Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 58 min. temu

Polacy nie widzą potrzeby wspierania osób LGBT

pt., 17/05/2019 - 02:57
Według większości Polaków, wspieranie gejów, lesbijek i osób transpłciowych poprzez wprowadzanie jakichś konkretnych rozwiązań nie jest potrzebne (64%). Polacy w większości popierają edukację seksualną dzieci i młodzieży w szkołach, ale mniej akceptują wprowadzenie do szkół tematyki LGBT – wynika z najnowszego badania CBOS dotyczącego tzw. warszawskiej karty LGBT. Badanie przeprowadzono w dniach 4–11 kwietnia na liczącej 1064-osobowej grupie dorosłych mieszkańców Polski.

W lutym br. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał deklarację pod nazwą „Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+” w skrócie zwaną kartą LGBT+. Podpisanie karty było wydarzeniem o charakterze lokalnym, ale zostało szeroko skomentowane w mediach ogólnopolskich.

Karta spotkała się z reakcją dwóch samorządów lokalnych oddalonych o setki kilometrów od stolicy. Rada powiatu w Świdniku przyjęła dokument „Powiat świdnicki wolny od ideologii LGBT”, a z inicjatywy radnych Lubelszczyzny powstała deklaracja „Samorząd wolny od ideologii LGBT”.

CBOS uznał, że podpisanie karty LGBT+ w Warszawie zyskało rangę ogólnokrajową, a w związku z tym zasadne było sprawdzenie, jaki stosunek do tego wydarzenia – niezależnie od miejsca swojego zamieszkania – mają dorośli Polacy. Ulokowano też opinię o karcie w nieco szerszym kontekście stosunku Polaków do edukacji seksualnej.

Obszary, w których karta postuluje zmiany, to bezpieczeństwo, edukacja, kultura, sport, praca i administracja. Największe emocje społeczne wzbudziły zapisy zawarte w punkcie II deklaracji pt. „Edukacja”, gdzie zapowiada się „wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”. W ten sposób karta zaogniła dyskurs wokół edukacji seksualnej w polskich szkołach, wzbudzając nową polemikę wokół starego tematu.

Stosunek do wspierania osób LGBT

CBOS zapytał, czy ankietowani widzą potrzebę wprowadzania w kraju mechanizmów wspierających mniejszość LGBT+. Jakie jest społeczne poparcie dla prowadzenia polityki antydyskryminacyjnej
wobec tego środowiska?

Polacy w większości nie widzą takiej potrzeby. Niespełna jedna czwarta badanych (23%) jest zdania, że należy wprowadzać jakieś rozwiązania wspierające LGBT+, w tym niewielki odsetek respondentów wypowiada się w tej sprawie: zdecydowanie tak (5%), a większy: raczej tak (18%). Dominuje przekonanie, że wspieranie gejów, lesbijek i osób transpłciowych nie jest potrzebne (64%), przy czym 33% badanych jest przekonanych, że zdecydowanie nie ma takiej potrzeby, a niemal tyle samo (31%) – że raczej nie ma takiej potrzeby.

Nadużycia seksualne Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Wśród osób określających się jako niechętne i ambiwalentne wobec gejów i lesbijek odpowiednio 83% i 69% jest przeciwne ich wsparciu. Natomiast badani o postawie akceptującej nie popierają rozwiązań antydyskryminacyjnych na poziomie 29%.

Wprowadzaniu rozwiązań antydyskryminacyjnych nie sprzyjają również: prawicowe poglądy polityczne (79%) i częste uczestnictwo w praktykach religijnych (77%), wiek (im wyższy, tym więcej
przeciwników wsparcia), zamieszkiwanie na wsiach i w miastach do 100 tys. mieszkańców (66–67%) oraz wykształcenie zawodowe (76%). Więcej przeciwników wsparcia jest również wśród mężczyzn
(73%) niż wśród kobiet (57%).

Reakcje na wprowadzenie karty LGBT

Mimo że podpisanie warszawskiej karty LGBT odbiło się w naszym społeczeństwie dość szerokim echem, jej treść na ogół nie jest dobrze znana. Osoby, które słyszały o podpisaniu karty, w większości znają ją tylko ze słyszenia (58%). Wielu badanych przyznaje, że nie czytało dokumentu i nie zna jego zapisów (36%). Ci, którzy przeczytali kartę, należą do mniejszości (6%).

Ponad jedna piąta (21%) badanych świadomych podpisania karty ocenia wydarzenie pozytywnie, w tym znikomy odsetek bardzo dobrze (3%), a więcej osób – raczej dobrze (18%). Dominują oceny negatywne – zdecydowanie złe (31%) i raczej złe (22%). Przeszło co czwarty Polak nie potrafi odnieść się do tego faktu (27%).

Opinie o edukacji seksualnej dzieci i młodzieży

Przyczyną kontrowersji są takie kwestie, jak m.in. to, czy edukować seksualnie, w jakim zakresie, jakie mogą być tego skutki, kiedy zacząć i kto powinien się tym zająć. Różne środowiska prezentują odmienne stanowiska – od ultrakonserwatywnych po ultraliberalne, starając się narzucić innym swój punkt widzenia. A jakie w tej kwestii jest zdanie ogółu społeczeństwa?

Z opinią o demoralizującym wpływie edukacji seksualnej zgadza się w większym lub mniejszym stopniu 19% badanych – informuje CBOS, dodając, że są to prawdopodobnie przeciwnicy jakiejkolwiek edukacji w tym kierunku. Według badania CBOS, większość Polaków (łącznie 74%) jest jednak innego zdania.

Ocenianie edukacji seksualnej jako demoralizującej jest charakterystyczne w większym stopniu dla ludzi powyżej 65. roku życia (33%), uczestniczących w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu (31%), z wykształceniem podstawowym (28%), zwolenników prawicy (27%), mieszkańców wsi i miast do 100 tys. mieszkańców.

Podobny odsetek badanych (łącznie 19%) jest zdania, że edukacja seksualna rozbudza w dzieciach zainteresowanie seksem i wpływa na wiek inicjacji. Są to osoby, które zgodziły się (w mniejszym lub większym stopniu) z opinią, że „im później zacznie się mówić dzieciom o seksie, tym później rozpoczną życie seksualne”. Nie dostrzega tej zależności łącznie 70% Polaków.

Polacy, którzy uważają, że edukacja seksualna może być demoralizująca, a jej opóźnianie spowoduje odroczenie inicjacji seksualnej, znajdują się w mniejszości. Czy wobec tego im wcześniej zacznie się mówić dzieciom o seksie, tym lepiej będą one przygotowane na rozpoczęcie życia seksualnego? W tej kwestii opinie badanych są podzielone. Prawie tyle samo osób przychyla się do powyższego stwierdzenia (45%), co jest przeciwnego zdania (47%). Kontrowersje dotyczą przede wszystkim tego, co oznacza „wcześnie”, czyli kiedy należy rozpocząć edukację seksualną.

Niewielu Polaków jest zdania, że edukację seksualną należy rozpoczynać już w wieku przedszkolnym (3%) czy wczesnoszkolnym, tzn. w klasach 1–3 szkoły podstawowej (4%). Podobnie niewielu ankietowanych uważa, że dobry moment na rozpoczęcie nauki o seksualności człowieka to wiek, w którym trafia się do szkoły średniej lub jeszcze później (łącznie 7%).

Większość badanych uznaje, że dzieci powinny się zapoznawać z seksualnością człowieka między 10. a 14. rokiem życia, przy czym 41% uważa, że najlepiej, jeśli będzie to wiek 10–12 lat odpowiadający klasie 4–6 szkoły podstawowej, a 45%, że lepszy jest wiek starszy: 13–14 lat odpowiadający klasie 7–8.

Faktyczne i postulowane źródła edukacji seksualnej

Skąd dorośli Polacy czerpali więdzę o seksualności człowieka? Głównym źródłem wiedzy na ten temat byli rodzice (49%), szkoła (43%) oraz w niewiele mniejszym stopniu grupa rówieśnicza – koledzy, koleżanki, przyjaciele (39%). Wyniki te są jednak zróżnicowane pokoleniowo. Dane pokazują, jak w ostatnich kilkudziesięciu latach w zakresie edukacji seksualnej wzrosła rola rodziców i przede wszystkim szkoły.

Wśród ludzi najmłodszych (18–24 lata), odsetek osób czerpiących wiedzę o seksualności człowieka w domu rodzinnym wynosi 60%, zaś w szkole 62%. Dla porównania odsetki te w przypadku ludzi 65-letnich i starszych wynoszą odpowiednio 47% i 20%. Zmiany między pokoleniami nie dotyczyły natomiast znaczenia w edukacji seksualnej grupy rówieśniczej – w każdym czasie i pokoleniu stanowi ona jedno z trzech głównych źródeł wiedzy na temat seksu.

Niemal co dziesiąty młody Polak (18–34 lata) przyznaje się do „edukowania” za pomocą pornografii.

Z jakich źródeł powinny czerpać swoją wiedzę o seksie dzieci i młodzież? Większość Polaków uważa, że młodzi ludzie powinni się uczyć przede wszystkim od swoich rodziców (87%) oraz w szkole (75%), a także od specjalistów spoza szkoły, np. seksuologów, lekarzy, psychologów (51%). Blisko co trzeci respondent wskazuje takie źródła wiedzy jak książki, czasopisma, filmy i strony internetowe o charakterze edukacyjnym i informacyjnym (31%).

Ponadto CBOS zapytał, czy przekazywanie w szkole dzieciom wiedzy o życiu seksualnym człowieka jest potrzebne, czy też nie. Zdecydowana większość Polaków (łącznie 84%) uważa, że jest ono potrzebne. Przeciw opowiada się 12%, a 5% nie ma zdania w tej kwestii.

Mniej – bo nieco ponad połowa – Polaków (łącznie 53%) uważa, że wprowadzenie na zajęcia z edukacji seksualnej tematyki dyskryminacji ze względu na orientację jest potrzebne. Nie zgadza się z tym łącznie 35% badanych, a 12% nie ma na ten temat zdania.

Bardzo podobne wyniki uzyskaliśmy, stawiając pytanie o potrzebę wprowadzenia do szkół problematyki zgodności lub jej braku między płcią biologiczną a psychiczną. Za tym rozwiązaniem opowiada się połowa ankietowanych (łącznie 50%), przeciw jest łącznie 33%, zaś 17% nie ma zdania.

“Widać, że chociaż Polacy w większości popierają edukację seksualną dzieci i młodzieży w szkołach, to w mniejszym stopniu akceptują wprowadzenie do szkół tematyki związanej z LGBT+” – napisała w komunikacie Ilona Kawalec z CBOS, autorka opracowania.

