Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 57 min. temu

Kard. Nycz: Czas pandemii pokazał mnóstwo nowych możliwości duszpasterskich

pt., 05/06/2020 - 15:55
– Jestem przekonany, że ten okres pandemii i kościołów zamkniętych przez ponad dwa miesiące do 5 czy później do 50 osób, pokazał wiele mocnych punktów działania parafii i Kościoła jako takiego – powiedział KAI kard. Kazimierz Nycz. – Ten czas pokazał też, co znaczy ksiądz bez wiernych, i co to znaczą wierni bez księdza – dodał metropolita warszawski proszony o podsumowanie minionych miesięcy w Kościele w Polsce. Kard. Nycz zauważył, że wielu świeckich włączyło się w pomoc dla ludzi starszych czy chorych a często wyizolowanych, poprzez odwiedzanie ich, robienie zakupów, itd. Byli to świeccy z danej parafii a często też spoza niej, nie zaangażowani wcześniej na gruncie kościelnym. Metropolita warszawski wskazał na powstałe spontanicznie w parafiach warszawskich, ale nie tylko, tzw. Wspólnot Pomocy.

Zdaniem metropolity warszawskiego czas izolacji pokazał mnóstwo nowych możliwości duszpasterskich, które, paradoksalnie, ujawniły się pomimo wszelkich zewnętrznych ograniczeń jakie obowiązywały. Bardzo pozytywnie kard. Nycz ocenił role mediów w tym zakresie: zarówno w przekazie Dobrej Nowiny jak i w budowaniu wspólnoty Kościoła.

“Czas ten pokazał zarówno świeckim jak i nam księżom – mam taką nadzieję – co znaczy ksiądz bez wiernych, i co to znaczą wierni bez księdza” – powiedział duchowny. Wyznał też, że najbardziej dramatycznie przeżył to doświadczenie w Wielkanoc, kiedy stał za ołtarzem w katedrze mając przed sobą zaledwie pięć osób.

rozmowa Kard. Nycz: Świat potrzebuje mocnych świadków wiary, a do takich należą męczennicy Kard. Nycz wyraził nadzieję, że czas epidemii rozbudził w wiernych pragnienie Eucharystii, pragnienie sakramentów, teraz zaś chodzi o to, by aby zarówno kapłani jak i świeccy – wyciągnęli właściwe wnioski. “A to znaczy byśmy chcieli być razem i chcieli współpracować w Kościele, z Kościołem i dla Kościoła, razem – bez patrzenia na siebie z jakąś dozą nieufności” – wyjaśnił hierarcha.

“Nie ulega wątpliwości fakt, że w społeczeństwie jesteśmy dziś bardzo podzieleni. Nie możemy tych podziałów powtarzać w Kościele i mam nadzieję, że czas pandemii może w tym pomóc” – powiedział KAI metropolita warszawski.

Wskazał w tym kontekście na sposób działania ks. Popiełuszki, który mocno łączył ludzi z bardzo różnych środowisk, nie wykluczając poszukujących czy niewierzących. “Przewodnikiem powinien być też kard. Wyszyński z jego wielkim, aczkolwiek mało dziś znanym programem Społecznej Krucjaty Miłości” – powiedział kard. Kazimierz Nycz zachęcając, żeby do takich przykładów powrócić w czasie pandemii. “Wówczas zobaczymy jak wiele mają oni wciąż nam do powiedzenia” – zakończył metropolita warszawski.

Sławomir Sowiński: sercem Kościoła jest wspólnota parafialna

pt., 05/06/2020 - 14:54
Epidemia przypomniała nam fakt, że sercem i ośrodkiem nerwowym Kościoła jest wspólnota parafialna – stwierdza dr hab. Sławomir Sowiński z Instytutu Politologii UKSW. W odpowiedzi na ankietę KAI o Kościele w Polsce wobec epidemii koronawirusa ocenia, że z całą dramaturgią uświadomiliśmy sobie, jak bardzo wzajemnie potrzebni są sobie duchowni i świeccy.

Publikujemy odpowiedź dr. hab. Sławomira Sowińskiego na ankietę KAI:

1. Czy epidemia COVID-19 pokazała/uświadomiła/ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy pokazała coś ważnego? Czy ten obraz skłania do zadowolenia czy raczej niepokoju?

– Nie wydaje mi się, żeby epidemia odsłoniła jakiś szczególnie zaskakujący obraz Kościoła, którego byśmy nie znali. Odwrotnie. Skłonny jestem raczej sądzić, że ten szczególny czas pokazał Kościół i polski katolicyzm, w całym jego realizmie. W ostatnich bardzo trudnych miesiącach epidemii dowiedzieliśmy się, że – niezależnie od swych ułomności, o których słusznie znów dużo mówimy – Kościół katolicki w Polsce to dla wielu z nas przede wszystkim, jak ujął kiedyś to ks. prof. Tischner, „zwyczajny wiatrak, mielący mąkę dla tych, co nie samym chlebem żyją”. A więc rzeczywistość wymykająca się wielu medialnym sporom czy dyskusjom.

Ważną częścią tej prawdy, którą przypomniała nam epidemia jest fakt, że sercem i ośrodkiem nerwowym Kościoła jest wspólnota parafialna. Bo zamknięcie naszych parafialnych kościołów w pierwszych dniach epidemii, wprowadziło całą wielką instytucję Kościoła w stan swoistego letargu czy hibernacji. Podobnie, z całą dramaturgią uświadomiliśmy sobie, jak bardzo wzajemnie potrzebni są sobie duchowni i świeccy. Czy również, jak istotne znacznie mają w naszym życiu sakramenty.

Po wtóre, znów przypomnieliśmy sobie dobrze znaną prawdę, że jako wierzący nie mamy innego, lepszego, chrześcijańskiego świata, w którym moglibyśmy odgrodzić się od tego świeckiego. Odwrotnie. Droga nasza wiedzie przez te same bolączki i problemy, które przeżywają nasi niewierzący siostry i bracia. Te same maseczki, które nosić musimy także w naszych świątyniach, te same ograniczenia, ten sam niepokój i odpowiedzialność za innych.

Po trzecie, w czasie epidemii, głównie za sprawą transmisji internetowych – które by tak powiedzieć – wirtualnie znacznie poszerzały możliwość naszej „oferty duszpasterskiej”, jeszcze raz uświadomiliśmy sobie jak Kościół nasz jest pod tym względem różny i różnorodny. I jak wiele zależy od dobrze przygotowanej liturgii, czy dobrego, żywego słowa.

I sprawa wreszcie czwarta. Socjologicznie czas epidemii pokazał, że – dotąd chyba niedocenianą – siłą polskiego katolicyzmu, są nie tyle miliony Polaków deklarujące swój katolicyzm, i nie tyle katolickie elity, prezentujące Kościół na zewnątrz, ale cicha, niezbyt może liczna, ale bardzo wierna „armia” tych, którzy starają się być w swych świątyniach na co dzień, a nie tylko w niedzielę i od święta. To oni z zamykanych w marcu kościołów ze smutkiem odchodzili ostatni, i to oni do otwieranych świątyń, w sytuacji ograniczeń i ryzyka wracali, pierwsi.

ankieta KAI Abp Wiktor Skworc: izolacja pokazała tęsknotę za Eucharystią

2. Czy okres izolacji, związany nieuchronnie z przeżywaniem liturgii w domu, mógł wpłynąć na pogłębienie wiary i oczyszczenie jej z pewnych zbędnych elementów, czy grozi raczej oddaleniem, uśpieniem, skłonnością do pozostania na wygodnej kanapie?

– Na pełniejszy obraz skutków epidemii na naszej religijności przyjdzie jeszcze poczekać. Kilka miesięcy, albo kilka lat.

Tu i teraz, na gorąco, wśród potencjalnych skutków pozytywnych widzę możliwość częściowego oczyszczania naszej religijności z pewnej, źle rozumianej obrzędowości, która czasem może (choć nie musi) zacierać sens eschatologiczny naszej wiary.

Na przykład. Wielkanoc bez „święconki” burzyła być może pewien tradycyjny obrzęd czy rytuał, ale tym samym, ci którzy chcieli Wielkanoc w tym roku świętować, mieli szansę zadać sobie zadać pytanie: o co właściwie chodzi w noc Paschy? Podobnie majowe I komunie. Konieczność odwołania dużych rodzinnych uroczystości, to zapewne ogromna strata dla rodzin, dziadków, rodziców i krewnych. Ale tam gdzie zdecydowano się na indywidualny sposób przeżywania tego wydarzenia, i dla dzieci i ich najbliższych, otwierała się przestrzeń na głębsze przeżycie komunii jaką daje Eucharystia.

