Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 58 min. temu

Znów zabito księdza w Burkina Faso

sob., 18/05/2019 - 20:00
W Burkina Faso znów zamordowano katolickiego księdza. Do zdarzenia doszło wczoraj w Bobo Dioulasso, drugim co do wielkości mieście tego subsaharyjskiego kraju. Do salezjańskiego centrum Don Bosco wtargnął były kucharz tego ośrodka i zasztyletował hiszpańskiego salezjanina ks. Fernanda Fernandeza. Ranił też drugiego kapłana, pochodzącego z Burkina Faso. Ks. Germain Plakoo-Malpa otrzymał sześć cisów nożem. Został jednak natychmiast przewieziony do szpitala i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policja aresztowała napastnika, chroniąc go tym samym przez samosądem ze strony uczniów salezjańskiego ośrodka. Z jego zeznań wynika, że chciał się zemścić za zwolnienie z pracy. Mord ten wpisuje się jednak w długą serię zabójstw i zamachów, których ofiarą padają ostatnio w tym kraju chrześcijanie.

W ubiegłą niedzielę islamiści z zimną krwią zabili kapłana i pięciu wiernych podczas Mszy św. Sprofanowali też Najświętszy Sakrament. W poniedziałek dżihadyści zaatakowali maryjną procesję. Zabili czterech katolików i zniszczyli figurę Matki Bożej Fatimskiej. Dwa tygodnie temu ofiarą islamistów padł protestancki pastor i 5 wiernych, a 15 lutego zabito innego hiszpańskiego salezjanina.

KrakówDziś start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

W Bobo Dioulasso, gdzie doszło do ostatniego zamachu, salezjanie prowadzą trzy ośrodki. Pierwszy oferuje pomoc dzieciom ulicy, drugi prowadzi kursy alfabetyzacji, a trzeci przygotowuje do zawodu 300 młodych.

Ogłoszono laureatów Konkursu Papieskiego Instytutu Tertio Millennio

sob., 18/05/2019 - 17:27
W Centrum Wystawowo-Konferencyjnym na Wawelu odbyła się gala finałowa XV edycji Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Tegoroczne wydarzenie przebiegało pod hasłem “Dar na stulecie”. Ogłoszenie wyników odbyło się 18 maja, w 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Celem tegorocznej inicjatywy było upamiętnienie 100. rocznicy urodzin Ojca Świętego, która przypada w przyszłym roku oraz rozpowszechnianie bogactwa myśli i czynu papieża wśród młodzieży. Autorzy najlepszych prac zostali zaproszeni do finału, podczas którego musieli bronić swoich prac przed specjalną komisją.

W rejonie krakowskim zwyciężyła Kinga Mazgaj z Liceum im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie, a kolejne miejsca zajęli: Kamil Rojek z III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Tarnowie, Klaudia Zelek z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. ks. prof. Józefa Tischnera w Limanowej i Karolina Świerk z III LO im. Adama Mickiewicza w Tarnowie. Zwycięzca konkursu pojedzie w nagrodę do Rzymu.

– Jest to dla mnie wyjątkowe wydarzenie, od dłuższego czasu noszę nauczanie Jana Pawła II głęboko w sercu. Pierwszy raz pisałam esej, w którym chciałam przekazać, że każdy z nas ma wpływ na to, jak wygląda Polska, każdy z nas ma wpływ na przyszłość, nie tylko rządzący. Musimy przede wszystkim zrozumieć, ze to od nas zależy przyszłość świata – mówiła laureatka konkursu Kinga Mazgaj. – Jan Paweł II jest dla mnie przykładem świętości osiągalnej. Czytając jego biografię zrozumiałam, że to nie tylko wyjątkowy człowiek, ale przede wszystkim człowiek zwykły (…), który poszedł za głosem swego powołania i stał się kimś wyjątkowym w skali światowej – powiedziała.

W trakcie uroczystości małopolska kurator oświaty Barbara Nowak wyraziła radość z tego, że młodzi ludzie potrafią „oderwać się od świata banalnego i zastanowić się nad trwałością i pięknem życia. – Mam ogromną nadzieję, patrząc na to, co się dzieje w Europie, ale także i ostatnio w Polsce, że właśnie dzięki młodym ludziom, którzy pokazują swoje przemyślenia i zastanawiają się nad ważnymi sprawami, uda się uratować i Polskę i Europę, bo z tego miejsca z pewnością pójdzie iskra dobra. Ja głęboko w to wierzę – podkreśliła.

Konkurs Papieski to największy w Polsce konkurs dotyczący wiedzy o życiu i nauczaniu Jana Pawła II. Projekt ten realizowany przez Instytut Tertio Milennio od 14 lat. Głównym celem tej inicjatywy jest rozpowszechnianie bogactwa myśli i czynu papieża Jana Pawła II wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych. Do tej pory uczestniczyło w nim ok. 25 tys. osób. Konkurs odbywa się w całej Polsce, w dziewięciu regionach. – Konkurs, który realizujemy od piętnastu lat przede wszystkim kształtuje twórcze myślenie i stanowi on dla młodych ludzi zaproszenie do rozpoczęcia głębszych rozważań nad myślą Jana Pawła II – mówiła Anna Janczyk z Instytutu Tertio Millennio, koordynatorka konkursu papieskiego.

Kraków Dziś start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

Instytut Tertio Millennio został założony w 1995 r. przez dominikanina o. Macieja Ziębę OP, a jego powstanie było związane z ogłoszeniem przez Jana Pawła II Listu Apostolskiego Tertio Millennio Adveniente, który przygotowywał Kościół na świecie do obchodów Roku Jubileuszowego 2000. Miał dbać o to, aby czas oczekiwania na Rok Święty był wykorzystany przede wszystkim do ponownego głębokiego przeżycia wiary, a z drugiej strony do poszukiwania odważnych rozwiązań problemów, jakie stawia przed Kościołem wiek XXI. Po Wielkim Jubileuszu Instytut stał się fundacją, której statutowymi celami były wskazania, jakie Jan Paweł II postawił przed katolikami na czas przełomu wieków.

Instytut jest miejscem dyskusji pomiędzy różnymi środowiskami i grupami, które pomimo rozbieżności poglądów i różnorodności doświadczeń, łączy troska o dobro wspólne. Jego celem jest promowanie wartości w życiu publicznym, dbanie o rozwój świadomości obywatelskiej poprzez pracę formacyjną z młodymi i promowanie nauczania Jana Pawła II.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęła m.in. Katolicka Agencja Informacyjna.

Wkrótce konfrontacja nuncjusza apostolskiego i jego oskarżycieli

sob., 18/05/2019 - 14:58
Nuncjusz apostolski we Francji abp Luigi Ventura zostanie skonfrontowany z czterema mężczyznami oskarżającymi go o obmacywanie. Według Mathieu de la Souchère – urzędnika paryskiego merostwa, który jako pierwszy złożył doniesienie przeciwko papieskiemu dyplomacie – dojdzie do tego 23 maja.

Konfrontacja odbędzie się na wniosek abp. Ventury. Bez jego zgody nie byłaby ona w ogóle możliwa, gdyż przysługuje mu immunitet dyplomatyczny, przypominają francuskie media. Także z własnej woli złożył on zeznania na policji 3 kwietnia.

– Niecierpliwie czekamy na jego wyjaśnienia – mówi adwokatka jednego ze skarżących, Antoinette Frety.

RozmowaFilm „Tylko nie mów nikomu” dowodzi jak wiele Kościół powinien się nauczyć i zmienić

Sprawa wybuchła na początku br. Mathieu de la Souchère, młody pracownik merostwa, odpowiedzialny za kontakty międzynarodowe zeznał, że 17 stycznia podczas tradycyjnej ceremonii składania życzeń noworocznych z udziałem korpusu dyplomatycznego w ratuszu abp Ventura „kilkakrotnie, w tym raz przy świadkach”, obmacywał go „bardzo natarczywie”.

Abp Jędraszewski w Poznaniu: nie będziemy uczestnikami cichej apostazji

sob., 18/05/2019 - 14:46
– Trwając przed Maryją na kolanach, w cichej adoracji, a także uczestnicząc w wielkich uroczystościach, jakie przez prawie półtora roku będą się odbywały w każdej parafii i w każdej kaplicy archidiecezji poznańskiej, jesteśmy pewni: nie będziemy uczestnikami owej cichej apostazji ludzi sytych odchodzących od Boga, nie będziemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał – mówił w Poznaniu abp Marek Jędraszewski podczas uroczystego rozpoczęcia nawiedzenia poznańskiej archidiecezji przez jasnogórską ikonę Matki Bożej pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”.

Na placu przed kościołem pw. Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach, będącym wotum wdzięczności za pierwsze nawiedzenie Matki Bożej w kopii Cudownego Obrazu w latach 1976-1978, uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego zainaugurowano nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej w archidiecezji poznańskiej.

W uroczystości 18 maja uczestniczyło ponad 20 arcybiskupów i biskupów, m.in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, bp Romuald Kamiński, biskup diecezji warszawsko-praskiej, bp Romuald Kujawski z diecezji Porto Nacional w Brazylii, abp Józef Kowalczyk, prymas Polski senior.

We Mszy św. wzięło udział kilkuset księży z różnych diecezji, przedstawiciele władz miejskich i samorządowych, Rycerze Kolumba, siostry zakonne, nadzwyczajni szafarze Komunii św., dzieci pierwszokomunijne, klerycy Arcybiskupiego Seminarium Duchownego, harcerze, przedstawiciele Policji, Straży Pożarnej oraz kilka tysięcy wiernych z Poznania i całej archidiecezji.

Mszę św. poprzedziła uroczysta procesja z kopią Ikony Jasnogórskiej, którą umiejscowiono na specjalnym tronie przed kościołem. Procesji towarzyszyło bicie dzwonów w całej archidiecezji.

Specjalne błogosławieństwo papieża Franciszka nadesłane z Sekretariatu Stanu do abp. Stanisława Gądeckiego z okazji rozpoczęcia peregrynacji Cudownego Obrazu odczytał bp Grzegorz Balcerek, biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

– Jego Świątobliwość życzy, by peregrynacja Obrazu Jasnogórskiej Królowej Polski była dla wszystkich czasem duchowej odnowy, umocnienia w wierze, przezwyciężenia smutku i trosk, okazją do wzajemnego pojednania. Niech modlitewna refleksja, świadomość bliskości Chrystusa, czuwanie przed Obliczem Najświętszej Matki i podejmowane postanowienia, przyniosą obfite, trwałe owoce w życiu całej archidiecezji, zwłaszcza w rodzinach, w parafiach, we wspólnotach zakonnych – w sercu każdego z uczestników nawiedzenia – napisano w papieskim przesłaniu.

