Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 59 min. temu

Ponad 1500 pątników Pieszej Pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej dotarło na Jasną Górę

pon., 12/08/2019 - 22:05
Ponad 1500 pątników 36. Pieszej Pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej dotarło 12 sierpnia do tronu Czarnej Madonny. Na jasnogórskich błoniach utrudzonych pątników witali: bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski oraz członkowie rodzin pielgrzymów.

W kaplicy z cudownym wizerunkiem Królowej Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ją kapłani z diecezji. Ordynariusz, nawiązując do pierwszego czytania mszalnego, zauważył, iż każdy człowiek jest Bożym arcydziełem.

– Ta prawda była regularnie podważana przez ideologie i reżimy totalitarne, które odbierały ludziom ich podstawowe prawa, zamieniały w niewolników, w bezimienną masę. A wszystko zaczynało się zwykle od negowania transcendentnego wymiaru osoby ludzkiej, przez stopniowe ograniczanie wolności religijnej, zmierzając do całkowitego oderwania człowieka od Boga – wyjaśniał biskup.

Ordynariusz zwrócił uwagę na to, że miejsce Boga mieli zająć syci ludzie, zaspokajający dowolnie swoje potrzeby materialne, cielesne, zmysłowe, każde pojawiające się pragnienie.

– Ten model nazywany przez św. Jana Pawła II „kulturą śmierci”, narzucany jest natarczywie także dzisiaj przez lewicowo-liberalnych spadkobierców dawnych dyktatur. Wielu Polaków niestety się w nim odnajduje, a kiedy Kościół pragnie im pomóc, wyprowadzić z błędu, apeluje o opamiętanie, twierdzą, że są dyskryminowani – mówił kaznodzieja.

Hierarcha podkreślał, że jako ludzie wierzący jesteśmy po prostu wierni misji otrzymanej od Boga, który kocha każdego za wyjątkiem jego grzechów.

– Bo grzech, w tym prowadzące do niego błędne myślenie niesie zagładę natomiast zerwanie z nim i posłuszeństwo Bogu życie. Stąd wśród uczynków miłosiernych względem duszy, katechizm wymienia na pierwszym miejscu: „Grzesznych upominać”. Pielgrzymka będąca wyrazem wiary, jest pomocna w umocnieniu w sobie poczucia godności dziecka Bożego i nadprzyrodzonego powołania – podkreślał biskup.

Ordynariusz zauważył, że teraz, kiedy po wielodniowym „crescendo” – duchowym wzrastaniu pielgrzymi dotarli na Jasną Górę, na sam jej szczyt, to muszą jeszcze spojrzeć wyżej, aby ich oczy spotkały się z oczami Maryi i Chrystusa.

-To jest spojrzenie dziecka, które patrząc na matkę, odnajduje spokój i pewność siebie. Maryja prowadzi nas jeszcze dalej, wskazując na swojego Syna. Jak bardzo tego potrzebujemy. Mówi św. Jan Paweł II, że „człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa” – podkreślał kaznodzieja.

Na zakończenie hierarcha podkreślał, że Matka Boże ukazuje jednocześnie w swoim Synu Zbawiciela, który niesie człowiekowi ratunek, począwszy od bardzo prozaicznych problemów, po wybawienie od śmierci wiecznej.

– Mówi nam, abyśmy wprowadzali w życie Jego słowo i wypełniali wolę Bożę. W ten sposób arcydzieło, jakim jesteśmy, rozbłyśnie jeszcze wspanialszym blaskiem – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Na całość pielgrzymki składały się: cztery kolumny, które wyszły z Sandomierza, Ostrowca Świętokrzyskiego, Stalowej Woli, Janowa Lubelskiego oraz Pielgrzymka Rowerowa z Opatowa. Najliczniejsza grupa była ze Stalowej Woli. Kolumny połączyły się w Częstochowie, aby razem oddać cześć Królowej Polski. Przyświecało im hasło: „Oblubienico Ducha Świętego, módl się za nami!”

Historia Pieszej Pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła się 5 sierpnia 1984 r., kiedy to po praz pierwszy wyruszyła z sandomierskiej bazyliki katedralnej.

Przed 1984 r. pielgrzymowanie z Sandomierza i Ostrowca Świętokrzyskiego odbywało się w ramach pielgrzymki radomskiej. Pątnicy sandomierscy wychodzili wówczas na pielgrzymi szlak ze Starachowic.

Natomiast wierni ze Stalowej Woli pielgrzymowali z pielgrzymką rzeszowską. W latach 80. mieszkańcy Janowa Lubelskiego i okolic brali udział w pielgrzymce lubelskiej, jako oddzielna „janowska” grupa.

Kalwaria Zebrzydowska: zainaugurowano uroczystości odpustowe

pon., 12/08/2019 - 21:41
Kalwaria ma to do siebie, że Kalwarię z daleka widać, ale również Kalwaria ma to do siebie, że z Kalwarii więcej widać. Na Kalwarię prowadzi droga, na Kalwarię prowadzą także dróżki i ścieżki. Te trzy słowa. Droga, dróżka i ścieżka to również rzeczywistość naszego życia – mówił bp Jacek Kiciński, biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej, podczas Eucharystii w kalwaryjskiej bazylice na rozpoczęcie odpustu Wniebowzięcia NMP. Msza święta oraz procesja na dróżkach zainaugurowała uroczystości, które w Kalwarii Zebrzydowskiej potrwają przez cały tydzień.

Zebranych pielgrzymów oraz przewodniczącego liturgii przywitał o. Konrad Cholewa OFM, kustosz sanktuarium. Cytując słowa św. Jana Pawła II o dróżkach – szczególnym skarbcu wiary, nadziei i miłości, wyraził radość z obecności biskupa Kicińskiego i wiernych pielgrzymów.

Podczas homilii biskup Jacek Kiciński zwrócił uwagę na trzy słowa: wiara, miłość i tęsknota. Przypomniał, że w dzisiejszych czasach istnieje kryzys słuchania, który prowadzi do wzajemnego niezrozumienia. Przywołując postawę Matki Najświętszej zachęcał do brania wzoru z Tej, która zasłuchana była w Boga i całym życiem wypełniała Jego wolę.

– Być może w dzisiejszym świecie tak mało się rozumiemy, dlatego, że nie potrafimy wysłuchać drugiego człowieka do końca, że nasze słuchanie jest wybiórcze. Potrzeba nam dzisiaj wrócić do słuchania Boga. Jeśli nauczymy się słuchać Boga, nie będziemy mieli problemu ze słuchaniem drugiego człowieka i ze słuchaniem głosu Boga w naszym sercu – mówił biskup.

Według bp. Kicińskiego Maryja, jako matka naszej wiary uczy, gdzie ludzie mają szukać Jezusa. – Ona jest wzorem miłości do Boga i do drugiego człowieka. Przytaczając wydarzenia z życia Świętej Rodziny zwracał uwagę na wielką wiarę, jaka cechowała Matkę Bożą w każdej chwili życia, nawet w wielkim kryzysie – powiedział.

– Gdy my zagubimy Jezusa, nieraz Go szukamy wśród bliskich, krewnych i znajomych, a Jezus czeka na nas w świątyni. Maryja pokazuje nam, gdzie mamy szukać Jezusa. Maryja wskazuje na świątynię. Jezus powiedział: Czemuście mnie szukali? Czyż nie powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Gdzie my szukamy Jezusa? Jezus zawsze czeka na nas w świątyni i pokazuje nam to Maryja, Jego Matka, bo tu jest Jego dom i tu jest Jego miejsce.

Kaznodzieja przekonywał, że Jezus nie chce naszej bezradności, lecz zaangażowania i współpracy. Wzorem w zaufaniu Bogu i współpracy z łaską Bożą jest Matka Jezusa, dlatego potrzeba pytać siebie, czy uczyniliśmy wszystko, co mogliśmy. Trzecią cechą, którą biskup omawiał obok wiary i miłości jest tęsknota. – Tęskni ten, kto jest wierny, dlatego Maryja, jako Matka Bolesna, jest Matką wierną – idzie pod krzyż. Idzie po drodze krzyżowej swojego Syna. Maryja idzie na Kalwarię. Maryja nie uległa pokusie zniechęcenia, pokusie rozpaczy. To jest milcząca obecność. To jest tęsknota i to jest wierność. Wierność wobec Boga i wierność wobec człowieka – zaznaczył.

Następnie odwołał się do życia współczesnych i wskazywał na kryzysy, jakie dotykają ludzi. – W dzisiejszym świecie jesteśmy świadkami wielkiego zamętu. Dzisiaj człowiek nie lubi czuwać. Te słowa Jezusa „czuwajcie”, w dzisiejszym świecie nie są modne. Brakuje wszystkim cierpliwości. Czasami jesteśmy ludźmi „pospolitego ruszenia”. Jesteśmy świadkami kultury chwili, o której tak często mówił Ojciec Święty Benedykt XVI. Dzisiejszy człowiek żyje tymczasowością. Podkreśla to papież Franciszek. Rodzi się nowy styl życia, styl bardzo niebezpieczny. Życie na próbę, tymczasowość. Zaczyna dominować hedonizm i wygodnictwo.

