Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 9 min. 21 sek. temu

Abp Głódź: modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek

ndz., 16/12/2018 - 14:05
„Modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek. „Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą”– powiedział bp Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji rocznicy Wydarzeń Grudniowych oraz poświęcenia pszenicznych łanów zbóż w Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny.

Metropolita gdański nawiązując do dzisiejszych czytań podkreślił, że eksponują one mesjańską radość, zapowiadają nadchodzącego Zbawiciela, wzywają do nawrócenia, do oczyszczenia i pokoju serc. „W niedzielę Gaudete rozbrzmiewa to szczególne przykazanie – przykazanie radości. Radujcie się, drodzy bracia i siostry – przygotowując się na spotkanie z Królem Wieków narodzonym w Betlejem. Wraz z Kościołem, wraz ze wspólnotą katolickiej wiary głoście w tych świętych dniach, które się zbliżają, „prawdziwą Światłość i Prawdę, Chrystusa Pana” – mówił powołując się na słowa św. Jana Pawła II.

Abp Głódź zaznaczył, że dzisiaj na Mszy w Bazylice św. Brygidy wierni zgromadzili się, by wznosić modlitwy w intencji ofiar Grudnia 1970 roku. „48 lat temu miało miejsce to tragiczne wydarzenie w powojennej historii Ojczyzny i narodu. Niewinnie przelana polska, robotnicza krew 44 czterech zamordowanych lub zmarłych z odniesionych ran, 1165 rannych. Wstrząsające żniwo tamtej zbrodni. Pomorze Gdańskie o niej pamięta. I Polska pamięta!” – mówił duchowny.

„Czynimy to w niedzielę Gaudete, kiedy – jak mówiłem – w Kościele Świętym rozbrzmiewa przykazanie radości: Radujcie się zawsze! Radujcie się w Panu! W radość tego dnia, włączamy naszą modlitewną pamięć, nasze wspomnienie tamtej tragedii. Kierujemy je ku Jezusowemu Sercu. Otwartemu dla tych, których do końca umiłował. O każdej porze. Na każdej stacji liturgicznego roku. Serce Jezusa – źródło wszelkiej pociechy. Sprawiedliwości i miłości skarbnica. Hojne dla wszystkich, którzy Go wzywają. Gorejące ognisko miłości – przywołuję wezwania litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Serce niezmierzonego miłosierdzia! Ku Niemu kierujemy naszą modlitwę w intencji tych, którzy 48 lat temu oddali życie: ‘za chleb i wolność i nową Polskę’ „ – dodał.

Metropolita gdański podkreślił, że modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek. „Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą” – powiedział. Jak dodał, w tej tragedii tkwi nadal bolesny cierń. „Bo przecież nie udało się tej tragedii do końca wyjaśnić. Rozliczyć. Wskazać tych, którzy byli sprawcami zbrodni. Dotrzeć do sedna tamtych decyzji, działań, rozkazów. Nie udało się rozplątać i pokonać splotu tych mrocznych sił, co potrafią zaciemniać drogę do prawdy, mataczyć, zacierać ślady, unikać odpowiedzialności” – zaznaczył.

„Ale dziś, w tym dniu pamięci o ofiarach Grudnia 1970, trzeba nam dziękować tym, którzy są stróżami pamięci, stróżami prawdy. Kilka dni temu, w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, obchodziliśmy jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Godność, skupiającego działaczy niepodległościowych, ludzi Solidarności. To dzięki nim w przestrzeni publicznej Trójmiasta w formie tablic, pomników utrwalony został m.in. św. Jan Paweł II, prezydent Ronald Regan, Józef Piłsudski, Anna Walentynowicz. Postacie, które zajęły trwałe miejsce w polskiej historii i naszych gdańskich sercach” – zaznaczył abp Głódź.

Metropolita Gdański poświęcił dzisiaj kolejny element W Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny. „Pierwsze kłosy pszeniczne Symbol Eucharystii. Także symbol żyznej polskiej ziemi. Użyźniała ją krew bohaterów polskiej wolności. Pośród nich bohaterów Grudnia 1970. Nieście ich pamięć drogami polskiej ojczyzny. Zapraszajcie ich do duchowej obecności przy wigilijnym stole” – powiedział.

Kraków: trwa akcja „Ciacho za ciacho”

ndz., 16/12/2018 - 13:43
Od rana w Krakowie odbywa się inicjatywa „Ciacho za ciacho”, organizowana przez grupę charytatywną „Szpunt”, działającą przy Duszpasterstwie Akademickim „Beczka” w Krakowie. Tym razem przewodzi jej hasło „Daj mleko, będziesz wielki!”.

Agata Burghardt ze „Szpuntu” mówi, że akcja to łączenie przyjemnego z konkretnym celem charytatywnym. – W Adwencie pomagamy fundacji „Dobra Fabryka” Szymona Hołowni. Zbieramy środki na zakup mleka terapeutycznego do ośrodka dożywiania w Kongo powadzonego przez tą instytucję. Chcemy pokazać, że można w miłej atmosferze pomagać tym, którym wiedzie się gorzej – tłumaczy.

Tradycyjnie krużganki dominikańskie przywitały ludzi dobrej woli zapachem ciast oraz stosem książek, płyt czy ozdób świątecznych. Na przybywających czeka także kawiarenka z ciepłymi napojami oraz goframi i tostami.

– Cieszę się, że mogę realnie wspomóc osoby potrzebujące przez przyjście tutaj, znalezienie interesującej lektury czy podyskutowanie na ciekawe, ale i niełatwe tematy. To wsparcie, które nie kończy się na wrzuceniu do puszki datku. Może dlatego z roku na roku ludzie coraz hojniej odpowiadają na tą inicjatywę – oceniła Ania.

Oprócz ciast i książek na przybywających czekają do wieczora również spektakle beczkowej grupy „Karton”, pokazy chemiczne i fizyczne oraz panel dyskusyjny o tym, co można zrobić w sprawie głodu na świecie, którego prelegentami będą Szymon Hołownia czy Janina Ochojska. Poza tym chętni będą mogli wziąć udział w licytacji m.in. wejściówek do ciekawych miejsc kulturalnych.

W ramach ostatniej, wielkopostnej akcji „Ciacho za ciacho” udało się zebrać ponad 63 tys. zł, które przekazano siostrom dominikankom z zakonu pw. św. Katarzyny ze Sieny na remont szkoły znajdującej się w Iraku w miejscowości Kara Kusz, która została zniszczona podczas działań wojennych.

Kiermasz charytatywnej grupy “Beczki” organizowany jest w Krakowie dwa razy w roku – przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem. Dzięki dotychczasowym akcjom udało się na przykład zbudować studnię w Sudanie czy zakupić rentgen dla szpitala w Ugandzie. Inicjatywa „Ciacho za ciacho” ma zostać rozpowszechniona w innych dominikańskich ośrodkach akademickich w Polsce.

Lublin: spotkanie opłatkowe Fundacji Jana Pawła II

ndz., 16/12/2018 - 13:35
Nie ma innej drogi do nawrócenia człowieka jak tylko miłość – powiedział bp Wiesław Lechowicz. Tarnowski biskup pomocniczy przewodniczył Eucharystii z okazji spotkania opłatkowego lubelskich stypendystów Fundacji Jana Pawła II.

W homilii bp Lechowicz mówił o znaczeniu powołania prorockiego w Starym Testamencie. Zauważył, że również w obecnych czasach Bóg powołuje ludzi, którzy przygotowują świat na Jego przyjście. – Takim kimś był Jan Paweł II, bo był blisko Boga i blisko drugiego człowieka. W jednym ze swoich wierszy pisał, że trwa w przyjaźni z Bogiem w „wielkim uścisku”, w takim, jakim trwają ludzie zakochani – powiedział biskup.

Hierarcha przytoczył zgromadzonym opowieść o wyrzutach sumienia, jakie miał Jan Paweł II, gdy uświadomił sobie, że nie poświęcił wystarczająco dużo uwagi żonie jednego z odwiedzających go głów państw. – Tak może postępować tylko człowiek, który jest jak ogień. Płonie miłością do Boga i do drugiego człowieka. Nie ma innej, prostszej drogi do nawrócenia człowieka jak tylko miłość – głosił Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej.