Wśród potencjalnych niebezpiecznych pastoralnych skutków czasu epidemii widzę ryzyko ekskluzywizmu i indywidualizacji naszej religijności. Wspomniana wyżej możliwość wyboru z szerokiej wirtualnej „oferty duszpasterskiej” może rodzić w nas niebezpieczeństwo religijności à la carte, gdzie bycie w żywej wspólnocie parafialnej, ze wszystkimi jej blaskami i cieniami, zastępuje się poszukiwaniem „atrakcyjnego kaznodziei”, czy „ciekawego przeżycia”. To oczywiście – zwłaszcza w dużych miastach – zjawisko nie nowe (nazywane z przekąsem „churchingiem”). Ale wzmocnione efektem duszpasterstwa wirtualnego umacniać może niestety oczekiwanie Kościoła jako wielkiego supermarketu z religijną (duchową) usługą, którą można sobie wybierać, jak na wielkim zakupowym portalu, a nie wspólnoty, której się towarzyszy, którą się współtworzy i za którą się odpowiada całe życie.

3. Czy okres ten zaowocował jakimiś nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi, będącymi w polu Pana widzenia?

– Nie mam wiedzy o nowych akcjach ewangelizacyjnych w czasie epidemii. Ale jeśli ewangelizację rozumieć w sensie podstawowym jako świadectwo wiary, to w najbardziej dramatycznych tygodniach w DPS-ach wielkie świadectwo wiary dawały siostry zakonne, duchowni i świeccy, którzy tam szli.

Dr hab. Sławomir Sowiński UKSW

Abp Wiktor Skworc: izolacja pokazała tęsknotę za Eucharystią

pt., 05/06/2020 - 14:29
Czas izolacji sprzyjał pogłębionemu udziałowi w tajemnicy Wieczernika, bo ukazał tęsknotę wiernych za Eucharystią – ocenia abp Wiktor Skworc. W odpowiedzi na ankietę KAI o Kościele w Polsce wobec epidemii koronawirusa, metropolita katowicki wyraził nadzieję, że w tym czasie wiara polskich katolików stała się dojrzalsza.

Publikujemy odpowiedź abp. Wiktora Skworca na ankietę KAI:

1. Czy epidemia COVID-19 pokazała/uświadomiła/ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy pokazała coś ważnego? Czy ten obraz skłania do zadowolenia czy raczej niepokoju?

– Wyrażenie „Kościół w Polsce” jest wieloznaczne i złożone. Doświadczam najpierw Kościoła lokalnego, jakim jest archidiecezja katowicka. Spojrzenie na Kościół w wymiarze całej Polski nie zawsze może mieć charakter całościowy, a co za tym idzie obiektywny. Pandemia, której stawiamy czoła, jest rzeczywistością zupełnie nową. Pomimo tego, wydaje się, że wspólnota Kościoła zareagowała na powstałe zagrożenie symetrycznie do wskazań rządowych i służb sanitarnych. Pod względem organizacyjnym Kościół okazał się strukturą dość sprawną, solidarną, zdolną do podjęcia działań w zależności od powstałych kontekstów i sytuacji epidemicznej w poszczególnych diecezjach. Nie usłyszeliśmy zarzutu, że jakieś nierozważne działania w parafiach przyczyniły się do rozprzestrzenienia COVID-19. Wręcz przeciwnie, duszpasterze stanęli murem za wezwaniami do zachowania społecznego dystansu i kwarantanny. Równocześnie wspólnota Kościoła szybko się odnalazła w nowej sytuacji, przedstawiając poprzez środki przekazu społecznego ofertę duszpasterską – poczynając od transmisji Mszy św., nabożeństw, aż po katechezy organizowane on line. Strony internetowe parafii stały się ważną, czy nawet decydującą gablotką parafialną, gdzie były dostępne zarządzenia biskupa i parafialne ogłoszenia.

Powszechne przekonanie, że wierni chętnie korzystają z transmisji z „własnego” kościoła parafialnego spowodowało, że w wielu parafiach zainstalowano nowoczesne kamery czy założono internetowe kanały, umożliwiające duszpasterzom kontakt z wiernymi. W przestrzeni tej działali też katecheci, zarówno duchowni, jak i świeccy, a także osoby odpowiedzialne za poszczególne grupy parafialne. Choć może są to wyjątki, niektórych duszpasterzy te technologiczne wyzwania przerosły, tym bardziej, że koronawirusa utrudnił w tym względzie współpracę z informatykami i innymi fachowcami. Ważną formą komunikacji i duszpasterskiego oddziaływania okazały się diecezjalne i lokalne rozgłośnie radiowe i telewizyjne. Trudne miesiące przeżywały tygodniki katolickie; ustała ich dystrybucja.

Organizacja oczywiście to nie wszystko. Zauważyłem, że transmisje parafialnych celebracji parafialnych objawiły braki przede wszystkim formacji liturgicznej i muzycznej części duchowieństwa. Brak możliwości uczestnictwa w Mszy św. w pierwszych tygodniach pandemii albo wymóg przestawienia się na duchowe przeżywanie pozasakramentalnych form budowania relacji z Bogiem czy możliwość jedynie duchowej Komunii obnażyły luki w teologiczno-katechetycznej formacji zarówno części księży, jak i osób świeckich.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Z drugiej strony sytuacja zagrożenia wyzwoliła wiele inicjatyw modlitewnych i charytatywnych. Objawiła prospołeczne postawy, społeczną cnotę solidarności, co należy odnotować bardzo pozytywnie. Pozytywnie można też odczytać rodzinne przeżywanie transmitowanych Mszy św., nabożeństw i modlitwy. Na chwilę obecną trudno ocenić skalę tego zaangażowania, ale czas pandemii wskazał jednoznacznie na potrzebę umacniania rodziny – domowego Kościoła oraz rozwijania chrześcijańskiej formacji parafialnych wspólnot, oddziałujących na małżeństwa i rodziny. Należy także podkreślić fakt, że księża starali się podtrzymywać drogą internetową duszpasterski kontakt z dziećmi i młodzieżą zaangażowanymi w parafii. Brawo dla katechetów za szybkie opanowanie tzw. zdalnego nauczania religii!

2. Czy okres izolacji, związany nieuchronnie z przeżywaniem liturgii w domu, mógł wpłynąć na pogłębienie wiary i oczyszczenie jej z pewnych zbędnych elementów, czy grozi raczej oddaleniem, uśpieniem, skłonnością do pozostania na wygodnej kanapie?

– Pandemia trwa nadal. Na pewne zjawiska religijne będziemy musieli spojrzeć i je ocenić dopiero z perspektywy czasu. Okres walki z pandemią stanie się z pewnością bogatym materiałem do badań nad religijnością i duszpasterską aktywnością Kościoła. Można pewnie zaryzykować stwierdzenie, że sposób przeżywania tego okresu warunkowały nade wszystko stan osobistej relacji z Panem Bogiem i dotychczasowe powiązanie z życiem Kościoła. Niewątpliwie osoby praktykujące i zaangażowane w parafii – nawet w stopniu podstawowym – odnalazły się w zaistniałej sytuacji, dostosowując duchowe potrzeby i międzyludzkie relacje do zaistniałego kontekstu. Podtrzymywali oni stały kontakt np. telefoniczny z duszpasterzami, przyjaciółmi i sąsiadami. Wyzwolił się duch wolontariatu i bezinteresownej pomocy.

Atmosfera izolacji, pewnego wyciszenia, „wyhamowania” tempa życia sprawiła, że cześć z nas skonfrontowała się z pytaniami o charakterze egzystencjalnym. U niektórych wiernych potęgowały one niepokój, wątpliwości albo przyczyniały się do polaryzacji poglądów, także w odniesieniu do rozumienia w tym czasie roli Kościoła, oceny decyzji biskupów odnośnie do organizacji duszpasterstwa w dobie pandemii, a nawet skutków działania szatana w świecie. Z kolei wierni, zwłaszcza uczestniczący regularnie, nawet codziennie w Eucharystii, głęboko przeżywali brak dostępu do sakramentów świętych. W tym kontekście dziękuję duszpasterzom za przybliżenie wiernym prawdy o tym, że Bóg działa również poza sakramentami i widzialnymi strukturami Kościoła. Reakcja i podejście do nadzwyczajnych okoliczności związanych z COVID-19 będzie jeszcze wymagało formacyjnego dopracowania, ponieważ ciągle otrzymujemy sygnały, że w sumieniach wiernych rodzą się wątpliwości, jak chociażby nt. form przyjmowania Komunii św.

Mam nadzieję, że doświadczenie różnorakich braków, także w wymiarze życia religijno-duchowego sprawiło, że nasza wiara w Boga stała się dojrzalsza. Trudno mi przyjąć tezę o uśpieniu, „pozostaniu na wygodnej kanapie”, skoro dotknęła nas dość nieprzewidywalna wizja przyszłości, potęgowana niepewnością jutra. Nie zapominajmy też, że wśród nas są rodziny realnie dotknięte COVID-19, a nawet żałobą po utracie osób, które nie przeżyły zakażenia.

częstochowska Trwają jasnogórskie prymicje

3. Czy okres ten zaowocował jakimiś nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi, będącymi w polu widzenia Księdza Arcybiskupa?

