Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 19 min. temu

Tarnów: Dzieci, które zmarły przed narodzeniem spoczęły we wspólnym grobowcu

pon., 14/10/2019 - 00:49
89 dzieci, które zmarły przed narodzeniem pochowano we wspólnym grobowcu na cmentarzu w Tarnowie Mościcach. Znajduje się tam Miejsce Pamięci Dzieci Utraconych. Pochówek dzieci martwo urodzonych, pozostawionych w tarnowskich szpitalach odbywa się raz w roku, w okolicach 15 października, kiedy to obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego.

Pochówek poprzedziła Msza św. w kościele w Tarnowie Mościcach w intencji rodziców, którzy stracili dziecko w wyniku choroby, poronienia, aborcji, porodu przedwczesnego lub w inny sposób doświadczyli śmierci dzieci.

„Człowiek nie musi wszystkiego rozumieć, aby ufać Panu Bogu” – powiedział w homilii ks. Artur Ważny, ojciec duchowny kapłanów diecezji tarnowskiej, nawiązując do trudnych chwil, jakie przeżywają rodzice. „W sytuacji odejścia dziecka trzeba się umieć spotkać z Panem Bogiem, bo relacja z Nim jest najważniejsza” – dodał.

Przed Mszą św. można było napisać na specjalnie przygotowanych karteczkach, imiona zmarłych dzieci, które zostały złożone na czas Mszy św. przed ołtarzem głównym, a po nabożeństwie do mogiły zbiorczej na cmentarzu.

„Przy grobowcu rodzice modlą się przez cały rok. Przynoszą także znicze i zabawki” – mówi Joanna Sadowska z Komitetu Budowy Miejsca Pamięci Dzieci Utraconych SPES.

„Pojawiają się pluszaki, aniołki z gipsu, samochodziki. To jest miejsce dla tych rodziców. Jeżeli oni potrzebują kupić coś takiego dla swojego dziecka i tam zostawić to mają do tego prawo” – dodaje. Obok grobowca jest także instalacja, na szczycie której znajduje się figurka dziecka. Wewnątrz umieszczane są małe tabliczki z imionami dzieci.

Podczas pochówku zostały odczytane imiona dzieci utraconych. Cały czas imiona są także wpisywane do Wirtualnej Księgi Pamięci znajdującej się na stronie komitetu SPES.

„ Przychodzą prośby z diecezji tarnowskiej i z różnych rejonów Polski. Ostatnio dostaliśmy list z Pomorza, żeby wpisać dziecko do naszej księgi. Są imiona sprzed dwóch miesięcy, a nawet sprzed kilkudziesięciu lat” – podkreśla Joanna Sadowska.

Imiona dzieci można przesyłać przez stronę http://www.dzieciutraconetarnow.pl/kontakt

Członkinie Komitetu SPES angażują się także w działalność Tęczowego Kocyka. Kobiety szyją m.in. rożki dla dzieci, które zmarły przed narodzeniem, na szydełku i na drutach robią kocyki i pamiątki dla rodziców po stracie dziecka.

„Rzeczy, które robimy to duża pomoc dla rodziców. Więcej też mówi się o prawach kobiet po poronieniu. To jest w tym wszystkim najważniejsze, żeby kobiety, które trafiają na oddział w wielkim bólu i szoku, znały swoje prawa” – podkreśla Joanna Sadowska, koordynatorka Tęczowego Kocyka w Małopolsce.

Bp Turzyński: nie można wykluczyć Chrystusa z historii Polski

pon., 14/10/2019 - 00:49
Nie można wykluczyć Chrystusa z historii Polski – powiedział biskup Piotr Turzyński, który przewodniczył mszy świętej w katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny w Radomiu. Liturgia była celebrowana z okazji Dnia Papieskiego i zakończenia Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. W programie był również koncert “Totus Tuus Sum Maria” pod dyrekcją Huberta Kowalskiego.

– Nie można wyłączyć Chrystusa z malarstwa Matejki, Caravaggia, Rembrandta; z powieści Manna, Dostojewskiego, Herberta; z muzyki Bacha, Vivaldiego, Moniuszki, Góreckiego czy wymazać Chrystusa z krajobrazu Alp czy Tatr. Myślę o krzyżach, których tam pełno stawianych przez wieki. Nie można wykluczyć Jezusa z krajobrazu naszych miast pełnych kościelnych wież, nie można Go wykluczyć z historii Polski. To jest przesłanie nadziei – mówił bp Piotr Turzyński.

Dalej mówił, że żyjemy w świecie coraz bardziej pretensjonalnym. – Wydaje się nam, że wszystko się nam należy, że życie się nam należy, godność, płeć i wolność. A chrześcijaństwo mówi nam, że wszystko jest darem. Jesteśmy wezwani do wdzięczności – powiedział ksiądz biskup.

Na koniec przypomniał, że przeżywamy Dzień Papieski pod hasłem “Wstańcie, chodźmy”. – To słowa, które chcemy odnieść do nas samych. Wobec zmagań jakie są w świecie, wobec krzyku zła, ludzkiej przewrotności, słabości, która jest w ludziach, w Kościele również, wstańcie i chodźmy, pamiętając o Jezusie, że trzeba iść i stawiać czoła życiu – powiedział bp Turzyński.

Zaapelował, abyśmy wzięli do serca słowa Jana Pawła II, które wypowiedział 40 lat temu w Polsce: “Proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”.

Po mszy świętej odbył się koncert na Dzień Papieski „Totus Tuus Sum Maria” pod dyrekcją Huberta Kowalskiego poświęcony Janowi Pawłowi II oraz kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Wystąpili: Hubert Kowalski – dyrygent, ICON Orkiestra, Warszawski Chór Papieski pod dyrekcją Zofii Borkowskiej. Soliści: Joanna Klin – sopran i Marcin Jajkiewicz -tenor.

Dodajmy, że 16 października, w kolejną rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Papieża Duszpasterstwo Akademickie po raz kolejny zaprasza go wspólnego odegrania “Barki na sto gitar”. Wydarzenie odbędzie się w środę, 16 października o godz. 21.37 na Placu Jagiellońskim w Radomiu. Do udziału zaproszeni są wszyscy, którzy chcą złożyć gitarowy hołd Janowi Pawłowi II. Natomiast 20 października w parafii św. Rafała w Radomiu odbędzie się Wielki Test Wiedzy o Janie Pawle II a 23 października osoby niepełnosprawne dla Ojca Świętego pokonają swoje słabości. W Radomiu odbędzie się “II Memoriał Sportowy im. św. Jana Pawła II – osób niepełnosprawnych”.

Trzebnica: centralne uroczystości ku czci św. Jadwigi

pon., 14/10/2019 - 00:49
Musimy się obudzić, bo stać nas na wiele, potencjał Bożej mocy jest ogromny – mówił bp Andrzej Czaja w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy. Ordynariusz opolski bp Andrzej Czaja przewodniczył centralnym uroczystościom ku czci patronki wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. – Nie możemy być zajęci sobą. Musimy więcej dać z siebie. Nie brać a dawać. Nie o sobie myśleć, ale o służbie Bogu i ludziom – dodał hierarcha.

W homilii pasterz Kościoła opolskiego przypomniał, że dobiega końca rok duszpasterski pod hasłem: “W mocy Bożego Ducha”, tłumacząc, że chrześcijanie powinni sobie uświadamiać, jak wielki potencjał mocy Ducha Bożego w nich jest. – Jesteśmy zdolni do przynoszenia owoców Ducha: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wspaniałomyślność, łaskawość, wierność, dobroć, wstrzemięźliwość – mówił ksiądz biskup, dodając: – Jesteśmy zdolni do tego, by być ludźmi wielkanocnymi, to znaczy tak jak apostołowie, po zmartwychwstaniu jesteśmy zdolni do tego, by żyć radością paschalną, bo przecież choć nasz Pan i Zbawca umarł, to zmartwychwstał i żyje. Jesteśmy zdolni do tego, by w naszych sercach był pokój, i jesteśmy zdolni, by tym pokojem obdarzać innych. Jesteśmy zdolni do tego, by odpowiedzieć na jezusowe “idźcie” i zwiastować radosną nowinę o zbawieniu – mówił. Zaznaczył przy tym, że współcześni chrześcijanie nie potrafią wykorzystać tego potencjału mocy i coraz słabiej korzystają z mocy Bożego Ducha. – To jest przedziwne – tłumaczył biskup – my, ci, którzy mamy ewangelizować świat, coraz bardziej ulegamy światu.
Ksiądz biskup porównał chrześcijan XXI w. z apostołami, którzy na ostatniej wieczerzy zajęli się sobą, spierali się, który jest większy, a jeden z nich dopuścił się zdrady. – Przypominamy tych apostołów, którzy w ogrodzie Getsemani posnęli – zaznaczył, dopowiadając, że wezwanie Chrystusa brzmi: “Czuwajcie i módlcie się”. – Trzeba się więc obudzić – wzywał.

Następnie nawiązał do przeżywanego w Polsce XIX Dnia Papieskiego pod hasłem: “Wstańcie, chodźmy”. Przekonywał, że Polacy powinni się tymi słowami bardziej przejąć. – Aby nas, współczesnych chrześcijan, obudzić, papież Franciszek podjął kolejną inicjatywę. Właśnie z jego inicjatywy przeżywamy październik jako Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny – mówił ksiądz biskup, dodając: – Papieżowi zależy najbardziej, by obudzić w nas ducha misyjnego zaangażowania. Bo my jesteśmy z natury uczniami misjonarzami – chrześcijanin to Chrystusowy uczeń i Jego misjonarz. Jeśli tego nie realizujemy, to się wynaturzamy, chore jest nasze chrześcijaństwo, chora jest nasza wiara.

W dalszej części homilii hierarcha tłumaczył, że wiara ma w sobie moc, czyni skutecznym głoszone słowo, jest światłem na życie, pozwala człowiekowi kroczyć bezpiecznie przez ziemię prosto do domu Ojca, mimo mroków życia. Przekonywał, że wiara pozwala też człowiekowi odkrywać głębszy sens życia. – Jest więc w wierze ogromna moc. Życie św. Jadwigi potwierdza, jak wielka jest moc wiary. Te wszystkie piękne owoce jej życia są z żywej wiary w jej sercu – nauczał, przekonując, że żywa wiara św. Jadwigi wynikała z zaufania Bogu. – To jest też przesłanie dla nas. Gdy mu się powierzymy, On się wszystkim zajmie – mówił bp Czaja. – Bojaźń Boża to pamięć o Bogu, troska, by Go niczym nie obrazić. Bojaźń Boża to mocne zmotywowanie, by rozeznawać i wypełniać wolę Bożą. To było u podstaw życia i pięknego owocowania życia św. Jadwigi. Ona potrafiła też zawierzyć Bogu – dodał.

Bydgoszcz: modlitwa, muzyka oraz doping podczas VIII „Bydgoskiej Karoliady”

pon., 14/10/2019 - 00:49
Modlitwa, muzyka oraz gorący doping towarzyszyły uczestnikom VIII „Bydgoskiej Karoliady”, która odbywała się w hali Artego Arena w Bydgoszczy w ramach XIX Dnia Papieskiego.

Tak jak w całej Polsce wszystkie inicjatywy nawiązywały do tegorocznego hasła: „Wstańcie, chodźmy!”. – To hasło wzywa nas do tego, by powstać z marazmu, z wiary ospałej, wycofanej i iść ku wierze, która jest świadectwem, nie wstydzi się swoich korzeni – powiedział dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Bydgoszczy i rzecznik prasowy diecezji ks. dr Marcin Jiers.