Zdaniem biskupa na skutek takiego stylu życia brakuje w świecie wiary. Wiele osób jest smutnych, zniechęconych i zmartwionych. Coraz częściej pojawia się pustka i zagubienie. Jako ratunek dla dzisiejszego sposobu życia, kaznodzieja po raz kolejny podał wpatrywanie się w Maryję, która nigdy nie zostawia swojego dziecka. – Dziś Maryja mówi do nas: Chodźmy na Kalwarię. Nie bójmy się krzyża, cierpienia, nie bójmy się odrzucenia. Ja jestem z tobą. Wiemy, że Kalwaria to dramat krzyża. To wielkie cierpienie Jezusa i współcierpienie Matki, ale Kalwaria to zwycięstwo miłości, bo tu śmierć została pokonana przez miłość. Tu dokonuje się Zbawienie i tu, na Kalwarii, rodzi się Kościół. (…) To na Kalwarii zrodziło się nowe drzewo życia, którym jest Kościół, a Jego owoce dają życie wieczne.

Biskup zwracał uwagę, że tak, jak w Raju szatan znienawidził drzewo życia, bo wiedział, że daje życie wieczne, tak zło nienawidzi Kościoła i odciąga od Niego człowieka, by nie spożywał owocu, który podaje Kościół: Eucharystii i spowiedzi. Kaznodzieja zakończył modlitwą do Matki Bożej o to, by uczyła postawy wierności wobec Boga.

Po Eucharystii wierni uczestniczyli w procesji Boleści Maryi z bazyliki do Domku Matki Bożej. Zatrzymując się przy dziesięciu stacjach Dróżek Matki Bożej wysłuchali rozważań skoncentrowanych wokół tematyki godności osoby ludzkiej w świetle powołania do życia w Duchu Świętym. Po zakończeniu procesji odśpiewano nieszpory, które zakończyło pasterskie błogosławieństwo biskupa.

Argentyńczycy manifestowali przeciw aborcji

pon., 12/08/2019 - 19:12
40 tys. Argentyńczyków manifestowało w Buenos Aires za życiem. Manifestacja odbyła się przed Kongresem Narodowym i upamiętniała pierwszą rocznicę odrzucenia w tym kraju ustawy legalizującej aborcję.

Spotkanie przebiegła pod hasłem „Chrońmy oba życia”. Przedstawiciele środowisk pro-life podkreślali, że trzeba zdecydowanie dać odpór dialektyce aborcyjnej, która lansuje prawo do życia tylko dla jednej z dwóch osób. Wybrzmiały świadectwa mówiące o konieczności ochrony, poprzez konkretne akty prawne, zarówno życia matki, jak i mającego się narodzić dziecka. Wskazano też na konieczność zintensyfikowania pomocy dla kobiet w ciąży, które znajdują się w trudnej sytuacji. Apelowano zarazem do władz o powstrzymanie tragedii podziemia aborcyjnego.

Akcję, która została zorganizowana przez ludzi świeckich poparli argentyńscy biskupi. Działająca przy episkopacie komisja ds. życia zachęciła wiernych do podejmowania systematycznych i zdecydowanych działań na rzecz ochrony i promocji życia. Przypomniano też niezbywalne prawo każdego człowieka do urodzenia. Manifestacja odbyła się tuż przed wyborami i, zgodnie z wolą organizatorów, miała przypomnieć wyborcom i politykom o znaczeniu rodziny oraz prawie do życia dzieci, które mają przyjść na świat. Mówiono także o prawie rodziców do wychowania swoich dzieci w wolności od indoktrynacji ideologią gender, która także w Argentynie coraz mocniej atakuje.

Galeria zdjęć (3 zdjęć)

Charytatywny Jarmark św. Jacka

pon., 12/08/2019 - 18:24
Podczas jarmarku – który odbędzie się od 15 do 18 sierpnia – będzie można odwiedzić stosika handlowe i wziąć udział w warsztatach i grach miejskich o tematyce związanej z patronem Jarmarku. Jarmarkowi towarzyszy nowenna do Świętego Jacka, a w dzień po jej zakończeniu odbędzie się uroczysta Msza Święta z poświęceniem kłosów. Fundusze zebrane podczas Jarmarku zostaną przeznaczone na realizację dziewiątej edycji programu dożywiania dzieci w szkołach, prowadzonego przez grupę Charytatywni Freta.

Jarmark św. Jacka odbywa się od kilkunastu lat na warszawskim Nowym Mieście. Patronem wydarzenia jest św. Jacek Odrowąż, który był wrażliwy na los biednych i potrzebujących. Dlatego też Jarmark św. Jacka ma charakter charytatywny, a całkowity dochód z tego przedsięwzięcia będzie przeznaczony na kontynuację programu dożywiania dzieci w szkołach, którym objętych jest około 240 uczniów w całej Polsce.

Stoiska handlowe

W dniach 15, 17 i 18 sierpnia plac przed kościołem oo. Dominikanów zajmą stoiska handlowe. Będzie można nabyć na nich rękodzieło, książki z antykwariatu oraz nowe książki o tematyce związanej z życiem chrześcijańskim. Na jednym ze stoisk odbędzie się, znana odwiedzającym Jarmark św. Jacka, fanteria, gdzie każdy los wygrywa. Ci, którym szczęście będzie sprzyjało mają szansę wygrać zaproszenia teatrów i restauracji, książki z autografami artystów i wiele innych.

W niedzielę 18 sierpnia na Jarmarku pojawi się specjalne stoisko z pierogami. Pomysł nawiązuje do legendy dominikańskiej, wedle której podczas głodu po najazdach tatarskich w 1240 r. św. Jacek Odrowąż karmił ubogich pierogami. Warto również odwiedzić stoisko Fraterni, czyli świeckich Dominikanów, działających przy kościele św. Jacka. Tam będzie można dowiedzieć się więcej o ich działalności, zapisać się do udziału w grach miejskich odbywających się na terenie klasztoru oo. Dominikanów, a także zakupić dżemy pomarańczowe, które nawiązują do jednej z legend o św. Dominiku.

Nowenna do świętego Jacka

Jarmarkowi towarzyszy nowenna do Świętego Jacka, odprawiana w kościele św. Jacka od 8 do 16 sierpnia o godzinie 17:40. 17 sierpnia o godz. 18:00 w Uroczystość św. Jacka, patrona kościoła przy ul. Freta 10 i patrona Polskiej Prowincji Dominikanów, odbędzie się Msza Święta z poświęceniem kłosów.

Bogaty program warsztatów

Odwiedzający tegoroczny Jarmark św. Jacka będą mogli także wziąć udział w warsztatach o różnorodnej tematyce. W piątek 15 sierpnia będzie można poznać chińską sztukę parzenia herbaty. Wyjątkowo bogaty program przygotowano na 17 sierpnia. Najmłodsi będą mogli wziąć udział w warsztatach tworzenia maskotek – misiów i własnoręcznie stworzyć zabawki. Z kolei starsze dzieci w wieku 7- 13 lat będą mogły poznać język serca i dowiedzieć się, jak porozumiewać się, szanując uczucia swoje i innych.

Osoby w każdym wieku będą mogły wziąć udział w warsztatach plastycznych oraz tworzenia różańców odbywających 17 sierpnia w godzinach 11:30-15:00 się w klasztorze oo. Dominikanów i Fundacji Sto Pociech (u. Freta 20/24a).

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Odwiedzający Jarmark św. Jacka będą mogli wziąć również udział w dwóch grach miejskich o tematyce związanej z zakonem kaznodziejskim, życiem jego założyciela św. Dominika, a także postacią św. Jacka Odrowąża patrona Jarmarku. Pierwsza tura gier rozpocznie się 17 sierpnia o godzinie 10:00. Aby w nich uczestniczyć, należy się zgłosić do punktu informacyjnego mieszczącego się w strefie handlowej przy stoisku fraterni.

Szczegółowy program Jarmarku św. Jacka jest dostępny na stronie internetowej.

 

Głównym organizatorem Charytatywnego Jarmarku św. Jacka jest Grupa Charytatywni Freta, która działa przy klasztorze oo. Dominikanów w Warszawie od 2011 roku. Jej zadaniem jest pomaganie ubogim i potrzebującym dzieciom oraz ich rodzinom. Prowadzi program dożywiania w szkołach, którym objętych jest ok. 240 dzieci w całej Polsce oraz współpracuje z fundacjami, grupami i świetlicami działającymi przy klasztorach dominikańskich. Oprócz tego do potrzebujących rodzin trafia pomoc w postaci paczek świątecznych czy wyprawek szkolnych. Podopieczni grupy korzystają z programu korepetycji, stypendiów naukowych i sportowych, opieki medycznej i psychologicznej, warsztatów teatralnych, artystycznych i kulinarnych, ferii w mieście oraz wyjazdów wakacyjnych.

Więcej informacji na temat działania grupy Charytatywni Freta można znaleźć na stronie internetowej oraz profilu na Facebooku.

 

Kościół w Meksyku i USA przeciwko mowie nienawiści

pon., 12/08/2019 - 18:15
Meksyk i Stany Zjednoczone łączą się w walce przeciwko ksenofobii, która podsyca kulturę nienawiści w obydwu krajach. Staje się ona wielkim wrogiem, któremu należy się zdecydowanie przeciwstawić – podkreślają przedstawiciele tamtejszych Kościołów.

Odnoszą się oni do ostatnich wydarzeń w Teksasie i Ohio, gdzie w strzelaninach zginęło 29 osób a wiele zostało rannych. Po tej tragedii kolejny raz zaapelowano do prezydenta Donalda Trumpa oraz Kongresu o uchwalenie ustawy zwiększającej kontrolę przy zakupie broni przez cywilów.

