Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 4 min. temu

Bp Dec: po otrzymaniu Ducha Świętego Kościół wyszedł z zamknięcia

pon., 01/06/2020 - 11:58
– Po otrzymaniu Ducha Świętego Kościół wyszedł z zamknięcia, przełamał strach, podjął działalność ewangelizacyjną. Stąd mówimy, że w dzień Zesłania Ducha Świętego narodził się Kościół, czy też mówiąc dokładniej w ten dzień ujawnił się światu, rozpoczął swoją działalność. Św. Piotr wygłosił w tym dniu wielkie kazanie, po którym wielu słuchaczy przyłączyło się do grona wyznawców Chrystusa – mówił bp Ignacy Dec. Biskup senior diecezji świdnickiej w uroczystość zesłania Ducha Świętego sprawował Mszę św. i wygłosił homilię w świdnickiej katedrze.

– Wiemy, że zesłanie Ducha Świętego, zapoczątkowane w dzień Pięćdziesiątnicy, trwa nieustannie w Kościele. Ma ono miejsce nie tylko podczas Sakramentu Bierzmowania, ale w czasie każdej Eucharystii, a także przy sprawowaniu innych sakramentów – mówił bp Ignacy Dec.

Biskup wskazał, że od wieków prowadzi swoją działalność w mocy Ducha Świętego. – Duch Święty działa w Kościele jako całości, jako mistycznym ciele Chrystusa, a także w duszy poszczególnego człowieka. W mocy Ducha Świętego Kościół naucza. Duch Święty zachowuje go w wierności nauce Chrystusa. Dodaje głosicielom odwagi. Wielu siewców Bożego słowa w mocy Ducha Świętego oddało za wiarę w Chrystusa swoje życie.

polska Od dziś nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

Biskup podkreślił także, że każdemu potrzebne jest otwarcie się na działanie Ducha Świętego. – To otwarcie się na Bożego Ducha potrzebne jest także w sferze społecznej, w rodzinie, w narodzie, a także w przestrzeni życia publicznego: w dziedzinie kultury, polityki, gospodarki.

Jest nam potrzebne wsparcie Ducha Świętego, abyśmy pozostali wierni wartościom chrześcijańskim i narodowym. Dlatego tak bardzo jest nam potrzebne przedłużanie prośby św. Jana Pawła II: “Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, Tej ziemi”.

Bp Suchodolski dla KAI: Kościół musi wyruszyć poza swoje granice

pon., 01/06/2020 - 11:48
Większą część mojego kapłaństwa poświęciłem duszpasterstwu młodzieży. Kiedy więc nuncjusz przekazał mi wolę Ojca Świętego o mianowaniu mnie biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej, moje myśli pobiegły w stronę znaków ŚDM, by właśnie one stały się „wizytówką” mojej posługi w Kościele – mówi w rozmowie z KAI bp Grzegorz Suchodolski, którego święcenia biskupie odbyły się w poniedziałek 1 czerwca.

W swoim herbie biskupim ks. Suchodolski umieścił dwa symbole ŚDM: krzyż i ikonę Salus Populi Romani. Także jego zawołanie biskupie “Głosić Jezusa Chrystusa” inspirowane jest słowami św. Jana Pawła II, wypowiedzianymi do młodzieży w chwili powierzenia jej tego krzyża, w kwietniu 1984 r.

Dorota Abdelmoula (KAI): W herbie Księdza Biskupa widnieją dwa symbole związane z ŚDM: krzyż i ikona. Skąd taki wybór?

Bp Grzegorz Suchodolski: Przygotowując swój herb chciałem, żeby opisał on w pewien sposób moją historię życia, a zwłaszcza historię mojej dotychczasowej posługi w Kościele. Nie jest tajemnicą, że większą część mojego kapłaństwa poświęciłem duszpasterstwu młodzieży. Przez dwadzieścia lat kierowałem Krajowym Biurem Organizacyjnym ŚDM przy Konferencji Episkopatu Polski, byłem sekretarzem generalnym Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016, a w diecezji siedleckiej przez wiele lat duszpasterzem akademickim i diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. Dwukrotnie także koordynowałem peregrynację znaków ŚDM w polskich diecezjach oraz w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Herb bp. Grzegorza Suchodolskiego

Kiedy więc nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przekazał mi wolę ojca świętego Franciszka o mianowaniu mnie biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej bardzo naturalnie moje myśli pobiegły w stronę tych znaków, by właśnie one stały się „wizytówką” mojej posługi w Kościele.

Drugim motywem wyboru ikony Salus Populi Romani jest fakt, że moja nominacja oraz święcenia biskupie dokonały się w czasie epidemii. A to właśnie ten wizerunek Matki Bożej w czasie zarazy jaka panowała w Rzymie w 590 r., niósł ulicami Wiecznego Miasta mój wielki patron, papież św. Grzegorz Wielki, błagając o ocalenie ludu rzymskiego i ustanie epidemii. Chcę więc prosić Maryję, Wybawicielkę Ludu Rzymskiego, o ochronę od wszelkich zagrożeń dla tych, do których Kościół posyła mnie dziś z nową misją jako pasterza.

KAI: Także zawołanie Księdza Biskupa “Głosić Jezusa Chrystusa” inspirowane jest słowami, skierowanymi przez św. Jana Pawła II do młodzieży.

– Słowa „Iesum Christum praedicare”, które uczyniłem mottem mojej posługi, nawiązują do przesłania, jakie św. Jan Paweł II skierował do młodych w 1984 r., przekazując im krzyż Roku Świętego. „Nieście go na cały świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość – mówił wówczas papież – i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie”. Słowa te do dziś widnieją na krzyżu, który jako krzyż Światowych Dni Młodzieży, odbywa nieustanną pielgrzymkę przez ziemię, niesiony na ramionach młodych.

Nie raz się w te słowa wpatrywałem i nie raz czyniłem je przedmiotem mojej medytacji. Wiele razy widziałem jak ze wzruszeniem klękali przed tym krzyżem kolejni młodzi, oddając swoje życie Jezusowi. Dzisiaj przyjmuję te słowa jako duchowy testament podarowany mi przez św. Jana Pawła II. Ruszając w nową drogę biskupiego posługiwania, nie chcę głosić niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego, i wołać: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, „Nie lękajcie się”, „tylko w Nim jest zbawienie i odkupienie”. Ufam, że św. Jan Paweł II pozwoli mi być wiernym temu przepowiadaniu.

KAI: Ksiądz Biskup organizował udział polskiej młodzieży i polskich biskupów w siedmiu edycjach ŚDM, a ósme organizował jako sekretarz generalny KO ŚDM 2016 w Krakowie. Jakie znaczenie dla Księdza kapłaństwa miały te spotkania? Czy są jakieś momenty, które zapamiętał Ksiądz najbardziej?

– Moja duchowa przygoda ze Światowymi Dniami Młodzieży rozpoczęła się bezpośrednio po zakończeniu studiów w Rzymie. Jeszcze będąc na ostatnim roku, na prośbę bp. Henryka Tomasika, koordynowałem udział Polaków w Europejskim Spotkaniu Młodych z Janem Pawłem II w Loreto we Włoszech (1995). Później, już po powrocie do kraju, prowadziłem Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM przygotowując kolejno ŚDM w Paryżu (1997), Rzymie (2000), Toronto (2002), Kolonii (2005), Sydney (2008), Madrycie (2011) i Rio de Janeiro (2013), oraz będąc sekretarzem generalnym ŚDM 2016 w Krakowie.

Przez cały ten czas uczyłem się i doświadczałem piękna Kościoła powszechnego, który żyje w Kościołach lokalnych. Poznawałem różne ruchy i wspólnoty, które Duch Święty, jako Pan i Ożywiciel, daje swojemu Kościołowi. Patrzyłem na wspaniałych i oddanych posłudze pasterzy Kościoła, zarówno prezbiterów jak i biskupów. Budowałem się wiarą świeckich i duchownych fundatorów nowych ruchów. Uczyłem się struktur dykasterii, rad i kongregacji watykańskich, a także wzajemnych zależności pomiędzy konferencjami biskupów oraz poszczególnymi diecezjami. Swoimi czyniłem troski młodych szczerze szukających Jezusa i zmagających się nie rzadko z trudnościami organizacyjnymi i materialnymi, by uczestniczyć w światowych spotkaniach. Przez cały ten czas Pan Bóg otaczał mnie rzeszą dobrych i oddanych współpracowników. Nauczyłem się współpracy i odpowiedzialności za tę cząstkę Kościoła, która aktualnie jest mi powierzona.

KAI: Czy planuje Ksiądz Biskup udział kolejnych ŚDM? Czy wymiar spotkania młodzieży z biskupami jest według Księdza ważnym elementem ŚDM?

– Nie mam innego wyjścia. Wydarzenia, które stały się moją historią, nakazują mi nie tylko o nich pamiętać, ale nadal je kontynuować, promować i pielęgnować. Udział w Światowych Dniach Młodzieży, inwestowanie w ludzi młodych, towarzyszenie im oraz ich duszpasterzom – ufam, że zawsze będzie w moim sercu ważnym priorytetem.

Dla wielu młodych Kościół jest dziś zbyt odległą instytucją, często komunikującą się niezrozumiałym i „archaicznym” dla nich językiem. Wielu z nich nie prowadzi żadnego życia duchowego, nie modli się, nie czyta Pisma Świętego i nie praktykuje. Środowiska szkolne, pomimo katechezy, medialne i koleżeńskie nie dają na co dzień obrazu Kościoła jako „życzliwej” wspólnoty potrzebnej młodemu człowiekowi do realizacji jego marzeń i planów. Dlatego jednym z wyzwań stojących przed duszpasterstwem młodzieży, które doskonale realizuje się podczas ŚDM, jest „przybliżenie” młodym Kościoła, w pewnym sensie „ocieplenie” jego wizerunku. Młodzi mający możliwość spotkania ze swoim biskupem, mogący zadać mu pytania, spędzający z nim czas na wspólnej modlitwie, jedzeniu, odpoczynku i pielgrzymowaniu, zaczynają patrzeć na Kościół jako na coś „swojego”, bliskiego. Zaczynają tęsknić też za taką bliskością w swoich diecezjach i parafiach.

I vice versa – biskupi mający możliwość spotkania ze swoją młodzieżą, mogący zadać im pytania, spędzający z nimi czas na wspólnej modlitwie, jedzeniu, odpoczynku i pielgrzymowaniu, zaczynają patrzeć na młodzież jako na coś „swojego”, bliskiego. I zaczynają tęsknić za taką bliskością w swoich diecezjach i parafiach.

Czasami Kościół, aby odkryć i doświadczyć siebie, musi wyruszyć w drogę poza codzienne swoje granice i struktury.