Spotkanie w hali Artego Arena rozpoczęło tradycyjnie bicie specjalnego dzwonu, który został odlany z okazji 25. rocznicy pontyfikatu św. Jana Pawła II. Potem była chwila modlitwy, po której rozpoczęła się gorąca rywalizacja. – Przygotowaliśmy trzy konkurencje, stawiając na wymiar intelektualny, który dotyczył nauczania papieskiego i wydarzeń związanych z pierwszą pielgrzymką Ojca Świętego do Polski. Nie zabrakło również konkurencji specjalnych, które nawiązywały do popularnych programów telewizyjnych – powiedzieli Anna Leszczyńska i Adam Burchardt z bydgoskiej Fundacji „Wiatrak”, która wraz z Kurią Diecezjalną zorganizowały „Bydgoską Karoliadę”. – „Karoliada” jest spotkaniem, które zbliża do Boga. Wybrałem się na nią, by pokazać kolegom i koleżankom, że Kościół to także radość i zdrowa rywalizacja – dodał Adrian Sztubiński z Nakła nad Notecią.

Najlepszą drużyną VIII Bydgoskiej „Karoliady” okazała się ta, w skład której weszli młodzi z dekanatów Łobżenica i Białe Błota. Drugie miejsce zajął zespół z dekanatów Bydgoszcz V i Bydgoszcz II, zaś na trzeciej pozycji uplasowała się grupa z dekanatów Nakło nad Notecią i Bydgoszcz VI. Za najlepszy „Klub Kibica” nagrodzono dekanat Łobżenica. Organizatorzy podziękowali również proboszczowi parafii św. Wita w Słupach ks. kan. Leszkowi Krollowi za wieloletnie zaangażowanie i udział w „Karoliadzie”.

Tradycją diecezjalnych obchodów Dnia Papieskiego jest również jego część artystyczna. W tym roku dla tych, którzy przyszli do hali Artego Arena, wystąpił powstały w 2010 roku zespół „Armia Dzieci”. Formacja początkowo grała podczas dużych konferencji organizowanych w Polsce z udziałem zagranicznych gości. Zespół bardzo szybko jednak zaczął się rozwijać, wchodząc na sceny z chrześcijańskim materiałem koncertowym. – Charakterystyczne dla „Armii Dzieci” jest to, że porywają wszystkie pokolenia – podsumowali organizatorzy.

Synod dla Amazonii – pierwszy tydzień obrad

ndz., 13/10/2019 - 17:46
Pierwszy tydzień obrad Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii poświęcony był głównie przemówieniom uczestników obrad, którzy odnosili się do wybranych treści dokumentu roboczego („Instrumentum laboris”).

Relacja kard. Hummesa

Obrady rozpoczęło wprowadzające wystąpienie relatora generalnego zgromadzenia kard. Cláudio Hummesa. Zwrócił on uwagę na brak kapłanów w Amazonii, „czego konsekwencją jest brak Eucharystii, choćby niedzielnej, a także brak dostępu do innych sakramentów”. „Opieka duszpasterska – mówił – składa się ze sporadycznych wizyt, zamiast odpowiedniej codziennej troski”. Tymczasem „udział w sprawowaniu Eucharystii, przynajmniej w niedzielę, jest konieczny do pełnego i stałego rozwoju wspólnot chrześcijan i do prawdziwego doświadczania Słowa Bożego w życiu ludzi”. Dlatego „na etapie lokalnych konsultacji miejscowe wspólnoty, misjonarze i rdzenni mieszkańcy, postawieni wobec pilnych potrzeb, których doświadczają członkowie większości wspólnot katolickich w Amazonii, poprosili o otwarcie drogi do święcenia żonatych mężczyzn pozostających w swoich wspólnotach, potwierdzając zarazem wielkie znaczenie daru celibatu w Kościele”.

Brazylijski hierarcha dodał, że refleksja powinna dotyczyć też uznania i umocnienia posługi kobiet, które przewodzą wielu wspólnotom katolików w Amazonii. Zachęcił przy tym uczestników Synodu, by nie ulegali tradycjonalizmowi. Zwrócił uwagę, że „tradycjonalizm, który pozostaje związany z przeszłością, to jedno, ale prawdziwa tradycja, która jest żywą historią Kościoła, to coś innego”. Nawiązując do słów papieża Franciszka, przypomniał też, że Bóg jest dawcą nowości i każdorazowo oczekuje od wiernych pełnego zaufania.

Relator generalny przypomniał o potrzebie obrony rdzennych plemion regionu Amazonii, które powinny być traktowane podmiotowo na swoich terenach. Przynaglał też do zajęcia się wyzwaniami ekologicznymi, przypominając, że „troska o wspólny dom” jest częścią misji Kościoła. Wymienił też konkretne wyzwania, z jakimi mierzą się mieszkańcy Amazonii, a którym będą musieli stawić czoła także uczestnicy Synodu w czasie swych obrad. Są to m.in. problem prywatyzacji dóbr naturalnych, takich jak woda, agresywne połowy i polowania, zanieczyszczenia spowodowane przemysłem, będące źródłem chorób, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, handel narkotykami, rosnące patologie w społeczeństwie.

Katolicy pierwszej i drugiej klasy

Kluczowe pytanie, na jakie synod stara się odpowiedzieć brzmi: jak dotrzeć z Jezusem w Eucharystii do tych wspólnot, w których nie ma kapłana? Na przykład w jednym z regionów Amazonii, na terenie odpowiadającym wielkością Włochom, pracuje zaledwie 62 kapłanów. Uczestnicy obrad synodalnych przestrzegli przed podziałem amazońskich wiernych na „katolików pierwszej i drugiej klasy – tych, którzy mogą uczestniczyć w Eucharystii i przyjąć Komunię św. i tych, którzy nie mogą” tego uczynić w każdą niedzielę. Zadali więc pytanie, „jak sprowadzić Jezusa w Eucharystii”, aby nie było katolików „drugiej klasy”, dodając, że pochodzi ono od samych wspólnot pozbawionych Mszy św. i kierownictwa duchowego. Nacisk położyli jednak nie na święcenie żonatych mężczyzn, ale na konieczność ożywienia ewangelizacji i duszpasterstwa powołaniowego.

Ojcowie synodalni wskazali, że celibat jest wielkim darem dla Kościoła, prosząc zarazem o podjęcie refleksji nad możliwością udzielania święceń kapłańskich zaangażowanym we wspólnoty żonatym mężczyznom (tzw. viri probati), ustalając czas trwania i obszar działania ich posługi. Pojawiła się propozycja tworzenia wędrownych grup ewangelizacyjnych, działających na jakimś określonym terenie, w skład których wchodziłby zawsze kapłan lub stały diakon. Ojcowie synodalni wysunęli też propozycję możliwości udzielania diakonatu kobietom, by w ten sposób docenić ich powołanie i rolę w Kościele.

Obrona praw ludności

Mówiono ponadto o konieczności aktywnego włączania się Kościoła w obronę praw ludności tubylczej i o ofierze krwi złożonej w Amazonii zarówno przez misjonarzy, jak i osoby walczące o ochronę swojego terytorium. Przypomniano, że w latach 2003-2017 aż 1 tys. 119 osób zostało zabitych w tym regionie w obronie swej ziemi. Ojcowie synodalni podkreślili, że obowiązkiem Kościoła jest stawanie się głosem prześladowanych i wykorzystywanych ludów Amazonii, a także wspieranie ich w wypracowywaniu praw broniących wspólnego domu i walce z wyzyskiem wielkich koncernów oraz niesprawiedliwością, których padają ofiarą.

W wielu wystąpieniach wybrzmiały też działania zagrażające przetrwaniu plemion tubylczych w Amazonii. Mówiono m.in. konieczności większej ochrony zbiorników wodnych przed zanieczyszczeniami powodowanymi przez międzynarodowe koncerny oraz o powszechnym łamaniu praw mieszkańców Amazonii. W perspektywie zachodzących na świecie zmian klimatycznych przedstawiono postulat rezygnacji z paliw kopalnych szczególnie przez kraje najbardziej rozwinięte, które w największej mierze odpowiadają za zanieczyszczenie klimatu.

Wskazywano na niszczące skutki przemysłu wydobywczego, proponując np. większą kontrolę nad działającymi w Amazonii przedsiębiorstwami w państwach, w których są one zarejestrowane. Mowa była o tym, że niszczenie środowiska naturalnego jest sprzeczne z wiarą chrześcijańską i że za jego ochronę odpowiedzialne są wszystkie kraje, zwłaszcza najbardziej uprzemysłowione. Wskazywano na potrzebę wypracowania nowego modelu rozwoju i postępu.

Wielu ojców postulowało konieczność głębokiego nawrócenia ekologicznego i przemiany stylów życia oraz przypominania o istnieniu grzechów ekologicznych. Proponowano, aby w katechezie przygotowującej do sakramentu pojednania mówić o tych wykroczeniach przeciw Bogu i bliźniemu. Wskazano na potrzebę teologii ekologicznej oraz duszpasterstwa ekologicznego, a także przypominania o bałwochwalstwach z czasów obecnych i minionych oraz zagrożeniach związanych z dzikim kapitalizmem.

Wskazano, że konieczne jest promowanie stylu życia nie jako absolutnych panów stworzenia, lecz jako gości na ziemi. Podkreślono, że ekologia nie jest zaprzeczeniem rozwoju, natomiast chodzi w niej o zrównoważony rozwój, w którym istotną rolę może odgrywać także technologia.

Inkulturacja

W synodalnej auli mówiono także o konieczności przekroczenia mentalności kolonizacyjnej, która w ubiegłych wiekach charakteryzowała misyjne działania w Amazonii. Wskazano na konieczność zachowania tożsamości kulturowej wszystkich zamieszkujących tam ludów. Zauważano, że każda kultura wnosi swój wkład w katolickość Kościoła. Posługując się terminologią ekologiczną podkreślono, że w ten sposób Kościół staje się „wspaniałym bioróżnorodnym ekosystemem duchowym”, wyrażającym się w różnych wspólnotach, kulturach, tradycjach, formach życia konsekrowanego i posługach.

Ojcowie synodalni przypomnieli, że należy podjąć bardziej pogłębioną refleksję nad tubylczymi tradycjami. Podkreślili, że Kościół uznaje to wszystko, co nie jest związane z przesądami, i może być zharmonizowane z duchem liturgii. W tym kontekście postulowali zaczerpnięcie z doświadczenia wielu wspólnot, które posiadają inkulturowane celebracje niektórych sakramentów, jak np. chrztu, małżeństwa, czy kapłaństwa i rozciągnięcie ich (ad experimentum i zgodnie z rozeznaniem teologicznym, liturgicznym i duszpasterskim) w formie katolickiego rytu amazońskiego, by móc przeżywać i celebrować wiarę w Jezusa.

Mówiąc o potrzebie ewangelizacji Amazonii, zwrócono uwagę na konieczność inkulturacji. Wskazano tu przykład Jezusa. Jego wcielenie jest bowiem najwyższym znakiem inkulturacji, ponieważ Słowo Boże przyjęło ludzką naturę, by uczynić przez to widzialną swą miłość do człowieka. Ojcowie synodalni podkreślili, że na tym właśnie polega zadanie Kościoła, który wezwany jest do wcielania się w życie konkretnych ludzi, tak jak robią to misjonarze w Amazonii.

Tryb prac

10 października rozpoczęły się spotkania w małych grupach, które od tej pory odbywają się na zmianę z seriami przemówień. Jedna wspólna relacja z prac grup przewidziana jest na 17 października. Zostanie ona opublikowana. Natomiast cały ostatni tydzień obrad będzie poświęcony dyskusji nad dokumentem końcowym i jego przyjęciem, które przewidziano na 26 października.

