Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 2 godziny 2 min. temu

Wspierający LGBT Ks. Łukasz Kachnowicz będzie suspendowany

śr., 14/08/2019 - 04:00
Abp Stanisław Budzik podjął wobec ks. Kachnowicza kroki prawne, przede wszystkim upomnienie kanoniczne, wzywające do pokuty i wyznaczające czas na powrót do diecezji. Następnym krokiem będzie nałożenie kary suspensy – poinformował na swoim twitterze ks. dr Adam Jaszcz, rzecznik archidiecezji lubelskiej. Znany lubelski duszpasterz kilka tygodni temu poinformował o swoim odejściu z kapłaństwa.

Jednocześnie ks. Jaszcz wyraził ubolewanie z powodu bólu tych wszystkich, którzy zaufali ks. Kachnowiczowi jako kapłanowi, reprezentującemu Kościół oraz nauczanie Jezusa o miłosierdziu, ale też o konieczności wyznania grzechu i pokuty w drodze ku zbawieniu.

– Teraz patrzą oni na człowieka wybierającego ideologię stającą w kontrze do Kościoła i Ewangelii, nierzadko wulgarną, a nawet profanującą symbole dla wierzących święte – napisał rzecznik archidiecezji lubelskiej.

Łukasz Kachnowicz przyjął święcenia kapłańskie 29 maja 2010 r. Był ostatnim prezbiterem wyświęconym przez abp Józefa Życińskiego. Pracował w Puławach i w Lublinie. Studiował Historię Kościoła na Wydziale Teologii KUL, uzyskując licencjat kościelny. Angażował się w Ruch Światło-Życie, Drogę Neokatechumenalną, Przystanek Jezus, a także archidiecezjalny projekt ewangelizacyjny Źródło. Był również duszpasterzem akademickim oraz publicystą katolickich portali.

Liturgia Nakazane święta kościelne w 2019 roku

Na początku wakacji za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformował o swoim „urlopie” od obowiązków duszpasterskich. Od tego czasu umieszcza w sieci fotografie z jego udziału w Paradach Równości z terenów kraju oraz teksty wspierające ruchy LGBT.

– Dla jasności, odszedłem. Można już nie mówić, że jestem na urlopie. Nie jestem – napisał w jednym z ostatnich wpisów ks. Kachnowicz.

Marek Jurek, Kaja Godek ogłosili powołanie Komitetu Wyborczego Prawica

śr., 14/08/2019 - 03:00
Marek Jurek i Kaja Godek, która niedawno zerwała współpracę z Konfederacją, ogłosili powołanie Komitetu Wyborczego Prawica. – Podejmujemy akcję, gdyż jest ona teraz bardzo potrzebna. Wyborcy chrześcijańscy i prawicowi mówią nam: nie mamy na kogo głosować! A my reagujemy i wychodzimy z inicjatywą, mówimy: macie, wspierajcie, głosujcie! – mówi w rozmowie z KAI Marek Jurek.

– Do współpracy zapraszamy środowiska katolickie i niezależną prawicę. Jesteśmy w toku licznych rozmów na temat współpracy, a w najbliższych dniach będziemy sukcesywnie prezentować kolejnych kandydatów i ugrupowania, które dołączają do naszego aliansu, począwszy od Warszawy – zapowiada w rozmowie z KAI Marek Jurek.

Prowadząca konferencję prasową pod siedzibą Państwowej Komisji Wyborczej rzecznik Prawicy Rzeczpospolitej Lidia Sankowska-Grabczuk wyjaśniła, że KW Prawica to jest katolicko-konserwatywny blok skupiony wokół partii Marka Jurka.

Podczas konferencji prasowej Marek Jurek zapewnił, że „KW Prawica jest gwarantem, że w parlamencie sprawy, których bronimy, pojawią się i że przeprowadzimy je skutecznie”.

Przede wszystkim chodzi o wypowiedzenie genderowej konwencji stambulskiej. „Tu nie wystarczy mówić „wara” – trzeba tę konwencję wypowiedzieć i zaproponować alternatywę w postaci Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny, którą Prawica Rzeczypospolitej opracowała” – zaznaczył Marek Jurek.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

Marszałek zwrócił uwagę na kolejne istotne postulaty, które będą w głównym nurcie programowym komitetu: ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, suwerenność Rzeczypospolitej, ochrona praw podstawowych, w tym praw rodziny oraz wolność polityczna.

Na konferencji była obecna Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina, która zdecydowała się na współpracę w ramach KW Prawica. „Po tym, jak nie uzyskaliśmy gwarancji działania i możliwości wpływania na projekt, jakim była Konfederacja, cieszymy się, że zostaliśmy zaproszeni do projektu, gdzie takie gwarancje działania uzyskaliśmy” – powiedziała Kaja Godek. Podkreśliła, że należy natychmiast zmienić sytuację, gdy w Polsce co roku w majestacie prawa zabija się statystycznie 1100-1200 dzieci i ignoruje się prawie milion Polaków, którzy podpisali się pod projektem „Zatrzymaj aborcję”, zamrażając projekt w podkomisji.

Bogusław Kiernicki, prezes Prawicy Rzeczypospolitej, podkreślił, że polska lewica niezwykle mocno atakuje polską sferę edukacji, kultury, rodziny poprzez ideologię LGBT i „przeciwstawić się temu może tylko konkretna, realna prawica, a nie umiarkowane, czy mniej umiarkowane centrum. Obrona rodziny, obrona suwerenności w Europie ojczyzn, wolności polityczne – to są te rzeczy, których będziemy chcieli bronić jako Prawica, bo one są po prostu w naturalnym katalogu spraw Prawicy”.

Zapowiedziano, że w kolejnych dniach Komitet Wyborczy Prawica będzie prezentował kolejne środowiska, które zdecydowały się podjąć współpracę w ramach komitetu.

Po 237 latach benedyktynki z Jarosławia wybrały nową przeoryszę

śr., 14/08/2019 - 02:00
W Klasztorze Sióstr Benedyktynek miało miejsce historyczne wydarzenie – po 237 latach od kasaty klasztoru przez władze austriackie Wspólnota Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu dokonała wyboru nowej Przeoryszy Przeoratu Konwentualnego.

Benedyktynki powróciły do Jarosławia 27 kwietnia 1991 roku, po 209 latach przerwy, zaś w roku 1995 został tutaj utworzony Przeorat Zależny przemyskiego Opactwa Sióstr Benedyktynek. Dekretem z 20 kwietnia 2017 roku klasztor został podniesiony do rangi przeoratu konwentualnego z wszystkimi uprawnieniami i obowiązkami zapisanymi w Konstytucjach Kongregacji benedyktynek polskich i tym samym uzyskał pełną autonomię od opactwa w Przemyślu.

Wybory poprzedziła wizytacja kanoniczna, którą przeprowadziła Prezeska Kongregacji Matka Klara Lechoszest OSB i Asystent Kościelny – bp Stefan Regmunt.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

Na dziesięcioletnią kadencję została wybrana Matka Barbara Dendor OSB, mniszka przeoratu jarosławskiego. Urodziła się 18 kwietnia 1966 r. w Grodzisku k. Strzyżowa. Do Sióstr Benedyktynek wstąpiła 11 lipca 1984 roku. Obecnie ma 53 lata, 32 lata profesji monastycznej.

Po kanonicznym zatwierdzeniu wyboru i złożeniu przyrzeczenia, na znak powierzonej władzy biskup Regmunt wręczył nowej przeoryszy pieczęć i klucze klasztoru. Następnie w kaplicy, po obrzędzie instalacji, nastąpiło złożenie homagium – wszystkie mniszki, na znak obietnicy posłuszeństwa, wkładały swoje ręce w dłonie nowej przełożonej, a przełożona zobowiązywała się tym samym do objęcia opieką powierzonych sobie sióstr.

Święta Lipka: trwa szczyt pielgrzymkowy w Sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan

wt., 13/08/2019 - 20:54
W sierpniu obchodzony jest jeden z dwóch dorocznych odpustów w sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan w Świętej Lipce. W tym czasie przybywają tam pielgrzymi i turyści z całej Polski. W ciągu roku świętolipskie sanktuarium odwiedza nawet milion osób.

Sierpniowy szczyt pielgrzymkowy jest drugim w ciągu roku. Pierwsi pielgrzymi, którzy przybywają na majowy odpust Nawiedzenia Świętej Elżbiety, który obchodzony jest w ostatnią niedzielę maja. Najwięcej pielgrzymów przybywa wówczas w zorganizowanych grupach z Mrągowa, Reszla, Giżycka i Kętrzyna tworząc Pielgrzymkę Gwiaździstą. – Do świętej Lipki przybywają też pielgrzymi z całej Polski – podkreśla kustosz sanktuarium o. Aleksander Jacyniak SJ.