Papież zapewnił o swojej duchowej łączności i modlitwie. „Matko Boża, naucz nas Twojego patrzenia na życie i zwróć swoje spojrzenie na nas, na nasze niedole… Weź nas za rękę Maryjo. Trzymając się Ciebie, pokonamy najtrudniejsze zakręty historii. Weź nas za rękę, abyśmy odkryli łączące nas więzy” – napisał Franciszek.

Abp Stanisław Gądecki w słowie na rozpoczęcie uroczystości podkreślił, że peregrynacja Ikony Jasnogórskiej jest okazją do pogłębienia wiary i czci do Maryi.

– Dzisiaj rozpoczyna się dla nas wielka pielgrzymka przez naszą ziemię. Twoja droga jest nam wspólna, Matko, Maryjo do Twoich dzieci i droga Twoich dzieci do Ciebie, naszej Matki. Twoja jasnogórska peregrynacja w naszej archidiecezji to niezwykła okazja do pogłębienia wiary i czci do Ciebie – mówił metropolita poznański.

Przewodniczący KPE zauważył, że wiele ludzi straciło wiarę albo osłabli w wierze do tego stopnia, że sami nie docierają do kościoła i sakramentów o własnych siłach, ale także oni mogą i powinni osiągnąć zbawienie.

– Światowa atmosfera udziela się w pewnej mierze nam, wierzącym, dlatego powinniśmy się modlić nieustannie o łaskę wiary i cnotę wiary wytrwale pielęgnować – zaznaczył abp Gądecki.

Podkreślił, że Maryja uczy nas, że „religia jest integralną częścią ludzkiego bytowania, niedowiarstwo jest czymś przypadkowym, a wiara stałym stanem ludzkości”.

O. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika , zauważył, że Maryja przychodzi na poznańską ziemię, która jest księgą wiary naszych przodków, zapisanych przez świętych świeckich i duchownych, którzy dali świadectwo miłości Boga i człowieka. – Abyśmy mogli iść w nowe czasy, współczesnemu światu potrzebna jest matka. Człowiekowi potrzebny jest cud serca, cud miłości matczynej – stwierdził o. generał paulinów.

Życzył, by wiernym archidiecezji poznańskiej nie zabrakło odwagi św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego.
W imieniu rodzin Matkę Bożą przywitała rodzina państwa Michalskich.

W homilii abp Marek Jędraszewski zauważył, że Maryja zawsze poprzedza przyjście Jezusa, a sama Jej obecność sprawia, że dokonują się wielkie rzeczy.

Metropolita krakowski przypomniał, że pierwsze nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej, w latach 1976-1978, miało miejsce w trudnych, komunistycznych czasach rozpoczętej w 1945 roku walki z chrześcijaństwem i Kościołem.

– Czas nawiedzenia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze archidiecezji poznańskiej czasem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę – stwierdził kaznodzieja.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że nie sposób „mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych”.

Wskazał też na owoce materialne pierwszego nawiedzenia.

– To właśnie wtedy za przyczyną Matki Najświętszej wznoszono do Boga żarliwe modły między innymi o to, aby w archidiecezji poznańskiej można było budować świątynie, zwłaszcza w nowych dzielnicach mieszkaniowych. Modlono się więc, aby również w tym miejscu mógł powstać wielki kościół, który – jak wtedy planowano – miał służyć całym poznańskim Ratajom – podkreślił metropolita krakowski.

Przypomniał, że papież Paweł VI, w czerwcu 1978 r., poświęcił kamień węgielny dla nowego kościoła, wzięty od grobu św. Piotra. Pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 był śp. ojciec abp. Marka Jędraszewskiego.

Wiceprzewodniczący KEP przyznał, że dziś, kiedy rozpoczyna się druga peregrynacja, są nowi ludzie, nastały nowe czasy, nowe historyczne konteksty. Dodał jednak, że i podobne, jak przed laty, są trudności.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności – stwierdził abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę na zjawisko, o którym już w 2003 r. pisał św. Jana Pawła II w adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Europa”. – Jest nim „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. (…) Europejska kultura sprawia wrażenie «milczącej apostazji» człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał” – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał niedawną profanację Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku i nawiązał do słów przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który profanację nazwał dziełem sztuki.

– Nasze spojrzenia są jednocześnie pełne bólu – jak zwykle, gdy jest obrażana i wyszydzana nasza Matka. Dzisiaj czujemy się upokorzeni, gdy niedawno wielcy tego świata, tu, w Poznaniu, w profanacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku widzieli przejaw artystycznej wolności i twórczości, a ludzie nauki słysząc to, składali swe ręce do oklasków. Matko, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią… – mówił metropolita krakowski.

Podkreślił, że „trwając przed Nią na kolanach, w cichej adoracji, a także uczestnicząc w wielkich uroczystościach, jakie przez prawie półtora roku będą się odbywały w każdej parafii i w każdej kaplicy archidiecezji poznańskiej, jesteśmy pewni: nie będziemy uczestnikami owej cichej apostazji ludzi sytych odchodzących od Boga, nie będziemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał”.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że „jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć”.

Przekonywał, że „nie chcemy również porzucać Polski, której Ona, Maryja, jest od wieków naszą Królową. Nie pozwolimy wyrwać z siebie naszej narodowej pamięci”.

– Z ogromną wytrwałością bronić będziemy naszej duchowej tożsamości. „Póki my żyjemy”, nie będziemy się godzić na takie regulacje prawne, które będą zagrażać duchowej suwerenności naszej Ojczyzny – stwierdził kaznodzieja.
Uroczystości towarzyszył 750-osobowy połączony chór, złożony z członków Poznańskiego Chóru Katedralnego oraz chórów i zespołów muzycznych z całej archidiecezji.

Chórzystom towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych pod batutą mjr. Pawła Joksa.
Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej będzie pielgrzymować po wszystkich parafiach archidiecezji poznańskiej do 26 września 2020 r. Podczas przywitania obrazu w każdej parafii będzie obecny abp Stanisław Gądecki lub poznański biskup pomocniczy.

Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Z Maryją w nowe czasy”.

Bp Libera spędzi pół roku na modlitwie za Kościół w klasztorze kamedulskim

sob., 18/05/2019 - 14:03
Biskup płocki Piotr Libera od 1 lipca spędzi pół roku na modlitwie w klasztorze kamedulskim – poinformował na Twitterze biskup pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski. Ordynariusz płocki traktuje swoją decyzję w kontekście pokuty za grzechy wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele w Polsce.

“Mój biskup Piotr Libera idzie na pół roku, od 1 VII, do kamedułów. Spełnia się jego wielkie życiowe pragnienie” – napisał bp Milewski.

Zacytował też słowa samego bp. Libery, w których wyjaśnia on swoją decyzję: „Czynię to w pełnej wolności. Będę modlił się za Kościół w Polsce, za moją diecezję. W kontekście tego, co się dzieje, siłą rzeczy, mój pobyt nabiera wymiaru pokutnego”.

Racibórz – Brzezie: zakończenie diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego s. Dulcissimy Hoffman

sob., 18/05/2019 - 13:59
W kościele św. św. Apostołów Mateusza i Macieja w Brzeziu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc uroczyście zakończył etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego mistyczki s. Dulcissimy Hoffman.

Abp Skworc przypomniał podczas Eucharystii życiorys Heleny Joanny Hoffman, która pochodziła z parafii pw. św. Józefa w Świętochłowicach – Zgodzie. – Ze swojego typowego, śląskiego rodzinnego domu wyniosła głęboką wiarę oraz szczególną wrażliwość na pracę i cierpienie ludzi – mówił.

Zwrócił uwagę, że już od najmłodszych lat angażowała się w różne posługi przy parafii, szczególnie pomagając siostrom ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. Metropolita katowicki zauważył, że z pewnością do wyboru jej drogi życiowej pomogła formacja w Sodalicji Mariańskiej.

Do klasztoru wstąpiła jesienią 1927, a w 1929 w Nysie przyjęła habit i przybrała imię Maria Dulcissima. Jeszcze w trakcie formacji poważnie zachorowała. Stwierdzono u niej guza mózgu. – Jak później zanotowała: „Dnia 21 marca 1931 r. prosiłam Zbawiciela, by wypełnił swoją wolę i swe zamiary względem mnie, nawet jeśli miałaby to być choroba i cierpienie” – mówił abp Skworc.

– Nie przyjmowała ona cierpienia jako nieszczęśliwego ciągu „przypadków”, ale świadomie starała się je zrozumieć i nadać mu głębszy sens. W przyjęciu cierpienia odczytywała swoją misję – powiedział. – Co więcej, była pewna, że to sam Jezus prosi ją przez to o dobrowolne przyjęcie pokuty za innych ludzi i ona chorobę i cierpienia z pokorą, bez żalu przyjmowała. Jakby cierpień fizycznych było mało, dochodziły do nich duchowe udręki i nękania – dodał.

Śluby wieczyste złożyła w 1935 r. Wówczas była już bardzo schorowana. – Mimo nasilającej się choroby, ciągle odwiedzała domy chorych, budząc u mieszkańców podziw swym ofiarnym życiem – powiedział abp Skworc.

Metropolita katowicki cytując fragment adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Gaudete et exsultate” dotyczący świętości podkreślił, że s. Dulcissima „rozpoznawała Chrystusa w ubogich i cierpiących nie szukając ich gdzieś daleko. Pocieszała mieszkańców Brzezia”.

Siostra Dulcissima zmarła w 1936 w wieku 26 lat. – Niemal od momentu swej śmierci była otaczana pamięcią przez wszystkich, którzy ją znali. Świadkowie mówią o licznych uzdrowieniach za jej wstawiennictwem. Nawet grób, w którym spoczywały jej doczesne szczątki, stał się miejscem spontanicznego kultu. A od czasu do czasu trzeba było do niego dosypywać ziemi, gdyż ludzie brali ją z wiarą do swych domów, traktując jak wyjątkową relikwię. We wrześniu 1939 r. matki szyły specjalne woreczki na tę ziemię i dawały ją swym synom wezwanym na wojnę, aby wrócili – mówił abp Skworc.

Arcybiskup zauważył, że „w kolejach życia s. M. Dulcissimy, jak i w jej zachowanych zapiskach współczesny chrześcijanin może odnaleźć wzór i zachętę do wierniejszego podążania za Chrystusem na tym miejscu, jakie wyznaczyła mu Opatrzność”.

Proces beatyfikacyjny s. Dulcissimy rozpoczął się w 1999 r. 18 maja 2019, w rocznicę śmierci Kandydatki na ołtarze metropolita katowicki zamknął etap diecezjalny jej procesu beatyfikacyjnego. Oznacza to, że cała dokumentacja zebrana w czasie trwania procesu zostanie przekazana do Stolicy Apostolskiej, gdzie w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nastąpi wymagane rozeznanie, aby można było przedstawić całemu Kościołowi drogę do świętości s. Dulcissimy.