Bp. Suski reaguje na zarzut tuszowania pedofilii

pt., 17/05/2019 - 02:56
“Przypadek Pawła K. nigdy nie był zgłaszany władzy diecezjalnej i nie dotyczy on diecezji toruńskiej. Natomiast w dwóch pozostałych przypadkach, bezpośrednio po ich formalnym zgłoszeniu, zastosowano w pełni obowiązujące wówczas procedury kościelne i przepisy prawa państwowego. Zarzuty stawiane byłemu biskupowi diecezji toruńskiej w sprawie tuszowania przestępstw pedofilii są bezpodstawne i naruszają jego dobra osobiste – brzmi przesłane KAI oświadczenie bp. Andrzeja Suskiego. Jest ono odpowiedzią na zarzuty postawione mu w liście otwartym Toruńskiego Strajku Kobiet oraz Stowarzyszenia Polska Laicka, dotyczące rzekomego ukrywania czynów pedofilskich trzech księży diecezji toruńskiej.

Poniżej tekst oświadczenia:

Oświadczenie Biskupa Seniora Andrzeja Suskiego

Biskup Andrzej Suski odrzuca zarzuty postawione mu w liście otwartym Toruńskiego Strajku Kobiet oraz przez p. Arkadiusza Brudzińskiego ze Stowarzyszenia Polska Laicka, dotyczące rzekomego ukrywania czynów pedofilskich trzech księży diecezji toruńskiej: Pawła K., Andrzeja S., Jarosława P.

Przypadek Pawła K. nigdy nie był zgłaszany władzy diecezjalnej i nie dotyczy on diecezji toruńskiej. Natomiast w dwóch pozostałych przypadkach, bezpośrednio po ich formalnym zgłoszeniu, zastosowano w pełni obowiązujące wówczas procedury kościelne i przepisy prawa państwowego. Na czas postępowania wyjaśniającego obydwaj duchowni zostali pozbawieni swoich stanowisk duszpasterskich. Trybunał diecezjalny przeprowadził postępowania wyjaśniające, a dokumentacja została przesłana do Stolicy Apostolskiej. Ofiary przestępstw zostały pouczone o ich prawie do zgłoszenia sprawy w prokuraturze państwowej. W rezultacie tych działań jeden z duchownych został wydalony ze stanu duchownego dekretem potwierdzonym przez Stolicę Apostolską, drugi został suspendowany po prawomocnym wyroku sądowym, czyli nałożono na niego karę zakazującą wykonywania jakichkolwiek czynności kapłańskich. Obecnie odbywa karę więzienia.

Nie jest prawdą również to, że bp Andrzej Suski „nigdy nie zainteresował się losem ofiar, nie zadeklarował pomocy”. Kuria dysponuje potwierdzeniami opłat za terapię psychologiczną, udzielaną tak długo jak była ona potrzebna.

Nadużycia seksualne Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Zarzuty stawiane byłemu biskupowi diecezji toruńskiej w sprawie tuszowania przestępstw pedofilii są bezpodstawne i naruszają jego dobra osobiste.

Ponadto oskarżenia byłego księdza Andrzeja Srebrzyńskiego względem biskupa Suskiego, w liście skierowanym do „Gazety Pomorskiej”, są bezpodstawne i kłamliwe.

Ks. Paweł Borowski

Rzecznik Kurii Diecezjalnej Toruńskiej

Toruń, 16.05.2019 r.

Bp Muskus: pragnę, by Kościół w Polsce miał twarz Jeana Vaniera

pt., 17/05/2019 - 02:36
Bardzo pragnę, by Kościół w Polsce miał twarz Jeana Vaniera – mówił w Klikuszowej bp Damian Muskus OFM do młodych, którym udzielił sakramentu bierzmowania. W dniu pogrzebu Jeana Vanier opowiedział młodzieży o twórcy wspólnot „Arka” i „Wiara i Światło”.

W homilii bp Muskus tłumaczył młodym, że Jean Vanier upomniał się o słabych, odrzuconych przez społeczeństwo i pogardzanych z powodu niepełnosprawności. „Pokazał, że osoby niepełnosprawne mają czułe i wrażliwe serca, potrafią bezinteresownie kochać. Mimo swojego cierpienia, fizycznego i duchowego, potrafią też cieszyć się życiem i dają radość innym” – opowiadał.

Dodał, że twórca wspólnot z osobami niepełnosprawnymi uczył, by nie patrzeć z góry na słabszych od nas. Mówił, że wielu młodych związało się z „Arką” i „Wiarą i Światłem” jako wolontariusze. „Gdybyście ich zapytali, czy warto, odpowiedzieliby, że osoby niepełnosprawne są najwierniejszymi przyjaciółmi, a kontakt z nimi zmienił ich życie na lepsze. W tych wspólnotach nikt nie udaje przed innymi, nie musi zgrywać twardziela, bo wie, że jest kochany i akceptowany taki, jaki jest” – przekonywał młodych hierarcha.

Według niego, przyjmującej sakrament bierzmowania młodzieży Jean Vanier ma do przekazania również to, że świętość jest możliwa, że to droga dostępna dla każdego, kto zaufa Panu. „Uczy też, że najważniejsze rzeczy dzieją się po cichu. On nie potrzebował medialnego rozgłosu, by stworzyć dzieło, które promieniuje na cały świat” – mówił krakowski biskup pomocniczy.

Na koniec hierarcha wyraził pragnienie, by Kościół w Polsce miał twarz Jeana Vaniera. „Marzę o Kościele, który przygarnia i pociesza opuszczonych, bezbronnych, niekochanych i płaczących. Chciałbym, aby nasz Kościół był pełen świętych ludzi, to znaczy takich, którzy mają serce i potrafią kochać, wrażliwych, ludzkich i prawych. Takich, którzy otrzymali Ducha, dzięki któremu pokonują swój lęk i otwierają się na innych” – podsumował.

Założyciel wspólnot „L’Arche” (Arka) i ruchu „Wiara i Światło”, znany filozof, pisarz, przyjaciel osób niepełnosprawnych, jeden z najbardziej znanych współczesnych świadków Chrystusa, zmarł 7 maja w wieku 90 lat. Jego pogrzeb odbył się w czwartek w Trosly-Breuil koło Compiègne w północnej Francji.

Abp Szal w miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli: cud naszego zjednoczenia jest możliwy

pt., 17/05/2019 - 02:36
– Czasem się mówi, że to niemożliwe, żebyśmy się zjednoczyli. Ale cuda się dzieją – mówił abp Adam Szal w Strachocinie na Podkarpaciu. W czwartek 16 maja, w liturgiczne wspomnienie św. Andrzeja Boboli, wierni zgromadzili się na tzw. Bobolówce, gdzie znajdował się dom rodzinny patrona Polski. Mszy św. przewodniczył bp Jan Ozga z Kamerunu, a metropolita przemyski wygłosił homilię.

Abp Adam Szal wskazywał, że zadaniem chrześcijanina jest budowanie jedności. Zaznaczył, że fundamentalną jest jedność z Panem Bogiem, która odznacza się pogłębiającą się, ufną i bezkompromisową wiarą. Jak podkreślił, wiara bez uczynków jest martwa, dlatego życie chrześcijanina powinno charakteryzować się modlitwą i dobrymi uczynkami.

Na tej jedności – jak mówił kaznodzieja – należy budować jedność między ludźmi poprzez miłość i życzliwość. Hierarcha zachęcał do modlitwy i starań, aby „duch jedności wrócił między nas: do naszych rodzin, do naszych zakładów pracy, do naszych szkół, do naszych parafii i do naszej ojczyzny”. – Jesteśmy przecież świadkami bezprzykładnego ataku na rodzinę, na Kościół, na szkołę. Jakby ktoś odgórnie zamierzał rozbić nas wewnętrznie i między sobą, abyśmy byli skłóceni i podzieleni. Bo z podzielonym narodem bardzo łatwo walczyć, bardzo łatwo go zniszczyć i nim manipulować. Bardzo łatwo jest uzależnić takie społeczeństwo od kogoś – mówił.

– Dlatego Kościół przypomina przykazanie miłości i wzywa do jedności ponad podziałami i nieporozumieniami, których jest za dużo w naszej ojczyźnie. Trzeba to niwelować, zaczynając od siebie, od własnej rodziny – wskazywał abp Szal.

Metropolita przemyski podkreślił, że św. Andrzej Bobola wzywa nas do jedności. Zachęcał, aby zacząć od własnych rodzin, od troski o jedność w rodzinie, by dzieci budowały się przykładem małżonków, dziadków i sąsiadów.
Przypomniał, że po śmierci Jana Pawła II wśród Polaków zapanowała wielka jedność ponad wszelkimi podziałami. Podobnie było po katastrofie smoleńskiej. – Szkoda, że na tak krótko – skonkludował.

Trzecią płaszczyzną jedności, o której mówił kaznodzieja, jest jedność codziennego życia z wyznawaną wiarą i poglądami, „aby nie było schizofrenii, polegającej na tym, że co innego myślimy, co innego mówimy”. – Co innego mówimy w jednym gronie, co innego w innej sytuacji. Trzeba, byśmy byli przejrzystymi – powiedział.

Abp Szal zwrócił uwagę, że za brakiem jedności zawsze stoi grzech, egoizm, pożądliwość. Potrzebne są natomiast: wrażliwość, dobro i opanowanie.

Metropolita przemyski mówił, że św. Andrzej Bobola jest patronem, który naprawdę pomaga i zachęcał, aby prosić go o pomoc. – Czasem się mówi, że to niemożliwe, żebyśmy się zjednoczyli. Ale cuda dzieją się przy wsparciu naszych świętych i błogosławionych. Ufajmy, że św. Andrzej nam pomoże, by zjednoczyć się z Panem Bogiem, między sobą i w sobie samych – zachęcał.

Uroczystości w Strachocinie rozpoczęły się na tzw. Bobolówce, czyli miejscu, gdzie znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja Boboli. Mszy św. przewodniczył bp Jan Ozga, od 1997 r. ordynariusz diecezji Doumé-Abong’ Mbang w Kamerunie. Pochodzi on z Woli Raniżowskiej i w 1981 r. został wyświęcony na kapłana diecezji przemyskiej. Obecnie miejscowość ta znajduje się w diecezji rzeszowskiej.

Po Mszy św. wyruszyła procesja z relikwiami świętego do kościoła parafialnego, który jest Sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

Św. Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Wstąpił do jezuitów, w 1622 roku przyjął święcenia kapłańskie. Podejmował szczególne wysiłki na rzecz pojednania prawosławnych z katolikami.

W maju 1657 roku Kozacy napadli na Janów Poleski i dokonali rzezi wśród katolików i Żydów. Andrzeja Bobolę pochwycili w pobliskiej wiosce. Został bestialsko okaleczony, a następnie zamordowany.
Św. Andrzej Bobola jest współpatronem Polski, w archidiecezji przemyskiej patronuje ponadto Akcji Katolickiej.

