Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 38 min. 21 sek. temu

Umowa archidiecezji z prokuraturą ws. zgłaszania wykorzystywania seksualnego

sob., 07/09/2019 - 08:57
Protokół w sprawie zgłaszania przypadków przemocy seksualnej podpisali 5 września w Paryżu przedstawiciele tamtejszej archidiecezji i prokuratury. Podobne umowy prokuratura zawarła wcześniej z innymi stołecznymi instytucjami, takimi jak szkoły i szpitale.

Chodzi o przekazywanie prokuraturze informacji o przestępstwach seksualnych, co do których istnieje prawdopodobieństwo ich popełnienia, bez konieczności uprzedniego złożenia doniesienia przez samą ofiarę.

Protokół został zawarty na okres testowy jednego roku. Dotyczy on wszystkich przestępstw o charakterze seksualnym, popełnionych przez duchownych, a także świeckich pracowników instytucji kościelnych, a szczególnie szkół katolickich.

– Francuskiemu wymiarowi sprawiedliwości można ufać – powiedział na konferencji prasowej arcybiskup Paryża Michel Aupetit. Dodał, że chodzi o ochronę ofiar, a nie instytucji Kościoła. Jednocześnie przyznał, że Kościół nie dysponuje odpowiednimi środkami do prowadzenia śledztw.

usa Aborcja na życzenia receptą na poprawę klimatu?

Ze swej strony prokurator Rémy Heitz oświadczył, że to nie do Kościoła należy określanie kwalifikacji karnej czynu, czy też stwierdzanie jego przedawnienia. – Każda ze stron powinna pozostać przy swej roli – dodał.

Wyjaśnił jednocześnie, że przypadki przestępstw seksualnych często są bardzo złożone i dotyczą faktów sprzed wielu lat. Jego zdaniem mechanizm określony w protokole „powinien pozwolić na to, by zgłoszone fakty stały przedmiotem śledztwa, a ofiary zostały wysłuchane, nawet jeśli czyny są przedawnione”, a w rezultacie na szybkie ujawnienie prawdy”.

Podczas konferencji prasowej podano do wiadomości, że w ciągu minionych trzech lat w Paryżu Kościół zgłosił do prokuratury 16 przypadków przestępstw seksualnych, których sprawcami byli księża, diakoni i zakonnicy. 12 spośród tych spraw jest wciąż w toku.

Rozpoczął się proces beatyfikacyjny Bożego Wagabundy

sob., 07/09/2019 - 08:53
W Zimbabwe rozpoczął się proces beatyfikacyjny John Bradburne’a – świeckiego misjonarza, opiekuna trędowatych. Nazywano go Bożym Wagabundą. Został zamordowany 40 lat temu.

John Bradburne (1921-1979) był Anglikiem, synem anglikańskiego duchownego. Służbę wojskową w czasie II wojny światowej pełnił w Indiach i na półwyspie Malajskim. W 1947 r. został katolikiem. Nieprzyjęty do benedyktynów, przez 16 lat podróżował po Europie i Bliskim Wschodzie, próbując życia zakonnego w różnych klasztorach, a przez rok był nawet eremitą. Ostatecznie pozostał człowiekiem świeckim, wstąpił jedynie do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Został też zakrystianem w katedrze westminsterskiej w Londynie.

W 1962 r. wyjechał do ówczesnej Rodezji, by pomagać jezuickim misjonarzom. Zajął się tam opieką nad trędowatymi, opuszczonymi przez ludzi. W 1969 r. założył leprozorium i wioskę dla trędowatych w miejscowości Mutemwa, 150 km na północny wschód od stołecznego Salisbury (dzisiejsze Harare). Był też poetą, autorem 6 tys. wierszy.

W ostatnim roku wojny domowej w Rodezji, która doprowadziła do definitywnego uzyskania niepodległości przez tę brytyjską kolonię, znaną od tej pory jako Zimbabwe, został porwany przez bojowników jednej z walczących stron, oskarżony o bycie informatorem drugiej. Trzy dni później, 5 września 1979 r. został zastrzelony. Pochowano go we franciszkańskim habicie, zgodnie z jego życzeniem.

usa Aborcja na życzenia receptą na poprawę klimatu?

W 2001 r. franciszkanin o. Paschal Slevin zwrócił się do arcybiskupa Harare z prośbą o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego Bradburne’a. Według wnioskodawcy kandydat na ołtarze zginął śmiercią męczeńską.

Od lat Bradburne ciszy się wielką czcią w Mutemwie. Na doroczne Msze w jego intencji przyjeżdża 25 tys. ludzi. Zgłoszono też przypadki uzdrowień przypisywanych jego wstawiennictwu.

W kwietniu br. konferencja episkopatu Zimbabwe zwróciła się do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych z prośbą o wyrażenie zgody na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, którą otrzymała 1 lipca. Rozpoczął się on 5 września w Mutemwie. Postulatorem sprawy jest świecki prawnik kanonista Enrico Solinas z międzydiecezjalnego sądu biskupiego dla Umbrii w Perugii we Włoszech.

