Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 29 min. 42 sek. temu

Zmarła najstarsza michalitka na świecie

śr., 15/05/2019 - 15:28
W domu macierzystym Zgromadzenia Sióstr Św. Michała Archanioła w Miejscu Piastowym na Podkarpaciu zmarła dziś w nocy s. Gabriela Sporniak. 17 czerwca skończyłaby 108 lat. S. Gabriela była najstarszą michalitką na świecie i jedną z najstarszych zakonnic w Polsce. Niemal do końca życia cieszyła się względnie dobrym zdrowiem i samodzielnie się poruszała. „Mnie nic nie potrzeba. Jak mam pracę i modlitwę, to mi wystarczy” – mówiła.

S. Gabriela Sporniak była jedyną żyjącą osobą, która poznała współzałożycielkę zgromadzenia Sługę Bożą matkę Annę Kaworek. Ze zgromadzeniem była związana od ponad 100 lat, bowiem w wieku 5 lat trafiła do ochronki prowadzonej przez michalitki.

S. Gabriela Sporniak urodziła się w 17 czerwca 1911 r. w Rogach, niedaleko Krosna. Na chrzcie otrzymała imię Helena. Rodziców prawie nie znała. Ojciec został wcielony do wojska i trafił do niewoli rosyjskiej, a matka zmarła na siejącą wówczas grozę hiszpankę. Najpierw zajęła się nią ciotka – siostra jej mamy, ale sama miała dziewięcioro dzieci i trudno jej było zająć się kolejnym. I tak, mając 5 lat, Helenka trafiła do ochronki prowadzonej przez panny od ks. Markiewicza, jak nazywano michalitki jeszcze przed zatwierdzeniem zgromadzenia. Przyjęła ją matka Anna Kaworek, współzałożycielka michalitek.

Dziewczynki mieszkały z siostrami w ubogich chatach, nie miały bowiem jeszcze własnego domu, nieraz też brakowało jedzenia. „Siostry starały się jak mogły, żeby nas wyżywić. Mimo że łatwo nie było, nigdy się nam krzywda nie działa” – wspominała s. Gabriela w rozmowie z KAI w 2011 r. z okazji swoich 100. urodzin i 80. rocznicy pierwszej profesji zakonnej. „Mnie nic nie potrzeba. Jak mam pracę i modlitwę, to mi wystarczy” – odpowiedziała na pytanie, co chciałaby otrzymać na swój jubileusz.

Dzieci miały także swoje obowiązki. Helenka pilnowała krów, gęsi, kur i kaczek. Gdy była starsza, nauczyła się szyć i haftować, z czego potem zasłynęła w zakonie. Przez wiele lat stworzyła tysiące ornatów, stuł i sztandarów. Jeszcze przed kilkoma laty s. Gabriela, mimo że przekroczyła 100 lat, nadal zajmowała się szyciem.

W 2012 r., kiedy przypadała setna rocznica śmierci założyciela zgromadzenia bł. ks. Bronisława Markiewicza, siostra Gabriela podjęła postanowienie, że uszyje 100 stuł. Zrealizowała je, a stuły trafiły do Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. ks. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym oraz na misje.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

W lutym 1928 r. Helena Sporniak została postulantką michalitek. Pierwszą profesję złożyła 29 września 1931 r., a wieczystą – 28 września 1934 r., stając się już na zawsze s. Gabrielą. „Życie w zakonie było dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Nigdy mnie do świata nie ciągnęło. I nie wyobrażam sobie innego życia” – mówiła po 80 latach od tamtej chwili.

Tuż przed wojną s. Gabriela założyła i prowadziła przedszkole w Skaryszewie. Placówka jest obecnie prowadzona przez samorząd, a w 2012 r. otrzymała imię właśnie s. Gabrieli Sporniak. Wykonywała różne funkcje, od prania i sprzątania przez szycie i haftowanie, po kierowanie domem dziecka. W latach 1962-1966 była radną generalną. Nigdy na zadany obowiązek nie narzekała, ani nie prosiła o zmianę. „Tak miało być, to Bóg wyznacza nam miejsce” – zwykła mówić. Była optymistką, często się uśmiechała i żartowała, bardzo lubiła przyrodę.

Komunikacja kultury i religii – nowy kierunek na UKSW

śr., 15/05/2019 - 14:30
Komunikacja kultury i religii – to nowy kierunek kształcenia na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Są to dwuletnie studia magisterskie II stopnia.

Studia magisterskie II stopnia na kierunku “komunikacja kultury i religii”, są przede wszystkim dla tych osób, które posiadają tytuł licencjata zawodowego z jakiegokolwiek innego kierunku, zwłaszcza humanistycznego, np. religioznawstwo, komunikacja międzykulturowa, kulturoznawstwo, antropologia kulturowa, misjologia, dziennikarstwo i komunikacja społeczna, bezpieczeństwo narodowe, human resources i coaching, marketing i komunikacja rynkowa, misjologia itd.

Podejmując studia na kierunku komunikacja kultury i religii, zyskuje się niezaprzeczalną okazję na rozszerzenie i pogłębienie już zdobytej wiedzy oraz posiadanego doświadczenia w zakresie komunikacji i kontaktów z innymi osobami, zwłaszcza w środowiskach zróżnicowanych kulturowo i religijnie.

Do podjęcia studiów zaproszeni są wszyscy zainteresowani zdobyciem ważkich kwalifikacji, pomocnych w realizacji zamierzeń zawodowych (np. pracy w środowisku wielokulturowym) oraz projektów życiowych (np. zaangażowanie w wolontariat).

Inicjatorzy nowego kierunku studiów zapewniają, że zdobyta wiedza oraz doświadczenie z pewnością ułatwią zrównoważone poruszanie się po kulturowo i religijnie zróżnicowanym świecie, w tym łatwiejsze odnalezienie się na rynku pracy w kraju oraz za granicą, mając wyczulony zmysł na odpowiedzialne współdziałanie w środowiskach wielokulturowych i zróżnicowanych religijnie.

Studia na kierunku komunikacja kultury i religii są przewidziane przede wszystkim dla osób, które swoją przyszłość zawodową upatrują w zakresie pogłębionej współpracy czy też koegzystencji z ludźmi innych kultur i religii. Uwzględniając współczesne trendy związane z globalizacją (masowy przepływ osób / potencjalnych pracowników i konkurentów na rynku pracy, w wymiarze kontynentalnym i międzykontynentalnym) oraz procesami migracyjnymi w skali światowej, pojawia się nieodzowność adekwatnego przygotowania się do życia (koegzystencji) z osobami innych kultur i przedstawicielami odmiennych religii.

Wydaje się, że proces metysażu kulturowego będzie coraz bardziej przybierał na sile i będzie oddziaływał na wszystkie zakresy życia polityczno-gospodarczego oraz społeczno-kulturowego. Stąd też tak ważne wydaje się być nie tylko merytoryczne przygotowanie zawodowe, ale też posiadanie adekwatnych kompetencji w nawiązywaniu i pielęgnowaniu kontaktów międzyludzkich na płaszczyźnie zawodowej (zwłaszcza w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi) oraz w życiu pozazawodowym. Dlatego tok studiów II stopnia przewiduje nie tylko liczne wykłady, ale też ćwiczenia i praktyki, tak aby wiedza teoretyczna znalazła swoje odzwierciedlenie w realnym życiu.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Jak podpowiada życie, brak znajomości norm i zasad w nawiązywaniu i dbaniu o podtrzymywanie kontaktów z ludźmi innych kultur i religii, nieuchronnie prowadzi do niezrozumień, pomówień, uprzedzeń, a w konsekwencji do antagonizmów oraz konfliktów. Można temu w dużym stopniu zapobiec, przyswajając sobie wiedzę z zakresu zasadniczych odmienności innych kultur i religii, jak również studiując zasady współistnienia wskazywane przez antropologię kulturową, czy też uwzględnianie społecznej nauki Kościoła w odniesieniu do promocji ludzkiej i migracji oraz etyki chrześcijańskiej. Studia mogą zatem w sposób zasadniczy przyczynić się do adekwatnego przygotowania się do życia i pracy oraz odpowiedzialnego współzawodnictwa i rzetelnej współpracy w środowiskach wielokulturowych.

