Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 5 godzin 38 min. temu

W Płońsku powstała chorągiew Rycerzy Jana Pawła II

pon., 03/08/2020 - 04:00
W parafii św. Michała Archanioła w Płońsku powstała 12 chorągiew Zakonu Rycerzy Jana Pawła II w diecezji płockiej. Sześciu mężczyzn złożyło ślubowanie i nałożyło czarne mantule – to zewnętrzny znak przynależności do papieskiego zakonu. Być może niektórzy z nich w przyszłości będą wspierać modlitewnie księży egzorcystów.

W parafii pw. św. Michała Archanioła w Płońsku powstała 12 w diecezji chorągiew Zakonu Rycerzy Jana Pawła II. Podczas Mszy św. sześciu mężczyzn w wieku od 40 do 65 lat, wykonujących różne zawody (jest wśród nich m.in. dziennikarz, elektryk, pracownik fizyczny, oficjalnie przystąpiło do stowarzyszenia.

Znakiem przystąpienia było przyjęcie mantuli (peleryny przypominającej szkaplerz z żółtym oblamowaniem i naszytym na piersiach herbem z literą M), złożenie ślubowania, nałożenie pektorału i błogosławieństwo. Zgodnie z regułą, na zawołanie: „Vivat Iesus!”, odpowiedzieli „Totus Tuus!”. Wielkim Rycerzem chorągwi został Łukasz Wielechowski, kanclerzem – Wojciech Paruszewski, a skarbnikiem – Edward Januszewski.

„Chorągiew tworzą mężczyźni, którzy szczególnie czczą Jezusa Eucharystycznego, często uczestniczą w Mszy św., a Komunię św. przyjmują na kolanach. Mam nadzieję, że staną się moją przysłowiową prawą ręką, broniąc i podtrzymując wiarę, a także pomagając w różnych pracach w parafii i służąc jej wsparciem” – mówi ks. kan. Janusz Rumiński, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Płońsku, jeden z egzorcystów w diecezji płockiej.

Janusz Paczkowski, komandor Zakonu Rycerzy Jana Pawła II w tej diecezji przyznaje, że być może w tym gronie znajdą się mężczyźni, którzy będą pomagać egzorcystom w ich posłudze: „Chorągiew powstała w parafii, której patronem jest św. Michał Archanioł, a on przecież walczy z Szatanem; także w parafii, której proboszcz jest egzorcystą. Będziemy starali się stworzyć w diecezji grupę rycerzy, którzy będą modlitewnie wspierali księży egzorcystów” – zapowiada komandor.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

W ceremonii inwestytury (czyli przyjęcia do zakonu) wzięły udział rodziny płońskich rycerzy Zakonu Jana Pawła II, obecny był też Krzysztof Wąsowski, generał zakonu oraz około 40 rycerzy – gości z diecezji i z Polski.

W diecezji płockiej jest aktualnie 12 chorągwi Zakonu Rycerzy Jana Pawła II – łącznie w diecezji jest 103 rycerzy. Tym samym jest to druga co do liczebności komandoria w Polsce (po warszawsko-praskiej).

***
Zakon Rycerzy Jana Pawła II (Ordo Militiae Ioannis Pauli II) działa od 2012 roku, w 19 diecezjach w Polsce i Kanadzie, w 52 parafiach. Liczy około 900 Braci Rycerzy. W diecezji płockiej istnieje 12 chorągwi zakonu ze 103 rycerzami. Komandorem jest Janusz Paczkowski, a kapelanem ks. dr Tomasz Brzeziński, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku.

Inicjatywa powstania Zakonu Rycerzy Jana Pawła II pojawiła się w środowisku polskich katolików świeckich i w swej intencji jest swoistym wotum wdzięczności za dar beatyfikacji umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. Zasadniczym celem Zakonu Rycerzy Jana Pawła II jest formacja katolików-mężczyzn świeckich poprzez stawianie sobie za wzór osoby patrona – św. Jana Pawła II (Karola Wojtyły), który swoim świadectwem pokazywał jak łączyć męskość i świętość.

Swoje powołanie Rycerze Jana Pawła II chcą realizować poprzez zaangażowanie w takie rodzaje aktywności jak m.in. obrona wartości chrześcijańskich, w tym rodziny, życia – od poczęcia do naturalnej śmierci, promocja nauczania Jana Pawła II, promowanie katolickiej duchowości świeckich.

Kościoły w Niemczech apelują o świat bez broni nuklearnej

pon., 03/08/2020 - 03:00
W związku ze zbliżającą się 75. rocznicą zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki dwa największe Kościoły Niemiec: katolicki i ewangelicki zaapelowały do polityków o zaangażowanie na rzecz świata bez broni nuklearnej. „Pilnie potrzebne jest [ponowne] podjęcie dialogu prowadzonego z wzajemnym zaufaniem i wolą zmiany”, napisali w opublikowanym 31 lipca wspólnym oświadczeniu: bp Heiner Wilmer przewodniczący komisji „Iustitia et Pax” konferencji katolickich biskupów i pastor Renke Brahms, pełnomocnik ds. pokoju w Radzie Kościołów Ewangelickich.

W dniach 6 i 9 sierpnia 1945 wojska USA zrzuciły bomby atomowe na japońskie miasta Hiroszimę i Nagasaki. Szacuje się, że zginęło na miejscu ponad 250 tys. ludzi, wielu umierało niekiedy kilka lat później na skutek poparzeń i promieniowania.

„Pierwszym i ważnym znakiem powinno być przyjęcie i ratyfikacja traktatu ONZ o zakazie broni jądrowej – również przez Niemcy”, stwierdza dokument Kościołów. Jego autorzy przypominają cywilne ofiary, które „przeżyły piekło” zrzucenia pierwszych bomb atomowych. „Spojrzenie w przeszłość jest ostrzeżeniem dla teraźniejszości i przyszłości”, podkreślili, dodając, że jest to szczególnie aktualne w czasie, gdy ma miejsce „fatalna deregulacja międzynarodowych umów dotyczących broni jądrowej oraz polityki zbrojeniowej”. W globalnym kryzysie stosunków międzynarodowych rośnie niebezpieczeństwo eskalacji przemocy jądrowej.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

„Pogłębiają te obawy starania zmierzające do modernizacji istniejących systemów broni jądrowej w celu utrzymania ich zdolności operacyjnej lub dostosowania ich do zmieniających się scenariuszy zagrożeń” – stwierdza dokument Kościołów Niemiec. Według bp. Wilmera i pastora Brahmsa nowe zagrożenia, takie jak wojna cybernetyczna, terroryzm i wojny handlowe, w sposób zasadniczy kwestionują strategiczne znaczenie tych systemów broni jądrowej.

Przypomnieli oni, że dla Kościołów katolickiego i protestanckich zawsze było jasne, że użycie broni jądrowej masowego rażenia nie może być etycznie uzasadnione. W ostatnim czasie w obu Kościołach pojawiły się głosy, że stosowanie broni jądrowej i strategii odstraszania nuklearnego jako „środka egzekwowania interesów politycznych” są nieodpowiedzialne. Nawiązując do ostatnich wypowiedzi papieża Franciszka i memorandum pokojowego Rady Kościołów Ewangelickich Niemiec z 2007 roku autorzy oświadczenia domagają się, aby celem politycznym był świat bez broni jądrowej.

Mt 7,15-28: Jezus naucza z mocą właściwą Mądrości Bożej

pon., 03/08/2020 - 02:00
Tekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.21 Nie każdy, kto mówi Mi: “Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: “Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” 23 Wtedy oświadczę im: “Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”.24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. 25 Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. 26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. 27 Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».
28 Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. 29 Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.

 

Krytyka literacka

Kompozycja. Perykopa stanowi zakończenie Kazania na górze. Składa się z trzech jednostek:

1. Ostrzeżenie przed fałszywymi apostołami (w. 15-20)
2. Łudzenie samego siebie (w. 21-23)
3. Dobra lub zła budowla (w. 24-29)

Gatunek literacki. Pierwsze dwa fragmenty są kontynuacją parenezy o charakterze mądrościowym tak charakterystycznej dla Kazania na górze. Pareneza ta przyjmuje formę ostrzeżeń. Trzecia jednostka wyraźnie odbiega pod względem gatunku od kontekstu. Jest to bowiem przypowieść.