Kard. Dziwisz: jesteśmy świadkami fenomenu Jana Pawła II

sob., 18/05/2019 - 13:59
Św. Jan Paweł II jest cały czas obecny w wierze i świadomości współczesnego Kościoła – mówił w Wadowicach kard. Stanisław Dziwisz, który przewodniczył Mszy św. w 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły. Według hierarchy, jesteśmy świadkami niezwykłego fenomenu, który nazwał „życiem po życiu” Jana Pawła II.

W bazylice Ofiarowania NMP zgromadzili się uczniowie szkół i placówek noszących imię papieża z Wadowic. Obecni byli także liczni pielgrzymi z Polski i zagranicy oraz władze miasta.

Mszą św. pod przewodnictwem wieloletniego sekretarza św. Jana Pawła II wadowiczanie zainaugurowali jubileuszowy rok inicjatyw i wydarzeń, które mają ich przygotować do obchodów 100. rocznicy urodzin największego z rodaków.

„Co sprawiło, że urodzony w Wadowicach człowiek wyrósł na duchowego przywódcę współczesnego świata?” – zapytywał w homilii kard. Stanisław Dziwisz. „Karol Wojtyła spotkał w swoim życiu niezwykłego Mistrza, a był nim i jest sam Jezus Chrystus. Postanowił za Nim pójść i stać się uczniem w Jego szkole” – wyjaśnił.

Według hierarchy, sekret Karola Wojtyły tkwi w konsekwentnym pójściu drogą „miłości i służby”. „On uwierzył Chrystusowi i oddał się Mu do dyspozycji. A Chrystus skierował go do ludzi, aby w Jego imieniu im służył, bo takie zadanie, taka misja czeka każdego prawdziwego ucznia Boskiego Nauczyciela z Nazaretu” – mówił.

Podkreślał, że taki ideał życia stoi otworem przed każdym człowiekiem. „Nie jest to łatwa droga. Karol Wojtyła, Jan Paweł II wymagał wiele od siebie, dlatego miał odwagę proponować młodym niełatwą, ale jedynie sensowną drogę prowadzącą również do osobistego szczęścia” – przyznał.

Zdaniem kaznodziei, dziś jesteśmy świadkami niezwykłego fenomenu, który nazwał „życiem po życiu” Jana Pawła II. „Miliony chrześcijan na całym świecie zwracają się do niego. Codziennie do jego grobu w Bazylice św. Piotra ustawia się długa kolejka” – przekonywał purpurat, który wczoraj odprawiał tam Mszę św. „Św. Jan Paweł II jest cały czas obecny w wierze i świadomości współczesnego Kościoła. On cały czas przemawia, inspiruje, naucza i wskazuje drogę” – dodał.

„Drodzy młodzi przyjaciele, poznawajcie Jana Pawła II! Odkrywajcie, kim był, co mówił i pisał, jak kochał człowieka, jak bezinteresownie służył” – zaapelował emerytowany metropolita krakowski do słuchającej go młodzieży.

„Zmienia się świat na naszych oczach. Przed nami nowe wyzwania, nowe zadania. Warto je podejmować i będziecie je podejmować, wkraczając w świat ludzi dojrzałych, w świat odpowiedzialności za innych i służby. Warto iść sprawdzoną drogą, a taką drogą żarliwej miłości Boga i człowieka, drogą, która przyjmowała kształt służby, szedł patron waszych szkół Jan Paweł II” – zachęcał.

Po Mszy św. na pl. Jana Pawła II została wciągnięta na maszt flaga papieska, która przez cały rok będzie przypominać mieszkańcom Wadowic o zbliżającej się 100. rocznicy urodzin papieża.

Film „Tylko nie mów nikomu” dowodzi jak wiele Kościół powinien się nauczyć i zmienić

sob., 18/05/2019 - 13:12
– Nie mam wątpliwości, że trzeba przyjrzeć się odpowiedzialności hierarchów w poszczególnych przypadkach pokazanych w filmie, ale wymaga to gruntownego zbadania – mówi abp Wojciech Polak w wywiadzie dla KAI. Dodaje, że „w każdej z tych diecezji należałoby powołać komisję, która przeanalizuje konkretne przypadki”. Delegat episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży tłumaczy, że w „w centrum zawsze muszą być osoby pokrzywdzone i ich dobro”, a na każdym etapie towarzyszyć im winna empatia i pomoc. Dlatego dziękuje pokrzywdzonym przez księży „za odwagę, że zdołali publicznie o tym opowiedzieć”.

Marcin Przeciszewski, Marek Zając: Jakie były pierwsze wrażenia Księdza Prymasa po obejrzeniu filmu Tomasza Sekielskiego?

Abp Wojciech Polak: Szczególnie poruszyły mnie konfrontacje osób zranionych ze sprawcami. Widziałem głębokie zranienie i straszliwy ból skrzywdzonych patrzących w oczy krzywdzicielom. Bardzo przejmujące było to, jak wraca dramat z dzieciństwa; jak się z tym próbują mierzyć jako dorośli i jak nie mogą sobie z tym poradzić.

KAI: Jaką prawdę o Kościele pokazuje ten film?

– Jako film dokumentalny pokazuje prawdę o konkretnych osobach i sytuacjach. Można dyskutować, na ile jest to opis pełny. Nie da się jednak zaprzeczyć, że do tego doszło, że wydarzyło się coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć.

Wstrząsnęły mną zachowania w relacji do osób skrzywdzonych, które odważyły się zgłosić przestępstwa księży. Jak pokazuje film, w delegatach Kościoła brakło empatii i szacunku dla człowieka cierpiącego. To pokazuje, jak wiele powinniśmy się jeszcze nauczyć i zmienić. Po obejrzeniu filmu jestem jeszcze mocniej przekonany, że w Kościele najbardziej potrzeba głębokiej zmiany mentalności.

KAI: W jakim konkretnie kierunku powinna iść ta zmiana?

– W centrum zawsze muszą być osoby pokrzywdzone i ich dobro. Musimy okazać im empatię, wysłuchać i nie odkładać decyzji o postępowaniu. I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia: osoba zraniona ma prawo do informacji, na jakim etapie znajduje się karna procedura kościelna, a także jaki znalazła finał. Chociaż te sprawy są objęte tzw. sekretem papieskim, pokrzywdzeni mają prawo wiedzieć, czy sprawca został uznany winnym, a jeśli tak, jakie kary zostały mu wymierzone. Tymczasem, film ujawnił przypadki, gdy sprawa dawno się zakończyła, na sprawcę nałożono kary, a osoba pokrzywdzona nie otrzymała na ten temat żadnych informacji. Tego nie sposób sobie wyobrazić, nie ma na to zgody.

KAI: Szokujące są też przypadki, gdy to konfesjonał i spowiedź służyły łowieniu ofiar.

– To tym bardziej smutne i bolesne, że narusza najintymniejszą i najdelikatniejszą sferę życia sakramentalnego, gdzie człowiek przez posługę kapłana pozostaje sam na sam z Bogiem. To przestępstwo – nazywane solicytacją – było przez wieki opisywane jako „crimen pessimum”, najgorsza zbrodnia. Jeśli jakiemuś księdzu zostanie udowodnione takie przestępstwo, to grożą mu najcięższe kary kanoniczne, włącznie z wydaleniem ze stanu duchownego.

KAI: Co by Ksiądz Prymas powiedział, gdyby spotkał się z pokrzywdzonymi bohaterami filmu Sekielskiego?

– Jeszcze raz przeprosiłbym za to, czego doznali od ludzi Kościoła. Za to, że zostali tak potwornie skrzywdzeni. Podziękowałbym za odwagę, że zdołali publicznie o tym opowiedzieć. A wiedząc, że niektórzy zostali niewłaściwie potraktowani także przez kościelnych urzędników podczas przyjmowania zgłoszenia – obiecuję, że zrobię wszystko, aby to zmienić.

Marianie Ks. Makulski ma zakaz publikowania książek i kontaktu z mediami

Musimy szkolić naszych delegatów diecezjalnych, uwrażliwiając ich na dobro zranionych. Oczywiście zapytałbym też, czy nie potrzebują pomocy: terapeutycznej bądź prawnej. Nie wykluczyłbym także wsparcia materialnego, jeżeli byłoby potrzebne.

KAI: Dlaczego Ksiądz Prymas nie zgodził się na udział w filmie?

– Nie widziałem możliwości wypowiadania się o przypadkach, których nie znam i których mi nie przedstawiono. Nie przesłano mi żadnych zagadnień ani scenariusza, więc trudno było się wypowiadać. A sprawa jest niezwykle delikatna, tu może zranić nawet jedno słowo.

KAI: Czy uważa Ksiądz Prymas, że film okazał się nierzetelny?

– Takich ocen po obejrzeniu filmu nie da się podtrzymać. Film jest autentyczny poprzez świadectwa osób pokrzywdzonych pełne bólu i łez. Oczywiście można dyskutować nad tym, czego tam brakuje. Choćby w przypadku ks. Kani nie ma informacji, że został wydalony z kapłaństwa albo na pewnym etapie został uniewinniony przez państwowy sąd powszechny, co było przyczyną przywrócenia do pracy duszpasterskiej. Ale to nie zmienia generalnego wydźwięku i oceny filmu.

KAI: Abp Stanisław Gądecki w oświadczeniu wydanym po filmie zaznaczył, że sprawy wcześniej znane powinny być raz jeszcze przeanalizowane. Weźmy konkretny przykład: w dokumencie znalazła się sugestia, że jeden ze sprawców mógł doprowadzić do samobójstwa ministranta. Należy to teraz zbadać?

Biskup powinien tak postąpić. W każdej z tych diecezji należałoby powołać komisję, która przeanalizuje konkretne przypadki.

KAI: A co z odpowiedzialnością hierarchów – biorąc tu dodatkowo pod uwagę najnowsze motu proprio papieża Franciszka?

– Nie mam wątpliwości, że trzeba przyjrzeć się odpowiedzialności hierarchów w poszczególnych przypadkach pokazanych w filmie, ale wymaga to gruntownego zbadania. Jedynie na podstawie dokumentu Tomasza Sekielskiego nie jestem w stanie odpowiedzialnie ocenić tej sytuacji. Trzeba wszystko rozpoznawać w świetle dokumentów, przeprowadzić szczegółowe postępowanie.

W świetle papieskiego dokumentu obowiązek przebadania tych spraw spoczywa na metropolitach wobec biskupów z diecezji im podlegających. Opisano procedury postępowania metropolity, który – będzie prowadził dochodzenie w odniesieniu do biskupa oskarżonego zarówno o konkretne wykroczenia, jak i zaniedbanie, bądź zaniechanie wymaganych działań. To działanie metropolity będzie wymagało współdziałania i wskazówek ze strony Stolicy Apostolskiej.

KAI: A co w przypadku, jeśli wątpliwości wzbudzi postępowanie urzędującego metropolity?

