Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
analizy opinie komentarze
Zaktualizowano: 1 godzina 19 min. temu

Konkurs: do wygrania książki „Niewinność Księdza Browna”

czw., 14/09/2017 - 13:01
Dla naszych czytelników mamy 5 książek Wydawnictwa Fronda pt. „Niewinność Księdza Browna”.

Więcej o książce

Pytanie konkursowe:

Jaki tytuł nosiła ekranizacja przygód Księdza Browna, która trafiła do kin w 1954?

***

Odpowiedź prosimy nadsyłać do wtorku 19 września (włącznie) na adres konkurs@ekai.pl.

Należy podać imię, nazwisko i adres korespondencyjny, a w temacie maila wpisać tytuł książki „Niewinność Księdza Browna”.

Listę zwycięzców opublikujemy w środę 20 września na stronie ekai.pl.

Przeczytaj REGULAMIN konkursowy ekai.pl

 

Ewa Buczek sekretarzem redakcji kwartalnika „Więź”

czw., 14/09/2017 - 12:22
Od września 2017 r. obowiązki sekretarza redakcji kwartalnika „Więź” objęła Ewa Buczek. Pełniąca wcześniej tę funkcję Katarzyna Jabłońska pozostaje w redakcji, będzie zajmować się tematyką kulturalną.

Ewa Buczek pracuje w „Więzi” od 2008 r., wcześniej była m.in. sekretarzem think tanku Laboratorium „Więzi” oraz koordynatorką projektów. W kwartalniku „Więź” odpowiada za reporterski dział „Czytanie świata”. Współzałożycielka internetowego magazynu „Dywiz. Pismo katolaickie”. Pod panieńskim nazwiskiem Ewa Karabin publikowała w „Więzi”, a także w „Tygodniku Powszechnym”, „W drodze” i „Kontakcie”. Żona i mama. Lubi design z lat 60. i dobre książki. Mieszka w Warszawie.

Katarzyna Jabłońska jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, krytykiem filmowym. Współautorka i współredaktorka książek, m.in. „Szału nie ma, jest rak” i „Żyć aż do końca. Instrukcja obsługi choroby” (obie z ks. Janem Kaczkowskim), „Wyzywająca miłość. Chrześcijanie a homoseksualizm”, „Między konfesjonałem a kozetką”. W kwartalniku „Więź” wraz z ks. Andrzejem Lutrem pisze felieton filmowy „Ksiądz z kobietą w kinie”.

Rększowice: jubileusz 30-lecia konsekracji kościoła

czw., 14/09/2017 - 11:29
„To relikwie Krzyża świętego stały się przyczyną tego, że to miejsce jest sanktuarium, czyli miejscem spotkania z Bogiem i pomiędzy ludźmi” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem 13 września przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach w 30. rocznicę konsekracji kościoła.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. byli proboszczowie parafii: ks. Stefan Jachimczak i ks. ks. Jerzy Mielczarek. Podczas Mszy św. abp Depo udzielił również młodzieży sakramentu bierzmowania.

Przed Msza św. wierni odmówili koronkę do Bożego Miłosierdzia. Odbyło się również nabożeństwo fatimskie. Jak podkreśla ks. Sebastian Ciastek (proboszcz parafii), „jubileusz to wydarzenie zarówno w wymiarze duchowym jak i zewnętrznym. Dziękujmy Panu Bogu za wszystkie łaski, którymi obdarzał nasz kościół przez 30 lat jego istnienia i obdarza nadal, za Jego opiekę nad tym naszym rększowickim wieczernikiem, za wszystkich kapłanów, którzy służyli nam swoją obecnością i pomocą w tej świątyni”.

W homilii abp Depo podkreślił za św. Augustynem: „Niech nasze wejście do tej świątyni zawsze będzie rodzajem zwierciadła. Przeglądajmy się w nim każdego dnia, aby zobaczyć i doświadczyć tego w co wierzymy i co wypowiadamy. Każdego dnia radujmy się naszą wiarą”.

Metropolita częstochowski przypomniał, że „radość wiary choć pozostaje tajemnicą daru Bożego jest równocześnie nadzieją życia wiecznego”.

„Tam gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość. Kto wierzy w Boga już dziś żyje inaczej. Kto nie wierzy nie ma przyszłości i jego życie jest po ludzku beznadziejne, kończące się tylko horyzontem ziemi. To wiara pozwala nam przekroczyć wszelkie progi ludzkich nadziei. Wiara pozwala działać Bogu w nas” – podkreślił abp Depo. – Bez wiary i bez Boga nie ma przyszłości. Są tylko pragnienia i złudzenia – dodał.

Arcybiskup zaznaczył, że „nasze życie od samego początku nie dzieje się poza Bogiem. Choćby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy, to jego życie toczy się w Bogu. Wyszliśmy z ręki Boga i do Boga idziemy” i nawiązując do nauczania św. Pawła apostoła podkreślił, że „życie prawdziwe jest życiem w Chrystusie. To Chrystus jest obecny w głębi naszych serc, bo przez Ducha Świętego uczynił sobie w nas mieszkanie. Bóg ma tutaj, pośród nas, swój dom”.

Metropolita częstochowski wspominając bardzo trudny początek świątyni i parafii w Rększowicach przypomniał, że „to nie mury są ważne” – To wasza wiara jest ważna, wasze zawierzenie Panu Bogu wbrew prześladowaniom- mówił abp Depo i dodał: „Jubileusz przypomina cud wzrastania kościoła na tym miejscu. Wiara pokoleń wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni. Uczestniczymy w tajemnicy Kościoła, który narodził się z przebitego boku Chrystusa”.

Arcybiskup wskazał również, że „dzieło współtworzenia Kościoła z woli Chrystusa dokonuje się na fundamencie wiary Piotra. Tam gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół. Nie ma Kościoła bez Chrystusa. A tam gdzie jest Chrystus, tam jest Piotr. Nie ma prawdziwego Kościoła bez więzi z Piotrem”.

„Próbuje się nas oderwać od tej więzi, pokazując różnych pseudonauczycieli, fałszywych nauczycieli, którym niby zależy na Kościele, ale im bardziej zależy na tym, by pokazywać tylko zło, tylko grzech, tylko taką czy inną ludzką słabość, a nie podkreślać wiary, łaski Bożej i przebaczenia, nawrócenia” – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „tworzą się w naszych czasach tak zwane wyznania prywatne polegające na wierze w jakieś prywatne objawienia a nie wsłuchiwanie się w słowo Boga”. – Razem z Chrystusem nasze życie ma sens. Tzw. nowoczesny człowiek i nowoczesne społeczeństwo Europy i świata uderzają nie tylko w wiarę w Boga, nie tylko odrzucają fundament Chrystusowy, ale coraz gwałtowniej uderzają w rodzinę, w miłość małżeńska i rodzinną, w szacunek dla rodziców, nauczycieli, wychowawców, w ich miłość ofiarną i poświęcenie w sprawie wychowania, a nie tylko wykształcenia dzieci. Coraz częściej słyszymy, że pilnując wiary i fundamentów moralności izolujemy się od Europy. To Europa odwracając się od korzeni chrześcijańskich zatraca siebie – mówił arcybiskup.

„A my mamy budować na Chrystusie” – zakończył abp Depo.

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach powstała z parafii św. Walentego w Konopiskach. Nowa wspólnota parafialna już u swego zarania wpisywała się w tajemnicę Chrystusowego krzyża. W milenijnym roku 1966 mieszkańcy Rększowic pragnęli wznieść krzyż – jako pamiątkę 1000-lecia Chrztu Polski. Krzyż ten miał stanąć przy rozwidleniu dróg Rększowice – Jamki. Milenijny krzyż złożony w zagrodzie w Rększowicach, na polecenie komunistycznych władz polityczno – administracyjnych z Częstochowy, 30 kwietnia 1966 r. został porżnięty przez funkcjonariuszy milicji i ORMO. Pocięte segmenty krzyża władze te nakazały złożyć w kościele parafialnym w Konopiskach, gdzie wierni spontanicznie wyrażali swój ból i akty ekspiacji wobec sponiewieranego i aresztowanego znaku zbawienia.

Dzieje parafii Rększowice zaczęły się zewnętrznie kształtować w 1979 r., kiedy to ks. Stefan Zenon Jachimczak, wikariusz parafii św. Michała Archanioła w Blachowni kupił w Rększowicach gospodarstwo rolne i postawił tu, razem ze swoim ojcem i braćmi, budynek inwentarski – oficjalnie nazywany bukaciarnią (miejsce hodowli cieląt) – choć nigdy temu celowi nie służył.

22 grudnia 1979 r. ks. Stanisław Pytlawski, ówczesny proboszcz parafii w Konopiskach, na terenie której znajdowały się Rększowice, otrzymał pismo podpisane przez biskupa pomocniczego Franciszka Musiela, który na mocy specjalnego mandatu biskupa ordynariusza Stefana Bareły, zlecił ks. Stefanowi Jachimczakowi niemal wszystkie uprawnienia i obowiązki proboszczowskie wobec mieszkańców Rększowic i Hutek, choć jeszcze bez tytułu proboszcza.

