Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 11 min. 55 sek. temu

Portugalscy katolicy przeciw eutanazji

3 godziny 23 min. temu
Środowiska katolickie w Portugalii prowadzą różnego rodzaju protesty i akcje sprzeciwu wobec zaplanowanej na koniec maja br. debacie i głosowania w parlamencie nad projektami dotyczącymi legalizacji eutanazji. W poniedziałek władze Portugalskiego Stowarzyszenia Prawników Katolickich zaapelowały do parlamentu, aby ten nie podejmował próby wprowadzenia do przepisów prawa o tzw. śmierci wspomaganej.

Masowe manifestacje przeciwko mordowaniu chrześcijan w Nigerii

Kierownictwo organizacji wskazało, że portugalski parlament, tzw. Zgromadzenie Republiki, nie posiada “legitymacji do zalegalizowania eutanazji”. Wcześniej swój sprzeciw wobec próby zatwierdzenia tzw. śmierci wspomaganej wyraziło Portugalskie Stowarzyszenie Lekarzy Katolickich.

Tymczasem od połowy maja portugalski Episkopat skierował do wiernych w całym kraju tysiące broszur pt. “Pytania i odpowiedzi o eutanazji”. Autorzy publikacji, rozdawanej głównie w świątyniach, wskazują, że próba wprowadzenia do ustawodawstwa eutanazji jest sprzeczna z konstytucją Portugalii. Wskazują, że według artykułu 24 ustawy zasadniczej “życia ludzkiego nie można pogwałcić”.

27 kwietnia reprezentowane w portugalskim parlamencie partie lewicy – socjaliści (PS) oraz Blok Lewicy (BE) – zaapelowały do prezydium Zgromadzenia Republiki do jak najszybszego przeprowadzenia debaty nad projektami legalizacji eutanazji. Zaplanowano ją na ostatni tydzień maja br.

Katecheza Franciszka o sakramencie bierzmowania

3 godziny 31 min. temu
„Świadectwo chrześcijańskie polega na czynieniu wyłącznie tego i tego wszystkiego, czego wymaga od nas Duch Chrystusa, udzielając nam sił, aby to wypełnić” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież podjął nowy cykl katechez poświęconych omówieniu sakramentu bierzmowania. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

Na wstępie Franciszek zaznaczył, że w sakramencie bierzmowania otrzymujemy dar Ducha Świętego, aby być naprawdę solą ziemi i światłem dla świata. Utwierdza on chrzest i umacnia jego łaskę, abyśmy zachowywali się jak dzieci Boże, upodabniając się do Chrystusa i angażując się w Jego misję w świecie. „Tak jak całe życie Jezusa było ożywione przez Ducha, podobnie też życie Kościoła i każdego z jego członków toczy się pod przewodnictwem tego samego Ducha” – podkreślił papież.

Papież do biskupów o kryzysie powołań i ubóstwie

Ojciec Święty przypomniał, że Jezus jest pełen Ducha Świętego i jest źródłem Ducha obiecanego przez Ojca zaś „tchnienie” Chrystusa zmartwychwstałego napełnia życiem płuca Kościoła. Dodał, że wydarzenie Pięćdziesiątnicy jest dla Kościoła bodźcem misyjnym, aby ofiarować swe życie dla uświęcenia ludzi, na chwałę Boga. W bierzmowaniu Chrystus napełnia nas swoim Duchem, konsekrując nas na swoich świadków, uczestników tego samego źródła życia i misji, zgodnie z planem Ojca Niebieskiego. „Świadectwo chrześcijańskie polega na czynieniu wyłącznie tego i tego wszystkiego, czego wymaga od nas Duch Chrystusa, udzielając nam sił, aby to wypełnić” – stwierdził Franciszek na zakończenie dzisiejszej katechezy.

Kard. Dolan: słowa Franciszka o homoseksualizmie wymagają wyjaśnień

3 godziny 38 min. temu
Pewne słowa na temat homoseksualizmu przypisywane papieżowi Franciszkowi są nauczaniem prawowiernym, chociaż cała sprawa wymaga wyjaśnień – stwierdził 22 maja, kard. Timothy Dolan. Arcybiskup Nowego Jorku wypowiedział się na ten obszernie komentowany temat w rozmowie z katolicką rozgłośnią Sirius XM’s The Catholic Channel.

Zdaniem kard. Dolana słowa przypisywane Ojcu Świętemu, że Bóg kocha także osoby homoseksualne są całkowicie zgodne z tradycyjnym nauczaniem Kościoła, tak jak je przedstawia Katechizm Kościoła Katolickiego. Jednocześnie przypomniał, że wszelkie relacje seksualne poza małżeństwem kobiety i mężczyzny są sprzeczne z zamiarem Boga. Stwierdzenie to nie oznacza, aby ktokolwiek, w tym osoby o skłonnościach homoseksualnych były traktowane z mniejszym szacunkiem.

Papież do biskupów o kryzysie powołań i ubóstwie

Arcybiskup Nowego Jorku odniósł się do wypowiedzi jednej z ofiar ks. Fernando Karadimy – Juana Carlosa Cruza, który w piątek 19 maja powiedział hiszpańskiej gazecie „El Pais”, iż papież Franciszek powiedział jemu, że jego orientacja gejowska nie ma znaczenia. „Bóg takim ciebie stworzył i kocha ciebie takim, jakim jesteś, a dla mnie nie ma to znaczenia” – tak miał zdaniem Cruza powiedzieć Ojciec Święty.

Pytany o aspekt najbardziej kontrowersyjny tych słów – czy Bóg chce, aby ktoś doświadczał pociągu do osób tej samej płci, kard. Dolan był ostrożny, powołując się na debatę toczącą się wśród specjalistów. Jego zdaniem trudno sądzić, aby papież chciał się wypowiadać na ten temat.

Arcybiskup Nowego Jorku zauważył, że chociaż nie ma powodów, by wątpić w relację Cruz’a, to trzeba pamiętać, że słowa przypisywane papieżowi były uwagami z trzeciej ręki, a więc konieczne są wyjaśnienia. – Trzeba zatem dowiedzieć się dokładnie, co powiedział Ojciec Święty – podkreślił kard. Timothy Dolan.

Masowe manifestacje przeciwko mordowaniu chrześcijan w Nigerii

4 godziny 17 min. temu
We wtorek odbył się pogrzeb 17 katolików zabitych podczas Mszy w Makurdi. W całej Nigerii chrześcijanie wyszli na ulicę, by protestować przeciwko tej zbrodni. Zdaniem kard. Onaiyekana było to wydarzenie bezprecedensowe.

W 54 miastach Nigerii odbyły się wczoraj demonstracje przeciwko mordowaniu chrześcijan w tym kraju. Okazją ku temu były oficjalne uroczystości pogrzebowe dwóch kapłanów i siedemnastu wiernych, którzy zostali zabici w ubiegłym miesiącu podczas Mszy w diecezji Makurdi. W pogrzebie uczestniczyło kilkudziesięciu biskupów z kard. Johnem Onaiyekanem na czele, oraz wiceprezydent kraju Yemi Osinbajo.

Jak twierdzi kard. Onaiyekan, Nigeria nie widziała jeszcze takiego poruszenia. Ma więc nadzieję, że skłoni to władze do zapewnienia chrześcijanom bezpieczeństwa. „Mam nadzieję, że to, co się działo nie tylko na pogrzebie, ale również we wszystkich diecezjach Nigerii, wydobędzie na światło dzienne problem bezpieczeństwa chrześcijan w naszym kraju, bo od trzech, czterech lat narasta liczba zabójstw. Teraz dochodzi do mordów niemal codziennie. Tak dłużej być nie może. To się musi zmienić” – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Onaiyekan.

„A zatem naszym pierwszym postulatem jest powstrzymanie przemocy. I oczywiście główna odpowiedzialność za to spoczywa na władzach publicznych. Po drugie zwracamy się również do naszego ludu, który zawsze był spokojny, aby zachowali pokój, aby wyzbyli się wszelkiej żądzy odwetu, by na przemoc nie odpowiadali przemocą, bo to niczego nie rozwiąże” – powiedział purpurat.

KUL: Od dziś obrady Federacji Europejskich Uniwersytetów Katolickich

4 godziny 39 min. temu
O znaczeniu katolickiej edukacji w naukach społecznych i humanistycznych rozmawiać będą uczestnicy Walnego Zgromadzenia Federacji Europejskich Uniwersytetów Katolickich (FUCE), którzy obradować będą w dniach 24-26 maja na Katolickim Uniwersytecie Jana Pawła II. Będzie to kolejne wydarzenie wpisane w kalendarz obchodów jubileuszu 100-lecia lubelskiej uczelni.

W spotkaniu wezmą udział rektorzy, prorektorzy i inni przedstawiciele europejskich uniwersytetów katolickich z: Belgii, Chorwacji, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Polski, Słowacji, Ukrainy, Węgier, Włoch oraz Gruzji i Libanu. Rozpoczęcie obrad nastąpi w czwartek 24 maja o godz. 18.00 w sali CTW-113.