– W świetle motu proprio osobą, która powinna taką sprawę podjąć z urzędu, jest najstarszy biskup diecezji sufraganalnej z danej metropolii. Jeżeli jednak i on nie czułby się na siłach bądź istniejące relacje nie pozwalałyby na swobodne i rzetelne zbadanie sprawy, do działania bezpośrednio wkracza Stolica Apostolska. Podsumowując: skoro sprawy przedstawione w filmie siłą rzeczy stały się oskarżeniami o charakterze publicznym – sądzę, że trzeba wyjść z inicjatywą ich przeanalizowania, nawet ponownego.

KAI: Czy to prawda, że Kościół nakazuje ofiarom milczenie? W filmie pojawia się tekst przysięgi, którą muszą złożyć pokrzywdzeni zgłaszający sprawę.

– W świetle mojej wiedzy taka przysięga nie może być wymagana w momencie składania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. W archidiecezji gnieźnieńskiej, kiedy osoba pokrzywdzona zgłasza się do delegata, nie składa żadnej przysięgi. To nie ten etap. Zobowiązanie do zachowania dyskrecji wymagane jest – analogicznie jak w prawie świeckim – dopiero w momencie składania zeznań, w czasie procesu kanonicznego, administracyjnego bądź sądowego.

Polska Ministerstwo Sprawiedliwości: “Gazeta Wyborcza” kłamie ws. rejestru pedofilów

Chodzi tutaj o nieinformowanie pozostałych świadków o pytaniach i zeznaniach, aby nie wpływać na kształt dochodzenia. Takie zobowiązanie nie musi być przyjęte pod przysięgą, wystarczy zwykłe przyrzeczenie lub obietnica, aby nie odnosić się do treści procesowych. Ale nawet fakt złożenia przysięgi nie może być odbierany jako zakaz informowania o tym, że ktoś został wykorzystany seksualnie przez duchownego. Tajemnica dotyczy wyłącznie szczegółów postępowania procesowego.

KAI: Jednak w filmie delegat przyjmuje przysięgę.

– Powtarzam: u mnie w diecezji nic takiego nie ma miejsca. To byłaby aberracja. Taka praktyka jest też wprost zakazana w najnowszym motu proprio papieża Franciszka: „Osobie składającej zawiadomienie nie można narzucać żadnego obowiązku milczenia w stosunku do treści tegoż zawiadomienia (Franciszek, „Vos estis lux mundi”, art. 4 § 3)”. Warto też wyjaśnić inną kwestię: pokrzywdzonemu może towarzyszyć ktoś bliski, osoba z rodziny, psycholog albo prawnik. O tym mówią wytyczne Episkopatu. Tymczasem w filmie wyproszono mężczyznę, którego pokrzywdzona kobieta przedstawiła jako męża.

KAI: Mówiąc krótko: realizacja wytycznych szwankuje?

– Niestety tak. Widzę, że potrzeba jeszcze wielu szkoleń w ramach Kościoła, zwłaszcza jeśli chodzi o etap przyjęcia zgłoszenia od pokrzywdzonych bądź jej bliskich. O tym będzie też zapewne mówić abp Charles Scicluna, gdy w czerwcu spotka się z polskimi biskupami, a potem kościelnymi delegatami ds. ochrony dzieci młodzieży. Dołożę wszelkich starań, aby te procedury były dla osób pokrzywdzonych jak najmniej trudne do przejścia.

KAI: A może z filmu wynika, że powinniśmy bezwzględnie stosować zasadę “zero tolerancji”? To znaczy: zgłoszenie oznacza natychmiastowe zawieszenie i pozbawienie kontaktu księdza z dziećmi i młodzieżą aż do wyjaśnienia sprawy. Z kolei udowodnienie winy oznacza prośbę do Watykanu o wydalenie z kapłaństwa.

– O ile ten pierwszy etap jest jednoznacznie opisany w Wytycznych, a także potwierdzony przez papieskie motu proprio, o tyle drugi jest bardziej skomplikowany. Bo o wymiarze kary wobec księdza nie decyduje wyłącznie biskup prowadzący postępowanie, ale także Stolica Apostolska.

KAI: Bp Piotr Libera z Płocka przywoływał dramatyczny przykład, że dwukrotnie zwracał się do Stolicy Apostolskiej o wydalenie duchownego ze stanu kapłańskiego i otrzymał odmowę.

– To kwestia rozeznania Stolicy Apostolskiej, która bazuje na dokumentacji przesłanej przez prowadzących dochodzenie w diecezji. Może miała jakieś argumenty za taką decyzją, których my nie znamy.

KAI: Ale jaki jest sens, aby człowiek dopuszczający się molestowania dzieci po stwierdzeniu winy kiedykolwiek wracał do posługi kapłańskiej? Przecież nie każdy musi być księdzem.

– Czy możemy nie różnicować poszczególnych przypadków? Czym innym jest przestępstwo, za które człowiek idzie do więzienia, a czym innym, kiedy sąd wymierza np. łagodną karę w zawieszeniu.
Moim zdaniem należy w pierwszym rzędzie zmienić coś innego. W filmie pokazany jest Andrzej Srebrzyński, ksiądz już zlaicyzowany, który jednak udawał, że wciąż jest kapłanem. „Grasował” po parafiach w innej diecezji. Widać, że w Kościele mamy za dużo zaufania, nie sprawdzamy aktualnych dokumentów duchownych. To trzeba zmienić, bo za granicą obowiązują w takich sprawach klarowne procedury. Nawet jako prymas, wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii, muszę wypełnić formularz, poświadczony przez prawnika z mojej diecezji, że nie ciąży na mnie żadne oskarżenie w tej sferze. I tylko pod tym warunkiem mogę w Anglii odprawiać Mszę św. W Polsce musimy wymagać takich samych standardów.

KAI: Wielu ludzi po obejrzeniu filmu przeżyło szok. Rodzice się zastanawiają, czy mogą bezpiecznie oddawać dzieci pod opiekę Kościoła np. jako ministrantów. Co by im Ksiądz Prymas powiedział?

– Rozumiem lęki rodziców i musimy zrobić wszystko, aby odbudować ich zachwiane zaufanie. Od pewnego czasu wszystkie metropolie wdrażają programy prewencyjne. We wszystkich diecezjach odbędą się także szkolenia tych wszystkich, którzy z ramienia Kościoła mają kontakt z dziećmi lub młodzieżą. Wprowadzamy dokumenty, które jasno określają standardy prowadzenia kolonii, rekolekcji itp. Także ksiądz prowadzący grupę ministrantów musi przejść przez specjalistyczne szkolenia z zakresu ochrony dzieci i młodzieży. Rodzice mogą sprawdzić, że takie rozwiązania są stosowane. Konieczna jest też pełna przejrzystość z naszej strony. Tylko tak można odbudować zaufanie.

Szkolenia są dziś zresztą prowadzone już na etapie seminaryjnym. A każdy kandydat do kapłaństwa musi przejść specjalistyczne badania psychologiczne będące sitem dla ludzi o niebezpiecznych preferencjach. To już obowiązujący standard.

Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby już nigdy nie doszło do żadnego przestępstwa. A na wszelkie zgłoszenia reagować błyskawicznie i dogłębnie wyjaśniać.

KAI: Z cierpieniem ofiar nie sposób dyskutować. Ale w filmie padają także oceny publicystyczne. Co ksiądz Prymas czuł, kiedy słyszał, że biskupi są sitwą, w której „każdy na każdego ma haka”?

– To oceny pokrzywdzonych. Trzeba brać pod uwagę, że powodowane są emocjami, gniewem i bólem. Szanuję skrzywdzonych oraz ich uczucia, nie chce z nimi dyskutować. W wielu przypadkach to jednak słowa krzywdzące.

KAI: A sprawa odpowiedzialności Jana Pawła II?

– Chodzi zapewne o instrukcję Świętego Oficjum „Crimen sollicitationis” – odwołaną w 2001 r. Zobowiązywała ona osoby zaangażowane w proces do zachowania tajemnicy, której naruszenie pociągało za sobą automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki. Należy pamiętać, że dokument jedynie pośrednio dotyczył molestowania nieletnich. Wprost był on poświęcony dochodzeniu kanonicznemu w sprawach karnych związanych z ciężkim przestępstwem solicytacji, czyli nakłanianiem do grzechu nieczystego przy okazji sakramentu pokuty. Ponieważ ta materia ściśle wiąże się z tajemnicą spowiedzi, kładziono nacisk na utajnienie postępowania. Chciano w ten sposób chronić także dobre imię zarówno samych ofiar, jak i oskarżonych, którzy nie zawsze okazywali się winnymi zarzucanych im czynów. Celem było, aby strony i świadkowie mogli składać swoje zeznania bez obaw, że szczegóły delikatnej natury wyciekną na zewnątrz. Instrukcja nie zawierała zakazu donoszenia o przestępstwie władzom cywilnym. W praktyce jednak interpretowano ją dość powszechnie jako nakaz nakładany na ofiary, aby na zewnątrz nie ujawniały faktu przemocy seksualnej ze strony duchownych.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Ale to właśnie Jan Paweł II postanowił w 2001 r. zastąpić instrukcję „Crimen sollicitationis”, znowelizowanymi rozwiązaniami w formie listu apostolskiego „Sacramentorum sanctitatis tutela”, który klauzuli o ekskomunice już nie zawierał. Potwierdzał natomiast, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. To także on zareagował jednoznacznie w 2002 roku na kryzys amerykański.

Trzeba też powiedzieć, że Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który podejmował zdecydowane działania w tej sferze. Natomiast działał w takiej mierze, w jakiej miał rozeznanie. Po latach możemy dostrzec wagę decyzji podejmowanych pod koniec pontyfikatu, które nadały Kościołowi właściwy kierunek sprzyjający ochronie dzieci i zwalczaniu przestępstw. W tym kierunku nadal zmierzamy, z coraz większą determinacją.

KAI: O ile Benedykt XVI podkreśla głównie kulturowe przyczyny tych przestępstw, związane z seksualizacją dzisiejszego życia – o tyle Franciszek mówi, że główną przyczyną jest klerykalizm. Jakie jest zdanie Księdza Prymasa?

– I jedno i drugie stanowisko jest słuszne. Franciszek wskazuje, że klerykalizm jest pokusą tych kapłanów, którzy interpretują otrzymaną posługę jako władzę, a nie jako bezinteresowną służbę. To z kolei prowadzi do przekonania, że należymy do grupy, która nie musi nikogo słuchać i niczego się uczyć. Wynikiem tego – jak podkreśla Franciszek – jest „utrata szacunku dla świętej i niezbywalnej godności każdej osoby i jej wolności”. Papież klerykalizm traktuje jako odwrócenie rzeczywistości w Kościele. Zamiast służby na pierwszym miejscu stawia się władzę, wykorzystywanie urzędu dla własnych celów, jakże często opacznie pojmowanych.