Biskup tarnowski wezwał młodzież do podjęcia posługi prorockiej, do bycia znakiem obecności Boga w świecie. – Jeżeli chcecie zapłonąć miłością, musicie podejść do ogniska. A ono goreje tutaj, na ołtarzu, podczas każdej Eucharystii. Nie ma bardziej intymnej relacji niż ta, która się dokonuje w Komunii Św. Niech Chrystus zjednoczy was ze sobą, ale też będzie przykładem bycia dla innych – mówił bp Lechowicz.

We Mszy świętej wzięli też udział abp Stanisław Budzik – metropolita lubelski oraz ks. prof. Andrzej Kiciński-prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Po liturgii stypendyści papieskiej fundacji podzielili się opłatkiem oraz wzięli udział w agapie.

Program stypendialny Fundacji Jana Pawła II jest skierowany do studentów i doktorantów z krajów byłego Związku Sowieckiego studiujących na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W obecnym roku akademickim przyznano 145 stypendiów, z czego ponad 100 studentów studiuje dziennie w Lublinie. Pochodzą z Ukrainy, Białorusi, Uzbekistanu, Rosji i Łotwy. Celem programu jest stworzenie w tych krajach elity intelektualnej kierującej się nauczaniem Jana Pawła II.

Lubelski Dom Fundacji powstał w latach 1992 – 1994. Aktu poświęcenia budynku dokonał ks. abp Szczepan Wesoły, ówczesny Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji. W akademiku znajduje się kaplica, biuro dyrektora i sekretariat, aula oraz pokoje, w których mieszkają stypendyści. Od początku istnienia, Domem opiekują się księża sercanie. Obecnym dyrektorem jest ks. Jan Strzałka SCJ.

Bp Muskus: radością ewangelizujemy świat i przekonujemy, że warto iść za Jezusem

ndz., 16/12/2018 - 11:50
Radość nawrócenia jest powszechna i demokratyczna, bo Bóg nie przychodzi do wybranych, ale do każdego człowieka – mówił w Ludźmierzu bp Damian Muskus OFM. Hierarcha poświęcił nowe organy w sanktuarium Gaździny Podhala.

Odwołując się do św. Jana Chrzciciela, bp Muskus mówił w homilii, że aby nie minąć się z przychodzącym Jezusem, nie trzeba odrywać się od codzienności. „Nie powinniśmy szukać Boga w nadzwyczajnych znakach. Znajdziemy Go pośród naszych ludzkich spraw” – zapewniał.

Według niego, radość spotkania z Panem ogarnia nie tylko pobożnych i prawych ludzi i nie jest zarezerwowana dla elit. Może stać się udziałem także tych, którzy – jak w czasach Jana Chrzciciela – byli na marginesie ówczesnej wspólnoty religijnej, a nawet poza nią.

„Boża pedagogika zbawienia zakłada metodę małych kroczków, które otwierają człowieka na Dobrą Nowinę, uczą radości z przebywania z Panem i przygotowują do radykalizmu wiary” – wyjaśniał hierarcha. Dodał, że Bóg nie przychodzi do wybranych, ale do każdego człowieka, a spotkanie z Nim jest również kwestią podejmowanych codziennie decyzji.

„Radość nawrócenia jest więc powszechna i demokratyczna. Mają prawo do tej radości współcześni celnicy i żołnierze, ludzie, których pewnie wielu członków Kościoła odruchowo potępiłoby za to, gdzie pracują i kim są” – podkreślał bp Muskus. Dodał również, że do tej radości powołani są także gorliwi chrześcijanie, choć często, „wpadając w ideowe spory czy dylematy moralne i koncentrując się na poprawnym wypełnianiu przykazań”, o tej radości zapominają. „A przecież jest ona obowiązkiem uczniów Jezusa. Jest chrześcijańskim powołaniem, bo radością ewangelizujemy świat i przekonujemy go do tego, że warto iść za Jezusem” – zauważył.

Podczas Eucharystii bp Muskus poświęcił nowe organy w bazylice. Mówił, że w niedzielę Gaudete ich dźwięk rozlega się ze szczególną mocą. „Na tych dźwiękach zanosimy nasze modlitwy do stóp Gaździny Podhala, by chwalić Jej Syna, Emmanuela, i radować się Jego bliskością” – zaznaczył.

Duchowny nauczał, że podczas poświęcenia królewskiego instrumentu chwalimy Boga za to, że „stworzył język, który wyraża to, co niewyrażalne w żadnych ludzkich słowach”. „Jakże bezradne byłyby ludzkie serca przed Bogiem, gdyby nie dał nam tego wspaniałego narzędzia wyrażania najgłębszych uczuć i doświadczeń, jakim jest muzyka” – mówił.
Biskup zauważył także, że nikt nie rozumie tego języka tak dobrze, jak ludzie gór. „W surowym krajobrazie Podhala odbija się piękno Stwórcy i skłania serca do spontanicznej modlitwy uwielbienia, którą wyrażacie w rzewnych pieśniach, z mocą wyśpiewywanych przed obliczem Ludźmierskiej Pani” – mówił, zwracając się do górali. „Wy tę tęsknotę, to przemożne pragnienie Boga potraficie przełożyć na język muzyki i wygrywacie ją na prostych instrumentach, którymi chwalicie Pana i składacie Mu hołd. Wiara ludu tej ziemi najpiękniej jest wyrażana w melodiach, które brzmią w waszych sercach” – zaznaczył.

„Grajcie Mu i śpiewajcie, by radość bycia z Jezusem codziennie wypełniała nie tylko mury tej przepięknej świątyni, ale i wasze serca” – zaapelował hierarcha.

Organy dla bazyliki w Ludźmierzu zostały zbudowane na bazie instrumentu wykonanego przez firmę Tolle dla ewangelickiej świątyni św. Jana w Niemczech. Ich montaż trwał kilka miesięcy. Zostały umieszczone w nowej szafie, którą zaprojektował Józef Kucaba. Prace stolarskie wykonał ludźmierski stolarz Józef Wieczerzak. Nad całością czuwał organmistrz Andrzej Guziak. Ostatnie poświęcenie organów w Ludźmierzu miało miejsce w 1892 roku.

Kościół potrzebuje ludzi Bożego Ducha i Bożego ognia

ndz., 16/12/2018 - 11:46
„Kościół nie potrzebuje organizacji działającej według sztywnej instrukcji. Potrzebuje ludzi pełnych Bożego Ducha i Bożego ognia” – mówił w sobotę do młodych abp Wojciech Polak. Prymas Polski wraz z członkami Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży dziękował za 25-lecie organizacji i jej reaktywację w archidiecezji gnieźnieńskiej.

„Bardzo się cieszę, że właśnie dziś jesteśmy razem i świętujemy ten dzień” – mówił do obecnych i byłych członków KSM metropolita gnieźnieński, przypominając krótko historię i idee odrodzonej przed ćwierćwieczem organizacji. Jak podkreślił, miała ona nie tylko formować duchowość młodych, ale także pielęgnować ojczyste tradycje i podejmować aktywność ewangelizacyjną.

„Jeśli jest prawdą, że przynależność do KSM ma wam, młodym, pomóc dojrzewać w wierze i czynnie uczestniczyć w misji Kościoła, zwłaszcza w środowiskach, w których żyjecie, to źródłem tej obecności i waszego działania nie może być najmądrzej nawet napisana instrukcja. Kościół nie potrzebuje organizacji działającej według sztywnej instrukcji. Potrzebuje ludzi pełnych Bożego Ducha i Bożego ognia. Tylko takie działanie i takie świadectwo ma sens” – tłumaczył abp Polak nawiązując do czytanej w Ewangelii zapowiedzi Jana Chrzciciela, że nadchodzi Ten, który „chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.