Mt 3,1-12: Jezus mocniejszy od Jana Chrzciciela – dlaczego?

pon., 01/06/2020 - 10:53
Tekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia:

1W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: 2«Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». 3Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: os wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki! 4Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. 5Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. 6Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swoje grzechy. 7A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? 8Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, 9a nie myślcie, że możecie sobie mówić: “Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. 10Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. 11Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. 12Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Krytyka literacka:
  • Fragment Ewangelii rozpoczyna nowy rozdział w życiu Jezusa, wprowadzając na scenę postać Jana Chrzciciela oraz sytuując akcję wydarzeń długo po opisach Jego dzieciństwa. Wskazuje na to znamienna formuła: „w owym czasie”, zastosowana na samym początku opowiadania.
  • Perykopę można podzielić na dwie odrębne jednostki literackie: pierwszą (Mt 3,1-6) – ukazującą osobę i przymioty Jana Chrzciciela, z uzasadnieniem jego powołania w oparciu o tekst proroka Izajasza (Iz 40,3); i drugą (Mt 3, 7-12) – wskazującą na charakter jego misji oraz przekaz jego orędzia.
  • Analizowana jednostka literacka wpisuję się w szerszy gatunek literacki, zwany „bios”, czyli rodzaj starożytnej biografii – jednakże nie w rozumieniu hellenistycznym – lecz wyrastającej z środowiska palestyńsko – judaistycznego (starotestamentalnego).
Orędzie teologiczne: 
  • Osoba Jana Chrzciciela jest scharakteryzowana na sposób starotestamentalnych proroków, w szczególności upodobniając go do postaci Eliasza. Wskazują na to takie elementy jak pustynia Judzka i rzeka Jordan (por. Mt 3,1.6 = 1 Krl 17,3; 19,3-4; 2 Krl 2,1-12) oraz jego strój (por. Mt 3,4 = 2 Krl 1,8; Za 13,4) (niekiedy i dziś można spotkać ludzi tak ubranych na tamtych terenach, np. Beduinów). Sposób ubierania się oraz styl odżywiania wskazują na ascezę, ale też na życie wg ślubu nazireatu (por. Lb 6,3; Sdz 13, 4-5.14). Niewątpliwie Jan Chrzciciel ukazuje się jako herold zapowiadający realizację Bożych obietnic.
  • Jedną z tych obietnic jest głoszenie królestwa niebieskiego, które jest ściśle powiązane z czasem mesjańskim/eschatologicznym. Pojęcie królestwa niebieskiego – ulubione przez św. Mateusza sformułowanie (bardzo rzadko występuje poza jego dziełem) – jest zapowiedzią nowego czasu i realizacją obietnicy o nowym królestwie Bożym, do którego wejdą tylko Ci, którzy będą tego godni.
  • Fundamentalną rzeczą, by uczestniczyć w nadchodzącym królestwie niebieskim jest nawrócenie. Pojęcie metanoia – „nawracać się” pojawia się w tym tekście 3 razy (Mt 3,2.8.11) i jest kluczem do zrozumienia działalności Jana Chrzciciela. W wołaniu o nawrócenie chodzi o całkowitą i radykalną zmianę sposobu myślenia, a co za tym idzie – życia. Świętemu Janowi nie chodziło o powrót do przepisów Tory (Pięcioksięgu Mojżesza) bądź o poprawność rytualną (czystość, kult etc.) lecz o przemianę serca, a co tym idzie – postępowania. Stąd pojawia się wątek o wyznawaniu grzechów (por. Mt 3,6).
  • Widzialną formą przyjmowania nowej postawy był chrzest. Ten rytuał zanurzenia w wodach Jordanu miał charakter pokutny (wyznanie grzechów) oraz zawierał symboliczne nawrócenie i przygotowanie na czas sądu Bożego.
  • Chrzest Janowy stanowił też ukazanie zbliżającego się sądu Boga nad narodem wybranym, a w szczególności nad jego ówczesnymi elitami religijnymi. Nazywając ich plemieniem żmijowym, chciał ukazać z jednej strony, że są pod wpływem ducha kłamstwa (w przenośni: „potomstwem” węża, który jest w Piśmie świętym symbolem diabła – kusiciela i zwodziciela; por. Rdz 3,1-5.14-15; Mdr 2,24), a z drugiej: że, wydają owoc zatruty – twierdząc, że są potomstwem Abrahama (por. Mt 3, 8-9), czyli, oszukując się, że nie mają grzechu i są sprawiedliwi w oczach Bożych (z kontekstu ewangelicznego wynika raczej, że faryzeusze i saduceusze przychodzili do Jana raczej na przeszpiegi i zbadanie sytuacji, ewentualnie: z ciekawości, niż z potrzeby nawrócenia).
  • W ten kontekst wpisuje się prawda o Mesjaszu, którego przyjście jest już bliskie (por. Mt 3,11). Sam Jan ustawia się w perspektywie niegodnego sługi względem Tego, który ma nadejść, gdyż sam stwierdza, że nie jest godzien „nosić mu sandałów” (Mt 3,11). Przez to sformułowanie Jan wyraża majestat i wielkość Tego, który ma przyjść, gdyż czynność zdejmowania, czy noszenia komuś sandałów, należała do najniższych stanem osób (niewolników). Ten stan rzeczy ukazuje również, że Ten, który będzie chrzcił „Duchem Świętym i ogniem” (Mt 3,11) jest uprawniony, by przeprowadzić sąd nad ludem, „oddzielić plewy od pszenicy” (por. Mt, 3,12), jak również jest reprezentantem królestwa niebieskiego, jeśli nie jego Królem (por. Mt 2,1-12).
  • Sformułowanie, że Mesjasz będzie chrzcić „Duchem Świętym i ogniem”, nie implikuje myślenia chrześcijańskiego, jak to niekiedy chcieli widzieć Ojcowie Kościoła. Jest raczej odniesieniem do starotestamentalnych prorockich obrazów oczyszczenia i udoskonalenia ludu Bożego (np. por. Iz 4, 4-5; 32, 15; 44,3; Ez 36, 25-26; Ml 3,2b-3). Symbolika ognia może być zarazem opisem „ognia nieugaszonego” (Mt 3, 12), czyli kary za brak nawrócenia, ale i znakiem oczyszczenia, przywrócenia gotowości bycia w królestwie Boga, kiedy ono nadejdzie. Natomiast określenie „Duch Święty” należy tutaj traktować w sensie sprawczej Mocy Bożej, jego Tchnienia, które na nowo wszystko ożywia i uświęca (zgodnie z jego hebrajskim znaczeniem ruah lub greckim pneuma).
  • Współczesnym ludziom pustynia wydaje się miejscem bezwodnym, gorącym, można powiedzieć anty-ludzkim, jeśli chodzi o życie i stałe przebywanie tam. Jednak patrząc z perspektywy teologii starotestamentalnej, to właśnie na pustyni dokonały się największe wydarzenia w historii Narodu Wybranego. Wyjście z Egiptu i pobyt na pustyni to czas przymierza oraz konstytuowania się Ludu Bożego, „królestwa kapłanów” (por. Wj 19,6). Później – z perspektywy czasu – prorocy będą opiewać doskonałą, wzajemną relację oblubieńczej miłości Boga Jahwe do swojego narodu – oblubienicy (np. Oz; Ez). Wydaje się, że świadectwo ewangelisty Mateusza pragnie do tego faktu nawiązać i na nowo ukazać w zbliżającym się już czasie – w nowej, mesjańskiej perspektywie – narodzenia się nowej społeczności dla królestwa niebieskiego.
Komentarz Ojców Kościoła:

Jan Chryzostom pisze, iż zarówno prorocy, jak i Jan Chrzciciel przygotowywali pewną drogę; chrzest Janowy bowiem nie udzielał jeszcze daru odpuszczenia grzechów, ale przygotowywał dusze tych, którzy mieli przyjąć Boga Wszechrzeczy. Chromacjusz z Akwilei twierdzi, że droga czystości, świętości i wiary w naszym wnętrzu musi być wyścielona żalem za grzechy, gdyż właśnie ów żal prowadzi do odpuszczenia win. Hilary z Poitiers, analizując strój Jana Chrzciciela przypomina, iż mocny pas na biodrach symbolizuje przepasanie się wolą Boga podczas każdego działania. Wtóruje mu Maksym z Turynu mówiąc, iż skórzany pas Jana symbolizuje ciało powściągane przez cnotę, zaś św. Hieronim twierdzi, iż właśnie taka powściągliwość przygotowuje duszę, by weszła na drogę czystości. Teodor z Heraklei tłumaczy, iż tłumy przybywały do Jana jako do człowieka posłanego przez samego Boga. Z kolei efekty Janowego chrztu komentuje św. Hieronim, pisząc, iż dobry Bóg, który stworzył świat z niczego, może z najtwardszych kamieni uczynić lud czuły i łagodny. Hilary z Poitiers, Chromacjusz z Akwilei i Cyryl Aleksandryjski głoszą, iż wycinanie i palenie nieowocujących drzew oznacza, iż w dzień sądu płonąć będzie ogień zagłady za niewierność. Dla Cyryla Aleksandryjskiego z kolei ogień oznacza tu ożywczą siłę Ducha Świętego.

Więcej o rozumieniu chrztu we wczesnym chrześcijaństwie znaleźć można w książce J. Słomki, Wczesnochrześcijańskie nazwy chrztu, Katowice 2009, dostępnej TUTAJ.

Wpływ tekstu na kulturę:

W sztuce kościelnej nawiązującej do Chrztu Chrystusa przeważają dzieła, w których święty Jan jest ukazany jako postać centralna i odziany jest w skórę wielbłądzią, rzadziej występując w pasie skórzanym. Popularne jest również przedstawienie Jana nauczającego na pustyni oraz nad Jordanem, gdzie udzielał chrztu.

Galeria zdjęć (5 zdjęć) Aktualizacja orędzia teologicznego perykopy w życiu Kościoła:

Św. Jan Paweł II, komentując ten fragment w Encyklice Dominum et vivificantem pisze, iż „Jan Chrzciciel zapowiada Mesjasza-Chrystusa nie tylko jako Tego, który „przychodzi” w Duchu Świętym, ale zarazem Tego, który „przynosi” Ducha Świętego” (nr 19).

„Teofania znad Jordanu tylko przelotnie rozjaśnia tajemnicę Jezusa z Nazaretu, którego cała działalność odbywa się w aktywnej obecności Ducha Świętego. Tajemnicę tę miał Jezus stopniowo odsłonić i potwierdzić poprzez wszystko, co „czynił i nauczał” (Dz 1, 1)” (nr 20).

Pełny tekst encykliki Dominum et vivificantem.

Refleksja i modlitwa:

– Czy myślę o przyszłym królestwie, do którego zmierzam? Jeśli tak, to co motywuje moje nawrócenie? Myśl o królestwie niebieskim czy coś innego?

– Czy mam swojego patrona, ulubionego świętego, który towarzyszy mi podczas drogi ku zmianie mojego myślenia, zachowania, w drodze ku lepszemu?

– Jak często wracam myślami do swoich punktów zwrotnych w drodze ku Bogu? Przypomnę sobie te momenty?

– Św. Jan wyszedł na pustynię, aby chrzcić. Spróbuję znaleźć chwilę dla Pana Boga i dla siebie i podziękuje za dar nawrócenia podczas chrztu, jakim mnie obdarzył.

Zdjęcia – przybliżające świat Biblii przedstawiają pustynię judzką oraz rzekę Jordan. Jedno ze  zdjęć ukazuje domniemane miejsce działalności Jana Chrzciciela – wg tradycji. Galeria zdjęć (5 zdjęć)

 Literatura poszerzająca:

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Kraków 2011, s. 27-28.

T. Kołosowski (red. wyd. pol.), Ojcowie Kościoła komentują Biblię, Nowy Testament, T. Ia Ewangelia według św. Mateusza 1-13, Ząbki 2011, s. 41-59.

 

Opracowali: ks. mgr lic. Sławomir Bromberek, ks. dr Marcin Chrostowski, członkowie Stowarzyszenia Biblistów Polskich, wraz z klerykami WSD w Bydgoszczy

Zmarł o. Pawłow – były współpracownik, później krytyk patriarchy Cyryla

pon., 01/06/2020 - 09:44
W Wyborgu w obwodzie leningradzkim zmarł o. Innokientij Pawłow – badacz wczesnego chrześcijaństwa, historyk Kościoła, biblista i tłumacz. Przez wiele lat był bliskim współpracownikiem ówczesnego metropolity, obecnie patriarchy Cyryla, później jednak stał się surowym krytykiem zarówno jego, jak i całego Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP). W lipcu br. skończyłby 68 lat. Nie wiadomo dokładnie, kiedy nastąpiła śmierć – zwłoki znaleziono 28 maja w jego mieszkaniu w Wyborgu, po wyważeniu drzwi, gdy od tygodnia nie odpowiadał na telefony. 29 bm. podano, że przyczyną zgonu była niewydolność serca.