Uwagi filologiczne. Dla właściwego rozczytania tego tekstu i odniesieniu do swojego życia szczególnie ważne jest zrozumienie dwóch terminów określających człowieka, który buduje dom na skale i tego, który buduje na piasku. Pierwszy z nich jest opisany przez grecki przymiotnik phronimos, który oznacza człowieka mądrego, ale też ostrożnego, rozważnego, roztropnego. Ta roztropność jest cechą węża (10,16), a także jest to cecha sługi, który czeka wytrwale na swego Pana (24,45) oraz panien, które czuwają na przyjście oblubieńca (25,1-13). Drugi z nich opisany jest przez termin mōros, który oznacza po prostu człowieka głupiego. Również ten termin pojawia się w przypowieści o pannach roztropnych i nierozsądnych (25,1-13) jako antyteza to phronimos. Warto zaznaczyć, ze jest to termin bardzo mocny i człowiek nie może go użyć przeciw człowiekowi (5,22). U Mateusza słowa tego używa tylko Jezus głównie w przestrogach i metaforach. Tylko raz używa go zwracając się bezpośrednio do uczonych w Piśmie i faryzeuszów (23,17).W konkludującym całe Kazanie na górze stwierdzeniu, że Jezus uczył ich „jak ten, który ma władzę” ukryty jest niezwykle istotny charakter nauki Mistrza z Nazaretu. Sformułowania exousian echōn używa także Marek (Mk 1,22). Pojawia się ono także u Łukasza, ale jako przymiot dobrego sługi (Łk 19,17). Zatem także chrześcijanin, który pełni wolę swego Pana, może otrzymać ową władzę. Władza ta jest opisana przez rzeczownik exousia, który posiada dość szerokie znaczenie. Jeśli autor biblijny oddaje go jako „władzę” ma na myśli taką władzę, za którą stoi autorytet władzy wyższej. Wtedy jest to władza realna. To odróżnia ją od innego określenia władzy jako dynamis. Tłumacze LXX na określenie mocy i władzy Bożej, mocy Bożego Słowa wybierali właśnie termin exousia, a niedynamis czy kratos, które raczej odnosili do siły fizycznej. W NT słowo to oznacza przede wszystkim moc Boga, ale też moc szatana (Łk 12,5). Zdumienie tłumów ową „nauką z mocą” jest opisane w czasie imperfectum, który wskazuje na aktualność tego zdumienia. Pojawia się ono za każdym razem, kiedy nauka ta jest wygłaszana.

 

Orędzie teologiczne

Pierwszy fragment jest przestrogą przed fałszywymi prorokami. Można go odczytać dwojako: utożsamiając się z adresatami przestrogi przyjąć jej przesłanie i wystrzegać się fałszywych proroków lub widząc siebie w roli owego fałszywego proroka. W jednym i drugim przypadku kluczowe jest rozpoznanie kogo Jezus nazywa pseudoprofētēs? Mogli być to przybysze spoza wspólnoty chrześcijańskiej (faryzeusze, esseńczycy, zeloci?) lub, ku czemu skłania się wielu egzegetów, pewni chrześcijanie, którzy nie żyją według Ewangelii, choć w ich życiu pojawiają się objawy działania Bożego (por. w. 22). Fałszywy prorok z definicji to ktoś, kto głosi fałszywą naukę podając, że otrzymał ją do przekazania od samego Boga. Dlatego trudno takiego rozpoznać zwłaszcza, kiedy człowiek nie ma należytego rozeznania w kwestiach teologicznych. Dlatego Jezus podaje ostateczne kryterium rozpoznania: owoce. Rozwinięcie tej kwestii w tym fragmencie pozwoliło na wyartykułowanie ważnej zasady, którą każdy może wyjąć z ciasnego kontekstu fałszywego proroctwa i odnieść ją do swojego życia: „Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców” (w. 18).

„Strzeżcie się fałszywych proroków” (Mt 7,15). Figura proroka Eliasza pokonującego proroków Baala (por. 1Krl 18,20-40). Góra Karmel (Muhraka). (fot. Ewa Matraszek)

Kolejny fragment (w. 21-23) jest kontynuacją wywodu o fałszywych prorokach. Wydaje się, że Jezus opisuje właśnie ich, jako mówiących „Panie, Panie”. W tej grupie możemy widzieć wszystkich, którzy wyznają wiarę w Jezusa ustami. Formuła „Panie, Panie” jest bowiem skrótem wczesnochrześcijańskiego wyznania wiary: „Jezus jest Panem” (por. Rz 10,9). Nie wystarcza, zatem, intelektualne przyznanie racji istnieniu Boga, nie wystarczy nawet uznanie ustami Jezusa za Pana, a więc odrzucenie konkurujących z Nim bożków. Aby wejść do królestwa niebieskiego trzeba jeszcze pełnić wolę Bożą. Wydaje się, że to właśnie miał na myśli św. Paweł, gdy pisał o „uwierzeniu sercem” (por. Rz 10,9) jako warunku koniecznym obok wyznania wiary do osiągniecia zbawienia. To pełnienie woli Ojca decyduje o tym, że Jezus poznaje swoich. Z w. 23 wynika, że nawet cuda i efekt działania darów charyzmatycznych nie jest owocem, o jaki chodzi Jezusowi. Jest nim dopiero życie zgodne z wolą Bożą i z Ewangelią, które rodzi uczynki królestwa niebieskiego (por. 5,16).

„Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców” (Mt 7,18). Drzewo z owocami granatu, Izrael. (fot. Ewa Matraszek)

W. 24 wyjaśnia, że pełnienie woli Bożej jest tożsame ze słuchaniem Słowa Jezusa i wypełnianiem go. Taka postawa jest nazywana roztropnością, mądrością, rozsądkiem i jest porównana do przemyślanej budowy na skale. W warunkach palestyńskich każdy sam budował swój dom. Często domy były rozbudowanymi grotami lub dobudowywanymi ścianami do skalnego podłoża lub jakiegoś bloku skalnego, który pełnił funkcję jednej ze ścian. Stąd budowa na skale wydaje się po pierwsze synonimem własnego wysiłku włożonego w konstruowanie swojego życia jak i czynności najbardziej oczywistej. Wybór skały jako podstawy dla budowli wydaje się być najbardziej oczywistym z możliwych wyborów. Jednak, jak się okazuje, są również i ci, którzy budują na piasku, czyli wbrew rozsądkowi i powszechnej sztuce budowniczej. Taka budowa, czyli życie bez słuchania słów Jezusa i postępowania zgodnie z nimi, jest podobna do domu, który ktoś wznosi w korycie okresowego potoku wadi, który przez większą część roku pozostaje suchy (czyli można tak żyć nie odczuwając negatywnych skutków budowy). W porze deszczowej jednak zamienia się w rwący potok, który niesie ze sobą hektolitry wody oraz masy kamieni i żwiru z Pustyni Judzkiej i niszczy wszystko na swojej drodze, paraliżując na kilkanaście godzin życie w dolinie.

Film obrazujący powódź w Izraelu:

Życie wbrew woli Bożej nie ściąga zatem jakiejś natychmiastowej, mściwej kary. Życie tych, „którzy ufają swoim dostatkom i chełpią się z ogromu swych bogactw” (Ps 49,7), a jednocześnie nie liczą się z wolą Bożą jest życiem nierozsądnym, które może przez dłuższy czas nie dawać negatywnych efektów. Wystarczy jednak jeden dzień mocniejszego deszczu w górach i cała budowla przestaje istnieć.

Dom zbudowany na skale. Fundamenty domu z czasów Jezusa w Nazarecie. (fot. Grzegorz Górniak)

Dom na piasku. Osiedle beduińskie na Pustyni Judzkiej. (fot. Grzegorz Górniak)

Ojcowie Kościoła

Św. Hieronim w swoim komentarzu zwraca uwagę na pozorną sprzeczność pomiędzy niewystarczalnością wyznania Jezusa jako Pana wskazaną w w. 21 a podejściem św. Pawła:

„Powyższemu zdaniu Pisma wydają się jednak przeciwne słowa: «Nikt ni może powiedzieć: Panie Jezu, jak tylko w Duchu Świętym» (1Kor 12,3). Ale w Piśmie Świętym słowa miewają tą samą wartość co i czyny, wynika to od razu z następujących słów: Odrzuceni są ci, którzy chwalą się wiedzą o Bogu, nie popierają jej uczynkami i dlatego słyszą od Pana: «Odejdźcie ode mnie wy, którzy zło czynicie: nie znam was» (Łk 13,27). Także i Apostoł wyraża się podobnie: «Twierdzą, że znają Boga, ale uczynkami wypierają się Go» (Tyt 1,16)”.