„Także i nam Jan Chrzciciel powtarza dziś raz jeszcze: idzie mocniejszy ode mnie. Na Niego czekacie! Czekacie na Tego, który będzie oczyszczał was z wszelkich waszych iluzji, bo tylko On ma moc oddzielać w życiu to, co jest pszenicą od plew” – mówił Prymas Polski.

Metropolita gnieźnieński zwrócił również uwagę na wskazówki, jakie prorok dawał tym, którzy przyszli nad Jordan z pytaniem, co mają robić. Wszystkie odpowiedzi, które dawał Jan mówiły o uczciwości, solidarności i zachowaniu dobrych relacji z ludźmi.

„Zalecał więc dzielenie się z innymi dobrami, aby ci, którzy je posiadają podzielili się z tymi, którym ich brakuje. Przestrzegał przed nadużyciem i niesprawiedliwością, aby nie żądać od innych więcej poza należną kwotą. Co to oznacza – zapytał kiedyś papież Franciszek i odpowiedział, że Jan Chrzciciel mówi jasno: nie brać haraczu. Wreszcie wskazywał, że nie wolno niczego na nikim wymuszać gwałtem czy stosowaniem ucisku, aby osiągnąć dla siebie takie czy inne korzyści” – podkreślił Prymas dopowiadając, że jest to nic innego, jak wezwanie do nawrócenia i wejścia na drogę sprawiedliwości, solidarności i wstrzemięźliwości.

Przewodniczący KEP napisał list do Ministra Zdrowia

Mszę św. wspólnie z Prymasem Polski celebrował m.in. pierwszy asystent kościelny KSM archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Andrzej Panasiuk. Obecni byli także kapłani związani z organizacją i zaangażowani w duszpasterstwo młodzieży.

Przedwojenne Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży było podporządkowane Akcji Katolickiej, ale miało własne władze i prowadziło własną działalność. Pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową” członkowie KSMM i KSMŻ zajmowali się formacją duchową i intelektualną, organizowali kursy i odczyty, wydawali czasopisma, zajmowali się działalnością charytatywną i społeczno-patriotyczną. Działalność KSM przerwał wybuch wojny.

Na początku lat 90. myśl o KSM wróciła. W 1990 r. wydany został dekret powołujący do życia KSM jako ogólnopolską organizację, trzy lata później zatwierdzono jej statut. Struktury KSM powstały również w archidiecezji gnieźnieńskiej. Z czasem, w miarę upływu lat, wraz z malejącą liczbą członków, działalność organizacji zaczęła zamierać. W ubiegłym roku organizacja wznowiła działalność i była to inicjatywa oddolna, podjęta przez samych młodych po przeżytych wcześniej Światowych Dniach Młodzieży.

Celem KSM jest kształtowanie dojrzałych chrześcijan, a kierunki tego rozwoju wyznacza dziesięć zasad KSM: „Kochaj Boga, szerz Królestwo Chrystusowe w swojej duszy, w swej rodzinie i w swym środowisku. Służ czynnie Kościołowi i Ojczyźnie. Kształć swój umysł, wolę i serce. Szanuj swoją godność, bądź prawy i czysty. Pracuj chętnie, cudzą pracę szanuj, dąż do sprawiedliwości społecznej. Szerz chrześcijańską kulturę życia; bądź uprzejmy, koleżeński, pomagaj chętnie bliźnim. Obowiązki spełniaj sumiennie, bądź karny i posłuszny. Dbaj o zdrowie i rozwój fizyczny. Bądź gospodarny, oszczędny, cudze dobro szanuj. Bądź stały w przekonaniach i wytrwały w działaniu, pogodę ducha nieś w swe otoczenie”.

O. Praśkiewicz OCD: wzór świętych Małżonków z Lisieux jest przeciwwagą dla mentalności współczesnego świata

ndz., 16/12/2018 - 11:38
„Wzór prawdziwego sakramentalnego, nierozerwalnego małżeństwa, jakim są święci Ludwik i Zelia Martin, stanowi przeciwwagę wobec mentalności świata, lansującego rozwody, rozwiązłość seksualną, pseudomałżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci” – podkreślił o. dr hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, który dokonał wprowadzenia 16 grudnia relikwii rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus w parafii Matki Bożej Różańcowej w Krakowie. Kolejna instalacja relikwii świętych Małżonków z Lisieux to dowód na rosnący kult tych patronów życia rodzinnego.

W kazaniu karmelita bosy z klasztoru w Wadowicach nawiązał do obchodzonej dziś w Kościele niedzieli „Gaudete”, zapowiadającej celebrację narodzenia Jezusa, jaka nastąpi za 9 dni. „W tutejszej parafii ta radość z bliskiego już spotkania z Panem Jezusem w Jego Narodzeniu, ma jeszcze jeden bardzo ważny motyw, bo oto chcemy przeżyć jeszcze inne, bardzo wymowne, duchowe spotkanie ze świętymi Rodzicami i Małżonkami” – zwrócił uwagę zakonnik, przybliżając wiernym sylwetki Zelii i Ludwika Martin, obecnych od teraz w krakowskim kościele w znaku relikwii.

Kapłan zaznaczył, że rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus są pierwszą parą małżeńską nie męczenników, jaka została wpisana do kanonu świętych w ciągu dwutysiącletniej historii Kościoła. „I stało się to zaledwie 3 lata temu, 18 października 2015 r. w Rzymie, w czasie trwania Synodu Biskupów o rodzinie” – przypomniał kaznodzieja.

Zauważył zarazem, że decyzja papieża, który w tym czasie i miejscu dokonał ich kanonizacji, nie była przypadkowa.
„Papież ukazał w nich dzisiejszemu rozwiązłemu światu wzorzec życia małżeńskiego wiernego Bogu, wzór prawdziwej, otwartej na przekazywanie daru życia rodziny, wzór prawdziwej, zatroskanej o dobro dzieci matki i godnego naśladowania oddanego życiu rodzinnemu, rozmodlonego ojca” – dodał i wskazał, że w ten sposób Franciszek ukazał światu „prawdziwą, wielodzietną rodzinę, prawdziwe sakramentalne, nierozerwalne małżeństwo”.

„Namiestnik Chrystusa, jako stróż depozytu wiary, uczynił to płynąc pod prąd mentalności tego świata, która lansuje rozwody, rozwiązłość seksualną, pseudomałżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci, a nawet adoptowanie przez nie dzieci” – podkreślił kaznodzieja, dziękując miejscowemu proboszczowi i dziekanowi ks. kan. Ireneuszowi Okarmusowi za decyzję o wprowadzeniu relikwii do parafii.

„Pamiętajmy, że wszyscy, że każdy człowiek powołany jest do świętości życia; że świętość otwarta jest także dla małżonków, którzy trudzą się i podejmują wiele ofiar, by wychować swoje dzieci, jak to czynili święci Rodzice” – zaapelował na koniec duchowny.

Zakonnik – konsultor referatu spraw kanonizacyjnych w krakowskiej Kurii Metropolitalnej – osobiście wprowadził relikwie św. małżonków w innych miejscach Polski, m.in. w krakowskich parafiach: Matki Bożej Dobrej Rady na Prokocimiu, św. Floriana, św. Mikołaja, św. Judy Tadeusza w Nowej Hucie Czyżynach, oraz innych – w Sance k. Krzeszowic (parafia św. Jakuba), w parafii św. Piotra w Wadowicach, Przemienienia Pańskiego w Libiążu, a także w diecezji kieleckiej: w Lisowie (św. Mikołaja), Brzezinach (Wszystkich Świętych), Korytnicy (św. Floriana) i Piotrkowicach (Zwiastowania Pańskiego), i w archidiecezji przemyskiej – parafia Gwizdów (Matki Bożej Pocieszenia).

Ludwik Józef Stanisław (Louis Joseph Stanislas) Martin (22 VIII 1823-29 VII 1894) urodził się w Bordeaux. Zelia Maria (Zélie Marie) z domu Guèrin (23 XI 1831-28 VIII 1877) pochodziła z Gandelain koło Alençon. Oboje małżonkowie doczekali się dziewięciorga dzieci, urodzonych w latach 1860-73, z których najmłodszą była ta, która najbardziej rozsławiła rodzinę – św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Czworo z potomstwa zmarło w bardzo młodym wieku. Te, które przeżyły – same córki – zostały zakonnicami i doczekały, poza św. Teresą, sędziwego wieku (dwie zmarły licząc prawie 90 lat).