Siergiej Nikołajewicz Pawłow urodził się 15 lipca 1952 w Moskwie w typowej wówczas rodzinie ateistycznej. Gdy w wieku 12 lat stał się człowiekiem wierzącym, zaczął uczęszczać do różnych stołecznych cerkwi RKP, służąc tam w czasie liturgii. Później, już jako osoba pełnoletnia, kilkakrotnie próbował dostać się do Moskiewskiego Seminarium Duchownego, ale ówczesny KGB nie dopuścił do tego i młody człowiek podejmował różne prace, trwając jednak przy swym powołaniu. W latach 1972-77 był tzw. „ałtarnikiem” (odpowiednikiem ministranta w prawosławiu) w moskiewskiej cerkwi, podlegającej Patriarchatowi Antiocheńskiemu.

Wreszcie na wiosnę 1977 proboszcz tej placówki archimandryta Makary (Tajar) przedstawił gorliwego 25-latka metropolicie leningradzkiemu Nikodemowi, który przyjął go do swego seminarium, a w 2 lata później – do Leningradzkiej Akademii Duchownej. 9 kwietnia 1983 został „postrzyżony” jako mnich z imieniem Innokientij, 17 tegoż miesiąca ówczesny arcybiskup wyborski Cyryl (Gundiajew, obecny patriarcha) wyświęcił go na diakona a 5 czerwca tegoż roku metropolita leningradzki i nowogrodzki Antoni udzielił mu święceń kapłańskich.

Odtąd o. Innokientij (Innocenty) włączył się bardzo aktywnie w działalność RKP, przede wszystkim naukową i wykładowczą, przy czym nauczał nie tylko w swoim Kościele, ale również w akademii duchownej Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Eczmiadzynie (1985), a w latach 1998-2005 – także w katolickim Instytucie Filozofii, Teologii i Historii pw. św. Tomasza z Akwinu w Moskwie; posługiwał też jako duszpasterz w stołecznej wspólnocie greckokatolickiej pw. św. Biskupa Filipa.

Od marca 1987 był referentem ds. teologicznych w Wydziale Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych (OWCS) Patriarchatu Moskiewskiego, uczestnicząc m.in. w wypracowywaniu nowego statutu RKP i dokumentów Soboru Lokalnego w 1988. W tym samym roku otrzymał godność ihumena, którą zachował aż do śmierci. W latach 1990-92 był członkiem Patriarszej i Synodalnej Komisji Biblijnej, w okresie 1989-92 nadzorował kontakty Patriarchatu Moskiewskiego ze Zjednoczonymi Towarzystwami Biblijnymi a w 1991 wszedł w skład Rosyjskiego Towarzystwa Biblijnego.

Informacje Prawie 14 tys. zł wsparcia dla Polaków na Ukrainie w czasie pandemii

W 1992 o. Innocenty włączył się w aktywną działalność polityczną, wstępując do Rosyjskiej Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej i dochodząc w niej do stanowiska członka jej Rady Politycznej. W październiku 1993 spróbował nawet kandydować do Dumy Państwowej, ale na żądanie kierownictwa RKP wycofał swą kandydaturę. Wkrótce potem zaprzestał swej pracy w OWCS.

Od 1993 prowadził działalność naukowo-dydaktyczną w różnych instytucjach kościelnych nie związanych z Patriarchatem Moskiewskim, od którego coraz bardziej się oddalał, chociaż jeszcze w latach 1993-94 posługiwał jako duchowny w cerkwi Przemienienia Pańskiego w moskiewskiej dzielnicy Bogorodskoje.

24 listopada 2003 przeszedł oficjalnie do Kościoła Prawdziwie Prawosławnego (IPC), w którym od jesieni następnego roku był (z przerwami) sekretarzem jego Świętego Synodu. W latach 1995-2002 prowadził cotygodniowe audycje w rozgłośni Chrześcijański Kanał Kościelno-Społeczny; w latach 1998-2005 wykładał Nowy Testament i teologię biblijną w katolickim Instytucie św. Tomasza z Akwinu.

O. Pawłow prowadził bardzo rozległą działalność naukową w zakresie biblistyki, historii Kościoła, historiografii i socjologii religii oraz wschodniego prawa kanonicznego. Do końca życia pracował nad przekładem Nowego Testamentu na współczesny literacki język rosyjski i komentarzem do niego – liczył, że w 2021 będzie on już dostępny przynajmniej w wersji elektronicznej.

Na wieść o śmierci o. I. Pawłowa Religijno-Informacyjna Służba Ukrainy przypomniała, że to właśnie on był głównym autorem nowego statutu Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego; UKP PM), gdy ten na początku listopada 1991 poprosił RKP o autokefalię. Patriarchat Moskiewski odrzucił wówczas tę prośbę a tamten statut do dzisiaj obowiązuje w tym Kościele. Agencja napisała o zmarłym, że „ułożył on statut UKP PM, który zabronił autokefalii i umocnił jego kanoniczną jedność z RKP”.

Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Piekarskiej

pon., 01/06/2020 - 09:24
– Duch Święty nie tworzy pseudojedności totalitarnej – powiedział metropolita łódzki w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego w Piekarach Śląskich. Abp Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy świętej i wygłosił homilię podczas dorocznej pielgrzymki świata męskiego do Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej. Nauczanie społeczne wygłosił – tradycyjnie już – metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Abp Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy świętej i wygłosił homilię podczas dorocznej pielgrzymki świata męskiego do Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej w Piekarach Śląskich. W związku z obostrzeniami spowodowanym pandemią koronawirusa w tegoroczne pielgrzymowanie do Śląskiej Gospodyni włączyli się zaproszeni goście i reprezentanci archidiecezji katowickiej.

Zebranym w piekarskiej bazylice wiernym abp Grzegorz Ryś mówił, że wydarzenie Zesłania Ducha Świętego jest zadane. Cytując Ewangelistę Łukasza zaznaczył, że „szum wichru i ogień wypełniły dom, ale Duch Święty wypełnił uczniów”. – Duch wypełnia człowieka, nie dom, nie kościół. Duch działa przez człowieka – powiedział.

Zwrócił uwagę, że często Zesłanie Ducha Świętego jest przeciwstawiane jednej z najdawniejszych historii biblijnych – budowie wieży Babel. Tłumaczył, że we wszystkich komentarzach tradycji Izraela odwołujących się do tamtych wydarzeń podkreśla się, że był to jednak „model jedności totalitarnej”. – Nigdzie tak nie ma, żeby ludzie mówili jednym językiem. Żeby ludzie mówili jednym językiem to musi być narzucone przez kogoś kto sobie wszystkich ich poddał i trzyma ich pod butem, każe im mówić jednym językiem – swoim własnym – argumentował hierarcha. – Duch Święty nie tworzy pseudojedności totalitarnej – podkreślił abp Ryś. – Bóg w Duchu Świętym nie myli jedności z jednolitością, jedności z uniformizmem. Duch jest polifoniczny. Duch tworzy harmonię z różnych języków – przekonywał abp Ryś.

Przypominał o tym, że Kościół jest organizmem, ciałem. Taki Kościół, tak zjednoczony wychodzi do świata – jak apostołowie – i staje się narzędziem jedności wszystkich ludzi. Z każdym rozmawia w jego własnym języku.

Odwołując się ponownie do nauczania Soboru Watykańskiego II przypomniał, że Kościół, który wyszedł z Wieczernika – jak uczy sobór – w Chrystusie jest jakby sakramentem to znaczy znakiem i narzędziem jedności całego rodzaju ludzkiego.

Dlatego – jak zauważył abp Ryś – ważne jest wpatrywanie się w Maryję, bo to Ona wskazuje na Jezusa, jest na Nim skupiona i mówi, że to On jest ważny, On jest drogą.

Zrozumieli to apostołowie. – Jak tylko wyszli z Wieczernika, we wszystkich możliwych językach głosili wielkie dzieła Boga. Nie mówili o sobie, o tym jak są ważni jako wspólnota, która właśnie się rodzi – podkreślił abp Ryś.

O tym, że „miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom” – mówił z kolei abp Wiktor Skworc w Piekarach Śląskich. W przesłaniu społecznym, które jest tradycją piekarskich pielgrzymek, metropolita katowicki polecał Matce Bożej sprawy chorych na koronawirusa i wszystkich, którzy doświadczają konsekwencji pandemii. Z ubolewaniem zaznaczył też, że Polacy są jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności w Europie.

W swoim przesłaniu hierarcha zwrócił się nie tylko do młodzieńców i mężczyzn, ale do całych śląskich rodzin. Przypomniał, że w przeszłości wiele razy pokolenia żyjące przed nami były doświadczane plagą zarazy. Wskazał na rok 1676, kiedy mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej w Piekarach, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od zarazy, jaka wybuchła w ich mieście.

– Maryja (…) tutaj w Piekarach czczona jako „Lekarka” – nigdy nie odmawiała swojej pomocy – podkreślał arcybiskup. – Dzisiaj my, piekarscy pielgrzymi wraz rodzinami uciekamy się do Niej z wołaniem: „Pomóż nam wygrać, Lekarko, nasz czas!” – mówił dodając, że to wołanie wybrzmiewa dzisiaj szczególnie mocno w środowiskach górniczych, w których dochodzi do wielu zakażeń.

Zwracając się do górników i ich rodzin abp Wiktor Skworc wyraził solidarność i zapewnił o modlitwie. Wyraził też wdzięczność tym, którzy niosą pomoc osobom chorym, ludziom pozostającym w ścisłej izolacji i seniorom. – Dzięki ich ogromnemu oddaniu, dzięki wyrzeczeniom i współpracy wielu, jako społeczeństwo z konfrontacji z pandemią wychodzimy zwycięsko – podkreślał metropolita katowicki.

piekary śląskie Abp Grzegorz Ryś: Duch Święty nie tworzy pseudojedności totalitarnej

W setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, hierarcha odniósł się też do nauczania papieża-Polaka. Przytoczył papieskie słowa wypowiedziane w roku 1983 przed obrazem Matki Bożej Piekarskiej na lotnisku Muchowiec: „Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom i ku wszystkim ludom. Jeżeli ukształtuje się ona głęboko i rzetelnie w swych podstawowych kręgach – człowiek, rodzina, ojczyzna – wówczas zdaje również egzamin w kręgu najszerszym”.
Na tych trzech słowach – człowiek, rodzina, ojczyzna – metropolita katowicki oparł swoje społeczne przesłanie. Zachęcał “w duchu chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności” do respektowania rządowych zarządzeń i zaleceń Kościoła.

Matce Piekarskiej powierzał dzieci i młodzież “wymagających wsparcia i pomocy w zrozumieniu i przyjęciu nieraz trudnych dla nich zasad obecnego życia społecznego”. Przedstawiał intencje tegorocznych ośmioklasistów, maturzystów i wszystkich zdających egzaminy zawodowe i studentów. Abp Skworc prosił też w imieniu seniorów, osób samotnych i chorych, doświadczających dokuczliwej izolacji, wspominając o oczekujących na wyniki testów, zagrożonych mieszkańców DPS-ów.

Modlitwą otoczył też narzeczonych, którym stan epidemiczny skomplikował plany związane z zawarciem sakramentalnego związku małżeńskiego, ze ślubem i założeniem rodziny. Przypomniał, że hasłem tegorocznego, XIII już Metropolitalnego Święta Rodziny są słowa: „Rodzina przestrzenią spotkania”.

– Rodzina, w której – pomimo jej ograniczeń i grzechów – istnieje wzajemna miłość, staje się szkołą przebaczenia. Przebaczenie zaś jest motorem pojednania i komunikacji. W dobie pandemii dbajmy nade wszystko o życzliwe relacje i wzajemne wsparcie! – apelował abp Skworc.

