Subskrybent kanałów

To diabeł niszczy człowieka, bo Bóg stał się człowiekiem

Na nienawiść diabła, która tkwi u źródeł cywilizacji śmierci wskazał papież podczas wczorajszej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Mdr 2,23-3,9), gdzie autor natchniony stwierdza, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” Ojciec Święty zaznaczył, iż przyczyną tej zazdrości jest wcielenie Syna Bożego, tego że Pan Jezus stał się człowiekiem. Dlatego szatan próbuje zniszczyć ludzkość.

Franciszek przytoczył fragment cytowanej Księgi, gdzie czytamy, że Bóg uczynił człowieka obrazem swej własnej wieczności, a jej autor przypomina, że jesteśmy dziećmi Bożymi i dodaje, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła”. Wskazał, że to szatan inspiruje w człowieku zazdrość, zawiść, rywalizację, chociaż „moglibyśmy żyć jak bracia, wszyscy w pokoju”. To tkwi u źródeł walki i chęci zniszczenia bliźniego, z takiej postawy rodzą się wojny i zniszczenia.

Papież przypomniał 30. rocznicę upadku zrodzonego z nienawiści muru berlińskiego, ale także nazistów i prześladowania wszystkich, którzy nie byli „czystej rasy ” oraz inne okrucieństwa wojen. Zauważył, że także dzisiaj jest wielu siewców nienawiści, którzy niszczą.

Ojciec Święty zauważył, że często w doniesieniach medialnych mowa jest o nienawiści, zniszczeniach, napaściach i wojnach. O wielu dzieciach umierających z głodu, z powodu chorób, bo nie mają wody, edukacji ani opieki zdrowotnej. Podkreślił, że przyczyną tych nieszczęść jest przeznaczanie pieniędzy na broń, która ma niszczyć. Dodał, że cywilizacja śmierci dociera także do ludzkiej duszy, ponieważ kryje się za nią diabeł, niewidzący człowieka, dlatego, że Syn Boży stał się jednym z nas. “Nie może tego tolerować” – zaznaczył Franciszek. Papież zauważył, że ten język nienawiści wkracza także do świata polityki, kiedy dochodzi do obmowy drugiego, by go poniżyć.

„Chciałbym, aby wszyscy dzisiaj o tym pomyśleli: dlaczego jest dziś na świecie tyle nienawiści? W rodzinach, które czasami nie mogą się pogodzić, w środowisku sąsiedzkim, w miejscu pracy, w polityce … Oto siewca nienawiści. Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła. Niektórzy mówią: ale Ojcze, diabeł nie istnieje, to zło, takie eteryczne zło … Ale Słowo Boże jest jasne. To diabeł zwrócił się przeciwko Jezusowi” – stwierdził Ojciec Święty.

„Módlmy się do Pana, aby sprawił w naszym sercu wzrost wiary w Jezusa Chrystusa, Jego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę, by walczyć z naszym ciałem i pokonać nasze ciało, szatana i zło. Niech ta wiara da nam moc, by nie wejść do gry tego wielkiego nienawistnika, wielkiego kłamcy, siewcy nienawiści” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

Kard. Sarah: módlcie się i pokutujcie za waszych pasterzy

„Dzięki nieustannej modlitwie w swym klasztorze Benedykt XVI dodaje nam sił. Ta modlitwa jest najpiękniejszą encykliką, jaką mógł przekazać dziś Kościołowi, który musi nauczyć się modlić” – uważa kard. Robert Sarah. Jego zdaniem to właśnie modlitwa jest głównym remedium na kryzys współczesnego Kościoła. „Jeśli myślicie, że wasi kapłani i biskupi nie są święci, to bądźcie święci dla nich! Pokutujcie i pośćcie za ich wady” – mówił prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego podczas spotkania z katolikami w Mediolanie.

Afrykański purpurat przypomniał, że to modlitwa, a nie zniesienie celibatu jest również podstawową odpowiedzią na brak powołań. Jezus przewidział taką sytuację i nie powiedział: musicie się jakoś przeorganizować, ale powiedział „módlcie się!”. Zdaniem kard. Saraha zniesienie celibatu wyrządziłoby w Kościele wielkie szkody.

Zachęcając wiernych do modlitwy, kard. Sarah zapewnił, że w ten sposób zdołają się obronić przed zagrożeniami, które niesie współczesny świat. Przeżywany przez niego kryzys ma różne przejawy, ale jego podstawową przyczyną jest odrzucenie Boga, zamknięcie Go w swoistym areszcie domowym. Tam gdzie Bogu odmawia się centralnego miejsca, tam i człowiek traci przynależną mu pozycję. Na tym opierały się totalitaryzmy XX w. i z tego wypływa też współczesny totalitaryzm relatywizmu. Jednym z tego przejawów jest ideologia gender, która jest lucyferiańską odmową przyjęcia od Boga swej natury. Dociera to również do Kościoła. Kard. Sarah ujawnił, że on sam musiał zająć się sprawą kobiety, która po zmianie płci została przyjęta do seminarium. „Musiałem interweniować, aby zatrzymać święcenia diakonatu” – powiedział prefekt watykańskiej kongregacji.

Afrykański kardynał zaznaczył, że mówiąc o współczesnym świecie musimy pamiętać, że to my doprowadziliśmy do jego dechrystianizacji. „Boli mnie, kiedy widzę, jak wielu biskupów zaprzedaje nauczanie Kościoła i tworzy podziały wśród wierzących” – mówił w Mediolanie kard. Sarah.

Władze episkopatu USA wybrane

67-letni arcybiskup Los Angeles, José Horacio Gómez pokieruje pracami Konferencji Episkopatu USA. Decyzję podjęli w Baltimore członkowie tamtejszej konferencji biskupów. Na jego zastępcę został wybrany abp Allen Henry Vigneron z Detroit. Pastrzee Kościoła w Stanach zjednoczonych podjęli też decyzje dotyczące obsady ważnych komisji swego episkopatu.

Abp José Horacio Gómez urodził się 26 grudnia 1951 r. w Monterrey w Meksyku. Po studiach filozoficznych, ekonomicznych i teologicznych otrzymał święcenia kapłańskie 15 sierpnia 1978 r. w prałaturze personalnej Opus Dei. Od 1987 r. mieszka w Stanach Zjednoczonych, a w 1999 został przełożonym Opus Dei w stanie Teksas. 23 stycznia 2001 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Denver, zaś 29 grudnia 2004 arcybiskupem San Antonio. Jest członkiem wielu komisji episkopatu USA oraz przewodniczącym komisji ds. migracji a także tłumaczenia Biblii na język hiszpański. 4 kwietnia 2010 roku Benedykt XVI mianował go arcybiskupem koadiutorem archidiecezji Los Angeles,

Arcybiskup Allen Henry Vigneron urodził się 21 października 1948 r. w Mount Clemens na terenie archidiecezji Detroit. 26 lipca 1975 r. przyjął święcenia kapłańskie, po czym na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie uzyskał w 1977 r. licencjat z teologii. Pracował duszpastersko w jednej z parafii w Detroit z przerwą na studia w Rzymie, a także wykładał w swym dawnym seminarium duchownym Najświętszego Serca w Detroit, którego był ponadto wicerektorem i dziekanem. W latach 1991-94 był oficjałem w Sekcji Pierwszej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Po powrocie do kraju był w latach 1994-2003 rektorem seminarium w Detroit. 12 czerwca 1996 r. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym tej archidiecezji. Sakrę przyjął 9 lipca tegoż roku. 10 stycznia 2003 r. papież powołał go na biskupa koadiutora diecezji Oakland w Kalifornii; 1 października bp Vigneron został ordynariuszem tej diecezji. 5 stycznia 2009 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Detroit, następcą kard. Adama Maidy. W łonie episkopatu Stanów Zjednoczonych był członkiem podkomitetu ds. katechizmu w Komisji ds. Nauki Katolickiej. Działał również w Krajowym Katolickim Centrum Bioetycznym Uniwersytetu Katolickiego Ameryki.

Pozostałe wybory:

Biskup George Vance Murry SJ, ordynariusz diecezji Youngstown w Ohio został przewodniczącym Komisji ds. Wolności Religijnej.

Arcybiskup Jerome Edward Listecki z Milwaukee w stanie Wisconsin został przewodniczącym Komitetu ds. Kanonicznych i Zarządzania Kościołem.

Biskup David Prescott Talley, ordynariusz diecezji Memphis w stanie Tennessee został przewodniczącym Komitetu ds. Ekumenicznych i Międzyreligijnych.

Biskup Andrew Harmon Cozzens, biskup pomocniczy archidiecezji Saint Paul and Minneapolis w stanie Minnesota będzie przewodniczył Komitetowi ds. Ewangelizacji i Katechezy.

Biskup David John Malloy, ordynariusz diecezji Rockford w stanie Illinois pokieruje Komisją ds. Międzynarodowej Sprawiedliwości i Pokoju.

Biskup James Vann Johnston, ordynariusz diecezji Kansas City-Saint Joseph w stanie Missouri został przewodniczącym Komisji ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

Andrzej Duda: Polakiem jest ten, kto ma Polskę w sercu

Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych. Dla mnie Polakiem jest każdy ten, kto ma Polskę w sercu. To jest dla mnie najważniejsze kryterium – powiedział prezydent Andrzej Duda w orędziu wygłoszonym we wtorek 12 listopada podczas inauguracyjnego posiedzenia IX kadencji Sejmu RP.

Inauguracyjne posiedzenie w południe otworzył marszałek senior Antoni Macierewicz, witając wszystkich parlamentarzystów oraz m.in. członków rządu, byłych prezydentów, korpus dyplomatyczny i przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, a także przedstawicieli wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych funkcjonujących w Polsce, po czym głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, nawiązując z jednej strony do ostatnich wyborów parlamentarnych, a z drugiej do obchodzonej wczoraj 101. rocznicy odzyskania niepodległości, że w najistotniejszych dla Polski sprawach najważniejsza jest jedność. Tłumaczył, że Polska jest jedna i wspólna, a on sam jest przekonany, iż “w wielu ważnych sprawach da się znaleźć porozumienie i wspólne zdanie”.