Również w sierpniu przybywają tu wierni nie tylko z Mazur. Odpustowe uroczystości związane z uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny trwają blisko tydzień. W tym roku rozpoczęła je niedzielna uroczystość Matki Bożej Świętolipskiej i zarazem 51. rocznica koronacji cudownego obrazu.

Liturgii z udziałem licznych pielgrzymów przewodniczył jezuita o. Rafał Kobyliński SJ. Podczas procesji z darami wprowadzono do świątyni relikwie cząstkowe nowych świętych i błogosławionych, m.in. św. Jana Kantego, św. Marii Józefy od Serca Jezusowego, św. Teresa od Jezusa z Andów, czy św. Marii Krystyny od Niepokalanego Poczęcia.

Na koniec Mszy św. poświęcony został nowy konfesjonał, który służyć będzie przybywającym do Świętej Lipki, zwłaszcza niedosłyszącym pielgrzymom. Poświęcono również ikony wykonane podczas warsztatów ikonopisania.

We wtorek wieczorem odbędzie się uroczyste nabożeństwo fatimskie, na zakończenie, którego odbędzie się procesją z figurą Matki Bożej. Z kolei w środę, czyli w liturgiczne wspomnienie św. Maksymiliana Kolbego, pielgrzymi będą polecać chorych. Główne uroczystości odpustowe rozpoczną się w środę wieczornym Apelem Maryjnym.

Kulminacją obchodów w świętolipskim sanktuarium będzie suma odpustowa uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w której udział weźmie kilka tysięcy pielgrzymów. Liturgii przewodniczyć będzie bp Antoni Pacyfik Dydycz, biskup senior diecezji drohiczyńskiej.

Jak zapowiada kustosz, o. Aleksander Jacyniak SJ, podczas procesji z darami zostaną wniesione relikwiarze z relikwiami czterech Ewangelistów, ofiarowane świętolipskiemu sanktuarium przez Kurię Generalną Zakonu Jezuitów w Rzymie. – Od tego momentu nasza bazylika będzie prawdopodobnie jedyną świątynią w Polsce, która będzie posiadać relikwie czterech ewangelistów – podkreśla kustosz.

W czwartek i piątek wieczorem odbędą się koncerty w ramach 31. Świętolipskich Wieczorów Muzycznych.

Ociec Aleksander Jacyniak SJ zwraca uwagę, że świętolipskie sanktuarium jest najchętniej odwiedzaną przez pielgrzymów świątynią jezuicką w Polsce. Co roku odwiedza ją, w zależności od szacunków, od 450 tys. do miliona pielgrzymów rocznie.

Duchowny wskazuje, że zachwyceni pięknem świątyni przybywają do Świętej Lipki również zwyczajni turyści, a także uczestnicy różnych warsztatów, m.in. muzyki liturgicznej, czy ikonopisarstwa. W Świętej Lipce odbywają się także Spotkania Małżeńskie, rekolekcje dla liturgicznej służby ołtarza, nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej, kapłanów oraz członków i członkiń różnych zakonów i zgromadzeń zakonnych.

Sanktuarium w Świętej Lipce leży nieopodal historycznej granicy katolickiej Warmii i protestanckich Mazur, blisko dawnej granicy I Rzeczpospolitej i państwa pruskiego. Od kilkudziesięciu lat Święta Lipka pełni funkcję Sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan, właśnie ze względu na położenie na styku ziem warmińskiej i mazurskiej oraz czterech wyznań: rzymskokatolickiego, greckokatolickiego, prawosławnego i ewangelickiego.

Początki tutejszego miejsca kultu maryjnego sięgają XIV w. Według ustnie przekazywanej informacji więziony w lochach kętrzyńskiego kościoła skazaniec dzięki interwencji Matki Bożej wyrzeźbił w drewnie Jej figurkę z Dzieciątkiem. Po wykonaniu rzeźby został uwolniony, a figurkę zawiesił na lipie przy drodze z Kętrzyna do Reszla. Rzeźba Matki Bożej z Dzieciątkiem zasłynęła cudami. Z czasem wokół lipy wybudowano kaplicę; nie wiadomo, jak ona wyglądała. Kaplicę obsługiwali duchowni krzyżaccy z Kętrzyna.

Już w średniowieczu ustalił się zwyczaj organizowania pielgrzymek do Świętej Lipki, do której dla uzyskania odpustu i w nadziei uzdrowienia przybywali pielgrzymi nie tylko z Prus i Warmii, ale również z Mazowsza. Ostatni wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollem w 1519 r. pielgrzymował pieszo i boso z Królewca do Świętej Lipki.

W 1525 r. – po sekularyzacji państwa krzyżackiego i przyjęciu przez nie luteranizmu jako religii państwowej, wiara katolicka została zakazana, a kult świętych uznano za zabobon. Podburzeni przez starostę protestanci z Kętrzyna zburzyli kaplicę, figurkę wrzucili do jeziora Wirowego. Ścięli lipę a na jej miejscu ustawili szubienicę.

W 1618 r. katolicy odzyskali swobody wyznaniowe, a sekretarz króla Zygmunta III Stefan Sadorski wykupił całą Świętą Lipkę. Administracja i prawo użytkowania Świętej Lipki zostały przekazane Jezuitom. Odtąd była ona katolickim sanktuarium, funkcjonującym jednak w otoczeniu protestantyzmu.

Odbudowa kaplicy zapoczątkowała rozkwit sanktuarium. Znacznie rozwinął się ruch pielgrzymkowy. W 1685 Jezuici przygotowywali teren pod budowę, gromadzili materiały, ścięto część wzgórza, zasypano bagna, a grunt umacniano wbijając gęsto długie pale olchowe okute na końcu żelazem. Kamień węgielny poświęcił biskup warmiński kardynał Michał Radziejowski 1 listopada 1687. Kościół został konsekrowany 15 sierpnia 1693 r. przez biskupa Jana Stanisława Zbąskiego.

W ołtarzu głównym umieszczony jest obraz Matki Bożej, wzorowany na ikonie Matki Bożej z rzymskiej Bazyliki Większej Matki Bożej. Na zamówienie jezuitów wykonał go w 1640 r. Bartłomiej Pens, Belg mieszkający w Elblągu, który po zajęciu tego miasta przez Szwedów na stałe przeniósł się do Wilna. Samuel Gräwe – złotnik z Królewca wykonał srebrną sukienkę na ten obraz, srebrne ozdoby na tabernakulum ze sceną Ostatniej Wieczerzy i Wieczerzy w Emaus oraz monstrancję w kształcie drzewa lipowego z figurką Matki Bożej.

Po kasacie zakonu Jezuici wrócili do Świętej Lipki (znajdującej się wówczas na terenie państwa niemieckiego) dopiero w 1932 r., i podjęli prace związane z parafią i sanktuarium. Po wojnie rosła sława Sanktuarium, zaczęły odwiedzać pielgrzymki i wzrastał ruch pielgrzymkowy jak i turystyczny.

Obraz został przyozdobiony koronami papieskimi 11 sierpnia 1968 r. Ceremonii dokonał Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a sumę celebrował kardynał Karol Wojtyła. Papież Jan Paweł II dekretem z dnia 241utego 1983 r. nadał kościołowi w Świętej Lipce tytuł Bazyliki Mniejszej.

20 kwietnia 2018 r. prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie uznające Sanktuarium Świętolipskie za Pomnik Historii. Tytuł Pomnika Historii otrzymują wyjątkowe obiekty i tereny o najwyższych w skali kraju wartościach historycznych, architektonicznych, artystycznych i naukowych. To prestiżowe wyróżnienie nadano w sumie od 1994 roku 91 zabytkom. Jest to najwyższa forma wyróżnienia terenu lub obiektu zabytkowego, jakim dysponuje Państwo Polskie.

Święta Lipka nosi tytuł „sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan”. Po dzisiejszy dzień do Matki Bożej Świętolipskiej przychodzą także ewangelicy. – Warmia jest szczególnym regionem, gdy chodzi o przenikanie się dwóch chrześcijańskich tradycji: katolickiej i protestanckiej – wyjaśnia w rozmowie z KAI metropolita warmiński abp Józef Górzyński.

