Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 4 godziny 49 min. temu

Dokumenty do beatyfikacji ks. Aleksandra Woźnego już w Watykanie

wt., 12/02/2019 - 13:01
4 lutego br. w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie zostało złożone Positio Sługi Bożego, kapłana archidiecezji poznańskiej, ks. Aleksandra Woźnego.

„Positio” to obszerny dokument będący podstawą do stwierdzenia przez Ojca Świętego heroicznej praktyki cnót chrześcijańskich w życiu kandydata na ołtarze.

Proces beatyfikacyjny ks. Woźnego na szczeblu diecezjalnym zakończył się w 2015 r. Obecnie trwa etap rzymski, a o łaskach otrzymywanych za wstawiennictwem sługi Bożego można informować Kurię Metropolitalną w Poznaniu.

Ks. Aleksander Woźny urodził się w 1910 r. w Uzarzewie k/Poznania. Był więźniem obozów koncentracyjnych w Buchenwaldzie i w Dachau, po wojnie prześladowany za gorliwość duszpasterską przez Urząd Bezpieczeństwa PRL. W latach 1945-1983 był proboszczem poznańskiej parafii pw. św. Jana Kantego i budowniczym nowego kościoła.
Ks. Woźny, jako krajowy duszpasterz kobiet, współpracował z kardynałami Stefanem Wyszyńskim i Karolem Wojtyłą. Szczególnie znana i ceniona była jego posługa w konfesjonale, był inicjatorem działań duszpasterskich w duchu odnowy soborowej. Zmarł w 1983 r. w Poznaniu. W 2016 r. przeniesiono doczesne szczątki sługi Bożego do kościoła pw. św. Jana Kantego.

Positio (pozycja) czyli udokumentowane całe życie i działalność ks. Aleksandra Woźnego oraz zeznania świadków na temat Jego świętości, uwzględniający heroiczność praktykowanych przez Niego cnót. Regulamin Kongregacji zaleca, aby cały materiał Positio był ułożony w porządku chronologicznym, tj. według faz życia Sługi Bożego. Niekiedy w pozycjach spraw dawnych zachowywano także porządek rzeczowy, zwłaszcza gdy działalność danego Sługi Bożego była szeroka i wielokierunkowa. Źródła pisane i zeznania ustne powinny być krytycznie ocenione w kontekście historycznym okresu, którego dotyczą.

Każde Positio jest inne i posiada swoje uwarunkowania zarówno dowodowe, jak też historyczno-lokalne i personalne (Positio Sługi Bożego ks. Aleksandra Woźnego liczy 520 stronic). Niemniej Regulamin Kongregacji podaje pewne wymogi niejako schematyczne dla wszystkich pozycji.

Positio o cnotach zazwyczaj zawiera trzy części: rekonstrukcję życia i działalności Sługi Bożego – czyli jego krytyczna biografia. Winna ona posiadać układ chronologiczny, ale z ukazaniem wzrostu duchowego, z powołaniem się na możliwie wszystkie źródła łącznie z zeznaniami świadków i pismami własnymi Sługi Bożego. Druga część dotyczy świadectw na temat opinii świętości. W sprawach dawnych dowodzenie opinii świętości i jej trwania aż do czasów dzisiejszych dokonuje się przy pomocy dokumentów. W sprawach nowych dowodzi się jej przy pomocy zeznań świadków i dokumentów. Zatem cała pozycja powinna sama ze siebie wystarczyć do wyrobienia obiektywnego sądu biegłym historykom. I trzecia stanowi informację, która jest wprowadzeniem do studium krytycznego Positio. Powinna ona zawierać „historię sprawy”, a więc etapy rozwoju postępowania beatyfikacyjnego w konkretnym przypadku, omawia „źródła i kryteria”, na podstawie których opracowano Positio. Zazwyczaj zamieszcza się w tym miejscu wykaz archiwów i bibliotek, które zostały przebadane pod kątem sprawy. Ponadto ten punkt informacji wprowadza czytelnika ogólnie w zgromadzoną dokumentację Positio; omawia sposób podziału dokumentów według chronologii życia Sługi Bożego lub według porządku rzeczowego. Informacja wreszcie podaje na nowo krótko „profil biograficzny” Sługi Bożego. Chodzi tu o precyzyjne i zwięzłe przedstawienie życiorysu, który odsyła czytelnika do poszczególnych stronic dokumentacji zawartej w Positio.

nominacje Ks. Arkadiusz Okroj biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej

Positio sprawy nowej, a tak jest zaliczany proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Aleksandra Woźnego, nie wymaga uprzedniego osądu konsultorów historyków i poddawane jest wprost badaniu promotora wiary i 8 konsultorom teologom (razem tworzą Kongres Szczególny). Po przestudiowaniu Positio w aspekcie teologicznym, a nie historyczno-naukowym przesyłają promotorowi wiary swoje opinie na piśmie celem przejścia do owocnej dyskusji na kongresie teologów. Na przedstawione pytania merytoryczne o cnoty konsultorzy odpowiadają według formuł: affirmative (pozytywne), negative (negatywne), suspensie (zawieszone). Do swoich wniosków dołączają szczegółowe uzasadnienie, czyli motywację swojego stanowiska.

Ostateczny rezultat dyskusji z opiniami konsultorów i uwagami promotora wiary jest przedstawiany w relacji opracowywanej przez tegoż prałata teologa. Jeżeli sprawa uzyskała głosy suspensywne, to promotor wiary referuje stan tej sprawy na kongresie zwyczajnym. Kongres zwyczajny decyduje o dalszej procedurze lub zażąda odpowiednich wyjaśnień. W wy-padku, gdy liczba głosów pozytywnych nie osiągnęła wymaganej liczby 2/3, kongres zwyczajny decyduje o odłożeniu sprawy i informuje o tej decyzji papieża. Jeżeli 2/3 teologów głosujących odpowiedziało odnośnie do meritum, tj. heroiczności cnót Sługi Bożego, to sprawa zostaje przedłożona pod osąd zebrania kardynałów i biskupów członków kongregacji.

Wówczas prefekt kongregacji mianuje jednego z członków tegoż zebrania tzw. ponensem sprawy.
Kardynałowie i biskupi, członkowie kongregacji łącznie z sekretarzem, który ma prawo głosu, na zebraniu zwyczajnym wysłuchują relacji ponensa sprawy i wyrażają swoje merytoryczne opinie. Na zebraniu jest obecny także promotor wiary, jednak występuje on jako ekspert i nie ma prawa głosowania. Po głosowaniu na zebraniu kardynałów i biskupów członków kongregacji sekretarz przygotowuje pisemną relację dla papieża. Tylko on ma wyłączne prawo aprobaty heroiczności cnót Sługi Bożego. W wypadku pozytywnego stosunku papieża jest przygotowywany dekret o heroiczności cnót (decretum de heroicitate virtutum). Jego przygotowanie należy do obowiązków sekretarza kongregacji. Dekret jest następnie publikowany w obecności papieża. Od tego momentu kandydatowi na ołtarze będzie przysługiwać tytuł „Czcigodny Sługa Boży”. Do beatyfikacji pozostaje jeszcze przeprowadzenie dowodów na temat cudu.

Joanna Sadzik ponownie prezesem Stowarzyszenia “Wiosna”

wt., 12/02/2019 - 13:00
Joanna Sadzik, która jesienią zastąpiła oskarżonego o mobbing ks. Jacka Stryczka, a tydzień temu została odwołana z funkcji prezesa Stowarzyszenia “Wiosna”, wróciła 12 lutego na swoje stanowisko. Decyzję w tej sprawie podjął zarząd Stowarzyszenia. Postanowiono także o “rozszerzeniu i demokratyzacji składu” Stowarzyszenia o osoby realnie reprezentujące “Szlachetną Paczkę”, czyli przedstawicieli wolontariuszy, pracowników oraz ekspertów.

O opublikowanym na swoich stronach oświadczeniu, oprócz informacji o roszadach personalnych zarząd “Wiosny” podkreśla, że mimo kryzysu starano się działać bez uszczerbku dla akcji charytatywnych, z których “Wiosna” jest znana, przede wszystkim “Szlachetnej Paczki“.