KAI: Jeśli Licheń znajdowałby się w jurysdykcji Księdza Prymasa, czy usunąłby Ksiądz Prymas figurę ks. Eugeniusza Makulskiego ze wspólnego pomnika z Janem Pawłem II? A także freski z jego osobą namalowane wewnątrz kościoła?

– Jeśli kapłan został osądzony i skazany, to jest to trudna sytuacja dla zgromadzenia. Ale także dla nas wszystkich. Widać na tym przykładzie, jak niewłaściwe jest stawianie pomników za życia i malowanie fresków, na których występują żyjący budowniczowie świątyni.

Kraków: ruszył ogólnopolski projekt „Dar na Stulecie” z okazji urodzin Jana Pawła II

sob., 18/05/2019 - 12:15
W 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, w sobotę 18 maja w Centrum Konferencyjno-Wystawowym na Wawelu odbyła się inauguracja akcji „Dar na Stulecie”. Inicjatywa potrwa cały rok, a jej celem jest budowa “duchowego pomnika” dla Jana Pawła II, wyzwolenie dobrej, społecznej energii i budowanie solidarności ponad podziałami.

Na specjalnej platformie internetowej www.darna100.pl rejestrowane będą inicjatywy, które budują wśród uczestników poczucie wspólnoty i solidarności. Do udziału w projekcie zaproszenie są wszyscy: osoby indywidualne, instytucje, parafie, szkoły, stowarzyszenia i wspólnoty. Na stronie stworzona została specjalna mapa, na której umieszczone będą służące temu działania.

W trakcie inauguracji wydarzenia o. Maciej Zięba OP, pomysłodawca akcji mówił, że nauczanie Jana Pawła II to prawdziwa kopalnia złota, którą trzeba otworzyć i przekazać młodemu pokoleniu.

– Ideą naszego projektu jest to, że każdy jest ważny i każda inicjatywa jest ważna. Chcemy stworzyć platformę wyzwalania dobra ponad podziałami. Chcemy wszyscy razem budować ten „duchowy pomnik” – podkreślił.

– Każdy z Polaków wiele pięknych chwil życia zawdzięcza Janowi Pawłowi II, zawdzięczamy mu wolność, dlatego jesteśmy pokoleniem „daru”, ale aby wolności dobrze używać, trzeba pamiętać o dziedzictwie papieża – tłumaczył.

Odnosząc się do aktualnej dyskusji na temat pedofilii w Kościele, zwrócił uwagę, że kampania pomówień wokół Jana Pawła II trwała także wcześniej i również za jego życia pojawiały się deformacje jego nauczania, dlatego „należy być znakiem sprzeciwu i zwracać uwagę na niezłomność propagowania prawego życia przez Jana Pawła II”.

W jego ocenie, akcja “Dar na Stulecie” przypomni nauczanie papieża Polaka, ponieważ jego poglądy na sytuację Kościoła, Polskę, rolę kapłaństwa, znaczenie świeckich w Kościele, rodziny, a także dialog międzyreligijny i relacje z innymi krajami, nadal są twórcze i aktualne.

Organizatorzy zachęcają, aby zaangażować się w akcję poprzez m.in. wolontariat, modlitwę oraz wydarzenia o charakterze społecznym, artystycznym, sportowym, charytatywnym czy edukacyjnym, czyli podjęcie dodatkowych praktyk związanych z modlitwą, wspieraniem osób potrzebujących, studiowaniem Pisma Świętego lub nauczaniem Jana Pawła II. Inicjatywy zostaną później spisane i złożone jako dar na stulecie urodzin Jana Pawła II, który będzie oddolnym wyrazem wdzięczności społeczeństwa polskiego za jego życie.

Organizatorami akcji „Dar na Stulecie” są Stowarzyszenie Lednica 2000, Centrum Myśli Jana Pawła II, Fundacja “Dzieło Nowego Tysiąclecia”, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, Stowarzyszenie “Środowisko ks. Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II” i Instytut Tertio Millennio. Chęć przystąpienia do projektu zgłosiły także: Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej i Forum Hospicjów Polskich oraz Rodzina Szkół im. Jana Pawła II.

Drugie małżeństwo tylko za zgodą pierwszej żony

sob., 18/05/2019 - 11:51
Zgromadzenie Narodowe Gwinei przyjęło nowy kodeks cywilny, który zmienia prawo dotyczące małżeństwa. Od tej pory mężczyzna, który chciałby być poligamistą, musi uzyskać na to zgodę pierwszej żony.

Choć Gwinea jest krajem w większości muzułmańskim, a islam dopuszcza wielożeństwo, to – według kodeksu – małżeństwo obywateli tego państwa ma mieć charakter monogamiczny. Jednak przyszły mąż może przy okazji ślubu zadeklarować, że życzy sobie poligamii, ograniczonej do dwóch, trzech lub najwyżej czterech żon. By tak się jednak stało, wymagana jest wyraźna zgoda przyszłej pierwszej małżonki.

Tylko czterech spośród 111 deputowanych do parlamentu było przeciw nowemu kodeksowi, a dwóch wstrzymało się od głosu.

KrakówDziś start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

Według BBC, wśród mieszkanek Gwinei przeważają głosy, że nowe prawo jest „wielkim postępem”, dzięki któremu kobiety „przestaną być marginalizowane”. Do tej pory bowiem ich zdanie w sprawie wielożeństwa mężczyzn się nie liczyło. Teraz jeśli kobieta nie zgodzi się na to, żeby jej mąż wziął sobie drugą żonę, nie będzie mógł on tego uczynić.

Zespół ekspertów zbada działania podjęte ws. ks. Olejniczaka

sob., 18/05/2019 - 11:22
Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz powołał zespół ekspertów do zbadania zgodności z obowiązującym prawem państwowym i kościelnym wszystkich procedur i działań podjętych w sprawie ks. Dariusza Olejniczaka – poinformował w przesłanym KAI komunikacie ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik Arcybiskupa i Archidiecezji Warszawskiej.

Poniżej treść komunikatu:

Komunikat

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz powołał zespół ekspertów do zbadania zgodności z obowiązującym prawem państwowym i kościelnym wszystkich procedur i działań podjętych w sprawie ks. Dariusza Olejniczaka. W skład zespołu weszli: prof. Paweł Wajda (przewodniczący), mec. Michał Stępniewski oraz ks. dr hab. Marek Stokłosa. Zasadniczym celem podjętej pracy zespołu jest troska o ochronę dzieci i młodzieży.

WarszawskaKuria warszawska publikuje resume informacji o ks. Dariuszu Olejniczaku

Zespół rozpocznie pracę w poniedziałek. Wyniki prac metropolita warszawski przedstawi odpowiednim władzom kościelnym.

ks. Przemysław Śliwiński
Rzecznik Arcybiskupa i Archidiecezji Warszawskiej

Watykan: obraduje nowe Obserwatorium ds. Rodziny

sob., 18/05/2019 - 11:11
„Badania przeprowadzone wielu krajach świata pokazują wyraźnie, że rodzina złożona z ojca, matki, dzieci, ale także ta tworzona przez jednego rodzica lub rodzina wielopokoleniowa stanowi najważniejsze źródło zasobów dla życia oraz społeczeństwa” – powiedział abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Akademii Życia oraz wielki kanclerz Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

W Watykanie dobiega końca pierwsza edycja spotkania ekspertów, zorganizowanego przez Międzynarodowe Obserwatorium ds. Rodziny. Powstało ono z inicjatywy Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną oraz Papieskiej Akademii Życia. Narodziło się z naglącej potrzeby przyjrzenia się rodzinom świata w ich konkretnym życiu.

Celem inicjatywy jest opracowanie w ciągu trzech lat dwóch raportów: jeden będzie dotyczył rodziny w kontekście ubóstwa relacji, natomiast drugi podejmie temat rodziny i ubóstwa ekonomicznego. Współinicjatorem obserwatorium jest Caritas Internationalis.

Kraków Dziś start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

Kryzys, który występuje dzisiaj w świecie na poziomie globalnym, odbija się oczywiście na poziomie lokalnym. Ma ogromny wpływ na tworzenie miejsc pracy – mówi sekretarz generalny Caritas Internationalis Michel Roy. – To sprawia, że w świecie, który staje się coraz bardziej zsekularyzowany, kiedy osoba nie ma pracy lub ją traci, jeszcze mocniej odbija się to na sytuacji rodziny. Tradycyjnie istniała większa solidarność pomiędzy członkami rodziny. Gdy zaczyna jej brakować, wtedy gdy jeden z jej członków traci pracę, to może wręcz dojść do rozbicia rodziny. Wymiar ekonomiczny jest podstawowy, oczywiście nie jedyny, ale pozostaje ważny, ponieważ jeśli nie ma z czego utrzymać rodziny, to może zakończyć się klęską”.

Watykan: ogłoszono hasło Światowego Spotkania Rodzin w 2021 roku

sob., 18/05/2019 - 11:07
Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia opublikowała dzisiaj temat X Światowego Spotkania Rodzin, które odbędzie się w Rzymie w dniach 23-27 czerwca 2021 roku. Będzie ono przebiegać pod hasłem: „Miłość rodzinna: powołanie i droga do świętości”.

W komunikacie Dykasterii, zapowiadającym przyszłe wydarzenie, przypomniano, że odbędzie się ono w piątą rocznicę ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Franciszka “Amoris laetitia” i w trzecią ukazania się papieskiej adhortacji “Gaudete et exsultate”. Stąd Spotkanie w Rzymie będzie chciało podkreślić znaczenie miłości rodzinnej jako powołania i drogi do świętości, aby zrozumieć i dzielić się głębokim i zbawczym znaczeniem więzi rodzinnych w życiu codziennym. Dlatego zaproponowano ponowne odczytanie “Amoris laetitia” w świetle powołania do świętości, o którym przypomina “Gaudete et exsultate”.

Jednocześnie Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia zaznaczyła, że miłość małżeńska i rodzinna ukazuje cenny dar życia wspólnego, pielęgnowania komunii oraz zapobiegania kulturze indywidualizmu, konsumpcji i odrzucenia.

Ponadto małżeństwo i rodzina ukazują wzniosłą wartość stosunków międzyludzkich, dzielenia się radościami i trudami, rozwijania codziennego życia, ukierunkowując osobę na spotkanie z Bogiem. Przypomniano też, że droga ta, jeśli jest przeżywana wiernie i z wytrwałością, umacnia miłość i realizuje powołanie do świętości, właściwe każdej osobie, które konkretyzuje się w relacjach małżeńskich i rodzinnych. W tym sensie chrześcijańskie życie rodzinne jest powołaniem i drogą do świętości, wyrazem „najpiękniejszego oblicza Kościoła” (GE 9) – podkreśla komunikat Dykasterii.