Na Jasną Górę dotarło ponad 6 tys. pielgrzymów z diecezji radomskiej

wt., 13/08/2019 - 20:54
Ponad 6 tys. osób uczestniczyło w 41. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. Zanim pątnicy dotarli do celu swojej wędrówki, wzięli udział w nabożeństwie pokutnym na Przeprośnej Górce, gdzie znajduje się sanktuarium św. Ojca Pio. Miejsce to określane jest jako polskie San Giovanni Rotondo.

Dotychczas tradycją pielgrzymki była Msza św. we Mstowie, która była celebrowana ostatniego dnia pielgrzymki. Tam łączyły się wszystkie kolumny diecezjalnej pielgrzymki z Radomia, Opoczna, Skarżyska-Kamiennej i Starachowic. W tym roku wprowadzono istotną zmianę. Odbyło się nabożeństwo pokutne, w czasie którego wierni przepraszali Boga za profanację wizerunków maryjnych i każdy bluźnierczy akt.

Nabożeństwu przewodniczył bp Henryk Tomasik, ordynariusz radomski. Przypomniał, że w ostatnich tygodniach dokonały się w przestrzeni publicznej wydarzenia, które uderzają w najświętsze tajemnice naszej wiary, a więc: parodiowanie Mszy świętej, czy z procesji z Najświętszym Sakramentem.

– Przepraszamy Cię Chryste za brak odwagi w wyznawaniu wiary, powierzchowną pobożność, za wszystkie grzechy przeciwko rodzinie, małżeństwu i dziecku nienarodzonemu. Za zdrady małżeńskie i grzechy pedofilii, przepuść nam Panie Jezu. Przepraszamy za tych, którzy odrzucają prawo Boże dotyczące człowieka, rodziny i małżeństwa, za tych, którzy demonstrują nienawiść do prawa Bożego, a przy tym zarzucają nam wierzącym, że jesteśmy nietolerancyjni – mówił bp Tomasik.

Na koniec ks. Mirosław Kszczot, dyrektor diecezjalnej pielgrzymki, poinformował, że na Jasną Górę dotarło ponad 6 tys. osób. Razem z nimi było 108 księży, 17 sióstr zakonnych, 5 braci zakonnych, 46 alumnów, 16 lekarzy, 105 pielęgniarek, 14 ratowników medycznych. Byli także pątnicy z Białorusi, Litwy, Ukrainy, Niemiec, Holandii, USA i Brazylii. Przed oblicze Matki Bożej Częstochowskiej dobiegło też 50 osób w pielgrzymce biegowej oraz kilka grup rowerowych m.in. z Szydłowca (90 osób) i Bliżyna.

Warto dodać, że pątnicy z Bliżyna modlili się w intencji swojej parafii z racji 100-lecia jej powstania.

Katowice: zakończył się kurs języka migowego dla duszpasterzy

wt., 13/08/2019 - 20:54
Z ośmiu polskich diecezji przybyli do Katowic duchowni, którzy uczestniczyli w letnim kursie języka migowego dla duszpasterzy oraz osób zaangażowanych w duszpasterstwo niesłyszących. Mszy św. na zakończenie kursu przewodniczył metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Życzył kursantom, by byli „świadkami Jezusa, Jego gestów oraz Jego słów w swojej codziennej posłudze”.

Zwracając się do uczestników kursu podkreślił, że Konferencja Episkopatu Polski jest zainteresowana tym, by „duszpasterstwo osób niesłyszących i niedosłyszących się rozwijało”. – Ważne jest, aby osoby niesłyszące nie były pozbawione posługi duszpasterskiej. By osoby te – z racji trudności komunikacyjnych – nie były pomijane – mówił. – Miłość pasterska niech wam da siły do codziennej posługi wśród niesłyszących – dodał.

– Wyrażam przekonanie, że po tym kursie, bardziej profesjonalnie, jednym językiem, używając tych samych znaków, symboli, będziecie przekazywali tajemnicę Eucharystii, aby dla osób niesłyszących przekazywać Dobrą Nowinę – stwierdził.

– Takich kursantów, jak podczas tych ostatnich dwóch tygodni, życzyłabym sobie na co dzień – stwierdza Mariola Czadankiewicz-Klimek, tłumacz przysięgły języka migowego oraz współorganizator kursu. – Ten czas był niezwykle intensywny, ale przyniósł bardzo konkretne owoce. Wszyscy uczestnicy zajęć bardzo szybko przyswajali przekazywaną im wiedzę – dodaje.

Ks. Łukasz Pasuto, krajowy duszpasterz osób niesłyszących wyraża natomiast nadzieję, że letni kurs dla duszpasterzy będzie się rozwijał. – Mamy w zamiarze opracowanie szczegółowego programu do kursu języka migowego III stopnia – mówi. – Konieczne jest zweryfikowanie zakresu słownictwa dla poszczególnych stopni, zwłaszcza, że język liturgiczny często ma bardzo specyficzne słowa, których na co dzień niesłyszący nie używają – dodaje.

W wakacyjnym kursie wzięło udział 38 osób związanych z duszpasterstwem wśród niesłyszących. Byli to m.in. klerycy, kapłani oraz osoby świeckie, które pomagają w duszpasterstwie.

Tarnów: nabór na Uniwersytet Nauczania Społecznego Jana Pawła II

wt., 13/08/2019 - 20:54
Czy świętość i biznes potrzebują się wzajemnie? Czy bierność społeczna jest grzechem? M.in. na takie pytania znajdują odpowiedź słuchacze Uniwersytetu Nauczania Społecznego Jana Pawła II. W diecezji tarnowskiej trwa rekrutacja na kolejne bezpłatne zajęcia.

Do udziału w wykładach z zakresu nauczania społecznego Kościoła zachęca diecezjan biskup tarnowski Andrzej Jeż.

„Rzeczywistość w jakiej żyjemy jest coraz bardziej złożona. Wielu ludzi z trudem się w niej odnajduje. Z niepokojem obserwujemy działania ideologiczne próbujące zredukować człowieka do jego funkcji ekonomicznej i konsumpcyjnej, uznające całą sferę duchową i potrzeby religijne za relikt kultury i metafizyczne mrzonki. Dlatego musimy umacniać się intelektualnie i duchowo, by móc chronić fundamentalne dla nas wartości” – napisał bp Jeż w specjalnym komunikacie do wiernych.

To propozycja dla wszystkich, a zwłaszcza członków ruchów i stowarzyszeń katolickich, samorządowców, przedsiębiorców oraz ludzi poszukujących pogłębienia wiary.

Program dotyczy m.in. takich zagadnień jak prawo naturalne, podstawowe zasady życia społecznego, godność człowieka i jego prawa, a także rodziny, patriotyzmu, kultury, pracy.

Zajęcia odbywają się raz w miesiącu, w dni powszednie, w godzinach od 17.00 do 19.00 i mają miejsce w pięciu punktach diecezji tarnowskiej: w auli Jana Pawła II w Tarnowie obok katedry, w auli przy Bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu, w Bursie przy parafii św. Mikołaja w Bochni, w auli przy Bazylice św. Mateusza w Mielcu, oraz w Krużlowej w auli parafialnej. Udział w wykładach jest bezpłatny.

Zapisy prowadzone są przez stronę internetową Uniwersytetu i potrwają do 5 września. Szczegóły na http://unsjp2.edu.pl/

Uniwersytet Nauczania Społecznego Jana Pawła II działa w diecezji tarnowskiej od prawie dwóch lat. Powstał w ramach Akcji Katolickiej. Wykłady wzbudziły duże zainteresowanie wśród wiernych, czego dowodem jest prawie tysiąc słuchaczy.

Jasna Góra: Wniebowzięcie dziękczynieniem za wznowienie 100 lat temu stosunków dyplomatycznych Polski i Stolicy Apostolskiej

wt., 13/08/2019 - 20:54
Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia na Jasnej Górze będzie czasem dziękczynienia za stulecie wznowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską. Sumę odpustową o godz. 11.00 z udziałem przede wszystkim tysięcy pieszych pielgrzymów celebrować ma abp Jan Pawłowski, delegat Ojca Świętego Franciszka ds. przedstawicielstw papieskich. Pierwszy nuncjusz apostolski w wolnej Polsce, abp Achilles Ratti późniejszy papież Pius XI, swoją misję rozpoczął od pielgrzymki do Matki Bożej Częstochowskiej.

– To czas naszego dziękczynienia za to, że państwo polskie uznało Kościół, uznało Stolicę Apostolską za partnera we wzajemnych relacjach – podkreśla przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra zauważa, że dla ludzi wierzących było to bardzo ważne wydarzenie, także dlatego, że „pokazało, iż nasze przeżywanie więzi z Bogiem, to nie tylko sprawa osobista, ale to element naszego życia społecznego”.