Św. Augustyn zwraca uwagę już na wartość samego słuchania słowa Jezusa:

„Nie okłamujcie, bracia, samych siebie, że przyszliście pilnie słuchać, jeśli ustaniecie w wykonaniu tego, co usłyszeliście. Pomyślcie: jeśli piękną rzeczą jest słuchać, to o ileż lepiej to wypełniać. Jeśli nie słuchasz i lekceważysz słuchanie, nic nie budujesz. Jeśli natomiast słuchasz i nie wypełniasz, budujesz sobie zniszczenie. (…) Bowiem już słuchać Go znaczy budować”.

Biskup Hippony zadaje również kłam przewrotnej myśli, która może pojawić się u nieroztropnego czytelnika przypowieści o domu na skale:

„Czyż nie bezpieczniej jest w ogóle nie słuchać? (…) Nie będziesz bezpieczny, gdy nie będziesz słuchał – tak tylko się tobie wydaje. Bezbronnego i bez żadnego dachu nad głowa zniszczą z pewnością, zatopią, zwalą. Jeśli więc źle jest budować na piasku, pozostaje jedynie budować dobrze na skale”. (Źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie niedzielne. Rok A, oprac. M. Starowieyski, Warszawa 2001, s. 161-163).

 

Kultura i sztuka

„Nie każdy, kto mówi Mi: “Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7,21)

Fra Angelico: Sąd ostateczny

Fot. galeria-zdjec.com/images/image327.jpg

 

Chrystus Pantokrator z katedry w Cefalu (Sycylia)

Fot. Wikipedia

 

Życie i nauczanie Kościoła
  • Św. Jan Paweł II w orędziu do młodzieży całego świata z okazji VI Światowego Dnia Młodzieży (1990r.) napisał: „Świętość jest podstawowym dziedzictwem synów Bożych. Chrystus mówi: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski» (Mt 5,48). Świętość ta będzie wyrażać się w pełnieniu woli Ojca w każdej okoliczności życia. Jest to najdoskonalsza droga, którą wskazał nam sam Jezus: «Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie» (Mt 7,21). Powtarzam wam dziś jeszcze raz to, co powiedziałem w Santiago de Compostela: «młodzi, nie lękajcie się świętości!» Wzbijajcie się na wysokie szczyty, bądźcie pośród tych, którzy pragną osiągnąć cele godne synów Bożych. Uwielbiajcie Boga waszym życiem!”
  • Św. Teresa z Lisieux tak odnosi się z kolei do Mt 7,21 w Rękopisie kierowanym do matki Marii Gonzagi (1897r.): „Starałam się zwłaszcza miłować Boga i dzięki temu dopiero zrozumiałam, że moja miłość nie może przejawiać się tylko w słowach, gdyż «to nie ci, co mówią Panie, Panie! Wejdą do królestwa Niebieskiego, lecz ci, co czynią wolę Boga». Tę wolę Jezus dał mi poznać wiele razy, winnam powiedzieć: na każdej prawie stronie swej Ewangelii”.
  • Ojciec Święty Franciszek komentując Mt 7,21-29 w trakcie homilii w kaplicy Domu św. Marty 27 czerwca 2013r. wzywał do budowania na skale, którą jest Chrystus, który daje wolność. Podał równocześnie dwa skrajne przykłady chrześcijan, którzy budują swoją wiarę nie na Chrystusie, ale na sobie, przez co pozbawiają się owej wolności. Porównał ich do gnostyków i pelagian. Obie grupy „nie znają Jezusa, nie wiedzą, kim jest Pan, nie wiedzą czym jest skała, nie mają wolności chrześcijan, (…) nie mają radości”. Mówił, że jedni „mają jakąś wesołość powierzchowną”, a drudzy „żyją w ciągłym oczekiwaniu żałobnym, ale nie wiedząc, czym jest chrześcijańska radość, nie umieją cieszyć się życiem, które Jezus nam daje, ponieważ nie potrafią z Nim rozmawiać”. (Źródło: Homilie poranne papieża Franciszka w kaplicy Domu świętej Marty. 23 marzec – 6 lipiec 2013, Marki 2018, s. 289-292.)

 

Refleksja i modlitwa
  • Kto mnie formuje? Na czyim słowie, na czyim proroctwie wzrastam?
  • Jakie owoce wydaje drzewo mojej wiary?
  • Czy znam wolę Ojca wobec mojego życia? Czy wiem, jak jej szukać?
  • Na jakie konkrety przekłada się moje budowanie życia na Chrystusie? Po czym to widać?

Przychodzę do Ciebie z wiarą jako słuchacz słowa Życia; udziel mi więc łaski, abym jak należy budował na Tobie, Skało nieporuszona, aby, gdy powieją wichry Złego i spadną potoki próby, fundamenty mojego domu nie zostały zdruzgotane jak dom głupiego, zbudowany na piasku. (Nerses Sznorhali, Armenia, XII w.)

Literatura poszerzająca:

Jan Łach, Kazanie na Górze (Mt 5-7) Prawem i Ewangelią wszystkich wierzących. W: Mów, Panie, bo słucha sługa twój. Księga pamiątkowa dla Księdza Profesora Ryszarda Rubinkiewicza SDB w 60. rocznicę urodzin, red. Waldemar Chrostowski, Warszawa 1999, s. 133-145.

Jan Szlaga, Podobni do człowieka, który dom zbudował na skale, Ethos R. 1: 1988 nr 2-3, s. 158-161.

Zdzisław Żywica, “Drapieżne wilki w owczej skórze” na drodze do Królestwa Bożego (Mt 7,15-20), Warmińskie Wiadomości Diecezjalne 2005 nr 76, s. 112-116.

24 ataki w ciągu 20 miesięcy przeciwko Kościołowi w Nikaragui

pon., 03/08/2020 - 01:00
Wrzucenie butelki z benzyną, która spowodowała pożar w kaplicy katedry w Managui 31 lipca jest najnowszym z serii 24 ataków na Kościół katolicki, do jakich doszło w Nikaragui w ciągu ostatnich 20 miesięcy. Poinformowała o tym organizacja pozarządowa Nikaraguański Ośrodek Praw Człowieka, która odpowiedzialnością za te czyny obarcza władze tego kraju.

Wśród różnorodnych przypadków wskazanych przez Ośrodek są m.in. oblanie kwasem twarzy kapłana przez feministkę, dziewięciodniowy areszt domowy zastosowany przez policję wobec innego księdza przy odcięciu dopływu wody i elektryczności, okupacja katedry przez grupę kobiet, a także niszczenie lub kradzież przedmiotów kultu.

XII Góralska Pielgrzymka Rowerowa u Matki Boskiej Ludźmierskiej

ndz., 02/08/2020 - 23:00
55 osób z XII Góralskiej Pielgrzymki Rowerowej na Hel przyjechało w niedzielę 2 sierpnia do sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej. Do celu rowerzyści dotrą w niedzielę 12 sierpnia. Po drodze nawiedzą m.in. Jasną Górę i Niepokalanów.

Po dotarciu do Ludźmierza pielgrzymi uczestniczyli w Mszy św. Słowa pozdrowienia skierował do nich ks. kustosz Jerzy Filek. – Życzymy wam szczęśliwej drogi, zabieracie ze sobą zapewne moc intencji osobistych, ale i my was prosimy o modlitwę. Niech opiekuje się wami Matka Boska Ludźmierska – mówił ks. Jerzy Filek. Słowo pozdrowienia do pątników rowerowych skierował też prezes Związku Podhalan Andrzej Skupień, a także przedstawiciele Kaszubów.

W pielgrzymce bierze udział pięciu duchownych, m.in. ks. Piotr Zioło, proboszcz z Zubrzycy Górnej na Orawie. – W rowerowej pielgrzymce biorę udział czwarty razy. Od jakiegoś czasu moje przygotowania polegały na tym, aby pokonać codziennie około 30 km. I to się udało, stąd mam nadzieję, że przejadę i 1000 km – mówi z radością ks. Piotr. Liczy także na wsparcie całej grupy pielgrzymkowej, bo podkreśla, że to zgrana ekipa. – Jest w nas siła, ale przede wszystkim czerpiemy też siłę “naziemną” za wstawiennictwem wielu świętych – dodaje duchowny.