Wykład wprowadzający wygłosi o. Bruno-Marie Duffé, sekretarz Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka Stolicy Apostolskiej. W drugim, zasadniczym dniu obrad, oprócz wykładów plenarnych, planowana jest wideokonferencja z udziałem studentów KUL i uczelni zagranicznych, którzy wspólnie poszukiwać będą odpowiedzi na pytanie, jak dyplom katolickiej uczelni wpływa na znalezienie pracy.

Pobyt zagranicznych gości na KUL będzie także okazją do bliższego poznania historii uniwersytetu, Lublina i regionu. Gościem honorowym obrad będzie abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Będzie on przewodniczyć Eucharystii w Kościele Akademickim KUL (25 maja, godz. 12.30).

Powstanie Federacji Europejskich Uniwersytetów Katolickich FUCE zainicjowały w 1924 r. Uniwersytet Katolicki Sacro Cuore z Mediolanu oraz Uniwersytet Katolicki z Nijmengen.

Obecny kształt federacji powstał w 1991 r., gdy organizacja zaczęła działać w ramach Międzynarodowej Federacji Uniwersytetów Katolickich (FIUC), jako regionalna sekcja tej organizacji, skupiająca uniwersytety katolickie z terenu Europy, m.in. z Polski, Francji, Belgii, Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Słowacji, a także pięć uczelni katolickich z Libanu.

Celem FUCE jest rozwijanie współpracy pomiędzy jej członkami w dziedzinie edukacji, nauki i kultury, m.in. dzięki specjalnym stypendiom dla studentów. Z kolei FIUC od kilku dziesięcioleci stara się pomóc w rozszerzeniu i pogłębieniu współpracy uczelni katolickich z uniwersytetami zrzeszonymi w różnych federacjach uniwersyteckich Europy, Ameryki, Afryki i Azji. Do FUCE należą polskie uczelnie, m.in. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła w Lublinie, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

Spotkania rektorów uniwersytetów katolickich z naszej części świata odbywają się co roku. Rektorzy europejskich uczelni katolickich w Polsce spotykają się już po raz kolejny. Wcześniej obrady toczyły się m.in. w 2003 r. na UKSW, na KUL w 2012 r.

Płock: proboszczowie uczestniczyli w szkoleniu nt. ochrony danych osobowych

4 godziny 44 min. temu
Proboszczowie parafii w diecezji płockiej 23 maja wzięli udział w szkoleniu na temat nowych przepisów, dotyczących ochrony danych osobowych w Kościele katolickim. „Gdyby Kościół w Polsce nie wypracował własnych rozwiązań w tym zakresie, narzucono by mu świeckie przepisy” – powiedział biskup płocki Piotr Libera.

Podczas szkolenia, które odbyło się w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku, bp Piotr Libera zaznaczył, że od 25 maja każda organizacja będzie musiała dostosować się do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy z dnia 27 kwietnia 2016 r. o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych oraz swobodnego przepływu takich danych.

„Kościoły i związki wyznaniowe mogły wypracować w tym zakresie własne rozwiązania, stąd stosowny Dekret Konferencji Episkopatu Polski, zatwierdzony przez Stolicę Apostolską. Gdyby Kościół w Polsce tego nie zrobił, narzucono by mu świeckie rozwiązania prawne. Każdy ordynariusz diecezji staje się administratorem danych, przetwarzanych przez diecezję oraz podmioty wchodzące w jej skład i działające w jej strukturach” – zaznaczył biskup płocki.

Przypomniał, że nad tym, aby w Kościele w Polsce dane były przetwarzane z zachowaniem przepisów, odpowiedzialny będzie kościelny inspektor danych osobowych – został nim ks. dr hab. Piotr Kroczek z Krakowa. Inspektor będzie też organem odwoławczym, gdyby na przykład ktoś uznał, że jego prawa w zakresie ochrony danych zostały naruszone.

Szkolenie dla proboszczów na temat nowych przepisów, dotyczących ochrony danych osobowych w Kościele katolickim przeprowadził ks. dr Dariusz Rogowski, diecezjalny inspektor ochrony danych osobowych, notariusz w Kurii Diecezjalnej Płockiej.

„Kościół katolicki od dawna chroni dane osobowe. Przepisy w tym zakresie obecnie zostały dostosowane do RODO i opierają się na Kodeksie Prawa Kanonicznego lub Kodeksie kanonów Kościołów Wschodnich oraz `Dekrecie ogólnym w sprawie ochrony danych fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim, wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski, w dniu 13 marca 2018 r.`. Przez RODO będzie regulowana wyłącznie działalność pozakościelna (czyli niestatutowa) podmiotów kościelnych. Należy ściśle przestrzegać przepisów zawartych w Dekrecie KEP” – podkreślił prelegent.

Proboszczowie dowiedzieli się także m.in. że powinni stworzyć ewidencję osób upoważnionych do przetwarzania danych, rejestr czynności przetwarzania danych, pisemne upoważnienia z osobami przetwarzającymi dane (np. wikariuszem, organistą).

„Świadectwo chrztu i kopia aktu chrztu mogą zostać wydane wyłącznie osobom, których akt dotyczy, jeśli są pełnoletnie oraz w przypadku aktu osób małoletnich – ich rodzicom lub prawnym opiekunom. Inne osoby mogą je otrzymać wyłącznie na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez te osoby” – zastrzegł kanonista.

Ks. Dariusz Rogowski zaakcentował również, że nie można wydawać dokumentów osobom nieuprawnionym i nie można również gromadzić danych niewymaganych przez prawo. Zachęcił do przejrzenia stron internetowych pod kątem ochrony danych osobowych i usunięcia z nich informacji, które stoją w sprzeczności z nowymi przepisami. W pracy kancelaryjnej ważna jest też zasada „czystego biurka” i „czystego ekranu”.

W czasie szkolenia proboszczowie pytali m.in. czy wgląd do księgi zgonów może mieć firma, która zajmuje się ewidencją cmentarza (tak, ale po podpisaniu umowy, że tylko do tego celu wykorzysta zawarte tam dane) oraz komu można wydać metrykę chrztu św. (tylko osobie, której dane dotyczą, natomiast krewnym na podstawie pełnomocnictwa).

Przeglądanie i badanie ksiąg parafialnych w celach naukowych lub genealogicznych wymaga odrębnego zezwolenia proboszcza lub ordynariusza miejsca. Nie mogą zostać udostępnione księgi chrztów – do 100 lat wstecz, małżeństw – do 60 lat wstecz, zgonów – do 50 lat wstecz. Nie można udostępniać wymienionych całych ksiąg parafialnych do badań genealogicznych. Możliwe jest jednak wydanie świadectw i kopii aktów chrztu i małżeństwa osób zmarłych oraz świadectwo i kopia aktu zgonu krewnym, spadkobiercom lub innym osobom, które wykażą interes prawny.

Uczestnicy szkolenia zostali także wyposażeni w informatory: „Podręcznik ochrony danych osobowych w Kościele katolickim”, zawierający komentarz, odpowiedzi i wzory dla administratorów danych osobowych publicznych kościelnych osób prawnych (głównie parafii) oraz „Praktyczne wyjaśnienia dotyczące stosowania Dekretu ogólnego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim z dnia 13 marca 2018 roku” wraz z załącznikami z wzorami pism.

W spotkaniu w seminarium uczestniczyło około 240 proboszczów oraz biskupi Piotr Libera i Mirosław Milewski.

Szkolenie dla proboszczów było już drugim w diecezji. Wcześniej podobne szkolenie przeszli pracownicy instytucji diecezjalnych, którzy w swojej pracy również zobowiązani są do przestrzegania przepisów Kościoła w zakresie ochrony danych osobowych.

Abp Skworc apeluje o modlitwę za powołanych i za Kościół w Chinach

4 godziny 50 min. temu
Z okazji przypadającego dziś Święta Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana metropolita katowicki abp Wiktor Skworc wystosował apel, w którym zachęca do modlitwy za powołanych oraz za Kościół w Chinach.

– Apeluję do wszystkich diecezjan, aby w tym dniu wsparli modlitwą swoich duszpasterzy, posługujących w parafiach ich terytorialnej przynależności – pisze abp Skworc do diecezjan. W swoim słowie zachęca także młodzież do modlitwy za katechetów, aby „wytrwali w powołaniu i dawali przykład życia Ewangelią”.

Metropolita katowicki przywołuje także „List do Katolików Chińskich” papieża Benedykta XVI, w którym ogłoszono 24 maja jako dzień modlitwy za Kościół w Chinach. Data ta jest związana z liturgicznym wspomnieniem Najświętszej Dziewicy Maryi, Wspomożycielki Wiernych, czczonej „z wielką pobożnością w sanktuarium maryjnym Sheshan koło Szanghaju”.

Abp Skworc pisze, że jako „katolicy w Polsce – Ojczyźnie solidarności – mamy szczególny obowiązek modlenia się za Kościół w Chinach”. – Tamtejsi wierni, duchowieństwo, w tym biskupi, mają prawo do naszej modlitwy i bardzo potrzebują modlitewnego wsparcia – czytamy w słowie skierowanym do diecezjan.