Warszawa: Kościół wobec kryzysu ekologicznego

pt., 17/05/2019 - 02:36
Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie odbyła się dziś międzynarodowa konferencja pt. “Kościół wobec kryzysu ekologicznego. W 30. rocznicę Listu Pasterskiego Episkopatu Polski nt. ochrony środowiska”. Została objęta patronatem honorowym ministra środowiska Henryka Kowalczyka oraz abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Uczestnicy ogłosili apel chrześcijan i ludzi dobrej woli w Polsce o poszanowanie dzieła stworzenia.

Konferencja była okazją do wymiany doświadczeń polskich i zagranicznych ekologów chrześcijańskich. Wśród prelegentów zagranicznych był ks. prof. Joshtrom Kureethadam SDB, koordynator sekcji “Ekologia i Stworzenie” w watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Doświadczeniami na polu działalności ekologicznej podzieliła się także Cecilia Dall’Oglio – koordynatorka europejskich projektów Światowego Ruchu Katolików na rzecz Środowiska oraz Państwo Emilia i Elgars Felcis – eksperci ekologiczni diecezji ryskiej z Łotwy.

Polskich ekologów chrześcijańskich reprezentował o. Stanisław Jaromi OFM Conv., przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu, ks. Andrzej Lubowicki, asystent generalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i ks. Witold Kania, ekspert ekologiczny diecezji katowickiej.

W konferencji czynny udział wziął także wiceprezes NFOŚiGW – Artur Michalski, który przedstawił tematykę wykorzystywania przez podmioty religijne dotacji na cele prośrodowiskowe. Jednym z prelegentów był także ks. Ryszard Sadowski SDB, kierownik Zakładu Ekofilozofii w Instytucie Ekologii i Bioetyki UKSW, który był jednocześnie pomysłodawcą i głównym organizatorem konferencji.

Przedstawione referaty sprowokowały twórczą dyskusję oraz przyczyniły się do podjęcia wspólnej decyzji o integracji działań chrześcijańskich ekologów w Polsce.

Do wymienionych wyżej chrześcijańskich organizacji ekologicznych dołączyła także wspólnota “Laudato si'” z Caritas Polska, która od pewnego czasu intensyfikuje działalność na polu środowiskowym.

Konferencja zakończyła się przyjęciem przez aklamację apelu chrześcijan i ludzi dobrej woli w Polsce o poszanowanie dzieła stworzenia. W odezwie tej zebrani na konferencji chrześcijanie oraz ludzie niewierzący, świadomi dzielących ich różnic, zaapelowali o wspólną troskę o kondycję naszej planety. Konferencja pokazała, że chrześcijaństwo dostarcza wielu motywacji religijnych do odpowiedzialnej troski o dziedzictwo, jakie pozostawił Stwórca człowiekowi. Stała się także inspiracją do podjęcia działań na rzecz przyrody. Organizatorzy liczą, że efektem tej konferencji będzie ożywienie świadomości ekologicznej polskich katolików, którzy w myśl przesłania papieża Franciszka będą z większym zapałem troszczyć się zarówno o człowieka ubogiego, jak i otaczający nas świat przyrody.

Publikujemy treść apelu:

APEL CHRZEŚCIJAN I LUDZI DOBREJ WOLI W POLSCE O POSZANOWANIE DZIEŁA STWORZENIA

Zebrani w dniu 16 maja 2019 r. na konferencji pt. “Kościół wobec kryzysu ekologicznego”, zorganizowanej z okazji 30. rocznicy wydania przez Konferencję Episkopatu Polski listu pasterskiego na temat ochrony środowiska, zabieramy głos w imieniu reprezentowanych przez nas środowisk intelektualistów, przedsiębiorców, organizacji pozarządowych, administracji rządowej i samorządowej, mediów, wspólnot religijnych oraz uczniów i studentów. Świadomi wyzwań, przed którymi staje dziś ludzkość, jesteśmy przekonani o konieczności połączenia wysiłków wszystkich ludzi na rzecz troski o Ziemię – bezpieczne miejsce życia obecnych i przyszłych pokoleń.

My chrześcijanie oraz ludzie dobrej woli, świadomi ciążącej na nas odpowiedzialności, zwracamy się do tych, którzy z racji pełnionych funkcji są odpowiedzialni za stan środowiska oraz do tych, którym leży na sercu pomyślność wszystkich członków ziemskiej wspólnoty życia o podjęcie konkretnych działań w celu ochrony ziemskiego dziedzictwa. Świadomi różnic, jakie nas dzielą, podejmujemy jednak wspólny apel o zaangażowanie na rzecz troski o otaczający nas świat. Jako chrześcijanie podzielamy wiele motywacji naszych niewierzących sióstr i braci w trosce o przyrodę ze względu na nią samą oraz ze względu na drugiego człowieka. Nasze motywacje sięgają jednak także wiary, która każe nam odpowiedzialnie zarządzać dziedzictwem powierzonym nam przez Stwórcę. Wprawdzie Bóg wyróżnił człowieka spośród wszystkich stworzeń i pozwolił mu «czynić sobie ziemię poddaną» oraz panować «nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi» (Rdz 1,28), to przecież jednocześnie obarczył go odpowiedzialnością za powierzone mu dziedzictwo (Rdz 2,15). Potwierdził to zawierając przymierze nie tylko z człowiekiem, ale ze wszystkimi innymi istotami żywymi (Rdz 9,9-10). Ostatecznie Stwórca nie pozostawił wątpliwości, że Ziemia jest Jego własnością, człowiek jest zaś jedynie jej zarządcą (1Krn 29,11). Jeżeli nie będzie się o nią troszczył, to spotka go za to nieuchronna kara (Ap 11,18). Ponadto Bóg, zapowiadając czasy mesjańskie zapewnił, że zawrze wówczas kolejne przymierze z całym stworzeniem (Oz 2,20) i przywróci pierwotną harmonię człowieka z przyrodą (Iz 11,6-9).

My, chrześcijanie świadomi tego, że sama przyroda oddaje cześć Stwórcy (Ps 148; Dn 3,57-81) i nas zachęca do tego samego (Syr 43,11) odczuwamy wielką odpowiedzialność za otaczający nas świat. Jednocześnie jesteśmy świadomi, że często wykraczamy przeciw nakazom Stwórcy, nie okazując przyrodzie należytego szacunku oraz korzystając z niej w sposób egoistyczny i nieodpowiedzialny, co sprawia, że stworzenie wciąż jęczy i wzdycha (Rz 8,22). W nawiązaniu do tego papież Franciszek mówi, że «zbrodnia przeciw naturze jest zbrodnią przeciw nam samym i grzechem przeciw Bogu» (Laudato si’: nr 8). Chrześcijanie są zatem zobowiązani do ekologicznego nawrócenia, które przejawia się w zerwaniu z grzechem wobec przyrody (Laudato si’: nr 216-221).

Mamy też świadomość, że prawo ochrony przyrody, by było wystarczająco skuteczne, powinno być wzmacniane działaniami wynikającymi z pobudek religijnych. Jesteśmy przekonani, że działania takie pozytywnie wpłyną na przezwyciężanie kryzysu ekologicznego. Dlatego zwracamy się do naszych sióstr i braci chrześcijan oraz wszystkich ludzi dobrej woli o podjęcie indywidualnych i wspólnych działań, które będą zmierzały do ochrony klimatu, oszczędności zasobów naturalnych, niemarnotrawienia żywności, nieśmiecenia, odpowiedzialnej konsumpcji, troski o zieleń wokół naszych domów, szacunku dla zwierząt, preferencji transportu publicznego i innych form redukcji zanieczyszczeń oraz negatywnego wpływu człowieka na środowisko, a także do troski o najbardziej potrzebujących, którymi są nie tylko dziś żyjący ludzie i pozostałe istoty żywe, ale także przyszli mieszkańcy Ziemi. Jednocześnie podzielamy optymizm papieża Franciszka, że z pomocą Stwórcy człowiek zdolny jest do przezwyciężania własnego egoizmu i do budowania bardziej sprawiedliwego świata, który będzie bezpiecznym domem całego stworzenia.

Sygnatariusze niniejszego Apelu zachęcają do podjęcia debaty nad praktycznymi sposobami wprowadzenia w życie zawartego w nim przesłania oraz do upowszechniania jego treści w różnych środowiskach.

Warszawa: Zjazd Diecezjalnych Duszpasterzy Młodzieży i Diecezjalnych Koordynatorów ŚDM

pt., 17/05/2019 - 02:35
ŚDM, Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny oraz Spotkanie na Lednicy – to główne tematy Zjazdu Diecezjalnych Duszpasterzy Młodzieży i Diecezjalnych Koordynatorów ŚDM, który odbył się w Warszawie. Rozmawiano również na temat Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży, które odbędzie się w listopadzie, a także najbliższego Europejskiego Spotkania Młodzieży Taize. Obradami kierował bp Marek Solarczyk, Przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

Podsumowano ostatnie spotkanie z Ojcem Świętym w Panamie. Wielu duszpasterzy zwracało miedzy innymi uwagę na wartość przygotowania formacyjnego młodych, którzy wyjeżdżają na ŚDM. “Doświadczenie pokazuje, że ci, którzy uczestniczyli w spotkaniach, w czasie których mieli okazję pogłębić swoją wiedzę i wiarę, dużo więcej wynieśli ze spotkań z Ojcem Świętym, dużo głębiej je przeżyli” – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Mówiąc o przygotowaniach do ŚDM w Lizbonie przyznał, że jeszcze nie ma konkretnych informacji, jeśli chodzi o sam temat czy dane logistyczne. “Z uwagi bliskość i mniejsze koszta, na pewno zgłosi się zdecydowanie więcej młodych niż w latach ubiegłych. Skoro w Panamie było ok. 4 tys. 200 młodych Polaków, to w Portugalii możemy się spodziewać dwa, a nawet trzy razy tyle osób z naszego kraju. Trzeba zatem dobrze to przygotować, dlatego już teraz trzeba będzie rozpocząć przygotowania” – powiedział przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

Wspomniał, że okazją do dziękczynienia Bogu za dar ŚDM w Panamie będzie tegoroczne spotkanie na Polach Lednickich. W programie przewidziany jest specjalny czas na świadectwa młodych, którzy brali udział w spotkaniu z Ojcem Świętym. “Zaprosiliśmy także uczestników ŚDM, by przybyli w koszulkach oraz z pleckami, które były w pakiecie pielgrzyma. Przekażemy również dary z Panamy tym, którzy tworzą całe dzieło lednickie. Wśród nich będzie między innymi ornat oraz sam pakiet pielgrzyma” – zapowiedział bp Solarczyk.

Na temat Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, który decyzją papież Franciszka zapowiedziany jest na październik, mówił ks. Maciej Będziński, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieł Rozkrzewiania Wiary.

– Będzie to doskonała okazja do obudzenia w młodych jeszcze większej otwartości na dzielenie się swoją wiarą z innymi – powiedział bp Solarczyk.