23 grudnia 1979 r. biskup Franciszek Musiel odprawił pierwszą Mszę św. w tzw. „bukaciarni”. Wobec represji ówczesnych władz wojewódzkich wierni czuwali 28 dni, broniąc swojego, wtedy jeszcze skromnego miejsca kultu, z narażeniem na szykany. Szykanowani byli także niektórzy urzędnicy państwowi, którzy wydawali potrzebne zezwolenia w oparciu o przepisy prawa, ale nie w duchu ideologicznej represji. 8 maja 1982 r. biskup częstochowski Stefan Bareła erygował parafię p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach, a 7 czerwca 1982 r. ks. Stefana Z. Jachimczaka mianował jej pierwszym proboszczem.

14 kwietnia 1983 r. parafia otrzymała od władz administracyjnych pozwolenie dostosowania architektury budynku, wznoszonego jako inwentarski, do celów sakralnych. 9 czerwca 1983 r. Ojciec święty Jan Paweł II, podczas II apostolskiej pielgrzymki do Ojczyzny na Jasnej Górze, poświęcił kamień węgielny dla kościoła w Rększowicach, który bp Franciszek Musiel 11 września tegoż roku złożył w murach świątyni.

11 września 1987 r. biskup Franciszek Musiel odprawił nabożeństwo ekspiacyjne i poświęcił znieważony 30 kwietnia 1966 r. krzyż, przewieziony z kościoła w Konopiskach. Historyczny milenijny został uroczyście podwyższony na głównej ścianie w prezbiterium, nad tabernakulum nowo wybudowanej świątyni. 13 września 1987 r. biskup Stanisław Nowak uroczyście poświęcił kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach, wznoszony w bolesnej tajemnicy i w duchu ekspiacji za znieważenie krzyża.

W 1993 r. drugim proboszczem parafii został ks. Jerzy Stanisław Mielczarek. 13/14 września 2011 r. parafia przeżywała swoją stację w ramach archidiecezjalnej peregrynacji Krzyża Świętego pod własnym hasłem: „Kamień wzgardzony stał się fundamentem” – „Oto jest chwalebne dzieło krzyża”. 24 listopada 2013 r. abp Wacław Depo metropolita częstochowski ustanowił kościół pw. Najświętszego serca Pana Jezusa w Rększowicach Archidiecezjalnym Sanktuarium Krzyża Świętego. Aktualnie proboszczem parafii jest ks. Sebastian Ciastek.

Kraków: w „Polach Dialogu” potępiono ataki na muzułmanów

czw., 14/09/2017 - 10:30
Lęk nie może prowadzić do prowokacji i przemocy wobec muzułmanów – powiedział ks. Rafał Cyfka, dyrektor krakowskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. W siedzibie „Pól Dialogu” przy ul. Stradomskiej 6 w Krakowie odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Gość na Polach”. Tym razem przedstawiona została sytuacja chrześcijan w Pakistanie.

Pakistan nękany jest wieloma napięciami. Ich przyczyną są, m.in. wielość religii oraz ubóstwo materialne. Powszechne są płatne morderstwa, napady rabunkowe, handel narkotykami czy zamachy terrorystyczne. Chrześcijańska społeczność w Pakistanie liczy ok. 3 mln wiernych. Największa, stutysięczna wspólnota chrześcijan zamieszkuje miejscowość Lahor.

Ks. Rafał Cyfka, który przybliżył zebranym sytuację tamtejszych chrześcijan, w Pakistanie przebywał dwukrotnie, w 2015 i 2016 roku, towarzysząc abp. Sebastianowi Shaw w jego posłudze wśród miejscowej ludności.

Omawiając problem przemocy w Pakistanie, ks. Cyfka podkreślił, że ofiarami prześladowań są nie tylko członkowie społeczności chrześcijańskiej, ale także muzułmanie, którzy sprzeciwiają się prawu szariatu. – W 2014 roku prawie 900 muzułmańskich kobiet zostało zamordowanych poprzez powieszenie bądź ukamienowanie, bo nie chciały podporządkować się temu prawu. Trzeba podkreślić, że już samo poddanie pod wątpliwość słuszności istnienia prawa o bluźnierstwie, w świetle ich prawa już jest bluźnierstwem – mówił ks. Cyfka. – Tym samym ucina się wszelkie możliwości dialogu – dodał.

Jak wyjaśnił dyrektor regionalny, przyczyną prześladowań chrześcijan, jest m.in. system edukacji, który promuje islam jako jedyną słuszną religię. Ofiarą takiego systemu został, m.in. 15-letni pakistański chłopiec, który został zamordowany w szkole tylko dlatego, że nie wyrzekł się wiary w Chrystusa. Zabójstwo miało miejsce zaledwie kilkanaście dni temu.

W czasie spotkania wspomniany został także przypadek Asi Bibi, którą oskarżono o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Kobieta od 7 lat znajduje się w więzieniu, mimo wielu apelów płynących z całego świata. – Często jest też tak, że pod domy chrześcijan podrzuca się Koran, aby ci, nieświadomi niczego, nadepnęli na niego. A to już jest powodem do tego, aby skazać ich na śmierć – mówił do zebranych.

Mówiąc o działaniach Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” ks. Cyfka zaznaczył, że najważniejsze jest wspieranie chrześcijańskiej edukacji. – To, co my robimy dla mieszkańców Pakistanu, to przede wszystkim budowa szkół. Chrześcijańskie szkoły na tamtych terenach mają ogromną wartość. Uczą się w nich także, a może przede wszystkim, muzułmańskie dzieci. Wykształceni w chrześcijańskich szkołach młodzi ludzie są oswojeni oraz tolerancyjni wobec innych religii. Edukacja chrześcijańska bardzo mocno procentuje – podkreślił ks. Rafał Cyfka.

Na koniec zaapelował o to, aby prowadzić dialog z osobami, które są wrogo nastawione do wyznawców innych religii. Podkreślił, że należy sprzeciwiać się atakom na tle religijnym. Potępił także atak, który miał miejsce 11 września w Krakowie przy ul. Floriańskiej, gdzie został zaatakowany muzułmanin.

– Wyrażamy sprzeciw wobec przemocy wymierzonej w tych, którzy mieszkają także tutaj, w Krakowie. Chrystus potępia takie zachowania. Nie zgadzamy się na takie zachowania i nie możemy na to pozwolić. Lęk nie może prowadzić do prowokacji i przemocy wobec muzułmanów – podkreślił.

„Gość na Polach” to owoc współpracy Papieskiego Stowarzyszenia PKWP z krakowską redakcją „Gościa Niedzielnego”. Celem cyklicznych spotkań jest przybliżenie sytuacji z krajów objętych konfliktami zbrojnym oraz tych, gdzie chrześcijanie są zagrożeni.

„Pola Dialogu” zapraszają 20 września do kościoła pw. św. Józefa przy ul. Poselskiej, gdzie o godz. 18.30 odbędzie się Msza św. w intencji prześladowanych chrześcijan. Natomiast kolejne spotkanie filmowe odbędzie się 11 października o godz. 19.00.

Aleteia Polska skończyła rok

czw., 14/09/2017 - 10:25
Odkąd zostałem dyrektorem Aletei, mówiłem, że trzeba to dzieło rozpocząć w Polsce. Bo tu i we wschodniej części Europy dokonuje się odnowa duchowa, o której Zachód nie wie, a której bardzo potrzebuje – mówił dyrektor generalny Aletei, Pierre-Marie Dumont, podczas jubileuszowej gali z okazji pierwszej rocznicy działalności Aletei Polska.

Gala z okazji pierwszej rocznicy działalności portalu Aleteia Polska, zorganizowana w środę 13 września w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, była okazją do przypomnienia idei przyświecających twórcom najpopularniejszego katolickiego portalu na świecie, a także do refleksji nad chrześcijańskim powołaniem do ewangelizowania. W uroczystym spotkaniu wzięli udział, m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, metropolita lubelski i przewodniczący Rady Programowej KAI abp Stanisław Budzik, dyrektor generalny i wydawca Aletei Pierre-Marie Dumont, pozostali członkowie dyrekcji międzynarodowego portalu oraz twórcy i współpracownicy polskiej edycji.

– Chciałbym życzyć Aletei, by zawsze prowadziła nas do odkrywania prawdy o Bogu i człowieku w Kościele, żeby zawsze uczyła nas miłości, bo prawda bez miłości jest okrutna, a miłość bez prawdy jest ślepa – mówił abp Stanisław Budzik, witając zgromadzonych w sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski. Podkreślał przy tym ważną rolę portalu w dziele Nowej Ewangelizacji i na drodze odkrywania i budowania chrześcijańskiej tożsamości w dzisiejszym świecie.

Czytaj także: Nowa aleteia.pl – ewangelizacja w nowoczesnym wydaniu

O ogromnych zasługach portalu mówił także prezes KAI i dyrektor wydawniczy portalu Aleteia.pl Marcin Przeciszewski. “Takiego sukcesu portalu religijnego jeszcze w Polsce nie było, bardzo się z niego cieszymy i dziękujemy naszym czytelnikom, których Państwo reprezentujecie.” Jak wyjaśnił, sukces ten polega na świadczeniu i inspirowaniu: “jak żyć po chrześcijańsku, jak żyć w codzienności w zgodzie z Ewangelią: jak być katolickim biznesmenem, przedsiębiorcą, ojcem, matką, jak tworzyć rodzinę, jak kochać i żyć bardziej”. Podkreślił, że w Polsce panuje ogromny głód tego rodzaju treści. Zwrócił też uwagę na znaczenie portalu dla wspólnoty Kościoła powszechnego, oraz na to, że m.in. dzięki tej platformie trwa wymiana duchowych darów i wzajemnych inspiracji w gronie chrześcijan różnych kultur i narodowości.