Beatyfikacja Ludwika i Zelii Martin odbyła się 19 października 2008 w Lisieux. Stali się oni drugim małżeństwem, wyniesionym przez Kościół na ołtarze w naszych czasach. Pierwszymi byli Alojzy i Maria Beltrame Quattrocchi z Włoch, których Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi 21 października 2001 w Rzymie.

Bp Milewski: stajemy się świętymi „poświęcając się” Bogu

ndz., 16/12/2018 - 11:36
Stajemy się świętymi, kiedy „poświęcamy” się Bogu, oddajemy Mu samych siebie – powiedział bp Mirosław Milewski 15 grudnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, na zakończenie oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Bp Mirosław Milewski w przasnyskim sanktuarium odniósł się do symboliki liczby osiem. – Oktawa przypomina nam, że nasze życie nie zamyka się jedynie tutaj na ziemi, ale przeznaczeni jesteśmy do wieczności, do życia, które nie będzie miało końca, w którym doświadczać będziemy ogromnej miłości Boga. Mamy więc sobie przypomnieć, że jesteśmy przeznaczeni do świętości – zaakcentował kaznodzieja.

Zauważył, że zapewne większość obecnych w kościele, gdyby ktoś nazwał ich świętymi, zaczęłaby się bronić, że tak nie jest, wzbraniałoby się przed tym określeniem, ale przecież pierwsi chrześcijanie tak właśnie sami siebie nazywali – mówili o sobie, że są święci, a przecież nie byli idealni i bezgrzeszni.

– Nikt z nas ani nie jest doskonały, ani nigdy nie będzie. Nie stajemy się świętymi naszymi wysiłkami, by żyć idealnie, bo to niemożliwe. Stajemy się świętymi, kiedy „poświęcamy” się Bogu, oddajemy Mu samych siebie – podkreślił bp Milewski.

Dodał, że nawet Maryja nie stała się „świętą samą z siebie”. Jest święta świętością Boga, który ze swojej łaski osłonił Ją przed grzechem pierworodnym, by mogła być Bramą Niebios, przez którą wszedł na ziemię Syn Boży. Największą zasługą Maryi było Jej oddanie, poświęcenie samej siebie Bogu, by mógł działać w Jej życiu tak, jak zechce.

Biskup pomocniczy diecezji płockiej przypomniał, że przed świętami Bożego Narodzenia wiele osób korzysta z sakramentu pokuty, aby z czystym sercem przeżyć świąteczne dni. Zwrócił się do wiernych, aby starali się być „pełni łaski uświęcającej” nie tylko w czasie świąt, ale zawsze. To jest znak codziennej świętości: „trwanie w łasce uświęcającej nie tylko od święta, ale także w najzwyklejsze dni życia”.

Poprosił wiernych, aby kończąc oktawę uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny spojrzeć poza doczesność. – Życie wieczne zaczyna się tutaj, na ziemi. Świętość zaczyna się tutaj, na ziemi. Uczmy się od Maryi poświęcenia samych siebie Bogu, ufności do Niego, pozwólmy by On napełniał nas swoją łaską. Niech Maryja Niepokalana Przewodniczka prowadzi nas na drogach życia ku świętości – życzył uczestnikom Eucharystii.

Podczas Eucharystii modlono się także nieszporami. Po niej odbyła się procesja eucharystyczna.

W uroczystości ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Przasnyszu licznie uczestniczyli parafianie i mieszkańcy Przasnysza, ojcowie pasjoniści i siostry zakonne. Gospodarzem spotkania był. o. Wiesław Wiśniewski CP, przeor klasztoru i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Przasnyszu.

W Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, którym opiekują się ojcowie pasjoniści, od ponad 400 lat czci się Matkę Bożą, są tam też uroczyście odprawiane nieszpory w oktawie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słynący łaskami obraz Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w 1605 r. ufundował Paweł Kostka, rodzony brat św. Stanisława Kostki. Jest on kopią obrazu Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) – obrazu z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. W 1977 r. przasnyski obraz koronował ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski.

Kielce: „Betlejem Świętokrzyskie” kolęduje w Muzeum Wsi Kieleckiej

ndz., 16/12/2018 - 11:32
Wspólne kolędowanie, Mikołaj z workiem słodyczy, wystawa ilustrująca specyfikę tradycji bożonarodzeniowej regionu świętokrzyskiego, warsztaty wykonywania ozdób choinkowych – tak wygląda trwający dzisiaj w Dworku Laszczyków w Kielcach kiermasz „Betlejem Świętokrzyskie”. Organizatorem wydarzenia jest Muzeum Wsi Kieleckiej.

Do dworku w samym centrum Kielc, na wzgórzu katedralnym, przychodzą tłumy ludzie, w tym rodziny z dziećmi. Uczestniczą w kolędowaniu, konkursach, warsztatach, zwiedzają wystawę „Betlejem Świętokrzyskie”.

Przygotowania do tego rodzaju wystaw w Muzeum Wsi Kieleckiej trwały od kilku miesięcy. Postaci w okazałej szopce betlejemskiej ubrano w stroje z rejonu kieleckiego i pokazano różnice w stosunku do innych regionów. Tło stanowi baner ze zdjęciem kieleckiej wsi autorstwa nieżyjącego już wybitnego fotografika Pawła Pierścińskiego.

Etnografowie przygotowali także ekspozycję wigilijnej wieczerzy, z zachowaniem wszelkich elementów tradycyjnych – snopa siana w kącie, słomy rozsypanej na podłodze, podłaźnika – zielonej przystrojonej gałęzi zawieszonej u pułapu, stołu z obowiązkowymi wigilijnymi daniami.

Na wystawie zaprezentowane zostały także tradycyjne grupy kolędnicze, które funkcjonowały na Kielecczyźnie jeszcze w połowie XX wieku: Herody i Turoniarze. W skład Herodów wchodzili: król Herod, anioł, śmierć, diabeł, Marszałek, Żyd, Turek oraz dziad natomiast Turoniarze to grupa, której centralną postacią był Turoń mający postać rogatego zwierzęcia z kłapiącą paszczą. Głowa turonia była osadzona na kiju i obita futrem lub filcem, a paszcza była wyklejona czerwonym suknem. Turoniowi towarzyszyli także inni przebierańcy: dziad, cygan, Żyd diabeł, śmierć. Zaprezentowane zostały również ozdoby, malarstwo oraz rzeźby twórców z regionu świętokrzyskiego. W salach dworku ustawiono choinkę ozdobioną w tradycyjne ludowe ozdoby. W gablotach znajdują się opisy, jak wykonać tradycyjne dekoracje świąteczne.

Ekspozycji towarzyszy kiermasz świąteczny na dziedzińcu Dworku Laszczyków, z udziałem 45 wystawców reprezentujących sieć Dziedzictwo Kulinarne Świętokrzyskie. W dworku trwają warsztaty tworzenia tradycyjnych ozdób choinkowych, które organizuje Przestrzeń Otwarta Rodzicom wraz z Jadwigą Brzozą, twórczynią ludową z zespołu obrzędowego Kowalanki.
Do wspólnego kolędowania zapraszają ze sceny zespoły ludowe: Kowalanki, Korytniczanki i Bolechowiczanie. Odbywają się również konkursy dotyczące tradycji bożonarodzeniowych.

Ludźmierz: bazylika mniejsza zyskała nowe organy

ndz., 16/12/2018 - 11:24
Organy zostały zbudowane na bazie instrumentu wykonanego przez firmę TOLLE dla ewangelickiej świątyni św. Jana w miejscowości Oldenburg in Holstein – północna część Niemiec. Montaż nowego instrumentu trwał kilka miesięcy. 16 grudnia nowe organy poświęci bp Damian Muskus, bp pomocniczy archidiecezji krakowskiej.

