Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 4 godziny 21 min. temu

Kielce: abp Paisjusz nagrodził siedem firm

wt., 12/06/2018 - 19:46
Siedem firm zostało uhonorowanych nagrodami i wyróżnieniami Najprzewielebniejszego Paisjusza Prawosławnego Arcybiskupa Przemyskiego i Gorlickiego podczas drugiego dnia XIX Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroExpo, która obywa się w Kielcach.

Nagrody podczas ceremonii zorganizowanej w hali targowej wręczał arcybiskup przemyski i gorlicki Paisjusz w towarzystwie bp. Anastazego – ordynariusza diecezji łódzko-poznańskiej. Uhonorowane zostały nimi firmy: Ikony Bizantyjskie, Tangari, BIM ART, Futrzarstwo i Skóra – Kurów, KARAL, Ludwisarnia Felczyńskich oraz Dimitis Zervopoulos

Abp Paisjusz w swym krótkim wystąpieniu wskazał na duże znaczenie Targów SacroExpo dla całego chrześcijaństwa w Polsce i Europie, gdyż łączą one chrześcijański Wschód i Zachód. Podkreślał, że wybrane przez niego firmy i osoby zasłużyły sobie na nagrody swoją postawą społeczną.

– SacroExpo jest wydarzeniem, które łączy wiele religii. Jestem wdzięczny wystawcom, bo pracują ciężko, aby łączyć ludzi w miłości do Boga – podkreślał prawosławny hierarcha.

Patronat honorowy nad targami SacroExpo sprawują: Papieska Rada Kultury, biskup kielecki Jan Piotrowski, Prymas Polski abp Wojciech Polak, prawosławny metropolita warszawski i całej Polski Sawa i bp Michał Janocha, przewodniczący Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.

Koszalin: spotkanie dyrektorów Caritas

wt., 12/06/2018 - 19:44
Szefowie niemal wszystkich oddziałów diecezjalnych Caritas z całej Polski zjechali się, aby rozmawiać o sprawach związanych z działalnością tej jednej z największych organizacji charytatywnych w kraju. – Jesteśmy tu po to, żeby omówić najważniejsze bieżące sprawy, a także rozmawiać o nowych kierunkach naszego działania – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Rozmowy podczas koszalińskiego spotkania dotyczą m.in. sposobów pomagania w dobie zwiększonego zaangażowania społecznego państwa, którego symbolicznym wyrazem jest program „500 plus”.

– Pamiętajmy, że organizacje społeczne, charytatywne, takie jak Caritas, nie mają wyręczać państwa, ale je wspomagać. Jeśli państwo organizuje różne programy, które pomagają i wspierają rodziny, czy osoby potrzebujące, to dobrze. My jako Caritas mamy tyle różnych działań, że na pewno znajdziemy swoje miejsce – mówi ks. Bogdan Kordula, dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

Dyrektorzy Caritas diecezjalnych zgromadzeni w Koszalinie przestrzegają przed przekonaniem, że dzięki rządowym programom i wzrostowi gospodarczemu bieda materialna zniknie.

– Zawsze będą ludzie, którzy potrzebują miskę zupy, ale trzeba też szukać nowoczesnych form pomocy. Musimy nadążać za życiem – zauważa ks. Kordula z Krakowa.

Ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, gospodarz spotkania, zwraca też uwagę na długofalowość procesu wychodzenia z biedy. Odebranie pieniędzy w ramach „500 plus” nie załatwia bowiem sprawy od razu. – Jest wielu ludzi bezradnych, czy też niezaradnych. Ważna jest więc edukacja takiej osoby, która nagle ma więcej pieniędzy, żeby jej wydatki były przemyślane, mądre. Mamy takie projekty aktywizacji społecznej. Nasi wolontariusze rozmawiają z takimi osobami, doradzają im, na co wydać te pieniądze. Przekonują, że warto zainwestować, zrobić remont, zaoszczędzić – mówi ks. Tomasz Roda.

Caritas z pewnością będzie jednak musiała wiele projektów dotychczas dobrze funkcjonujących na nowo przemyśleć. Na spotkaniu dyrektorzy Caritas diecezjalnych rozmawiali więc także o nowych kierunkach działań charytatywnych związanych z nowymi obszarami biedy, które ujawniają się w społeczeństwach bogacących się. Chodzi tu m.in. o samotność, wyobcowanie, przemoc.

Przede wszystkim, jak podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska, organizacja ta nie zajmuje się tylko rozdawnictwem. – Gdyby zapytać przeciętnego obywatela, z czym kojarzy mu się Caritas, to w odpowiedzi słyszy się głównie o świecach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom oraz o przysłowiowej zupie rozdawanej gdzieś przy parafii. Jednak Caritas to ponad 1100 różnych działań, projektów, akcji, nie tylko w Polsce. Mamy projekty wspierające dzieci, seniorów, niepełnosprawnych, świadczymy pomoc humanitarną – wymienia ks. Iżycki.

W tym kontekście, dyrektor Caritas Polska zaapelował o pamięć o Syrii. – Wojna trwa tam już dłużej niż II Wojna Światowa. Zeszła z pierwszych stron gazet, ale pomoc jest wciąż potrzebna. Dzięki naszym darczyńcom, możemy ludziom zapewnić podstawowe rzeczy, które pozwalają im przeżyć. W nieco ponad rok wydaliśmy już ponad 30 mln złotych. To są pieniądze od konkretnych ludzi, nie organizacji, czy programów rządowych – podkreśla ks. Iżycki, wyrażając wdzięczność Polakom za zaangażowanie w projekt.

Podczas koszalińskiego spotkania po raz pierwszy zaprezentowane zostały tegoroczne świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Jak informuje ogólnopolska centrala Caritas, będzie ich w tym roku niemal 2 miliony.

Ks. Marcin Iżycki zapowiedział też organizację ogólnopolskiego dużego spotkania ludzi zaangażowanych w dzieła Caritas, które planowane jest na Stadionie Narodowym w Warszawie. – Nie wiadomo jeszcze, kiedy to się wydarzy. Na razie rozmawiamy, planujemy. Spotkanie będzie podsumowaniem działalności Caritas i pokazaniem tego, co robimy.

W ramach spotkania w Koszalinie dyrektorzy Caritas 13 czerwca wyruszą w rejs z Kołobrzegu na duńską wyspę Bornholm. Obrady będą trwały także na pokładzie statku.

Spotkanie zakończy się 14 czerwca.

Diecezja kielecka modli się o zdrowie dla abp. Stanisława Szymeckiego

wt., 12/06/2018 - 19:39
W modlitwę o zdrowie byłego biskupa kieleckiego, obecnie seniora diecezji białostockiej – abp. Stanisława Szymeckiego, włączają się także wierni diecezji kieleckiej. Abp Szymecki – jeden z najstarszych hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce, liczący 94 lata – od 10 czerwca przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

Był biskupem kieleckim w latach 1981-1993. W latach 1993-2000 pełnił posługę arcybiskupa metropolity białostockiego. Od przejścia na emeryturę nadal aktywnie uczestniczy w życiu Kościoła białostockiego.

Abp białostocki Tadeusz Wojda zwraca się z prośbą o modlitwę o zdrowie abp. seniora Stanisława Szymeckiego, powierzając go opiece Matki Bożej Miłosierdzia – patronki archidiecezji.

Diecezja kielecka łączy się w modlitewnej pamięci z wiernymi archidiecezji białostockiej. Na Kielecczyźnie abp Szymecki jest dobrze i ciepło pamiętany, jako biskup z trudnych czasów przełomu lat 80 i 90 XX wieku, który m.in. zadecydował o uruchomieniu jednej z pierwszych rozgłośni diecezjalnych w Polsce – było to kieleckie Radio „Jedność” oraz reaktywował obchodzące w tym roku stulecie Wydawnictwo „Jedność”. Ożywił duszpasterstwo powołań – powołał Ośrodek Powołaniowy „Quo Vadis”.

– Bp Szymecki przyszedł do diecezji kieleckiej z ogromnym otwarciem i entuzjazmem, szanował historię Kościoła kieleckiego, często wspominał bp. Czesława Kaczmarka. Był wyczulony na punkcie wspólnoty kapłańskiej i bardzo sobie cenił bycie w tej wspólnocie – mówi KAI ks. prałat Tomasz Rusiecki, wikariusz biskupi ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

Abp Szymecki pochodzi ze Śląska – urodził się 26 stycznia 1924 r. w Katowicach. Święcenia diakonatu otrzymał 3 maja 1947 r. z rąk abp. Angelo Giuseppe Roncallego (Nuncjusza Apostolskiego w Paryżu, później papieża Jana XXIII) w kaplicy Seminarium Polskiego w Paryżu, a święcenia prezbiteratu 3 lipca 1947 r. z rąk kard. Emanuela Suharda (abp. Paryża).

W 1948 r. powrócił do Polski. Był wikariuszem w parafii w Brzezinach Śląskich (1948-49) i kapelanem bp. Stanisława Adamskiego (1949-57). W 1961 r. uzyskał doktorat z teologii fundamentalnej w Institute Catholique de Paris (Francja). W latach 1968-78 był rektorem Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie.

Sakrę biskupią przyjął 12 kwietnia 1981 r. z rąk papieża Jana Pawła II w Kaplicy Sykstyńskiej na Watykanie, zostając biskupem kieleckim.

Tę funkcję pełnił w latach 1981-1993, a w latach 1993-2000 – był arcybiskupem metropolitą białostockim. Był także Delegatem Konferencji Episkopatu Polski do współpracy ze stałą Interdykasterialną Komisją Rozmieszczenia Kapłanów w Świecie; konsultorem kongregacji Edukacji Katolickiej, członkiem Komisji Duchowieństwa Episkopatu Polski.

Obchody 100-lecia KUL z udziałem Kościoła greckokatolickiego

wt., 12/06/2018 - 15:24
W jedno nas tu zgromadziła miłość Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii. Nic tak nie szkodzi głoszeniu Ewangelii, jak niezgoda – mówił abp Stanisław Budzik podczas homilii wygłoszonej w trakcie liturgii w Kościele Akademickim KUL pod przewodnictwem abpa Eugeniusza Popowicza, metropolity przemysko-warszawskiego i bp. Włodzimierza Juszczaka, ordynariusza wrocławsko-gdańskiego. Przez dwa dni przedstawiciele Kościoła greckokatolickiego uczestniczyli w uroczystościach związanych z obchodami 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

– Pan wysyła nas po dwóch. Dwa Kościoły, dwa narody, dwie Tradycje liturgiczne. Dwa płuca, którymi oddycha wspólnota Jego uczniów – mówił do zgromadzonych metropolita lubelski.

Podcza homilii przypomniał również o owocnej współpracy, którą od pięćdziesięciu lat prowadzą w lubelskim Seminarium Duchownym kapłani i klerycy katoliccy i grekokatoliccy.

Dzień wcześniej grekokatoliccy absolwenci KUL spotkali się w „Domu Spotkania” w Dąbrowicy, gdzie wręczone zostały odznaczenia Metropolii Przemysko-Warszawskiej (św. Cyryla i Metodego) dla pracowników KUL, którzy mają zasługi dla badań związanych z tradycją greckokatolicką. Uhonorowani zostali m. in. ks. prof. Leszek Adamowicz, ks. prof. Jarosław Marczewski oraz prof. Karol Klauza.

Ważnym momentem obchodów było również wręczenie przez Przewodniczącego Ukraińskiej Narodowej Akademii Nauk Pedagogicznych, pana Wasyla Kremenia, nagrody dla ks. prof. Antoniego Dębińskiego, rektora KUL z okazji 100. rocznicy KUL, za zaangażowanie w polsko-ukraińską współpracę w sferze nauki i oświaty.

Na zakończenie uroczystości ks. prof. Franciszek Greniuk, wykładowca KUL uhonorowany został doktoratem honoris causa UKU we Lwowie. Wręczenia dyplomu dokonał rektor lwowskiej uczelni ks. dr Bogdan Prach.

