Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
analizy opinie komentarze
Zaktualizowano: 3 godziny 48 min. temu

Prezenty od kardynała dla dzieci imigrantów

pon., 08/01/2018 - 10:20
Także mali Polacy byli wśród dzieci mieszkających w Neapolu imigrantów, które z rąk arcybiskupa tego miasta, kardynała Crescenzio Sepe otrzymały prezenty w dniu Objawienia Pańskiego.

Taka jest włoska tradycja tego święta, którego grecka nazwa Epifania przeinaczona została na „Befana”, a słowo to oznacza wiedźmę, która właśnie tego dnia 6 stycznia, obdarza łakociami grzeczne dzieci, a niegrzecznym ofiarowuje węgiel (jest nim w rzeczywistości pomalowany na czarno cukier).

Czytaj także: Franciszek w uroczystość Objawienia Pańskiego

Obok małych Polaków prezenty z rak arcybiskupa dostały dzieci, których rodzice pochodzą z Erytrei, Bułgarii, Chin, Ukrainy, Libii i Sudanu; było ich w sumie w neapolitańskiej katedrze pół tysiąca. Do wszystkich kardynał Sepe powiedział kilka słów w ich ojczystym języku, a w kazaniu podkreślił znaczenie, jakie ma przyjmowanie migrantów i uchodźców, „osób szukających pokoju i spokoju”.

„Jak mówi Ojciec Święty, są oni wszyscy nadzieją, którą mamy obowiązek ugościć, są naszymi braćmi”, powiedział arcybiskup Neapolu.

Franciszek popularny, ale mało oglądany

pon., 08/01/2018 - 09:58
Z nieukrywanym ubolewaniem katolicki publicysta dodatku do rzymskiego dziennika „La Repubblica” ks. Filippo Di Giacomo skonstatował w ostatnim swym felietonie, że ogromna popularność papieża Franciszka nie przekłada się na wzrost liczby telewidzów, oglądających transmisje i programy z jego udziałem.

Autor tych uwag przypomina, jak bardzo reklamowano przed emisją kilkuodcinkowy program na temat modlitwy Ojcze Nasz, w którego każdym odcisku głos zabierał Franciszek. Program nadawała w listopadzie telewizja włoskich biskupów TV2000. Otóż miał on znikomą widownię, stwierdza ks. Di Giacomo.

Czytaj także: Papież na „Anioł Pański”: czy znacie datę swojego chrztu?

Potwierdziło to jego zdaniem to, „co dane na temat oglądalności mówią od co najmniej trzech lat: papież Franciszek w telewizji przyciąga o połowę mniej widzów, niż czynił to Benedykt XVI, którego średnia wynosiła około 20 procent widowni, jego następca zaś poprzestaje na 9-12 procentach”.

Nikt jeszcze nie spróbował udzielić odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje, konstatuje zdumiony katolicki publicysta.

1,2 mln osób na Orszaku Trzech Króli

pon., 08/01/2018 - 09:41
Aż 1,2 mln osób uczestniczyło w sobotę w organizowanym w 644 miejscowościach w Polsce Orszaku Trzech Króli – informują organizatorzy ogólnopolskiej akcji. Orszak zorganizowany został także w kilkunastu miastach za granicą.

„Orszak Trzech Króli przeszedł w sobotę ulicami 644 miejscowości w Polsce. W całej Polsce uczestniczyło 1,2 mln osób! Powiedzieć sukces, to za mało! Dziękujemy wszystkim organizatorom lokalnych Orszaków i uczestnikom! Bóg jest dla wszystkich!” – napisali organizatorzy w jednym z serwisów społecznościowych.

Z kolei w największym orszaku w kraju, który odbył się w Warszawie, wzięło udział 80 tys. osób.

Czytaj także: Jubileuszowy Orszak Trzech Króli

Tegorocznemu 10. Orszakowi Trzech Króli towarzyszyła kwesta pod hasłem „Mędrcy dla Wschodu”. Dochód zasili placówki edukacyjne na Ukrainie i na Litwie, a także placówkę niosącą pomoc młodzieży ze Wschodu przebywającej na terenie Polski.

Idea Orszaków Trzech Króli wyrosła z jasełek przygotowywanych wspólnie przez uczniów i rodziców warszawskiej szkoły dla chłopców „Żagle”, prowadzonej przez Stowarzyszenie „Sternik”.

Każdego roku przybywa ok. 100 nowych orszaków w Polsce, a od kilku lat organizowane są one także przez środowiska polonijne i polskich misjonarzy zagranicą. Uczestników ulicznych jasełek pozdrawia także papież podczas południowej modlitwy Anioł Pański.

Staszów: opłatek członków ruchów katolickich

ndz., 07/01/2018 - 21:31
Ponad 400 osób skupionych we wspólnotach zatroskanych o właściwe funkcjonowanie małżeństw i rodzin spotkało się 7 stycznia z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem podczas noworocznego „opłatka” w Staszowie. Zdaniem biskupa, członkowie ruchów katolickich powinni się czuć bardziej odpowiedzialnymi jeden za drugiego w swych wspólnotach.

Na spotkanie noworoczno-opłatkowe zorganizowane w uroczystość Chrztu Pańskiego w parafii św. Barbary przybyli przedstawiciele Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie, a także doradcy życia rodzinnego, studenci Studium Życia i Rodziny oraz wolontariusze Katolickich Centrów Pomocy Rodzinie. Eucharystii koncelebrowanej przez kapłanów związanych ze wspólnotami posługującym rodzinom, przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ordynariusz odpowiadając na pytanie, jaka jest nasza wiara, poinformował m.in., że w 2016 r. w diecezji sandomierskiej tylko 37% wiernych uczestniczyło zawsze we Mszy św. niedzielnej, a 14,9 % przyjmowało w każdą niedzielę Komunię św.

– Powinniśmy zastanowić się wspólnie nad przyczynami takiej sytuacji. Czy nie jesteśmy chrześcijanami, którzy, jak mówił znany włoski ksiądz don Primo Mazzolari: „oklaskują bez przekonania i całują bez miłości”? – zwracał uwagę na problem biskup.

Zdaniem ordynariusza, wspomniana sytuacja powinna już teraz skłonić wiernych do większej gorliwości, zaczynając od dawania osobistego świadectwa wiary.

– To jest jednocześnie wyzwanie dla wszystkich ruchów i stowarzyszeń katolickich diecezji. Pan Jezus mówi do nas słowami św. Pawła Apostoła: «Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz» (2 Tm 4, 2) – wskazywał biskup.

Hierarcha zwracał przy tym uwagę na to, że nie chodzi o nachalne werbowanie do wspólnot nowych członków czy prozelitów, którzy będą bezużyteczni.

– Priorytetem ma być głoszenie Dobrej Nowiny. Przez chrzest staliśmy się dziećmi Bożymi. Drugi człowiek jest więc naszym bratem i siostrą. Dlatego powinniśmy czuć się za niego odpowiedzialni. Odpowiedzialni za jego zbawienie – apelował bp Krzysztof Nitkiewicz.

W staszowskiej hali Ośrodka Sportu i Rekreacji zebrani składali sobie życzenia i łamali się opłatkiem. Życzeniom noworocznym towarzyszyły występy dzieci z Przedszkola nr 8 oraz śpiew kolęd Muzycznego Zespołu Ewangelizacyjnego „Posłańcy miłości” ze Staszowa. Część kulinarną przygotowali członkowie miejscowego Domowego Kościoła.

Kraków: abp Jędraszewski kolędował z diecezjanami w tramwaju

ndz., 07/01/2018 - 21:27
W niedzielę po południu abp Marek Jędraszewski udał się w podróż świątecznym tramwajem, który jeździł po ulicach Krakowa. W pojeździe panowała niezwykła atmosfera, ponieważ wszyscy podróżni wspólnie śpiewali kolędy i pastorałki.