Rozpoczęte 6 października zgromadzenie synodalne nt. „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej” zakończy się 27 października. Bierze w nim udział 185 ojców synodalnych, w tym trzech Polaków: biskup pomocniczy archidiecezji Santa Cruz de la Sierra w Boliwii Stanisław Dowlaszewicz oraz dwaj hierarchowie posługujący w Brazylii: Romuald Kujawski, ordynariusz diecezji Porto Nacional i Marian Piątek, ordynariusz diecezji Coari.

Propozycja kard. Ouelleta: św. Jan Henryk Newman doktorem Kościoła

ndz., 13/10/2019 - 17:36
Prefekt Kongregacji ds. Biskupów kard. Marc Ouellet zaproponował, by kanonizowany 13 października kard. Jan Henryk Newman został ogłoszony doktorem Kościoła ze względu na wkład, jaki wniósł w rozwój doktryny chrześcijańskiej. Podkreślił, że nowy święty rozumiał, iż Kościół musi zaadaptować swój język do kulturowych wyzwań swoich czasów.

Dotychczas tytuł doktora Kościoła przyznano 36 świętym: mężczyznom i kobietom, którzy pomogli w głębszym rozumieniu wiary. – Wydaje mi się, że ten angielski wykładowca stoi w jednym szeregu z takimi nauczycielami wiary, jak Atanazy i Augustyn – powiedział 75-letni purpurat na poprzedzającym kanonizację spotkaniu ku czci Newmana, zorganizowanym przez ambasadę Wielkiej Brytanii przy Stolicy Apostolskiej w Domku Piusa IV w Ogrodach Watykańskich.

– Dzięki swej znajomości Ojców Kościoła, szczególnie Atanazego, odkrył, że aby zachować swa integralność, wiara Kościoła musi adaptować swój język to kulturowych wyzwań i zagrożeń ze strony herezji – wyjaśnił kanadyjski kardynał. – I chociaż depozyt [wiary] się nie zmienia, to wiedza Kościoła o nim się rozwija, pogłębia i wyraża w nowy sposób, zawsze w wierności pierwotnej idei.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Kard. Ouellet podkreślił, że dla Newmana wiara była zarówno uczuciowym „spotkaniem osobistym” z Bogiem, jak też „racjonalnym przylgnięciem”, które pociąga za sobą pewność i odpowiedzialność.

Głos zabrali również: prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów kard. Fernando Filoni, który nazwał Newmana „współczesnym św. Augustynem”, oraz sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, który przypomniał słowa św. Pawła VI o „niewidzialnej obecności” Newmana na Soborze Watykańskim II.

Msza św. w intencji darczyńców Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”

ndz., 13/10/2019 - 17:17
Niezależnie od wieku i sił, które mamy, zawsze powinniśmy wstawać i iść po to, aby głosić Ewangelię i wypełniać powołanie otrzymane od Boga. To chce nam dziś powiedzieć Jan Paweł II – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas niedzielnej Mszy św. w intencji darczyńców Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”, odprawionej w Świątyni Opatrzności Bożej w ramach XIX Dnia Papieskiego.

W homilii kard. Nycz przypomniał, że dziś przeżywany jest w całym Kościele w Polsce XIX Dzień Papieski. – Chcemy we wszystkich parafiach i miejscach, gdzie żyjemy, dziękować Panu Bogu za prawie 26 lat posługi św. Jana Pawła II. W Dniu Papieskim pragniemy przybliżać sobie – pamiętającym ten pontyfikat – i wszystkim od nas młodszym osobę Jana Pawła II i jego świętość, jego wspaniałość modlitwy i miłości bliźniego, odnoszonej do każdego człowieka, jego wielkie umiłowanie Kościoła – mówił kardynał.

– Równocześnie chcemy stawiać sobie pytanie w tym dniu: w jaki sposób myśleć razem z papieżem Janem Pawłem II? W jaki sposób wydobywać z jego bogatej nauki to wszystko, co jest aktualne także na nasze czasy, prawie 15 lat po jego śmierci i 41 lat od początku jego pontyfikatu? – zastanawiał się metropolita warszawski.

Zdaniem kard. Nycza, wszędzie dzisiaj jest miejsce na dziękczynienie Bogu za św. Jana Pawła II, choć szczególnym takim miejscem jest Świątynia Opatrzności Bożej. – Każda Eucharystia jest dziękczynieniem, a więc każda Eucharystia, która dziś gromadzi wiernych, by dziękować Bogu za Jana Pawła II, jest najwłaściwszym miejscem tego dziękczynienia – dodał hierarcha.

Metropolita warszawski podkreślił, nawiązując do mszalnych czytań o uzdrowieniu Syryjczyka Naamana z trądu oraz o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych przez Jezusa, że bardzo ważną rzeczą jest umieć dziękować Bogu i ludziom. – Często ubolewamy nad tym, że słowo “dziękuję” pojawia się w naszym życiu i naszym słowniku codziennym zbyt rzadko. (…) Pan Jezus chce nas pouczyć, że dziękczynienie jest rzeczą piękną i szlachetną, należną Panu Bogu. Chce nas nauczyć dziękować Bogu i ludziom, dzięki którym nasze życie jest możliwe – tłumaczył kardynał.

Metropolita wskazywał na konieczność uczenia się dziękowania w życiu codziennym, w relacjach do osób bliskich i pozostałych. – Słowo “dziękuję” wyraża postawę wdzięczności, daleką od postawy roszczeniowej i mówienia, że mi się wszystko należy. W tej świątyni chcemy tak dziękować i uczyć się dziękczynienia – dodał kard. Nycz.

Dzisiejsze dziękczynienie – wskazywał kard. Nycz – odnosi się tak do pontyfikatu Jana Pawła II, jak i do tych, którzy próbują naśladować i poznawać jego życie po to, by wpatrywać się w jego świętość.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Nawiązując do hasła tegorocznego Dnia Papieskiego “Wstańcie, chodźmy!”, metropolita warszawski przypomniał, że słowa te pochodzą z modlitwy Jezusa w Ogrójcu. – Jezus w ten sposób budził śpiących apostołów do czuwania, pracy, bycia przy tym, co najważniejsze. Jan Paweł II użył tych słów jako tytułu swojej przedostatniej książki, którą napisał, gdy był już starym papieżem. Ale trzeba powiedzieć, że niezależnie od wieku i sił, które mamy, zawsze trzeba, abyśmy wstawali i szli po to, by głosić Ewangelię i wypełniać powołanie otrzymane od Boga. To chce nam powiedzieć dziś Jan Paweł II – mówił hierarcha.

– Wspominamy dziś jednak także początek pontyfikatu Jana Pawła II – zaznaczył kard. Nycz, przypominając wypowiedziane 16 października 1978 r. przez kard. Karola Wojtyłę słowa o tym, by ludzie nie lękali się, ale przyjęli Chrystusa. – Otwórzcie się na Chrystusa! Jakże po 40 latach te słowa są dziś aktualne, gdy świat się zamyka na Pana Jezusa i bardzo często właśnie z tego powodu nie może sobie poradzić ze swoimi problemami – tłumaczył metropolita.

XIX Dzień Papieski jest wreszcie wspomnieniem pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny w 1979 r., której rocznica przypada w tym roku. Papież Polak apelował wtedy do rodaków, by byli mocni w swojej wierze oraz, że nie da się zrozumieć człowieka i polskiej historii bez Chrystusa. – Za to wszystko dzisiaj w różnych miejscach naszej Ojczyzny chcemy Panu Bogu dziękować i uczyć się dziękczynienia – podsumował kard. Kazimierz Nycz.

Papież apeluje o szczere poszukiwanie pokoju w Syrii i Ekwadorze

ndz., 13/10/2019 - 16:32
Papież Franciszek zaapelował o „szczere zaangażowanie na drodze dialogu w poszukiwaniu skutecznych rozwiązań” konfliktu zbrojnego w Syrii, a także o modlitwę za Ekwador, zachęcając do „poszukiwania pokoju społecznego”.

– Moja myśl znów biegnie na Bliski Wschód. Zwłaszcza ku umiłowanej i udręczonej Syrii, skąd ponownie docierają dramatyczne wiadomości o losach mieszkańców północno-wschodniej części kraju, zmuszonych do opuszczenia swoich domów z powodu działań zbrojnych: pośród tej ludności jest także wiele rodzin chrześcijańskich. Ponawiam apel do wszystkich zaangażowanych stron oraz wspólnoty międzynarodowej o szczere zaangażowanie na drodze dialogu w poszukiwaniu skutecznych rozwiązań – powiedział Franciszek.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Poprosił także o modlitwę w intencji Ekwadoru [gdzie trwają protesty po zniesieniu przez rząd obowiązujących od 40 lat dopłat do paliw, przez co ich ceny wzrosły o ponad 120 proc. – KAI]. – Wraz ze wszystkimi członkami Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii, zwłaszcza pochodzącymi z Ekwadoru, z niepokojem śledzę wydarzenia ostatnich tygodni w tym kraju. Powierzam go wspólnej modlitwie i wstawiennictwu nowych świętych i łączę się w bólu z powodu zmarłych i rannych. Zachęcam do poszukiwania pokoju społecznego, ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej narażonych grup ludności oraz praw człowieka – podkreślił papież.

Papież ogłosił pięcioro nowych świętych

ndz., 13/10/2019 - 13:45
Tylko spotkanie z Jezusem zbawia, czyni życie pełnym i pięknym – powiedział 13 października papież Franciszek podczas Mszy św. na placu św. Piotra w Watykanie, na początku której dokonał kanonizacji pięciorga błogosławionych. Świętymi zostali ogłoszeni: angielski konwertyta z anglikanizmu, kard. Jan Henryk Newman i cztery kobiety: Brazylijka s. Dulce (Maria Rita do Sousa Brito Lopes Pontes), s. Mariam Teresa Mankidiyan Chiramel z Indii, Włoszka s. Józefina Vannini i świecka Szwajcarka Małgorzata Bays. Wszyscy oni żyli w XIX i XX wieku.

Na początku liturgii, po odśpiewaniu hymnu do Ducha Świętego („Veni Creator Spiritus”), z prośbą o kanonizację pięciorga błogosławionych zwrócił się do Ojca Świętego prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu. Następnie przedstawił ich krótkie życiorysy. Po odśpiewaniu przez zgromadzonych litanii do Wszystkich Świętych, papież wygłosił uroczystą formułę kanonizacyjną, za co kard. Becciu mu podziękował. Na frontonie bazyliki wisiały wielkie portrety nowych świętych, a ich relikwie stały przy ołtarzu. Krótkie życiorysy nowych świętych dostępne są TUTAJ.

Komentując w homilii fragment Ewangelii o uzdrowieniu 10 trędowatych przez Jezusa, papież wskazał, że „wszyscy potrzebujemy uzdrowienia”. – Potrzebujemy uzdrowienia z nieufności wobec samych siebie, wobec życia i przyszłości; z wielu obaw; z wad, których jesteśmy niewolnikami; z wielu zamknięć, uzależnień i przywiązań: z gier, pieniędzy, telewizji, telefonów komórkowych, osądów innych osób. Pan uwalnia i uzdrawia serce, jeśli Go wzywamy, jeśli mówimy do niego: „Panie, wierzę, że możesz mnie uzdrowić; ulecz mnie od moich zamknięć; Jezu, wyzwól mnie od zła i lęku” – zapewnił Franciszek. Zachęcił, by codziennie przyzywać imienia Jezusa, bo „wzywanie po imieniu jest oznaką zaufania”. Taka modlitwa jest „bramą wiary” i „lekarstwem serca”.

Zwrócił uwagę, że pielgrzymka naszego życia „często prowadzi pod górę, ponieważ prowadzi ku temu, co w górze”. – Wiara wymaga pielgrzymowania, wyjścia, działa cuda, jeśli wydostaniemy się z naszych uspokajających pewników, jeśli opuścimy nasze kojące porty, nasze wygodne gniazdka. Wiara rośnie wraz z darem i rozwija się wraz z podejmowaniem ryzyka. Wiara posuwa się naprzód, gdy idziemy przed siebie wyposażeni w zaufanie do Boga – tłumaczył Ojciec Święty.