“Zrobiliśmy wszystko, by ani jedna rodzina i ani jedno dziecko, które miały otrzymać od nas pomoc, nie pozostały bez wsparcia. W 18. edycji Szlachetnej Paczki pomogliśmy prawie 17 tysiącom rodzin, a pomoc osiągnęła wartość ponad 47 mln złotych. Udało się” – czytamy w oświadczeniu, którego treść dostępna jest TUTAJ.

“Wiosna” podkreśla, że za potencjałem Stowarzyszenia, które tworzą przede wszystkim wolontariusze w całym kraju, musi iść struktura organizacyjna. Dlatego postanowiono o “rozszerzeniu i demokratyzacji składu” Stowarzyszenia o osoby realnie reprezentujące “Szlachetną Paczkę”, czyli przedstawicieli wolontariuszy, pracowników oraz ekspertów, którzy będą służyli swoją wiedzą i doświadczeniem.

Kraków Ks. dr Grzegorz Babiarz nowym prezesem Stowarzyszenia “Wiosna”

Joanna Sadzik wróciła na stanowisko prezesa Zarządu Stowarzyszenia “Wiosna” tydzień po tym, jak została odwołana i zastąpiona przez ks. Grzegorza Babiarza, psychoterapeuty, wychowawcy i byłego prefekta studiów Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

Według portalu Onet.pl, zmiana na stanowisko miała być zaplanowana przez osoby blisko związane z ks. Jackiem Stryczkiem. Ostatecznie w ramach protestu wobec takiej decyzji członkowie zarządu “Wiosny” złożyli rezygnację.

Wcześniej dotychczasowa dyrektor charytatywnej akcji “Szlachetna Paczka” i Akademii Przyszłości przejęła kierowanie Stowarzyszeniem po tym, jak z funkcji prezesa ustąpił założyciel “Wiosny” i pomysłodawca “Szlachetnej Paczki” ks. Jacek Stryczek.

We wrześniu portal Onet.pl opublikował serię artykułów, w których byli współpracownicy ks. Stryczka oskarżyli go o mobbing. Krakowska kuria biskupa poprosiła kapłana o “szczegółowe pisemne odniesienie się do oskarżeń”.

Sprawę zarzutów wobec ks. Stryczka wciąż bada Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Uganda: papieska wizyta w lipcu?

wt., 12/02/2019 - 12:43
Minister w rządzie Ugandy zapowiedziała, że papież Franciszek przyjedzie do tego afrykańskiego kraju w lipcu br. Betty Amongi, kierująca resortem ziemi, mieszkalnictwa i rozwoju miast ujawniła to podczas ingresu nowego ordynariusza diecezji Lira, bp. Sanctusa Linosa Wanoka.

– Rząd otrzymał z Watykanu list, zapowiadający, że Jego Świątobliwość papież Franciszek wróci do Ugandy w lipcu na bardzo ważną konferencję międzynarodową. Mojemu ministerstwu oraz ministerstwu finansów zostało zlecone odnowienie sanktuarium katolickich męczenników w Namugongo i uruchomienie funduszy na przygotowania do papieskiej wizyty – oświadczyła Amongi.

Okazją do przyjazdu Franciszka miałaby być konferencja biskupów afrykańskich, organizowana w 50. rocznicę powstania Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru (SECAM). Na obchody tej rocznicy papieża zaprosili już wcześniej afrykańscy biskupi.

Poprzednio Franciszek był w Ugandzie w listopadzie 2015 r.

Ks. Arkadiusz Okroj biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej

wt., 12/02/2019 - 12:02
Ks. Arkadiusz Okroj, 51-letni proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Kiełpinie, został mianowany przez papieża Franciszka biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej.

Ks. dr Arkadiusz Okroj jest doktorem teologii. Urodził się 27 maja 1967 r. Pochodzi z Chmielna, gdzie ukończył szkołę podstawową. Maturę zdał w I Liceum Ogólnokształcącym w Kartuzach, gdzie uczęszczał do klasy o profilu matematyczno – fizycznym.

Następnie podjął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1992 r., po czym został wikariuszem w parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Drzycimiu. Po niemal pięcioletniej posłudze w tym miejscu został przeniesiony do parafii pw. św. Józefa w Wygodzie Łączyńskiej.

Następnie podjął studia z teologii duchowości na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Po ich ukończeniu pracował w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie jako ojciec duchowny i wykładowca (także obecnie) teologii duchowości. Opiekował się również wieloma wspólnotami i grupami kleryckimi. W diecezji pełni funkcję moderatora formacji kapłańskiej.

Tarnów Dwa lata więzienia dla diakona za posiadanie i rozpowszechnianie pornografii

Pełni ponadto funkcję przewodniczący podkomisji KEP ds. Indywidualnych Form Życia Konsekrowanego. Otrzymał tytuł kapelana honorowego Jego Świątobliwości (prałata).

Od 1 lipca 2010 r. na mocy dekretu bp. Jana Bernarda Szlagi jest proboszczem parafii pw. św. Michała Archanioła w Kiełpinie. W 2017 r. obchodził dwudziestopięciolecie kapłaństwa.

Komunikat nuncjatury apostolskiej w sprawie nominacji dostępny jest TUTAJ.

Trzeba uniknąć rozlewu krwi w Wenezueli

wt., 12/02/2019 - 11:19
O konieczności uniknięcia rozlewu krwi w Wenezueli i znalezienia pokojowego rozwiązania kryzysu w tym kraju mówi watykański komunikat ogłoszony po wizycie, jaką w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej złożyli wysłannicy Juana Guaidó, który w styczniu ogłosił się tymczasowym prezydentem Wenezueli.

„Delegacja wenezuelska została dziś przyjęta w Sekretariacie Stanu. Przypomniano o bliskości Ojca Świętego i Stolicy Apostolskiej wobec narodu wenezuelskiego, szczególnie z tymi, którzy cierpią. Ponadto podkreślono głębokie zatroskanie o to, by pilnie znalazło się sprawiedliwe i pokojowe rozwiązanie, aby można było przezwyciężyć kryzys, z poszanowaniem praw człowieka i dążąc do dobra wszystkich mieszkańców kraju, unikając rozlewu krwi” – głosi komunikat p.o. dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandra Gisottiego, nie precyzujący jednak, kto konkretnie i przez kogo został przyjęty.

Portugalia Zmienił się status sanktuarium w Fatimie

Według doniesień mediów, delegację przyjął substytut (zastępca) ds. ogólnych sekretarza stanu, abp Edgar Peña Parra, który sam jest Wenezuelczykiem. W spotkaniu wzięli udział: przewodniczący komisji spraw zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Francisco Sucre, przewodniczący organizacji pozarządowej „Un mundo sin mordaza” (Świat bez knebla) Rodrigo Diamanti oraz przewodniczący partii Voluntad Popular (Wola Ludu) w stanie Yaracui Gabriel Gallo, którego matka została aresztowana przez reżim dotychczasowego szefa państwa Nicolasa Maduro.

Argentyński dziennik „La Nación” twierdzi, że abp Peña Parra „prawie codziennie widzi się z papieżem, który z bliska śledzi wybuchową sytuację w Wenezueli, będącą dla niego niewygodnym kryzysem, w sprawie którego wolałby nie wyrokować, by nie pogorszyć spraw, jak wyjaśnił w drodze z podróży do Panamy”. – Papież, który otrzymał list od Nicolasa Maduro, w którym prosi on o pomoc w dialogu z Guaidó, okazał gotowość do mediacji, ale tylko wtedy, gdy poproszą go o to obie strony, co do tej pory nie nastąpiło – przypomina watykanistka gazety Elisabetta Piqué. Jej zdaniem „spotkanie z delegacją wysłaną przez Guaidó pokazuje, że Watykan zachowuje otwarte drzwi do pokojowego rozwiązania [konfliktu], zgodnie z linią lokalnego episkopatu”.

