Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 4 godziny 20 min. temu

Kościół przeżywa kryzys? Debata na SacroExpo

pon., 11/06/2018 - 22:00
Czy Kościół katolicki przeżywa kryzys we współczesnym świecie – zastanawiali się uczestnicy debaty „Dialogi o religii”, która odbyła się podczas rozpoczętej w poniedziałek XIX Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroExpo w Kielcach.

Uczestnikami debaty byli: s. Małgorzata Chmielewska – przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”, prowadząca domy dla bezdomnych, chorych, samotnych matek oraz noclegownie, dziennikarz i filozof Tomasz Terlikowski oraz ks. dr Mirosław Tykfer – redaktor naczelny „Przewodnika Katolickiego”. Zdaniem debatujących, nie ma jednej specyfiki czasu kryzysu, gdyż różne są przyczyny powstania i okoliczności jego trwania. Jedno pozostaje niezmienne: w centrum zjawiska zawsze jest człowiek.

Siostra Małgorzata Chmielewska mówiła o swojej codziennej pracy, polegającej na pomocy bezdomnym i chorym ludziom i otwieraniem się na drugiego człowieka we Wspólnocie „Chleb i życie”. Zakonnica zwróciła uwagę na to, że życie wspólnie z ludźmi ubogimi pokazuje, iż świat jest podzielony i jest to także bolączka Kościoła. Wskazywała na przykłady absurdalnych obowiązujących przepisów prawnych, które powodują złe i niegodne traktowanie osób biednych, chorych i niepełnosprawnych. Lekarstwem na ten podział jest uświadomienie sobie, że Kościół powinien żyć we wspólnocie zgromadzonej wokół Eucharystii.

Episkopat ogłosił pastoralne wytyczne do „Amoris laetitia”

Tomasz Terlikowski wskazywał, że głównym powodem kryzysu jest rewolucja komunikacyjna, która trwa we współczesnym świecie, w której górę bierze kultura obrazu, mająca na celu wywoływanie emocji. Zdaniem prelegenta, z tego powodu trudno jest głosić Słowo Boże.

Ks. Mirosław Tykfer zgodził się w wielu kwestiach ze swoimi przedmówcami. Jednakże wskazał, że cała kultura europejska przeżywa kryzys. Przyczyną kryzysu Kościoła, zdaniem panelisty, wydaje się być jego instytucjonalizacja, gdyż struktura, prawo i porządek, w którym funkcjonujemy stały się zbyt sztywne. Mówca wyraził też przekonanie, że papież Franciszek dokonuje swego rodzaju pozytywnego kryzysu, na który chyba jeszcze nie wszyscy wierni są gotowi.

Konferencje, debaty, panele, wystawy czy koncerty od lat towarzyszą Międzynarodowej Wystawie Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO. Dzisiejsza debata, z uwagi na duże zainteresowanie, ma szansę wpisać się na stałe do jej programu.

„Katolicka Rewolucja w Biznesie II” – konferencja w Płocku

pon., 11/06/2018 - 18:47
„Katolicka Rewolucja w Biznesie II. Moja Firma – Polska Sprawa” – to temat konferencji, która odbędzie się 12 czerwca w Płocku. Pomysłodawcami kolejnej z cyklu bezpłatnej tego typu inicjatywy jest Fundacja Wiara w Biznesie oraz Polska Akademia Biznesu. W gronie prelegentów znajdzie się m.in. Krzysztof Jędrzejewski – 13. najbogatszy Polak według Forbesa 2012.

Konferencja „Katolicka Rewolucja w Biznesie II. Moja Firma – Polska Sprawa” odbędzie się 12 czerwca br. na terenie Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Wydarzenie adresowane jest do osób zainteresowanych światem biznesu, gospodarką, prawem i ekonomią. Oprócz edukacji w zakresie finansów, zarządzania i ekonomii, głównym celem konferencji jest szerzenie patriotyzmu gospodarczego, etyki w biznesie oraz społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw.

Każdy, kto zechce skorzystać z zaproszenia na „Katolicką Rewolucję w Biznesie”, będzie mógł skorzystać z wiedzy ekspertów, którym na co dzień nieobce są problemy przedsiębiorców. Podczas konferencji głos zabiorą m.in. Tomasz Sztreker – założyciel Fundacji Wiara w Biznesie oraz Polskiej Akademii Biznesu, przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris, osoby duchowne oraz właściciele firm, którzy od lat z powodzeniem prowadzą własną działalność gospodarczą w Polsce.

„Moralność i etyka w prowadzeniu biznesu, po co firmie wartości chrześcijańskie i jak mogą one przyczynić się do większej stabilizacji oraz zwiększenia potencjału przedsiębiorstwa, jaki wpływ ma prowadzenie firmy na rozwój gospodarczy, zagadnienia finansowo-ekonomiczne, zagrożenia wynikające z przepisów prawa oraz możliwości zabezpieczenia się przed nimi – to tylko niektóre z tematów, jakie zostaną poruszone podczas konferencji” – zapowiada Tomasz Sztreker, inicjator konferencji.

Oprócz niego prelegentami będą: ks. dr Przemysław Król – sercanin, Krzysztof Jędrzejewski – 13. najbogatszy Polak według Forbesa 2012, większościowy udziałowiec Mostostal Zabrze oraz przedstawiciel Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris.

Konferencja rozpocznie się o godz. 10.00. Prelekcje kolejno wygłoszą: moralność i etyka w prowadzeniu biznesu – ks. Przemysław Król (godz. 10:15-11:00); edukacja finansowa i ekonomiczna – Tomasz Sztreker (11:00-11:45); Instytut Ordo Iuris (12:15-13:00); panel dyskusyjny – ks. Przemysław Król, przedstawiciel Instytutu Ordo Iuris; Krzysztof Jędrzejewski 13:00-13:45); zakończenie – Tomasz Sztreker (13:45-14:00).

Honorowy patronat nad konferencjami objęło: Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Narodowy Bank Polski, Biskup Płocki Piotr Libera, Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik.

Udział w konferencji jest bezpłatny, zapisy przez stronę: www.konferencje.wiarawbiznesie.pl/plock/.

Dzieci z zespołem Leigha na Campus Misericordiae

pon., 11/06/2018 - 17:35
Wieliczka już po raz dziesiąty stała się centrum chorób ultrarzadkich. Uczestnicy jubileuszowego Zjazdu Dla Dzieci z Miopatią Mitochondrialną – Zespołem Leigha odwiedzili podczas weekendu Campus Misericoridae.

Jak podkreślił Artur Kozioł, burmistrz Wieliczki, obecność w miejscu, gdzie podczas Światowych Dni Młodzieży dwa lata temu papież Franciszek spotkał się z młodzieżą z całego świata, miała wymiar szczególny.

– Chcieliśmy właśnie tam dać jasny sygnał, że rodziny borykające się z tą chorobą nie są same. Nie przewidzieliśmy, że tak długo uda nam się kontynuować te zjazdy. Na pierwszym spotkaniu było 6 rodzin, w tym roku zebraliśmy się w grupie blisko 50-osobowej. Dziękowaliśmy Panu Bogu i ludziom za to wyjątkowe i bardzo potrzebne wydarzenie – wyjaśnił.

Integralną częścią wielickiego spotkania była konferencja na temat tytułowego schorzenia, w której wzięli udział m.in. prof. Jolanta Sykut-Cegielska, prof. Piotr Podolec, dr Matthew Klein czy dr Antoni Pyrkosz. Poruszone tematy dotyczyły różnych zagadnień związanych z Zespołem Leigha, w tym suplementacji witaminami, mutacji, które powodują rozwój schorzenia, a także wspomaganiu leczenia dietami.

– Bohaterami tego spotkania są dzieci, ich rodzice, ale również lekarze, którzy często nie znając odpowiedzi na postawioną diagnozę medyczną, szukają dalej rozwiązań, które dałyby szansę życia dla tych, których ta choroba dotyka – ocenił Kozioł.

Zjazd Dla Dzieci z Miopatią Mitochondrialną – Zespółem Leigha został zorganizowany przez Stowarzyszenie Mali Bohaterowie oraz Miasto i Gminę Wieliczka. Inicjatorką spotkań jest Jolanta Kuc z Wieliczki, której córka Ola cierpi na tę niezwykle rzadką chorobę.

Stowarzyszenie Mali Bohaterowie zrzesza dzieci, u których zdiagnozowano chorobę występującą raz na pięćdziesiąt tysięcy urodzeń lub rzadziej. Zespół Leigha to genetyczna choroba degeneracyjna ośrodkowego układu nerwowego. Powodowana jest mutacjami w strukturach DNA mitochondrialnego i/lub jądrowego, które prowadzą do nieprawidłowości w produkcji energii w komórkach, co kończy się nieodwracalną degradacją i uszkodzeniem struktur ośrodkowego układu nerwowego, zwłaszcza mózgu i pnia mózgu.