O inspiracjach, które przyczyniły się do powstania polskiej wersji Aletei, mówił natomiast dyrektor generalny Aletei Pierre-Marie Dumont. “Odkąd zostałem dyrektorem Aletei, mówiłem, że trzeba to dzieło rozpocząć w Polsce. Bo tu i we wschodniej części Europy dokonuje się odnowa duchowa, o której Zachód nie wie, a której bardzo potrzebuje” – mówił.

Podkreślał, że w Polsce – w przeciwieństwie do Kościoła w krajach Europy Zachodniej – nieustannie zbierane są dobre owoce Soboru Watykańskiego II. “Tutaj, na Wschodzie, Sobór Watykański II został przyjęty i jest głoszony zgodnie z myślą Jana Pawła II. Służy Nowej Ewangelizacji, a wy wszyscy jesteście świadkami tego, że przesłanie Soboru Watykańskiego II i myśl św. Jana Pawła II zostały właściwie zrozumienie” – mówił do zebranych.

Nawiązując do inspiracji, które przyczyniły się do powstania portalu Aleteia w jego międzynarodowej odsłonie, Pierre-Marie Dumont przypominał też o tym, co nazywa “DNA Aletei”: jedności chrześcijan, niezbędnej do pełnienia dzieła Nowej Ewangelizacji.

“Nowa Ewangelizacja zaczyna się wtedy, kiedy każdy chrześcijanin realizuje swoje powołanie, swoje obowiązki w domu, w pracy, i jest obrazem miłości Chrystusa i Jego miłosierdzia – mając na uwadze tę jedność chrześcijan” – mówił. Przypomniał też, że – wbrew tendencjom obserwowanym w krajach Europy Zachodniej – dziennikarze katoliccy powinni w swojej pracy kierować się inspiracją płynącą od Ducha św. i z treści ewangelicznych Błogosławieństw. Za takich uznał publicystów polskiej Aletei, niezastąpionych we współtworzeniu międzynarodowego portalu.

Także Anna Sosnowska, redaktor naczelna Aleteia Polska, podkreśliła, że sukces polskiego portalu, to owoc działań osób świeckich, cieszących się zaufaniem Kościoła i pragnących współtworzyć portal mówiący, ponad podziałami, o sprawach najważniejszych.

“Jest w nas tęsknota, by o sprawach najważniejszych rozmawiać spokojnie” – zapewniała Sosnowska. Na ręce kard. Nycza i abp Budzika złożyła też podziękowanie za zaufanie, jakim współtwórcy portalu cieszą się wśród polskich biskupów. “Jest dla nas bardzo ważne, że mamy zaufanie Kościoła, bo jesteśmy świeckimi, którzy ten Kościół bardzo kochają” – zapewniała.

Gala, którą poprowadzili Jola Szymańska i Tomasz Reczko, zakończyła się bankietem, w którym wzięli udział zaproszeni goście.

Aleteia.pl stanowi część większego międzynarodowego projektu ewangelizacyjnego: portalu, który pod wspólną nazwą Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, portugalskim, hiszpańskim, włoskim, arabskim i polskim. Wersja polska jest najmłodszą wśród wszystkich edycji.

Partnerem polskiej edycji Aletei jest Katolicka Agencja Informacyjna. Dyrektorem wydawniczym Aleteia Polska jest prezes KAI Marcin Przeciszewski.

Od chwili powołania Aletei do życia w 2013 r., projekt wspierany jest przez utworzoną w Rzymie w 2011 r. i mającą na celu promowanie obecności Kościoła w mediach Fondation pour l’Évangélisation par les Médias.

Od lipca 2015 r. portalem Aleteia kieruje europejska grupa multimedialna Média-Participations, na czele której stoi Pierre-Marie Dumont.

Wszystkie edycje docierają łącznie do ponad 15 mln unikalnych użytkowników.

Od początku inicjatywa realizowana jest także przy wsparciu ze strony Papieskiej Rady Środków Społecznego Przekazu i Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji. Aleteia prowadzi swoją działalność redakcyjną w jedności z Magisterium Kościoła, a także jest otwarta na współpracę z dykasteriami Stolicy Apostolskiej, konferencjami episkopatów, zakonami i wspólnotami religijnymi.

Aleteia proponuje swoim użytkownikom chrześcijańską wizję rzeczywistości zarówno świeckiej, jak i religijnej, wolną od wszelkich wpływów ideologicznych. Nie reprezentuje żadnego konkretnego kościelnego środowiska. Unika także angażowania się w konflikty społeczne, polityczne czy kościelne. Skupia się na przyjaznym i przystępnym przekazie wiary i wartości chrześcijańskich. Realizując swoją misję ewangelizacyjną, Aleteia proponuje treści zarówno dla osób zaangażowanych w życie Kościoła, ale także dla osób praktykujących okazjonalnie, lecz szukających wartościowego życia.

– Portal Aleteia odpowiada na posoborowe wezwanie do ewangelizacji – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. sprawowanej w stołecznym kościele środowisk twórczych z okazji pierwszej rocznicy portalu Aleteia.pl. Podczas liturgii dziękowano za pierwszy rok działalności w Polsce tej międzynarodowej inicjatywy. Eucharystię, wraz z metropolitą warszawskim, koncelebrował abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski oraz wielu kapłanów.

Kard. Nycz podkreślił, że podczas tej Mszy św. „chcemy Panu Bogu dziękować za to, co miało swój początek rok temu i to wszystko, co stało się w ciągu tego roku, w wersji polskiej tego ewangelizacyjnego portalu”. Jak dodał metropolita warszawski, to również okazja do podziękowania także ludziom, zarówno z Francji, którzy stanęli u początku tego dzieła, jak i tym, którzy w różnych krajach dzieło to kontynuują i przynieśli je także do Polski.

Nawiązując do miejsca sprawowania liturgii, kościoła środowisk twórczych, kardynał zauważył, że to właśnie w tej świątyni spotykają się ludzie, którzy mają coś do powiedzenia w dziedzinie kultury, sztuki, ale także w istotnych sprawach życia Kościoła. „W tym znaczeniu przyszliście dziękować Panu Bogu, jako prawdziwie twórcze środowisko, w środku Kościoła” – mówił do redaktorów portalu metropolita warszawski.

Kard. Nycz podkreślił, że Kościół mówi o ewangelizacji od bardzo dawna, choć wydaje się, że jako pierwszy o nowej ewangelizacji mówił św. Jan Paweł II. Tymczasem to już Paweł VI w adhortacji „Evangelii nuntiandi” z 1975 roku zawarł wszystko, to co najistotniejszego w kwestii ewangelizacji Kościół ma do zrobienia. „Portal Aleteia we wszystkich wersjach językowych jakby odpowiada na to posoborowe wezwanie do ewangelizacji, które Bóg kieruje do Kościoła” – podkreślił metropolita warszawski. Hierarcha dodał, że kreatywność środowiska tego portalu dotyczy nie tylko treści, o której mówią zarówno dokumenty Kościoła oraz papieże ostatnich czasów, ale także sięgania po nowe narzędzia i metody.

Odwołując się do czytań liturgicznych, z Listu do Kolosan oraz Łukaszowej wersji Błogosławieństw, kardynał podkreślił, że teksty te mówią nam, co jest istotą ewangelizacyjnego przepowiadania. „Jest nią Chrystus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały” – powiedział kard. Nycz. Jak dodał, to jest to najważniejsze, co Kościół otrzymał od Chrystusa, aby głosił i niósł ludziom, jako przepowiadanie Ewangelii, która zbawia.

Mszę św. wraz z kard. Kazimierzem Nyczem koncelebrował abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, jak również wielu kapłanów, wśród nich ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP czy ks. Leszek Kryża, dyrektor biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP.

Do 6 września 2017 portal Aleteia.pl zgromadził 812 tys. unikalnych użytkowników oraz wygenerował 2,3 mln osłon.

Nowy Targ: podhalańscy artyści przekazują swoje prace na cele charytatywnej fundacji

czw., 14/09/2017 - 10:22
Dobro idzie w parze z pięknem o czym zaświadczają członkowie Fundacji im. Adama Worwy podczas cyklu „Spotkania przy Ruczaju”, które odbywają się w Nowym Targu. W ramach wydarzenia znani podhalańscy artyści prezentują swoje prace, następnie kilka swoich dzieł przekazują fundacji. Obrazy są licytowane na aukcjach charytatywnych. Jeden z nich udało się sprzedać nawet za ponad 5 tys. zł.

Gościem ostatniego wydania „Spotkań przy Ruczaju” zorganizowanego już po raz dwudziesty była Barbara Piszczór. Artystka urodziła się i żyje na Podhalu w wiosce Suche koło Poronina. Ukończyła wydział malarstwa na ASP w Krakowie u prof. Stanisława Rodzińskiego i prof. Jacka Waltosia. – Malarstwo traktuję jako coś wyjątkowego. Daje mi ono poczucie spełnienia i szczęścia. Jest też terapią i wyzwaniem. W malarstwie najbardziej fascynują mnie ludzie, pejzaż i autoportrety – mówiła artystka w czasie wernisażu.

„Spotkanie przy Ruczaju” uświetnił swoim występem nowotarski dentysta i muzyk Bogdan Ćwiertnia wraz ze swoją córką.

Po wernisażu artyści przekazują na rzecz fundacji swoje prace, które można później nabyć na imprezach charytatywnych. W trakcie wernisażu można było również wesprzeć działania fundacji dobrowolnym datkiem. Niegdyś jeden z obrazów, który był wystawiony na aukcji organizowanej przez fundację, został sprzedany za ponad 5 tys. zł.