Stwierdził, że „naszym zadaniem jest zatroszczenie się o tych, którzy przestali iść, tych, którzy zagubili drogę: jesteśmy opiekunami braci nieobecnych”. – Orędujemy za nimi, jesteśmy za nich odpowiedzialni, to znaczy powołani, aby za nich odpowiedzieć, wziąć ich sobie do serca. Czy chcesz wzrastać w wierze? Zatroszcz się o brata nieobecnego, o nieobecną siostrę – zachęcał papież.

Wezwał do dziękczynienia, bo tylko temu trędowatemu, który wrócił, by podziękować Jezus mówi: „Twoja wiara cię uzdrowiła”. – Jest nie tylko zdrowy, lecz także zbawiony. Mówi to nam, że punktem docelowym nie jest zdrowie, nie jest dobre samopoczucie, ale spotkanie z Jezusem. Zbawienie nie polega na wypiciu szklanki wody, żeby być w formie, lecz pójściu do źródła, którym jest Jezus. Jedynie On wyzwala od zła i uzdrawia serce, tylko spotkanie z Nim zbawia, czyni życie pełnym i pięknym. Kiedy spotykamy Jezusa, spontanicznie rodzi się dziękczynienie, ponieważ odkrywamy najważniejszą rzecz w życiu: nie otrzymanie łaski ani rozwiązanie problemu, lecz przyjęcie Pana życia – powiedział Franciszek.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Podkreślił, że „kulminacją drogi wiary jest życie w dziękczynieniu”. – Dzisiaj dziękujemy Panu za nowych świętych, którzy pielgrzymowali w wierze, a których teraz przyzywamy jako orędowników. Trzy z nich są zakonnicami i ukazują nam, że życie zakonne jest drogą miłości na egzystencjalnych peryferiach świata. Natomiast święta Małgorzata Bays była krawcową i ukazuje nam, jak potężna jest prosta modlitwa, wytrwała cierpliwość, ciche darowanie siebie: przez te rzeczy Pan ożywił w niej blask Paschy. To świętość życia powszedniego, o której mówi święty kardynał Newman, który stwierdził: „Chrześcijanin posiada głęboki, milczący, ukryty pokój, którego świat nie widzi […] Chrześcijanin jest wesoły, prosty, miły, łagodny, uprzejmy, uczciwy, skromny, bezpretensjonalny […] w jego postawie jest tak niewiele niezwykłości czy efektowności, że na pierwszy rzut oka można go z łatwością wziąć za zwyczajnego człowieka”. Prośmy, abyśmy byli takimi „łagodnymi światłami” pośród mroków świata – zakończył Ojciec Święty. Treść papieskiej homilii dostępny jest TUTAJ.

Pod koniec liturgii papież odmówił z uczestnikami Mszy modlitwę „Anioł Pański”. – Moja myśl znów biegnie na Bliski Wschód. Zwłaszcza ku umiłowanej i udręczonej Syrii, skąd ponownie docierają dramatyczne wiadomości o losach mieszkańców północno-wschodniej części kraju, zmuszonych do opuszczenia swoich domów z powodu działań zbrojnych: pośród tej ludności jest także wiele rodzin chrześcijańskich. Ponawiam apel do wszystkich zaangażowanych stron oraz wspólnoty międzynarodowej o szczere, uczciwe i transparentne zaangażowanie na drodze dialogu w poszukiwaniu skutecznych rozwiązań – powiedział Franciszek w krótkim przemówieniu.

Poprosił także o modlitwę w intencji Ekwadoru [gdzie trwają protesty po zniesieniu przez rząd obowiązujących od 40 lat dopłat do paliw, przez co ich ceny wzrosły o ponad 120 proc. – KAI]. – Wraz ze wszystkimi członkami Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii, zwłaszcza pochodzącymi z Ekwadoru, z niepokojem śledzę wydarzenia ostatnich tygodni w tym kraju. Powierzam go wspólnej modlitwie i wstawiennictwu nowych świętych i łączę się w bólu z powodu zmarłych i rannych. Zachęcam do poszukiwania pokoju społecznego, ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej narażonych grup ludności oraz praw człowieka – podkreślił papież.

Dziękując zgromadzonym za udział w kanonizacji, szczególnie zwrócił się do prezydenta Włoch Sergio Mattarelli i księcia Walii Karola. – Istotnie ci święci dzięki swemu świadectwu ewangelicznemu przyczynili się do rozwoju duchowego i społecznego w swoich krajach – wskazał Franciszek.

Pozdrowił także „wiernych w Polsce, którzy obchodzą dziś Dzień Papieski”. – Dziękuję im za modlitwy i nieustanną miłość – powiedział Ojciec Święty. Treść przemówienia dostępna jest TUTAJ.

Wskazania Jana Pawła II pomagają stawiać czoła nowym wyzwaniom

ndz., 13/10/2019 - 13:31
Dzieło naprawy wzajemnych relacji i budowania wspólnoty opartej na prawdzie, na wzajemnym szacunku i szczerym dialogu każdy z nas powinien zacząć od siebie, od swojej rodziny i środowiska – mówił kard. Stanisław Dziwisz w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Hierarcha przewodniczył tam Mszy św. z udziałem stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

– Wstań, idź do tych, których spotykasz na twojej drodze, by dzielić się twoją wiarą, twoim doświadczeniem spotkania się z Bogiem, twoim osobistym świadectwem – zachęcał kard. Stanisław Dziwisz młodych zgromadzonych w papieskim sanktuarium z okazji Dnia Papieskiego.

Kaznodzieja podkreślał, że Polska i świat potrzebują świadectwa uczniów Jezusa. – Zdajemy sobie sprawę, jak bardzo pogłębiają się w naszym społeczeństwie podziały, uprzedzenia, wzajemna nieufność, wrogość, prowadząca również do słownej agresji, a nawet posuwająca się dalej – mówił.

– Ten prawdziwy trąd niszczy wzajemne więzi, pomniejsza radość życia, osłabia nasze duchowe energie, dzięki którym moglibyśmy pomnażać znacznie więcej dobra w nas i wokół nas, dostrzegając bliźnich czekających na wsparcie, na dobre słowo, na życzliwy gest – przestrzegał i dodał, że w takiej atmosferze „niełatwo budować cywilizację miłości, o której tak często mówił i na której tak bardzo zależało św. Janowi Pawłowi II”.

Kardynał uwrażliwiał, że w tej sytuacji nie wolno być bezczynnym. – Dzieło naprawy wzajemnych relacji i budowania wspólnoty opartej na prawdzie, na wzajemnym szacunku i szczerym dialogu każdy z nas powinien zacząć od siebie, od swojej rodziny i środowiska – mówił.

Według niego, szczególna odpowiedzialność spoczywa na dziennikarzach, bo środki społecznego przekazu „nie są po to, żeby walczyć z innymi, ale walczyć o dobro, o prawdę, o piękno, o miłość”. – Z tego zadania przecież będziemy wszyscy rozliczeni u kresu naszego życia przez Boga, który jest miłością i który stworzył nas do miłości – stwierdził.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II mówił, że choć zmieniają się czasy, w których pojawiają się nowe szanse i zagrożenia, wciąż warto naśladować postawę polskiego papieża. – Chodzi o to, byśmy ożywieni wiarą, pogłębiając osobistą relację i przyjaźń z Chrystusem oraz więź ze wspólnotą Jego Kościoła, podejmowali z ufnością nowe wyzwania – wyjaśniał. Dodał, że Jan Paweł II nie zostawił gotowych recept, zostawił jednak wskazania, które mogą pomóc w „stawianiu czoła wyzwaniom i podejmowaniu zadań”.

– Święty papież zachęcał nas, byśmy na nowym etapie dziejów ludzkości wypływali na głębię – Duc in altum. Oto wzór mądrej i twórczej postawy człowieka, który stawia na Chrystusa, buduje na Nim i ufa Mu bezgranicznie – przypominał kaznodzieja.

Wspomniał, że Jan Paweł II przeszedł do historii jako papież młodych, bo potrafił nawiązać żywy, głęboki i serdeczny kontakt z młodymi całego świata. – Trafiał do nich, bo był autentyczny. Trafiał do nich, bo wyczuwał ich pragnienia i oczekiwania, lęki i nadzieje. Wymagał od nich, bo sam wymagał od siebie – mówił hierarcha.

Zachęcił do wspierania Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, która jest „najpiękniejszym, żywym pomnikiem wdzięczności, jaki postawiliśmy św. Janowi Pawłowi II”. – Łatwo policzyć, że już wiele tysięcy absolwentów tego programu ukończyło szkołę i studia, ubogacając nasz kraj swoją kompetentną pracą i zaangażowaniem w życie społeczne – wskazał.

– Prośmy Boga i starajmy się, by Polska była krajem ludzi życzliwych, wspierających się, solidarnych, w którym jest miejsce dla wszystkich. Wspólnymi siłami budujmy cywilizację miłości w nas i wokół nas – zaapelował na koniec.

Bp Kamiński: możemy nadal obficie czerpać z mądrości Jana Pawła II

ndz., 13/10/2019 - 13:09
Wzrasta już kolejne pokolenie, a my nadal mamy możliwość bardzo obfitego czerpania z mądrości, przykładu, doświadczenia i świętości Jana Pawła II – powiedział bp Romuald Kamiński, celebrując w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża Mszę św. w ramach obchodów XIX Dnia Papieskiego, który potrwa całą niedzielę pod hasłem „Wstańcie, chodźmy!”.

W czasie liturgii transmitowanej przez Program I Polskiego Radia wierni modlili się za stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, nazywanej żywym pomnikiem Jana Pawła II.

W homilii bp Romuald Kamiński zwrócił uwagę, że mimo upływu lat nadal dzisiejsze pokolenia mogą się inspirować nauczaniem i życiem św. Jana Pawła II.

„Minęło już tyle lat od tamtych pamiętnych dni. Wzrasta już kolejne pokolenie, a my nadal mamy możliwość bardzo obfitego czerpania z mądrości, przykładu, doświadczenia i świętości tej osoby. Myślimy o Janie Pawle II. Tak to, najmilsi, jest ze świętymi” – mówił biskup warszawsko-praski.

Przypomniał, że często budowane są na świecie pomniki, aby zatrzymać w osobistej pamięci, ale także w pamięci historycznej postacie, które mocno zaakcentowały swoją obecność w świecie. – Św. Jan Paweł II ma także swoje podobizny, wyryte w trwałych materiałach, produkcjach filmowych, dziełach poetów i pisarzy, malarzy – zaznaczył bp Kamiński.

Dodał jednak, że wśród tych pomników materialnych jest także inny, wyjątkowy. – Istnieje niezwykły pomnik, budowany szlachetnie w sercach tych, którzy dzięki znanej nam Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, poprzez wsparcie dobrych i wrażliwych ludzi, mogą łatwiej odnaleźć swoją drogę życiową i owocniej zrealizować swoje powołanie – podkreślił kaznodzieja.

Przez całą niedzielę, zgodnie z tradycją kolejnych Dni Papieskich, przeprowadzana jest zbiórka do puszek na rzecz wsparcia „Dzieła Fundacji Nowego Tysiąclecia”.

Kościół ma pięciu nowych świętych

ndz., 13/10/2019 - 13:00
Pięcioro błogosławionych – z Anglii, Brazylii, Indii, Włoch i Szwajcarii – ogłosił świętymi Franciszek w niedzielę 13 października w Watykanie. Są to: angielski konwertyta z anglikanizmu, kard. Jan Henryk Newman i cztery kobiety: Brazylijka s. Dulce (Maria Rita do Sousa Brito Lopes Pontes), s. Mariam Teresa Mankidiyan Chiramel z Indii, Włoszka s. Józefina Vannini i świecka Szwajcarka Małgorzata Bays. Wszyscy oni żyli w XIX i XX wieku.