Wielicki zjazd pozwala osobom, których bliscy dotknięci są tą chorobą, spotkać się, wymienić doświadczeniami w trudnej walce z tym schorzeniem genetycznym, uzyskać konsultacje lekarskie i najnowsze informacje od specjalistów w tej dziedzinie, ale także odpocząć.

Archidiecezja białostocka modli się o zdrowie abp. Szymeckiego

pon., 11/06/2018 - 16:18
Metropolita białostocki Tadeusz Wojda zwrócił się z prośbą do kapłanów i wiernych archidiecezji o modlitwę o zdrowie arcybiskupa seniora Stanisława Szymeckiego.

Abp Wojda prosi o modlitwę w intencji chorego arcybiskupa we wspólnotach, rodzinach i indywidualnie. Do modlitwy o powrót do zdrowia abp Seniora zaprasza także młodzież Archidiecezji, tak ważną w jego życiu i posłudze pasterskiej.

Abp Stanisław Szymecki od niedzieli przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

Białostocki arcybiskup senior jest jednym z najstarszych hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce. W styczniu tego roku ukończył 94 lata. W latach 1993-2000 był arcybiskupem metropolitą białostockim. Od przejścia na emeryturę do chwili obecnej wciąż aktywnie uczestniczy w życiu Kościoła białostockiego.

Polonia Restituta o wolności, suwerenności i praworządności

pon., 11/06/2018 - 15:42
Pod hasłem „Wolność – Suwerenność – Praworządność” odbędzie się kolejna konferencja z cyklu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości”. Spotkanie odbędzie się 18 czerwca w Gdańsku. W realizację całego projektu włącza się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas konferencji wystąpienie wprowadzające wygłosi prof. Zdzisław Krasnodębski. Dyskusja skupi się na polskim doświadczeniu wolności, suwerenności i praworządności w ciągu ostatnich 100 lat, oraz na wielości narracji na ten temat obecnie. Przedmiotem debaty będzie też podmiotowość geopolityczna. Konferencja odbędzie się 18 czerwca 2018 roku w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej, ul. Gabriela Narutowicza 11/12 w godz. 8.30-14.15.

Konferencja zostanie poprzedzona Mszą św. w intencji Kościoła i Ojczyzny, celebrowaną przez bp. Wiesława Szlachetkę, w Kościele Świętego Krzyża w Gdańsku-Wrzeszczu (ul. Mickiewicza 11) w niedzielę 17 czerwca, o godz. 19.00.

Szczegóły na STRONIE INTERNETOWEJ projektu.

Projekt „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” składa się z cyklu 10 ogólnopolskich naukowych konferencji tematycznych, organizowanych w najważniejszych ośrodkach akademickich Polski i podejmujących kluczowe dla społeczeństwa zagadnienia z zakresu szeroko rozumianego życia publicznego, gospodarczego, politycznego, społecznego i kulturalnego.

Z połączenia wiary, sztuki i biznesu – Targi SACROEXPO

Zwieńczeniem powyższych dziesięciu konferencji będzie międzynarodowy Kongres w Krakowie, podejmujący problematykę sumienia i odpowiedzialności w życiu publicznym.

Pomysłodawcą projektu jest Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski zarazem stało się współorganizatorem projektu. Koordynatorem merytorycznym jest Akademia Ignatianum w Krakowie. Do realizacji zaproszono czołowe ośrodki akademickie Polski, które dydaktycznie, naukowo czy badawczo zajmują się m.in. Katolicką Nauką Społeczną.

Honorowy Patronat nad obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości w ramach projektu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” objął Prezydent RP Andrzej Duda.

Zobacz PROGRAM konferencji.

 

Sesja w 50. rocznicę ogłoszenia encykliki „Humanae vitae”

pon., 11/06/2018 - 15:29
Katolicka Agencja Informacyjna zaprasza na sesję dla dziennikarzy poświęconą 50. rocznicy ogłoszenia encykliki papieża Pawła VI „Humanae vitae”. Spotkanie odbędzie się 12 czerwca (wtorek) w godz. 11. 30-13.00 w siedzibie Sekretariatu KEP, Skwer. Kard. Wyszyńskiego 6, Warszawa (sala nr 16).

W sesji udział wezmą: abp Henryk Hoser, Arcybiskup Senior Diecezji Warszawsko-Praskiej; prof. Jan Grosfeld, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego; ks. prof. Paweł Gałuszka, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Duszpasterstwo Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie oraz Paulina i Rafał Urbańscy.

Prosimy o potwierdzenie obecności na adres: sekretariat@ekai.pl

Kardynał Amato przechodzi na emeryturę

pon., 11/06/2018 - 14:49
Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato SDB skończył 8 czerwca 80 lat, tracąc tym samym prawo udziału w konklawe, gdyby do niego obecnie doszło. Liczba kardynałów-elektorów wynosi teraz 114, ale już 28 czerwca wzrośnie ona do 125, gdyż Franciszek włączy w tym dniu w skład Kolegium Kardynalskiego 11 nowych członków.

Kard. A. Amato urodził się 8 czerwca 1938 w mieście Molfetta w Apulii na południu Włoch jako najstarszy z czwórki dzieci w rodzinie budowniczego okrętów. Do szkoły podstawowej i średniej (dla przyszłych kapitanów żeglugi wielkiej) chodził w Bari. W październiku 1953 wstąpił do Towarzystwa Salezjańskiego, w którym 16 sierpnia 1956 złożył pierwsze śluby. Kształcił się m.in. w Katanii na Sycylii, uzyskując tam w 1959 maturę. Następnie do 1962 uzupełniał studia na ówczesnym Papieskim Ateneum (obecnie Uniwersytecie) Salezjańskim w Rzymie. 22 grudnia 1967 przyjął święcenia kapłańskie, a swoją Mszę prymicyjną odprawił w bazylice św. Piotra.

W 1974 obronił doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i wkrótce potem zaczął tam wykładać. W 1977 ówczesny Sekretariat ds. Jedności Chrześcijan wysłał go na praktykę językową do Grecji, gdzie prawie 2 lata zdobywał wiedzę w zakresie nie tylko współczesnego i klasycznego języka greckiego, ale także teologii prawosławnej i patrystyki w Atenach i Salonikach. Był tam stypendystą Patriarchatu Konstantynopolskiego.

Po powrocie do Rzymu wykładał chrystologię na wydziale teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego, którego dziekanem był w latach 1981-87 i 1994-99. W latach 1997-2000 był prorektorem tej uczelni. W 1998 wysłano go na studia w zakresie teologii religii do Waszyngtonu, a w międzyczasie został konsultorem Kongregacji Nauki Wiary oraz Papieskich Rad: Popierania Jedności Chrześcijan i Dialogu Międzyreligijnego a także doradcą Międzynarodowej Papieskiej Akademii Maryjnej. W 1999 mianowano go sekretarzem przebudowanej Papieskiej Akademii Teologii i dyrektorem nowo powstałego przeglądu teologicznego „Path” (Droga). W latach 1996-2000 był członkiem komisji teologiczno-historycznej, przygotowującej Wielki Jubileusz Roku 2000.

Nowy prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych

19 grudnia 2002 Jan Paweł II mianował go sekretarzem Kongregacji Nauki Wiary, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa i osobiście udzielił mu sakry 6 stycznia następnego roku w bazylice św. Piotra. Nowy arcybiskup, który za hasło przybrał słowa Pana Jezusa: „Sufficit Gratia Mea” [Starczy ci mojej łaski], stał się tym samym bliskim współpracownikiem ówczesnego prefekta tego urzędu kard. Josepha Ratzingera. W 5 lat później – 9 lipca 2008 jego były przełożony, już jako papież Benedykt XVI mianował swego dawnego podwładnego prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. A na konsystorzu 20 listopada 2010 włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego.

Jako arcybiskup i kardynał A. Amato uczestniczył w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych, m.in. był przewodniczącym 23. Międzynarodowego Kongresu Mariologicznego i Maryjnego, który w dniach 4-9 września 2012 odbywał się w na Papieskim Uniwersytecie Antonianum w Rzymie, oraz wziął udział w konklawe w dniach 12-13 marca 2013, które wybrało Franciszka. Nowy papież 19 grudnia tegoż roku potwierdził go na stanowisku prefekta Kongregacji.

Kard. A. Amato jest autorem licznych artykułów i książek teologicznych, m.in. rozważań na tematy chrystologiczne, hagiograficzne i o Kościele w dzisiejszym świecie. Oprócz ojczystego – włoskiego – zna języki angielski, francuski, grecki i hiszpański.

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 212 członków, w tym 114 mających prawa wyborcze, z których 19 mianował św. Jan Paweł II, 47 – jego następca i 48 – Franciszek. Wśród 98 kardynałów-nieelektorów jest 58 mianowanych przez papieża Polaka, 28 – przez Benedykta XVI i 12 – przez Franciszka. 28 bm. liczba kardynałów wzrośnie do 226, w tym 125 elektorów i 101 powyżej 80. roku życia.