Benedyktynki wróciły do Nursji po trzęsieniu ziemi

wt., 12/02/2019 - 11:08
Ponad dwa lata od trzęsienia ziemi, jakie dotknęło Nursję, do rodzinnego miasta św. Benedykta powróciły benedyktynki. Inauguracja nowego klasztoru przypadła na 10 lutego, kiedy Kościół wspomina św. Scholastykę, założycielkę zakonu i bliźniaczą siostrę św. Benedykta.

Po tragicznych wydarzeniach z jesieni 2016 r. wspólnoty benedyktyńskie, zarówno męska jak i żeńska, były zmuszone opuścić Nursję, gdyż klasztory ze względu na uszkodzenia, nie nadawały się użytku. Zakonnicy rozpoczęli budowę nowego klasztoru pod miastem. Natomiast osiem sióstr klauzurowych pod przewodnictwem matki Cateriny Corony otrzymało w mieście klasztor przystosowany do ich zamkniętego sposobu życia.

Mszy św. na otwarcie klasztoru przewodniczył abp Renato Boccardo, ordynariusz archidiecezji Spoleto-Nursja, który podkreślił, że „normalnym jest upadać i pozdzierać kolana, ale najważniejsze jest stanąć na nogi i iść naprzód”. Hierarcha przypomniał trudności po trzęsieniach ziemi, jak i opieszałość biurokracji, razem z fałszywymi obietnicami, jakie składano poszkodowanym. Niejednokrotnie pojawiała się pokusa, aby wyjechać i ułożyć sobie życie w innym miejscu – mówił duchowny – trzeba jednak zarzucić sieci w Nursji i rozpocząć na nowo tutaj. „Powrót mniszek benedyktyńskich, pokazuje nam, że jest to możliwe” – stwierdził abp Boccardo.

Dwa lata więzienia dla diakona za posiadanie i rozpowszechnianie pornografii

wt., 12/02/2019 - 10:56
Zapadł wyrok w sprawie diakona tarnowskiego seminarium za posiadanie i rozpowszechnianie pornografii. Za kratkami mężczyzna ma spędzić dwa lata. Teraz zostanie wszczęte postępowanie kanoniczne. – Konsekwencją będzie zapewne jego wydalenie ze stanu duchownego – poinformował ks. Ryszard Nowak, rzecznik biskupa tarnowskiego.

W wydanym oświadczeniu w sprawie skazania diakona Grzegorza N. rzecznik biskupa tarnowskiego informuje, że strona kościelna czekała na zakończenie procesu cywilnego i zapadnięcie wyroku sądu. „Strona kościelna nie dysponowała bowiem wcześniej żadnym materiałem dowodowym w tej sprawie. Wszelkie dowody od początku były w rękach prokuratury. Strona kościelna nie miała też dostępu i żadnego kontaktu z diakonem w okresie toczącego się postępowania. Nie ma mowy o żadnym tuszowaniu tej sprawy, czy „zamiataniu pod dywan” – stwierdza.

Diakon natychmiast po zatrzymaniu 16 maja 2018 roku został zawieszony przez biskupa diecezjalnego w obowiązkach wynikających z przyjęcia święceń diakonatu. „Natomiast władza kościelna nie dysponowała wtedy żadnym materiałem dowodowym, by podjęć dalsze działania. O sprawie została powiadomiona Nuncjatura Apostolska w Polsce oraz Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski. Obecnie – po zapadnięciu wyroku sądu cywilnego – zostanie wszczęte postępowanie kanoniczne. Zwrócimy się z prośbą o udostępnienie uzasadnienia wyroku sądu i na tej podstawie będzie prowadzony proces kościelny” – dodaje rzecznik.

Emiraty Dokument o braterstwie będzie studiowany w szkołach i na uniwersytetach

Ks. Ryszard Nowak, rzecznik biskupa tarnowskiego, w kontekście tego przypadku podkreśla, że wydawanie ocen na temat całego Seminarium Duchownego w Tarnowie przez pryzmat tego bolesnego przypadku jest bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące, uderza też w niewinnych ludzi.

„Do Seminarium przychodzą ludzie dorośli. Pomimo przeprowadzanych badań psychologicznych kandydatów do kapłaństwa, a także całego wysiłku przełożonych seminaryjnych, nie ma możliwości sprawowania absolutnej kontroli nad wszystkim, co ci dorośli ludzie robią. Wzajemne relacje muszą się opierać na poszanowaniu, zaufaniu i odpowiedzialności, gdyż bez tego nie ma mowy o dojrzałości. Każdy taki przypadek jest bardzo bolesnym zawiedzeniem zaufania i poważną krzywdą wyrządzoną całemu środowisku. Tam, gdzie zostało zawiedzione zaufanie, tam pojawia się jeszcze większa czujność. Dlatego też Biskup Tarnowski wraz z księżmi przełożonymi Seminarium podejmują kolejne kroki, by wypracowywać jak najskuteczniejsze działania, aby takie sytuacje nigdy nie miały już miejsca” – dodaje.

W oświadczeniu rzecznika czytamy też, że skazany diakon musi ponieść karę, która jest konsekwencją jego czynów. „Konsekwencją kanoniczną będzie zapewne jego wydalenie ze stanu duchownego. Nie przekreślamy jednak samego człowieka. W duchu chrześcijańskiego miłosierdzia ufamy w jego szczerą pokutę i nawrócenie” – dodaje ks. Nowak.

Bp Dec do chorych: wasze modlitwy i cierpienia to dla Kościoła nieoceniona wartość

wt., 12/02/2019 - 10:53
Jesteście wielkim skarbem dla Kościoła. Wasze modlitwy i wasze cierpienia są potrzebne Kościołowi. Stanowią one dla Kościoła nieocenioną wartość. Popatrzcie jak służył do samej śmierci nasz kochany Papież św. Jan Paweł II, nawet wtedy, gdy nie mógł chodzić i nie mógł mówić. Wiemy także, że swoją modlitwą i swoim cierpieniem wspomaga dziś Kościół papież senior – Benedykt XVI. On powiedział, że służba kapłańska, zwłaszcza kardynalska, biskupia trwa do końca życia, także na emeryturze. Zmienia się tylko jej charakter – powiedział bp Ignacy Dec.

Z okazji Światowego Dnia Chorego w katedrze świdnickiej bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. w intencji chorych. Podczas Eucharystii został udzielony Sakrament Namaszczenia Chorych.

W homilii Biskup mówił o dzisiejszym fragmencie Ewangelii mówiącym o Panu Jezusie uzdrawiającym chorych – Coś podobnego, o czym mówi dzisiejsza Ewangelia, działo się w ciągu wieków historii Kościoła, coś podobnego dzieje się i dzisiaj wśród nas. Na Eucharystii, w Komunii Świętej jest z nami ten sam Jezus. Jest z nami, by nam pomagać, by nas umacniać duchowo i cieleśnie. Z naszej strony potrzebna jest wiara w to, że tak jest – mówił bp Dec.

W tym roku przypada XXVII Światowy Dzień Chorego i obchodzony jest pod hasłem: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”(Mt 10,8). Kaznodzieja nawiązał również do orędzia Ojca Świętego Franciszka wzywającego do bezinteresownej ofiarności – Ojciec św. w obliczu dzisiejszej pogoni za bogactwem, za powiększaniem swojej kasy, wzywa wszystkich do bezinteresownej ofiarności. Jest to bardzo ważne, byśmy nie oczekiwali za każdą pomoc, zapłaty, jakiegoś wynagrodzenia, byśmy byli darem jedni dla drugich.

Ks. Marcin Banaczyk, w rozmowie z KAI wskazał, że posługa kapelana pomaga dostrzegać jak wielkim darem jest życie – Posługa wśród osób chorych przede wszystkim uczy wielkiej pokory wobec życia i szacunku do życia i dla drugiej osoby. Zawsze posługując wśród chorych tak sobie myślę, że kiedyś i ja mogę na łożu cierpienia i boleści się znaleźć i właśnie to uczy pokory i szacunku wobec życia i zdrowia – mówił kapelan Szpitala Górniczego i Hospicjum im. Jana Pawła II w Wałbrzychu.