W diecezji tarnowskiej, znanej z największej liczby kapłanów i osób konsekrowanych i świeckich posyłanych na misje, stworzono już plan działania.

– Dostrzegając wśród młodych ludzi wielkie pragnie niesienia innym bezinteresownej pomocy, będziemy chcieli pokazać im konkretne osoby, które od wielu lat służą na misjach. Wielu młodych studiuje w Krakowie, gdzie jest sporo ruchów i stowarzyszeń promujących działania misyjne, nie mówiąc już o prężnie działającym wolontariacie misyjnym w naszej diecezji. Planujemy zatem dotrzeć do nich nie tylko z informacjami – gdzie i jak mogą się zaangażować, ale także jak umisyjniać to co już tworzą, czy w czym funkcjonują – zapowiedział ks. Marcin Baran, diecezjalny duszpasterz młodzieży w Tarnowie.

W czasie spotkania rozmawiano również o przygotowaniach do Europejskiego Spotkania Młodzieży Taize, które w tym roku odbędzie się we Wrocławiu, oraz o Krajowym Forum Duszpasterstwa Młodzieży, które odbędzie się w dniach 8-10 listopadzie w Turnie w diecezji radomskiej. Tematem zjazdu będzie posynodalna adhortacja papieża „Christus vivit”.

– Dla nas duszpasterzy młodzieży niezwykle ważny jest siódmy rozdział tego dokumentu, który mówi bezpośrednio o naszej posłudze. W związku z tym poprosiłem kapłanów, by bliżej przyjrzeli się temu, jak wygląda forma duszpasterstwa w ich diecezjach, jakie inicjatywy są podejmowane, które cieszą się największym zainteresowaniem młodych, czy poza doraźnymi eventami są propozycje, gdzie można pogłębić swoją formację duchową i osobową – powiedział bp Solarczyk.

Warszawa: generał jezuitów w sanktuarium św. Andrzeja Boboli

pt., 17/05/2019 - 02:35
Z okazji przypadającej dziś uroczystości św. Andrzeja Boboli, patrona Polski, w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie kard. Kazimierz Nycz celebrował Mszę odpustową, w czasie której homilię wygłosił przełożony generalny jezuitów o. Arturo Sosa SJ.

Uroczystą Mszę wraz z metropolitą warszawskim celebrowali: bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Piotr Jarecki i licznie zebrani kapłani.

– Kiedy modliłem się na jego grobie, jasno uświadomiłem sobie, że dane mi jest być przełożonym moich współbraci, którzy swoje świadectwo wierności Chrystusowi przypieczętowali krwią nieomal we wszystkich krajach w których przyszło im pracować – powiedział o. Sosa, wspominając swoją wizytę w Homs w Syrii, w piątą rocznicę męczeńskiej śmierci o. Fransa van der Lugta SJ, który blisko 50 lat swego życia poświęcił syryjskim chrześcijanom i muzułmanom. – Dzisiaj również spotykamy się przy relikwiach świętego męczennika, Andrzeja Boboli tu w Warszawie. Choć żył on w innych czasach, to przecież wtedy i dzisiaj przelana krew jest ostatecznym, najmocniejszym i najbardziej wiarygodnym czynem i słowem, które nie przestają przemawiać do każdego pokolenia – dodał.

– Ale jak uwierzyć w miłość Boga, kiedy patrzy się na tak zmaltretowane ciało męczennika Andrzeja? Jak miał uwierzyć w tę miłość o. Frans van der Lugt, kiedy widział wycelowaną w siebie broń? Jak my możemy mówić o miłości Boga, wiedząc, że Morze Śródziemne to dziś cmentarzysko dziesiątek tysięcy ludzi uciekających przed głodem, prześladowaniami i wojną? Jak mogą uwierzyć miłości Chrystusa ludzie, którzy wyłowieni z morza, błąkają się od portu do portu, taktowani jak agresorzy? Wreszcie, jak ludzie nieznający Chrystusa, mają uwierzyć w Jego miłość, widząc, że my, Jego wyznawcy, żyjemy czasem tak, jakby Boga nie było. Takie pytania nasuwają mi się zawsze, kiedy modlę się przy relikwiach moich współbraci męczenników – mówił generał jezuitów.

Wskazał, że to dylematy od zawsze towarzyszące chrześcijanom: „Z podobnymi borykali się również ludzie w czasach św. Andrzeja Boboli. Równie trudno było uwierzyć w miłość Boga tym, którzy w imię Chrystusa, wzajemnie się prześladowali i zabijali. Być może takie wątpliwości pojawiały się też w duszy św. Andrzeja Boboli. Żył on w czasach krwawych konfliktów religijnych, politycznych i narodowościowych. Wtedy jeszcze nie do pomyślenia była jakakolwiek forma dialogu i to wszystko, co dopiero parę wieków później nazwano ekumenizmem”.

– Dzisiaj wiemy, że najwyższe świadectwo składane Jezusowi z życia, wykracza poza różnice konfesyjne. Papież Franciszek nieustannie podkreśla, jak bardzo dziś aktualny jest ekumenizm krwi. Kiedy prześladowcy mniejszości chrześcijańskich zabijają wyznawców Chrystusa, nie interesuje ich, czy ktoś jest prawosławnym, katolikiem, anglikaninem czy luteraninem. Oni po prostu są ofiarami walki z chrześcijaństwem. „Wróg się nie myli – mówi papież Franciszek – dobrze potrafi rozpoznać, gdzie jest Jezus” – kontynuował kaznodzieja.

O. Sosa zaznaczył, że nie mija czas dawania świadectwa Chrystusowi. „Papież Franciszek wciąż nam przypomina, że dziś Jezus utożsamia się z bezdomnymi, prześladowanymi za swoje poglądy, z ginącymi z głodu i milionami uchodźców szukającymi ratunku w bezpieczniejszych częściach świata – a zwłaszcza w bogatej Ameryce i w Europie” – mówił generał jezuitów.

– Kościół w Polsce, zarówno w przeszłości, a dziś, może jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, ma wielką szansę, by nadal stawać się miejscem spotkania kultur i narodów Wschodu i Zachodu, ale też Południa i Północy. W swojej historii Polska nie raz odgrywała taką rolę. Może dlatego wasz wielki Rodak, św. Jan Paweł II, na początku swego pontyfikatu z takim przekonaniem wołał: „Nie lękajcie się otworzyć Chrystusowi granic państw, systemów politycznych i ekonomicznych”. Historia polskich jezuitów też mocno wpisuje się w ten „wymiar spotkania różnych kultur i narodów” – mówił o. Sosa, podając przykłady jezuickich misjonarzy z Polski.

Abp. Sciclunę zaprosili polscy biskupi

czw., 16/05/2019 - 18:38
Abp Charles Scicluna przyjeżdża na zaproszenie Konferencji Episkopatu Polski – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP, który dodał, że biskupi poprosili abp. Sciclunę, aby przeprowadził dzień studyjny podczas zebrania plenarnego biskupów, bo chcą skorzystać z jego wiedzy i doświadczenia.

Rzecznik Episkopatu przekazał, że abp Scicluna „jako ekspert w dziedzinie ochrony dzieci i młodzieży został poproszony o przeprowadzenie dnia studyjnego podczas Zebrania Plenarnego Episkopatu, które będzie miało miejsce w dn. 13 czerwca na terenie diecezji świdnickiej”.

„Księża Biskupi są wdzięczni za to, że abp Scicluna przyjął ich zaproszenie i chcą skorzystać z jego doświadczenia i wiedzy” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Komunikat kurii krakowskiej ws. zmniejszenia lekcji religii

czw., 16/05/2019 - 17:00
Nie było do tej pory żadnych sygnałów dotyczących ograniczenia ilości godzin religii. Władze miasta zgodnie zapewniały od początku roku, że nie będą występować do Kurii w tej sprawie. Gdy dwa lata temu wdrażana była reforma na poziomie szkół podstawowych, wiele placówek sygnalizowało problemy lokalowe. Udało się je skutecznie pokonać, m.in. dzięki współpracy dyrektorów z krakowskimi parafiami. Takie rozwiązanie bez wątpienia może być wdrożone w przyszłym roku szkolnym w szkołach ponadpodstawowych – informuje krakowska kuria metropolitalna w odpowiedzi na list prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego w sprawie ewentualnego zmniejszenia liczby godzin lekcji religii w szkołach.

Poniżej tekst komunikatu:

Komunikat

W nawiązaniu do listu Pana Prezydenta Jacka Majchrowskiego do Księdza Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego w sprawie ewentualnego zmniejszenia liczby godzin lekcji religii oraz do toczącej się w związku z tym dyskusji, Wydział Katechetyczny Kurii Metropolitalnej w Krakowie pragnie wyjaśnić, co następuje.

Z dotychczasowych wypowiedzi i oświadczeń wynika, iż zarówno Małopolskie Kuratorium Oświaty, jak i krakowski Magistrat zapewniają, że oświata w Krakowie i całej Małopolsce jest dobrze przygotowana na nadchodzącą zwiększoną rekrutację do klas pierwszych szkół ponadpodstawowych. Otwierane są dodatkowe oddziały w liceach i technikach oraz szkołach branżowych, powstały także nowe licea na bazie dotychczasowych gimnazjów.

Nie było także do tej pory żadnych sygnałów dotyczących ograniczenia ilości godzin religii. Władze miasta zgodnie zapewniały od początku bieżącego roku, że nie będą występować do Kurii w tej sprawie.

Już dwa lata temu, gdy wdrażana była reforma na poziomie szkół podstawowych wiele placówek sygnalizowało problemy lokalowe. Udało się je skutecznie pokonać, między innymi dzięki współpracy dyrektorów z krakowskimi parafiami. Istniały sytuacje, w których szkoły korzystały, a niektóre nadal korzystają, z pomieszczeń udostępnionych przez parafie lub zakony. Takie rozwiązanie bez wątpienia może być wdrożone w przyszłym roku szkolnym w szkołach ponadpodstawowych. Parafie są otwarte na współpracę ze szkołami, by pokonać tymczasowe i potencjalne problemy lokalowe. Jesteśmy w stanie użyczyć, ewentualnie także dostosować pomieszczenia będące w dyspozycji parafii oraz wspólnot zakonnych, o ile spełniają podstawowe zasady bhp, do możliwości prowadzenia lekcji, w tym zajęć z religii.

Art. 10 ust. 1 ustawy Prawo oświatowe precyzuje, iż organ prowadzący szkołę odpowiada za jej działalność w zakresie ściśle określonym, tj. dotyczącym zapewnienia odpowiednich warunków funkcjonowania szkoły. Jeśli zatem, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie udało się tego dokonać organom samorządowym na czas zmian systemowych w oświacie, parafie i zakony są w stanie wyjść naprzeciw zaistniałym potrzebom i w najlepszym możliwe wymiarze zapewnić właściwe warunki edukacji. Zdajemy sobie sprawę, że jest to rozwiązanie przejściowe, jednak sprawdzone na poziomie szkół podstawowych. Odległości pomiędzy budynkami szkolnymi i parafialnymi czy zakonnymi w wielu miejscach Krakowa pozwalały i pozwalają na przyjęcie takiego rozwiązania.