Najmłodszym uczestnikiem pielgrzymki jest 12-letni Nikodem Głód z okolic Krosna, który od września pójdzie do szóstej klasy. – Ciocia mnie zachęciła do takiej wyprawy, przed którą co 2-3 dni jeździłem 50-60 km. Zabieram ze sobą jedną intencję, która jest obecna w moim sercu. I nie mogę doczekać się kąpieli w Bałtyku – mówił Nikodem. Z kolei dla Łukasza Czernika z Gliczarowa Górnego na Podhalu wyprawa na rowerze przez całą Polskę będzie okazją do wielu przemyśleń. – Po prostu proszę Matkę Boską, żeby pomogła mi ułożyć sobie życie, bo jest trochę komplikacji. Pragnę, żeby mi wskazała właściwą drogę. To właśnie jest moja intencja – podkreśla młody góral z Gliczarowa. W pielgrzymce uczestniczą także jego bliscy – brat, kuzyn i wujek.

Przed wyjazdem z Ludźmierza rowerzyści zapalili znicze pamięci przed figurą św. Jana Pawła II w Maryjnym Ogrodzie Różańcowym, uczestniczyli też w krótkiej modlitwie. – Ojciec Święty pewnie chętnie by się wybrał z wami, bo przecież tak lubił sport. Życzę wam, by miał na was oko. I zapewne tak będzie – mówił do rowerzystów ks. Jerzy Filek, kustosz ludźmierski. Każdy rowerzysta przeszedł też przez Bramę Wiary.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

W XII Góralskiej Pielgrzymce Rowerowej z Zakopanego na Hel bierze udział 55 kolarzy, którzy przez 8 dni jazdy pokonają ponad 1000 km oraz odwiedzą sanktuaria, goszcząc w wielu polskich miastach i powiatach. Trasa będzie wiodła dokładnie przez: Kraków, Mogiłę, Jasną Górę, Piotrków Trybunalski, Niepokalanów, Skępe, Chojnice, Sianowo, Rybno, Swarzewo i Hel. W tym roku kolarze zaznaczą swój ślad środkiem Polski. Najkrótszy odcinek to 73 km, a najdłuższy to aż 183 km, na trasie: Skępe – Obory – Chojnice.

Pierwszym etapem na pątniczym szlaku było indywidualne wejście o poranku na szczyt Giewontu w Tatrach w sobotę 1 lipca. Następnie w niedzielę 2 sierpnia pielgrzymkowy peleton przejechał rankiem z sanktuarium maryjnego na Krzeptówkach do Ludźmierza.

Kolarze w Swarzewie, 9 sierpnia, zakończą pielgrzymowanie mszą świętą dziękczynną, a następnie dojadą na sam Cypel Helski. Na Helu planują zostać jeden dzień, aby choć trochę poczuć klimat polskiego morza i odpocząć po całym tygodniu jazdy na rowerze. W poniedziałek w godzinach wieczornych, już autokarem, wrócą na Podhale.

Za organizację pielgrzymki odpowiada Towarzystwo Cyklistów Orzeł Spytkowice oraz Związek Podhalan. Jednak to przedsięwzięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie wsparcie finansowe ze strony Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Kolarze mogą odwdzięczyć się szeroką promocją województwa – logo Małopolski pojawi się na koszulkach, plakatach i innych emblematach, od Zakopanego aż po Hel.

Liczba rowerowych pielgrzymów jest w tym roku ograniczona ze względu na pandemię. Jednak będzie się ona odbywać z zachowaniem rygoru sanitarnego i obowiązujących na ten czas przepisów. Przed każdym wyjazdem wszyscy uczestnicy otrzymują zestawy dezynfekujące oraz jest im mierzona temperatura.

Galeria zdjęć (54 zdjęć)

Abp Ryś: miłosierdzie jest bramą ewangelizacji

ndz., 02/08/2020 - 22:35
– Miłosierdzie jest bramą ewangelizacji. Dając temu, który potrzebuje dajesz ostatecznie Jezusowi – mówił abp Grzegorz Ryś, który przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Opatrzności Bożej w Kaliszu na zakończenie Festiwalu Abba Pater. W ramach wydarzenia odbył się koncert uwielbienia, a świadectwem ze swojego życia podzielił się m.in. znany ewangelizator Marcin Zieliński.

W homilii celebrans odwołując się do dzisiejszej Ewangelii podkreślał, że nie ma ewangelizacji bez miłosierdzia. – Nie głoście słowa w ogromnej obfitości, jeśli nie potraficie zobaczyć, że obok siebie macie człowieka chorego, jeśli nie potraficie zobaczyć obok siebie człowieka głodnego. To przekazuje nam Ewangelia – wskazywał administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Przypomniał, że papież Franciszek w swoim nauczaniu mówi, że dzieła miłosierdzia należą do procesu ewangelizacji i są do tego procesu absolutnie konieczne.

Zaznaczył, że jednym ze świadków takiego ewangelizowania jest św. Brat Albert. – To jeden z najważniejszych świętych, jakich Opatrzność podarowała naszemu Kościołowi w Polce na progu XX wieku – zauważył kaznodzieja. Dodał, że człowieka przychodzącego do ogrzewalni św. Brat Albert najpierw bez żadnego moralizowania i pouczania kazał nakarmić, potem szukał mu pracy, a dopiero po tych wszystkich etapach zapraszał do ogrzewalni księdza, żeby wygłosił dla podopiecznych rekolekcje.

Hierarcha wskazał na dwa istotne warunki miłosierdzia, które pokazuje dzisiejsza Ewangelia. – Pierwszym z nich jest pomaganie z ubóstwa a nie z bogactwa. Przykładem takiego miłosierdzia są Siostry Matki Teresy z Kalkuty, które wezmą wszystko z wyjątkiem pieniędzy. One radykalnie żyją ubóstwem. Przez cały okres pandemii codziennie kilkaset osób z Łodzi jest karmionych przez te siostry – powiedział metropolita łódzki.

Ubolewał, że we współczesnych czasach człowiekowi towarzyszy inne myślenie. – Jak mówimy o dziełach charytatywnych to najpierw myślimy skąd wziąć pieniądze i dopiero po uzyskaniu środków od Unii Europejskiej, czy sponsorów zaczniemy tworzyć wielkie programy charytatywne. To nie decyduje o ewangelizacji. Decydują środki, których masz tyle, że wydaje się, że na twoje potrzeby nie wystarczy i nagle widzisz wokół siebie ludzi, którzy są głodni, nie mają się w co ubrać i potrafisz się dzielić ze swojego ubóstwa. Tego dzisiaj uczy nas Jezus – przekonywał hierarcha.

Podkreślił, że drugi warunek miłosierdzia wypływający z dzisiejszej Ewangelii to taki, że dając temu, który potrzebuje dajesz ostatecznie Jezusowi.

Odwołując się po raz kolejny do papieża Franciszka wskazał, że ewangelizacja miasta nie polega na przyniesieniu mu Boga, ale odsłonięciu Boga obecnego w nim. – Jak chcesz odsłonić Boga, to wyjdź na peryferie tego miasta, bo On tam jest. On jest w tych ludziach, którzy zostali przez życie, nieraz przez swoje decyzje wyrzuceni na peryferie. Godność człowieka polega na tym, że nosi w sobie jedynego Bożego Syna. Uszanuj ten obraz w człowieku. W każdym z nas jest nieusuwalny obraz jedynego Bożego Syna – stwierdził abp Ryś.

Abba Pater Festiwal zakończył koncert uwielbienia z udziałem m.in. Mieczysława Szcześniaka, Krzysztofa Iwaneczko, Marzeny Ugornej, Marty Ławskiej, Julii Stolpe, Michała Króla, Abba Pater Music. Ostatni dzień festiwalu przeżywano pod hasłem „Spotkanie z Ojcem”.

Tegoroczny festiwal zorganizowano w dniach 31 lipca – 2 sierpnia w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim. W związku z epidemią odbył się on w ograniczonej formule.

Zakończył się VIII Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin

ndz., 02/08/2020 - 19:10
Dziś w Warszawie zakończył się organizowany przez Związek Dużych Rodzin Trzy Plus (ZDR 3+) VIII Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin. Podczas trzydniowego spotkania rodziny z całej Polski uczestniczyły m.in. w obchodach 76. rocznicy Powstania Warszawskiego, spotkały się z prezydentem Andrzejem Dudą, odbyło się też forum samorządowców na temat polityki rodzinnej. Wydarzenie zakończyła Msza św. w warszawskiej bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza.