Przypomniał, że Rzeczpospolitą zawsze tworzyli obywatele różnych religii, wyznań i kultur, ale mimo tych różnic znajdowali porozumienie w sprawach dla Ojczyzny kluczowych. – Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych, którzy mają odmienne poglądy religijne czy ideowe. To wielka istota tej wspólnoty, że wszyscy żyjemy w Polsce i nazywamy się Polakami – powiedział prezydent.

Prezydent wyraził przekonanie, że mimo różnic w poglądach wybrani na nową kadencję parlamentarzyści zasiadają tutaj z pobudek patriotycznych. “Dla mnie Polakiem jest każdy ten, kto ma Polskę w sercu. To jest dla mnie najważniejsze kryterium” – dodał.

Andrzej Duda wspomniał też słowa św. Jana Pawła II, które padły w Sejmie przed dwudziestu laty: “Miejsce, w którym się znajdujemy, skłania do głębokiej refleksji nad odpowiedzialnym korzystaniem w życiu publicznym z daru odzyskanej wolności oraz nad potrzebą współpracy na rzecz dobra wspólnego”.

– Jakże te słowa są znaczące i w moim przekonaniu powinny być gdzieś tutaj wyrzeźbione. One są najważniejszym przekazem, jaki mógł dać papież ludziom, zasiadającym w tej izbie – podsumował prezydent.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Prezydent przypomniał, że w wolną Polskę – czy to w roku 1918, roku 1939 czy w Powstaniu Warszawskim – bili się ludzie różnych religii i wyznań, tak chrześcijanie, jak i wyznawcy judaizmu czy islamu. – To jest to, co ich wszystkich łączyło – nasza wielka wspólna tradycja ponad tysiąca pięćdziesięciu lat państwa polskiego, wyrosłego na korzeniach chrześcijańskich, chrześcijaństwa, które przyjęliśmy przez Czechy z Rzymu – powiedział.

– Ale to wiele kultur, które się spotkały na tej ziemi na przebiegu, ukształtowało przez stulecia nasze społeczeństwo – mówił prezydent. Wspomniał też o wielkiej roli polskiej inteligencji i duchowieństwa, które współtworzyły polską tożsamość narodową i polską państwowość.

Andrzej Duda wyjaśnił też, że podstawą patriotyzmu w odróżnieniu do nacjonalizmu i innych postaw jest miłość. – Niech miłość do współobywatela będzie tym elementem podstawowym, przed wszystkim, co się dzieje – dodał.

Zaznaczył, że “poglądy można mieć i trzeba je mieć”. – Państwo je macie, one są bardzo często wyraziste, mocne i głębokie. Ja proszę, żeby język debaty nie był radykalny, a był językiem szacunku. To jest potrzebne Polsce. Proszę, by debata sejmowa nie budziła zgorszenia – zaapelował Andrzej Duda.

Marszałek senior Antoni powiedział z kolei, że zdecydowana większość Polaków chce jedności opartej na wartościach narodowych i chrześcijańskich. – Polacy dali temu wyraz, wybierając najbardziej reprezentatywny Sejm czasów najnowszych – dodał.

Zaznaczył ponadto, że nowy Sejm jest bardzo zróżnicowany, ale absolutna większość wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie odwoływały się do wartości narodowych, katolickich i niepodległościowych.

Wkrótce wyniki śledztwa w sprawie byłego kardynała McCarricka

Rezultat śledztwa watykańskiego sprawie Theodore’a McCarricka zostać opublikowane na początku 2020 r., powiedział kardynał Sean O’Malley. Metropolita Bostonu należy do Rady Kardynałów i przewodniczy Papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich.

Kard. O’Malley przedstawił pokrótce aktualną sytuację dotyczącą stanu dochodzenia Stolicy Apostolskiej w sprawie McCarricka podczas dorocznego jesiennego zgromadzenia plenarnego biskupów USA w Baltimore w stanie Maryland, które odbywa się w dniach 11-13 listopada. Przed kilkoma dniami wraz z biskupami z Nowej Anglii został on przyjęty w ramach wizyty ad limina przez Ojca Świętego oraz spotkał się z kierownictwem dykasterii watykańskich. „Nie baliśmy się poruszyć kwestii odnośnie do raportu dotyczącego Theodore’a McCarricka i podkreśliliśmy ważność opublikowania odpowiedzi na wiele poważnych pytań w tej sprawie” – powiedział kard. O’Malley. Zaznaczył, że rozmawiając z Sekretarzem Stanu, kard. Pietro Parolinem podkreślił, iż biskupi, księża, zakonnicy i wierni świeccy w Stanach Zjednoczonych z niepokojem czekają na wyniki dochodzenia dotyczącego tego jak McCarrick „mógł zostać arcybiskupem i kardynałem, kto, co i kiedy wiedział na ten temat”.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

„Długie oczekiwanie spowodowało wielką frustrację biskupów i naszego ludu, a także surową, a nawet cyniczną interpretację pozornej ciszy”, dodał metropolita Bostonu.

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin zapewnił delegację z USA o tym, że pierwotnie Watykan miał zamiar opublikowania odpowiedzi na śledztwo przed obecnym spotkaniem biskupów USA w Baltimore, ale zakres śledztwa i ilość informacji odkrytych w tym procesie wymusiły późniejszą datę publikacji.

„Jest pragnienie, staranie o dokładność i przejrzystość, aby odpowiedzieć na pytania ludzi, a nie tylko tworzyć więcej pytań” – powiedział kard. O’Malley o działaniach Stolicy Apostolskiej.

Kardynał dodał, że widział „potężny dokument” Watykanu, który jest tłumaczony na język włoski w celu prezentacji papieżowi Franciszkowi, z zamierzoną publikacją na początku 2020 roku.

Rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem

Konferencje, Msze św. i modlitwy o uzdrowienie – złożą się na program 3 dniowych rekolekcji z o. Jamesem Manjackalem, charyzmatykiem, Misjonarzem Miłosierdzia. Rekolekcje odbywać się będą od 22 do 24 listopada w Warszawie.

Mottem spotkania będą słowa z Księgi Psalmów: „On leczy złamanych na duchu i przewiązuje ich rany” (Ps 147,3).Każdy z trzech dni rekolekcyjnych rozpoczynać się będzie modlitwą różańcową. Każdego dnia odprawiana też będzie Eucharystia. Uczestnicy wysłuchają też kilku konferencji o. Manjackala, modlić się będą Koronką do Bożego Miłosierdzia. Dwa rekolekcyjne wieczory poświęcone będą na adorację z modlitwą o uzdrowienie.

O. James Manjackal, urodzony w Indiach, jest członkiem Zgromadzenia Misjonarzy Świętego Fran-ciszka Salezego [MSFS]. W czasie pracy jako wykładowca w seminarium dzięki modlitwie młodego człowieka został uleczony fizycznie i duchowo i od tego momentu zapragnął głosić rekolekcje charyzmatyczne na całym świecie.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Podczas tych niezwykłych spotkań mają miejsce liczne uzdrowienia zarówno fizyczne, jak i duchowe. Rekolekcje składają się z części modlitewnych, w tym modlitw o uzdrowienie oraz konferencji, pod-czas których głoszona jest nauka w oparciu o Pismo św. i zasady wypływające z nauczania Kościoła.

Podczas swej posługi o. Manjackal odwiedził ponad 100 krajów. Z jego nauczania i uzdrawiania skorzystały już tysiące ludzi. W Polsce gościł kilkanaście razy. Sam o. James daleki jest od nazywania siebie uzdrowicielem. Wielokrotnie powtarza, iż to nie on uzdrawia, lecz Jezus.

Rekolekcje odbywać się będą od 22 do 24 listopada br. w Hali widowiskowo – sportowej, ul. Poezji 5 w Warszawie. Więcej informacji: www.badzdobrejmysli.pl oraz www.parafiamiedzeszyn.pl

Sesja „Europa Christi” z udziałem kard. Müllera

„Karta Praw Rodziny z inspiracji św. Jana Pawła II. Rodzina ostoją niepodległości”. – to temat sesji „Europa Christi”, która odbyła się 11 listopada w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Głównym organizatorem sesji, w ramach III Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” była Fundacja „Studium Culturae Ecclesiae”. W sesji wziął udział kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Otwierając sesję ks. Paweł Stypa, wiceprezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae” podkreślił, że „rodzina jest miejscem dziedziczenia historii. Jest ona miejscem wzrostu człowieka. Rodzina jest wspólnotą zachowania kultury, wartości i duchowości”.

Słowo abp Józefa Kupnego metropolity wrocławskiego do uczestników Kongresu „Europa Christi” odczytał bp Andrzej Siemieniewski, biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.

Abp Józef Kupny przypomniał m.in. słowa św. Jana Pawła II, że „Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa”.

„Europejczycy przypominają spadkobierców, którzy roztrwonili dziedzictwo przodków” – napisał abp Kupny i podkreślił, że dzisiaj narzuca się antropologię bez Boga i bez Chrystusa. – Zapomnienie o Bogu prowadzi do porzucenia człowieka. Temat rodziny staje się elementem spirali milczenia – napisał abp Kupny.

Moderator Ruchu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusz Skubiś przypomniał, że „Europa Christi” to jest ruch oddolny. – Chodzi o to, aby Chrystus odzyskał miejsce w Europie. Europa jeśli chce się uratować, to musi otworzyć drzwi Chrystusowi. Europie trzeba przywrócić wiarę w Chrystusa Zmartwychwstałego. – mówił ks. Skubiś.