Zielony tramwaj oświetlony kolorowymi lampkami i napisem „Wesołych Świąt Bożego Narodzenia” wyruszył po południu z placu Wszystkich Świętych. Metropolita krakowski został przed wejściem do pojazdu powitany przez Trzech Króli z symbolicznymi darami.

„Cieszę się bardzo, że zaprosiliście mnie do tego niezwykłego tramwaju i że mogę razem z wami śpiewać polskie kolędy, które mówią, że Pan Bóg zesłał nam swojego Syna, a On się narodził jako małe dziecko w Betlejem i cały świat swoim przyjściem napełnił wielką radością” – powiedział hierarcha, zaznaczając, że choć wydarzyło się to ponad 2 tys. lat temu, wciąż jest to powód do wielkiego szczęścia.

Jak ocenił, kolędy i pastorałki są wielkim przejawem radości z narodzenia Chrystusa. „W takiej formie jeszcze nie miałem okazji kolędować. To cudowne móc śpiewać z małymi kolędnikami i dzielić się tym wewnętrznym szczęściem z całym miastem” – przyznał.

Metropolita dodał również, że kolędowanie to ważna tradycja rodzinna, którą trzeba podtrzymywać. „Pięknie jest, jeśli podczas spotkań świątecznych są osoby, które grają na instrumentach. To ożywia wspólne śpiewanie, a przede wszystkim jest to, do czego Jan Paweł II swoim przykładem bardzo zachęcał – by śpiewać, być razem i w ten sposób dziękować Panu Bogu, że zesłał nam swojego Syna. Wspólne śpiewanie kolęd jest piękną wspólnotową modlitwą” – stwierdził.

Oprawę muzyczną wydarzenia zapewnili uczniowie Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II st. im. F. Chopina w Krakowie. „To bardzo dobry pomysł. Tramwaj na co dzień kojarzy się z zabieganiem i pracą. Dziś jest inaczej – można w nim chwilę odetchnąć i rozkoszować się przedłużeniem świątecznej atmosfery” – powiedziała pani Wiktoria.

Bydgoszcz: koncert „Betlejem w Polsce” i projekty charytatywne

ndz., 07/01/2018 - 21:25
Natalia Kukulska, Mietek Szcześniak, Kasia Moś, Igor Herbut, Daria Zawiałow, Beata Bednarz, Agnieszka Musiał, Dana Vynnycka oraz Adam Krylik zaśpiewali podczas koncertu „Betlejem w Bydgoszczy”.

W Hali Sportowo-Widowiskowej „Łuczniczka”, w której zgromadzili się mieszkańcy miasta i diecezji, zabrzmiały najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe z różnych stron świata. Tym samym Bydgoszcz była jednym z dwunastu miast, które znalazły się na trasie wydarzenia, jakim jest „Betlejem w Polsce”.

Koncert składał się z kilku odsłon. Oprócz części artystycznej był czas na składanie życzeń, łamanie się opłatkiem i wspólne śpiewanie polskich pieśni bożonarodzeniowych. – „Betlejem w Polsce” to rodzaj przeciwwagi dla komercjalizacji świąt. „Betlejem w Polsce” wraca do naszych kulturowych korzeni i odbudowuje polską tradycję kolędowania – powiedział Adam Guzdek z Fundacji „Światło-Życie”, która była organizatorem koncertu.

„Betlejem w Polsce” – jak dodali pomysłodawcy – to również podróż przez najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe z różnych stron świata. – „Betlejem” w różnych miastach naszego kraju ma pomagać ludziom i Kościołowi. Ono jest tak skonstruowane, aby w obu tych płaszczyznach można było zmieniać ludzi, poruszać ich serca, pomagać im w odnajdywaniu właściwej drogi. Doświadczenie pokazuje nam, że na koncerty przychodzi także wiele osób, które stoją z boku Kościoła lub są poza nim. I poprzez uczestnictwo w tym koncercie mamy szansę ich dotknąć, zmienić – dodał Adam Guzdek.

W wydarzeniu bierze udział międzynarodowy zespół wybitnych instrumentalistów, stworzony specjalnie na tę okazję.

Tegorocznej trasie koncertowej „Betlejem w Polsce” towarzyszyły dwie akcje społeczne. Pierwsza to „Głodnych nakarmić”. Jej celem jest zebranie środków finansowych na pomoc dla osób niedożywionych. Podczas trasy 2016/2017 organizatorzy zgromadzili na ten cel 315 tysięcy złotych. Druga akcja społeczna to „Ambasador Miłosierdzia”. Służy ona zaangażowaniu jak największej liczby osób do udzielania bezpośredniej pomocy potrzebującym: każdy, kto dostarczy we wskazane miejsca artykuły żywnościowe dla osób potrzebujących, otrzyma tytuł „Ambasadora Miłosierdzia”.

Bp Janiak: chrzest to bilet do nieba

ndz., 07/01/2018 - 20:04
Chrzest to bilet do nieba. Czy my, żyjąc łaską chrztu świętego, potrafimy z powodu wiary czynić dobrze, przebaczać – mówił bp Edward Janiak podczas spotkania noworocznego z mieszkańcami Jarocina. Biskup kaliski przewodniczył Mszy św. w kościele pw. św. Marcina w Jarocinie.

W homilii biskup kaliski, nawiązując do chrztu Jezusa w Jordanie, wskazywał, że każdy ochrzczony powinien żyć łaską chrztu świętego. – Wspominając chrzest Chrystusa i nasz osobisty chrzest winniśmy postawić sobie pytanie, co stało się po chrzcie? Wiemy co wydarzyło się po chrzcie Chrystusa, że przeszedł On przez życie dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, a my żyjąc łaską chrztu świętego, czy potrafimy z powodu wiary czynić dobrze, przebaczyć? Nie mówmy, że nam ciężko, że dziś nie da się być dobrym, uczciwym – powiedział celebrans.

Zaznaczył, że w ostatnich latach papieże w aktach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych ukazują ludzi, którzy żyli mocą chrztu św. i stali się bohaterami wiary.

Biskup dodał, że jedną z takich osób była Matka Teresa z Kalkuty, która służąc najbiedniejszym pokazała światu co znaczy kochać bliźniego. – Siłę i moc do tej służby Matka Teresa czerpała z adoracji przed Najświętszym Sakramentem, gdzie spędzała codziennie co najmniej dwie godziny – wskazywał kaznodzieja.

Podczas Mszy św. śpiewał Zespół Śpiewaczy „Dąbrowianki” z Dąbrowy.

Druga część spotkania odbyła się w ratuszu w Jarocinie, gdzie życzenia biskupowi i mieszkańcom złożył zastępca burmistrza Robert Kaźmierczak. W swoim wystąpieniu nawiązywał do Powstania Wielkopolskiego i setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Podkreślał, że bardzo dobrze układa się współpraca władz samorządowych z proboszczami jarocińskich parafii.

Biskup kaliski dziękował mieszkańcom za pielęgnowanie tradycji małej ojczyzny ziemi jarocińskiej. – Dzisiaj w Europie jesteśmy zobowiązani, aby te piękne tradycje przekazywać młodym pokoleniom, żeby przekazywać szacunek i wdzięczność wobec tych, którzy wpisali się w pamięć tej ziemi, bardzo często oddając swoje życie. To jest nasz wspólny obowiązek – akcentował bp Janiak.

Życzył władzom i mieszkańcom Jarocina, aby czerpali radość ze służby społeczeństwu.