Jak podkreśliła w rozmowie z KAI Joanna Krupska, Zjazd Dużych Rodzin po raz kolejny był wspaniałym doświadczeniem spotkania, choć w tym roku dość nietypowym ze względu na epidemię. – W tych dniach chodziliśmy śladami Powstańców. Mieliśmy poczucie kontynuowania ich etosu, zbieżności wartości, którymi teraz żyjemy, jako rodziny wielodzietne. Mieliśmy też doświadczenie, że nawet epidemia i obostrzenia, nie mają wpływu na radość ze spotkania. Choć musieliśmy utrzymywać dystans, w sercach czuliśmy bliskość, radość i poczucie, że jesteśmy jedną wielką rodziną – wyjaśniła prezes i założycielka Związku Dużych Rodzin „Trzy plus”.

Obecna sytuacja wymusiła zmianę formuły dorocznych spotkań dużych rodzin: przede wszystkim znaczne ograniczenie liczebne uczestników (o 70%) oraz rezygnację z warsztatów dla dzieci i rodziców, biesiady rodzinnej, panelu społeczno-ekonomicznego i dużych wydarzeń artystycznych. Celem wydarzenia było symboliczne spotkanie i uczczenie bohaterskiego zrywu do walki o wolność – Powstania Warszawskiego, dlatego hasło Zjazdu brzmiało: „Warszawskie Powstanie – wśród nas pozostanie!”.

Pierwszego dnia spotkania, 31 lipca, uczestnicy mieli możliwość posłuchania warszawskich melodii przedwojennych i z okresu okupacji w wykonaniu Kapeli Sztajer.

W sobotę, 1 sierpnia od rana, uczestnicy Zjazdu zostali podzieleni na specjalne „powstańcze” bataliony. Zwiedzali miejsca upamiętniające Powstanie i w ten sposób poznawali zakątki Warszawy. Śpiewali też powstańcze pieśni i upamiętnili godzinę „W” minutą ciszy na ulicach Warszawy.

Tego samego dnia w południe delegacja rodzin wręczyła prezydentowi Andrzejowi Dudzie statuetkę „Przyjaciel Dużych Rodzin”, która jest przyznawana osobom i firmom najbardziej zasłużonym dla budowania polityki rodzinnej. – Chcemy w ten sposób wyrazić wdzięczność prezydentowi za to, co zrobił, za wspieranie polityki rodzinnej, wsparcie roli rodziców w szkołach i podpisanie Karty Rodziny – wyjaśniła Joanna Krupska.

– Rodzina stanowi fundament państwa. Mam nadzieję, że rodziny odczuwają to, że państwo polskie je szanuje i bierze udział w procesie wychowawczym poprzez wsparcie dawane rodzicom – mówił Prezydent w trakcie uroczystości, bezpośrednio po otrzymaniu statuetki.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

– Uważałem i uważam za niezwykle ważne z punktu widzenia państwowego – w szczególności teraz, pełniąc ten niezwykły, zaszczytny, ale i bardzo ważny, niosący wiele możliwości działania urząd – że rodzina stanowi w ogóle fundament rozwoju państwa. Gdyby nie było rodzin, gdyby w rodzinach nie przychodziły na świat dzieci, gdyby w rodzinach dzieci nie były wychowywane – także te przysposobione – nie byłoby następnych pokoleń, a zatem, krótko mówiąc, nasze państwo by znikło – mówił prezydent Duda. – W związku z tym trzeba jasno powiedzieć, że rodzina jest czymś nieocenionym dla Polski, dla Europy, dla świata – skonstatował.

Przy okazji podziękował Związkowi Dużych Rodzin Trzy Plus i Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin “za całą działalność na rzecz rodziny – w tym dużej rodziny”.

Andrzej Duda wyraził równocześnie nadzieję, że “rodziny wielodzietne odczuwają, że państwo polskie je szanuje i bierze udział w procesie wychowawczym poprzez wsparcie dawane rodzicom na tyle, na ile może, zwłaszcza w ujęciu materialnym”. Zapewnił również, że oprócz troski o materialny byt rodziny, skupi się podczas obecnej kadencji na wspieraniu rodziny w zakresie troski o rozwój edukacyjny dzieci. “To dla mnie niezwykle istotne” – podkreślił.

Z udziałem Prezydenta została też wręczona nagroda „Europejska Rodzina Roku”, znanemu muzykowi Joszko Broda i jego rodzinie z 11-tką dzieci. Przyznawana jest ona przez Europejską Federację Dużych Rodzin ELFAC, a wręczy ją jej przewodnicząca Regina Maroncelli.

Tego dnia spotkało się również Samorządowe Forum na rzecz Dużych Rodzin, w którym uczestniczą samorządowcy z całej Polski. W tym roku prezydencję Forum sprawował Lubartów.

Wieczorem, z inicjatywy Związku Dużych Rodzin Trzy Plus oraz IPN w ramach obchodów 76. rocznicy Powstania Warszawskiego została odprawiona plenerowa Msza św. po łacinie w rycie trydenckim – taka, w jakiej uczestniczyli kiedyś Powstańcy. Liturgii przewodniczył o. Krzysztof Stępkowski, duszpasterz tradycji łacińskiej. – Było to wielkie przeżycie, uobecnienie tamtych dni, wspomnienie Powstańców, którzy także przeżywali 1 sierpnia modląc się i powierzając swoje życie Panu Bogu – tłumaczy założycielka ZDR 3+.

Po Mszy swoimi wspomnieniami podzielił się ks. Stanisław Kicman, który obserwował powstanie jako 7-letni chłopiec mieszkający na Woli, gdzie miała miejsce najstraszliwsza masakra ludności cywilnej, zwana rzezią Woli. Następnie zespół „Barbara Lubos Quartet” zaprezentował program muzyczny. Teksty piosenek pochodziły z wierszy powstańczej łączniczki i więźnia niemieckich stalagów Zofii Książek Bregułowej. Na zakończenie uroczystości wręczono statuetki „Przyjaciel Dużych Rodzin”. Ponadto nagrodę „Firma Przyjazna Dużym Rodzinom 2020” odebrał prezes KGHM Marcin Chludziński.

– W rodzinach wielodzietnych jest nasza przyszłość – powiedział kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski przewodniczył Mszy św. na zakończenie VIII Ogólnopolskiego Zjazdu Dużych Rodzin w warszawskiej bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela. Podkreślił, że Związek wyrośl z potrójnej troski. Po pierwsze o to by pokazać niezastąpioną wartość dużych rodzin dla życia społecznego i dobrego wychowania dzieci w katolickich wartościach. Po drugie, by unaocznić wszystkie niesprawiedliwości w życiu społecznym, politycznym i państwowym. I po trzecie, by kreować modę na rodzinę wielodzietną.

Wyjaśnił, że w przeszłości dużo częściej można się było spotkać z negatywną oceną takich rodzin i kobiet, które zrezygnowały z pracy zarobkowej na rzecz troski o wychowanie dzieci. – Wielu nie uznaje tej pracy, która jest wartością niezastąpioną, konkretną pracą, ważną społecznie i duchowo – zaznaczył.

polska Bp Mering: uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania

– Rodziny wielodzietne ratują nasze społeczeństwo – podkreślił kapłan. Dodał również, że są one doskonałym wzorem do naśladowania. – Dziękujemy dziś za wielodzietne rodziny i za wszystkich, którzy starają się walczyć o prawa dla dużych rodzin. Widać, że w takich rodzinach jest nasza przyszłość – podsumował kard. Kazimierz Nycz.

Na zakończenie uroczystej Eucharystii metropolita warszawski otrzymał statuetkę „Przyjaciel Dużych Rodzin”. – Ksiądz kardynał był z nami przez cały czas od samego początku istnienia – powiedziała Joanna Krupska. Podziękowała za wsparcie i modlitwę, a także za pomoc przy pracy nad Kratą Dużej Rodziny. – Było to konkretne działanie Kościoła, jesteśmy bardzo wdzięczni, dlatego chcieliśmy nazwać księdza kardynała naszym przyjacielem, wręczając statuetkę „Przyjaciel Dużych Rodzin” – dodała.

Po Mszy św. uczestnicy Zjazdu udali się pod pomnik Powstańców Warszawy by upamiętnić spotkanie wspólnym zdjęciem rodzin.