W kontekście przeżywania wiary również w wymiarze społecznym przeor częstochowskiego klasztoru prosi o modlitwę za Jasną Górę. – Jasna Góra potrzebuje naszej modlitwy. Obawiamy się, że czas przedwyborczy będzie znowu atakiem na wartości chrześcijańskie. To nas boli. Nie boimy się ataków, ale wiemy, że moc jest we wspólnocie modlitwy, wspólnocie ludzi wierzących – powiedział Paulin. Zauważył, że „nie chodzi o to, by były nas wielkie miliony, ale by byli ludzie, którzy są wierni Bogu i Maryi”. – Tego doświadczam spotykając się z pielgrzymami – podkreślił o. Waligóra.

Pątnikom przybywającym, głównie pieszo, na ten jeden z najważniejszych na Jasnej Górze odpustów, przeor klasztoru dziękuje za ich świadectwo wiary, bo „szlaki na Jasną Górę nie zarastają chwastem, ale nadal jest to droga wydeptana i umiłowana przez wielu wiernych w naszej Ojczyźnie”.

O. Marian Waligóra przypomina, że tajemnica Wniebowzięcia NMP jest darem dla nas pielgrzymujących na tej ziemi. – Patrzymy na Maryję, która jest wyniesiona do chwały nieba, podążamy za Nią i chcemy we Wniebowzięciu odkrywać też szlak dla nas – podkreśla zakonnik. – Wiemy, że Pan chce byśmy byli w niebie tak jak Maryja, Ona nas uczy, jak żyć, jak coraz piękniej żyć, by wpisać się w to Boże niebo – dodaje.

Na uroczystość Wniebowzięcia NMP już od kilku dni bardzo licznie przybywają piesze pielgrzymki, sporo jest też grup rowerowych. Tylko dzisiaj dotarło 12 dużych kompanii.

Pątnicy, którzy dotrą na Jasną Górę w wigilię uroczystości z Warszawy tj.: prowadzona przez paulinów Warszawska Pielgrzymka Piesza, Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna, Praska Pielgrzymka Rodzin, Pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych i Grupy „17-ste” Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej, wezmą udział 15 sierpnia we Mszy św. celebrowanej o godz. 8.00 na szczycie Jasnej Góry pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego z kazaniem jasnogórskiego przeora o. Mariana Waligóry.

Sumę odpustową w uroczystość Wniebowzięcia poprzedzi o godz. 10.00 modlitwa za Ojczyznę. Mszy św. o 11.00 przewodniczyć będzie i homilię wygłosi na szczycie abp Jan Pawłowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

Wieczorną Eucharystię o 19.00 celebrować będzie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Apel Jasnogórski o 21.00 w Kaplicy Matki Bożej w obchodzone tego dnia święto Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w niej udział wojskowa kompania honorowa.

W 1919 r. zostały wznowione stosunki dyplomatyczne między Polską a Stolicą Apostolską po ponad 120 latach przerwy. Ich oficjalne przywrócenie poprzedził przyjazd o rok wcześniej do Warszawy (29 maja 1918) wizytatora apostolskiego w osobie prał. Achillesa Rattiego. Jesienią 1918 r., już po uzyskaniu przez Polskę niepodległości, wizytator Ratti nawiązał pierwsze kontakty dyplomatyczne z rządem polskim a bezpośrednim powodem była obsada biskupstwa polowego.

W kilka miesięcy później, 30 marca 1919 r., Stolica Apostolska w sposób formalny uznała istnienie państwa polskiego, a 6 czerwca 1919 r. prałat Ratti został mianowany Nuncjuszem Apostolskim w Polsce i podniesiony do godności arcybiskupa tytularnego. Listy uwierzytelniające złożył na ręce Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego 19 lipca. 28 października w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie w otoczeniu całego Episkopatu Polski, Achilles Ratti przyjął sakrę biskupią z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego, metropolity warszawskiego.

Odpowiedzią ze strony polskiej na mianowanie nuncjusza w Warszawie było mianowanie 1 lipca 1919 r. posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym przy Stolicy Apostolskiej prof. Józefa Wierusza-Kowalskiego, wybitnego fizyka. Funkcję tę pełnił on do 30 sierpnia 1921 r. Jego następcą został Władysław Skrzyński (do 1937 r.), który był wiceministrem spraw zagranicznych w latach 1919-1920. 27 listopada 1924 r. poselstwo polskie przy Stolicy Apostolskiej zostało podniesione do rangi Ambasady I klasy.

Achilles Ratti, który sam nazywał siebie „Polakiem między Polakami” swoją misję dyplomatyczną na polskiej ziemi rozpoczął od pielgrzymki na Jasną Górę 15 sierpnia 1918 r., a potem, kiedy wracał do Rzymu po jej zakończeniu, polscy biskupi w dowód wdzięczności za życzliwość i umiłowanie Polski wręczyli mu kopię Cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Już jako papież Pius XI z Angelo Roncallim (późniejszym papieżem Janem XXIII) umieścił ten obraz w kaplicy letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Powiedział wtedy: „To najmilszy dar, jaki otrzymałem od Episkopatu Polski”. Umieścił tam także dwa historyczne obrazy miłe sercu każdego Polaka: „Obronę Jasnej Góry przed Szwedami” oraz „Cud nad Wisłą”. Wszystkie trzy obrazy wiszą w tej kaplicy do dziś.

Pielgrzymi ze Szczecina już na Jasnej Górze

wt., 13/08/2019 - 20:54
Szczecińska Piesza Pielgrzymka już na Jasnej Górze. Ponad 140 osób dotarło we wtorek przed Cudowny Obraz. Mszy św. na wałach jasnogórskich przewodniczył bp pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej Henryk Wejman, który towarzyszył pielgrzymom w ostatnim dniu marszu.

To niezwykłe, piękne doświadczenie wiary i świadectwo wiary pielgrzymów – mówił bp Wejman.

Tam, gdzie każdy z nas zmierza, będzie właśnie tak, jak na tej pielgrzymce – przyznaje Katarzyna, która czternasty raz przeszła w pielgrzymce. – Będzie radość, życzliwość, uwielbienie Pana Boga w tym wszystkim, co się dzieje.

To tylko doczesny i doraźny cel naszej drogi, bo przede wszystkim musimy patrzeć na nasze dalsze życie, a pielgrzymka powinna zmieniać to życie – mówi ks. Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Poznałem wielu fajnych ludzi i dzięki tej drodze zostałem postawiony bliżej Boga – dodaje Konrad z Nowogardu, drugi raz na pielgrzymce.

We wtorek uczestnicy pielgrzymki wrócą pociągiem do swoich domów.

Kolorowa Pielgrzymka Różnych Dróg i Kultur już 41 raz dotarła na Jasną Górę

wt., 13/08/2019 - 20:54
Jak co roku 12 sierpnia doszli, na końcowym odcinku wbiegając na Jasną Górę, pielgrzymi z barwnej grupy niegdyś prowadzonej przez śp. ks. Andrzeja Szpaka SDB. Pielgrzymka ta, dziś zwana Pielgrzymką Różnych Dróg i Kultur (lub dawniej “hipisów”), idzie już od ponad 40 lat. Powstała pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy polscy hipisi skrzyknęli się, aby wspólnie wędrować do Częstochowy.

W tym roku wyprawę poprzedziły specjalne trzydniowe rekolekcje w Ludźmierzu. – Mamy już 41 pielgrzymkę. Zeszłoroczna była pierwszą bez ks. Andrzeja Szpaka, ona ruszyła tak jakby z rozpędu, na bazie tego, co on przed śmiercią przygotował. Teraz potrzeba było nowego otwarcia, musieliśmy się przyjrzeć spuściźnie 40-letniego wędrowania. Przyjrzeć się sobie i swoim celom – mówi w rozmowie z KAI franciszkanin o. Cordian Szwarc OFM, który przejął po charyzmatycznym salezjaninie prowadzenie pielgrzymki.

– Każda pielgrzymka jest wyjątkowa, to czas indywidualnego spotkania z Bogiem. Piękne jest, że to salezjańskie dzieło prowadzone jest dziś przez różnych zakonników – franciszkanów, dominikanów, salezjanów – bo pokazuje to różnorodność charyzmatów i duchowości na tej pielgrzymce oraz otwartość tej grupy – podkreśla o. Szwarc.