– Księgą Ruchu „Europa Christi” są Dzieje Apostolskie, bo one pokazują pierwszy Kościół, który żyje Chrystusem zmartwychwstałym – kontynuował ks. Skubiś i przypomniał, że „kultura chrześcijańska bazuje na dwóch słowach: Będziesz miłował”.

Kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówiąc o „tożsamość Polski w wierze katolickiej” podkreślił znaczenie wiary i rolę Kościoła katolickiego w trudnej sytuacji geopolitycznej i niełatwych dziejach Polski.

– Od czasów trzech rozbiorów i pomimo polityki totalnego wyniszczenia narodowej, kulturowej i religijnej tożsamości Polaków, na podstawie hitlerowsko-stalinowskiego paktu z 23 sierpnia 1939 r., podczas niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, a potem w czasie zimnej wojny po popadnięciu pod władzę komunistyczną, aż do wyzwolenia się w 1989 r., udało się Polakom zachować swój fizyczny byt i duchową niepowtarzalność jedynie przez wiarę chrześcijańską i Kościół katolicki – mówił kard. Müller i dodał, że „pozostaje zawstydzającym wspomnieniem fakt, że w oświeconej zachodniej Europie przyglądano się bez empatii tragedii sąsiedniego narodu”.

Nawiązując do myśli wielkiego teologa Henri de Lubaca kard. Müller dokonał analizy kondycji społeczeństw uprawiających „humanizm bez Boga”.

Polskę nazwał „latarnią europejskiej tożsamości i chrześcijańskiego humanizmu w najbardziej ścisłym tego słowa znaczeniu”. – Przyszłość jest polem, na którym ma się potwierdzić historyczne dziedzictwo. Pochodzenie wciąż pozostaje przyszłością a wiara w Boga pięknie współegzystuje w tak przesyconym katolicyzmem kraju jak Polska z autonomiczną suwerennością i wolnością religijną jednostki oraz narodu w państwie z demokratyczną konstytucją – mówił kardynał.

– Polska, żyjąca przez dwa stulecia pod ciężarem cierpień i wykazująca niezłomne umiłowanie wolności udowodniła, że wiara w Boga i przyznanie do katolicyzmu nie tylko da się pogodzić z nowoczesnymi celami, takimi jak autonomia obyczajowa jednostki, demokracja, wolność religijna, suwerenność narodowa i prawo narodów do stanowienia o sobie, ale że również Kościół katolicki, głosząc prawdę objawioną, jednocześnie promuje naturalne prawo obyczajowe i niezbywalne prawa człowieka, które w Bogu mają swojego najważniejszego obrońcę i najpewniejszy fundament – mówił kard. Müller.

Na zakończenie, z okazji Święta Niepodległości, życzył Polsce, aby zawsze podąża za swoim powołaniem, by była krainą wiary w Boga i wolności człowieka.

Następnie Joanna Lubieniecka przybliżyła sylwetkę sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, jako „orędownika chrześcijańskiej rodziny”. – Jego opus vitae to było duszpasterstwo studentów. Był to kapłan bez reszty oddany Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. W swojej kapłańskiej służbie troszczył się o rodziny – mówiła m.in. Joanna Lubieniecka.

Ks. prof. dr hab. Józef Krukowski (PAN) omawiając temat rodziny w Konstytucji RP podkreślił, że „rodzina ma wpływ na kształtowanie się szerszych grup społecznych”. – Dlatego ideologia LGBT atakuje podstawowe założenia rodziny. Abp Marek Jędraszewski słusznie nazwał tę ideologię „tęczową zarazą” – mówił ks. Krukowski.

Prelegent przypomniał art. 18 Konstytucji RP, który stwierdza, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.

– W wielu innych artykułach Konstytucji jest zwrócona szczególna uwaga na rodzicielstwo. Postulaty zgłaszane przez organizacje pozarządowe, które chcą znieść definicję małżeństwa nie są konstytucyjne. Konstytucja gwarantuje opiekę nad rodziną – kontynuował prelegent.

Ks. Krukowski podkreślił również, że „rodzina według własnych przekonań ma prawo na obecność religii w szkołach. To jest podstawowe prawo rodziców”.

Obecna na sesji europoseł Beata Kempa pokreślił, że „trwa walka o sumienie i rodzinę. Potężne środki są przekazywane na rozbicie rodziny i na rozmycie definicji małżeństwa i rodziny. Kiedy powrócą wartości chrześcijańskie to przegra ideologia inżynierii nowego człowieka”.

Ks. dr Jacek Marek Nogowski (UKSW) omawiając funkcje społeczne rodziny i jej zagrożenia w dobie współczesnej zaznaczył m.in., że „modny zachodni styl życia stał się pożądanym modelem życia, a niesie on wiele zagrożeń rodzinie”. – Próbuje się zmienić model rodziny opartej na związku kobiety i mężczyzny – zaznaczył prelegent.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Natomiast ks. prof. dr hab. Tadeusz Borutka (UPJPII) przybliżył wkład św. Jana Pawła II w budowanie zjednoczonej Europy. – Jan Paweł II był wielkim orędownikiem i krzewicielem idei jedności europejskiej. Wizja zjednoczonej Europy stanowiła ważną treść jego nauczania – mówił ks. Borutka i wskazał na pojęcie Europy jako wspólnoty ducha. – Europa nie jest tylko miejscem geograficznym, ale także pojęciem kulturowym – mówił prelegent.

Za szwajcarskim filozofem personalistą Denisem de Rougemont podkreślił, że „im Europa jest mniej chrześcijańska, tym bardziej zagrożona jest jej jedność”. – Zdaniem tego filozofa, chrześcijaństwo jest ważne dla Europy z dwu powodów: ponieważ zabezpiecza rzeczywistą godność jednostki, a także dlatego, że przez swój uniwersalizm pozwala przezwyciężać wszelkie egoizmy i partykularyzmy. Chrześcijaństwo, jak podkreśla de Rougemont w „Liście otwartym do Europejczyków”, odziedziczonej po kulturze grecko-rzymskiej moralności umiaru i pragmatycznego rozumu przeciwstawia ewangeliczny poryw bezinteresownej miłości, prawu siły – służbę bliźniemu, kultowi sukcesu – ducha ofiary i w ten sposób twórczo inspiruje kulturę europejską – mówił ks. Borutka.

Ks. prof. dr hab. Bogusław Drożdż (PWT) podkreślił, że „działać w duchu katolickiej nauki społecznej to patrzeć oczami Kościoła, demaskować błędne mechanizmy myślenia i działania”. – Mamy do czynienia z ubóstwieniem indywidualizmu. Obecny jest mechanizm konsumpcjonistyczny – mówił prelegent.

Ks. Drożdż wskazał na godność człowieka. – Należy uświadamiać ludziom, że dzięki godności mogą decyzje podejmować samodzielnie, a nie pod dyktando pieniędzy, mediów i poprawności politycznej. Godność człowieka jest motywem wszelkich działań. Jest ona weryfikatorem ustanowionego prawa, uprawianej nauki i wyznawanej wiary – kontynuował ks. Drożdż.

Dr Ewelina Kondziela (Prezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”) przypomniała m.in., że „rodzina jest uprzywilejowanym miejscem rozwoju godności człowieka. Potrzeba wychowania i samowychowania”. – Rodzina jest pierwszą szkołą poczucia zbiorowego „my”. W rodzinie człowiek zdobywa początkową zdolność samowychowania – mówiła dr Ewelina Kondziela.

Natomiast ks. dr Kazimierz Kurek SDB nawiązując do Karty Praw Rodziny przypomniał, że „ jest ona zapisem prawa naturalnego”. – Rodzina musi strzec prawa. Bierność to jest podstawowy element zagrożenia – mówił ks. Kurek i przypomniał art. 8 Karty Praw Rodziny, który stwierdza, że „rodzina ma prawo do wypełniania swej funkcji społecznej i politycznej w budowaniu społeczeństwa”.

Prelegent zaznaczył również, że dzisiaj w Polsce jest „brak laikatu katolickiego zaangażowanego” i podkreślił, że „przyszłość rodziny idzie przez podręczniki szkolne”.

Podsumowując sesję wrocławską Kongresu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusz Skubiś podkreślił, że „Polska tożsamość była broniona, a nawet wykrwawiona”. – Rodzina jest ostoją niepodległości ludzkiego bytowania – mówił ks. Skubiś i zaznaczył, że „Jan Paweł II był teologiem ciała. A to wielka i potrzebna teologia”.

Moderator Ruchu „Europa Christi” wskazał również na „potrzebę jedności mediów katolickich”.

Podczas wrocławskiej sesji „Europa Christi” wystąpił również chór „Borromeo” pod dyrekcją Irminy Zakowicz.

III Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” pt. „Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, prawdy i pokoju” rozpoczął się już w lutym br. na Jasnej Górze. Kolejne sesje Kongresu odbyły się już w Velehradzie w Czechach, Nitrze na Słowacji, w Lublinie, Warszawie. Kolejna sesja Ruchu „Europa Christi” odbędzie się m.in. we Lwowie, w dniach 18-20 listopada.

Inspiracją do powołania Ruchu „Europa Christi” (Europa Chrystusa) była konferencja na temat stanu i współczesnych wyzwań dotyczących Starego Kontynentu, która odbyła się w 2016 r. w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Ruch zorganizował już trzy Międzynarodowe Kongresy „Europa Christi” oraz spotkania m. in. w Ołomuńcu, Velehradzie, Brukseli, Wilnie.

Prof. Koseła: przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie poważnym

Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – ocenił socjolog prof. Krzysztof Koseła, komentując spadek liczby seminarzystów w Polsce. Do polskich seminariów wstąpiło w tym roku 498 kandydatów do kapłaństwa, o 122 mniej niż w roku 2018 – wynika z danych uzyskanych przez KAI.

