Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 58 min. temu

„Lekcjonarz mszalny” – nowe wydanie tomów VI-IX

czw., 16/05/2019 - 11:01
W roku 2015 został wydany „Lekcjonarz mszalny”, tomy I, II, III, IV, V. Obecnie nakładem Wydawnictwa „Pallottinum” ukazują się jego kolejne zatwierdzone tomy: VI, VII, VIII i IX.

Tom VI zawiera czytania o świętych, tom VII jest przeznaczony na Msze obrzędowe, tom VIII na Msze okolicznościowe i wotywne, a tom IX na Msze za zmarłych.

Decyzją Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP z lutego 2019 r. w t. VI przy wspomnieniach podano cztery odnośniki, poprzednio były dwa. Wynika to z zapisów podanych w „Ordo Lectionum Missae”, na którym było wzorowane drugie polskie wydanie „Lekcjonarza mszalnego”.

Sigla biblijne podane w OLM odnoszą się do różnych grup świętych, co stanowiło podstawę do podjęcia takiej decyzji. Zachowanie dotychczasowych podwójnych odnośników spowodowałoby poszerzenie tomu, który wtedy byłby niewygodny w użyciu.

Tytuły poszczególnych Mszy i ich układ (t. VII-VIII) został zsynchronizowany z mszałem z roku 2002. Na polskie wydanie nowego mszału trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat. Obecnie trwa jego tłumaczenie we wspomnianej Komisji.

W czerwcu br. ukaże się „Ewangeliarz” zawierający perykopy na wszystkie niedziele, uroczystości i święta oraz niektóre Msze obrzędowe (bierzmowanie, ustanowienie lektorów, ustanowienie akolitów, przyjęcie kandydatów do diakonatu i prezbiteratu, święcenia, konsekracja dziewic i profesja zakonna).

Pomagamy Caritas Polska dla rodziny przez cały rok

Objętość księgi będzie niemalże identyczna jak w pierwszym wydaniu. Chodzi o to, aby nie trzeba było zmieniać dotychczas stosowanych okładek do „Ewangeliarza”, które są w wielu kościołach.

Także w tym roku ukaże się „Lekcjonarz maryjny” z czytaniami według nowego (drugiego) wydania „Lekcjonarza mszalnego”, wydanie drugie.

Koronka za Polskę i Europę 25 maja

czw., 16/05/2019 - 11:00
Do odmówienia Koronki do Bożego Miłosierdzia za Polskę i Europę 25 maja zachęca Fundacja Płomień Eucharystyczny. Inicjatorzy podkreślają, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Modlitwa będzie miała również charakter przebłagalny za znieważanie Matki Bożej Częstochowskiej. Koronka do Miłosierdzia Bożego zostanie odmówiona w trzech intencjach: za wszystkie narody Europy w przededniu elekcji do Parlamentu Europejskiego – o dokonanie dobrych wyborów, o powrót mieszkańców kontynentu do chrześcijańskich korzeni; za Polskę i Polaków, aby stanowili jedność i żyli Ewangelią każdego dnia, nie wyrzekając się Krzyża i wiary w Boga, ale też miłując nieprzyjaciół i wynagradzająco – przebłagalnej za znieważanie Matki Bożej i Pana Jezusa oraz za tych, którzy się tego dopuszczają z prośbą o Boże Miłosierdzie dla nich.

Fundacja zachęca, by koronką pomodlić się w godzinie Miłosierdzia Bożego. – Można to zrobić indywidualnie, ale zachęcamy do publicznej modlitwy w różnych miejscach, np. placach, przy kościołach, w parkach, przy kapliczkach itp. My zamierzamy pomodlić się przy budowanej właśnie Kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni Kolonii koło Radomia – mówił ks. prezes Fundacji ks. Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Osoby duchowne też mogą włączyć się do akcji modlitewnej, odmawiając Koronkę wraz z wiernymi np. po sobotniej, wieczornej Mszy świętej.

Fundacja informuje, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Prosi też, aby podczas publicznej modlitwy nie eksponować żadnych symboli czy logotypów (w dniu akcji będzie obowiązywała cisza wyborcza w związku z wyborami do Europarlamentu w niedzielę, 26 maja, a za jej złamanie, np. eksponowanie plakatów wyborczych grożą surowe kary dla osoby agitującej).

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

Fundacja została powołana pod koniec 2015 roku w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce Kaplicy – Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu im. św. Jana Pawła II na terenie parafii Jedlnia koło Radomia. Dzieło to uzyskało akceptację biskupa radomskiego Henryka Tomasika. Prezesem Fundacji jest ks. dr Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Duchowym dyrektorem Fundacji oraz orędownikiem budowy Centrum jest zaś o. Joseph Vadakkel, misjonarz z chrześcijańskiego stanu Kerala w Indiach.

Prawie 900 dzieci uwolnionych z oddziałów wojskowych w Nigerii

czw., 16/05/2019 - 10:02
Prawie 900 dzieci zostało zwolnionych z oddziałów wojskowych na północnym wschodzie Nigerii. Zostały one włączone w program, którego celem jest pomoc w powrocie do codziennego życia w społeczeństwie oraz umożliwienie dalszego rozwoju. Jest on realizowany pod egidą UNICEF-u – Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci.

Niestety w tym afrykańskim kraju nierzadko dochodzi do porwań dzieci, które później wykorzystywane są albo w walkach toczonych pomiędzy różnymi grupami zbrojnymi, albo do pracy w obozowiskach. Dziewczynki często wykorzystywane są jako niewolnice seksualne. Dzieci te doświadczają strasznych okrucieństw, są świadkami przemocy, śmierci, a często same padają ich ofiarą. Wiele spośród nich zostaje kalekami.

AnalizaFilm Sekielskiego szansą dla Kościoła

Zdaniem przedstawiciela UNICEF-u na Nigerię Mohameda Falla, każde działanie, które ma na celu pomoc dzieciom i przeradza się w konkretną pomoc powinno być docenione oraz wspierane. „Nie możemy przestać walczyć o te dzieci tak długo, jak długo będą porywane do zbrojnych band. Będziemy kontynuować naszą pracę aż do czasu, gdy wśród nich nie będzie dzieci” – dodał Fall.

Poznań: zjazd Szkolnych Kół Caritas na rozpoczęcie nawiedzenia Obrazu Jasnogórskiego

czw., 16/05/2019 - 09:23
Około 200 dzieci i młodzieży zrzeszonych w Szkolnych Kołach Caritas (SKC) z całej archidiecezji weźmie udział w dwudniowym spotkaniu 17-18 maja, organizowanym z okazji inauguracji nawiedzenia Obrazu Jasnogórskiego w archidiecezji poznańskiej.

– Termin zjazdu Szkolnych Kół nie jest przypadkowy. Chcemy przywitać Maryję w znaku Jej Jasnogórskiej Ikony, a tym samym przygotować się na peregrynację w naszych parafiach i prosić Ją o wsparcie dla realizowanych przez nas dzieł – mówi KAI ks. Łukasz Łukasik.

Koordynator ds. SKC w archidiecezji poznańskiej zaznacza, że uczestnicy zjazdu wezmą udział 18 maja we Mszy św. o godz. 12, inaugurującej nawiedzenie, które odbędzie się na placu przed poznańskim kościołem pw. Nawiedzenia NMP.

Na spotkanie z Maryją w kopii Cudownego Obrazu młodzi przejadą specjalnie na tę okazję wynajętymi tramwajami.

– Na placu będziemy rozpoznawalni, bo wszyscy będą ubrani w czerwone koszulki z logo Caritas – dodaje.

Spotkanie rozpocznie się w piątek 17 maja po południu pod INEA Stadionem. Stamtąd wszyscy przejdą do klubu muzycznego B17, gdzie odbędzie się koncert i spotkanie z Michałem „PAX” Bukowskim, młodym raperem, liderem zespołu Muode Koty i prowadzącym program w TVP1 Studio Raban.

Z kolei 18 maja przed Katolicką Szkołą Podstawową im. św. Stanisława Kostki dzieci i młodzież z SKC wezmą udział w happeningu promującym hasło spotkania.

– Wolontariat w naszej archidiecezji promujemy za pomocą hasła „Po pierwsze miłość”. Chcemy zaprosić młodych do ułożenia z czerwonych, bordowych i różowych balonów ogromnego serca wyrażającego nasze hasło oraz wskazać im, że czynienie dobra jest fundamentem miłości, a jego źródłem jest miłość Boża ukryta w ludzkim sercu – tłumaczy koordynator ds. SKC w archidiecezji poznańskiej.

Ks. Łukasik zapewnia, że happening zostanie uwieczniony na fotografiach wykonanych za pomocą drona.

Szkolne Koła Caritas są organizacją dziecięcą i młodzieżową działającą na terenie szkoły pod nadzorem dyrekcji, włączającą się na zasadzie wolontariatu w działalność charytatywno-opiekuńczo-wychowawczą, prowadzoną przez Caritas.

Formacja charytatywna pomaga kształtować osobowość, uwrażliwiać uczniów na różne obszary ludzkiej biedy i wychować do czynnej miłości bliźniego. Pomaga zrozumieć naukę Jezusa Chrystusa przede wszystkim o miłosierdziu Bożym.

W SKC archidiecezji poznańskiej młodzież rozeznaje konkretne potrzeby w najbliższym środowisku, współpracuje z Caritas i włącza się w akcje przez nią prowadzone.

W archidiecezji poznańskiej działa 96 Szkolnych Kół Caritas.

Uroczystość inauguracji nawiedzenia Wizerunku Jasnogórskiego odbędzie się 18 maja o godz. 12 przed kościołem pw. Nawiedzenia NMP w Poznaniu i będzie transmitowana przez Telewizję Trwam i Radio Maryja.

Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej będzie pielgrzymować po wszystkich parafiach archidiecezji poznańskiej od 18 maja 2019 r. do 26 września 2020 r.

Caritas Polska dla rodziny przez cały rok

czw., 16/05/2019 - 08:50
W Międzynarodowy Dzień Rodziny Caritas Polska przypomina projekty wspierające rodzinę, a zwłaszcza dzieci i seniorów. Poprzez akcje i programy niesie pomoc rodzinie w Polsce i za granicą przez cały rok. RODZINA RODZINIE

SMS “SYRIA” na nr 72052
W ramach programu syryjskie rodziny zmagające się ze skutkami wojny otrzymują bezpośrednią pomoc finansową na miejscu. Środki przekazywane przez darczyńców pomagają zrealizować ich podstawowe potrzeby: wyżywienie, leki, ubrania, opłaty za mieszkanie. W pomoc włączają się polskie rodziny, firmy, wspólnoty parafialne, sąsiedzi i przyjaciele, szkoły i instytucje.