Światowy Dzień Chorego został ustanowiony przez przez Jana Pawła II. Papież wyznaczył obchody na 11 lutego we wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes. Pierwszy taki dzień obchodzono w sanktuarium maryjnym w Lourdes. W 1994 roku gospodarzem światowych obchodów była Jasna Góra. W tym roku centralne obchody Światowego Dnia Chorego odbyły się w Kalkucie.

Dokument o braterstwie będzie studiowany w szkołach i na uniwersytetach

wt., 12/02/2019 - 05:01
Katolicko-muzułmański dokument o braterstwie międzyludzkim, podpisany przez papieża i wielkiego imama Al-Azharu 4 lutego w Abu Zabi, będzie częścią programu nauki w szkołach i na uniwersytetach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zapowiedział to szejk Abdullah bin Zayed, minister spraw zagranicznych tego kraju, w przemówieniu podczas odbywającego się w Dubaju VII World Government Summit.

Według portalu Il Sismografo „wiadomość ta jest dość zaskakująca i ukazuje, jakie znaczenie i wagę władze tego kraju przypisują wizycie papieża, jak też dokumentowi podpisanemu w obecności kilkuset zwierzchników monoteistycznych religii Abrahamowych”.

Franciszek gościł w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w dniach 3-5 lutego. Wraz z wielkim imamem sunnickiego uniwersytetu Al-Azhar w Kairze Ahmedem el-Tayebem podpisał dokument „Braterstwo między ludźmi dla światowego pokoju i współistnienia”. Podkreślili w nim m.in. że wiara w Boga prowadzi człowieka wierzącego do dostrzegania w drugim brata, którego ma wspierać i kochać. Wezwali przywódców religijnych, politycznych i gospodarczych do „poważnego zaangażowania się” w upowszechnianie „kultury tolerancji, wzajemnego współżycia i pokoju”, w działania na rzecz powstrzymywania „przelewu niewinnej krwi i do położenia kresu wojnom, konfliktom, niszczeniu środowiska naturalnego oraz schyłkowi kulturowemu i moralnemu, jaki obecnie przeżywa świat”.

Papież i wielki imam stanowczo oświadczyli, że „religie nigdy nie podżegają do wojny i nie odwołują się do uczuć nienawiści, wrogości, ekstremizmu, ani też nie wzywają do przemocy lub przelewu krwi”. – Te nieszczęścia są owocem zniekształcenia nauczania religijnego, politycznego wykorzystywania religii, jak również interpretowania jej przez grupy ludzi religijnych, którzy w pewnych okresach historii wykorzystywali wpływ uczuć religijnych na serca ludzi, aby doprowadzić ich do czynów, które nie mają nic wspólnego z prawdą religii, w doczesnych i ślepych celach politycznych i ekonomicznych. Dlatego prosimy wszystkich, by przestali instrumentalnie traktować religię, by podżegać do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu i przestali używać imienia Boga do usprawiedliwienia aktów zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku. Prosimy o to ze względu na wspólną nam wiarę w Boga, który nie stworzył ludzi po to, by się zabijali lub ze sobą walczyli, ani też by się torturowali lub upokarzali – podkreślili sygnatariusze dokumentu.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Dodali, że wszechmogący Bóg nie potrzebuje tego, by ktoś Go bronił i „nie chce, by Jego imię było używane do terroryzowania ludzi”.

Potwierdzili, że „wolność jest prawem każdej osoby”. Pluralizm i różnorodność religii, rasy, języka itp. są „mądrą wolą Bożą”, z której wypływa prawo do wolności religijnej. Dlatego a godny potępienia należy uznać fakt zmuszania ludzi do przynależności do jakiejś religii lub kultury, jak również „narzucania stylu cywilizacyjnego, którego inni nie akceptują”.

Centralne obchody 27. Światowego Dnia Chorego w Kalkucie

wt., 12/02/2019 - 04:42
„Wszyscy jako chrześcijanie, jako uczniowie Chrystusa jesteśmy ogarnięci bezinteresowną miłością Boga i jesteśmy wezwani, aby w taki sam sposób nieść ją innym” – mówił kard. Peter Turkson podczas centralnych obchodów 27. Światowego Dnia Chorego. Odbywają się one w Kalkucie pod hasłem: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka stoi na czele delegacji Stolicy Apostolskiej, która uczestniczyła w kongresie na temat teologicznych fundamentów duszpasterstwa chorych, Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia oraz wyzwań stojącymi przed opiekę nad ubogimi oraz wykluczonymi.

W programie pobytu znalazła się też wizyta przy grobie św. Matki Teresy w domu macierzystym zgromadzenia, gdzie arcybiskup Kalkuty Thomas D’Sousa przewodniczył Mszy św. Przedstawiciele Watykanu odwiedzili również ośrodki zdrowia prowadzone przez lokalny Kościół oraz wzięli udział w uroczystych obchodach.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Kard. Turkson podzielił się z Radiem Watykańskim refleksją dotyczącą sposobu rozumienia opieki nad chorym w ujęciu Ojca Świętego. – Myślę, że podejście, które przez lata kierowało Papieżem Franciszkiem, polega na tym, że bez wcielenia nie może być prawdziwej opieki nad chorymi. Wcielenie oznacza również dla nas zaproszenie do współprzeżywania bolesnych sytuacji, których doświadczają ludzie. Nie oznacza to oczywiście, że my też mamy zachorować, ale okazywać wielkie współczucie, gotowość do wejścia w ich położenie, otoczenie ich opieką i troską, ofiarowanie im naszego człowieczeństwa. Ponieważ Syn Boży współczuł ludzkości, przyszedł po nas, w naszej ludzkiej naturze, aby nas odkupić z naszych grzechów. Kiedy człowiek jest chory i znajdujemy się przed Nim, my także powinniśmy przyjąć postawę pełną empatii i okazać współczucie. W ten sposób możemy ofiarować tym, którzy znajdują się w tej sytuacji, naszą troskę, nasze uczestnictwo, zapewnić ich, że Pan dla nich uczyni to samo. Jest to największy dar, jaki możemy przekazać ludziom w tej sytuacji – powiedział prefekt dykasterii.

Najstarsza zakonnica w 115. urodziny: niech się skończą wojny

wt., 12/02/2019 - 03:25
Chciałabym, żeby skończyły się wojny – mówi w swe 115. urodziny s. André Randon, najstarsza zakonnica świata. Choć porusza się na wózku inwalidzkim, niedowidzi i niedosłyszy, to jej umysł jest wciąż żywy.

Siostra Andrzeja urodziła się jako Lucile Randon 11 lutego 1904 r. w Alès koło Nîmes w departamencie Gard. Jest najstarszą żyjącą Francuzką. Była guwernantką w Marsylii i nauczycielką w Wersalu, w tym u rodziny Peugeot, właścicieli fabryki samochodów. W wieku 40 lat wstąpiła do zgromadzenia sióstr szarytek, przyjmując zakonne imię Andrzeja. Przez 28 lat pracowała w szpitalu w Vichy, opiekując się sierotami i osobami starszymi, a następnie w departamencie Drôme. Już na emeryturze przez 30 lat mieszkała w domu starców w Sabaudii, a gdy skończyła 105 lat przeniesiono ją do podobnej placówki w Tulonie.

W urodzinowej rozmowie z rozgłośnią France Inter s. Andrzeja przyznała, że w wieku 115 lat trzeba znosić wiele niedogodności. – Nie jest się już wolnym. Nie mogę chodzić, nie mogę sama jeść, jestem całkowicie zależna. Nie podoba mi się to, bo byłam bardzo niezależna. To bardzo gorzka pigułka do przełknięcia. Poza tym nie śpię dobrze, bo ciągle coś boli. Nie mogę już zbyt wiele rozmawiać z opiekunkami i ludźmi wokół, bo wspomnienia niekoniecznie przychodzą mi głowy. Ale znalazłam tu dom i bez względu na te niedogodności mam tu raj, bo są tu ludzie niewyobrażalnej dobroci – wyznała sędziwa zakonnica.