Prof. Koseła zauważył, że przy okazji poszukiwania przyczyn spadku ilości kandydatów do kapłaństwa, należy na wstępie zadać pytanie o demografie – dlaczego rodzi się mniej dzieci oraz dlaczego młodzież jest mniej religijna. Jego zdaniem, zmieniła się polska mentalność – Ze społeczeństwa, w którym wartości katolickie były bardzo ważne, staliśmy się społeczeństwem, dla którego ważny jest duży samochód – stwierdził.

Socjolog podkreślił, że Kościół katolicki na Soborze Trydenckim wypracował pewną wizję kapłaństwa, jako dar szczególnego wybrania, szybsza droga do świętości. – Obecnie żyjemy w czasach, w których te idee się wytarły, zbladły. W rozumieniu kapłaństwa przez kapłanów, jak i w rozumieniu kapłaństwa przez ludzi świeckich. Myśląc „kapłan” społeczeństwo straciło poczucie, że jest to człowiek szczególnie wyróżniony – dodał.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Prof. Koseła odniósł się do opublikowanego niedawno artykułu, w którym pewien socjolog podał dane dotyczące księży łamiących celibat. – Te badania nie były wiarygodne, a jednak funkcjonowały jako coś oczywistego. To mówi wiele o myśleniu katolików, którzy zamiast zweryfikować informacje, przyjęli je jako coś oczywistego. Wydaje się, że nie są to trafne wyniki, ale sama reakcja na to wydarzenie, obrazuje w jaki sposób ludzie patrzą dziś na kapłaństwo. Podobnie było w kwestii pedofilii w Kościele. Wszyscy się zasmucili zamiast podnieść wielkie larum, że coś się załamało w Kościele. Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – powiedział.

Zdaniem socjologa, jest to główna przyczyna braku powołań do kapłaństwa. – Wybudowano wielkie gmachy seminaryjne. Teraz są one niemalże puste. Straciliśmy pewną idee świętości kapłaństwa. Nie jest to już stan do którego aspirują młodzi ludzie, aby pięknie przeżyć życie, tak jak to było dawniej – wyjaśniał.

– Oczywiście w porównaniu do tego co dzieje się np. we Francji, spadek powołań jest o wiele mniejszy, ale myślę, że należy przemyśleć jak wypracować nowe spojrzenie na kapłaństwo, jako naprawdę godny, poważny i piękny stan. Ludzie chcą uczestniczyć w czymś ważnym i pięknym – podsumował prof. Koseła.

XXII Targi Wydawców Katolickich na KUL

W dniach od 19–21 listopada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II odbędą się XXII Targi Wydawców Katolickich. W wydarzeniu organizowanym przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich i KUL swój udział zapowiedziało 38 oficyn wydawniczych z całej Polski.

Targi, jak co roku, są dla wydawnictw okazją do zaprezentowania swojego dorobku wydawniczego, promowania czytelnictwa, spotkania z czytelnikami, a wszystkim zainteresowanym dobrą książką do spotkania z nią w jednym miejscu o szerokim wachlarzu tematyki, edytorstwa i formach (książka tradycyjna, elektroniczna, e-booki).

“W tym roku pragniemy włączyć się w trwający jubileusz 100-lecia niepodległości Polski, w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w rozpoczynający się Rok Świętego Jana Pawła II, w 450. rocznicę Unii Lubelskiej oraz w przygotowania do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego” – wyjaśnia ks. Roman Szpakowski, prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich.

W ramach Targów zaplanowano koncert „Serce dla Ciebie, Polsko” w wykonaniu Danuty Stankiewicz (śpiew), Mariusza Jaśko (śpiew), Filipa Borowski (recytacje). Artystom towarzyszyć będzie zespół muzyczny Piotra Kubackiego. Koncert przedstawia w pigułce historię Polski poprzez muzykę i słowo. Utwory muzyczne, charakterystyczne dla danego okresu dziejowego tworzącej się państwowości polskiej, przeplatają się z krótką opowieścią o ich powstaniu, a wiersze oraz efekty audiowizualne dopełniają obraz.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Wśród utworów wykonywanych przez artystów są np. „Bogurodzica”, „Rota”, „O mój rozmarynie”, „Marsz Pierwszej Brygady”, „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”, „Rozszumiały się wierzby płaczące”, a także utwory współczesnych kompozytorów. Dodatkowo podczas koncertu wybrzmią utwory związane ze Świętym Janem Pawłem II

Koncert odbędzie się drugiego dnia Targów, 20 listopada o godz. 19.00 w Auli im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego KUL.

Organizatorzy zapraszają też na szereg innych wydarzeń towarzyszących imprezie targowej, m.in. na konferencję z okazji 130-lecia urodzin Zofii Kossak pt. “Zofia Kossak pisarka z Ziemi Lubelskiej” (środa, 20 listopada, godz. 9.30 w Sali Collegium Jana Pawła II) oraz kilka wystaw przygotowanych przez Stowarzyszenie Civitas Christiana, w tym “ekspozycję “Wyszyńskiego i Wojtyły gramatyka życia”, przygotowaną przez Biuro Edukacji Narodowej IPN oraz Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Uroczyste otwarcie XXII Targów Wydawców Katolickich nastąpi we wtorek 19 listopada o godz. 10.00. Targi będą się odbywały w holu Collegium Jana Pawła II, na parterze, w godz. 9.00-18.00. Wstęp jest bezpłatny.

Patronatem honorowym imprezę objęli metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski i ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński, rektor Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Na Placu św. Piotra otwarto czasowy ośrodek zdrowia dla bezdomnych

Na placu św. Piotra w Watykanie otwarto 10 listopada już po raz trzeci czasowy ośrodek zdrowia, który będzie udzielał bezpłatnej pomocy medycznej osobom bezdomnym i potrzebującym. Lekarze przyjmują w ośrodku w godzinach od 8.00 do 22.00 i nie są wymagane wcześniejsze zapisy, ani dowody ubezpieczeniowe.

Po raz pierwszy taka pomoc medyczna była zorganizowana w 2017 roku z okazji ogłoszonego przez papieża Franciszka Światowego Dnia Ubogich. W kilkunastu kontenerach centrum oferuje przez cały tydzień bezpłatne leczenie oraz badania wszystkim osobom, które nie mają możliwości uzyskania pomocy medycznej.

Dzięki pomocy różnych ośrodków zdrowia oraz lekarzy udało się tym razem znacznie poszerzyć ofertę pomocy, poinformował Portal Vatican News. W tym roku obok lekarzy internistów przyjmować będą kardiolodzy, diabetolodzy, dermatolodzy, reumatolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, ginekolodzy oraz okuliści.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Oferowane są także kliniczne analizy, badania USG oraz szczepienia przeciw grypie. Całość jest finansowana ze składek zorganizowanych przez Papieską Radę ds. Nowej Ewangelizacji. W najbliższą niedzielę 17 listopada, z okazji Światowego Dnia Ubogich, papież Franciszek odprawi Mszę św. w bazylice św. Piotra z udziałem wolontariuszy. Po liturgii w auli audiencyjnej Pawła VI zaplanowano obiad dla ok. 1,5 tys. potrzebujących.

Pieśni patriotyczne na krakowskim rynku

Po raz kolejny 11 listopada wieczorem na Głównym Rynku w Krakowie mieszkańcy i przyjezdni mogli wspólnie wyśpiewać piosenki patriotyczne. Pod hasłem „Radosna Niepodległości” odbyła się tam 75. już Lekcja Śpiewania.

Waldemar Domański, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki i pomysłodawca Lekcji Śpiewania podkreślił, że są one przestrzenią, która łączy mimo jakichkolwiek podziałów widocznych w codzienności.

– Śpiewamy wszyscy w jednym momencie te same słowa. I to nie byle jakie. Ale opowiadające naszą przeszłość. Przypominające poruszającymi słowami i muzyką wspaniałą historię Polski w pigułce – podkreślił.

To właśnie Waldemar Domański wspólnie z Ewą Kornacką poprowadził ten niezwykły koncert, którego głównym wykonawcą była… zgromadzona publiczność. Na twarzach uczestników wydarzenia widać było radość ze śpiewania kolejnych zwrotek znanych i mniej znanych pieśni o ojczyźnie.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Zebrani zaśpiewali wspólnie z artystami kabaretu Loch Camelot m.in. „Święta miłości. Hymn Szkoły Rycerskiej”, „Walczą karabiny” czy „My, pierwsza brygada”. Pomagały im w tym też specjalne śpiewniki, których kancelaria Prezydenta Miasta Krakowa, Jacka Majchrowskiego, przygotowała 6,5 tys. sztuk.

– To naprawdę wyjątkowy czas. Stoimy ramię w ramię, ciesząc się i ze śpiewem na ustach. Czy można wyobrazić sobie lepsze zakończenie dnia, w którym mamy radować się z niepodległości? Jedność i wspólnota między nami, ponad wszelkimi sporami – to właśnie dają nam te spotkania – oceniła pani Maria.

Krakowskie Lekcje Śpiewania to przewrotna forma koncertu polegająca na tym, że to nie artyści, ale publiczność jest głównym wykonawcą. Odbywają się one z okazji wydarzeń patriotycznych oraz Bożego Narodzenia, kiedy to przybyli wspólnie śpiewają kolędy.

Konferencja Biskupów USA wybiera nowego przewodniczącego

W Baltimore rozpoczęło się 11 listopada jesienne zebranie Konferencji biskupów USA. Jednym z najważniejszych punktów w programie jest wybór nowego przewodniczącego episkopatu. Zazwyczaj po upływie kadencji przewodniczącego, jego następcą bywa wiceprzewodniczący. Jeśli tak się stanie, wówczas następcą ustępującego, 70-letniego kardynała Daniela DiNardo na czele Kościoła katolickiego w USA powinien stanąć arcybiskup Los Angeles, 67-letni José Horacio Gómez.