JAŁMUŻNA WIELKOPOSTNA

SMS “POMAGAM” na nr 72052
Jej celem jest zwrócenie uwagi społecznej i konkretnych ludzi, szczególnie dzieci, na los osób chorych i starszych oraz konkretna pomoc na ich rzecz. Akcja startuje w Środę Popielcową od kilku lat pod hasłem „Dar Juniora dla Seniora”. Włączają się do niej szkoły i parafie na terenie całego kraju. Datki uzbierane w papierowych skarbonkach przez dzieci i młodzież trafiają do osób starszych i chorych.

SKRZYDŁA

SMS “SKRZYDŁA” na nr 72052
To program długoterminowej pomocy uczniom szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, którzy z powodu złej sytuacji materialnej w rodzinie wymagają wsparcia w formie dożywiania w szkole, zakupu przyborów szkolnych i podręczników, dofinansowania do wycieczek itp. Jego celem jest zwiększenie szans edukacyjnych najuboższych uczniów.

WAKACYJNA AKCJA CARITAS

SMS “WAKACJE” na nr 72052
To jedna z największych inicjatyw prowadzonych w okresie letnim i jedną z najstarszych prowadzonych przez Caritas w Polsce. Jest przeznaczona dla dzieci z ubogich polskich rodzin oraz dla dzieci polonijnych. Na kolonie, półkolonie i wycieczki wyjeżdżają dzieci, podopieczni świetlic parafialnych i socjoterapeutycznych oraz młodzież objęta programem „Skrzydła”. Dzieci i młodzież szkolna korzystają z wyjazdów nad morze, na Mazury, w góry i nie tylko.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła TORNISTER PEŁEN UŚMIECHÓW

SMS “TORNISTER” na nr 72052
Celem akcji jest zwiększenie szans edukacyjnych uczniów przez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie kilkudziesięciu tysięcy wyprawek szkolnych dla najuboższych dzieci i młodzieży w Polsce lub zakup i przekazanie gotowych wyprawek szkolnych. W parafiach w całej Polsce tornistry zakupione przez Caritas są wypełniane według potrzeb przez osoby chcące wspomóc dzieci z ubogich rodzin.

ŚWIECA CARITAS (Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom)

SMS “WIGILIA” na nr 72052
Wigilijna świeca na przestrzeni lat stała się jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawanych symboli Wigilii w Polsce. To nie tylko płomień na stole wigilijnym, ale przede wszystkim realna pomoc. Każda świeca daje potrzebującym dzieciom wakacyjny wypoczynek, darmowe posiłki, zwiększa ich szanse edukacyjne za pomocą stypendiów oraz wspiera w rehabilitacji i leczeniu.

Koszt wszystkich SMS-ów charytatywnych to 2,46 zł z VAT.

Galeria zdjęć (6 zdjęć)

Wojna z Jezusem Chrystusem

czw., 16/05/2019 - 08:42
To, co dzieje się dziś w Burkina Faso, jest nie tylko wojną przeciwko nam, chrześcijanom, ale także wojną z Jezusem Chrystusem. W tym alarmistycznym tonie biskup Kaya, Théophile Nare opisuje sytuację po terrorystycznych atakach na chrześcijan w niedzielę i poniedziałek w Burkina Faso. W rozmowie z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwrócił uwagę na “klarowne motywy religijne” antychrześcijańskiego ataku. “Seria ataków terrorystycznych sprawia, że Kościół znalazł się w trudnej sytuacji” – zaznaczył biskup.

„Sytuacja się pogarsza. Jasne jest, że chce się wyeliminować obecność chrześcijan” – powiedział bp Nare. Po zamordowaniu pięciu wiernych i kapłana w niedzielę w Dablo, czterech innych chrześcijan z parafii Notre-Dame du Lac zostało zabitych w poniedziałek po południu, gdy we wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej, wracali po maryjnej procesji z miejscowości Singa do Kayon.

Mianowany w grudniu ubiegłego roku biskup potępił eskalację przemocy wobec chrześcijan na północy kraju. Przypomniał, że w marcu, porwano proboszcza Djibo, ks. Joëla Yougbaré. Obecność terrorystów tłumaczy bliskością Nigru, którego absolutna większość to wyznawcy islamu. „Ale nie wiemy, kim są fundamentaliści, ponieważ nikt nigdy nie przyznał się do ataku, a sprawcy zawsze działają z ukrycie. Pewne jest, że obszar, w którym się teraz znajdujemy, stał się enklawą, do której nie ma dostępu nawet armia. Fakt, że ataki mają podłoże religijne jest oczywisty. Sprawcy zarzucali ofiarom, że nie wyznają `prawdziwej religii` i następnie strzelali do tabernakulum” – powiedział biskup Kaya.

Podczas niedzielnej wizyty w Dablo biskup pocieszał przestraszonych chrześcijan przekazując im przesłanie solidarności papieża Franciszka: „Potem przekonywałem ich, aby zachowali wiarę i nie zniechęcali się, nawet jeśli uniemożliwiają nam modlitwę niszcząc nasz kościół. Musimy nadal się modlić, ponieważ to, co dzieje się dziś w Burkina Faso, jest nie tylko wojną przeciwko nam, chrześcijanom, ale także wojną z Jezusem Chrystusem” – powiedział bp Théophile Nare.

AnalizaFilm Sekielskiego szansą dla Kościoła

Od początku roku 2015 Państwo Islamskie w strefie Sahelu zamordowało w samym Burkina Faso 350 osób. W Burkina Faso chrześcijan jest 22 proc. a muzułmanie stanowią 60 proc. społeczeństwa. Wspólnoty chrześcijańskie są poddawane silnej islamizacji.

Historyczne spotkanie kard. Parolina z dwoma biskupami z Chin

czw., 16/05/2019 - 08:01
Na katolickim Uniwersytecie Najświętszego Serca (Sacro Cuore) w Mediolanie doszło 14 maja do historycznego spotkania sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina z dwoma katolickimi biskupami chińskimi. Po raz pierwszy od czasu podpisania 22 września ub.r. Tymczasowego Układu z Chinami i w ogóle od czasu dojścia do władzy w tym kraju komunistów w październiku 1949 tamtejsi hierarchowie wzięli udział w wydarzeniu zorganizowanym przez Kościół katolicki w Europie.

Było to sympozjum międzynarodowe, zorganizowane przez działającą na tej uczelni fundację Instytutu Konfucjusza, zatytułowane „1919-2019. Nadzieje na pokój między Wschodem a Zachodem”. Oprócz kard. Parolina przybyli na nie m.in. także biskupi Li Shan z Pekinu i Huang Bingzhang z Shantou oraz wielu naukowców z Włoch i innych krajów, w tym historycy: Andrea Ricciardi – założyciel Wspólnoty św. Idziego (Sant’Egidio) i Adriano Roccucci z Włoch, Morris Rosssabi z USA, Liu Guopeng z Chin i inni.

„Z entuzjazmem podjęliśmy wyzwanie przezwyciężania obcości kulturalnej ze światem chińskim, który dziś staje się coraz bliższy, ale któremu ciągle jeszcze grozi ryzyko pozostawania w istocie odległym, jeśli nie będziemy wspierać poznania, spotkania i dialogu” – powiedział, otwierając obrady, rektor uczelni mediolańskiej Franco Anelli.

Z kolei watykański sekretarz stanu w wystąpieniu nt. „Zaangażowanie Kościoła katolickiego na rzecz jedności rodziny ludzkiej od Benedykta XV do Franciszka” przypomniał, że wraz z papieżem Franciszkiem „zrobiliśmy wielkie kroki na długiej drodze, rozpoczętej jeszcze przez Benedykta XV w 1919 roku”. Zwrócił uwagę, że „pierwszy od wielu wieków papież spoza Europy stanowi oczywisty wyraz głębokiej przemiany Kościoła, którego środek ciężkości przesuwał się stopniowo z Europy ku horyzontowi światowemu”.

W tej sytuacji „coraz płodniejsza integracja katolików chińskich z Kościołem powszechnym i droga pojednania między braćmi, podjęte w ostatnich latach stanowią z pewnością nowość w wymiarze historycznym, na której skorzystają wszyscy, nie tylko w Chinach”. Zarówno bowiem „Ojciec Święty, jak i cały Kościół katolicki pragną wszelkimi sposobami przyczyniać się do budowania, z Bożą pomocą, świata sprawiedliwszego i bardziej braterskiego, w którym zgoda między narodami będzie mogła rzeczywiście wnieść swój wkład do sprawy pokoju i jedności rodziny ludzkiej”.

Kardynał podkreślił ponadto, że Układ Tymczasowy z ub.r. „ma na względzie przede wszystkim życie wspólnoty katolickiej w tym wielkim kraju i w efekcie zachęca Chiny do coraz bardziej otwartego dialogu i współpracy na rzecz pokoju jako wspólnego przeznaczenia rodziny ludzkiej”.

Bp Li Shan zauważył, że „w ciągu ostatnich 60 lat, pod kierunkiem i dzięki wspólnym wysiłkom starszych braci w wierze, rozświetlanym i prowadzonym przez Ducha Świętego, Kościół katolicki w Chinach wybrał 203 biskupów”. Zawsze strzegli oni skarbu wiary, wierni Kościołowi „jednemu, świętemu, katolickiemu i apostolskiemu”, dużo pracowali i dawali świadectwo wiary, przyczyniając się w sposób kluczowy do misji duszpasterskiej i ewangelizacji Kościoła w tym kraju – oświadczył gość z Chin.

„Dlatego jesteśmy szczęśliwi, że wiele problemów, powstałych przede wszystkim wskutek trudnej sytuacji międzynarodowej tamtych czasów, a nie w wyniku rozbieżności religijnych, zostało dzisiaj rozwiązanych” – mówił dalej biskup pekiński. Wskazał w tym kontekście na Układ z 22 września 2018, zawarty „dzięki wielkim wysiłkom na rzecz dialogu z obu stron”.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Chiny i Stolica Apostolska podpisały tymczasowe porozumienie w sprawie nominacji biskupich, które włącza wszystkich biskupów chińskich we wspólnotę z papieżem i Kościołem powszechnym – przypomniał mówca. Dodał, że było to pragnieniem wielu papieży „i naszym” i dokonało się „dzięki dialogowi zbudowano most pokoju, który obalił mur trwający prawie 60 lat”.

Prace sympozjum poprzedziło podpisanie porozumienia na dalszych 10 lat między Instytutem mediolańskim a Hanbanem – Urzędem ds. Szerzenia Języka Chińskiego za Granicą, związanym z Ministerstwem Oświaty w Pekinie.