Informacje na temat nowego kierunku i rekrutacji znajdują się TUTAJ.

Film “Tylko nie mów nikomu” nie jest atakiem na Kościół

śr., 15/05/2019 - 14:30
Nie widzę w tym filmie żadnego ataku na Kościół, wręcz przeciwnie. Również abp Gądecki podziękował panu Sekielskiemu po obejrzeniu filmu. To jest jeszcze jeden element naszego zmagania się z pedofilią – powiedział w środę w Radiu Zet prymas Polski abp Wojciech Polak. Zapowiedział też, że na 22 maja zostanie zwołana Rada Stała Episkopatu Polski, a jej tematem będzie kwestia wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele.

Niemal godzinna rozmowa na antenie Radia Zet poświęcona była przede wszystkim problemowi wykorzystywania małoletnich w Kościele. Prymas Polski poinformował, że w ostatniej chwili odwołał swój wylot do Korei Płd., gdzie miał wziąć udział w międzynarodowej konferencji na temat umacniania pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Decyzję umotywował natychmiastową potrzebą podjęcia pracy Kościoła w Polsce nad prewencją i ochroną przed przypadkami wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży.

– Sytuacja jest poważna. Trzeba gasić pożar, a przede wszystkim trzeba zabrać się do konkretnej pracy – powiedział abp Polak.

Prymas zapowiedział, że temu problemowi poświęcone będzie nadzwyczajne posiedzenie Rady Stałej Episkopatu Polski, które zostanie zwołane na 22 maja przez abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP. – Przede wszystkim musimy najpierw jeszcze raz zrobić analizę aktualnej sytuacji i pokazać, jakie kroki będziemy podejmować – wyjaśnił prymas.

Abp Polak potwierdził, że oglądał film Tomasza Sekielskiego “Tylko nie mów nikomu” o przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez niektórych duchownych w Polsce.

Powiedział, że najbardziej poruszyło i zabolało go w tym obrazie to, czego wcześniej nigdy nie doświadczył – “moment konfrontacji osób skrzywdzonych z krzywdzicielami, to znaczy sam dramat tych osób, które musiały wracać w ten sposób do traumatycznych przeżyć swojego dzieciństwa”.

Zdaniem hierarchy, “dzisiaj chyba już nikt tego nie będzie wypierał ze świadomości, że do takich przestępstw w Kościele dochodzi”. – To nie jest pierwsze ujawnienie, to nie jest początek problemu, o którym mówimy. To jest sytuacja, w której trwamy. I to jest jeszcze jeden impuls – powiedział.

Przyznał, że zaczął oglądać film Tomasza Sekielskiego dokładnie w godzinie jego udostępnienia, czyli w sobotę 11 maja o 14.30.

W opinii prymasa film nie jest atakiem na Kościół. – Nie widzę w tym filmie żadnego ataku na Kościół, wręcz przeciwnie. Również abp Gądecki, pierwsze co zrobił po obejrzeniu filmu, to podziękował panu Sekielskiemu, dlatego że to jest jeszcze jeden element do naszej walki, do naszego zmagania się z pedofilią – powiedział abp Polak.

Abp Polak odniósł się ponadto do słów abp. Sławoja Leszka Głódzia, który – pytany, czy oglądał film “Tylko nie mów nikomu” – odpowiedział, że “nie ogląda byle czego”. – Nie oglądałem byle czego. Oglądałem rzeczywiście świadectwa, którymi zostałem poruszony – powiedział prymas Polski.

“Przede wszystkim trzeba powiedzieć w ten sposób: nie można tak mówić, kiedy się czegoś nie widzi. To znaczy można mówić, że są jakieś głosy, filmy itd., ale jak się je obejrzy, zobaczy, to można to dopiero ocenić, więc ja bym takich sądów na gorąco nie wypowiadał” – stwierdził prymas.

Prymas wyraził nadzieję, że poruszona w filmie sprawa nieżyjącego już ks. Franciszka Cybuli, b. kapelana prezydenta Lecha Wałęsy, zostanie zweryfikowana pod kątem nowych zasad postępowania w przypadkach pedofilii w Kościele, jakie wprowadził niedawno listem motu proprio papież Franciszek.

– Musimy dokładnie przeczytać, jak brzmi tekst dokumentu papieża, który przed filmem, dokładnie 9 maja, został ogłoszony, a wejdzie w życie 1 czerwca. Mam nadzieję, że ta sytuacja będzie badana. Zależy to przede wszystkim od tego, żeby to zgłoszenie, które było w filmie, zostało potraktowane też jako przyjęcie zgłoszenia – dodał prymas.

Na pytanie, kto miałby zbadać sprawę ks. Cybuli, prymas odpowiedział: “Jeżeli tutaj mówimy o metropolicie, a Ojciec Święty w tym dokumencie daje właśnie takie zadanie metropolitom, wiadomo, że nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, ja nie będę badał mojego postępowania, tylko papież mówi: najstarszy nominacją biskup w danej metropolii”.

“Myślę, że abp Głódź po tym filmie musi podejmować decyzje. I jeżeli było to (…) konkretne zgłoszenie, to także w przypadku ks. Cybuli powinno ono mieć dalsze konsekwencje – że dokumenty są przesłane do Watykanu” – mówił prymas.

Jego zdaniem, to, co można teraz zrobić w sprawie b. kapelana oskarżonego o molestowanie małoletniego, to “powiedzieć, na jakim etapie jest to postępowanie, które zostało zgłoszone”. – Mam taką nadzieję, że ono zostało przesłane do Stolicy Apostolskiej, tak jak dotyczą normy – powiedział.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Prymas powiedział też, że “gremialne powiedzenie, że mamy się wszyscy podać do dymisji czy biskupi mają się podać do dymisji, jest nieuzasadnione. To znaczy na pewno muszą sprawy wszystkie być wyjaśnione i sprawdzone, także nasze postępowanie”.

W odniesieniu do papieskiego motu proprio w sprawie postępowania w przypadkach zgłoszeń dotyczących pedofilii dodał: “Widzę, że jest narzędzie, które będzie weryfikowało naszą pracę, nasze postępowanie, i to będzie istotne: czy popełniliśmy i czy popełniamy błędy”.

Prymas skomentował też zapowiadaną na czerwiec wizytę w Polsce abp. Charlesa Scicluny, sekretarza pomocniczego Kongregacji Nauki Wiary. Poinformował, że nie ma ona nic wspólnego z filmem braci Sekielskich, gdyż była zaplanowana już wcześniej.

– Chodziło głównie o to, że w naszych działaniach, także Centrum Ochrony Dziecka i mojej współpracy z delegatami jest potrzebne to, co można nazwać kruszeniem starej mentalności, zmianą serca, jak papież mówi. Musimy do tego mieć ludzi, którzy nam w tym pomogą. I ja już w zeszłym roku zaprosiłem księdza arcybiskupa Sciclunę, żeby przyjechał na konferencję – wyjaśnił.

Abp Scicluna po spotkaniu z biskupami na zebraniu plenarnym w Świdnicy i Wałbrzychu, zostanie na dwa kolejne dni w Polsce, by przeszkolić kościelnych delegatów ds. ochrony dzieci i młodzieży.

22 maja zbierze się Rada Stała Episkopatu

śr., 15/05/2019 - 14:19
22 maja zbierze się w Warszawie Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. Zapowiedział to Prymas Polski abp Wojciech Polak w porannej rozmowie “Gość Radia Zet” na antenie Radia Zet.