Odnosząc się do faktu, że jest najstarszą Francuzką i trzecią w kolejności wśród najstarszych osób na świecie, stwierdziła, że nie czuje z tego powodu żadnej dumy i wolałaby być najmłodszą, żeby jeszcze móc pracować. Doskwiera jej „bezczynność, niemożność czytania, haftowania, robienia na drutach”. – Brakuje mi tego. A nie jest możliwe, by cały czas ktoś mi dotrzymywał towarzystwa, tyle jest tu pracy. Jestem więc trochę samotna. Nie jest zabawne siedzieć samej w pokoju ze swoimi dolegliwościami – dodała s. Andrzeja.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Pytana o tajemnicę swej długowieczności, podkreśliła, że nie ma żadnej tajemnicy. Co więcej, trzykrotnie już była na krawędzi śmierci i udało jej się jej uniknąć, „nie wiadomo, dlaczego i jak”.

Kiedyś lubiła swe urodziny, gdyż oprócz Mszy św., na którą ją zawożono, był świąteczny posiłek z udziałem rodziny i przyjaciół. – Ale teraz jestem zbyt zmęczona. Ciężko mi uśmiechać się do wszystkich przez cały dzień, zamienić z każdym słowo. 115 lat to nie jest spełnienie marzeń, zwłaszcza gdy powie się jakieś głupstwo, bo są chwile, gdy nie jest się już zbyt przytomnym – zwierzyła się najstarsza zakonnica.

Za najpiękniejszy dzień swego życia uznała ten, gdy dwaj jej bracia wrócili do domu z I wojny światowej, choć jeden z nich był ciężko ranny. Dzisiejszy świat uważa za „okropny”. – Myślę, że ludzie się nie kochają, nie znoszą się nawzajem, szuka się zaczepek, zamiast kochać się i sobie wzajemnie pomagać – oceniła s. Andrzeja.

Na pytanie, czego można jej życzyć na 115. urodziny, odparła: „przede wszystkim tego, żeby skończyły się wojny”. Wspomniała, że gdy pracowała w szpitalu w Vichy, przywieziono z wojny w Algierii młodego murarza, obok którego wybuchła wojna. Stracił rozum, nie poznawał nikogo. – Przystojny, uroczy, 22-letni chłopak. To było bardzo bolesne – dodała s. Andrzeja.

Drugim jej życzeniem jest, by Bóg zabrał ją wkrótce do siebie, aby ulżyć ludziom, którzy się nią zajmują i aby mogła tam spotkać swoją rodzinę i przyjaciół. – 115 lat wystarczy. Mam nadzieję, że dobry Bóg zabierze mnie w tym roku – zakończyła jubilatka.

W Niemczech powstaje wyjątkowy meczet

wt., 12/02/2019 - 02:35
W miejscowości Norderstedt w niemieckim Szlezwiku-Holsztynie powstanie wyjątkowy meczet. Budowa, na którą wydano już zezwolenie, rozpocznie się w połowie czerwca w części przemysłowej miasta, graniczącej z Hamburgiem, a jej koszt wyniesie około czterech milionów euro, poinformowała wspólnota Eyüp-Sultan, należąca do turecko-islamskiej organizacji religijnej Ditib, jednej z największych sunnickich organizacji islamskich w Niemczech.

Swój projekt przedstawił po raz pierwszy szerokiej publiczności architekt Selçuk Ünyilmaz podkreślając, że jest to projekt „jedyny w swoim rodzaju”. Jednym z elementów tej koncepcji jest zastosowanie energii odnawialnej. M.in. na dwóch 21-metrowych minaretach, z których w tradycyjnych meczetach muezini nawołują do modlitwy, pionowo umieszczone skrzydła wiatraków będą wytwarzały energię elektryczną. „Energooszczędna” ma być także fasada meczetu.

Wnętrze świątyni pomieści ok. 300 wiernych. W trzypiętrowym budynku architekt zaplanował także kawiarnię, supermarket oraz pomieszczenia na cele szkoleniowe oraz na projekty związane m.in. z kobietami i młodzieżą. Szklaną fasadę ozdobią takie słowa, jak „pokój”, „skrucha”, czy „wiara”. Ze szkła została również zaplanowana kopuła. Nowy meczet zastąpi dotychczasowy, który znajduje się w dawnej restauracji, poinformował architekt.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

„My, pochodzący z Turcji muzułmanie, jesteśmy już trzecim, czy czwartym pokoleniem w Norderstedt. Poprzez ten reprezentacyjny obiekt pragniemy pokazać, że tu jest nasze miejsce”, powiedział rzecznik wspólnoty Tahsin Cem. Podkreślił, że nowy meczet ma być jednocześnie miejscem spotkania, również dla nie-muzułmanów.

Nowa inwestycja ma być sfinansowana wyłącznie ze składek. „Na finansowanie meczetu nie otrzymaliśmy ani grosza z Turcji”, zaznaczył Cem i poinformował, że dotychczas wspólnota zebrała ok. miliona euro.

Noworoczne spotkanie korpusu dyplomatycznego z udziałem nuncjusza

pon., 11/02/2019 - 19:38
Ambasadorowie z szacunkiem patrzą na pracę wyższej izby polskiego parlamentu, a rok 2019 powinien przyczynić się do budowania jak najlepszych relacji międzyludzkich w prawdzie i we wzajemnym szacunku – powiedział w poniedziałek w Senacie RP nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio w imieniu korpusu dyplomatycznego akredytowanego w Polsce podczas tradycyjnego spotkania noworocznego.

Spotkanie dyplomatów z marszałkiem Senatu rozpoczęło się od uczczenia minutą ciszy zmarłego w piątek byłego premiera Jana Olszewskiego.

Abp Salvatore Pennacchio, przemawiający w imieniu korpusu dyplomatycznego akredytowanego w Polsce jako jego dziekan, wyraził zadowolenie, że po świętowaniu w ub. roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, w tym roku przypada stulecie nawiązania (odnowienia) relacji dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską oraz wieloma innymi państwami.

Nuncjusz apostolski w Polsce podkreślił, że ambasadorowie z szacunkiem patrzą na pracę wyższej izby polskiego parlamentu, która oprócz aktywności legislacyjnej otwarta jest na działalność promującą wiedzę o tej ważnej w strukturach parlamentarnych instytucji. Zdaniem abp. Pennacchio, świadczy o tym liczba gości, którzy odwiedzają Senat RP, a było ich w ub. roku 25 tys.

Abp Pennacchio życzył w imieniu korpusu dyplomatycznego, aby rok 2019 był czasem “dobra i pokoju w życiu osobistym i społecznym”. – Niech przyczynia się do budowania jak najlepszych relacji międzyludzkich w prawdzie i we wzajemnym szacunku – dodał watykański dyplomata.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski przypomniał, że miniony rok był rokiem szczególnej dla narodu polskiego rocznicy, czyli 100-lecia odzyskania niepodległości. Podziękował za gratulacje i życzenia z tej okazji, które napłynęły z całego świata. Podziękował także za to, że w wielu miejscach na świecie zostały zorganizowane uroczystości związane z tym polskim świętem.

Stanisław Karczewski przypomniał, że izba wyższa polskiego parlamentu jest nie tylko izbą legislacyjną, ale też odpowiedzialną za utrzymywanie więzi z Polakami mieszkającymi na całym świecie. – Niezwykle cenimy sobie współpracę z Polonią otwartą na budowanie wspólnoty także z obywatelami kraju zamieszkania. Jest to ważne dla budowania relacji między państwami i narodami. Spotykając się z Polonią, zawsze podkreślamy, że kontakt z krajem rodzinnym, krajem przodków i wciąż żywym źródłem tożsamości, umożliwia przyjęcie postawy otwartej wobec współobywateli kraju zamieszkania – wyjaśnił marszałek Senatu.