Świeccy katolicy: protestujemy przeciw profanacji wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej

sob., 18/05/2019 - 11:01
“Niżej podpisani wyrażamy ubolewanie, a zarazem protestujemy przeciw aktowi profanacji cudownego wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej. (…) W cywilizowanym i demokratycznym społeczeństwie taka „twórczość artystyczna” nie powinna się zdarzyć” – napisali sygnatariusze “Listu otwartego świeckich katolików w sprawie profanacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej”. Podpisało się pod nim 130 osób z całej Polski, reprezentujących różne środowiska i grupy zawodowe, w tym artyści, związkowcy, członkowie Klubów Inteligencji Katolickiej, nauczyciele i prawnicy.

List udostępnił Klub Inteligencji Katolickiej w Katowicach.

Poniżej tekst listu:

List otwarty świeckich katolików w sprawie profanacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej

Niżej podpisani wyrażamy ubolewanie, a zarazem protestujemy przeciw aktowi profanacji cudownego wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, poprzez domalowanie w aureolach świętych Wizerunków sześciu kolorowych pasków, symbolizujących środowiska lesbijek, gejów, biseksualistów i transgenderystów (LGBT).

Profanację wyraża fakt, że te 6 poziomych kolorowych pasów mylonych jest z tęczą, która jest łukiem i charakteryzuje się widmem ciągłym. W tęczy tradycyjnie wyróżnia się 7 kolorów. Ten podział przyjął się nie tylko w nauce, ale również w literaturze, czego przykładem jest wiersz Marii Konopnickiej „Tęcza”:

“A kto ciebie, śliczna tęczo, / Siedmiobarwny pasie, / Wymalował na tej chmurce / Jakby na atłasie?”

W Biblii tęcza jest znakiem przymierza zawartego między Bogiem a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi (Rdz 9,17). Także symboliczne są liczby: 7 – wyraża pełnię, całość, doprowadzenie czegoś do końca; 6 – oznacza niepełność, niedoskonałość. Wniosek: nazywanie tęczą symbolu LGBT jest błędem.

Maryja, Królowa Polski, jest otaczana od wieków szczególną czcią przez Polaków, o czym świadczy blisko 2 tysiące Jej sanktuariów na polskiej ziemi. Pokolenia naszych rodaków oddawały cześć Maryi i Jezusowi, co głęboko wyraził św. Jan Paweł II, że tu, na Jasnej Górze bije serce polskiego narodu. Dlatego domalowanie na jasnogórskim obrazie symbolu LGBT zadało wielki ból ludziom wierzącym, naruszyło nasze przyrodzone prawa i niezbywalną godność. Ich konstytucyjna ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Stąd interwencja policji i prokuratury w sprawie tej profanacji jest świadectwem właściwej służby obywatelom przez sprawujących władzę w Polsce.

Prawdą jest, że nieraz działalność artystyczna wychodzi daleko poza dopuszczalne granice i przeradza się w bluźnierstwo, obraża uczucia religijne, dyskryminuje ludzi wierzących. W cywilizowanym i demokratycznym społeczeństwie taka „twórczość artystyczna” nie powinna się zdarzyć. Nie wolno budować własnego ego na poniżaniu innych. Obrażanie w jakiejkolwiek formie uczuć religijnych współobywateli nie ma nic wspólnego z wolnością wyrażania swoich przekonań. Takie postępowanie powinno być karane. Tolerancja kończy się wtedy, gdy uderza w dobro drugiego człowieka.

Dziękujemy Księżom Biskupom za słowa ku opamiętaniu naszych rodaków, za zabieranie głosu w różnych sprawach społecznych. Z uwagi na coraz większy relatywizm postaw i czynów, na zacieranie różnicy między dobrem a złem, prosimy Księży Biskupów o jasne wskazywanie w postępowaniu Polaków działań złych i grzesznych. Pomoże to np. penitentom lepiej przygotować się do sakramentu pokuty i pojednania.

Dziękujemy Ojcom Paulinom, stróżom Jasnogórskiego Sanktuarium, za troskę o nasze narodowe dobro, jakim jest cudowny obraz Królowej Polski, danej nam ku opiece i obronie.

Katowice, 18 maja 2019 r.

Kraków: w sobotę start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

sob., 18/05/2019 - 09:08
W 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, w sobotę 18 maja w Centrum Konferencyjno-Wystawowym na Wawelu odbędzie się inauguracja akcji „Dar na Stulecie”. Potrwa cały rok, a jej celem jest wzniesienie „duchowego pomnika” dla papieża Polaka z okazji jego setnych urodzin.

Główną ideą projektu jest wspieranie i pomnażanie dobra w każdej postaci. Liczy się każdy człowiek i każda wspólnota. Wolontariat, modlitwa, wydarzenia o charakterze społecznym, artystycznym, sportowym, charytatywnym czy edukacyjnym to obszary działań, w których każdy może przyłączyć się do tego projektu.

Na specjalnej platformie internetowej www.darna100.pl rejestrowane będą inicjatywy, które budują wśród uczestników poczucie wspólnoty i solidarności. Przyłączyć może się każdy: osoby indywidualne, instytucje, stowarzyszenia i wspólnoty. Stworzona została specjalna mapa, na której umieszczone będą służące temu działania.

Zachęcając do zaangażowania w projekt, organizatorzy podają przykłady: podjęcie dodatkowych praktyk związanych z modlitwą, postem i jałmużną, pomoc osobom potrzebującym w najbliższym otoczeniu czy systematyczne studiowanie Pisma Świętego lub nauczania Jana Pawła II.

– Projekt będzie służył przypomnieniu nauczania i myśli papieża. Jego spojrzenie na Kościół, ojczyznę, rolę kapłaństwa, relacje między państwami i dialog międzyreligijny jest nadal twórcze i aktualne. Dodając do tego znaczenie rodziny, pracy ludzkiej, “chrześcijański feminizm”, filozofię demokracji czy wolnego rynku – jest to prawdziwa kopalnia złota – tłumaczy o. Maciej Zięba OP, pomysłodawca akcji.

Inicjatywy zostaną później spisane i złożone jako dar na stulecie urodzin Jana Pawła II, który będzie oddolnym wyrazem wdzięczności społeczeństwa polskiego za jego życie. – Chcemy, by ta ważna rocznica nie ograniczała się – do nieuchronnych – oficjalnych imprez i obchodów, ale dotarła pod strzechy, do serc i umysłów wielu Polaków – mówi o. Maciej Zięba OP.

– W 1999 r. rozmawiałem z papieżem razem z abp. Tadeuszem Gocłowskim o upamiętnieniu pontyfikatu przez powołanie fundacji wspierającej uczniów. Z tej rozmowy dobrze zapamiętałem papieskie słowa, aby nie stawiać pomników kamiennych, ale próbować tworzyć pomniki serca. Chcemy więc poprzez akcję “Dar na Stulecie” zbudować duchowy pomnik dla Jana Pawła II – deklaruje.

Organizatorami akcji „Dar na Stulecie” są Stowarzyszenie Lednica 2000, Centrum Myśli Jana Pawła II, Fundacja “Dzieło Nowego Tysiąclecia”, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, Stowarzyszenie “Środowisko ks. Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II” i Instytut Tertio Millennio.

Chęć przystąpienia do projektu zgłosiły także: Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej i Forum Hospicjów Polskich oraz Rodzina Szkół im. Jana Pawła II.

Bp Solarczyk: Maryja jest wzorem dla podejmujących służbę w Kościele

sob., 18/05/2019 - 09:07
Najświętsza Maryja Panna jest wzorem dla wszystkich podejmujących służbę Bożą w Kościele – powiedział bp Marek Solarczyk. Na zakończenie Tygodnia Modlitw o Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego, bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył mszy św. w stołecznym sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. Po nocnej liturgii odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji młodzieży, by z odwagą i radością odpowiedziała na Boże zaproszenie.

W homilii bp Solarczyk przypomniał słowa Chrystusa – „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, zachęcając do zawierzenia Bogu. – Bóg zaprasza nas byśmy wierzyli, że On żyje i działa, byśmy przywoływali Jego obecność, byśmy Ją przeżywali, byśmy pielęgnowali w sobie Jego życie – by wspólnie przeżywać codzienne doświadczenie – mówił duchowny.

Podkreślając, że Najświętsza Maryja Panna jest wzorem dla wszystkich podejmujących służbę Bożą w Kościele, bp Solarczyk przyrównał powołanie kapłańskie do tajemnicy rodzenia Syna Bożego. – Choć godność ta jest przeżywana przez mężczyzn, to jednak nosi w sobie bogactwo kobiety – matki. By, życie mogło się ukazać, mogło zaistnieć, by stało się ciałem potrzeba poświęcenie, gotowości by dać siebie, by Bóg karmił innych naszym życie – tłumaczył.

Z kolei życie konsekrowane, to jest tajemnica macierzyństwa w aspekcie miłości. Obrazem tego jest serce. Jakże ważne, by ono biło poprzez modlitwę, różne charyzmaty, podejmowane dzieła które są realizowane. Jakże ważne, by poprzez ten dotyk służby i ducha – ludzkie serce uspokoiło się i było głęboko przekonane, że ten pokój pochodzi od Pana – powiedział bp Solarczyk.

Zachęcał też do dziękczynienia Bogu za ludzi wiary, których stawia na drodze życia. – On w nich jest, a poprzez nich wciąż nas przekonuje, że On żyje. Mówił, że jednym ze środków pozwalających doświadczyć działania Pana jest modlitwa różańcowa.

Po liturgii odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji nowych powołań do służby Bożej w Kościele.

Dziś 99. rocznica urodzin Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II

sob., 18/05/2019 - 05:00
18 maja przypada 99. rocznica urodzin Karola Wojtyły – papieża św. Jana Pawła II. Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, niedaleko Krakowa jako drugie z trójki dzieci Karola i Emilii Kaczorowskiej. Jego rodzeństwo dość szybko zmarło, wcześnie też osierociła go matka.

Karol Wojtyła rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1938 roku, lecz przerwał je wybuch II wojny światowej.

Podczas okupacji hitlerowskiej pracował fizycznie, a pod koniec wojny zaczął się kształcić w podziemnym seminarium duchownym. Święcenia kapłańskie przyjął 1 listopada 1946 z rąk kard. Adama Sapiehy w katedrze wawelskiej i wkrótce wyjechał na studia do Rzymu.

Po powrocie do kraju w 1948 był przez pół roku wikarym w wiejskiej parafii w Niegowici, potem w krakowskim kościele św. Floriana.

Jan Paweł II 40. rocznica I pielgrzymki Jana Pawła II uczczona uchwałą Sejmu

Od 1954 pracował jako profesor akademicki na KUL-u , prowadził duszpasterstwo akademickie, razem ze studentami wyjeżdżał na spływy kajakowe i wyprawy w góry. Sakrę biskupią przyjął 28 września 1958 r., a 13 stycznia 1964 r. papież Paweł VI mianował niespełna 44-letniego bp. Wojtyłę arcybiskupem metropolitą krakowskim. Ten sam papież powołał go w skład Kolegium Kardynalskiego 26 czerwca 1967 r.