Tematem zwołanego przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisława Gądeckiego posiedzenia Rady Stałej KEP będzie omówienie dalszych działań Kościoła w Polsce ws. ochrony nieletnich.

Prymas Polski w rozmowie z Radiem Zet podkreślił, że sytuacja jest poważna. – Trzeba gasić pożar. Przede wszystkim trzeba zabrać się do pracy konkretnej. Jednym z takich konkretnych wezwań będzie to, że w tym najbliższym czasie, 22 maja będzie też rada stała.

Mata BożaAbp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

A więc od razu ksiądz arcybiskup Gądecki wczoraj po konsultacji także z biskupami zwołuje radę stałą – powiedział prymas Polski w Radiu Zet.

Spotkanie odbędzie się 22 maja w Warszawie.

Odmawiajcie różaniec i proście o nawrócenie

śr., 15/05/2019 - 14:19
Do podjęcia polecenia Matki Bożej z Fatimy, by odmawiać różaniec i pokutować za grzechy zachęcił Ojciec Święty pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Przedwczoraj obchodziliśmy wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej. 13 maja, to dzień Jej pierwszego objawienia i zamachu na życie św. Jana Pawła II. Pamiętamy jego wyznanie: „We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem… szczególną matczyną opiekę Maryi”. Wspomnijmy także słowa Matki Bożej: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy”. Podejmijmy to polecenie, prosząc Maryję o Jej matczyną opiekę, o dar nawrócenia, ducha pokuty i pokój dla całego świata. Niepokalane Serce Maryi módl się za nami. Z serca wam błogosławię.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, rozważymy dzisiaj modlitewną prośbę „Ojcze nasz”: „zachowaj nas od złego” (por. Mt 6,13b). Pragniemy, by Bóg nas nie opuszczał w czasie pokusy, a także byśmy zostali uwolnieni od zła. Jest to istotna cecha modlitwy chrześcijańskiej, modlitwy syna, który ma świadomość, że droga życia prowadzi przez trudności. Nie brak ich, gdy doświadczamy grzechu, prześladowań, cierpień, rozpaczy, śmierci. Rzeczywistość zła często daje odczuć swoją obecność. Niekiedy bywa ono bardzo wyraźne, natrętne, zniewalające. Można je dostrzec w świecie zewnętrznym, a także wewnątrz własnego serca. Zło nie jest jednak zamysłem Boga. Jak na nie reagować? Pokazał nam to Pan Jezus, gdy został poddany próbie pokus i konfrontacji ze złem. Przed swoją męką modlił się: „Abba, Ojcze, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!” (por. Mk 14, 36). Doświadczył śmierci na krzyżu, samotności, pogardy, okrucieństwa. Nie uległ jednak nigdy iluzji pokusy, zła. To On, Syn Boży, przychodzi nam z pomocą, modli się za każdego z nas, przebacza i okazuje miłosierdzie, zachęca do wytrwania. W chwilach nękających nas pokus jakby czeka na nasze wołanie: „zachowaj nas od złego”. Miejmy odwagę często powtarzać tę prośbę.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi pielgrzymi z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy z Wadowic w 40 rocznicę pierwszej wizyty św. Jana Pawła II w rodzinnym mieście i z okazji 20. lecia koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wadowicach; pielgrzymi z parafii św. Dominika z Chodcza (diec. włocławska); Zespołu Szkół Urszulańskich w Poznaniu; Reprezentacja Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej; Dzieci Pierwszokomunijne z Kościoła św. Stanisława z Rzymu; Grupa pielgrzymów z polonijnej parafii św. Maksymiliana Kolbe z Toronto w Kanadzie; Pielgrzymi z Parafii Matki Bożej Królowej Polski z Kanady.

Ludźmierz: mija 5 lat od śmierci wieloletniego kustosza ks. prałata Tadeusza Juchasa

śr., 15/05/2019 - 12:28
W tym roku mija 5 lat od śmierci ks. prałata Tadeusza Juchasa, wieloletniego proboszcza i kustosza sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej. Podhalanie upamiętnią zmarłego duchownego 17 maja. Będzie Msza św., modlitwa przy grobie, okolicznościowa wystawa i wspominkowe posiady.

Kustosz ludźmierskiej Bazyliki Mniejszej w Ludźmierzu, dziekan dekanatu nowotarskiego, kapelan Związku Podhalan, ks. prałat Tadeusz Juchas zmarł w 2014 roku w wieku 65 lat. Zmagał się z przewlekłą chorobą. Pochodził ze Starego Bystrego. Z ludźmierskim sanktuarium związany był od trzech dekad. Najpierw był administratorem parafii pełniącym funkcję proboszcza. Wyświęcony został na kapłana 21 maja 1972 roku w katedrze wawelskiej przez kardynała Karola Wojtyłę.

Jako wikary, udał się do swej pierwszej parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Luborzycy koło Nowej Huty. Następnie były parafie: Świętego Andrzeja w Gilowicach, Świętego Józefa w Krakowie Podgórzu, Świętego Klemensa w Wieliczce. 20 grudnia 1985 r. przeniesiony został do Ludźmierza. Przygotował m.in. wizytę Jana Pawła II w 1997 r. u Gaździny Podhala.

Kilka lat przed śmiercią prezydent Lech Kaczyński nadał księdzu prałatowi Tadeuszowi Juchasowi Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

Do bazyliki na Eucharystię w intencji zmarłego kapłana przybędą poczty sztandarowe spod Domu Podhalańskiego, gdzie zbierają się o godz. 17:30. Po zakończeniu Mszy św. – początek o godz. 18, zaplanowano przejście na cmentarz, gdzie zostaną złożone kwiaty na grobie ks. prałata. Następnym punktem programu będzie otwarcie wystawy ze zdjęciami ks. Tadeusza w namiocie multimedialnym. A o godz. 19:30 rozpoczną się wspominkowe posiady poświęcone pamięci zmarłego kapelana w Domu Podhalan. Uroczystość we współpracy z sanktuarium organizuje Związek Podhalan oraz Gmina Nowy Targ.

Obecnie dla grekokatolików sprawą najbardziej złożoną jest patriarchat

śr., 15/05/2019 - 12:16
Dla grekokatolików ukraińskich sprawą najbardziej złożoną i najpoważniejszą jest obecnie zbudowanie patriarchatu – powiedział 11 maja w Filadelfii arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk. Był on tam gościem obchodów 45-lecia Towarzystwa Ukraińców-Katolików “Święta Sofia” Stany Zjednoczone. Wykonuje ono obecnie wielką pracę na rzecz przywrócenia Funduszu Patriarszego, który winien się stać podstawą powstania Patriarchatu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK).

Zdaniem arcybiskupa “ważne jest, aby wszyscy włączyli się w tworzenie struktur patriarszych, bo bez tego nie da się wykonać w pełni testamentu patriarchy Josyfa [Slipyja]”.

“Pytam sam siebie i Boga: co oznacza dla nas pełnienie naszej misji? Wpatruję się w dokonania patriarchy Josyfa i widzę, że gdy został on zwolniony ze stalinowskich obozów koncentracyjnych, postawił przed sobą trzy zadania, czyli trzy rodzaje wcielenia Opatrzności Bożej w misji jego posługi patriarszej” mówił dalej zwierzchnik UKGK.

Wyjaśnił, że pierwszym zadaniem było powołania ośrodka intelektualnego, zwłaszcza Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego im. św. Klemensa Papieża w Rzymie, następnie odnowa monastycyzmu studyckiego i wreszcie walka o patriarchat. “Jest to swego rodzaju duchowy testament patriarchy Josyfa dla nas, jego spadkobierców, który odpowiada zadaniom i misji, które Pan powierza naszemu Kościołowi a za naszym pośrednictwem przemawia do naszego narodu” – dodał abp Szewczuk.