Jednocześnie pozostajemy w kontakcie z dyrektorami wszystkich placówek edukacyjnych na terenie nie tylko Krakowa, lecz całej Małopolski, leżącej w granicach archidiecezji, podejmując decyzje, które mają na celu dobro ucznia i prawo do edukacji zgodnej z przekonaniami ucznia i jego rodziców oraz z polskim porządkiem oświatowym.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Ta współpraca z rodzicami i dyrektorami szkół już od wielu lat skutkuje wprowadzaniem skutecznych rozwiązań systemowych z uwzględnieniem specyfiki danej placówki. Sprawdzone i praktyczne rozwiązania funkcjonują w wybranych szkołach różnych poziomów, m. in. branżowych, gdzie proces nauczania uwzględnia praktyczną naukę zawodu w połączeniu z zajęciami innego rodzaju, w tym lekcjami religii. Po konsultacjach z dyrektorami, wychowawcami i nauczycielami religii uzgadniany jest taki kształt nauczania oraz wymiar godzin religii, by zarówno założenia programowe jak i pragmatyczne były możliwe do pogodzenia. Odbywa się to jednak na innych zasadach, niż odgórnie nałożona decyzja, traktująca wszystkich w sposób jednolity, nieuwzględniający realiów wybranych placówek.

Realizujemy zatem zasadę zawartą w §8 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizacji nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz.U. z 1992 r. nr 36 poz. 55 z późn. zm.) mówiącą, iż indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić biskup diecezjalny. Takie sytuacje nie będą jednak przekształcane w powszechnie obowiązującą praktykę.

ks. dr Andrzej Kielian

Dyrektor Wydziału Katechetycznego

Kurii Metropolitalnej w Krakowie

Ruszyła aplikacja mobilna Caritas

czw., 16/05/2019 - 15:25
Caritas Archidiecezji Poznańskiej uruchomiła aplikację umożliwiającą wsparcie potrzebujących, działalność placówek Caritas i pomoc zagraniczną.

– Z telefonu korzysta prawie każdy, dlatego dobrym pomysłem jest wykorzystanie go do pomocy osobom potrzebującym. Aplikacja Caritas jest dobrym przykładem wykorzystania otaczającej nas technologii i ułatwieniem dla osób, które wspierają działania Caritas – powiedział ks. Marcin Janecki, dyrektor Caritas Archidiecezji Poznańskiej.

W aplikacji znalazły się dane kontaktowe placówek, dzięki czemu można wskazać zainteresowanym osobom miejsca, w których uzyskają potrzebną pomoc, np. świetlicę socjoterapeutyczną, jadłodajnię czy noclegownię dla bezdomnych. – Możemy przenieść się bezpośrednio do nawigacji lub dzięki geolokalizacji wyszukać punkty znajdujące się najbliżej nas – mówi Paweł Pomin z poznańskiej Caritas.

Podkreśla, że aplikacja stanie się też pomocna dla darczyńców. – Przygotowaliśmy panel ułatwiający darczyńcom wsparcie konkretnych akcji i działań Caritas. Znajdziemy tu szczegółowy opis potrzeb oraz dokładną kwotę potrzebną na dany cel – tłumaczy Pomin.

Aplikacja ułatwi kontakt z osobami wspierającymi potrzebujących. – Już niedługo użytkownicy aplikacji będą widzieli efekty ich wsparcia dzięki komunikatom o rezultatach pomocy, wyświetlanym na ich telefonach – dodaje.

Odpowiedzialnymi za stworzenie aplikacji jest Indico Plus, firma, która opracowała pierwszą polską aplikację mobilną dla wiernych „Drogowskaz”. Archidiecezja poznańska jako pierwsza w Polsce uruchomiła ją w listopadzie 2017 r.

– Jesteśmy zespołem programistów, który postanowił tworzyć projekty z misją. Tak powstała aplikacja „Drogowskaz”, wskazująca drogę do konkretnego kościoła, zawierająca m.in. informacje o Mszach czy godzinach spowiedzi. Aplikacja mobilna Caritas to projekt, który pomoże Caritas diecezjalnym w codziennym niesieniu pomocy – zauważa Tomasz Kalinowski, prezes Zarządu Indico Plus.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Aplikację Caritas można pobrać bezpłatnie na telefony z systemem Android i iOS http://bit.ly/CaritasAndroid lub http://bit.ly/CaritasiOS.

Aplikacja mobilna dostępna jest także w diecezjach: łódzkiej, gnieźnieńskiej, gdańskiej,
koszalińsko-kołobrzeskiej, szczecińsko-kamieńskiej, siedleckiej i przemyskiej.

Wyruszył „Pociąg do Śląska. Śląsk dla Polski”

czw., 16/05/2019 - 15:12
Marszałek województwa, wojewoda śląski oraz metropolita katowicki pojechali wraz z ponad 200 innymi przedstawicielami Górnego Śląska specjalnym pociągiem z Katowic do Warszawy. Na miejscu spotkają się z prezydentem RP Andrzejem Dudą. Wydarzenie związane jest z obchodami stulecia Powstań Śląskich.

Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego tuż przed odjazdem zwrócił uwagę, że w pociągu jedzie Zespół „Śląsk”, grupy rekonstrukcyjne, młodzież oraz przedstawiciele świata kultury, nauki i życia społecznego. Podkreślił, że celem podróży jest poszerzanie wiedzy o Powstaniach Śląskich oraz ich znaczeniu dla Polski. – Myślę, że na Śląsku dobrze znamy te wydarzenia, ale w kraju ta wiedza nie jest tak powszechna – mówił. – Chcemy oddać hołd powstańcom, bo dzięki nim jesteśmy częścią Polski – dodał.

Wśród podróżujących znalazł się także minister Grzegorz Tobiszowski. – Uroczystości związane z obchodami 100-lecia Powstań Śląskich to piękne dopełnieni obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Mam nadzieję, że ten śląski akcent będzie coraz mocniej widoczny podczas państwowych uroczystości w całym kraju – powiedział.

W Warszawie z prezydentem Andrzejem Dudą spotkają się reprezentanci mieszkańców Górnego Śląska i wspólnie oddadzą hołd bohaterom walki o polskość Śląska.

Wśród podróżujących pociągiem jest też metropolita katowicki abp Wiktor Skworc oraz grupa uczniów – laureatów konkursu historycznego „Klasówka powstańcza”.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Sam pociąg posiada natomiast specjalną oprawę graficzną przypominającą wydarzenia, które rozgrywały się na Górnym Śląsku przed stu laty.

“Pociąg do Śląska. Śląsk dla Polski” – to inicjatywa marszałka woj. śląskiego Jakuba Chełstowskiego, który zaprosił do pociągu przedstawicieli Kościoła, świata kultury, nauki, samorządu, polityki, mediów i sektora pozarządowego. Ma przypominać o niezwykle ważnych historycznie wydarzeniach, jakimi były Powstania Śląskie.

Kalisz: podopieczni Centrum Księdza Orione uczcili swojego patrona

czw., 16/05/2019 - 15:09
Biskup kaliski Edward Janiak przewodniczył Mszy św. w Centrum Księdza Orione w Kaliszu z okazji 15. rocznicy kanonizacji św. Alojzego Orione. Po Eucharystii podopieczni placówki wystawili spektakl ukazujący życie i działalność świętego kapłana.

W homilii ks. Sylwester Sowizdrzał wskazywał na ks. Orione, którego św. Jan Paweł II nazwał strategiem miłości, ponieważ w sposób szczególny zajął się pomaganiem drugiemu człowiekowi.

Przytoczył słowa św. Alojzego Orione, który mówił, że „w najbiedniejszym z ludzi lśni obraz Boga”. – Ks. Orione mówił, żeby czynić dobro, które doprowadzi człowieka do prawdziwego szczęścia. Dobro należy czynić dobrze, a nie byle jak. Trzeba przemyśleć to dobro, aby człowiek mógł wzrastać. Dobro musi być umotywowane. Właśnie św. Alojzy Orione pokazywał jak należy czynić dobro – mówił dyrektor Centrum Orione w Kaliszu.

Zaznaczył, że czynienie dobra otwiera ludziom oczy na wiarę. – Każdy z nas jest powołany do tego, aby świadczyć, że Bóg jest Ojcem dla wszystkich. Naszym zadaniem jest pomagać wszystkim w sposób odpowiedzialny. Kiedy czynimy dobro to stajemy się świadkami Jezusa Chrystusa i w ten sposób dajemy świadectwo, że Bóg jest dobrym, troskliwym Ojcem, który troszczy się poprzez nas o drugiego człowieka – przekonywał orionista.

Zachęcał zgromadzonych na modlitwie, aby czerpali przykład z ks. Orione. – Prośmy św. Alojzego Orione, aby upraszał dla nas wiele łask potrzebnych do życia. Prośmy też o zdrowie duchowe, abyśmy zachowali naszego ducha zawsze świeżego, zawsze gotowego pomagać innym, bo przecież „w najbiedniejszym z ludzi lśni obraz Boga” – podkreślał kaznodzieja.

W swoim słowie biskup kaliski zachęcał, aby swoje troski polecać Matce Najświętszej. Prosił również o modlitwę w intencji powołań do kapłaństwa. – Za przyczyną św. Orione wypraszamy dar powołań do kapłaństwa. Księża orioniści tyle dzieł prowadzą w świecie. Módlmy się, aby młodzi ludzie odważnie poszli na służbę Panu Bogu i ludziom – powiedział bp Edward Janiak.

Wraz z biskupem kaliskim Edwardem Janiakiem modlili się orionista ks. Sylwester Sowizdrzał, dyrektor Centrum Orione w Kaliszu, ks. kan. Sławomir Kostrzewa, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Kaliszu, orionista ks. Antoni Wita, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu, księża orioniści, siostry zakonne, przedstawiciele władz miasta Kalisza i instytucji współpracujących z Centrum Księdza Orione, a także członkowie Fundacji Księdza Orione „Czyńmy dobro”, podopieczni Specjalnego Ośrodka Wychowawczego, uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej i seniorzy z Dziennego Domu Pobytu.

Galeria zdjęć (14 zdjęć)

Kard. Müller przeciwko oskarżaniu papieża o herezję

czw., 16/05/2019 - 14:55
Kard. Gerhard Ludwig Müller sprzeciwia się oskarżaniu papieża o herezję i równocześnie przestrzega przed kultem jego osoby. “Franciszek nie jest żadnym heretykiem, czy głosicielem błędnych nauk” – powiedział kard. Müller w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika katolickiego “Die Tagespost” wydawanego w Würzburgu. Były prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary podkreślił, że “z gruntu fałszywe jest obciążanie go wszystkim, co złego dzieje się dzisiaj w Kościele”.