Jednym z wydarzeń towarzyszących obchodom była inauguracja rekolekcji dla duchowieństwa metropolii przemysko-warszawskiej pod przewodnictwem abp. Grzegorza Rysia w „Domu Spotkania” w Dąbrowicy.

Abp Szewczuk: świat przemilcza tragedię na Ukrainie

wt., 12/06/2018 - 13:01
„Na wschodniej Ukrainie cały czas trwa tragedia, którą świat przemilcza. Mamy nie tylko do czynienia z czystką etniczną, ale i katastrofą cywilizacyjną” – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki (Patriarcha) Światosław Szewczuk. Zachęca on Polaków i Ukraińców, aby nie byli „zakładnikami tragicznej przeszłości, ale propagatorami tego, co buduje a nie niszczy”. W rozmowie z KAI zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) mówi m.in. o przygotowaniach do Synodu Biskupów na temat młodzieży, dążeniach do autokefalii Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, sytuacji społecznej przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w Ukrainie.

Krzysztof Tomasik (KAI): W dniach 1-5 czerwca przewodniczył Ksiądz Arcybiskup obradom Rady Stałej Synodu Biskupów UKGK we Wrocławiu. Co było głównym przedmiotem obrad?

Abp Światosław Szewczuk: Obrady poświęciliśmy przede wszystkim przygotowaniom do zebrania plenarnego Synodu Biskupów, które odbędzie się w dniach 2-13 września br. we Lwowie. W jego trakcie odwiedzimy Przemyśl z okazji obchodów w archieparchii przemysko-warszawskiej rocznicy 325-lecia odnowienia komunii ze Stolicą Apostolską. Dla nas jest bardzo ważne, aby w kontekście wszelkich działań ekumenicznych jeszcze bardziej docenić wartość naszej więzi ze Stolicą Apostolską, wyakcentować, jak bardzo we współczesnym świecie potrzebna jest jedność wszystkich katolickich Kościołów Wschodnich z papieżem. Przypomnijmy, że zgodnie z wolą Jezusa Chrystusa i fundamentalnymi podstawami chrześcijaństwa tylko osoba papieża, następcy św. Piotra, ma charyzmat bycia fundamentem i służyć jedności Kościoła powszechnego. Widzimy jak podzielony jest wewnętrznie świat prawosławny, jak się zmaga, by stworzyć jedność na poziomie uniwersalnym, a nie tylko na poziomie Kościoła lokalnego. Jako spadkobiercy chrztu św. Włodzimierza, którego 1030-lecie obchodzimy w tym roku, musimy robić wszystko, aby doszło do jedności. Tegoroczne obchody w Przemyślu są dla nas też okazją, aby wystosować orędzie nie tylko do naszych wiernych w Ukrainie, Polsce i na świecie, ale do wszystkich braci prawosławnych o tym, jak powinny wyglądać dialog i jedność Kościoła, które nie mają nic wspólnego z uniatyzmem. Jeśli ktoś oskarża Kościół katolicki, że w ramach dialogu ekumenicznego uprawia uniatyzm, to nie rozumie na czym polega dialog.

KAI: Dialog, który leczy rany…

– Rozumiemy dialog jako dzielenie się skarbem wiary, z którego nie wynikają konfrontacje i podziały, ale jest to rozmowa, która pomoże nam, jak być autentycznie razem, braćmi i siostrami w Chrystusie w świecie współczesnym.

KAI: Wspomnieliśmy o 1030. rocznicy Chrztu Rusi Kijowskiej. Jakie znaczenie ma ta rocznica dla Kościoła grekokatolickiego?

– Przede wszystkim chodzi o przypomnienie źródeł i korzeni naszej wiary, tożsamości Kościoła, który zrodził się w wodach Dniepru. W tych wodach chrztu zrodziła się cywilizacja chrześcijańska na wschodzie Europy, która niestety później została podzielona przez różne nacje, które chciały zapanować, a nawet zniszczyć życie chrześcijańskie w tej części Europy. Przypomnijmy choćby najazdy Tatarów czy Turków. Mimo wielu dramatów w historii chrześcijaństwo przetrwało i pokazuje dzisiaj, że dzięki chrztowi więcej jest tego, co nas łączy, niż tego, co nas dzieli. Spadkobiercami chrztu jesteśmy wszyscy: prawosławni wierni Patriarchatu Moskiewskiego, Patriarchatu Kijowskiego, Kościoła Autokefalicznego i my Kościoła grekokatolickiego. Sam chrzest w wodach Dniepru pokazuje nam, który patriarchat jest dla nas patriarchatem macierzystym. Dlatego też obchody 1030-lecia naszego chrztu pokażą także, jak ważnym jest dla nas dialog z patriarchatem Konstantynopola, dzięki któremu staliśmy się narodem chrześcijańskim.

Abp Szewczuk: Kościół greckokatolicki buduje społeczeństwo obywatelskie

KAI: Jak będą wyglądały obchody?

– Rocznicę będziemy obchodzić we wszystkich diecezjach. Od czasów mojego poprzednika, kard. Lubomyra Huzara, mamy zwyczaj corocznego odnawiania przyrzeczeń chrzcielnych. Świętować to znaczy odnawiać się i odradzać, tak aby łaska Ducha Świętego otrzymana 1030 lat temu na nowo w nas odżyła. Musimy uświadomić sobie, że nie jest ona zamknięta w przeszłości, ale jest stale obecna w codziennej rzeczywistości. Chrzest jest tożsamością każdego z nas i całego narodu ukraińskiego. Ponadto z tej okazji 29 lipca odbędzie się pielgrzymka młodzieży do naszej kijowskiej katedry patriarszej, która znajduje się w bardzo symbolicznym miejscu, nad samym brzegiem Dniepru, gdzie przed 1030 laty otrzymaliśmy chrzest. Hasłem pielgrzymki będą słowa „Młodzież ukraińska dla Chrystusa”. Będzie to również wspaniała okazja do odnowienia przez młodych ludzi chrzcielnych przyrzeczeń.

KAI: Będzie to też etap przygotowania do Synodu Biskupów na temat młodzieży, który odbędzie się w październiku w Rzymie? Z jakimi problemami i intencjami biskupi jadą do Wiecznego Miasta?

– Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że jesteśmy młodym Kościołem. Średnia wieku naszych księży i sióstr zakonnych to ok. 30 lat. Tym samym możemy powiedzieć, że młodzież ewangelizuje i służy młodzieży. Papież Franciszek zalecił, aby w ramach przygotowań do Synodu przede wszystkim słuchać młodych ludzi i dlatego wspaniałą okazją do tego będzie rocznica chrztu i odnowienia komunii ze Stolicą Apostolską obchodzona w Przemyślu. Głównym tematem rzymskiego spotkania są słowa: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”, a zatem trzeba zadać sobie pytanie: czym jest powołanie chrześcijańskie młodzieży w dniu dzisiejszym? Co ciekawe, słowo „powołanie” w języku ukraińskim nie jest znane. Mówi się czasem o „profesji”, kiedy indziej o „misji”, czy „wyzwaniach”. Natomiast słowo „powołanie” ma wydźwięk bardzo chrześcijański, oznacza ono, że moje życie to nie tylko moja prywatna sprawa, ale jest „Ktoś”, kto jest dawcą życia. Od kogoś pochodzę i nie jestem zamkniętą w sobie monadą, indywiduum oddzielonym od innych, „bogiem” tworzącym samego siebie i nadającym sens swojemu życiu. Jeśli mówimy o powołaniu, to mówimy o Bogu Stwórcy. Uznajemy tym samym, że nasz Stwórca nie jest nam obojętny, ale to On do nas mówi i nas przywołuje. Jest to dialog pomiędzy mną a Bogiem, Stworzycielem i Zbawicielem. Tylko w kontekście tego dialogu jesteśmy zdolni zrozumieć, kim jesteśmy, jaką misję musimy spełnić w życiu. Dzięki temu uświadamiamy sobie, że moje życie ma sens niezależnie od stosunku do mojej osoby innych ludzi. Sens istnieje dzięki Stwórcy. W ramach przygotowań do Synodu staramy się otworzyć przede wszystkim na tajemnicę młodego osobowego „ja” w kontekście Boga Stwórcy. Nie będąc już młodzieniaszkiem, każdego dnia otwierając ze snu oczy, pytam samego siebie: jakie jest moje powołanie w tym konkretnym czasie, jaka jest Twoja wola Boże, którą mam wypełnić? Jeśli odpowiem Bogu na Jego zaproszenie do dialogu, zrealizuję moje osobiste powołanie i tylko wtedy będę szczęśliwy.

KAI: Sytuacja większości młodych Ukraińców jest dramatyczna: wojna na wschodzie kraju, migracja, brak perspektyw na przyszłość i wiele innych problemów…

– Podczas pielgrzymki do Zarwanicy w 2014 r. młodzi ludzie w sposób dramatyczny zapytali mnie: czy mamy umrzeć czy żyć dla Ukrainy? To niezwykle wymagające dla pytającego i odpowiadającego pytanie o wymiarze patriotycznym i chrześcijańskim wtedy mnie przeraziło. Odpowiedziałem: „Żyjcie dla Ukrainy gdziekolwiek jesteście i co robicie, nawet gdy życie rzuciło was za granicę, czy gdy stajecie przed dylematem, czy zostać czy wyjechać”. Przypomniałem, że żyje się przede wszystkim dla drugiego człowieka, w imię miłości do Boga i bliźniego oraz także do tego kraju gdzie się urodziliśmy i tego, w którym obecnie żyjemy. Nawet, gdy w imię tej miłości będziemy musieli oddać życie, to i tak będziemy żyć w myśl bardzo popularnego obecnie na Ukrainie hasła: „Bohaterowie nie umierają”. Jeśli ktoś oddaje swoje życie za swój naród i daje świadectwo chrześcijańskiej wiary, to nigdy nie umiera, gdyż miłość jest nieśmiertelna.

KAI: Podczas spotkania z młodzieżą we Wrocławiu zachęcał Ksiądz Arcybiskup, aby młodzi Ukraińcy wracali do ojczyzny, ale zastrzegł też, że jeśli muszą jednak pozostać, to niech zachowują swoją tożsamość narodową i religijną.

– Spotkanie z młodzieżą we Wrocławiu było bardzo ważne. Zauważyłem, że w naszym Kościele mamy trzy grupy młodych ludzi. Pierwsza grupa to młodzież urodzona w Polsce i polscy obywatele. Niektórzy z nich też stoją przed dylematem, czy pozostać czy wyjechać za granicę. Zachęcałem ich, aby jednak pozostali w kraju, w którym się urodzili i służyli mu i Kościołowi. Druga grupa to młodzi ludzie, którzy przyjechali z Ukrainy i chcą pozostać w Polsce. To znaczy, że identyfikują się z państwem, które udzieliło im gościny i ich przyjęło. Wielu z nich zdobyło w Polsce wykształcenie, założyli rodziny i pracują. Do nich kierujemy przesłanie, żeby pracowali dla dobra polskiego państwa, brali udział w życiu społeczeństwa, z nim się integrowali, ale się nie asymilowali, gdyż wtedy utracą bogactwo kulturowe i religijne, które wynieśli z Ukrainy. Asymilacja spowoduje też, że Polska stanie się krajem uboższym kulturowo i religijnie. Dla tej grupy proponujemy hasło: „Integracja, ale nie asymilacja”. Zachęcamy do pracy na rzecz dobra wspólnego w państwie, w którym żyją, aby przez ich tożsamość i pracę stawało się bogatsze. Trzecią grupę stanowią młodzi ludzie, którzy się jeszcze nie zdecydowali, czy pozostać w Polsce, czy jechać dalej na Zachód, a może wrócić na Ukrainę. Do nich skierowaliśmy apel, aby wracali na Ukrainę i zdobyte w Polsce umiejętności inwestowali w kraj ojczysty.

KAI: Migracja to także wielkie wyzwanie duszpasterskie. Jak Kościół daje sobie radę z tym problemem? Jak na tym polu układa się współpraca z Kościołem rzymskokatolickim w Polsce?