W tym roku w pielgrzymce szło ponad 400 osób, w tym wiele rodzin z małymi dziećmi. Prawdopodobnie najmłodszy – Rysio – miał 4 miesiące, ale wśród pielgrzymów nie ma pewności czy nie było młodszego. Wiek najstarszego pielgrzyma również stanowi zagadkę, bo nikt w tej grupie nie liczy wieku, a wszyscy czują się młodzi.

W drodze z Ludźmierza na Podhalu, przechodząc przez Kraków, uczestnicy pielgrzymki odwiedzili grób zmarłego dwa lata temu przewodnika i przyjaciela hipisów, ks. Andrzeja Szpaka.

Ważnym wydarzeniem były też sakrament bierzmowania udzielony przez biskupa Andrzeja Kaletę oraz uroczyste odnowienie przyrzeczeń małżeńskich. W drodze dyskutowano również o sprawach wiary i Kościoła, o życiu i poświęceniu Bogu. Codzienne Msze święte i adoracje Najświętszego Sakramentu dopełniały każdy dzień tej niezwykłej pielgrzymki.

Z pątnikami szli franciszkanin Cordian Szwarc i dominikanin Marek Kosacz.

“Pielgrzymka Różnych Dróg i Kultur” co roku wychodzi z innego sanktuarium maryjnego i trwa dwa tygodnie. Na czele pielgrzymki niesiony jest charakterystyczny obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany w 1981 r. przez warszawską pielęgniarkę Kazimierę Gut. Na odwrocie inny artysta namalował wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z widokiem na Jasną Górę.

Od jakiegoś czasu wydarzeniom towarzyszy hasło „Do ziemi obiecanej”. Taki jest też adres strony internetowej pielgrzymki, na której znaleźć można nie tylko dokładny plan i szczegółowe informacje, ale również bogate archiwum, świadectwa i piękne zdjęcia (doziemiobiecanej.pl). Uczestnicy wskazują, że w ks. Szpaku wielu widziało „Mojżesza”. Na koniec tak, jak biblijny przywódca Izraela, po 40 latach wędrówki nie dotarł do celu wyprawy.

W zeszłym roku za pośrednictwem kard. Konrada Krajewskiego słowo do uczestników pielgrzymki skierował papież Franciszek: „Ojciec Święty Franciszek całym sercem błogosławi uczestnikom 40 Pielgrzymki Młodzieży Różnych Dróg i Kultur. W szczególny sposób obejmuje modlitwą ks. Andrzeja Szpaka, który umarł, to znaczy żyje, i jest obecny w swoim dziele. Wyruszajcie śmiało jego drogą, bo to dobry kierunek wprost do Boga”.

Międzynarodową Pielgrzymkę Młodzieży Różnych Dróg ks. Andrzej Szpak SDB zorganizował po raz pierwszy w 1979 roku. Na początku uczestniczyli w nich hipisi, z czasem również przedstawiciele innych grup subkulturowych, ludzie połamani życiowo, uzależnieni, wyznający inną wiarę (np. krysznaici), niewierzący. Pierwsze trzy pielgrzymki wyruszyły z Warszawy jako część pielgrzymki młodzieży akademickiej. Od 1982 r. pielgrzymka jest samodzielna.

Najstarsza Kaliska Piesza Pielgrzymka dotarła na Jasną Górę

wt., 13/08/2019 - 20:53
Prawie 2200 pielgrzymów 382. Kaliskiej Pieszej Pielgrzymki i 28. Diecezji Kaliskiej weszło we wtorek wieczorem na Jasną Górę. Do pątników dołączyły trzy grupy rowerowe. W pielgrzymowanie włączyło się także 200 pielgrzymów duchowych. Kaliskich pątników witał na Jasnej Górze biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, który dotarł tam na rowerze.

W tym roku pielgrzymka odbyła się pod hasłem „Sakramenty narzędziami Ducha Świętego”. Kierownikami pielgrzymki byli: ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak, a ojcem duchownym – ks. Marcin Szymczak.

Bp Łukasz Buzun, który w tym roku dotarł na Jasną Górę na rowerze wspomina swoje wcześniejsze pielgrzymowanie do Matki Bożej Częstochowskiej. – Siedem razy prowadziłem pielgrzymkę będąc zakonnikiem w klasztorze w Wieruszowie. Potem pielgrzymowałem z Włodawy, Warszawy, a także byłem pątnikiem pielgrzymki siedleckiej, która podążała na Jasną Górę 14 dni i to była najdłuższa moja pielgrzymka do Maryi – wspomina w rozmowie z KAI biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

W tym roku po raz pierwszy duchowny dołączył do rowerzystów pielgrzymki kaliskiej. – W czasie takiego pielgrzymowania w ciszy odmawiamy różaniec i inne modlitwy. Był też czas, aby zatrzymać się w kościele na krótką adorację Najświętszego Sakramentu czy odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego. Oczywiście, każdego dnia uczestniczyliśmy we Mszy św. – zaznaczył bp Buzun.

Podkreślał, że każda pielgrzymka owocuje radością, a przede wszystkim ubogaca wnętrze człowieka. – Każdy z nas kiedy jest na Jasnej Górze to czuje radość, która jest wypracowana przez trud pielgrzymi. W drodze pielgrzymi otwierają swoje serca i umysły na Pana Boga, bo jest wspólnota modlitewna, Eucharystia, Słowo Boże. Pątnicy otwierają się także na drugiego człowieka. Poprzez pielgrzymkę człowiek porządkuje swoje wnętrze, a owocem tego jest radość – stwierdził hierarcha.

Ks. Szymon Rybak wskazuje, że pielgrzymka jest czasem niezwykłym. – W tym całym zmęczeniu i trudzie widać Opatrzność Bożą, opiekę Matki Najświętszej i św. Józefa. Pan Bóg działa poprzez ludzi i różne sytuacje. Kiedy rozmawiałem z ludźmi to mówili, że są zmęczeni, że im coś doskwiera, ale nie zrażali się i niosąc swoje intencje do Maryi z ufnością kroczyli dalej – powiedział kierownik pielgrzymki.

Ks. Marcin Szymczak w swoich konferencjach zwracał uwagę na to, że Duch Święty działa poprzez każdy sakrament i dzięki temu człowiek może otrzymywać konkretne łaski. – W nawiązaniu do hasła ogólnopolskiego „W mocy Bożego Ducha” koncentrowaliśmy się na osobie Ducha Świętego, bo wiemy, że Duch Święty to ożywiciel Kościoła i człowieka, a sakramenty powodują, że człowiek żyje duchowo, jeżeli karmi się Eucharystią i spowiada to rozwija się pod względem duchowym i ma nadzieję na osiągnięcie życia wiecznego. W drodze powrotnej będziemy mówić o darach Ducha Świętego z nawiązaniem do modlitwy, którą Ojciec Święty Jan Paweł II odmawiał od dzieciństwa każdego dnia – wyjaśnia ojciec duchowny.

Jako pierwsza na Jasną Górę weszła grupa różana z Błaszek pielgrzymująca po raz dziesiąty.

W tegorocznej pielgrzymce na Jasną Górę w 24 grupach, w tym 8 kaliskich, 13 promienistych i 3 rowerowych, uczestniczyło wraz z pielgrzymami duchowymi prawie 2400 osób.

Już po raz kolejny w pielgrzymowanie włączyła się grupa złota licząca 200 osób, która codziennie duchowo łączyła się z pątnikami za pośrednictwem Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej. Jak informuje dyrektor rozgłośni ks. Mateusz Puchała uczestnicy zostali wpisani na Listę Pielgrzymów Duchowych. Swoje intencje przesyłali telefonicznie i mailem, a były one omadlane na trasie pielgrzymki. Pielgrzymi duchowi brali udział w codziennych Apelach Jasnogórskich o godz. 20.30 w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Pierwsza grupa promienista wyruszyła już 6 sierpnia z parafii św. Marcina w Jarocinie. Pielgrzymi grup kaliskich wyszli 9 sierpnia, a żegnał ich biskup kaliski Edward Janiak.

14 sierpnia o godz. 9.00 rano pielgrzymi z Kalisza zgromadzą się przed jasnogórskim szczytem, by wraz z pątnikami z Siedlec, Łomży i Płocka uczestniczyć we Mszy św. pod przewodnictwem pierwszego biskupa kaliskiego Stanisława Napierały. Potem zostanie odprawiona droga krzyżowa.