Niemiecki purpurat wyraził też życzenie, aby na publiczne zarzuty wobec papieskiego nauczania odpowiadali „renomowani teologowie”. Jego zdaniem obawy są zrozumiałe, a pragnienie większej jasności w wypowiedziach papieskich uzasadnione, ale nie do przyjęcia są środki jakimi się to robi. “Papież powinien zatem pozostawić Kongregacji Nauki Wiary oficjalne ich wyjaśnianie, a nie Sekretariatowi Stanu Stolicy Apostolskiej lub zaprzyjaźnionym dziennikarzom i teologom” – zaznaczył kardynał.

Według kard. Müllera zauważone przez niego niedociągnięcia w ostatnich dokumentach papieskich “pochodzą ze środowiska Franciszka”. “Teksty zostały przygotowane przez ludzi, którzy mogą być jego powiernikami, ale nie są ani oficjalnie ani zawodowo wyspecjalizowani w teologii. W ten sposób wywołali rozjątrzenie, a tym samym całkowicie zaszkodzili papieżowi i papiestwu. Doradca papieża nie może stawiać między młotem a kowadłem ustępstw dotyczących kwestii nauczania, takich jak przyjmowanie Komunii św. przez niekatolików” – powiedział niemiecki purpurat. W tym kontekście odniósł się do ograniczeń władzy papieskiej i biskupiej. Na przykład „nakaz biskupa, aby udzielać Komunii św. niekatolikom, nie może być spełniony, ponieważ jest sprzeczny z wiarą”.

Po raz kolejny kardynał ostrzegł przed podziałami wewnątrz Kościoła. Uważa on, że nie jest słuszne wiwatowanie na cześć Franciszka, uważanie go za najlepszego papieża w historii Kościoła, kosztem wszystkich jego poprzedników. Jego zdaniem „gadanina” o opozycji wobec Franciszka wynika z „nieskrywanej woli ideologów, aby doprowadzić Kościół na skraj otchłani”. “Nadszedł czas, aby papież Franciszek wypowiedział jasne słowo o jedności wszystkich katolików w wierze objawionej” – zaznaczył kard. Müller.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Równocześnie zwrócił uwagę, że “reformistyczne nastawienie w obozie domniemanych przyjaciół obecnego papieża jest błędne”. “W tym przypadku uważa się, że Kościół nie nadąża za współczesnymi czasami, wiara wymaga modernizacji tak, aby sprzeczność pomiędzy ważnymi kwestiami moralnymi a wiodącymi siłami świata zachodniego nie była tak rażąca”. Tym samym wiarę zamienia się na neomarksistowsko-neoliberalną ideologię” – przestrzegł kard. Müller.

Oświadczenie ws. oskarżeń wobec bp. Tyrawy: zarzuty są nieuzasadnione

czw., 16/05/2019 - 14:14
– Kierowanie wobec bp. Jana Tyrawy zarzutów o ukrywanie czynów pedofilskich Pawła K. jest nieuprawnione, nieuczciwe i nie mające nic wspólnego ze stanem faktycznym – czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu mec. Edmunda Dobeckiego, reprezentującego bp. Tyrawę w procesie cywilnym. Mec. Dobecki przekonuje, że zarzuty wobec byłego ks. Pawła K. dotyczą okresu, w którym nie był on w żaden sposób związany z diecezją bydgoską, natomiast w okresie, w którym Paweł K. przebywał na terenie tej diecezji nie posiadał żadnego zarzutu dotyczącego pedofilii i nie ustalono, iż taki czyn miał miejsce.

Publikujemy treść Oświadczenia:

W związku z zaistniałą sytuacją po emisji filmu p. Tomasza Sekielskiego Kuria Diecezji Bydgoskiej publikuje Oświadczenie Mec. Edmunda Dobeckiego.

Oświadczenie Mecenasa Edmunda Dobeckiego, reprezentującego Księdza Biskupa Jana Tyrawę w procesie cywilnym, dotyczącym byłego księdza Archidiecezji Wrocławskiej Pawła K.

W nawiązaniu do filmu p. Tomasza Sekielskiego pt. „Tylko nie mów nikomu” i wniosków wyciąganych na jego podstawie w stosunku do Księdza Biskupa Jana Tyrawy, Biskupa Bydgoskiego, oświadczam:

1. W dniu 05 września 2005 r. Paweł K. został zatrzymany na terenie Archidiecezji Wrocławskiej do dyspozycji prokuratury we Wrocławiu.

2. Paweł K. nie otrzymał sądowego zakazu do pracy z dziećmi i młodzieżą, pozostając do dyspozycji sądu i prokuratury.

3. W dniu 01 lipca 2006 r., a więc po prawie roku od momentu zatrzymania, Paweł K. został przeniesiony do Diecezji Bydgoskiej, będąc nadal do dyspozycji prokuratury we Wrocławiu, a po wniesieniu aktu oskarżenia przez Sąd Rejonowy we Wrocławiu.

4. Przez cały okres pobytu na terenie Diecezji Bydgoskiej Paweł K. w żaden sposób nie był ukrywany przed organami ścigania, ponieważ pełną wiedzę o tym, gdzie się znajdował, miała prokuratura wrocławska, jak i sąd.

5. W dniu 29 października 2008 r. Sąd Rejonowy we Wrocławiu uniewinnił Pawła K. od zarzutu pedofilii. Natomiast wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu, wydział IV Karny Odwoławczy z dnia 02 kwietnia 2009 r., uniewinnił oskarżonego Pawła K. od zarzutu przechowywania lub posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej lat 15. Wyrok w tym zakresie się uprawomocnił. W wyniku złożonej kasacji przez prokuraturę wyrok w zakresie pornografii został uchylony i skierowany do ponownego rozpoznania. W wyniku uchylenia Paweł K. został skazany z artykułu 202 P.4 A DOT. KK. Wyrok ten zapadł w okresie gdy Paweł K. nie znajdował się na terenie Diecezji Bydgoskiej.

6. Pismem z dnia 07 maja 2009 r., Biskup Diecezji Bydgoskiej nie wyraził zgody na dalszy pobyt Pawła K. na terenie Diecezji Bydgoskiej. Paweł K. wrócił do Archidiecezji Wrocławskiej 01 lipca 2009 r.

7. Od dnia 02 lipca 2009 r. Paweł K. znajdował się na terenie swojej macierzystej Archidiecezji Wrocławskiej i nie miał nic wspólnego z Diecezją Bydgoską.

8. Paweł K. po roku pobytu na terenie Archidiecezji Wrocławskiej, nawiązał kontakt z osobą, którą poznał w okresie swego pobytu w Bydgoszczy.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

9. Jak wynika z wyroku sądu we Wrocławiu zarzuty wobec Pawła K. dotyczą okresu: listopada 2010, od wiosny 2011 do okresu wakacyjnego 2011 i od trzeciego kwartału 2011 do 23 grudnia 2012 r. Z powyższego wynika, że jest to okres, w którym Paweł K. nie był w żaden sposób związany z Diecezją Bydgoską.

Należy zauważyć, iż w okresie, w którym Paweł K. przebywał na terenie Diecezji Bydgoskiej nie posiadał żadnego zarzutu dotyczącego pedofilii i nie ustalono, iż taki czyn miał miejsce. Diecezja Bydgoska nie może ustosunkować się do okresu przebywania Pawła K. na terenie Archidiecezji Wrocławskiej, ponieważ na ten temat posiada wiedzę tylko z pozwu skierowanego do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy o odszkodowanie.

Wobec takiej sytuacji kierowanie wobec Księdza Biskupa Jana Tyrawy zarzutu o ukrywanie czynów pedofilskich Pawła K. jest nieuprawnione, nieuczciwe i nie mające nic wspólnego ze stanem faktycznym.

Należy jeszcze raz podkreślić, że zarówno prokuratura jak i sąd nie widziały potrzeby wydania postanowienia, na okres trwania postępowania, o zakazie kontaktowania się Pawła K. z dziećmi, młodzieżą względnie wykonywania innych czynności związanych z nauczaniem dzieci i młodzieży.

W powyższej kwestii toczy się sprawa z powództwa cywilnego.

Mecenas Edmund Dobecki

Świdnica: VI Maraton Biblijny

czw., 16/05/2019 - 13:53
W kościele pw. św. Józefa w Świdnicy, 16 maja, odbył się VI Maraton Biblijny. Pierwszy fragment – Prolog – przeczytał bp Ignacy Dec. Inicjatywa polegała na nieprzerwanej lekturze Pisma Świętego przez osoby reprezentujące świdnickie szkoły.

– Wierzymy, że w tej księdze jest obecny Bóg ze swoim słowem, które jest do nas zaadresowane. Księga Pisma Świętego jest najważniejszą księgą na świecie. Jest to księga, która zawiera słowa Pana Boga skierowane do nas. Mając kontakt z Bożym Słowem mamy kontakt z samym Bogiem – podkreślił bp Ignacy Dec.

Maraton Biblijny to kontynuacja przeżywanego od 5 do 11 maja w Kościele w Polsce Tygodnia Biblijnego. W tym roku inicjatywie towarzyszyło przesłanie: „Głosili ewangelię mocą Ducha Świętego” (1 P 1,12).

– My też słuchamy Ewangelii w mocy Ducha św. Bardzo ważne jest czytanie i słuchanie Pisma św., by otrzymać światło i moc Ducha św. – mówił pasterz diecezji świdnickiej. Biskup przypomniał również młodzieży podział ksiąg biblijnych.

Maraton Biblijny rozpoczął się uroczystym wniesieniem Biblii przez bpa Ignacego Deca. Następnie od 10.00 do 13.30 uczniowie świdnickich szkół nieprzerwane czytali Pismo Święte.

VI Świdnicki Maraton Biblijny został zorganizowany m.in. przez ks. Tomasza Federkiewicza, diecezjalnego koordynatora Dzieła Biblijnego.

Kraków: szkolenia „Bezpieczne wakacje” dla kapłanów i młodzieży

czw., 16/05/2019 - 13:52
Na prośbę abp. Marka Jędraszewskiego Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej zorganizuje szkolenie „Bezpieczne wakacje”, które jest skierowane do osób zaangażowanych w organizację wakacyjnego wypoczynku dzieci i młodzieży. Jest to pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce, poruszające problematykę profilaktyki przemocy i wykorzystywania seksualnego małoletnich. Weźmie w nim udział około 500 osób.

Decyzję o przeprowadzeniu szkolenia podjął metropolita krakowski podczas spotkania z diecezjalną Radą Młodzieży już w lutym br. Spotkanie ma na celu ochronę dzieci i młodzieży w czasie rekolekcji wakacyjnych. Szkolenie odbędzie się 18 i 25 maja.