Kard. Wojtyła brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II, jeździł po świecie, odwiedzając przede wszystkim środowiska polonijne.

Wraz z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim złożył we wrześniu 1978 historyczną rewizytę z ramienia episkopatu Polski w RFN.

6 października 1978 na konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie 111 kardynałów wybrało 58,5-letniego arcybiskupa krakowskiego 264. Biskupem Rzymu. Przybrał imię Jana Pawła II. Był pierwszym od 1523 r. nie-Włochem na tym urzędzie, pierwszym Polakiem i Słowianinem.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Jego pontyfikat był najbardziej rekordowym, np. pod względem liczby podróży zagranicznych – 104 i odwiedzonych podczas nich krajów – 129, przemierzonych kilometrów – prawie 1,3 mln, przeprowadzonych beatyfikacji – 148 i kanonizacji – 51 oraz ogłoszonych podczas nich błogosławionych – 1343 i świętych – 482. Jan Paweł II zmarł po długiej chorobie 2 kwietnia 2005 roku w Watykanie. Jego pogrzeb odbył się 8 kwietnia i zgromadził miliony wiernych z całego świata.

1 maja 2011 roku podczas uroczystej Mszy świętej na Placu św. Piotra w Rzymie nastąpiła beatyfikacja Jana Pawła II. Błogosławionym ogłosił papieża Polaka jego następca na Tronie Piotrowym papież Benedykt XVI w obecności kilku tysięcy kardynałów, arcybiskupów i biskupów z całego świata.

27 kwietnia 2014 roku papież bł. Jan Paweł II został wspólnie z papieżem bł. Janem XXIII ogłoszony świętym. Kanonizacja odbyła się w obecności dwóch następców Jana Pawła II – urzędującego Franciszka oraz papieża-seniora Benedykta XVI.

Jan Paweł II spowodował zdecydowany zwrot w polityce watykańskiej

sob., 18/05/2019 - 03:00
– Czas pokazał, że pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny była pod wieloma względami przełomowa. Otworzyła drogę ku wolności i nie tylko w Polsce – mówi w rozmowie z KAI kard. Stanisław Dziwisz. Były sekretarz osobisty Jana Pawła II mówi także o postawie Jana Pawła II wobec stanu wojennego i okrągłego stołu, podkreśla też wielkie znaczenie Konkordatu, który w sposób trwały zabezpiecza wolność religijną w Polsce.

Marcin Przeciszewski (KAI): Zbliża się 40. rocznica pamiętnej wizyty w Polsce św. Jana Pawła II w czerwcu 1979 r. Czy możliwość rozbicia komunizmu wydawała się realna czy też panował u papieża wąski realizm podpowiadający, że system jałtański jest nienaruszalny? Kilkanaście lat temu w wywiadzie dla KAI powiedział Ksiądz Kardynał, że spośród ponad 100 zagranicznych wizyt św. Jana Pawła II najważniejsza była ta do Polski, z 1979 r. Dlaczego?

Kard. Stanisław Dziwisz: Podtrzymuję to zdanie. Czas pokazał, że pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny była pod wieloma względami przełomowa. Otworzyła drogę ku wolności i nie tylko w Polsce.

KAI: Co spowodowało, że przewodnim tematem pielgrzymki stało się Zesłanie Ducha Świętego? Do tego wątku papież nawiązywał niemal wszędzie, zarówno w Warszawie, w Gnieźnie jak i w Krakowie…

– Jan Paweł II był wizjonerem, podobnie jak wielu artystów. Wiedział, co trzeba powiedzieć i na co naród czeka. Wiedział jak te kwestie naświetlić w duchu wiary i nauczania Kościoła. A poza tym czas pielgrzymki zbiegał się z Zielonymi Świętami.

KAI: Jakie konkretnie znaczenie miała wizyta św. Jana Pawła II dla „narodów pobratymczych” oraz zmiany „polityki wschodniej” Stolicy Apostolskiej? Jakie znaczenie miało jego przemówienie w Gnieźnie?

– Jeśli pyta pan o przemówienie papieża w Gnieźnie, w drugim dniu pielgrzymki do Polski, to powiem krótko. Gniezno – i słowa, jakie tam padły – były początkiem likwidowania żelaznej kurtyny, dzielącej ówczesną Europę. Nie Mur Berliński, tylko Gniezno.

Jan Paweł II był głosem tych, którym prawo do głosu zostało odebrane. Był rzecznikiem uciśnionych, zniewolonych narodów, nie tylko w krajach bloku wschodniego, choć ze względu na to, że był synem polskiej ziemi, ich losy były mu szczególnie bliskie.

Papież ten nigdy się nie pogodził z koncepcją „historycznego kompromisu”, który sprowadzał się do tego, że cały Zachód, a w tym wielu ludzi Kościoła, widziało marksizm jako niepodważalny element rozwoju historii. W przeciwieństwie do tego głosił koncepcję praw osoby ludzkiej i nienaruszalnej świętości życia człowieka. Według niego przyszłość nie należy ani do marksizmu, ani do walki klas. W ten sposób spowodował zdecydowany zwrot w polityce watykańskiej. Zmiana perspektywy spowodowała refleksję w wielu kręgach, czy rzeczywiście marksizm jest aż tak silny.

Pierwsza pielgrzymka do Ojczyzny obudziła nadzieje na zmiany i zmobilizowała polski naród do obrony godności i walki o wolność. Ludzie zrozumieli, że nie są sami, że mają potężnego sojusznika, który się o nich upomina. Polacy ufali papieżowi i sile jego ducha. To było źródło ich siły. Nasi przyjaciele pozostający wraz z Polską za żelazną kurtyną z nadzieją patrzyli na to, co się działo podczas spotkań papieża z rodakami. Ojciec Święty zresztą podkreślał często swoją bliskość z innymi ciemiężonymi przez reżim komunistyczny narodami. Wystarczy wspomnieć jego braterskie relacje z arcybiskupem Pragi kardynałem Františkiem Tomáškiem czy ukraińskim hierarchą kard. Josyfem Slipym.

KAI: Na ile Jan Paweł II inspirował stanowisko i strategię Kościoła w Polsce w okresie nocy stanu wojennego i w latach kolejnych? Na ile ta strategia była uzgadniana z papieżem?

– Ojciec Święty nie pogodził się ze stanem wojennym. W dopowiedzeniu do przemówienia wygłoszonego po kanonizacji św. Maksymiliana podczas audiencji dla Polaków mówił: „Społeczeństwo polskie, mój Naród, zasługuje nie na to, ażeby go pobudzać do łez rozpaczy i przygnębienia, ale na to, żeby tworzyć lepszą jego przyszłość”.

Jan Paweł II stawiał sprawy jasno i zdecydowanie. Z uwagą śledził, co się dzieje w Polsce. Przez cały okres trwania stanu wojennego publicznie modlił się za naród polski do Matki Bożej Częstochowskiej. To była modlitwa, która inspirowała Polaków. Dzięki niej wiedzieli, że papież jest ze swoimi rodakami, że ich nie opuszcza, że nie akceptuje sytuacji, w jakiej znalazła się jego umiłowana ojczyzna.

Jan Paweł II 40. rocznica I pielgrzymki Jana Pawła II uczczona uchwałą Sejmu

KAI: A czy w Watykanie brana była pod uwagę możliwość wkroczenia wojsk radzieckich do Polski? Czy Jan Paweł II uwzględniał taką możliwość?

– O żadnej sowieckiej inwazji nie było mowy. Nikt rozsądny nie mógł przewidywać inwazji na Polskę, skoro Rosjanie prowadzili wojnę w Afganistanie. Wiedzieliśmy, że w ZSRR nie ma wewnętrznej atmosfery umożliwiającej inwazję. Mieliśmy precyzyjne wiadomości, bezpośrednio z Białego Domu. Otrzymywaliśmy je od profesora Brzezińskiego, a nawet od prezydenta Reagana, który osobiście telefonował do papieża. Śledziliśmy ruchy wojsk radzieckich poza naszą wschodnią granicą. Jednak o żadnej inwazji nikt nie wspominał.

KAI: W tym roku przypada także 30-lecie odzyskania suwerenności przez Polskę. Jak Papież odnosił się do rozmów „okrągłego stołu” w Polsce, które otworzyły drogę do dalszych przemian?

– Z wielkimi nadziejami. Janowi Pawłowi II zależało przede wszystkim na tym, by przemiany w jego ojczyźnie dokonały się na drodze pokojowej. To miała być rewolucja ducha, rewolucja sumień, a nie krwawy przewrót. Nie chciał, by jego rodacy padli ofiarą przemocy zbrojnej.

KAI: To fakt, że pokojowy, bezkrwawy upadek komunizmu był w dużej mierze właśnie dziełem Jana Pawła II. Jak to przekonanie można uzasadnić odwołując się do ówczesnych realiów polityki międzynarodowej?

– Pamiętamy jego przemówienie do korpusu dyplomatycznego w styczniu 1990 roku, kiedy to powiedział: „Przemożne pragnienie wolności doprowadziło do zburzenia murów i otwarcia bram”. Papież mówił wtedy, że wielkie stolice naszego regionu stały się etapami długiej pielgrzymki do wolności, która stała się możliwa dzięki temu, że ludzie pokonali strach przed reżimem. Václav Havel nazwał ten proces przemian „cudem”, który dokonał się dzięki postawie papieża z Polski, niezłomnie i konsekwentnie broniącego praw człowieka w zniewolonych krajach za żelazną kurtyną.

KAI: Rok 1989 to także odnowienie normalnych relacji dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską, wyrażające się w mianowaniu nuncjusza ze Strony Stolicy Apostolskiej oraz uruchomienie przygotowań do Konkordatu. Jaką wagę przywiązywał Jan Paweł II do tych spraw?

– Były to kwestie istotne, bo świadczyły o tym, że Polacy rzeczywiście odzyskali wolność i mogą cieszyć się swobodą wyznawania wiary, że Kościół znajduje należne miejsce w przestrzeni publicznej, a jego głos liczy się w społeczeństwie. To były formalne konsekwencje odzyskania wolności, które miały doprowadzić do normalizacji relacji ze Stolicą Apostolską. Świadczyły też o tym, że Polska odzyskuje głos na arenie międzynarodowej.

KAI: Jak Ksiądz Kardynał ocenia znaczenie Konkordatu między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską i wprowadzony przezeń model relacji z państwem jak również obecności Kościoła w przestrzeni publicznej? Czy można powiedzieć, że dokument ten jest jednym z fundamentów dzisiejszej polskiej demokracji?