Hierarcha podkreśla, że modlitwa za chińskich katolików „może dla nich wyprosić radość i moc, by mogli w pełnej wolności głosić i dawać świadectwo o Jezusie Chrystusie, Jedynym Odkupicielu Człowieka”.

Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana jest obchodzone od 2013 r. W tym dniu w sposób szczególny Kościół modli się za powołanych i o nowe powołania.

Dzień modlitw za Kościół w Chinach został ustanowiony przez papieża Benedykta XVI w 2007 r. W ustanawiającym go liście Ojciec Święty wyraził uznanie i wdzięczność za mężne trwanie w wierze, mimo wielu trudności i podziałów, które mają miejsce w Chińskiej Republice Ludowej.

Kraków: bp Guzdek odprawił Mszę św. dla żołnierzy Wojsk Specjalnych

4 godziny 58 min. temu
Bądźcie przekonani o słuszności swojej misji, czyniąc świat poprzez waszą służbę choć odrobinę lepszym i bezpieczniejszym – życzył żołnierzom Wojsk Specjalnych biskup polowy Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy przewodniczył Mszy św. w krakowskim kościele garnizonowym św. Agnieszki w święto Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Żołnierze Wojsk Specjalnych obchodzą dziś swoje święto.

W homilii bp Guzdek podkreślił, że służbą jest słowem „pełnym treści i godności”. – Kojarzy się nam z człowiekiem, który stoi na straży. Człowiekowi takiemu pokazano pewną przestrzeń, w którą ma się wpatrywać. Pokazano mu także skarb, którego ma strzec. Obok niego postawiono innych ludzi, z którymi ma bronić tego skarbu. Jego życie zostało włączone w szerszy plan – powiedział. Ordynariusz wojskowy dodał, że w ramach realizacji tego planu „trzeba być gotowym i liczyć się z daniną krwi a nawet ofiarą życia”. – Służba zawsze była, jest i będzie nieodłącznie związana z poświęceniem – dodał.

Ordynariusz wojskowy przywołał słowa biskupa Legionów Polskich Władysława Bandurskiego, który mawiał, że „Służba wojskowa kapłaństwem jest!”. – Ta prawda odnosi się w sposób szczególny do oficerów i żołnierzy Wojsk Specjalnych. W godzinie, kiedy składaliście przysięgę wojskową, zawarliście przymierze z wartościami wypisanymi na wojskowym sztandarze: Bóg, Honor, Ojczyzna. Podjęliście decyzję, aby „służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości i granic. Stać na straży Konstytucji, strzec honoru żołnierza polskiego, sztandaru wojskowego bronić. Za sprawę Ojczyzny, w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić” – zacytował słowa przysięgi wojskowej bp Guzdek.

Biskup polowy podkreślił, że słowa bp. Bandurskiego nie straciły na swej aktualności. – Powtarzam z całą mocą, że służba wojskowa kapłaństwem jest! Wy wszyscy jesteście „kapłanami”, którzy strzegą pokoju i sprawiedliwości. Jesteście zawsze gotowi udać się w odległe zakątki świata, skąd dochodzi wołanie o pomoc. Licząc się z utratą zdrowia a nawet życia, udajecie się w niebezpieczne rejony świata, gdzie łamane są podstawowe prawa człowieka – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka święto Wojsk Specjalnych jest okazją, aby dziękować Bogu za powołanie do służby. – To wielki zaszczyt i honor, ale nie mniejsze zobowiązanie. Dziękujemy za to, że podejmujecie się tego trudnego zadania. Dziękujemy za to, że wykonujecie swoje zadania z pasją i pełnym zaangażowaniem. Obce Wam są postawy niewolnika lub najemnika. Wezwanie do stania na straży najwyższych wartości jest wypisane w waszych sercach. Nieustannie doskonalicie swój wojskowy kunszt zawsze z myślą o tych, którym trzeba będzie pospieszyć z pomocą – powiedział.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego ks. płk Piotr Sroka, dziekan Dekanatu Wojsk Specjalnych i ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. We Mszy św. uczestniczyli żołnierze i pracownicy Wojsk Specjalnych z dowódcą formacji, gen. bryg. Wojciechem Marchwicą. Życzenia żołnierzom i pracownikom Wojsk Specjalnych złożyli także bp Mirosław Wola, ewangelicki naczelny duszpasterz wojskowy i ks. płk Jerzy Mokrauz, proboszcz parafii prawosławnej w Przemyślu.

W południe w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych odbędzie się apel z okazji święta formacji, a także piknik wojskowy.

Wojska Specjalne status odrębnego Rodzaju Sił Zbrojnych (RSZ) uzyskały 24 maja 2007 r. Decyzja ta wynikała z potrzeby konsolidacji rozproszonych w różnych strukturach Sił Zbrojnych RP jednostek specjalnych. Z chwilą powstania Wojsk Specjalnych jako RSZ, zostały one podporządkowane pod jedno wspólne dowództwo – Dowództwo Wojsk Specjalnych (DWS).

Współczesne Wojska Specjalne są przeznaczone do prowadzenia operacji specjalnych zarówno w kraju, jak i poza jego granicami, w okresie pokoju, kryzysu i wojny. Ich najważniejszym zadaniem jest przygotowanie i udział w operacji obronnej w kraju, utrzymywanie w gotowości sił i środków do wsparcia policji w zwalczaniu terroryzmu oraz zaangażowanie w operacjach międzynarodowych.

Dzisiaj dzień modlitw za Kościół w Chinach

5 godzin 12 min. temu
Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach obchodzony będzie na całym świecie 24 maja, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Jest ona otaczana szczególną czcią w sanktuarium maryjnym w Sheshan koło Szanghaju. Ustanowienie takiego dnia jest inicjatywą papieża Benedykta XVI z 2007 r. Modlitwy w intencji Kościoła w komunistycznych Chinach, gdzie Kościół cierpi prześladowania, odbędą się także w Polsce.

Główna Msza św. w intencji Kościoła w Chinach zostanie odprawiona w stołecznym kościele pw. Świętego Krzyża 24 maja o godz. 18.00. Liturgii będzie przewodniczył ks. Czesław Wojciechowski, misjonarz z Hongkongu, który wygłosi homilię, a po Mszy św. w dolnym kościele opowie o swojej pracy misyjnej w Hongkongu i na temat sytuacji Kościoła w Chinach.

W tym najludniejszym kraju świata katolicy stanowią mniej niż 1 proc. populacji. Obchodzony w Kościele powszechnym Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach ma przybliżyć wszystkim katolikom realia, w jakich żyją ich współbracia w wierze. W Polsce działa Stowarzyszenie Sinicum im. Michała Boyma SJ, które angażuje się w pracę dla Kościoła w Chinach poprzez pracę misyjną i wydawniczą oraz kształcenie w Polsce kleryków, zakonnic i świeckich. Także młodzież polska związana z ruchem oazowym od lat wyjeżdża do Chin, głosząc tam rekolekcje.

Cztery lata temu po raz pierwszy zorganizowano seminarium dla chińskich sióstr zakonnych na temat życia zakonnego. Uczestniczyło w nim 18 sióstr z 16 różnych zgromadzeń. Przez trzy tygodnie odwiedzały wspólnoty życia konsekrowanego w naszym kraju, m.in. Warszawę, Jasną Górę i Łagiewniki, słuchały w wykładach. Podobne seminarium odbędzie się także we wrześniu br.

Myśli św. Jana Pawła II o kapłaństwie

Stowarzyszenie Sinicum zachęca do stałego, aktywnego włączenia się w pomoc duchową, organizacyjną i materialną Kościołowi w Chinach. Prezesem Stowarzyszenia Sinicum jest od 14 maja ks. Jacek Gniadek SVD, który zastąpił ks. Antoniego Koszorza, także werbista, który pełnił tę funkcję przez wiele lat. Ustalenie dokładnej liczby wyznawców Chrystusa w Chińskiej Republice Ludowej (ChRL) jest bardzo trudne, i to z kilku powodów. Nie ma tam oficjalnych i w pełni wiarygodnych statystyk dotyczących życia religijnego, nie tylko zresztą chrześcijaństwa.

Można przyjąć, że katolików w ChRL jest od 9 do 12 mln, przy czym według danych oficjalnych liczba ta nie przekracza 6 mln (rządowe Biuro Spraw Religijnych mówi o 5,7 mln). Z kolei azjatycka katolicka agencja prasowa UCANews wymienia liczbę ok. 13 mln katolików, co stanowiłoby 1 procent ogółu mieszkańców Państwa Środka.

Rozbieżności w liczbach dotyczą też innych stron życia Kościoła: według bardzo wiarygodnego Ośrodka Badań pw. Ducha Świętego w Hongkongu (HSSC) w Chinach jest 138 diecezji katolickich, w tym 116 „czynnych”, czyli takich, które przejawiają jakąś działalność i 22 „bierne”, o których nic nie wiadomo.