Gdyby tak się stało, wówczas urodzony w meksykańskim Monterrey abp Gómez byłby pierwszym Latynosem na urzędzie przewodniczącego Konferencji Biskupów USA. Kapłan Opus Dei zamieszkał w USA w latach 1980-tych, obywatelstwo Stanów Zjednoczonych otrzymał w 1995 roku. Już kilka lat później znalazł się wśród 25 najbardziej wpływowych Hiszpanoamerykanów magazynu “Time”.

Abp Gómez ma opinię człowieka skromnego i cichego, jednak w ostatnich latach coraz mocniej zabierał głos. W sposób zdecydowany bronił migrantów i szukających azylu ludzi z południa kontynentu. Po zamachu w El Paso w swojej gazecie diecezjalnej napisał, że „biały nacjonalizm nie jest czymś nowym”. “Mit, że Ameryka została utworzona przez białych i dla białych, jest właśnie takim mitem” – powiedział.

W opinii mediów USA arcybiskup Los Angeles byłby idealnym pomostem między dwoma skrzydłami biskupów: umiarkowanych konserwatystów lojalnych wobec papieża Franciszka i tradycjonalistów, którzy dość sceptycznie odnoszą się do kursu reform wprowadzonego przez papieża z Argentyny. Ponadto abp Gómez reprezentuje demograficzną przyszłość katolików USA. Już dziś bowiem czterech spośród 10 wiernych pochodzi z hiszpańskiego kręgu kulturowego szanującego tradycyjne wartości, a pod względem społeczno-ekonomicznym nastawieni są raczej liberalnie.

synteza Biskupi 11 listopada: “kocham Polskę” sprawdza się w codzienności

Przed jesiennym zebraniem w dniach 11-13 listopada swoje kandydatury na przewodniczącego episkopatu zgłosiło 10 biskupów USA. Spośród nich będzie też wybrany następny wiceprzewodniczący. Katolickie media USA odnotowały, że nie ma wśród nich trzech hierarchów, zdecydowanych zwolenników Franciszka. Są to: arcybiskup Chicago, Blase Cupich, kardynał Joseph Tobin z Newark oraz Robert McElroy , biskup w San Diego.

W jesiennym zebraniu episkopatu USA w Baltimore nie uczestniczą biskupi z Nowego Jorku, gdyż w tym czasie przebywają z wizytą ad limina w Watykanie oraz zostaną przyjęci na audiencji u papieża Franciszka. W wyborach na nowego przewodniczącego episkopatu wyślą swoje głosy z Watykanu.

Kraków: 3. Światowy Dzień Ubogich

Od modlitewnego Jerycha w kościele św. Barbary na Małym Rynku rozpoczną się w środę obchody 3. Światowego Dnia Ubogich. W Krakowie potrwają one do niedzieli.

Wśród zaproszonych gości są m.in. Lidia i Marcin Pospieszalscy, krakowscy sportowcy i artyści. Ideą wydarzenia jest nie tylko doraźna pomoc udzielana osobom wykluczonym, bezdomnym i zmagającym się z biedą. – Zależy nam przede wszystkim na tym, by stworzyć z nimi wspólnotę, nie marginalizować ich – wyjaśnia Julia Bromberek, rzecznik prasowy wydarzenia.

Na Małym Rynku stanie, jak w poprzednich latach, Namiot Spotkań, gdzie zaplanowano cykl warsztatów artystycznych, tanecznych i aktorskich. Lidia Pospieszalska poprowadzi zajęcia z emisji głosu, a Marcin Pospieszalski przekaże podstawy gry na instrumentach muzycznych. Uczestnicy warsztatów oraz rodzina Pospieszalskich i ich przyjaciele wystąpią na zakończenie ŚDU we wspólnym koncercie uwielbieniowym.

Od czwartku odbywać się będą ponadto warsztaty teatralne z Magdaleną Sokołowską, Agnieszką „Tolą” Słomką i Juliuszem Chrząstowskim oraz warsztaty taneczne z Marysią Pospieszalską i Piotrem Zgorzelskim. Uczestnicy tych spotkań zaprezentują zdobyte umiejętności w sobotni wieczór. Nowością są zawody sportowe z nagrodami. Wśród zapowiadanych gości jest m.in. Kuba Błaszczykowski.

Oprócz zabawy, modlitwy i spotkań przy posiłkach, ubodzy będą mogli uzyskać w namiocie praktyczne porady od psychologów, pracowników socjalnych i prawników. Osoby w kryzysie bezdomności i doświadczające ubóstwa otrzymają paczki z żywnością i artykułami higienicznymi, ciepłe rękawiczki, czapki i szaliki, a zwycięzcy zawodów sportowych – również przydatne w okresie zimowym termosy i kubki. Na krakowskie Planty i okolice Rynku Podgórskiego wyruszą mobilne patrole wolontariuszy z rozgrzewającą herbatą i zaproszeniem do Namiotu Spotkań.

W kościele św. Barbary od środy trwać będzie nieustanna, 24-godzinna modlitwa w intencji wszystkich mieszkańców Krakowa, zwłaszcza najuboższych, a w bazylice Mariackiej franciszkanin z Katowic o. Wawrzyniec Jaworski OFM głosić będzie nauki rekolekcyjne dla bezdomnych, wykluczonych i wszystkich, którzy czują, że w różnych sferach życia czegoś im brakuje.

W siedzibie Dzieła Pomocy im. św. Ojca Pio na ul. Smoleńsk potrzebujący mogą korzystać z łaźni, przebrać się i odświeżyć. Czekać będą na nich także fryzjerzy, wizażyści i makijażystki. Metamorfozy służą nie tylko poprawie samopoczucia. Są pomocne m.in. dla osób, które chcą wyrobić sobie nowe dokumenty albo szukają pracy i potrzebują zdjęcia do CV.

W tym roku obchody Światowego Dnia Ubogich odbywać się będą w Krakowie w dniach 14 – 17 listopada. Przebiegać będą pod hasłem „Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie” (Ps 9, 19). Szczegółowy program i aktualne informacje znajdują się na stronie sdu.malopolska.pl.

Koszalin: 26. Diecezjalna Pielgrzymka Ruchu Światło-Życie

W jubileusz 40-lecia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka ponad 400 oazowiczów pielgrzymowało do Koszalina pod hasłem “Wolni i wyzwalający”.

Wszystkie gałęzie Ruchu Światło-Życie: dzieci, młodzież, rodziny oraz powstała w tym roku w Koszalinie oaza dorosłych zebrały się 11 listopada w budynku seminarium duchownego na Diecezjalnej Pielgrzymce. Wzięło w niej udział ponad 400 osób z całej diecezji. Pielgrzymom towarzyszył bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie. Biskup przewodniczył Mszy św. wieńczącej spotkanie.

Temat tegorocznej pielgrzymki “Wolni i wyzwalający” nawiązuje do 40-lecia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka (KWC). – Chociaż podejmujemy go na każdych rekolekcjach, w tym roku robimy to w jeszcze szerszym wymiarze. Chodzi o to, byśmy wciąż na nowo odkrywali w sobie potrzebę dawania siebie samego innym, bo właśnie tym jest krucjata – wyjaśnia Małgorzata Kasprowicz z diakonii komunikowania społecznego.

Ks. Dawid Hamrol, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie podkreśla, że krucjata ma charakter ewangelizacyjny. – Ludzie zaczynają widzieć problem swojego zniewolenia, gdy jest już za późno, gdy muszą przyznać “straciłem wolność” przez alkohol, papierosy, narkotyki, internet, pracoholizm – wymienia. – A przecież wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za siebie, bo żyjemy w społeczeństwie, które predysponuje nas do utraty wolności. Dlatego członkowie oazy podejmują krucjatę, która wyzwala, a ich świadectwo działa na zewnątrz naszego ruchu.

Pielgrzymom pomógł to zrozumieć ks. Krzysztof Dukielski, moderator krajowy KWC, który w konferencji ukazał, że sednem krucjaty jest miłość agape, która spala się dla innych i w ten sposób oazowicz może w pełni rozwijać swoje charyzmaty. Wyjaśnił to na przykładzie mającego 18-letnią historię herbu krucjaty, w którego centrum stoi krzyż. Puste miejsce na jego rewersie ks. Dukielski ukazał jako miejsce każdego, kto dobrowolnie daje się razem z Chrystusem przybić się do krzyża. Ale nie dla samego cierpienia, lecz by w tych trudach dać się nieść przez ukrzyżowanego Pana.

W homilii mszalnej biskup Włodarczyk podjął temat wytrwałości w podążaniu do celu. Stwierdził, że choć jest ona trudna, to wytrwać do końca w zobowiązaniach mogą ci, którzy mają wzrok utkwiony w Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego.

Biskup przedstawił drogę chrześcijanina, na której etapem oznaczającym dojrzałość jest nawiązanie osobistej relacji z Chrystusem, co staje się rozstrzygające dla reszty życia. Śladem, po którym biskup zalecał kroczyć na tej drodze, są ślady Maryi, wiodące do stóp Krzyża.

Bp Włodarczyk przyznał, że to trudne miejsce, bo wielu ludzi nawet apostołowie, właśnie pod Krzyżem, objawiło swoją słabość. Jednak nie Maryja. Jej obecność w tym miejscu objawiała, jak ważna w miłości jest obecność. – W Krucjacie Wyzwolenia Człowieka doświadczamy tego jako współobecności, współcierpienia z osobą, która doświadcza słabości nałogu – powiedział biskup.

Kaznodzieja zaznaczył na koniec, że to, że jest się wolnym, wymaga odkrycia. – Czy można z tej Chrystusowej wolności zrezygnować? Można. Ale trzeba sobie zadać pytanie czy warto?