– U nas dobro idzie zawsze w parze z pięknem – mówi Alicja Chodorowicz z Fundacji im. Adama Worwy. „Spotkania przy Ruczaju” zawsze są okazją do tego, aby podsumować ostatnie tygodnie pracy. – Dziękujemy wszystkim za nieustanne wsparcie. Cieszymy się, że jesteśmy potrzebni i tyle spraw mamy na głowie – podkreśla Chodorowicz.

Choć nie brakuje i chwil trudnych, bo nie zawsze udaje się wyjść podopiecznym na prostą. – W ostatnich tygodniach pożegnaliśmy bardzo młodych chłopaków – Maksyma i Kamila, którzy zmagali się z chorobą nowotworową – przyznaje pani Alicja. W tej chwili fundacja szczególnie prosi o wsparcie i modlitwę dla drugiego Kamila, który również zmaga się z nowotworem. – Trzymamy za niego kciuki. Kamil został poddany specjalnej operacji 3D, o czym nawet donosiły media – opowiada Chodorowicz.

Obecnie fundacja otacza opieką 38 osób, są one objęte, np. pomocą rehabilitanta. Fundacja prowadzi także wypożyczalnię sprzętu medycznego. Dysponuje liczbą ponad stu łóżek dla osób chorych. W tej chwili żadnego nie ma na stanie. Sprzęt wypożyczany jest za darmo. Fundacja zajmuje się koordynacją akcji „Pola Nadziei” na terenie Podhala. Już w czasie wernisażu można było zabrać cebulki żonkili.

Członkowie Fundacji im. Adama Worwy wezmą udział w Międzynarodowych Targach Dobroczynności, które od czwartku zaczynają się w Krakowie.

Wystawa w Sejmie poświęcona abp. Antoniemu Baraniakowi

czw., 14/09/2017 - 09:22
W czasach komunizmu abp Baraniak stanął w obronie wiary, godności, człowieczeństwa, Kościoła i polskości. Dzięki jego niezłomnej postawie Prymas Stefan Wyszyński uniknął procesu, a Kościół katolicki – dalszych prześladowań – powiedział marszałek Sejmu Marek Kuchciński, otwierając w środę w Sejmie wystawę poświęconą abp. Antoniemu Baraniakowi – „niezłomnemu żołnierzowi” Kościoła. W piątek Sejm przyjmie uchwałę upamiętniającą arcybiskupa w 40. rocznicę jego śmierci.

„Z racji swej bliskiej współpracy z Prymasem stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiego Kościoła w najgorszych dla niego czasach PRL-u i stalinowskich prześladowań” – podkreślono w projekcie uchwały.

Uchwała przypomina, że wraz z aresztowaniem Prymasa Wyszyńskiego w nocy z 25 na 26 września 1953 r., aresztowano również bp. Baraniaka, który został osadzony w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Komuniści usiłowali za wszelką cenę pozbyć się Prymasa. Zamierzali wytoczyć kard. Wyszyńskiemu proces o działalność kontrrewolucyjną i zdradę państwa. W tym celu chcieli wymusić zeznania obciążające Prymasa na jego najbliższym współpracowniku – właśnie bp. Baraniaku. W ciągu 27 miesięcy był on przesłuchiwany co najmniej 145 razy.

Czytaj także: Sejm przyjmie uchwałę upamiętniającą abp. Baraniaka

„Był torturowany, poniżany, bity, głodzony, przetrzymywany w ciemnicy. Pomimo wielkiego cierpienia jakie mu zadawano, biskup Baraniak pozostał wierny Prymasowi Wyszyńskiemu, wierny Kościołowi. W 1956 roku wyszedł na wolność i aż do śmierci służył Kościołowi i Ojczyźnie” – czytamy w projekcie uchwały.

Otwarta w środę przy sali im. Jacka Kuronia i sejmowej kaplicy ekspozycja swoim tytułem „Da mihi animas, caetera tolle. Arcybiskup Antoni Baraniak 1904–1977” nawiązuje do biskupiego zawołania abp. Baraniaka z 1951 r.: „Daj mi duszę, resztę zabierz„.

Składa się z 16 plansz, na których przedstawione zostało życie i działalność arcybiskupa. Przypomniana została jego aktywność w sekretariacie prymasa Stefana Wyszyńskiego, a także jego posługa jako arcybiskupa metropolity poznańskiego w latach 1957–1977. Ukazana została również inwigilacja kapłana przez aparat represji PRL.

Fot. Kancelaria Sejmu / Paweł Kula

Otwarcia wystawy dokonał marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który przypomniał, że Kościół katolicki w Polsce doczekał się w XX-wieku wielu wybitnych kapłanów, a ich rola jest ponadczasowa. Wymienił wśród nich św. Jana Pawła II, kardynałów Augusta Hlonda, Adama Sapiehę i Stefana Wyszyńskiego oraz św. Maksymiliana M. Kolbego i bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Zaliczył do nich też abp. Antoniego Baraniaka.

Podkreślił, że zarówno w trakcie okupacji niemieckiej, jak i w czasach komunizmu abp Baraniak stanął w obronie wartości dla Polaków najważniejszych: wiary, godności, człowieczeństwa, Kościoła i polskości. Dał temu świadectwo w czasie aresztowania. Dzięki jego niezłomnej postawie ksiądz prymas Stefan Wyszyński uniknął procesu, a Kościół katolicki – dalszych prześladowań – dodał marszałek Sejmu.

Obecny na otwarciu biskup senior archidiecezji poznańskiej Zdzisław Fortuniak porównał w rozmowie z KAI abp. Baraniaka do ks. Jerzego Popiełuszki – obydwaj swoją niezłomną postawą i oddziaływaniem wywarli wielki wpływ na Polaków. – Jest to bohater Kościoła, ale też bohater narodu – dodał.

Zdaniem bp. Fortuniaka, przyjęcie niebawem uchwały upamiętniającej abp. Baraniaka oraz środowa wystawa wskazują, że postać niezłomnego hierarchy może być z powodzeniem przypomniana także młodemu pokoleniu, które nie pamięta czasów komunistycznych represji. – Mam nadzieję, że tak będzie. Z jednej strony, szkoda, że dopiero teraz. A z drugiej strony – dzięki Bogu, że teraz, gdy trwa dyskusja o tym, czy mamy, czy też nie mamy fundamentu w postaci wartości. Takie postacie jak abp Baraniak pokazują, jaki może i powinien być człowiek – zaznaczył bp Fortuniak.

Otwarciu wystawy (dostępnej dla zwiedzających do 18 września) towarzyszył pokaz filmu dokumentalnego Jolanty Hajdasz „Żołnierz Niezłomny Kościoła”.

Pełnometrażowy dokument to zapis rozmów z ostatnimi żyjącymi świadkami życia abp. Baraniaka – m.in. z siostrami elżbietankami pracującymi w Pałacu Arcybiskupim za jego czasów czy dr Małgorzatą Kuleszą-Kiczką z Warszawy, która opiekowała się w 1977 r. umierającym metropolitą poznańskim.

W filmie swoje świadectwo o nim dają też abp Marek Jędraszewski, który w 2009 r., pierwszy opublikował materiały z archiwów IPN na temat prześladowania abp. Baraniaka, kard. Zenona Grocholewskiego i kard. Stanisława Dziwisza, o. Jerzego Tomzińskiego i innych duchownych.

Jolanta Hajdasz zainicjowała w ub. roku akcję zbierania podpisów pod listem otwartym do prezydenta Andrzeja Dudy o pośmiertne odznaczenie abp. Antoniego Baraniaka za zasługi dla państwa i Kościoła oraz pod listem otwartym do abp. Stanisława Gądeckiego o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego śp. arcybiskupa. Do tej pory pod obydwoma listami zebrano łącznie ponad 9,5 tys. podpisów.

Fot. Kancelaria Sejmu / Paweł Kula

Polki nie deklarują chęci posiadania większej liczby dzieci

czw., 14/09/2017 - 09:11
Wprowadzenie rozwiązań z zakresu polityki prorodzinnej oraz poprawa sytuacji na rynku pracy w ostatnich czterech latach, nie przełożyły się na wyraźny wzrost deklaracji kobiet dotyczących prokreacji – podaje Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Jak wynika z opublikowanego raportu, zamiar posiadania dziecka deklaruje obecnie 41% respondentek.

Poprzednie badania na ten temat przeprowadzono 4 lata temu. Od tego czasu, jak zaznacza CBOS wprowadzono wiele rozwiązań z zakresu polityki prorodzinnej, w tym, m.in. urlopy rodzicielskie, świadczenie rodzicielskie, Karta Dużej Rodziny, zmiana ulg podatkowych na dzieci, mechanizm „złotówka za złotówkę” w progach dochodowych uprawniających do świadczeń, a także program „Rodzina 500 plus”.

Czytaj także: Polacy wysoko oceniają program „Rodzina 500 plus”

W tym czasie poprawiła się również sytuacja gospodarcza, a zwłaszcza, co szczególnie istotne, sytuacja na rynku pracy. Obecnie stopa bezrobocia jest najniższa od ponad dwudziestu lat, co – jak wynika z wielu analiz – nie pozostaje bez znaczenia dla planów i zamierzeń prokreacyjnych. Niektóre z nich wskazują, że w czasach lepszej koniunktury gospodarczej mamy do czynienia z realizacją odroczonych planów prokreacyjnych.