Najstarszymi wiekowo kardynałami są obecnie Kolumbijczyk José Pimiento Rodríguez (18 II 1919), Libańczyk Nasrallah Pierre Sfeir (15 V 1920) i Francuz Roger Etchegaray (25 IX 1922), najmłodszymi zaś Środkowoafrykańczyk Dieudonné Nzapalainga (ur. 14 III 1967), Tongańczyk Soane Patita Paini Mafi (ur. 19 XII 1961) i Urugwajczyk Daniel Fernando Sturla Berhouet SDB (4 VII 1959). Najdłuższy staż w Kolegium ma obecnie kard. R. Etchegaray, mianowany kardynałem 30 czerwca 1979. Ponadto należy pamiętać, że Benedykta XVI mianował kardynałem Paweł VI dnia 27 VI 1977 a Franciszka – św. Jan Paweł II w dniu 21 II 2001.

Warszawa: Msza św. na inaugurację święta Służby Ochrony Państwa

pon., 11/06/2018 - 14:18
Aby dobrze wypełniać powierzone wam zadania, trzeba najpierw zrozumieć, że państwo jest wielkim dobrem – przekonywał funkcjonariuszy i pracowników Służby Ochrony Państwa (SOP) biskup polowy Józef Guzdek, podczas Mszy św., którą sprawował dziś w intencji formacji. W przeddzień święta SOP funkcjonariusze i pracownicy zgromadzili się w katedrze polowej na wspólnej modlitwie. Jutro na dziedzińcu Belwederu z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbędą się główne uroczystości święta SOP, podczas których funkcjonariusze otrzymają sztandar.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że państwo jest domem dla wspólnoty narodowej, „w której każdy ma wyznaczone zadania i zakres odpowiedzialności”. – Domu, jakim jest własne państwo należy pilnie strzec i chronić je. Należy też stać na straży demokratycznie wybranej władzy i ochraniać sprawujących najważniejsze zadania w państwie. Staranie o dom i jego bezpieczeństwo należą do najważniejszych trosk – powiedział.

Ordynariusz wojskowy przywołał słowa Jezusa zachęcające do uczniów do czujności: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi…”. – Zachęta, którą Jezus skierował do swoich uczniów, odnosi się także w sposób szczególny do was. Aby dobrze wypełniać powierzone wam zadania, trzeba najpierw zrozumieć, że państwo jest wielkim dobrem. Należy mu służyć z narażeniem zdrowia, a nawet życia, do czego zobowiązuje rota ślubowania. Najgorszym, co może przydarzyć się obywatelom danego państwa, jest rozkład jego struktur, chaos i anarchia – powiedział.

Bp Guzdek w przeddzień święta SOP wyraził wdzięczność za mądrą i pełną poświęcenia służbę. – Czyńcie to zawsze odpowiedzialnie, pamiętając, że sprawujący władzę zmieniają się, ale państwo trwa. Jedni odchodzą, a po nich przychodzą następni, którzy biorą na swoje ramiona ciężar odpowiedzialności za dziś i jutro naszego państwa. Stawiajcie sobie coraz większe wymagania. Bądźcie czujni! Niech Wam Bóg błogosławi w pełnieniu tej zaszczytnej, ale jakże odpowiedzialnej służby – podkreślił.

Mszę św. koncelebrowali z bp. Guzdkiem ks. kpt Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego.

We Mszy św. uczestniczyło liczne grono funkcjonariuszy i pracowników SOP z jej szefem gen. bryg. SOP Tomaszem Miłkowskim, który podziękował Ordynariuszowi Wojskowemu za sprawowaną Eucharystię.

Konieczność utworzenia instytucji zajmującej się ochroną najważniejszych osób w państwie zrodziła się w okresie odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. Brak takich służb został obnażony po zamachu na pierwszego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza zamordowanego przez Eligiusza Niewiadomskiego w salach warszawskiej Zachęty, 16 grudnia 1922 r. W związku z zamachem, 12 czerwca 1924 r., Minister Spraw Wewnętrznych Zygmunt Hübner powołał brygadę ochronną, której zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi. Wydzielono z niej Oddział Zamkowy, zabezpieczający stałą siedzibę prezydenta.

Po II wojnie światowej organizacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych doprowadziła do powołania w grudniu 1956 r. Biura Ochrony Rządu – samodzielnej jednostki podporządkowanego bezpośrednio Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Od 1 lutego 2018 r. Biuro Ochrony Rządu zostało zastąpione przez Służbę Ochrony Państwa.

Do głównych zadań SOP należy ochrona osób i obiektów oraz rozpoznawanie i zapobieganie skierowanym przeciw nim przestępstwom. Funkcjonariusze SOP chronią m.in. Prezydentów RP, marszałków Sejmu i Senatu, Prezesa Rady Ministrów, wicepremierów i niektórych ministrów. Funkcjonariusze ochraniają także osoby przybywające do Polski z oficjalnymi wizytami. Chronili m.in. papieży, którzy przybywali podczas wizyt do naszego kraju. SOP ochrania także najważniejsze obiekty w kraju i za granicą.

To tekst maksymalnej zgodności z nauczaniem papieża

pon., 11/06/2018 - 14:11
Ogłoszone 10 czerwca przez Konferencję Episkopatu Polski „Wytyczne pastoralne do adhortacji «Amoris laetitia»” wzbudził zainteresowanie za granicą. Włoski watykanista Andrea Tornielli na łamach dziennika „La Stampa” zwrócił uwagę, że „jest to tekst, z którego przebija usiłowanie maksymalnej zgodności Kościoła polskiego ze wskazaniami papieża, mimo że wielu biskupów przy różnych okazjach twierdziło, iż są przeciwni otwarciu się na ewentualne dopuszczenie do sakramentów wiernych żyjących w związkach niesakramentalnych”.

Autor przypomniał, że dokument ten powstał „po długiej pracy redakcyjnej” i po zatwierdzeniu go na zgromadzeniu ogólnym biskupów polskich 8 czerwca został ogłoszony rano 10 czerwca. Duszpasterze polscy podkreślają w nim konieczność posługi dla narzeczonych, małżonków i rodzin, a także osób żyjących w związkach nieregularnych, zgodnie z kryteriami duszpasterskimi, zalecanymi przez Franciszka, a więc w duchu przyjęcia, rozeznania i integracji – stwierdza w komentarzu Tornielli.

Według niego sprawa dostępu partnerów „nieformalnych” do sakramentów jest bardzo dyskutowana, nie stanowi jednak serca papieskiej adhortacji apostolskiej. Komunikat prasowy, towarzyszący „Wytycznym”, wskazuje, że „tekst ten nie podejmuje” tematu dopuszczenia do Eucharystii osób żyjących w związkach niesakramentalnych i w ogóle go nie cytuje.

Episkopat ogłosił pastoralne wytyczne do „Amoris laetitia”

Publicysta włoski przytoczył zapewnienia episkopatu Polski, iż przyjął on dokument papieski „z należną uwagą i staraniem” jako wyraz zatroskania papieża „o zdrową kondycję miłości małżeńskiej w rodzinie”. Zaznaczył, że „Wytyczne” składają się z czterech rozdziałów, które po kolei omawiają zarówno różne fragmenty adhortacji, jak i stanowisko Kościoła w Polsce w tych sprawach.

W tym kontekście biskupi przywołują także inne dokumenty papieskie, dotyczące tej tematyki „Humanae vitae” Pawła VI, „Familiaris consortio”, „Reconciliatio et paenitentia” i „Veritatis splendor” Jana Pawła II oraz „Deus caritas est” i „Sacramentum caritatis” Benedykta XVI. Służy to podkreśleniu przez episkopat Polski ciągłości nauczania Kościoła na temat małżeństwa, rodziny i sakramentów – podkreślił watykanista. Dodał, że autorzy „Wytycznych” wzywają w ten sposób również do dobrej oceny wszystkich okoliczności i przypadków jako dalszego kroku na drodze, wytyczonej już przez Jana Pawła II w jego adhortacji „Familiaris consortio”.

Przybliżając treść dokumentu polskich biskupów Tornielli podkreślił, że jest on bardzo wszechstronny i pouczający, zawiera nie tylko odniesienia do „Amoris laetitia” i innych tekstów obecnego papieża i jego poprzedników, ale też własne propozycje autorów. Episkopat wspomina np. o konieczności wydania duszpasterskiego dyrektorium rodzin dla Kościoła w Polsce, „na którego podstawie będzie można opracować założenia instrukcji wykonawczych na szczeblu diecezji lub metropolii oraz utworzyć ośrodki posługi dla małżeństwa i rodzin”.