– Nasza bazylika jest miejscem, gdzie wspólnie uczestniczymy we Mszy św. oddając cześć Panu Bogu i polecając się naszej Ludźmierskiej Pani. Wyrazem naszej wspólnotowej modlitwy jest także śpiew pieśni religijnych, któremu towarzyszą organy. Wielką radością dla nas wszystkich jest doświadczanie na nowo piękna muzyki organowej, dzięki której nasze myśli i serca wznoszą się do Boga i spraw niebieskich – mówił do uczestników wydarzenia poświęcenia nowych organów ks. Jerzy Filek, kustosz ludźmierskiej bazyliki.

Nowy instrument w bazylice mniejszej w Ludźmierzu poświęcił bp Damian Musk. W styczniu 2018 roku instrument został zakupiony i przewieziony do Ludźmierza przez firmę Mariana Majchera. W Bazylice Ludźmierskiej umieszczono je w nowej szafie organowej zaprojektowanej przez Józefa Kucabę, a wykonanej przez Józefa Wieczerzaka. Demontażu, generalnego remontu i złożenia instrumentu dokonał organmistrz Andrzej Guziak.

W prospekcie instrumentu umieszczono piszczałki Pryncypału 8` z pierwszego manuału (sekcja środkowa szafy) i pedału basowego (sekcje boczne szafy), a w prospekcie pozytywu piszczałki Pryncypału 4`. Kontuar organów wbudowano w część środkową szafy organowej. Organista siedzi tyłem do prezbiterium i jest zasłonięty przez pozytyw (II manuał) umieszczony na balustradzie chóru.

– Wybudowany instrument jest owocem harmonijnej, dwuletniej współpracy i zaangażowania wszystkich parafian. Dlatego z całego serca, w imieniu duszpasterzy, Rady Parafialnej i własnym, składam wszystkim podziękowanie: za wszelkie ofiary składane na ten piękny cel, za cierpliwe oczekiwanie na zakończenie prac oraz modlitewne wsparcie. Dziękując nie możemy zapomnieć o Góralach zza wielkiej wody, tych zorganizowanych (Klub Parafii Ludźmierz, Koło 38 Ludźmierz, Koło 76 Krauszów, Komitet 600-lecia) i tych indywidualnych oraz darczyńcach z Podhala. Wszystkim składam serdeczne „Bóg zapłać” – mówi ks. Filek.

Duchowny dziękuje także organmistrzowi Andrzejowi Guziakowi zaadaptował i rozbudował zakupiony instrument. – Dziękujemy także Józefowi Kucabie ze współpracownikami, który zaprojektował nową szafę organową, doskonale wkomponowaną w neogotyckie wnętrze świątyni i wykonał złocenia, oraz Józefowi Wieczerzakowi, którego dziełem są wszystkie prace stolarskie – podkreśla ks. Filek.

Instrument wyposażony jest w Setzer tj. elektroniczne urządzenie, swego rodzaju komputer, zapamiętujący określoną liczbę wolnych kombinacji. Organy posiadają 2 banki po 16 wolnych kombinacji.

Były rzecznik Watykanu apeluje o pełne wyjaśnianie przypadków pedofilii w Kościele

ndz., 16/12/2018 - 11:18
Były rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SJ wezwał do pełnego opracowanie skandalu pedofilii wśród duchowieństwa. Jeśli Kościół katolicki nie zajmie się tą sprawą szczegółowo i we wszystkich aspektach, „będzie popadał z jednego kryzysu w drugi” – napisał włoski jezuita na łamach najnowszego numeru jezuickiego czasopisma „La Civiltà Cattolica”. Ostrzegł też przed określaniem tego tematu mianem rozdmuchanego lub próbą zamknięcia go. “To błędna droga” – uważa były dyrektor watykańskiego Biura Prasowego, który piastował ten urząd w latach 2006-2016.

Jego zdaniem Kościół katolicki nadal twierdzi, jakoby wykorzystywanie seksualne nieletnich było problemem Zachodu lub świata anglosaskiego. Niekiedy wśród zwierzchników kościelnych panuje „niewiarygodna naiwność”, stwierdził z ubolewaniem autor artykułu. Przestrzegł, że skandale pedofilskie mogą jeszcze wybuchnąć w innych krajach. „Trzeba patrzeć realnie, bardzo w tym pomaga rozsądna informacja” – dodał.

Włoski jezuita przypomniał, że już pierwszy wielki skandal pedofilii w USA w 2002 roku pokazał, że polityka instytucjonalnej samoobrony, tuszowania czy przenoszenia sprawców w stan spoczynku jest nietrwała. Media, niekiedy w sposób bardzo agresywny, wymogły na Kościele przejrzystość, która wcześniej była bardzo zaniedbana – podkreślił autor.

6 zagranicznych podróży papieskich w 2019?

Przedstawiciele Kościołów powinni zdecydowanie oprzeć się skłonności do ochraniania siebie samych i instytucji, unikając niewygodnych sytuacji – zaznaczył ks. Lombardi. Zwrócił uwagę, że należy zdecydowanie odrzucić bagatelizowanie, tuszowanie i kłamstwo. Kościół musi się nauczyć „jasnego i przejrzystego komunikowania zarówno we własnych szeregach, jak i poza wspólnotą” – czytamy w artykule na łamach dwutygodnika „La Civiltà Cattolica”.

Kraków: zakończyły się obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej z bazyliki Mariackiej

ndz., 16/12/2018 - 11:00
Pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp Salvatore Pennacchio w bazylice Mariackiej w Krakowie zakończył się jubileusz 50-lecia koronacji tamtejszego wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Obchody trwały cały rok.

W bazylice Mariackiej obecni byli m.in. kard. Stanisław Dziwisz, abp Marek Jędraszewski, biskupi pomocniczy Jan Szkodoń i Damian Muskus OFM oraz biskup nominat Janusz Mastalski, a także licznie zgromadzone duchowieństwo.

W homilii abp Jędraszewski podkreślał, że miłość do Maryi umacnia trwanie przy Bogu. Przypomniał peregrynację obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po Polsce, która zaczęła się w 1957 r. i została przerwana w 1966 r. przez ówczesne władze państwowe. Zamiast obrazu, kościoły nawiedzały jego puste ramy. „Władze państwowe chciały odciąć Polaków od Matki, od miejsca, w którym bije serce narodu, od miejsca, w którym dzięki Maryi zawsze mogliśmy się uczyć, co znaczy autentyczna wolność i od nadziei” – mówił kaznodzieja.

„Dzisiaj, 50 lat później, znajdujemy się w innej sytuacji, ale zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo także dzisiaj konieczny jest nasz osobisty wysiłek, by nie dać się odciąć od Matki, która nieustannie wskazuje na swoje boskie Dzieciątko. To Dziecko mówi: kochaj Boga, kochaj Go całym sercem” – nauczał hierarcha.

Jak podkreślał, taka miłość tworzy na świecie cywilizację miłości. „Tam, gdzie ludzie żyją tak, jakby Boga nie było, zaczyna się zmierzch i upadek cywilizacji, zaczyna się próżnia” – zaznaczył.

„Musimy trwać przy Bogu. Musimy nasze trwanie przy Bogu umacniać poprzez nasze synowskie przywiązanie do naszej Matki, Królowej, Pani Jasnogórskiej” – apelował arcybiskup krakowski. Prosił, by głos Maryi „rozlegał się w głębi naszych sumień i mówił, co robić, by ratować, to co najważniejsze w życiu Polek i Polaków, całej naszej Ojczyzny”.

W czasie Eucharystii zostały poświęcone odnowione organy w prezbiterium świątyni. Abp Salvatore Pennacchio przekazał na ręce archiprezbitera bazyliki Mariackiej ks. infułata Dariusza Rasia błogosławieństwo papieża Franciszka dla parafii oraz różaniec papieski. Podziękował, że mógł przewodniczyć jubileuszowym uroczystościom.

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej znajduje się w Bazylice Mariackiej w kaplicy pod niższą jednej z wież świątyni. Koronacja obrazu odbyła się 15 grudnia 1968 r., a dokonał jej Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński.
W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, 26 sierpnia tego roku, kard. Stanisław Dziwisz przekazał jako wotum dla mariackiego wizerunku Czarnej Madonny złoty krzyż pektoralny św. Jana Pawła II, autorstwa Enrico Manfriniego. Został on umieszczony na sukience obrazu.