1. Jan Henryk (John Henry) Newman urodził się 21 lutego 1801 w Londynie. Studiował w Oksfordzie teologię anglikańską, a 13 czerwca 1824 został ordynowany na pastora w Kościele anglikańskim. Z katolicyzmem zetknął się przy okazji podróży do Włoch. Po powrocie do Anglii założył w 1833 Ruch Oksfordzki – anglikański ruch odnowy, którego głównym celem było odkrywanie na nowo dziedzictwa katolickiego w anglikańskiej liturgii, teologii i strukturze kościelnej.

Po kilku latach studiów nad pismami Ojców Kościoła, rozmyślaniach i modlitwie Newman doszedł do przekonania, że to nie Kościół katolicki pobłądził w swym nauczaniu, ale przeciwnie – angielski Kościół narodowy daleko odszedł od pierwotnego depozytu wiary. Jesienią 1845 zdecydował się zmienić wyznanie i 9 października tegoż roku został oficjalnie przyjęty do Kościoła katolickiego.

Po studiach w Rzymie przyjął katolickie święcenia kapłańskie w październiku 1846. W rok później założył w Birmingham oratorium filipinów. Z tym zgromadzeniem księży, założonym w XVI w. przez św. Filipa Nereusza, spotkał się w czasie swoich studiów w Rzymie i sam do niego wstąpił. W okresie ostrych konfliktów między Kościołem a ruchami mieszczańskimi w XIX w. ks. Newman został pomówiony o nadmierny liberalizm i musiał się usunąć z życia kościelnego. W tym czasie pisał dzieła, które z czasem weszły do klasyki teologii duchowości.

Leon XIII w pełni rehabilitował dawnego konwertytę i 12 maja 1879 r. obdarzył go godnością kardynalską. John Henry Newman zmarł 11 sierpnia 1890 r. w Birmingham.

W teologii katolickiej przyczynił się do ugruntowania koncepcji rozwoju dogmatów. Jego myśl, ukształtowana głównie przez Ojców Kościoła, wywarła duży wpływ na teologię katolicką. Napisał wiele dzieł teologicznych, m.in.: “O rozwoju doktryny chrześcijańskiej” (1845, wyd. pol. 1957), “Apologia pro vita sua” (1864; 1948), powieść “Kaliksta” (1859; 1871). Dla wielu teologów nazwisko kard. Newmana kojarzy się często z jego słynnym stwierdzeniem z listu do księcia Norfolk: “Jeśli – co wydaje mi się całkiem nieprawdopodobne – musiałbym wznieść toast za religię, wypiłbym zdrowie papieża. Ale wcześniej wypiłbym za sumienie, a potem dopiero za papieża”.

Proces beatyfikacyjny kard. Newmana rozpoczęto w archidiecezji Birmingham w 1986. W lutym 1989 wydano dekret o ważności procesu beatyfikacyjnego, a w niespełna dwa lata później – 22 stycznia 1991 – św. Jan Paweł II podpisał dekret o heroiczności cnót. 3 lipca 2009 Benedykt XVI upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do ogłoszenia dekretu uznającego cud uzdrowienia za wstawiennictwem kardynała, po czym 19 września 2010 w Cofton Park w Birmingham osobiście ogłosił go błogosławionym.

2. Siostra Dulce (Maria Rita do Sousa Brito Lopes Pontes) urodziła się 6 maja 1914 w mieście Salvador – stolicy stanu Bahia na wschodnim wybrzeżu Brazylii jako drugie dziecko w wielodzietnej rodzinie dentysty, profesora miejscowego uniwersytetu. Chociaż jej matka, Dulce, zmarła w wieku 26 lat, gdy Maria Rita miała 6 lat, jej dzieciństwo było szczęśliwe, a rodzeństwo i krewni starali się wynagrodzić jej stratę matki, którą bardzo kochała. Pewnego dnia ze swą ciotką odwiedziła przytułek dla ubogich, a widok ludzkiej biedy i cierpień wstrząsnął nią tak bardzo, że postanowiła poświęcić swoje życie cierpiącym.

Od najmłodszych lat bardzo lubiła się modlić, zwłaszcza do św. Antoniego, który był jej ukochanym patronem. Prosiła też Boga, aby wskazał jej, czy ma wybrać drogę życia zakonnego. Ostatecznie w wieku 19 lat, po ukończeniu studium nauczycielskiego, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Misjonarek od Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Sergipe i w rok później złożyła śluby, przyjmując imię zakonne Dulce (Słodka) na pamiątkę swej matki. Wkrótce też wróciła do Bahia, rozpoczynając posługę w ubogich wspólnotach w Alagados i Itapagipe. W tymże 1934 r. powołała do życia Związek Robotniczy św. Franciszka – pierwszy chrześcijański ruch robotniczy w Salvadorze. W 3 lata później założyła Kółko Robotnicze w Bahia. Działania ta, a zwłaszcza jej niezmordowana praca z najbiedniejszymi zyskały jej szybko przydomek Siostry Dulce od Ubogich i Dobrego Anioła z Bahia.

Chorych i cierpiących odwiedzała w ich domach, a w poszukiwaniu niezbędnych środków, żywności, lekarstw i wszelkiej innej pomocy zwracała się do miejscowych przedsiębiorców i przyjaciół. Hasłem jej życia i poczynań były słowa: „Kochać i służyć najbardziej potrzebującym, jakby przyjmował ich sam Chrystus”.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

W 1946 rozpoczęła działalność w tymczasowym schronisku w pobliżu swego klasztoru, gdzie mogła przyjąć nawet 700 chorych, których sprowadzała z ulic miasta. Dziś Stowarzyszenie Dzieł Społecznych im. Siostry Dulce jest największą organizacją pozarządową na północy i północnym wschodzie Brazylii, przyjmując w swych 11 placówkach całkowicie bezpłatnie ponad milion potrzebujących rocznie. Są wśród nich niepełnosprawni, starcy, porzucone dzieci, żebracy, alkoholicy, narkomani i wszyscy żyjący na marginesie społeczeństwa.

Aby tworzyć swe dzieło, s. Dulce prosiła o pomoc miejscową ludność, mieszkańców innych stanów i osobistości zagraniczne. 7 lipca 1980 spotkała się z Janem Pawłem II w czasie jego pierwszej wizyty w Brazylii. W 4 lata później założyła Stowarzyszenie Córek Maryi Służebnic Ubogich, a w 1988 zgłoszono ją do Pokojowej Nagrody Nobla. 20 października 1991, w czasie swej drugiej podróży do Brazylii Jan Paweł II poprosił o możność odwiedzin zakonnicy, już wówczas złożonej chorobą i leżącej w łóżku.

Nigdy nie odznaczała się dobrym zdrowiem, ale ostatnie lata były dla niej szczególnie trudne – od listopada 1990 miała wielkie problemy z oddychaniem, spędzając coraz więcej czasu w szpitalach. Nie przeszkadzało jej to jednak w zakładaniu i prowadzeniu jednej z największych i cieszących się największym szacunkiem instytucji dobroczynnych w kraju.

Siostra Dulce zmarła w Konwencie św. Antoniego w Salvadorze 13 marca 1992 w opinii świętości. Jej doczesne szczątki spoczęły ostatecznie w kaplicy Szpitala św. Antoniego – głównego ośrodka jej Dzieł Pomocowych.

Proces beatyfikacyjny brazylijskiej zakonnicy rozpoczął się w 2000, a sama beatyfikacja odbyła się 22 maja 2011 w Salvador da Bahia; przewodniczył jej arcybiskup-senior tego miasta kard. Geraldo Majella Agnelo.

3. Józefina (Giuseppina) Vannini urodziła się 7 lipca 1859 w Rzymie jako drugie z trójki dzieci. Na chrzcie otrzymała imiona Judyta Adelajda (Giuditta Adelaide). Gdy miała 4 lata, zmarł jej ojciec, a w 3 lata później – jej matka i osierocone rodzeństwo zostało rozdzielone: młodszego brata wziął na wychowanie wuj ze strony matki, starszą siostrę przygarnęły zakonnice od św. Józefa, Judyta zaś trafiła do sierocińca, prowadzonego przez siostry miłosierdzia (szarytki). Przebywała tam do 21. roku życia, po czym poprosiła o przyjęcie jej do tego zgromadzenie, na co początkowo siostry się zgodziły (znalazła się w klasztorze w Sienie), ale w 1888 ostatecznie wystąpiła z niego, m.in. ze względu na stan zdrowia i wróciła do Rzymu.

Po kilku latach rozterek duchowych 17 grudnia 1891, za radą swego ówczesnego spowiednika ks. Luigiego Tezzy (kamilianina; beatyfikowanego 4 XI 2001) postanowiła powołać do życia nową wspólnotę zakonną – żeńską gałąź zgromadzenia kleryków regularnych, posługujących chorym (kamilianów), założonego przez św. Kamila de Lellis (1550-1614). 2 lutego 1892, we wspomnienie nawrócenia św. Kamila, wraz z dwiema innymi kobietami przywdziała szkaplerz karmelitański z naszytym na nim dużym czerwonym krzyżem, jaki noszą kamilianie, a 19 marca założyła pełny strój zakonny. Jednocześnie przyjęła imię Maria Józefina.

Przez następnych 19 lat, przy wsparciu ks. Tezzy – najpierw osobistym, później listownym – trwał rozrost nowego zgromadzenia, mimo biedy, jaka od początku mu towarzyszyła. Dość szybko powstały nowe placówki nie tylko we Włoszech, ale także we Francji, Belgii i Ameryce Południowej. Jednocześnie jednak Leon XIII nie chciał zatwierdzić nowej wspólnoty, uważając, że w Rzymie jest już wystarczająco dużo żeńskich zgromadzeń zakonnych, a nawet polecił siostrom wynieść się z Wiecznego Miasta. Zaopiekował się wówczas nimi papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kard. Lucido M. Parocchi. Poza tym odsunięto od nich ks. Tezzę, który odtąd kontaktował się ze „swymi córkami”, jak je określał, wyłącznie listownie. W 1900 nawet ta więź osłabła, gdyż władze zakonne wysłały go do Peru i tam zmarł w 1923. Ale m. Józefina nie załamała się i samotnie kierowała swym zgromadzeniem, mimo coraz większych kłopotów ze zdrowiem. Wreszcie 21 czerwca 1909 uzyskała zatwierdzenie diecezjalne jako córki św. Kamila.

Zmarła po ciężkiej chorobie serca w Rzymie 23 lutego 1911, pozostawiając 17 domów w Europie i Ameryce ze 156 siostrami. Od 1932 jej doczesne szczątki znajdują się w kaplicy domu generalnego zgromadzenia w Grottaferrata pod Rzymem. Błogosławioną ogłosił ją 16 października 1994 na Placu św. Piotra św. Jan Paweł II.

4. Siostra Mariam Teresa (Thresia) Mankidiyan Chiramel urodziła się 26 kwietnia 1876 w wiosce Puthenchira w południowoindyjskim stanie Kerala jako trzecie z pięciorga dzieci w zamożnej rodzinie katolików syromalabarskich. Gdy skończyła 10 lat, poświęciła się całkowicie Jezusowi, składając dozgonny ślub czystości. W 2 lata później zmarła jej matka a ona sama przestała chodzić do szkoły; wiele czasu spędzała z dala od ludzi, dużo się modląc. W 1891 na pewien czas uciekła z domu, by prowadzić życie pustelnicze i pokutować. W końcu wróciła jednak do swej wsi i wraz z kilkoma przyjaciółkami zaczęła pomagać ubogim i chorym. Pielęgnowała trędowatych i chorych na ospę. Z wielką troską dbała o wystrój miejscowego kościoła parafialnego.