Zebrani mieli okazję wysłuchać koncertu kolęd w wykonaniu absolwentów Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Jarocinie pod kierunkiem Agnieszki Sobczak.

W spotkaniu uczestniczyli także: ks. prał. Dariusz Matusiak, proboszcz parafii pw. św. Marcina w Jarocinie, ks. kan. Rafał Sobieraj, proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla w Jarocinie, o. Dacjusz Pyszka, franciszkanin, proboszcz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie, ks. kan. Krzysztof Duchnowski, kapelan biskupa, Rajmund Banaszyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Jarocinie, Teodor Grobelny, starosta jarociński, Jan Szczerbań, przewodniczący Rady Powiatu Jarocińskiego, radni miejscy i powiatowi, przedstawiciele instytucji i organizacji z terenu gminy oraz mieszkańcy.

Łódź: Te Deum Laudamus za 30 lat posługi bp. Adama Lepy

ndz., 07/01/2018 - 18:57
Trzydzieści lat posługi biskupiej pozwoliło mi głębiej poznać, jaki sens mają słowa: biskupstwo oznacza obowiązek, a nie zaszczyt! Dzisiaj, może jak nigdy dotąd, zdaję sobie sprawę w jakim stopniu wypowiadane słowo, jest niewspółmierne w stosunku do otrzymanych darów oraz do powinności, której na imię wdzięczność – mówił bp Adam Lepa podczas uroczystość jubileuszowych, które odbyły się w niedzielę w łódzkiej katedrze.

2 stycznia minęło 30 lat od chwili, kiedy w łódzkiej katedrze ks. Adam Lepa otrzymał sakrę biskupią z rąk ówczesnego Prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa. 7 stycznia w łódzkiej katedrze św. Stanisława Kostki sprawowana była Msza święta dziękczynna, podczas której Kościół łódzki dziękował za 30 lat posługi biskupa Adama.

Podczas liturgii kazanie opierające się o ewangeliczny fragment mówiący o Chrzcie Jezusa w Jordanie, wygłosił metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. Odniósł się on do trzeciej Osoby Trójcy Świętej, tj. Ducha Świętego, który jak w momencie chrztu zstąpił na Jezusa, tak w czasie święceń biskupich dotknął serca biskupa Adama Lepy.

– Namaszczenie Duchem do misji, do posłania! Pomazaniec – takim się objawia Jezus nad Jordanem. To jest ta godność, którą biskup Adam w sobie nosi, w pełni od trzydziestu lat! On wskazuje na Jezusa. Mówi: uważajcie, jest Jezus! Idzie Jezus! On udzielił wam Ducha. Ma moc to uczynić, a jednocześnie udziela Ducha In persona Christi. To znaczy, ten Jezus przepowiadany w naszej osobie, staje się obecny. W naszej osobie działa. W naszej osobie jest mocny. Przez naszą posługę udziela Ducha – tłumaczył arcybiskup.

Nawiązując do Chrztu Jezusa w Jordanie, zauważył że – Jezus ma moc, aby nas zanurzyć w Duchu Świętym. Ma moc nas napełnić Duchem Świętym! To jest cel Jego misji – dać nam Ducha Świętego! Kto nie żyje w Duchu Świętym jest martwy, jest jak Adam ulepiony z gliny w raju, a dopiero kiedy Bóg na niego tchnął, wówczas ożył! – podkreślił kaznodzieja.

Przypominając o latach posługi jubilata zauważył – ile razy w czasie tych 30 lat biskup Adam wkładał na ludzi ręce, udzielając im Ducha Świętego w święceniach, w bierzmowaniu, w chrzcie, w sakramencie pokuty? Ile razy udział Ducha, nie sam z siebie, ale in persona Christi! – dodał łódzki pasterz.

Odnosząc się do zawołania biskupiego Lepy, arcybiskup łódzki zaznaczył, że motto kształtuje człowieka. – Nie chodzi o to, co robił w życiu, tylko jakim jest człowiekiem. Że jest człowiekiem mądrości i cierpliwości. Taki jest! (…) W mądrości i cierpliwości Pan prowadzi ludzkie serce. Nie chodzi o nogi do wędrowania, ale o serce z jakim idziesz ku drugiemu człowiekowi. O serce, które jest pełne miłości i cierpliwości. Chodzi o miłość Boga i cierpliwość Chrystusa, nie o naszą! W tej miłości i w tej cierpliwości mamy wędrować z sercem ku ludziom – zakończył arcybiskup.

Przed błogosławieństwem dziękując zebranym za obecność i modlitwę w czasie dzisiejszej uroczystości, dostojny jubilat raz jeszcze złożył podziękowanie arcybiskupowi seniorowi Władysławowi Ziółkowi, za przygotowanie przed 30 laty uroczystości konsekracyjnych oraz współpracę w diecezji przez cały ten czas posługi.

Biskup Adam Lepa podzielił się także swoim doświadczeniem sprzed 30 lat. – Głęboko przeżyłem pierwsze biskupie błogosławieństwo, z pastorałem w ręku, podczas którego wykonywano hymn „Te Deum Laudamus”. A wcześniej wyjaśniłem sens mojego biskupiego zawołania In caritate et patentia (W miłości i cierpliwości) podkreślając, że w jego treści wpisane są najważniejsze zręby mojej posługi biskupiej. Wszak jeżeli w tej posłudze przestaje istnieć miłość i cierpliwość, wszystko traci sens – zaznaczył biskup Lepa.

Po zakończeniu liturgii jubilat przyjmował gratulacje i życzenia w Wyższym Seminarium Duchownym.

Bp Kamiński do oazowiczów: wiara to nie jest nasza osobista sprawa

ndz., 07/01/2018 - 18:53
Wiara to nie jest nasza osobista sprawa. Przyjmując Bożą łaskę, jesteśmy zobowiązani do dawania świadectwa w naszym życiu – podkreślił bp Romuald Kamiński. W przypadający w Niedzielę Chrztu Pańskiego Diecezjalny Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie przewodniczył on uroczystej Mszy św. w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że owocność ludzkiego życia zależy od głębokiej więzi z Chrystusem. Przypomniał, że Eucharystia jest źródłem, z którego chrześcijanin czerpie światło i moc do stawania się dzieckiem Boga i świadkiem Ewangelii. – Nasze codzienne ludzkie zasiewy w postaci – trudu, pracy i cierpienia, jeśli nie mają zakotwiczenia w stole Bożego Słowa i stole Eucharystii ostatecznie nie przyniosą owocu – zwrócił uwagę duchowny.

Przywołując słowa św. Pawła Apostoła podkreślił, że to Jezus powinien żyć w człowieku i poprzez niego przemieniać ten świat. – On jest jedynym fundamentem, na którym warto budować – mówił bp Kamiński. Przypomniał, że uczeń Chrystusa powinien myśleć i czynić to, co jego Mistrza. – Naszym zadaniem jest więc pełnić Bożą wolę – podkreślił.

Biskup warszawsko-praski zwrócił uwagę, że jedynie miłość jest siłą, która może przemieniać serce i życie drugiego człowieka. – Wskrzesza ona w nas wszystko to, co jest dobre, piękne i szlachetne – mówił.

Podkreślił, że wiara to nie jest osobista sprawa człowieka. – Przyjmując Bożą łaskę w sakramencie chrztu świętego jesteśmy zobowiązani do dawania świadectwa – powiedział bp Kamiński. Zwrócił uwagę członkom ruchu, że czerpiąc z bogactwa jakim jest wspólnota i przyjmując dary, które oferuje, są zaproszeni by dzielić się Dobrą Nowiną z innymi.