– Skuteczną drogą ewangelizacji okazał się Internet. W przestrzeni wirtualnej, szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy ustawały obostrzenia sanitarne, mogliśmy wysłuchać ewangelizacyjnych koncertów wpisujących się w 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II i Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. To szczególna zasługa chrześcijańskich artystów i laikatu. Niektórzy księża, szczególnie młodszego pokolenia, dzielili się codziennie w Internecie z wiernymi słowem Bożym, wygłaszali krótkie konferencje tematyczne lub odpowiadali na pytania zadawane przez parafian. Nie przekreślałbym także roli krótkich, a zarazem wartościowych tekstów udostępnianych za pośrednictwem znanych komunikatorów. Wiem także o działaniach księży i wiernych świeckich np. z archidiecezji katowickiej, którzy przygotowują na czas letnich wakacji internetowe konkursy rodzinne i aktywizacje dzieci i młodzieży w parafiach. Rozwój sytuacji epidemicznej pokaże jednak, czy uda się je zrealizować.

Niezależnie od tych działań realizujemy, a przynajmniej staramy się realizować program duszpasterski Kościoła w Polsce zogniskowany na Eucharystii. Fundamentalnym założeniem pierwszego roku programu jest zapraszanie wiernych do bardziej świadomego udziału w tajemnicy Wieczernika. Czas izolacji temu sprzyjał, bo ukazał tęsknotę wiernych za Eucharystią. Teraz – zachęcając wiernych do powrotu do kościołów – wskazujmy na „Eucharystię, która daje życie”. To duszpasterska szansa, bo Kościół żyje dzięki Eucharystii (Ecclesia de Eucharistia vivit).

Arcybiskup Wiktor Skworc
Metropolita Katowicki
Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP

Katowice, 2020.05.03

Przygotowania do nowej wystawy o Prymasie Wyszyńskim na Jasnej Górze

pt., 05/06/2020 - 14:03
Na Jasnej Górze, od strony Bramy Papieskiej, trwają prace przy montażu nowej wystawy. Ekspozycja poświęcona jest życiu i dziedzictwu Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Nosi tytuł „Per Mariam Soli Deo”.

Jak wyjaśnia Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, usytuowanie wystawy nie jest przypadkowe. – To droga prowadząca na Jasną Górę przez bramę „Totus Tuus” a ekspozycja nawiązuje tematycznie do tego papieskiego przesłania, o czym przypomina jej tytuł „Przez Maryję samemu Bogu” – podkreśla.

Na wystawę o kard. Stefanie Wyszyńskim składa się 31 plansz ze zdjęciami przyszłego błogosławionego, opatrzonych komentarzami, którymi są słowa Jana Pawła II i samego ks. Prymasa.

O. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego zauważa, że ekspozycja będzie okazją do poznania Sługi Bożego i dzieła jego życia.

– Plansze pokazują Prymasa jako wielkiego Polaka, męża stanu, pasterza, przyjaciela papieży, człowieka wolnego, niewolnika Matki Bożej, więźnia, obrońcę życia. To są hasła, ale one są po to, byśmy mogli w tych motywach przyswoić sobie kim był i kim wciąż jest Prymas Tysiąclecia, zwłaszcza teraz kiedy nadal przygotowujemy się do ogłoszenia go błogosławionym, odsłaniając i poznając to jego wielkie dziedzictwo – powiedział paulin.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Na każdej z plansz znajduje się po kilka fotografii. Pochodzą one przede wszystkim z bogatego archiwum Instytutu Prymasowskiego. Jak powiedziała p. Grochowska, założycielka wspólnoty Maria Okońska sama zrobiła 10 tys. zdjęć. Na wystawie są te wcześniej już publikowane, ale i te jeszcze nie pokazywane. – Chcemy ukazać człowieka świętego, jego drogę i zawierzenie Maryi – podkreśliła odpowiedzialna generalna Instytutu.

Wystawa „Per Mariam Soli Deo” zorganizowana przez Instytut Prymasa Wyszyńskiego przy współpracy z Jasnogórskim Instytutem Maryjnym i Regionalnym Ośrodkiem Kultury w Częstochowie w ramach Roku Prymasa Wyszyńskiego ustanowionego przez Sejmik Województwa Śląskiego. Wpisuje się ona w jasnogórskie przygotowania do beatyfikacji kardynała, który „wszystko postawił na Maryję”. Jej otwarcie planowane jest na 13 czerwca.

Akcja fotograficzna Muzeum Narodowego w Krakowie na 100-lecie urodzin Jana Pawła II

pt., 05/06/2020 - 14:00
„Takim Go Pamiętam” – pod taką nazwą przebiega akcja fotograficzna Muzeum Narodowego w Krakowie, które apeluje o przesyłanie zdjęć z osobistych spotkań z Janem Pawłem II.

Akcja „Takim Go Pamiętam” rozpoczęła się 2 czerwca i potrwa do 8 listopada 2020 roku. Jej celem jest stworzenie ściany wspomnień w przestrzeni wystawy fotografii Adama Bujaka w Muzeum Narodowym w Krakowie.

– Być może macie zdjęcia, z czasów kiedy papież był jeszcze obecny wśród nas, może mieliście ten zaszczyt spotkać go osobiście, a może są w waszym domu fotografie, które są wam wyjątkowo bliskie, bo powiązane z osobą charyzmatycznego Polaka – piszą organizatorzy akcji. – Nie martwcie się jakością, czy wykonaniem, każde zdjęcie jest dobre, jeśli niesie ze sobą dobre wspomnienia – podkreśla Muzeum Narodowe w Krakowie.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Wybrane zdjęcie należy zeskanować, dodać krótki opis (gdzie zostało zrobione, w jakiej sytuacji zostało wykonane, jakie emocje mu towarzyszyły?) i przesłać na adres mailowy: rokjp2@mnk.pl.

Wystawa MNK „Karol Kardynał Wojtyła. Fotografie Adama Bujaka”, która jest pretekstem dla akcji fotograficznej „Takim Go Pamiętam”, powstała z okazji 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II. Będzie można ją zobaczyć od 19 czerwca w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich.

Wielkie zainteresowanie Biegiem Dobroczynności Veritatis Splendor

pt., 05/06/2020 - 13:54
Już ponad 400 osób pobiegło w tegorocznej edycji Biegu Dobroczynności Veritatis Splendor. Wydarzenie upamiętnia 100. rocznicę urodzin papieża Polaka, jak i wspiera walkę z COVID-19.

Z racji pandemii bieg nie odbywa się jak zazwyczaj w Wadowicach, ale ma niejako wirtualny charakter. – W tym roku z rodzinnego miasta Karola Wojtyły przenosimy się na cały świat. Dzięki temu będziemy mogli pobiec w każdym miejscu i tym samym uczcić pamięć św. Jana Pawła II i razem z nim ponieść jego dobre słowo wszystkim, zwłaszcza tym, którzy są w trudnej sytuacji z powodu pandemii – tłumaczy Stanisław Proszek, koordynator biegu z ramienia Instytutu.

Wydarzenie, które organizuje Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie i Stowarzyszenie Pro-Run, zachęca także do dobroczynności, gdyż pięć złotych z każdej opłaty startowej na bieg główny zostanie przekazana organizacji, która prowadzi lub wspiera działania przeciw koronawirusowi.

Bieg cieszy się wielkim zainteresowaniem – od 18 maja wzięło w nim udział już ponad 400 osób. Do tej pory w edycjach odbywających się w Wadowicach co roku startowało średnio 150 osób.

– Papież Polak jest dla mnie kimś naprawdę ważnym. Biegnąc słuchałam jego ulubionej pieśni “Barki” oraz nowej pieśni nagranej z okazji okrągłej rocznicy jego urodzin. To były wielkie emocje, ale i pełne skupienie. A teraz czekam na wyjątkowy medal z podobizną św. Jana Pawła II – opisuje swój udział w biegu Sandra.

Zainteresowani mają do wyboru dwa dystanse 5 i 10 km, w których prowadzona jest osobna klasyfikacja. Każdy z uczestników biegu wykonuje pomiar czasu i dystansu we własnym zakresie. Wszyscy uczestnicy otrzymają elektroniczny numer startowy oraz dyplomy.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

„Zważywszy na aktualnie obowiązujące rządowe obostrzenia, zalecamy poruszanie się w bezpiecznej odległości z użyciem maseczek i niezbędnych środków ostrożności” – przypominają organizatorzy. Szczegółowe informacje o biegu oraz sposobie zapisów dostępne są pod adresem www.biegdobroczynnosci.pl. W biegu można wziąć udział do 16 października.

Bieg jest częścią Nagrody Województwa Małopolskiego im. Jana Pawła II Veritatis Splendor, która jest przyznawana osobom, wyróżniającym się szczególnymi zasługami na rzecz szerzenia dialogu w wymiarze kulturowym, społecznym i międzyreligijnym oraz kierującym się w swoim życiu i działalności nauką papieża Polaka. Została ona ustanowiona w 2016 r. Nagroda upamiętnia też Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się w Polsce w tym samym roku.

Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie jest samorządową instytucją kultury, którą tworzą Województwo Małopolskie, Gmina Miejska Kraków oraz Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”. Od 1 stycznia 2009 r. celem działania Instytutu jest zachowanie i promowanie dziedzictwa, które pozostawił po sobie Ojciec Święty Jan Paweł II oraz dialog między religiami i kulturami.

Na Plac Staromiejski w Pradze powróciła Kolumna Maryjna

pt., 05/06/2020 - 12:24
Na Placu Staromiejskim w stolicy Czech ponownie stanęła Kolumna Maryjna. Jest ona XVII-wiecznym wotum wdzięczności mieszkańców Pragi za ocalenie miasta przed szwedzką inwazją w 1648 r. Stanęła w samym centrum stolicy, na Placu Staromiejskim. Obalił ją natomiast w 1918 r. tłum antyklerykalnych radykałów, którzy bezpodstawnie widzieli w tej kolumnie symbol habsburskiej dominacji nad Czechami. Konieczne są jeszcze dalsze prace budowlane, a jej poświęcenie zaplanowano na 15 sierpnia.

Rekonstrukcja szesnastometrowej kolumny z dwumetrową figurą Matki Bożej jest dziełem rzeźbiarza Petra Váňi oraz jego współpracowników. Prace budowlane zaczęły się 17 lutego bieżącego roku. Starania o odbudowę zniszczonego zabytku czeskiego baroku podjęto już w 1918 r.. Udaremniła to jednak burzliwa sytuacja polityczna w międzywojennej Czechosłowacji, a następnie wojna i komunizm. Zaraz po aksamitnej rewolucji w 1989 r. zawiązał się oddolny komitet na rzecz odbudowy Maryjnej Kolumny. Zebrano niezbędne fundusze. W ramach ekumenicznego porozumienia ustalono, że dla równowagi katolicy przywrócą na fasadę sąsiedniego kościoła Matki Bożej przed Tynem złoty kielich, symbol czeskiej reformacji, a protestanci nie będą się sprzeciwiać odbudowie kolumny.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Porozumienia jednak nie dotrzymano. Monumentalny kielich powrócił do katolickiego kościoła, ale niektóre nurty czeskiego społeczeństwa z wielką furią sprzeciwiały się obecności figury Matki Bożej na Placu Staromiejskim. Ostry spór trwał kilka lat. Do jego przezwyciężenia skutecznie przyczynił się prymas Czech kard. Dominik Duka OP, który uroczyście poświęci figurę 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

XI Zgromadzenie Światowej Rady Kościołów przeniesione na rok 2022

pt., 05/06/2020 - 12:01
Planowane na 2021 rok, w niemieckim mieście Karlsruhe, XI Zgromadzenie Światowej Rady Kościołów zostało przeniesione na rok 2022. Ma to związek z pandemią koronawirusa. Światowa Rada Kościołów powstała w 1948 r. w sierpniu 1948 r. Obecnie zrzesza prawie 350 Kościołów i wspólnot wyznaniowych tradycji protestanckiej, anglikańskiej, prawosławnej, wschodniochrześcijańskiej i starokatolickiej z ponad 110 krajów, liczących łącznie blisko 550 mln wiernych. Kościół katolicki nie należy do Rady, ale od 1965 r. blisko z nią współpracuje.

Najwyższym organem ŚRK jest zgromadzenie ogólne, zbierające się średnio co 7-8 lat. Na co dzień pracami Rady kieruje sekretarz generalny, którym obecnie jest rumuński duchowny prawosławny ks. prof. Ioan Sauca.

O. Waśniowski: św. Józef uczy nas odpowiedzialności za rodziny

pt., 05/06/2020 - 11:54
Św. Józef uczy nas odpowiedzialności za przyszłość naszych rodzin, za przyszłość naszych dzieci – mówił o. Albert Waśniowski, prowincjał zakonu paulinów w Australii. Mszy św. w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu przewodniczył bp Łukasz Buzun.

Temat czerwcowego spotkania brzmiał „Kościół zawsze czcił i wychwalał św. Józefa, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach – na miesiąc przed aktem zawierzenia Polski i Kościoła w Polsce św. Józefowi”.

Mszy św. przewodniczył bp Łukasz Buzun. Koncelebrowali: biskup kaliski Edward Janiak, biskup kaliski senior Stanisław Napierała, o. Albert Waśniowski – prowincjał zakonu paulinów w Australii, o. Tadeusz Rydzyk i inni kapłani. Modlił się także paulin br. Bruno Kanamis pochodzący z Papui Nowej Gwinei.

Homilię wygłosił o. Albert Waśniowski. Kaznodzieja wskazując na św. Józefa podkreślał, że na przestrzeni dziejów był on czczony i propagowany przez wielu świętych.

Zaznaczył, że święty jest wzorem dla mężczyzn, aby byli prawdziwymi ojcami. – Przychodzimy dzisiaj do męża Bożego, do kogoś kto swoim życiem autentycznie potwierdził to, że jest wybrańcem Boga do największej misji, do tego, aby zaopiekował się Synem Bożym i zadbał o to, aby Jezus Chrystus wraz z Maryją otrzymał środowisko do rozwoju człowieka i Zbawiciela świata – powiedział paulin.

Ubolewał, że w Australii jest potężny atak na rodzinę. Jako przykład podał, że dwa lata temu zatwierdzono tam możliwość zawierania związków małżeńskich między osobami tej samej płci i adopcję dzieci przez małżeństwa homoseksualne.

Dodał, że w każdej szkole w Australii obowiązkiem jest edukacja uderzająca w rodzinę. – Już od pierwszej klasy dzieci muszą uczyć się trzech form rodziny, a więc ojciec i matka, matka i matka, ojciec i ojciec. Ta świadomość jest wpajana nieustannie. Nauczycielom nie wolno mówić o rodzicach jako matce i ojcu, mogą używać sformułowania rodzic lub opiekun – mówił duchowny.

Zaznaczył, że w szkołach wyeliminowano nauczanie religii twierdząc, że Kościół uczy języka nienawiści. – Tym językiem nienawiści ma być to, że mówimy, że Pan Bóg stworzył nas mężczyzną i kobietą, że rodzina to jest ojciec i matka, że dzieci mają prawo do ojca i matki. Te najbardziej podstawowe prawa zostały odebrane dzieciom – kontynuował zakonnik z Australii.

Wskazał, że w Australii wprowadzono aborcję, którą kobieta może wykonać aż do dziewiątego miesiąca. – Rodzice dziecka w ostatnim dniu, w momencie porodu mogą zmienić zdanie i powiedzieć, że nie chcą, aby to dziecko urodziło się i żądają aborcji. W tym momencie lekarz ma obowiązek zabić to dziecko w łonie matki – ubolewał o. Waśniowski.

Przypomniał, że Jan Paweł II przestrzegał ludzi przed cywilizacją śmierci. – W jaki sposób my w dzisiejszych czasach na wzór św. Józefa, patrona rodzin, możemy tworzyć środowisko, w którym mogą wzrastać dobrzy ludzie, święci ludzie, którzy w przyszłości wezmą odpowiedzialność za drugiego człowieka? Tego można dokonać w Kościele poprzez życie modlitwą i sakramentami świętymi – podkreślał kaznodzieja.

Pod koniec Mszy św. biskupi i kapłani zawierzyli św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak przypomniał, że dokładnie 23 lata temu, 4 czerwca, w Kaliszu przebywał Jan Paweł II, który prosił wiernych o obronę rodziny i życia ludzkiego. Biskup prosił też o modlitwę w jego intencji.

O. Tadeusz Rydzyk przekonywał, że trzeba modlić się za Kościół. – Kościół jest mocno zwalczany. Proszę was szczególnie o modlitwę za księży biskupów. Apeluję do ludzi mediów. Jeżeli kochacie Polskę, to nie szkodźcie ojczyźnie, nie atakujcie nienawiścią ludzi Kościoła. Pan Jezus na każdego z nas patrzy i każdy z nas będzie przed Nim zdawał sprawę ze swojego życia. W Polsce jest bardzo dużo nienawiści przez media – ubolewał dyrektor Radia Maryja.

Głos zabrał też br. Bruno Kanamis, paulin pochodzący z Papui Nowej Gwinei, a pracujący w Australii, który wyjawił, że jest wielkim czcicielem Matki Bożej i ze względu na pobożność maryjną wybrał zakon paulinów, gdzie służy Panu Bogu.