Zajęcia obejmują tematykę m.in. związaną z przeciwdziałaniem przemocy wobec dziecka oraz pomocą dziecku skrzywdzonemu, pojawią się również informacje na temat regulacji prawnych dotyczących ochrony seksualności dzieci.

Szkolenie prowadzone będzie przez wykładowców Podyplomowego Studium Profilaktyki przemocy seksualnej wobec dzieci i młodzieży Akademii Ignatianum w Krakowie. Do jego odbycia zobowiązani są wszyscy odpowiedzialni za organizację wypoczynku dzieci i młodzieży, otrzymają oni zaświadczenia uczestnictwa.

W rozmowie z Biurem Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, ks. Łukasz Michalczewski, diecezjalny Duszpasterz Młodzieży, wyjaśnia skąd wzięła się idea organizacji tego wydarzenia, kto w nim będzie uczestniczył i jak będzie przebiegało oraz jak wyglądały dotychczasowe regulacje dotyczące szkoleń wymaganych od opiekunów rekolekcyjnych.

Inicjatywa, którą nazwaliśmy „Bezpieczne wakacje”, to projekt duszpasterstw młodzieżowych naszej archidiecezji. Powstał on ze względu na wyjazdy, które odbywają się w wakacje i są organizowane przez nasze duszpasterstwo i parafie. Mając świadomość trudności towarzyszących księżom i młodzieży w ich organizacji, postanowiliśmy zorganizować specjalne szkolenie – mówi duszpasterz.

Inicjatywę zorganizuje Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej wraz z Zespołem ds. Prewencji w Archidiecezji Krakowskiej i Centrum Ochrony Dziecka działającym przy jezuickiej Akademii Ignatianum w Krakowie. Weźmie w niej udział około 500 osób.

Szczegóły dotyczące szkolenia i zapisy na stronie internetowej: https://diecezja.pl/zapisy/szkolenie-bezpieczne-wakacje/

Wspólnoty L’Arche w Polsce

czw., 16/05/2019 - 13:46
„Sercem przekazu L’Arche jest stanie się przyjacielem osób z niepełnosprawnością” – tak mówił Jean Vanier o istocie założonego przez siebie dzieła. Dziś na całym świecie w 154 wspólnotach L’Arche żyje ok. 5 tys. osób. Wspólnoty obecne są w 38 państwach na niemal wszystkich kontynentach. Od 1981 r. – również w Polsce.

Wspólnoty L’Arche, czyli Arka, to zasadniczo wspólnoty życia. Zakładają one domy, w których osoby z niepełnosprawnością intelektualną mieszkają razem ze swoimi przyjaciółmi – asystentami. Zaangażowanie, odpowiedzialność i ramy instytucjonalne – to wszystko niezbędne jest dla właściwego funkcjonowania wspólnoty. Dlatego bycie w L’Arche dla jej członków oznacza często również zobowiązanie o charakterze zawodowym. W ostatnich latach wspólnoty obok swojego podstawowego powołania wypracowują także inne modele bycia razem, zaangażowania i wspólnej pracy dla dobra innych.

W domu L’Arche mieszka zwykle kilka osób niepełnosprawnych. Jak podkreśla Barbara Wójcik, dyrektor krajowy L’Arche Polska 6 osobom z niepełnosprawnością powinno towarzyszyć 4 lub 5 asystentów, choć wiele zależy od specyfiki samej wspólnoty, działalności jaką prowadzi, wieku i indywidualnych potrzeb poszczególnych osób. W niektórych przypadkach potrzebne jest wsparcie asystentów „dochodzących”, którzy nie mieszkają na stałe w domu.

Z L’Arche związanych jest także wielu wolontariuszy, którzy towarzyszą wspólnocie np. przez kilka godzin w ciągu tygodnia, pomagając w bardzo różny sposób – w kuchni, przy sprzątaniu czy towarzysząc osobom z niepełnosprawnością w ich codziennych czynnościach.

W Polsce działają obecnie 4 wspólnoty L’Arche – w Śledziejowicach koło Krakowa, w Poznaniu, we Wrocławiu i w Warszawie. Prowadzą 7 domów, wspierają ponad 80 osób z niepełnosprawnością. Co roku współpracują z ok. setką wolontariuszy. W pracę L’Arche w Polsce zaangażowanych jest w sumie kilkaset osób. Od początku istnienia L’Arche w Polsce we wspólnotach mieszkało ponad 550 asystentów. W programach edukacyjnych organizowanych dla dzieci i młodzieży wzięło udział ponad 600 uczestników.

Wspólnota w Śledziejowicach wkrótce obchodzić będzie 38. rocznicę istnienia. Powstała we wrześniu 1981 r. Obecnie prowadzi 2 domy typu rodzinnego. Dom „Effatha” – pierwszy dom L’Arche w Polsce – mieści się w Śledziejowicach. Dom „Emaus” – w Wieliczce. W obu mieszka po 6 osób z niepełnosprawnością oraz asystenci. Oprócz tego wspólnota organizuje Warsztaty Terapii Zajęciowej, przychodzi na nie ok. 30 osób z niepełnosprawnością intelektualną. W ramach warsztatów działają pracownie produkcji świeczek, stolarska, malarska, gospodarstwa domowego, krawiecka oraz ceramiczna. Wspierają one rozwój talentów i umiejętności a przez to – uczą samodzielności. Ważnym elementem Warsztatów jest pracowania zatrudnienia wspieranego, która przygotowuje ludzi do pracy zarobkowej, pomaga pracę znaleźć oraz oferuje wsparcie i towarzyszenie już po jej podjęciu. Przy wspólnocie w Śledziejowicach od 2009 r. działa też Środowiskowy Dom Samopomocy, skierowany do osób nieco głębiej niepełnosprawnych – oferuje zajęcia rehabilitacyjne i terapeutyczne, m.in. zajęcia ze sztuki użytkowej, komputerowe, kulinarne, gimnastyczne (w tym wyjazdy na basen i hipoterapia),komunikacyjne oraz wyjazdy do kina, muzeum, na spacery i wycieczki.

Srebrny jubileusz będzie w tym roku obchodziła wspólnota w Poznaniu. Powstała w czerwcu 1994 r. Otwarto wówczas pierwszy dom oraz pracownię terapii zajęciowej. Drugi dom powstał w 1997 r. Obecnie w jednym mieszka 7, w drugim 6 osób z niepełnosprawnością oraz po kilku asystentów. Przez ostatnie 2 lata wspólnota w Poznaniu prowadziła też punkt wsparcia dla osób niepełnosprawnych mieszkających ze swoimi rodzinami. Polegało to na prowadzeniu kilka razy w tygodniu indywidualnych zajęć dostosowanych do potrzeb konkretnej osoby i stopnia jej niepełnosprawności. Korzystający z punktu wsparcia byli też zapraszani do uczestnictwa, np. w wieczorach wspólnoty czy w cotygodniowej modlitwie.

L’Arche we Wrocławiu działa już od 15 lat. Wspólnota łączy tradycyjny model L’Arche polegający na tworzeniu domów o charakterze rodzinnym z nowatorskim pomysłem wspólnoty sąsiedzkiej mieszkań chronionych „Przystań Nadziei”. W dwóch domach L’Arche („Tęcza” oraz „Dąb Mamre”) mieszka po 6 osób z niepełnosprawnością oraz asystenci. Jeden to dom jednorodzinny na działce, drugi natomiast to wygospodarowane piętro w niedużym bloku. Na parterze mieści się sala konferencyjna i część biurowa, na piętrze – dom L’Arche a na kolejnym piętrze – mieszkania chronione. To kilka dwupokojowych aneksów z łazienką i kuchnią, gdzie mieszkają osoby bardziej samodzielne. Projekt prowadzony jest we współpracy z MOPS-em, monitorowany i ewaluowany. Jak podkreśla Barbara Wójcik, dyrektor krajowy L’Arche Polska, wciąż trwa rozeznawanie, w jakim kierunku „Przystań Nadziei” ma się rozwijać, by jak najlepiej odpowiadać na potrzeby osób niepełnosprawnych i by jak najpełniej mogły się one włączyć we wspólne działania na rzecz innych.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Najmłodsza wspólnota to wspólnota warszawska. Rozpoczęła działalność w 2012 r. od punktu wsparcia – indywidualnych usług asystenckich dla kilkunastu osób mieszkających samodzielnie lub ze swoimi rodzinami. W 2017 r. otwarty został pierwszy dom Wspólnoty – w Radości. Mieszkają tam 3 osoby z niepełnosprawnością. W tym roku ze względu na brak dofinansowania z PFRON praca w ramach punktu wsparcia została zawieszona, wspólnota liczy jednak na to, że uda się ją w przyszłości kontynuować.

L’Arche powstaje też w Gdyni. Na razie jest na etapie projektu, ale jest to już projekt zatwierdzony przez Międzynarodową Federację L’Arche. Na razie wspólnota – która może już korzystać z nazwy i logo L’Arche -buduje dom, gdzie będą mogły zamieszkać osoby z niepełnosprawnością i ich przyjaciele. Być może wspólnoty powstawać też będą w innych miastach. Na razie grupy inicjatywne, które o tym myślą i marzą działają w Bielsku – Białej, w Opolu, Bydgoszczy i Białymstoku.

Co łączy L’Arche w Polsce z ruchem „Wiara i Światło”, również założonym przez Jeana Vaniera? Formalnie to dwa osobne podmioty. W aspekcie ludzkim, bardzo sobie bliskie. Wielu asystentów L‘Arche wywodzi się z „Wiary i Światła” lub nadal aktywnie działa w ruchu. L’Arche i „Wiarę i Światło” łączą wspólne spotkania, często wspólna formacja i przede wszystkim wspólny cel – przyjaźń z osobami z niepełnosprawnością.

24 pielgrzymka Akcji Katolickiej na Jasną Górę

czw., 16/05/2019 - 13:27
24 pielgrzymka Akcji Katolickiej na Jasną Górę odbędzie się w dniach 7-8 czerwca 2019 r. Apel Jasnogórski poprowadzi bp Mirosław Milewski, asystent krajowy Akcji Katolickiej. Głównej Mszy św. przewodniczyć będzie i homilię wygłosi abp. Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

– W obliczu trwającego skomasowanego ataku na Kościół w Polsce w sposób szczególny zapraszam na tegoroczną 24. Ogólnopolską Pielgrzymkę Akcji Katolickiej na Jasną Górę, która odbędzie się w dniach 7 i 8 czerwca. Przed wizerunkiem Królowej Polski zgromadzimy się z hasłem „Z Maryją idziemy w przyszłość”. Będziemy przepraszać za dokonane akty profanacji wizerunku Matki Bożej, poniżania Kościoła i znieważenia godności dzieci. Ufni w nieustanną opiekę Jasnogórskiej Pani i Jej wstawiennictwo przed Bogiem, będziemy prosić o łaskę umocnienia nas i posłanych do nas kapłanów. Prosić o dar, tak potrzebnych nowych powołań apostolskich do służby Bogu i naszej Ojczyźnie poprzez Akcję Katolicką – napisała w zaproszeniu Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

W programie pielgrzymki zaplanowano spotkanie Rady KIAK, poświęcona kard. Augustowi Hlondowi konferencja w Sali Papieskiej oraz Apel Jasnogórski, któremu przewodniczyć będzie bp Mirosław Milewski, krajowy asystent Akcji Katolickiej. Po Apelu czuwanie nocne poprowadzi Akcja Katolicka z diecezji sandomierskiej.