– Św. Paweł w liście do Galatów przypomina nam: „Jeden drugiego brzemiona noście”, a więc ‘jeden za drugiego bierzcie odpowiedzialność’. Jeśli poznaliśmy Jezusa, jesteśmy zobowiązani pomóc w tej pielgrzymce do nieba naszemu bratu czy siostrze – by również i oni mogli skorzystać z tego daru – powiedział bp Kamiński.

Wyraził również wdzięczność członkom Ruchu Światło-Życie za ich zaangażowanie w życie Kościoła diecezjalnego. Podkreślił, że zarówno młodzieżowa wspólnota oazowa, jak i wspólnota Domowego Kościoła wywiązują się ze swojego apostolstwa znakomicie. – Macie w naszej diecezji wiele do powiedzenia – zwrócił uwagę bp Kamiński.

Poprosił jednocześnie członków Ruchu, by w podejmowanych inicjatywach i dziełach coraz mocniej wychodzili na zewnątrz mając na uwadze tych, którzy coraz liczniej zasiedlają teren diecezji. – Jesteśmy Kościołem lokalnym, który w ostatnich latach niezwykle dynamicznie rozwija się zarówno pod względem przyrostu ludności, jak i infrastruktury. Codziennie przybywa do nas wielu ludzi z całego kraju, by tu zamieszkać i realizować swoje powołanie. Musimy mieć świadomość, że jesteśmy za nich odpowiedzialni – podkreślił biskup warszawsko-praski.

Po Eucharystii odbyło się świąteczne spotkanie, w trakcie którego przełamano się opłatkiem i złożono sobie życzenia.

Kraków: wyjątkowe rekolekcje u pallotynów

ndz., 07/01/2018 - 17:41
Przez ostatnie cztery dni w pallotyńskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia odbywało się wyjątkowe przygotowanie i przeżywanie uroczystości Objawienia Pańskiego. W ramach „Epifanii – rekolekcji dla Krakowa i całego świata” poruszono zagadnienia ożywienia wiary, rozpalenia miłości i sposobów dzielenia się nimi z innymi.

Prelegentem rozpoczynającym w środę nauki rekolekcyjne był ks. Adrian Galbas SAC, przełożony Prowincji Zwiastowania Pańskiego z Poznania. Przekonywał on zebranych, że współczesny świat potrzebuje o Bogu nie tylko słyszeć, ale także widzieć Jego świadków. „Mamy tak żyć, żeby ludzie patrząc na nas widzieli, jak Bóg ich bardzo kocha. Podobnie jak chwalili Ojca, patrząc na Jezusa” – powiedział.

Zwrócił także uwagę, że wierzący nie powinien „człapać za Chrystusem”. „Czy patrząc dzisiaj na siebie, na swoje chrześcijaństwo, mogę powiedzieć, że jestem jak młody rumak, który gna czy jakaś szkapa, która nie pójdzie jak jej nie zachęcisz?” – pytał, zachęcając do wzmacniania swojej wiary poprzez sakramenty i modlitwę do Ducha Świętego.

Temat rozpalenia miłości podjął kolejnego dnia bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza, który wezwał zgromadzonych, by poszli „na całego” i zakosztowali Ewangelii. Przedstawił przy tym ewangeliczny opis jak dwóch uczniów Jana Chrzciciela poszło za Chrystusem, a następnie jeden z nich, Andrzej przekazał prawdę o Nim swojemu bratu Kefasowi – hierarcha ocenił, że przypominało to zabawę w „głuchy telefon”.

„W jej efekcie otrzymujemy często zdanie całkowicie odmienne od początkowego. W Ewangelii jest jednak inaczej. Tym uczniom objawił się Chrystus i poszli za Nim. Ten „telefon” nie był głuchy. Zadzwonił, został odebrany i w ten sposób dzieło apostolskie zostało zainicjowane – tłumaczył.

Ordynariusz sandomierski dużo mówił o składaniu świadectwa wiary. „Warto nie tylko w niedzielę, ale również na co dzień odmawiać ‚Skład Apostolski’. On też zapala w nas miłość do Boga, bo widzimy jak wiele od Niego otrzymaliśmy. Wyznanie wiary pozwala nam również jej bronić w konfrontacji ze światem” – podkreślił.

W piątek Mszy św. i celebracji przewodniczył natomiast abp Marek Jędraszewski, który nauczał, że człowiek wierzący powinien miłować niezależnie od tego, co o jego miłości do Boga i bliźniego powie świat. „Niech nasza wiara w Boga, który jest miłością, ma jasny kształt – miłości, będącej wyraźnym sprzeciwem dla świata, który tak często i za wszelką cenę chce żyć w nieprawdzie i nienawiści” – głosił.

Przypomniał, że w Europie odchodzi się od chrześcijaństwa i dlatego tak ważne jest świadczenie o Jezusie w skuteczny sposób. Jak uznał, wymaga to przede wszystkim dostrzeżenia w sobie godności dziecka Bożego.

Metropolita krakowski wezwał przy tym uczestników rekolekcji do tego, aby na serio przyjęli cały Dekalog, zwłaszcza przy postępującemu niszczeniu podstawowych wartości, które objawia się pochwałą związków homoseksualnych, aborcji, eutanazji czy też ideologii gender. „Gdzie tu jest miłość, poza egoizmem? Gdzie tu jest odpowiedzialność za życie drugiego człowieka? Gdzie tu jest wiara w Boga, który tak, a nie inaczej stworzył człowieka – kazał mu się rozwijać, mieć dzieci, czynić sobie ziemię poddaną oraz kochać cały świat?” – pytał.

„Głosić miłość i wiarę dzisiaj – i to jest najbardziej potrzebne – to wracać do radykalizmu Ewangelii. Do tego, co mówił Jezus w Kazaniu na Górze: ‚Niech wasza mowa będzie: tak, tak, nie, nie'” – podkreślił hierarcha, zaznaczając, że tylko budowanie cywilizacji miłości sprawi, że wiara nie będzie pojęciem abstrakcyjnym.

Całe wydarzenie zakończyła w sobotę wieczorna Msza św. pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa, podczas której przybyli zawierzyli swoje życie Jezusowi Chrystusowi. W wygłoszonej homilii hierarcha tłumaczył zebranym, że rozpoznanie Chrystusa w swoim życiu domaga się postawy pastuszków i Mędrców ze Wschodu.

„Jedni odkryli Go sercem prostym i nieskażonym pychą, drudzy poznali Go dzięki głębokiej mądrości i umiejętności czytania znaków. Tak więc tylko wielka prostota i wielka mądrość znalazły drogę do Jezusa” – wyjaśnił.

Zaapelował, aby wierni postawili sobie pytanie o to, co zrobili z Dobrą Nowiną objawioną im niedawno w Nowonarodzonym. Dodał, że tylko ludzie, który przeszli drogę podobną do wędrówki Mędrców ze Wschodu, mogą być świadkami dla innych.

„Trzeba dziś, w świetle tajemnicy Objawienia Pańskiego zadać sobie pytania o to, czy wyruszyliśmy w drogę, czy jesteśmy otwarci na niespodziewane, czy rozumiemy znaki, przez które przemawia do nas Bóg. Niech Chrystus objawiający się światu objawi się i każdemu z nas” – powiedział bp Muskus.

Hasło przewodnie 4-dniowych spotkań zorganizowanych przez krakowskich pallotynów w dniach od 3 do 6 stycznia brzmiało „Bóg, który pozwala się znaleźć tym, którzy Go nie szukają”. Wydarzenie nawiązywało do tradycji oktaw Epifanii, zapoczątkowanych przez św. Wincentego Pallottiego w 1836 r., który chciał, aby uroczyste obchody oktawy tego święta ukazywały „drogocenną rozmaitość, jaką przyozdobiony jest Kościół święty”.