Meksykańscy biskupi wskazują jednak na głębsze podłoże problemu. Zauważają, że nie tylko posiadanie broni prowokuje działania przestępcze. U korzeni znajduje się przede wszystkim zanik wartości, poczynając od braku szacunku dla życia. Biskupi wzywają do odważnego zmierzenia się z głębokimi przyczynami przemocy. Wskazują, że trzeba pozostawić na boku interesy polityczne oraz skuteczniej bronić niewinnego życia. Na chwilę obecną ten głos jest ignorowany. Stąd też Kościół zamierza podjąć działania prewencyjne oraz kampanię duszpasterską, aby znaleźć sposoby, poprzez które będzie można pomóc w zwalczaniu tej społecznej choroby, która niszczy naród. Biskupi Meksyku wezwali też wiernych do wzmożenia modlitwy o to, by ksenofobiczna nienawiść nie zyskiwała na sile oraz o to, by budować kulturę prawdziwie ludzką.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Również biskupi Stanów Zjednoczonych podkreślili, że retoryka oraz idee pełne nienawiści mogą stawać się impulsem do aktów przemocy. Przypominają, że uczucia niechęci skierowane przeciwko migrantom, uchodźcom, muzułmanom oraz żydom przeniknęły do społeczeństwa, stąd też trzeba pracować nad budowaniem jedności oraz otwartości. „Rasizm nie jest dzisiaj problemem białych lub czarnych – wskazuje bp Shelton Fabre, kierujący komitetem przeciwko rasizmowi. – Rasizm pozostaje złem, które uderza w każdego oraz we wszystkie wspólnoty”.

Niewolnik w drodze na ołtarze

pon., 12/08/2019 - 18:15
Czarnoskóry niewolnik, który był pierwszym opiekunem figury Matki Bożej z Luján, patronki Argentyny został oficjalnie kandydatem na ołtarze. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wyraziła zgodę na rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

Żyjący w XVII w. i pochodzący z dzisiejszego Senegalu sługa Boży Manuel Costa de los Ríos, zwany Negro Manuel (Murzyn Manuel) w wieku 25 lat został pojmany przez handlarzy niewolników i sprzedany w Pernambuco w Brazylii. Kupił go portugalski kapitan Andrea Juan i przeznaczył do swej służby.

Kilka miesięcy później młody niewolnik przyjął chrzest. W 1630 r. wraz ze swoim właścicielem popłynął do Puerto de Santa María de los Buenos Aires, dzisiejszej stolicy Argentyny. Kapitan wiózł wizerunki Matki Bożej dla swego przyjaciela Antonia Faríasa de Sáa, który budował kaplicę na swej fermie w regionie Sumampa (dziś Córdoba del Tucumán).

Gdy w drodze na fermę znaleźli się nad rzeką Luján woły ciągnące wóz nie chciały iść dalej. Za radą Manuela uznano, że to Maryja chce pozostać w tym miejscu. Zbudowano więc kaplicę, której opiekunem – jako zakrystian – został Manuel, „podarowany” Maryi jako Jej „wyłączna własność”. Był nim przez 56 lat, do swej śmierci w 1686 r., w wieku 82 lat.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Jego pobożność i miłość do Matki Bożej udzielała się odwiedzającym kaplicę. Mówiono, że „chodził w obecności Boga”. Jeszcze za jego życia działy się cuda uzdrowienia za sprawą jego modlitwy wstawienniczej. Przewidział swoją śmierć: „Moja Umiłowana, Najświętsza Dziewica wyjawiła mi, że umrę w piątek, a w sobotę wyniesie mnie do chwały”. I rzeczywiście zmarł w piątek w opinii świętości, dlatego jego ciało pochowano nie ma cmentarzu, lecz za ołtarzem głównym u stóp Matki Bożej.

Według portalu Religión Digital wielkim zwolennikiem beatyfikacji Manuela był arcybiskup Buenos Aires kard. Jorge Mario Bergoglio, obecny papież Franciszek.

Proboszcz pieszo pielgrzymuje do swej nowej parafii

pon., 12/08/2019 - 18:10
Wyruszam pieszo do mojej nowej parafii – do parafii Kurowice. – mówi ze wzruszeniem ks. Maciej Łazarek, dotychczasowy proboszcz jednej z łódzkich parafii. – Można powiedzieć, że idę od Matki Boskiej Fatimskiej do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Maryja zawsze prowadzi do Jezusa. Tak więc idziemy! – dodaje. Ksiądz Łazarek zasłynął w archidiecezji z tego, że do parafii, gdzie ma posługiwać jako proboszcz – po raz pierwszy – udaje się pieszo. Tak miało to miejsce, gdy w lipcu 2013 roku został mianowany proboszczem parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Łaskowicach oraz w lipcu 2015 roku, kiedy pielgrzymował do swojej drugiej proboszczowskiej parafii – pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Łodzi.

Choć zmiany proboszczowskie w archidiecezji łódzkiej miały miejsce w pierwszych dniach lipca, to jednak – jak się okazuje – nie wszystkie. Dotychczasowy proboszcz parafii p.w. Matki Boskiej Fatimskiej – ks. Maciej Łazarek – w tych dniach, został mianowany przez arcybiskupa Grzegorza Rysia proboszczem parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach.

Dziś rano ks. Maciej Łazarek wyruszył w drogę, do parafii pw. N.S.J. w Kurowicach, gdzie od 25 sierpnia rozpocznie swoją posługę proboszczowską. W drodze – jak zaznacza – towarzyszy mu tylko jedna intencja. – Niech Pan Bóg błogosławił mi na nowym miejscu posługi. Liczę także na pomoc i cenne rady dotychczasowego proboszcza kurowickiej parafii – ks. Tadeusza Nosala – który jako senior, pozostaje w parafii – dodaje pielgrzym.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

W ponad cztery godziny proboszcz pielgrzym pokonał dystans 21 km., a przed kościołem parafialnym w Kurowicach spotkał się z proboszczem seniorem oraz klerykiem pochodzącym z tejże parafii. Liturgiczne wprowadzenie nowego proboszcza odbędzie się w niedzielę 25 sierpnia br.

Abp Skworc i premier wzięli udział w widowisku na temat I powstania śląskiego

pon., 12/08/2019 - 18:08
W katowickiej katedrze w niedzielę wieczorem odbyło się widowisko „W dziewiętnastym roczku, w tym wielkim powstaniu…” opowiadające dzieje I powstania śląskiego. Wzięli w nim udział m.in. abp Wiktor Skworc oraz Mateusz Morawiecki, premier RP.

– To było niezwykle wzruszające wydarzenie. Zwłaszcza świadectwa powstańców oraz piękne pieśni powstańcze – mówi pani Anna, która na wydarzenie przyjechała z Mysłowic, miasta, w którym wydarzenia z 1919 zainicjowały I powstanie śląskie.

Adam Guzdek, producent widowiska stwierdza, że inspiracją były historie powstańców sprzed stu lat, którzy „mieli wielką nadzieję, ale żadnej pewności, że ludność Górnego Śląska znajdzie się w granicach wolnej Polski”. – Dziś wieczorem oddajemy głos Powstańcom – słuchamy ich wspomnień, śpiewamy powstańcze pieśni. To głos ludzi, których odwaga i poświęcenie sprawiły, że żyjemy na polskim Śląsku – dodaje.

Podczas widowiska publiczność usłyszała takie pieśni powstańcze jak „Kajze mi się podzioł”, „Wojenko, wojenko”, „Tam od Odry, tam od Warty”, „Powstańcy, naprzód, hej w szeregi”, „Już zachodzi czerwone słoneczko”, „Czemu płaczesz ty powstańcze”, „Do Bytomskich Strzelców” oraz „Rotę Śląską” podczas wykonania której wszyscy wstali.

Wykonano także po raz pierwszy „Balladę o śląskiej ziemi” do której słowa napisał Szymon Babuchowski, a muzykę Stanisław Soyka.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Przedstawienie zostało wyreżyserowane przez Ingmara Villqista, a za aranżację muzyczną odpowiadał Jan Stokłosa. Wystąpili związani ze Śląskiem artyści: Sonia Bohosiewicz, Anna Guzik, Kasia Moś, Stanisław Sojka, Sambor Czarnota, Olgierd Łukaszewicz, Arkadio, Chór Filharmonii Śląskiej, Orkiestra Kameralna Miasta Tychy Aukso pod dyrekcją Marka Mosia, Górnicza Orkiestra Dęta Kopalni Mysłowice-Wesoła i Żeńska Orkiestra Salonowa Polskiej Grupy Górniczej.

Pierwsze powstanie śląskie było spontanicznym zrywem polskiej ludności, którego celem miało być przyłączenie Górnego Śląska do Polski. Mimo, iż zakończone porażką, przygotowało grunt pod dwa kolejne zrywy narodowościowe. Drugie powstanie śląskie wybuchło rok później, natomiast trzecie powstanie miało miejsce w 1922. Efektem działań powstańczych było przyznanie Polsce Górnego Śląska. Powstania Śląskie to jedyne – obok wielkopolskiego – zakończone sukcesem polskie zrywy narodowe.

Medal na 7. rocznicę pontyfikatu Franciszka

pon., 12/08/2019 - 16:20
Od dziś w Watykanie dostępny jest oficjalny medal z okazji 7. rocznicy pontyfikatu papieża Franciszka. Awers medalu ukazuje – jak zwykle – herb papieski Franciszka z napisem: „Franciscus P.M.A.VII”, natomiast na rewersie umieszczono motyw związany z planowanym na październik synodem specjalnym biskupów na temat Amazonii, a nad nim łaciński cytat „I Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było dobre”.