Wcześniej w ramach konferencji filipin ks. Dariusz Dąbrowski, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Świętogórskiej z Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Gostyniu, ogólnopolski rekolekcjonista Wspólnoty Świętego Józefa (Societas Sancti Joseph) wskazywał na św. Józefa jako orędownika w różnych sprawach. Zachęcał wiernych, aby poprzez nowennę do św. Józefa przygotowali się do zawierzenia Polski i Kościoła w Polsce temu świętemu, które odbędzie się 2 lipca. Rozmowę z gościem prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Spotkanie transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

Wakacyjne rekolekcje wypoczynkowe nad Bałtykiem

pt., 05/06/2020 - 11:48
Tegoroczna sytuacja spowodowała odwołanie wielu rekolekcji wakacyjnych. Centrum Edukacyjno-Formacyjne Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, realizując swoją misję, proponuje rodzinny wypoczynek nad Bałtykiem, połączony z możliwością odnowienia życia duchowego.

Rekolekcje wypoczynkowe mają charakter ciągły (lipiec-sierpień), stąd decyzja, jak długi będzie pobyt w ośrodku, zależy od osób zainteresowanych ofertą.

Centrum położone jest w cichej i malowniczej okolicy na obrzeżach Koszalina, w bezpośrednim sąsiedztwie Wyższego Seminarium Duchownego. W odległości ok. 20 km znajduje się Mielno i piaszczyste plaże Bałtyku. Pośród rozległego zielonego terenu usytuowany jest główny budynek, a przy nim niestrzeżony parking, plac zabaw dla dzieci, ogrody ze ścieżkami rekreacyjnymi oraz modlitewnymi. Do dyspozycji gości w ośrodku są także dwie kaplice. Centrum proponuje pobyt wraz z wyżywieniem typu HB (śniadanie, obiadokolacja), dający możliwość wyjazdu z ośrodka na cały dzień nad morze lub korzystanie z innych atrakcji Pomorza Środkowego.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Wypoczynek w ośrodku ma pomóc także w odnowieniu sił duchowych – po całodziennym wypoczynku nad morzem, codziennie o 20:00 będzie sprawowana Eucharystia z homilią, a po niej wprowadzenie do medytacji o tematyce eucharystycznej oraz możliwość indywidualnej adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Szczegółowe informacje na temat wakacyjnego odpoczynku można znaleźć na stronie ośrodka www.cef.koszalin.pl oraz na stronie www.diecezjakoszalin.pl

Ludźmierz: w najbliższą sobotę XXIII Pielgrzymka Sursum Corda

pt., 05/06/2020 - 11:41
Zwykle trasę z Krzeptówek w Zakopanem do Ludźmierza pokonywało kilka tysięcy pątników. Już w najbliższą sobotę 6 czerwca na szlak pielgrzymi wyruszą tylko przedstawiciele grup pielgrzymkowych.

Pielgrzymka odbywa się trasą Krzeptówki-Ludźmierz na pamiątkę przejazdu tą drogą Ojca św. Jana Pawła II 7 czerwca 1997 r. – Tegoroczna pielgrzymka, ze względu na panujące ograniczenia w związku z epidemią koronawirusa, ma charakter symboliczny. Na trasie będzie towarzyszyła pielgrzymom TV Podhale, która zapewni łączność przez facebook Telewizji Podhale oraz facebook Sanktuarium Ludźmierskiego – mówi ks. Jerzy Filek, ludźmierski kustosz.

Ludźmierscy duszpasterze i organizatorzy pielgrzymki zapraszają do uczestniczenia w transmisji oraz składania intencji na pielgrzymkę Sursum Corda.

Pielgrzymka rozpocznie się około godz. 7:00 w Sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, zaś około 10 będzie modlitwa – I część Różańca. W samo południe Anioł Pański i II część Różańca. W Godzinie Miłosierdzia zaplanowano Koronkę do Bożego Miłosierdzia i konferencję ks. Wojciecha Węgrzyniaka. O 17:00 ostatnia część Różańca, godzinę później Msza na zakończenie pielgrzymki.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

-Pomiędzy transmisjami z tegorocznej pielgrzymki TV Podhale będzie transmitować materiał archiwalny z pielgrzymek poprzednich. Warto tu wspomnieć, że w tym roku przypada 10. rocznica pierwszej transmisji zrealizowanej przez TV Podhale i była to właśnie transmisja z Pielgrzymki Sursum Corda w 2010 roku. Gratulujemy zatem TV Podhale jubileuszu oraz dziękujemy za 10 lat współpracy! – dodaje ks. Filek.

Intencje na pielgrzymkę można przesyłać na e-mail: 23sursumcorda@gmail.com do piątku, godz. 18:00. Intencje przesłane do tego czasu, będą odczytane podczas modlitwy różańcowej; przez sms na numer 573 476 204 (zwykły koszt smsa). Intencje przez sms można przesyłać także w trakcie trwania pielgrzymki, do godz. 16:00 (przesłane do tej godziny, również będą odczytane). – Intencje można również podawać w komentarzach na facebooku podczas trwania transmisji. Uprzedzamy, że te intencje nie będą odczytywane na głos podczas modlitwy. Modlitwa je oczywiście obejmie – podają w komunikacie organizatorzy pielgrzymki.

Abp S. Szewczuk wzywa do zwalczania wirusa strachu czynną miłością Boga i bliźniego

pt., 05/06/2020 - 11:22
Jako chrześcijanie możemy zwyciężyć strach czynną miłością. Egzamin z człowieczeństwa zdamy wtedy, gdy nie będziemy po prostu ludźmi, ale gdy zaczniemy działać i wypełniać przykazania Boże – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk w Kanale Pierwszym Telewizji Ukraińskiej.

Strach jest największym urazem duchowym i psychicznym, jaki przeżywamy obecnie – zauważył zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK). Dodał, że jest to ta rana, którą będziemy musieli jeszcze bardzo długo leczyć a za antidotum na to zjawisko uznał on wiarę w Boga. „Człowiek, który wierzy w Boga, ma siłę do pokonania lęku” – podkreślił arcybiskup.

Zwrócił uwagę, że człowiek, wierzący w Boga, „czerpie siłę z sakramentów świętych, aby kochać bliźniego i w ten sposób ma on siłę, aby widzieć w nim nie wroga, kogoś, kto mu śmiertelnie zagraża, ale innego człowieka jako obraz Boga”. Chrześcijanin rozumie, że „ów człowiek jest Bożą obecnością w jego życiu, którą powinien on uznać i coś dobrego dla niej zrobić” – wyjaśnił hierarcha.

Według niego dziś stwierdzamy, iż człowiek współczesny w warunkach pandemii jest opanowany przez strach, który niekiedy może być nawet groźniejszy niż sam atakujący nas obecnie wirus, ponieważ paraliżuje i wypacza stosunki międzyludzkie.

„W naszej sytuacji widzimy, że nie tylko nasz naród, ale także inne państwa przeżywają paniczny lęk przed osobą chorą, a nawet przed tymi, którzy już wyzdrowieli” – nie krył zaniepokojenia zwierzchnik UKGK. Jego zdaniem mamy dziś do czynienia ze zjawiskiem stygmatyzowania chorych na koronawirusa, co stanowi wielki problem, gdyż „dehumanizuje on społeczeństwo, a my nie możemy podejmować stosownych działań”. A skutkiem takiej postawy jest utrata człowieczeństwa – przestrzegł mówca. Za wielką pomyłkę uznał fakt, że niektóre państwa wykorzystują ów lęk jako narzędzie przekonywania ludzi do przestrzegania ograniczeń, związanych z kwarantanną. Według niego jest to „swoiste wzmaganie strachu w społeczeństwach innych krajów”.

Rosja Z powodu koronawirusa zmarł najstarszy biskup Patriarchatu Moskiewskiego

Zwierzchnik UKGK wskazał, że w warunkach obecnej pandemii jego Kościół zaczął zajmować się aktywnie posługą społeczną, będącą przejawem czynnej miłości do tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy lub którzy ucierpieli w zaistniałych okolicznościach. „Nie ulegajcie strachowi. Niech on was nie paraliżuje, nie bądźcie jego niewolnikami” – zaapelował abp Szewczuk. Przypomniał, że „miłość uwalnia od strachu i umożliwia postrzeganie innego człowieka takiego, jakim on jest”.

Ten, kto potrafi kochać i może dostrzec w innym człowieku naprawdę swego bliźniego, jest dziś w stanie pokonać strach i pomóc bliźniemu zachować swe życie i zdrowie – oświadczył arcybiskup. Dodał, że niezależnie od Kościoła, do którego należą, wszyscy powinni być ludźmi i ta świadomość głęboko jednoczy ludzi wierzących i niewierzących.

„Niech miłość do Boga i bliźniego będzie antydotum i prawdziwą szczepionką przeciw wirusowi strachu, który wypełnia dziś nasze serca i społeczeństwo. Jestem przekonany, że lęk i stygmatyzacja chorych nigdy nie będą miały ostatniego słowa, gdyż to ostatnie słowo będzie należało do człowieczeństwa” – zakończył swą wypowiedź abp Szewczuk.

60 lat ekumenicznego zaangażowania Kościoła katolickiego

pt., 05/06/2020 - 11:18
Od 60 lat Kościół katolicki jest oficjalnie zaangażowany w ruch ekumeniczny, ale cel pozostaje zawsze ten sam, a wyznacza go dekret Soboru Watykańskiego II “Unitatis redintegratio”: pełna i widzialna jedność wszystkich ochrzczonych. Zwraca na to uwagę ks. Andrea Palmieri, podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dziś przypada 60. rocznica powołania do życia tego urzędu, który w Watykanie jest odpowiedzialny za dialog z innymi wyznaniami.

Ks. Palmieri przyznaje, że przedmiotem ekumenicznego dialogu jest również kształt tej pełnej i widzialnej jedności. Chodzi o to, by zachować to, co jest uprawnioną różnorodnością, ale bez godzenia się na to, co jest sprzeczne z dziedzictwem i doktryną naszej wiary.

„Dialog to nie zacieranie różnic, lecz przyjęcie się nawzajem w różnorodności, pod warunkiem, że ta różnorodność nie jest w jakiś sposób sprzeczna z dziedzictwem i doktryną naszej wiary. Są różnice, które można przyjąć, a pozostałe są przedmiotem refleksji, aby zrozumieć, w jakiej mierze są one nie do przyjęcia – powiedział Radiu Watykańskiemu podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. – Dziś wielkie zagrożenie polega na tym, że tego, kto jest inny traktuje się jako wroga, aby w ten sposób zdefiniować własną tożsamość. Ta nieumiejętność uznania w innym brata, którego mamy kochać, utrudnia wszystkim, również niektórym katolikom, uznanie tego, co już dokonano, i wyrażenie wdzięczności Bogu za przebytą już drogę braterstwa. Z tego punktu widzenia jest to nie tylko kwestia teologiczna, ale również droga w pełnym tego słowa znaczeniu duchowa, aby umieć zaakceptować odmienność jako bogactwo, jako wezwanie do kochania brata, który jest inny. Dlatego właśnie wymiar duchowy jest w ekumenizmie fundamentalny, we wszystkim co się robi. Tu nie chodzi o pewien rodzaj ekumenizmu, lecz o to, co go ożywia, co stanowi podstawy całego dialogu, który prowadzimy z innymi chrześcijanami”.

Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan wywodzi się z Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan, który powstał w 1960 r. jako jedna z komisji przygotowujących Sobór Watykański II. Po zakończeniu obrad kontynuował on swoją działalność w strukturach Kurii Rzymskiej.

historia „Jan Paweł II do władz samorządowych” – Centrum Myśli JPII na Święto Warszawy

To między innymi dzięki Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan na przestrzeni lat relacje pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań zmieniły się z wrogich na braterskie. „Wiemy jak wiele nas dzieli, ale dzięki dialogowi zrozumieliśmy też, że znacznie więcej nas łączy” – mówi bp Brian Farrell, sekretarz Rady.

„Myślę, że bardzo trudno to oszacować jak bardzo idea papieża Jana XXIII, który zapoczątkował pracę Rady w Kurii Rzymskiej wpłynęła na ekumenizm. Na pewno jak na tamte czasy ekumenizm był ideą rewolucyjną, a dziś jest rzeczywistością Kościoła. Wielkim osiągnięciem jest to, że z relacji konfliktu przeszliśmy do wzajemnego zaufania. Podczas ekumenicznego dialogu możemy rozmawiać ze sobą całkowicie szczerze i otwarcie. To mogło się stać tylko przez wzajemne poznanie i zaangażowanie braci i sióstr z różnych Kościołów – powiedział bp Farrell. – Z drugiej strony jeszcze wiele przed nami. Ekumenizm nie powinien być zajęciem dla elit, dla grup ekspertów. W jedności Kościoła chodzi o to, aby zjednoczyły się wszystkie dzieci Boże i dlatego wyzwaniem jest aktywne zaangażowanie w ten proces również świeckich z Zachodu i Wschodu. Rocznica jest świetną okazją żeby podsumować to, co zostało zrobione i zdecydować co należy robić dalej. Jedną z rzeczy, którą na pewno możemy zrobić, to nie zadowalać się tym, co już osiągnęliśmy”.

Bp Lang wzywa W. Brytanię do bronienia podstawowych wolności w Hongkongu

pt., 05/06/2020 - 11:04
Bp Declan Lang wezwał władze Wielkiej Brytanii do obrony podstawowych wolności w Hongkongu. Jest to reakcja na zatwierdzenie przez komunistyczny reżim chiński projektu ustawy o „bezpieczeństwie narodowym”, którą chce on narzucić temu Specjalnemu Regionowi Autonomicznemu, co spowoduje poważne ograniczania w jego autonomii. Projekt ożywił protesty w Hongkongu, które są brutalnie tłumione.

Ordynariusz angielskiej diecezji Clifton, z siedzibą w Bristolu przypomniał, że Wielka Brytania ma prawny, moralny i historyczny obowiązek obrony podstawowych wolności w Hongkongu. Podkreślił, że jego ojczyzna musi wypełnić swe zobowiązania wobec tego regionu, które wynikają z chińsko-brytyjskiej deklaracji, która doprowadziła do przekazania Hongkongu Chinom w 1997 r., po ponad 150 latach rządów brytyjskich. Hierarcha będący przewodniczącym Departamentu Spraw Międzynarodowych Konferencji Episkopatu Anglii i Walii wskazał, że w celu obrony godności ludzkiej i międzynarodowego prawa należy użyć wszelkich możliwych środków dyplomatycznych.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Wypowiedź bp. Langa została bardzo przychylnie przyjęta przez obrońców praw człowieka w Hongkongu. Wskazano, że jest to bardzo ważna deklaracja solidarności. Zauważano zarazem, że głos brytyjskiego Kościoła zbiegł się z deklaracją premiera Borysa Johnsona, który zapowiedział, że jeśli ta kontrowersyjna ustawa wejdzie w życie, to umożliwi on prawie 3 mln obywateli Hongkongu uprawnionym do brytyjskiego paszportu prawo do życia i pracy w Wielkiej Brytanii. Dzięki 12-miesięcznym odnawialnym wizom pobytowym otrzymaliby oni wszystkie konieczne prawa imigracyjne prowadzące na drogę uzyskania obywatelstwa.

Zwycięstwo aktywistki z zespołem Downa ws. aborcji niepełnosprawnych

pt., 05/06/2020 - 10:57
Zgromadzenie Irlandii Północnej przyjęło poprawkę sprzeciwiającą się legalizacji aborcji narzuconej jej przez władze w Londynie. Determinującą rolę odegrało zaangażowanie 24-letniej Heidi Crowter, od urodzenia cierpiącej na zespół Downa. Napisała ona list do parlamentarzystów, w którym przekonywała, że wprowadzona przez brytyjskie władze ustawa aborcyjna jest jawnym aktem dyskryminacji osób niepełnosprawnych, takich jak ona.

Decyzja parlamentarzystów przynajmniej na razie nic nie zmienia z punktu widzenia prawa. Jest jednak czytelnym przesłaniem dla władz w Londynie, które w ubiegłym roku narzuciły nowe zasady, wykorzystując do tego poważny kryzys instytucjonalny, jaki targał wówczas Irlandią Północną. Obecne głosowanie pokazało, że Irlandczycy nie są jednak zgodni z tą linią. Dowodzić tego może także fakt, że wszystkie wcześniejsze kampanie mające doprowadzić do „demokratycznego” zalegalizowania aborcji zakończyły się tam fiaskiem. W czasie głosowania podkreślono, że w sprawie legalizacji aborcji Irlandia Północna została „potraktowana z pogardą” przez brytyjski rząd.

Nowe bardzo liberalne zasady aborcyjne weszły w życie w Irlandii Północnej 31 marca. Od tego dnia do 22 maja, jak poinformował minister zdrowia, przeprowadzono tam 129 legalnych aborcji. Najbardziej kontrowersyjny paragraf nowego prawa stanowi, że aborcji można dokonywać bez jakichkolwiek ograniczeń w przypadku każdej niepełnosprawności i każdego upośledzenia dziecka. Także wówczas, gdy nie zagraża to jego życiu. Takim casusem jest m.in. zespół Downa, na który chora jest Heidi Crowter. Stąd właśnie jej batalia, sprzeciwiająca się rzezi niepełnosprawnych dzieci i domagająca poszanowania ich praw. Wskazuje ona, że nie może być tak, że jej kraj łamie jej prawa i dyskryminuje ją, mówiąc, że nie chce jej na tym świecie.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

„Jako osoba z zespołem Downa uważam tę propozycję dla Irlandii Północnej za bardzo bolesną i obraźliwą. Mówi mi ona, że nie jestem taka sama jak inni ludzie, nie jestem godna takiego samego poziomu ochrony prawnej jak ktoś, kto nie cierpi na zespół Downa lub analogiczną nie powodującą śmierci niepełnosprawność” – napisała Crowter w swym liście do parlamentarzystów Zgromadzenia Irlandii Północnej. Wyraziła przekonanie, że prawo powinno stanowić, iż w Irlandii Północnej osoby z zespołem Downa lub inną nie powodującą śmierci niepełnosprawnością są tak samo cenne jak osoby, które nie mają takiej niepełnosprawności, jak ma to miejsce w Republice Irlandii.