Poinformował o wyzwaniach, które w tym roku stoją przed izbą wyższą polskiego parlamentu. Jego zdaniem, rok 2019 upłynie m.in. pod znakiem głębokiej troski o umocnienie obszarów bezpieczeństwa, pokoju i stabilizacji. Podkreślił, że nie brakuje na świecie miejsc, gdzie sytuacja jest niepewna.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Dodał, że kierując się przesłaniem Jana Pawła II „za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić”.

Senat będzie wzywał do udziału w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego, z którym ściśle współpracuje i będzie współpracować – poinformował Stanisław Karczewski. Zdaniem marszałka nowo wybrany PE zdecyduje o kierunku reform koniecznych, by usprawnić działanie UE.

Marszałek wyraził też nadzieję, że wybory do Parlamentu Europejskiego przyczynią się do umocnienia jedności Europy “w oparciu o trwały fundament wartości duchowych, uwzględniający bogactwo i różnorodność kultur i tradycji poszczególnych narodów”.

“Do takiej koncepcji integracji europejskiej przekonywał posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej Jan Paweł II nazywając tę koncepcję wielką Europejską Wspólnotą Ducha” – przypomniał S. Karczewski.

Marszałek Stanisław Karczewski przypomniał ponadto m.in., że rok 2019 to kolejny rok ważnych rocznic – 4 czerwca przypadnie 30. rocznica pierwszych po II wojnie światowej częściowo wolnych wyborów na wschód od Łaby. Podkreślił, że był to moment przywrócenia Senatu i symbol upadku komunizmu w Polsce.

Bp Zadarko: choroba nie umniejsza chorego

pon., 11/02/2019 - 19:19
W hospicjum Caritas w Darłowie świętowano 27. Światowy Dzień Chorego. – Chory nie jest przedmiotem naszej opieki, to jest minimum tego, co możemy mu dostarczyć. Trzeba mu pokazać, że ma on do spełnienia ważne zadanie, otworzyć mu oczy, że choroba go nie umniejsza – powiedział w homilii bp Krzysztof Zadarko. Ponadto po raz pierwszy uroczystość miała również charakter naukowy.

Mszy św. rozpoczynającej tegoroczne obchody Światowego Dnia Chorego w hospicjum Caritas w Darłowie przewodniczył bp Krzysztof Zadarko. W kaplicy ośrodka zgromadzili się chorzy wraz z rodzinami, pracownicy służby zdrowia i ośrodków pomocy społecznej, wolontariusze oraz przedstawiciele samorządu, lokalnych organizacji i stowarzyszeń.

Podczas liturgii biskup wraz z towarzyszącymi mu kapłanami – ks. Tomaszem Rodą, dyrektorem Caritas diecezji i ks. Krzysztofem Sendeckim, dyrektorem hospicjum – udzielili zgromadzonym sakramentu namaszczenia chorych, a po Mszy św. także chorym, którzy ze względu na stan zdrowia pozostali w salach.

Wcześniej, nawiązując do dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP i związanymi z jego ogłoszeniem objawieniami w Lourdes w 1858 r., biskup Zadarko powiedział w homilii o godności człowieka cierpiącego. Zaznaczył, że chory nigdy nie może być sam w swojej chorobie, ponieważ takie osamotnienie może być przedsmakiem rozpaczy.

W oparciu o doświadczenia wybitnego psychiatry prof. Antoniego Kępińskiego, biskup wskazał, że najskuteczniejszą terapią jest rozmowa z pacjentem, a nawet fizyczna obecność przy nim. – Dotyk serca nie musi mieć formy kontaktu fizycznego. Zaś brak dialogu to katastrofa – zauważył, mówiąc m.in. o niedoborze personelu służby zdrowia. – Kiedy brakuje lekarzy, pielęgniarek, jakże często ocieramy się o pokusę rezygnacji z rozmowy z pacjentem jak człowiek z człowiekiem.

Biskup zaznaczył, że drugą istotną formą rozmowy jest rozmawianie za chorego, który nie ma siły upomnieć się o siebie w sytuacjach, które go przerastają: dotyczących upokarzających kolejek do gabinetów lekarskich, poradni, szpitali. – Te głosy pacjentów powinny być podniesione, my, zdrowi, powinniśmy za nich mówić i robić wszystko, aby było inaczej.

Po trzecie biskup Zadarko przekonywał, by mówić do chorego. Uświadamiać go, że – jak nauczał św. Jan Paweł II – jest on najcenniejszą cząstką Kościoła. – Chory nie jest przedmiotem naszej opieki, to jest minimum tego, co możemy mu dostarczyć. Trzeba mu pokazać, że ma on do spełnienia ważne zadanie, otworzyć mu oczy, że choroba go nie umniejsza – mówił hierarcha, ale zaznaczył, że taka optyka jest możliwa tylko z punktu widzenia Chrystusowego Krzyża.

– Celem duszpasterstwa chorych jest pomóc im odkryć, że potrzebujemy ich w Kościele. Niekoniecznie już ważny jest zawód chorego, jego wybitne osiągnięcia, bogactwo czy znaczenie. Dzisiaj, kiedy leży w łóżku, a szczególnie gdy jest nieuleczalnie chory, zróbmy wszystko, żeby odkrył tę perspektywę: to nie jest czas stracony. To nie jest życie bez sensu. To jest życie tak ważne, jak życie Jezusa Chrystusa.

Po raz pierwszy darłowskie obchody Światowego Dnia Chorego poszerzono o część naukową. Wzięło w niej udział 80 słuchaczy, głównie pracownicy służby zdrowia: pielęgniarki i lekarze z hospicjów z Darłowa, Koszalina i Słupska, pielęgniarki środowiskowe, parownicy PCPR, wolontariusze i rodziny chorych.

Ks. Krzysztof Sendecki podkreśla, że to sposób na jeszcze wyraźniejsze zauważenie ludzi chorych. – Chory jest tego dnia dla nas szczególnie ważny, stawiamy go na pierwszym planie. W świecie, w którym wszystko chce się sprzedawać, chcemy pokazać, ile jest do dania drugiemu człowiekowi – wyjaśnił.

Do tematu tegorocznego Dnia Chorego, brzmiącego “Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” i nauczania papieża Franciszka w tej kwestii nawiązał w prelekcji bp Krzysztof Zadarko. Zaś o problemach życia chorych i ich bliskich – o lęku, wybaczeniu, miłości – opowiedział trener personalny Konrad Mężyński.

Specjalista zauważa, że wszechobecny stres sprawia, że coraz więcej ludzi choruje. – Nie potrafimy się zatrzymać w codziennej gonitwie, a ból, choroba, to posłaniec, który przychodzi z informacją: zatrzymaj się. Gdy duch choruje, to ciało to pokazuje – powiedział.

Choroba, a szczególnie choroba nowotworowa, to według Mężyńskiego znak, że czas na zmianę. – Że coś trzeba zmienić i to nie tylko w ciele, ale i umyśle, emocjach i duchu. Czasem dopiero na łóżku w hospicjum chory zdaje sobie sprawę, że przez ostatnie 20, 30 lat nie należało tak pędzić przez życie. Że zdobywał różne dobra kosztem samego siebie i relacji z ludźmi. Dopiero tu nie robią na człowieku wrażenia kluczyki do nowego samochodu czy nowa posada. Tu się karmi co innego: duszę, emocje. Tu jest czas na przemyślenia.

Bp Solarczyk spotkał się z małymi pacjentami Centrum Zdrowia Dziecka

pon., 11/02/2019 - 19:18
Światowy Dzień Chorego to „święto dobra” wpisanego w każdego człowieka, także tego który cierpi – powiedział bp Marek Solarczyk. We wspomnienie Matki Bożej z Lourdes biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej spotkał się z małymi pacjentami w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, nazywając społeczność tego miejsca rodziną.

– Tutaj inaczej się nie da. W tym miejscu wszyscy stanowią jedną wspólnotę w której każdy odgrywa ważną rolę. Jednoczy nas bowiem dobro – to wpisane w każde dziecko, w zatroskanych o niego rodziców, czy personel medyczny. Chronimy je, staramy się o nie walczyć. Tego dobra nikt nie jest nam w stanie wyrwać, pomimo różnych, niekiedy bardzo trudnych, bolesnych przeciwności – mówił bp Solarczyk.