Medale są dostępne tylko w Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA) oraz punktach sprzedaży Księgarni Watykańskiej (LEV). Ilość tej kolekcjonerskiej edycji jest ograniczona: wybito tylko 30 kompletów (po jednej sztuce w złocie, srebrze i brązie), 30 medali złotych, 2 000 srebrnych oraz 2 500 brązowych.

Pierwszy oficjalny medal pontyfikatu papieża Franciszka w 2013 roku trzeba było przetopić ze względu na błąd, jaki w nim wystąpił, a mianowicie zamiast „Iesus” wybito „Lesus” . Jak informowały wówczas media, za błąd odpowiedzialna była oficjalna włoska mennica, która jest odpowiedzialna emisję watykańskich medali.

Elbląskie pielgrzymki: piesza i rowerowa na Jasnej Górze

pon., 12/08/2019 - 14:36
Ponad 600 pątników, w tym 30 księży, 2 diakonów, 8 sióstr zakonnych, 12 kleryków uczestniczyło w tegorocznej 27. Elbląskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górą. Wraz z nimi na szczyt jasnogórski przybyło 150 pielgrzymów 10. Pielgrzymki Rowerowej z Elbląga. Pielgrzymi pokonali dystans ponad 500 km. 11 sierpnia na wałach jasnogórskich powitał ich biskup elbląski Jacek Jezierski, a w kaplicy Cudownego Obrazu podprzeor jasnogórski o. Krystian Gwioździk.

– Obraz jasnogórski jest czcigodny. Wrósł w dzieje Kościoła w Polsce. Jest świadkiem losów Polski i Polaków przebywających w kraju i na obczyźnie, na zesłaniach i na emigracji. Obraz ten stał się świętym znakiem naszej wiary, pobożności maryjnej, naszej tożsamości – mówił podczas Mszy św. bp Jezierski.

Nawiązując zaś do wydarzeń ostatnich tygodni w kraju, biskup elbląski zaznaczył, że jako chrześcijanie boleśnie odczuwamy każdy akt wandalizmu i agresji wobec tak wiele znaczącego dla nas Wizerunku Bożej Rodzicielki. Niezależnie od tego, czy dotyczy to oryginału, czy kopii Obrazu, czy jego przedstawień w Internecie. – Niedopuszczalne jest posługiwanie się Wizerunkiem Maryi dla walki ideologicznej, czy też po prostu Jej ośmieszanie poprzez rozmaite modyfikacje – podkreślił bp Jezierski.

Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę powstała w 1993 r. i od tego czasu nieprzerwanie co roku na przełomie lipca i sierpnia podąża do Częstochowy. Pielgrzymi przez 16 dni wędrują podzieleni na grupy nawiązujące do historycznych krain, miast i nazw plemion pruskich: Pogezania, Pomezania, Zantyr. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszyło hasło: „Ciebie Boga wysławiamy”. Od 10 lat, w ostatnim dniu pielgrzymowania do grup pieszych dołącza pielgrzymka rowerowa, która trasę z Elbląga na Jasną Górę pokonuje w dniach 5-11 sierpnia.

Stary Sącz: filmy z religijnym przesłaniem dla dzieci na Festiwalu Mundi

pon., 12/08/2019 - 13:34
W Starym Sączu trwa III Międzynarodowy Festiwal Filmów i Programów Religijnych dla Dzieci MUNDI. Są warsztaty i pokazy filmowe. Jury zobaczy kilkanaście filmów dla dzieci z przesłaniem religijnym i zdecyduje kto dostanie Lilię Świętej Klary.

Pomysłodawcą Festiwalu jest ks. Andrzej Mulka, dyrektor Wydawnictwa Promyczek i producent serii filmów religijnych dla dzieci Aureola – od Stanisława do Karola. Jak zaznacza liczy, że poprzez ten Festiwal wzrośnie zainteresowanie produkcją filmów i programów religijnych dla dzieci.

Tegoroczna edycja obfituje w zajęcia dla dzieci. To m.in. warsztaty aktorskie, filmowe, teatralne, wokalno – taneczne. Dzieci uczą się m.in. kręcenia filmików i sztuki montażu, mają zajęcia z interpretacji tekstu i dykcji. W zajęciach uczestniczy prawie 40 dzieci z różnych rejonów Polski. To laureaci Konkursu Polskiej Poezji Religijnej „Pierścień św. Kingi”, Festiwalu „Skowroneczek”, Konkursu Kaligraficznego „Bakałarz”, a także członkowie zespołu „Promyczki Dobra”.

„To dzieci wybitnie uzdolnione w różnych dziedzinach. Pod okiem fachowców rozwijają swoje pasje” – mówi ks. Andrzej Mulka.

Mundi to projekcje filmowe dziś i jutro od 16:00 do 18:00 w kinie Sokół w Starym Sączu.

Jury zobaczy kilkanaście filmów z przesłaniem religijnym. „Mamy trzy filmy premierowe produkcji słowackiej, włoskiej i polskiej. To animacje dla najmłodszych, produkcja o dziewczynce uratowanej w obozie koncentracyjnym, a także film o zmaganiu się dobra ze złem. Pozostałe to filmy od kilku lat obecne na rynku” – dodaje ks. Mulka.

Jury profesjonalne i dziecięce po obejrzeniu filmów zdecyduje o tym, kto dostanie nagrody. To statuetka – Lilia Świętej Klary.

Nazwa festiwalu Mundi – Międzynarodowy Festiwal Filmów i Programów Religijnych dla Dzieci nawiązuje do św. Maksymiliana Marii Kolbego – Rajmunda Kolbe, którego rodzice i koledzy nazywali „Mundzio”.

Festiwal zakończy się 14 sierpnia we wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, który starał się wykorzystywać najnowocześniejsze osiągnięcia techniki do ewangelizacji.

Organizatorem Międzynarodowego Festiwalu Filmów i Programów Religijnych dla Dzieci MUNDI jest Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej Promyczek, a współorganizatorami Urząd Miasta i Gminy w Starym Sączu oraz Stowarzyszenie Promyczek Dzieciom.

Wrocławska pielgrzymka dotarła na Jasną Górę

pon., 12/08/2019 - 13:32
Msza św. na jasnogórskich wałach, której przewodniczył bp Jacek Kiciński, była zwieńczeniem 39. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej. – Bóg nigdy nie zostawia nas samymi sobie. Jezus w ostatniej chwili życia na ziemi pamięta o swej Matce, a jeśli o matce, to i o Jej dzieciach – mówił hierarcha do prawie 2 tys. pielgrzymów, zgromadzonych w sobotę na jasnogórskich wałach.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej, który po raz 19 pielgrzymował pieszo do Częstochowy, przypomniał, że każdy człowiek może czuć się dzieckiem Maryi. Podkreślił przy tym, że dziecko słucha swojej matki, patrzy na nią, daje się prowadzić. – Dziecko zawsze zapatrzone jest w matkę, nie chce stracić jej z oczu. Słucha, patrzy, a gdy dorośnie, troszczy się o swoją matkę – mówił bp Kiciński, a przywołując scenę przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej tłumaczył, że matka zawsze zabiega o dobro swoich pociech. – Maryja troszczy się, ostrzega, napomina, błaga, by dziecko zmieniło swe życie – mówił, przypominając o objawieniach maryjnych w Fatimie, w Guadalupe, Lourdes, La Salette.

W dalszej części homilii biskup przypomniał o przypadkach profanacji Jasnogórskiej Ikony, tłumacząc, że dziecko powinno troszczyć się o matkę. – Maryjo, przepraszamy, że nie zawsze potrafimy stanąć w Twojej obronie – zwłaszcza gdy próbuje się profanować Twoje imię, Twój obraz – mówił bp Kiciński. – Chcemy wziąć Cię do domu, opiekować się Tobą jak dziecko swoją Matką – dodał hierarcha.

Wielu pątników w rozmowie z KAI podkreślało, że głównym motywem wyruszenia do Częstochowy było właśnie przeproszenie Boga za akty profanacji, jakie w ostatnim czasie miały miejsce w naszej Ojczyźnie. – Kiedyś chodziłam na pielgrzymki regularnie i dwanaście razy byłam pieszo na Jasnej Górze. Później miałam kilka lat przerwy, jednak aktualna sytuacja w Polsce, ataki na ludzi wierzących, a szczególnie profanacja obrazu Matki Bożej sprawiły, iż uznałam, że jest to czas, który wymaga mojej jasnej decyzji, by dziś nie pozostać w domu – wyznała pani Wiesława Korol z Wrocławia.

Piesza pielgrzymka wrocławska na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1981 r. Od tego czasu każdego roku kilka tysięcy pątników w ciągu 9 dni pokonuje ok. 230 km.

Ostatni tydzień Jarmarku Świętego Dominika w Gdańsku

pon., 12/08/2019 - 13:31
Do 18 sierpnia trwa słynny gdański Jarmark Świętego Dominika organizowany z okazji obchodzonego 8 sierpnia liturgicznego wspomnienia św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego. Jarmark to największa w Polsce i jedna z największych w Europie imprez handlowo-rozrywkowych, którą w ostatnich latach odwiedzało od sześciu do ośmiu milionów osób.