15 sierpnia o godz. 17.45 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej Eucharystię będzie sprawował ks. prał. Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Kaliska pielgrzymka należy do nielicznych, które wracają pieszo. Pątnicy w drogę powrotną wyruszą 16 sierpnia po Mszy św. sprawowanej o godz. 6.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

W poniedziałek, 19 sierpnia, w Kaliszu powita pątników bp Stanisław Napierała. Pielgrzymkę zakończy Msza św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu pod przewodnictwem biskupa kaliskiego seniora.

Galeria zdjęć (22 zdjęć)

Prymas Polski: Nie mamy uszu i oczu dla Boga

wt., 13/08/2019 - 20:53
Prymas Polski abp Wojciech Polak przewodniczył we wtorek centralnej Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. – Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było – mówił metropolita gnieźnieński, diagnozując współczesne problemy ludzi wierzących.

Abp Wojciech Polak za papieżem Benedyktem XVI stwierdził, że współczesnych ludzi wierzących dopada swego rodzaju zaburzenie słuchu w stosunku do Boga. – Tak, uznają wprawdzie, że jest Bóg. Powtarzają jakieś gesty religijne, dokonują takich czy innych wyborów, ale często jakby On już nie istniał. Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było. Czy jednak rzeczywiście wszystko toczy się normalnie i zwyczajnie? Czy także dzisiaj we wspólnocie Kościoła nie trzeba nam odnowy, jakiegoś zasadniczego zwrotu ku Bogu, ku Słowu Bożemu? Czy nie powinniśmy raz jeszcze przypomnieć sobie i z wiarą usłyszeć: błogosławieni, a więc prawdziwie szczęśliwi ci, którzy słuchają Boga i zachowują Jego słowo – mówił metropolita gnieźnieński.

Prymas Polski wskazywał, że wniebowzięcie Maryi zachęca, „byśmy się nie zniechęcali, nie ustali w drodze, abyśmy z niej nie zawrócili”. – Abyśmy się nie dali uwieść mirażom tego świata, abyśmy się nie dali odwieść czy zastraszyć. Abyśmy nie zbłądzili, nie ulegali naszym ludzkim słabościom, abyśmy z tej Bożej drogi do nieba nie schodzili, bo to jest droga wiary i zawierzenia Bogu – zaznaczył.

Kaznodzieja podkreślił, że Słowo Boże „nie dzieli, nie stawia nas po stronach takiej czy innej barykady”. – Nie jest narzędziem walki ani oręża przeciw komuś. My jesteśmy rodziną, rodziną Jezusa nie przez więzy krwi, ale przez Jego słowo, które daje nam życie. Ono rodzi w nas światło i uzdalnia do pójścia za Jezusem – mówił.

Abp Polak wskazywał, że Maryja „towarzysząc nam, na nowo daje nam odwagę, ponieważ największym Jej pragnieniem jest doprowadzić nas wszystkich do Ojca”. – Tak więc choć nadal często jesteśmy tak podzieleni, możemy stać się naprawdę jedną rodziną w Jezusie, Jej Synu i naszym Panu, królu miłosierdzia i głowie ciała, którym jest Kościół. Stać się jedno w słuchaniu Boga. Błogosławieni ci, którzy słuchają Jego słowa i żyją nim na co dzień – powiedział.

Wraz z prymasem Polski Mszę św. koncelebrował metropolita przemyski abp Adam Szal, prowincjał krakowskiej prowincji franciszkanów o. Marian Gołąb oraz kilkudziesięciu księży, którzy przybyli do Kalwarii Pacławskiej z pielgrzymami. Trwający od 11 do 15 sierpnia odpust zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób.
W tym roku przypada 340. rocznica przybycia cudownego obrazu Matki Bożej do Kalwarii Pacławskiej. Z tej okazji ufundowano dzwon, który upamiętnia zarówno tę rocznicę, jak i 340. rocznicę śmierci założyciela Kalwarii Andrzeja Maksymiliana Fredry. Dzwon na początku Mszy św. poświęcił abp Wojciech Polak.
pab /

Słowa uznania abp. Hosera dla abp. Jędraszewskiego

wt., 13/08/2019 - 17:00
“Alegoria o tęczowej zarazie jest bardzo adekwatna.(…) Jej ofiarami padają rzesze ludzi uczestniczących w marszach czarnych i kolorowych. Potrzebują intensywnej modlitwy” – napisał abp Henryk Hoser, wizytator apostolski w Medjugorju, do abpa Marka Jędraszewskiego.

Publikujemy list abp. Henryka Hosera SAC do Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego:

„Drogi Księże Arcybiskupie Marku,

Z perspektywy Medjugorje śledzę walki o prawdę w naszej Ojczyźnie i modlitwą wspieram znakomitego następcę Karola Wojtyły na urzędzie biskupim Krakowa. Gratuluję odwagi, tej parezji, nieodłącznej od misji następcy Apostołów: Mt 5,11. W Twojej postawie znajdują się odwołania do uczynków miłosierdzia względem duszy, począwszy od pierwszego: grzeszących upominać.

Użyta przez Ekscelencję w homilii z 1 sierpnia 2019 r. alegoria o tęczowej zarazie jest bardzo adekwatna. W nawiązaniu do wstrząsającego wiersza Józefa Szczepańskiego (zginął zaraz po napisaniu tegoż, w początku września ’44 r.), w nawiązaniu do suplikacji – “Od powietrza(…)” i w nawiązaniu do epidemiologii: chodzi o chorobę antropologiczną zaraźliwą już o cechach pandemii. Jej ofiarami padają rzesze ludzi uczestniczących w marszach czarnych i kolorowych. Potrzebują intensywnej modlitwy, bo bez pomocy Ducha Świętego jesteśmy za słabi.

Polecam Księdza Arcybiskupa naszej Matce Maryi pod wszystkimi Jej wezwaniami.

+ abp Henryk Hoser SAC.”

„Dziś idę walczyć, mamo – jedyny taki koncert”

wt., 13/08/2019 - 14:38
Stowarzyszenie MuzaDei zaprasza na plenerowy koncert piosenek i utworów literackich z okresu okupacji i Powstania Warszawskiego „Dziś idę walczyć mamo”, który odbędzie się 16 sierpnia o godz. 19.00 na terenie parafii Zesłania Ducha Świętego w Otwocku.

Koncert organizowany jest z okazji 75 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zostaną zaprezentowane utwory takich twórców jak Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Gajcy, Zdzisław Stoiński, Krystyna Krahelska, Jan Romocki, Mieczysław Ubysz, Andrzej Trzebiński czy Teresa Bogusławska.

Koncert będzie miał charakter multimedialny. Zaproszeni do współpracy artyści, soliści, aktorzy zapewnią nie tylko przeżycie artystyczne na najwyższym poziomie, ale coś jeszcze ważniejszego – budowanie świadomości własnej tożsamości kulturowej u odbiorców, co stawiają sobie za cel twórcy koncertu.

Wśród piosenek usłyszymy m.in.: “Warszawianka”, “Rozszumiały się wierzby płaczące”, “Warszawskie dzieci”, “Modlitwa partyzancka”, “Pałacyk Michla”, “Dziś idę walczy ,Mamo” i inne. Podczas koncertu, każdy wykonywany utwór, czy to piosenka, czy to recytacja poezji, będzie ubogacony wizualizacjami tamtych wydarzeń, historycznych momentów walki o wolność Polski.

Wśród artystów zobaczymy m.in. Dariusza Kowalskiego oraz Dominikę Chorosińską, Agnieszkę Cudzich, Lidię Pospieszalską, Rafała Żura, Pawła Duszę, a także kwartet smyczkowy i chór.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

W koncercie wezmą udział także uczniowie otwockich szkół, którzy mieli warsztaty recytatorskie z mistrzem słowa – Dariuszem Kowalskim. Młodzież będzie miała okazję zaprezentować się w trakcie koncertu u boku profesjonalistów, dodając do wyrazu artystycznego szczególny walor swojego młodego wieku – niemal rówieśników niektórych żołnierzy Powstania Warszawskiego.

Autorem scenariusza i reżyserem koncertu jest Dariusz Kowalski, a kierownikiem muzycznym Piotr Cudzich. Tytuł koncertu nawiązuje do wiersza Józefa Szczepańskiego p.s. „Ziutek”, jednego z wielu młodych poetów powstańczej Warszawy, który zginął 10 września 1944 roku, mając 22 lata.

Wstęp na koncert jest bezpłatny. Projekt „Dziś idę walczyć, mamo” dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura – Interwencje 2019.