Zachęcając do głosowania za życiem, wskazała, że nie jest to sprawa partyjna, ale kwestia równości praw i oporu przeciwko dyskryminacji niepełnosprawnych. „Proszę głosować za tym wnioskiem, aby Zgromadzenie Irlandii Północnej mogło powiedzieć światu, że nie zaakceptuje prawa, które próbuje zapobiec narodzinom ludzi takich jak ja; prawa, które sugeruje, że nie mamy takiej samej wartości jak ludzie, którzy nie cierpią na zespół Downa lub inną niezagrażającą życiu niepełnosprawność. Proszę głosować, aby stworzyć klimat, który będzie ułatwiał, a nie utrudniał, rozpoznanie i dostrzeżenie piękna kryjącego się za dodatkowym chromosomem” – napisała swym liście.

Kolejne odkrycia biblistów badających zwoje z Qumran

pt., 05/06/2020 - 10:40
Nie ustają badania nad odkrytymi w 1947 r. w grotach Qumran fragmentami starożytnych manuskryptów żydowskich. Intrygują one naukowców na całym świecie, ale przede wszystkim tych z Izraela. Agencja Reutera przeprowadziła wywiady z kilkoma z nich, w których mówią o nowych odkryciach związanych ze zwojami.

Pnina Shor z Israel Antiquities Authority opowiada o badaniach genetycznych (DNA) skór, których użyto do pisania manuskryptów. „Do tej pory sądzono, że były to skóry kozie. Jednym z pierwszych odkryć było ustalenie, że do większości manuskryptów użyto jednak skór z owiec. Ponieważ miejsce gdzie powstały znajdowało się na pustyni wiec nie byłoby może w tym jeszcze nic dziwnego, że użyto tam skóry właśnie z tych zwierząt. Nasze zdziwienie wywoła jednak odkrycie materiału DNA, który pochodził ze skóry wołowej, co oznacza, że co najmniej kilka manuskryptów pochodziło z jakiegoś innego miejsca. Skąd i dlaczego? To są pytania zapewne dla dalszych badań” – powiedziała badaczka.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Według niektórych innych naukowców zwoje znalezione w Qumran były dziełem nie tylko działającej tam w początkach naszej ery judaistycznej sekty esseńczyków. Mogły one zostać przywiezione tam z Jerozolimy w celu np. przechowania. To tłumaczyłby także istnienie pewnych różnic jeśli chodzi o tekst w księgach proroka Jeremiasza.

Innym naukowcem badającym manuskrypty z Qumran jest Noam Mizrahi z Uniwersytetu w Tel Avivie. „Prowadziłem badania zwojów znad Morza Martwego, głównie dotyczących treści, języka, cech literackich, właściwie wszystkiego co zostało na nich napisane. Doceniam teraz bardziej element fizyczny – biologiczny tych zwojów. Sam materiał, z którego wykonane są zwoje, jest równie wymowny i informacyjny jak treść tekstu. To było w swoim czasie dla mnie wielkim zwrotem w tych badaniach. Oczywiście prowadzić to może m.in. do odkrycia falsyfikatów, jak to miało ostatnio miejsce w Muzeum Biblii w Waszyngtonie” – powiedział izraelski naukowiec.

Ks. Di Noto: świat jest obojętny wobec pedofilii on line

pt., 05/06/2020 - 10:37
„Zadziwia całkowita bierność rządów oraz nieskuteczność organów ścigania na całym świecie, w stawianiu czoła globalnemu przestępstwu, jakim jest pedofilia oraz pornografia dziecięca w sieci” – uważa ks. Fortunato di Noto, proboszcz z Avola we włoskiej diecezji Noto, przewodniczący stowarzyszenia Meter, który od 30 lat działa w obronie pogwałconego dzieciństwa.

Duchowny zauważa, że pedopornografia on line prosperuje w niezakłócony sposób, przynosząc ogromne zyski. Zjawisku towarzyszy rodzaj społecznego immunitetu, zmowa milczenia ze strony wielkich mediów, całkowity brak skuteczności podejmowanych do tej pory strategii walki oraz zbyt mała liczba osób zajmujących się zwalczaniem tej formy przestępstw. Dochodzi do tego obojętność opinii publicznej oraz wpływy lobby dążącego do uznania relacji seksualnych pomiędzy dorosłymi a młodocianymi.

Bilans zaangażowania podjętego przez Światowe Obserwatorium przeciwko Pedofilii (Osmocop) działające przy stowarzyszeniu Meter wskazuje na gwałtowny wzrost nadużyć oraz przestępstw seksualnych wobec dzieci do 13. roku życia. Dzieci stają się towarem na sprzedaż. Roczny raport za ubiegły rok mówi o 7 milionach zdjęć, milionie filmów oraz 320 czatach pedopornograficznych. To znaczny wzrost w stosunku do poprzednich lat.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Ponad 30 krajów zostało oskarżonych przez stowarzyszenie Meter. Wśród nich na pierwszym miejscu Haiti, potem Francja i Nowa Zelandia. Na pięciu kontynentach odnotowuje się wzrastający popyt i podaż na dziecięcą pornografię. Istnieją prawdziwe „raje cyfrowe”, gdzie przeznacza się coraz mniej środków na walkę z tym procederem, jest coraz mniej kontroli. Sieci są zarejestrowane jedynie w niektórych krajach, ale usługi i materiały są zapewniane przez inne ośrodki. Mamy do czynienia z przemysłem nie znającym granic. Meter apeluje do sił porządkowych oraz wszystkich państw do współpracy w zwalczaniu tej formy zorganizowanej przestępczości, aby uwolnić dzieci z rąk handlarzy i przywrócić im dzieciństwo.

„Powszechna obojętność jest bardzo niepokojąca, tym bardziej, że mamy do czynienia z problemem światowym, globalnym, który nie jest już do zlokalizowania, ponieważ istnieje i to jest nadużycie rzeczywiste w miejscu, gdzie znajduje się dziecko, ale produkcja materiałów wideo oraz zdjęć wychodzi daleko poza to miejsce i poprzez sieć przemocy rozprzestrzenia się i jest wykorzystywana przez pedofilów oraz propagatorów dziecięcej pornografii na całym świecie – zauważa ks. Di Noto. – Tutaj nie chodzi już o liczby, ale o rzeczywiste ofiary, którymi są kolejne miliony dzieci. Zabiera się im dzieciństwo, niewinność, ale jeszcze poważniejsze jest to, że nigdy nie okaże się wobec nich sprawiedliwości, ponieważ nigdy nie będą zidentyfikowane”.

Potrzeba nam wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego

pt., 05/06/2020 - 09:58
7 czerwca na placu Piłsudskiego w Warszawie miała odbyć się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. Z powodu pandemii została zawieszona do czasu, gdy w bezpieczny sposób będzie mogło w niej uczestniczyć jak najwięcej osób. – Potrzeba nam wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II – mówi Tomasz Królak, wiceprezes KAI, komentując to wydarzenie.

– 7 czerwca miał być wielkim świętem dla Kościoła w Polsce. Pandemia pokrzyżowała te plany. Myślę, że ten czas nie powinien być przez nas marnotrawiony, to nie powinno być jałowe odliczanie do kolejnej daty – mówi Tomasz Królak. Wiceprezes KAI uważa, że dodatkowy czas powinien być potraktowany jako bonus – okazja do zapoznania się z nauczaniem Prymasa Wyszyńskiego.

– Odnoszę wrażenie, że zarówno Prymas Wyszyński jak i Jan Paweł II, paradoksalnie, nie są dobrze obecni w przestrzeni polskiego życia, a nawet w Kościele – zauważa Tomasz Królak. Wiceprezes KAI proponuje wykorzystać czas oczekiwania na beatyfikację, na lekturą kluczowych pism Prymasa Tysiąclecia oraz głębszą refleksję nad jego nauczaniem. Jako przykład podaje „Dekalog Wyszyńskiego”, którego pierwszy punkt brzmi „Szanuj każdego człowieka, ponieważ jest w nim Chrystus”.

– Myślę, że gdyby politycy, którzy odwołują się do chrześcijańskich korzeni rzeczywiście myśleli Prymasem Wyszyńskim i starali się współmyśleć z nim o polskim życiu społecznym – to życie społeczne i życie polityczne wyglądałoby zupełnie inaczej – twierdzi Tomasz Królak.