Przypomniał również wysiłki jego poprzednika kard. Lubomyra Huzara, podejmowane w celu zbudowania Patriarchatu UKGK. “Jego Eminencja Lubomyr mawiał, że patriarchat nie jest celem samym w sobie, ale przede wszystkim ma być narzędziem (sposobem) tego, abyśmy byli Kościołem zjednoczonym i potężnym, który czuje się jedną wspólnotą i «gromadzi rozproszonych»” – podkreślił gość uroczystości w Filadelfii. W tym kontekście zaznaczył, że aby móc pomyślnie utworzyć patriarchat, “należy wznieść nasz Kościół, jego życie i istnienie, na nowy poziom – komunikacji, wzajemnego szacunku i zrozumienia, współodpowiedzialności za losy Kościoła i narodu”.

Abp Szewczuk zwrócił ponadto uwagę na bieżące wyzwania, stoją przed Ukrainą, podkreślając zwłaszcza celowość “budowania patriarchatu a zarazem wyciągania ręki do naszych braci prawosławnych w imię jedności”.

Kanonista Biskupi mogą być pewni, że w przypadku zaniechań zostaną ukarani

Sprawa podniesienia dotychczasowego arcybiskupstwa większego kijowsko-halickiego UKGK do rangi patriarchatu ciągnie się ponad 60 lat. Wspomniany kard. Josyf Slipyj (1893-1984), gdy 23 stycznia 1963 odzyskał wolność z sowieckich łagrów, pod warunkiem jednak, że opuści ówczesny ZSRR, 9 lutego tegoż roku znalazł się w Rzymie i niemal natychmiast on i jego najbliżsi współpracownicy rozpoczęli starania w sprawie nadania UKGK rangi patriarchatu. Jednakże ani św. Jan XXIII, ani jego następcy, łącznie z obecnym papieżem nie podjęli tej inicjatywy, głównie ze względów ekumenicznych – aby nie drażnić prawosławnych, zwłaszcza Patriarchatu Moskiewskiego. Chcąc jednak wyrazić uznanie dla tego męczeńskiego Kościoła, w owym czasie zdelegalizowanego w ZSRR, św. Paweł VI ustanowił 23 grudnia 1963 tytuł arcybiskupa większego lwowskiego i mianował na to stanowisko właśnie abp. J. Slipyja. W półtora roku później, na konsystorzu 22 lutego 1965 tenże papież obdarzył mężnego hierarchę godnością kardynalską.

Ale grekokatolicy ukraińscy zarówno J. Slipyja, jak i wszystkich kolejnych jego następców (kardynałów Myrosława Lubacziwśkiego i L. Huzara oraz obecnie abp. S. Szewczuka) określali i określają mianem patriarchów. Również niektóre najwyższe struktury UKGK noszą nazwę patriarszych, np. sobór katedralny Zmartwychwstania Chrystusa w Kijowie i kuria zwierzchnika Kościoła.

Należy jeszcze dodać, że poza UKGK prawie 30 lat nie było innego arcybiskupa większego. Dopiero 16 grudnia 1992 św. Jan Paweł II przyznał tę godność głowie Kościoła syromalabarskiego w Indiach (z tytułem arcybiskup większy Ernakulam-Angamaly), a w 2005 Benedykt XVI nadał podobną rangę dwóm innym katolickim Kościołom wschodnim: syromalankarskiemu w Indiach – 10 lutego (abp w. Trivandrum) i rumuńskiemu greckokatolickiemu – 16 grudnia (abp w. Făgăraș i Alba Iulia).

Watykan zainteresowany robotami – konferencja papieskich akademnii

śr., 15/05/2019 - 10:41
W ramach dwudniowej konferencji “Robotics, AI, and Humanity” 16-17 maja w Watykanie eksperci z różnych krajów świata zajmą się konsekwencjami procesów automatyzacji w biznesie i społeczeństwie. Jak informują organizatorzy obrady dotyczyć będą również robotyki, sztucznej inteligencji i ludzkiej tożsamości. Konferencja jest organizowana wspólnie przez Papieskie Akademie: Nauk i Nauk Społecznych. Jej uczestnicy chcą zająć się różnymi obszarami społeczeństwa, na które automatyzacja wywiera konkretny wpływ. Należą do nich: przemysł, rolnictwo, edukacja i medycyna, ale także nowa broń.

Wśród uczestników będą m. in.: szwajcarska ekspertka ds. cyberwojny Sophie-Charlotte Fischer z politechniki w Zurychu, Gregory Reichberg i Henrik Syse z Peace Research Institute w Oslo oraz neurofizjolog Wolf Singer z Frankfurtu nad Menem, który od lat głosi kontrowersyjną tezę, że w rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak wolna wola człowieka.

Naukowcy z różnych dyscyplin będą omawiać kwestie etyczne dotyczące możliwej “świadomości” robotów, relacji człowiek-robot i konsekwencji robotyzacji dla rynku pracy, ubóstwa i globalnego rozwoju gospodarczego.

Mata BożaAbp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Pod koniec lutego br. papieskie akademie zorganizowały konferencję na temat możliwości i ograniczeń sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej i demokracji pt. „Robotyka, człowiek, maszyna i zdrowie”.

Film „Karol” z nagrodą na Festiwalu FilmON

śr., 15/05/2019 - 10:19
Film „Karol”, zrealizowany przez Caritas Diecezji Siedleckiej Warsztat Terapii Zajęciowej w Siedlcach, zdobył Drugą Nagrodę w kategorii Najlepszy Film podczas IV edycji Festiwalu FilmON. To ogólnopolski festiwal filmów krótkometrażowych, przeznaczony dla osób niepełnosprawnych intelektualnie.

Nagrodzone dzieło powstało w 2017 roku. Jego produkcja w całości zrealizowana była przez Caritas Diecezji Siedleckiej Warsztat Terapii Zajęciowej w Siedlcach – poszczególne sceny przygotowywali wspólnie zarówno uczestnicy, którzy wcielili się w rolę aktorów, jak i terapeuci. Głównym z bohaterów jest – korzystający z pomocy Warsztatu – Piotr Karol Iwańczuk.

Tytułowy „Karol” to mężczyzna mieszkający w samodzielnym gospodarstwie domowym, którego codziennie odwiedza ojciec. W filmie poznajemy bliżej sylwetkę Karola, koleje jego życia, jego pragnienia, marzenia, ale także i obawy. Słowa głównego bohatera, słyszane w tle filmu, pochodzą bezpośrednio od niego.

– Film wpisuje się w poruszany coraz częściej w naszym społeczeństwie temat mieszkań chronionych i ich potencjalnych beneficjentów, jakimi są osoby niepełnosprawne intelektualnie – mówi Katarzyna Pieniak, kierownik CDS WTZ w Siedlcach.

Główną ideą festiwalu jest zachęcenie osób niepełnosprawnych do wyrażania emocji za pomocą filmu, a ich opiekunów do wykorzystywania tej dziedziny w terapii. Festiwal to też okazja do spotkań i prezentacji filmów przed szerszą publicznością. Pozwala to ich twórcom zaistnieć w nowej przestrzeni kultury masowej, podnosi świadomość społeczeństwa na temat osób niepełnosprawnych intelektualnie i przyczyniając się do przełamywania barier.

Rząd kanadyjskiej prowincji chce zakazać używania symboli religijnych

śr., 15/05/2019 - 10:15
Rząd kanadyjskiej prowincji Quebec, kierowany przez François’a Legault’a, zamierza wprowadzić do ustawodawstwa przepis zakazujący niektórym urzędnikom używania symboli religijnych. Głównym argumentem autorów planowanej nowelizacji jest “troska o neutralność światopoglądową” prowincji.

Rządowa propozycja została już uznana przez biskupów katolickich oraz zwierzchników innych wyznań w Quebecu za niosącą skutki odwrotne od zamierzonych i nieadekwatną do Karty Praw i Wolności tej kanadyjskiej prowincji.