Jednak w ostatnich czterech latach w zasadzie nie zmienił się odsetek kobiet w wieku 18–45 lat planujących potomstwo. Obecnie takie zamierzenia ma 41% respondentek (przed 4 laty 40%), przy czym 25% planuje je zrealizować w ciągu najbliższych 3–4 lat, pozostałe zaś w dalszej perspektywie.

Z analiz zróżnicowań społeczno-demograficznych wynika, że plany prokreacyjne kobiet ściśle zależą od ich wieku oraz liczby posiadanych dzieci. Większość bezdzietnych kobiet planuje potomstwo (78%), mniej niż co druga mająca jedno dziecko ma takie plany (45%) i jedynie co dziesiąta mająca dwójkę dzieci. Kobiety mające troje dzieci sporadycznie deklarują zamiar powiększenia rodziny (4%).

Potomstwo planuje ogromna większość bezdzietnych kobiet mających nie więcej niż 30 lat i mniej więcej połowa powyżej 30 roku życia. Kobiety mające jedno dziecko, które nie skończyły jeszcze 35 lat, w większości mają zamierzenia prokreacyjne, natomiast po osiągnięciu tego wieku odsetek planujących potomstwo znacząco spada.

Matki co najmniej dwójki dzieci relatywnie rzadko decydują się na powiększenie rodziny, choć pod tym względem wyróżnia się grupa kobiet poniżej 38 roku życia, z których co siódma myśli o kolejnym dziecku.

Większość kobiet może liczyć na zaangażowanie rodziny w codzienną opiekę nad dzieckiem: męża/partnera (90% będących w związku), rodziców (77%), teściów/rodziców partnera (61% będących w związku), innych członków rodziny (68%), a znaczna część (38%) może liczyć na nieodpłatne wsparcie innych osób spoza rodziny. Jednak te kobiety, które mogłyby spodziewać się wsparcia ze strony najbliższego otoczenia w codziennej opiece nad dziećmi, częściej planują potomstwo zarówno w krótkiej, jak i dłuższej perspektywie.

Z analiz wynika, że krótkookresowe plany prokreacyjne w znacznej mierze zależne są od liczby posiadanych dzieci oraz wieku respondentek. Zamiar powiększenia rodziny w ciągu najbliższych 3–4 lat najczęściej deklarują ankietowane w wieku 25–29 lat, a szanse na kolejne dziecko maleją wraz z liczbą posiadanych dzieci. Z kolei zamierzeniom prokreacyjnym sprzyja wyższe wykształcenie i wsparcie ze strony najbliższego otoczenia w codziennej opiece nad dzieckiem.

Absolwentki wyższych uczelni oraz kobiety, które mogłyby liczyć na wsparcie rodziny w opiece nad dzieckiem, częściej niż pozostałe decydują się na (kolejne) dziecko.

W komunikacie wykorzystano zagregowane dane z czterech kolejnych tegorocznych badań „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzonych na reprezentatywnych próbach losowych dorosłych mieszkańców Polski. Łączna liczebność kobiet w wieku 18–45 lat wynosiła 900.

Polscy pielgrzymi modlili się za ofiary zbrodni sowieckich

czw., 14/09/2017 - 08:45
Za ofiary zbrodni sowieckich modlili się 13 września w kościele św. Ludwika w Moskwie polscy pielgrzymi. Kilkudziesięciu Polaków przebywa w stolicy Rosji z pielgrzymką, której intencją jest modlitwa o pokój w Europie i na świecie. Jej głównym organizatorem jest ks. Manfred Deselaers, niemiecki kapłan, który osiadł na stałe w Oświęcimiu, by pracować w ramach Centrum Dialogu i Modlitwy na rzecz pojednania.

Pielgrzymi modlili się w kościele św. Ludwika na Łubiance, jedynej czynnej świątyni katolickiej w stolicy Związku Sowieckiego. Wcześniej odwiedzili w kwartale ulic Łubianki najważniejsze miejsca kaźni setek tysięcy ofiar stalinowskiego terroru. O tragicznej historii tych miejsc opowiadał działacz „Memoriału”, Paweł Gniłorybow.

Prosił by nie kojarzyć tych miejsc z całą Rosją ale przede wszystkim z totalitarnym systemem sowieckim. Zwrócił uwagę na współczesną oficjalno państwową narrację historyczną, która niestety sławi funkcjonariuszy Czeka i KGB, sprawców zbrodni, przedstawiając ich jako bohaterów broniących narodu i tłumaczy, że prześladowania stalinowskie były niezbędne.

Czytaj także: Ks. Manfred Deselaers dla KAI: odpowiedzią na Auschwitz są Łagiewniki

Przypomniał, że w stolicy Rosji istnieje tylko jedno muzeum poświęcone systemowi sowieckich więzień – gułagom. Temu tragicznemu okresowi w historii kraju nie poświęca się także prawie żadnej uwagi w innych muzeach regionalnych kraju. Nadal można się tylko w nich dowiedzieć przede wszystkim na temat kołchozów, czy gigantycznych budów komunizmu ale nic na temat rozstrzeliwań setek tysięcy ludzi ani łagrów.

Zaznaczył, że w tym roku mija 80. rocznica rozpoczęcia wielkiej stalinowskiej czystki i terroru w 1937 r. , w których zginęło m.in. ok. 150 tys. Polaków. Zaznaczył, że państwowe obchody rocznicowe będą skromne i niedługo zostanie odsłonięty przy moskiewskim prospekcie Andrieja Sacharowa, słynnego rosyjskiego dysydenta, pomnik ku czci ofiar stalinowskich represji.

Gniłorybow dodał, że obecna Rosja określiła się jako prawna kontynuatorka Związku Radzieckiego a nie Cesarstwa Rosyjskiego. „Dzisiejsi użytkownicy, wcześniej siedziby byłej KGB, a teraz służb bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej są kontynuatorami nie tych, co byli rozstrzeliwani, ale sprawców rozstrzeliwań. 40 lat temu pojawiała się fala rehabilitacji i propagowania osoby założyciela sowieckich służb bezpieczeństwa, Feliksa Dzierżyńskiego, jako rycerza rewolucji październikowej, zaczęto stawiać mu pomniki a obecny prezydent Władimir Putin wychowywał się w tym środowisku” – zwrócił uwagę działacz „Memoriału”, którego trzy czwarte działaczy to młodzi ludzie. Przypomniał, że hymnem demokratycznych sił w Rosji jest pieśń polskiej „Solidarności” – „Mury” Jacka Kaczmarskiego.

Gniłorybow zauważył, że we współczesnej Rosji komunizm i prawosławie „zachodzą na siebie”. „To trudno pojąć ja sam tego nie rozumiem. Niestety ale tak jest” – powiedział. Wskazał na cerkiew św. Zofii położoną na terenie siedziby służb bezpieczeństwa Rosji FSB, w której bywają patriarcha Moskwy, prezydent i najwyżsi dostojnicy państwowi. Przypomniał, że w czasach komunistycznych cerkiew została zamieniona na fabrykę, w której produkowano odzież sportową dla klubu „Dynamo Moskwa”, ulubionej drużyny Feliksa Dzierżyńskiego a także sprzęt sportowy dla dzieci.

Czytaj także: Rosja w objawieniach fatimskich

Przy ulicy Wielka Łubianka stoi prawosławna cerkiew Świętych Męczenników XX – dwóch tysięcy reprezentantów rosyjskiego duchowieństwa zamordowanego w czasach komunizmu. Zostali oni kanonizowani przez Rosyjski Kościół Prawosławny w 2000 r. W kwartale ulic Łubianki znajdują się też budynki, które były katowniami dla setek tysięcy ludzi, w tym tysięcy duchownych wszystkich wyznań. Na żadnym z budynków nie ma tablic informujących o tym ale za to są tablice poświęcone Leninowi i innym działaczom komunistycznym.

„Byliśmy na Kremlu i Galerii Trietiakowskiej – symbole splendoru Rosji. Dzisiaj na moskiewskiej Łubiance byliśmy w miejscach, które oznaczają jej potworność. Przyjechaliśmy do Rosji z przesłaniem szacunku, sympatii i pokoju. W Kazaniu złożyliśmy dar Matce Bożej Kazańskiej. Martwią nas nacjonalistyczne nastroje, które wspiera Kościół prawosławny. Ale mamy nadzieję, że Rosja będzie kiedyś krajem demokratycznym, co widać w młodym pokoleniu skupionym wokół `Memoriału`. Dlatego tak ważna jest dla mnie modlitwa nas wszystkich także i w tej intencji” – powiedział KAI prof. Jerzy Brozowski, kierownik zakładu portugalistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego a prywatnie oblat benedyktyński.

Święto Podwyższenia Krzyża

czw., 14/09/2017 - 08:00
14 września Kościół obchodzi święto Podwyższenia Krzyża. Wiąże się ono z odnalezieniem drzewa krzyża, na którym umarł Jezus Chrystus, a także wyraża głęboki sens krzyża w życiu chrześcijanina. Istotą święta jest ukazanie tajemnicy Krzyża jako ceny zbawienia człowieka.

Początki święta związane są z odnalezieniem przez św. Helenę relikwii krzyża na początku IV wieku i poświęceniem w Jerozolimie bazyliki ku jego czci w 335 r. Na pamiątkę tego wydarzenia, ostatecznie 14 września w Kościele obchodzi się święto Podwyższenia Krzyża świętego.