Od 1904, gdy ukazała się jej Matka Boża, zaczęła używać imienia Maria. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęła doznawać przeżyć mistycznych a na jej ciele pojawiły się stygmaty, które ukrywała. Mimo częstych umartwień miewała ciężkie pokusy. Doświadczała też różnych przykrości, a nawet upokorzeń ze strony władz kościelnych, np. nie mogła codziennie przyjmować komunii i nieraz poddawano ją egzorcyzmom.

W końcu, za radą miejscowego biskupa Johna Menachery’ego, wstąpiła do zakonu karmelitanek bosych, szybko jednak uświadomiła sobie, że nie jest to jej droga życiowa i po 2 miesiącach wystąpiła z Karmelu, przenosząc się do domu modlitwy, który biskup pozwolił jej założyć. Wraz z trzema innymi kobietami prowadziła tam życie pełne medytacji i pokuty, łącząc to jednocześnie z posługą charytatywną. Tak powstało Zgromadzenie Świętej Rodziny, zatwierdzone kanonicznie 14 maja 1914 a pierwszą jego przełożoną generalną została Maria Teresa, podczas gdy kapelanem był jej kierownik duchowy o. Joseph Vithayathil, uważany również za współzałożyciela zgromadzenia.

Jako mistrzyni nowicjatu, Maria Teresa osobiście czuwała nad formacją sióstr w duchu pierwotnego charyzmatu. Zakonnice opiekowały się chorymi i umierającymi, odwiedzały ubogie rodziny oraz wychowywały dziewczęta w zakładanych przez siebie szkołach i sierocińcach.

Radykalizm ewangeliczny bł. Marii Teresy, jej bohaterską posługę bliźnim, posłuszeństwo władzy kościelnej i świadectwo pokornej, bezgranicznej miłości porównuje się dziś często do życia i działalności św. Matki Teresy z Kalkuty. Przez całe życie wiele cierpiała duchowo i fizycznie, a zarazem tak jak ona drobna i niepozorna, promieniowała wielką energią duchową, którą czerpała z intensywnego życia modlitwy i całkowitego zawierzenia Opatrzności Bożej.

Zmarła w opinii świętości 8 czerwca 1926 w Kuzhikkattussery w stanie Kerala. W chwili jej śmierci założone przez nią zgromadzenie liczyło 55 sióstr, dzisiaj należy do niego ok. 1,6 tys. sióstr posługujących najuboższym nie tylko w Indiach, ale także we Włoszech, w Niemczech i Ghanie. Beatyfikował ją 9 kwietnia 2000 w Rzymie św. Jan Paweł II.

5. Małgorzata (Marguerite) Bays urodziła się 8 września 1815 w miejscowości La Pierraz, na przedmieściach miasteczka Siviriez w szwajcarskim kantonie Fryburg jako drugie z siedmiorga dzieci w skromnej rodzinie rolniczej. Od najmłodszych lat bardzo pociągała ją modlitwa i życie wspólnotowe, nigdy jednak nie zdecydowała się wstąpić do zakonu czy zgromadzenia zakonnego; wolała służyć swym bliskim i sąsiadom, utrzymując się z krawiectwa. Ukończyła jedynie 3 klasy szkoły podstawowej. Swój wolny czas, którego nie miała zbyt wiele, poświęcała przede wszystkim chorym i katechizowaniu dzieci. 22 lutego 1860 wstąpiła do III zakonu franciszkańskiego (dziś zwanego Świeckim Zakonem św. Franciszka). Przez 15 lat znosiła cierpliwie przykrości ze strony swej bratowej Josette, która intensywne życie modlitewne Małgorzaty uważała za stratę czasu, nieraz też czuła się bardzo zmęczona ciężką pracą na roli. Ale na łożu śmierci Josette uznała swe błędy i pojednała się z Małgorzatą.

Gdy miała 38 lat, stwierdzono u niej raka jelit, ale już w rok później, 8 grudnia 1854, dokładnie w dniu, w którym bł. Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej, Małgorzata została uzdrowiona, co przypisywała Jej wstawiennictwu. Jednocześnie jednak otrzymała stygmaty i odtąd co piątek i przez cały Wielki Tydzień przez prawie 25 lat doświadczała na sobie fizycznych i duchowych cierpień Męki Pańskiej. Choć całe swe życie spędziła w jednej miejscowości, poczuwała się do odpowiedzialności za Kościół na całym świecie, przyczyniając się m.in. do powstania Dzieła św. Pawła i założenia we Fryburgu dziennika “La liberté”.

Zmarła w opinii świętości w swoim mieszkaniu w Siviriez 27 czerwca 1879 w wieku niespełna 64 lat. Jej doczesne szczątki znajdują się w kaplicy św. Józefa miejscowego kościoła parafialnego.

Beatyfikował ją 29 października 1995 w Rzymie św. Jan Paweł II.

*

Niedzielna uroczystość na Placu św. Piotra była pierwszą kanonizacją w tym roku, a 17. od początku obecnego pontyfikatu. Podczas dotychczasowych 16 tego rodzaju obrzędów papież ogłosił łącznie 879 świętych, w tym dwóch Polaków: Jana Pawła II i Stanisława Papczyńskiego.

Abraham Foxman do Olgi Tokarczuk: wartości, o których piszesz, muszą być dostrzeżone

ndz., 13/10/2019 - 09:24
Wartości, o których piszesz muszą być dostrzeżone – podkreślił Abrahan Foxman, długoletni dyrektor Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL), najstarszej i uznawanej za najbardziej wpływową organizację żydowską, gratulując Oldze Tokarczuk Literackiej Nagrody Nobla.

– Droga Olgo, jeżeli ktoś zostaje uhonorowany największą Nagrodą w Jom Kipur, Sądny Dzień, dzień rachunku sumienia z Wszechmogącym, dla każdego wierzącego jest to znak. Jest to wskazanie, że wartości, o których piszesz muszą być dostrzeżone. Jest to przekaz, że tak naprawdę to mniejszości zmieniają świat. Ludzie samotni, wyobcowani, pogardzani, bizarni i diasporalni. Kiedy ktoś strzela do ludzi przed synagogą w Jom Kipur, Twoje „Księgi Jakubowe” biją dzwonem prawdy. Szalom – napisał Foxman, syn warszawskiego wydawcy i dziennikarza, uratowany z Holocaustu przez bohaterską Polkę, ceniony od lat uczestnik dialogu chrześcijańsko-żydowskiego.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Olga Tokarczuk otrzymała Literacka Nagrodę Nobla za rok 2018 w uznaniu za “za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. “Tokarczuk nie traktuje rzeczywistości jako czegoś raz na zawsze ustalonego. Konstruuje swoje powieści na linii napięcia pomiędzy naturalnymi opozycjami – naturą i kulturą, rozumem i szaleństwem, męskością i kobiecością, wspólnotą i alienacją” – napisała Akademia Szwedzka w uzasadnieniu werdyktu.

Kościół w Etiopii cieszy się z Pokojowej Nagrody Nobla dla szefa rządu

ndz., 13/10/2019 - 09:18
Wiadomość o przyznaniu 13 października Pokojowej Nagrody Nobla premierowi Etiopii Abiy Ahmedowi ucieszyła także Kościół katolicki tego kraju. „Jako Etiopczycy wszyscy jesteśmy szczęśliwi z przyznania Pokojowego Nobla premierowi Abiyowi Ahmedowi. Głównym motywem jego działań jest przesłanie, że jedność w różnorodności jest możliwa”, powiedział cytowany przez międzynarodowe katolickie dzieło misyjne „missio Monachium” o. Petros Berga, bliski współpracownik arcybiskupa Addis Abeby kard. Berhaneyesusa Demerewa Souraphiela.

Premierowi Abiyowi udało się uspokoić spory między partiami politycznymi, doprowadzając je do wspólnego stołu, stwierdził zakonnik. Podkreślił, że tam, gdzie inni załatwiają swoje interesy z użyciem broni, premier idzie drogą jednoczenia i dialogu. Kolejnym wielkim wyzwaniem będą najbliższe wybory. Jeśli będą utrzymane w standardach demokratycznych i międzynarodowych, Etiopia będzie mogła być przykładem dla całej Afryki, powiedział o. Berga, koordynator pracy duszpasterskiej w archidiecezji Addis Abeba.

O przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla za 2019 rok 43-letniemu Abiyowi poinformował 13 października norweski Komitet Noblowski. Polityk został uhonorowany za „zdecydowane” zaangażowanie w rozwiązanie konfliktu granicznego między Erytreą i Etiopią. W lipcu 2018 r. oba kraje podpisały układ pokojowy, oficjalnie kończący trwający od kilkudziesięciu lat spór. Gotowość szefa rządu Etiopii do kompromisu odegrała decydującą rolę na drodze przełomu. Ponadto premier Abiy także w innych regionach Afryki opowiadał się za pokojem i pojednaniem, uzasadniał Komitet Noblowski.

Premier Etiopii jest synem muzułmanina z plemienia Oromo. Matka, prawosławna chrześcijanka, jako młoda dziewczyna wstąpiła do Kościoła luterańskiego. Według różnych mediów Abiy należy do ewangelikalnego Kościoła Zielonoświątkowego. Od pierwszych miesięcy rządów polityk ten ma opinię zdecydowanego reformatora. W Etiopii jest m.in. gorącym zwolennikiem szerokiej demokratyzacji życia oraz większego udziału kobiet w polityce. W lutym 2018 r. mianował katolickiego kardynała Souraphiela szefem krajowej Komisji Pokoju i Pojednania. Celem komisji jest opracowanie wewnątrzpolitycznych konsekwencji wieloletniego konfliktu z sąsiedzką Erytreą.

W styczniu premiera Abiya przyjął w Watykanie papież Franciszek. Tematami rozmowy, jak informowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej, były wkład Etiopii w stabilizację w Rogu Afryki oraz powrót do stosunków dyplomatycznych z Erytreą. Natomiast w etiopskim Kościele prawosławnym w 2018 r. Abiy okazał się wielką pomocą dla zakończenia trwającej przez ponad 25 lat schizmy.

Zdaniem przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Etiopii, kard. Berhaneyesusa Demerewa Souraphiela premier jest „człowiekiem jedności”. Już od pierwszych miesięcy rządów Abiy zawsze przypomina, że „ludzie muszą sobie nawzajem wybaczać, prowadzić do pojednania i pokojowo rozwiązywać konflikty”.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Szacuje się, że ok. 65 proc. mieszkańców Etiopii stanowią chrześcijanie, a ok. 34 proc muzułmanie. Większość chrześcijan to wyznawcy Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego (koptyjskiego). Kościół katolicki jest niewielką mniejszością, a należy do niego niecały 1 proc. spośród 92 mln mieszkańców. Według przewodniczącego „missio Monachium”, Wolfganga Hubera, Pokojowy Nobel jest zapłatą za mozolną pracę szefa rządu Etiopii. Jego pracę należy w dalszym ciągu wspierać, gdyż sytuacja w regionie granicznym z Erytreą jest wciąż trudna. „Decydującym czynnikiem będzie tu Kościół katolicki Etiopii. Choć liczbowo niewielki, od początku towarzyszył procesowi pokojowemu”, zauważył szef monachijskiej „missio”.

Pokojowa Nagroda Nobla należy do najbardziej renomowanych wyróżnień na świecie. Pierwszymi jej laureatami byli w 1901 r. Szwajcar Henri Dunant, założyciel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża oraz francuski pacyfista Frédéric Passy.