Tymczasem kontrolowane przez władze Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich i oficjalna, również kontrolowana, Chińska Konferencja Biskupia (PSKCh-ChKB) podają, że w kraju tym jest 97 diecezji. Według HSSC tamtejszy Kościół ma 67 biskupów w Kościele oficjalnym („patriotycznym”) i 37 w Kościele „podziemnym”, podczas gdy dane oficjalne mówią o ok. 60 biskupach diecezjalnych i pomocniczych (oczywiście wyłącznie w Kościele „patriotycznym”).

Ocenia się, że w Chinach jest ok. 2,6 tys. księży należących do PSKCh i ponad 1,4 tys. „podziemnych”, co dawałoby razem mniej więcej 4 tys. duchownych katolickich w tym kraju.

HSSC podaje, że istnieje tam 10 wyższych seminariów duchownych. W 2014 w Kościele chińskim odnotowano nieco ponad 20 tys. chrztów.

Światowy Dzień Modlitw za Kościół z Chinach ustanowił Benedykt XVI w swym liście „do biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych, do wiernych Kościoła katolickiego w Chińskiej Republice Ludowej” z 27 maja 2007. Papież wyraził w nim uznanie i wdzięczność za mężne trwanie w wierze, mimo wielu trudności i podziałów, stwarzanych w większości przez władze.

We wspomnianym liście Benedykt XVI wezwał do pojednania pomiędzy Kościołem mającym mandat komunistycznych władz i tym podziemnym, który dochowuje większej wierności papieżowi.

O. Antonello Cadeddu: Jezus chce poprzez nas dokonywać cudów

5 godzin 38 min. temu
„Jezus żyje, kroczy z nami. Powinniśmy wierzyć z mocą, że Jezus chce dokonywać poprzez nas cudów, bo chce uczynić wielkie rzeczy” – mówił 23 maja w poznańskiej farze o. Antonello Cadeddu, współzałożyciel wraz z o. Pedro Mariano, powstałej w Brazylii wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.

Włoski misjonarz, od lat mieszkający i posługujący w Brazylii, wygłosił pierwszą naukę rekolekcyjną podczas wieczornej Mszy św. wieńczącej pierwszy dzień Misji Talitha Kum w Poznaniu, czyli ulicznej ewangelizacji, która potrwa do 27 maja. O. Antonello podkreślił, że ewangelizacja uliczna nie jest prowadzona dla wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, ale dla całej archidiecezji. „Wszyscy powinniśmy czuć się zobowiązani, by głosić słowo Boże” – mówił do wypełnionej wiernymi bazyliki kolegiackiej.

Misjonarz nawiązał do czytanego w czasie Mszy św. fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza o powołaniu pierwszych Apostołów. „Jezus idzie brzegiem morza, które symbolizuje śmierć. On się nie zatrzymuje, ale wychodzi na spotkanie ludziom i powołuje wybranych po imieniu” – zauważył o. Caddedu. Podkreślił, że imię każdego z nas od wieków wypisane jest na dłoniach Boga.

„Dziś prosi nas, byśmy poszli na spotkanie z tymi, którzy są poranieni, smutni, nieszczęśliwi, którzy biorą narkotyki, prostytuują się, piją piwo i nie przejmują się Bogiem. To zadanie dla nas” – przekonywał. Podkreślił, że nie powinniśmy się niczego obawiać, bo Jezus zawsze wychodzi pierwszy do ludzi i będzie nam towarzyszył. „Nie możemy zostać w zakrystii, ale trzeba, abyśmy poszli na peryferie miasta” – dodał rekolekcjonista.

Trwa ewangelizacja na ulicach Poznania

„Jezus prosi ciebie, byś Mu towarzyszył. Przychodzi do ciebie w codzienności twojego życia. On wzywa ciebie, choć ty czujesz się niczym, ale dla Niego jesteś bardzo ważny. On ciebie wybrał spośród tysięcy innych osób” – przekonywał o. Antonello.

Opowiedział też historię, która wydarzyła się w San Paulo, podczas jednej z pierwszych misji wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. „Dwaj misjonarze, idąc ulicą spotkali smutnego i załamanego mężczyznę. Zapytali go, czy mogą się nad nim pomodlić. Mężczyzn zgodził się i kiedy tylko oni położyli ręce na jego głowie i zaczęli wypowiadać słowa modlitwy, zadzwonił jego telefon” – opowiadał misjonarz. Okazało się, że dzwoniła jego żona z informacją, że właśnie otrzymał propozycję pracy. Po chwili znowu odezwał się telefon. Tym razem zadzwonił przedstawiciel firmy, która chciała go zatrudnić.

„Ten człowiek upadł na ulicy na kolana i zaczął głośno wielbić Boga. Miał rodzinę na utrzymaniu, a od dłuższego czasu nie mógł nigdzie znaleźć pracy. Kiedy tylko misjonarze zaczęli się modlić nad nim, Pan Bóg zesłał na niego błogosławieństwo. Czy wierzysz w to?” – pytał zgromadzonych założyciel wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. „To jest potencjał modlitwy i wy też to macie” – dodał o. Antonello.

Codziennie do 26 maja w poznańskiej farze o godz. 19 można wziąć udział we Mszy św. i rekolekcjach kerygmatycznych, które głoszą o. Antonello Cadeddu i o. Pedro Mariano, założyciele powstałej w Brazylii wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.

Idea Misji Talitha Kum zrodziła się w Brazylii, w Sao Paulo, gdzie powstała wspólnota Przymierze Miłosierdzia, która jest koordynatorem misji. Charyzmatem wspólnoty jest przede wszystkim praca z ubogimi i ewangelizacja. Swoją tożsamość odnajduje w Słowie Życia: „Duch Pana Boga nade mną…” (Iz 61,1nn).

Podobne uliczne ewangelizacje odbyły się już w Szczecinie i Warszawie. W Poznaniu odbywają się po raz pierwszy i zakończą się 27 maja Mszą św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, którą metropolita poznański odprawi na pl. Wolności. Szczegółowy plan wydarzeń dostępny jest TUTAJ.

Radom: marszałkowskie wsparcie dla zabytków m.in. sakralnych

5 godzin 58 min. temu
Zabytki w regionie radomskim, również sakralne, zostaną wyremontowane z funduszy unijnych. Program rewitalizacji obejmuje m.in. kościoły w Borkowicach, Przytyku, Kowali i Siennie.

Radni województwa mazowieckiego zdecydowali o przyznaniu wsparcia na prace konserwatorskie i restauratorskie prowadzone przy zabytkach. Dofinansowanie otrzyma 67 projektów, w tym 13 z regionu radomskiego. W sumie na ten cel z budżetu Mazowsza przeznaczono 5 mln zł.

– Musimy pamiętać, że nasz region to nie tylko piękne krajobrazy, ale też niezwykłe zabytki. Nie brakuje tu urokliwych kościołów, pałaców czy zabytkowych parków, które są elementem naszej regionalnej tożsamości. Dlatego bardzo się cieszę, że dzięki tym środkom wiele z nich odzyska swój dawny blask – podkreśla Rafał Rajkowski, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Kwota 80 tys. zł zostanie przeznaczone na renowację elewacji kościoła Świętego Krzyża w Borkowicach. Z kolei 110 tys. zł pójdzie na remont wież kościoła Świętego Krzyża w Przytyku, 90 tys. zł na prace konserwatorskie przy ołtarzu głównym „Chrystusa Ukrzyżowanego” w kościele św. Mikołaja Biskupa w Grójcu, a 85 tys. zł na renowację oraz wymianę stolarki okiennej i drzwiowej zabytkowego obiektu kościelnego parafii św. Wojciecha w Kowali.

Inne przeznaczenie środków to: 80 tys. zł na remont elewacji kościoła św. Zygmunta w Siennie; 85 tys. zł na remont elewacji w zakresie wątku ceglanego oraz kamiennych i betonowych dekoracji elewacji w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Radomiu. Natomiast na prace konserwatorsko-restauratorskie dla wystroju malarskiego wnętrza kościoła parafialnego pod wezwaniem Świętej Katarzyny w Wieniawie przeznaczono 50 tys. zł.

Jezus Chrystus, najwyższy i wieczny Kapłan

10 godzin 15 min. temu
Dziś liturgiczne święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana. W ramach jego obchodów w wielu polskich diecezjach od lat organizowane są specjalne nabożeństwa i spotkania kapłanów, którzy razem ze swoimi biskupami słuchają konferencji i modlą się o własne uświęcenie.

Ustanowione przez papieża Benedykta święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana jest owocem Roku Kapłańskiego, który był obchodzony w Kościele katolickim od 19 czerwca 2009 do 11 czerwca 2010 r. Stosunkowo młode święto kościelne jest zachętą dla duchownych, by wpatrywali się w Chrystusa Kapłana.