– Przesłaniem VIII Ogólnopolskiego Zjazdu Dużych Rodzin jest pamięć o Powstaniu Warszawskim. Kontynuacja wartości, za które młodzi Warszawiacy oddawali wówczas swoje życie i poczucie, że jesteśmy ich kontynuacją – spuentowała w rozmowie z KAI prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy plus”.

Honorowy Patronat nad Plenerowym VIII Zjazdem Dużych Rodzin objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda oraz Małżonka Prezydenta Pani Agata Kornhauser-Duda. Zjazd odbywa się dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź, ORLEN-u, Banku PKO BP oraz Grupy Eurocash. Partnerami merytorycznymi zjazdu są Instytut Pamięci Narodowej i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Jednym z patronów medialnych Zjazdu jest Katolicka Agencja Informacyjna.

Papież napisał list do młodych w Medziugoriu

ndz., 02/08/2020 - 18:09
Po raz pierwszy papież Franciszek skierował swe przesłanie do uczestników Mladifestu – Międzynarodowego Spotkania Modlitewnego Młodzieży w Medziugoriu. W tym roku odbywa się ono już po raz 31., w dniach 1-6 sierpnia, pod hasłem „Chodźcie, a zobaczycie”.

Proboszcz tamtejszej parafii o. Marinko Šakota powiedział radiu Mir Medjugorje, że ze względu na pandemię koronawirusa program obejmujący katechezy, świadectwa, Msze św., różaniec, procesje i adoracje eucharystyczne został ograniczony tylko do kilku godzin po południu i wieczorem.

Mszy św. otwierającej 31 Mladifest przewodniczył nuncjusz apostolski w Bośni i Hercegowinie abp Luigi Pezzuto. Odczytał on papieskie przesłanie, w którym Franciszek zwrócił uwagę, że „coroczne spotkanie młodych w Medziugoriu to czas wypełniony modlitwą, katechezą i braterskimi spotkaniami, które daje możliwość poznania żywego Jezusa Chrystusa, szczególnie poprzez uczestnictwo w Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu i sakramencie pojednania”.

Papież zwrócił uwagę, że „jest to pomocne w odkrywaniu innego sposobu życia, różniącego się od sposobu proponowanego przez kulturę tymczasowości, według której nic nie może być trwałe i która umie tylko czerpać radość z chwili teraźniejszej”. Dodał, że w takim klimacie relatywizmu „trudno jest odnaleźć prawdziwe i pewne odpowiedzi”, dlatego błogosławieństwem są będące mottem tegorocznego spotkania słowa Jezusa, skierowane do Jego uczniów: „Chodźcie, a zobaczycie”.

– Nie lękajcie się! Chrystus żyje i chce, abyście żyli. On jest najprawdziwszą i najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, staje się nowe, napełnia się życiem i sensem – zapewnił Ojciec Święty. Wyjaśnił, że „poprzez spotkanie z Jezusem stajemy się nową osobą i przyjmujemy misję, by to doświadczenie przekazać innym, ale mając spojrzenie zawsze skierowane na Niego”.

– Drodzy młodzi, czy spotkaliście to spojrzenie Jezusa, które was pyta „Czego szukacie?” Czy już słyszeliście Jego głos, który Wam mówi: „Chodźcie, a zobaczycie?” Odczuliście już ten wewnętrzny impuls, by wyruszyć? Spędźcie ten czas z Jezusem, byście zostali napełnieni Jego Duchem i w ten sposób stali się gotowi na przygodę życia. Wyjdźcie Mu na spotkanie, zostańcie z Nim w modlitwie, zawierzcie Mu, bo jest znawcą ludzkich serc – zachęcił Franciszek.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

Zaznaczył, że „wielkim wzorem Kościoła młodych serc, który jest gotowy naśladować Chrystusa ze swoją świeżością i nowością, zawsze pozostaje Maryja Panna”. – Wciąż na nowo zachwyca siła wypowiedzianego przez Nią „tak” i słów „niech mi się stanie”, skierowanych do anioła. Jej „tak” znaczy brać udział i ryzykować, nie mając żadnej innej gwarancji prócz poczucia pewności dzięki przekonaniu, że jest nosicielką obietnicy. Jej „Oto Ja, służebnica Pańska” jest najpiękniejszym przykładem, który pokazuje, co się dzieje, kiedy człowiek dobrowolnie, powierzy się w ręce Boga. Niechaj Was ten przykład zainspiruje i będzie dla was drogowskazem! – życzył papież.

W kolejnych dniach Msze sprawować będą: prowincjał franciszkańskiej prowincji Hercegowiny o. Miljenko Šteko, koadiutor archidiecezji Sarajewo abp Tomo Vukšić, wizytator apostolski parafii Medziugorie abp Henryk Hoser, zaś na zakończenie spotkania – kard. Vinko Puljić, arcybiskup metropolita Sarajewa.

Z kolei katechezy głosić będą: abp Henryk Hoser, o. Danko Perutina, o. Ljubo Kurtović i o. Marinko Šakota.

Zgodnie z tradycją spotkanie zakończy się 6 sierpnia Mszą św. o świcie na górze Križevac. Stoi tam krzyż ustawiony jeszcze w 1933 r. z okazji Jubileuszowego Roku Odkupienia.

W Warszawie odsłonięto pomnik Powstańca – kpt. S. Jankowskiego ps. „Agaton”

ndz., 02/08/2020 - 17:17
W Warszawie odsłonięto dziś pomnik kpt. Stanisława Jankowskiego ps. „Agaton”, cichociemnego, szefa komórki Legalizacji i Techniki Wywiadu Armii Krajowej, powstańca warszawskiego, a po wojnie architekta i urbanistę biorącego udział w odbudowie stolicy. Monument zaprojektowany przez prof. Antoniego Janusza Pastwę stanął przy zbiegu ulic Karowej i Browarnej na warszawskim Powiślu. Pomnik pobłogosławił ks. mjr Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego WP.

Uczestników uroczystości powitał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który podkreślił, że pomnik „Agatona” będzie nie tylko hołdem oddanym temu wielkiemu warszawiakowi, ale również prezentem dla mieszkańców miasta. Przywołał też fragmenty biografii Stanisława Jankowskiego. – Czytając wspomnienia Stanisława Jankowskiego, nie sądziłem, że będę mógł kiedyś odsłaniać upamiętniający go monument – powiedział.

Jerzy Mindziukiewicz, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, podkreślił, że odczuwa wdzięczność, że po wielu latach, można budować, odkrywać pomniki ludzi, o których pamięć powinna być zachowana dla przyszłych pokoleń. – Ludziom takim jak „Agaton” powinniśmy wznosić pomniki, dla przyszłych pokoleń, aby przypominały o niepodległości i o tym, że należy dbać o nasze miasto – zachęcał.

Rafał Szczepański, prezes Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, odpowiedzialnej za powstanie pomnika „Agatona”, a w ubiegłym roku za budowę pomnika gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego, zapowiedział powstanie kolejnego monumentu, tym razem upamiętniającego udział kobiet w Powstaniu Warszawskim. Podziękował też firmom deweloperskim, które uczestniczyły w realizacji budowy pomnika.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska powiedziała, że architekturze miejskiej powinny być miejsca, opowiadające jego historię. – W tym roku obchodzimy 75 rocznicę wyzwolenia Warszawy. Miasto postanowiło obchodzić tę rocznicę pokazując odbudowę miasta, a Stanisław Jankowski łączy te dwie działalności. Najpierw walkę, a potem odbudowę stolicy– powiedziała.

Córka kpt. Jankowskiego, Hanna Gorska w imieniu rodziny podziękowała wszystkim zaangażowanym w upamiętnienie „Agatona”. – Gdyby tata dowiedział się o tym, że stoi w Warszawie jego pomnik, byłby trochę zaskoczony, ale też bardzo szczęśliwy, bo Warszawa była jego wielką miłością – podkreśliła.

Grzegorz Kiełpsz, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich, który sfinansował budowę pomnika podkreślił, że ma nadzieję, że pomnik Stanisława Jankowskiego będzie także hołdem dla wszystkich, którzy po wojnie włączyli się w dzieło odbudowy Warszawy. – Wiemy, że tych osób, oddanych bezgranicznie miastu i jego odbudowie było wiele. Dziś my kontynuujemy ich dzieło – powiedział.