– Przypomnę, że ostatni raz Rada Stała Synodu obradowała we Wrocławiu sześć lat temu. Od tamtego czasu dostrzegam wiele dynamicznych zmian i mogę teraz powiedzieć z całym przekonaniem, że diecezja wrocławsko-gdańska stała się diecezją misyjną. Dlaczego? W ciągu ostatnich 3 lat utworzono na jej terenie 30 parafii i punktów duszpasterskich. Przez ostatni rok z Ukrainy przyjechało do pracy 10 księży, aby szukać i objąć opieką ukraińskich migrantów. Diecezja stała się przykładem Kościoła, który papież Franciszek nazywa „Chiesa in uscita”, „Kościołem, który wychodzi na ulicę”, poza swoje getto i szuka ludzi. Należy też podkreślić, że wielu z ukraińskich migrantów nie identyfikuje się z żadnym Kościołem. Na przykład podczas wrocławskiego spotkania z młodzieżą kobieta z Ługańska podzieliła się z nami świadectwem swojego życia. Gdy żyła w rodzinnym mieście, nie wiedziała, kim właściwie ona jest. Dopiero kiedy z synem zobaczyła na ulicach żołnierzy rosyjskich, to uświadomiła sobie, że nie są Rosjanami. Wtedy też oboje przypomnieli sobie słowa ukraińskiego hymnu i kolory narodowej flagi. Później byli zmuszeni wyjechać, a jedyną wspólnotą, która ich przyjęła była parafią greckokatolicką. Nic nie zabrali ze swojego domu i od tej wspólnoty otrzymali wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Po pewnym czasie, mając polskie korzenie, przyjechali do Polski i znowu we Wrocławiu trafili do grekokatolickiej wspólnoty, która im we wszystkim pomogła. Kobieta odkryła Boga i Kościół poprzez swój dramat uchodźcy. Takich przykładów mamy dużo. Wszyscy migranci pragną, aby ktoś się nimi zajął, spytał, jak żyją i co im najbardziej doskwiera. Potrzebują, aby wspólnota kościelna i ukraińska na nich się otworzyła i ich zintegrowała.

KAI: I nimi zajmują się ukraińscy księża.

– Tak. Księża poszukują, znajdują Ukraińców żyjących i pracujących w różnych miejscach na terenie diecezji wrocławsko-gdańskiej. Bardzo często nic tam nie mamy, ani gdzie odprawić liturgii, ani gdzie się spotkać. Wtedy najczęściej przychodzą nam z pomocą księża rzymskokatoliccy. Za otwartość i gościnność chciałbym z całego serca podziękować Kościołowi rzymskokatolickiemu w Polsce. Biskupi i księża są niezwykle życzliwi. Często sami informują nas o obecności Ukraińców. Wspomagają nas także lokalne władze, za co jesteśmy niezwykle wdzięczni.

KAI: Jesteście otwarci na wszystkich migrantów bez względu na narodowość i wiarę?

– We wrocławskiej katedrze gromadzą się nie tylko Ukraińcy, ale i Łemkowie, Rosjanie, rodziny polsko-ukraińskie. Są niekiedy bardzo różni, ale jest jedno co ich łączy: wiara i nasz Kościół greckokatolicki.

KAI: Od czterech lat trwa wojna na wschodniej Ukrainie. Czy świat jeszcze o niej pamięta?

– Wiele razy już mówiliśmy, że świat zapomniał o naszej tragedii. Medialny marketing i PR nie dostrzega konfliktu w Ukrainie, ponieważ nie jest to żadna sensacja, gdyż od czterech lat nic się tam z punktu widzenia mediów nie dzieje. A tam cały czas trwa tragedia, którą się przemilcza. Każdego dnia giną ludzie, a informacje z frontu są niezwykle niepokojące. W ostatnich miesiącach widzimy coraz większe zaognienie walk na linii frontu. W zeszłym miesiącu zginęło ponad 100 cywilów. Trwają systematyczne bombardowania przede wszystkim w nocy, kiedy ludzie śpią. W swoich domach giną całe rodziny. Zabijani są ludzie, którzy jakoś przystosowali się do tych nieludzkich warunków a mimo tego padają ofiarami diabelskiej agresji.

Dialog leczy rany. Abp Światosław Szewczuk

Innym wielkim niebezpieczeństwem jest skażenie środowiska naturalnego. Przykładem tego jest miejscowość Gorłówka w obwodzie donieckim, w której doszło w zatopionej kopalni do skażenia radioaktywnego. Zagrożone są wody gruntowe w całej okolicy i w najbliższych dniach mieszkańcy tych terenów stracą dostęp do wody pitnej. Jak nie zabiją ich bomby, to zabije ich skażenie radioaktywne. Mamy zatem już do czynienia nie tylko z czystką etniczną ale katastrofą cywilizacyjną. Ludzie nie znaleźli jeszcze odpowiedniego terminu dla humanitarnej tragedii, jaka ma miejsce na wschodniej Ukrainie. Jest czymś ogromnie bolesnym, że prawie nikt nie chce o tym mówić.

KAI: Jak „działają” tzw. formaty miński i normandzki, które mają doprowadzić do trwałego pokoju na Ukrainie?

– Jak na razie żaden z nich nie doprowadził do powstrzymania walk i agresji. Wojna trwa i nie widać jej końca.

KAI: Za rok wybory prezydenckie i parlamentarne w Ukrainie. Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup atmosferę społeczną przed nimi?

– Wybory to zawsze czas społecznych napięć. Na początku roku 2019 odbędą się wybory prezydenckie, a w drugiej połowie parlamentarne. Walka polityczna już trwa. Niestety już teraz widzimy wynikające z niej duże zagrożenia dla istnienia ukraińskiego państwa. Trzeba pamiętać, że różnica pomiędzy opozycją wobec władz państwowych a kontestowaniem samego państwa jest płynna i delikatna. Dlatego jako Kościół wystosowaliśmy orędzie wzywające do rocznej modlitwy, w każdą niedzielę i święta, o wolne i sprawiedliwe wybory. W liście przestrzegamy przed zagrożeniami populizmem, pustymi obietnicami, których nie można spełnić a nawet nie ma woli ich realizacji. Wyborcy są traktowani instrumentalnie jako materiał do politycznej manipulacji. Cały czas trwa manipulacja opinią społeczną, używa się fake newsów, posługuje pseudoprawdami, co niszczy zaufanie do polityków i struktur państwowych. Skoro dzisiaj stopień zaufania do ukraińskiego parlamentu leży między 7 a 8 proc., a do prezydenta mniej więcej jest na tym samym poziomie, to powstaje pytanie, kto pójdzie głosować. Jeśli Ukraińcy nie wezmą udziału w wyborach to dojdzie do załamania systemu władzy. Z jednej strony przestrzegamy polityków przed manipulacją a z drugiej zachęcamy ludzi by nie lekceważyli wyborów. Kiedy patrzymy na ostatnie wybory np. w Rosji to widzimy, że są one jedynie wielkim show, co absolutnie dyskredytuje demokrację w oczach obywateli.

Kolejnym zagrożeniem jest radykalizacja społeczeństwa. Używa się haseł podsycających nienawiść, co stanowi również wielkie zagrożenie dla systemu demokratycznego. Widać, że Kościół jest jedyną instytucją, która broni demokracji i patriotyzmu, ale także przestrzega przed manipulacją uczuciami patriotycznymi. Staramy się uczyć ludzi, że tylko system demokratyczny może uratować kraj i tylko demokratycznymi metodami uda się zbudować praworządne państwo, które uratuje Ukrainę. Obecnie Ukraina walczy o wolność, niepodległość, autentyczną demokrację i przeciwko temu wszystkiemu, co przychodzi do nas z Rosji. Jeśli będziemy używać infantylnych haseł, że zmienimy wszystko i od razu, i do tego przemocą, to niszczymy ideę demokratycznej Ukrainy. Takie działania są tylko na rękę naszemu wrogowi, który nie będzie musiał używać agresji, gdyż zniszczymy Ukrainę własnymi rękami.

KAI: Jak wygląda walka z korupcją największą chorobą społeczną Ukrainy?

– W naszym orędziu prosimy i zachęcamy, aby powstał w końcu sąd antykorupcyjny. Jeśli tego nie zrobi parlament i wszyscy odpowiedzialni za jego powstanie, to w oczach obywateli staną się tymi, którzy wspierają korupcję. Ukraina nie tylko utraci kredyt zaufania wśród obywateli, ale także na arenie międzynarodowej.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup postęp w reformowaniu kraju?

– Niektóre reformy, takie jak decentralizacja, postępują dynamicznie. Powoli wdrażana jest reforma służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych. Przypomnijmy, że w ciągu kilku ostatnich lat przeprowadzono więcej reform niż od początku istnienia niepodległej Ukrainy. Jednak dla przeciętnego człowieka reforma oznacza lepsze życie i dlatego ludzie patrzą przede wszystkim przez ten pryzmat na modernizację kraju. W tym kontekście większość powie, że nie jest lepiej, gdyż rzeczywiście jakość życia przeciętnego obywatela nie uległa poprawie. Reformy są popierane przez wszystkie Kościoły i wspólnoty religijne. Większość z nich jest z punktu politycznego niewygodna, a nawet bolesna, ale rząd mimo tego je przeprowadza. W tym go wspieramy, tym bardziej, że Kościoły cieszą się największym zaufaniem spośród wszystkich instytucji życia społecznego i dlatego, jak dobra matka, tłumaczymy ludziom, że musimy poddać się szokującej niekiedy terapii, aby uleczyć chorobę, uratować naszą gospodarkę i społeczeństwo.

KAI: Gorący temat, a nawet jak piszą ukraińskie media, najważniejsza kwestia roku 2018 w Ukrainie: jakie są szanse na zjednoczenie i autokefalię Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego? Jakie stanowisko wobec tych dążeń zajmuje Ukraiński Kościół Greckokatolicki?

– Przede wszystkim nie jest to sprawa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Jest to problem wewnętrzny wspólnoty prawosławnej w Ukrainie. Przypomnijmy, że od 25 lat jest ona podzielona na trzy Kościoły: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego oraz Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, które wzajemnie się nie uznają. Z tego wynika gorzka prawda, chodzi o zbawienie 20 mln prawosławnych Ukraińców. Stan ten pogłębia się z powodu agresji Rosji wobec Ukrainy. Dlatego każdy sposób, aby uzdrowić tę sytuację, wydaje się pozytywny i dobry. Nigdy też nie wtrącaliśmy się w ten bolesny podział, gdyż nie leży w naszych kompetencjach uznawanie czy nie uznawanie jakiegokolwiek Kościoła. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że łączą nas braterskie relacje z Kościołami prawosławnymi i nie są nam obojętne rany podziałów jakie ich dotykają. Na tle dyskusji nad przyznaniem autokefalii dochodzi do coraz większej konfrontacji między Patriarchatem Konstantynopola a Patriarchatem Moskiewskim. Czasami mam wrażenie, że w ten konflikt chce się wciągnąć Kościół katolicki. Świadczą o tym niedawne wizyty delegacji Patriarchatu Moskiewskiego w Watykanie, które miały na celu przekonanie papieża o swoich racjach. Także niedawne spotkanie patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I z papieżem Franciszkiem jasno pokazuje, że dla strony prawosławnej stanowisko Kościoła katolickiego w sprawie autokefalii nie jest obojętne.

KAI: W kwestii autokefalii powstaje pytanie, czy władze państwowe mogą ingerować w ten proces?