Uroczyste rozpoczęcie jarmarku obwieszcza światu specjalnie napisany hejnał. Odgrywa go szesnastu trębaczy z okien dworu Artusa. Hejnał „starzeje się” razem z Jarmarkiem. W tym roku miał 759 nut. Kulminacyjnym momentem ceremonii otwarcia jest przekazanie przez prezydenta Gdańska klucza do bram miasta. Od tego momentu przez 23 dni nastaje czas radości i zabawy.

W tym czasie trakt królewski wypełniony jest barwnymi postaciami: muzykantami, szczudlarzami i kuglarzami. Jest gwarnie i barwnie, słychać różne języki, mieszają się kultury i obyczaje. Jednak tym, co obok atrakcji kulturalnych, szczególnie przyciąga Gdańszczan i turystów, jest targ z około tysiącem straganów pełnych towarów z całego świata. W tym roku stoiska antykwariuszy i kolekcjonerów usytuowane są w nowym miejscu – na ul. Długie Ogrody.

Strefa artystycznego rękodzieła to kopalnia rzeczy pięknych, oryginalnych, wytwarzanych z pasją i pomysłem. Stoiska z produktami regionalnymi i orientalnymi smakołykami to z kolei raj dla smakoszy.

Moment kulminacyjny wyjątkowego wydarzenia przypada tradycyjnie na 8 sierpnia, kiedy przypada liturgiczne wspomnienie św. Dominika. W tym roku g uroczystości odbyły się wyjątkowo w gdańskim kościele św. Katarzyny. Dominikanie i parafianie modlili się w o jak najszybsze otwarcie grożącej katastrofą, zamkniętej bazyliki św. Mikołaja.

Eucharystię sprawował o. Michał Osek, przeor gdańskiego klasztoru dominikanów. Homilię wygłosił o. Maciej Soszyński OP, wiceprezes Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego. – Ewangelia ma się w naszym życiu wydarzać. Nie jest wykładem, opisem retoryki. Ma być żywa, a to dzieje się wtedy, gdy wpada do naszego wnętrza. Kiedy przejdzie przez nas wraca do Boga. To nasze podstawowe zadanie w czasie Eucharystii – mówił dominikanin. Wskazał też na rolę Zmartwychwstania Chrystusa w życiu św. Dominika i wiernych, na siłę Ewangelii.

W ramach tegorocznej edycji Jarmarku Świętego Dominika od 27 lipca do 11 sierpnia w kościele św. Mikołaja w każdą niedzielę oraz w poniedziałki odbywały się bezpłatne koncerty organowe najznakomitszych artystów z całego świata. Natomiast od 4 do 9 sierpnia dominikanie oprowadzali po wnętrzu swojej bazyliki i opowiadali o historii gdańskiego klasztoru.

W sobotę 17 sierpnia na Wyspie Ołowianka na zakończenie tegorocznego jarmarku zaprezentowane zostanie Największe Magic Show w Polsce w wykonaniu mistrza dużych iluzji Marcina Muszyńskiego. Podczas spektaklu artysta zaprezentuje wszystkie iluzje, które zaprowadziły go do finału programu „Mam Talent” i premierową, sensacyjną sztukę z Latającym Fortepianem!

Jarmark Świętego Dominika sięga korzeniami 1260 roku, gdy papież Aleksander IV nadał gdańskiemu klasztorowi dominikanów przywilej udzielania odpustu z okazji przypadającego 8 sierpnia liturgicznego wspomnienia św. Dominika Guzmána. . Papieska bulla zezwalała dominikanom z nadmotławskiego grodu udzielać każdemu odwiedzającemu ich kościół aż 100 dni odpustu. Z uroczystościami odpustowymi związano jarmark handlowy, którego tradycja przetrwała do dziś.

Tegoroczny, 759. Jarmark Świętego Dominika, potrwa od 26 lipca do 18 sierpnia. To największa w Polsce i jedna z największych w Europie imprez handlowo-rozrywkowych. W ostatnich latach jarmark odwiedzało od sześciu do ośmiu milionów osób.

Historia Jarmarku św. Dominika sięga roku 1260, kiedy to papież Aleksander IV zezwolił gdańskim dominikanom na udzielanie 100-dniowych odpustów w dniu święta ich założyciela. Sława Jarmarku rosła z roku na rok. W XV wieku w sierpniowe dni do gdańskiego portu zawijało już przeszło 400 okrętów naładowanych najróżniejszymi dobrami z różnych stron świata. W tymże XV wieku w Gdańsku zatrudnieni zostali grający na trąbkach piszczkowie, którzy ogłaszali ważne dla miasta wydarzenia, także otwarcie i zamknięcie Jarmarku św. Dominika. Ta tradycja towarzyszy Jarmarkowi św. Dominika również dziś.

Rusza projekt „parafialny pielęgniarz”

pon., 12/08/2019 - 12:46
We Włoszech rusza projekt „parafialnego pielęgniarza”, mający za zadanie pomaganie osobom chorym i rodzinom, które się nimi opiekują. Pomysł powstał we współpracy Biura ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia przy Włoskiej Konferencji Biskupiej i rzymskiej Agencji ds. Zdrowia. Na początek obejmie on trzy diecezje w różnych rejonach tego kraju: w Lacjum, Piemoncie i Bazylikacie.

Odpowiadający ze strony kościelnej za projekt ks. Massimo Angelelli zaznaczył, że pomysł ten zrodził się z obserwacji rzeczywistości. Coraz więcej bowiem jest osób chorych, których nie stać już na leczenie i rodzin, które nie dysponują środkami, aby zapewnić osobie chorej godną opiekę. „Trzeba więc stworzyć sieć wsparcia, szukając takich rozwiązań, które pozwolą zapobiec powstawaniu nowej kultury wykluczenia” – stwierdził włoski duchowny.

W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazał on również, na czym konkretnie będzie polegać zadanie parafialnego pielęgniarza. “W tym projekcie są jak gdyby dwa punkty odniesienia. Pierwszym jest parafialny koordynator posługujący w duszpasterstwie chorych. Wyobraźmy sobie diakona, czy nadzwyczajnego szafarza Komunii św., który wie, jak skontaktować się z osobami potrzebującymi. Ta pierwsza faza gromadzenia danych pozwoli w stworzeniu listy potrzeb. Wtedy lokalny oddział służby zdrowia wyśle wykwalifikowaną osobę, a koordynator spotka się z nią, aby omówić sytuację. Nastąpi wymiana danych, przedstawione zostaną wszystkie potrzeby. Na przykład w jakiejś rodzinie jest osoba niepełnosprawna, w innej – samotna starsza osoba, w jeszcze innej ktoś choruję na nieuleczalną chorobę, jak Alzheimer czy też jakiś przypadek onkologiczny. Wtedy pielęgniarka będzie mogła powiedzieć: na tym terytorium możemy poprosić o pomoc domową, możemy także znaleźć sposoby ułatwiające dostęp do niektórych usług medycznych. Zostaną one ostatecznie wdrożone dla tych potrzebujących, a sytuacja będzie nadal monitorowana, aby sprawdzić, czy rzeczywiście zaradzono potrzebom i przezwyciężono problem”.

Zmarł kard. Sergio Obeso Rivera

pon., 12/08/2019 - 12:15
Archidiecezja Xalapa w Meksyku poinformowała, że minionej nocy (20.40 w Meksyku – 3.40 w Polsce) zmarł w 88 roku życia kard. Sergio Obeso Rivera.

Kard. Sergio Obeso Rivera – arcybiskup-senior archidiecezji Xalapa – urodził się 31 października 1931 w Xalapie (stolicy stanu Veracruz w środkowo-wschodniej części kraju). 23 stycznia 1944 wstąpił do seminarium duchownego, a po jego ukończeniu kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskując licencjat z filozofii i doktorat z teologii. 31 października 1954 również w Wiecznym Mieście przyjął święcenia kapłańskie, po czym wrócił do kraju i do 1971 pracował tam duszpastersko oraz nauczał i był ojcem duchownym w swym dawnym seminarium a także udzielał się jako kapelan sióstr. 30 kwietnia 1971 r. został mianowany biskupem diecezji Papantli i otrzymał sakrę biskupią 29 lipca tego roku. 18 stycznia 1974 r. został mianowany arcybiskupem-koadiutorem archidiecezji Xalapa a 12 marca 1979 r. objął rządy tą diecezją. 18 listopada 1982 r. został wybrany przewodniczącym Konferencji Episkopatu Meksyku na dwie kadencje. W 1995 roku został wybrany po raz trzeci. 10 kwietnia 2007 r. Benedykt XVI przyjął w związku z osiągnieciem przewidzianego prawem wieku jego rezygnację z kierowania archidiecezją Xalapa. 28 czerwca 2018 r. papież Franciszek włączył go do kolegium kardynalskiego.

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 216 członków, z których 119 ma prawa wyborcze, a 97 to purpuraci powyżej 80. roku życia, którzy nie mogą brać udziału w ewentualnym konklawe..

Krakowscy pielgrzymi modlą się za swojego biskupa, Papieża i Ojczyznę

pon., 12/08/2019 - 12:00
Po raz pierwszy wyruszyli w 1981 roku, po tzw. białym marszu, dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża. W tym roku okazali jedność z pasterzem abp. Markiem Jędraszewskim, prosząc o dalszą odwagę dla niego. Z Krakowa na Jasną Górę przyszło 8,5 tys. osób.