Znak krzyża był obecny w chrześcijaństwie od śmierci Jezusa. W początkach Kościoła nieraz przyjmował formę kotwicy albo trójzębu. Jako przedmiot kultu upowszechnił się i nabrał znaczenia po roku 313. W tym bowiem roku, według przekazu, cesarz Konstantyn Wielki przed bitwą z uzurpatorem Maksencjuszem, zobaczył na tle słońca znak krzyża i słowa „w tym znaku zwyciężysz”. Poza tym tenże cesarz zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie.

Fot. Redakcja / Catholic Church England / flickr.com

Do VI w. na krzyżu nie umieszczano postaci Chrystusa. Także później nie ukazywano Jezusa umęczonego lecz chwalebnego: jako Króla z diademem zamiast cierniowej korony na głowie, albo jako Arcykapłana, albo jako Dobrego Pasterza. Od wieku XII pojawia się motyw cierpienia. Od tego czasu aż do dziś w Kościele łacińskim zwykle używany jest krzyż gotycki, pasyjny, który wskazuje na mękę i śmierć Chrystusa jako cenę zbawienia. W tradycji prawosławnej do dziś używany jest krzyż chwalebny.

Od czasów Konstantyna, kiedy to chrześcijanie uzyskali wolność wyznawania swojej wiary, krzyż stał się znakiem rozpoznawczym chrześcijan. Od tego czasu jest bardzo często używany w liturgii i uświęca całe życie chrześcijańskie: zaczyna i kończy modlitwę, dzień i każdą ważniejszą czynność, uświęca przestrzeń i jest używany przy wszelkich błogosławieństwach.

Zobacz także: Odpust Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego

Ojcowie Kościoła podkreślali, że krzyż jest symbolem, w którym streszczają się najistotniejsze prawdy wiary chrześcijańskiej. Św. Jan Damasceński pisze: „Krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa, a nie cokolwiek innego, zwyciężył śmierć, zgładził grzech praojca, pokonał piekło, darował nam zmartwychwstanie, udzielił siły do wzniesienia się ponad doczesność i ponad samą śmierć, zgotował powrót do dawnej szczęśliwości, otworzył bramy raju, umieścił naturę naszą po prawicy Boga, uczynił nas Jego dziećmi i dziedzicami”.

Znak krzyża rozpoczyna i kończy modlitwę chrześcijanina. W liturgii jest gestem błogosławieństwa. Krzyż zawieszany na szyi, w mieszkaniu, w pracy, stawiany na szczytach świątyń przypomina wierzącym o ich powołaniu. Jego znaczenie staje się szkołą życia dla chrześcijan widzących w nim ostateczne zwycięstwo dobra nad złem.

Myczkowce: maturzyści-stypendyści FDNT rozpoczynają obóz integracyjny

śr., 13/09/2017 - 17:18
Obóz dla podopiecznych Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia rozpoczął się w środę w rekolekcyjnym ośrodku Caritas diecezji rzeszowskiej w Myczkowcach. Blisko 170 tegorocznych maturzystów, którzy od października rozpoczną studia na kilkunastu uniwersytetach w Polsce spotkają się ze swoimi rówieśnikami, liderami studenckich wspólnot fundacji w miastach akademickich.

Formuła obozu dla maturzystów jest zupełnie inna od tych, organizowanych w wakacje dla młodszych stypendystów fundacji. Tutaj młodzi mają okazję do aktywnego wypoczynku: będą chodzić po górach, grać w piłkę nożną, koszykówkę, czy tenisa. Skorzystają również z atrakcji, jakie oferuje ośrodek w Myczkowcach: będą uczestniczyć w zajęciach w działającym tu Centrum Kultury Ekumenicznej, a także Centrum Promocji Obszarów Natura 2000.

– To czas odpoczynku przed nowymi zadaniami, jakie czekają naszą młodzież w związku z przeprowadzką do dużych miast i rozpoczęciu studiów na wymarzonych uczelniach i kierunkach – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, dyrektor Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Duchowny wskazuje, że ośmiodniowy obóz to także czas integracji. – Nowi studenci zostaną podzieleni na małe grupy. Poznają się z liderami wspólnot, do których trafią już w październiku. Dzięki temu nie będą czuli się samotni w nowych i często nieznanych dotąd miastach. Będą mogli liczyć na otwarte serce i wszelką pomoc ze strony innych stypendystów – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Kowalczyk.

Prezes fundacji dodaje, że zadaniem wspólnot akademickich jest współpraca, ale również wychowanie do odpowiedzialności za siebie i drugiego człowieka. – Stąd duży nacisk kładziemy na wolontariat i pomaganie innym – mówi. Wskazuje również, że to te grupy w dużej mierze odpowiadają za organizację lokalnych obchodów Dnia Papieskiego.

W programie obozu znajdą się także spotkania z specjalnymi gośćmi. Paweł Krzemiński i Grzegorz Kasjaniuk opowiedzą o coraz bardziej popularnym zjawisku uzależnienia od popkultury.

Jak zapewniają organizatorzy nie zabraknie również elementów formacyjnych. Stypendyści wezmą udział w codziennych jutrzniach i Mszach św. W programie znalazły się także codzienne rozważania „Kwadrans z Janem Pawłem II”, podczas których młodzi będą poznawać fragmenty nauczania patrona fundacji.

Obóz dla maturzystów poprzedziło trzydniowe spotkanie starostów i szefów wspólnot akademickich Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Wzięło w nim udział 40 młodych stypendystów. Animatorzy podsumowali zadania zrealizowane w minionym roku akademickim. Omówili również program Dnia Papieskiego, który obchodzony będzie 8 października, pod hasłem „Idźmy naprzód z nadzieją”.

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia powstała w 2000 roku, jako „żywy pomnik papieża Jana Pawła II”. Dzięki pieniądzom zbieranym do puszek przy okazji corocznych Dni Papieskich oraz środkom przekazywanym na konto fundacja wspiera edukację zdolnej, niezamożnej młodzieży z mniejszych miejscowości. Aktualnie organizacja obejmuje pomocą ponad 2 tys. osób z 40 diecezji w Polsce.

Warszawa: jutro Msza św. w intencji kanonizacji ks. Popiełuszki w 70. rocznicę Jego urodzin

śr., 13/09/2017 - 16:34
Msza św. w intencji kanonizacji błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki zostanie odprawiona jutro w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu. Liturgia sprawowana będzie dokładnie w 70. rocznicę urodzin kapłana zamordowanego w 1984 przez SB.

Udział w modlitwie dziękczynnej i w intencji rychłej kanonizacji bł. ks. Jerzego potwierdzili związkowcy z NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze.

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z „Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą „zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny. 14 września w 2015 r. w katedrze w Créteil pod Paryżem uroczyście zakończył się proces w sprawie domniemanego cudu za wstawiennictwem bł. Jerzego Popiełuszki. Po Mszy św. opowiedział o tym ks. Bernard Brien, który 14 września 2012 roku modlił się nad umierającym na białaczkę François Audelanem. Wcześniej kapłan był w Polsce i nawiedził grób bł. Jerzego Popiełuszki w Warszawie, zapoznał się z jego życiem i stwierdził, że ma tę samą datę roku i dnia urodzin co ks. Popiełuszko. Po powrocie do Francji stał się gorliwym propagatorem kultu bł. Popiełuszki.

Po udzieleniu choremu sakramentu chorych, kapłan wyjął obrazek błogosławionego i modlił się nad chorym. W modlitwę włączyły się obecne tam żona i siostra Rozalia Olienacz, michalitka z Polski. Gdy kapłan odszedł, chory otworzył oczy i obecną przy nim żonę zapytał: „Co się stało?” W ciągu kolejnych dni przeprowadzono wiele bardzo szczegółowych badań. Nie stwierdzono śladów białaczki. Chory został wypisany do domu. Wrócił do rodziny. Obecnie sprawa domniemanego cudu jest badana w Watykanie.

Bp Turzyński: szkoła nie może zrezygnować z funkcji wychowawczej

śr., 13/09/2017 - 16:15
Szkoła nie może zrezygnować z funkcji wychowawczej – powiedział biskup Piotr Turzyński z okazji trwającego w Kościele w Polsce VII Tygodnia Wychowania. Krajowy duszpasterz nauczycieli i wychowawców dodał, że mimo pośpiechu życia, trzeba zawsze poświęcać czas dzieciom.

– To piękna inicjatywa, która ma na celu uwrażliwienie na ważność procesu wychowawczego. Trzeba podejmować refleksję na temat wychowania, nie tylko w gronie specjalistów, ale w całym społeczeństwie. Stawiamy pytania, jak zachęcić, do aktywnej postawy w edukacji młodego pokolenia, co zrobić, by rodzice potrafili wychowywać. Fundamentem jest miłość i troska o młodego człowieka. To także poświęcanie własnego czasu. Ważne, by chcieć kształtować samego siebie, jako ojca, matkę, czy wychowawcę i szukać sposobów, jak przekładać swoje dojrzałe postawy na młodego człowieka – mówił bp Turzyński, który był gościem Bilansu Dnia w Radiu Plus Radom.

Bp Turzyński zgodził się z opinią, że coraz częściej możemy dostrzegać pewne zagrożenie płynące z przerzucania całkowitej odpowiedzialności za wychowanie dzieci i młodzieży na nauczycieli i pedagogów. – Ale bywa i tak, że szkoła i nauczyciele dyspensują się od wychowywania, wolą raczej przekazywać wiedzę, bo to łatwiejsze. Źle, kiedy dziecko odbiera tylko powierzchowne bodźce. Istnieje odpowiedzialność za następne pokolenia. Nie jest obojętne, jakich ludzi będziemy mieli w społeczeństwie jutra. Ani rodzice, ani szkoła, ani nasze pokolenie generalnie nie mogą zrezygnować z funkcji wychowawczej – powiedział biskup.