Brazylijski kardynał Araujo obchodzi 95. urodziny

wt., 13/08/2019 - 14:30
Brazylijski kardynał Serafim Fernandes de Araujo kończy dziś 95 lat. Jest jednym z 10 najstarszych spośród 217 obecnie kardynałów Kościoła powszechnego. Wśród 10 kardynałów brazylijskich tylko czterech jest poniżej 80 roku życia, mają więc prawo głosu w ewentualnym konklawe. Najstarszym purpuratem na świecie jest 100-letni Kolumbijczyk, Jose de Jesus Pimiento Rodriguez.

Kardynał Araujo był w latach 1986-2004 arcybiskupem Belo Horizonte w południowo-wschodniej Brazylii. Licząca 3,4 mln. katolików archidiecezja należy do najważniejszych w kraju. W 1992 roku był on jednym z trzech przewodniczących zgromadzenia generalnego Latynoamerykańskiej Rady Biskupów CELAM.

Urodzony 13 sierpnia 1924 w Minas Novas, dawnym mieście poszukiwaczy złota, Serafim Fernandes de Araujo po studiach w Rzymie przyjął święcenia kapłańskie w 1949, a sakrę biskupią otrzymał w 1959. W 1982 został koadiutorem, a w cztery lata później arcybiskupem Belo Horizonte. W 1998 roku papież Jan Paweł II włączył go do Kolegium Kardynalskiego.

Trwają Dni Ojca Jana Góry OP

wt., 13/08/2019 - 14:02
Na Jamnej trwają Dni Ojca Jana Góry OP – duszpasterza, artysty, pisarza, intelektualisty i wizjonera. To czas refleksji, wykładów i spotkań z jego myślą. To także okazja do dyskusji jak wychodzić dziś do ludzi, którzy nie są w Kościele. Natomiast 14 i 15 sierpnia na Jamnej odbędzie się Święto Pojednania.

Na Jamnej w sanktuarium Matki Bożej Niezawodnej Nadziei zgromadzili się ludzie z całej Polski m.in. z Poznania, Warszawy, Krakowa, Ostrowa Wielkopolskiego.

„Jamna to piękne miejsce. Chcę, by moje dzieci były blisko Chrystusa. Kiedy byłem młodszy przyjeżdżałem tutaj ładować duchowe akumulatory, teraz wracam z żoną i czwórką dzieci. Przyjeżdżamy, aby być razem z osobami duchownymi i tworzyć wspólnotę Kościoła” – mówi Lech Graduszewski z Poznania.

Uczestnicy modlą się i mówią o dziedzictwie ojca Jana Góry – dominikanina, twórcy „Republiki Dominikańskiej” na Jamnej i Lednicy 2000. Wykłady poświęcone są m.in. cierpieniu, Biblii, życiu, zdrowiu, czy architekturze.

„Celem nie jest wspominanie ojca Góry, ale pogłębianie teologii zawartej w jego wypowiedziach. Zostawił nam wiele kazań i dzieł. Próbujemy odczytać jaka była jego wizja Kościoła, wspólnoty, a także przypominać jak nawiązywał relacje z ludźmi, którzy są tuż obok Kościoła, albo mają inne zdanie ” – mówi organizator o. Nikodem Brzózy OP.

Podczas Dni o. Jana Góry dużo mówi się o tym jak wychodzić do ludzi, którzy nie chodzą do kościoła, nie praktykują. „Ojciec Jan Góra potrafił rozmawiać z ludźmi, którzy mieli różne poglądy na życie. On się z nimi „nie boksował”, ale dawał im przysłowiową szklankę wody i zapraszał, żeby razem zrobili coś dobrego. Tak później odkrywali Ewangelię” – dodaje.

Organizator spotkania twierdzi, że sztuka dialogu to bardzo aktualny temat, także w kontekście dyskusji o LGBT.

„Jeśli ludzie wychodzą na ulice, to część z nich ma problemy z własną tożsamością, seksualnością, nie są przekonani do chrześcijaństwa, szukają drogi. Trzeba zainteresować się człowiekiem, można wyjść i rozmawiać o ich problemach. Trzeba jednak wypracować język takiej rozmowy, bo konfrontacja może eskalować dyskusję. Ojciec Góra zapraszał do rozmowy, zamiast odpowiadać prowokacją na prowokację” – mówi o. Nikodem Brzózy OP.

Dni Ojca Jana Góry potrwają do 15 sierpnia. „Ojciec Jan Góra często powtarzał, że człowiek jest drogą Kościoła. Szukał sposobów dotarcia do młodych. Wiedział, że samo słowo może nie przemawiać, że potrzeba symboli. Podtrzymujemy na Jamnej to, co rozpoczął. Pamiętamy o historii, bo ta ziemia jest naznaczona bliznami wojen. Myślimy też o przyszłości, stąd kolejne już Święto Pojednania” – mówi o. Andrzej Chlewicki – duszpasterz jamneński.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

14 sierpnia na Jamnej rozpoczną się obchody Święta Pojednania. O 15.00 będzie Koronka do Bożego Miłosierdzia i Misterium – Radosny Pogrzeb Matki Bożej. O 19.00 zostanie odprawiona Msza św. Natomiast o 21.30 rozpocznie się całonocne czuwanie w tamtejszym kościele. 15 sierpnia uczestnicy uroczystości spotkają się o 10.00 przy pomniku upamiętniającym poległych partyzantów AK i mieszkańców Jamnej. Godzinę później zostanie odprawiona Msza św. odpustowa, a po niej będą atrakcje dla dużych i małych, czyli polonez na łące, koncert Haliny Frąckowiak, misterium „O zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny” oraz Akatyst ku czci Matki Bożej.

W 1992 r. na górze Jamna pod Tarnowem o. Jan Góra założył ośrodek duszpasterstwa akademickiego. Sanktuarium Matki Bożej Niezawodnej Nadziei oraz Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego oo. Dominikanów w Poznaniu są miejscami modlitwy i pojednania, miejscem odnajdywania Boga i przemiany człowieka.

Jamna to wioska położona w lasach Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego, miejsce pamiętające pacyfikację wsi we wrześniu 1944 roku i bitwę stoczoną przez Armię Krajową. Ozdobą Parku Krajobrazowego jest góra Jamna (530 m n.p.m.). Dominikanie z Poznania wybudowali na niej kościół Matki Bożej Jamneńskiej – Matki Niezawodnej Nadziei. 3 czerwca 1998 r. Jan Paweł II na prośbę o. Jana Góry osobiście koronował obraz.

W Domu św. Jacka znajdują się m.in. pokój papieski z pamiątkami po Janie Pawle II, kaplica, czytelnia i biblioteka – Pokój Romana Brandstaettera.

Co Kościół powinien zrobić w przypadku Brexitu?

wt., 13/08/2019 - 14:02
Biskup północnoirlandzkiego Derry, Donal McKeown, radzi Kościołowi, aby w przypadku Brexitu był razem z ludźmi. W rozmowie z „domradio” w Kolonii podkreślił 12 sierpnia, że rolą Kościoła jest „umacnianie ludzi proroczym głosem, którzy znajdują się w tej niepewnej sytuacji, mających prawo do nadziei i prawo do dobrego rządu”. Zdaniem hierarchy nastrój w Irlandii Północnej jest „bardzo niepewny” i tym bardziej potrzebny jest głos Kościoła.

Z wielką troską biskup myśli o czasie po 31 października, a więc po zapowiedzianym wyjściu z Unii Europejskiej. „Nie chcemy wracać do tego, że za moim domem stanie nowa twarda granica”. Brexit jest napędzany właściwie przez angielski nacjonalizm i z Północnymi Irlandczykami nie ma w zasadzie wiele wspólnego. „My jesteśmy kolonią”, stwierdził biskup McKeown. „Jeśli mama powie: chcemy wyjść z Unii Europejskiej, muszą wszystkie jej dzieci powiedzieć: tak, mamusiu, oczywiście – a my tego nie chcemy”.

Dziś projekcja filmu „Warszawska Pielgrzymka do Częstochowy 1961 rok”

wt., 13/08/2019 - 13:09
W okresie pielgrzymkowym, gdy dziesiątki tysięcy pielgrzymów podąża na Jasną Górę Telewizja Trwam wyemituje film dokumentalny „Warszawska Pielgrzymka do Częstochowy – 1961 rok”. Początek emisji dziś o godz. 17.30. Obraz zrealizowany został przez studio filmowe Kas Film z archiwalnych materiałów filmowych.