Poznań: kandydaci do kapłaństwa gotowi służyć

ndz., 16/12/2018 - 10:57
W kapłaństwie oczekuję radości, świętości i wymagającej służby dla drugiego człowieka – mówią KAI kandydaci do kapłaństwa. Gotowość przyjęcia święceń diakonatu i prezbiteratu wyraziło w katedrze poznańskiej 11 kleryków.
Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Grzegorz Balcerek.

W homilii nawiązał do postaci św. Jana Chrzciciela, który nakazywał ludziom postawę dzielenia się z potrzebującymi. „Jan był głosem Boga, głosem sumienia: ostrzegał przed grzechem, wypominał popełnione grzechy, pochwalał dobro i zachęcał do jego pełnienia” – mówił biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

„Choć skończyło się życie Jana Chrzciciela, jego misję trzeba dalej kontynuować. To jest zadanie przede wszystkich dla wezwanych do kapłaństwa. Mają być głosem Boga, mają być sumieniem dla świata, mają prostować drogi, by do ludzkich serc mógł przyjść Zbawiciel” – zauważył bp Balcerek.

Poznański biskup pomocniczy przekonywał kleryków, że aby „móc innych prowadzić do Boga, by móc formować ich sumienia, trzeba być samemu człowiekiem wypróbowanego, prawego sumienia”. Drogę do formacji sumień bp Balcerek wskazał w codziennym rachunku sumienia i systematycznej spowiedzi św.

„Trzeba poddawać się Duchowi Świętemu, który jest światłością sumień, przekonuje nas o grzechu i prowadzi do całej prawdy, także tej o naszym życiu, o dobru przez nas spełnionym i grzechach, jakie nas obciążają” – mówił kaznodzieja.
Bp Balcerek zachęcał też wiernych, by modlili się o prawe sumienia dla księży i kleryków. „Módlcie się, by wielka misja proroka adwentu, św. Jana Chrzciciela, mogła być kontynuowana także w naszych coraz trudniejszych pod względem duchowym czasach” – mówił bp Balcerek.

Liturgiczny obrzęd kandydatury poprzedza przyjęcie przez kleryków święceń kapłańskich. Przed kandydaturą klerycy uczestniczyli w tygodniowych rekolekcjach adwentowych. Święcenia diakonatu alumni seminarium w Poznaniu przyjmą w maju 2019 r.

Opłatki z diecezji tarnowskiej trafiły do Afryki

ndz., 16/12/2018 - 10:28
Opłatki z Zakładu Przetwórczo –Handlowego Wyższego Seminarium Duchownego w Błoniu koło Tarnowa trafiły m.in. na Ukrainę oraz do Francji, Niemiec, Norwegii, Wielkiej Brytanii, a nawet do Afryki. Najwięcej tego białego chleba przekazano do parafii diecezji tarnowskiej.

„Receptura jest bardzo prosta. Opłatek powstaje z mąki i wody, ciasto trzeba dobrze wymieszać, przelać do naczynia i trafia ono do specjalnego pieca, przypominającego duże żelazka. Piece mają grawery. Ilustracje przedstawiają świąteczne motywy” – opowiada Beata Przeklasa z Zakładu.

W Błoniu piecze się głównie białe opłatki oraz w pięciu kolorach: niebieskim, żółtym, różowym, zielonym i pomarańczowym. Uzyskane pieniądze z rozprowadzania opłatków są przeznaczone na utrzymanie tarnowskiego seminarium.

Wmurowano kamień węgielny pod sanktuarium św. Jana Pawła II w Kongo

Obok Zakładu Przetwórczo –Handlowego Wyższego Seminarium Duchownego w Błoniu znajduje się także gospodarstwo rolne, gdzie m.in. chowa się zwierzęta. Po raz drugi w Błoniu powstaje więc żywa szopka. Od Wigilii do sylwestrowego poranka w zagrodach będzie można oglądać osiołki, konie, wielbłądy, lamę i baranki.

Głowa przyszłego Kościoła prawosławnego na Ukrainie wybrana

ndz., 16/12/2018 - 06:26
Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja – metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

Autokefalia dla Kościoła Prawosławnego na Ukrainie – 6 stycznia 2019

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później – święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

Metropolita Epifaniusz: “Bramy naszego Kościola są otwarte dla wszystkich”

ndz., 16/12/2018 - 06:26
Do zjednoczenia się wszystkich prawosławnych na Ukrainie wokół nowego Kościoła wezwał wiernych jego pierwszy zwierzchnik, metropolita kijowski i całej Ukrainy – Epifaniusz. Zapewnił, że “bramy naszego Kościoła są otwarte dla wszystkich”.

39-letni hierarcha z 10-letnim doświadczeniem biskupim spotkał się z mieszkańcami Kijowa i Ukrainy na stołecznym Majdanie Sofijskim wkrótce po wybraniu go na to stanowisko przez sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia zebrał się w historycznej świątyni Mądrości Bożej (Sofii Kijowskiej). Było to jego pierwsze publiczne wystąpienie po wyborze.

“Drzwi naszego Kościoła są otwarte dla wszystkich. Wzywamy do jednoczenia się, do znalezienia się w tym uznanym, jednym, lokalnym Ukraińskim Kościele Prawosławnym” – oświadczył zwierzchnik nowej wspólnoty kościelnej, który 6 stycznia przyszłego roku otrzyma w Stambule z rąk patriarchy Konstantynopola – Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Epifaniusz wyraził przekonanie, że “jedyny i uznany Kościół prawosławny będzie służył wiarą i prawdą swemu narodowi ukraińskiemu, będzie się modlił i prowadził go drogą zbawienia”.

Autokefalia dla Kościoła Prawosławnego na Ukrainie – 6 stycznia 2019

Powiedział ponadto, że przed duchowieństwem nowego Kościoła jest obecnie wiele pracy. “Musimy dokończyć dzieło jednoczenia prawosławia ukraińskiego, troszczyć się o naszą ukraińską oświatę i naukę teologiczną, modlić się o powstrzymanie wojny i o zapanowanie na Ukrainie sprawiedliwego pokoju. Niech nam Pan w tym pomoże” – zakończył swe krótkie wystąpienie metropolita kijowski i całej Ukrainy.

Prezydent Ukrainy ogłosił powstanie niezależnego Kościoła prawosławnego

ndz., 16/12/2018 - 06:25
O powstaniu nowego lokalnego Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oznajmił 15 grudnia w Kijowie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Słowa te wypowiedział na stołecznym Placu Sofijskim po zakończeniu soboru zjednoczeniowego, który w tym dniu obradował w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej. Głowie państwa towarzyszyli zwierzchnik nowego Kościoła metropolita Epifaniusz i osobisty przedstawiciel patriarchy Konstantynopola metropolita Galii (Francji) Emanuel, który przewodniczył posiedzeniu soboru.

“Dopiero co sobór biskupów Patriarchatu Kijowskiego, sobór i wszyscy biskupi Kościoła Autokefalicznego i grupa biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego [UKP PM] utworzyli zjednoczony Kościół ukraiński. Ten cud stał się możliwy dzięki niezachwianemu stanowisku patriarchy ekumenicznego Bartłomieja i naszego macierzystego Kościoła Konstantynopolskiego. Wykorzystał on swe niezaprzeczalne kanoniczne prawo leczenia ran, zadanych prawosławiu ukraińskiemu przez panowanie moskiewskie” – oświadczył prezydent.

Zapewnił, że nowo powstały Kościół na Ukrainie będzie służył wyłącznie interesom swego narodu, “ten Kościół będzie bez Putina i bez Cyryla“.

W dalszym ciągu swego przemówienia Poroszenko podkreślił rolę patriarchy Filareta w utworzeniu Kościoła, dodając, że “nie wymyślono jeszcze takiej miary, którą można by opisać wkład patriarchy do sprawy autokefalii Kościoła ukraińskiego”. “Byliście i pozostaniecie duchowym liderem narodu ukraińskiego” – stwierdził szef państwa.