Dla wiernych świeckich ten dzień to okazja do medytacji nad znaczeniem kapłaństwa służebnego i wspierania duchownych w trosce o prowadzenie ludzi do Chrystusa. Liturgiczna celebracja zaprasza do rozważenia tajemnicy świętości i piękna kapłaństwa Chrystusowego oraz skłania do intensywnej modlitwy o uświęcenie duchowieństwa. Obecne czasy wskazują na aktualność duchowej walki, jaka toczy się w świecie i podkreślają rolę kapłanów, jako wybranych przez Chrystusa na głosicieli Słowa, szafarzy sakramentów i przewodników Ludu Bożego. Treścią doświadczeń mistycznych wielu świętych XX i XXI wieku było Boże wezwanie do troski o świętość kapłanów i wspieranie ich w duchowej walce z mocami zła.

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

Papież Benedykt ustanawiając to święto, pragnął, by było ono obchodzone w czwartek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Poszczególne episkopaty miały prawo zdecydować, czy przyjmą to święto w swoich krajach. Episkopat Polski na konferencji w listopadzie 2012 roku podjął decyzję o wprowadzeniu święta w Polsce. Warto pamiętać, że początki święta Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana sięgają 1952 r., gdy na prośbę biskupa José María García Lahiguera, założyciela kontemplacyjnego Zgromadzenia Sióstr Oblatek Chrystusa Kapłana, papież Pius XII wyraził zgodę na obchodzenie go w Hiszpanii.

Tak, jak ustanowienie sakramentu Eucharystii, które miało miejsce w Wieczerniku, jest obchodzone w specjalnej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwanej potocznie Bożym Ciałem. Tak też pragnieniem wiernych było ustanowienie specjalnego święta umożliwiającego celebrację ustanowienia sakramentu kapłaństwa. Chrystus w Wieczerniku objawia prawdę, że jest najwyższym Kapłanem który na krzyżu złoży ofiarę ze swego życia za grzechy całego świata. Wybierając do pełnienia sakramentalnej posługi, ludzi, których wyposaża w świętą władzę, Odkupiciel chce kontynuować dzieło zbawienia przez posługę słowa i sprawowanie świętych misteriów.

W celebracji święta Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana Kościół w Polsce nawiązuje także do życiowego przesłania św. Jana Pawła II, które wyraża się w medytacji nad jego tekstami kierowanymi do kapłanów w listach na Wielki Czwartek oraz przyjęciu za swoją odmawianej przez niego litanii do Chrystusa Kapłana i Ofiary. Swoje przeżywanie kapłaństwa papież Polak przedstawił w książce „Dar i Tajemnica”.

Myśli św. Jana Pawła II o kapłaństwie

10 godzin 20 min. temu
Zlaicyzowanemu światu św. Jan Paweł II ukazywał niezwykły styl sprawowania posługi kapłańskiej. Radykalizm ewangeliczny życia kapłanów papież traktował jako podstawę skuteczności nowej ewangelizacji. Papież wielokrotnie przypominał kapłanom, aby byli blisko ludzkich spraw: osobistych, rodzinnych i społecznych; aby wraz z ludźmi poszukiwali „tej prawdy i sprawiedliwości, których właściwy i ostateczny wymiar znajdujemy w Ewangelii”. W dniu kapłańskiego święta przypominamy kilka myśli św. Jana Pawła II o kapłaństwie.

Cały świat był poruszony niezwykłym, osobistym świadectwem św. Jana Pawła II, jakie towarzyszyło obchodom 50-lecia jego kapłaństwa. „Ze wzruszeniem widzę siebie leżącego na posadzce prywatnej kaplicy księcia metropolity Adama Sapiehy, słyszę śpiew »Veni Creator« i Litanii do Wszystkich Świętych; czekam na nałożenie rąk; przyjmuję wezwanie do głoszenia Dobrej Nowiny” – powiedział wówczas. Przyznał – i to jest główny wątek jego niezwykłej książki: „Dar i tajemnica” – że najważniejszym elementem posługi kapłańskiej jest głęboki wewnętrzny i osobisty związek z Jezusem. „Powołanie kapłańskie jest zasadniczo wezwaniem do świętości w tej formie, która wypływa z sakramentu kapłaństwa – stwierdza, nie pozostawiając żadnych złudzeń.

W trakcie rekolekcji głoszonym kapłanom w 1984 roku przypomniał im, że każdy z nich musi być święty, bo inaczej daremne będą jego wysiłki wzywające braci na drogę świętości.

Kościół najłatwiej pokonać przez kapłanów

Jan Paweł II był papieżem bardzo wymagającym. Ostrzegał przed kapłanami, którzy mogliby stać się źródłem kryzysu w samym Kościele. „Kościół najłatwiej jest pokonać przez kapłanów” – mówił do polskich duchownych zgromadzonych na Jasnej Górze 6 czerwca 1979 roku.

Kapłan – zdaniem św. Jana Pawła – nigdy nie może pełnić swoich obowiązków w poczuciu własnej doskonałości, wzywając innych do nawrócenia, sam musi się nieustannie nawracać. „Jeśli mamy innym pomagać do nawrócenia, musimy stale je podejmować w naszym życiu” – stwierdza w Liście do Kapłanów na Wielki Czwartek 1979 roku.

„Świat dzisiejszy woła o kapłanów świętych! – mówił w Rzymie do polskich biskupów. – Tylko kapłan święty może stać się w dzisiejszym, coraz bardziej zsekularyzowanym świecie przejrzystym świadkiem Chrystusa i Ewangelii (…) Kapłan może być przewodnikiem i nauczycielem o tyle, o ile stanie się autentycznym świadkiem”.

„Dies Domini” – przesłanie ciągle aktualne

Można powiedzieć, że cały pontyfikat św. Jana Pawła II i jego pielgrzymowanie po świecie było właściwie jednym wielkim świadectwem i potwierdzeniem tych słów.

Sukces apostolski Jana Pawła II pod każdą szerokością geograficzną sprowadzał się do tego, że człowiek ten zawsze był sobą – żywym świadkiem tego, co głosił. A współczesny świat, uodporniony na wszelki język ideologiczny, wciąż wrażliwy jest na świadectwo. Papież doskonale zdawał sobie z tego sprawę i do równie wyrazistego świadectwa zachęcał współbraci w biskupstwie, kapłaństwie i całą wspólnotę Kościoła.

„Świadectwo waszego życia – mówił – życia autentycznie i bez reszty oddanego Bogu i braciom jest niezbędne, aby uobecniać w świecie Chrystusa i docierać z jego Ewangelią do ludzi naszych czasów, którzy chętniej słuchają świadków niż nauczycieli i są bardziej wrażliwi na żywe przykłady niż słowa”.

Wiarygodność kapłaństwa

Święty Jan Paweł II wielokrotnie wyrażał swój niepokój przed utratą wiarygodności przez kapłanów w społeczeństwie, o ile nie będą oni wierni cnocie ubóstwa. „Jedynie ubóstwo jest gwarancją, że kapłan będzie gotowy udać się tam, gdzie jego praca jest bardziej pożyteczna i pilna, także kosztem wyrzeczeń osobistych. Jest ono nieodzownym warunkiem i przesłanką uległości apostolskiej wobec Ducha, który sprawia, że jest gotowy <pójść>, bez obciążeń i więzów, i spełniać jedynie wolę Mistrza.” (PDV 27)

Polskim kapłanom często zapominającym o tej cnocie papież kilkakrotnie tłumaczył: „Musicie być solidarni z narodem. Stylem życia bliscy przeciętnej, owszem, raczej uboższej rodziny. (…) Z tego będzie was sądził Bóg i wasze sumienie”- mówił w Szczecinie w 1987 roku. Stwierdził ponadto, że „byłoby prawdziwym dramatem, gdyby sytuacja bytowa księży, wolność od wielu codziennych udręk, z którymi muszą borykać się często świeccy, stworzyły pomiędzy duchowieństwem a wiernymi jakąś obcość.”

Opcja na rzecz ubogich

Papież przypominał kapłanom nieustannie o tzw. opcji preferencyjnej na rzecz ubogich, o obowiązku służby braciom najsłabszym: cierpiącym, niepełnosprawnym, napiętnowanym i odrzuconym przez społeczeństwo.

„Wolność wewnętrzna – stwierdzał – którą ubóstwo ewangeliczne chroni i podtrzymuje, sprawia, że kapłan potrafi stanąć u boku biednych, okazać solidarność z ich wysiłkami na rzecz ustanowienia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa, być wrażliwszym i lepiej rozumieć i rozróżniać zjawiska związane z ekonomicznym i społecznym aspektem życia, popierać opcję preferencyjną na rzecz ubogich. Ta ostatnia, nie wykluczając nikogo z głoszenia Dobrej Nowiny i nie pozbawiając nikogo daru zbawienia, każe pochylać się nad najmniejszymi braćmi, grzesznikami, nad wszelkiego rodzaju ludźmi zepchniętymi na margines, zgodnie ze wzorem, jaki dał Jezus, wypełniając swe prorockie i kapłańskie posłannictwo (por. Łk 4, 18).”