Na uwagę zasługuje też program przygotowania duchownych do towarzyszenia wiernym i rozeznawania ich konkretnej sytuacji. „Posługa duszpasterska winna się odznaczać bliskością [do ludzi], pełnym szacunku i współczucia spojrzeniem, ale też jednocześnie ma uzdrawiać, wyzwalać i dodawać odwagi w dojrzewaniu w życiu chrześcijańskim” – zakończył swój komentarz włoski komentator.

Abp Wojda: SacroExpo – twórczość ludzka i dar Boga

pon., 11/06/2018 - 14:02
SacroExpo dialogiem między tymi dziedzinami, które pozwalają doświadczyć twórczości ludzkiej – daru Boga – powiedział abp Tadeusz Wojda w poniedziałek podczas otwarcia XIX Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroExpo, która potrwa w halach Targów Kielce do 13 czerwca.

W inauguracji targów sakralnych wzięli udział także biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, biskup kielecki Jan Piotrowski oraz biskup pomocniczy Marian Florczyk. Gospodarzami otwarcia byli prezydent Kielc Wojciech Lubawski i Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce.

Zdaniem abp. Wojdy, Targi SacroExpo to wspaniała inicjatywa, która „daje możliwość zbliżenia się do Boga poprzez produkty i owoce inteligencji ludzkiej”. – Jednocześnie wiemy, że dzisiaj kościoły korzystają z nowoczesnej technologii. Nie ma kościoła, w którym nie byłoby tego, co dzisiaj będziemy mogli zobaczyć w halach targowych. Te zdobycze technologii pozwalają na jeszcze piękniejsze przygotowanie świątyń i celebracje eucharystyczne oraz na jeszcze głębsze przeżywanie religii i tego wszystkiego, co jest związane z duchem człowieka – powiedział metropolita białostocki.

Hierarcha życzył organizatorom, aby impreza targową dalej rozwijała sztukę sakralną i przyczyniała się do dialogu między różnymi dziedzinami życia ludzkiego.

Bp Krzysztof Nitkiewicz zwrócił uwagę, że dzieje diecezji sandomierskiej są swego rodzaju księgą pisaną ręką Boga i człowieka. – My ją dzisiaj przepisujemy, a jednocześnie złączeni z Chrystusem, tworzymy kolejne rozdziały. Nie chcemy pominąć niczego, co piękne i ważne, bo byłoby to ze stratą dla nas, dla nowych pokoleń, dla wszystkich, którzy jeszcze nie znają Boga, Chrystusa i Kościoła. To jest jeden z celów obchodów jubileuszu 200-lecia Diecezji Sandomierskiej – mówił biskup sandomierski.

Z połączenia wiary, sztuki i biznesu – Targi SACROEXPO

Bp Jan Piotrowski życzył organizatorom, aby targi SacroExpo cieszyły się nadał niesłabnącą popularnością wśród wystawców i zwiedzających. – Powodem do dumy jest to, Polacy poprzez twórczość artystyczną opisują najważniejsze wydarzenia minionych dziesięcioleci i pięknem sztuki religijnej chwalą Boga – podkreślił.

Biskupi, kapłani, delegaci Papieskiej Rady ds. Kultury, artyści i zaproszeni goście zwiedzali targowe stoiska. Swoje produkty wystawia na nich 280 wystawców z 11 krajów takich jak Polska, Stany Zjednoczone, Słowenia, Ukraina, Węgry, Włochy, Hiszpania, Rosja, Niemcy, Macedonia, Grecja, Portugalia i Słowacja.

Prezentowane są branże związane z duchowością, nauką, kulturą, ale także z codziennym funkcjonowaniem kościołów i miejsc kultu. Zwiedzający oprócz bogatej oferty produktów dedykowanych kościołom mogą się zapoznać z trendami sztuki sakralnej i dewocjonaliów, nowymi technologiami w budownictwie sakralnym oraz w dziedzinie konserwatorskiej. Wśród wystawców nie zabrakło przedstawicieli firm specjalizujących się w budownictwie, architekturze i rewitalizacji obiektów i nekropolii.

Interesująco przedstawia się oferta szat i naczyń liturgicznych oraz wydawnictw religijnych. Wystawcy zaprezentowali m.in. oferty z dziedziny budownictwa sakralnego w zakresie projektowania obiektów, budowy nowych obiektów, konserwacji oraz nowinek w zakresie instalacji alarmowych czy przeciwpożarowych. Są też oferty dotyczące architektury krajobrazu wokół świątyń, zakładania nekropolii, prowadzenia kancelarii, archiwów i bibliotek oraz ewangelizacji multimedialnej.

Ponadto w ramach SacroExpo odbędą się koncerty, wystawy i międzynarodowe konferencje z udziałem wybitnych osobistości.

Najważniejszym wydarzeniem w trakcie targów Sacroexpo będzie wręczenie medali Papieskiej Rady Kultury Per Artem ad Deum. Uhonorowani nimi zostali w tym roku rosyjski reżyser i scenarzysta Aleksander Sokurow i prof. dr hab. Jan Andrzej Kłoczowski. Podczas jutrzejszej konferencji spotkają się oni z wielbicielami swojej twórczości.

Od 19 lat Międzynarodowa Wystawa Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroExpo jest zaliczana do największego tego typu wydarzenia w Europie Środkowej i Wschodniej Podczas ubiegłorocznej edycji, swoją ofertę przedstawiło ponad 280 wystawców z 13 krajów całego świata na powierzchni 16 tys. m kw.

Akcjonariat pracowniczy a społeczna nauka Kościoła – sesja KAI

pon., 11/06/2018 - 13:49
Katolicka Agencja Informacyjna zaprasza na konferencję „Akcjonariat pracowniczy w świetle nauki społecznej Kościoła i możliwości rozwoju Polski”, na którą zaproszony został premier Mateusz Morawiecki. Początek w czwartek 14 czerwca o godz.11.00 w sali plenarnej Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski.

W konferencji wezmą udział: Krzysztof Ludwiniak – prezes Fundacji „Forum Rozwoju Akcjonariatu Pracowniczego i Kapitału Krajowego”, prof. Andrzej Szumański – jeden z autorów projektu ustawy o akcjonariacie pracowniczym, Francois Colombie – prezes Auchan Polska oraz prof. Aniela Dylus – Instytut Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Konferencję poprowadzi Marcin Przeciszewski, prezes i redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej. Podsumowania spotkania dokona bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Po konferencji zapraszamy na poczęstunek.

Początek w czwartek 14 czerwca o godz.11.00 w sali plenarnej Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, Warszawa.

Akredytacje prosimy przesyłać na adres sekretariat@ekai.pl

Franciszek wzywa do pokoju na Półwyspie Koreańskim

pon., 11/06/2018 - 12:10
Pozdrowienia dla „umiłowanego narodu koreańskiego” i życzenia pomyślnych rozmów pokojowych między dwoma państwami koreańskimi, które wkrótce rozpoczną się w Singapurze, przekazał Franciszek w pozdrowieniach po modlitwie Anioł Pański 10 czerwca w Watykanie. Natomiast podczas niedzielnej katechezy papież wezwał do walki z pokusą zawiści z powodu dobra i dobrych uczynków innych osób, prowadzącą niekiedy do ich fałszywego oskarżenia.

W swoich rozważaniach Ojciec Święty nawiązał do czytanego w niedzielę fragmentu Ewangelii św. Marka, mówiącego o tym, że Pan Jezus musiał stawić czoła niezrozumieniu ze strony uczonych w Piśmie i członków swojej rodziny.

Uczeni w Piśmie chcieli, aby ludzie sądzili, że Jezus uzdrawia nie mocą Ducha Bożego, lecz złego ducha. On zaś przestrzega ich, że popełniają grzech zaprzeczania i bluźnienia miłości Boga obecnego i działającego w Jezusie. „Jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu, jedyny grzech niewybaczalny, ponieważ zaczyna się od zamknięcia serca na miłosierdzie Boga działającego w Jezusie” – podkreślił Franciszek.

Chaldejski patriarcha wzywa chrześcijan do większej aktywności

W tym kontekście stwierdził: „Może się zdarzyć, że silna zawiść z powodu dobra i dobrych uczynków danej osoby może doprowadzić do fałszywego jej oskarżenia. Dostrzegamy tutaj śmiertelną truciznę: zjadliwość, z jaką rozmyślnie chce się zniszczyć dobrą opinię drugiej osoby. Niech Bóg nas uwolni od tej strasznej pokusy! A jeśli, badając nasze sumienie widzimy, że ten chwast zaczyna w nas kiełkować, to natychmiast idźmy go wyznać w Sakramencie Pokuty, zanim się rozwinie i zrodzi swoje niedobre skutki, których nie da się uleczyć. Uważajcie, bo ta postawa niszczy rodziny, przyjaźnie, wspólnoty i wreszcie społeczeństwo”.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę na niezrozumienie ze strony członków rodziny Pana Jezusa i podkreślił, że stworzył On nową rodzinę. Należą do niej wszyscy, którzy przyjmują słowo Jezusa, a przede wszystkim Maryja, doskonała uczennica, która we wszystkim była posłuszna woli Boga. „Niech Dziewica Matka pomaga nam zawsze żyć w komunii z Jezusem, uznając dzieło Ducha Świętego działającego w Nim i w Kościele, odradzając świat do nowego życia” – powiedział Franciszek na zakończenie swego rozważania.