Autokefalia dla Kościoła Prawosławnego na Ukrainie – 6 stycznia 2019

Podziękował również głowie Kościoła Autokefalicznego metropolicie Makaremu i wszystkim jego biskupom za ich “twarde stanowisko” w tej sprawie. Zwrócił się też oddzielnie do tych biskupów UKP PM, którzy “mimo nacisków, pogróżek i klątw Moskwy oraz piątej kolumny [u nas] podjęli mężnie decyzję i zjawili się na soborze”. Poroszenko zwrócił uwagę, że wybierając między Ukrainą a Rosją, postawili na Ukrainę i “gratulujemy wam tego wyboru”.

Na zakończenie mówca zapewnił, że na Ukrainie “nie było, nie ma i nie będzie Kościoła państwowego”, państwo zaś “nie będzie się mieszało w działalność Kościoła”, a to, “do jakiego kościoła chce ktoś chodzić, jest wolnym wyborem danego człowieka”.

Toruń: inauguracja duszpasterstwa ludzi mediów

sob., 15/12/2018 - 20:18
Modlitwą do św. Maksymiliana Kolbego i wspólną agapą zakończyło się pierwsze spotkanie Duszpasterstwa Pracowników Środków Społecznego Przekazu Diecezji Toruńskiej. W spotkaniu uczestniczył bp Wiesław Śmigiel.

Biskup toruński przypomniał, że głównym zadaniem dziennikarza jest przekazywanie prawdy. Zwrócił również uwagę na szanse i zagrożenia wynikające z posługiwania się współczesnymi mediami. Nawiązując do myśli wybitnego reportażysty Ryszarda Kapuścińskiego powiedział, że jeśli ktoś chce być dobrym dziennikarzem, powinien najpierw być dobrym człowiekiem.

– Powołaliśmy do istnienia diecezjalne duszpasterstwo ludzi mediów w trosce o środowisko dziennikarzy. Głównym celem tego duszpasterstwa jest budowanie wzajemnych relacji, wymiana doświadczeń i formacja duchowa – mówił biskup toruński.

– Do udziału w duszpasterstwie serdecznie zapraszamy rzeczników, redaktorów, dziennikarzy, fotoreporterów, blogerów, youtuberów i innych pracowników mediów, którzy chcieliby wzrastać duchowo i umacniać się w tej niełatwej posłudze – mówił ks. Paweł Borowski, diecezjalny duszpasterz ludzi mediów.

Duszpasterz ludzi mediów, ks. Paweł Borowski zaznaczając, że duszpasterstwo ma służyć wsparciu duchowemu, zachęcił m.in. do udziału we Mszy św. z okazji wspomnienia patrona dziennikarzy, św. Franciszka Salezego oraz przedstawił propozycje spotkań duszpasterstwa w nadchodzącym roku.

Bp Wiesław złożył wszystkim dziennikarzom świąteczne życzenia oraz wręczył upominki w postaci książek o bł. ks. Stefanie Frelichowskim, męczenniku II wojny światowej, którego 20. rocznicę beatyfikacji diecezja toruńska będzie obchodzić w nadchodzącym roku.

Ks. Paweł Borowski nawiązując do św. o. Maksymiliana Kolbego, patrona polskich dziennikarzy zachęcił zebranych do wspólnej modlitwy o wierność prawdzie i rzetelność w przekazywaniu informacji. Następni bp Śmigiel udzielił pasterskiego błogosławieństwa i wszyscy udali się na agapę.

Podczas agapy kończącej spotkanie nie zabrakło ciekawych rozmów, wymiany myśli, dzielenia się doświadczeniem i propozycjami na rozwój duszpasterstwa.

Ostrowiec Świętokrzyski: 60 – lecie posługi zasłużonego ks. Tadeusza Lutkowskiego

sob., 15/12/2018 - 19:49
Uroczystość jubileuszowa 60. rocznicy przyjęcia święceń kapłańskich przez zasłużonego dla Kościoła prałata Tadeusza Lutkowskiego, odbyła się 15 grudnia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jubilat zapamiętany został jako m.in.: budowniczy świątyni, kaplic, sal katechetycznych, Domu Parafialnego i Ośrodka Sportowego „Michael”, a także renowator kolegiaty ostrowieckiej.

W kolegiacie pw. świętego Michała Archanioła Mszy św. dziękczynnej za lata posługi księdza jubilata przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ją kapłani z jego rocznika studiów seminaryjnych, przedstawiciele Kurii Diecezjalnej i Wyższego Seminarium Duchownego, kapłani, którzy współpracowali z jubilatem na placówkach duszpasterskich oraz duszpasterze z terenu miasta.

Bp Krzysztof Nitkiewicz podczas rozpoczęcia Eucharystii zwrócił uwagę na to, że w parafii św. Michała Archanioła znajduje się swego rodzaju „plebania wielopokoleniowa”, w której mieszkają księża, od najmłodszego wyświęconego w czerwcu br., po prałata świętującego 60-lecie kapłaństwa.

– Nie wiem czy tutaj, tak jak w niektórych rodzinach, dziadkowie wychowują wnuki. Odnoszę jednak wrażenie, że każdy wie, co do niego należy, a wszyscy się rozumieją i razem dążą do tego samego celu: służyć Chrystusowi i ludziom. Kaznodzieja Domu Papieskiego o. Raniero Cantalamessa, mówi, że podziały są dopuszczalne na płaszczyźnie umysłu, w podejściu do kwestii teologicznych lub duszpasterskich. Nie ma natomiast miejsca na podziały w sercu. Powinniśmy się miłować, być jedno na wzór Trójcy Przenajświętszej. Tego życzę całej wspólnocie parafialnej i dekanatowi ostrowieckiemu – mówił ordynariusz.

Podczas homilii ks. Roman Janiec, kanclerz sandomierskiej Kurii Diecezjalnej, porównał posługę kapłańską do powołania i działalności biblijnego proroka Eliasza. – Powołanie i kapłaństwo jest jak ogień. 60 lat temu Pan Jezus rzucił taki ogień na ziemię i zapłonął on w sercu młodego Tadeusza. Wystrzelił pięknym płomieniem w dniu święceń kapłańskich. Słowo proroka ma płonąć jak pochodnia, a więc słowo kapłana ma też płonąć jak pochodnia. Od tej pochodni mają zapalać się ogniem wiary pochodnie naszych wiernych – mówił kaznodzieja.

Ksiądz kanclerz zwrócił uwagę na to, aby jubileuszowa uroczystość będzie dziękczynieniem za kapłaństwo, wezwaniem do szacunku dla kapłaństwa, wezwaniem także kapłanów, żeby w sobie samych i w braciach większych i mniejszych zobaczyli proroka Eliasza.

Ks. prał. Tadeusz Lutkowski, zwracając się do zebranych podkreślił, że każdego dnia dziękuje Panu Bogu za to, że powołał i obdarował go kapłaństwem. – Cieszę się, że doczekałem tak pięknego jubileuszu. Przez te wszystkie lata kapłaństwo było dla mnie pokorną służbą dla Chrystusa. Pracowałem w wymagających parafiach, jak choćby po męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza w Pelagowie, czy w Wierzbicy poranionej rozłamem. Jednak zawsze ufność pokładałem w Panu Jezusie. Chciałbym, o ile na to zdrowie pozwoli, służyć jak najdłużej Bogu i wiernym poprzez posługę kapłańską– podkreślał jubilat.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli ostrowieccy parlamentarzyści, przedstawiciele władz powiatowych i miejskich, parafianie oraz bliscy księdza jubilata. Liturgię swoim śpiewem wzbogacił parafialny chór „Michael”.

Ks. prał. Tadeusz Lutkowski urodził się 9 grudnia 1935 r. w Odechowcu koło Radomia. Święcenia kapłańskie przyjął 14 grudnia 1958 r. z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego. Jako wikariusz świadczył posługę kapłańską w Obrazowie (w latach 1958-61), w Ostrowcu Świętokrzyskim w parafii Najświętszego Serca Jezusowego (od 1961 do 1964 r.), w Końskich w kolegiackiej parafii św. Mikołaja (1964-73) oraz w Radomiu w parafii św. Jana (w latach 1973-76).