Kraków: doktorat honoris causa UPJPII dla prof. Rémiego Brague’a

ndz., 07/01/2018 - 15:07
Wybitny pisarz i filozof prof. Rémi Brague został uhonorowany tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Wręczenie wyróżnienia odbędzie się w czwartek 11 stycznia w 621. rocznicę erygowania Wydziału Teologicznego, podczas uroczystych promocji akademickich.

Uroczystość nadania tytułu doktora honoris causa prof. Rémiemu Brague’owi odbędzie się w kolegiacie akademickiej św. Anny w Krakowie. Rozpocznie się modlitwą brewiarzową pod przewodnictwem Wielkiego Kanclerza uczelni abp. Marka Jędraszewskiego. Laudację na cześć nowego doktora honoris causa wygłosi ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr. Zebrani w świątyni wysłuchają również wykładu laureata, o którym kard. Carlo Ruini napisał, że jest on „prawdziwym filozofem, a zarazem wielkim historykiem myśli kulturowej, który łączy głęboką i jednoznaczną wiarę chrześcijańską i katolicką, ze zdolnością kontemplacyjną i wizją historyczną”.

Pisarz, filozof, religioznawca, nauczyciel akademicki, tłumacz z języka niemieckiego, angielskiego, hebrajskiego i arabskiego, jest jednym z najwybitniejszych współczesnych myślicieli europejskich. „Podobnie jak założycielom Unii Europejskiej, także jemu bliska jest idea Europy zjednoczonej na wartościach, które ją przez wieki budowały. Jego badania naukowe i działalność publicystyczna otwierają na nowo dyskusję na temat źródeł kultury oraz tożsamości Europy” – pisze w opinii o prof. Rémim Brague’u ks. prof. dr hab. Piotr Jaskóła z Uniwersytetu Opolskiego. Dodaje, że w dobie przemian kulturowo-cywilizacyjnych podejmowane przez niego tematy są bardzo aktualne.

Rémi Brague urodził się w 1947 roku w Paryżu. Jest emerytowanym profesorem filozofii średniowiecznej i arabskiej na Université de Paris. Wykłada również na Ludwig-Maximilians-Universität München, gdzie piastuje stanowisko zajmowane wcześniej przez słynnego Romana Guardiniego. Był profesorem wizytującym na państwowym uniwersytecie Pennsylvania State University, Boston University, Boston College, na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie oraz na Uniwersytecie San Raffaele w Mediolanie. Jest członkiem Akademii Nauk Moralnych i Politycznych Institut de France.

Abp Popowicz: niech pokój Boży zagości w sercach wszystkich ludzi

ndz., 07/01/2018 - 14:56
Tego, aby Boży pokój ogarnął całą ziemię i zagościł w sercach wszystkich ludzi – życzy abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski Kościoła greckokatolickiego. Hierarcha życzy także błogosławieństwa dla Polski z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości oraz Ukrainie. Dzisiaj – zgodnie z kalendarzem juliańskim – wierni tej wspólnoty obchodzą święta Bożego Narodzenia.

W orędziu wygłoszonym za pośrednictwem KAI abp Popowicz życzy, by pokój Boży, który zawitał w Betlejem, „na stałe zagościł w naszych sercach, szczególnie tam, gdzie jest tyle ludzkiej biedy, nieszczęść, płaczu, krzywdy”.

– Jeden z Ojców Kościoła nieraz mawiał: „nie życzę wam zdrowia, nie życzę wam sukcesów w życiu osobistym ani pieniędzy; życzę wam wewnętrznego pokoju, który przynosi Pan Bóg, bo mając go w sercu, człowiek będzie miał wszystko”. A więc i ja życzę każdemu z was Bożego pokoju, który przynosi nam Jezus Chrystus, który napełnił serca Józefa i Maryi, który stał się udziałem biednych pasterzy i mędrców, którzy przyszli ze wschodu. Tego pokoju, którego nie zrozumiało Betlejem i car Herod – mówi hierarcha.

Metropolita przemysko-warszawski prosi, aby ogarniać swoją modlitwą wszystkich, którzy marzą o życiu w pokoju, szczególnie Ukraińców z terenu, gdzie trwa „zapomniana wojna, która nadal zabija życie niewinnych ludzi, nadzieję, radość i przyszłość”. – Módlmy się, aby ten Boży pokój nastał również w krajach Bliskiego Wschodu, szczególnie Syrii, Iraku, teraz słyszymy o Iranie, wszędzie tam, gdzie człowiek cierpi przez drugiego człowieka – mówi.

– Zapraszam was wszystkich do modlitwy, by Boży Syn narodzony z Maryi Dziewicy błogosławił całemu światu, naszej ojczyźnie w Polsce, która obchodzi w tym roku wielki jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości i naszej duchowej ojczyźnie Ukrainie i każdemu z nas, ażeby radość Bożego Narodzenia stała się radością całego świata, całego Kościoła i aby ogarnęła życie każdego z nas – kontynuuje abp Popowicz.

Greckokatolicki duchowny przypomina, że w Wigilię wierni dzielili się prosforą – chlebem, który jest odpowiednikiem opłatka w Kościele zachodnim. – Symbolizuje on obecność Bożej Dzieciny między nami, Bożego Syna, który przychodzi w Betlejem – mówi. – Przychodzi do nas Chrystus, by stać się prawdziwym chlebem, dającym nam życie, nadzieję, otwierającym przed nami perspektywę lepszej przyszłości i nadziei wieczności – dodaje hierarcha.

Abp Popowicz zaznacza, że nie można zapomnieć o tym, że głównym akcentem Bożego Narodzenia jest radość, która „zjednoczyła w jedno niebo i ziemię”. – A więc i my powinniśmy radośnie przyjmować tą dobrą nowinę – zachęca.

Świętowanie Bożego Narodzenia w Kościele greckokatolickim trwa trzy dni. Pierwszego dnia wspomina się narodzenie Jezusa, w drugim obchodzona jest uroczystość Soboru Bogurodzicy, a w trzecim św. Szczepana, pierwszego męczennika i diakona. Trzydniowe obchody Bożego Narodzenia podkreślają również udział Trójcy Świętej w dziele zbawienia.

Różnica w dacie obchodzenia świąt wynika z faktu, że Kościół greckokatolicki i prawosławny w liturgii stosują kalendarz juliański, a Kościół rzymskokatolicki – powszechny gregoriański.

Według oficjalnych danych grekokatolików w Polsce jest ponad 30 tys., jednak ze względu na ostatnią imigrację ludności z Ukrainy, należy szacować, że jest ich obecnie dużo więcej.

Rzeszów: św. Brat Albert jednym z bohaterów Orszaku Trzech Króli

ndz., 07/01/2018 - 14:40
Orszak Trzech Króli przeszedł w sobotę ulicami jedenastu miejscowości diecezji rzeszowskiej. Bohaterem Orszaku w Rzeszowie był m.in. św. Brat Albert.

Już po raz szósty mieszkańcy Rzeszowa przeszli w Orszaku Trzech Króli. W orszaku wzięło udział kilkanaście tysięcy mieszkańców Rzeszowa i okolic. W orszaku uczestniczył bp Jan Wątroba. Na Rynku, gdzie zakończył się orszak, obecny był również bp Kazimierz Górny.

Orszak w Rzeszowie rozpoczął się na parkingu przy Moście Zamkowym. Trzy orszaki reprezentujące trzy kontynenty oraz orszak złożony z małych owieczek granych przez przedszkolaków, wyruszyły w kierunku Hali Podpromie, przez plac Śreniawitów na rzeszowski Rynek.

W tym roku w orszaku symbolicznie uczestniczył św. Brat Albert. Jego rolę odgrywał jeden z mieszkańców Schroniska św. Brata Alberta w Rzeszowie.

Po drodze uczestnicy orszaku zatrzymywali się przy rozstawionych po drodze mansjonach (to popularne w średniowieczu małe uliczne sceny). Widzowie mogli zobaczyć krótkie przedstawienia teatralne przypominające o najważniejszych wydarzeniach z historii narodzenia Jezusa Chrystusa. Poszczególne sceny nosiły tytuły: „Pastuszkowie w polu”, „Anioł Boży – anielskie zachęty”, „Kraina przyjemności – diabelskie podszepty”, „Dwór Heroda” oraz „Walka Dobra ze Złem”.

Na scenie na rzeszowskim Rynku Mędrcy oddali pokłon Jezusowi i złożyli złoto, kadzidło i mirrę. Po wysłuchaniu fragmentu Ewangelii o pokłonie Mędrców, krótkie okolicznościowe przemówienia wygłosili: bp Jan Wątroba, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Stanisław Kruczek, zastępca Prezydenta Rzeszowa Stanisław Sienko.

Rzeszów po raz pierwszy dołączył do miast organizujących orszak w 2013 r. Organizację w Rzeszowie koordynuje rzeszowska Fundacja „Akademia Szczęśliwej Rodziny”, której prezesem jest Bartłomiej Bartosiewicz. Z rzeszowską fundacją ściśle współpracują władze Rzeszowa i województwa podkarpackiego oraz wiele środowisk, stowarzyszeń, organizacji i szkół.

Orszak Trzech Króli odbył się także w innych miejscowościach diecezji rzeszowskiej: w Brzostku, Głogowie Młp., Gorlicach, Jaśle, Nienaszowie, Sędziszowie Młp., Siedliskach, Strzyżowie, Wielopolu Skrzyńskim i Wiśniowej.

Papież na „Anioł Pański”: czy znacie datę swojego chrztu?

ndz., 07/01/2018 - 14:07
Czy znacie datę swojego chrztu? – pytał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie. Wyjaśnił, że tę datę zawsze musimy pamiętać, bo jest to data świąteczna, data naszego pierwotnego uświęcenia.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsze święto Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia i zachęca nas do pomyślenia o naszym chrzcie. Jezus zechciał przyjąć chrzest głoszony i udzielany przez Jana Chrzciciela w rzece Jordan. Chodziło o chrzest pokuty: ci, którzy do niego przystępowali, wyrażali chęć bycia oczyszczonymi z grzechów i z Bożą pomocą zobowiązywali się do rozpoczęcia nowego życia.

Rozumiemy zatem wielką pokorę Jezusa, Tego, który nie miał grzechu, kiedy stanął w kolejce razem z pokutującymi, wmieszany pośród nich, aby przyjąć chrzest w rzece. Jakże wspaniała pokora! Czyniąc tak, ukazał to, co świętowaliśmy w Boże Narodzenie: gotowość Jezusa, aby zanurzyć się w rzekę ludzkości, aby wziąć na siebie niedociągnięcia i słabości ludzi, aby dzielić ich pragnienie wyzwolenia i przezwyciężenia tego wszystkiego, co oddala od Boga i czyni obcym dla braci. Podobnie jak w Betlejem, nad brzegiem Jordanu Bóg dochowuje obietnicy, że weźmie na siebie losy człowieka, a Jezus jest tego namacalnym i ostatecznym znakiem. On wziął na siebie nas wszystkich, bierze nas wszystkich na siebie w życiu, w poszczególnych dniach.

Dzisiejsza Ewangelia podkreśla, że ​​Jezus „gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie” (Mk 1,10). Duch Święty, który działał od początku stworzenia i prowadził Mojżesza oraz lud na pustyni, teraz w pełni zstępuje na Jezusa, aby dać Jemu siłę do pełnienia Jego misji w świecie. To Duch jest sprawcą chrztu Jezusa, a także naszego chrztu. To Duch otwiera oczy serca na prawdę, na całą prawdę. To Duch prowadzi nasze życie na drodze miłości. To Duch jest darem, uczynionym przez Ojca dla każdego z nas w dniu naszego chrztu. To Duch przekazuje nam czułość Boskiego przebaczenia. I to znowu On, Duch Święty, sprawia, że rozbrzmiewa objawiające Słowo Ojca: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (w. 11).

Czytaj także: Franciszek w uroczystość Objawienia Pańskiego

Święto chrztu Jezusa zaprasza każdego chrześcijanina do pamięci o swoim chrzcie. Nie mogę was zapytać, czy pamiętacie dzień waszego chrztu, ponieważ większość z was była wtedy dziećmi, podobnie jak ja. Zostaliśmy ochrzczeni jako dzieci. Ale zadam wami kolejne pytanie: czy znacie datę waszego chrztu? Czy wiecie, w którym dniu zostaliście ochrzczeni? Niech każdy o tym po myśli. A jeśli nie znacie daty lub ją zapomnieliście, to po powrocie do domu, zapytacie matkę, babcię, wujka, ciocię, dziadka, ojca chrzestnego, matkę chrzestną: jaka to była data? I tę datę zawsze musimy pamiętać, bo jest to data świąteczna, data naszego pierwotnego uświęcenia, jest to data, w której Ojciec dał nam Ducha Świętego, który pobudza nas, byśmy szli, to data wielkiego przebaczenia. Nie zapomnijcie: jaka jest data mojego chrztu?

Przyzywajmy matczynej opieki Najświętszej Maryi Panny, aby wszyscy chrześcijanie mogli coraz pełniej zrozumieć dar chrztu i zobowiązali się do przeżywania go w sposób konsekwentny, dając świadectwo miłości Ojca i Syna i Ducha Świętego.

[po modlitwie:] Drodzy bracia i siostry!

Pozdrawiam was wszystkich, wiernych z Rzymu oraz pielgrzymów z Włoch i z różnych krajów. Pozdrawiam szczególnie wiernych z Korei Południowej i przybyłych z Biella.

Również w tym roku, w dzisiejsze święto Chrztu Jezusa, z radością udzieliłem chrztu niektórym dzieciom. Dla nich i dla wszystkich dzieci, które niedawno zostały ochrzczone, przyzywam matczynej opieki Matki Bożej, aby wspierane przykładem swoich rodziców, ojców i matek chrzestnych, rozwijali się jako uczniowie Pana.

Życzę wszystkim dobrej niedzieli i dobrej drogi w roku, który właśnie się rozpoczął, dzięki światłu, które dał nam Jezus w swoim Bożym Narodzeniu. Proszę, nie zapomnijcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia.

Rzeszów: rocznice sakry biskupów Kazimierza Górnego i Edwarda Białogłowskiego

ndz., 07/01/2018 - 14:07
Msza święta w intencji biskupów Kazimierza Górnego i Edwarda Białogłowskiego odprawiona została w sobotę 6 stycznia w rzeszowskiej katedrze. Liturgii, odprawionej w rocznicę przyjęcia sakr biskupich, przewodniczył biskup rzeszowski Jan Wątroba.

W homilii bp Wątroba, mówiąc o przewodnikach w drodze do zbawienia, podkreślił rolę świętych, a wśród nich św. Stanisława Kostki, który jest patronem bieżącego roku kościelnego w Polsce.

Ordynariusz tarnowski zauważył, że dla wielu młodych Polaków św. Stanisław Kostka nie jest postacią fascynującą i godną zainteresowania. „Kolejny raz okazuje się, że ostatnim krzyżem dla świętego są jego portrety i życiorysy. Tak się stało w życiu św. Stanisława Kostki. Jego czasem przesłodzone wizerunki i biografie bardziej odpychają niż pociągają” – stwierdził biskup.