Zachęcał, aby nigdy nie tracić nadziei, a sił szukać u Zbawiciela. – Stajemy dziś przed Chrystusem prosząc Go by każdy z pacjentów, rodziców, lekarzy, personelu mógł dotknąć się Boga jak ci którzy w Biblii dotykali Jezusa, by to dotknięcie Boga umocniło, by dało im siłę i nadzieję, by przyniosło zdrowie – powiedział duchowny.

Po liturgii bp Solarczyk odwiedził małych pacjentów na oddziale nefrologii. – Jak podkreśla jeden z kapelanów ks. Wojciech Gawryluk, który na co dzień posługuje w klinice onkologii. Najważniejsza w tym miejscu, gdzie człowiek często staje wobec sytuacji życia i śmierci to nasza zwykła obecność. Wbrew pozorom, nie jest to rzecz prosta, bo wymaga całego naszego zaangażowania, otwartości naszego serca. Nie można tu patrzeć na zegarek, trzeba po prostu być dla drugiego. Wielokrotnie słowa wcale nie są potrzebne. Dużo ważniejsze jest spojrzenie, gest, uśmiech, nawet ten poprzez łzy – zaznaczył kapelan.

Mali pacjenci otrzymali również paczki od diecezjalnej Caritas. – Organizując spotkania z pasterzami diecezji warszawsko-praskiej staramy się tego dnia chociaż na chwilę ofiarować dzieciom radość. – Dla nich ważna jest wymiana zdań, uścisk dłoni, błogosławieństwo, czy trochę słodyczy – powiedział dyrektor Caritas ks. Kamil Chojnacki.

W Światowy Dzień Chorego przed południem bp Solarczyk spotkał się natomiast z małymi pacjentami w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Abp Michalik: cierpienie nigdy nie jest bez sensu

pon., 11/02/2019 - 19:18
Cierpienie nigdy nie jest bez sensu – przekonywał abp Józef Michalik, który przewodniczył Mszy św. dla chorych w kościele św. Józefa Sebastiana biskupa w Przemyślu. Na terenie tej parafii znajduje się szpital wojewódzki.

W homilii abp Józef Michalik przypomniał, że do Pana Jezusa chorzy sami przychodzili lub o ich uzdrowienie prosili ich bliscy. – My też chcemy prosić, żeby Pan Jezus nas uzdrowił lub prosić, żeby przyszedł do naszych bliskich. Żeby uzdrowił nas nie tylko z chorób fizycznych, ale i duchowych – mówił.

Emerytowany metropolita przemyski zwracał uwagę, że troska o zdrowie i życie ziemskie nie może przysłonić myśli o życiu wiecznym. – Tak mamy przeżywać życie ziemskie, nasze radości i smutki, żebyśmy nie zapomnieli i nie utracili tego życia późniejszego. Tak trzeba patrzeć na wszystkie wydarzenia w swoim życiu, także na doświadczenie choroby – mówił.

Hierarcha stwierdził, że cierpienie nigdy nie jest bez sensu i należy okazywać szacunek człowiekowi choremu. – Nieraz patrzymy na takie, czy inne choroby, niewinne dziecko lub ktoś niewinny cierpi. Jak to jest? Może on za nas cierpi, dźwiga krzyż, może on za nas wynagradza swoim cierpieniem, dlatego nasza pomoc ludziom chorym jest bardzo ważna – podkreślił.

Jako przykład były przewodniczący Episkopatu przytoczył wydarzenie z życia św. Jana Pawła II. Któregoś dnia papież spotkał człowieka, który przeżył obóz koncentracyjny. Po wysłuchaniu historii jego cierpienia, Jan Paweł II ucałował go w rękę. – I mówi: ty za mnie cierpiałeś, że Pan Bóg oszczędził w czasie wojny. Tez były kłopoty, ale nie trafiłem do więzienia, obozu, nie byłem torturowany. Wyście za nas dźwigali to cierpienie – opowiadał abp Michalik.

Kaznodzieja zauważył, że wielu ludzi w trudnościach sobie nie radzi, stąd próby samobójcze, które są w rzeczywistości wołaniem o pomoc. – To też nasz obowiązek, pomóc ludziom w trudnościach fizycznych, ale i psychicznych. Trzeba, żeby nasza obecnością i życzliwością Pan Jezus mógł się posłużyć i dotknąć tego człowieka, umocnić go, dać mu siły do znoszenia wszystkich trudności – mówił.

Przed Mszą świętą słowo do chorych miała s. Ludwika, felicjanka pracująca w Centrum Terapii i Rehabilitacji Caritas w Przemyślu.

W trakcie Eucharystii księża udzielili obecnym sakramentu namaszczenia chorych. Po Mszy odprawiono krótkie nabożeństwo za chorych z litanią do patrona parafii – św. Józefa Sebastiana. Zakończone ono zostało błogosławieństwem lourdzkim.

Ponad 130 zgłoszeń na nowe studia pielęgniarskie

pon., 11/02/2019 - 18:34
Ponad 130 osób aplikuje na nowo powstałe studia pielęgniarskie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prowadzone w języku angielskim zajęcia dla 30 studentów rozpoczną się wyjątkowo w semestrze letnim. – Widzimy, że zapotrzebowanie na kierunki medyczne jest bardzo duże, wierzymy też, że organizując je wpisujemy się w misję Kościoła – stwierdził podczas konferencji prasowej rektor UKSW ks. prof. Stanisław Dziekoński.

Spotkanie prasowe odbyło się w przypadającym w poniedziałek 27. Światowym Dniu Chorego. – Spotykamy się w dniu, kiedy w centrum jest człowiek potrzebujący, nad którym mamy chrześcijański obowiązek pochylać się – rozpoczął bp Artur Miziński. Sekretarz Generalny KEP wskazał, że studia medyczne na UKSW gwarantują dobre przygotowanie przyszłych medyków do pełnienia całościowej opieki nad osobami chorymi: nie tylko dbając o zdrowe ciało, ale także troska o ducha pacjentów.

Podczas konferencji prasowej zaprezentowano pierwsze statystyki dotyczące kończącej się w poniedziałek rekrutacji na startujące właśnie na UKSW studia pielęgniarskie, na które zgłosiło się 130 kandydatów i kandydatek.

– Mieliśmy duże obawy, że późno uruchomiona rekrutacja i otwarcie kierunku nietypowo w semestrze letnim, czyli od lutego, będą przeszkodą w rekrutacji chętnych studentów na kierunku pielęgniarstwo w języku angielskim. Jednak rzeczywistość pokazała coś innego – powiedział ks. prof. Dziekoński. Dodał, że wkrótce powstaną na UKSW także pielęgniarskie studia płatne.

– Widzimy, że zapotrzebowanie na kierunki medyczne jest bardzo duże, wierzymy też, że organizując je wpisujemy się w misję Kościoła – stwierdził rektor. Jak zauważa, uniwersytet powołując wydział medyczny, tworzy go w oparciu o doświadczenia, jakie mam prowadząc kierunki humanistyczne. – Chcemy podchodzić do osoby kompleksowo: zauważyć pacjenta nie tyko jako jednostkę chorobową, ale jako człowieka, który ma godność i który wymaga pomocy drugiego człowieka powiedział rektor.

Z kolei wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski wskazał, że nowa propozycja edukacyjna UKSW odpowiada na aktualne potrzeby społeczne. – Jesteśmy społeczeństwem coraz starszym, coraz więcej osób potrzebuje pomocy. Potrzeba nam profesjonalistów, którzy będą dzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą, aby pacjenci czuli się lepiej – podkreślił wiceminister. Wskazał też, że jednym z najważniejszych elementów służby zdrowia jest nawiązanie relacji z pacjentem.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Podczas konferencji prasowej zaprezentowano także plany rozwoju Wydziału Medycznego UKSW, wśród których najważniejszym celem jest uruchomienie studiów lekarskich. Jak podkreślił rektor UKSW ks. prof. Stanisław Dziekoński, obecnie uniwersytet odpowiada na uwagi do programu studiów, przedstawione przez Polską Komisję Akredytacyjną. Uczelnia jest też w stałym kontakcie z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz z Ministerstwem Zdrowia. – Wiele wskazuje na to, że nowy kierunek powstanie już w październiku – zapowiedział rektor.