Pomnik odsłonili przedstawiciele rodziny kpt. Jankowskiego, wicemarszałkinie Sejmu Małgorzata Gosiewska i Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent Rafał Trzaskowski, przewodnicząca Ewa Malinowska-Grupińska, wiceprezes Jerzy Mindziukiewicz, prezes Rafał Szczepański oraz prezes Grzegorz Kiełpsz. Pomnik pobłogosławił ks. mjr Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. Następnie delegacje złożyły pod monumentem wiązanki kwiatów.

Fot. Krzysztof Stępkowski (Ordynariat Polowy)

Granitowy pomnik stanął u zbiegu ul. Browarnej i Karowej. Postać Stanisława Jankowskiego wyłania się z prostopadłościennej ściany. Nad postacią „Agatona” umieszczony jest napis: Stanisław/Jankowski/„Agaton”/Bohater/ II wojny światowej/budowniczy/powojennej/Warszawy/1911 2002.

Stanisław Jankowski był jednym z cichociemnych, żołnierzy przerzuconych z Wielkiej Brytanii do Polski. Jako oficer Armii Krajowej od 1942 działał na terenie Polski w konspiracji. Otrzymał zadanie utworzenia i kierowania komórki Legalizacji i Techniki Wywiadu Armii Krajowej, tworzącej fałszywe dokumenty, dzięki którym wielu kurierów i żołnierzy uniknęło śmierci.

Wśród sfałszowanych przez „Agatona” dokumentów były m.in. papiery dla Kazimierza Leskiego ps. „Bradl”, który podszywał się pod niemieckiego generała i po całej Europie jeździł w misji na rzecz Polskiego Państwa Podziemnego.

Podczas Powstania Warszawskiego dowodził plutonem „Agaton” w batalionie „Pięść”. Przedarł się m.in. z Woli na Stare Miasto a później na Żoliborz. Brał udział w szturmie na Dworzec Gdański. Siedmiokrotnie przechodził do dzielnic kanałami. Po upadku powstania trafił do niewoli, gdzie był adiutantem generała Tadeusza Bora-Komorowskiego.

W 1946 roku wrócił do Polski i jako architekt rozpoczął pracę w Pracowni Urbanistycznej Warszawy przekształconej w Biuro Planowania Rozwoju Warszawy. Był współautorem projektów Trasy W-Z oraz Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Pracował też poza Polską przy odbudowie lub planach rozwoju miast Mosul, Karbala i Basra w Iraku, Skopje w Jugosławii (dziś stolica Macedonii Północnej) oraz Chimbote w Peru. Odznaczony był m.in. Krzyżem Srebrnym Virtutti Militari i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W roku 1995 otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Warszawy. Otrzymał także tytuł członka honorowego Towarzystwa Urbanistów Polskich. Zmarł w 2002 r. w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie.

Brazylijczycy chcą beatyfikacji biskupa zmarłego na koronawirusa

ndz., 02/08/2020 - 17:16
Brazylia jest jednym z tych krajów, który najbardziej ucierpiał z powodu koronawirusa. Specjaliści przestrzegają, że pandemia nie osiągnęła tam jeszcze swojego szczytu. Na COVID-19 zmarło ponad 93 tys. Brazylijczyków. Wśród zakażonych, a także zmarłych znajdują się również kapłani i biskupi.

Krajowa Komisja Prezbiterów (CNP), organ episkopatu Brazylii, podaje, że 347 duchownych zostało zainfekowanych i 21 zmarło na skutek komplikacji związanych z koronawirusem. Opublikowane dane pochodzą z wszystkich 18 regionów konferencji brazylijskiego episkopatu. Najtrudniej jest w regionie północnym obejmującym stany Pará i Amapá, gdzie 58 księży zostało zakażonych, a 6 zmarło. Według wspomnianej komisji w regionie zachodnim episkopatu, obejmującym stan Mato Grosso do Sul, żadna osoba duchowna nie złapała koronawirusa.

Biuletyn Krajowej Komisji Prezbiterów podaje także dane dotyczące brazylijskich biskupów. Otóż zainfekowanych zostało dziewięciu hierarchów w różnych stanach, w większości z regionu północnego kraju. Wśród zakażonych nie ma żadnego biskupa z południowej Brazylii. Czterech hierarchów zmarło na skutek koronawirusa. Najmłodszy, bp Henrique Soares da Costa, zmarł w wieku 57 lat i posługę biskupią pełnił przez 11 lat. Był ordynariuszem diecezji Palmares, w stanie Pernambuco. Został hospitalizowany w szpitalu w Recife 4 lipca i po dwóch tygodniach zmarł.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

Media piszą, że „był to najbardziej święty biskup spośród wszystkich hierarchów tutejszego episkopatu”. Zaraz po jego śmierci wierni, duszpasterze i biskupi zainicjowali akcję zbierania podpisów, aby prosić papieża Franciszka o dyspensę od tego, by musiało upłynąć pięć lat od śmierci, aby mógł zostać zainicjowany jego proces beatyfikacyjny. Zmarły biskup znany był z pobożnego stylu życia, ale także głoszonych konferencji i rekolekcji za pośrednictwem radia, telewizji, prasy, czy też osobiście w różnych regionach kraju.

Papież solidaryzuje się z Nikaraguańczykami

ndz., 02/08/2020 - 17:10
Papież Franciszek dał wyraz swej solidarności z mieszkańcami Nikaragui po piątkowym podpaleniu jednej z kaplic katedry w Managui.

– Myślę o narodzie nikaraguańskim, który cierpi z powodu ataku na katedrę w Managui, gdzie został bardzo zniszczony- niemal unicestwiony – znajdujący się tam, a otoczony wielką czcią obraz Chrystusa, który towarzyszył i wspierał przez wieki życie wiernego ludu. Drodzy bracia Nikaraguańczycy, jestem blisko was i modlę się za was – zapewnił papież.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

W piątek wieczorem zakapturzony mężczyzna wrzucił butelkę z benzyną do katedralnej kaplicy Krwi Chrystusa, gdzie znajduje się zabytkowy obraz Krwi Chrystusa sprzed 382 lat. Doszło do pożaru i zniszczenia obrazu oraz spalenia znajdującego się tam krucyfiksu. Arcybiskup Managui kard. Leopoldo Brenes Solórzano nazwał to wydarzenie „aktem terrorystycznym”.

Krakowianie wspominają kard. Franciszka Macharskiego

ndz., 02/08/2020 - 16:47
Historia zaliczyła go do ważnych postaci, które przez swoją działalność przyczyniły się do zachowania naszej chrześcijańskiej tożsamości i niepodległości ducha narodu – mówił o kard. Franciszku Macharskim kard. Stanisław Dziwisz. Krakowski metropolita senior odprawił w katedrze na Wawelu Mszę św. w intencji zmarłego 4 lata temu swojego poprzednika. Kard. Franciszek Macharski zmarł 2 sierpnia 2016 roku, krótko po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w dzień franciszkańskiego odpustu Porcjunkuli. Kilka dni przed jego odejściem odwiedził go w szpitalu papież Franciszek. „W tym ostatnim etapie życia był bardzo doświadczony cierpieniem, które znosił z pogodą ducha. Również w tym doświadczeniu pozostał świadkiem zawierzenia dobroci i miłosierdziu Boga. Takim pozostanie w mojej pamięci i modlitwie” – wspominał w telegramie przesłanym na wieść o śmierci sędziwego kardynała.

W rocznicę odejścia kard. Franciszka do domu Ojca Mszy św. w jego intencji przewodniczył w katedrze na Wawelu kard. Stanisław Dziwisz. – Długie lata jego pasterzowania w Archidiecezji Krakowskiej głęboko zapisały się w naszej pamięci. Historia zaliczyła go do ważnych postaci, które przez swoją działalność przyczyniły się do zachowania naszej chrześcijańskiej tożsamości i niepodległości ducha narodu – mówił

Kard. Macharskiego, któremu bliski był charyzmat franciszkański, wspominał na Facebooku bp Damian Muskus OFM. „Po czterech latach od dnia, gdy Matka Boża Anielska zabrała go do nieba, wciąż bardzo nam brakuje Franciszkowego: Jestem z Wami. Tu i tam Wasz” – napisał, nawiązując do sms-a wysłanego przez kard. Franciszka z Rzymu do krakowian modlących się na Błoniach po śmierci Jana Pawła II.