Główny organizator konferencji – Instytut im. Konfucjusza Uniwersytetu „Sacro Cuore” powstał w 2009 w wyniku współpracy tej uczelni z pekińskim Uniwersytetem Języka i Kultury oraz z chińskim Hanban / Instytutem Konfucjusza. Kieruje nim prof. Elisa Giunipero. Stawia on sobie za zadanie wspieranie poznawania języka i kultury Chin za pośrednictwem szerokiej gamy kursów z tej dziedziny w stałej współpracy z wykładowcami tego języka dla studentów i uczniów każdego wieku. Instytut jest ponadto ośrodkiem dającym oficjalne potwierdzenia znajomości języka, uznawane na szczeblu międzynarodowym.

Polka szefową Unii odpowiedzialnej za pół miliona zakonnic

czw., 16/05/2019 - 07:57
Siostra Jolanta Kafka RMI została przewodniczącą Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych UISG. Zrzesza ona 1900 przełożonych generalnych zgromadzeń i instytutów żeńskich z ponad 100 krajów, które łącznie reprezentują ponad 450 tys. sióstr zakonnych na całym świecie. Po raz pierwszy w historii to Polka będzie pełniła tę odpowiedzialną funkcję.

Wybory nowej przewodniczącej poprzedziło zgromadzenie plenarne Unii, które przebiegało pod hasłem „Siewcy profetycznej nadziei”. Spotkanie odbyło się w Rzymie, który jest siedzibą UISG. Uczestniczyło w nim 850 przełożonych generalnych z 80 krajów świata na wszystkich kontynentach. Rozmawiano m.in. o przyszłości życia zakonnego, jako znaku profetycznej nadziei, interkulturacji, trosce o świat stworzony (w nawiązaniu do Laudato Si) i dialogu międzyreligijnym. Na prywatnej audiencji siostry przyjął Papież Franciszek. Wskazał przy tej okazji, że „trzeba jeszcze popracować nad rozumieniem roli zakonnicy w Kościele”. Przypomniał, że „Kościół jest kobietą”.

Nadużycia seksualneCo dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Siostra Jolanta Kafka RMI ma 60 lat i jest przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej – Misjonarek Klaretynek. Międzynarodowa Unia Przełożonych Generalnych powstała w 1966 r. Przez ten czas kierowało nią 15 sióstr zakonnych z jedenastu różnych narodowości. Nigdy jednak dotąd Polka nie pełniła tej odpowiedzialnej funkcji.

Polska Rada Chrześcijan i Żydów sprzeciwia się atakom na Żydów

czw., 16/05/2019 - 07:51
Niepokój z powodu pojawiających się w ostatnich tygodniach w Polsce wypowiedzi atakujących Żydów, postaw agresywnych oraz napięć na tle wzajemnych relacji wyraża Polska Rada Chrześcijan i Żydów. W przesłanym KAI Oświadczeniu Rada odnosi się m.in. do kontrowersji wokół amerykańskiej ustawy 477 wyrażając przekonanie, że rozwiązanie trudnego problemu własności utraconej przez Żydów w Europie w związku z Zagładą wymaga dobrej woli wszystkich zainteresowanych stron. Apeluje też do wszystkich osób kształtujących opinię publiczną o przeciwstawianie się postawom nienawiści wobec Żydów.

Oświadczenie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów

W ostatnich tygodniach wzmagają się w Polsce napięcia, które budzą nasz głęboki niepokój. W życiu publicznym – i to nie na jego marginesie – pojawiły się wypowiedzi atakujące Żydów. Do najbardziej bulwersujących należy kazanie bpa Andrzeja Jeża, który cytował oskarżenia sprzed 100 lat, sugerując, że Żydzi mają plan zwalczania Kościoła i że to może tłumaczyć kłopoty, które ma obecnie Kościół. Ponieważ te oskarżenia zostały wypowiedziane w obecności wielu księży, można się obawiać, że są one świadectwem przyzwolenia na antysemickie postawy znane z czasów przedwojennych. Budzi to zrozumiałe obawy Żydów a także wszystkich tych, którzy nie godzą się na to, żeby życie społeczne budować na nienawiści.

Wydarzeniem, które odbiło się szerokim echem w Polsce i na świecie, jest powrót do ludowego zwyczaju chłostania podobizny Judasza w Pruchniku. Niezależnie od faktu, że zachęcanie dzieci do walenia kijami w postać ludzką jest wątpliwe wychowawczo, problem polega na tym, że podobizna ta była ucharakteryzowana na stereotypowego Żyda, a zatem faktycznie chodziło o zachęcanie do bicia Żydów. Miało ono charakter symboliczny, ale nie można uniknąć pytania, czy nie jest to kształtowanie mentalności, która ułatwi agresję realną.

Nadużycia seksualne Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Istnieje pewien realny problem, który bywa wykorzystywany jak pretekst. Mianowicie część z obecnych napięć wynika z protestów przeciwko amerykańskiej ustawie 447, JUST Act, nakazującej rządowi USA zrobienie raportu o własności utraconej przez Żydów w Europie z powodu wojennej Zagłady. Budzi to wielkie emocje w Polsce. Problem restytucji jest znacznie szerszy, dotyczy nie tylko Żydów: śmierć milionów obywateli w czasie wojny i transfery kolejnych milionów ludzi po wojnie stworzyły gigantyczne trudności prawne, których władze Polski nie podjęły w sposób należyty ani od razu po wojnie, ani po 1989 roku. Rozumiemy obawy Polaków mieszkających w domach, które należały kiedyś do innych właścicieli, bo wyobrażają sobie ich utratę w wyniku restytucji. Wiadomo poza tym, że ma miejsce wiele oszukańczych prób przejęcia nieruchomości przez rzekomych pełnomocników rzekomych żydowskich spadkobierców. Szczególne kontrowersje budzi zagadnienie mienia bezspadkowego. Uważamy też, że pełne rekompensaty byłyby zbytnim obciążeniem dla Polski. Jednakże uważamy zarazem, że nieuwzględnianie faktu utraty własności z powodu wymordowania całych rodzin w ramach wojennej Zagłady jest sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości. Upłynęło już wiele dziesięcioleci i wydaje się, że nie ma idealnego rozwiązania. Niemniej jednak jakieś rozwiązanie powinno zostać wypracowane przez wszystkie zainteresowane strony. Wyobrażalne są rozstrzygnięcia kompromisowe, np. rekompensata symboliczna. Wymaga to dobrej woli obu stron. Nasze przygnębienie budzi fakt, że obecne reakcje w Polsce przekraczają granicę między protestowaniem we własnym interesie a całościową postawą antyżydowską. Uważamy, że jest to nie do przyjęcia i przywodzi na myśl najmniej chwalebne okresy relacji polsko-żydowskich.

Jako polscy chrześcijanie i Żydzi wierzymy we wspólnotę, która wynika i ze wspólnych korzeni biblijnych i ze wspólnego życia w naszym kraju. Zwracamy się z apelem do polityków, duchownych, dziennikarzy i innych osób, które kształtują opinię publiczną, o przeciwstawianie się zachowaniom, które zatruwają atmosferę, promują postawy nienawistne, obwiniają Żydów o wszelkie zło. Jeśli napięcia i złe emocje będą rosnąć nadal, grozi to nam wszystkim nieobliczalnymi konsekwencjami.

Pogrzeb najstarszej michalitki na świecie w sobotę

czw., 16/05/2019 - 07:41
W wieku 107 lat i 11 miesięcy zmarła s. Gabriela Sporniak ze Zgromadzenia Sióstr Św. Michała Archanioła. Była najstarszą michalitką na świecie i prawdopodobnie najstarszą zakonnicą w Polsce. Jej pogrzeb odbędzie się w sobotę 18 maja w Miejscu Piastowym na Podkarpaciu.

– S. Gabriela była w bardzo dobrej formie, chodziła regularnie do kaplicy na modlitwy wspólnotowe oraz indywidualne – mówi s. Maksymiliana Ciepała ze Zgromadzenia Sióstr Św. Michała Archanioła.

– Na początku maja s. Gabriela nieszczęśliwie zsunęła się z łóżka i złamała nogę. Po tym bardzo osłabła. Było kilka dni przed uroczystościami dziękczynnymi za ogłoszenie dekretu o heroiczności cnót m. Anny Kaworek. Swoje cierpienie łączyła z tym dziękczynieniem. Później z dnia na dzień była coraz słabsza, ale cały czas świadoma – opowiada s. Maksymiliana.

S. Gabriela często opowiadała o współzałożycielce zgromadzenia m. Annie Kaworek, którą znała osobiście. Była też jednym ze świadków w jej procesie beatyfikacyjnym. – Miała tak dobrą pamięć, że potrafiła przytaczać pewne szczegóły, które nie były nigdzie odnotowane. Często ją prosiliśmy o te opowieści. Dla nas była takim żywym pomostem między początkami zgromadzenia a czasami obecnymi – mówi s. Maksymiliana.

Nadużycia seksualne Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Z natury była bardzo pogodna, zawsze uśmiechnięta, życzliwa, a przy tym bardzo rozmodlona. – W tym momencie pozostaje nam jej obraz trwającej przed Panem Jezusem. Codziennie mamy wystawiony Najświętszy Sakrament do adoracji, więc ona jak tylko mogła trwała w ciągu dnia na modlitwie. Przy tym była bardzo radosna i pogodna – zauważa s. Maksymiliana.

Pod koniec życia s. Gabriela miała powtarzać: „Tyle lat tu żyję. Panie Jezu już tęsknię za Tobą”.

Uroczystości pogrzebowe s. Gabrieli Sporniak odbędą się w sobotę, 18 maja w Miejscu Piastowym. O godz. 9.45 wyprowadzenie z Domu Zakonnego Sióstr Michalitek do Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. B. Markiewicza. Tam o godz. 10.30 różaniec za zmarłą, a o godz. 11.00 Msza św.

S. Gabriela Sporniak urodziła się w 17 czerwca 1911 r. w Rogach, niedaleko Krosna. Osierocona w wieku 5 lat trafiła do ochronki prowadzonej siostry michalitki. Przyjęła ją matka Anna Kaworek, współzałożycielka zgromadzenia. Helena pozostała w zakonie do końca życia. 28 września 1934 r. złożyła profesję wieczystą. Wykonywała różne funkcje, od prania i sprzątania przez szycie i haftowanie, po kierowanie domem dziecka. W latach 1962-1966 była radną generalną.

Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

czw., 16/05/2019 - 05:00
Mimo, że film braci Sekielskich “Tylko nie mów nikomu” wpisuje się w narastającą w Polsce falę krytyki Kościoła, to stanowi on szansę na uporanie się z problemem wykorzystywania seksualnego nieletnich. Wszystko jednak zależy od tego jaką postawę i jakie działania podejmie sam Kościół.

Z pierwszych publicznych enuncjacji najważniejszych polskich hierarchów: przewodniczącego Episkopatu oraz Prymasa Polski widać jak bardzo zależy im, żeby po emisji filmu nie wzięła góry postawa lękowo-obronna traktująca film wyłącznie jako atak, lecz by wykorzystać go jako impuls na dalszej drodze ku oczyszczeniu Kościoła. Obaj metropolici po raz kolejny przeprosili ofiary i wyrazili solidarność z ich cierpieniem, zapowiedzieli wyjaśnienie ujawnionych tam spraw oraz dalsze intensywne działania Kościoła celem wyeliminowania tego przestępczego, odrażającego procederu, jaki – poprzez haniebne czyny nielicznych księży – nie tylko rzucił cień na całe duchowieństwo, ale tez spowodował cierpienie i zmieszanie całej wspólnoty Kościoła.

Miejmy nadzieję, że ta właśnie linia zwycięży, choć opór przeciwko niej w samym Kościele będzie olbrzymi. Dla każdej bowiem społeczności czymś naturalnym jest obrona przed zewnętrzną krytyką i umacnianie szeregów w sytuacji, kiedy ktoś publicznie ujawnia nasze słabości. Tym bardziej jest to naturalne dla kościelnej wspólnoty, która musiała być bezwzględnie solidarna w okresie totalitarnych represji, kiedy każda zewnętrzna krytyka służyć miała jej osłabieniu i wyeliminowaniu z przestrzeni publicznej. Dlatego też film Sekielskiego odbierany będzie przez wielu ludzi Kościoła właśnie w ten sposób: jako szczególnie perfidny atak dzisiejszych sił lewicowo-laicko-liberalnych, dla których Kościół jest główną przeszkodą w ich projekcie reformy świata.

Kościół jednak nie może poprzestać na takiej dość płytkiej socjologiczno-filozoficznej analizie sytuacji, ale musi dokonać wewnętrznej samorefleksji, włączając w to element wiary. A wiara w to, że Bóg prowadząc nas ku zbawieniu wymaga od nas nieustanego nawrócenia, podpowiada, iż w tym procesie może posłużyć się nawet krytykami Kościoła. A my ich zarzuty powinniśmy potraktować poważnie. Taką właśnie postawę pokazywał św. Jan Paweł II, który apelował o dogłębny rachunek sumienia Kościoła i podejmował dialog z jego krytykami. To samo, choć innymi słowami, mówi dzisiejszy Biskup Rzymu Franciszek, apelując o „pastoralne nawrócenie” na każdym szczeblu kościelnej działalności.

Choć dziś wiele mówi się o próbach „dewojtylizacji” ze strony krytyków Kościoła, którzy niesłusznie zarzucają Janowi Pawłowi wiele błędów, to – moim zdaniem – istnieje także niebezpieczeństwo „dewojtylizacji” w łonie samego Kościoła, na dodatek w ojczyźnie papieża. A byłoby nią zamknięcie się w postawie lękowo-obronnej przez światem, który „chce nas zniszczyć”. W taki sposób Kościół zamknąłby się w bezpiecznej zakrystii, rezygnując z nowej ewangelizacji, która nakazuje być obecnym na wszystkich „skrzyżowaniach” współczesnego świata, poważnie traktując ludzi wątpiących i zagubionych.

W świetle tej logiki film Sekielskiego należy potraktować serio, niezależnie od tego ile uproszczeń czy nawet błędnych tez on zawiera. Główny element filmu stanowią świadectwa osób poszkodowanych, ofiar brutalnie molestowanych przez kapłanów. Świadectwa te pokazują jak bardzo ci kapłani, posługujący się autorytetem Kościoła, wykorzystywali ten autorytet dla realizacji własnych, najniższych pobudek. A tymczasem z cierpieniem konkretnych osób dyskutować nie sposób. Nie można też bagatelizować czy relatywizować tego cierpienia, twierdząc, że jest to tylko jakiś niewielki margines przestępstw na tym tle, a w całym społeczeństwie jest ich znacznie więcej. Faktycznie jest to niewielki margines, gdyż księża stanowią zaledwie 0, 9 procenta przestępców z tej sfery. Ale jak wiemy „łyżka dziegciu może zniszczyć cały słoik miodu”, więc zjawiska nie można relatywizować bądź zasłaniać się tym, że gdzieś jest gorzej. Kościół wymaga od ludzi przestrzegania określonych zasad moralnych i pretenduje do kształtowania ich sumień, więc jeśli sam nie daje temu świadectwa, traci autorytet. A poza tym Kościół ze swej natury musi być wspólnotą skoncentrowaną wokół „swoich członków najsłabszych” czyli osób cierpiących, zranionych, wykorzystanych bądź zranionych. Przed dwoma tysiącami lat mówił o tym św. Paweł, a dziś te słowa nabierają szczególnej aktualności.

Dlatego absolutnym priorytetem dla Kościoła, także Kościoła w Polsce, musi być troska o ofiary. A pierwszym jej elementem winna być empatia wobec człowieka cierpiącego i skrzywdzonego, który rany zadane przez kościelnego funkcjonariusza będzie nosić być może przez całe życie. Film Sekielskiego pokazuje dobitnie, jak bardzo i jak dramatycznie tej empatii w naszym Kościele brakuje.

Przyczyną jest m. in. klerykalizm w takim kształcie, w jakim krytykuje go Franciszek. Papież dowodzi, że klerykalizm jest postawą, kiedy kapłan swoją posługę traktuje jak „władzę”, okazję do dominacji nad swymi owieczkami, w szczególności najsłabszymi, a nie jako służbę. A z kolei owieczki się temu podporządkowują, gdyż autorytet kapłana jest święty, a Kościołowi nie można nigdy szkodzić ujawnianiem zła jakie się w nim dostrzega. Tym chyba – poza barierami natury psychologicznej – tłumaczyć można, że o wielu przypadkach wykorzystywania seksualnego dowiadujmy się dopiero po latach, i dopiero dziś rodzi to wstrząs w naszej świadomości. W związku z tym trudno powiedzieć ile faktycznie osób zostało skrzywdzonych w Kościele i jak duża jest ich liczba. Oficjalny raport opracowany przez Instytut Statystyki Kościoła mówi bodajże o 625 ofiarach, ale może ich być znacznie więcej. Stąd apel abp. Polaka, który jest delegatem ds. ochrony dzieci i młodzieży z ramienia KEP, aby poszkodowani zgłaszali się, jeśli dotąd tego nie zrobili. Dlatego też raport – o ile ma pokazać pełną prawdę – wymaga dalszej pracy.

Prymas Polski Film “Tylko nie mów nikomu” nie jest atakiem na Kościół

Poza tym nic nie wskazuje na to, by Polska miałaby odbiegać od schematu, jaki w odniesieniu do patologii pedofilskiej spotykany był w Kościołach w innych krajach: po pierwszych ujawnionych przypadkach, skala zgłoszeń wykorzystywania seksualnego stopniowo narastała. Inaczej mówiąc: proces walki z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich dopiero się zaczyna i będzie trwał. Zapewne bardzo długo. Trzeba więc liczyć się z tym, że prawdziwa fala dopiero nadchodzi. Kościół musi być gotowy na właściwe – a więc uczciwe, oparte na prawdzie i pokorze – zmierzenie się z tym wyzwaniem. Zarówno Kościół instytucjonalny jak i cała wspólnota musi też być gotowa na poniesienie przez sprawców oraz chroniących je osób wszelkich sankcji przewidzianych przez prawo, zarówno kanoniczne jak i karne.

Skuteczność procedur Abp Gądecki w swym oświadczeniu opublikowanym po emisji filmu, nie tylko podziękował reżyserowi, ale wyraził przekonanie, że „film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów oraz do przestrzegania nowego motu proprio papieża Franciszka”.

I choć Kościół w Polsce, odpowiadając na sugestie Stolicy Apostolskiej, wprowadził już przed laty wytyczne określające zasady pomocy ofiarom jak i dokładne procedury dotyczące zgłoszeń oraz dalszego postępowania kanonicznego wobec sprawców – a nawet posiada specjalny dokument o prewencji (aplikowany teraz na terenie każdej diecezji) – film pokazuje, że zasady te nie we wszystkich przypadkach są respektowane. Czeka więc Kościół olbrzymia praca mająca na celu odpowiednie przygotowanie i wyszkolenie własnego personelu, aby reagował właściwie i działał prawidłowo. A z tym nadal jest problem. W filmie Sekielskiego widzimy np. że niektórzy delegaci diecezjalni w momencie przyjmowania zgłoszenia wymagają przysięgi od ofiary, co jest kompletną aberracją, gdyż przysięga jest wymagana dopiero na etapie postępowania sądowego.

W tym zakresie dużą rolę ma do spełnienia założone przez ks. Adama Żaka SJ w 2014 r. krakowskie Centrum Ochrony Dziecka. Przeszkoliło już ono co prawda kilka tysięcy osób, ale widać, że wciąż jesteśmy w „lesie”, skoro procedury nie są respektowane. Nie zapominajmy, że Kościół w Polsce ma ok. 30 tys. księży i co najmniej drugie tyle świeckich pracujących z młodzieżą na terenie kościelnym.

Cenną pomocą jest ogłoszone przez Franciszka 9 maja br. motu proprio „Vos estis lux mundi”, które nie tylko kodyfikuje dotychczasowe prawo w tej dziedzinie, ale zawiera m. in. procedury w odniesieniu do biskupa oskarżonego o konkretne wykroczenia bądź zaniechanie wymaganych działań. Ukazane w nim procedury wskazujące rolę arcybiskupa metropolity, który – ścisłe współpracując z Kongregacją Nauki Wiary Stolicy Apostolskiej – będzie wykonywał jej polecenia w odniesieniu do biskupa oskarżonego zarówno o konkretne wykroczenia jak i zaniedbanie bądź zaniechanie wymaganych działań. A jeśli sprawa będzie dotyczyć metropolity to winien się nią zająć najstarszy nominacją biskup w danej metropolii.