W Częstochowie pątników witali: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz oraz biskupi pomocniczy arch. krakowskiej Jan Szkodoń i Jan Zając. Metropolita częstochowski abp Wacław Depo wyraził także swoją solidarność z abp. Jędraszewskim atakowanym z powodu kazania wygłoszonego z okazji 75. rocznicy Powstania Warszawskiego – On się stał dzisiaj świadkiem sprzeciwu, ale taka jest Ewangelia.

Licząca prawie 8,5 tys. osób pielgrzymka krakowska była w tym roku także okazaniem jedności z pasterzem abp. Markiem Jędraszewskim powiedział koordynator ks. Jan Przybocki. – Modlimy się o odwagę dla niego, by dalej z taką wielką determinacją bronił człowieka, bronił małżeństwa i rodziny, bronił życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci – mówił.

– Podzielam te wartości. Ta solidarność z naszym pasterzem to coś więcej – wyjaśniał Robert Drybka z Krakowa. – To solidarność z prawdą, którą głosi, ze Słowem Bożym, które głosi, bo on właśnie głosi Słowo Boże, prawdę, z którą, myślę, każdy katolik, chrześcijanin, każdy zdrowo myślący człowiek powinien się identyfikować – mówił pielgrzym, który na rekolekcje w drodze wybrał się już po raz 20. a z żoną, teraz w ósmym miesiącu ciąży, po raz 15., wspólnie z nimi szły córeczki – Dominika lat 7 (a na pielgrzymce po raz 8) oraz Emilka lat 5 ( na pielgrzymce po raz 6).

Mszy św. na zwieńczenie 39. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski apelował, by nie poddawać się duchowi kłamstwa i konformizmowi.

– Musimy dawać świadectwo naszego jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich usiłowań deprawacji polskiego narodu – mówił w homilii.

analiza Grozi nam totalitaryzm światopoglądowy? Ideologiczna ofensywa LGBT+

Przypominając słowa Jezusa nawoływał, by wyzbyć się lęku, by za św. Janem Pawłem II otwierać drzwi Chrystusowi. Zachęcał pielgrzymów, by pomnażali skarb wiary i się nim dzielili, by budowali Kościół XXI w. w Polsce, w Europie, w świecie.

Metropolita krakowski apelował, by stać na straży swojej chrześcijańskiej tożsamości, „chrześcijańskiego ja”, by nie dać się zawładnąć duchowi kłamstwa i by nie ulegać konformizmowi, odrzucać błąd antropologiczny, który nam zagraża w postaci dwóch wielkich ideologii: gender i LGBT – przestrzegał kaznodzieja.

Abp Marek Jędraszewski podziękował pielgrzymom krakowskim za modlitwę za wielkie sprawy narodu, za Ojczyznę. Dziękował im za duchową łączność z uczestnikami modlitewnego czuwania w sobotę na Franciszkańskiej 3 w jego intencji.

Metropolita krakowski podziękował także wszystkim uczestnikom i organizatorom sobotniego czuwania oraz wszystkim, którzy w Polsce i na świecie „szlachetne się zjednoczyli w obronie naszych najświętszych praw”, którzy dali wyraz swej odpowiedzialnej i głębokiej miłości do Kościoła i Ojczyzny.

Do wszystkich zaapelował – Nie pozwólcie, aby zło zagrażających nam ideologii gender i LGBT rozlał się po Polsce, zatruwając serca i umysły Polaków i wyrządzając im ogromne duchowe szkody, zwłaszcza dzieciom i młodzieży. Nie pozwólcie!”

Abp Jędraszewski zwrócił się do ludzi wierzących, by dawali świadectwo jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich usiłowań deprawacji polskiego narodu. „Brońmy naszej autentycznej wolności. Brońmy Ojczyzny! Brońmy Kościoła w naszej Ojczyźnie” – nawoływał duchowny.

Wskazując na świadectwo pielgrzymiego trudu, arcybiskup nazwał Jasną Górę trwałym fundamentem Polaków.

Internet YouTube przyznał się do błędu i odblokował kazanie abp. Jędraszewskiego

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra zapewnił abp. Marka Jędraszewskiego o duchowej solidarności i wyraził wdzięczność „za zdecydowany głos Kościoła, jasny przekaz nauczania ewangelicznego, nauczania Kościoła wobec ideologii uderzającej szczególnie w małżeństwo i rodzinę”. Pątnikom krakowskim dziękował za świadectwo przywiązania do Chrystusa.

Pielgrzymkę Krakowską tworzyło 48. grup wychodzących promieniście z różnych miejsc archidiecezji. Każda szła inną trasą, jednak połączyły się w Częstochowie. W zależności od tego wędrówka trwała od 6 do 9 dni. Najkrótszy dystans liczył 150 km, najdłuższy 220 km.

Najmłodszy pątnik miał zaledwie 3 miesiące, najstarszy 84 lata. Posługę duszpasterską na pielgrzymce pełniło 109 kapłanów, 30 kleryków, 8 diakonów i 32 siostry zakonne.

Z Krakowa na Jasną Górę wędrowali m.in. pielgrzymi z Czech (30 osób), z Azji, Niemiec, Francji, Szwajcarii. 920 osób przyszło we wspólnocie Comunione e Liberazione, wśród nich m.in. oprócz Włochów, Hiszpanie, Szwajcarzy, Czesi, Niemcy, Amerykanie. Grupa ma limit do tysiąca osób, ze względu na problemy noclegowe, ale jest bardzo wielu chętnych nawet 5 razy więcej niż miejsc. Są to ludzie młodzi kończący szkołę średnią lub studia. Głównym tematem ich pielgrzymowania jest rozeznanie powołania.

Pątnicy z Wawelskiego Wzgórza realizowali w drodze program duszpasterski: „W mocy Bożego Ducha”.

Bp Nitkiewicz na zlocie Chorągwi Podkarpackiej ZHP

pon., 12/08/2019 - 12:00
Czuwać, to znaczy być przygotowanym na spotkanie z Bogiem – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz 11 sierpnia podczas spotkania z ok. 500 druhnami i druhami biorącymi udział z Zlocie Chorągwi Podkarpackiej Związku Harcerstwa Polskiego, który odbywa się nad Jeziorem Tarnobrzeskim.

Od 8 do 13 sierpnia na wschodniej stronie Jeziora Tarnobrzeskiego działa wioska harcerska. Obozują w niej druhny i druhowie z różnych części Podkarpacia. Odwiedził ich bp Krzysztof Nitkiewicz, który w niedzielny wieczór przewodniczył polowej Mszy św. W homilii hierarcha nawiązał do czytań mszalnych, mówiących o potrzebie zachowania czujności, aby być gotowym na przyjście Chrystusa.

– Czuwaj! – mówi Chrystus – bądź gotowy na spotkanie ze mną, abym mógł ci dać nagrodę za wierność. Wiecie doskonale, drogie druhny i druhowie, że te wezwanie „bądź gotowy, przygotowany”, zainspirowało twórcę ruchu skautowskiego Badena Powella i stało się dewizą skautingu. Po dzień dzisiejszy towarzyszy metodom i działaniom związanym z kształtowaniem charakteru, relacji międzyludzkich, z nabywaniem zdolności manualnych, tężyzny fizycznej. Gdyż czuwać, to znaczy właśnie być przygotowanym na spotkanie z Bogiem oraz z Jego stworzeniami, przede wszystkim z drugim człowiekiem oraz z przyrodą – wskazywał biskup.

Ordynariusz podkreślał, że być gotowym, a więc nie wahać się i dać z siebie wszystkiego, co w nas najlepsze, dać bezinteresownie i hojnie. W gruncie rzeczy chodzi o miłość, o serce, które powinno stale pragnąć chwały Bożej i dobra drugiego człowieka.

– To zdecydowanie więcej, niż dobre maniery, pozytywne nastawienie, skrupulatne wypełnianie swoich powinności, choć można tu mówić o dobrym początku. Jednak chrześcijanin i harcerz powinni latać wysoko, a wzniesienie się na pułap wyznaczony ewangeliczną miłością wymaga i samozaparcia, i czasu. Potrzebuje stałych ćwiczeń, sprawdzianów, nieraz porażek, które szerzej otworzą oczy i nauczą pokory. Wy druhny i druhowie dobrze o tym wiecie – wskazywał biskup.

Zdaniem ordynariusza, w konfrontacji z tym, co obserwujemy w świecie, z tym, co widzimy w nas samych (jak bardzo jesteśmy skoncentrowani na sobie), harcerze są przykładem, że można i trzeba żyć inaczej.

Internet YouTube przyznał się do błędu i odblokował kazanie abp. Jędraszewskiego

Harcmistrz Mariusz Bezdzietny, komendant Chorągwi Podkarpackiej ZHP poinformował, że jest to pierwszy zlot, gdzie trzeba było przygotować całą infrastrukturę, bo teren nad Jeziorem Tarnobrzeskim nie posiada stałej bazy. Udało się to zrobić dzięki wsparciu władz miejskich. Konieczne było dociągnięcie na teren obozu wody, ustawienie sanitariatów, zapewnienie wywozu nieczystości, dowozu żywności. Zapewnienie tego wszystkiego, co jest potrzebne dla funkcjonowania małej wioski.

Każdego dnia brać harcerska realizuje program złożony z pięciu punktów: służby, wędrówki, specjalności, biwakowania oraz duchowości, który realizowany jest w godzinach wieczornych. W jego ramach harcerze mają możliwość uczestnictwa we Mszach św., które sprawowane są przez obecnych na miejscu kapelanów. Przy okazji harcerze mają czas na refleksję, dyskusję oraz zamyślenie nad ideałami harcerskimi i wartościami chrześcijańskimi.