Ojczyznę nazwał trzecim kręgiem miłości społecznej. – Test z naszego patriotyzmu trwa nadal! – podkreślał dodając za papieżem Franciszkiem, że „jedność jest ważniejsza niż konflikt”. Mówiąc o jedności przypomniał, że “Polacy uważani są za jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności we współczesnej Europie”. Wezwał do pracy nad jednością.

Odnosząc się do organizowania wyborów w czasie pandemii metropolita przypomniał, że misją Kościoła w takiej sytuacji jest nie tylko życzliwe, ale i stanowcze przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego. – Misją Kościoła jest zachęcanie do zachowania społecznego pokoju, do udziału w wyborach i do trzeźwej oceny moralnych kwalifikacji kandydata na najważniejszy urząd naszego państwa – dodał abp Skworc.

Hierarcha wspomniał też w swoim nauczaniu o świętowaniu niedzieli. – Zawsze będziemy bronili praw pracowniczych, zagrożonych niekonieczną pracą w niedzielę – podkreślił. Metropolita katowicki zachęcał do wsparcia wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone.

piekary ślaskie Abp Skworc: Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom

Mówił o podejmowaniu trudu odbudowania więzi społecznych: rodzinnych, sąsiedzkich, parafialnych i stowarzyszeniowych, które zostały osłabione trybem życia czasów pandemii i przymusowej kwarantanny. – Aby zalecany „dystans społeczny” nie utrwalił się w postaci społeczeństwa zamkniętych drzwi, lęku przed bliźnim, nowych społecznych podziałów i zagubienia – wskazywał arcybiskup.

Tegoroczna pielgrzymka świata męskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej odbyła się w skromniejszej formie. Co roku do Piekar Śląskich przybywa kilkadziesiąt, a nawet do stu tysięcy pątników. W tym roku na Wzgórzu Piekarskim gościła tylko delegacja.

– Cieszę się, że – mimo wszystko – odbyły się te uroczystości – mówił pan Marek z Piekar Śląskich. – Solidaryzuję się tymi kolegami, którzy nie mogli uczestniczyć we mszy świętej i jestem pod wrażeniem atmosfery tego spotkania – dodawał pan Krzysztof, który pochodzi z województwa świętokrzyskiego, a od niedawna mieszka na Śląsku. Pan Krzysztof po raz pierwszy uczestniczył w pielgrzymce mężczyzn.

Z Chorzowa na rowerze do Piekar Śląskich przyjechał pan Damian. – Chciałem podziękować Matce Bożej za uzdrowienie. Zostałem pobity w kwietniu, wyzdrowiałem bardzo szybko i dlatego przyjechałem – mówił. Pan Zygmunt ze Stolarzowic modlił się u Śląskiej Gospodyni o to, by wreszcie skończyła się pandemia koronawirusa.

W tym roku całe rodziny uczestniczyły w pielgrzymce do Matki Boskiej Piekarskiej za pomocą transmisji radiowych, telewizyjnych, czy internetowych. Zachęcał do tego metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

Piekary Śląskie są ośrodkiem kultu maryjnego od kilkuset lat. Pierwsza pielgrzymka do słynącego z cudownych uzdrowień obrazu przybyła tam w 1676 r. Majowa pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców i sierpniowa pielgrzymka kobiet i dziewcząt do sanktuarium gromadzą co roku dziesiątki tysięcy wiernych i należą do najważniejszych wydarzeń religijnych na Górnym Śląsku.

Wspólnoty chrześcijan z Francji i Irlandii nagrały ekumeniczne błogosławieństwa dla ojczyzny

pon., 01/06/2020 - 09:06
Z okazji uroczystości Zesłania Ducha Świętego członkowie 300 parafii katolickich i wspólnot chrześcijańskich z terenu całej Irlandii nagrali wspólnie pieśń – starodawne błogosławieństwo, prosząc o Bożą opiekę dla mieszkańców swojego kraju. W tym samym czasie podobny projekt zrealizowali chrześcijanie we Francji.

Jak wyjaśniają twórcy irlandzkiego projektu “The Irish Blessing”, zainspirowały ich podobne inicjatywy podejmowane, na mniejszą skalę, przez chrześcijańskich artystów w czasie pandemii koronawirusa. Do nagrania, które zjednoczyło chrześcijan różnych Kościołów w całej Irlandii, wybrali tradycyjny hymn modlitewny, “Be Thou My Vision”, liczący sobie napisany ponad 1000 lat temu.

“Ten utwór przypomina nam o Tym, do Którego powinniśmy się zwracać wczasie tej pandemii, Którego obecność jest naszym światłem, źródłem mądrości, w Kim znajdujemy nasz skarb i nasze zwycięstwo” – czytamy w opisie przedsięwzięcia na Youtubie.

W nagraniu, realizowanym zdalnie we wszystkich zakątkach Irlandii, wzięło udział 300 parafii katolickich i wspólnot chrześcijańskich. Premiera nagrania odbyła się w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Podobną inicjatywę modlitewną przygotowali także chrześcijanie we Francji. Ponad 100 przedstawicieli parafii, zborów i wspólnot chrześcijańskich z całego kraju nagrało wspólnie cover uwielbieniowej pieśni “The Blessing”, który – jak mówią – ma być “falą nadziei w niepewnych czasach”.

Nagranie zostało zaprezentowane w serwisie YouTube w niedzielę rano.

Francuski projekt ekumeniczny, podobnie, jak ten przygotowany przez Irlandczyków, jest także modlitwą w intencji ojczyzny, zmagającej się ze skutkami tegorocznej pandemii koronawirusa.

Pudełka Szczęścia i komputery dla dzieci od Caritas

pon., 01/06/2020 - 09:04
Zabawki, słodycze, a także edukacyjne kolorowanki uczące bezpiecznych zachowań w czasie epidemii – takie zestawy trafią z okazji Dnia Dziecka do najmłodszych dzięki akcji Caritas, a już wkrótce podopieczni świetlic prowadzonych przez tę organizację będą mogli się cieszyć nowymi komputerami.

– W całej Polsce Caritas diecezjalne prowadzą różnego typu placówki zajmujące się na co dzień dziećmi potrzebującymi opieki lub wsparcia, m.in. świetlice środowiskowe i socjoterapeutyczne. Pracownicy i wolontariusze Caritas zajmują się też małymi podopiecznymi w parafiach, klubach i ośrodkach leczniczych. Wszystkim starają się okazywać jak najwięcej serca podczas codziennej pracy, ale Dzień Dziecka jest okazją, aby tę serdeczność i troskę okazać najmłodszym w sposób szczególny – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. – Zwykle w Dniu Dziecka odbywa się wiele imprez dla dzieci, ale w tym roku przygotowanie takich wydarzeń było niemożliwe ze względu na zalecenia sanitarne związane z epidemią koronawirusa. Caritas pamięta jednak o najmłodszych, przygotowaliśmy dla nich Pudełka Szczęścia – czyli paczki upominkowe, które – jak mamy nadzieję – sprawią dzieciom radość – dodaje dyrektor Caritas Polska.

– Ponad dziesięć tysięcy Pudełek Szczęścia będziemy mogli rozdać dzieciom dzięki pomocy naszych partnerów: producenta pudełek – firmy Mondi, koncernu NESTLE, który zapewnił słodycze, sieci TESCO, która dostarczyła słodycze i zabawki oraz wydawnictw Jedność i Dwie Siostry, a także lokalnych firm, które przekazały darowizny do Caritas diecezjalnych. Sieć sklepów Biedronka wsparła tę akcję kwotą 200 tys. zł oraz tysiącami maskotek Słodziaków. Wszystkim gorąco dziękujemy za wsparcie – mówi Małgorzata Jarosz-Jarszewska z Caritas Polska.

Bp Galbas: Bp Galbas: Duch Święty jest Ożywicielem – boskim respiratorem Prezentobus u „mocarzy”

Prezenty, za pośrednictwem diecezjalnych Caritas, trafią nie tylko do ich podopiecznych, ale także do dzieci z zaprzyjaźnionych instytucji, takich jak domy dziecka i ośrodki opiekuńcze. Jedną z takich instytucji jest Zespół Szkół i Placówek Specjalnych w Mocarzewie (gm. Sanniki, woj. mazowieckie) prowadzony przez siostry zmartwychwstanki. W poniedziałek 1 czerwca dotrze tu prezentobus Caritas Polska, aby obdarować podopiecznych sióstr – dzieci i młodzież z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Przez siostry ich podopieczni są zwani „mocarzami”, ze względu na promieniejącą z nich moc, z jaką stawiają czoła napotkanym problemom. Caritas Polska wspiera ważną inicjatywę sióstr zmartwychwstanek, które zbierają fundusze na budowę domu mającego służyć ich wychowankom po osiągnięciu przez nich pełnoletności.

– Dla podopiecznych sióstr i dla rodziców tych młodych ludzi ukończenie tej budowy, a następnie wyposażenie i uruchomienie domu, oznacza bezpieczną przyszłość. Każdy, kto zna codzienność tych rodzin wie, jakie to dla nich ważne – podkreśla ks. Marcin Iżycki.

 Setki komputerów dla dzieci

W Polsce wciąż są rodziny, których nie stać na zapewnienie dzieciom materiałów edukacyjnych, zajęć rozwijających zdolności, a także wyjazdów wakacyjnych. Niedostatek rodzi trudności w szkole, a czasem nawet stygmatyzuje. Caritas stara się już od 30 lat odpowiadać na te problemy realizując programy takie, jak „Wakacyjna Akcja Caritas”, „Skrzydła”, „Dwa talenty” czy „Tornister pełen uśmiechów”, których zadaniem jest wyrównywanie szans dzieci z rodzin potrzebujących wsparcia. W tym roku epidemia wymusiła zmianę planów dotyczących wyjazdów wakacyjnych, a przed organizacjami pomagającymi dzieciom postawiła też nowe wyzwania.

– Okazało się, że wielu uczniów, którzy nie mają komputerów, a czasem też dostępu do Internetu, nie mogło uczestniczyć w zajęciach szkolnych on-line. Dlatego Caritas Polska wraz z Fundacją Pro Caritate kupiły blisko 330 laptopów, które wkrótce przekażemy diecezjalnym Caritas. Sprzęt ma służyć dzieciom, które dotąd były pozbawione możliwości korzystania z komputerów – informuje ks. Marcin Iżycki.

Pomoc Caritas adresowana do najmłodszych nie ustaje przez cały rok. Akcję „Tornister pełen uśmiechów” można wesprzeć wysyłając SMS o treści TORNISTER na numer 72 052 (koszt 2,46 zł). O wszystkich inicjatywach Caritas na rzecz dzieci potrzebujących wsparcia przeczytasz na stronie www.caritas.pl w zakładce „Pomoc w Polsce”.

Bp Galbas: Duch Święty jest Ożywicielem – boskim respiratorem

pon., 01/06/2020 - 05:30
– Duch Święty jest Ożywicielem – boskim respiratorem. Żyj w Duchu Świętym będąc nim napełnionym. Inaczej jako chrześcijanin nie dasz rady – mówił w uroczystość Zesłania Ducha Świętego bp Adrian Galbas podczas Mszy św. odpustowej, której przewodniczył w parafii pw. Ducha Świętego w Ełku. Wcześniej, w noc Pięćdziesiątnicy, przewodniczył Mszy św. w Kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Gołdapi. Podczas tej Eucharystii udzielił sakramentu bierzmowania. Bp Galbas wskazał w homilii, jak ważny jest czas Zesłania Ducha Świętego, który rangą ustępuje tylko Wielkanocy. – Duch Święty jest Ożywicielem – boskim respiratorem. W ostatnich dniach dużo słyszymy o respiratorach. Pomagają̨ oddychać́ ludziom chorym na Covid-19. Duch Święty jest takim respiratorem. Żyj w Duchu Świętym będąc nim napełnionym. Inaczej jako chrześcijanin nie dasz rady – zachęcał.