Nagroda nosi imię szwedzkiego chemika i wynalazcy Alfreda Nobla (1833-1896), który w swoim testamencie zapisał, że jego spadek ma tworzyć podstawę dla pięciu międzynarodowych nagród w dziedzinie fizyki, chemii, literatury, medycyny i pokoju. W 1968 r. została jeszcze dołączona nagroda w dziedzinie ekonomii. Zgodnie z życzeniem Nobla Nagroda Pokojowa powinna być przyznawana osobie, która najbardziej się zasłużyła w rozwijaniu braterstwa między narodami, lub organizowała kongresy pokojowe. Ponadto fundator zadecydował, że nagrody w czterech dziedzinach ma przyznawać szwedzki Komitet Noblowski, natomiast kandydata do Pokojowego Nobla ma wyszukiwać pięciu członków parlamentu norweskiego. Wysokość nagrody zależna jest od aktualnego stanu posiadania fundacji noblowskiej. Podczas pierwszej edycji nagrody było to 150 800 koron szwedzkich, w tym roku nagroda wynosi dziewięć milionów koron (ok. 3,8 mln zł).

Wśród najbardziej znanych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla są: Nelson Mandela (1993), Barack Obama (2009), św. Matka Teresa z Kalkuty (1979), Albert Schweitzer (1952) i Lech Wałęsa (1983). W 2018 r. laureatami byli: iracka jazydka Nadia Murad i lekarz z Konga Denis Mukwege za ich wkład w działania przeciw przemocy seksualnej jako broni w wojnach i konfliktach zbrojnych.

Uroczystości 450-lecia Wyższego Seminarium Duchownego

ndz., 13/10/2019 - 09:07
Msza św. pod przewodnictwem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce i uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego, to główne punkty obchodów jubileuszu 450-lecia Wyższego Seminarium Duchownego, jakie odbyły się 12 października we Włocławku. Wszystkich powitał biskup włocławski Wiesław Mering. Na jubileusz specjalne błogosławieństwo przekazał papież Franciszek.

„Dziękując Bogu Wszechmogącemu za 450 lat istnienia i posługi Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku za opiekę i dary Ducha Świętego, którymi wspiera pokolenia Moderatorów, Profesorów i powołanych do kapłaństwa Seminarzystów, zawierzam Bożej Opatrzności teraźniejszość i przyszłość Seminarium oraz Wszystkich, którzy go stanowią, i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa” – napisał Ojciec Święty. Papieskie błogosławieństwo, na zakończenie Mszy św. w katedrze włocławskiej, na ręce biskupa włocławskiego Wiesława Meringa i rektora uczelni ks. prał. Jacka Szymańskiego przekazał abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce.

Mszę św. we włocławskiej bazylice katedralnej wraz z abp. Pennacchio sprawowali zaproszeni księża biskupi z Metropolii Gnieźnieńskiej, w tym abp Wojciech Polak, który wygłosił homilię, i były biskup włocławski, a obecnie arcybiskup gnieźnieński senior Henryk Muszyński, biskupi diecezji toruńskiej oraz dawny rektor włocławskiego seminarium abp Marian Gołębiewski z Wrocławia. Na uroczystości obecni byli księża prałaci i kanonicy czterech kapituł funkcjonujących w diecezji.

W homilii metropolita gnieźnieński abp Wojciech Polak zaznaczając, że faktem powstania włocławskiego seminarium „kierowała przecież ręka Boskiej Opatrzności”.

Abp Polak podkreślił, że dzieje każdego seminarium duchownego „to w swej najgłębszej istocie kontynuacja pierwszej wspólnoty apostołów zgromadzonych wokół Chrystusa, słuchających Jego słów, przygotowujących się do przeżycia Paschy, oczekujących na dar Ducha Świętego, by podjąć powierzoną sobie misję”. Członkowie tej wspólnoty powinni otworzyć swe serca na głos wzywającego Pana i dać Jemu odpowiedź, na którą składa się konkretna miłość, czyli służba i dyspozycyjność.

Jako przykład konkretnej miłości świadków wiary abp Polak wskazał profesorów i alumnów włocławskiego seminarium, „aresztowanych osiemdziesiąt lat temu, 7 listopada 1939 roku przez Niemców, i wywiezionych do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie większość z nich poniosła męczeńską śmierć”. Dali Chrystusowi świadectwo nie słowami, lecz życiem, całkowicie się do Niego upodobniając.

Kaznodzieja wspomniał słowa św. Jana Pawła II, który „wynosząc do chwały ołtarzy w gronie 108 męczenników II wojny światowej rektora włocławskiego seminarium księdza Henryka Kaczorowskiego oraz dwóch jego alumnów Bronisława Kostkowskiego i Tadeusza Dulnego” stwierdził, że „bez względu na okoliczności, we wszystkim możemy odnieść pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował”.

Ksiądz Prymas przywołał także postać najznamienitszego ze współczesnych wychowanków włocławskiego seminarium, wkrótce już błogosławionego, Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który ukazał swoim świadectwem życia „drogę zwycięstwa mocą Chrystusa, mocą Ewangelii, mocą Chrystusowego krzyża”.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Hierarcha przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia wypowiedziane na Jasnej Górze podczas spotkania z pielgrzymami z diecezji włocławskiej wyrażające wdzięczność Bogu za powołanie i seminarium włocławskiemu, dzięki któremu „jest przecież kapłanem, który wyrósł pod skrzydłami świętej Matki-Kościoła włocławskiego, który swego ducha wypielęgnował w Katedrze Włocławskiej, który wziął wychowanie kapłańskie od doświadczonych profesorów i wychowawców tego sławetnego seminarium”.

Zwracając się bezpośrednio do kapłanów i alumnów włocławskiego seminarium Metropolita Gnieźnieński zachęcał, by wsparci przykładem znamienitych profesorów i wychowanków tej uczelni podjęli „z nową mocą i na nowy sposób to piękne duchowe dziedzictwo”.

Abp Polak zakończył homilię słowami papieża Franciszka z posynodalnej adhortacji skierowanej do młodych: „Pan nie może nie dotrzymać swojej obietnicy, że nie opuści Kościoła pozbawionego pasterzy, bez których nie mógłby żyć ani wypełniać swojej misji. A jeśli niektórzy księża nie dają dobrego świadectwa, to z tego powodu Pan nie przestanie powoływać. Wręcz przeciwnie, podwaja stawkę, ponieważ nie przestaje troszczyć się o swój umiłowany Kościół”.

Przed Mszą św. abp Salvatorem Pennacchio wraz z biskupem włocławskim Wiesławem Meringiem złożyli kwiaty pod płaskorzeźbą Piusa XI znajdującą się na północnej ścianie włocławskiej katedry. Achilles Ratti jako nuncjusz apostolski w Polsce odwiedził Włocławek 22 września 1918 r. Był to akcent związany z obchodami stulecia nawiązania relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Do tej okoliczności w auli seminaryjnej nawiązał abp Salvatore Pennacchio podkreślając w przemówieniu miłość nuncjusza Rattiego do Polski i jego szczególne związki z biskupem włocławskim Stanisławem Zdzitowieckim, czego dowodem był fakt, że ten właśnie biskup był współkonsekratorem abp. Rattiego podczas jego święceń biskupich w Warszawie.

Po Mszy św. Nuncjusz Apostolski poświęcił odnowioną aulę seminaryjną im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego i wziął udział w uroczystej akademii połączonej z inauguracją nowego roku akademickiego. Wykład inauguracyjny o historii włocławskiego seminarium wygłosił ks. prał. Kazimierz Rulka. Swoimi wspomnieniami podzielili się też goście, a wśród nich abp Henryk Muszyński i abp Marian Gołębiewski.

Ostatnim akcentem uroczystości było poświęcenie przez nuncjusza Pennacchio jubileuszowej tablicy oraz otwarcie wystawy poświęconej włocławskiemu seminarium.

Wyższe Seminarium Duchowne we Włocławku zostało założone 16 sierpnia 1569 r. przez biskupa Stanisława Karnkowskiego, późniejszego Prymasa Polski. Jest jedną z najstarszych w Polsce i Europie uczelni kształcących przyszłych księży. Wśród absolwentów tegoż seminarium był m.in. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, który pełnił też funkcję rektora uczelni. Obecnie w seminarium kształci się 36 alumnów.

Książę Karol będzie uczestniczył w kanonizacji Newmana

ndz., 13/10/2019 - 08:29
Jego przykład jest dziś bardziej potrzebny niż kiedykolwiek – napisał w przeddzień kanonizacji bł. Jana Henryka Newmana brytyjski następca tronu książę Karol. Będzie on uczestniczył w Watykanie w kanonizacji słynnego XIX-wiecznego konwertyty z anglikanizmu, który został katolikiem i kardynałem.

W artykule opublikowanym na łamach „The Times” i „L’Osservatore Romano” książę Karol stwierdził, że kanonizacja Newmana jest świętem nie tylko dla katolików i mieszkańców Wielkiej Brytanii, ale również dla wszystkich, „którym leżą na sercu wartości, jakie go inspirowały”. Zwrócił uwagę, że w czasach, w których żył, Newman swą duchowością przeciwstawiał się siłom deprecjonującym godność człowieka. Dzisiaj „jego przykład bardziej potrzebny niż kiedykolwiek”, ze względu na to, że „potrafił bronić bez oskarżania, nie zgadzać się bez okazywania braku szacunku”, a przede wszystkim dlatego, że „umiał widzieć różnice jako przestrzeń spotkania, a nie wykluczenia”.

– W czasach, gdy wiara była kwestionowana jak nigdy przedtem, Newman jako jeden z największych teologów XIX w., zajął swój intelekt jednym z najpilniejszych pytań naszej epoki: jaka powinna być relacja między wiarą i epoką sceptyczną, świecką? Jego zaangażowanie, najpierw w ramach teologii anglikańskiej, a później, po nawróceniu, teologii katolickiej imponowała nawet jego przeciwnikom swoją śmiałą uczciwością, bezwzględnym rygorem i oryginalnością myśli – wskazał książę Walii.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Wyraził przekonanie, że bez względu na własne przekonania i tradycje religijne „nie możemy nie być wdzięczni Newmanowi za dary, zakorzenione w jego wierze katolickiej, którymi dzielił się ze społeczeństwem”. Zauważył też, że Newman pomógł katolikom „stać się w pełni częścią społeczeństwa, wzbogacić nasz naród, wspólnotę wspólnot, za co wszyscy Brytyjczycy winni mu są dozgonną wdzięczność”.

Wraz z księciem Karolem, który reprezentuje „królową Elżbietę II i Zjednoczone Królestwo”, na kanonizację przyjedzie 13 parlamentarzystów z grupy ds. kontaktów ze Stolicą Apostolską, a także niedawno mianowany specjalny wysłannik premiera ds. wolności religijnej Rehman Chishti, który jest muzułmaninem. Według szefa delegacji parlamentarnej sir Edwarda Leigha, jest to znak szacunku, jakim Newman cieszy się w swojej ojczyźnie niemal 130 lat po swej śmierci.

Ułaskawiono feministki oskarżone o wyśmiewanie praktyk religijnych

ndz., 13/10/2019 - 08:24
Sąd w Sewilli, na południu Hiszpanii, ułaskawił trzy feministki, które zorganizowały procesję plastikowego wizerunku waginy na ulicach tego miasta w 2014 r. Kobiety zostały oskarżone o wyśmiewanie praktyk religijnych oraz o nawoływanie do nienawiści przez prawników z jednego z katolickich stowarzyszeń.

W pozwie aktywistki ruchu feministycznego oskarżono o celowe prowokowanie katolików, czemu miało służyć ubranie niesionego w procesji przedmiotu w szaty, którymi zazwyczaj ubiera się figury Matki Bożej podczas organizowanych na terenie Hiszpanii procesji.