Uczestnicy zlotu począwszy od zuchów, mogą każdego dnia zdobywać sprawności harcerskie oraz doskonalić swoje umiejętności. Mają również możliwość skorzystania z oferty czterech tematycznych kawiarenek, m.in. escape roomu oraz szaroszeregowej, w tym roku, jak zauważył komendant, przypada bowiem 80. rocznica powstania Szarych Szeregów. Stąd chęć przybliżenia historii tej podziemnej harcerskiej formacji.

W niedzielę harcerską wioskę odwiedziły dzieci ze świetlic podwórkowych prowadzonych w ramach projektu „Podkarpacka sieć wsparcia wychowawczej funkcji rodziny”. Zorganizowany został piknik rodzinny, a na zakończenie wieczoru zagrał zespół Luxtorpeda. Zloty Chorągwi Podkarpackiej ZHP organizowane są od 4 lat.

Fot. Diecezja Sandomierska

Piesza Międzynarodowa Pielgrzymka Tradycji Katolickiej na Jasną Górę

pon., 12/08/2019 - 11:24
Przez teren diecezji radomskiej przechodzi XXV Piesza Międzynarodowa Pielgrzymka Tradycji Katolickiej z Warszawy na Jasną Górę. Jest to pielgrzymką środowisk katolickich pozostających pod duchową opieką Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (lefevbryści) lub zgromadzeń zakonnych z nim współpracujących.

Pielgrzymka wyruszyła 4 sierpnia z kościoła Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie i zmierza na Jasną Górę, dokąd przybędzie 14 sierpnia. Kierownikiem pielgrzymki jest ks. Karol Stehlin FSSPX. – Przez 8 lat pracowałem w Afryce, 20 lat w Polsce, a ostatnio 4 lata w Azji a teraz zmierzam do Częstochowy. Nasz Apostolat związany jest z Matką Bożą, dlatego jestem zafascynowany Rycerstwem Niepokalanej i o. Maksymilianem Kolbe. Cieszę się, że jesteśmy tak życzliwie przyjmowani przez mieszkańców diecezji radomskiej. Od wielu lat gości nas ksiądz proboszcz z Fałkowa. Nasza pielgrzymka to nieustanna modlitwa. Codziennie są wykłady i pół godziny milczenia. Stawiamy na duchowość – mówi Radiu Plus Radom ks. Stehlin.

Piotr Szczudłowski z Gdańska jest członkiem trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. – Codziennie odprawiane są msze święte trydenckie. Są też modlitwy, które odmawiamy po łacinie. Dlatego ta pielgrzymka jest wielkim darem – powiedział pątnik z Gdańska.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Grupa liczy ok. 150 osób. Są pielgrzymi z Wielkiej Brytanii, Austrii, Estonii, Ukrainy, Białorusi, Czech i Niemiec.

Organizatorem pielgrzymki jest Fundacja im. o. Damiana de Veuster. Temat tegorocznej pielgrzymki brzmi: Tajemnica powołania a Najświętsza Maryja Panna.

Bractwo powstało w łonie Kościoła rzymskokatolickiego z inicjatywy Marcela Lefebvre’a. Powołane do życia zostało 1 listopada 1970 przez François Charrière – biskupa Lozanny, Genewy i Fryburga, jako stowarzyszenie życia apostolskiego na prawie diecezjalnym, czyli jako stowarzyszenie kleryckie, którego członkowie żyją wspólnie i według określonych reguł, ale bez ślubów zakonnych.

Polska albo będzie trzeźwa, albo nie będzie jej wcale

pon., 12/08/2019 - 10:55
Sierpień to miesiąc traktowany jest jako czas abstynencji od alkoholu. W tym roku przypada 35. rocznica zobowiązania naszego narodu do trzeźwości za sprawą Kościoła Katolickiego. Obecnie mamy jeszcze dodatkowe okazje obligujące do głębszej refleksji i trzeźwego przeżywania jubileuszu narodzin Solidarności, rocznicy postania Warszawskiego czy cudu nad Wisłą.

Statystyki pokazują, że wolność zdobytą z takim trudem nie zawsze wykorzystujemy z rozsądkiem. Alkohol w Polsce jest dostępny przez całą dobę. Błogosławiony ksiądz Bronisław Markiewicz ostrzegał nas, że „Polska albo będzie trzeźwa, albo nie będzie jej wcale”.

Odpowiedzialność każe nam stanąć w prawdzie i ocenić sytuację zagrożenia wynikającą z nadmiernego spożywania alkoholu. Sytuacja jest bardzo poważna, związana przede wszystkim ze stałym wzrostem spożycia alkoholu. W latach osiemdziesiątych roczne spożycie alkoholu na jednego Polaka wynosiło nieco ponad 5 litrów czystego spirytusu. W roku ubiegłym Główny Urząd Statystyczny odnotował konsumpcję alkoholu na prawie dwukrotnym poziomie 9,5 litra czystego spirytusu.

Badania pokazują, że rosnące statystyki spożycia alkoholu niosą za sobą konkretne straty w wymiarze zdrowotnym, finansowym i społecznym. Destrukcyjną tendencję pogłębia reklama alkoholu jako napoju ofiarującego szczęście i dobre relacje towarzyskie. Przeznacza się ogromne budżety reklamowe, aby utrwalać przyjemnie skojarzenia alkoholu z muzyką, sportem, wypoczynkiem i relaksem.

Tragiczne konsekwencje tej szkodliwej działalności widać na każdym kroku. Prawie milion osób uzależnionych, 4 miliony pijących ryzykownie i szkodliwie, 2 miliony dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym.

W badaniu ankietowym w ramach europejskiego programu ESPAD przeprowadzonym w szkołach w 2015 czytamy iż „picie napojów alkoholowych jest na tyle rozpowszechnione, że w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem piło 48,6% piętnasto-szesnastolatków i 82,3% siedemnasto-osiemnastolatków. Najbardziej popularnym napojem alkoholowym wśród  młodzieży jest piwo, a najmniej – wino. Wysoki odsetek badanych przyznaje się do przekraczania progu nietrzeźwości. W czasie ostatnich 30 dni przed badaniem, chociaż raz upiło się 12,5% uczniów z młodszej kohorty i 19,7% ze starszej grupy wiekowej. W czasie całego życia ani razu nie upiło się tylko 63,1% uczniów młodszych i 35,6% uczniów starszych.

Liczby są przerażające. Do problemu alkoholizmu, a także nikotynizmu, dochodzą nowe zagrożenia uzależnień od hazardu, mediów społecznościowych, gier komputerowych czy też smartfonów. Tymczasem w wielu gminach zwiększa się liczbę punktów sprzedaży. Dlatego trzeba promować inicjatywy, które przyczyniają się do trzeźwości. W tym roku przypadają trzy ważne jubileusze: 25-lecia Stowarzyszenia Wesele Wesel – małżeństw, które miały przyjęcia bezalkoholowe, 40-lecia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka deklarującej całkowite i dobrowolne wyrzeczenie się alkoholu oraz 45-lecia Anonimowych Alkoholików w Polsce – ruchu samopomocowego dla trzeźwiejących osób z problemem alkoholowym.

Rosnąca liczba osób uzależnionych od alkoholu to czynnik przyczyniający się do pogorszenia stanu zdrowia fizycznego, moralnego, intelektualnego i społecznego obywateli. To problem  do którego rozwiązania niezbędna jest współpraca instytucji państwowych, samorządowych, rodzin i kościołów oraz organizacji pozarządowych.

 

Nieskuteczne starania o odtworzenie Pomnika Wdzięczności Ameryce

pon., 12/08/2019 - 10:44
Towarzystwo Jana Karskiego od kilkunastu lat prowadzi starania o odtworzenie Pomnika Wdzięczności Ameryce, który w Warszawie stanął w 1922 r. Niestety dotąd bezskutecznie. Zwolennikiem odbudowy monumentu jest m. in. kard. Stanisław Dziwisz, który nie ukrywa zdziwienia brakiem takiego pomnika w publicznej przestrzeni stolicy Polski.

Zwolennikami wzniesienia w Warszawie Pomnika Wdzięczności Ameryce byli m. in. Ignacy Paderewski i Józef Piłsudski. W niedzielę 29 października 1922 r., z okazji jego odsłonięcia kard. Aleksander Kakowski przewodniczył w archikatedrze uroczystemu nabożeństwu, po czym osobiście uczestniczył w uroczystości.

W 2019 r. obchodzone jest 100-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych Rzeczypospolitej Polskiej ze Stanami Zjednoczonymi. Ranga historyczna tych związków jest oczywista, a zasług Ameryki w odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r. nie da się przecenić. Dzięki determinacji prezydenta Woodrowa Wilsona wspartej poparciem Kongresu i amerykańskiej opinii publicznej Polska powróciła na mapę Europy.

Wypełniając moralny testament Jana Karskiego, towarzystwo którego jest on patronem, od dziesięciu z górą lat dobija się do sumień radnych i decydentów miasta Warszawy o odtworzenie Pomnika Wdzięczności Ameryce dłuta Xawerego Dunikowskiego. Tym bardziej, że stanął on w centrum Warszawy, przy Skwerze Hoovera tuż przy Krakowskim Przedmieściu – ze składek społeczeństwa, a głownie polskich dzieci . Ostatnio, uznając, iż próby dialogu z władzami warszawskimi się wyczerpały, Towarzystwo Jana Karskiego zwróciło się do prezydenta RP, ale jeszcze nie otrzymało odpowiedzi.

Warto zaznaczyć, że także Laureat Nagrody Orła Jana Karskiego i niezwykle popularny w Ameryce hierarcha kard. Stanisław Dziwisz nie ukrywa zdziwienia brakiem pomnika w przestrzeni publicznej stolicy Polski.

Niełatwe dzieje pomnika

Polsce wyniszczonej rozbiorami i zdewastowanej wojną tuż po jej zakończeniu Ameryka pośpieszyła z ogromną pomocą. Programem tym kierował Herbert Hoover bliski współpracownik prezydenta. Później sam zasiadł w Białym Domu. Pomoc dotyczyła nie tylko gospodarki, ale w ogromnej części kierowana była też do cierpiącej głód i choroby ludności, przede wszystkim do polskich dzieci. Hoover stał się w Polsce postacią kultową. Modlono się za niego w kościołach, pisano o nim wiersze. Wielkim szacunkiem otaczał go kardynał Aleksander Kakowski. Nie krył dlań podziwu Józef Piłsudski.

Polacy postanowili wystawić w Warszawie Pomnik Wdzięczności Ameryce. Marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński został prezesem honorowym komitetu budowy, a kompozytor Adam Wieniawski, bratanek słynnego wirtuoza Henryka Wieniawskiego, stanął na jego czele. Do komitetu zaprosił swego przyjaciela rzeźbiarza 47-letniego wówczas Xawerego Dunikowskiego. Obaj po odzyskaniu niepodległości przybyli do Polski z Paryża. Pierwszy objął profesurę Konserwatorium Warszawskiego, drugi profesurę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dunikowskiemu powierzono realizację pomnika.

analiza Grozi nam totalitaryzm światopoglądowy? Ideologiczna ofensywa LGBT+

Wieniawski przygotował specjalną odezwę do dzieci polskich, aby w geście wdzięczności za pomoc Ameryki i Hoovera, najmniejszymi choćby datkami wsparły budowę pomnika.

Odsłonięciu pomnika 29 października 1922 r. towarzyszyły tłumy Warszawian, które zapełniły Krakowskie Przedmieście, z którego wyodrębniono Skwer Hoovera, na którym stanął monument.

Niestety monument wykonany został z kruchego piaskowca. Dunikowski chciał sprowadzać włoski marmur, ale presja czasu i polityki na szybki efekt okazały się silniejsze.

Pomnikowej Ameryce w postaci kobiecej szybko wietrzała kamienna uroda. Warszawa zaczęła stroić sobie żarty z pomnika i „wdzięczności” jaką miał wyrażać. W 1930 r. rozebrano go. Pomnik miał zostać odtworzony, jednak żaden z planowanych terminów (m.in. 1932, 35, 38) nie został dotrzymany. Przebywający w Warszawie w 1946 roku Hubert Hoover mógł jedynie oglądać sobie miejsce po pomniku na skwerze swego imienia i sfotografować się tam.

Brak zainteresowania w wolnej Polsce

Wraz z transformacją ustrojową po 1989 r., temat powrotu pomnika powrócił. Tym bardziej, że Polska obstawiona była pomnikami wdzięczności Związkowi Sowieckiemu. O moralnym obowiązku przywrócenia monumentu wielokrotnie przypominał Jan Karski. Robił to także Jan Nowak Jeziorański. Bezskutecznie. Znaleziono natomiast sposoby na ulokowanie w Warszawie… kopii paryskiego pomnika Charlesa De Gaulle’a i kopii waszyngtońskiego pomnika Tadeusza Kościuszki. Towarzystwo Jana Karskiego rozpoczęło więc w 2009 r. akcję mającą na celu zakończenie skandalu związanego z przywracaniem tego monumentu. W społecznym komitecie odbudowy pomnika, jaki się wówczas wyłonił aktywnie angażował się bp Tadeusz Pieronek. Akcja nie napotkała zainteresowania kolejnych prezydentów Warszawy, m. in. Hanny Gronkiewicz-Waltz i większości radnych.

W końcu ub. r Towarzystwo Jana Karskiego skierowało poruszający apel do radnych miasta Warszawy nowej kadencji w sprawie odtworzenia pomnika. Podkreślano okazję jaką stanowi stulecie ustanowienie dyplomatycznych stosunków polsko-amerykańskich. Jednak ani przewodnicząca Rady Miasta, ani prezydent Warszawy nie znaleźli czasu na spotkanie w zarządem Towarzystwa, aby zastanowić się, co należałoby zrobić, aby pomnik ten przywrócić.

Inicjatorzy zostali skierowani na niższe szczeble magistrackie, a tam zaproponowano warianty lokalizacyjne daleko odbiegające od godnej ekspozycji monumentu i jej wizualnej dostępności dla przechodniów. Dlatego też m. in. ze środowiskami hooverowskimi w Ameryce, Towarzystwo Karskiego skierowało do wszystkich radnych warszawskich kolejne wystąpienie, tym razem już z konkretnymi propozycjami lokalizacyjnymi, wśród których wymieniono: powrót w historyczne miejsce na Skwer Hoovera (lub inne przy Krakowskim Przedmieściu); Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego; Ogród Saski w okolicy Błękitnego Pałacu, gdzie 100 lat temu mieścił się Amerykański komitet pomocy Polsce, kierowany przez Herberta Hoovera; Plac Teatralny – okolice odtworzonego Pałacu Jabłonowskich (historycznego Ratusza) aktualnie Citibank Handlowy; lub u wlotu Wierzbowej, przy której znajdowała się historyczna siedziba MSZ.

Wobec braku jakiejkolwiek reakcji Towarzystwo Karskiego postanowiło zwrócić się w sprawie do prezydenta Andrzeja Dudy. Ponadto bratanica i córka chrzestna bohatera zapowiada także przekazanie prezydentowi RP reprintu ulotki apelującej do wspierania zbiórki na Pomnik, jaka kolportowana była w całej Polsce w 1922 roku.

W liście podpisanym przez dr. Wiesławę Kozielewską-Trzaskę, wiceprzewodniczącą Towarzystwa, bratanicę i córkę chrzestną Jana Karskiego czytamy:

Szanowny Panie Prezydencie,

Piszę w sprawie honoru, godności i przyzwoitości w relacjach Polski i Stanów Zjednoczonych.

Generał Profesor Jan Karski, według wielu, najwybitniejsza postać relacji polsko-amerykańskich XX wieku, czując się na równi Polakiem i Amerykanem uważał, że wszystko, co służy budowaniu wzajemnej przyjaźni, współpracy i sojuszowi powinno być pielęgnowane i eksponowane.

Dlatego przy wszelkich okazjach zwracał uwagę, że Polska odzyskawszy suwerenność i niepodległość po 1989 roku, nie jest w stanie przywrócić na swoje miejsce w centrum Warszawy – Pomnika Wdzięczności Ameryce dłuta Xawerego Dunikowskiego wystawionego w 1922 roku, zbiorowym wysiłkiem Polaków, w tym głównie dzieci polskich.

Historia wznoszenia tego monumentu jest powszechnie znana, podobnie jak żenująca jego destrukcja i kolejne obietnice władz Polski rekonstrukcji dzieła. Niestety do wybuchu II wojny niedotrzymane.

O ile za czasów powojennej dominacji komunistycznej brak Pomnika Wdzięczności Ameryce był stanem „naturalnym”, o tyle po 1989 roku budził już zdumienie. Jan Karski wyrażał je wielokroć. Pomnika nie odtwarzano, natomiast wciąż utrzymywano pomniki wdzięczności imperium sowieckiemu.

Od 2008 roku, kontynuując myśl Patrona – Towarzystwo Jana Karskiego apelowało o odtworzenie monumentu w jego historycznej lokalizacji. Warszawa odmawiała.

W grudniu 2018 roku, ponownie zaapelowaliśmy do Radnych Miasta Warszawy o przewrócenie pomnika na 100-lecie stosunków dyplomatycznych Polski i Stanów Zjednoczonych. Zwracaliśmy się o spotkanie z Przewodniczącą Rady Miasta i Prezydentem Miasta. Daremnie.

franciszek Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Otrzymaliśmy od służb podległych Urzędowi Miasta ewentualne sugestie lokalizacyjne w miejscach daleko gorszych od Skweru Hoovera, oryginalnego miejsca monumentu. Złożyliśmy propozycje własne. […] Potraktowane zostały wyniosłym milczeniem.

Wyrażając swoją dezaprobatę dla takiego traktowania pamięci narodowej, której fundamentalnym składnikiem są relacje z Ameryką i wdzięczność za to, że Polskę przywróciła na mapę Europy, nie widząc realnej perspektywy odpowiedzi na apel o przywrócenie Pomnika – zwracamy się do Pana Prezydenta o podjęcie działań przywracających ład moralny w stosunkach polsko-amerykańskich, czego emanacją byłby monument. Jest jeszcze czas, aby w roku 100-lecia relacji naszych państw kamień węgielny pod ten pomnik został wmurowany.

Jestem przekonana, że pod tymi słowami i narracją godności podpisuje się z Nieba, mój Wielki Stryj i Ojciec Chrzestny – Jan Karski.

Wiesława Kozielewska-Trzaska