Podkreślił też, że dostajemy tego samego Ducha, co apostołowie w Wieczerniku. Dokładnie ta sama moc zstępuje na nas, szczególnie w czasie sakramentu bierzmowania. – Umiejętnie korzystaj z tego, co dostałeś. Nawet, jeśli nie będzie ognistych języków i szumu wiatru, to jest to ten sam Pan i Ożywiciel -tłumaczył kaznodzieja.

Nawoływał też, aby pozwolić działać Duchowi Świętemu w każdym z nas. Działanie Ducha Świętego porównał do działania nawigacji w samochodzie. – Duch Święty jest jak GPS. On pomaga nam prowadzić́ chrześcijańskie życie. Dary Ducha Świętego, jak samochodowa nawigacja, pomagają podejmować trafne decyzje i wybierać w życiu właściwą drogę. Drogę prowadzącą do celu, którym jest życie wieczne – mówił.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem Uroczystość Zesłania Ducha Świętego w ełckiej parafii poprzedzona była 9. dniową nowenną i 40. godzinnym nabożeństwem. Adorację Najświętszego Sakramentu i rozważania w czasie nabożeństwa prowadziły poszczególne wspólnoty parafialne.

W gołdapskiej konkatedrze motywem przewodnim wieczornego czuwania w wigilię przed Zesłaniem Ducha Świętego były słowa Jezusa: „Ducha Mojego poślę Wam”. Rozważaniom przewodniczył ks. Mariusz Pawlina wraz z przedstawicielami wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym, działającej przy tutejszej parafii.

Dziś święcenia biskupie ks. Grzegorza Suchodolskiego

pon., 01/06/2020 - 05:00
W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, 1 czerwca o godz. 11.00, w katedrze siedleckiej będą miały miejsce święcenia biskupie ks. Grzegorza Suchodolskiego. Głównym konsekratorem będzie biskup siedlecki Kazimierz Gurda, a współkonsekratorami abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce i bp Henryk Tomasik, biskup radomski. Ks. Grzegorz Suchodolski, dotychczasowy proboszcz parafii katedralnej w Siedlcach, a wcześniej wieloletni dyrektor Krajowego Biura Światowych Dni Młodzieży i sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016 został mianowany biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej 16 kwietnia. W diecezji siedleckiej podjęta została modlitwa w intencji biskupa nominata. Prosił o nią biskup siedlecki Kazimierz Gurda w specjalnym komunikacie. Bp Gurda zachęca też do szczególnej modlitwy w dniu święceń biskupich. „Wspierajmy tego dnia biskupa Grzegorza poprzez naszą duchową łączność i modlitwę” – zaapelował.

Msza święta z obrzędem święceń rozpocznie się o godz. 11.00 w katedrze siedleckiej. Obrzęd święceń nastąpi po Ewangelii. Na początku zostanie zaśpiewany hymn do Ducha Świętego. Po wygłoszeniu homilii będzie miało miejsce złożenie przyrzeczeń oraz śpiew błagalnej Litanii do wszystkich świętych. Następnie ks. Suchodolski w postawie klęczącej przyjmie od głównego szafarza i od innych obecnych biskupów znak sakramentalny – nałożenie rąk na głowę, po którym nastąpi modlitwa święceń. Podczas niej dwaj diakoni trzymają nad głową elekta otwartą księgę Ewangelii. Potem nastąpią obrzędy wyjaśniające: namaszczenie głowy nowo wyświęconego biskupa olejem krzyżma świętego, wskazujące na szczególny udział biskupa w kapłaństwie Chrystusa; przekazanie księgi Ewangelii i wezwanie do głoszenia słowa Bożego oraz wręczenie insygniów biskupich: pierścienia wskazujące na wierność biskupa Kościołowi; mitry oznaczające obowiązek dążenia biskupa do świętości i pastorału jako znaku przekazania władzy biskupiej.

Uroczystości będą transmitowane przez Telewizję Trwam i Katolickie Radio Podlasie. Wcześniej, o godz. 8.15 Biskup nominat był gościem radia w audycji „O Tym Się Mówi”.

Rozmowa Bp Suchodolski dla KAI: Kościół musi wyruszyć poza swoje granice

Biskup nominat Grzegorz Suchodolski jako hasło swojego posługiwania wybrał słowa „Głosić Jezusa Chrystusaˮ. Nawiązują one do napisu, jaki widnieje na Krzyżu Światowych Dni Młodzieży. Również herb biskupi zawiera znaki ŚDM. W pierwszej części górnego pasa tarczy herbowej znajduje się krzyż Światowych Dni Młodzieży, w drugiej części widnieje wyobrażenie Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodzące z ikony „Salus Populi Romani” („Ocalenie Ludu Rzymskiego”). Ikona Matki Bożej wiąże się ściśle z patronem nowego biskupa po­mocniczego diecezji siedleckiej – św. Grzegorzem Wielkim. Papież ten, żyjący na przełomie VI i VII w., w czasie epidemii panującej w Rzymie, niósł w procesji błagalnej ulicami Wiecznego Miasta właśnie tę ikonę. To również nawiązanie do daty nominacji biskupiej, która została ogłoszona w czasie panującej epidemii. Herb zawiera też odniesienia do herbów pasterzy Kościoła, którzy są szczególnie bliscy biskupowi nominatowi: św. Jana Pawła II, bp. Kazimierza Gurdy i bp. Henryka Tomasika.

Nowy biskup pomocniczy diecezji siedleckiej Grzegorz Suchodolski urodził się 10 listopada 1963 r. w Łukowie. W latach 1982-1988 odbywał formację w Seminarium Duchownym w Siedlcach. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1988 r. W latach 1988-1990 był wikariuszem parafii św. Zygmunta w Łosicach. W latach 1990-1996 mieszkał w Rzymie i studiował katolicką naukę społeczną na Papieskim Uniwersytecie Angelicum, uzyskując licencjat (1996).

Po powrocie do Polski w 1996 r. był duszpasterzem akademickim, a od 2001 r. diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. Funkcje te pełnił do 2006 r., kiedy został proboszczem parafii Matki Bożej Korony Polski w Kopciach.

W latach 1996-2016 był dyrektorem Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży, a w latach 2014-2016 – sekretarzem generalnym Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

W październiku 2016 r. został proboszczem parafii katedralnej w Siedlcach i dziekanem dekanatu Siedlce. Zna język włoski.

Papieskie orędzie na Światowy Dzień Misyjny

pon., 01/06/2020 - 04:00
Na znaczenie, jakie dla misji Kościoła ma bolesne doświadczenie pandemii Covid-19 wskazał Ojciec Święty w orędziu na obchodzony w trzecią niedzielę października Światowy Dzień Misyjny. Jego hasłem są słowa zaczerpnięte z Księgi proroka Izajasza: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8), a tym roku przypadnie on 18 października.

Papież zwrócił uwagę nas szczególne okoliczności tegorocznego Światowego Dnia Misyjnego. Cała ludzkość doświadczyła bowiem cierpień i wyzwań spowodowanych przez pandemię Covid 19. „W tym kontekście, powołanie do misji (…) jawi się jako szansa dzielenia się, służby, wstawiennictwa” – stwierdził Franciszek. Jednocześnie wskazał, że Pan Bóg prosi nas o gotowość do wyruszenia jako uczniowie Chrystusa i posyła nas na misje do świata i do narodów. Podkreślił też, że jest to odpowiedź na inicjatywę Boga, aby „przez nasze świadectwo wiary i głoszenie Ewangelii Bóg mógł ponownie ukazać swoją miłość oraz dotknąć i przemienić serca, umysły, ciała, społeczeństwa i kultury w każdym miejscu i czasie”.

Ojciec Święty zaznaczył, że misja jest wolną i świadomą odpowiedzią na powołanie Boga. Ale to powołanie możemy dostrzec tylko wtedy, gdy przeżywamy osobistą relację miłości z Jezusem żyjącym w swoim Kościele. Dodał, że zrozumienie tego, co Bóg nam mówi w tych czasach pandemii, staje się wyzwaniem także dla misji Kościoła. Składnia do postawienia sobie pytań o nasze relacje społeczne i relacje z Bogiem. „Niemożność gromadzenia się jako Kościół w celu sprawowania Eucharystii sprawia, że mamy udział w sytuacji wielu wspólnot chrześcijańskich, które nie mogą odprawiać Mszy św. w każdą niedzielę. W tym kontekście jest do nas ponownie skierowane pytanie, które zadaje nam Bóg: «Kogo mam posłać?», i oczekuje On od nas wielkodusznej i stanowczej odpowiedzi: «Oto ja, poślij mnie!» (Iz 6, 8). Bóg wciąż szuka, kogo mógłby posłać na świat i do narodów, aby dawać świadectwo o Jego miłości, o Jego zbawieniu od grzechu i śmierci, Jego wyzwoleniu od zła (por. Mt 9, 35-38; Łk 10, 1-12)” – stwierdził Franciszek.

watykan Franciszek: Duch Święty fundamentem jedności Kościoła

Papież podkreślił też znaczenie modlitwy, refleksji i pomocy materialnej jako włączenia się w misję Jezusa w Jego Kościele. „Miłość wyrażona w zbiórkach podczas celebracji liturgicznych trzeciej niedzieli października ma na celu wsparcie pracy misyjnej, prowadzonej w moim imieniu przez Papieskie Dzieła Misyjne, aby wyjść naprzeciw duchowym i materialnym potrzebom narodów i Kościołów na całym świecie, dla zbawienia wszystkich” – przypomniał Ojciec Święty.

Pełny tekst papieskiego orędzia dostępny jest TUTAJ.

Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła

pon., 01/06/2020 - 03:00
W poniedziałek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego obchodzone jest święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. Episkopat Polski wprowadził je 49 lat temu. Od 2018 roku obchodzone jest na całym świecie jako wspomnienie obowiązkowe.

Polscy hierarchowie podczas Soboru złożyli Ojcu Świętemu Pawłowi VI Memoriał z gorącą prośbą o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Podczas trzeciej sesji soborowej, 16 września 1964 r., prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wygłosił przemówienie, w którym uzasadniał konieczność nadania Maryi takiego tytułu. Powoływał się na doświadczenia naszego Narodu, dla którego Matka Boża była ratunkiem, pomocą i zwycięstwem. Biskupi polscy zabiegali również bardzo o to, aby nauka o Matce Najświętszej została włączona do Konstytucji o Kościele. Tak też się stało. „W swojej apostolskiej działalności Kościół słusznie ogląda się na Tę, co zrodziła Chrystusa, który po to począł się z Ducha Świętego i narodził się z Dziewicy, aby przez Kościół także w sercach wiernych rodził się i wzrastał” – czytamy w Lumen Gentium (KK nr 65).

Na zakończenie trzeciej sesji Soboru, 21 listopada 1964 r., papież Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła i powierzył Jej cały rodzaj ludzki. Cztery lata później, na zakończenie Roku Wiary (w czerwcu 1968 roku), Ojciec Święty potwierdził swoje orzeczenie o Matce Kościoła w Wyznaniu Wiary, w tzw. Credo Pawłowym.

Episkopat Polski włączył wówczas do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie: Matko Kościoła, módl się za nami. Wniósł równocześnie prośbę do Stolicy Apostolskiej, aby wezwanie to znalazło się w litanii odmawianej w Kościele powszechnym, a święto Matki Kościoła było obchodzone w całym Kościele.

Kościół w Polsce oddał Naród Maryi, Matce Kościoła 3 maja 1966 r. Aktem Milenijnym. Kilka lat później, 4 maja 1971 r. Episkopat Polski wprowadził święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, do kalendarza liturgicznego Kościoła w Polsce, ustanawiając obchody na poniedziałek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Dzień ten został wybrany dlatego, że Zesłanie Ducha Świętego było początkiem działalności Kościoła. „Polska czyni to jedna z pierwszych wśród narodów chrześcijańskich. To pierwszeństwo przyjmijmy jako szczególną łaskę i nagrodę za wierność i miłość Narodu do Maryi” – napisali biskupi.