– Jako katolicy mówimy oczywiście, że nie. Musimy jednak podkreślić, że o zaangażowanie ukraińskich władz państwowych w sprawę autokefalii poprosił sam patriarcha Bartłomiej. Kiedy prezydent Petro Poroszenko odwiedził go w kwietniu w Stambule, patriarcha poprosił ukraińskie władze, aby włączyły się w proces pojednania Kościołów prawosławnych. Czasami nie rozumiemy do końca deklaracji przedstawicieli władz, którzy mówią, że w końcu, po ponad 300 latach, będziemy mieli jeden ukraiński Kościół. Wierni Kościoła greckokatolickiego traktują to jako obrazę, gdyż w tym czasie istniał Kościół reprezentujący interesy narodu, a nawet więcej, nie było państwa, a był Kościół, który pełnił w tym czasie pewne funkcje w imieniu państwa. Dlatego przypominamy, że ani prezydent, ani państwo nie mogą tworzyć Kościoła, ale powinni w imię konstytucji i prawa do wolności religijnej zapewnić warunki do istnienia i działania dla wszystkich wspólnot religijnych w Ukrainie.

KAI: Jednak ze strony Patriarchatu Moskiewskiego stale płyną zarzuty, że to Kościół greckokatolicki jest głównym promotorem autokefalii.

– Odpowiem na to przysłowiem: „Strach ma wielkie oczy” (śmiech). Poważnym zagrożeniem są natomiast próby zdyskredytowania patriarchy Bartłomieja. Stąd lekceważenie jego osoby i częste wizyty delegacji Patriarchatu Moskiewskiego w Rzymie. Raz jeszcze podkreślę, że nigdy nie uczestniczyliśmy w żadnych rozmowach na temat autokefalii. Są to fałszywe oskarżenia o jakieś zakulisowe działania. Takie twierdzenia są absurdalne tym bardziej, że chodzi o suwerenną decyzję patriarchy Konstantynopola.

KAI: Możemy zatem oczekiwać, że w niedługim czasie zostanie wydany przez patriarchę tomos, specjalny dekret nadający autokefalię Kościołowi prawosławnemu w Ukrainie.

– Nadal nie wiemy, jak będzie wyglądało jego nadanie. Wydaje się, że najpierw powinno dojść do zjednoczenia Kościołów prawosławnych w Ukrainie. Ale nie wiemy. Może też być odwrotnie: najpierw będzie wydanie tomosu, a później proces zjednoczeniowy w ramach soboru wszechprawosławnego Ukrainy. Musimy czekać, jakie kroki podejmą Kościoły prawosławne, a jakie patriarcha Bartłomiej.

KAI: Podczas niedawnego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim papież rozmawiał na temat sytuacji w Ukrainie. Jak wygląda pomoc dla Ukrainy, przede wszystkim ze strony Kościoła i samego papieża Franciszka, który zainicjował akcję „Papież dla Ukrainy”?

– Papież Franciszek niezwykle troszczy się o ukraiński naród. Nie porusza w swoich wystąpieniach tematów politycznych, ale przejmuje się cierpieniem prostych ludzi. Fakt, że giną niewinni ludzie, miliony Ukraińców stało się uchodźcami, miliony mieszkańców opuszcza swoje państwo, a ekonomia kraju nie pozwala zapewnić podstawowych potrzeb, jest przedmiotem troski Ojca Świętego. Kościół nie może wobec takiej sytuacji milczeć. Niektórzy zarzucają nam, np. Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, że jeśli mówimy o kwestiach społecznych, to wtrącamy się w życie polityczne. Przypomnijmy dobitnie, że Kościół katolicki musi być proroczym głosem zwłaszcza w sprawach socjalnych, gdyż jest on matką i nauczycielką narodu. To, że Ukraina była m.in. przedmiotem rozmowy premiera RP z papieżem świadczy, jak bardzo Ojcu Świętemu leżą na sercu sprawy naszego kraju. W tym kontekście powtórzmy ważną dla obu narodów sentencję, że bez wolnej Ukrainy zagrożona jest też wolna Polska. Papież nie tylko troszczy się o Ukrainę, ale i o Polskę. Polska i Ukraina są nie tylko ściśle powiązane historycznie, ale w sposób szczególny ma to miejsce dzisiaj.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup polsko-ukraińskie relacje? Czy i na ile dokonaliśmy postępu na drodze pojednania między naszymi narodami?

– Miałem bardzo szczere i serdeczne spotkania z polskimi intelektualistami we Wrocławiu. Niektórzy z wielkimi obawami mówili o tym, jak dalej potoczą się relacje polsko-ukraińskie w tym roku, tym bardziej, że mamy ważne rocznice: 75. rocznicę rzezi wołyńskiej, 100-lecie odrodzenia i niepodległości Polski oraz Ukrainy. To niestety doprowadziło do wojny polsko-ukraińskiej w XX w. Wziąłem udział w uroczystości wręczenia Nagrody im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, którą w tym roku otrzymał znany polityk izraelski Szewach Weiss. Wiele mówiono o relacjach polsko-żydowskich i tak przy tym nasunęła mi się refleksja, jak wiele podobieństw mają polsko-ukraińskie stosunki. Zauważył, że pojednanie jest procesem, w którym przeżywamy lepsze i gorsze okresy. Szewach Weiss powiedział m.in., że gdy narody tyle wieków żyły obok siebie, to musiało dochodzić do konfliktów zwłaszcza w czasach wojen. Z kolei, gdy mamy czas pokoju, powinniśmy robić wszystko, aby nie doprowadzać do konfliktów, ale leczyć zadane wcześniej rany, nie zniechęcać się i nie stać z opuszczonymi rękami. Weiss zauważył, że rocznice wymyślili politycy, ale zazwyczaj tylko po to, by instrumentalizować opinią społeczną i napuszczać jeden na drugiego. Jest to nie do zaakceptowania.

Chciałbym, aby zbliżające się rocznice wykorzystać dla dialogu i pojednania a nie jako okazje do ukazywania pamięci negatywnej. Trzeba przede wszystkim prezentować pamięć pozytywną. Dlaczego na przykład nie świętujemy razem rocznicy „Cudu nad Wisłą” z 1920 r., wspaniałej solidarności Polaków i Ukraińców podczas rewolucji pomarańczowej, albo 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową, papieża, który tak wiele zrobił dla naszych relacji. Zapraszam zatem polityków do wspólnego świętowania jubileuszy związanych z pamięcią pozytywną, tak aby nas one jednoczyły, pomagały goić rany i budować lepszą przyszłość. Nie bądźmy zakładnikami tragicznej przeszłości ale bądźmy propagatorami tego, co buduje a nie niszczy. Lekarz, gdy bada chorego, ma plan leczenia. Zastosujmy zatem wobec siebie szeroko pojętą terapię rehabilitacyjną.

Ponadto dialog zawsze leczy rany i dokonuje się w konkretnych krokach, przede wszystkich natchnionych Ewangelią, czyli modlitwą, która nie oskarża nikogo, ale obejmuje ofiary jednej i drugiej strony. Leczenie ran odbywa się w małych sprawach, jak choćby w codziennej pomocy ukraińskiemu migrantowi, o czym już mówiliśmy. Inicjujmy spotkania młodzieży polskiej i ukraińskiej, tak jak to miało miejsce podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r., albo porządkujmy nasze zaniedbane w wielu miejscach cmentarze, tak po stronie polskiej, jak i ukraińskiej. Jeśli porządkowane są polskie cmentarze w Ukrainie, proszę zapraszać młodzież ukraińską z danej miejscowości. Oni na pewno przyjdą. Zachęcajmy do tego organizacje młodzieżowe, aby robić to wspólnie. Wiemy, że są takie inicjatywy, ale mają one zazwyczaj charakter jednostronny i niekiedy dochodzi do nieporozumień. Jeśli będziemy je realizowali wspólnie, to do oskarżeń nie będzie dochodziło. Niestety, pamięć o ofiarach jest instrumentalizowana. Mimo wszystko, żyjmy nadzieją na lepsze jutro.

Galeria zdjęć (38 zdjęć)

12 zawodnik? Matka Boża Anielska jedzie na mundial

wt., 12/06/2018 - 12:53
Piłkarska reprezentacja Kostaryki, udająca się na mistrzostwa świata do Rosji, zabierze ze sobą wizerunek Matki Bożej Anielskiej, patronki tego kraju. Figurkę przekazał na ręce trenera Oscara Ramireza arcybiskup San José, głównej diecezji kraju, José Rafael Quirós. Selekcjoner, były uczestnik piłkarskiego mundialu z 1990 r., nie tylko obiecał zabrać na turniej w Rosji wizerunek Maryi, ale też zapewnił, że osobiście będzie go strzegł.

Jak poinformował Gerardo Mora, rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Kostaryki, przekazanie figurki Matki Bożej odbyło się podczas ceremonii, w której uczestniczyło czterech piłkarzy wchodzących w skład kadry udającej się na mundial do Rosji: Patrick Pemberton, Rónald Matarrita, Rodney Wallace oraz Daniel Colindres. – Podczas spotkania z przedstawicielami naszej reprezentacji arcybiskup Quiros przekazał również naszym piłkarzom specjalną modlitwę zadedykowaną Matce Bożej Aniołów – ujawnił Mora.

Piłkarze Kostaryki rozpoczną udział w mundialu w Rosji 17 czerwca meczem przeciwko Serbii. Kolejnymi rywalami podopiecznych Oscara Ramireza w grupie E będą Brazylia i Szwajcaria. Mecze te rozegrane zostaną odpowiednio 22 i 27 czerwca.

Jaką rolę odegrał Watykan na drodze Polski do niepodległości?

wt., 12/06/2018 - 11:44
O tym, jaką rolę odegrała Stolica Apostolska na drodze Polski do niepodległości mogli się dowiedzieć uczestnicy spotkania w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej. Prelegent, ks. Tomasz Chrzan, zwrócił uwagę na liczne mity i fałszywe wyobrażenia, które zazwyczaj towarzyszą temu tematowi, zaś uczestnicy spotkania mieli niepowtarzalną możliwość, po raz pierwszy od stu lat, obejrzenia księgi ogłoszeń parafialnych z parafii Narodzenia NMP w Żywcu, z historycznymi wpisami, nawiązującymi do odzyskania przez Polskę niepodległości.

Jak zauważył ks. Chrzan – teolog i historyk, pracujący w kurii bielsko-żywieckiej – problem stosunku Stolicy Apostolskiej do sprawy niepodległości wymaga starannego namysłu i warto odnieść się do przekłamań i nieścisłości, na jakie można natrafić w mediach społecznościowych i na niektórych portalach internetowych. Zdaniem duchownego, źródła te stanowią dla wielu podstawową bazę wiadomości na ten temat.

„Wiążą się one najczęściej z powierzchownym przeglądem materiałów źródłowych, albo wręcz jego brakiem. Mogą być to również bardziej lub mniej celowe działania, próbujące wprowadzić w błąd opinię publiczną” – wyjaśnił duchowny i zachęcił do unikania patrzenia na sprawę przez pryzmat utartych stereotypów.

Kapłan przybliżył zagadnienie, ukazując je na tle ówczesnych przemian społecznych, politycznych i narodowościowych, które obejmowały całą Europę. Analizował w tym kontekście stosunek Stolicy Apostolskiej do sprawy niepodległości Polski w odniesieniu do rozbiorów Rzeczpospolitej, stosunku do ruchów narodowo-wyzwoleńczych, zwłaszcza powstania listopadowego i styczniowego oraz kwestii odrodzenia niepodległego państwa Polskiego w 1918 r.

Odnosząc się powstania listopadowego, zauważył, że ówczesne relacje z Watykanem „nie były tak jednoznaczne i klarowne, aby można je było sprowadzić jedynie do argumentacji zero-jedynkowej”. „Wiele zaistniałych w tym okresie faktów do dziś różnie jest interpretowanych przez historyków. Niewątpliwie, zaangażowanie Polaków w wojnach napoleońskich po stronie Francji nie zyskiwało papieskiej sympatii. Podobnie liberalna, napoleońska konstytucja Księstwa Warszawskiego, a później ustawy Królestwa Polskiego, jak również antyklerykalizm niektórych polskich przywódców politycznych i wojskowych” – podkreślił, przypominając, że powstanie uderzało również w europejski ład i porządek ustalony podczas Kongresu Wiedeńskiego. Jednocześnie zwrócił uwagę na niedostateczną politykę dyplomatyczną na linii Warszawa–Watykan.