Jak pielgrzymowano na Jasną Górę w początkach lat 60-tych, jak wyglądała droga pątników przez nowo odbudowaną Warszawę i wsie z chatami krytymi strzechą – to wszystko zobaczyć można w prezentowanym dokumencie. Pokazuje inną Polskę i innych ludzi, którzy w trudnych czasach PRL mieli odwagę zamanifestować swoją wiarę.

Komentarz do filmu napisał Krzysztof Kasprzak na podstawie opracowania prof. dr hab. Andrzeja Zakrzewskiego UJD. Film skonsultowała dr. Cecylia Langier UJD oraz o. Melchior Królik OSPPE, który sam brał udział w tej pielgrzymce.

Polonia pielgrzymowała do sanktuarium Męczenników Kanadyjskich

wt., 13/08/2019 - 13:03
Ponad 9 tysięcy pielgrzymów przybyło w niedzielę, 11 sierpnia, do sanktuarium Męczenników Kanadyjskich w Midland. Polonia kanadyjska spotkała się w tym miejscu po raz 63, a 37 raz przyszła tu piesza pielgrzymka, w której szło około 800 osób.

Pielgrzymi wyruszyli w drogę 5 sierpnia, po Mszy św., którą odprawił ks. Janusz Błażejak OMI, w kościele św. Patryka w Brampton. Pielgrzymi szli w trzech grupach, a towarzyszyło im siedmiu kapłanów.

Jeden dzień z pielgrzymami szedł w drodze bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. Centralnym punktem pielgrzymowania było spotkanie modlitewne w Midland.

Spotkanie to rozpoczęło się od nabożeństwa różańcowego. Następnie Mszy św., przy ołtarzu polowym z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, przewodniczył bp Przybylski.

Biskup pomocniczy z Częstochowy w homilii nawiązał do tradycji pielgrzymowania na Jasną Górę, w którą wpisuje się również pielgrzymowanie Polaków w Kanadzie.

Bp Przybylski podkreślił, że „główną intencją każdej pielgrzymki jest odnowienie wiary”. – Wiara nam jest niezbędna, żeby Bóg mógł nas uzdrawiać, uwalniać, rozwiązywać nasze problemy, czy też prowadzić do zbawienia – mówił bp Przybylski i dodał: „Tym bardziej więc musimy się troszczyć o swoją wiarę i przekazywać ją innym”.

Biskup z Częstochowy wskazał na trzy ważne elementy wiary. – Ma ona kształtować w nas nowego człowieka, który w każdych warunkach staje po stronie Boga i Jego przykazań. Jest ona wiarą przeżywaną w Kościele – wskazał biskup i przypomniał słowa sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, który nauczał: „Każdy kto będzie chciał niszczyć naród, zacznie od niszczenia Kościoła”.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

– Polacy w Kanadzie doskonale rozumieją, jak wielką rolę odgrywa Kościół w utrzymaniu jedności w wierze oraz wspólnoty całej Polonii – kontynuował biskup i poprosił pielgrzymów o modlitwę za Kościół w Polsce, który przeżywa czas próby w konfrontacji z wrogimi ideologiami. Poprosił też kanadyjską Polonię o solidarność modlitewną z abp. Markiem Jędraszewskim z Krakowa i innymi polskimi biskupami, którzy stają w obronie chrześcijańskich wartości. – Innym elementem wiary jest odważne głoszenie Jezusa w swoim środowisku. Polscy katolicy, żyjący w Kanadzie, mają szczególną misję uobecniania Chrystusa w swoim nowym kraju, szczególnie, że Kanada bardzo potrzebuje czytelnych świadków wiary – zauważył bp Przybylski.

W trakcie pielgrzymki wiele osób podjęło Duchową Adopcję Dziecka Poczętego. Polonia kanadyjska podjęła też inicjatywę obrony lekarzy i służb medycznych przed próbą zmuszania ich do wykonywania eutanazji lub pomocy w jej wykonywaniu. Obecnie w Kanadzie toczy się debata nad rozszerzeniem prawa do eutanazji oraz nałożenia obowiązku na wszystkich lekarzy do przeprowadzania śmierci „na życzenie”.

Pielgrzymka zakończyła się wspólną modlitwą do Bożego Miłosierdzia. Doroczne spotkanie całej Polonii kanadyjskiej w Midland to jedno z największych i najważniejszych wydarzeń dla wszystkich Polaków żyjących w Kanadzie. Trud organizacji pielgrzymki podejmują pracujący w Kanadzie ojcowie oblaci.

Sanktuarium Męczenników w Midland powstało w 1926 r. na terenach Starej Huronii. W marcu 1940 r., miejsce pierwotnej misji raz jeszcze przeszło w ręce jezuitów. Otworzyło to drogę dla przyszłych badań archeologicznych i, w efekcie, odkrycie grobów św. Jeana de Brebeufa i św. Gabriela Lalemanta. Do sanktuarium w Midland 15 września 1984 r. pielgrzymował św. Jan Paweł II.

Pożegnano śp. o. Krzysztofa Łukoszczyka SVD, misjonarza i duszpasterza migrantów

wt., 13/08/2019 - 13:02
– Był miłością Boga, która chodzi po święcie – tak śp. o. Krzysztofa Łukoszczyka SVD werbistę, wieloletniego misjonarza w Angoli wspominał bp Jerzy Mazur SVD. Zakonnik zmarł 6 sierpnia w wieku 64 lat, w tym 43. roku ślubów zakonnych i 38. roku kapłaństwa. Uroczystościom pogrzebowym w stołecznej parafii św. Jadwigi Śląskiej, gdzie przez ostatnie dwa lata był proboszczem, przewodniczył 12 sierpnia pasterz diecezji warszawsko-praskiej, bp Romuald Kamiński.

Homilię wygłosił Przewodniczący Komisji KEP ds. Misji i współbrat zakonny, bp Jerzy Mazur. Podkreślił w niej, że śmierć dla człowieka wiary nie jest końcem, ale przejściem do nowego, lepszego życia. – Bóg nie stworzył nas po to by zabrać to życie, ale by dać nam życie wieczne. Ukrzyżowany i Zmartwychwstały Chrystus powiedział, że On sam jest Zmartwychwstaniem i Życiem. On, który przyjął naszą ludzką kondycję może i chce przekazać wszystkim ludziom życie które ma w sobie – powiedział duchowny.

Podkreślił, że o. Krzysztof był przekonany, iż o Królestwo Boże trzeba się modlić, trzeba dla niego pracować i cierpieć. Wyrazem tego – jak zauważył bp Mazur – była jego praca misyjna w Angoli, gdzie posługiwał przez 15 lat i gdzie przeżył uprowadzenie przez partyzantów z UNITA. – Gdziekolwiek szedł ludzie widzieli w nim Boga, moc Boga w jego posłudze Słowa, które głosił z zapałem i radością. Było to Słowo przepełnione miłością i nadzieją – powiedział hierarcha.

Zwrócił również uwagę, że o. Krzysztof Łukoszczyk SVD był także cenionym spowiednikiem i kierownikiem duchowym zarówno przez duchownych, jak i ludzi świeckich. Dbał również o piękno liturgii. Był człowiekiem Eucharystii. Ludzie widzieli moc Boga w jego posłudze miłości miłosiernej. Spieszył bowiem do biednych i potrzebujących. Pochylał się nad nimi szczególnie w Afryce – wspominał bp Mazur.

Episkopat Episkopaty Słowacji i Węgier popierają abp Jędraszewskiego

W mowie pożegnalnej parafianie podziękowali ojcu Krzysztofowi za jego otwartość, serdeczność, i wielkie ciepło, za to że zawsze mogli na niego liczyć jako na człowieka i kapłana.

Za oddaną posługę i zaangażowanie duszpasterskie wśród migrantów podziękował zmarłemu zakonnikowi w imieniu diecezji warszawsko-praskiej, bp Romuald Kamiński. Wyraził jednocześnie nadzieję, że jego odejście do Pana będzie jak w przypadku pierwszych misjonarzy zasiewem na przyszłość przynoszącym bogate owoce duchowe dla całej wspólnoty parafialnej i nowo tworzącego się duszpasterstwa.

W wtorek, 13 sierpnia, uroczystości pogrzebowe odbędą się w parafii Matki Bożej Bolesnej w Nysie, gdzie o. Krzysztof SVD był proboszczem w latach 2007-2016.

W 2017 roku o. Łukoszczyk SVD objął urząd proboszcz w parafii św. Jadwigi na Żeraniu w Warszawie, gdzie poza miejscową ludnością przychodzą także wierni z języka hiszpańskiego, Chińczycy, Wietnamczycy, oraz mieszkańcy Afryki mówiących po angielsku.