Wprawdzie w orzeczeniu sędzia przyznał, że działanie kobiet mogło prowadzić do negatywnego odbioru wydarzenia przez katolików, ale kobiety nie powinny zostać ukarane. Zaznaczył, że ostatecznym celem zorganizowanego przez nie marszu nie było działanie w celach związanych z religią. Wskazał, że trzy Hiszpanki chciały jedynie przeprowadzić manifestację związaną z działaniami na rzecz praw kobiet na terenie tego iberyjskiego kraju. Oskarżyciele wnosili o ukaranie każdej z trzech organizatorek wydarzenia rokiem więzienia oraz karą grzywny w wysokości 3600 euro.

Jan Paweł IIDziś XIX Dzień Papieski

Katolicy krytykujący orzeczenie sądu wskazują, że sędzia zbagatelizował m.in. wznoszone podczas marszu hasła, których część odnosiła się do religii, m.in. slogan „Maryja Panna również poddałaby się aborcji!”.

Zmarł o. Lucjan Królikowski – świadek życia św. Maksymiliana Kolbego

ndz., 13/10/2019 - 08:20
W wieku 100 lat zmarł o. Lucjan Królikowski OFMConv, zesłaniec syberyjski, żołnierz armii Andersa, opiekun sierot wojennych, jeden z ostatnich świadków życia św. Maksymiliana Kolbego. Jego ostatnie pożegnanie odbędzie się we wtorek 15 października w Bazylice św. Stanisława w amerykańskim Chicopee, gdzie zakonnik posługiwał przez ostatnie lata.

O. Zbigniew Łucjan Królikowski urodził się w Nowym Kramsku k. Zielonej Góry w 1919 r. W 1934 r. rozpoczął naukę w Małym Seminarium Misyjnym w Niepokalanowie. Tam też w 1938 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych.

O. Królikowski był jednym z ostatnich świadków życia św. Maksymiliana Kolbego – w jego obecności składał śluby zakonne w Niepokalanowie.

Studia filozoficzne zaczął we Lwowie. Latem 1940 r. został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię, do Archangielska. Pracował przy wyrębie tajgi. Po tzw. „amnestii” dla zesłanych Polaków skończył Szkołę Podchorążych Artylerii w Kirgistanie i z Wojskiem Polskim dotarł do Persji i Iraku.

Następnie w Libanie odbył studia teologiczne i w Bejrucie w 1946 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Wróciwszy do Korpusu gen. Władysława Andersa, pełnił obowiązki kapelana wojskowego w Egipcie. Po demobilizacji Polskiej Armii pracował wśród byłych zesłańców syberyjskich w polskim obozie w Tengeru (Tanzania).

W 1949 r., kiedy Brytyjczycy likwidowali obozy w Tanzanii, zabrał 150 dzieci z sierocińca i udał się z nimi do Włoch. Wskutek nieprzewidzianych trudności wspólnie uciekli do Niemiec, skąd odpłynęli statkiem do Kanady. Tam sieroty zostały rozmieszczone w szkołach i internatach prowincji Quebec. Przez cały ten czas, aż do osiągnięcia przez nie pełnoletności, franciszkanin czuwał nad nimi.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

Historię transportu dzieci opisał w książce-świadectwie “Skradzione dzieciństwo”, w której opowiedział dramatyczne losy małych zesłańców syberyjskich i ich tułaczki z terenów byłego ZSRR do najodleglejszych zakątków świata w poszukiwaniu wolności i godności.

O. Królikowski przebywał w Kanadzie do 1966 r. i pracował wśród Polonii. W latach 1966-1998 pełnił obowiązki głównego sekretarza w polonijnym programie radiowym „Godzina Różańcowa Ojca Justyna” w Athol Springs w Stanach Zjednoczonych. Obecnie przebywa w klasztorze w Chicopee.

7 maja 2006 r. obchodził 60. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich. W uroczystościach uczestniczyło ponad trzydzieścioro dzieci-sierot, jego dawnych podopiecznych. Burmistrz miasta ogłosił ten dzień „Dniem Ojca Łucjana Królikowskiego w Chicopee”.

Zakonnik został nazwany wówczas niezwykłym człowiekiem i kapłanem, w którego życiorysie zapisane są wspaniałe karty więźnia wojennego, zesłańca, żołnierza, kapelana wojskowego, uchodźcy, opiekuna sierot wojennych, nauczyciela, pisarza, lingwisty, spikera radiowego i dyplomaty.

11 listopada 2007 r., w dniu Narodowego Święta Niepodległości, o. Królikowski otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył mu prezydent Lech Kaczyński w Warszawie.

W 2012 r. zakonnik został odznaczony Orderem Uśmiechu, nadawanym za działalności na rzecz dzieci a przyznawanym na ich wniosek. O. Królikowski otrzymał Order Uśmiechu na wniosek polskich dzieci ze Szkoły Kultury i Języka Polskiego w Bridgeport w USA.

O. Łucjan Królikowski był autorem książek „Pamiętnik sybiraka i tułacza”, „Skradzione dzieciństwo” i „Miłość mi wszystko wyjaśniła. Przygody ducha”, wydanych nakładem franciszkańskiego wydawnictwa „Bratni Zew” w Krakowie.

„Wstańcie, chodźmy!” – Prymas Polski na XIX Dzień Papieski

ndz., 13/10/2019 - 08:01
„Chrystusowe «wstańcie, chodźmy!» jest wezwaniem, ale jeszcze bardziej zaproszeniem, by powrócić do źródeł, by jeszcze raz wyjść z wieczernika i z entuzjazmem i radością głosić niezmienną Ewangelię Jezusa” – mówił w sobotę w TVP1 abp Wojciech Polak.

W krótkim słowie wyemitowanym w wieczór poprzedzający tegoroczny Dzień Papieski abp Wojciech Polak przypomniał pamiętną, pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II sprzed 40 lat, w czasie której papież Polak odwiedził również Gniezno. Mówił wówczas, że ilekroć znajdujemy się w tym miejscu „musimy widzieć na nowo otwarty wieczernik Zielonych Świąt”.

„Dlatego właśnie słowa wypowiedziane w Ogrodzie Oliwnym przez Jezusa i skierowane do śpiących uczniów: Wstańcie, chodźmy, nie przestały być aktualne zaraz po przebudzeniu apostołów, ale pozostają pilnym wezwaniem wynikającym, jak mówił papież, z ciągle na nowo otwartych drzwi wieczernika” – wskazał abp Polak.

Prymas przyznał również, że być może, jak kiedyś apostołowie w Ogrodzie Oliwnym, tak i my dzisiaj zapadliśmy w sen świętego spokoju, obojętności, zwątpienia, a może nawet zniechęcającego marazmu. Dlatego słowa Jezusa: wstańcie, chodźmy są dla nas wezwaniem, ale i zaproszeniem, by „powrócić do źródeł, by jeszcze raz wyjść z wieczernika i z entuzjazmem i radością głosić niezmienną Ewangelię Jezusa”.

Metropolita gnieźnieński wspomniał też patrona Polski i Gniezna św. Wojciecha, którego grób i relikwie znajdują się w katedrze gnieźnieńskiej. Zarówno on, jak i apostołowie, a później św. Jan Paweł II, być może nie przeczuwali w jaką drogę zabiera ich Jezus. Jednak siła wiary i przyjacielskiej relacji z Jezusem wystarczyła, by się nie poddać, nie zdezerterować, nie wywiesić białej flagi kapitulacji.

Jan Paweł II Dziś XIX Dzień Papieski

„Dzisiaj takiego ufnego, życzliwego i przyjacielskiego spojrzenia bardzo potrzebujemy. Takiego patrzenia na siebie potrzebują ludzie młodzi, potrzebują rodziny, osoby starsze i samotne. Dzień Papieski, który przecież mimowolnie przenosi nas za każdym razem do tego szczególnego, pełnego miłości i zrozumienia spojrzenia Jana Pawła II, jest dobrą okazją byśmy jeszcze raz zaczerpnęli z dziedzictwa pozostawionego przez tego świętego papieża” – zachęcał abp Wojciech Polak.

Prymas Polaki podziękował też wszystkim wspierającym Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia, która pomaga zdolnej, niezamożnej młodzieży z małych miejscowości.

„Dzięki Waszemu wsparciu mogą się kształcić, rozwijać i formować, by na mocnym fundamencie wznosić dom wspólnej przyszłości” – mówił abp Polak, życząc, by kolejny Dzień Papieski był dla wszystkich „impulsem wyrywającym z szarej, monotonnej, często dla tak wielu trudnej codzienności”.

„Nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, jak nam przypomniał w Krakowie papież Franciszek, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad, trwały ślad. Zatem: Wstańcie, chodźmy!” – apelował na koniec Prymas Polski.

Orędzie nagrano w kaplicy św. Stanisława w katedrze gnieźnieńskiej, gdzie od 2012 roku znajdują się relikwie św. Jana Pawła II.

Pełny tekst słowa Prymasa Polski dostępny jest na stronie www.prymaspolski.pl

Dziś XIX Dzień Papieski

ndz., 13/10/2019 - 05:00
„Mamy ponad 2000 stypendystów z całej Polski. Dzięki stypendiom mogą uczyć się i dostać na wymarzone studia. Te pieniądze to bardzo dobra inwestycja – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. „Wstańcie, chodźmy!” to hasło XIX Dnia Papieskiego. Tradycyjnie jest on obchodzony w niedzielę przed 16 października, czyli dniem wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża.

W tym roku Dzień Papieski przypada 13 października. Tego dnia w Polsce przeprowadzana jest zbiórka na stypendia dla zdolnej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości. Tegoroczny Dzień Papieski jest ponadto otwarciem roku obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

„Bardzo zależy nam na tym, by zachęcić nie tylko młodych, ale wszystkich do odkrywania i poznawania nauczania św. Jana Pawła II. To jemu w ogromnym stopniu zawdzięczamy zmiany, do których doszło w naszej Ojczyźnie. To Jego odwaga, mądrość i siła ducha pomogły nam zmienić Polskę” – zaznaczył ks. Kowalczyk. Dodaje, że założeniem Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia na najbliższy rok jest powrót do nauczania papieskiego.

„Świadomość, że Jan Paweł II był niezwykłym człowiekiem wielkiego ducha jest powszechna, ale musimy zrobić wszystko, by papież nie był dla młodych tylko postacią historyczną. Jego nauczanie jest niezwykle aktualne. Są też tysiące ludzi, którzy mogą opowiadać młodzieży o spotkaniach z Janem Pawłem II i o tym, jak on wpłynął na ich życie i zmiany w Polsce oraz na całym świecie – podkreślił prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Ks. Dariusz Kowalczyk poinformował też, że dzięki zbiórce środków na stypendia tysiące młodych ludzi cieszy się tym, że ma środki na naukę i może pójść na wymarzone studia. “To świetna inwestycja, bo to, czego ci młodzi ludzie się nauczą, potem oddadzą w życiu społecznym, rodzinnym i zawodowym. Nasi stypendyści przez lata studiowali już chyba na wszystkich możliwych kierunkach studiów. Inwestycja w ich naukę jest długofalowa, ale też niezwykle piękna i mówiąc wprost, wszystkim nam się niezwykle opłaca” – podkreślił.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. Powstała jako owoc pielgrzymki św. Jana Pawła II do ojczyzny w 1999 r. W ciągu dziewiętnastu lat swojej działalności Fundacja objęła opieką kilkanaście tysięcy młodych ludzi z całej Polski zgodnie z wezwaniem Ojca Świętego do „nowej wyobraźni miłosierdzia”. Najważniejszym elementem obchodów Dnia Papieskiego jest zbiórka pieniędzy na stypendia dla uzdolnionej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości.