Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 2 godziny 26 min. temu

Konferencja naukowa “Wiara i patriotyzm. Msze za ojczyznę bł. Ks. Jerzego Popiełuszki” (zaproszenie)

czw., 11/10/2018 - 14:33
Katolicka Agencja Informacyjna zaprasza na ogólnopolską konferencję naukową „Wiara i patriotyzm. Msze za ojczyznę bł. Ks. Jerzego Popiełuszki. W 100-lecie odzyskania niepodległości”, organizowaną przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Instytut Pamięci Narodowej. Konferencja pod patronatem Prezydenta RP odbędzie się 18 października na UKSW w Warszawie.

Całodzienną konferencję naukową otworzy komitet honorowy: metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, dr Jarosław Szarek, prezes IPN i ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW.

W konferencji, która odbędzie się w auli św. Jana Pawła II na UKSW (ul. Dewajtis 5), udział wezmą historycy i wybitni znawcy tematu, m.in. prof. dr hab. Jan Żaryn (Senat RP, UKSW), ks. prof. dr hab. Józef Naumowicz (UKSW), dr Rafał Łatka (BBH IPN). Cztery panele poświęcone będą historii, duchowości oraz kulturze.

Otwarcie konferencji o 10:00, zakończenie planowane jest na 19:15.

Wydarzenie objęte jest Patronatem Narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości.

Jednym z patronów medialnych wydarzenia jest Katolicka Agencja Informacyjna.

Radom: parafie i stowarzyszenia organizują obchody Dnia Papieskiego

czw., 11/10/2018 - 14:19
Barka na 100 gitar, papieskie kremówki, koncert Tomka Kamińskiego czy Papieska Wieczornica – to wszystko przygotowują parafie i stowarzyszenia w diecezji radomskiej z okazji Dnia Papieskiego, który będzie obchodzony w całym kraju 14 października. Będzie przeżywany pod hasłem “Promieniowanie ojcostwa”. Jak co roku przeprowadzona zostanie również zbiórka do puszek na Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia.

W radomskiej katedrze o godzinie 18.00 Mszy św. z racji Dnia Papieskiego będzie przewodniczył biskup Henryk Tomasik, zaś po liturgii odbędzie się koncert zatytułowany “Exsultate, jubilate” w wykonaniu Filharmonii Świętokrzyskiej pod kierownictwem Jacka Rogali. Będzie to również zakończenie Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej.

Jak co roku przeprowadzona zostanie również zbiórka do puszek na Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia. – Dzięki niej prowadzony jest program stypendialny. Stypendia są przyznawane zdolnej młodzieży, pochodzącej z niezamożnych rodzin. Dzięki hojności Polaków program obejmuje prawie 2300 młodych ludzi, również z naszej parafii – mówi ks. Tomasz Waśkiewicz, proboszcz parafii w Lipie. Datki będą zbierane także podczas koncertu papieskiego, który rozpocznie się na scenie przy kościele o g. 18.00. Z koncertem ewangelizacyjnym wystąpi Tomek Kamiński.

Barkę na 100 gitar, czyli ulubioną piosenkę św. Jana Pawła II, będzie można usłyszeć 16 października, kiedy przypada 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Liczba instrumentów jest umowna, bo zaproszony jest każdy. Organizatorzy zapraszają z gitarą lub bez i z innymi instrumentami. Spotkanie rozpocznie się ok. 20.30 przed Urzędem Miasta na Placu Corazziego.

I Memoriał Sportowy im. św. Jana Pawła II dla osób niepełnosprawnych odbędzie się 17 października na pływalni Neptun w Radomiu. Założeniem zawodów jest przebiegnięcie, przepłynięcie lub przejście 9665 długości basenu. Liczba ta jest symboliczna ponieważ tyle właśnie dni trwał pontyfikat Papieża Polaka. Impreza rozpocznie się Mszą św. o godz. 9.30 w parafii św. Stefana w Radomiu. Planowe zakończenie około godz. 15.30. Organizatorem jest Stowarzyszenie Latorośl oraz Caritas Diecezji Radomskiej.

Z kolei 14 października, jak co roku, na kremówki zaprasza do Opoczna ks. Leszek Sokół. Słodkościami będzie można się poczęstować przed kościołem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Opocznie. Papieskie ciastka będą tam rozdawane po każdej Mszy św. Zbierane przy okazji dobrowolne datki zasilą Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Na obchody Dnia Papieskiego zaprasza Fundacja Strefa JPII w Szydłowcu, która w tym roku obchodzi 5-lecie istnienia. W programie jest: jubileuszowa Gala 5-lecia Fundacji („Skrzydła 2018”). Spotkanie odbędzie się 13 października o g. 19.30 w hali sportowa ZSO im. H. Sienkiewicza, ul. Zamkowa 1. Natomiast 14 października o g. 18.00 będzie celebrowana Msza św. w szydłowieckiej farze, a po niej odbędzie się Papieska Wieczornica „Mamy w nim ojca”.

Koncert “Dar i Tajemnica” odbędzie się w bazylice św. Kazimierza w Radomiu. Wystąpią m.in. Jerzy Zelnik i Robert Grudzień. Początek o godzinie 18.45.

Sportowe obchody organizuje parafia św. Józefa w Jedlni-Letnisku. W niedziele o godzinie 15.00 rozpocznie się Bieg dla Papieża pod hasłem “Kochaj Ojczyznę”. – Zachęcamy do radosnego podjęcia tej pięknej i już tradycyjnej formy uczczenia naszego wielkiego Polaka św. Jana Pawła II – mówi proboszcz parafii ks. Andrzej Margas.

Drugi etap synodu, wybrano autorów dokumentu końcowego

czw., 11/10/2018 - 10:36
Od wtorkowej, popołudniowej sesji uczestnicy Synodu Biskupów dyskutują nad drugą częścią tematów, poświęconych interpretacji sytuacji współczesnej młodzieży, ich wiary i powołania.

6. kongregacja generalna rozpoczęła się jednak od wyboru pięciu członków komisji, która przygotuje dokument końcowy synodu. Każdy z nich reprezentuje inny kontynent: Afrykę watykański kard. Peter Turkson, Europę abp Bruno Forte z Włoch, obie Ameryki kard. Carlos Aguiar Retes z Meksyku, Azję kard. Oswald Gracias z Indii, a Oceanię abp Andrew Comensoli z Australii. Ponadto w skład komisji wchodzą relator generalny kard. Sérgio da Rocha z Brazylii, sekretarz generalny synodu kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarze specjalni tego zgromadzenia synodalnego ks. Giacomo Costa SJ i ks. Rossano Sala SDB oraz trzech ojców synodalnych z nominacji papieskiej abp Światosław Szewczuk z Ukrainy, ks. Alexandre Awi Mello z Watykanu oraz ks. Eduardo Gonzalo Redondo z Kuby. Wszystko są to osoby blisko związane z obecnym pontyfikatem, co może mieć szczególne znaczenie, gdyby Franciszek zechciał skorzystać z możliwości, którą daje ogłoszona niedawno konstytucja apostolska o Synodzie Biskupów, i włączył dokument końcowy synodu do nauczania papieskiego.

Synod Biskupów: o bulimii informacyjnej i anoreksji marzeń

Jednym z głównych punktów wczorajszych obrad było świadectwo młodej Słowaczki Viktorii Zolnovej, która mówiła o znaczeniu kierownictwa duchowego i spowiedzi na jej osobistej drodze rozeznawania.

Inni uczestnicy obrad zwracali uwagę na posłannictwo Kościoła wśród młodych. Jego zadaniem nie jest oferowanie jednej z wielu alternatyw, lecz jedynej możliwej odpowiedzi na ich głębokie pragnienie życia w pełni. Dlatego młodych trzeba prowadzić na spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym. W tym kontekście zwrócono uwagę na adorację eucharystyczną, która w ostatnim czasie jest coraz bardziej przez młodych odkrywana.

W auli synodalnej mówiono tym razem również o młodych chrześcijanach prześladowanych i dyskryminowanych za swą wiarę. Zwrócono uwagę na skryty totalitaryzm postomdernistyczny, który w odróżnieniu od nazizmu i komunizmu nie epatuje przemocą, ale również zabija: nie ciała lecz dusze. Podkreślono ponadto potrzebę ochrony rodziny, którą dzisiaj usiłuje się przedefiniować. Rodzina tymczasem jest dla większości młodych głównym punktem odniesienia, a wzór zdrowego małżeństwa i rodziny jest dla młodzieży najlepszą katechezą i katechumenatem do małżeństwa, o który apelował poprzedni Synod.

Płock: trwają Dni Kultury Chrześcijańskiej

czw., 11/10/2018 - 09:15
Nabożeństwa, koncerty, wykłady znajdują się w programie Płockich Dni Kultury Chrześcijańskiej, odbywającym się pod hasłem „Stworzeni do wyższych rzeczy”. Dni potrwają do 28 października, a koordynuje je Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej wraz z wydziałem ds. rodzin Kurii Diecezjalnej.

Program tegorocznych Płockich Dni Kultury Chrześcijańskiej jest różnorodny i bogaty. Do najważniejszych imprez zaliczyć trzeba prezentację Domu Leonianum dla osób starszych, który powstaje w Sikorzu koło Płocka (11 października o 18.00 w katedrze), a później modlitwę przed pomnikiem bł. bpa Leona Wetmańskiego – patrona Domu Leonianum.

Z kolei 14 października w XVIII Dniu Papieskim pod hasłem „Promieniowanie Ojcostwa” o godz. 10.00 sprawowana będzie w katedrze Msza św. inaugurująca rok akademicki wyższych uczelni z diecezji płockiej; przewodniczy bp Mirosław Milewski, biskup pomocniczy diecezji płockiej. Po niej uczestnicy złożą kwiaty pod pomnikiem św. Jana Pawła II.

Natomiast o godz. 19.00 w ramach Festiwalu Płockie Koncerty Organowe Chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses i Wiktor Bramski wykonają utwory J.S. Bacha, J. Waltera, M. Surzyńskiego, G. G. Gorczyckiego i S. Moniuszki.

Na 16 października, w 40. rocznicę wyboru św. Jana Pawła II na Stolicą Piotrową o godz. 11.00 zaplanowano VI Bieg Papieski (od Placu Celebry do pomnika św. Jana Pawła II przy katedrze). Tego samego dnia w katedrze o godz. 19.00 kantatę „Totus Tuus – Cały Twój” wykonają: Natalia Szroeder, Doroty Osińska, Michał Gasz, Janusza Kruciński oraz Chór Politechniki Warszawskiej z towarzyszeniem Płockiej Orkiestry Symfonicznej.

W kolejnych dniach odbędzie się m.in. spotkanie autorskie Anity Czupryn, autorki książki „Cuda dzieją się po cichu” w Książnicy Płockiej (17 października o godz. 17.00); Msza św. za Ojczyznę w parafii św. Jana Chrzciciela, a po niej pielgrzymka autokarowa na miejsce męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki na tamę we Włocławku (19 października o godz. 18.00).

Odbędzie się też prelekcja dr Anny Saliny z Instytutu Historii PAN) o najstarszym polskim kopiariuszu w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku (20 października o godz. 16.00) oraz VI Przegląd Etiud Teatralnych o Świętych i Błogosławionych „Zwykli – Niezwykli” w Książnicy Płockiej (24 października o godz. 10.00).

Poza tym organizatorzy dni zapraszają na prelekcję ks. dr. Wojciech Kućko „ Kult i ikonografia św. Stanisława Kostki” Katolicki Stowarzyszeniu Civitas Christiana (25 października o godz. 17.00); konferencję „Mazowsze Północne w walce o niepodległość i ostateczny kształt granic Rzeczpospolitej Polskiej w latach 1914-1921” z koncertem patriotycznym zespołu „Moja Rodzina” w Opactwie Pobenedyktyńskim (27 października o godz. 10.00). Dni zakończą się 28 października w katedrze wieczorem poetyckim Bolesława Bryńskiego „Mojemu Bogu śpiewam smutnego bluesa” (godz. 19.00).

W organizację Płockich Dni Kultury Chrześcijańskiej w Płocku włączyły się m.in. Klub Inteligencji Katolickiej, parafia katedralna św. Zygmunta, Fundacja Pokolenie, Chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses, Akcja Katolicka Diecezji Płockiej, Klub Inteligencji Katolickiej, Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.

„Winnica Racheli” – rekolekcje dla osób dotkniętych skutkami aborcji

czw., 11/10/2018 - 06:37
– Ludzie przychodzą z ogromnym ciężarem swego życia, by wreszcie usłyszeć: „Ja ciebie nie potępiam”. Bardzo wielu doświadcza uzdrowienia i pomocy – mówi KAI Agnieszka Lewandowska, jedna z organizatorek weekendowych rekolekcji „Winnica Racheli”, przeznaczonych dla osób, które bezpośrednio lub pośrednio uczestniczyły w aborcji i dotknięte są jej bolesnymi skutkami. Najbliższe edycje rekolekcji odbywać się będą od 26 do 28 października w okolicach Poznania oraz od 9 do 11 listopada w okolicach Warszawy.

Ze względu na konieczność zapewnienia uczestnikom maksymalnej dyskrecji, organizatorzy nie podają publicznie miejsca, w którym odbywać się będą spotkania.

Rekolekcje „Winnica Racheli” działają na podstawie programu opracowanego już ponad 30 lat temu w USA, przez Teresę Burke, amerykankę polskiego pochodzenia. Program ma imprimatur. Działa obecnie w 83 krajach. Wszędzie wprowadzany jest za pozwoleniem biskupa miejsca.

W Polsce rekolekcje „Winnica Racheli” odbywają się od 2014 r. z inicjatywy Hanny Czelakowskiej, która współtworzyła pierwszy zespół organizacyjny w Warszawie. Z czasem zespoły powstały w Poznaniu, w Koszalinie i w Piwnicznej. Dotychczas w całej Polsce odbyło się ok. 60 rekolekcyjnych weekendów, w których wzięło udział w sumie ok. 500 osób.

– W rekolekcjach uczestniczy zwykle ok. 10, maksymalnie 12 osób. Zgłaszają się ludzie w najróżniejszym wieku – zarówno 20-latki jak i 70-latkowie. To osoby, które dokonały aborcji – matki, ojcowie, małżeństwa, ale i rodzeństwo dzieci abortowanych, jak również osoby, co do których decyzja o aborcji została podjęta, choć nie doszło do jej realizacji. Dotychczas nie zgłaszali się lekarze ani pielęgniarki. Modlimy się o to, by też się pojawili – mówi Agnieszka Lewandowska.

Znieczuliliśmy nasze serca

Jak podkreśla, na rekolekcje nie można przyjechać z ciekawości, jeśli problem bezpośrednio kogoś nie dotyczy. To nie są spotkania dla wszystkich.

Zaznacza również, że potrzeby są ogromne, gdyż problem aborcji jest wielkim problemem społecznym. – Kobieta decydująca się na zabicie swego dziecka nie działa w próżni. To pytanie o jej otoczenie, o dom, często przemocowy, dysfunkcyjny. Gdzie jest matka, ojciec, rodzeństwo, babcia, ciocia, nauczyciele, nie mówiąc już o ojcu dziecka? – wyjaśnia Agnieszka Lewandowska.

– Kobiety, wracając do swojej podjętej niegdyś decyzji, zwykle mówią: „gdyby znalazła się choć jedna osoba, która powiedziałaby mi wtedy : nie martw się, nie rób tego, pomogę ci, nawet bez precyzowania, jaka to będzie pomoc – nie zrobiłabym tego”. Mężczyźni mówią inaczej: „gdybym wiedział, jakie to ciężkie i ze nie da się tego zapomnieć – nie zmuszałbym mojej żony, dziewczyny. Ale nie rozumiałem tego, wydawało mi się to takie rozsądne” – opowiada współorganizatorka rekolekcji.

Agnieszka Lewandowska podkreśla, że w zespole organizującym „Winnicę Racheli” musi się znaleźć kapłan, osoba z doświadczeniem terapeutycznym oraz osoba, która sama dotknięta jest skutkami decyzji o aborcji. Organizatorzy rekolekcji po zakończeniu „weekendu” nie prowadzą dalszej pracy z uczestnikami. Mają jednak obowiązek, o ile jest taka potrzeba, wskazać im, gdzie mogą uzyskać dalsze wsparcie i pomoc.

– Ludzie przychodzą na te rekolekcje z wielkim „głazem” swojego życia. Przychodzą do Pana Jezusa, który mówi: „Ja ciebie nie potępiam, idź i nie grzesz więcej”. Dla wielu jest to moment autentycznego uzdrowienia, przywrócenia ludzkiej godności i faktycznie moment rozpoczęcia nowego życia. Choć czasem dokonuje się to dopiero w wieku 70 lat – mówi Agnieszka Lewandowska.

Informacje nt. rekolekcji uzyskać można na Facebooku, dzwoniąc pod numer 604 954 059 lub 737 90 30 99 oraz pisząc na adres: winnicaracheli.poznan@outlook.com

S. Borkowska OSB: ci, którzy wykorzystywali nieletnich, nie traktowali poważnie Boga

czw., 11/10/2018 - 06:16
Wymiar kontemplacyjny naszego życia obejmuje zarówno modlitwę, jak i działanie – mówiła s. Małgorzata Borkowska OSB do wyższych przełożonych zakonnych, którzy obradują w Krakowie pod hasłem „Jeśli nie płoniemy, nie zapalamy”. Mniszka podkreślała, że ci, którzy „narobili w Kościele tyle szkody” nadużyciami seksualnymi, żyli wyłącznie w swoim świecie, w którym najważniejsze były ich własne potrzeby, a Bóg nie był „poważnie traktowany”.

S. Borkowska zauważyła, że najlepszym opisem życia kontemplacyjnego są słowa z Listu do Hebrajczyków „Wytrwał, jakby widział Niewidzialnego”. Jej zdaniem, świeccy i młodzież zakonna mają wzniosłe pojęcie o kontemplacji, jest ono jednak zupełnie nieżyciowe. „My wiemy już, że Bóg jest niewidzialny. Cały sens i radość naszej służby polegają na tym, abyśmy Mu siebie ofiarowali w mroku wiary, a nie w blasku widzenia” – mówiła do wyższych przełożonych polskich zakonów.

Jej zdaniem, życie kontemplacyjne zaczyna się tam, gdzie kończy się „żądanie widzenia” i poszukiwanie wzniosłych uczuć na modlitwie. „Życie dla Boga to coś więcej niż modlitwa. Wymiar kontemplacyjny życia polega na świadomości, że żyjemy w cudzym świecie, który służy Bożym, a nie naszym celom. Każda nasza najmniejsza decyzja wzmacnia lub osłabia tę świadomość” – wyjaśniała benedyktynka.

S. Borkowska uważa, że człowiek, który na modlitwie poszukuje tylko doznań, choćby doświadczał najpiękniejszych i najbardziej wzniosłych uczuć, „odkonsekrowuje” swoje życie, bo przestaje traktować poważnie Boga. Według niej, im większej słabości doświadcza, tym usilniej szuka siły tam, gdzie jest jej źródło – u samego Boga.

Wojtyła zmieniał świat modlitwą. Rozmowa z kard. Dziwiszem

Mniszka podkreślała ponadto, że w życiu kontemplacyjnym chwile „radosnego widzenia” są rzadkie, występują zwykle na początku drogi, i dlatego należy cenić i przyjmować to, co Bóg już nam powiedział o sobie samym i o nas. „Jeżeli katechetka uczy dzieci, jak używać dusz czyśćcowych jako budzika, to one nigdy nie nauczą się cenić objawienia Boga. Uczą się traktować Go utylitarnie. Jeśli kaznodzieja w kółko mówi o demonach, to tylko im robi reklamę. Tacy ludzie idą za własnymi zainteresowaniami, a nie za głosem Boga” – oceniła prelegentka.

Dodała, że specyfiką życia konsekrowanego jest oddanie się Bogu na własność i wierność temu ofiarowaniu. Osoby konsekrowane prędzej czy później doświadczają bezradności i pustki wewnętrznej, której niczym nie można wypełnić: ani aktywnością apostolską, ani wyobraźnią, ani odchodzeniem od ślubów. Dodała też, że dużo szkody czynią w Kościele „piewcy sztucznej młodości”, którzy „czarują rzekomym zapałem”. Tymczasem potrzeba przede wszystkim szacunku do prawdy Bożej o nas samych, często bolesnej i gorzkiej. „Od tej goryczy rozpoczyna się życie kontemplacyjne, które zmierza do syntezy naszej goryczy z Bożą słodyczą” – stwierdziła.

Istotą życia kontemplacyjnego jest więc „wybór między rozpaczą a zaufaniem w ciemno”. „Jest to wybór prosty i głęboki, jak gregoriańskie Credo, a nie gitarowe śpiewki” – tłumaczyła mniszka, uwrażliwiając, że uczuciowa pobożność często zasłania samego Boga, bo gdy uczucia stają w centrum kontemplacji, Bóg i Jego prawda „stają w kącie”.

Benedyktynka podkreślała, że wymiar kontemplacyjny życia dotyczy zarówno modlitwy, jak i działania. „Ci, którzy narobili w Kościele tyle szkód nadużyciami seksualnymi, czyż nie istnieli tylko w swoim świecie? Nasz wybór Bożej perspektywy powinien być wciąż na nowo ponawiany, w przeciwnym razie dochodzić będzie do tak drastycznych wydarzeń” – ostrzegała.

Raz na cztery lata cztery konferencje wyższych przełożonych zakonów w Polsce spotykają się po to, aby stworzyć forum wymiany myśli, jak aktualizować różnorodne charyzmaty we współczesnej, dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. W spotkaniu, które odbywa się w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie, uczestniczy blisko 500 osób życia konsekrowanego, w tym ok. 90 przedstawicieli męskich zakonów i instytutów życia konsekrowanego i ponad 70 sióstr życia klauzurowego. Pozostali to przedstawiciele różnych innych form życia konsekrowanego i instytutów świeckich. Krakowskie sympozjum odbywa się pod hasłem „Jeśli nie płoniemy, nie zapalamy”.

Jedyną miarą życia jest miłość, którą miłuje Bóg

czw., 11/10/2018 - 06:11
„Jedyną autentyczną miarą życia jest miłość, miłość, którą miłuje Bóg!” – powiedział Ojciec Święty podczas środowej audiencji ogólnej. Swoją katechezę papież poświęcił piątemu przykazaniu Bożemu – „nie zabijaj”. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało 27 tys. osób.

Na wstępie Franciszek zaznaczył, że całe zło uczynione w świecie sprowadza się do pogardy wobec życia. Jest ono atakowane przez różne czynniki, od wojen, poprzez wyzysk, przejawy kultury odrzucenia po podporządkowywanie ewentualnym zyskom gospodarczym, podczas gdy skandalicznie wiele osób żyje w warunkach niegodnych człowieka.

Następnie Ojciec Święty zauważył, że „postawa przeciwna życiu pozwala również na usunięcie ludzkiego istnienia z łona matki w imię ochrony innych praw. Ale jakże można mówić, że akt, który likwiduje niewinne i bezbronne życie w jego rozkwicie może być terapeutyczny, kulturalny czy zwyczajnie ludzki?” – zapytał papież. Wskazał, że przemoc i odrzucenie życia rodzą się ze strachu. Odnosząc się do sytuacji aborcji eugenicznej, gdy dziecko usuwane jest z powodu potencjalnej niepełnosprawności Franciszek podkreślił, że w tych dramatycznych przypadkach rodzice potrzebują prawdziwej bliskości, prawdziwej solidarności, a nie pochopnych rad, by przerwać ciążę.

Przywódca Korei Północnej zaprosił papieża

Ojciec Święty podkreślił, że „ten, kto ukazuje się jako problem jest w istocie darem od Boga, który może mnie wyciągnąć z egocentryzmu i sprawić, abym wzrastał w miłości. Życie kruche wskazuje nam drogę wyjścia, drogę, by wyzwolić się z egzystencji zapatrzonej w siebie i odkryć radość miłości”. Przypomniał, że powodem odrzucenia życia są współczesne formy bałwochwalstwa. „Są to błędne parametry do oceny życia. Jedyną autentyczną miarą życia jest miłość, miłość, którą Bóg je miłuje!” – podkreślił papież.

Franciszek wskazał, że Bóg jest „miłośnikiem życia”, a „Chrystus poszukuje nas w każdym chorym dziecku, w każdym słabym starcu, w każdym zrozpaczonym migrancie, w każdym życiu kruchym i zagrożonym (por. Mt 25,34-46), poszukuje naszego serca, aby nam ukazać radość miłości”. Nie można zatem pogardzać tym, co Bóg tak umiłował! Zaapelował o szacunek dla każdego życia ludzkiego. „Wielu młodym ludziom trzeba powiedzieć: nie pogardzaj swoim istnieniem! Przestań odrzucać Boże dzieło! Jesteś dziełem Boga! Nie dewaluuj siebie, nie pogardzaj sobą poprzez uzależnienia, które cię niszczą i niosą śmierć”.

„Niech nikt nie mierzy życia według złudzeń tego świata, ale niech każdy zaakceptuje siebie i innych w imię Ojca, który nas stworzył. On jest «miłośnikiem życia» i wszyscy jesteśmy mu tak drodzy, że dla nas posłał swego Syna” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.

Treść papieskiej katechezy dostępna jest TUTAJ.

Większość najlepszych szkół to szkoły katolickie

czw., 11/10/2018 - 05:09
Spośród 49 amerykańskich szkół prywatnych, które otrzymają w tym roku specjalne sztandary National Blue Ribbon Award w uznaniu za największe osiągnięcia wychowawcze, 44 to szkoły katolickie – poinformowała agencja CNA. Wyróżnienia te przyznaje Departament Edukacji USA.

Kardynał przeprasza za przemówienie polityka podczas Mszy św.

Łącznie w roku bieżącym wyróżnienia te otrzymało 349 szkół: – 300 publicznych i 49 prywatnych. W całych Stanach Zjednoczonych istnieje 133 tysięcy szkół publicznych i 35 tysięcy szkół prywatnych. Większość wyróżnionych placówek katolickich jest zarządzana przez poszczególne diecezje.

Uroczystość wręczenia sztandarów odbędzie się 7 i 8 listopad w Waszyngtonie. Dyrektor wykonawczy Sekretariatu ds. Edukacji Katolickiej w Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, Mary Pat Donoghue powiedziała CNA, że szkoły katolickie są ze swej natury podporządkowane integralnej formacji osoby ludzkiej. Łączą one zdobywanie wiedzy z pogłębianiem wiary.

Kaja Godek: posłowie boją się zająć projektem “Zatrzymaj aborcję”

śr., 10/10/2018 - 22:40
Być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Mrożenie projektu “Zatrzymaj aborcję” przez wiele miesięcy w komisji wskazuje, że posłowie boją się zająć tym tematem – uważa Kaja Godek, pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej “Zatrzymaj aborcję”.

Komitet złożył w środę pisemny wniosek do Prezydium Sejmu w sprawie interpretacji regulaminu Sejmu. Obrońcy życia mają wątpliwości, czy komisja polityki społecznej i rodziny nie stosuje parlamentarnej obstrukcji poprzez opóźnianie prac nad obywatelskim projektem zmierzającym do zniesienia dopuszczalności aborcji eugenicznej.

Zarzuty Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej dotyczą opieszałości specjalnej podkomisji sejmowej, powołanej do rozpatrzenia projektu “Zatrzymaj aborcję“. Powstała ona w lipcu, ale do tej pory nie zebrała się na oficjalnym posiedzeniu ani razu.