Z kolei po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” Ojciec Święty nawiązał do zaplanowanego na wtorek, 12 czerwca spotkania w Singapurze prezydenta USA, Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej, Kim Dżong Unem. „Pragnę raz jeszcze, aby do umiłowanego narodu koreańskiego dotarła moja szczególna myśl w duchu przyjaźni i modlitwy. Niech rozmowy, które w najbliższych dniach będą miały miejsce w Singapurze przyczynią się do rozwoju pozytywnego podejścia, które zapewni pokojową przyszłość Półwyspowi Koreańskiemu i całemu światu. W tej intencji módlmy się do Matki Bożej. Wszyscy razem prośmy Matkę Bożą, Królową Korei , by wspierała te rozmowy” – powiedział papież.

Papież wspomniał też o beatyfikacji s. Marii od Niepokalanego Poczęcia, czyli Adeli de Batz de Trenquelléon, która w niedzielę odbyła się we francuskim Agen. „Adela de Batz de Trenquelléon. Żyła na przełomie XVIII i XIX wieku, założyła Instytut Córek Maryi Niepokalanej, zwanych marianistkami. Wychwalajmy Pana za tę Jego córkę, która poświęciła swe życie Jemu i służbie braciom” – powiedział Ojciec Święty.

Tekst papieskiego przemówienia znajduje się TUTAJ.

Abp Hoser: broniąc nierozerwalności małżeństwa Kościół broni ludzkiej godności

pon., 11/06/2018 - 12:09
Broniąc nierozerwalności małżeństwa Kościół broni ludzkiej godności – podkreślił abp Henryk Hoser. Biskup senior diecezji warszawsko-praski przewodniczył mszy św. w stołecznej parafii Najczystszego Serca Maryi na Placu Szembeka, która zainaugurował Diecezjalny Dzień Wspólnoty Domowego Kościoła – gałęzie rodzinnej Ruchu Światło-Życie. W czasie liturgii odbyło się uroczyste posłanie dwudziestu osób odpowiedzialnych za poszczególne turnusy. W rekolekcjach wakacyjnych weźmie w tym roku udział ok. 400 małżeństw z dziećmi.

W homilii abp Hoser przypomniał o znaczeniu sakramentu małżeństwa podkreślając, że więź łącząca dwóje ludzi ma wymiar trynitarny, a więc jest związkiem nie tylko między osobami, ale również między nimi a Bogiem. – Stwórca zapragnął, by Jego więzy z ludźmi miały charakter miłości, którą On sam żyje – powiedział kaznodzieja.

Podkreślił, że więź łącząca małżonków powinna być czysta. – Jak określił to Jan Paweł II, więź małżeńska jest energią życiową która chroni miłość dwojga ludzi przed egoizmem i agresją. Probierzem miłości jest bowiem zdolność do poświęcenia dla dobra drugiej strony – powiedział abp Hoser.

Nawiązując do wydanej przed 50 laty encykliki Pawła VI „Humanae Vitae” podkreślił, że miłość małżeńska ma charakter cielesno-duchowy. – Oba te wymiary powinny się wzajemnie przenikać – powiedział warszawsko-praski arcybiskup senior. Dodał, że zakochanie, które jest rodzajem fascynacji, z czasem powinno przekształcić się w głęboką przyjaźń męża i żony. – Dla obojga nie ma bowiem bliższej osoby, niż ta której przyrzekali swoją miłość – mówił abp Hoser.

Podkreślił, że miłość małżeńska powinna być również trwała i wierna. – Jeżeli bierzemy kogoś za męża czy za żonę, to nie może to być ani na chwilę, ani na próbę. To jest wybór całożyciowy – powiedział abp Hoser tłumacząc, że Kościół broni nierozerwalności małżeństwa ponieważ odejście od tego degraduje człowieka jako osobę, niszczy jego godność – staje się on wówczas czymś wymiennym podobnie jak wymienne są rzeczy.

Abp Hoser przyznał, że jedną z najtrudniejszych płaszczyzn życia małżeńskiego i rodzinnego są wzajemne relacje. – Róbmy wszystko by rozminować, a nawet wyeliminować kłótnie z naszego codziennego życia ucząc się cierpliwości, szacunku opartego na sprawiedliwości oraz postawy miłosierdzia, kiedy widząc braki drugiej strony znosimy je mając świadomość, że nikt nie jest od nich wolny – zachęcał abp senior diecezji warszawsko-praskiej. Ttłumaczył, że konflikty zawsze rodzą podziały, które niszczą związek.

Przypomniał, że miłość małżonków winna być również płodna. Jednym z wyrazów tego jest potomstwo. – Dziecko nie może się harmonijnie rozwijać jeśli nie ma w domu ojca i matki – dodał abp Hoser.

Koszalin: 10-lecie sprawowania Mszy trydenckiej

pon., 11/06/2018 - 11:59
10. rocznicę powrotu do diecezji Mszy św. w klasycznym rycie rzymskim wierni tradycji trydenckiej z Koszalina uczcili w niedzielę przy ołtarzu. – Dziękujemy Bogu za Najświętszą Ofiarę sprawowaną w tym rycie. Bo to droga, która jest na pewno przez Boga wybrana, droga świętej liturgii, uświęcona wiekami tradycji. Stąd możemy być pewni, że nią Bóg do nas przychodzi – powiedział ks. dr Jacek Lewiński, wykładowca liturgiki w WSD w Koszalinie.

Msza św. w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca w Koszalinie zgromadziła 120 osób – wiernych środowiska tradycji łacińskiej, czyli zwolenników takiego sprawowania Eucharystii, jakie było powszechne w Kościele przed wprowadzeniem nowego porządku Mszy św. w roku 1970.

Eucharystii przewodniczył ks. prof. Janusz Bujak, duszpasterz środowiska zwolenników tradycji łacińskiej w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Homilię, której tematem przewodnim był dobry pasterz, wygłosił ks. dr Jacek Lewiński, wykładowca liturgiki w WSD w Koszalinie.

Kaznodzieja podkreślił, że warto szukać dróg, na które wskazuje znający niebezpieczeństwa bezdroży dobry pasterz. – Szczególną i wybraną przez Boga drogą, którą On przychodzi do nas ze swoją łaską, jest droga świętej liturgii – powiedział liturgista. – Przekonujemy się o tym, kiedy Dobry Pasterz przychodzi do nas przez sakrament pokuty i tam nas odnajduje. Taką drogą jest także Eucharystia, w której On przychodzi do nas z ogromem swojej łaski. To również wszystkie sakramenty i te drogi, które wskazuje Kościół. Chcemy zawsze konfrontować te drogi z Ewangelią: czy to na pewno te, którymi On chodzi, czy to te przez Niego uświęcone?

Ks. Lewiński wskazał, że jedną z takich dobrych dróg jest sprawowanie Mszy św. w klasycznym rycie rzymskim. – Dziękujemy Bogu za Najświętszą Ofiarę sprawowaną w tym rycie. Bo to droga, która jest na pewno przez Boga wybrana, droga świętej liturgii, uświęcona wiekami tradycji. Stąd możemy być pewni, że nią Bóg do nas przychodzi – powiedział kapłan.

Duszpasterzem środowiska zwolenników tradycji łacińskiej w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej jest obecnie, ks. prof. Janusz Bujak. – Ta Msza, chociaż jest okazją do modlitwy jak każda inna, zachęca, by podjąć trud intelektualny, zainteresować się wiara katolicką i to nie tylko tym, co jest dzisiaj, ale całą liczącą 2 tys. lat historią Kościoła – powiedział duszpasterz.

Dodał, że widząc zaangażowanie niektórych osób odkrywających piękno rytu rzymskiego w jego zrozumienie, przypomina sobie własną oazową młodość, gdy podobne zaangażowanie, z tym że w kierunku nowej, posoborowej, Mszy św., wykazywało wielu katolików. – Tu, w środowisku tradycji łacińskiej, widzę podobny zapał, z tym że do poznawania starej Mszy: żeby zrozumieć gesty, słowa, nauczyć się łaciny, pytać o to, jak żyć tą Mszą, czytać teksty do rozważania na dany dzień.

Nadzwyczajna forma rytu rzymskiego powróciła do Koszalina 9 kwietnia 2008 roku, w święto św. Józefa Opiekuna Kościoła świętego, za zgodą ordynariusza koszalińsko-kołobrzeskiego biskupa Edwarda Dajczaka, jako odpowiedź na inicjatywę grupy wiernych.

W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Msze św. w rycie nadzwyczajnym odprawiane są w każdą niedzielę o godz. 18 w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca (przy katedrze) oraz w Pile w parafii pw. Miłosierdzia Bożego – raz w miesiącu.