– W odniesieniu do Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego można zasugerować tezę, że Polacy nie słuchają swoich wielkich proroków, a przynajmniej na pewno nie na tyle, żeby wyzyskać w znaczący sposób ich ogromny potencjał, który odnosił się również do życia społecznego – zauważa wiceprezes KAI. Proponuje odwołanie się do nauczania kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II szczególnie teraz, gdy narastają spory polityczne.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

– Najłatwiej uchwalić uchwałę sejmową, wyprodukować znaczek, zrobić program w telewizji. Natomiast nam potrzeba wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II.  Dwaj wielcy prorocy, którzy powinni odzyskać należyte im obywatelstwo w polskiej świadomości, po to, żeby nasze życie wyglądało zdecydowanie lepiej – mówi Tomasz Królak.

Wiceprezes KAI uważa, że jako naród chrześcijański odwołujący się do wspaniałej spuścizny powinniśmy słuchać tych, którzy żyli w naszych czasach. Ich słowa, powinny być obecne w naszym myśleniu i kształtować życie publiczne, które wtedy wyglądałoby zupełnie inaczej – twierdzi Tomasz Królak. – Nie wszystko stracone, przypominajmy sobie o kard. Wyszyńskim i Janie Pawle II – zachęca wiceprezes KAI.

 

Caritas Polska i Nestlé pomagają medykom i seniorom

pt., 05/06/2020 - 09:51
300 tys. maseczek oraz 270 tys. rękawiczek od firmy Nestlé przekaże Caritas Polska na rzecz pracowników służby zdrowia, a także podopiecznych domów pomocy społecznej, w związku z pandemią koronawirusa.

Niezbędne w walce z epidemią środki ochrony osobistej, przekazane w ramach akcji #WdzięczniMedykom, trafią do pracowników niemal 300 szpitali i placówek ochrony zdrowia w całej Polsce, m.in. w Łodzi, Gnieźnie, Wadowicach, Piekarach Śląskich, Wrocławiu, Toruniu, Elblągu, Cieszynie, Strzelcach Opolskich i Sochaczewie.

– Maseczki i rękawiczki, przekazane przez firmę Nestlé, pomogą chronić pracowników służby zdrowia oraz podopiecznych domów pomocy społecznej w placówkach ochrony zdrowia w całym kraju. Caritas Polska intensywnie działa na rzecz obu tych grup już od początku wybuchu pandemii. Nasza pomoc ma ogólnopolski zasięg i tak będzie również tym razem – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Pomoc zostanie przesłana również do personelu i pensjonariuszy domów pomocy społecznej oraz pacjentów zakładów opiekuńczo-leczniczych prowadzonych przez Caritas diecezjalne na terenie całej Polski.

– Solidarność z tymi, którzy na pierwszej linii walczą z pandemią, ale i z tymi szczególnie narażonymi na jej skutki, jest konieczna. Dlatego jeszcze mocniej wspieramy społeczności, wśród których działamy od lat. Dotychczas, również we współpracy z Caritas Polska, przekazaliśmy ponad milion produktów żywnościowych i wody butelkowanej – mówi Simon Smith, prezes Nestlé Polska i Krajów Bałtyckich i dodaje: – Nie byłoby to możliwe gdyby nie nasi pracownicy, którzy swoją postawą w czasie pandemii dali najlepszy przykład jedności z tymi w potrzebie.

Maski oraz rękawiczki są obecnie dostarczane do Caritas Polska, która przekaże je personelowi szpitali oraz podopiecznym placówek opieki społecznej i ochrony zdrowia w najbliższych dniach.

Najwyższy wymiar wdzięczności

Akcja #WdzięczniMedykom została uruchomiona przez Caritas Polska w odpowiedzi na zapotrzebowanie szpitali i placówek medycznych znajdujących się na pierwszej linii frontu walki z epidemią koronawirusa. Celem inicjatywy podjętej przez największą organizację pomocową w naszym kraju jest dostarczenie potrzebnego sprzętu i wyposażenia dla personelu medycznego do jak największej liczby szpitali i placówek ochrony zdrowia w Polsce.

Do tej pory akcję wsparło 12 partnerów biznesowych Caritas Polska. Poza Nestlé Polska są to: Fundacja Carrefour, firmy Generali i Concordia, Fundacja JSW, Lidl, Gaz-System, AstraZeneca, PWPW, PGNIG, Felicity Estates oraz Fundacja Banku PNB Paribas. Równolegle Caritas Polska uruchomiła zbiórkę pieniędzy dla darczyńców indywidualnych, żeby stopniowo zwiększać zakres i skalę działania.

Łącznie w ramach akcji #WdzięczniMedykom Caritas Polska zebrała od darczyńców na zakup sprzętu i wyposażenia dla polskich medyków ponad 7 mln zł. Środki te pozwolą na przekazanie szpitalom oraz domom pomocy społecznej w całej Polsce m.in. 100 respiratorów, ponad 400 tys. maseczek ochronnych, ponad 50 tys. masek KN95, ponad 270 tys. rękawiczek, 10 tys. kombinezonów ochronnych, 2 tys. przyłbic oraz kilkunastu specjalistycznych łóżek szpitalnych do intensywnej terapii.

Kampanię Caritas #WdzieczniMedykom można wesprzeć:
– przekazując darowiznę na stronie caritas.pl/medycy
– wysyłając SMS o treści MEDYK na numer 72052 (koszt 2,46 zł)
– wpłacając dowolną kwotę na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł MEDYK)

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność́ dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

Trwają jasnogórskie prymicje

pt., 05/06/2020 - 06:00
Na Jasnej Górze trwa modlitwa wdzięczności nowo wyświeconych kapłanów. Każdego dnia przybywają teraz grupy neoprezbiterów, którzy Maryi Matce Najwyższego Kapłana dziękują za otrzymany dar i powierzają jej swą służbę Bogu i ludziom. Jasnogórskie prymicje to zwyczaj niemal każdej polskiej diecezji.

Ks. Sebastian Kosecki z arch. częstochowskiej podkreślił, że przyjęcie święceń w tym szczególnym dla Polski i świata czasie jest bardzo wymowne.

– Czas pandemii rozpoczął się wtedy kiedy rozpoczęliśmy praktyki duszpasterskie na parafiach i to już było zupełnie nowe doświadczenia, potem nasze święcenia i prymicje, totalnie zamknięte, z pięcioma osobami w kościele. Pan Bóg bardzo mocno przez cały Wielki Post i okres wielkanocny zwracał nam uwagę na to co najważniejsze. To była ogromna łaska, że mogliśmy się skupić na tym, że Chrystus jest najważniejszy – powiedział młody kapłan.

Jasna Góra dla wielu kapłanów jest miejscem rozeznania powołania.

Ks. Mateusz Dembiński wyświęcony 30 maja w Łomży podkreślił, że to „tutaj zrodziła się pierwsza myśl, żeby wstąpić do seminarium”. – Przyjechałem na pielgrzymkę maturzystów w 2013 r. był taki moment, gdy po Apelu zostałem prawie zupełnie sam i spojrzałem w miejsce, gdzie jest Cudowny Obraz i zawierzyłem Maryi całe moje życie, to był ten moment – wyznał neoprezbiter.

Ks. Szymon Kłak z Rzeszowa zauważył, że czas pandemii sprawił, że „święcenia przeżył w duchu wdzięczności, ze spokojem, nie było pompy to pomogło w spokojnym ich przeżyciu”. Dla niego Jasna Góra to wyjątkowe miejsce, w którym stara się być co roku a Maryja jest mu osobistą Patronką drogi powołania. – Wiele Jej zawdzięczam i czuję się Jej dzieckiem – dodaje.

– Ja tu pielgrzymowałem wielokrotnie – mówi z kolei ks. Rafał Jatel z arch. Białostockiej i podkreśla, że „przed pójściem do seminarium pierwszy raz poszedł na Jasną Górę jako pielgrzym i po pielgrzymce złożył papiery do seminarium”.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

– Zostajemy wyświęceni w czasach, które są dość trudne dla Kościoła, natomiast to wcale nie wpływa na to, że nasze kapłaństwo będzie jakoś gorsze. Myślę, że kiedy za kilkadziesiąt lat staniemy przy ołtarzu, to będziemy z wielką radością dziękować Panu Bogu. Ważne, żeby trwać w relacji z Panem Jezusem, bo jeżeli będziemy blisko Niego, blisko Jego Matki, to na pewno krzywda nam się nie stanie – powiedział ks. Piotr Dzierzgowski z arch. białostockiej.

Nowo wyświeceni księża udzielając prymicyjnego błogosławieństwa proszą wszystkich o modlitwę, by „nie byli byle jakimi kapłanami i nie zdradzili Boga i Kościoła”.

Jasnogórskie prymicje w Kaplicy Matki Bożej to wielkie przeżycie. Pierwsze Msze św. sprawowali już kapłani m.in. z arch. warszawskiej, gnieźnieńskiej, częstochowskiej, arch. białostockiej, diec. sosnowieckiej, świdnickiej, pelplińskiej, łomżyńskiej, rzeszowskiej i tarnowskiej. Modlili się też neoprezbiterzy Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej i Towarzystwa św. Franciszka Salezego.