Planowana zmiana prawa wywołała też liczne protesty ze strony lokalnego społeczeństwa. Jak poinformował bp Pierre Murray, nie była też ona nigdy wcześniej omawiana z przedstawicielami wspólnot religijnych.

– Co moglibyśmy powiedzieć, gdyby rząd zaproponował ustawę uderzającą w sektor budowlany bez wcześniejszego zaproszenia na rozmowy przedsiębiorców, związków zawodowych i stowarzyszeń tego sektora do komisji parlamentarnej? – zapytał retorycznie sekretarz generalny Zgromadzenia Biskupów Katolickich Quebecu.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Jako przesadną uznaje proponowaną nowelizację także Julian Feldman z władz Rady Szkół Języka Angielskiego (EMSB) w Montrealu. Dodał, że nigdy jego instytucja nie otrzymała skargi od rodziców z powodu używania przez któregoś z pracowników placówki oświatowej symbolu religijnego.

Proponowana przez rząd ustawa jest sprzeczna z wyznawanymi przez nas wartościami: akceptacji dla różnorodności, tolerancji i szacunku dla praw indywidualnych, a także wolności religijnej – zaznaczył Feldman.

Pielgrzymka Wspólnoty Caritas do Niepokalanowa (zapowiedź)

śr., 15/05/2019 - 09:42
Duszpasterze, pracownicy, wolontariusze, podopieczni i sympatycy Caritas w całej Polsce spotkają się w sobotę, 18 maja, na pielgrzymce do Niepokalanowa, której hasło przewodnie brzmi: „Kto uratuje świat jeśli nie ja?”. Wolontariusze z Caritas Diecezji Siedleckiej będą najliczniejszą grupą podczas tego spotkania.

Do Niepokalanowa wyruszy aż 285 osób z diecezji siedleckiej. – Tego rodzaju wydarzenie co roku przyciąga wielu ludzi, jednoczy ich i pokazuje jaką siłą jest wolontariat Caritas. Jest to przeżycie duchowe, które umacnia nas na następne miesiące pracy i służby drugiemu człowiekowi – mówi ks. Paweł Wojdat, moderator Parafialnych Zespołów Caritas i Parafialnych Koordynatorów Dzieł Miłosierdzia.

Patronami tegorocznej pielgrzymki są św. Maksymilian Maria Kolbe oraz św. Jan Paweł II, który 18 maja 2019 roku skończyłby 99 lat.

Adwokat Asii Bibi broni małżeństwa skazanego na śmierć

śr., 15/05/2019 - 09:31
Muzułmański adwokat, który doprowadził do ułaskawienia Asii Bibi, podjął się obrony chrześcijańskiego małżeństwa skazanego w Pakistanie na śmierć za rzekomą obrazę Mahometa i Koranu. Shagufta Kousar i Shafqat Masih zostali oskarżeni o wysłanie bluźnierczych sms-ów. Problem w tym, że oboje są analfabetami.

„Ci ludzie są niewinni. Nie pozwolę, by chrześcijanie umierali w naszych więzieniach” – mówi Saif-Ul-Malook, który wrócił właśnie do Pakistanu, by bronić małżonków. Przez ostatnie miesiące schronił się on w Holandii, która ofiarowała mu azyl po tym, jak islamscy radykałowie grozili mu śmiercią za to, że ośmielił się bronić Asię Bibi. Prawnik wyznaje, że zdecydował się na powrót, ponieważ w Pakistanie nie ma komu bronić chrześcijan skazanych za bluźnierstwo.

Małżonkowie zostali skazani na śmierć w 2014 r. i od tego czasu przebywają w więzieniu, wciąż czekając na rozprawę apelacyjną. Kobieta przebywa w tym samym zakładzie karnym w Multanie, gdzie więziona była Asia Bibi. Jej mąż, który porusza się na wózku inwalidzkim, czeka na rozprawę w więzieniu w Fajsalabadzie. Zostali aresztowani po tym, jak sąsiad oskarżył ich o wysyłanie mu bluźnierczych sms-ów po angielsku.

Mata Boża Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

Prawnik przypomina, że małżonkowie są analfabetami, nie potrafią pisać nawet w lokalnym języku urdu, nie znają też angielskiego. Wiele wskazuje na to, że oskarżenie jest zemstą za kłótnię, jaka miała miejsce między synem mężczyzny, a czworgiem dzieci chrześcijańskich małżonków. Ustawa o bluźnierstwie, nazywana też czarnym prawem, często wykorzystywana jest do załatwiania prywatnych porachunków. Szacuje się, że w pakistańskich więzieniach przebywa obecnie ok. 190 chrześcijan oskarżonych o bluźnierstwo przeciwko islamowi.

Męskie zgromadzenia zakonne o lepszym głoszeniu kazań

śr., 15/05/2019 - 08:55
Usprawnienie głoszenia Słowa Bożego oraz ochrona małoletnich to niektóre tematy dwudniowych obrad Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, które potrwają do środy w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

“Głównym tematem jest to, jak mamy głosić Słowo Boże we współczesnym świecie. Zastanawiamy się z pomocą osób świeckich, czyli z obu stron ambony, od tych którzy głoszą i od tych, którzy słuchają – jak głosić kazanie, czego w nim unikać, jakich słów używać i jakie tematy podejmować” – wyjaśnił KAI o. Janusz Sok CSsR, przewodniczący KWPZM.

Gośćmi zakonników byli wybitny teolog o. Jacek Salij OP oraz red. Robert Mazurek, którzy poruszyli kwestię stylu głoszenia Słowa Bożego i sposobów właściwego komunikowania się z wiernymi. – Red. Mazurek mówił m.in. o tym, co go urzeka w kazaniach, ale też, dlaczego nierzadko “mijamy się” ze słuchającym. Podsunął nam ciekawy klucz do dobrego kazania: mówić tak jak do własnej matki, której nie oszukujesz. Ponadto: nie zgrywajmy się na kogoś, kim nie jesteśmy, czyli nie kłammy w kazaniach, nie prezentujmy jakichś wyszukanych póz, bądźmy szczerzy w opowiadaniu, jak żyjemy Panem Bogiem – powiedział o. Sok.

Dziennikarz przestrzegał zatem zakonnych kaznodziejów, by używali prostego języka przekazu, stronili od słów, które mogą być niezrozumiałe dla odbiorców. – Bądź komunikatywny, czyli autentyczny, a nie tylko oryginalny – dodał redemptorysta za gościem spotkania przedstawicieli męskich zgromadzeń zakonnych.

Zdaniem o. Soka, wyzwania dotyczące większej komunikatywności odnoszą się do wszystkich wiernych, choć z pewnością największym wyzwaniem jest właściwy kontakt z pokoleniem młodzieży.

– Oczywiście, jest tak, że jeden wychodzi z kościoła ubogacony tym, co usłyszał, inny natomiast nic nie zrozumiał, albo przespał kazanie. Czasem kaznodzieja się nie przygotował, ale jego kazanie jednak do kogoś trafiło. To jednak nie usprawiedliwia naszego nieprzygotowania lub nieszukania formy przekazu, która dotrze dziś do wiernych – wyjaśnił redemptorysta.

Z zakonnikami spotkają się także metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio oraz przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich dyskutować też będzie o ochronie małoletnich w Kościele w świetle funkcjonujących w poszczególnych zgromadzeniach wytycznych dotyczących prewencji dzieci i młodzieży. O liście apostolskim motu proprio (a więc wydanym z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, który wprowadza przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych i mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym, mówił zakonnikom specjalista kanonicznego prawa karnego ks. prof. dr hab. Dariusz Borek z USKW.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Zdaniem o. Soka, nowe zasady, “w nowym świetle i sprawniej ukazują nam, jak sprawować nadzór, ograniczać czy karać przestępców w tym względzie”. – Chcemy też rozmawiać o tym, co nasze zakonne środowiska mają uczynić, aby były środowiskami uczciwymi i wiarygodnymi, w których wierni, w tym dzieci i młodzież, poczują się bezpieczni i gościnnie przyjęci – dodał o. Janusz Sok.