Jak podaje Łukasz Trzeciak, koszalińskie środowisko tradycji łacińskiej liczy 40-70 osób. Część z nich corocznie pielgrzymuje do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu (w październiku) oraz do Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej (we wrześniu). Ponadto organizowane są dla tych osób dni skupienia i rekolekcje.

Domacyno: 26. Bieg Papieski

pon., 11/06/2018 - 11:54
Dzieci i dorośli, goście z daleka i samorządowcy, łącznie 1000 osób stanęło na starcie 26. Biegu Papieskiego w Domacynie. Poprzez wysiłek fizyczny i wspólną zabawę o stóp Matki Bożej Królowej Świata w Domacynie, od 26 lat czczą pamięć św. Jana Pawła II, a szczególnie jego wizytę w Koszalinie podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r.

Prócz 15-kilometrowego biegu głównego, który otworzył (przewodniczący wcześniej Mszy św. polowej) ks. Andrzej Zaniewski, diecezjalny duszpasterz młodzieży, najmłodsi ścigali się w przedpołudniowych biegach integracyjnych, starsi w dwukilometrowym biegu samorządowców i mieszkańców gminy Karlino. Łącznie 10 maja na starcie 26. Biegu Papieskiego Domacyno-Karlino stanęło 207 osób. Kolejnych 800 to uczestnicy biegów integracyjnych.

Jak podkreśla Piotr Kołodziejczyk sędzia główny Biegu Papieskiego, upalna pogoda nie sprzyjała biegaczom, zwłaszcza amatorom. – Dla zawodowców nie jest to problem. Ale dla pozostałych, którzy biegają sporadycznie albo od niedawna, to będzie wyzwanie – powiedział sędzia.

Uczestnicy Biegu Papieskiego to środowisko międzynarodowe, na starcie stawili się m.in. Ukraińcy i Białorusini. Wśród zawodników nie zabrakło, jak co roku, osób niepełnosprawnych, także na specjalnych sportowych wózkach inwalidzkich.

Wszyscy zostali nagrodzeni medalami z wizerunkiem papieża św. Jana Pawła II.

Zwycięzcą i zdobywcą nagrody głównej został Vasyl Koval z czasem 49’13″”, jako drugi – 29 sekund później – na metę dotarł Dmytro Musiiatchenko, a trzy sekundy po nim Artem Kazdan.

Bieg Papieski jest zarazem imprezą integracyjną. Uczestnicy spędzili w plenerze wiele godzin, korzystając z licznych atrakcji i występów artystycznych.

Bieg Papieski ma 26-letnią historię. Zainicjowany w 1992 roku przez koszalinianina Józefa Niekrasza był uczczeniem doniosłego wydarzenia w regionie sprzed roku – pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Koszalina. Od 2000 r. bieg organizują władze Miasta i Gminy Karlino.

Bieg Papieski jako impreza obejmuje Mszę św. sprawowaną w Domacynie. Biegacze startują spod Figury Matki Bożej Królowej Świata górującej nad domacyńskimi polami, którą w 1995 roku ufundowali Filipińczycy jako dar wdzięczności dla Papieża Polaka.

Trasa biegu  kończy się na stadionie miejskim w Karlinie i liczy 15 km. Bieg odbywa się w kategorii open, ale uczestnicy nagradzani są również w 7 kategoriach wiekowych, osobno kobiety, osobno mężczyźni oraz osoby niepełnosprawne. W 2016 roku organizatorzy dołożyli 8. kategorię – służby mundurowe.

Ogólnopolski Rajd Górski „Szlakami Jana Pawła II” w Beskidzie Małym

pon., 11/06/2018 - 11:47
Pielgrzymi i turyści wzięli w niedzielę udział we Mszy św. na Groniu Jana Pawła II. Liturgii przewodniczył w beskidzkiej kaplicy „Ludzi Gór” ks. prałat Władysław Nowobilski, emerytowany proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Ciścu. 76-letni kapłan to budowniczy słynnej świątyni, która stanęła w 24 godziny w beskidzkiej wiosce w 1972 roku, mimo radykalnych przeciwdziałań rządzących wówczas komunistów.

W uroczystym zakończeniu 37. Ogólnopolskiego Rajdu „Szlakami Jana Pawła II” wzięli udział turyści ze Śląska i Małopolski oraz z innych zakątków Polski. Po nabożeństwie rozstrzygnięto oficjalnie konkursy papieskie. Uczestnicy rajdu otrzymali pamiątkowe odznaki, dyplomy oraz puchary. Szczególne wyróżnienie – medal z okazji 50-lecia Koła PTTK im. Jana Pawła II z Węgierskiej Górki – otrzymał Stefan Jakubowski, budowniczy kaplicy na Groniu i jej niestrudzony opiekun.

Groń Jana Pawła II (890 metrów n.p.m.) to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię papieża Polaka. W latach swego dzieciństwa i młodości Karol Wojtyła wielokrotnie na szczyt przychodził z pobliskich Wadowic. Pomysłodawcami i inicjatorami stworzenia tu kaplicy byli kilkanaście lat temu Stefan i Danuta Jakubowscy z Andrychowa. Dzięki ich staraniom szczyt dawnej Jaworzyny otrzymał nazwę „Groń Jana Pawła II”.

W kaplicy stoi fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. W kaplicy cyklicznie odprawiane są Msze św.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981 roku). We wrześniu 1995 roku kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy. Kilka miesięcy wcześniej Jan Paweł II otrzymał w Skoczowie makietę górskiej kaplicy.

Dzień Świętości Małżeństw i Rodzin po raz pierwszy w Rzeszowie

pon., 11/06/2018 - 11:46
„Małżeństwo jest sprawą Jezusa” – podkreślił bp Jan Wątroba podczas zorganizowanego po raz pierwszy w Rzeszowie „Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin” pod hasłem „Bóg niewzruszenie wierzy w rodzinę”. Po Eucharystii w kościele św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie ok. półtora tysiąca osób przeszło w „Marszu dla Życia i Rodziny” do Parku Papieskiego, gdzie odbył się Piknik Rodzinny.

Pierwszym punktem rzeszowskich obchodów „Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin” była katecheza w kościele św. Jadwigi Królowej, którą wygłosił ks. Sławomir Jeziorski, wykładowca liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym w Rzeszowie. Prelegent mówił o misterium sakramentu małżeństwa.

O godz. 15.00 rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył bp Jan Wątroba. W koncelebrze uczestniczyli m.in.: ks. Jan Kobak, dyrektor Wydziału Rodzinnego Kurii Diecezjalnej i ks. Rafał Flak, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej.

W homilii bp Wątroba mówił m.in. o religijnym wymiarze małżeństwa. „Zagubiło się gdzieś głębokie rozumienie sakramentu małżeństwa, w którym sam Chrystus wchodzi w intymną relację z mężczyzną i kobietą”. W nawiązaniu do wesela w Kanie Galilejskiej bp Wątroba podkreślił, że małżeństwo jest wspólnotą, o którą troszczy się Jezus Chrystus.

„Gdyby małżeństwo nie było sprawą Jezusa, gdyby szczęście tamtego małżeństwa w Kanie Galilejskiej i nowej rodziny nie było sprawą Jezusa, gdyby Jezusowi nie zależało na ich szczęściu i radości, nie byłoby cudu przemiany. Małżeństwo jest sprawą Jezusa. Od momentu, w którym małżonkowie łączą się w kościele, tworzą wspólnotę, o którą troszczy się Jezus Chrystus” – mówił bp Wątroba.

Mówiąc o mającym za chwile rozpocząć się „Marszu dla Życia i Rodziny” biskup rzeszowski podkreślił potrzebę radości z bycia razem. „Chcemy też od siebie nawzajem czerpać moc i wsparcie, byśmy w chwilach trudnych nie zrezygnowali, nie poddali się pokusom i łatwym rozwiązaniom, ale dochowali wierności na całe życie” – zakończył bp Jan.

Po Mszy św. odbył się „Marsz dla Życia i Rodziny”, który od 2006 r. organizowany był jednocześnie w kilkudziesięciu miastach Polski. W tym roku marsz odbył się pod hasłem „Polska rodziną silna!” i nawiązywał do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Około półtorej tysiąca osób przeszło ze śpiewem i modlitwą al. Tadeusza Rejtana do Parku Papieskiego przy katedrze.

W Parku Papieskich, po błogosławieństwie bp. Wątroby, rozpoczął się czas zabaw, konkursów i edukacji. Cały czas dochodzili nowi uczestnicy Pikniku Rodzinnego. Organizatorzy przygotowali dla nich 32 strefy, w których można się było bawić i uczyć. Większość z nich obejmowała rozrywkę dla dzieci. Były też strefy edukacyjne i modlitewne przygotowane przez liczne wspólnoty, stowarzyszenia, ruchy oraz poradnie rodzinne i małżeńskie.