Podczas Mszy św. ogłoszono nową parę rejonową w Koszalinie. Po trzyletniej posłudze Ewy i Wiktora Cisoniów, ich zadania przejmują Iwona i Sylwester Grudowie.

W kościele bez gotówki

Większość Polaków woli płacić kartą – coraz rzadziej noszą przy sobie banknoty, więc złożenie ofiary za nabożeństwo lub zakup w parafialnym sklepiku staje się kłopotem. Aby zapewnić wiernym wygodę, kościoły zaczynają akceptować płatności bezgotówkowe.

Pierwszymi kościołami, które zdecydowały się wprowadzić terminal, były wspólnoty za granicą. We Włoszech, w katedrze w Turynie, terminale zostały zainstalowane w okresie wakacyjnym, by w szczycie turystycznym przetestować ich działanie. Kościół Anglii wprowadził terminale do 16 tys. parafii – tam można płacić kartą i smartfonem. W Polsce terminale też już działają w kościołach, głównie tych licznie odwiedzanych przez turystów, Dzięki temu wierni mają wybór: mogą wspomóc Kościół gotówką lub za pomocą karty płatniczej.

DLACZEGO WARTO MIEĆ TERMINAL W PARAFII?

Terminal jest prosty w obsłudze i gwarantuje pełne bezpieczeństwo dokonywanych wpłat. Jest też wygodny. Przyspiesza pracę w parafialnych sklepikach oraz w kawiarniach i szkołach prowadzonych przez parafię. Terminal ułatwia wiernym składanie ofiar (m.in. za chrzty, śluby, nabożeństwa). Jest to dobre rozwiązanie, nie tylko dla ludzi młodych, którzy chętniej posługują się dziś kartą płatniczą niż gotówką. Terminal płatniczy może również wzmacniać wizerunek Kościoła jako instytucji nowoczesnej, reagującej na potrzeby wiernych.

„Korzyści z posiadania w parafii terminala są oczywiste. Wierni mają komfort, że jeśli będą chcieli złożyć ofiarę, to mogą to zrobić, bez względu na to, czy mają przy sobie gotówkę, czy też nie. Obrót bezgotówkowy powinien wkraczać nie tylko na stragany i targi, ale również do kościoła. To powinien być standard” – zauważa o. Tomasz Klin SJ, proboszcz parafii pw. św. Ignacego Loyoli i św. Andrzeja Boboli w Jastrzębiej Górze. 

„Zdecydowaliśmy się na korzystanie z terminala do transakcji bezgotówkowych, bo bardzo często wierni pytali nas, czy istnieje możliwość złożenia ofiary albo zamówienia intencji Mszy św. za pomocą karty, bo nie mają gotówki, a chcieliby to zrobić. Coraz mniej ludzi nosi ze sobą banknoty, a terminal daje szansę, by złożyć ofiarę bez konieczności poszukiwania bankomatu w okolicy” – dodaje o.  Dawid Kołodziejczyk, OP, ekonom klasztoru św. Jacka w Warszawie.

JAK I GDZIE OTRZYMAĆ TERMINAL ZA DARMO?

Terminal można pozyskać bezkosztowo dzięki Programowi Polska Bezgotówkowa, prowadzonemu przez Fundację Polska Bezgotówkowa. Wystarczy: wejść na stronę www.polskabezgotowkowa.pl, wypełnić formularz i wybrać jednego (lub kilku) dostawców, którzy skontaktują z parafią i przedstawią szczegółowe informacje. Następnie należy podpisać umowę z wybranym dostawcą. Gotowy do pracy terminal zostanie szybko dostarczony pod wskazany adres. W ramach Programu Polska Bezgotówkowa, każda parafia może liczyć na wsparcie Fundacji: 12-miesięczny bezpłatny okres korzystania z terminala, brak opłat za transakcje i instalację terminala.

KTO ODPOWIADA ZA PROGRAM?

Fundacja Polska Bezgotówkowa. Została ona powołana w lipcu 2017 r. w związku z porozumieniem zawartym przez Związek Banków Polskich, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Visa oraz Mastercard. Jej celem jest podejmowanie działań w zakresie rozbudowy sieci akceptacji instrumentów płatniczych, upowszechniania obrotu bezgotówkowego, a także promocja innowacji technologicznych, wspierających obrót bezgotówkowy w Polsce.

Prowadzony przez Fundację Program Polska Bezgotówkowa ma zasięg ogólnopolski – kierowany jest do parafii, małych, średnich i mikroprzedsiębiorstw, a także urzędów i innych instytucji sektora publicznego oraz podmiotów niebędących przedsiębiorcami, a przyjmujących płatności. Tym samym obejmuje on swoim działaniem urzędy gminne, sądy, uczelnie wyższe, instytucje kultury, sztuki i sportu, parki narodowe oraz szpitale i przychodnie, przedsiębiorstwa komunalne, a także fundacje czy stowarzyszenia, które chcą rozpocząć przyjmowanie płatności bezgotówkowych.

W Tajlandii Franciszek spotka się ze swoją kuzynką – salezjanką

Podczas zbliżającej się wizyty w Tajlandii w dniach 20-23 listopada, papież Franciszek spotka się ze swoją kuzynką. 77-letnia argentyńska zakonnica Ana Rosa Sivori ze Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych, pracuje jako misjonarka w Tajlandii od 1966 roku, obecnie jest wicedyrektorką szkoły katolickiej w północno-wschodnim regionie kraju. Ana Rosa i Jorge Mario Bergoglio są kuzynami drugiego stopnia. „Ale u nas, w Argentynie, stopień pokrewieństwa nie odgrywa zbyt wielkiej roli. Rodzina jest rodziną”, powiedziała s. Ana Rosa w rozmowie z korespondentem niemieckie agencji katolickiej KNA w klasztorze w Thanon Saladaeng w Bangkoku.

Ze swoim kuzynem utrzymywała kontakty przez cale życie. „W Buenos Aires często widywaliśmy się podczas uroczystości rodzinnych”, wspominała salezjanka. Kontakt nie zerwał się również wtedy, gdy Bergoglio, jako pierwszy nie-Europejczyk od czasów pochodzącego z Syrii Grzegorza III, a więc od VIII wieku, został wybrany papieżem. „Piszemy do siebie listy, on nie lubi e-maili”, powiedziała zakonnica.

Bardzo chętnie Jorge Bergoglio jeździłby po świecie jako misjonarz. Interesowała go zwłaszcza Japonia, która teraz będzie drugim etapem rozpoczynającej się w Tajlandii najbliższej podróży Franciszka w dniach 19-26 listopada. “Niestety, na pracę jako misjonarz jego zdrowie było za słabe”, zauważyła s. Ana Rosa, która – jak wyznała – też od początku chciała pracować gdzieś za granicą. „W Argentynie jest dość zakonnic, a ja chciałam pójść tam, gdzie będziemy potrzebne, aby głosić Jezusa” – wyznała.

Tym „gdzieś” okazała się Tajlandia, gdzie przyjechała po ukończeniu studiów pedagogicznych w Buenos Aires i gdzie żyje i pracuje od ponad 40 lat przeżywając zmienną historię tego kraju. W rozmowie z KNA wspomniała też, że swoją pracę jako misjonarka rozpoczęła w Udon Thani odległym o kilkaset kilometrów od ogarniętego wojną Wietnamu. Udon Thani był bazą lotnictwa USA. Każdego dnia słychać było bombowce B-52 wylatujące do Wietnamu.

Po wielu placówkach, m.in. w regionie zamieszkanym głównie przez muzułmanów, siostra Ana Rosa powróciła do Udon Thani nieopodal granicy z Laosem. Była tam nauczycielką, obecnie jest wicedyrektorką szkoły katolickiej. Uczy angielskiego i religii, mimo iż na uniwersytecie salezjańskim w indyjskim Madras ukończyła studia chemiczne. W tym kontekście zwróciła uwagę, że także jej kuzyn Franciszek ma dyplom technika chemika.

USA Ksiądz odmówił Komunii św. kandydatowi na prezydenta USA. Mógł to zrobić?

Do St. Mary’s School, szkoły, w której pracuje siostra Ana Rosa, uczęszcza 2.150 uczniów buddyjskich i 150 katolickich. Spośród 130 nauczycieli tylko 30 jest katolikami. „Rodzice posyłają tu dzieci, gdyż katolicki system oświaty cieszy się bardzo dobrą opinią, również dlatego, że przekazuje nie tylko wiedzę, ale i wartości”, podkreśliła salezjanka. Dodała, że atrakcyjny dla wielu rodziców jest także szeroki program stypendialny dla dzieci z ubogich rodzin.

Obecnie siostra Ava Rosa Sivori przebywa przez dłuższy czas w Bangkoku. „W tutejszym klasztorze musiałam zastąpić inną siostrę”, powiedziała nie nawiązując do zbliżającej się wizyty papieża. Prawdopodobnie jednak ta płynnie znająca język tajski zakonnica będzie prywatną tłumaczką swego kuzyna papieża Franciszka.

Siostra Ana Rosa cieszy się na osobiste spotkanie po latach. Przyznała, że mimo wypełnionego programu wizyty papieskiej, znajdzie się czas na krótkie prywatne spotkanie z Franciszkiem, podczas którego będą mogli chwilę powspominać i wymienić najnowsze informacje o rodzinie w Buenos Aires. Od czasu wyboru na papieża nigdy jeszcze nie odwiedził swojej rodzinnej Argentyny. Siostra Ana Rosa natomiast odwiedza Buenos Aires co trzy-cztery lata.

Franciszek jest drugim papieżem, który odwiedzi Tajlandię. Przed nim uczynił to 10 maja 1984 Jan Paweł II. Królestwo jest trzecim krajem azjatyckim zamieszkanym w większości przez buddystów, które odwiedza Franciszek. Poprzednie to Sri Lanka w 2015 i Mjanma w 2017. Wśród 69 milionów ludności Tajlandii katolicy stanowią niewielką mniejszość. Licząca 380 tys. wiernych wspólnota katolicka żyje w 12 diecezjach na terenie 436 parafii. Opiekę duszpasterską nad nimi sprawuje 662 księży.