Po śmierci ks. Romana Kotlarza, obrońcy radomskich robotników, we wrześniu 1976 r. ks. Tadeusz Lutkowski objął po nim probostwo w Pelagowie, gdzie w ciągu dwuletniego pobytu m.in. dokończył budowę sali katechetycznej. We wrześniu 1978 r. otrzymał nominację na proboszcza parafii Wierzbica, gdzie pracował osiem lat (do sierpnia 1986 r.). W tym czasie m.in. wybudował trzy kaplice, rozpoczął budowę kościoła w Łączanach oraz powiększył i ogrodził wierzbicki cmentarz parafialny. Otrzymał godność honorowego kanonika Kapituły Katedralnej w Sandomierzu. Został również dziekanem dekanatu szydłowieckiego.

W sierpniu 1986 r. ponownie został skierowany do Ostrowca Świętokrzyskiego, obejmując funkcję proboszcza najstarszej w mieście parafii św. Michała Archanioła oraz dziekana dekanatu ostrowieckiego. W 1994 r. Ojciec Święty Jan Paweł II przyznał mu godność honorowego kapelana Jego Świątobliwości. W czerwcu 2000 r. równocześnie z podniesieniem kościoła św. Michała Archanioła do godności kolegiaty i erygowaniem Kapituły Ostrowieckiej, ks. Tadeusz Lutkowski otrzymał nominację na jej dziekana i prałata.

Przez lata kierowania parafią wybudował Dom Parafialny i Ośrodek Sportowy „Michael’”, zmienił pokrycie dachu kolegiaty, odnowił wnętrze i elewację kościoła oraz doprowadził do wybudowania pomników św. Michała i Jana Pawła II. Gorąco popierał i wspomagał ideę budowę ostrowieckiego hospicjum Dom Ulgi w Cierpieniu im. Jana Pawła II .

Koszalin: VII edycja akcji “Pusta choinka” dla dzieci zza wschodniej granicy

sob., 15/12/2018 - 19:44
Po raz siódmy koszalinianie obdarzyli prezentami najmłodszych w ramach charytatywnej akcji Caritas i Polskiego Radia Koszalin. W tym roku na kurtki, buty i czapki czeka 250 dzieci, także tych ze Wschodu. – Ta akcja pozwala tym nasyconym, którzy zgromadzili już bardzo dużo dóbr, zejść z tego pułapu i dostrzec ludzi, którzy potrzebują rzeczy podstawowych – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk podczas inauguracji “Pustej choinki”.

Caritas diecezji wraz z Polskim Radiem Koszalin po rocznej przerwie wróciły 15 grudnia do Centrum Handlowego Atrium Koszalin, by zachęcać klientów sklepów do przedświątecznego gestu na rzecz dzieci. Prezenty to nie zbytkowne gadżety, lecz potrzebna odzież zimowa, witaminy, z rzadka klocki lub lalka.

To druga edycja “Pustej choinki”, która dotrze do polskich dzieci na Wschodzie, głównie zamieszkałe w małych gospodarstwach rolnych. – Nasza Caritas zadała sobie trud, żeby odszukać takie rodziny na Ukrainie, Białorusi i Wileńszczyźnie, w czym pomogli nam pracownicy lokalnych Caritas – powiedział ks. Tomasz Roda, dyrektor CDKK.

Otwierający VII “Pustą choinkę” bp Krzysztof Włodarczyk podkreślił wartość akcji charytatywnej przeprowadzonej w centrum handlowym pełnym kupujących. – Ta akcja pozwala tym nasyconym, którzy zgromadzili już bardzo dużo dóbr, zejść z tego pułapu i dostrzec ludzi, którzy potrzebują rzeczy podstawowych – powiedział. – W dobrobycie może się komuś wydawać, że kupuje się już tylko prezenty wyszukane lub coraz bardziej zaawansowane technicznie, podczas gdy “Pusta choinka” prowokuje, by zobaczyć istniejącą jeszcze biedę, ludzi, którzy potrzebują raczej skarpetek, szalika, czegoś do zjedzenia – powiedział.

Biskup nie łudzi się, że w skali globalnej trudno zwalczyć biedę, inaczej jest jednak w skali mikro. – Tu jesteśmy w stanie czynić dobro, realnie pomóc tym ludziom – stwierdził.

Wielu darczyńcom nie trzeba tłumaczyć idei tej dorocznej akcji, ponieważ to osoby, którzy biorą w niej udział rok w rok. Tak jak pani Danuta, która jest weteranką “Pustej choinki” – bierze w niej udział 7 raz. – Przyszłam specjalnie po to – powiedziała p. Danuta, czytając informację o 4-letnim Maćku, któremu za chwilę kupi czapkę, szalik i rękawiczki. – Sprawia mi to olbrzymią przyjemność. Mam pieniądze, ale nie chcę kupować za nie tylko rzeczy dla siebie czy moich najbliższych. Nie, chcę się nimi z kimś podzielić. To pomaga mi przeżyć święta. Dzięki temu jest lepsze samopoczucie, lepszy nastrój. Zdecydowanie – dodała.

W otwarciu “Pustej choinki” wziął również udział prezydent Koszalina Piotr Jedliński wraz z małżonką. W ciągu 5 godzin akcji odbyły się występy grup muzycznych, w tym diecezjalnej diakoni muzycznej “Tyle dobrego”, pokazy grup tanecznych oraz konkursy.

Pusta Choinka to akcja, która przez pierwsze dwa lata była organizowana przez Caritas parafialne. Dopiero od 2011 roku, organizowana już wspólnie przez Caritas diecezji i PR Koszalin, nabrała rozmachu i zagościła w C.H. Atrium. Podczas poprzednich edycji “Pustej choinki” darczyńcy pomogli blisko 1,5 tys. dzieciom, a koszt zakupu prezentów szacuje się na 200 tys. zł.

Kraków: rozbłysły światełka na choince pod Oknem Papieskim

sob., 15/12/2018 - 19:04
Już po raz kolejny plac przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich rozświetliły choinkowe światełka. Uroczystemu zapaleniu lampek na blisko 20-metrowym drzewku z Nadleśnictwa Nawojowa przewodniczył abp Marek Jędraszewski.

Zgromadzonych przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich cały czas rozgrzewał śpiewem zespół „Moja Rodzina”. Zarówno dzieci, jak i dorośli byli również poruszeni przedstawieniem „Panie Jezu przyjdź”, które pokazało czego współczesnym ludziom brakuje w okresie przygotowań i samych Świąt Bożego Narodzenia.

Po koncercie i przedstawieniu na scenie pojawił się metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski, któremu towarzyszyli nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio oraz wojewoda małopolski, Piotr Ćwik. Razem z nimi do dzieci przyszedł także św. Mikołaj, który rozdał prezenty.

W słowie pasterskim skierowanym do zebranych abp Jędraszewski zwrócił uwagę, że choinka wskazuje na życie. – W zbliżające się Boże Narodzenie to Chrystus przychodzi do nas, by obdarzyć nas życiem wiecznym. Cieszymy się, że ta choinka jest z nami, gdyż jest wyrazem radości z tego, że Syn Boży stał się człowiekiem i ciągle chce nam wszystkim błogosławić – powiedział, zachęcając jednocześnie, by wykorzystać jeszcze kilka najbliższych dni, by dobrze przygotować serca na świąteczny czas.

Spotkanie przy choince na placu przed Pałacem Arcybiskupów w Krakowie jest okazją do wspólnego oczekiwania na przyjście Chrystusa i nawiązaniem do tradycji świątecznego drzewka na Placu św. Piotra w Rzymie, które stawiano tam dla papieża Jana Pawła II od 1982 r. Na tegoroczną, najsłynniejszą w Krakowie choinkę, nawojowscy leśnicy wybrali jodłę o pięknej i rozbudowanej koronie z Nadleśnictwa Nawojowa.