Trwają zapisy na kolejną edycję Szkoły Kantorów

sob., 07/09/2019 - 08:18
W Krakowie trwają zapisy na kolejną edycję Szkoły Kantorów. Osoby chcące nauczyć się śpiewać, dyrygować, poznać chrześcijańskie tradycje muzyczne, podnieść swoje kwalifikacje w zakresie muzyki liturgicznej, mają na to szansę w pięknej przestrzeni klasztornego kompleksu krakowskich dominikanów pod okiem doświadczonych specjalistów. Kantor jest to osoba, która odpowiada za prowadzenie śpiewu w kościele. Obecnie najczęściej tę rolę pełni organista, ale w przepisach kościelnych te funkcje nie są tożsame. Kantor powinien umieć intonować i podtrzymywać śpiew, znać repertuar kościelny i przepisy liturgiczne, wiedzieć jak poprowadzić scholę.

Szkoła Kantorów to dwuletni kurs wokalno-liturgiczny. Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny prowadzi go od 2011 roku. Przeznaczony jest zarówno dla osób, które nie mając wykształcenia muzycznego chcą je zdobyć i posiadają predyspozycje głosowe i słuchowe, jak i dla tych, którzy mając skończoną szkołę muzyczną lub nawet jakiś kierunek na akademii muzycznej chcieliby poznać specyfikę posługi kantorskiej w Kościele – wyjaśnia o. Wojciech Sznyk OP.

Osoby na pierwszym roku zaznajamiają się z zasadami muzyki, rozwijają aparat głosowy poprzez ćwiczenia emisyjne, uczą się, jaka jest rola kantora w Kościele, poświęcają czas podstawom chorału gregoriańskiego oraz śpiewowi wielogłosowemu i uczą się pieśni.
Na drugim roku kontynuowane jest poznawanie repertuaru gregoriańskiego i wielogłosowego oraz ćwiczenia emisyjne. Do tego dochodzą wykłady z liturgiki i zajęcia z prowadzenia scholi, których zasadniczą częścią jest nauka dyrygowania.

Ukraina Prezydent Ukrainy wezwał Izrael do uznania aktu ludobójstwa

– Często zdarza się również tak, że nawet absolwenci wyższych uczelni muzycznych nie mają podstawowej wiedzy dotyczącej repertuaru gregoriańskiego, czy kościelnego w ogólności. Nie znają przepisów liturgicznych, ani specyfiki posługi kantora, prowadzącego scholę czy chór parafialny – mówi o. Sznyk.

W tym roku prowadzącymi zajęcia będą: Sławomir Witkowski (śpiew gregoriański w różnych interpretacjach, Solesmes, dominikańskiej i innych), Anita Pyrek-Nąckiewicz (kształcenie słuchu, prowadzenie scholi w pierwszym semestrze drugiego roku), Anna Kubik (zasady muzyki), Olga Trzebicka (emisja głosu), Artur Zajt (impostacja), o. Dawid Kusz OP (prowadzenie scholi w drugim semestrze drugiego roku), o. Łukasz Miśko OP (Praktyczne Umiejętności Kantorskie, Liturgika i muzyka liturgiczna), o. Mirosław Pilśniak OP (Nauka śpiewów).
Podobnie jak w poprzedniej edycji, przewidziani są także specjalni goście oraz warsztaty, do których dołączyć się będą mogły również osoby spoza Szkoły Kantorów.

Na 22-24 listopada planowane są warsztaty weekendowe z nowych opracowań tradycyjnych tekstów liturgicznych na melodie greckie i cerkiewne. Zajęcia prowadzić będzie autor – Andrij Szkrabiuk (kantor grekokatolicki ze Lwowa).
Natomiast 29 lutego w ramach regularnego zjazdu Szkoły Kantorów odbędą się warsztaty stacjonarne, na które zaproszono Marcela Peresa. Przedmiotem warsztatów mają być opracowania śpiewów z Graduale Simplex i inne.

Zajęcia Szkoły Kantorów odbywają się w salach duszpasterskich klasztoru oo. Dominikanów przy ul. Stolarskiej 12 w Krakowie.

Zapisy odbywają się przez Internet i trwają do 30 września.
Więcej informacji na stronie internetowej.

S. Adamina Koczur, jedna z najstarszych zakonnic w Polsce, kończy 105 lat

sob., 07/09/2019 - 08:05
6 września mija 105 lat od urodzin siostry Adaminy – Marii Koczur, jednej z najstarszych zakonnic w Polsce. S. Adamina, urodzona w 1914 r. w 1937 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Najdłużej pracowała w Wadowicach, gdzie mieszka też obecnie i gdzie 1 września w jej intencji sprawowana była Eucharystia.

6 września mija 105 lat od urodzin siostry Adaminy – Marii Koczur, jednej z najstarszych zakonnic w Polsce, która urodziła się w 1914 roku w Andrychowie. Idąc za głosem powołania w roku 1937 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Od początku życia zakonnego z oddaniem realizowała albertyński charyzmat służby najbiedniejszym i najbardziej opuszczonym m.in. w Bochni, Zakopanem, Poraju, Rząsce k. Krakowa, Radzyminie, Jarosławiu, Busku Zdroju, Kielcach, Słupi, Krakowie, Grojcu, Przemyślu.

Najdłużej posługiwała w Wadowicach, gdzie w latach 1975-1984 pełniła funkcję przełożonej domu zakonnego i domu opieki, podejmując się także budowy nowego obiektu, mającego służyć zarówno starszym siostrom, jak i podopiecznym sióstr albertynek.

Do Wadowic powróciła w roku 1992. Jak podkreśla s. Urszula Zyzak – przełożona tamtejszej wspólnoty albertynek – jubilatka była i jest zawsze pogodna, uśmiechnięta, energiczna, pracowita, zatroskana o innych, a świadectwo ludzkiej dobroci, cichej modlitwy, życzliwej rady, skromności, pogodnego znoszenia podeszłego wieku – składa się na wartość jej długiego, pięknego życia. Cechuje ją wielki hart ducha, pokorna mądrość, doskonała pamięć i niezwykła ufność w opiekę Bożą. Zna imiona i nazwiska wszystkich członków rodziny (cztery pokolenia), a także aktualne wydarzenia związane z ich życiem. To wszystko sprawia, że współsiostry jubilatki mówią: „Dobry jak siostra Adamina”.

W niedzielę 1 września w Wadowicach odbyła się Eucharystia w intencji Jubilatki.

Wiślica: jutro diecezjalna pielgrzymka i Wielki Odpust Wiślicki

sob., 07/09/2019 - 08:03
Wielki Odpust Wiślicki, ktory odbędzie się w niedzielę 8 września, łączy się z konferencją maryjną, święceniem ziarna siewnego i II Diecezjalną Pielgrzymką do Uśmiechniętej Madonny Łokietkowej, pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego.

Wielki Odpust Wiślicki, do którego powrócono kilka lat temu, ma bogatą tradycję. W święto Narodzenia NMP w Wiślicy gościła kilkakrotnie św. królowa Jadwiga, co potwierdzają źródła. W prezbiterium zachował się też cenny fresk przedstawiający scenę narodzenia Maryi, czyli obrazujący tytuł wiślickiej bazyliki.

Władysław Jagiełło, Kazimierz Wielki, św. Kinga czy św. Kazimierz Królewicz (synowie królewscy byli tutaj wychowywani przez Długosza) znali i odwiedzali wiślicką kolegiatę, ze szczególnym uwzględnieniem 8 września. Do Wiślicy przybywali przedstawiciele szlachty i senatorów – herby znacznych, bywających tutaj rodów zachowały się w bazylice oraz duchowieństwo. Kapituła wiślicka należy do jednej z najstarszych w tym regionie Polski – liczy co najmniej 600 lat.

W niedzielę 8 września grupy pielgrzymów będą przybywały już od rana do sanktuarium i na początek wysłuchają jego historii.

Konferencję: „Boża Rodzicielka Maryja Dziewica, Niepokalana i Wniebowzięta: wzór życia i przewodniczka do nieba”, wygłosi ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Przewidziano wspólną modlitwę różańcową oraz modlitwę z kapitułą wiślicką z wprowadzeniem nowych kanoników. Sumie odpustowej o godz. 12 będzie przewodniczył bp Jan Piotrowski.

Wiślica to ważne sanktuarium maryjne na ziemiach polskich, miejsce związane z prapoczątkami chrześcijaństwa, a przy tym atrakcyjny obiekt turystyczny. Początki ośrodka kościelnego w Wiślicy to XI wiek. Pierwotny kościół był romański, następny – większy – także romański z kryptą (XII w.) W jego miejsce w I połowie XIII w. został zbudowany kolejny kościół romański – trójnawowy, z erygowaną przy nim kapitułą kolegiacką.

Obecny kościół – przykład dobrze zachowanej architektury gotyckiej (z elementami romańskimi), zbudował Kazimierz Wielki w poł. XIV wieku, jako czyn ekspiacyjny za zamordowanie ks. Marcina Baryczki. Kościół był rozbudowywany do końca XIV wieku. Jest gotycki, murowany z ciosu, z pozostałościami romańskimi. W ołtarzu głównym – wczesnogotycka rzeźba tzw. Madonny Łokietkowej (Uśmiechniętej), z ok. 1300 r. To jedyne takie wyobrażenie Maryi z tamtego okresu w Polsce.

W Wiślicy miał ukrywać się książę Władysław Łokietek, w czasie walk o zjednoczenie państwa polskiego na przełomie XIII i XIV. Wyparty z Krakowa przez Czechów znalazł schronienie w podziemiach romańskiego kościoła. Pewnej nocy, gdy modlił się przed figurą i doszedł do słów “okaż się nam Matką”, usłyszał głos: “Władysławie, powstań, idź a zwyciężysz”. Gdy Łokietek objął tron kazał zbudować nową gotycką świątynię. Według innej wersji książę miał widzenie we śnie. Matka Boska zapowiedziała szczęśliwy koniec walki o zjednoczenie kraju.