Wreszcie wzywał kapłanów do nieustannego odczytywania współczesnych „znaków czasu„, „by rozpoznawać, dokąd zmierza dzisiejsze społeczeństwo, odkrywać jego głębokie potrzeby duchowe, określać konkretne i główne zadania oraz odpowiadające im metody duszpasterskie, by stosownie odpowiedzieć ludzkim oczekiwaniom”. (PDV 5)

Zakorzenieni w modlitwie

Wreszcie św. Jan Paweł II nawoływał kapłanów do zakorzenienia w modlitwie całego ich życia i misji.

Sam był najlepszym wzorem człowieka i kapłana, którego cała zewnętrzna działalność wypływała z modlitwy. Mimo, że był z pewnością jednym z najbardziej zajętych ludzi na świecie, to codziennie kilka godzin poświęcał na modlitwę.

Podczas swoich pielgrzymek po świecie – mimo ogromu zmęczenia – wstawał na około godzinę przed swoją świtą, aby w miejscowej kaplicy zatopić się na kilkadziesiąt minut w osobistej medytacji. A będąc u siebie w Pałacu Apostolskim w Watykanie każdy dzień rozpoczynał niemal dwugodzinną medytacją, w trakcie sprawowanej Eucharystii.

Czym jest odejście z kapłaństwa?

10 godzin 35 min. temu
Jaka jest sytuacja prawna i konsekwencje dla księdza, który wystąpił z kapłaństwa? Przy okazji Święta Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana publikujemy fragment tekstu o. Tomasza Wytrwała, dominikanina, specjalisty prawa kanonicznego.

Zdarzają się kapłani zdradzający swoje kapłaństwo. Wtedy pojawiają się pytania: Jaki jest ich status w Kościele? W jaki sposób uzyskują dyspensę od celibatu? Co z niezatartym piętnem sakramentu kapłaństwa? Czy po odejściu mogą korzystać z sakramentów? Jakie są konsekwencje ich decyzji? Czy popadają w ekskomunikę? Jak długo czekają na zwolnienie? Czy mogą się żenić? Czy w wypadku kapłanów diecezjalnych i zakonników procedura wygląda tak samo? Co się dzieje ze ślubami, gdy rzecz dotyczy zakonnika? Czy i w jakich wypadkach ksiądz, który porzucił kapłaństwo, może powrócić do stanu duchownego? Jak to jest z udzielaniem posługi rozgrzeszenia w obliczu śmierci? I przypuszczam, że jeszcze wiele innych. Spróbujmy je uporządkować i na nie odpowiedzieć.

Suspensa

Na początku należy przypomnieć sobie bardzo prostą prawdę dotyczącą sakramentów w Kościele. Sakramenty dzielimy na te, które można przyjmować wielokrotnie w swoim życiu (Eucharystia, spowiedź, małżeństwo, namaszczenie chorych), oraz te, które są przyjmowane tylko raz w życiu (chrzest, bierzmowanie, kapłaństwo). Tych drugich nie można się wyrzec, ponieważ odciskają one w duszy przyjmującego niezatartą pieczęć. Ten, kto raz przyjął kapłaństwo, nie może z niego zrezygnować, jest kapłanem na wieczność.

W Kościele są dwa stany: świeccy i duchowni. Do stanu duchownego zostaje się włączonym przez przyjęcie święceń diakonatu. Po nich przyjmuje się zwykle święcenia prezbiteratu, niektórzy otrzymują także sakrę biskupią.

Kim są nowi kardynałowie? Prezentujemy sylwetki nominatów

Zdarzają się kapłani (jasno powiedzmy sobie, że nie ma ich tak wielu), którzy nie są wierni przyjętemu kapłaństwu. Zaprzestają oni sprawowania sakramentów, do czego jako kapłani są w sposób szczególny powołani, i rozpoczynają życie w świecie na wzór osób świeckich. Wówczas ordynariusz takiego księdza (biskup lub przełożony zakonny) powinien na niego nałożyć suspensę. Jest to kara, która może być stosowana jedynie wobec duchownych. Zabrania ona spełniania wszystkich lub tylko niektórych aktów władzy święceń (np. sprawowania sakramentów), wszystkich bądź tylko niektórych aktów władzy rządzenia (np. bycia proboszczem), wykonywania wszystkich względnie niektórych uprawnień lub zadań związanych z urzędem.

Zdarzają się także kapłani, którzy zdradzają swoje kapłaństwo przez niezachowywanie celibatu. Wówczas, podobnie jak w poprzednim przypadku, ordynariusz takiego księdza powinien stosownym dokumentem nałożyć na niego karę suspensy. Natomiast gdyby taki kapłan próbował zawrzeć małżeństwo, chociażby tylko cywilne, wówczas na mocy samego prawa jest suspendowany.

Suspendowany kapłan pozostaje członkiem Kościoła, należy też nadal do stanu duchownego.

Dyspensa

Kapłan, który chce być zwolniony z zachowywania celibatu, powinien, poprzez swojego przełożonego (biskupa lub prowincjała – jeśli jest zakonnikiem), napisać w duchu pokory i pokuty prośbę do papieża o zwolnienie go z tego obowiązku.

Prośba taka, jak każde pismo procesowe, powinna zawierać tzw. tytuł prawny, czyli powód, dla którego chce się otrzymać dyspensę od celibatu. Obowiązujące w Kościele prawo przewiduje cztery takie tytuły:
. porzucenie życia kapłańskiego – chodzi o kapłanów, którzy kiedyś porzucili kapłaństwo, nie mają możliwości powrotu do dawnego sposobu życia i obecnie pragną uregulować swoją sytuację względem Boga i Kościoła;
. brak należytej wolności – chodzi o takie sytuacje, kiedy mężczyzna został przymuszony do przyjęcia święceń kapłańskich;
. brak należytej odpowiedzialności – czyli rozeznania umysłowego dotyczącego istotnych obowiązków kapłańskich przyjmowanych na siebie poprzez święcenia;
. trwała niezdolność do życia w celibacie – chodzi tu o takie osoby, które mają wrodzoną lub nabytą niezdolność do prowadzenia życia w celibacie poświęconym Bogu.

Przełożony kapłana proszącego o dyspensę od celibatu ocenia, czy prośba zawiera któryś z powyższych tytułów. Jeśli tak, rozpoczyna się postępowanie dowodowe mające na celu udowodnienie wymienionego tytułu prawnego. Po zebraniu materiału dowodowego zostaje on przesłany do Stolicy Apostolskiej, gdzie ocenia go Kongregacja ds. Kultu Bożego i Sakramentów. Podejmuje ona decyzję, czy sprawę przedstawić ojcu świętemu. Jeśli prośba zostanie przyjęta przez papieża, wówczas Kongregacja przesyła przełożonemu kapłana proszącego o dyspensę od celibatu stosowny dokument (tzw. reskrypt) zwalniający z celibatu.

Trzeba jednak pamiętać, że dyspensę od celibatu należy traktować jako prawo łaski udzielone przez ojca świętego, a nie jako coś, co się należy każdemu kapłanowi, który zdradził kapłaństwo.

Obecnie Stolica Apostolska zasadniczo nie udziela dyspensy od celibatu kapłanom, którzy nie ukończyli 40. roku życia. Kapłan proszący o zwolnienie z celibatu musi też udowodnić, że jego obecny stan życia cechuje się stabilnością, np. że założył rodzinę, ma dzieci, stałą pracę itp.

Konsekwencje dyspensy

Kapłan, który od Ojca Świętego uzyskał dyspensę od celibatu, jednocześnie:
. zostaje zwolniony z wszystkich kar kościelnych,
. uzyskuje legalizację swego potomstwa (jeśli wcześniej je miał),
. prawa wynikające ze stanu kapłańskiego, godności i urzędy kościelne,
. zostaje zwolniony ze wszystkich innych obowiązków wypływających ze święceń (np. odmawiania brewiarza),
. nie może wykonywać władzy święceń (np. sprawować sakramentów), za wyjątkiem rozgrzeszania wiernych w niebezpieczeństwie śmierci,
. nie może głosić homilii, być nadzwyczajnym szafarzem Najświętszego Sakramentu, wykonywać funkcji kierowniczych w duszpasterstwie,
. nie może pełnić żadnej funkcji ani nauczać w żadnej szkole, uczelni katolickiej lub świeckiej przedmiotów teologicznych.

Jednak kapłan taki dzięki dyspensie od celibatu może uregulować swój status w Kościele, co pozwala mu np. uczestniczyć w życiu sakramentalnym Kościoła: przystępować do Komunii św., sakramentu pojednania. Może on również zawrzeć sakramentalny związek małżeński w Kościele.

Jeśli kapłan proszący o dyspensę od celibatu jest jednocześnie zakonnikiem, to procedura zwolnienia wygląda podobnie, jak w przypadku księży diecezjalnych. Różnica polega na tym, że jednym ze skutków reskryptu ojca świętego zwalniającego z celibatu jest dyspensa od ślubów zakonnych.

Powrót

Jeżeli z porzuceniem kapłaństwa jest związana utrata stanu duchownego, to Stolica Apostolska nie zwykła przyjmować kapłanów na powrót do tego stanu.