Wskazał, że tym bardziej trzeba w tym roku ukazać całą prawdę o tym młodym Polaku, by podążać za nim, jak za gwiazdą, na szczyty mądrości. „To nie był młody człowiek, który nie wie po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a nie dający nic od siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, i że charakter to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą” – mówił o świętym patronie młodzieży bp Wątroba.

Na zakończenie homilii biskup zauważył, że śladami, które zostawił św. Stanisław Kostka poszli biskupi: Kazimierz i Edward, a teraz sami prowadzą do świętości innych. „Niech Pan Jezus przymnaża sił naszym Drogim Jubilatom, aby nie osłabła moc ich słowa i blask przykładu, i aby nadal byli dla nas jasnym znakiem i drogowskazem nieomylnie pokazującym drogę na wzór betlejemskiej gwiazdy. Drogę prowadzącą do prawdziwej mądrości i na szczyty świętości” – powiedział hierarcha.

Biskup Kazimierz Górny urodził się 24 grudnia 1937 r. w Lubniu. W 1960 r. przyjął święcenia kapłańskie. 6 stycznia 1985 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie przyjął święcenia biskupie z rąk Jana Pawła II. Jako zawołanie przyjął słowa „Omnia Tibi”. Do 1992 r. pełnił funkcję wikariusza generalnego archidiecezji krakowskiej. Od 1992 do 2013 r. był ordynariuszem diecezji rzeszowskiej.

Biskup Edward Białogłowski urodził się 8 stycznia 1947 r. w Rzeplinie. W 1972 r. przyjął święcenia kapłańskie. 6 stycznia 1988 r. w katedrze przemyskiej przyjął święcenia biskupie z rąk bp. Ignacego Tokarczuka. Jako zawołanie przyjął słowa „In virtuti Spiritus Sancti”. Od 1992 r. pełni zadania biskupa pomocniczego diecezji rzeszowskiej.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa ma już 50 lat

ndz., 07/01/2018 - 13:50
Na Jasnej Górze rozpoczął się rok jubileuszu 50-lecia istnienia Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Wspólnota powstała w okresie odnowy religijnej narodu polskiego w czasie obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski, staraniem paulina o. Bronisława Matyszczyka. Prawnie została zatwierdzona z błogosławieństwem kard. Stefana Wyszyńskiego. Jej członkowie modlą się w intencjach Ojca Świętego, Ojczyzny, pokoju i o nawrócenie grzeszników.

Podobnie jak 50 lat temu, tak i sobotę, 6 stycznia, Jasnogórska Rodzina Różańcowa dokonała zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski. Do bycia apostołami miłości, apostołami miłosierdzia, czynnej miłości budującej rodziny i wspólnoty, modlitwy, ofiarowania doznawanego cierpienia za innych zachęcał członków Rodziny Różańcowej podczas Mszy św. na rozpoczęcie jubileuszu o. Arnold Chrapkowski.

Przełożony generalny zakonu paulinów życzył ciągłego umacniania wiary w sobie i innych poprzez odważne i wytrwałe świadectwo o Chrystusie. – To jest nasze konkretne zobowiązanie i konkretne pytanie, na które w tym roku jubileuszowym dla Jasnogórskiej rodziny Różańcowej trzeba odpowiedzieć: czy my poprzez naszą modlitwę, poprzez wchodzenie w tajemnice życia Jezusa i Maryi świadkami Bożej miłości – powiedział paulin.

O. Marek Nowacki, dyrektor Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej zwrócił uwagę, że wśród wielu stowarzyszeń, które pielęgnują modlitwę różańcową, jasnogórska wspólnota ma jeszcze jedno ważne zadanie do spełnienia. – Naszym charyzmatem jest „niesienie” Jasnej Góry, sanktuarium narodu, do wszystkich, którzy chcą mieć z nim szczególną więź, a narzędziem, którego używamy do tworzenia tej jedności, tej więzi, jest modlitwa różańcowa – wyjaśnił o. Nowacki.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa ma charakter religijny, duchowy, dlatego nie jest związana z żadną organizacją społeczną. Jest prywatnym stowarzyszeniem wiernych i jako kościelna wspólnota religijna budowana jest na żywej wierze w oparciu o szczególny kult błogosławionej Bogarodzicy Maryi – tak mówi statut JRR, który określa również cele, obowiązki i przywileje członków rodziny.

Współpracując ściśle z hierarchią kościelną, Rodzina Różańcowa realizuje zadania misyjne Kościoła, obejmuje modlitwą Ojca Świętego, cały Kościół, zabiega o odnowę życia religijno-społecznego i pokój w świecie. Członkowie JRR troszczą się o potrzeby bliźnich, szczególnie chorych, cierpiących, konających.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa podejmuje działania natury duchowej i materialnej, które służą jasnogórskiemu sanktuarium. W latach 2003/2004 wspólnota Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej ufundowała 3 stacje różańcowe oraz „alejkę” na placu przed szczytem Jasnej Góry. Wniosła także swój wkład w renowację Kaplicy Różańcowej.

Z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej w 2004 zrodził się nowy ruch wspólnotowy: Arcybractwo Wieczystej Adoracji Jezusa Eucharystycznego – Przenajświętszego Sakramentu.

Przyjęcie do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej dokonuje się bezpośrednio w sekretariacie na Jasnej Górze w Częstochowie, lub drogą korespondencyjną. Siedzibą Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej jest Sanktuarium przy ul. Kordeckiego 2.

Bp Pikus: wychwalać Boga może tylko ten, kto Go osobiście przyjął

ndz., 07/01/2018 - 13:23
Po raz drugi ulicami Łochowa przeszedł Orszak Trzech Króli. W uroczystości wziął udział bp Tadeusz Pikus. Barwny pochód poprzedziła Msza św. z okazji obchodzonej tego dnia uroczystości Objawienia Pańskiego.

W homilii, nawiązując do postaci Heroda, biskup wskazał, że do tej pory istnieją ludzie, którzy nie rozpoznawszy Boga, boją się Go, uciekają od niego i Go odrzucają.

Hierarcha powołał się także na kondakion z Akatystu. Zacytował zdanie odnoszące się do Mędrców, którzy: „pominęli Heroda – głupca, co śpiewać nie umiał Alleluja”. Wskazał, iż wychwalać Boga może tylko ten, kto Go osobiście przyjął. Biskup podkreślił, że w Orszaku każdy z nas niesie osobiste dary: kadzidło – modlitwy, mirrę – cierpienia i złoto – czystość i przejrzystości serca. – Niesiemy również coś więcej, a mianowicie samych siebie, których Bogu możemy złożyć w darze – powiedział bp Pikus.

Po Eucharystii wierni udali się na Orszak do przygotowanych wcześniej scen, wśród których nie zabrakło kuszenia Adama i Ewy, walki dobra ze złem, dworu Heroda, gospody oraz złożenia darów Jezusowi. Królowie oddali hołd Nowonarodzonemu. Po błogosławieństwie wybrano najpiękniej przebrane orszakowe rodziny.

W diecezji drohiczyńskiej Orszak Trzech Króli cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku przeszły również ulicami Bielska Podlaskiego, Brańska, Ciechanowca, Łysowa, Siemiatycz oraz Węgrowa.

Zakopane: ogólnopolskie spotkanie opłatkowe Związku Podhalan

ndz., 07/01/2018 - 13:17
Górale ze wszystkich oddziałów Związku Podhalan uczestniczyli 6 stycznia w spotkaniu opłatkowym, które odbyło się w sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem.