Niecałe dwa miesiące później, 24 czerwca, Episkopat Polski wystosował „Memoriał biskupów polskich do wszystkich Episkopatów katolickiego świata w sprawie oddania Maryi, Matce Kościoła, rodziny ludzkiej”. Biskupi zachęcają w nim do wprowadzenia w poszczególnych krajach nowego święta liturgicznego Maryi, Matki Kościoła i oddania w Jej opiekę diecezji, narodów i krajów, a także do wstawiennictwa u papieża, by oddał całą rodzinę ludzką Maryi, Matce Kościoła. „Jesteśmy przekonani, że to, co się nie udaje naszym duszpasterskim programom i apostolskim wysiłkom w dziele soborowej odnowy życia, uda się pokornej Dziewicy z Nazaretu, Wspomożyciele Wiernych, Matce Kościoła” – pisali polscy biskupi do biskupów świata.

Od 2018 roku, decyzją papieża Franciszka Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła jest wspomnieniem obowiązkowym obchodzonym w całym Kościele. Wcześniej było obchodzone również w Argentynie – ojczyźnie papieża Bergoglio.

Co roku w Święto Matki Kościoła PMK swoje święto patronalne obchodzi Ruch Pomocników Matki Kościoła. Za datę jego powstania przyjmuje się 26 sierpnia 1969 r., kiedy kard. Stefan Wyszyński wydał dokument, w którym wzywa ludzi dobrej woli do pomocy Kościołowi i chrześcijańskiej Ojczyźnie przez Bogurodzicę Matkę Kościoła. W 1973 r. Episkopat Polski zaaprobował Ruch Pomocników Matki Kościoła jako jedną z form wychowania ludzi świeckich do apostolstwa.

Od dziś nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

pon., 01/06/2020 - 02:00
Od pierwszego czerwca w kancelariach parafialnych w Polsce pojawią się nowe formularze kanonicznego badania narzeczonych. Przewiduje to dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski o przeprowadzaniu rozmów z narzeczonymi przed zawarciem małżeństwa kanonicznego.

Każdy z narzeczonych będzie rozmawiał z księdzem osobno. Ma to sprzyjać szczerości odpowiedzi. Ponadto narzeczeni przed udzieleniem ślubu nie będą już odpowiadać “tak” lub “nie” na niektóre z pytań zadawanych w trakcie badania kanoniczno-duszpasterskiego. Dokładniej będą weryfikowane okoliczności, które mogłyby prowadzić do stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Biskup radomski Henryk Tomasik nie ukrywa, że dekret stawia przed księżmi większe wymagania niż to było dotychczas. – Mamy dużo rozwodów i wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Celem jest unikanie takich sytuacji, kiedy trzeba będzie stwierdzić nieważność. Dlatego badanie kanoniczno-duszpasterskie będzie bardziej szczegółowe. Wszystko po to, by sprawdzić dojrzałość relacji, a także wykluczyć sytuacje, które mogą spowodować problemy w małżeństwie – powiedział biskup, który był gościem Radia Plus Radom.

– Wszyscy jesteśmy przerażeni dużą ilością rozwodów i małżeństw, które przeżywają kryzysy. Dlatego dzisiaj warto postawić pytanie, dlaczego w okresie narzeczeństwa zabrakło sprawdzenia dojrzałości relacji – dodał ordynariusz radomski.

Episkopat Nowe przepisy. Jak Kościół pomoże przyszłym małżonkom?

Według nowych regulacji narzeczeni powinni zgłosić do parafii z zamiarem zawarcia małżeństwa nie później niż trzy miesiące przed planowanym ślubem. W czasie pierwszego spotkania z narzeczonymi duszpasterz powinien poinformować ich o wymogach przygotowania bezpośredniego do małżeństwa, jak również, jakie trzeba przygotować dokumenty. Powinni wspólnie ustalić nieodległy termin celem sporządzenia protokołu przedślubnego.

Dekret dostosowuje też prawo do współczesnego języka i polskiej specyfiki, bowiem coraz częściej zawierane są związki małżeńskie z osobami niewierzącymi lub innych wyznań. Wielu Polaków chce też zawrzeć związek małżeński poza granicami Polski, np. w miejscach pielgrzymkowych, dlatego duszpasterze muszą wiedzieć jak postępować w takich przypadkach.

Liban: patriarcha Rai wzywa do przestrzegania konstytucji

ndz., 31/05/2020 - 21:33
Patriarcha maronicki, kardynał Bechara Rai nie zgadza się z glosami domagającymi się zmiany systemu politycznego w Libanie. „Krajowi potrzebne jest zachowanie pięknej formuły koegzystencji, lojalność wobec narodu oraz współpraca w zarządzaniu”, powiedział patriarcha w kazaniu 30 maja w jego oficjalnej rezydencji w Bkerke nieopodal Bejrutu. Jego słowa zacytowała państwowa agencji informacyjna Libanu NNA.

Zamiast domagać się zmiany systemu, lub szkodzić mu tworząc systemy paralelne, należy przestrzegać „ducha i treści” konstytucji tak, aby znowu Liban mógł stać się modelowym państwem Bliskiego Wschodu, stwierdził maronicki patriarcha. Podkreślił, że „Liban został utworzony jako ojczyzna dla wszystkich, nie tylko dla jednej religii czy wyznania”. Dlatego aby utrzymać i rozwijać tę różnorodność w orientalnym środowisku, „mającym tendencję do monizmu”, potrzeba zjednoczonych sił.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem

Od uzyskania niepodległości w 1943 r. system polityczny Libanu opiera się na podziale władzy między różne grupy wyznaniowe w kraju. Prezydentem republiki jest zawsze chrześcijanin maronita, premier sunnita, a przewodniczącym parlamentu szyita. W parlamencie muzułmanie i chrześcijanie mają po 64 miejsca.

Zakopane: 100 posiłków dziennie z Kuchni Świętego Brata Alberta

ndz., 31/05/2020 - 21:30
Kuchnia Brata Alberta w Zakopanem, która działa od 1992 r. przy parafii Najświętszej Rodziny, w czasach pandemii wydaje codziennie ponad 100 posiłków. Jak wyjaśnia siostra albertynka Agnieszka Ciężak, która posługuje w placówce, okres w okresie pandemii zapotrzebowanie bardzo się zwiększyło. – Zaczęli do nas trafiać, np. Ukraińcy, którzy zostali bez pracy a nie mieli jak wrócić do swojego kraju – mówi zakonnica.

Przed Kuchnią św. Brata Alberta ustawia się każdego dnia coraz dłuższa kolejka po brane na wynos darmowe zupy i paczki z jedzeniem. – Przed pandemią żywiliśmy około 50 osób, w tej chwili jest ich dwa razy więcej. Są w różnym wieku, każdemu zależy na tym, żeby móc zjeść po prostu gorący posiłek. My nigdy nie interesujemy się kto kim jest, a jaką miał wcześniej sytuację. Po prostu głodnego człowieka trzeba nakarmić. Tyle, albo aż tyle – podkreśla siostra Aleksandra.

– Wychodzi nam około 100 litrów zupy, średnio wychodzi na osobę pół litra, ale są i tacy, którzy stoją w długiej kolejce, biorą zupę dla bliskich, dla dzieci. Jak to mówimy, w Restauracji Pana Boga zawsze wszystkich wyżywimy – śmieje się pani Maria, która pomaga siostrze Aleksandrze.

W okresie koronawirusa społeczność Zakopanego szybko odpowiedziała na apel mediów, m.in. “Tygodnika Podhalańskiego”, aby pomóc albertyńskiej jadłodajni. Do akcji zbiórki żywności włączyło się około 50 sklepów, restauracji, hoteli i firm budowlanych, których klienci pozostawiają niepsujące się produkty w wyznaczonych koszach z napisem “Dla kuchni Brata Alberta”. Z pomocą pospieszyły też niektóre szkoły, m.in. Szkolny Wolontariat Caritas działający przy LO im. Balzera.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem

Na bieżącą działalność, w tym opłacenie mediów Kuchnia potrzebuje około 150 tys. zł. Jak wyjaśnia s. Aleksandra, Kuchnia ma umowę z Bankiem Żywności tylko na produkty dla małej liczby bezdomnych. – Cała reszta to dobra wola ludzi o dobrych sercach – podkreśla siostra albertynka.

Dzięki ofiarodawcom Kuchnia organizuje co roku Wigilię dla bezdomnych i ubogich, są paczki świąteczne. Przez epidemię nie można było zorganizować śniadania wielkanocnego, ale potrzebujący dostali paczki wielkanocne. Z kolei w listopadzie, w Światowym Dniu Ubogich organizowany jest uroczysty obiad.

Kuchnia Brata Alberta obiady wydaje od maja 1992 r., a powstała z inicjatywy wieloletniego proboszcza parafii Najświętszej Rodziny ks. infułata Stanisława Olszówki. Dzieła swojego poprzednika wspiera także ks. Bogusław Filipiak, obecny dziekan zakopiański i proboszcz parafii Najświętszej Rodziny.

Bp Stułkowski nawiedził Obraz Jasnogórski „w kwarantannie”

ndz., 31/05/2020 - 20:25
– Duch Święty uzdalnia nas, by pójść w świat i promieniować Bogiem, ale On także sprawił, że siostry klaryski zamknęły się w klasztorze, by na kolanach, przed Eucharystycznym Jezusem wypraszać światu odnowę oraz jedność chrześcijan i wszystkich ludzi – mówił w Pniewach bp Szymon Stułkowski. Poznański biskup pomocniczy przewodniczył uroczystościom patronalnym w klasztorze, który udzielił gościny wizerunkowi Matki Bożej Częstochowskiej.

Peregrynacja Obrazu Jasnogórskiego po Polsce została przerwana ze względu na pandemię koronawirusa. Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji w Pniewach, dla których uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest świętem patronalnym klauzurowej kaplicy, we dnie i w nocy adorują Jezusa Eucharystycznego.

– To, że tu jesteśmy jest dowodem na to, że działa w nas Duch Święty i że nasi przodkowie przekazali nam doświadczenie Boga – mówił bp Stułkowski. Nawiązując do słów św. Pawła, że bez pomocy Ducha Świętego nie można wyznać, że Panem jest Jezus, zachęcił do dziękowania za świadectwo działania Ducha Pańskiego w tych osobach, które nam przekazały wiarę.

– Módlmy się także o otwarcie na Ducha Świętego, byśmy potrafili „zawojować” świat dla Jezusa, jak to uczynili uczniowie wychodząc z Wieczernika – podkreślił poznański biskup pomocniczy.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem Bp Stułkowski wspomniał żartobliwie o „konflikcie interesów”, ponieważ siostry pragną, by ikona Matki Bożej pozostała u nich jak najdłużej, podczas gdy wierni czekają, by obraz jak najszybciej powrócił na szlak peregrynacji.

Uroczystość odbyła się na terenie przykościelnym, dzięki czemu mogli w niej uczestniczyć także wierni świeccy. Bp Stułkowski dziękował Bogu za to, że liturgiczną 1. rocznicę swoich święceń biskupich może obchodzić w takim miejscu i w takich okolicznościach.

Po Mszy św. złożył u stóp Matki Bożej bukiet 7 białych róż dziękując za pełne otwarcie Maryi na dary Ducha Świętego oraz za siedmioro dorosłych osób, które wczoraj w katedrze poznańskiej przyjęły sakramenty inicjacji chrześcijańskiej.

Siostry klauzurowe podarowały mu z kolei bukiet piwonii, które w języku niemieckim nazywane są różami Zielonych Świąt (Pfingstrose).