Zbliżająca się wizyta papieża łączy się z dwoma wielkimi jubileuszami. Pierwszy z nich, to 350. rocznica utworzenia przez papieża Klemensa IX „Mission Siam” w 1669 roku, która miała na celu uporządkowanie struktur pracy misyjnej w kraju i ostateczne zakorzenienie wiary katolickiej w Tajlandii. Drugi jubileusz, to 50. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Królestwem Tajlandii a Stolicą Apostolską w 1969 roku.

Znajdź pomysł na siebie – wywiad z Mateuszem Banaszkiewiczem

We wrześniu rozpoczął się cykl spotkań z młodzieżą w szkołach w ramach projektu „Znajdź pomysł na siebie”. Przez jego realizację chcemy pokazać, że młody człowiek może znaleźć w swoim życiu szczęście, zbudować silne i zdrowe relacje oraz aktywnie przeżyć życie ze świadomością swoich pasji i talentów. Jesteśmy przekonani, że może się to dokonać w sposób wolny od przemocy i przestępczości. Łącznie, do końca roku odbędzie się 60 spotkań w szkołach, podczas których będziemy sprawdzać gdzie dziś warto szukać szacunku, miłości i akceptacji – niezbędnych wartości, aby budować silne, zdrowe społeczeństwo i promować wartości rodzinne, które stanowią fundament przeciwdziałania przyczynom przestępczości.

Jednym z naszych ambasadorów jest Mateusz Banaszkiewicz – artysta kabaretowy, członek Kabaretu Młodych Panów, pasjonat książek i biegania. Zadaliśmy mu kilka pytań, które dostarczą nam wiedzy o tym, w jaki sposób nasz ambasador realizuje pomysł na siebie.

Czy znalazłeś już pomysł na siebie? Czym on jest i jak realizujesz go w życiu codziennym?

Przede wszystkim jestem mężem i ojcem. To na płaszczyźnie rodzinnej realizuję swoje powołanie. Poza tym wykonuję zawód aktora i na co dzień występuję w Kabarecie Młodych Panów, gdzie również realizuję się zawodowo. Pomysł na samego siebie to przede wszystkim życie w zgodzie ze sobą i z otoczeniem. Życie w harmonii i miłości do każdego człowieka. Wszystko wychodzi i udaje się, kiedy odpowiednio wartościujemy życie.

Czy miałeś kiedykolwiek jakieś marzenie, które kiedyś wydawało Ci się nierealne, a spełniło się w Twoim życiu?

Miałem takie marzenie, które wydawało się nierealne. Chciałem występować na scenie przed widownią. Chciałem tworzyć i współtworzyć świat, który pozwala ludziom odpocząć od często trudnej codzienności, a jednocześnie daje możliwość znalezienia się i doświadczenia różnych rejonów własnej osobowości. Chciałem, aby praca, którą będę kiedyś wykonywał sprawiała mi szczerą frajdę, satysfakcję i zapewni mi i mojej rodzinie utrzymanie. To wielkie szczęście móc robić w życiu to, co się naprawdę lubi.

Co lub kto motywuje Cię, byś codziennie realizował swoje pasje i dążył do wyznaczonego celu?

Ludzie, którzy przychodzą na spektakle i tym samym dają wyraz temu, iż to co robię ma sens. Rodzina, która wspiera mnie każdego dnia i na każdym kroku sprawia, że czuję się potrzebny, mam obowiązki, ale i możliwość realizowania swoich pasji.

Co zrobić, by młodzi ludzie uwierzyli w swoje możliwości i zainwestowali w rozwój i pogłębianie swoich pasji i talentów?

Przede wszystkim muszą zobaczyć, że wszystko jest możliwe. Każdy dzień daje każdemu z nas nowe możliwości. Pasja w połączeniu z intensywnym samorozwojem, pracą i rozsądnym rozłożeniem akcentów na to, co dla nas ważne, daje świetne efekty. Nie wolno się zniechęcać i poddawać, a przede wszystkim trzeba odnaleźć w sobie odkrywcę, pobudzić swoją wyobraźnię i spojrzeć za horyzont.

Jak uchronić młodych ludzi od niebezpieczeństw, które oferuje świat pod przykrywką szczęścia i spełnienia?

Jeżeli będziemy opierać wszystko to, co robimy i do czego dążymy na najważniejszych wartościach w życiu człowieka, takich jak: miłość, przyjaźń, rodzina, wierność i zaufanie, to w połączeniu z nauką i wiedzą nie wpadniemy w pułapkę zastawioną na nas przez świat, który oferuje nam wszystko już i natychmiast. Będziemy mogli odróżnić, co jest prawdziwym szczęściem i spełnieniem od tego, co tylko je udaje.

***

Projekt dofinansowany jest ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.

Więcej szczegółów na:

Strona internetowa: http://znajdzpomyslnasiebie.org/ oraz http://muzadei.pl/

Facebook: https://www.facebook.com/znajdzpomyslnasiebie/?ref=bookmarks oraz https://www.facebook.com/MuzaDei/

Instagram: https://www.instagram.com/znajdzpomyslnasiebie/ oraz https://www.instagram.com/muzadei/

Twitter: https://twitter.com/nasiebie oraz https://twitter.com/MuzaDei

YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC8hQikAMnIsSJ0CVq32Oq5w

Abp Ryś: z przegranej zaborców wyrosła Niepodległa Polska

Dla pokolenia Polaków, którzy żyli przed pierwszą wojną światową rzeczą niemożliwą byłoby, aby powstała Niepodległa Polska. Pewnie nie wielu, a może nawet nikt, nie wyobrażał sobie, że dojdzie do wojny, w której przegranymi okażą się wszyscy nasi zaborcy, a z tej ich przegranej wyrośnie Niepodległa Polska – a stało się! To, co niemożliwe – stało się! Bóg czyni rzeczy niemożliwe – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś, podczas uroczystości 101. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości w Łodzi rozpoczęły się Mszą świętą o godzinie 10:30 sprawowaną w Archikatedrze Łódzkiej, której przewodniczył i homilię wygłosił metropolita łódzki.

Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych. Licznie obecne były poczty sztandarowe z łódzkich szkół, przedstawiciele wojska, policji i innych służb miejskich.

O problemach Polski i Polaków jakimi są: zgorszenie i niemożność przebaczenie, oraz braterstwie pomiędzy obywatelami jednej Ojczyzny mówił w swojej homilii metropolita łódzki ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś.

– Pierwszym z naszych problemów jest zgorszenie! Kiedy mamy odczynienia ze zgorszeniem? Wtedy, kiedy mój grzech staje się przyczyną zgorszenia u innych. Kiedy mój grzech przynosi konsekwencje w życiu innych. (…) Ja myślę o sobie, o moim kochanym Kościele. Myślę o zgorszeniu jakie nie raz dajemy. Jak potem stawać przed ludźmi w pozycji tego, który naucza? To dotyczy wielu z nas. Mówimy dzisiaj, że w naszym kraju nie ma żadnego autorytetu. Skąd się to bierze? Dlaczego nie ma żadnego autorytetu? Bo nie potrafimy unieść własnej winy. Takiej winy, która dotyka także innych, która ma konsekwencje w życiu innych, która sprawa, że inni się potykają, że inni upadają. Tobie się nic nie dzieje – tym trudniej jest to unieść – zauważył łódzki pasterz.

– Drugim problemem jaki Jezus stawia nam dziś przed oczy jest umiejętność przebaczenia. To nie chodzi tylko o to, że nie potrafimy się zmierzyć z własną winą, ale też nie potrafimy się zmierzyć z winą drugiego wobec nas. Tu nie chodzi o upomnienie, które chce postawić na swoim, które zmierza do ukazania swoich racji, które zmierza do tego, by powiedzieć bratu – jesteś głupi, ale jest to upomnienie, które zmierza do pojednania. Idziesz i mówisz – zrobiłeś coś złego – ale w polu widzenia masz pojednanie. To spotkanie jest po to, by wybaczyć, a nie by upominać. My nie potrafimy ani jednego, ani z drugiego. Zwalniamy się z upomnienia i z pojednania – podkreślił kaznodzieja.

Odnosząc się do dzisiejszej liturgii słowa arcybiskup powiedział – jeśli twój brat zawini, idź i upomnij go, by się jednać – bo to jest twój brat! Jezus mówi – co jest dla ciebie większe? Co jest dla ciebie ważniejsze? Godność twojego brata? Więzi jakie cię z nim łączą? Czy ta wina, która między wami wyrosła? Co jest większe? Co dla ciebie jest ważniejsze? Do czego jesteś przywiązany? Do tej winy, czy do tej niesamowitej relacji, która jest wpisana w słowo brat? Do czego jesteś przywiązany? Z czego jest ci łatwiej zrezygnować? Z poczucia winy, czy z więzi braterskiej? My mówimy – niemożliwe, Jezus mówi miejcie choć trochę czasu na spotkanie ze mną, spotkaj się ze mną na minutę i to się stanie! To jest możliwe! – zakończył hierarcha.

Po błogosławieństwie wierni, jak również poczty sztandarowe, przedstawiciele władz i duchowieństwa przeszli przed Grób Nieznanego Żołnierza. Tu złożono kwiaty i znicze.
Przy dźwiękach Hymnu została wciągnięta na maszt Flaga Narodowa. Odbyła się uroczysta zmiana warty. Okolicznościowe przemówienie wygłosił wicewojewoda Karol Młynarczyk. Następnie przedstawiciele wojska odczytali Apel Poległych i oddali salwę honorową. Uroczystość zakończyła defilada kompanii honorowych.