Duchowny cytował nieprzychylne Polakom fragmenty encykliki „Cum primum” z 9 czerwca 1832 r., zredagowanej, jak zauważył, na żądanie i w dużej mierze przy udziale rosyjskiego ambasadora Gagarina. Odwołał się przy tym do opinii ks. prof. Mieczysława Żywczyńskiego o tym, że główną intencją papieża, związaną z publikacją tej encykliki, była prawdopodobnie chęć obrony Polaków i Kościoła przed represjami. „Nadzieje te jednak zawiodły, ponieważ car osiągnąwszy własne cele, przystąpił do systematycznego niszczenia Kościoła katolickiego na ziemiach Królestwa Polskiego. Papieskie pismo wywołało za to przygnębiające wrażenie, zwłaszcza wśród Polaków na emigracji” – konstatował.

Według prelegenta, radykalna zmiana w nastawieniu Watykanu do sprawy niepodległości Polski nastąpiła dopiero w 1917 roku. Wcześniej bowiem Stolica Apostolska na kwestię polskiej niezawisłości patrzyła równie sceptycznie, co większość europejskich rządów.

Przypomniał, że w maju 1918 r. papież mianował wizytatorem apostolskim w Warszawie Achillesa Rattiego, przyszłego papieża Piusa XI. Jego zadaniem była reorganizacja struktur kościelnych na ziemiach polskich.

W opinii ks. Chrzana, szczególnie przemiany społeczne skorygowały ostateczne spojrzenie Stolicy Apostolskiej na Polskę, a jednocześnie zmieniło się postrzeganie istotnej roli i znaczenia papiestwa przez Polaków.

„Dojrzałość we wzajemnych relacjach powinna owocować obopólnym szacunkiem i właściwym podejściem do prawdy” – konkludował mówca i zachęcił, by podochodzić do tematu bez „niepotrzebnego lęku, wszelkich prób wybielania, uogólniania faktów i niedopowiedzeń”.

Uczestnicy spotkania mieli możliwość, po raz pierwszy od stu lat, obejrzenia księgi ogłoszeń parafialnych z parafii w Żywcu. „Można na własne oczy zobaczyć i przekonać się, jak działania papieży, dotyczące pierwszej wojny światowej, przez ambonę przekładały się na życie naszych przodków” – wyjaśnił jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, ks. Piotr Góra, który zeskanował niektóre karty z księgi ogłoszeń oraz samą księgę, umieszczając wszystko na specjalnych wielkoformatowych planszach.

„Zapisane w księdze ogłoszeń informacje ukazują troskę rodzin o tych, którzy poszli na wojnę, starania o organizowanie pomocy materialnej dla żołnierzy oraz inwalidów wojennych. Analizując zapisane treści możemy odczuć, jak po dwóch latach trwania wojny zmieniają się intencje modlitewne. Najpierw była to modlitwa za tych, co poszli na wojnę, a następnie nasilają się modlitwy z prośbą o upragniony pokój” – zauważył ks. Góra.

Spotkanie zorganizowała diecezja bielsko-żywiecka w ramach projektu „e-Talenty Seniora 3”, realizowanego w Rządowym Programie na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020 – edycja 2018. Wśród słuchaczy byli m.in. księża z diecezjalnego Domu Emerytów w Bielsku-Białej. Wydarzenie zostało wpisane na niepodległa.gov.pl – oficjalną stronę obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Jutro ruszają akredytacje na Zjazd Gnieźnieński

wt., 12/06/2018 - 11:16
Jutro 13 czerwca, na konferencji prasowej w Kurii Gnieźnieńskiej o godz. 11. zostanie ogłoszony proces akredytacji dla mediów na XI Zjazd Gnieźnieński, który odbędzie się od 21 do 23 września pod hasłem: „Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa”. Tegoroczny zjazd – organizowany przez 16 organizacji katolickich i ekumenicznych – jest ważnym elementem kościelnych obchodów 100-lecia niepodległości.

Formularze akredytacji wraz z informacją o obsłudze prasowej będą dostępne w boksie ZJAZD GNIEŹNIEŃSKI na stronie eKAI.pl.

Na jutrzejszej konferencji prasowej wystąpią: abp Wojciech Polak, Prymas Polski, metropolita gnieźnieński, Marta Titaniec, przewodnicząca komitetu organizacyjnego zjazdu, Tomasz Budasz – Prezydent Miasta Gniezno, Beata Tarczyńska – Starosta Powiatu Gniezno i Marcin Przeciszewski oraz Małgorzata Starzyńska z KAI. Zaprezentowany zostanie także aktualny program zjazdu.

Zjazdy Gnieźnieńskie to międzynarodowe kongresy laikatu, łączące intelektualną debatę z modlitwą i ekspresją artystyczną. Ich idea nawiązuje do Zjazdu Gnieźnieńskiego, który odbył się w 1000 r. Wówczas to do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, przybył cesarz Otton III, co symbolicznie oznaczało przyjęcie Polski do grona państw europejskich. Wydarzenie to miało również charakter synodu kościelnego, podczas którego ogłoszono powstanie pierwszej na ziemiach polskich metropolii ze stolicą w Gnieźnie.

Tematyka tegorocznego, wrześniowego zjazdu koncentruje się wokół wolności, tym bardziej, że mija setna rocznica, kiedy w 1018 r. uzyskała ją Polska jak i wiele narodów europejskich. Mowa więc będzie m. in. jak ten „dar wolności” powinien być mądrze zagospodarowywany oraz jakie niebezpieczeństwa mu zagrażają.

Odnosząc się do tematu tegorocznego Zjazdu, organizatorzy wskazują, że „wobec różnych trudności, jakie przeżywa współczesny świat, Europa – potrzebuje nadziei. Podkreślają, że źródło tej nadziei znajdują w wierze chrześcijańskiej. „Dlatego pytamy o inspirującą moc chrześcijaństwa do tego, by przemieniać świat na lepszy – osobiście, wspólnotowo, lokalnie i globalnie” – czytamy w deklaracji programowej zjazdu.

Organizatorom zależy również, aby Zjazd stał się istotną debatą budującą dialog i pojednanie w coraz bardziej podzielonym świecie oraz wzmacniającą fundamenty Europy, o których mówił Jan Paweł II wskazując na dziedzictwo judaizmu, myśli greckiej i chrześcijaństwa.

Patronat honorowy nad wydarzeniem sprawuje prezydent RP Andrzej Duda, którego wystąpienie zainauguruje obrady. Prezydent Duda spotka się także podczas zjazdu z przedstawicielami Polskiej Rady Ekumenicznej.

W Zjeździe wezmą udział chrześcijanie różnych wyznań z Europy Środkowo-Wschodniej: duchowni, politycy, myśliciele, publicyści. Omawiając kluczowe wyzwanie współczesnej Europy – kryzys europejskiej tożsamości, będą mówić o odpowiedzialność za przyszłość Kościoła, swoich ojczyzn i całego kontynentu. W programie znalazły się wykłady, dyskusje warsztaty, modlitwy i liturgie.

Wybitna francuska filozof prof. Chantal Delsol przedstawi wykład pt. „Kochaj i czyń co chcesz”? Wolność chrześcijańska w świecie, w którym wszystko wolno”. Zaplanowano też panel o Janie Pawle II i Prymasie Wyszyńskim jako nauczycielach polskiej wolności. W dyskusji o roli Polski w Europe wystąpią m.in. byli polscy premierzy: Jerzy Buzek i Hanna Suchocka. W programie jest także międzynarodowa dyskusja o pojednaniu z sąsiadami w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

W Zjeździe weźmie udział też m.in. udział prof. Rocco Buttiglione, były włoski polityk oraz kard. Peter Turkson, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, który wygłosi wykład pt. „Ból świata jest bólem Kościoła. Chrześcijanie na rzecz lepszego świata”.

Ważną częścią Zjazdów będą warsztaty dla jego uczestników. „Jak być polskim patriotą, a zarazem solidarnym Europejczykiem?”, „Byłem przybyszem…”, „Chrześcijanin wobec uchodźców – w praktyce”, „Nowe technologie – szansa czy bariera dla ewangelizacji” – to tylko niektóre tematy warsztatów.

Zjazdy Gnieźnieńskie organizowane są obecnie przez metropolitę gnieźnieńskiego Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wraz z Fundacją św. Wojciecha Adalberta i kilkunastoma organizacjami katolickimi i chrześcijańskimi. Ich obecna formuła, realizowana w formie chrześcijańskich kongresów – jest odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II z Gniezna (1997), aby „Europa była chrześcijańską wspólnotą ducha”.

W organizacji Zjazdu współpracuje 10 Kościołów: oprócz Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego – wszystkie Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej oraz Kościół Zielonoświątkowy. Każdego dnia modlitwę przed obradami poprowadzi trzech kapelanów zjazdu, reprezentujących trzy tradycje chrześcijańskie: katolicką, prawosławną i ewangelicką. Przewidziano specjalne nabożeństwo „Ekumeniczna Droga wolności” w pierwszym dniu Zjazdu, które opierać się będzie na tekstach biblijnych dotyczących wolności. Nabożeństwo rozpocznie się na rynku gnieźnieńskim a zakończy w katedrze u grobu św. Wojciecha, świętego niepodzielonego wówczas Kościoła.

Drugiego dnia Zjazdu ekumeniczne nabożeństwa odbywać się będą także w parafiach Gniezna i okolic. Podczas tego nabożeństwa zostaną przypomniani „świadkowie wolności” – ludzie różnych Kościołów, różnych wyznań, którzy dali świadectwo inspirującej roli chrześcijaństwa w Europie.

Organizatorzy zapraszają do Gniezna również ludzi niewierzących, aby podjąć z nimi dialog w imię wspólnego dobra. Dodają, iż „w ten sposób chcemy tworzyć kulturę spotkania, o co tak bardzo apeluje papież Franciszek”.

Akredytacje dla mediów zostaną ogłoszone w dniu jutrzejszym podczas konferencji prasowej w Gnieźnie. Na dziennikarzy podczas zjazdu czekać będzie profesjonalne centrum prasowe oraz inne udogodnienia. Patronat medialny nad zjazdem objęły: Aleteia.pl, Deon.pl, Ekumenizm.pl, Gość Niedzielny, Katolicka Agencja Informacyjna, Niedziela, Polskie Radio S. A., Przegląd Prawosławny, Przewodnik Katolicki, Rzeczpospolita, Telewizja Polska S. A., Tygodnik Powszechny, Więź, Zwiastun Ewangelicki.

Więcej informacji o zjazdach gnieźnieńskich dostępne są na stronie: zjazd.org

„Amoris laetitia” – nowe perspektywy

wt., 12/06/2018 - 10:16
Ogłoszenie Wytycznych pastoralnych do adhortacji „Amoris laetitia” to ważne wydarzenie w historii Kościoła w Polsce. I to co najmniej z dwóch powodów. Ten pierwszy nie jest tak oczywisty, ale nie sposób o nim nie wspomnieć. Chodzi mianowicie o wypowiedzenie jasno, stanowczo i mocą całego Episkopatu, iż „nie ulega wątpliwości, że papież Franciszek w adhortacji «Amoris laetitia» w żaden sposób nie podważa nauczania swych Poprzedników”. To bardzo ważna i potrzebna deklaracja.

Powód drugi, który czyni ogłoszenie Wytycznych wydarzeniem historycznym, to oczywiście ich treść, będąca bardzo konkretnym, przyjaznym, pełnym empatii spojrzeniem na narzeczonych, małżeństwa, rodziny, ale także osoby żyjące w związkach nieuregulowanych.

Episkopat ogłosił pastoralne wytyczne do „Amoris laetitia”

Można powiedzieć, że nic w tym dziwnego, bo trudno, by dokument poświęcony przyswajaniu papieskiej adhortacji nie odzwierciedlał jej (na wskroś ewangelicznego) ducha. No tak, ale przyznać trzeba, że duchowe towarzyszenie indywidualnym osobom czy parom nie było siłą polskiego duszpasterstwa rodzin. A już na pewno nie można powiedzieć, że zawsze i wszędzie idealne było u nas podejście do osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Nie było. Owszem, z różnych, skomplikowanych i „obustronnych” powodów, ale jednak.

Wytyczne, w ślad za adhortacją, otwierają nową perspektywę. Uczą uwagi w odniesieniu do konkretnego przypadku w narzeczeństwie i małżeństwie. A wobec osób żyjących w związkach nieuregulowanych zachęcają duszpasterzy do czynienia wszystkiego na rzecz „coraz głębszych form integracji ze wspólnotą kościelną”.

To oczywiste, że niejeden tzw. trudny przypadek nastręczy duszpasterzom wiele pytań i wątpliwości. Ale trzeba mieć nadzieję, że postulowane w dokumencie nowe Dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin rzeczywiście wkrótce powstanie i że przyniesie Kościołowi w Polsce zbawienne wskazówki.

 

Papież przestrzega przed karierowiczostwem w Kościele

wt., 12/06/2018 - 09:41
Na trzy podstawowe wymiary ewangelizacji: przepowiadanie, służba i bezinteresowność zwrócił uwagę Franciszek podczas poniedziałkowej Eucharystii w Domu Świętej Marty. „Karierowiczostwo w Kościele to znak, że nie wiemy, czym jest ewangelizacja” – przestrzegł papież.

Wychodząc z wczorajszych czytań liturgicznych (Dz 11,21b-26;13,1-3; Mt 28,19a.20b) papież podkreślił, że głównym sprawcą przepowiadania jest Duch Święty. To przepowiadanie nie jest jedynie „kazaniem” czy „przekazem” pewny idei, ale dynamicznym ruchem, zdolnym do „przemiany serc” poprzez dzieło Ducha. „Widzieliśmy dobrze wykonane plany duszpasterskie, idealne, ale nie były one narzędziem ewangelizacji, bo były jedynie celem samym w sobie, niezdolne do przemiany serc” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że Jezus nie posyła nas z postawą biznesmena, ale z Duchem Świętym, który obdarza nas męstwem, będącym czymś innym niż ludzki upór.

Następnie papież podkreślił znaczenie służby. Przestrzegł przed karierowiczostwem i chęcią, aby nam służono. „Karierowiczostwo w Kościele to znak, że nie wiemy, czym jest ewangelizacja, gdzie ten który rozkazuje, musi być jak ten, co służy”.

Papież zdymisjonował trzech chilijskich biskupów

„Możemy głosić dobre rzeczy, ale bez służby nie jest to głoszenie, wydaje się, ale nie jest. Ponieważ Duch nie tylko prowadzi cię do głoszenia prawdy Bożej i życia Pana, ale prowadzi cię również do braci, sióstr, aby im służyć. Służba. Nawet w rzeczach małych. To straszne, gdy pojawiają się ewangelizatorzy, którzy chcą być obsługiwani i żyją, aby im służono. To jest okropne. Będą jak książęta ewangelizacji” – przestrzegł Franciszek.

Na koniec Ojciec Święty podkreślił bezinteresowność ewangelizacji, nikt bowiem nie może się zbawić dzięki swoim zasługom. „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8) – uczy nas Pan Jezus.

„Wszyscy zostaliśmy darmo zbawieni przez Jezusa Chrystusa, a zatem musimy darmo dawać. Pracownicy duszpasterscy ewangelizacji muszą się tego nauczyć, ich życie musi być bezinteresowne, aby służyć, głosić, niesieni przez Ducha Świętego. Własne ubóstwo popycha ich do otwarcia się na Ducha” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

Msza św. na inaugurację święta Służby Ochrony Państwa

wt., 12/06/2018 - 09:34
Aby dobrze wypełniać powierzone wam zadania, trzeba najpierw zrozumieć, że państwo jest wielkim dobrem – przekonywał funkcjonariuszy i pracowników Służby Ochrony Państwa (SOP) biskup polowy Józef Guzdek, podczas Mszy św., którą sprawował dziś w intencji formacji. W przeddzień święta SOP funkcjonariusze i pracownicy zgromadzili się w katedrze polowej na wspólnej modlitwie. Jutro na dziedzińcu Belwederu z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbędą się główne uroczystości święta SOP, podczas których funkcjonariusze otrzymają sztandar.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że państwo jest domem dla wspólnoty narodowej, „w której każdy ma wyznaczone zadania i zakres odpowiedzialności”. – Domu, jakim jest własne państwo należy pilnie strzec i chronić je. Należy też stać na straży demokratycznie wybranej władzy i ochraniać sprawujących najważniejsze zadania w państwie. Staranie o dom i jego bezpieczeństwo należą do najważniejszych trosk – powiedział.

Ordynariusz wojskowy przywołał słowa Jezusa zachęcające do uczniów do czujności: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi…”. – Zachęta, którą Jezus skierował do swoich uczniów, odnosi się także w sposób szczególny do was. Aby dobrze wypełniać powierzone wam zadania, trzeba najpierw zrozumieć, że państwo jest wielkim dobrem. Należy mu służyć z narażeniem zdrowia, a nawet życia, do czego zobowiązuje rota ślubowania. Najgorszym, co może przydarzyć się obywatelom danego państwa, jest rozkład jego struktur, chaos i anarchia – powiedział.

Szczyt w Singapurze – katolicy modlą się o pokój

Bp Guzdek w przeddzień święta SOP wyraził wdzięczność za mądrą i pełną poświęcenia służbę. – Czyńcie to zawsze odpowiedzialnie, pamiętając, że sprawujący władzę zmieniają się, ale państwo trwa. Jedni odchodzą, a po nich przychodzą następni, którzy biorą na swoje ramiona ciężar odpowiedzialności za dziś i jutro naszego państwa. Stawiajcie sobie coraz większe wymagania. Bądźcie czujni! Niech Wam Bóg błogosławi w pełnieniu tej zaszczytnej, ale jakże odpowiedzialnej służby – podkreślił.

Mszę św. koncelebrowali z bp. Guzdkiem ks. kpt Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego.

We Mszy św. uczestniczyło liczne grono funkcjonariuszy i pracowników SOP z jej szefem gen. bryg. SOP Tomaszem Miłkowskim, który podziękował Ordynariuszowi Wojskowemu za sprawowaną Eucharystię.

Konieczność utworzenia instytucji zajmującej się ochroną najważniejszych osób w państwie zrodziła się w okresie odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. Brak takich służb został obnażony po zamachu na pierwszego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza zamordowanego przez Eligiusza Niewiadomskiego w salach warszawskiej Zachęty, 16 grudnia 1922 r. W związku z zamachem, 12 czerwca 1924 r., Minister Spraw Wewnętrznych Zygmunt Hübner powołał brygadę ochronną, której zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi. Wydzielono z niej Oddział Zamkowy, zabezpieczający stałą siedzibę prezydenta.

Po II wojnie światowej organizacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych doprowadziła do powołania w grudniu 1956 r. Biura Ochrony Rządu – samodzielnej jednostki podporządkowanego bezpośrednio Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Od 1 lutego 2018 r. Biuro Ochrony Rządu zostało zastąpione przez Służbę Ochrony Państwa.

Do głównych zadań SOP należy ochrona osób i obiektów oraz rozpoznawanie i zapobieganie skierowanym przeciw nim przestępstwom. Funkcjonariusze SOP chronią m.in. Prezydentów RP, marszałków Sejmu i Senatu, Prezesa Rady Ministrów, wicepremierów i niektórych ministrów. Funkcjonariusze ochraniają także osoby przybywające do Polski z oficjalnymi wizytami. Chronili m.in. papieży, którzy przybywali podczas wizyt do naszego kraju. SOP ochrania także najważniejsze obiekty w kraju i za granicą.

Płacenie podatku dochodowego sprzeczne z wiarą?

wt., 12/06/2018 - 09:30
Od 1 lipca w Samoa obowiązywać będzie ustawa, zgodnie z którą po raz pierwszy w historii głowa państwa oraz duchowni będą płacić podatek dochodowy. Zarówno głowa państwa Tuimalealiʻifano Vaʻaletoa Sualauvi II, jak też Kościoły: katolicki i metodystyczny zapowiedzieli, że akceptują nowe prawo i będą płacić podatki.

Zdecydowanie odmówili tego natomiast zwierzchnicy Kongregacjonalistycznego Kościoła Chrześcijańskiego, tłumacząc, że płacenie podatków jest sprzeczne z ich wiarą. Jest to największe wyznanie religijne w tym wyspiarskim kraju, położonym na Oceanie Spokojnym. Skupia 29 proc. jego mieszkańców. Katolików jest tam około 20 proc.

Szczyt w Singapurze – katolicy modlą się o pokój

Sekretarz generalny Zgromadzenia Kościoła, pastor Vavatau Taufao stwierdził, że nowe prawo jest afrontem wobec przekonań religijnych kongregacjonalistów, których duchowni żyją wyłącznie z dobrowolnych datków wiernych, które jako „dary serca” nie powinny być – jego zdaniem – opodatkowane. Odnosząc się do faktu, że część duchownych jest bardzo bogata, zaznaczył, że choć niektórzy pastorzy zbierają godziwą sumę na utrzymanie, to w bardziej odległych zakątkach wyspy otrzymują bardzo niewiele.

Samoański premier Tuilaepa Sailele Malielegaoi skrytykował postawę kongregacjonalistycznych pastorów. W wygłoszonym w parlamencie przemówieniu wskazał, że niektórzy z nich żyją w wielkim bogactwie, jeżdżą krzykliwymi samochodami, powodując korki na drogach, a nie chcą współfinansować budowy i naprawy tych dróg.

W odpowiedzi przedstawiciel kongregacjonalistów zagroził, że nowe prawo podatkowe będzie początkiem końca rządu Tuilaepy, który sprawuje władzę już od 20 lat. Jednak władze pozostają nieugięte i zapowiedziały, że ustawa nie zostanie zmodyfikowana, zaś podatki będą ściągane.

Papież zdymisjonował trzech chilijskich biskupów

wt., 12/06/2018 - 09:15
Franciszek przyjął rezygnację trzech ordynariuszy diecezji w Chile. W związku z niewłaściwą odpowiedzią tamtejszego episkopatu na nadużycia seksualne niektórych duchownych w tym kraju, w maju br. wszyscy biskupi Chile oddali się do dyspozycji papieża.

Papieski list do katolików Chile

Przyjęcie pierwszych rezygnacji dotyczy: metropolity Puerto Montt (75-letni abp Cristián Caro Cordero), ordynariusza Valparaíso (75-letni bp Gonzalo Duarte García de Cortázar) i ordynariusza Osorno (62-letni bp Juan de la Cruz Barros Madrid).

W każdej z trzech diecezji Franciszek mianował administratorów apostolskich „sede vacante” (nieobsadzonej stolicy) i „ad nutum Sanctae Sedis” (bezpośrednio podlegających Stolicy Apostolskiej).

W Puerto Montt został nim o. Ricardo Basilio Morales Galindo, prowincjał mercedarzy w Chile, a w Valparaíso i Osorno – biskupi pomocniczy w Santiago de Chile: Pedro Mario Ossandón Buljevic i Jorge Enrique Conchua Cayuqueo.

Kielce: o. Kłoczowski i rosyjski reżyser wyróżnieni na SacroExpo

wt., 12/06/2018 - 09:01
Dominikanin o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski oraz rosyjski reżyser Aleksander Sokurow zostali wyróżnieni medalami Papieskiej Rady Kultury „Per Artem ad Deum”. Uroczystość odbyła się podczas XIX Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroExpo w Kielcach.

Ceremonia honorowania medalami i wyróżnieniami z udziałem abp. Tadeusza Wojdy, metropolity białostockiego, biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego odbyła się w Centrum Biznesu City Core na Targach Kielce.

Medalem Papieskiej Rady ds. Kultury „Per Artem ad Deum” uhonorowani zostali: rosyjski reżyser Aleksander Sokurow za „konsekwentne wykorzystywanie siły artystycznego autorytetu do poszukiwania odpowiedzi na pytania związane z religią sztuki” i o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski OP za „głębokie zaangażowanie w uświadamianiu nieodkrytych powiązań między teologią, filozofią i psychologią”.

Aleksander Sokurov jest reżyserem i scenarzystą, zdobywcą Złotego Lwa podczas 68. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji za adaptację Fausta. Decyzją Europejskiej Akademii Filmowej zaliczony został w poczet 100 najlepszych reżyserów.

O. prof. Jan Andrzej Kłoczowski OP jest dominikaninem, teologiem, profesorem filozofii. Wykłada filozofię Boga i religii oraz historię filozofii XIX i XX wieku w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów w Krakowie.

Medal honorowy im. Prymasa Seniora Józefa Kardynała Glempa otrzymała Pracownia Snycerska Andrzej Burkot za technologię polichromowania rzeźb drewnianych z zastosowaniem techniki złoceń KIRIKANE.

Medalem honorowym Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka nagrodzona została firma MALATURA za realizację malarską fresków w sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej.

Nagrodę honorową biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego otrzymała firma PRAIS oraz Odlewnia Dzwonów Braci Kruszewskich za dzwony i zegary.

Za aranżację stoiska targowego medal Targów Kielce otrzymała firma Haftina, a wyróżnienia: firma SALVE ARTICULOS RELIGIOSOS i Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu.

Za produkt medalem nagrodzono firmę ART10.PL Monika Frątczak-Rodak Design za Drogę Krzyżową w Panteonie Szczepanowskim, wyróżnieniami – Pracownię Rzeźby Sakralnej Krzysztof Madoń za Drogę Krzyżową oraz Pracownię Witraży FURDYNA za instalację rzeźbiarską „Zmartwychwstanie”.

Wyróżniono również firmy obchodzące jubileusze – z okazji 100–lecia Wydawnictwo Jedność, 25-lecia – Biuro Turystyczno–Pielgrzymkowe FRATER, 20–lecia – Biuro Podróży ORLANDO Travel i 20–lecia PK Muz.

Szczyt w Singapurze – katolicy modlą się o pokój

wt., 12/06/2018 - 05:44
Dziś doszło w Singapurze do przełomowego spotkania prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i przywódcy Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej  Kim Dzong Una. W zeszłym tygodniu arcybiskup Singapuru William Goh polecił opublikować specjalną modlitwę, w której zawarta jest prośba do Boga, by oświecił polityków tak, aby działali na rzecz pokoju. Ojcze, który jesteś w niebie, prosimy, byś okazał swą łaskę historycznemu szczytowi między USA i Koreą Północną, tu, w Singapurze, 12 czerwca. Wszyscy pragniemy żyć w świecie, w którym panuje pokój, braterska miłość, troska i miłosierdzie jednych wobec drugich. Bez pokoju nie może być bezpieczeństwa, postępu i przyszłości dla ludzkości. Panie, prosimy Cię, byś oświecił serca przywódców politycznych, by pracowali na rzecz pokoju, sprawiedliwości i porządku społecznego w świecie. Niech będzie to początkiem stałego wysiłku w budowaniu trwałych relacji, wolnych od brzemienia strachu i od ciężaru podejrzeń. Oby narody mogły nauczyć się ufać sobie wzajemnie i pracować na rzecz pokoju na świecie dla wszystkich ludzi. Błogosławiona Matko, jesteś naszym Zwierciadłem Sprawiedliwości i Stolicą Mądrości, powierzamy Ci ten szczyt. Duchu Święty, kieruj przywódcami i urzędnikami tak, aby naród przeciw narodowi nie podnosił miecza, aby nie zaprawiały się więcej do wojny (por. Iz 2,4). Prosimy o to przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który żyje i króluje z Tobą i z Duchem Świętym, jeden Bóg prze wszystkie wieki wieków. Amen.

Dyrektor ds. komunikacji archidiecezji singapurskiej André Ahchak powiedział, że „obywatele Singapuru są wzruszeni na myśl, że są częścią historycznego szczytu”. Jego zdaniem jest to okazja dla tego „małego wieloetnicznego, wieloreligijnego i wielojęzykowego państwa, by wnieść swój wkład do historii i, co jeszcze ważniejsze, do pokoju w regionie i w świecie”.

Katolickie organizacje przeciwne polityce Trumpa wobec Iranu

wt., 12/06/2018 - 05:31
Ponad 160 organizacji katolickich z różnych krajów świata opublikowało wspólne oświadczenie adresowane do Kongresu USA, w którym wyrażają swój protest przeciwko prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa polityce wobec Iranu.

– Decyzja prezydenta o odstąpieniu Stanów Zjednoczonych od wypracowanego za rządów Baracka Obamy w 2015 roku porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu to „tragedie ogromnych rozmiarów” i zagrożenie dla pokoju światowego – czytamy w oświadczeniu udostępnionym austriackiej agencji katolickiej Kathpress przez ruch pokojowy Pax Christi. Inicjatorem dokumentu była „Pax Christi International”, międzynarodowe dzieło na rzecz pokoju, skupiające ponad 120 organizacji krajowych.

Franciszek wzywa do pokoju na Półwyspie Koreańskim

Tzw. „Iran-Deal”, to układ wypracowany przez pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (Chiny, Francję, Rosję, Wielką Brytanię i USA) oraz Unię Europejską. Na mocy tego dokumentu Iran zobowiązał się do wykorzystywania energii jądrowej dla celów wyłącznie pokojowych, w zamian za co obiecano wstrzymanie bojkotu handlowego przez mocarstwa zachodnie i przywrócenie stosunków gospodarczych.

Nie bacząc na wielokrotne sprawdzanie przez Międzynarodową Agencję Atomową (IAEO), wbrew stanowisku sojuszników USA, a także wbrew radom przedstawicieli ministerstwa obrony we własnym kraju, Trump odstąpił od porozumienia i zapowiedział nowe sankcje, głosi oświadczenie 160 organizacji z 19 krajów. Wyrażono też głębokie zaniepokojenie, że takie działanie zwiększy napięcia na Bliskim Wschodzie, a także może zniweczyć trudne rozmowy z Koreą Północną, a to dlatego, że decyzja Trumpa pozwala wątpić, czy USA będą wierne zawieranym przez ten kraj układom.

„Jako wspólnota wiernych mająca zasięg światowy odrzucamy to, co papież Franciszek nazywa ‘narracyjnym lękiem i retoryką nienawiści’. W sposób wyraźny wspieramy zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wspólnoty międzynarodowej w dialog i pertraktacje. Mamy nadal nadzieję, że na Półwyspie Koreańskim i na Bliskim Wschodzie możliwy jest sprawiedliwy i trwały pokój” – czytamy w towarzyszącym oświadczeniu liście do członków Kongresu USA.

Teologia, dziennikarstwo, italianistyka – rusza rekrutacja na studia

wt., 12/06/2018 - 05:29
Dziennikarstwo, italianistyka, coaching i mediacje społeczne, muzykologia, a nawet „teologia dla zabieganych” – to tylko niektóre kierunki studiów, które można wybrać na Wydziałach Teologicznych na uczelniach w całej Polsce. W czerwcu ruszają rekrutacje dla kandydatów na studia. Teologia dla przyszłych kapłanów i świeckich

Najpopularniejszym kierunkiem na Wydziałach Teologicznych jest teologia, którą wybierają nie tylko przyszli kapłani, ale też świeccy. W Polsce jest 14 uczelni, które kształcą teologów. Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim studia teologiczne są również w języku angielskim.

Teologia dla przyszłych kapłanów przygotowuje kandydatów do wykonywania funkcji i posług religijnych związanych z przyjęciem sakramentu kapłaństwa. W ramach studiów mężczyźni uczą się różnych form pracy duszpasterskiej, nauczania religii oraz etyki w szkole.

Uczelnie oferują także kierunki teologiczne dla świeckich. Teologię ogólną lub ze specjalizacją katechetyczno-nauczycielską można studiować na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Podobnie jest na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego.

Muzykologia i kształcenie organistów

Na Uniwersytecie Opolskim na Wydziale Teologicznym można studiować muzykologię nauczycielska z edukacją artystyczną. UO studia te skierował głównie do muzyków kościelnych, ale też do nauczycieli muzyki.

Przyszłych organistów kształci również Instytut Szkolenia Organistów przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie. Aby dostać się na ten kierunek, trzeba przejść egzamin wstępny, który obejmuje m.in. znajomość koła kwintowego i interwałów, zaśpiewanie dowolnej pieśni kościelnej oraz grę na fortepianie z pamięci i z nut.

Dziennikarstwo, coaching i mediacje społeczne

UKSW w Warszawie na Wydziale Teologicznym kształci dziennikarzy na studiach I stopnia na kierunkach dziennikarstwo i komunikacja społeczna – specjalizacja: dziennikarstwo ogólne i specjalizacja: komunikacja medialno-kulturowa oraz II stopnia na kierunku dziennikarstwo specjalizacja: komunikacja medialno-marketingowa.

Studentów na Wydziale Teologicznym na UKSW obowiązują rozmowy kwalifikacyjne. Kandydaci na dziennikarzy muszą krótko przedstawić swoją motywację podjęcia studiów na danym kierunku i przedstawić swój dorobek wpisujący się w wybrany kierunek. Rozmowę kończy losowanie pytań z wybranego przez siebie bloku tematycznego: sport, polityka, kultura, religia, ekonomia, turystyka, media.

Episkopat przyjął nową podstawę programową katechezy

Na teologów w mediach stawiają również Uniwersytet Opolski, który w ramach teologii oferuje specjalizacja: duchowość i kultura chrześcijańska. Ma być ona przygotowaniem do pracy w redakcjach mediów katolickich, poradniach rodzinnych i w ośrodkach duchowości. Dziennikarzy kształci także Akademia Ignatianum w Krakowie.

W ramach teologii na UKSW można wybrać specjalizację: coaching i mediacje społeczne lub mediacje rodzinne. Studenci uczą się m.in. jak interweniować w sytuacjach kryzysowych w rodzinie, mediacji w miejscach pracy oraz zarządzania rozwojem osobistym i grupowym.

Nauki o rodzinie i studium małżeńskie

Kilka Wydziałów Teologicznych w kraju proponuje również studentom kierunek nauki o rodzinie. Uniwersytet w Opolu stawia na wiedzę psychologiczną, pedagogiczną, biomedyczną, socjologiczną, prawną, filozoficzno-antropologiczną, a także teologiczną.

Na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego w ramach kierunku nauki o rodzinie student wybiera specjalizację asystenta rodziny lub profilaktyki społecznej. Na tych studiach stawia się na wiedzę i umiejętności, które pozwalają na pracę wspierającą skierowaną do rodzin z dysfunkcyjnych, czy zagrożonych marginalizacją.

Na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie można wybrać się na studium animacji małżeńskiej. Ma ono przygotować osoby, które oprócz formacji własnej, mogą służyć wsparciem dla duszpasterstwa rodzin w konkretnej parafii, dekanacie czy diecezji.

Podobne studium – małżeństwa i rodziny – skierowane jest dla osób zaangażowanych w duszpasterstwo rodzin, głównie par małżeńskich. Jego celem jest m.in. przygotowanie osób, które mogą włączyć się w przygotowanie narzeczonych do małżeństwa.

Turystyka krajów biblijnych i kultura śródziemnomorskich

Uniwersytet Opolski w ramach Wydziału Teologicznego proponuje kierunek turystyka i kultura śródziemnomorska. W zależności od wybranej specjalności studenci będą uczyli się m.in. historii krajów Śródziemnomorza, filozofiii (greckiej, rzymskiej, żydowskiej i arabskiej), geografii, językoznawstwa (j. łaciński, j. grecki, j. hebrajski i j. romański), a także systemów prawnych. Zdobędą również wiedzę o religiach monoteistycznych (chrześcijaństwie, judaizmie i islamie) i ich wzajemnych powiązaniach. Na tym kierunku można też będzie poznać podstawy turystyki, obsługi ruchu turystycznego, czy organizacji turystyki religijnej.

Na UKSW w Warszawie od nowego roku akademickiego powstanie kierunek studiów podyplomowych: „Współczesne migracje. Tożsamość i bezpieczeństwo Europy„. Studia adresowane są do duszpasterzy zajmujących się integracją obcokrajowców, katechetów, pracowników Caritas i ludzi zajmujących się opieką nad cudzoziemcami w samorządach, fundacjach i stowarzyszeniach.

„Teologia dla zabieganych” i „studia na odległość”

Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie dla tych, którzy mają mało czasu, proponuje studium „teologia dla zabieganych”. Jest to akademicki kurs wiary i teologii. Studenci na tym kierunku poznają odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania związane z Biblią, z fundamentami wiary i chrześcijańskim stylem życia we współczesnym świecie.

PWTW proponuje również „studia na odległość”. Przeznaczone są dla osób, które z powodu miejsca zamieszkania poza stolicą czy pracy nie są w stanie studiować w trybie dziennym czy zaocznym. PWTW oferuje studia magisterskie w trybie blended-learning na kierunku teologia ze specjalnościami: teologia ogólna lub katechetyka, które odbywają się w cyklu trymestralnym. Studia odbywają się w formie e-learningu. Studenci muszą jednak wziąć udział w trzech pięciodniowych sesjach wykładowo-egzaminacyjnych w ciągu roku, które odbywają się w Warszawie.

Italianistyka i języki biblijne

Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego proponuje studentom naukę na kierunku italianistyka z elementami studiów nad chrześcijaństwem. Student uczy się biegle posługiwać językiem włoskim oraz zdobywa wiedzę o historii, geografii i religii Włoch, a także elementów ogólnej wiedzy o chrześcijaństwie. Studia te są prowadzone wspólnie przez Uniwersytet Szczeciński i Uniwersytet w Bari (Włochy).

Podczas studiów w ramach programu Erasmus można wyjechać na uczelnie we Włoszech (Bari, Triest, Mediolan, Florencja, Rzym, Katania i in.). Z kolei absolwenci mogą uczestniczyć w projektach badawczych realizowanych w Uniwersytecie w Bari.

Studium Języków Biblijnych i Nowożytnych na PWT we Wrocławiu oferuje natomiast kursy języków starożytnych (hebrajski biblijny, grecki biblijny i łaciński).

***

Polonia Restituta o wolności, suwerenności i praworządności

Jak podaje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w Polsce jest siedem uczelni kościelnych: Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w Lublinie, Akademia Ignatianum w Krakowie, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu, Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie, Instytut Teologiczny im. Bł. Wincentego Kadłubka w Sandomierzu oraz Instytut Teologiczny im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej.

Z kolei Ranking Kierunków Studiów Perspektywy 2018 podaje 14 uczelni, które kształcą na kierunku teologia. Najwyżej notowany jest Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w Lublinie. Drugą pozycję zajął Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, a trzecią Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Teologię można studiować również na Uniwersytecie Opolskim, Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, Uniwersytecie Szczecińskim, Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, Papieski Wydziale Teologiczny w Warszawie, Sekcji św. Andrzeja Boboli – Collegium Bobolanum, Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, Wydziale Teologicznym Sekcja w Tarnowie oraz Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie Sekcja św. Jana Chrzciciela.

Stolica Apostolska i Światowa Rada Kościołów wzmacniają współpracę

wt., 12/06/2018 - 05:19
Stolica Apostolska i Światowa Rada Kościołów zacieśniają współpracę w zakresie działań na rzecz pokoju oraz ekumenicznych „wyzwań i szans” migracji. Poinformowano o tym po posiedzeniu kierownictwa wspólnej grupy roboczej Kościoła rzymsko-katolickiego i Światowej Rady Kościołów.

Spotkanie odbyło się pod koniec maja na zaproszenie współprzewodniczącego tego gremium ze strony ŚRK, metropolity Nifona (Mihaity) w jego siedzibie biskupiej w rumuńskim Târgoviște, historycznej stolicy Wołoszczyzny. Współprzewodniczącym ze strony katolickiej jest arcybiskup Dublina, Diarmuid Martin.

Obecnie grupa robocza przygotowuje dwa dokumenty dotyczące pracy na rzecz pokoju oraz migracji. We wrześniu odbędzie się w niemieckim Augsburgu zgromadzenie ogólne „wspólnej grupy roboczej”. Podczas spotkania w Târgoviște z uznaniem podkreślono dobrą współpracę ŚRK i nowej watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka w przygotowaniu do zaplanowanej na 12-15 września rzymskiej konferencji na temat migracji, wrogości wobec obcych oraz populizmu.

Chaldejski patriarcha wzywa chrześcijan do większej aktywności

Wizytę papieża Franciszka w Światowej Radzie Kościołów w Genewie 21 czerwca „wspólna grupa robocza” określiła jako „wydarzenie bez precedensu”, które będzie bodźcem nie tylko dla współpracy Kościołów członkowskich ŚRK i Kościołem katolickim na płaszczyźnie międzynarodowej, ale także na szczeblu krajowym i regionalnym. Na swoim spotkaniu w Augsburgu „wspólna grupa robocza” zamierza przeanalizować nowe szanse, jakie będą wynikać z wizyty papieża w Genewie.

Członkowie zarządu „wspólnej grupy roboczej” obradujący w Târgoviște uczestniczyli też w liturgii w miejscowej katedrze prawosławnej. Obecny był także rzymsko-katolicki arcybiskup Bukaresztu, Ioan Robu. „Liczna obecność młodych ludzi dowodzi witalności Kościoła w Rumunii, ale także świadczy o zaangażowaniu młodych ludzi w sprawę ekumenizmu” – poinformowano w końcowym komunikacie. Spotkanie było też okazją do rozmowy z rumuńsko-prawosławnym patriarchą Danielem.

„Wspólna grupa robocza” została utworzona już 1965 roku; w jej skład wchodzi 10 osób wyznaczonych przez zarząd ŚRK w Genewie oraz 10 osób przez Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan.

Bp Janiak: Europa odwraca się od Boga

pon., 11/06/2018 - 22:21
Europa odwraca się od Boga. Próbuje wmawiać się liberalizm moralny, wprowadza się jednopłciowe małżeństwa. To musi skończyć się karą Bożą – mówił bp Edward Janiak podczas Mszy św. w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Giżycach. Biskup kaliski poświęcił odnowioną świątynię i udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania.

W homilii celebrans wskazywał, że we współczesnym świecie jest bardzo dużo prześladowań za wiarę. Dodał, że wczoraj na Filipinach zginął ksiądz przygotowujący się do Mszy św. – Tylko w tym roku za wiarę śmierć poniosło 18 kapłanów. Są miejsca w świecie, gdzie za posiadanie Pisma Świętego oddaje się życie – powiedział kaznodzieja.

Przekonywał, że człowiek, który nie modli się, nie przystępuje do sakramentów świętych, nie uczestniczy we Mszy św. – prędzej czy później traci wiarę.

Ubolewał, że Europa odwraca się od Boga. – Nie chcą uszanować ani przykazań, ani prawa naturalnego. Ciągle jest walka o życie nienarodzone, wprowadza się eutanazję dla ludzi starszych, spracowanych. Próbuje wmawiać się liberalizm moralny, wprowadza się jednopłciowe małżeństwa. To musi skończyć się karą Bożą. Natura sama obroni się, bo będzie więcej chorób, więcej nieszczęść. Jeżeli człowiek nie szanuje Pana Boga to nie szanuje drugiego człowieka – akcentował hierarcha.

Zwracając się do bierzmowanych zachęcał ich, aby w swoim życiu kierowali się prawidłową hierarchią wartości i byli świadkami Pana Jezusa.

Podczas uroczystości bp Janiak podziękował proboszczowi oraz wiernym za odnowienie świątyni i troskę o nią. Biskup kaliski ustanowił ks. Szymona Żurawa, proboszcza parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Giżycach kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej św. Józefa w Kaliszu.

Obecna świątynia w Giżycach została wzniesiona w miejsce poprzedniego kościoła, który uległ całkowitemu zniszczeniu 6 sierpnia 1877 r. podczas pożaru wywołanego od uderzenia pioruna. Proboszczem był wtedy ks. Ignacy Płoszaj, który niezwłocznie podjął budowę nowej świątyni. Od 2013 r. proboszczem parafii jest ks. Szymon Żuraw.

Abp Michalik: trzeba sobie pomagać w zbawieniu

pon., 11/06/2018 - 22:04
Trzeba pomagać sobie wzajemnie iść drogą wierności Bogu i sumieniu – przekonywał abp Józef Michalik w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krośnie, gdzie w poniedziałek obchodzono 21. rocznicę wizyty Ojca Świętego. Mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal wraz z abp. seniorem Józefem Michalikiem i bp. pomocniczym Stanisławem Jamrożkiem oraz wieloma kapłanami.

Abp Szal zauważył na wstępie, że powołanie do świętości jest powołaniem każdego człowieka. – Tworzymy jedną wspólnotę wędrujących do Chrystusa, do świętości. I o tę świętość powinniśmy zabiegać i potrzebę powołania do świętości mamy głosić całemu światu – powiedział.

Kazanie wygłosił abp senior Józef Michalik. Emerytowany metropolita przemyski podkreślił, że każdy człowiek ma jakieś powołanie, którego nikt za niego nie może wypełnić. – Pan Bóg sobie upatrzył ciebie do tego miejsca, w którym jesteś. Jest jakaś misja, jakieś zadanie, które trzeba wypełnić. Nikt go nie wypełni za ciebie. Dokonanie jakiegoś dobra, przełamanie jakiegoś zła – to jest twoja misja, twoje zadanie – mówił.

Kaznodzieja zaznaczył, że słowa ewangelii: „idźcie i głoście” są skierowane do każdego chrześcijanina, a nie tylko do kapłanów i biskupów. – Ta sama ewangelia jest dla nas wszystkich. Na swój sposób, w swoim miejscu – powiedział.

Abp Michalik podkreślił, że nie można być apostołem, jeśli się nie posiada głębokiego i mocnego życia wewnętrznego. – Nie można być przekaźnikiem ewangelii Chrystusa, jeśli się w nią nie wierzy i nią nie żyje. Bo tylko ten kontakt z Jezusem, ta moc Ducha Świętego jest zdolna otworzyć serce drugiego człowieka na wiarę – powiedział.

Abp Michalik stwierdził, że trzeba pomagać sobie wzajemnie iść drogą wierności Bogu i sumieniu. – Chrześcijanin musi pomagać drugiemu człowiekowi być dobrym, zbawić się. To jest główne zadanie. Pomagamy, jeśli uświadamiamy drugiemu człowiekowi jego godność, jego bogactwo wewnętrzne, jego piękno duchowe – wskazywał.

Wspominając przygotowania do pielgrzymki Ojca Świętego, emerytowany metropolita przemyski przyznał, że Krosno robiło to bardzo solidnie, a ludzie bardzo interesowali się zbliżającą się wizytą. – Ludzie wiedzieli, że Bóg wkracza w nasze dzieje, w dzieje naszej ojczyzny, naszych miast razem z tym przybyciem papieża i nie żałowali trudu – wspominał.

Ocenił on, że obchodzona uroczyście po raz 21. rocznica wizyty papieża w Krośnie jest dowodem wierności wysiłkom, jakie papież wkładał w podróże apostolskie.

Jan Paweł II odwiedził Krosno 10 czerwca 1997 r. Kanonizował wówczas św. Jana z Dukli. Po Mszy św. na pobliskim lotnisku poświęcił kościół pw. św. Piotra Apostoła i św. Jana z Dukli, który był wtedy wybudowany w stanie surowym. 13 grudnia 2015 r. abp Józef Michalik ustanowił tę świątynię Sanktuarium św. Jana Pawła II. Przy kościele funkcjonuje także muzeum poświęcone osobie Papieża Polaka.