Kanonista Biskupi mogą być pewni, że w przypadku zaniechań zostaną ukarani

Inny problem związany jest z faktem – widocznym nie tylko w filmie ale i w opracowanych przez ISKK statystykach – że zaledwie ok. 25 % sprawców po udowodnieniu im winy jest wydalanych ze stanu kapłańskiego. Zdarzają się takie sytuacje, że przestępca – po okresie odbycia kary więzienia – z powrotem wraca do posługi kapłańskiej. I choć powierzone mu zadania np. w domu opieki dla osób starszych nie zakładają kontaktu z dziećmi i młodzieżą, to jako człowiek wolny, a naznaczony patologią seksualną o charakterze trwałym, może łatwo znaleźć okazję do recydywy. Struktury kościelne nie są w stanie mu tego uniemożliwić, gdyż Kościół nie posiada służb, zdolnych do zapewnienia skutecznej kontroli nad takimi osobnikami. A w sytuacji kiedy dojdzie do kolejnego przestępstwa, współodpowiedzialnością za nie obarczany jest Kościół.

Priorytet troski o ofiary

A czymś jeszcze ważniejszym od rygorystycznego respektu dla procedur jest zmiana świadomości w łonie samego Kościoła, bo o ile ona nie nastąpi, to nawet najlepsze procedury nie będą stosowane.

Znakomitym drogowskazem dla polskiego episkopatu jest dorobek konferencji nt. wykorzystywania seksualnego małoletnich, która – z udziałem papieża Franciszka i przewodniczących episkopatów – miała miejsce od 21 do 24 lutego w Rzymie. Jej podstawowym postulatem była zmiana „mentalité” w kręgach samego Kościoła. Chodzi o przejście od mentalności korporacyjnej, gdzie chronimy „swoich” i dbamy o dobry wizerunek instytucji, na rzecz myślenia ewangelicznego, w którym wyzwolenie niesie prawda (nawet ta trudna) a działalność wspólnoty koncentruje się wokół osób najsłabszych i poszkodowanych. Krótko mówiąc, chodzi o to, by interesu instytucji (nawet najbardziej zasłużonej) nigdy nie przedkładać ponad dobro konkretnych ludzi, a w tym przypadku ofiar.

W tej sytuacji należy zrobić wszystko, aby ofiary odczuły, że kościelna wspólnota robi wszystko aby im pomóc. Priorytetem powinny być takie działania, by ludzie skrzywdzeni zrozumieli, że Kościół wciąż jest ich domem, w którym mogą znaleźć niezbędną im pomoc i realne wsparcie.

Troskę o ofiary rozpocząć więc należy od momentu, kiedy ofiara, bądź jej bliscy, zgłasza Kościołowi fakt popełnienia przestępstwa. Była o tym mowa na watykańskim szczycie. Konieczna jest przede wszystkim empatia wobec osoby skrzywdzonej oraz jej bliskich. Sprawa ta jest na tyle delikatna i bolesna, że nie wystarczy wyznaczenie diecezjalnego delegata, którym jest na ogół kapłan mający tysiąc innych obowiązków. Towarzyszyć mu powinien zespół ludzi, także świeckich, którzy ofiarę i jej rodzinę obejmą pełną szacunku troską. Dobrym przykładem jest niedawna inicjatywa „Zranieni w Kościele” realizowana przez zespół psychologów z warszawskiej Fundacji Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu, przy wsparciu ze strony Więzi i KIK. Takie kompetentne i kierujące się należytą empatią zespoły psychologów powinny istnieć jeśli nie w każdej z 44 diecezji, to przynajmniej w 16 metropoliach. Zespoły te winny blisko współpracować z gronem duszpasterzy, tak aby terapii psychologicznej towarzyszyła odpowiednia pomoc duchowa. A celem tej ostatniej winna być stopniowa (choć czasem wymagająca lat) reintegracja danej osoby we wspólnocie Kościoła. W tym zakresie pomoc mogłyby okazać różne wspólnoty i ruchy apostolskie, które troskę o osoby zranione w Kościele mogłyby włączyć do swych celów działania.

Odrębnego przemyślenia wymaga kwestia pomocy finansowej ofiarom, choć jest to w Kościele temat delikatny. Była o tym mowa na spotkaniu Rady Stałej KEP 2 maja i wiemy, że istnieje pomysł utworzenia specjalnego Funduszu Solidarności z ofiarami.

Jarosław Gowin Kościół nie zdał egzaminu w sprawie walki z pedofilią

Miejmy nadzieję, że w opracowaniu szczegółowej „mapy drogowej” dalszych działań przez polski episkopat – co jest absolutnie niezbędne – pomoże zaplanowana na czerwiec wizyta abp. Charlesa Scicluny, sekretarza pomocniczego Kongregacji Nauki Wiary, który najpierw spotka się z biskupami a potem z delegatami diecezjalnymi.

Nie ulega wątpliwości, że Kościół w naszym kraju przechodzi przez najtrudniejszy moment w swojej historii od czasu odzyskania wolności w 1989 r. Dlatego to, jak się zachowa – a zwłaszcza jaką postawę wobec kryzysu przyjmą biskupi – przejdzie do historii.

Trzeba mieć nadzieję, że już nikt i nic nie osłabi determinacji Kościoła – począwszy od biskupów, diecezjalnych delegatów ds. ochrony małoletnich po proboszczów i świeckich – w przeciwdziałaniu patologiom. Trzeba mieć nadzieję, że tej determinacji wyrażanej w szeregu dokumentach Episkopatu i wzmocnionej niedawnym motu proprio Franciszka nie osłabią ci, którzy mówienie o krzywdzeniu dzieci traktują jako przejaw walki z Kościołem.

Nie, to nie jest walka z Kościołem; przeciwnie, to jest walka o Kościół – o jego czystość, wiarygodność i świętość. To oczywiste, że każdy problem Kościoła jest orężem w rękach jego wrogów. Ale pierwszą troską ochrzczonych winno być to, by wciąż się nawracać i zbliżać do ewangelicznych ideałów. Bo Kościół tylko siłą swojego świadectwa przekona do swych racji i tylko swoją świętością przyciągnie nowych wyznawców.

Naszą nadzieją jest przebaczenie Jezusa

czw., 16/05/2019 - 04:00
W obliczu zagrożenia złem Jezus staje po naszej stronie i przychodzi nam z pomocą, pragnąc nawrócić zło i obdarzyć swoim przebaczeniem, które jest naszą nadzieją – powiedział papież podczas środowej audiencji ogólnej. W swojej katechezie Ojciec Święty mówił o siódmej prośbie Modlitwy Pańskiej: „Ale nas zachowaj od złego” (Mt 6,13b). Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj ok. 20 tys. wiernych. Franciszek podkreślił, że modlitwa chrześcijańska jest realistyczna i dostrzega istniejące w świecie zło. Kiedy się ono pojawia grzesznicy, prześladowani, zrozpaczeni, umierający błagają Boga: „nie opuszczaj nas” i „wyzwól nas”. Zaznaczył, że czasami obecność zła wydaje się bardziej wyrazista, niż obecność Bożego miłosierdzia. Dostrzegamy je także w nas samych i doświadczamy pokus.

Papież przyznał, że zło „o szerokim zasięgu”, takie jak żałoba człowieka, cierpienie niewinnych, niewolnictwo, manipulowanie drugim człowiekiem, płacz niewinnych dzieci budzi sprzeciw w sercu człowieka i staje się głosem w ostatnim słowie modlitwy Jezusa, w godzinie męki. W pełni doświadczył On ukłucia zła, skierowanej przeciw siebie pogardy i okrucieństwa.

Ojciec Święty wskazał, że Modlitwa Pańska domaga się spełnienia w każdym z nas. „Chrześcijanin wie, jak uzależniająca jest moc zła, a jednocześnie doświadcza, jak bardzo Jezus, który nigdy nie uległ iluzji, jest po naszej stronie i przychodzi nam z pomocą. Tak więc modlitwa Jezusa pozostawia nam najcenniejsze dziedzictwo: obecność Syna Bożego, który wyzwolił nas od zła, walcząc, by je nawrócić. W godzinie ostatecznej walki nakazuje Piotrowi schować miecz do pochwy, skruszonemu łotrowi zapewnia niebo, wszystkim otaczającym go ludziom, nieświadomym tragedii, jaka się dokonywała, oferuje słowo pokoju: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią» (Łk 23, 34).

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Z przebaczenia Jezusa na krzyżu wypływa pokój, z krzyża pochodzi prawdziwy pokój, pokój jest dar Zmartwychwstałego, darem, którym obdarza nas Jezus. Pomyślcie, że pierwsze pozdrowienie Jezusa zmartwychwstałego to słowa: «Pokój wam!». Pokój dla waszych dusz, waszych serc, dla waszych egzystencji. Pan daje nam pokój, daje nam przebaczenie, ale musimy prosić: «uwolnij nas od złego», byśmy popadli w zło. Oto nasza nadzieja -moc, którą obdarza nas Jezus, Jezus zmartwychwstały obecny tutaj, pośród nas, ta siła, by iść naprzód, i obiecująca nam wyzwolenie od zła” – powiedział Franciszek na zakończenie swej katechezy.

Tekst papieskiej katechezy jest dostępny TUTAJ.

Nuncjusz podziękował zakonnikom za ich pracę

czw., 16/05/2019 - 03:00
-W imieniu papieża Franciszka dziękuję wam za wasza pracę – powiedział nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio, który przewodniczył Mszy św. na zakończenie 142. zebrania Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce. Dwudniowemu spotkaniu generałów, prowincjałów i opatów towarzyszył temat: „Jak współczesnemu człowiekowi mówić o Bogu?”. Zebranie odbyło się w Warszawie, w sekretariacie KEP.

Spotkanie rozpoczęło się 14 maja. W pierwszym dniu obrad o. Robert Wawrzeniecki OMI we wprowadzeniu duchowym mówił o bł. Michale Giedroyciu, Kanoniku Regularnym od Pokuty, niedawno wyniesionym na ołtarze. Zdaniem zakonnika Błogosławiony uczy osoby konsekrowane dobrych zakonnych przyjaźni, potrzeby osobistego kontaktu z drugim człowiekiem, bycia szczęśliwym w podjętym przez siebie życiowym powołaniu i potrzeby bycia przyjacielem Boga, a nie tylko pracowania dla Niego.

Obrady rozpoczęły się omówieniem wybranych zagadnień z nowych dokumentów papieskich dotyczących posługi wyższych przełożonych, m.in. o przestępstwach związanych z wykorzystaniem seksualnym, ochronie małoletnich czy o bezprawnym przebywaniu zakonnika poza klasztorem, domem zakonnym. Zebranym przybliżył je karmelita o. prof. Dariusz Borek OCarm.

W trakcie całego spotkania podejmowano także problemy żywo dotykające ludzkich sumień i serc oraz interesujące całe społeczeństwo. Przełożeni wyrazili po raz kolejny swoje współczucie i duchową solidarność ze wszystkimi ofiarami wykorzystania seksualnego i przemocy w naszym społeczeństwie. Stwierdzili, iż dramatu i cierpienia osób, które doświadczyły krzywdy i zranienia ze strony duchownych Kościoła katolickiego nie wolno bagatelizować ani im zaprzeczać. Zawiedzione zostało bowiem zaufanie i podeptane człowieczeństwo najmniejszych.

Przełożeni podkreślili równocześnie, że od wielu już lat czynią starania, by we wspólnotach i dziełach im podległych istniały jasne zasady reagowania na nadużycia wobec osób małoletnich, zgodnie z nauczaniem Kościoła i ewolucją prawa państwowego. Ten wspólny wysiłek, by odpowiednio chronić dzieci i młodzież przed krzywdą służy temu, by należycie rozliczyć przestępców i towarzyszyć cierpiącym z powodu nadużyć, a nie tylko współczuć skrzywdzonym.

W związku z aktami znieważania obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej przełożeni zakonni zaapelowali o zaprzestanie działań, które nie tylko nie służą jedności polskiego społeczeństwa, ale także mocno ranią osoby konsekrowane i wiele osób wierzących w Polsce. Jednocześnie poprosili swoich współbraci we wszystkich klasztorach w ojczyźnie i poza jej granicami, aby w duchu ekspiacji wynagrodzili zniewagi Najświętszej Maryi Pannie, zwłaszcza w Jej Jasnogórskim Wizerunku, podejmując uczynki pokutne, przez osobistą modlitwę, jak i w odprawianych w tym czasie z wiernymi nabożeństwach majowych.

Dlatego wezwali do modlitwy za wstawiennictwem Królowej Polski, która swój tron obrała na Jasnej Górze, nie tylko o jedność i zaniechanie wzajemnego obrażania się synów i córek jednego narodu, ale również o zaprzestanie godzenia w to, co od wieków dla wielu pokoleń Polaków stanowiło najważniejsze i najświętsze wartości.

Redemptorysta o. Marek Kotyński CSsR przed południem poprowadził sesję poświęconą przepowiadaniu słowa Bożego we współczesnych uwarunkowaniach kulturowych.

Dominikanin o. prof Jacek Salij OP mówił na temat przepowiadania słowa Bożego w czasach religijnego zobojętnienia i zamętu, a dziennikarz prasowy i radiowy red. Robert Mazurek poddał analizie współczesne kaznodziejstwo w aspekcie skutecznego komunikowania.

Prymas Polski Film “Tylko nie mów nikomu” nie jest atakiem na Kościół

Dominikanin przekonywał, że ważne jest pokazywanie, że Chrystus bez Kościoła, czy przeciwstawiany Kościołowi jest Chrystusem nieprawdziwym. „Należy pokazywać znaczenie Kościoła w naszej wierze, w drodze do Boga, do nieba” – podkreślał. Zdaniem zakonnika, dechrystianizacja dzieci dziś jest bardzo często prowadzona przez same rodziny chrześcijańskie, które często dystansują się od Kościoła, krytykują go, odrzucają, wchodzą w rolę zewnętrznych sędziów. „Brakuje podejścia do Kościoła jak do matki” – zauważył. Wymienił najczęstsze drogi dystansowania się od Kościoła: zaniechanie stałego uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. i ustawianie się w roli osądzających Bożą naukę i Boże przykazania.

„Więcej trzeba uwagi zwracać na to, że to nie Chrystus przegrywa, gdy ludzie od Niego odchodzą, ale oni sami. W naszych czasach dobrze by było przypominać, różne sytuacje opisane w Piśmie św., jak i te, które działy się w historii i na naszych oczach. Zawsze ludzie przegrywają, gdy odchodzą od Chrystusa. Nigdy On” – dodał.

O. Salij uważa, że kryzys wynika z tego, że żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym i stąd Kościół jesteśmy gotowi traktować jako jedną z instytucji usługowych.

Red. Robert Mazurek na początku swojego wystąpienia przywołał z lat swojej młodości, z czasów oazowych jezuitę o. Czesława Chabielskiego, który choć przemawiał wbrew wszystkim regułom retoryki, to jednak przez niego był chętnie słuchany, bo „on nie tylko wierzył w Pana Boga, ale Nim żył. Był autentyczny, wierzył w to, co mówił, przeżywał to, co mówił, mówił sobą” – dowodził dziennikarz. „Do młodych ludzi trzeba mówić przede wszystkim autentycznie, a nie atrakcyjnie” – przekonywał.

Przestrzegał przed kościelnym żargonem i nadęciem. „Starać się mówić jak do matki, aby ludzie cię zrozumieli. Przed matką nie możemy udawać, więc wtedy jesteśmy autentyczni” – podkreślał.
Redaktor zachęcał, aby przygotowywać się do kazań i aby były one szczere, naturalne, jasne, komunikatywne, klarowne; aby wykorzystywać charyzmaty swoich zakonów i zgromadzeń, cytować swoich świętych, opowiadać o swoich tradycjach, mówić o tym, czym żyją ludzie.

Na zaproszenie Konsulty – zarządu zakonnej konferencji do Warszawy na spotkanie z wyższymi przełożonymi przyjechała lingwistka, prof. Viara Maldjieva z referatem pt. „Bóg w naszej mowie”. Opowiadała się za pięknym językiem w przepowiadaniu, bo – jej zdaniem – język potoczny nie jest w stanie opisać całej rzeczywistości.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski mówił o tym, czym homilia ma być, a czym nie. „Homilia nie może być rozrywkowym spektaklem, nie jest artystyczną działalnością kaznodziei, ale ma na celu nawrócenie i kaznodziei, i Ludu Bożego. Musi odpowiadać na pytania, które ludzie sobie stawiają” – podkreślał abp Stanisław Gądecki.

Metropolita poznański apelował, aby Chrystus stał w centrum kazania, aby przepowiadający żył Słowem Bożym zanim je przekaże innym, aby kontemplował Lud Boży, rozmawiał z ludźmi, przemawiał sercem i aby homilie przynosiły nadzieję, pokrzepiały i prowadziły do komunii z Chrystusem. Zdaniem arcybiskupa, stopień świętości kaznodziei nie jest obojętny wobec głoszenia homilii.

Na koniec przewodniczący KEP przypomniał obowiązującą od starożytności do dziś złotą zasadę: „Mów zwięźle. W niewielu słowach zamknij wiele treści”.

Ostatni referat pierwszego dnia obrad wygłosił abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki zachęcał do tego, aby zadać sobie pytanie, czy kocha się ludzi, do których się mówi, i czy taktuje się ich jak swoje dorosłe dzieci, bo świadomość, że się jest w roli matki, ojca pozwala na koncentrację na osobie, która w rodzinie jest najsłabsza.

Namawiał do tego, żeby próbować odpowiadać na pytania, które są w ludziach, aby ci, co słuchają homilii mieli doświadczenie wysłuchania ich.

Przekonywał, że „Słowo Boga jest tym, czego ludzie chcą słuchać”. Prosił jednocześnie, aby pamiętać o zasadzie stosowanej przez papieża Franciszka w jego działalności kaznodziejskiej: „Jedna myśl, jeden obraz, jedna emocja”.

W drugim dniu obraz zakonnej konferencji z wyższymi przełożonymi spotkał się o. bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.
Przekonywał zakonników, że we współczesnej rzeczywistości należy ogromną wagę przywiązywać do dążenia do jedności, do rozeznawania, tracenia czasu dla ludzi i świadectwa życia.

„Dziś najbardziej brakuje jedności. Podziały są niebezpieczne. Ojciec, matka najbardziej cierpią nie wtedy, kiedy dzieci odwracają się od nich, ale gdy dzieci się nienawidzą. Trzeba budować jedność” – dowodził. „Musi być jedność w modlitwie, w rozeznaniu i w podejmowaniu decyzji” – dodał.

Apelował, aby dowartościowywać rozeznawanie. „Zatrzymajcie się. Rozeznawajcie. Marzą mi się kapituły generalne i prowincjalne rozeznania. Posłuchać na adoracji, czego chce od was Bóg. Nie żałujcie na to czasu” – powiedział.

Ważną kwestią – zdaniem przewodniczącego Komisji – jest duszpasterstwo obecności. „Projektem apostolskim Jezusa, modelem ewangelizacyjnym jest zapytanie człowieka, czym żyje. Należy zastanowić się nad naszą obecnością wśród ludzi. Wejść w ludzkie życie, poznać ich problemy. Dajemy odpowiedź na pytania, które ich nie interesują, których nie zadają. Po wysłuchaniu musi być wyjaśnienie, które jest świadectwem mojego spotkania z Chrystusem. Uczyć się tracić czas dla ludzi. Często nie oczekują rozwiązań, ale chcą, aby z nimi pobyć, mieć czas dla nich. Na drodze tracenia czasu, ludzie zaczynają rozumieć. Po wyjaśnieniu potrzeba zostać. Być z nimi” – argumentował.

„Nie wystarczy zapalić ogień, ale trzeba go podtrzymywać, doglądać” – dodał.

Specjalnym gościem Konferencji był ks. Piotr Burek CSMA z Watykanu, z Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Mówił o roli Kongregacji i jej strukturze.

Nadużycia seksualne Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

Dwudniowe zebranie plenarne zakończyło się Mszą św. pod przewodnictwem abpa Salvatore Pennacchio. Nuncjusz Apostolski w Polsce w imieniu papieża Franciszka wyraził wdzięczność polskim zakonnikom za ich pracę.

„W imieniu papieża Franciszka dziękuję wam za wasza pracę na Bożej niwie. Papież Franciszek jest wdzięczny każdej osobie konsekrowanej, także w Polsce, za to, co robi i ci daje innym swoim życiem” – dziękował.

Przedstawiciel Ojca Świętego w Polsce uwrażliwiał generałów, prowincjałów, opatów, aby byli „nie tyle sprawnymi administratorami zasobów ludzkich, co raczej przewodnikami swoich współbraci na wspólnej drodze do Boga, drodze z Jezusem”.

„Każdy idzie swoją drogą i zadaniem przełożonych jest tak to wspólne dążenie do Boga ukierunkować, aby wykorzystać wszystkie ludzkie i duchowe talenty swoich współbraci, wykorzystując do tego ich uzdolnienia, pragnienia, a nawet marzenia. Dużo łatwiej jest prowadzić dzieło ewangelizacji według charyzmatów poszczególnych zakonów, zgromadzeń i stowarzyszeń życia apostolskiego, jeśli wśród was będą ludzie spełnieni, radośni, żyjący w zgodzie z własnym wnętrzem” – dodał arcybiskup.

Obchody 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski

śr., 15/05/2019 - 20:30
Projekt edukacyjny „Gra o wolność”, wortal z archiwaliami o polskim papieżu i konferencja naukowa – to niektóre inicjatywy, którymi stołeczne Centrum Myśli Jana uczci 40. rocznicą pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Zostanie też opublikowane wygłoszone wówczas, a dotąd nieznane, przemówienie papieża Wojtyła do Rady Głównej Episkopatu na Jasnej Górze. O programie obchodów poinformowano dziś w siedzibie Centrum Myśli Jana Pawła II.

W programie rocznicowych inicjatyw, które odbędą się pod hasłem „Odpowiedzialność za dobro wspólne” znalazło się 9 wydarzeń. Pierwsze odbędzie się już dziś. O godz. 18.00 Centrum Myśli Jana Pawła II zaprasza na spotkanie z dr. Andrzejem Grajewskim pt. „Jan Paweł II o przyszłości Europy. I pielgrzymka do Polski – nowy etap polityki wschodniej”.

„Nie śpimy – myślimy” – to hasło Nocy Muzeów w Centrum Myśli Jana Pawła II, które odbędzie się w sobotę, 18 maja. Zaplanowano m.in. pokaz nagrodzonego na festiwalu „Kino z duszą” filmu „Ziemia bezdomnych” i spotkanie z reżyserem Marcinem Janosem Krawczykiem, który poznał świat warszawskich bezdomnych.

Jednym z wydarzeń jest zaplanowana na 2 czerwca „Gra o wolność” – inicjatywa organizowane w Łazienkach Królewskich przez stypendystów m.st. Warszawy im. Jana Pawła II wspólnie z Narodowym Centrum Kultury.
Z kolei 5 czerwca na Zamku Królewskim odbędzie się konferencja naukowa „Jan Paweł II – lider przemian wolnościowych w Polsce i na świecie”. Podczas wydarzenia znany francuski publicysta i pisarz Bernard Lecomte wygłosi wykład „Rola Jana Pawła II w upadku komunizmu”.

Ostatnim akcentem rocznicowych obchodów będzie wykład prof. Damiano Palano pt. „’Syndrom znużenia demokracją’ w kontekście europejskim”. Wydarzenie to będzie miało miejsce 19 listopada.

Za rok, w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, Centrum Myśli Jana Pawła II uruchomi Wortal JPII. Nowoczesny serwis internetowy udostępni materiały – zdjęcia, filmy, dokumenty – związane z Janem Pawłem II, przechowywane w archiwach państwowych, kościelnych oraz przez osoby prywatne.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zaprezentowano obszerne fragmenty niepublikowanego dotąd przemówienia papieża, wygłoszonego na zamkniętym spotkaniu z Radą Główną Episkopatu Polski w 1979 roku. To niezwykły tekst i słowa, które dziś zadziwiają i pozwalają zrozumieć fenomen zmian, jakie nastąpiły w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Analiza Film Sekielskiego szansą dla Kościoła

„To jeden z najbardziej znaczących dokumentów pontyfikatu Jana Pawła II” – ocenił dr hab. Paweł Skibiński. Wskazał, że przemówienie do wąskiego grona polskich biskupów zawiera dwa aspekty. Pierwszy to odniesienie się polskiego papież do sytuacji w Ojczyźnie, drugi to jego ogląd na sytuację w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Zdaniem historyka niektóre ówczesne sformułowania Jana Pawła II np. to iż „sprawy, które toczą się w Polsce, mają znaczenie światowe” są wciąż aktualne i mogą pomóc Polakom w zrozumieniu dzisiejszej sytuacji kraju i kontynentu.

W swoim słowie do biskupów wygłoszonym w 1979 r. papież powiedział też m.in.: „Pamiętajcie, że Kościół polski ma pozycję światową, czy chce czy nie chce. Fakt, że papieża wybrali z Polski, jest tylko dowodem na to. W myśleniu Kościoła w Polsce ma być stale obecny ten problem: dlaczego doświadczenia Kościoła w Polsce stały się potrzebne całemu Kościołowi? Kościół w Polsce stał się i staje się wciąż potrzebny i to w wymiarach uniwersalnych – na Południe, na Północ – wszędzie”.

Papieskie przemówienie zostanie w końcu maja wydane w formie książkowej przez Wydawnictwo Ojców Paulinów na Jasnej Górze.

Pierwsza wizyta Jana Pawła II do Ojczyzny, odbyła się w dniach 2-10 czerwca 1979 roku. Papież odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kraków, Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Oświęcim i Nowy Targ.

Kard. Nycz po filmie braci Sekielskich: przepraszam za ból, łzy, cierpienie

śr., 15/05/2019 - 19:29
Rozwiązanie pedofilii w Kościele nie jest możliwe bez ludzi świeckich. Zwłaszcza bez współpracy z rodzicami, szkołą, a także bez współpracy z władzami państwowymi – uważa kard. Kazimierz Nycz. – Apeluję do wszystkich: jeżeli widzicie jakiekolwiek oznaki warte zgłoszenia – proszę jako biskup – zgłaszajcie – mówi metropolita warszawski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” i Onetu – po obejrzeniu filmu braci Sekielskich.

Pytany o to, czy powstanie komisja do zbadania pedofilii w Kościele kard. Nycz mówi: „Współpraca z organami państwowymi na pewno jest potrzebna i wszyscy się zgadzamy co do tego, że taka komisja kiedyś pewnie powstanie. Natomiast forma takiego zespołu jest do przemyślenia”.

Priorytety kard. Nycza – o których mówi w wywiadzie – to weryfikacja rekolekcjonistów, czy figurują w rejestrze skazanych za przestępstwa seksualne, usprawnienie procedur, by były bardziej przyjazne dla osób zgłaszających nadużycia oraz wewnętrzny audyt spraw dotychczas zgłoszonych, by mieć pewność, że są prowadzone w trosce o dobro osób pokrzywdzonych.

„Kościół w Polsce w ostatnich latach zrobił bardzo dużo. Natomiast uświadomiliśmy sobie, że to ciągle za mało” – zauważa metropolita warszawski i mówi o konieczności usprawnianiu wszelkich procedur, by szanować ból i cierpienie zgłaszających. Swoim współpracownikom zalecił m.in. by na nowo tak zorganizowali przyjmowanie zgłoszeń o nadużyciach, by osoby pokrzywdzone mogły powiadamiać o nich także poza budynkiem kurii, by nie musiały składać ponownie zeznań w czasie postępowania kanonicznego, by były informowane o jego przebiegu itp.

Pytany przez dziennikarzy o ks. Dariusza Olejniczaka kard. Nycz zapewnił, że pracuje nad tym, by w przyszłości ksiądz z takim zakazem nie miał prawa głosić rekolekcji. Temat konieczności systemowej weryfikacji księży zapraszanych na rekolekcje czy figurują w rejestrze zamierza poruszyć w środę na najbliższym posiedzeniu Rady Stałej

Według metropolity warszawskiego, odpowiedzią na problem pedofilii jest rzetelne i uczciwe jego rozwiązywanie, prewencja, dbanie o to, aby takie sytuacje się nigdy więcej nie zdarzały, a reakcja była zawsze właściwa. Aby młodzież i dzieci były bezpieczne. Natomiast odpowiedzią najbardziej ewangeliczną jest piękne życie i świadectwo życia księży i świeckich, którzy pełniąc misję Kościoła mają oczy otwarte na to wszystko, co jest negatywne”.

Jasna Góra: pielgrzymka szkół im. kard. Stefana Wyszyńskiego

śr., 15/05/2019 - 19:24
„Czas to miłość” – te słowa Prymasa Tysiąclecia przypomnieli na Jasnej Górze uczestnicy 10. Pielgrzymki Szkół im. kard. Stefana Wyszyńskiego. Zanoszona była modlitwa o wzajemną wrażliwość, zrozumienie i zaniechanie przemocy a także o beatyfikację Sługi Bożego. W kraju jest ok. 300 szkół różnego szczebla noszących imię Prymasa Wyszyńskiego.

To postać wciąż zbyt mało znana i doceniana wśród Polaków, dlatego wysiłek placówek oświatowych w tym względzie jest bardzo ważny. -To jest bardzo trudny patron, który bardzo dużo od nas wymaga – mówią sami uczniowie. Dodają, że on zobowiązuje do tego, „byśmy brali pod uwagę to, jak żyjemy, żebyśmy nie żyli byle jak”.

Podczas Mszy św. celebrowanej w Kaplicy Matki Bożej bp Marek Solarczyk z diecezji warszawsko-praskiej wzywał młodych pielgrzymów, by byli świadkami i nieśli do swoich środowisk „czas miłości” w prostych gestach: serdeczności, podania dłoni, przepraszania czy zauważania odsuniętych, „żeby rzeczywiście to kim jesteśmy, to co czynimy, było znakiem i obrazem Boga”. – Tego uczymy się również od Sługi Bożego kard. Stefana. To jest tajemnica jego świętości, którą wierzymy, że on przeżywa i o którą prosimy, aby cały świat się nią zachwycił, poprzez beatyfikację i kanonizację – mówił kaznodzieja i dodawał „bądźmy świadkami umiłowania i szacunku dla Boga, służmy Bogu przez Maryję”. Przypomniał, że jest wiele tajemnic wpisanych w życie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, ale „najbardziej wyrazistym znakiem tego, że był on światłem dla innych był czas jego uwięzienia”. -Tam światłością dla niego była łaska Boga, był Bóg i Maryja. On był z Nią i wszystko było mocne a później wyraziło się to w nowennie przed Tysiącleciem Chrztu Polski, w Akcie Oddania Matce Bożej naszej Ojczyzny i Ślubach Jasnogórskich – podkreślał bp Solarczyk. Dodawał, że „jest to zaproszenie dla każdego z nas, do tego byśmy szukali światła, które wniesiemy w nasze życie”.

Pielgrzymka odbywa się w pierwszą środę po 12 maja, ponieważ to 12 maja 1946 roku ks. Stefan Wyszyński na Jasnej Górze przyjął sakrę biskupią.

– W naszej szkole czuć obecność kard. Wyszyńskiego. Przy wejściu do szkoły wywieszone są sztandary z Prymasem, organizowane są różne konkursy i co roku są też te pielgrzymki – powiedziały gimnazjalistki z Głogowa Małopolskiego.

Iwona Czarcińska, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół im. Kard. Stefana Wyszyńskiego podkreśla, że ten rok jest szczególny, bo jest to modlitwa dziękczynna za gimnazja, których patronem był ks. Prymas, a które wskutek reformy zostają zlikwidowane i prośbą o to, by idea tego wyjątkowego patrona nie zaginęła. – W wielu miejscowościach udało się przenieść to imię na szkołę podstawową, ale niestety, w niektórych, to imię bezpowrotnie ginie – zauważyła wiceprezes. Dodała, że „bardzo nam zależy, żeby w szkołach, w których patronuje Sługa Boży kard. Wyszyński, nie było przemocy, nienawiści, żeby były to środowiska przyjazne, kierujące się miłością, życzliwością”.

– Jesteśmy w oczekiwaniu na ogłoszenie, że kard. Wyszyński będzie wyniesiony na ołtarze. Z dnia na dzień oczekujemy tej wiadomości, bo wiemy, że cud za jego przyczyną został zatwierdzony – podkreśliła Iwona Czarcińska.

Uczniowie rozważali przesłanie papieża Franciszka skierowane do młodych w Panamie i prezentowali najchętniej realizowane w ich szkołach wskazanie do młodzieży Prymasa Wyszyńskiego.

Katowice: jubileusz 25-lecia święceń bp. Adama Wodarczyka i rocznika święceń 1994

śr., 15/05/2019 - 19:22
Metropolita katowicki przewodniczył w katowickiej katedrze Chrystusa Króla uroczystej Eucharystii w intencji bpa Adama Wodarczyka oraz całego rocznika święceń 1994. Podkreślał, że „kapłańskie zjednoczenie z Panem, jest owocem Chrystusowej modlitwy”.

Odnosząc się do początków kapłaństwa jubilatów metropolita katowicki przypomniał im czasy prymicyjne. – Każde nowe powołanie dawało parafii poczucie, że jej duchowe macierzyństwo jest płodne. Często stawało się zachętą dla innych! Każdy kapłan może powiedzieć o sobie: „Stałem się dłużnikiem wobec Boga i ludzi” – mówił abp Skworc.

– Modli się z nami i za nas cały Kościół; może dziś w dniu waszego jubileuszu – z uwagi na powszechnie znane konteksty – bardziej niż w dniu prymicji. Modli się z nami i za nas sam Jezus Chrystus, Arcykapłan dóbr przyszłych – mówił metropolita katowicki

Hierarcha nie unikał także trudnych tematów podczas homilii. – Wierność powołania buduje Kościół, natomiast każda niewierność staje się bolesną raną w Mistycznym Ciele Chrystusa. Kiedy więc rozważamy wspólnie tajemnicę Eucharystii i Kapłaństwa, błagamy Najwyższego Kapłana, który – jak mówi Pismo Święte – okazał się wierny, abyśmy również i my dochowali wierności. W duchu „sakramentalnego braterstwa” módlmy się nawzajem za siebie – kapłani za kapłanów – powiedział.

– Módlmy się za nasze rodziny duchowe, za osoby powierzone naszemu posługiwaniu, módlmy się szczególnie za tych, którzy naszej modlitwy najbardziej oczekują i potrzebują. Módlmy się za skrzywdzonych przez duchownych! – apelował. Przypomniał również kapłanom, że ich powołaniem i misją jest uczestniczenie i aktualizowanie misji Jezusa, misji zbawiania świata.

– Dzisiaj każdy z nas patrzy na te 25 lat, które minęło i dziękuje Bogu za to jaki jest dobry i miłosierny – mówił bp Wodarczyk dziękując zebranym w katowickiej katedrze. – Dzisiaj myślimy z wdzięcznością o naszych Pasterzach, o naszych rodzinach. Myślimy też o wielkiej rodzinie Kościoła, szczególnie o tych miejscach, które nas ukształtowały. Wspominamy także naszych formatorów seminaryjnych i naszych profesorów – dodał.

W 1994 r. święcenia przyjęło 39 księży, wśród nich biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Adam Wodarczyk. Obecnie posługują duszpastersko na terenie archidiecezji katowickiej, diecezji bielsko-żywieckiej oraz gliwickiej, jak i poza granicami Polski: we Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Niemczech.

Wadowice: obchody 99. rocznicy urodzin Karola Wojtyły

śr., 15/05/2019 - 19:21
Zjazd szkół Jana Pawła II, koncert „Decalouge” i urodzinowy tort zaplanowano w Wadowicach z okazji 99. rocznicy urodzin polskiego papieża. Uroczystości odbędą się w sobotę 18 maja.

W sobotę młodzież ze szkół i placówek noszących imię św. Jana Pawła II przyjedzie do rodzinnego miasta swojego patrona już 19. raz. Mszę św. odprawi dla nich wieloletni sekretarz papieża z Wadowic kard. Stanisław Dziwisz.

Po Eucharystii na maszt na rynku wciągnięta zostanie flaga papieska. – Będzie to symboliczne zapoczątkowanie przygotowań do przypadającej w 2020 roku 100. urodzin papieża Polaka – zapowiada szefowa działu promocji magistratu w Wadowicach Małgorzata Targosz-Storch.

Uczestnicy zlotu skosztują urodzinowego tortu i wezmą udział w biesiadzie wadowickiej, którą przygotowały członkinie kół gospodyń wiejskich.

W Polsce jest ponad 1,5 tys. szkół i placówek wychowawczych, których patronem jest św. Jan Paweł II. Co roku z okazji urodzin papieża przyjeżdża do Wadowic prawie 800 uczniów.

Wieloletnią tradycją świętowania papieskich urodzin w Wadowicach jest koncert połączonych orkiestr strażackich, które występują na miejskim rynku. W tym roku odbędzie się on pod hasłem: “Strażacy Janowi Pawłowi II w hołdzie”.

Największym wydarzeniem tegorocznego świętowania będzie widowisko muzyczne “Decalogue”, które odbędzie się wieczorem. – Łączy ono nie tylko artystów z całego świata, ale również różne gatunki i style muzyczne. Inspiracją do stworzenia wszystkich kompozycji było 10 Przykazań oraz nauczanie Jana Pawła II – poinformowała Magdalena Maślona z Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II, które wraz z samorządem rodzinnego miasta papieża jest organizatorem imprezy.

Wystąpią m.in. Levi Sakala, Mietek Szcześniak, Andrzej Lampert, Marcin Spenner i Piotr Łukaszewski, o. Stan Fortuna, Józef Skrzek, Darek Malejonek, Marcin Pospieszalski, Adeb Chamoun Trio, Jan Trebunia-Tutka, a także Orkiestra Filharmonii Śląskiej i Polski Chór Kameralny pod batutą Jana Łukaszewskiego.

Projekt “Decalogue” powstał we współpracy z Papieskim Stowarzyszeniem “Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, które wspiera działania prześladowanych chrześcijan, m.in. w Syrii, Sudanie, w Libanie i Iraku.

Przepraszam ofiary pedofilii!

śr., 15/05/2019 - 18:30
Moje słowa nie miały na celu urazić ofiar pedofilii – tym bardziej te osoby przepraszam i łączę się z nimi w ich cierpieniu – pisze abp Sławoj Leszek Głodź w oświadczeniu przekazanym KAI. Dodaje, że w Gdańsku działa „specjalna Komisja Archidiecezjalna. Komisja ta również prowadzi sprawy śp. ks. Franciszka Cybuli i śp. ks. Henryka Jankowskiego”.

A oto pełen tekst oświadczenia:

OŚWIADCZENIE METROPOLITY GDAŃSKIEGO

W związku z moją wypowiedzią, która miała miejsce w niedzielę 12 maja br. w Krakowie informuję, że zaskoczony zapytaniem dziennikarskim w drodze na uroczystości, użyłem niewłaściwych słów. Chcę zapewnić, że nie miały one na celu urazić ofiar pedofilii – tym bardziej te osoby przepraszam i łączę się z nimi w ich cierpieniu.

Ponadto po raz kolejny oświadczam, że w Archidiecezji Gdańskiej nie ma i nie będzie przyzwolenia na pedofilię. Dowodem na to są podejmowane procedury cywilne i kanoniczne zgodnie z zaleceniami Papieża Franciszka, Kongregacji Nauki Wiary oraz Konferencji Episkopatu Polski.

Mata BożaAbp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

W każdym zgłoszonym przypadku nadużyć seksualnych wobec dzieci i młodzieży działa specjalna Komisja Archidiecezjalna. Komisja ta również prowadzi sprawy śp. ks. Franciszka Cybuli i śp. ks. Henryka Jankowskiego.

+ Sławoj Leszek Głódź, Arcybiskup Metropolita Gdański

Gdańsk Oliwa, dnia 15 maja 2019 r.

Co dalej z księżmi pokazanymi w filmie Sekielskiego?

śr., 15/05/2019 - 17:11
Kapłani wykorzystujący nieletnich, których przypadki pokazane zostały w filmie „Tylko nie mów nikomu” Tomasza i Marka Sekielskich, nie pełnią już żadnej posługi duszpasterskiej.

Ze stanu duchownego wydaleni zostali Paweł Kania i Andrzej S. (w 2015 r.).

Ks. Dariusz Olejniczak z archidiecezji warszawskiej złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego, zapowiedział również, że będzie w dalszym postępowaniu współpracował ze świeckim wymiarem sprawiedliwości po tym jak złamał sądowy zakaz edukacji dzieci.

Ks. Eugeniusz Makulski został już ukarany przez Stolicę Apostolską i nie prowadzi działalności duszpasterskiej, klauzula poufności nie pozwala jednak rzecznikowi marianów udzielić informacji, czy sprawa dotyczyła nieletnich lub przypadku poruszonego w filmie braci Sekielskich, czy może jest to znany już problem molestowania dorosłego mężczyzny. Nie udzielono również informacji, jakie sankcje spotkały byłego kustosza licheńskiego sanktuarium.

W sprawie ks. Jana Anioła od zgłoszenia do kieleckiej kurii toczy się postępowanie kanoniczne, akta 8 maja przekazano Stolicy Apostolskiej. Kapłan ma zakaz publicznego sprawowania czynności duszpasterskich.

Prymas Polski Film “Tylko nie mów nikomu” nie jest atakiem na Kościół

Dwóch księży archidiecezji gdańskiej nie żyje: ks. Franciszek Cybula (do którego przypadku metropolita ani Kuria nie odnieśli się) i ks. Henryk Jankowski.

Jak oświadczył Tomasz Sekielski po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu”, księża Jan A., Eugeniusz Makulski i Franciszek Cybula byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa PRL.

W filmie „Tylko nie mów nikomu” prawnik Artur Nowak ujawnił, że również był molestowany przez kapłana. Jak dowiedziała się KAI, po emisji filmu swój przypadek zgłosił do delegata diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ks. Dariusza Mazurkiewicza. Okazało się, że są również inne ofiary tego księdza, a wobec niego już toczy się inna sprawa dotycząca wykorzystywania nieletnich.