Spotkanie Zarządu Głównego Związku Podhalan, którego gospodarzem był oddział ZP na Krzeptówkach rozpoczęła uroczysta Eucharystia w sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Mszy św. przewodniczył biskup Damian Muskus. W koncelebrze byli jeszcze księża pallotyni, m.in. ks. Marian Mucha oraz kapelani Związku Podhalan na czele z księdzem Władysławem Zązlem.

W homilii biskup przypomniał cele Związku Podhalan, jakimi są służba ojczyźnie poprzez dbałość o moralny poziom mieszkańców Ziem Górskich oraz ich rozwój kulturalny, materialny i społeczny, a także ochrona duchowego i materialnego dziedzictwa polskich górali. „W czasach, gdy obserwujemy rozwój gospodarczy w naszej ojczyźnie, co pociąga za sobą również zmniejszenie skali ubóstwa, należy bardziej niż dotychczas skoncentrować swoją uwagę na trosce nie tylko o zachowanie, ale i rozwój duchowego dziedzictwa, na trosce o podniesienie moralnego poziomu naszego życia” – podkreślał kaznodzieja.

Hierarcha zauważył, że w powszechnej świadomości górale to ludzie przywiązani do Kościoła i żyjący na co dzień wartościami chrześcijańskimi, czego wyznacznikiem jest liczniejszy niż w innych regionach Polski udział w niedzielnej Eucharystii. „Ale czy samo zewnętrzne manifestowanie związku z Kościołem jest autentycznym świadectwem naszego życia wiary?” – dopytywał. Według niego, górale winni dawać świadectwo chrześcijańskiego życia poprzez dbałość o szczęście małżeństw, „wiernych i połączonych piękną miłością”, troskę o bezpieczny dom, miłość i szacunek dla osób starszych, a także wychowanie dzieci i młodzieży poprzez przykład pobożności i modlitwy rodziców oraz wysoki poziom moralny w życiu nauczycieli i wychowawców.

„Piękną i potrzebną jest troska o kulturalny, materialny i społeczny rozwój tej ziemi i jej mieszkańców, ale jeszcze bardziej pilną jest troska o rozwój ducha” – podkreślał krakowski biskup pomocniczy, życząc, by górale potrafili pokazywać swoim życiem, co jest dla nich najważniejsze. „Niech udział w łamaniu chleba otwiera nasze oczy i pomaga nam odkryć, jak wiele dobra jest pośród nas, jak wiele miłości jest w sercach naszych bliźnich” – zakończył.

Na uroczystość przybyli członkowie wszystkich oddziałów Związku Podhalan w Polsce, przedstawiciele parlamentu, władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych. W opłatku wzięły również udział delegacje Związku Podhalan z Austrii oraz delegacja powiatu kartuskiego na czele ze starostą Janiną Kwiecień.

Bezpośrednio po Mszy świętej odbył się koncert zespołu „Dziewięćsił“. Następnie uczestnicy spotkali się w karczmie „Holny”, gdzie wspólnie połamali się opłatkiem.

Związek Podhalan to największa polska organizacja skupiająca górali. Ma wiele oddziałów w całej Polsce i poza granicami naszego kraju. Znanym i cenionym kapelanem ZP był ks. prof. Józef Tischner.

Łódź: Boże Narodzenie w łódzkiej cerkwi prawosławnej

ndz., 07/01/2018 - 13:13
7 stycznia wg kalendarza Juliańskiego – liturgicznego kalendarza Kościołów Wschodnich – obchodzona jest uroczystość Narodzenia Pańskiego. Ma to miejsce dokładnie 14 dni po Bożym Narodzeniu, które świętuje Kościół Zachodni.

W łódzkiej katedrze prawosławnej pw. św. Aleksandra Newskiego odbyła się Liturgia św. Bazylego Wielkiego, której przewodniczył władyka Atanazy, biskup diecezji łódzko-poznańskiej Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

W liturgii wzięli udział wierni łódzkiej parafii prawosławnej oraz goście, którzy na święta przyjechali do Łodzi, do swoich rodzin.

W wigilię prawosławnego Bożego Narodzenia metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś złożył życzenia duchownym i wiernym Kościoła Prawosławnego mieszkającym w Łodzi.

– Przeżywamy dzisiaj uroczystość Objawienia Pańskiego. Ta uroczystość jest głównym obchodem Bożego Narodzenia dla naszych Braci Prawosławnych, których dzisiaj serdecznie pozdrawiamy i serdecznie myślimy o Nich w naszej modlitwie – mówił arcybiskup łódzki podczas sobotniej liturgii w parafii pw. Ducha Świętego w Łodzi.

W Łodzi znajdują się dwie świątynie prawosławne: katedra pw. św. Aleksandra Newskiego przy ul. Kilińskiego, która jest siedzibą ordynariusza diecezji łódzko-poznańskiej oraz cerkiew św. Olgi przy ul. Piramowicza. Jest także kaplica cmentarna na cmentarzu prawosławnym przy ul. Telefonicznej. Od sierpnia 2017 roku na prawosławnej katedrze łódzkiej zasiada najprzewielebniejszy Atanazy, prawosławny biskup łódzki i poznański.

Kard. Dziwisz: jesteśmy odpowiedzialni za świętość Kościoła

ndz., 07/01/2018 - 13:08
Dzisiejszemu światu podążającemu często drogami dalekimi od ducha Ewangelii, potrzebne jest świadectwo wiary i świętości uczniów Jezusa – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. odprawionej w Niedzielę Chrztu Pańskiego w kaplicy Domu Polskiego w Rzymie. Osobisty sekretarz Jana Pawła II przypomniał jego zachętę, by „wypływać na głębię” i stawać się odpowiedzialnymi za świętość Kościoła.

Kard. Dziwisz mówił w homilii, że prawda o przyjściu na świat Syna Bożego radykalnie odmieniła los człowieka na ziemi, a Jego chrzest w wodach Jordanu był wyrazem solidarności z grzesznymi ludźmi, która osiągnęła szczyt na krzyżu. „Podczas chrztu Jezusa w rzece Jordan Bóg objawia swą największą Tajemnicę. Objawia się jako Bóg w Trójcy Świętej Jedyny – Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty” – podkreślał.

Hierarcha przypomniał znaczenie chrztu w życiu chrześcijan. „Przez chrzest zostaliśmy niejako zanurzeni w Jezusie Chrystusie. Zostaliśmy związani z Nim na całą wieczność” – mówił, dodając, że jako uczniowie Jezusa podążamy za Nim przez całe życie. „Chcemy formować się i wzrastać w Jego szkole Ewangelii. Chcemy żyć jak On. Chcemy kochać i służyć jak On” – zaznaczył.

Podkreślił również, że przez chrzest staliśmy się członkami Kościoła – wielkiej wspólnoty uczniów Jezusa Chrystusa, w której każdy ma swoje zadania, ale wszyscy są za nią odpowiedzialni. „Przede wszystkim jesteśmy odpowiedzialni za świętość Kościoła, dążąc do osobistej świętości. Jesteśmy grzesznikami nawracającymi się codziennie” – stwierdził kaznodzieja.

Długoletni sekretarz osobisty Jana Pawła II przypomniał, że polski papież, wprowadzając Kościół w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, zachęcał gorąco, byśmy „wypływali na głębię”. „Dzisiejszemu światu, podążającemu często swoimi drogami, dalekimi od ducha Ewangelii, potrzebne jest świadectwo głębokiej wiary i świętości nas wszystkich przyznających się do Jezusa Chrystusa” – zauważył kard. Dziwisz.

Na koniec modlił się, o to, by chrześcijanie, umocnieni łaską chrztu, stawali się dobrymi narzędziami w dziele zbawienia świata.