Bp Pindel: tam, gdzie jest Kościół, tam jest Duch Boży – nigdy na odwrót

ndz., 31/05/2020 - 20:16
„Dzisiejsze święto wskazuje na to, że Duch Święty pozostanie w Kościele do końca świata” – podkreślił bp Roman Pindel podczas Mszy św. 31 maja, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego w konkatedrze w Żywcu. Ordynariusz przypomniał o zasadzie, że Duch Święty jest tam, gdzie jest Kościół i zachęcił do rozpoznania „cichego, ale potężnie działającego w sercu człowieka Ducha Świętości”.

W homilii bp Pindel zaznaczył, że Zesłanie Ducha Świętego jest kolejnym działaniem Boga dla zbawienia człowieka. Zaprosił jednocześnie wiernych do refleksji nad pytaniem o znaczenie miejsca i czasu wydarzenia, do którego doszło 2 tys. lat temu.

Jak zauważył kaznodzieja, Duch Święty zstąpił na tych, którzy byli zgromadzeni w „Sali na Górze”, „by wskazać, że Kościołem jest wspólnota na wzór rodziny, która gromadzi się razem, wspólnie się modli i otwiera na działanie Boga i Jego łaski”. Jednocześnie hierarcha wskazał na czas Pięćdziesiątnicy, żydowskiego Święta Tygodni, radosny okres pierwszych wiosennych zbiorów w Izraelu, kiedy zgromadzeni w Wieczorniku spodziewają się „Daru z wysoka” – Pocieszyciela, Ducha Prawdy, Drugiego Obrońcy.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem

Biskup zwrócił uwagę, że Kościół dzisiejszy jest kontynuacją tego, który wyszedł z Wieczernika. „Znakiem rozpoznawczym jest to, że opiera się na świadectwie i na wierze Dwunastu Apostołów, że ich wskazuje się jako pierwszych biskupów, zwłaszcza najważniejszych Kościołów starożytności” – wspomniał.

Jak zaznaczył kaznodzieja, „dzisiejsze święto wskazuje na to, że Duch Święty pozostanie w Kościele do końca świata”. „Tam, gdzie tylko jest Kościół, tam jest Duch Święty. Nie na odwrót, choć według tej fałszywej zasady, dziś tracą swoich wiernych tradycyjne wspólnoty poreformacyjne, jak luteranie” – zauważył i przestrzegł, by nie zapominać o cichym, ale potężnie działającym w sercu człowieka Duchu Świętości. „Każda modlitwa powinna być dziełem Ducha Świętego, sakramenty, uznanie swoich win i żal za grzechy, a także formuła, którą kapłan wypowiada w konfesjonale przywołuje działanie Ducha Świętego” – zapewnił.
Na koniec duchowny przypomniał, że ze słowa kapłana wypowiadane we Mszy przed przeistoczeniem stanowią wielkie wezwanie do Ducha Świętego, aby przyszedł i uświęcił te dary, które przyniósł człowiek. „Trwajmy więc i teraz w jedności, w modlitwie i w oczekiwaniu na Ducha Świętego i Jego dary. I nie tylko dzisiaj” – wezwał.

Bp Mazur: jesteśmy świątynią Ducha Świętego

ndz., 31/05/2020 - 20:11
– Duch Święty jest w nas, bo my jesteśmy Jego świątynią. Wsłuchujmy się w Jego głos i żyjmy w Duchu Świętym –mówił bp Jerzy Mazur w sanktuarium maryjnym w Studzienicznej, w czasie Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Biskup ełcki przewodniczył Mszy św. odpustowej i wygłosił homilię. Ma on w swoim herbie słowa: „Veni, Sancte Spiritus” (Przyjdź, Duchu Święty).

W homilii biskup ełcki zwrócił uwagę, że dzień Zesłania Ducha Świętego był inauguracją działalności Kościoła jako wspólnoty, której Chrystus daje środki potrzebne do zbawienia. Podkreślił, że „cała działalność Kościoła dokonuje się w mocy Ducha Świętego”.

Bp Mazur zauważył, że przed zesłaniem Ducha Świętego apostołowie długi czas żyli w lęku, zamykali się z obawy przed ludźmi, jednak wydarzenie, które miało miejsce w dzień Pięćdziesiątnicy sprawiło, że wyzbyli się strachu, poczucia zagrożenia i pragnienia odizolowania się od świata. Pełni entuzjazmu i odwagi poszli głosić, że Jezus daje nowe życie: – W Wieczerniku dokonało się założenie Kościoła a Matka Jezusa stała się Matką Kościoła. Kiedy Duch Święty zstąpił na nich zniknęły troski, strach i lęk. Spójrzmy na Apostołów. Duch nie uczynił ich spraw łatwiejszymi, nie dokonał spektakularnych cudów, nie usunął z drogi problemów i przeciwników. Duch wprowadził w życie uczniów moc darów, której brakowało. To wszystko, co czynili, czynili mocą Jego darów.

Podkreślił jak ważne jest wpatrywanie się w Maryję, bo to Ona wskazuje na Jezusa. – Niech granice tego studzieniczańskiego Wieczernika rozszerzą się do granic naszej diecezji ełckiej. Jest z nami Maryja, tak jak była z Apostołami. I trwa z nami na modlitwie w oczekiwaniu na zesłanie Ducha Świętego na nas, by nas uwolnił od strachu, lęku a napełnił nasze serca miłością, nadzieją, pokojem i odwagą – mówił hierarcha.

Zebranym na studzieniczańskich błoniach wiernym bp Mazur mówił też, że wszyscy powinniśmy odnowić nasze Zesłanie Ducha Świętego. – Może nie usłyszymy szumu wiatru, nic zobaczymy ognistych języków. Ale pamiętajmy, Duch Święty jest naprawdę blisko nas. Duch Święty jest w nas, bo my jesteśmy Jego świątynią. Wsłuchujmy się w Jego głos i żyjmy w Duchu Świętym. Pozwólmy Mu się prowadzić – zachęcał kaznodzieja.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem

-Duch Święty daje nowe życie, przemienia nasze serca. Pozwólmy Duchowi Świętemu, by w tym trudnym czasie pandemii uwolnił nas od strachu i lęku, dał nam pokój w sercach i moc do bycia Jego świadkami – podkreślał hierarcha odnosząc się do trwającej pandemii koronawirusa i zachęcał do trwania na modlitwie różańcowej – Różaniec jest bronią i tarczą przeciwko wszelkiemu złu. Różaniec to potężna broń na trudne czasy. Pamiętajmy, że wspólnie modląca się rodzina trwa razem. Maryja nie chce żebyśmy się bali, ale pragnie, byśmy się modlili.

Biskup ełcki wzywał do adoracji Najświętszego Sakramentu przypominając, że „adoracja eucharystyczna odnawia człowieka, adoracja eucharystyczna odnawia małżeństwa, adoracja eucharystyczna odnawia rodziny, parafie, miasta, diecezje”. Pragnieniem biskupa ełckiego jest także, aby w tym jubileuszowym roku 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II została zainaugurowana całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Jezusa Klęczącego w Augustowie.

Studzieniczna to miejsce maryjnych pielgrzymek. W Zielone Świątki do tej malowniczo położonej w Puszczy Augustowskiej wśród lasów i jezior miejscowości od wielu lat ściągają liczne rzesze pielgrzymów, a także już pierwszych letnich turystów. Jak mówi ks. Pietuszewski, to wydarzenie ma wieloletnią tradycję. – W 1782 roku Wincenty Morawski był w Rzymie u papieża Piusa VI i otrzymał tam odpusty na: Zesłanie Ducha Świętego, na Świętej Anny, na Świętej Tekli i Świętego Jana Nepomucena. Na początku XIX wieku już te odpusty tu były. Mamy zapiski z 1864 roku, które mówią, że na odpuście było 20 tysięcy pielgrzymów. W zeszłym roku tylko w samą niedzielę, było 20 tysięcy ludzi.

W Studzienicznej prawie trzysta lat temu mieszkali pustelnicy. Jak głosi tradycja, cudowny obraz Maryi został sprowadzony przez polskie wojsko i ofiarowany jako wotum wdzięczności za ocalenie życia i szczęśliwy powrót do ojczyzny. W 1995 r. ukoronowano go papieskimi koronami. W 1999 r. jako pielgrzym przybył tutaj Jan Paweł II. Przybył z różańcem w ręku i tak jest ukazany na studzieniczańskim pomniku usytuowanym na brzegu jeziora.
Przez Studzieniczną wiodą dwa szlaki papieskie „Tajemnice Światła” i „Tajemnice Zawierzenia”.

Prawie 14 tys. zł wsparcia dla Polaków na Ukrainie w czasie pandemii

ndz., 31/05/2020 - 20:02
Minął miesiąc od rozpoczęcia przez franciszkańską Fundację Brat Słońce z Krakowa akcji „Koronawirus – Pomóż Polakom na Ukrainie”. Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli dla Polaków mieszkających na Podolu udało się już zebrać blisko 14 tys. zł.

Franciszkańska organizacja w ramach inicjatywy prosi o pomoc w dobie pandemii dla polskich Mazurów, którzy od końca XVII w. zamieszkują Maćkowce na Kresach. Miejscowość jest położona 350 km na wschód od granicy polsko-ukraińskiej. Od 2010 r. opiekę nad lokalną parafią pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny sprawują franciszkanie.

Fundacja Brat Słońce wspomogła już parafię w remoncie trzech sal w budynku parafialnym z przeznaczeniem na naukę języka polskiego i działalność kulturalną. W tym roku pomoc miała zostać przekazana na zakup wyposażenia sali w odpowiedni sprzęt.

„Ale nadeszły trudne czasy, gdy ważniejsze stało się ratowanie życia i zdrowia innych – rodaków, którzy są poza granicami naszego kraju i nie mają szans by otrzymać od władz choćby części takiej pomocy i ofiarności serca jaką dostajemy my w kraju. Franciszkanie przygotowują dla Parafian paczki z jedzeniem, ale wszelkie środki dezynfekujące, maseczki i rękawiczki, tak bardzo potrzebne, trzeba kupić, a nie ma na to środków” – podkreślili organizatorzy akcji.

Przyjaciele i darczyńcy organizacji nie zawiedli. Na chwilę obecną udało się zebrać ponad 13,7 tys. zł z potrzebnych 20 tys. zł. Ponadto Fundacja od firmy Drecotton otrzymała materiały niezbędne do uszycia maseczek, a dzięki zaangażowaniu druhów z OSP w Sidzinie, serafitek z Krakowa i Oświęcimia oraz wolontariuszy Fundacji uszyto już 4000 maseczek, które są w drodze do Maćkowiec.

Franciszek Papież modlił się za osoby, które oddały życie w walce z koronawirusem

Oprócz wsparcia finansowego akcji, które można kierować na konto 80 1600 1013 1849 4935 4000 0008, nadal można również przekazywać dary higieniczne, np. rękawiczki czy maseczki. Są one gromadzone w siedzibie Fundacji Brat Słońce (ul. Żółkiewskiego 14 w Krakowie) po wcześniejszym umówieniu się pod numerem telefonu 722 100 230.

Więcej szczegółów akcji, jak i jej postępach, można odnaleźć na stronie bratslonce.pl.

Fundacja Brat Słońce, odpowiedzialna za inicjatywę, została powołana z inicjatywy krakowskiej Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Jej zadaniem jest wspieranie dzieł podejmowanych przez franciszkanów.

Msza św. w intencji życia i rodziny

ndz., 31/05/2020 - 19:57
– Tajemnica miłości nie na tym polega, że człowiek czerpie z obfitości Boga miłość dla siebie, ale na tym, że ją przekazuje dalej – mówił bp Józef Szamocki podczas Mszy św. w intencji życia i rodziny. Eucharystia sprawowana była w toruńskiej katedrze Świętych Janów.