W dolnym kościele katedralnym zorganizowano strefę „Tabor”, gdzie odbywała się adoracja Najświętszego Sakramentu i spowiedź. Oprócz atrakcji czekających w różnych strefach, cały czas żyła parkowa scena, gdzie, m.in., grał zespół „Trzy nie 4”. O godz. 18.00, po poświęceniu rozdawanych różańców, zebrani odmówili dziesiątek różańca w intencji małżeństw i rodzin. Całość zakończyła się o godz. 20.00.

Chaldejski patriarcha wzywa chrześcijan do większej aktywności

pon., 11/06/2018 - 11:36
Abp Louis Sako, patriarcha Babilonii dla chaldejczyków, dąży do uaktywnienia chrześcijan w Iraku. Jego zdaniem jest to niezbędne, jeśli wyznawcy Chrystusa mają pozostać w tym kraju. Przypomniał przy okazji, że połowa irackich chrześcijan już opuściła swą ojczyznę.

Patriarcha, który 28 czerwca otrzyma w Watykanie z rąk Franciszka oznaki godności kardynalskiej podkreślił, że głównym celem musi być dziś zapewnienie chrześcijanom równouprawnienia i bezpieczeństwa, poszanowania ich dziedzictwa, tradycji i dóbr materialnych. Nie mogą być traktowani jak obywatele drugiej kategorii.

„Polska rodziną silna” – XIII Marsz dla Życia i Rodziny

Kardynał-nominat wezwał też wszystkich chrześcijan w Iraku do wznowienia działalności miejscowej ogólnokrajowej Rady Kościołów. To właśnie ona miałaby występować do władz o równouprawnienie chrześcijan. Dzięki takiej jednomyślności Kościoły miałyby większą siłę przebicia w relacjach z rządem irackim – jest przekonany zwierzchnik Kościoła chaldejskiego.

O jej ustanowienie zabiega on bezskutecznie od ponad roku. Aby wyjść z impasu, zaproponował zwołanie spotkania zwierzchników wszystkich wspólnot chrześcijańskich w Iraku, zarówno wschodnich, jak i protestanckich.

Patriarcha Sako skończy 4 lipca 70 lat, na czele Kościoła chaldejskiego – wschodniej wspólnoty katolickiej, wywodzącej się z Asyryjskiego Kościoła Wschodu (czyli dawnego nestoriańskiego) – stoi od 1 lutego 2013 r. 28 czerwca 2018 stanie się członkiem Kolegium Kardynalskiego jako drugi purpurat w dziejach swego Kościoła, ale pierwszy, który będzie miał prawa wyborcze, gdyż jego poprzednik na urzędzie patriarchy Emmanuel III Delly (1927-2014) został kardynałem 24 listopada 2007, gdy skończył już 80 lat.

14. finał Festiwalu Zaczarowanej Piosenki za nami

pon., 11/06/2018 - 05:34
W sobotę wieczorem na Rynku Głównym w Krakowie zakończyła się 14. edycja Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, organizowanego przez Fundację Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Podczas finału mieszkańcy i turyści usłyszeli piosenki z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego w wykonaniu osób niepełnosprawnych i znanych gwiazd polskiej estrady.

Przybyli na krakowski rynek mogli przypomnieć sobie m.in. „Znajdziesz mnie znowu”, „Opowiadaj mi tak”, „Chałupy” czy „Lubię wracać tam, gdzie byłem już”. Koncert poprowadziła Anna Dymna, której współtowarzyszyli Zbigniew Zamachowski, Piotr Głowacki, Maciej Musiał i Antoni Pawlicki.

W ramach finału festiwalu wystąpiło 12 uczestników, którzy zaprezentowali dwa utwory – jeden wykonany wspólnie z gwiazdą i drugi z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego, który śpiewali solo. Z niepełnosprawnymi, podzielonymi na dwie kategorie wiekowe, zaśpiewały znane gwiazdy polskiej estrady – Hanna Banaszak, Krzysztof Cugowski, Adam Nowak, Łukasz Łyczkowski, Krystyna Prońko i Maria Sadowska.

Przewodnoiczącą jury była Joanna Wodecka, córka Zbigniewa Wodeckiego.

– To, co niewątpliwie nas zaskoczyło to poziom wykonania tych utworów, jak i dojrzałość muzyczna występujących dzisiaj finalistów – ocenił jeden z jurorów, Adam Sztaba.

Zwycięzcy otrzymali statuetki Zaczarowanego Ptaszka oraz stypendia artystyczne, które umożliwią im rozwijanie swoich talentów. Najlepszych w każdej z kategorii nagrodzono 24 tys. złotych, a osoba na drugim i trzecim miejscu otrzymała odpowiednio 10 i 5 tys. złotych.

Dr Półtawska do młodych: nie jesteście zwierzętami

W młodszej kategorii wiekowej główną nagrodę otrzymała Julia Zawrzykraj, która swoim wykonaniem piosenki „Opowiadaj” porwała publiczność zgromadzoną na krakowskim rynku. Drugie i trzecie miejsce zajęły Agata Kubiak i Kinga Kasprzyk. W starszym przedziale wiekowym zwyciężył natomiast Michał Wiśniewski, który zaśpiewał „Tylko Ty”.

W niedzielę krakowski rynek zamieni się w arenę zmagań sportowych – będzie można obejrzeć rugby na wózkach, szermierkę, wioślarstwo, koszykówkę na wózkach, tenis stołowy, taniec towarzyski, podnoszenie ciężarów czy goalball. Dzień zakończy koncert „Każdy jest komuś potrzebny” z udziałem Włodzimierza Pawlika oraz laureatów i finalistów Festiwalu Zaczarowanej Piosenki.

Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko” została założona we wrześniu 2003 roku. Jej głównym celem jest pomoc dorosłym osobom z niepełnosprawnością intelektualną.

Grajewski: Abp. Głodzia nie można traktować jako informatora wywiadu PRL

pon., 11/06/2018 - 05:31
Po pierwsze w artykule „Rzeczypospolitej” i Onetu nie ma żadnych dowodów, że abp Sławoj Leszek Głódź nawiązał kontakt ze służbami, po drugie nie ma w tych dokumentach żadnych istotnych informacji, które przekazał – mówi KAI dr Andrzej Grajewski, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, pierwszy przewodniczący Kolegium IPN, autor wielu publikacji nt. działania służb specjalnych wobec Stolicy Apostolskiej.

Marcin Przeciszewski (KAI): Jak – z punktu widzenia specjalisty od działań służb specjalnych wobec Kościoła – należałoby ocenić artykuł w „Rzeczypospolitej” i na portalu Onet.pl, stawiający tezę, jakoby abp Sławoj Leszek Głódź w okresie swej pracy w Watykanie w latach 80. miałby być „informatorem” wywiadu wojskowego PRL?

Andrzej Grajewski: W kontekście tej publikacji można mówić o kilku kwestiach. Dla mnie najbardziej dziwny jest fakt, że te dokumenty znalazły się w zbiorze zastrzeżonym IPN. Nie spełniają bowiem żadnego kryterium „wrażliwości” dla bezpieczeństwa obecnego naszego państwa. Dokumenty w oczywisty sposób próbowano ukryć być może dlatego, aby mogły służyć do jakieś gry. Dlatego warto się zainteresować, kto podejmował decyzje i w jakim dokładnie momencie trafiły do zbioru zastrzeżonego. Moim zdaniem, nigdy tam nie powinny się znaleźć. To, że tak się stało było decyzją kierownictwa Wojskowych Służb Informacyjnych, albo ich prawnego następcy, czyli Służby Wywiadu Wojskowego. Warto także zapytać, dlaczego kierownictwo IPN się na to zgodziło?

KAI: Może dlatego, że abp. Głódź był biskupem polowym i miał tytuł generała?

– To nie jest żaden argument. Jest wiele materiałów nt. polskich księży, którzy pracowali w Watykanie w latach 80., a później zajmowali ważne miejsce w Kościele w Polsce, a jednak ich materiałów nie kierowano do zbioru zastrzeżonego. Te skierowano, chociaż ich waga informacyjna jest błaha. Warto byłoby sprawdzić w jakich okolicznościach to się stało.

W 2006 r., jako przewodniczący Kolegium IPN wraz z prezesem Januszem Kurtyką zainicjowałem proces rozpatrzenia wniosków złożonych przez kierownictwo WSI o umieszczenie konkretnej dokumentacji w zbiorze zastrzeżonym. Procedura wówczas była taka, że w sytuacji, kiedy prezes IPN odrzucał wniosek służb, a one od tej decyzji się odwołały, rozstrzygało kolegium IPN. Z całą pewnością w 2006 r. nie dysponowaliśmy dokumentacją o kontaktach wywiadu wojskowego PRL z ks. Głodziem. Wniosku z tego są dwojakie, albo ówczesny prezes IPN prof. Leon Kieres zgodził się na ich umieszczenie w zbiorze zastrzeżonym, albo nastąpiło to później. Tak czy inaczej, w ramach rutynowych przeglądów zbioru zastrzeżonego, materiały w tej sprawie dawno powinny zostać odtajnione. Oczywiście abp Głódź nie miał żadnego wpływu, ani na decyzję o umieszczeniu tych materiałów w zbiorze zastrzeżonym, ani o ich odtajnieniu. Dla mnie jest to przykład cynicznej gry prowadzonej przez funkcjonariuszy wojskowych służb już w wolnej Polsce.