“Trudno mi jest dzisiaj ocenić, kiedy będzie znany termin, bo nie uzgodniłem tego jeszcze z członkami komisji” – powiedział KAI w środę poseł Grzegorz Matusiak, przewodniczący podkomisji. – Trzeba cierpliwie poczekać – dodał.

Zdaniem Kai Godek, która spotkała się z dziennikarzami przed Biurem Podawczym Sejmu RP, dzisiaj “nic nie stoi na przeszkodzie, by uchwalić ustawę “Zatrzymaj aborcję” i wykreślić jeden śmiercionośny punkt z obecnie obowiązującej ustawy aborcyjnej”.

Działacze pro-life od trzech miesięcy starają się o spotkanie z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Chcą porozmawiać o tym, jak projekt “Zatrzymaj aborcję” był procedowany do tej pory jak i będzie procedowany w przyszłości. – Niestety przez trzy miesiące przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej, pod którą podpisało się milion Polaków, nie mogą doprosić się marszałka Sejmu o krótkie spotkanie – powiedziała Godek.

„Nędzarz i madame” – powstanie film o św. Bracie Albercie

W pisemnym wniosku obrońcy życia pytają władze Sejmu, czy podtrzymują one zdanie, że sejmowa podkomisja została powołana zgodnie z regulaminem i czy jej powstanie było uzasadnione.

“Nabieramy przekonania, że być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Przegłosowanie projektu w pierwszym czytaniu, wrzucenie go do komisji i mrożenie go wiele miesięcy wskazuje na to, że posłowie boją się zająć tym tematem” – mówiła Kaja Godek.

Jak dodała, pojawiają się informacje, że “posłowie źle się czują z tym, że domagamy się uchwalenia tego projektu”. – Chcę podkreślić, że będziemy się tego domagać, dlatego że na jednej szali mamy komfort polityków, a na drugiej szali mamy życie niewinnych ludzi. I my zawsze staniemy po stronie życia niewinnych ludzi – zaznaczyła.

Zdaniem Kai Godek, źle się też stało, że projektem “Zatrzymaj aborcję” posłowie nie zajęli się zimą i wiosną tego roku. Teraz bowiem nastał czas kampanii i łatwo usłyszeć zarzuty, że kwestia aborcji staje się ponownie elementem gry przedwyborczej. – Dawno nic byśmy już nie mówili, gdyby ta sprawa była załatwiona kilka miesięcy temu – dodała Kaja Godek.

“Mamy sytuację, w której polskie społeczeństwo dorosło do ochrony życia, zebrało blisko milion podpisów pod tą inicjatywą. Mamy deklarację prezydenta, który chce podpisać tę ustawę i mamy parlament, który jest wąskim gardłem, nie zwraca się ku obywatelom, tylko zajmuje się innymi sprawami. One są również ważne, ale pamiętajmy, że kwestia ochrony życia i zakazu zabijania dzieci jest absolutnie podstawowa” – powiedziała Godek.

Co dalej z “Zatrzymaj aborcję”? “Trzeba cierpliwie poczekać”

śr., 10/10/2018 - 22:17
Trudno mi jest dzisiaj ocenić, kiedy będzie znany termin zwołania posiedzenia, bo nie uzgodniłem tego jeszcze z członkami podkomisji. Trzeba cierpliwie poczekać – powiedział KAI Grzegorz Matusiak, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rozpatrzenia obywatelskiego projektu “Zatrzymaj aborcję”. W środę obrońcy życia chcą zapytać władze Sejmu, dlaczego wobec tego projektu stosowana jest parlamentarna obstrukcja.

W środę w południe przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina złożą pisemny wniosek do Prezydium Sejmu o interpretację Regulaminu Sejmu RP. “Nasz niepokój budzi fakt wielomiesięcznej obstrukcji stosowanej przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny wobec obywatelskiego projektu ustawy #ZatrzymajAborcję – w świetle przepisów obowiązujących w Sejmie zwłoka ta jest nieuprawniona” – informują członkowie Fundacji.

Zarzuty obrońców życia dotyczą m.in. opieszałości specjalnej podkomisji sejmowej, powołanej do rozpatrzenia projektu “Zatrzymaj aborcję”. Powstała ona w lipcu, ale do tej pory nie zebrała się na oficjalnym posiedzeniu ani razu.

Katolicka Agencja Informacyjna w środę rano ponownie zapytała przewodniczącego podkomisji posła Grzegorza Matusiaka (PiS) o to, kiedy rozpoczną się prace nad obywatelskim projektem. “Trudno mi jest dzisiaj ocenić, kiedy będzie znany termin, bo nie uzgodniłem tego jeszcze z członkami komisji” – powiedział KAI Grzegorz Matusiak. – Trzeba cierpliwie poczekać – dodał.

„Nędzarz i madame” – powstanie film o św. Bracie Albercie

Jeszcze pod koniec sierpnia poseł Matusiak zapewnił w rozmowie z KAI, że data posiedzenia podkomisji zostanie wyznaczona prawdopodobnie w trakcie pierwszego powakacyjnego posiedzenia Sejmu. – Proszę dzwonić 12-13 września, wtedy będzie można powiedzieć coś konkretnego – mówił. 12 września poinformował jednak w rozmowie z KAI, że data rozpoczęcia prac nad projektem “Zatrzymaj aborcję” wciąż nie została ustalona.

Jak sytuacja wygląda miesiąc później? “Jest to projekt, który należy przeprowadzić. Całe szczęście, że w głosowaniu przeszedł, sam za nim głosowałem. Byłoby źle, gdyby przepadł” – uważa przewodniczący podkomisji. Natomiast przedstawiciele wnioskodawców projektu, a zwłaszcza pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, zdaniem Grzegorza Matusiaka wprowadza “trudną atmosferę do rozmów”.

“Proszę jeszcze chwilę cierpliwie poczekać. Myślę, że niedługo będzie dla państwa konkretna informacja. Teraz nie chciałbym niczego deklarować, żeby później nie być posądzany o to, że wprowadzam w błąd” – skonkludował poseł Grzegorz Matusiak.

“Zatrzymaj aborcję” jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Projekt został złożony w Sejmie 30 listopada ub. roku. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się ponad 830 tys. Polaków.

Bp Lityński: Człowieczeństwo stanowi podstawę kapłaństwa

śr., 10/10/2018 - 21:33
„Człowieczeństwo stanowi podstawę kapłaństwa” – mówił bp Tadeusz Lityński do kleryków rozpoczynających formację. W Wyższym Seminarium Duchownym już po raz 71. zainaugurowano nowy rok akademicki.

Uroczysta Msza św., przemówienie inauguracyjne, immatrykulacja alumnów pierwszego roku, wykład „Tomasz a Kempis De imitatione Christi – mała księga o wielkim formacie”, alokucja bp. Tadeusza Lityńskiego – to wielkim skrócie najważniejsze punkty inauguracji roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu.

Jak zawsze uroczystość rozpoczęła się od Mszy św. w seminaryjnym kościele. Pasterz diecezji przypomniał, że formacja do kapłaństwa, a także same kapłaństwo wymaga zjednoczenia z Bogiem na modlitwie. – Od tego zjednoczenia zależy owocność naszej pracy – zauważył w homilii bp Lityński.

Kapłaństwo to misja, do której trzeba się solidnie przygotować. – Drugim ważnym akcentem naszej formacji i wyzwaniem jest ludzka formacja prowadząca do takiego człowieczeństwa, które przyjął nasz Pan – mówił pasterz diecezji.

– Człowieczeństwo stanowi podstawę kapłaństwa. Stąd przyszli kapłani powinni rozwijać w sobie ten zespół cech bez których nie można kształtować dojrzałej osobowości. Potrzebne jest wychowanie do umiłowania prawdy, do prawości, do rzetelności, do szacunku wobec każdej osoby, do poczucia sprawiedliwości, do wierności danemu słowu, do prawdziwego współczucia, do konsekwentnego postępowania, a zwłaszcza do zrównoważonego sądu i zachowania – dodał.

Dalsza część uroczystości odbyła się w seminaryjnej auli. – Pójście za Chrystusem, stanie się Jego uczniem, zawsze wymagało odwagi. Przekonali się o tym już Apostołowie w chwili śmierci Jezusa, gdy prawie wszystkim zabrakło sił, by stanąć pod krzyżem swojego Mistrza. Także dzisiaj odwaga jest bardziej potrzebna. Oto bowiem Kościół Jezusa Chrystusa staje wobec trudności i wyzwań, z jakimi już dawno nie musiał się zmagać. Wiele osób ta sytuacja skłania do zwierania szeregów i przyjmowania postawy obronnej. Jednak jedyną odpowiedzią na szerzący się niepokój może być autentyczne nawrócenie i próba wiernego realizowania własnego powołania. Bardziej niż „obrońców” chrześcijaństwa, potrzebujemy dzisiaj ludzi, którzy jako pierwsi wierzą w Chrystusa – mówił w przemówieniu inauguracyjnym rektor ks. Dariusz Mazurkiewicz.

W inauguracji wziął udział m.in. wojewoda lubuski Władysław Dajczak. – Żyjemy w bardzo skomplikowanym świecie, który wymaga nowych sposobów ewangelizacji i dotarcia do ludzi. Tę potrzebę widać szczególnie w tym jak bardzo zagubieni bywają młodzi. Oni szczególnie potrzebują wskazania drogi, oczekując jednocześnie, że pokaże się im Jezusa, a nie tylko o nim opowie. Tego czynu może dokonać jedynie kapłan, który osobiście doświadczył Boga, dlatego chciałbym życzyć seminarium i alumnom by wykorzystali ten czas tak aby, po opuszczeniu tych murów, mogli pokazać młodym ludziom Jezusa – mówił wojewoda.

W tym roku wykład inauguracyjny pt. „Tomasza a Kempis De imitatione Christi – mała księga o wielkim formacie” wygłosił ks. dr hab. Grzegorz Chojnacki.

Seminarium duchowne w Paradyżu jest najstarszą wyższą uczelnią na Ziemi Lubuskiej.

Historycy w Krakowie: Jan Paweł II przywrócił Europie świadomość swych historycznych korzeni

śr., 10/10/2018 - 19:51
W swoim długim pontyfikacie przez podróże, przemówienia, dokumenty, Jan Paweł II przywrócił starej Europie świadomość swych historycznych korzeni – mówili dziś w Krakowie historycy podczas konferencji „Papież zza żelaznej kurtyny”. W dwudniowych obradach uczestniczyli badacze z krajów dawnego bloku sowieckiego. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z jego węgierskim odpowiednikiem – Komitetem Pamięci Narodowej (NEB).

W konferencji “Papież zza żelaznej kurtyny” uczestniczyli badacze z krajów dawnego bloku sowieckiego z m. in. Rumunii, Bułgarii, Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Niemiec i Polski oraz ze Stanów Zjednoczonych. Głównym tematem obrad była sytuacja kościołów chrześcijańskich w dyktaturach komunistycznych, ze szczególnym uwzględnieniem działalności Jana Pawła II jako przywódcy Kościoła katolickiego. Naukowcy omówili także reakcje na wybór i wpływ pontyfikatu Jana Pawła II na sytuacje Kościoła w krajach bloku sowieckiego.

Podczas spotkania dr hab. Adam Dziurok z katowickiego IPN mówiąc o reakcjach na wybór Karola Wojtyły w Polsce. Zwracał uwagę, że niemal każdy Polak z dumą mówił wówczas “habemus papam”, to według jednej z anegdot, Edward Gierek miał zareagować słowami “habemus klapam”. – To jest ta zasadnicza różnica między reakcjami władz partyjno-państwowych a reakcjami społeczeństwa – podkreślił. Według niego, wybór ten oznaczał poważny problem dla władz komunistycznych. Historyk powiedział, że z raporty ówczesnych władz partyjnych i administracyjnych dowodzą, że w społeczeństwie nastąpił ogromny wybuch radości, ale odnotowano także duże ożywienie religijne. – Wierni w rozmowach z księżmi nie ukrywali zadowolenia uważając, że teraz nastały dobre czasy dla katolików – mówił dr Dziurok.

Mówiąc o stanowisku ówczesnych władz, naukowiec wyjaśniał, że władze PRL zalecały do celów propagandowych, żeby awans metropolity krakowskiego interpretować jako świadectwo korzystnej sytuacji wyznaniowej w PRL. Jak dodał, uważano, że “wybór Polaka na papieża należy rozważać w kontekście spraw ogólnonarodowych, ponieważ na takie wyróżnienie zapracował cały naród, a nie tylko Kościół, a wynik konklawe był w dużej mierze następstwem wzrostu autorytetu PRL na arenie międzynarodowej”.

Natomiast dr Bernadett Wirthne Diera z węgierskiego Komitetu Pamięci Narodowej mówiła, że z dokumentów sporządzonych w tamtym czasie wynika, że przedstawiciele władz na Węgrzech oraz zarówno przedstawiciele Kościoła katolickiego przyjęli wybór Karola Wojtyły z obawami. Jej zdaniem wątpliwości te wynikały z tego, że na Węgrzech w kwietniu 1945 r. doszło do całkowitego zerwania kontaktów dyplomatycznych z Watykanem, a także przyczyniła się do tego trudna sytuacja Kościoła na Węgrzech, w jakiej znalazł się w latach 50-tych. Prelegentka zwróciła uwagę na to, że inna była reakcja węgierskiego społeczeństwa na wybór papieża Polaka. – Jednoznaczne było wrażenie, że zarówno osoby wierzące jak i niewierzące w większości przyjęły ten wybór z ogromnym entuzjazmem – mówiła.

Z kolei ks. Jan Mikrut z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie mówił, że “Jan Paweł II był brzemienny w skutkach dzięki swojej aktywności”. – W ponad 1160 audiencjach generalnych wzięło udział ponad 18 milionów pielgrzymów, nie licząc audiencji i uroczystości religijnych. Papież uroczyście celebrował 147 beatyfikacji, ogłosił 1338 błogosławionych, to więcej niż przez dwa tysiące lat chrześcijaństwa. Nie chcę powiedzieć, że to lepiej, ale przez dwa tysiące lat nie było takiej liczby świętych i błogosławionych jak miało to miejsce za czasów pontyfikatu Jana Pawła II” – mówił. Jak dodał, Jan Paweł II jako pierwszy od ponad 450 lat papież niepochodzący z Włoch, odegrał ogromną rolę nie tylko dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale dla całej Europy. – W swoim długim pontyfikacie przez swoje podróże, przemówienia, dokumenty Jan Paweł II przywrócił starej Europie świadomość swych historycznych korzeni – zaznaczył historyk.

Międzynarodowa konferencja naukowa w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża pod hasłem „Papież zza żelaznej kurtyny” odbywała się w dniach 9-10 października w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W czwartek kontynuowana będzie w Budapeszcie. Jej zakończenie zaplanowano w siedzibie węgierskiego parlamentu.

Katowice: abp Skworc spotkał się z członkami Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej

śr., 10/10/2018 - 19:10
Studium organistowskie, kształcenie psałterzystów oraz kantorów, reedycja śpiewnika diecezjalnego oraz sprawa szeroko rozumianej dyscypliny w przestrzeni muzyki liturgicznej to zagadnienia, którym zostało poświęcone spotkanie Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej, w którym wziął udział abp Wiktor Skworc.

– Niewątpliwie konieczna jest reforma naszego studium organistowskiego. Na pewno krokiem do przodu była zmiana lokalizacji, ale to jeszcze ciągle za mało – mówił ks. Wiesław Hudek, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej. – Zastanawiam się także, w jaki sposób podjąć sprawę kształcenia kantorów, którzy byli by osobami bardzo dobrze przygotowanymi do tego, by prowadzić śpiew we wspólnocie, by także uczyć śpiewów – dodał.

Na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń w związku z kursami dla psałterzystów głos zabrała p. Brygida Tomala stwierdzając, że do tej posługi potrzebna jest „pewna dojrzałość, także osobowościowa”. – Cieszy nas fakt, że w parafii młodzi chłopcy chcą się angażować w posługi liturgiczne, też te związane ze śpiewaniem. Właściwie jest tak, że na każdej Mszy św. możemy mieć osobę śpiewającą i czytającą – dodaje p. Piotr Wierzchałek, pracujący w parafii św. Józefa w Katowicach.

Podczas spotkania członkowie Komisji zauważyli, że „ideałem by była diecezjalna szkoła muzyczna, gdzie jest podstawówka, szkoła muzyczna i jako trzeci atut zapewniamy formację duchową dzieci”. – Na taki sposób wychowania na pewno znaleźli by się chętni – mówi ks. Hudek.

Początki Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej sięgają 1963, kiedy to została powołana przez bpa Stanisława Adamskiego. Obecnie skupia w swoim gronie 16 członków zarówno duchownych, jak i świeckich, których zadaniem jest dbanie o śpiew i muzykę kościelną na terenie archidiecezji katowickiej.

Abp Carballo: Kościół musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko strażnikiem muzeów

śr., 10/10/2018 - 18:55
Świat się zmienia i Kościół też musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko strażnikiem murów i muzeów – mówił abp José Rodríguez Carballo OFM w Krakowie na zakończenie sympozjum czterech konferencji życia konsekrowanego w Polsce. Sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wzywał do odważnego patrzenia w przyszłość, do której „popycha Duch Święty”.

Prelegent zauważył, że „stara jak Kościół” pokusa wlewania nowego wina, a więc bogactwa charyzmatów, do starych bukłaków, czyli do martwych struktur, dotyczy również życia konsekrowanego. „Zbyt często pomiędzy konsekrowanymi słyszymy: zawsze tak robiliśmy. Mówi się tak, kiedy nie chcemy zmian. Zmieniamy się wtedy, gdy nam się to podoba, ale gdy nie chcemy się zmieniać, używamy tej formuły” – tłumaczył zakonnik, dodając, że świat się zmienia i Kościół też musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko „strażnikiem murów i muzeów”.

„Życie konsekrowane też musi się zmienić, jeśli nie chcemy być mumiami, które wszyscy podziwiają, ale nikt nie chce za nimi iść” – wyjaśniał polskim zakonnikom były minister generalny franciszkanów, dopowiadając, że powrót do pierwotnego ducha założycieli wspólnot nie oznacza uprawiania archeologii. „Nasze instytuty mają fantastyczne wino, ale obawiam się, że bukłaki nie manifestują piękna naśladowania Chrystusa w życiu konsekrowanym”- ubolewał hiszpański franciszkanin. Jak zaznaczył, postulat wlewania nowego wina do nowych bukłaków dotyczy zwłaszcza trzech aspektów życia zakonnego: formacji, autorytetu i życia braterskiego.

Gość z Watykanu mocno podkreślał, że formacja zakonna powinna być integralna, a więc brać od uwagę wszystkie wymiary osoby ludzkiej, a szczególnie wymiar człowieczeństwa. „Nowicjusz, nawet jeśli jest święty, ale nie zna podstaw: dziękuję, proszę, przepraszam, to lepiej, żeby został odsunięty od życia konsekrowanego” – mówił i przestrzegał przed pułapką przyjmowania takich osób do zakonu dla podniesienia statystyk. „W ten sposób oszukujemy samych siebie, bo ich oszukujemy. Nie wszyscy są zdolni do życia konsekrowanego, ani życie konsekrowane nie jest dla wszystkich” – dodał, podkreślając, że życie konsekrowane ocalają nie liczby, ale jego sens. Stwierdził ponadto, że trzeba wiele uwagi poświęcić uczuciowości i seksualności osób konsekrowanych, bo one są fundamentalne dla każdego człowieka i ignorowanie tych sfer prowadzi do ryzyka „samozniszczenia ślubu czystości”.

Duchowny uwrażliwiał na formację chrześcijańską. „Zanim doprowadzimy kandydata do duchowości założyciela naszego zakonu, musimy doprowadzić go do Chrystusa. Bez tego spotkania formacja jest tylko indoktrynacją” – przestrzegał dalej. Jak zaznaczył, formacja musi być spersonalizowana i permanentna. Nie powinna się zakończyć ślubami wieczystymi czy święceniami, ale trwać nadal. „Jeżeli w prowincji nie dba się o formację, proszę, byście ją zamknęli, ponieważ stosując tylko formację okresową, formujemy młodych do podwójnego życia” – ocenił sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, stanowczo stwierdzając, że wspólnota, która nie promuje formacji stałej, nie ma prawa do tego, by przyjmować nowych kandydatów.

Abp Carballo radził swoim słuchaczom, by nie zaniedbywali rozeznawania. Wyraził swoje obawy przed tzw. turystyką zakonną, którą opisał słowami: „Nie udało się w seminarium, przyjmujemy go do naszego zgromadzenia”. „Ale kogo przyjmujemy? Dlaczego się nie udało tam, skąd przyszedł?” – zapytywał.

Przechodząc do kwestii autorytetu we wspólnocie zakonnej, franciszkanin zauważył, że pojęcie to rozpina się między dwiema skrajnościami: postawą „zrób to sam” i autorytaryzmem. Dodał, że żadna z nich nie jest autorytetem ewangelicznym, czyli służbą autorytetu. Według niego, autorytet, który nie umożliwia wzrostu drugiej osobie, nie jest autorytetem ewangelicznym.

Trzeci aspekt, czyli życie braterskie we wspólnocie, to dawanie pierwszeństwa osobom, a nie strukturom. Hierarcha widzi tu potrzebę dialogu, który jest przestrzenią do zadawania pytań i wspólnego szukania prawdy. W budowaniu życia braterskiego potrzebna jest ponadto komunikacja, która dziś zbyt często jest postawiona w służbie władzy. Tymczasem wszyscy członkowie wspólnoty powinni być współuczestnikami jej życia, w przeciwnym razie nie jest ona wspólnotą braterską.

Na koniec abp Carballo zaapelował do polskich zakonników, by nie rujnowali „nowego wina naszych charyzmatów” strukturami, które niszczą ich piękno. „Do przodu! Naprzód! Nie lękajcie się, miejcie oczy utkwione w przyszłości, do której popycha was Duch Święty” – wzywał za papieżem Franciszkiem.

Katowice: Konferencja “W trosce o etos opieki długoterminowej”

śr., 10/10/2018 - 18:48
Aula Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego stała się miejscem organizacji konferencji prasowej „W trosce o etos opieki długoterminowej”. Ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska przypomniał, że w ubiegłym roku Caritas przeznaczyła blisko 15 mln zł tylko na sam sprzęt dla podopiecznych.

– Zależy nam na tym, aby szukać tego, co w opiece długoterminowej jest mądre i dobre – mówił ks. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas diecezji opolskiej podczas konferencji. – Sama Caritas diecezji opolskiej to 9 tys. łóżek oraz ok. 13 tys. osób do których chodzimy stale lub tymczasowo, to pokazuje skalę problemu – dodał.

Dyrektor opolskiej Caritas podkreślał wielokrotnie, że pacjent najlepiej czuje się w domu. – Oczywiście widzimy granicę, kiedy ta opieka nie może już być w domu świadczona. Niemniej dopóki jest taka możliwość powinna mieć miejsce w domu pacjenta – mówił. Zaapelował także o to, aby Państwo nie pozostawiało rodziny samej w opiece nad chorym. – System służby zdrowia musi chronić i chorego w rodzinie, i samą rodzinę, która ma chorego w domu, i patrzeć na rodzinę jako istotny filar, który ma zapewnić opiekę – mówił.

– Gromadzi nas tutaj, na tej sali, troska o potrzeby chorego. Zwłaszcza tego, który swoje cierpienie, niepełnosprawność, chorobę spędza w swoim środowisku, w domu – mówił ks. Rudolf Badura, dyrektor Caritas Diecezji Gliwickiej. – Chcielibyśmy, aby ten nasz wysiłek zaowocował jeszcze skuteczniejszą opieką nad chorym w jego środowisku – dodał.

Na pytanie „czy uczyniliśmy wszystko lub prawie wszystko, by zachować godność chorego” próbował odpowiedzieć ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. – W skali całego kraju Caritas diecezjalne poprzez swoje struktury, ludzi i środki finansowe powołały do istnienia placówki, ośrodki oraz inne działa, które służą człowiekowi cierpiącemu. Niosą ulgę nie tylko ciału ale przede wszystkim duszy – mówił.

Prelegenci wspomnieli niedawne spotkanie z prezesem NFZ Andrzejem Jacyną. – Jak sobie przypominam obiecał nam, że będzie wędrował po Polsce, po poszczególnych oddziałach NFZ i będzie na te spotkania zapraszał przedstawicieli Caritas – mówił ks. Arnold Drechsler.

Ks. Badura przypomniał, że Caritas Opolska jako pierwsza w Polsce rozpoczęła tworzenie alternatywnych wobec państwowych struktur opieki nad osobami chorymi i starszymi. – Caritas diecezji opolskiej jest inicjatorem programu pod nazwą Stacje Opieki Caritas (…). Działalność SOC została całkowicie ukierunkowana na środowisko domowe pacjenta. Praca SOC chciała respektować oczywiste potrzeby psychiczno-emocjonalne człowieka, według których najbardziej naturalnym środowiskiem przeżywania starości, choroby i niepełnosprawności pozostaje dom – powiedział.

Caritas Polska jest największą instytucja charytatywną w Polsce. Obecnie prowadzi 62 warsztaty terapii zajęciowej, 43 środowiskowe domy pomocy, 7 zakładów aktywności zawodowej, w której podopieczni uzyskują specjalistyczną pomoc i wsparcie. Podopiecznym w ubiegłym roku przekazano natomiast sprzęt o wartości przekraczającej 14,8 mln złotych.

Marcin Jakimowicz kolejnym gościem cyklu #TenWKtórym

śr., 10/10/2018 - 18:04
Październikowy odcinek cyklu internetowej ewangelizacji #TenWKtórym poświęcony będzie duchowym kryzysom i poczuciu, że modlitwa nie przynosi efektu. O sposobach na to, jak sprawić, by Pan Bóg wysłuchał człowieka oraz jak usłyszeć Jego głos, opowie Marcin Jakimowicz, dziennikarz i autor książki “Jak poruszyć Niebo?”.

Internetowe spotkanie rozpocznie się 17 października o godz. 20.30 na facebookowym profilu “Zmieniamy świat na bardziej chrześcijański”. – Podczas jego trwania będzie mowa m.in. o tym, co zrobić, żeby modlitwa była skuteczna, jak dostrzegać obecność Boga w naszej codzienności, a także jak przełamać poczucie osamotnienia w wierze – mówi Paulina Smoroń, współorganizatorka wydarzenia.

W dalszej części spotkania zaproszony gość opowie o swojej książce pt. “Jak poruszyć Niebo?”, w której zawarł 44 konkretne wskazówki. Ostatnim elementem wydarzenia będą odpowiedzi na pytania zadawane on-line przez internautów, związane z budowaniem swojej duchowości, wytrwałością w modlitwie i pogłębianiem relacji z Bogiem.

Pytania do Marcina Jakimowicza można zadawać już dziś na stronie wydarzenia w mediach społecznościowych pod adresem https://www.facebook.com/events/818509045208120/.

Marcin Jakimowicz to dziennikarz „Gościa Niedzielnego” i autor cenionych książek, w których opisuje to, jak na własnej skórze odczuł potężną siłę Bożej miłości. Od ponad dwudziestu lat modli się we wspólnocie Kościoła. W tym czasie doświadczył wielu wzlotów i kryzysów wiary, jednak niedawno w jego życiu nastąpił przełom w sposobie myślenia o Panu Bogu. Właśnie tym przeżyciem chce dzielić się z innymi.

Szczegóły październikowego spotkania oraz formularz zapisu można znaleźć na stronie www.tenwktorym.pl/poruszamyniebo.

#TenWKtórym to cykl spotkań z autorami ciekawych książek, który organizują dwie chrześcijańskie księgarnie – Tolle.pl i Gloria24.pl. Podczas transmisji na żywo w mediach społecznościowych autorzy dzielą się swoim doświadczeniem, przeżywaniem duchowości i odpowiedziami na pytania, jakie codziennie podsuwa nam życie.
Co więcej, każdy może zadać pytanie prowadzącemu i uzyskać na nie odpowiedź. Wszystko dzięki mediom społecznościowym, dzięki którym – nie wychodząc z domu – widzowie mogą spotkać się z ulubionym autorem niemal twarzą w twarz.

Do tej pory gośćmi cyklu byli: o. Łukasz Buksa OFM, który mówił o talentach, Jacek Pulikowski, z którym uczestnicy spotkania odkrywali czym jest ojcostwo oraz Marta i Marek Babik, którzy tłumaczyli na czym polega prawidłowa komunikacja małżeńska.

Kielce: inauguracja nowego roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym

śr., 10/10/2018 - 18:02
52. alumnów wraz ze środowiskiem profesorów, wychowawców, rektorów innych uczelni i zaproszonych gości uczestniczyło dzisiaj w 291. inauguracji nowego roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym. Jest to najstarsza uczelnia w Kielcach.

W tym roku do przyjęcia święceń diakonatu przygotowuje się w Kielcach szesnastu alumnów, a do święceń kapłańskich – sześciu diakonów.

Mszy św. inaugurującej rok akademicki 2018/2019 przewodniczył w bazylice kieleckiej bp Jan Piotrowski. W homilii podkreślił, że podstawą duchowego wzrostu – według szkoły Jezusa – jest modlitwa. Mówił także o zaufaniu Bogu, o potrzebie ewangelicznej miłości Boga i bliźniego. Za wzór pracy nad sobą wskazał św. Stanisława Kostkę, czczonego szczególnie w tym roku.

– Żyć autentycznym duchem modlitwy to pierwsze zadanie całej seminaryjnej wspólnoty i każdego z jej członków z osobna – zauważył biskup. – Modlitwa jest lekarstwem na wszystkie współczesne choroby i zagrożenia, które są w stanie dotrzeć do ludzkiego serca. Nie zatrzymują się one wspaniałomyślnie przed sercem seminarzysty, diakona, kapłana, nawet biskupa. Kształtowanie silnej woli jest zawsze potrzebne w seminarium. Jeszcze bardziej potrzebne jest zaufanie pokładane w Bogu, który jest odwieczną miłością – zauważał hierarcha.

– Sześcioetapowy maraton o różnym stopniu trudności na jego poszczególnych odcinkach domaga się duchowej dyspozycji, wiary i nadziei, gdzie przede wszystkim potrzebne jest miejsce dla prawdziwej ewangelicznej miłości Boga i bliźniego. Szkoła Jezusa Chrystusa jest potrzebna każdemu, niezależnie od tego kim jest w świecie i jakie zadania podejmuje w seminaryjnej społeczności – mówił bp Jan Piotrowski.

Życzył alumnom, żeby każdego dnia i w każdym momencie życia byli wrażliwi na głos Bożego powołania.
Naukę na pierwszym roku w kieleckim seminarium rozpoczyna 4 alumnów.

Kieleccy alumni rozpoczęli już jesienną edycję Dni Seminaryjnych. W każdą niedzielę odwiedzają parafie diecezji kieleckiej, modlą się z wiernymi, dają świadectwa.

Wyższe Seminarium Duchowne to najstarsza uczelnia w Kielcach. Zostało ono erygowane dekretem biskupa krakowskiego Felicjana Konstantego Szaniawskiego z 1726 r. Studia trwają 6 lat. Realizowany jest program filozoficzno–teologiczny ustalony we współpracy z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim.

Teatry KUL mają nową salę

śr., 10/10/2018 - 16:35
Od października uniwersyteckie teatry KUL mają do dyspozycji nową salę, w której mogą odbywać próby i być wystawiane spektakle. Może ona pomieścić stuosobową widownię, jest wyposażona w profesjonalny sprzęt nagłaśniający oraz oświetlenie.

Jednym ze statutowych celów KUL, obok prowadzenia badań naukowych oraz kształcenia studentów, jest współtworzenie kultury chrześcijańskiej. Uniwersytet jest więc miejscem, gdzie tętni bogate życie kulturalne: działają chóry, odbywają się koncerty spotkania literackie, wystawy sztuki oraz studenckie grupy teatralne.

Od października uniwersyteckie teatry mają do dyspozycji nową salę, w której mogą odbywać próby i być wystawiane spektakle. Może ona pomieścić stuosobową widownię, jest wyposażona w profesjonalny sprzęt nagłaśniający oraz oświetlenie. Pierwszym spektaklem wystawionym w nowej sali teatralnej jest „Oskar i Róża” Teatru ITP. Pod koniec roku odbędzie się w niej także druga edycja Forum Teatrów Religijnych, spotkania przedstawicieli najważniejszych teatrów określających się jako religijne, działających w Polsce.

Najbardziej znany i najstarszy z obecnie działających teatrów akademickich to Scena Plastyczna KUL, autorski teatr prof. Leszka Mądzika, założony w 1969 r. Podejmuje najważniejsze zagadnienia filozoficzne, pytania o sens życia, o obcowaniu z potęgami nadprzyrodzonymi. Wizytówką i wyróżnikiem grupy jest całkowita rezygnacja z warstwy słownej – środkami przekazu są obrazy, przez światło wyłaniane z mroku, i muzyka. Stąd określany jest „teatrem narracji plastycznej”. Dotychczas zrealizował kilkanaście spektakli, nagradzanych i wyróżnianych na międzynarodowych festiwalach.

Od 1980 r. na KUL działa teatr „Enigmatic”, w którego repertuarze jest kilkanaście spektakli bardzo zróżnicowanych gatunkowo Od sztuk obyczajowych, poprzez poetyckie, po teatr absurdu. Są to zarówno dramaty sceniczne, jak i przedstawienia plenerowe, mają za zadanie ukazywać prawdę o człowieku i starać się zdefiniować istotę rzeczywistości.

Najmłodszy, ale gromadzący już wierną publiczność, jest Teatr ITP – zespół założony z inicjatywy salezjanina, ks. Mariusza Lacha w 2001 r. W tym teatrze dominują autorskie musicale bądź spektakle muzyczne, dla których inspirację stanowi bardzo często Biblia. W centrum opowieści jest zawsze człowiek, poszukujący sensu życia, wartości i ideałów, zmagający się z przeciwnościami i swoimi słabościami. Repertuar teatru uzupełniają spektakle dramatyczne i teatru ruchu, widowiska plenerowe oraz koncerty.

Sala teatralna z profesjonalną sceną stwarza możliwość rozwijania aktywności artystycznych na KUL.

Kraków: przeszłość ma przyszłość – młodzi konsekrowani o swoim powołaniu

śr., 10/10/2018 - 16:35
Młodzi przedstawiciele czterech konferencji wyższych przełożonych zakonnych w Polsce debatowali w Krakowie nad misją osób konsekrowanych we współczesnym świecie. „Nie ma sensu głosić, jeśli nie żyjemy tak, jak głosimy” – mówili.

Panel młodych pod hasłem „Przeszłość ma przyszłość – prorocki wymiar życia konsekrowanego” odbył się w ramach sympozjum czterech konferencji wyższych przełożonych zakonnych, które odbywa się w Krakowie pod tytułem „Jeśli nie płoniemy, nie zapalamy”. Młodzi zakonnicy dzielili się z przełożonymi świadectwem swego powołania oraz lękami, oczekiwaniami i nadziejami związanymi z życiem konsekrowanym.

Redemptorysta o. Tymoteusz Macioszek wyznał, że zawsze chciał być kapucynem, bo fascynowała go postać św. Franciszka z Asyżu. „Często słyszę, żeby w życiu iść za głosem serca i robić to, co się czuje, czego się pragnie, co się podoba. W moim życiu było kompletnie inaczej” – opowiadał zakonnik, który trafił do redemptorystów, gdy zobaczywszy w kościele ulotkę o rekolekcjach tego zgromadzenia, odczytał to jako znak od Boga. Choć przez kolejne dwa lata nic w tym zakonie mu się nie podobało, ostatecznie złożył w nim śluby i dziś czuje się na swoim miejscu.

„Jedyne, co mnie wtedy trzymało, to słowo Boże. Priorytetem nie jest pytanie, co czuję w sercu, ale – Panie Jezu, czego chcesz, dokąd mnie wzywasz?” – mówił. Podkreślał, że słowo Boże jest źródłem nadziei i wskazówką. „Wyrywa z wygody, wskazuje miejsca, których bym nie chciał. Czasem się z nim zgadzam, czasem się buntuję, ale ono jest światłem” – podsumował młody redemptorysta.

Urszulanka s. Marta Drobienko zastanawiała się nad tym, kim jest prorok i stwierdziła, że w życiu konsekrowanym jest to ten, kto często idzie tam, gdzie nie chce. „Bycie prorokiem w zawodówce i technikum, gdzie teraz uczę, to prawdziwy sprawdzian” – przekonywała katechetka, dodając, że uczniowie dają jej wiele nadziei. „Najważniejsze jest być z nimi, mówić im o Jezusie ich własnym językiem. Bez sensu głosić, jeśli nie żyję tak, jak głoszę” – podkreślała. Według niej, ludzie w Kościele czasem tak bardzo wpatrują się w sytuacje kryzysowe, że zapominają o tych, do których są posłani i którzy pragną spotkania z Jezusem. „Muszę nieustannie pytać, gdzie w moim życiu jest Jezus. Jeśli idę za Nim, a nie przed Nim to wszystko jest na swoim miejscu” – stwierdziła.

S. Paulina Kaczmarek ze wspólnoty klarysek w Skaryszewie, odnosząc się do malejącej liczby powołań do życia konsekrowanego, wyznała, że jest przekonana o tym, że zakony przetrwają tak długo, jak długo Pan Bóg będzie ich chciał i jak długo nie będą odchodziły od swojej misji. Zwróciła uwagę na to, że osoby konsekrowane nie są powołane do głoszenia jako osoby indywidualne, ale we wspólnocie. Najważniejsze jest, by Bóg stał w centrum życia i dbałość o modlitwę. „Jeśli zaniedbamy tę kwestię, będziemy głosić samych siebie i staniemy się fałszywymi prorokami” – przestrzegała mniszka. Jak podkreśliła, dla życia we wspólnocie ważne jest słuchanie słowa Bożego i dzielenie się nim oraz spojrzenie z wiarą i szacunkiem na współsiostry czy współbraci.

Klaryska zaznaczyła, że głoszenie Ewangelii odbywa się słowem i czynem, ale w zakonach kontemplacyjnych jest na odwrót: zamiast słowa jest milczenie, a zamiast czynu – brak aktywności. W ten sposób zakony kontemplacyjne pokazują, że istnieją dla innych wartości. Dodała także, że we wspólnotach zamkniętych mnisi i mniszki są prorokami dla siebie nawzajem. „To się objawia w drobiazgach: w gestach, poczuciu humoru, dbaniu o rozwój drugiej osoby” – wyjaśniała.

Jako czwarta panelistka wystąpiła pani Jolanta, reprezentująca instytuty świeckie. Prosiła o to, by nie podawać do wiadomości publicznej jej nazwiska, bo istotą jej powołania jest życie w świecie w ukryciu. „Mam żyć tak, by w ludziach wywoływać pytania. Gdy ktoś do mnie przyjdzie z pytaniem, zaczynam głosić kerygmat, ale o tym, kim jestem, nikt nie powinien wiedzieć” – wyjaśniła.

Zwróciła uwagę na to, że ta dyskrecja dotyczy większości instytutów świeckich. „O nas świat nie wie. Mam iść do świata i swoim życiem przekonać ludzi do tego, by patrząc na mnie, chcieli spotkać Jezusa” – tłumaczyła sens misji prorockiej, jaką pełnią instytuty świeckie. Dodała także, że być w świecie prorokiem to duże wyzwanie, a nazywanie zła złem i życie Ewangelią wiąże się z odwagą, bo ponosi się za to konsekwencje. Podziękowała także siostrom kontemplacyjnym za modlitwę, bo dzięki niej osoby głoszące Ewangelię w świecie mają potrzebną do tego siłę i odwagę.

Na koniec młodzi konsekrowani zapewnili swoich przełożonych, że ich potrzebują, by ich młodość i entuzjazm były w dobrym znaczeniu ograniczane. „Potrzebujemy, byście byli naszymi granicami, abyście swoim doświadczeniem przypominali nam o tym, żebyśmy najpierw nieśli Jezusa, a potem zastanawiali się, czy jesteśmy lubiani przez uczniów” – mówiła s. Drobienko.

S. Kaczmarek przyznała, że młodym konsekrowanym czasem brakuje cierpliwości czekania na owoce głoszenia i pokory, która polega na akceptacji, że życie zakonne nie zaczyna się od nich. Dodała jednak, że warto w zakonach doceniać zgodę młodych na ryzyko i gotowość pójścia tam, gdzie nikt jeszcze nie szedł.

Rychwałdek: pierwsza szkoła w Polsce nosi imię bł. męczenników – ojców Zbigniewa i Michała

śr., 10/10/2018 - 16:34
Szkoła Podstawowa w podżywieckim Rychwałdku nosi od dziś imię błogosławionych misjonarzy męczenników – ojców Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka. To pierwsza placówka edukacyjna o tym imieniu w Polsce. Z okolic Rychwałdka pochodził o. Michał.

Usytuowana w malowniczym zakątku Beskidu Żywieckiego podstawówka, należąca do Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, ma też swój nowy sztandar z podobizną patronów, który pobłogosławił podczas liturgii w rychwałdzkiej bazylice biskup diecezji bielsko-żywieckiej Roman Pindel.

Podczas Mszy św. bp Pindel przypomniał, że patroni szkoły zostali zabici za to, że głosili wśród mieszkańców Peru wiarę w Chrystusa. „Módlmy się, aby Pan Bóg błogosławił nam w naszej pracy, nauce, dorastaniu, naszym stawaniu się coraz bardziej człowiekiem i coraz lepszym uczniem Pana Jezusa” – zaapelował.

Przed poświęceniem sztandaru specjalny akt nadania szkole imienia męczenników odczytała Maria Chodkiewicz, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich. Dyrektor szkoły w Rychwałdku, Iwona Łatanik, zaprezentowała nowy sztandar szkoły. Na jednej z jego stron, na złotym tle, wyhaftowano wizerunek patronów we franciszkańskich habitach oraz nazwę szkoły. „Wierzymy, że wstawiennictwo błogosławionych męczenników peruwiańskich pomoże nam wzrastać w duchu pokoju i dobra, a nas, na ich wzór, pomoże uczynić mocnymi w wierze, płonącymi miłością posłańcami pokoju” – powiedziała.

Po przekazaniu pobłogosławionego przez biskupa sztandaru pocztowi złożonemu z uczniów szkoły, odbyło się uroczyste ślubowanie pierwszoklasistów.

W uroczystości udział wzięli m.in. przedstawiciele rodzin błogosławionych misjonarzy, reprezentanci samorządu i lokalnych organizacji. O. Mariusz Kozioł OFMConv, wikariusz krakowskiej prowincji franciszkanów pogratulował dzieciom, nauczycielom i rodzicom wyboru imienia patronów. „Święci są jak witraż, przez który wpada słońce Boga. Noście naszych braci nie tylko na sztandarze, nie tylko ich podziwiajcie, ale bądźcie jak oni. Nieście pokój i dobro w imię Boże” – dodał zakonnik.

Po Eucharystii dzieci z rodzicami, nauczyciele, dyrekcja szkoły, krewni męczenników i franciszkanie pojechali do pobliskiego Rychwałdku, gdzie mieści się szkoła. Biskup wraz panią dyrektor odsłonili pamiątkową tablicę ku czci patronów. Dzieci odśpiewały nowo ułożony hymn opowiadający błogosławionych męczennikach. Odbyła się też okolicznościowa akademia.

Szkoła Podstawowa Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Rychwałdku została utworzona 31sierpnia 2012 r. po zamknięciu Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Ks. Jana Twardowskiego. Na prośbę rodziców, opiekę nad placówką objęło Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie. Stowarzyszenie to powstało jako odpowiedź na wezwanie Jana Pawła II „ku nowej Ewangelizacji”. W szkole w Rychwałdku uczy się 109 dzieci.

Zbigniew Strzałkowski urodził się w Tarnowie w 1958 r. Złożył pierwsze śluby w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych w 1980 r., a w 1986 przyjął święcenia kapłańskie. Po okresie pracy wychowawcy w niższym seminarium w Legnicy rozpoczął pracę misyjną w Peru.

Michał Tomaszek urodził się w Łękawicy w 1960 r. Złożył pierwsze śluby w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych w 1981 r., a w 1987 przyjął święcenia kapłańskie. Był duszpasterzem w Pieńsku, następnie wyjechał na misję do Peru.
W rozległej parafii Pariacoto (diecezja Chimbote), powierzonej Zakonowi, duchowni przebywali niemal dwa lata, starając się realizować wspólnotę franciszkańską i służyć ludowi, odwiedzając wioski andyjskie oraz oddając się ofiarnie posłudze pastoralnej i charytatywnej.

O. Michał Tomaszek katechizował, opiekował się biednymi i chorymi. Szczególnie troszczył się o młodzież, która dzięki niemu zaczęła regularnie uczestniczyć w Mszach św. O los wiernych dbał również o. Zbigniew Strzałkowski, który często odwiedzał „pueblos” (wioski) w górach, przychodząc z pomocą osobom potrzebującym czy chorym. Przykładał się bardzo do katechezy młodzieży, rolników i rodzin.

O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek 9 sierpnia 1991 r. w Pariacoto w Peru ponieśli śmierć męczeńską z rąk partyzantów organizacji komunistycznej „Świetlisty Szlak”. Po doraźnym “procesie” zostali zamordowani niedaleko wioski.

Decyzją papieża Franciszka 5 grudnia 2015 roku franciszkanie zostali wyniesieni na ołtarze i ogłoszeni błogosławionymi.