Przewodniczący męskiej konsulty zakonnej poinformował, że zgromadzenia zakonne na różnym etapie pracują lub już przyjęły własne programy prewencji dzieci i młodzieży w prowadzonych przez siebie placówkach i instytucjach. Redemptoryści skorzystali m.in. z wcześniej wypracowanych zasad u jezuitów i salezjanów. Z procedurami tymi można się zapoznać na stronie internetowej Polskiej Prowincji Redemptorystów.

“Mówimy o tym, od kiedy zaczęło istnieć Centrum Ochrony Dziecka, kierowane przez o. Adama Żaka. Zobowiązaliśmy wszystkie zgromadzenia do opracowania takich procedur. Podejrzewam, że jeszcze nie wszystkie, np. te najmniejsze, je przygotowały. Bynajmniej nie przez zaniedbanie, a może przez nieumiejętność. Ale będziemy jeszcze o tym rozmawiać” – dodał o. Janusz Sok.

Pierwszy w historii Marsz dla Życia na Tajwanie

śr., 15/05/2019 - 08:52
Setki osób wzięły udział w pierwszym w historii Marszu dla Życia, jaki odbył się 11 maja w Xinzhu na Tajwanie. Na wydarzeniu byli również obecni goście z Hongkongu i Japonii. Marsz rozpoczęła Msza, której przewodniczył bp John Baptist Lee z diecezji Xinzhu. Następnie wierni przeszli przez miasto modląc się wspólnie na różańcu i zachęcając mijanych przechodniów do obrony życia. Po około godzinie marsz wrócił do katedry Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.

Organizatorem przedsięwzięcia było Centrum im. św. Joanny Beretty Molli, które powstało w 2008 r. Jak mówi jeden z kapłanów, stało się to przy „pełnym entuzjazmu wsparciu biskupa”. Ośrodek zajmuje się m.in. przygotowywaniem publikacji nt. działalności pro-life oraz ulotek promujących czystość i informujących o tzw. syndromie poaborcyjnym. Organizatorzy Marszu dla Życia liczą, że stanie się on w tym kraju wydarzeniem cyklicznym.

Kanonista Biskupi mogą być pewni, że w przypadku zaniechań zostaną ukarani

W 2004 r. na Tajwanie przyjęto ustawę wprowadzającą do szkół nauczanie ideologii gender. Jednocześnie w ubiegłym roku 6 mln Tajwańczyków opowiedziało się w referendum przeciw legalizacji związków jednopłciowych. Mimo to władze usilnie dążą do przeforsowania tej legislacji, która może wejść w życie już za dwa tygodnie. Otwarto nawet serwis internetowy i linię telefoniczną, gdzie zainteresowani mogą „zarezerwować” termin na zawarcie takiego związku. Tajwan stałby się wtedy pierwszym krajem w Azji, który zalegalizował tzw. „małżeństwa jednopłciowe”.

Abp Ryś: kluczem do samotności jest miłość – spotkanie metropolity łódzkiego z Dziećmi Światłości

śr., 15/05/2019 - 08:36
W ramach obchodów jubileuszu 15-lecia istnienia łódzkiej Szkoły Kontemplacji i Ewangelizacji Dzieci Światłości we wtorek wieczorem odbyło się spotkanie z arcybiskupem Grzegorzem Rysiem. Metropolita łódzki mówił o samotności, do zrozumienia której potrzebna jest miłość.

Spotkanie z metropolitą poprzedziła Msza święta celebrowana w dolnym kościele p.w. Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi, a przewodniczył jej ojciec wspólnoty – ks. Grzegorz Korczak. Podczas liturgii modlono się w intencji szkoły, jej członków i współpracowników.

W homilii ks. Korczak nawiązując do tematu spotkania „Nigdy więcej samotności” pytał o sytuację, w których doświadczamy samotności. – Kiedy popatrzymy na Ewangelię i na Jezusa Chrystusa naszego Mistrza, to musimy cofnąć się do momentu kalwarii i usłyszeć przerażające wołanie: Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił? To jest moment, kiedy Jezus doświadcza potwornej samotności. Nie tylko opuszczenia ze strony uczniów, ale także chodzi o to opuszczenie, którego niejako doświadcza ze strony Ojca, z którym jest jedno! Dlaczego? Pewnie dlatego, że kalwaria to jest moment, kiedy Jezus bierze fizycznie wszystkie grzechy świata na siebie, czyli tym, co przeraża nas w przeżywaniu samotności jest właśnie grzech. To on sprawia, że nasze serce czuje się osamotnione nawet, w kontekście relacji z Panem Bogiem – podkreślił ojciec wspólnoty.

Po Mszy świętej uczestnicy wysłuchali dwu świadectw członków Dzieci Światłości, którzy podzielili się doświadczeniem samotności w swoim życiu. Głos zabrał też arcybiskup Grzegorz Ryś. Podczas konferencji mówił o samotności, do zrozumienia której potrzebna jest miłość, którą należy przeżywać w dojrzałości rozumianej ewangelicznie.

– Ewangelia pokazuje nam, że dojrzałość nie sprowadza się do tego. że umiesz być samodzielny, i że potrafisz być niezależny. Dojrzałość polega na tym, że potrafisz być zależnym, że potrafisz się odnaleźć w rozmaitych relacjach, że jesteś im wiernym, że jesteś w nich dorosły, że nie zostawiasz kogoś z byle powodu, że inny może się na tobie oprzeć, że umiesz przebaczyć. Dojrzałość polega na tym, że potrafisz jeszcze raz zaufać, pomimo tego, że ktoś cię już tyle razy zawiódł. To jest tak niezwykle ważne! – podkreślił abp Ryś.

Zwrócił też uwagę na to, że celibat nie jest powołaniem do samotności, ale jest jedną z form powołania do miłości. To nie jest tak, że moim ideałem życiowym jest nikogo nie kochać. To byłoby wariactwo. Celibat nie jest niekochaniem nikogo. Chrześcijaństwo nie zna innego powołania, jak powołanie do świętości. Żyjesz samotnie, ale ta samotność jest tylko sensowna wtedy, gdy potrafisz kochać. Jak nie potrafisz w niej kochać, to jest to dramat – zauważył hierarcha.

Na koniec arcybiskup dał młodym konkretne wskazówki mówiąc – bardzo was namawiam: 1. unieście samotność, 2. nie bójcie się samotności, którą spędza się z Bogiem, 3. zadajcie sobie pytanie dla kogo żyję? – zakończył ksiądz arcybiskup.

Po konferencji był czas na pytania skierowane do zaproszonego gościa oraz modlitwę połączoną z indywidualnym błogosławieństwem biskupim.

Galeria zdjęć (6 zdjęć)

Gospodarka według Franciszka jest społeczna, nie socjalistyczna

śr., 15/05/2019 - 08:24
Gospodarka, jaką popiera papież Franciszek jest gospodarką społeczną, której nie należy mylić z gospodarką socjalistyczną – powiedział kard. Peter Turkson. Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka uczestniczył dziś w Watykanie w prezentacji spotkania „Gospodarka Franciszka”, jakie odbędzie się w Asyżu w dniach 26-28 marca 2020 r.

Gospodarka społeczna, w rozumieniu papieża, oznacza „gospodarkę, która odnosi się do odbiorcy: gospodarkę służącą człowiekowi, osobie ludzkiej, jak pisze papież w «Laudato si’» i w «Evangelii gaudium». Gospodarkę włączającą, która służy wszystkim ludziom, nie pomijając nikogo” – wyjaśnił kardynał. Dodał, że jest ona „zaproszeniem do powrotu do prawdziwego sensu gospodarki jako zarządzania zasobami wspólnego domu, które wspiera dobro wspólne wszystkich mieszkańców”.