KAI: A jak można ocenić postawę młodego ks. Głodzia pracującego w Watykanie, jaka wyłania się z tych materiałów?

– Zaznaczam, że tych dokumentów nie widziałem, trudno więc dokładnie ocenić ich zawartość. Odnosząc się zaś do publikacji w „Rzeczypospolitej” i na Onecie muszę powiedzieć, że trudno nie zauważyć, że tekst został napisany w nazbyt sensacyjnym tonie. Świadczy o tym mocno akcentowane w tekście i tytule słowo „informator”, jednoznacznie sugerujące, że abp Głódź był aktywnym partnerem wywiadu PRL. Tymczasem nie jest to pojęcie, za pomocą którego można obiektywnie przedstawić relacje ks. Głodzia z oficerem wywiadu wojskowego działającym pod przykryciem przedstawiciela LOT-u. Ksiądz Arcybiskup słusznie przeciwko temu zaprotestował. Takie sformułowanie sugeruje, że była to działalność świadoma, a nie ma na to żadnych dowodów.

KAI: Jest tam mowa o tym, że był „informatorem nieświadomym”. Chyba po raz pierwszy znajdujemy taką kwalifikację. Dotąd w materiałach służb PRL była mowa o „TW”, „figurantach”, „kontaktach operacyjnych”, itd. ?

– Te materiały są o tyle ciekawe, że po raz pierwszy możemy wniknąć w sposób działania wywiadu wojskowego PRL wobec Stolicy Apostolskiej. Dotąd mieliśmy do czynienia przede wszystkim z materiałami wywiadu cywilnego, czyli Departamentu I MSW. Wedle mojej wiedzy służby wojskowe w latach 80., ale także wcześniej, mniejszą wagę aniżeli cywilne przywiązywały do formalizacji swych źródeł informacyjnych. Liczyły się zdobyte informacje, a nie status osób, od których zostały pozyskane. Pojęcie „informator nieświadomy” jest wewnętrznie sprzeczne. Informator zawsze jest świadomy. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia nie z informatorem, ale z informacjami pozyskanymi od kogoś. Pozyskanymi nie w ramach kontaktów operacyjnych, ale przypadkowych spotkań, a to zasadnicza różnica.

KAI: Czego faktycznie dowiadujemy się z artykułu na temat kontaktów ks. Głodzia z wywiadem PRL?

– Ze wszystkich zamieszczonych w tekście opisów jednoznacznie wynika, że ks. Głódź nie wiedział z kim się spotyka. Wiedział tylko, że spotyka się i rozmawia z oficjalnym przedstawicielem LOT-u w Rzymie. To nie jest żadnym obciążającym dla niego faktem. Polscy duchowni pracujący w Rzymie musieli kontaktować się ze służbami dyplomatycznymi, choćby po to, aby przedłużyć paszport, z przedstawicielami prasy, co do których zresztą często zachowywali daleko idącą wstrzemięźliwość, jak również z przedstawicielami LOT-u. Taki kontakt był pomocny w załatwianiu biletów do kraju, gdzie latali. Nie było w tym nic nagannego.

Abp Głódź zaprzecza oskarżeniom o współpracę z PRL

Jeśli oficerowi wywiadu działającemu pod przykryciem udawało się w czasie tych spotkań wyciągać jakieś opinie, to nie wyobrażam sobie, aby mogły to być ważne informacje. Fakt, że oficerowie prowadzący rozmowy kwalifikowali te informacje jako ważne, niczego nie przesądza. Z materiałów wywiadu cywilnego wiem, że kwalifikowano jako „informacje ważne” każdą plotkę, o której można było przeczytać w gazetach. To nie jest więc żaden miernik. Do tej samej kategorii zaliczyć można jeden, zaledwie jeden, widniejący w artykule przykład informacji przekazanej przez ks. Głodzia, a dotyczył on opinii Watykanu nt. rozmów kard. Józefa Glempa z gen Wojciechem Jaruzelskim w styczniu 1984 r. Nie zawiera żadnych istotnych informacji tylko pewne dość oczywiste konstatacje. Z takich błahych słów oficer sporządził notatkę informacyjną.

A jeśli w innej z notatek tego oficera spotyka się opinią, że ks. Głódź należy do grupy młodych polskich duchownych, którzy są lobby mającym wpływ na decyzje podejmowane przez Jana Pawła II w sprawach polskich – to wypada mi to ocenić jako tezę absurdalną, ośmieszającą tego, który to napisał. Jan Paweł II przy podejmowaniu ważnych decyzji z pewnością nie sugerował się opiniami młodych polskich księży pracujących w Stolicy Apostolskiej. Nie znam ani jednego takiego przypadku. Widać więc, że oficerowie wywiadu, aby podnieść rangę swoich notatek, rzucane w czasie rozmów towarzyskich słowa wpisywali w kontekst oczekiwań centrali i nadawali im jak największe znaczenie.

KAI: Jak wiemy ks. Głódź pracował w latach osiemdziesiątych w Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, zajmującej się m. in. Kościołem greckokatolickim, tymczasem w przytaczanych przez dziennikarzy „Rzeczypospolitej” i Onetu notatkach wywiadu nie znajdujemy nic na ten temat. Jak to należy tłumaczyć?

– Oczywiste jest dla mnie, że ks. Głódź mógł mieć dla służb istotne znaczenie w tym jednym właśnie kontekście. Pracował bowiem w Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, a była to rzeczywiście bardzo ważna kongregacja, gdyż zajmowała się m.in. sprawami Kościoła greckokatolickiego działającego w podziemiu na terenie ZSRR oraz w diasporze. A Kościół greckokatolicki był przedmiotem zainteresowania zarówno polskich służb jak i służb sowieckich. Jeśli w opisywanych w artykule dokumentach nie pojawia się jakakolwiek wzmianka na ten temat, to znaczy, że służby nie zdołały od niego wyciągnąć żadnych istotnych informacji. Wiedzę źródłową mógł mieć wyłącznie na temat spraw, nad którymi pracował, czyli działalności Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. A jeśli na ten temat nie ma w tych dokumentach ani słowa, to znaczy, że były to rozmowy towarzyskie, podczas których nie przekazywał istotnych informacji. Zostały wpisane w pewien kontekst przez oficera, a dziś w sposób nieuprawniony traktowane są jako „ważne” informacje.

KAI: Z artykułu wynika więc, po jego dokładnym przeanalizowaniu, w gruncie rzeczy pozytywny obraz abp. Głodzia, który nie dał się wciągnąć w zastawiane wówczas na niego pułapki?

– Po pierwsze nie ma żadnych dowodów, że ks. Głódź nawiązał kontakt ze służbami, po drugie nie ma w tych dokumentach żadnych istotnych informacji, które przekazał. A więc w kontekście tego co napisali autorzy artykułu w „Rzeczypospolitej” i Onecie, twierdzenie, że „był wykorzystywany przez wywiad wojskowy jako informator” jest nadużyciem. Należałoby napisać, że wywiad wojskowy korzystał z informacji, które uzyskiwał w ramach nieoficjalnych kontaktów z ks. Głodziem w czasie jego pracy w Watykanie. Istotne też byłoby zbadanie jak dalej były wykorzystywane informacje zdobyte w ten sposób. To pozwoliłoby na bardziej precyzyjną ocenę tych kontaktów. Przy obecnym stanie wiedzy źródłowej postawiłbym tezę, że gra operacyjna wywiadu wojskowego PRL wobec ks. Głodzia, w przeszłości więźnia politycznego PRL oraz zdecydowanego przeciwnika reżimu komunistycznego, była podejmowana wyłącznie po to, aby zabezpieczyć sobie potencjalne źródło na przyszłość. Natomiast nic nie wskazuje, aby ze współpracy z tym akurat źródłem cokolwiek wynikało.

KAI: Powstaje pytanie, po co w ogóle powstał ten artykuł, skoro nic istotnego nie dowiódł jeśli chodzi współpracę ks. Głodzia z wywiadem PRL?

– O to należy zapytać autorów tekstu. Należy badać wszystkie ujawnione materiały i oczywiście w takiej publikacji nie widzę nic niewłaściwego. Chodzi jednak o to, aby dziennikarz nie był wyłącznie przepisywaczem operacyjnych kwitów peerelowskiego wywiadu, ale próbował dokonywać ich krytycznej analizy i umieszczać w szerszym kontekście.