Bp Jan Tyrawa: demokracja to nie pogarda elit dla ludu

„Demokracja to nie pogarda elit dla ludu” – mówił w katedrze bydgoskiej z okazji 101. rocznicy święta Odzyskania Niepodległości ordynariusz diecezji bydgoskiej Jan Tyrawa.

W homilii duchowny odwołał się m.in. do myśli św. Pawła, że śmierć przyszła na świat przez grzech – jako symbol wszelkiego zła, a jedyną odpowiedzią człowieka może być zwyciężanie zła dobrem. Trzeba mieć jednak świadomość, że zło będzie z nami aż do końca dni. – Doświadczali tego losu również nasi przodkowie walczący o niepodległość Ojczyzny. Świadomi byli zdobywania zasobności i dobrobytu przez obce mocarstwa kosztem ich zniewolenia, ale też wiedzieli, że wszystko, co wymaga odzyskania, wszelkie dobro realizuje się poprzez ofiarę, poświęcenie, oddanie – powiedział.

Ordynariusz diecezji bydgoskiej zauważył, że nasi przodkowie byli świadomi, jak ważną sprawą jest posiadanie państwa. – Państwo jest fundamentem. Stanowi pierwszą wspólnotę, która poczynaniom poszczególnych obywateli dodaje idei, mocy, nadziei, chroni przed samotnością. Jest wspólnotą, to znaczy czymś więcej niż sumą poszczególnych obywateli, ma swoją duszę, odwagę, cel i środki jego realizacji, ma swoją politykę i swoją twarz – mówił biskup, przywołując postać Wojciecha Korfantego, działacza walczącego o Polskę, o polski Śląsk i jego słowa: „(…) Jeżeli chodzi o moralne wychowanie obywatela, to pomiędzy Kościołem a państwem nie może być sprzeczności, bo praca Kościoła i państwa w tej dziedzinie powinna się uzupełniać”. Jak podkreślił celebrans, dzisiejszy świat tego nie rozumie i stara się wyrzucić Kościół z przestrzeni publicznej. – Trudno jednak dostrzec, aby udało mu się moralnie obywatela wychować – dodał.

Biskup Jan Tyrawa zauważył, że stanęliśmy dziś wobec całkowicie nowych wyzwań, które przynoszą niebezpieczeństwo zainfekowania ducha polskiego narodu. – Doświadczmy dziś, że nie nadajemy się do współczesnego życia. Naszą duszę mają niszczyć patriotyzm, czyli nacjonalizm, a ostatnio populizm. Jesteśmy hardzi i nie chcemy słuchać elit, które nie chcą niczego innego jak naszego dobra. Populizm zamyka nas na nowoczesną myśl europejską. A równocześnie moralność zamieniono nam na polityczną poprawność, która coraz bardziej rozlewa się poprzez opinię publiczną, opanowuje uniwersytety, środowiska mass mediów, teatry, kina, szkoły i inne instytucje – mówił.

Drugim zagrożeniem ma być populizm. – Jest to coś nowego, a jednocześnie znajduje już szeroką analizę w światowej literaturze. Zauważa się podział społeczeństwa nie tylko na biednych i bogatych, lecz na „lud” i elitę władzy i rynku, które często stają się moralnie obojętne. Populizm z pogardą odrzuca „głos ludu”, który nie jest zdolny do głosowania. Pod tym względem nie jest to zjawisko nowe, bowiem miało już miejsce w systemach totalitarnych, komunistycznych, a dzisiaj przenika w systemy demokratyczne – tłumaczył biskup bydgoski, wskazując, że populizm – zdaniem elit – staje się najbardziej kontrowersyjny w przywracaniu poczucia utraconej solidarności wspólnotowej, w krytyce indywidualizmu i globalizmu, w obronie rodziny, niezależności narodu jako wspólnoty historycznej, tożsamości, wartości społecznych. – I dlatego dla jego przezwyciężenia nie wystarcza już dziś zmienić „bazę”, czyli stosunki społeczno-ekonomiczne, lecz „nadbudowę”, czyli szeroko rozumianą kulturę: aborcja na życzenie, ideologia gender, eliminacja Kościoła z przestrzeni publicznej – mówił.

W dalszej części bp Jan Tyrawa wskazał, że dziś zaproponowano ludziom liberalną demokrację, uniwersalizm i globalizm oraz powszechną emancypację jako jedyną wartość kulturową, ale kiedy lud zamanifestował sympatię do swoich partykularnych przywiązań, swoich odrębności, okrzyknięto go „zdrajcą sprawy postępu”. – Postęp ma tu być ruchem do przodu, aby nie dopuścić do zastoju, stąd elektorat populistów to coś zgniłego. Świadome przedkładanie partykularyzmu nad uniwersalizm to nie tylko przewinienie estetyczne, lecz także moralne, to grzech przeciwko duchowi czasu, to wypadnięcie poza historię. Kiedyś odnosiło się to do lumpenproletariatu, dzisiaj do drobnomieszczaństwa, które zasługuje jedynie na pogardę – tłumaczył biskup, wskazując na konieczność poznania nauczania św. Jana Pawła II – zwłaszcza jego myśli o demokracji.

Ostatnią myśl bp Jan Tyrawa poświęcił adhortacji „Ecclesia in Europa” Jana Pawła II, w której papież ukazał, że Europa jest owocem interakcji Jerozolimy, Aten i Rzymu. – Jerozolima uczy, że życie jest pielgrzymowaniem. Dzięki Atenom i filozofii greckiej Europa nauczyła się wiary w rozum i umiejętności rozumowego dochodzenia do istoty rzeczy, łącznie z ich prawdą moralną. Dzięki Rzymowi Europa nauczyła się tego, że w relacjach międzyludzkich od argumentu siły i przymusu ważniejsza jest zasada prawa. Zignorowanie któregokolwiek z tych elementów prowadzi do błędnego odczytania historii Zachodu. Dla jego przyszłości potrzebne są i Jerozolima, i Ateny, i Rzym. Utrata wiary w biblijnego Boga prowadzi do utraty wiary w rozum. A utrata wiary w rozum jest zgubna dla projektu demokratycznego – zakończył.

„Dobrem zwyciężaj” – wręczono nagrody w konkursie literackim dla uczniów szkół średnich

Wstrząsająca opowieść o ostatnich chwilach życia księdza Jerzego Popiełuszki otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie literackim „Dobrem Zwyciężaj”. Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się w sobotę 9 listopada w Warszawie.

Przed rozpoczęciem uroczystości, pięcioro laureatów wraz z rodzicami i nauczycielami spotkało się z aktorem Adamem Woronowiczem odtwarzającym rolę księdza Jerzego w filmie „Wolność jest w nas” oraz ze świadkami życia kapłana w mieszkaniu, w którym niegdyś mieszkał. Po rozmowie dotyczącej pokoleniowej sztafety wartości, zebrani udali się do kaplicy, w której wystawiona jest sutanna, w której zginął ksiądz Jerzy Popiełuszko.

Podczas uroczystej gali, głos w imieniu kard. Kazimierza Nycza, zabrał ks. infułat Jan Sikorski, który znał księdza Popiełuszkę osobiście. O pracach jury powiedziała jego przewodnicząca, Małgorzata Nawrocka, autorka literatury młodzieżowej. Następnie nagrody wręczali oraz krótkie słowo wygłaszali: Aneta Mintzberg, przedstawicielka Instytutu Pamięci Narodowej, Katarzyna Soborak, kierownik Ośrodka Dokumentacji życia i kultu księdza Jerzego Popiełuszki, Marek Chmielewski, współorganizator Mszy za Ojczyznę w latach 80-tych, Karol Szadurski, wiceprzewodniczący komitetu strajkowego w Hucie Warszawa z 1980 r. oraz Grażyna Siemion, siostrzenica ks. Popiełuszki.

Laureaci nagród odczytywali napisane przez siebie prace. Prace te, jak wspomniała przewodnicząca Jury, dotyczyły często wewnętrznej przemiany osób naznaczonych złem. Praca „10 minut”, która zdobyła pierwsze miejsce była zaś wstrząsającą analizą ostatnich 10 minut z życia księdza Jerzego Popiełuszki. Jej autorem jest Piotr Skrzypczak, uczeń Zespołu Szkół Salezjańskich z Legionowa. Drugie miejsce w konkursie otrzymała praca „Drugie skrzydło” autorstwa Jana Romanowskiego, ucznia Akademii High School w Warszawie. Trzecie miejsce przypadło pracy „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył rany zbolałych serc” autorstwa Zofii Krupińskiej z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Wyróżnienia przypadły Zofii Zielińskiej z Liceum Ogólnokształcącego Marsz. St. Małachowskiego w Płocku za pracę „Jurek” oraz Karolinie Kusiak z I Liceum Ogólnokształcącego im. Ks. S. Staszica za pracę „Skrawek Wolnej Polski”.

Po odczytaniu prac, świadek życia ks. Jerzego, Marek Chmielewski, prosił aby młodzi ponieśli dalej prawdę o księdzu Jerzym Popiełuszce. Karol Szadurski, dawny pracownik Huty Warszawa, mówił, że nie raz zastanawiał się jakie były ostatnie momenty życia jego przyjaciela, księdza Jerzego Popiełuszki i że jest wzruszony tym, że czternastoletni laureat głównej nagrody zadaje sobie to samo pytanie…

Partnerem strategicznym konkursu była Fundacja KHGM Polska Miedź. Konkurs dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura Interwencje. Partnerem konkursy był Instytut Pamięci Narodowej. Patronami honorowymi zaś: kard. Kazimierz Nycz, minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski oraz aktor Adam Woronowicz.

Akcji patronowali medialnie: TVP 1, TVP Info, PR1, Gość Niedzielny i Stacja7

Subskrybuje zawartość