Krajowy duszpasterz nauczycieli i wychowawców jest zdania, że wychowywanie dzieci to kształtowanie jutra. – Nie możemy myśleć tylko o naszym dzisiaj. Owszem, ważny jest wzrost gospodarczy dzisiaj, ale przecież nie jest obojętne, jakie społeczeństwo będziemy mieć za dekadę. Jeśli byłoby to społeczeństwo egoistów niepotrafiące podejmować wyzwań i niezdolne do budowania trwałych więzi rodzinnych i ludzkich, albo zbiór osób bez ducha i wartości, niezdolnych do trudu i ofiary byłaby to katastrofa – zauważył bp Turzyński.

Dawniej czas pracy, zdaniem bp. Turzyńskiego, sprzyjał wychowywaniu dzieci. – Kiedyś pracowano do godz. 15, dzisiaj później zaczyna się pracę, często jest godzina przerwy na obiad, a to znaczy, że w domu rodzice są wieczorem. Mimo wszystko, trzeba poświęcać czas dzieciom. To nie jest czas stracony, to inwestycja w przyszłość. Psychologowie twierdzą, że kiedy brakuje relacji, to dziecko nie rozwija się właściwe. Po prostu, jeśli rodzice kochają dzieci, to mają dla nich czas. Wydaje się to truizmem, ale w rzeczywistości jest to zapomniana prawda – stwierdził bp Turzyński.

Dlatego fundamentalna jest wolna niedziela jako dzień wolny od pracy. Rodzice mają czas na wypoczynek i budowanie relacji z dziećmi. Trzeba to wspierać – dodał biskup. Według niego, pośpiech życia sprawia, że wiele rodzin może tylko pomarzyć o wspólnym posiłku z dziećmi w domu. – Nawet jeśli w tygodniu jest problem ze wspólnym obiadem, to trzeba pomyśleć o kolacji i wieczornej rozmowie, czy spędzeniu weekendu w rodzinnym gronie – zakończył gość Radia Plus Radom.

Kraków-Mogiła: rozpoczyna się odpust ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego

śr., 13/09/2017 - 15:56
Mszą św. i procesją pokutną rozpocznie się w środę wieczorem w bazylice oo. cystersów w Krakowie tygodniowy odpust ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego. W czasie odpustu wierni będą mogli uczcić autentyczne relikwie Krzyża Świętego, przechowywane w tym miejscu.

Sanktuarium w Mogile jest najstarszym i najsłynniejszym w Polsce ośrodkiem kultu Pana Jezusa Ukrzyżowanego.

Odpust w Mogile rozpoczyna Msza św. z procesją pokutną, podczas której niesione są relikwie Krzyża Świętego. W dni powszednie odpustu, według stałego porządku, odprawiane są w bazylice Msze św. i nabożeństwa, podczas których przybywający licznie pielgrzymi rozważają mękę Zbawiciela, uwielbiają Go i dziękują za wszelkie dobro w życiu.

W tych dniach o godz. 11.30 odprawiana jest uroczysta Msza św., której przewodniczą wspólnoty zakonne z Krakowa: dominikanie, franciszkanie konwentualni, franciszkanie reformaci, księża misjonarze św. Wincentego á Paulo oraz paulini. Przypadający w odpustowym tygodniu piątek przeżywany jest jako dzień diecezjalnej pielgrzymki chorych i niepełnosprawnych Caritas. Przybywają oni tego dnia do mogilskiego sanktuarium, by powierzać swoje cierpienia Ukrzyżowanemu. Mszy św. podczas pielgrzymki będzie przewodniczył bp Damian Muskus OFM.

Wieczorne Msze św. gromadzą pielgrzymów z parafii nowohuckich i okolic wraz z duszpasterzami. Przed Eucharystią odprawiane jest nabożeństwo Drogi Krzyżowej na placu św. Jana Pawła II w ogrodzie klasztornym.

Centralna uroczystość odpustowa przypada w niedzielę 17 września. Mszy św. o godz. 11.00 celebrowanej przy ołtarzu polowym na placu św. Jana Pawła II będzie przewodniczył abp Marek Jędraszewski. W ostatni dzień odpustu, 21 września, sprawowana jest uroczysta Msza św., której przewodniczą cystersi z klasztorów w Mogile i na os. Szklane Domy. Jest to dzień dziękczynienia za otrzymane łaski w czasie kończącego się odpustu.

O kulcie relikwii Krzyża Świętego w mogilskim sanktuarium donosiła prasa w pierwszej połowie XX w. W archiwum klasztornym nie zachował się jednak dokument potwierdzający autentyczność relikwii. Stąd od 1961 roku opactwo posiada już potwierdzoną, sporą cząstkę relikwii Krzyża Świętego pochodzącą z bazyliki Santa Croce w Rzymie, która pozostaje pod opieka tamtejszych cystersów.

Relikwie Krzyża Świętego w krakowskiej Mogile można uczcić, m.in. w czasie nabożeństw wielkopostnych, tradycyjnego odpustu z okazji święta Podwyższenia Krzyża Świętego oraz w ramach pierwszopiątkowych całonocnych czuwań, które zainicjowano blisko czterdzieści lat temu – w roku jubileuszu 60-lecia objawień Matki Bożej w Fatimie.

Sanktuarium w Mogile jest najstarszym i najsłynniejszym w Polsce ośrodkiem kultu Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Cysterskie opactwo w Mogile powstało w XIII wieku. Kult tutejszego wizerunku Jezusa na krzyżu sięga najpewniej czasów króla Kazimierza Wielkiego. Wizerunek Ukrzyżowanego nazywany jest „łaskami słynącym”, o czym świadczą liczne wpisy do sanktuaryjnych ksiąg i wota zostawiane przy krzyżu.

Bp Florczyk: śp. bp Kazimierz Ryczan spełniał rolę prorocką

śr., 13/09/2017 - 15:37
„Przez te wspólne lata w diecezji kieleckiej podziwiałem jego odwagę i to, że czuł się jak prorok i spełniał rolę prorocką, choć nieraz doświadczał słów ostrej krytyki” – mówi KAI bp Marian Florczyk, biskup pomocniczy diecezji kieleckiej.

„Przez 24 lata kierował naszą diecezją i od 11 września 1993 r., od kiedy rozpoczął swoją posługę biskupią można było zauważyć, że to biskup, który był pasterzem. Ta postawa – dobrego, zatroskanego pasterza wynikała stąd, że śp. bp Ryczan miał bardzo dobre rozeznanie środowiska i ludzkiego życia. Był przygotowany do tej posługi i przez bogate doświadczenie życiowe, i przez wiedzę” – mówi bp Marian Florczyk.

Kielecki biskup pomocniczy zauważa, że chociaż bp Ryczan urodził się tuż przed wojną (1939 r.) to dobrze pamiętał schyłek wojny i wczesne lata powojenne, że ukształtowało go dorastanie i życia w określonym państwie i systemie. – „Bardzo mocno bronił wartości ewangelicznych, wskazywał, jak ich zaniechanie niszczy człowieka” – zauważył bp Florczyk.

Podkreśla także ogromną pracowitość bp. Ryczana, zauważalną także w chorobie, do ostatnich tygodni w szpitalu. Bp Florczyk przypomina np. wyczerpujący czas peregrynacji Kopii Obrazu Jasnogórskiego po diecezji kieleckiej, którą tworzą 304 parafie i „gotowość do podjęcia wszelkich zobowiązań”, choć były to już początki choroby.

Zaakceptował ją z całą świadomością jako wpisaną w życie ludzkie, mawiał, że ma „nieproszonego gościa”.

„Z wielkim zaangażowaniem bp Ryczan podchodził do Eucharystii, każda Msza św. była dla niego wydarzeniem wiary i miejscem przekazania Bożej nauki” – uzupełnia bp Florczyk.

Kielecki biskup pomocniczy podkreśla także zainteresowanie zmarłego pasterza sprawami naukowymi, troskę o formację duchową i intelektualną księży i studentów seminarium.

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną pójdą do Kalwarii Zebrz.

śr., 13/09/2017 - 15:13
Blisko 25 osób tworzących Środowiskowy Dom Samopomocy w Skawinie wyruszy w piątek na pieszą pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej. Trud wędrówki ofiarują w intencji rozbudowy siedziby placówki.

Osoby niepełnosprawne, ich rodzice i pracownicy ośrodka wyruszą ze Skawiny w piątek rano. Na miejscu, w sanktuarium kalwaryjskim, oczekiwać na nich będą rodzicie i przyjaciele, którzy nie mogą iść, ale pragną towarzyszyć pielgrzymom w ich modlitwach.

Po dotarciu do polskiej Jerozolimy grupa nawiedzi kaplicę z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Kalwaryjskiej. „Maryi chcemy zawierzyć nas i nasze plany. Ponieważ nie mamy nic, co po ludzku jest warunkiem tak dużej inwestycji jak budowa, zawierzamy Panu Bogu przez Matkę nasze puste ręce” – mówi Stanisława Szczepaniak, kierowniczka domu.

W miarę możliwości i kondycji pątników planowane jest również wyjście na kalwaryjskie dróżki.