– Wejście w życie Boga zaczyna się od tego, że wyznajemy przed Nim swoje grzechy. Bóg nam je odpuszcza, bo nas kocha i chce, żebyśmy do nieba powrócili, ale pod jednym warunkiem – byśmy umieli jak On wybaczać innym i aby inni także odkryli, poprzez nasze wybaczenie, że Bóg kocha – mówił bp Szamocki.

Biskup podkreślał, jak ważne jest to, aby zrozumieć na czym polega miłość Boga do człowieka, która wiąże się z miłością do bliźniego i z poszanowaniem życia. Należy przyzywać Ducha Świętego, aby przyszedł do nas z wiarą i mocą, byśmy nie zmarnowali życia. – W wołaniu „Przyjdź Duchu Święty!” ukryta jest wiara, że trzeba i nam z ufnością i prostotą dziecka otwierać się na dary Ducha Świętego, bo w nich ukryta jest moc i mądrość Pana Boga – powiedział i podkreślił, że ta moc i mądrość Boża są inne od tych, które proponuje nam świat.

Bp Szamocki zaznaczył, że aby dzielić się z innymi swoją wiarą potrzeba nam doświadczenia żywego spotkania z Duchem Świętym. – To Duch sprawia, że zaczyna być budowana jedność najpierw między nami, ludźmi, a potem także między tymi, którzy przyjmują chrzest i próbują opowiadać o tym, co ich spotkało napotkanym ludziom, by oni także pokochali życie i drugiego człowieka. Chcemy opowiadać o tajemnicy pełni życia, o pustym grobie i o tajemnicy objawionej w Jezusie, że Bóg jest miłością i przemienia doczesność właśnie poprzez miłość, a człowiek i świat tym samym staja się nowym stworzeniem – powiedział.

niemcy Samotny koncert w kolońskiej katedrze

– Choć Jezus odszedł do nieba, to żyje w Kościele zwłaszcza poprzez swojego Ducha, którego nam dał – podkreślił bp Szamocki i dodał – Chcemy i my wydawać owoce tego naszego nowego życia, które się w nas rozpoczęło. Zaznaczył, że chrześcijanie powinni odznaczać się postawą pełną przebaczenia i pokory.

Na zakończenie biskup powiedział, że musimy dążyć do ciągłego nawracania się, byśmy mieli moc zmieniać otaczający nas świat na lepszy. – Tylko przemienione serca są w stanie przemieniać grzeszne struktury.

Po homilii wiele nowych osób przystąpiło do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego oraz odnowiono przyrzeczenia.

Abp Skworc: Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom

ndz., 31/05/2020 - 19:16
„Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom” – powiedział abp Wiktor Skworc podczas dorocznej pielgrzymki młodzieńców i mężczyzn do Piekar Śląskich. W przesłaniu społecznym, które jest tradycją piekarskich pielgrzymek, metropolita katowicki polecał matce Bożej sprawy chorych na koronawirusa i wszystkich, którzy doświadczają konsekwencji pandemii. Z ubolewaniem zaznaczył też, że Polacy są jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności w Europie.

Metropolita katowicki zwrócił uwagę, że tegoroczna pielgrzymka odbywa się w zupełnie innych niż dotychczas warunkach. Pątnicy licznie gromadzą się nie na piekarskim wzgórzu, ale przy radioodbiornikach, telewizorach i komputerach. – Ograniczenia związane ze stanem epidemicznym w niczym nie ograniczają naszego ducha, zwłaszcza dzisiaj, gdy sam Duch Święty, Paraklet, Pocieszyciel, Duch Prawdy zostaje dany Kościołowi, aby z nami był na zawsze – zapewniał abp Skworc.

W swoim przesłaniu hierarcha zwrócił się nie tylko do młodzieńców i mężczyzn, ale do całych śląskich rodzin. Przypomniał, że w przeszłości wiele razy pokolenia żyjące przed nami były doświadczane plagą zarazy. Wskazał na rok 1676, kiedy mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej w Piekarach, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od zarazy, jaka wybuchła w ich mieście.

Z początkiem 1680 roku zaraza wybuchła w Czechach. Wtedy wierni również zwrócili się o pomoc do Matki w piekarskim wizerunku. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. W stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień.

– Maryja (…) tutaj w Piekarach czczona jako „Lekarka” – nigdy nie odmawiała swojej pomocy – podkreślał arcybiskup. – Dzisiaj my, piekarscy pielgrzymi wraz rodzinami uciekamy się do Niej z wołaniem: „Pomóż nam wygrać, Lekarko, nasz czas!” – mówił dodając, że to wołanie wybrzmiewa dzisiaj szczególnie mocno w środowiskach górniczych, w których dochodzi do wielu zakażeń.

Zwracając się do górników i ich rodzin abp Wiktor Skworc wyraził solidarność i zapewnił o modlitwie. Wyraził też wdzięczność tym, którzy niosą pomoc osobom chorym, ludziom pozostającym w ścisłej izolacji i seniorom. – Dzięki ich ogromnemu oddaniu, dzięki wyrzeczeniom i współpracy wielu, jako społeczeństwo z konfrontacji z pandemią wychodzimy zwycięsko – podkreślał metropolita katowicki.

W roku setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II, hierarcha odniósł się też do nauczania papieża-Polaka. Przytoczył papieskie słowa wypowiedziane w roku 1983 przed obrazem Matki Bożej Piekarskiej na lotnisku Muchowiec: „Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom i ku wszystkim ludom. Jeżeli ukształtuje się ona głęboko i rzetelnie w swych podstawowych kręgach – człowiek, rodzina, ojczyzna – wówczas zdaje również egzamin w kręgu najszerszym”.

hiszpania “Stodoła Józefa Egipskiego” – wsparcie dla poszkodowanych COVID-19

Na tych trzech słowach – człowiek, rodzina, ojczyzna – metropolita katowicki oparł swoje społeczne przesłanie. Zachęcał “w duchu chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności” do respektowania rządowych zarządzeń i zaleceń Kościoła.

Matce Piekarskiej powierzał dzieci i młodzież “wymagających wsparcia i pomocy w zrozumieniu i przyjęciu nieraz trudnych dla nich zasad obecnego życia społecznego”. Przedstawiał intencje tegorocznych ośmioklasistów, maturzystów i wszystkich zdających egzaminy zawodowe i studentów.

„Pomóż nam wygrać, Lekarko, nasz czas!” – prosił abp Skworc w imieniu seniorów, osób samotnych i chorych, doświadczających dokuczliwej izolacji, wspominając o oczekujących na wyniki testów, zagrożonych mieszkańców DPS-ów.

Modlitwą otoczył też narzeczonych, którym stan epidemiczny skomplikował plany związane z zawarciem sakramentalnego związku małżeńskiego, ze ślubem i założeniem rodziny. W oczekiwaniu na „normalność” hierarcha zachęcił ich do pogłębienia rozumienia sakramentu małżeństwa, niekiedy przyćmionego zabieganiem o weselną imprezę.

W słowie skierowanym do diecezjan metropolita katowicki przypomniał, że hasłem tegorocznego, XIII już Metropolitalnego Święta Rodziny są słowa: „Rodzina przestrzenią spotkania”. – Chociaż z oczywistych powodów konieczna była rezygnacja z bogatego programu, to przecież świętujemy rodzinę i odkrywamy istotę, i przesłanie tego święta – zarówno wewnątrz rodziny, jak i w jej wymiarze społecznym – podkreślał abp Skworc.

– Rodzina, w której – pomimo jej ograniczeń i grzechów – istnieje wzajemna miłość, staje się szkołą przebaczenia. Przebaczenie zaś jest motorem pojednania i komunikacji. W dobie pandemii dbajmy nade wszystko o życzliwe relacje i wzajemne wsparcie! – apelował abp Skworc.

Ojczyznę nazwał trzecim kręgiem miłości społecznej. – W pierwszym rzędzie chodzi o patriotyzm – wskazał metropolita katowicki. Uwidacznia się to szczególnie w okolicznościach zagrożenia. Hierarcha ocenił, że Polacy zdali egzamin z patriotyzmu w czasie pandemii. – Test z naszego patriotyzmu trwa nadal! – podkreślał dodając za papieżem Franciszkiem, że „jedność jest ważniejsza niż konflikt”.

Mówiąc o jedności przypomniał, że “Polacy uważani są za jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności we współczesnej Europie”. Wezwał do pracy nad jednością. – W procesie tym potrzebny jest etos respektowania godności każdego człowieka, umiejętność rozróżnienia błędu od błądzącego, prowadzenie walki szlachetnej, a nie wyniszczającej oraz przekonanie, że wobec pluralizmu poglądów tylko dialog – nieraz trudny i długi – jest drogą prowadzącą do zgody i jedności – sugerował.

Odnosząc się do organizowania wyborów w czasie pandemii metropolita przypomniał, że misją Kościoła w takiej sytuacji jest nie tylko życzliwe, ale i stanowcze przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego. – Misją Kościoła jest zachęcanie do zachowania społecznego pokoju, do udziału w wyborach i do trzeźwej oceny moralnych kwalifikacji kandydata na najważniejszy urząd naszego państwa – dodał abp Skworc.

Hierarcha wspomniał też w swoim nauczaniu o świętowaniu niedzieli. – U Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach zawsze będziemy bronili niedzieli jako dnia Boga i człowieka – w myśl głoszonej tu zasady: „Niedziela jest Boża i nasza”. Zawsze też będziemy bronili praw pracowniczych, zagrożonych niekonieczną pracą w niedzielę – podkreślił.

hiszpania “Stodoła Józefa Egipskiego” – wsparcie dla poszkodowanych COVID-19

Abp Skworc wskazał na dobro rodziny, poszanowanie odpoczynku i prawa do duchowego rozwoju człowieka, prawa do spotkania z naturą i kulturą. – Bracia, nie możemy się zgodzić na dyktaturę różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów, które nie biorą pod uwagę kosztów społecznych, jakie płyną z niszczenia narodowej tkanki społecznej poprzez pozbawiania jej tego spoiwa, jakim jest wspólne przeżywanie czasu wolnego (…) – apelował.

Metropolita katowicki zachęcał do wsparcia wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone. – Ochrona ekonomicznie najsłabszych i sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się ze skutkami epidemii są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej – przypomniał metropolita katowicki.

Mówił o podejmowaniu trudu odbudowania więzi społecznych: rodzinnych, sąsiedzkich, parafialnych i stowarzyszeniowych, które zostały osłabione trybem życia czasów pandemii i przymusowej kwarantanny. – Aby zalecany „dystans społeczny” nie utrwalił się w postaci społeczeństwa zamkniętych drzwi, lęku przed bliźnim, nowych społecznych podziałów i zagubienia – wskazywał arcybiskup. – Odbudowa więzi, społeczeństwo zespolone nie wspólnym wrogiem, ale przyjaźnią, nie może zaistnieć bez modlitwy, która jest źródłem bezinteresowności i logiki daru – przypominał.

Metropolita zaznaczył, że do modlitwy wzywał Sługa Boży ks. Jan Macha, którego beatyfikacja planowana jest na 17 października w Katowicach. Cytował w nauczaniu słowa męczennika II wojny światowej: “Trzeba nam czym prędzej wylać oliwę różańcową, a ona znów uspokoi burzę”.

Tegoroczna pielgrzymka świata męskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej odbywa się w skromniejszej firmie. Co roku do Piekar Śląskich przybywa kilkadziesiąt, a nawet do stu tysięcy, pątników. W tym roku na Wzgórzu Piekarskim gości tylko delegacja. Całe rodziny uczestniczą w pielgrzymce za pomocą transmisji radiowych, telewizyjnych, czy internetowych.

Pełna treść Słowa abp. Wiktora Skworca dostępna jest TUTAJ.