8. czerwca o godz. 10:30, w katedrze częstochowskiej lub w pobliskim kościele św. Zygmunta, wręczone zostaną medale „Za dzieło apostolstwa”. W procesyjnym przejściu z modlitwą dziękczynno-przebłagalną uczestnicy przejdą na Jasną Górę, gdzie o godz. 13:00 sprawowana będzie Eucharystia, której przewodniczyć będzie abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Uroczystą Mszę Św. zakończy wspólne odnowienie Aktu Zawierzenia Matce Bożej.

Rozpoczynają się uroczystości 75. rocznicy bitwy o Monte Cassino

czw., 16/05/2019 - 12:30
Złożeniem wieńca pod popiersiem Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpoczęły się wieczorem w Rzymie uroczystości związane z 75. rocznicą zdobycia Monte Cassino. Do stolicy Włoch przybyły dwa samoloty z Polski, z delegacją oficjalną, której przewodniczy Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz kombatantami – weteranami walk o klasztorne wzgórze.

Dziś weterani będą modlić się przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra, a następnie udadzą się na cmentarz żołnierzy włoskich w Mignano Monte Lungo, położonego niedaleko miejsca pierwszego starcia między Królewską Armią Włoch a armią niemiecką w grudniu 1943 r. Na cmentarzu znajdują się 974 mogiły włoskich żołnierzy poległych podczas Kampanii Włoskiej po przyłączeniu się Włoch do aliantów we wrześniu 1943 r.

Jutro uroczystości odbędą się m.in. przed pomnikiem 3. Dywizji Strzelców Karpackich oraz w rejonie walk toczących się tuż po zdobyciu Monte Cassino – Piedimonte San Germano.

W sobotę kulminacja obchodów. O godz. 17.00 na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino biskup polowy Józef Guzdek będzie przewodniczył Mszy św. a następnie odbędzie się apel pamięci. W uroczystościach weźmie udział prezydent Andrzej Duda oraz grupa weteranów 2. Korpusu Polskiego, harcerze, a także Polacy mieszkający we Włoszech.

W ostatnim dni obchodów, w niedzielę delegacje złożą kwiaty przy pomniku żołnierzy 2 Korpusu Polskiego w San Vittore del Lazio.

Bitwa o Monte Cassino to seria bitew stoczonych między wojskami alianckimi a Wehrmachtem, które miały miejsce w 1944 r. w rejonie klasztoru benedyktyńskiego na Monte Cassino. Niemcy, zdając sobie sprawę ze strategicznego znaczenia wzgórza, zbudowali na nim (i sąsiednich wzniesieniach) pas umocnień, zwany Linią Gustawa. Podejmowane kilkakrotnie próby zdobycia wzgórza przez wojska sprzymierzonych (od stycznia 1944 r.) kończyły się niepowodzeniami.

Polski atak nastąpił w ramach operacji „Diadem” w dniach 11-19 maja 1944 r., jego główną siłę stanowił 2 Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa. Polskie wojska wyparły po ciężkich walkach niemiecką 1 Dywizję Spadochronową „Hermanna Göeringa”. Niemcy opuścili klasztor, obawiając się okrążenia przez wojska alianckie z powodu przełamania ich linii obrony na zachód od Doliny Liri.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

18 maja nad ranem patrol 12. Pułk Ułanów Podolskich, pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela wkroczył do ruin klasztoru i zatknął na nim swój proporzec i polską flagę. Dopiero kilka godzin później na wyraźne polecenie gen. Andersa została obok polskiej flagi wywieszona flaga brytyjska. 18 maja 1944 r. o świcie na Monte Cassino odegrany został hejnał mariacki, ogłaszający zwycięstwo polskich żołnierzy i otwierając drogę na stolicę Włoch.

Pod Monte Cassino siły niemieckie wiązały aliantów przez cztery miesiące. W natarciu zginęło ponad 1000 żołnierzy, blisko 3000 zostało rannych, a za zaginionych uznano 345.

Na Monte Cassino znajduje się Polski Cmentarz Wojenny, na którym spoczywają żołnierze polegli w bitwie. Życzeniem zmarłego w 1970 r. gen. Andersa było zostać pochowanym wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Jego grób stanowi dziś centralny punkt cmentarza. W 2011 roku obok swego męża pochowana została Irena Anders, małżonka generała. Na cmentarzu pod Monte Cassino spoczywa także abp Józef Gawlina, biskup polowy w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu protektor polskiej emigracji.

Kościół franciszkanów w Zamościu

czw., 16/05/2019 - 12:26
Kościół franciszkanów w Zamościu – największa i najbardziej okazała barokowa świątynia w stylu bazylikowym w Pierwszej Rzeczypospolitej góruje nad panoramą renesansowego miasta. Po licznych przebudowach i dostosowywaniu do różnych funkcji niemal całkowicie zatracił pierwotny charakter i formę architektury sakralnej. Kiedy w 1994 roku, po 200 latach kościół został przywrócony do kultu religijnego, powierzono go ponownie Franciszkanom. Prace budowlane rozpoczęto w 2017 r. Rewitalizacja największego XVII – wiecznego barokowego kościoła oo. Franciszkanów w Polsce wciąż jednak wymaga dużych nakładów finansowych.

Historia Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych na Zamojszczyźnie sięga końca XIV w. Wiąże się z osobą arcybiskupa halickiego Jakuba Strepy, który zainicjował powstanie konwentu w Szczebrzeszynie. Franciszkanów sprowadził do Zamościa hetman koronny Jan Zamoyski, osadzając ich przy drewnianym kościele Św. Krzyża na Przedmieściu Lwowskim w 1589 r.

W roku 1637 położono kamień węgielny pod budowę okazałego kościoła w murach miasta. Aktu wmurowania kamienia węgielnego dokonał ordynat Tomasz Zamoyski. Na fundamentach dawnej giełdy kupieckiej wzniesiono wspaniałą trójnawową bazylikę, będącą największą barokową budowlą sakralną w Rzeczypospolitej. Kościół, wspaniale wyposażony przez hojnych fundatorów, przetrwał do roku 1782, w którym zlikwidowano konwent zamojski. Dzięki zabiegom władz zakonnych i ordynata Andrzeja Zamoyskiego Franciszkanie powrócili jeszcze na krótko do swojej świątyni w  1787 r., aby w  1794 r. opuścić mury Zamościa na 200 lat.

Kościół przeznaczony został na potrzeby armii austriackiej. Przez kolejne lata pełnił funkcję lazaretu i magazynu zbożowego. W roku 1821 usunięto wyposażenie wnętrza i całkowicie przebudowano wnętrze kościoła z podziałem na kondygnacje w celu dostosowania do funkcji koszarowej. W roku 1887 zmieniono bryłę kościoła poprzez rozebranie wysokich szczytów, obniżenie dachu nad nawą główną oraz rozebranie sklepienia i zastąpienie go drewnianym stropem. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku wnętrze kościoła przebudowano na kinoteatr. W roku 1946 w części dawnej kruchty i na górnych kondygnacjach podzielonych naw bocznych oraz w rozległych kryptach ulokowano Liceum Sztuk Plastycznych. Obie instytucje funkcjonowały w budynku do czasu zwrócenia go Franciszkanom. Liczne przebudowy doprowadziły do zniszczenia struktury architektonicznej budowli oraz pozbawienia jej charakteru sakralnego. Po likwidacji kościoła jego bogate wyposażenie – monumentalne ołtarze, obrazy, rzeźby, szaty i naczynia liturgiczne uległy rozproszeniu lub zniszczeniu. Spośród wielu wyrobów złotniczych przetrwała jedynie zabytkowa monstrancja (2 połowa XVII w.), której wyjątkowe piękno sprawiło, że nie podzieliła losów pozostałych sreber kościelnych. Zachowały się też częściowo wielkie obrazy ilustrujące sceny z życia Najświętszej Maryi Panny.

Rewitalizacja projektu sięga poziomu 50 %. Prace trwają w podziemiach kościoła (dawnych kryptach), na parterze oraz są rekonstruowane szczyty i fasady kościoła. Wymiar religijny obiektu będzie współbrzmiał z wymiarem edukacyjno-kulturalnym. Podziemia kościoła  zostaną zaadoptowane na ekspozycje dla artystów, prezentacje obyczajowości pochówkowej doby średniowiecza, spotkania z reprezentantami ośrodków naukowych i kulturalnych. W projekcie odbudowy przewidziano także wyposażenie obiektu w organy piszczałkowe dla funkcji liturgicznej i koncertowej. Klasa organów pozwoli na wykonywanie dzieł muzycznych dawnych i współczesnych z udziałem Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego w Zamościu.

Franciszkanie – zakon założony przez św. Franciszka z Asyżu w 1209 roku, do którego należeli: św. Antoni z Padwy, św. Bonawentura, św. Maksymilian Maria Kolbe, współcześni męczennicy z Pariacoto w Peru oraz wielu wybitnych uczonych, filozofów i misjonarzy ma przeszło 800-letnią historię. Pierwsi synowie św. Franciszka przybyli na ziemie polskie już w roku 1236, zakładając klasztor we Wrocławiu, a następnie sieć klasztorów w całej Polsce, także w Zamościu. Przed rozbiorem Polski Franciszkanie zamojscy przyczynili się do ożywienia życia religijnego i kulturalnego miasta. Spośród nich rekrutowali się profesorowie Akademii Zamojskiej. Przy kościele istniały liczne bractwa religijne, swoje ołtarze miały też zamojskie cechy.

Franciszkanie w Zamościu należą do Franciszkańskiej Prowincji Matki Bożej Niepokalanej (OFMConv), której głównym sanktuarium jest założony przez św. Maksymiliana Marię Kolbego Niepokalanów. Bracia w Zamościu w roku 2019 przeżywają jubileusz 25 lecia odzyskania kościoła i powrotu do Zamościa. W dniu 25 marca 1994 r. J. E. Ks. Bp Jan Śrutwa z franciszkanami, duchowieństwem i wiernymi celebrował po ok. 200 latach pierwszą Eucharystię w odzyskanym kościele. Wierni z niedowierzaniem przekraczali próg obiektu, że już nie idą do kina na film czy sztukę teatralną, ale na Eucharystię do kościoła.

Fotorelację z odbudowy kościoła można obejrzeć na www.dzieloodbudowy.pl; facebook.com/franciszkanie Zamość.