Przypomniał także, że przygotowania do uruchomienia tego typu kierunku studiów są czasochłonne. – Kierunek lekarski wymaga doskonałej bazy klinicznej. Staraliśmy się podjąć rozmowy i współpracę z wiodącymi polskimi i światowymi ośrodkami. Wśród nich wymienić należy rzymską poliklinikę Gemelli – wskazał rektor.

Bazą kliniczną dla medycyny na UKSW są jednostki medyczne w Warszawie: głównie Wojskowy Instytut Medyczny, koordynujący program „English Division” Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, a także Instytut Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Aninie i Instytut Matki i Dziecka.

Obok polikliniki Gemelii wydział medyczny UKSW podjął współpracę również z innymi jednostkami zagranicznymi: Katolickim Uniwersytetem Najświętszego Serca w Mediolanie oraz niemiecką kliniką Isarklinik w Monachium, która specjalizuje się w badaniach na komórkach macierzystych.

Za stworzenia nowego wydziału i jego programu studiów odpowiadał komitet sterujący, w skład którego weszli m.in prof. Federica Wolf, która odpowiada za kontakty międzynarodowe w Gemelli. Do komitetu należą również prof. Grzegorz Gierelak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, dr n. med. Marcin Maruszewski, dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, dr hab. prof. UKSW Grażyna Gromadzka, dziekan Wydziału Biologii i Nauk o Środowisku UKSW oraz ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW.

Wydział medyczny UKSW to będzie pierwszy wydział medyczny przy uniwersytecie o takim charakterze w Europie Centralno- Wschodniej. UKSW jest uczelnią państwową o charakterze katolickim.

Wzorem dla wydziału medycznego na UKSW jest Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca w Mediolanie. Wydziałem medycznym na tej uczelni jest poliklinika Gemelli w Rzymie, która jest m. in. oficjalnym szpitalem papieża.

Kard. Sarah o profanacji kościołów: przejaw chorej cywilizacji

pon., 11/02/2019 - 18:13
Prefekt watykańskiej Kongregacji odniósł się do serii aktów profanacji kościołów we Francji. W dwóch wypadkach w Dijon i w Nîmes sprofanowano Najświętszy Sakrament. W sobotę wieczorem arcybiskup Dijon przewodniczył liturgii wynagradzającej, po tym jak rano w tamtejszym kościele Matki Bożej znaleziono rozsypane na ziemi komunikanty.

W Lavaur we wtorek podłożono ogień pod odrestaurowaną ostatnio katedrę św. Alana. Dzięki szybkiej reakcji kościelnego pożar udało się ugasić. Ogień uszkodził jeden z bocznych ołtarzy i żłóbek. Natomiast kościół św. Mikołaja w Houilles aż trzy razy w ciągu 10 dni stał się celem wandali.

Odnosząc się kolejnych przypadków antychrześcijańskiej przemocy, kard. Robert Sarah zaznaczył, że akty profanacji i wandalizmu w kościołach zasługują na stanowcze potępienie. Są one smutnym przejawem chorej cywilizacji, która daje się wciągnąć w sieć zła. Biskupi, kapłani i świeccy muszą zachować siłę i odwagę – dodaje prefekt watykańskiej kongregacji.

Kard. Kasper krytykuje „Manifest wiary” kard. Müllera

pon., 11/02/2019 - 18:11
Szerokim echem odbił się w Kościele „Manifest wiary” kard. Gerharda Müllera. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary przypomina w nim główne, katechizmowe prawdy wiary, apelując by trwać przy nich w czasach narastającego zamieszania.

„Manifest wiary” skrytykował już kard. Walter Kasper. Jego zdaniem tekst byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary zawiera treści, pod którymi podpisać się może każdy uczciwy katolik, ale „niedobrze, że niektóre prawdy zostały tak wyakcentowane, że przemilczana została druga połowa”. A użyty przez kardynała zwrot „«oszustwo Antychrysta» niemal dosłownie przypomina argumentację Marcina Lutra” – stwierdził niemiecki kardynał, dodając, że „również Luter w swoim czasie słusznie krytykował wiele w Kościele. Ale zarzut Antychrysta już wtedy był niestosowny. Czyżby za Manifestem stał odrodzony Luter?” – dopytywał kard. Kasper, przestrzegając przed zamętem i rozłamem w Kościele. Według niego kardynał Müller nieprecyzyjnie a wręcz połowicznie wyraził się na temat kapłaństwa, celibatu i komunii dla rozwiedzionych.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary w swoim “Manifeście wiary” opublikowanym równocześnie w kilku językach na różnych katolickich portalach przypomniał szereg podstawowych prawd wiary, w tym wiarę w Trójcę Świętą i Kościół powszechny a także naukę o sakramentach i prawo moralne. Kard. Müller napisał, że zadaniem duszpasterzy jest prowadzenie powierzonych im wiernych na drodze do zbawienia. Zaapelował jednocześnie, aby wierni stanowczo przeciwstawiali się powrotowi do starożytnej herezji, która postrzegała Jezusa Chrystusa “jedynie jako dobrą osobę, brata i przyjaciela, proroka i moralistę”.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

Odpowiadając na krytykę, że wielu duszpasterzy i biskupów nie naucza trudnych prawd wiary, kardynał Müller ostrzegł, że “milczenie” o nich jest “największym oszustwem”, jak wyraźnie mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. „Jest to oszustwo Antychrysta, który przychodzi «zwodząc wszelką nieuczciwością tych, którzy są na drodze do zagłady, ponieważ nie umiłowali prawdy prowadzącej do zbawienia» (2 Tes 2, 10)”

Cytując drugi list św. Pawła do Tymoteusza, niemiecki kardynał wezwał biskupów i kapłanów, by głosili Ewangelię z odwagą i niezależnie od współczesnych wpływów tego świata.

25 lat Akademii Życia – intuicja Jana Pawła II i prof. Lejeune’a

pon., 11/02/2019 - 18:09
Dziś przypada 25. rocznica założenia Papieskiej Akademii Życia. Zgodnie z zamysłem jej założyciela św. Jana Pawła II miała ona podejmować badania nad promocją oraz ochroną ludzkiego życia i godności człowieka.

W 2016 r. Franciszek zmienił statut Akademii, poszerzając zakres jej działalności na inne tematy, takie jak promowanie wzajemnego szacunku między osobami różnych płci i pokoleń, a także jakości ludzkiego życia.

Genezę Papieskiej Akademii Życia przypomina jej aktualny prezes abp Vincenzo Paglia: “U początku stała intuicja św. Jana Pawła II oraz wielkiego francuskiego naukowca Jérôme’a Lejeune’a. Mieli oni świadomość, że ochrona życia staje się istotnym zagadnieniem kwestii antropologicznej. Chodziło im o podkreślenie centralnego znaczenia człowieka i ludzkiego życia w kulturze, nauce, a także w politycznej i społecznej organizacji świata.

Watykan Państwo Watykańskie ma 90 lat

W tej epoce kwestią szczególnie delikatną był początek ludzkiego życia, jego obrona u samych początków, w konfrontacji z żądzą panowania, dominacji, manipulacji, podporządkowania życia woli człowieka. A zatem to właśnie dzięki spotkaniu Jana Pawła II i Jérôme’a Lejeune’a doszło do powstania Papieskiej Akademii Życia. Jej pierwszym prezesem papież ustanowił z resztą samego Lejeune’a”.

Abp Paglia przypomina, że pierwszym ważnym owocem działalności Papieskiej Akademii Życia była encyklika “Evangelium vitae” św. Jana Pawła II. Akademia przyczyniła się również do promocji życia nienarodzonych na całym świecie, czego wyrazem są między innymi dni i marsze dla życia.