Oczywiście kapłan, który zdradził swoje kapłaństwo, ale nie związał się z żadną kobietą i nie został z innych przyczyn wydalony ze stanu duchownego, ma możliwość powrotu do sprawowania funkcji kapłańskich. W tym celu musi się zgłosić do swojego dawnego przełożonego z prośbą o przyjęcie go na powrót do diecezji lub prowincji zakonnej. Przełożony, po rozeznaniu konkretnego przypadku, może przyjąć go z powrotem. W takich przypadkach nawracający się kapłan, zanim podejmie pracę duszpasterską, odbywa pokutę nałożoną na niego przez ordynariusza. Pokutą może być np. półroczny pobyt w klasztorze o surowej regule życia.

W obliczu śmierci

Kapłan, który zdradził kapłaństwo, nigdy nie przestaje być kapłanem, jest nim na wieki. Pomimo niewierności w niebezpieczeństwie śmierci nie tylko może, ale powinien udzielić potrzebującym lub proszącym rozgrzeszenia. Będzie to czynił zawsze w sposób ważny i godziwy. Za takim rozwiązaniem stoi w prawie kościelnym bardzo piękna zasada: „zbawienie dusz najwyższym prawem”.

Kandydaci do kapłaństwa są tacy jak dzisiejszy świat

10 godzin 35 min. temu
Przy okazji Święta Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana przypominamy rozmowę z ks. Wojciechem Wójtowiczem, przewodniczącym Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W rozmowie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej.

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

KAI: Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

– Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

KAI: Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

– Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

KAI: Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

– Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

KAI: Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

– Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa – oni przychodzą.

KAI: Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

– One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

KAI: Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

– Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

KAI: A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

– U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.

***

Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

Święty Krzyż: Jarmark Świętokrzyski o charakterze religijnym i patriotycznym

śr., 23/05/2018 - 21:53
XIII Jarmark Świętokrzyski, który odbędzie się w najbliższa niedzielę 27 maja na Świętym Krzyżu będzie miał charakter religijny i patriotyczny. Spodziewane są, wzorem lat ubiegłych, rzesze turystów i pielgrzymów z całej Polski.

Jak poinformował KAI o. Dariusz Malajka OMI, rzecznik świętokrzyskich oblatów, doroczny jarmark nawiązywać będzie do obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę i jednocześnie połączony będzie z odpustem ku czci Trójcy Przenajświętszej świętowanym przez Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Uroczystość jarmarkową rozpocznie Suma odpustowa sprawowana przy ołtarzu polowym na błoniach świętokrzyskich. Po jej zakończeniu zaprezentowany zostanie program o charakterze patriotycznym w wykonaniu artystów z Wojskowej Orkiestry z Radomia, Wojskowej Orkiestry Dętej z Ustki i chóru „Fermata”.

Do udziału w wydarzeniu, zaproszone zostały również wszystkie gminy powiatu kieleckiego, które zaprezentują swój dorobek kulturowy i artystyczny. Przewidziano również kiermasz z wyrobami regionalnymi i rękodziełem artystycznym.

Doroczny Świętokrzyski Jarmark organizowany jest przez Starostwo Powiatowe w Kielcach i każdego roku przyciąga rzesze turystów i pielgrzymów nie tylko ze świętokrzyskiego regionu, ale i całej Polski.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował  Bolesław Chrobry w 1006 r. Do relikwii Drzewa Krzyża Świętego  pielgrzymowali władcy Polski. Miejsce to odwiedzał Władysław Jagiełło przed każdą wyprawą wojenną, a także jego synowie i wnukowie. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego  sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Szczyrk: premier Morawiecki „kopnął piłkę” do ewangelickiej parafii

śr., 23/05/2018 - 19:51
Duchowny z ewangelickiej parafii w Szczyrku Salmopolu, ks. Jan Byrt zbiera piłki, które zamierza rozdawać po nabożeństwach w czasie trwania Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Do akcji przyłączył się premier Mateusz Morawiecki, która ofiarował na ten cel futbolówki.

Pierwsze z czterech zaplanowanych nabożeństw odbędzie się 17 czerwca br. i zaproszeni są na nie zarówno ci, „którzy kochają Ewangelię, jak i miłośnicy piłki nożnej”. Jak poinformował luterański duchowny, premier włączył się w projekt parafii ewangelickiej w Szczyrku. „Kopnij piłkę ks. Byrtowi, a on poda dalej” i przesłał organizatorom kilka kolorowych futbolówek.

„Na pytanie, co ma wspólnego piłka z Ewangelią odpowiadam: jesteśmy jako parafia jedną drużyną, każdy ma swoje miejsce w tej drużynie – jeden w ataku, drugi na obronie, a jeszcze inny w bramce. Każdy ma swoje miejsce. Trenerem jest Bóg, ksiądz stoi na bramce. Jeśli będziemy słuchać Boga i wszyscy trenować solidnie, stworzymy wspaniałą parafię, za którą będą chcieli jeździć kibice. Wszyscy będą chcieli mieć też takiego trenera !” – wyjaśnił ks. Byrt. Poinformował, że oprócz premiera, a wcześniej prezydenta RP, prezesa PZPN, wojewody śląskiego, marszałka województwa śląskiego oraz jednej z europosłanek, także Zetel – niemieckie miasto partnerskie dla Szczyrku – podarowało dla dzieciaków 7 piłek.

Luterański duchowny zrealizował już wiele swoich nietuzinkowych pomysłów ewangelizacyjnych. Zasłynął m.in. z budowy ołtarza europejskiego w Beskidzie Śląskim, przy którym odbywały się nabożeństwa ekumeniczne o pomyślność Europy.

Duchowny organizował kolonie dla biednych dzieci. Zapraszał m.in. na wypoczynek dzieci z okolic Czarnobyla, gościł cudzoziemców, którzy za darmo uczyli dzieci angielskiego, namawia co roku do pożyczania nart w okresie zimowym. Kilka lat temu na Białym Krzyżu, między Szczyrkiem a Wisłą, ustawił kamienne tablice z wykutym w nich dekalogiem.

Bp M. Janocha na pogrzebie brata Morisa: Twoje życie było ikoną

śr., 23/05/2018 - 19:23
Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną – powiedział w kazaniu bp Michał Janocha, który 23 maja w kościele Franciszka z Asyżu w podwarszawskim Izabelinie przewodniczył ceremonii pogrzebowej brata Morisa. Mały Brat Jezusa pochowany został na cmentarzu parafialnym.

„Brat Moris Maurin odszedł do Pana, do którego przez całe swoje ziemskie życie podążał. Przez ostatnie lata byłem tego świadkiem” – powiedział przed Mszą ks. prałat ppłk Stanisław Dębicki, proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu, na której terenie znajduje się dom Małych Braci Jezusa.

Bp Michał Janocha w kazaniu przytoczył kilka fragmentów biografii zmarłego, ukazujących jego duchowość, charakter, wolność. Jednym z nich było wspomnienie wesela, w którym uczestniczył mały brat.

„Wiemy wszyscy, że zdarzają się wesela, które mają w sobie coś z pogrzebu. Dzisiaj jesteśmy na pogrzebie, który ma w sobie coś z wesela. Moris na to wesele nas wszystkich zaprasza, starych i młodych, świeckich i duchownych, z parafii, z Warszawy, z różnych stron Polski i spoza Polski. Dziś razem z Małymi Braćmi i Małymi Siostrami Jezusa wszyscy się czujemy małymi braćmi i siostrami Jezusa. Myślę, że każdy z tu obecnych mógłby opowiedzieć o swoich spotkaniach z Morisem i zawsze będą to świadectwa bardzo osobiste, bardzo indywidualne. Czasami nawet wpływające na życie, nieraz decydująco” – powiedział kaznodzieja.

Wspomniał, że brata Morisa poznał, gdy był jeszcze wikariuszem w parafii św. Franciszka i tu zaczęła się jego przyjaźń z Małymi Braćmi: „Zapamiętałem taką scenę tu, na cmentarzu izabelińskim: jest Wszystkich Świętych, mrok, płoną świece, piękny widok. Moris powiedział, że chciałby tu być i zostać. I po kilku latach te słowa się spełniły, a dzisiaj spełniają się ostatecznie”.

„Moris malował ikony. Tu, na trumnie, leży jedna, ta ostatnia, której nigdy nie skończył – Jezusa ukrzyżowanego, który jakby zerwał się do lotu. Rozmawiając z bratem Wojciechem obaj mieliśmy podobne odczucie, interpretując to w sposób symboliczny, że ta ikona właściwie była cały czas w jego pokoju, że on ją skończył swoim życiem, swoim cierpieniem, kiedy Pan Bóg zabrał mu już wszystko, co można zabrać. I siły i pamięć. W takich sytuacjach w człowieku na końcu zostaje to, co było dla niego ważne przez całe życie. I o tym ten człowiek mówi. Jedni mówią o pieniądzach, inni o pogrzebie, chorobach. A Moris mówił o Jezusie” – zaznaczył pomocniczy biskup archidiecezji warszawskiej.

„Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną. Pisał bardzo dużo listów, na jego biurku było ich bardzo wiele. Często się martwił, że nie nadąża z odpisywaniem. Jego życie stało się listem. Pisał też książki, chociaż nie uważał się za pisarza. Jego życie jest książką, otwartą, którą wielu czyta i będzie czytać” – powiedział główny celebrans.

Po Mszy zgromadzeni mogli usłyszeć świadectwa osób, którym bliski był brat Moris.

Na pogrzeb przyjechali przyjaciele, znajomi i wiele osób, dużo zawdzięczających posłudze brata Morisa całej Polski, a także z Francji i Niemiec. Obecni byli mali bracia i siostry Jezusa, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, wielu księży diecezjalnych, publicyści, dziennikarze, parafianie oraz czytelnicy książek Zmarłego.

***

Maurice (Moris) Maurin wstąpił do zgromadzenia Małych Braci Jezusa w 1955. Śluby wieczyste złożył w 1961, święcenia kapłańskie przyjął w 1973. Był bliskim przyjacielem Jacquesa i Raissy Maritainów oraz prof. Stefana Swieżawskiego. Przez wiele lat mieszkał w Maroku i na Saharze. W 1978 przyjechał pierwszy raz do Polski. W 1990 zamieszkał na stałe w polskiej wspólnocie braci, najpierw na warszawskiej Pradze, następnie w Izabelinie, pełniąc służbę przełożonego. Spolszczył swoje imię i przyjął polskie obywatelstwo. Po przejściu na emeryturę był czynnym rekolekcjonistą, pozostając wiernym charyzmatowi „ubogiego pośród ubogich”.

Jest autorem kilkunastu książek o tematyce duchowej m.in. „Brat Karol de Foucauld” (1997), „Żyć kontemplacją w sercu świata” (2005), „Wierzę w Kościół (2006, dostał za nią Nagrodę im. księdza Józefa Tischnera) oraz autobiografii „Z powodu Jezusa i Ewangelii (2010)”.

Mali Bracia Jezusa są wspólnotą chrześcijańską, założoną 8 września 1933 r. przez brata René Voillaume na Saharze. Jest ona jednym z kilkunastu apostolatów powstałych w oparciu o duchowość bł. Karola de Foucauld (1858-1916), który ich istotę wyraził słowami: „O czym marzę w sekrecie, to coś bardzo prostego, małego liczebnie, przypominającego pierwsze wspólnoty pierwotnego Kościoła. Mała rodzina, małe ognisko monastyczne, maleńkie i bardzo proste”.

Dziś wspólnota na całym świecie liczy ponad 250 osób. Mali bracia nazywani są często „braćmi Karola de Foucauld”. Kanoniczne potwierdzenie ze strony władz kościelnych Instytut otrzymał w 1968 r. Jednym z najbardziej znanych członków Wspólnoty był Jacques Maritain, francuski filozof i teolog.

Do Polski Mali Bracia przybyli w 1977 r. i zamieszkali w Przegorzałach pod Krakowem, a pierwszy dom założyli we wsi Truskaw k. Warszawy. Istnieje także żeński odłam zakonu – Małe Siostry Jezusa.

Abp Skworc na Sesji Sejmiku Śląskiego

śr., 23/05/2018 - 17:54
Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc wziął udział w 53. uroczystej sesji Sejmiku Śląskiego, podczas której podjęto uchwałę ws. przyjęcia oświadczenia dotyczącego 50-lecia Uniwersytetu Śląskiego. Podczas sesji wręczono także Odznaki Honorowe za Zasługi dla Województwa Śląskiego.

– Uniwersytet Śląski spełnia swoją społeczną rolę. Były duże oczekiwania społeczne, aby on powstał, które sięgają czasów przedwojennych. Nastąpiła realizacja tych postulatów społecznych i od 50 lat cieszymy się tym Uniwersytetem, który w tym mateczniku węgla i stali stworzył środowisko akademickie – powiedział abp Skworc na temat roli Uniwersytetu Śląskiego na Górnym Śląsku.

W słowie skierowanym do zebranych na sali obrad Sejmiku Śląskiego metropolita katowicki zapewnił o wsparciu dla Uniwersytetu ze strony lokalnego Kościoła. Podkreślił także, że środowisko górnośląskie identyfikuje się z Uczelnią, która „służy całemu społeczeństwu”.

Zauważył, że Uniwersytet to miejsce, gdzie odbywa się swoisty „spór o człowieka”, który toczy się we współczesnym świecie. Podziękował także za absolwentów, którzy są widoczni w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym regionu. Odniósł się także do słów Jana Pawła II skierowanych pod adresem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w których podkreślał, że zadaniem uczelni jest służenie Prawdzie. – Uniwersytecie! (…) Jeżeli służysz Prawdzie – służysz Wolności. Wyzwalaniu Człowieka i Narodu. Służysz Życiu! – mówił.

Podczas sesji zabrał także głos JM Rektor UŚ prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk. – Od 50-ciu lat Uniwersytet kształci elity, wnosi niepodważalny wkład w rozwój nauki, jest instytucją bedącą wzorem społecznej odpowiedzialności, a także wizytówką Śląska w kraju oraz na arenie międzynarodowej – mówił.

Omawiając społeczność uniwersytecką zwrócił uwagę na fakt, że ma ona „głęboką świadomość, iż jest częścią wielowiekowej instytucji, jaką jest Uniwersytet, z jej bogatą tradycją, której znaczenie daleko wykracza poza codzienną pracę, poza mury 12 wydziałów”.

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak życzyła natomiast Uniwersytetowi wszelkiej pomyślności i nieustannego rozwoju prowadzonych na nim badań.

Pod koniec sesji miało miejsce głosowanie, w którym Radni Miasta Katowice jednogłośnie przyjęli uchwałę ws. przyjęcia oświadczenia dotyczącego 50-lecia UŚ i tym samym uczcili półwiecze istnienia uczelni, a także jej działalności naukowo-dydaktycznej oraz pracy na rzecz otoczenia społeczno-gospodarczego.

Na Sali Sejmiku Śląskiego odznaczono także 12 osób Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego. Wśród nich znalazł się m.in. prof. Wojciech Świątkiewicz, socjolog, należący do Rady Społecznej działającej przy metropolicie katowickim.

Ostatnim akcentem sesji było przekazanie przez Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługę wraz z Dyrektorem Biblioteki Śląskiej prof. Janem Malickim na ręce Rektora UŚ berła należącego do Rektora poprzedniczki Uczelni, czyli Wyższej Szkoły Pedagogicznej.

23 maja odbyła się uroczysta 53. Sesja Sejmiku Śląskiego zwołana w celu przyjęcia uchwały mającej na celu uczczenie 50. Rocznicy istnienia Uniwersytetu Śląskiego oraz prowadzonej przez niego działalności naukowo-dydaktycznej oraz społeczno-gospodarczej. Wziął w niej udział metropolita katowicki, jak również władze samorządowe szczebla wojewódzkiego oraz lokalnego, jak i przedstawiciele parlamentu RP. Odznaczono także 12 osób szczególnie zasłużonych dla Województwa Śląskiego.

Warszawa: odbyły się centralne uroczystości kominiarzy

śr., 23/05/2018 - 16:25
Niech nasze życie nie zostawia sadzy zła – zachęcał bp Marek Solarczyk. W bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na stołecznej Pradze odbyły centralne uroczystości kominiarzy.

W czasie liturgii bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej poświęcił dwa sztandary Związku Głównego Krajowej Izby Kominiarzy oraz Oddziału Warszawskiego Krajowej Izby Kominiarzy. Uroczystości zainaugurowała parada. Do świątyni swojego patrona kominiarze przemaszerowali przy dźwięku orkiestry dętej z Placu Zamkowego.

W homilii bp Solarczyk przyrównał posługę kominiarzy do tajemnicy która dokonuje się w sakramencie pokuty i pojednania. – Stając przed Bogiem uświadamiamy sobie, że w wielu różnych życiowych sprawach nie byliśmy czyści. W konsekwencji zostały pewne skutki, które można przyrównać do sadzy. Daj Boże by nie zapchała ona zupełnie naszego duchowego komina – powiedział duchowny.

Podkreślił, że by można było przeczyścić serce dając człowiekowi nadzieję na lepsze, bardzie owocne, bezpieczne życie – potrzeba by znalazł się ktoś, kto w inny sposób spojrzy na daną sytuację.

Bp Solarczyk podziękował również kominiarzom za ich oddaną służbę społeczeństwu. Życzył im jednocześnie by zawsze nieśli ludziom dobro, nie tylko poprzez swoją pracę, ale również życie w Bożej łasce. Bądźcie ludźmi czystego duchowego komina – powiedział.

Po liturgii w podziemiach katedry odbyło się wręczenie nagród laureatom konkursu plastycznego „Kominiarz Strażnikiem Bezpieczeństwa Twojego Domu” w kategorii klas 1 – 3 warszawskich szkół podstawowych.