– Umowy międzynarodowe są podejmowane w celu utrwalenia pokojowego współżycia między zawierającymi je stronami. Równocześnie są gwarancją poszanowania podstawowych praw narodów i osób. Taki był cel zawarcia konkordatu. Nie chodziło o zabezpieczenie przywilejów dla Kościoła, ale o zapewnienie przestrzeni i warunków, w jakich Kościół mógł realizować swoje posłannictwo. Zawarcie konkordatu było wydarzeniem, które świadczyło o tym, że w Polsce panuje wolność i demokracja.

KAI: W 1991 r. Jan Paweł II przyjechał do Polski z ważnym programem dotyczącym polskiej wolności opartej na Dekalogu. Szczególnie ważne były jego historyczne słowa na lotnisku pod Kielcami o Matce-Ojczyźnie; czy to jest – patrząc dziś w 2019 r. na pielgrzymki JP II do Polski – najbardziej przejmująca i może najważniejsza pielgrzymka a słowa nadal aktualne, bośmy ich do dziś nie zrozumieli.

– Ta pielgrzymka odbywała się w szczególnym klimacie. Polacy zachłysnęli się dopiero co odzyskaną wolnością, tymczasem Ojciec Święty przybył do nich z trudnym orędziem o wolności, która może prowadzić do zniewolenia. Mówił o wolności, która jest zadaniem, a nie przywilejem; o wolności, która domaga się odpowiedzialnego podejścia, bo nie jest tylko sprawą jednostek, ale przestrzenią, w której ma się rozwijać i dojrzewać wspólnota. Mówił o wolności, która kosztuje. To wolność, która stawia wymagania. Ojciec Święty bolał nad tym, że nie został zrozumiany przez niektórych rodaków, ale miał świadomość, że Polacy, po wielu latach zniewolenia, muszą dojrzeć do tego, by z wolności korzystać w sposób ewangeliczny, to znaczy z miłością do drugiego człowieka i w poczuciu odpowiedzialności za jego dobro.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

KAI: Rok 1991 to także pamiętne słowa Jana Pawła II o Europie, która „winna oddychać swymi dwoma płacami: Zachodu i Wschodu”, jakie padły podczas ŚDM w Częstochowie. Czy mógłby nam Ksiądz Kardynał przypomnieć wizję Europy Jana Pawła II, która była jednym z istotnych wątków jego nauczania? Czy można zaliczyć Jana Pawła II do „ojców założycieli” zjednoczonej Europy?

– Jan Paweł II pragnął Europy, która jest wierna swoim chrześcijańskim korzeniom i buduje swoją przyszłość na fundamencie Ewangelii. Pragnął Europy, która jest propozycją ukształtowaną na wartościach uniwersalnych i nieprzemijających, bo z nich wyrosła nasza kultura i cywilizacja. Bronił Europy, która stoi na straży tych wartości, na straży praw człowieka i praw narodów. W tym sensie uzasadnione są opinie, że św. Jan Paweł II należy do grona wielkich patronów Europy.

KAI: Możemy mówić o „modelu Kościoła” Jana Pawła II, który wciąż jest aktualny i wymaga konsekwentnej realizacji. Jak by Ksiądz Kardynał scharakteryzował tę wizję, i co z niej wymaga pilnej realizacji dziś na ziemi polskiej?

– Jan Paweł II był człowiekiem Soboru Watykańskiego II. Sobór ukształtował jego myślenie o Kościele i świecie współczesnym, i taki model Kościoła realizował jako papież. To Kościół, który odważnie wychodzi do świata i wsłuchuje się w wyzwania współczesności, szukając odpowiedzi w Ewangelii. To Kościół, w którym jest miejsce dla każdego i który nikogo nie wyklucza. To Kościół, który z miłością głosi zbawcze orędzie Chrystusa i nie pozostaje bierny wobec bolączek trapiących ludzkość. To Kościół, który ofiarowuje nadzieję, stając w obronie uciśnionych i słabych, i niosąc zranionemu grzechem człowiekowi Dobrą Nowinę o miłosiernej miłości Boga.

Jestem głęboko przekonany, że Kościół w naszej ojczyźnie powinien szukać inspiracji w dalekosiężnym, prorockim nauczaniu św. Jana Pawła II, który był przecież nieodrodnym synem polskiej ziemi. Pogłębianie jego duchowego testamentu i dziedzictwa, jakie pozostawił, to nasz przywilej, ale i obowiązek.

Bogaty program obchodów 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II

sob., 18/05/2019 - 02:30
Uroczysta Msza św. pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego na Rynku 9 czerwca rozpocznie oficjalne obchody 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Nowym Targu. Wśród wydarzeń są jeszcze koncerty, wystawy, warsztaty dla dzieci, a także okolicznościowe publikacje.

– Ta pielgrzymka zapadła na wiele, wiele lat w pamięci mieszkańców naszego regiony Podhala, Spisza i Orawy i chcemy w tym roku przypomnieć tę wizytę młodszemu pokoleniu – zapowiedział w rozmowie z KAI Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu.

Choć spotkanie z papieżem w czerwcu 1979 r. miało miejsce na nowotarskim lotnisku, to główne uroczystości odbywać się będą na Rynku. – Osobom starszym znacznie łatwiej będzie dotrzeć do centrum niż na położone w oddali nowotarskie lotnisko – podkreśla burmistrz. 9 czerwca przejazdy komunikacją MZK będą bezpłatne.

Uroczysta Msza pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego rozpocznie się o godz. 10.00 przy ołtarzu polowym na miejskim Rynku. Tuż po Mszy św. wystąpią zespoły regionalne Hyrni, Mali Śwarni, studio piosenki Septyma, a także chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Tego samego dnia o godz. 16.30 odbędzie się występ największej w Polsce kapeli góralskiej – Małej Armii Janosika. W planach jest również koncert Cantata dla Papieża autorstwa krakowskiego kompozytora Edwarda Zawielińskiego, który współpracować będzie z nowotarskimi i krakowskimi chórami. Próby już się rozpoczęły.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Po koncercie zaprezentowana zostanie homilia Ojca Świętego z 1979 roku.

Na wydarzenia uświetniające papieską wizytę w stolicy Podhala złoży się także 14 czerwca promocja książki “Nowotarski Krajobraz z Janem Pawłem II”. W publikacji znajdzie się wiele, gromadzonych od dziesięcioleci, fotografii dokumentujących wydarzenie sprzed 40 lat.

Do obchodów jubileuszu pobytu Jana Pawła II w Nowym Targu włączyło się również Muzeum Podhalańskie im. Czesława Pajerskiego w Nowym Targu. Przez cały czerwiec chętni będą mogli skorzystać ze specjalnie przygotowanej sali papieskiej. Co więcej, w każdy czerwcowy piątek o 12:00 odbywać się będą warsztaty edukacyjne dla dzieci i młodzieży pt. „Pocztówka z podróży ze świętym Janem Pawłem II”.

Przygotowano też wystawę pt. „Święty Papież Jan Paweł II w filatelistyce polskiej i zagranicznej”, która potrwa od 1 do 10 czerwca. Będzie można zobaczyć unikatowe, nie pokazywane dotychczas zbiory filatelistyczne – zapowiada Robert Kowalski, kierownik Muzeum Podhalańskiego

Jan Paweł II z rzeszą około miliona wiernych spotkał się w czerwcu 1979 r. w czasie swojej I apostolskiej pielgrzymki do ojczyzny. Wspólna modlitwa miała miejsce na nowotarskim lotnisku. Dziś, to spotkanie upamiętnia stojący tam pomnik Jana Pawła II. Nowotarżanie modlą się przy nim co roku 2 kwietnia, a także w Dzień Papieski.

Dziś start ogólnopolskiego projektu „Dar na Stulecie”

sob., 18/05/2019 - 02:00
W 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, w Centrum Konferencyjno-Wystawowym na Wawelu odbędzie się inauguracja akcji „Dar na Stulecie”. Potrwa cały rok, a jej celem jest wzniesienie „duchowego pomnika” dla papieża Polaka z okazji jego setnych urodzin.

Główną ideą projektu jest wspieranie i pomnażanie dobra w każdej postaci. Liczy się każdy człowiek i każda wspólnota. Wolontariat, modlitwa, wydarzenia o charakterze społecznym, artystycznym, sportowym, charytatywnym czy edukacyjnym to obszary działań, w których każdy może przyłączyć się do tego projektu.

Na specjalnej platformie internetowej www.darna100.pl rejestrowane będą inicjatywy, które budują wśród uczestników poczucie wspólnoty i solidarności. Przyłączyć może się każdy: osoby indywidualne, instytucje, stowarzyszenia i wspólnoty. Stworzona została specjalna mapa, na której umieszczone będą służące temu działania.

Zachęcając do zaangażowania w projekt, organizatorzy podają przykłady: podjęcie dodatkowych praktyk związanych z modlitwą, postem i jałmużną, pomoc osobom potrzebującym w najbliższym otoczeniu czy systematyczne studiowanie Pisma Świętego lub nauczania Jana Pawła II.

Jan Paweł II 40. rocznica I pielgrzymki Jana Pawła II uczczona uchwałą Sejmu

– Projekt będzie służył przypomnieniu nauczania i myśli papieża. Jego spojrzenie na Kościół, ojczyznę, rolę kapłaństwa, relacje między państwami i dialog międzyreligijny jest nadal twórcze i aktualne. Dodając do tego znaczenie rodziny, pracy ludzkiej, “chrześcijański feminizm”, filozofię demokracji czy wolnego rynku – jest to prawdziwa kopalnia złota – tłumaczy o. Maciej Zięba OP, pomysłodawca akcji.

Inicjatywy zostaną później spisane i złożone jako dar na stulecie urodzin Jana Pawła II, który będzie oddolnym wyrazem wdzięczności społeczeństwa polskiego za jego życie. – Chcemy, by ta ważna rocznica nie ograniczała się – do nieuchronnych – oficjalnych imprez i obchodów, ale dotarła pod strzechy, do serc i umysłów wielu Polaków – mówi o. Maciej Zięba OP.

– W 1999 r. rozmawiałem z papieżem razem z abp. Tadeuszem Gocłowskim o upamiętnieniu pontyfikatu przez powołanie fundacji wspierającej uczniów. Z tej rozmowy dobrze zapamiętałem papieskie słowa, aby nie stawiać pomników kamiennych, ale próbować tworzyć pomniki serca. Chcemy więc poprzez akcję “Dar na Stulecie” zbudować duchowy pomnik dla Jana Pawła II – deklaruje.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Organizatorami akcji „Dar na Stulecie” są Stowarzyszenie Lednica 2000, Centrum Myśli Jana Pawła II, , Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, Stowarzyszenie “Środowisko ks. Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II” i Instytut Tertio Millennio.

Chęć przystąpienia do projektu zgłosiły także: Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej i Forum Hospicjów Polskich oraz Rodzina Szkół im. Jana Pawła II.