„Wysiłek, który dla wielu z nas jest duży, i modlitwę ofiarujemy w intencji rozbudowy naszego domu. Marzymy o tym od lat. Obecnie trwa wokół nas budowa szkoły, którą podjęła parafia pw. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie. Środowiskowy Dom Samopomocy jako fundacja zbiera środki na rozbudowę naszej części, niezbędnej dla dalszego funkcjonowania i rozwoju placówki” – poinformowała KAI Szczepaniak.

Środowiskowy Dom Samopomocy w Skawinie istnieje od 2005 r. Nie skupia się wyłącznie na pracy terapeutycznej, ale stara się przełamywać stereotypy, którymi wciąż otaczane są osoby z niepełnosprawnościami, zwłaszcza psychicznymi i intelektualnymi. Jest organizatorem konferencji na temat integracji osób niepełnosprawnych ze zdrowymi, jak również projektów edukacyjnych dla młodzieży, dzięki którym uczniowie okolicznych szkół poznają bariery, jakie mają do pokonania osoby niepełnosprawne. Dzięki temu wśród młodzieży przybywa wolontariuszy.

W warsztatach ceramicznych domu w Skawinie powstały statuetki pierwszej edycji Nagrody Metropolity Krakowskiego „Młodość – projekt życia”.

ŚDS organizuje dla rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych warsztaty rękodzieła. Utworzył Klub Integracyjny dla Rodzin z Dorosłą Osobą Niepełnosprawną. Dla terapeutów z Małopolski przygotował szkolenia z warsztatami ceramicznymi „Studnia dobrych pomysłów”. ŚDS brał udział w międzynarodowym projekcie „Europejskie Terytoria Kultury” z podobnymi ośrodkami wsparcia dla dorosłych osób niepełnosprawnych z Cypru, Słowenii, Turcji i Wielkiej Brytanii. Uczestnicy zajęć jeżdżą autobusem do Krakowa, zwiedzają muzea, organizują wernisaże, potrafią udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej. W zajęciach w ŚDS uczestniczy 40 osób, ale chętnych jest znacznie więcej.

Komunikat biskupa kieleckiego po śmierci bp. Kazimierza Ryczana

śr., 13/09/2017 - 14:37
Biskup kielecki Jan Piotrowski wydał komunikat po śmierci biskupa seniora Kazimierza Ryczana, który zmarł dzisiaj w 78. roku życia i 54. kapłaństwa.

W komunikacie bp Piotrowski przypomina życiorys i wkład zmarłego biskupa kieleckiego w historię diecezji kieleckiej, którą kierował przez 21 lat, a w ostatnich latach posługiwał jako biskup senior. Biskup Piotrowski prosi także, aby z racji śmierci bp. Ryczana, w parafiach diecezji kieleckiej został wywieszony kir i od dziś do wtorku włącznie biły dzwony o godz. 12.00.

W komunikacie bp Piotrowski, przywołując życiorys zmarłego bp. Ryczana, przypomina m.in. jego dom rodzinny w Żurawicy, czasy szkoły podstawowej i liceum w Przemyślu oraz dwuletnią przymusową służbę wojskową w Morągu. Przytacza także etapy jego kapłańskiej drogi, od święceń prezbiteratu 16 czerwca 1963 r. w Przemyślu z rąk bp. Franciszka Bardy, przez czas wikariatów i studiów specjalistycznych na KUL, po uzyskanie stopnia naukowego doktora habilitowanego w 1992 roku. 11 września 1993 r. odbył się ingres do katedry kieleckiej.

Biskup Piotrowski przypomina słowa zmarłego skierowane w liście inauguracyjnym do kapłanów, sióstr zakonnych i do wiernych: „Chciałbym, abyśmy w cieniu krzyża w macierzyńskich oczu Maryi tworzyli wspólnotę wierzących”.

„Od tego momentu te trzy elementy: krzyż, Maryja i wspólnota stały się kluczem do zrozumienia Jego posługi biskupiej w Kościele kieleckim, którą pełnił przez 21 lat” – pisze bp Jan Piotrowski.

Warszawa: uroczystości 78. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę (zapowiedź)

śr., 13/09/2017 - 13:55
W najbliższą niedzielę 17 września przypada 78. rocznica agresji sowieckiej na Polskę. Z tej okazji na placu apelowym Muzeum Katyńskiego (Cytadela Warszawska, ul. Dymińskiego 13) biskup polowy Józef Guzdek odprawi o godz. 13.00 Mszę św. w intencji Polaków zamordowanych na Wschodzie.

Po południu o godz. 17.00 pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie (ul. Muranowska) odbędzie się apel pamięci i zostanie odmówiona modlitwa ekumeniczna.

17 września 1939 r. Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, wkroczyła na tereny Rzeczpospolitej, położone na wschód od linii Narew-Wisła-San. Była to realizacja tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 r. w Moskwie, ustalającego podział „stref interesów Niemiec i ZSRR” na terytorium Polski. Związek Sowiecki zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tys. km kw. z ok. 13 mln. obywateli.

Po napaści ZSRR na Polskę aresztowano ponad 200 tys. Polaków: oficerów, policjantów, ziemian i prawników. Wszystkim obywatelom II Rzeczpospolitej narzucono obywatelstwo radzieckie. Masowe wywózki na Syberię objęły około 1 mln 350 tys. Polaków.

Ponad 22 tys. oficerów, policjantów oraz urzędników państwowych zostało zamordowanych na Wschodzie. Miejsca pochówku ponad 7 tys. z nich są nieznane.

Bp Piotrowski: śp. bp Ryczan był postacią nietuzinkową

śr., 13/09/2017 - 13:15
– W szeregu siedmiu dotychczasowych biskupów kieleckich był postacią nietuzinkową – powiedział w rozmowie z KAI bp Jan Piotrowski o zmarłym w nocy biskupie-seniorze Kazimierzu Ryczanie. Ordynariusz kielecki dodał, że chętnie korzystał z rad swego poprzednika. „Przez swoje mądre słowo, rady i posługę dał dowody, że kochał Kościół” – podkreślił bp Piotrowski.

Biskup Kazimierz Ryczan przez 21 lat, od 1993 do 2014 roku, pełnił posługę ordynariusza kieleckiego. Po przejściu na emeryturę, mimo choroby, wciąż podejmował biskupie obowiązki.

„Dla mnie, w szeregu tych siedmiu biskupów kieleckich, jest postacią nietuzinkową, nie tylko ze względu na czas, gdy był biskupem, ale też z racji na bogatą osobowość, dojrzałą w duchowości, bez emocji oceniającą świat w jego potrzebach duchowych i społecznych” – powiedział KAI bp Jan Piotrowski.

W nawiązaniu do biskupiego zawołania Zmarłego „In vinculo communionis – W więzach komunii” ordynariusz kielecki powiedział, że bp Ryczan pragnął budować ducha jedności w Kościele, ale również w społeczeństwie, które z różnych powodów w ostatnich dziesięcioleciach bardzo lubi się polaryzować, zwłaszcza ze względów społeczno-politycznych.

„Ksiądz biskup-senior znajdował odwagę, by w tych kwestiach się wypowiadać, bo przecież nie głosił nic innego, jak tylko to, co wyrasta z Ewangelii. W swej posłudze biskupiej był głęboko przekonany, że społeczna nauka Kościoła musi nas formować jako wiernych, ale równocześnie też dawać światło tym, którzy w narodzie zajmują poczesne miejsca, czy to w sferze władzy politycznej czy samorządowej” – stwierdził bp Piotrowski.

Wspominając osobiste spotkania z bp. Ryczanem hierarcha powiedział, że poznał bp. Ryczana 17 lat temu, gdy obejmował funkcję Dyrektora Krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce. „Jako biskup kielecki korzystałem z jego mądrych rad. Często chodziłem do niego z wizytą. Miał wiele do powiedzenia, aczkolwiek pozostawiał mi absolutną swobodę bycia pasterzem, za co jestem mu wdzięczny” – wyznał bp Piotrowski. W jego opinii, przez swoje mądre słowo, rady i posługę bp Ryczan dał dowody, że kochał Kościół, że chce mu służyć, że na tym Kościele mu zależy. „W jego intencjach także ofiarowywał swoje trudy i cierpienia” – stwierdzi ordynariusz kielecki.

Uroczystości pogrzebowe bp. Kazimierza Ryczana rozpoczną się w najbliższy poniedziałek 18 września. Następnego dnia w bazylice katedralnej w Kielcach sprawowana będzie Msza św. w intencji Zmarłego, pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Bp Kazimierz Ryczan pochowany zostanie w krypcie w podziemiach bazyliki kieleckiej.

Ilustrowany przewodnik po Fatimie nie tylko dla pielgrzymów

śr., 13/09/2017 - 12:48
Możesz zwiedzać je na miejscu, z przewodnikiem w ręku, ale możesz także, nie ruszając się z domu, odbyć duchową pielgrzymkę do Fatimy, prowadzoną przez znanego mariologa.

Cova da Iria na wyciagnięcie ręki.

Miejsca objawień. Fakty. Rozważania. Modlitwy.

Trójka wizjonerów i fatimskie przesłanie Maryi.

Zwiedzanie sanktuarium i doliny Cova da Iria.

Klasztory Alcobaca, Batalha i Hieronimitów w Lizbonie, sanktuarium w Nazaré.

Subiektywny przewodnik bezkompromisowego Autora.

Jeszcze nigdy Fatima nie była tak blisko Polski.

Kup książkę Wydawnictwa Fronda