Luigino Bruni, wykładowca ekonomii politycznej na rzymskim uniwersytecie LUMSA, poinformował, że na spotkanie w Asyżu przyjedzie co najmniej 500 młodych ludzi poniżej 35. roku życia – w połowie przedsiębiorców, a w połowie doktorantów z uniwersytetów z całego świata. Złożone z nich jury przyzna nagrodę ekonomiczną.

Kanonista Biskupi mogą być pewni, że w przypadku zaniechań zostaną ukarani

Bruni zaznaczył, że dziś nie do pomyślenia jest zrównoważona gospodarka bez powiązania z ekologią. – Nie sposób zajmować się ubóstwem bez środowiska naturalnego i odwrotnie – dodał włoski uczony.

Ordynariusz Asyżu abp Domenico Sorrentino zapowiedział, że na jeden z dni spotkania do Asyżu zamierza przyjechać papież Franciszek. Najprawdopodobniej będzie to 28 marca.

Biskupi mogą być pewni, że w przypadku zaniechań zostaną ukarani

śr., 15/05/2019 - 05:17
Papież Franciszek wprowadził stan pewności prawnej. Po ogłoszonym w ubiegły czwartek Motu proprio wszyscy biskupi, kapłani i zakonnicy wiedzą dokładnie, co należy do ich obowiązków w przypadku nadużyć seksualnych. Mogą być też pewni, że jeśli zaniechają swych powinności, to poniosą tego konsekwencje prawne. Tak o wchodzących w życie 1 czerwca nowych normach mówi jeden z czołowych kanonistów ks. prof. Patrick Valdrini z Uniwersytetu Laterańskiego.

Przypomina on, że również obowiązujące dotychczas prawo kanoniczne pozwala na ściganie takich przestępstw, jest jednak dość ogólnikowe. Motu proprio usuwa wszelkie wątpliwości, precyzuje, czym jest przestępstwo, wymaga bezzwłocznego działania i wprowadza też obowiązek prawny, a nie tylko moralny, gdy chodzi o informowanie przełożonych o nadużyciach.

Nowości nie należy się natomiast doszukiwać w nadaniu nadzwyczajnych uprawnień arcybiskupom metropolitom. Wręcz przeciwnie, jest to powrót do dawnej praktyki Kościoła. Metropolici zawsze pełnili takie funkcje. W ostatnich dziesięcioleciach ich rola została jednak przyćmiona przez konferencje episkopatów – mówi ks. prof. Valdrini.

– Nie jest to więc zmiana, lecz doprecyzowanie ponieważ również aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego definiuje, na czym polega władza metropolity. Jest to bowiem jeden z najstarszych urzędów w Kościele. Diecezje zawsze łączyły się w prowincje i jedna z nich była metropolią – powiedział Radiu Watykańskiemu francuski kanonista.

Oświadczenie Kuria Warszawska: ks. Dariusz Olejniczak złożył prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego

– Prawo kanoniczne stanowi, że metropolita ma czuwać nad tym, by dyscyplina kościelna była przestrzegana w całej metropolii, w przypadkach nadużyć ma informować Papieża. Papież Franciszek nie tworzy więc nowego urzędu, lecz precyzuje jak w tych konkretnych przypadkach metropolita ma wykonywać swe powinności przewidziane w prawie kanonicznym. Paliusz, który dostaje metropolita to znak jego kompetencji prawnych, które otrzymuje od papieża na terytorium wszystkich diecezji, które należą do danej prowincji kościelnej. W ten sposób Franciszek docenia rolę metropolitów.

Abp Jan Romeo Pawłowski: Matki nie wyrzuca się na śmietnik!

śr., 15/05/2019 - 04:03
Matka, jako osoba i jako symbol jest nietykalna i nie wolno na nią podnosić ręki, nie wolno z niej kpić. Matki nie wyrzuca się na śmietnik! – powiedział abp Jan Romeo Pawłowski w niedzielę, 12 maja, w Polskiej Misji Katolickiej w Bochum w Niemczech. Szef III Sekcji Sekretariatu Stanu, Delegat Papieski ds. Personelu Dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej podczas uroczystości z nałożeniem koron na głowy Jezusa i Maryi w kopii jasnogórskiej Ikony odniósł się do niedawnej profanacji Wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

„Takie czasy nastały i tak się dzieje w świecie i niestety także w Polsce, w maryjnej Polsce i w maryjnym miesiącu, że ludzie przekraczają granice, których przekroczyć nie wolno. Są bowiem takie świętości, których nie wolno dotykać. Nigdy i nikomu!” – powiedział abp Pawłowski w swojej homilii podczas uroczystości w Bochum.

„Powiedzmy szczerze, gdyby ktoś upokorzył, obraził, wyśmiał moją mamę, czy Twoją mamę, to długo by raczej nie czekał na naszą reakcję, prawda? I byłaby to reakcja twarda, bardzo twarda” – podkreślał. Mówił, że „Matka, jako osoba i jako symbol jest nietykalna i nie wolno na nią podnosić ręki, nie wolno z niej kpić”.

Przywołując ostatnie wydarzenia z Polski, gdzie Obraz Matki Jasnogórskiej został „zeszpecony, ubarwiony tęczowymi kolorami i porozwieszany na śmietnikach i toaletach”, Arcybiskup apelował: „Nie wolno nam o tym milczeć! Matki nie wyrzuca się na śmietnik! Powieś sobie pseudo-artysto i pseudo-polityku, powieś sobie na śmietniku zdjęcie Twojej matki i zobacz czy to miłe. Ale od mojej matki i od mojej Matki Najświętszej wara! To nie jest żadna forma artystycznego przekazu. To jest paskudna obraza wszystkich matek w Polsce i obraza Najświętszej Matki!”.

Oświadczenie Kuria Warszawska: ks. Dariusz Olejniczak złożył prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego

„Są granice, których nie wolno przekroczyć, a kto je przekracza albo broni takich ludzi, co je przekraczają powinien podlegać naganie społeczeństwa oraz karom przewidzianym prawem za takie czyny. Nie prześcigajmy się w rozgrywkach politycznych, uderzając w osoby i rzeczy od zawsze i na zawsze najbardziej święte!” – powiedział abp Pawłowski.

Szef III Sekcji Sekretariatu Stanu podkreślał potrzebę obrony wizerunku Maryi. „Przykro o tym mówić, ale mówić trzeba, bo inaczej w imię jakiejś tolerancji, czy politycznej poprawności, zaczną nas chrześcijan tłamsić jeszcze bardziej. Zatem jeśli jest jakiś protest społeczny wobec takiego zachowania, jakieś domaganie się szacunku dla naszych świętości, to mamy obowiązek pod nim się śmiało podpisać i domagać się ukarania winnych” – wskazywał.

„Matko Boża Częstochowska, Matko nasza i Królowo, niechaj te szlachetne korony będą dla Ciebie także naszym przeproszeniem za to, co ludzie uczynili z tymże Twoim Wizerunkiem; za to że wyszydzona zostałaś i wyrzucona na śmietnik. Wybacz, Maryjo i uśmiechnij się do nas. Bo Matka nawet ze zła umie wyprowadzić dobro” – powiedział abp Pawłowski.

Prymas Polski weźmie udział w forum pokojowym w Korei Południowej

śr., 15/05/2019 - 02:26
Od 15 do 23 maja trwać będzie wizyta abp. Wojciecha Polaka w Korei Południowej. Prymas Polski weźmie udział w IV Forum na rzecz umacniania pokoju na Półwyspie Koreańskim oraz odprawi Mszę św. w tamtejszym sanktuarium Męczenników Koreańskich.

Prymas udaje się do Korei Południowej na zaproszenie kard. Andrew Yeom Soo-junga, ordynariusza archidiecezji seulskiej, który jest jednocześnie administratorem apostolskim Pjongjangu w Korei Północnej. Archidiecezja seulska jest także organizatorem forum pokojowego, które odbędzie się już po raz czwarty z udziałem kardynałów i biskupów z całego kontynentu azjatyckiego. Poprzednie takie spotkanie odbyło się we wrześniu ubiegłego roku i było poświęcone godności człowieka w relacji do pokoju.

Temat pokoju będzie dominował również podczas tegorocznej konferencji, do udziału w której abp Wojciech Polak został zaproszony – jak sam przyznaje – „przede wszystkim jako świadek procesów i działań pokojowych podejmowanych przez Kościół w naszej części Europy”.

Milowym krokiem na tej drodze – jak wskazuje arcybiskup gnieźnieński – był list biskupów polskich do niemieckich z 1965 roku, który zawierał analizę tysiącletnich stosunków polsko-niemieckich, i który kończył się słowami: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – dziś powszechnie znanymi, wówczas niezrozumianymi i błędnie interpretowanymi, które stały się przyczynkiem do bezprecedensowych ataków władz komunistycznych na Kościół. List ten uznawany jest przez historyków za jeden z najważniejszych etapów polsko-niemieckiego pojednania po II wojnie światowej.

Podobne działania Kościół w Polsce podjął w relacjach ze wschodnimi sąsiadami. Abp Wojciech Polak wymienia m.in. Wspólne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji podpisane w 2012 roku oraz Wspólną Rzymskokatolicko-Greckokatolicką Deklarację w Sprawie Zbrodni Wołyńskiej z 2013 roku.

Oświadczenie Kuria Warszawska: ks. Dariusz Olejniczak złożył prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego

Przyjęcie powyższych dokumentów – jak podkreśla Prymas Polski – poprzedziły konkretne działanie i prace zespołów powołanych przez poszczególne strony.

„Będę się starał pokazać, jak proces pojedniania przebiegał i wciąż przebiega u nas. Jakie starania i wysiłki mu towarzyszą. Tak rozumiem swój udział w forum, by być nie tyle prelegentem, co świadkiem, dać świadectwo, że pomimo przeszkód, trudności i pozornej bezcelowości, podejmowanie kroków na rzecz pojednania i pokoju jest możliwe i konieczne. Czy uczestnicy forum odnajdą w tym jakieś odniesienia do sobie znanej rzeczywistości, tego nie wiem, ale modlę się, aby proces pojednania na Półwyspie koreańskim nastąpił” – mówi abp Polak.

W piątek 17 maja Prymas Polski odprawi również Mszę św. w sanktuarium Męczenników Koreańskich, wyniesionych na ołtarze przez papieża Jana Pawła II. W miejscu tym modlił się też papież Franciszek w 2014 roku, podczas swojej wizyty apostolskiej w Korei Płd. Metropolita gnieźnieński odwiedzi także miejsce parafie i wspólnoty.

Kościół katolicki w Korei Południowej, którego liczbę wyznawców ocenia się na ok. 5,5 mln, należy do najdynamiczniej rozwijających się wspólnot katolickich na świecie. Notuje stały wzrost liczby wiernych, ma dobrze rozwiniętą sieć parafii, działa wiele organizacji i stowarzyszeń katolickich.

W 2009 r. archidiecezja seulska podjęła formację seminarzystów, którzy zadeklarowali w przyszłości pracę w północnej części półwyspu Koreańskiego. W 2016 r. wyświęcono pierwszego kapłana, który został formalnie inkardynowany do diecezji Pjongjang.
Kościół w Korei Południowej jest gotowy do podjęcia misji w Korei Północnej, gdyby trwający obecnie proces dialogu między obu państwami koreańskimi doprowadził do otwarcia się reżimu dynastii Kimów na prawdziwą wolność religijną.

Kościół nie zdał egzaminu w sprawie walki z pedofilią

śr., 15/05/2019 - 01:00
W sprawie walki z pedofilią Kościół nie zdał egzaminu i musi, mówiąc językiem kościelnym, stanąć w prawdzie – powiedział dziś w radiowym “Salonie politycznym Trójki” wicepremier Jarosław Gowin. Podkreślił, że jeżeli ktoś celowo chronił pedofilów, to powinien ponieść nie tylko konsekwencje kościelne, ale i karne.

Oceniając dotychczasową dyskusję o filmie braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” stwierdził, że dominują głosy powagi i poruszenia oraz, że na taki odbiór ten film zasługuje. „Co do wniosków praktycznych, to czekam na konkretne działania ze strony polskiego Kościoła, mam na myśli Kościół instytucjonalny” – stwierdził Gowin. Wyjaśnił, że chodzi tu, po pierwsze o działania kanoniczne w stosunku do żyjących jeszcze sprawców, który powinni ponieść konsekwencje kościelne.

„Osobną sprawa jest wyjaśnienie okoliczności, które sprawiły, że dopiero teraz Kościół te przypadki dostrzega i rozlicza. Uważam, że każdy z tych przypadków powinien być przeanalizowany przez Stolicę Apostolską bardzo uważnie – mówię to jako członek Kościoła, nie jako polityk” – stwierdził wicepremier.

Zapytany o to czy jeśli ktoś celowo chronił pedofilów powinien odejść z funkcji kościelnych, Gowin odparł, że w takiej sytuacji osoba taka powinna ponieść nie tylko sankcje kościelne ale też konsekwencje karne. Zauważył też, że sądząc z filmu, niektórzy biskupi posiadali wiedzę o przypadkach wykorzystywania seksualnego dzieci, jednak nie składali zawiadomienia o przestępstwie. Trzeba pamiętać, zaznaczył, iż część opisywanych w filmie przypadków uległa już przedawnieniu, bo są to sprawy sprzed kilkudziesięciu lat.

„Pozwólmy działać Kościołowi. To muszą być działania szybkie, naprawdę nie ma już tutaj ani dnia na zwłok, i pozwólmy działać instytucjom państwowym. Jak widać po inicjatywie pana ministra Ziobry zabrały się one zdecydowanie do pracy” – powiedział wicepremier.

Jarosław Gowin ocenił, że warto rozważyć postulaty przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, by sprawy o pedofilię nie ulegały przedawnieniu. „Proszę jednak moich kolegów polityków, by nie wykorzystywać tej sprawy w kampanii wyborczej. To tylko potęgowanie zła, które się dokonało” – zaapelował polityk.

Wicepremier krytycznie odniósł się zapowiedź PO, iż jeśli uzyska w przyszłym Sejmie większość, to powoła komisję ds. pedofilii. „Mamy do czynienia ze zbrodnią, z ofiarami, którym nie zadośćuczyniono i sprawcami, którzy nie ponieśli konsekwencji i bardzo bym prosił wszystkich kolegów polityków, niezależnie od tego, z której są partii, żebyśmy tej sprawy w kampanii wyborczej nie wykorzystywali, bo to jest tylko potęgowanie zła, które się dokonało” – stwierdził gość „Trójki”.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Premier Gowin liczy na szybkie i zdecydowane działania Kościoła. „Uważam, że Kościół w tej sprawie nie zdał egzaminu i musi, mówiąc językiem kościelnym, stanąć w prawdzie” – powiedział polityk. Dodał jednocześnie, że żadnej grupie społecznej nie spotkał tak wielu wspaniałych ludzi, co wśród zakonnic, zakonników i księży duchownych, zaś obecne zarzuty dotyczą bardzo drobnej cząstki polskich księży.

W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument pt. “Tylko nie mów nikomu”, w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. W dwugodzinnym dokumencie znalazły się m.in. wywiady z ofiarami księży, zapis konfrontacji ofiar i księży, rozmowy z psychologiem i prawnikami. Można zobaczyć zdjęcia bohaterów sprzed lat, kamera towarzyszy im w podróżach do miejsc, w których – jak opisują – dochodziło do molestowania.