Bp Muskus wspominał dawnego metropolitę krakowskiego jako człowieka, któremu obca była autopromocja. „Był sobą. To wystarczyło, by nie przechodzić obok niego obojętnie” – podkreślał.

Na Facebooku powstała grupa pod nazwą „Kardynał Franciszek Macharski (Beatyfikacja)”. Jej członkowie dzielą się dobrem, którego doświadczyli dzięki patronowi tej wirtualnej wspólnoty, mając nadzieję na rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego. Założył ją Tomasz Kowacz, lekarz z Nowego Jorku. Spotkał kard. Macharskiego tylko raz, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Krakowska Dziś 4. rocznica śmierci kard. Franciszka Macharskiego

– Po odwiedzinach grobu św. Faustyny spacerowaliśmy z moją przyjaciółką, obecnie żoną, obok klasztoru, gdy wyszedł z niego kardynał. Podeszliśmy do niego, a ja pocałowałem go w pierścień – wspomina. Jego przyszła żona nie była jeszcze wtedy katoliczką i zachowanie T. Kowacza bardzo ją zaskoczyło. Kard. Macharski rozmawiał z nimi po angielsku, a na pożegnanie objął ich i przytulił. – Jak ojciec. Tego momentu nigdy nie zapomnę. Czułem jego świętość – mówi dziś z przekonaniem.

– W mojej codziennej modlitwie pojawia się bardzo często. Bez wątpienia dlatego, że przez jego pokorną służbę uśmiechnął się do mnie sam Bóg – wspomina s. Bożena Leszczyńska OCV, która pracuje w dziecięcym szpitalu w Prokocimiu, gdzie go często spotykała. – Widziałam, jak z czułą troską i z wielkim wzruszeniem pochylał się nad cierpiącymi dziećmi. To samo wzruszenie dostrzegałam wtedy, gdy odprawiał Mszę św. Ciche łzy płynące po jego twarzy mówiły same za siebie – dodaje.

Dla Franciszka Mroza, który 25 lat temu przyjechał do Krakowa na studia, kard. Franciszek stał się bliski ze względu na wspólnego patrona. – Spotykałem go na ulicach, na Plantach, w kościołach, często chodziłem na odprawiane przez niego Msze – opowiada, podkreślając ciepło i życzliwość ówczesnego metropolity. – Mocno przeżywał Eucharystię, również fizycznie. Bardzo mnie to budowało jako młodego człowieka – zauważa.

Kard. Franciszek Macharski spoczywa obok kard. Adama Stefana Sapiehy, pod konfesją św. Stanisława w katedrze na Wawelu.

Msza trydencka w rocznicę Powstania Warszawskiego

ndz., 02/08/2020 - 16:17
Z inicjatywy Związku Dużych Rodzin Trzy Plus oraz IPN w ramach obchodów 76. rocznicy Powstania Warszawskiego odprawiona została 1 sierpnia wieczorem plenerowa Msza św. po łacinie w rycie trydenckim – taka, w jakiej uczestniczyli kiedyś powstańcy. Liturgii przewodniczył o. Krzysztof Stępkowski, duszpasterz tradycji łacińskiej, a wzięli w niej udział uczestnicy VIII Zjazdu Dużych Rodzin. Na zakończenie uroczystości wręczono statuetki „Przyjaciel Dużych Rodzin”.

Msza sprawowana była na dziedzińcu hotelu Gromada przy Placu Powstańców Warszawy. Ołtarz był rekonstrukcją Mszy powstańczej, jaka 15 sierpnia 1944 r. odbyła się na podwórku kamienicy przy ul. Poznańskiej 12.

Msze św. w czasie powstania odbywały się niemal codziennie, w kościołach kaplicach i na podwórzach kamienic. W powstaniu wzięło udział około 150 księży jako kapelani oddziałów powstańczych, a także wszyscy inni duchowni pracujący w kościołach parafialnych bądź zakonnych, którzy sprawowali posługę dla ludności cywilnej. W trakcie walk życie oddało około 50 kapłanów.

Po Mszy swoimi wspomnieniami podzielił się ks. Stanisław Kicman, który obserwował powstanie jako 7-letni chłopiec mieszkający na Woli, gdzie miała miejsce najstraszliwsza masakra ludności cywilnej, zwana rzezią Woli. Udało mu się wówczas wraz matką schronić w kościele św. Wojciecha. Po wojnie Stanisław Kicman zawarł ślub i spędził w małżeństwie 53 lata, po czym przyjął święcenia kapłańskie.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

Następnie zespół „Barbara Lubos Quartet” zaprezentował program muzyczny. Teksty piosenek pochodziły z wierszy powstańczej łączniczki i więźnia niemieckich stalagów Zofii Książek Bregułowej.

Na zakończenie uroczystości wręczono statuetki „Przyjaciel Dużych Rodzin” osobom najbardziej zasłużonym w budowaniu polityki rodzinnej. Statuetki te są nagrodą przyznawaną przez ZDR 3+ za wybitne zasługi w kształtowaniu polityki rodzinnej w Polsce. Ponadto nagrodę „Firma Przyjazna Dużym Rodzinom 2020” odebrał prezes KGHM Marcin Chludziński. Tego samego dnia Statuetkę „Przyjaciel Dużej Rodziny” otrzymał wcześniej prezydent Andrzej Duda.

Dziś można uzyskać Odpustu Porcjunkuli. Co trzeba zrobić?

ndz., 02/08/2020 - 16:12
Do korzystania z odpustu Porcjunkuli zachęcił papież Franciszek pozdrawiając uczestników modlitwy Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie.

– Od wczoraj do dzisiejszej północy przypada odpust Porcjunkuli, duchowy dar, który św. Franciszek otrzymał od Boga za wstawiennictwem Maryi Panny. Jest to odpust zupełny, który można przyjąć przystępując do sakramentów spowiedzi i Eucharystii oraz odwiedzając parafię lub kościół franciszkański, odmawiając Wyznanie Wiary, Ojcze Nasz i modląc się za papieża oraz w jego intencjach. Można również uzyskać odpust dla osoby zmarłej. Jakie to ważne, aby umieścić przebaczenie Boże w centrum, które „rodzi raj” w nas i wokół nas! – powiedział Franciszek.

Kościół Matki Boskiej Anielskiej (Porcjunkula) leży około 2 kilometrów na południe od Asyżu. Znajdowała się tu pierwotnie benedyktyńska kapliczka odbudowana przez św. Franciszka w 1207 roku. W roku 1211 benedyktyni z góry Subasio odstąpili Franciszkowi i jego towarzyszom kaplicę.

anioł pański Franciszek wzywa do pójścia drogą braterstwa

Papież udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kaplicy, które odbyło się 2 sierpnia 1216 roku. Od wieku XIV papieże podobny odpust na ten dzień zaczęli przyznawać poszczególnym kościołom franciszkańskim. W 1952 roku Kongregacji Odpustów rozszerzyła przywilej odpustu zupełnego „toties quoties” na dzień 2 sierpnia, czyli za każde nawiedzenie kościoła i wypełnienie warunków odpustu: pobożne nawiedzenie kościoła, odmówienie w nim Modlitwy Pańskiej i Wyznania Wiary oraz sakramentalna spowiedź i Komunia św. wraz z modlitwą w intencji Ojca Świętego; wykluczone przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu.

Franciszek wzywa do pójścia drogą braterstwa

ndz., 02/08/2020 - 16:07
Do obrania drogi braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata zachęcił papież Franciszek w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.

Ojciec Święty nawiązał do czytanego w XVIII niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii o rozmnożeniu chlebów i podkreślił, że Pan Jezus każe uczniom, by to oni dali rzeszom pokarm. „Poprzez tę sytuację Jezus chce wychować swoich przyjaciół dnia wczorajszego i dzisiejszego do logiki Boga: logiki brania odpowiedzialności za drugiego” – stwierdził Ojciec Święty.

Następnie papież podkreślił odniesienie tego cudu do Eucharystii oraz jej związek z chlebem powszednim, koniecznym do życia ziemskiego i zaznaczył, że nie ma żadnego przeciwstawienia między chlebem potrzebnym do życia a chlebem, którym jest Eucharystia.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

– Sprzeczność rodzi się wówczas, gdy przystępujemy do sakramentu zapominając o naszych braciach i siostrach, którym brakuje tego, co konieczne. Współczucie, czułość, jaką Jezus okazał wobec tłumów, nie jest sentymentalizmem, ale konkretnym przejawem miłości, która troszczy się o potrzeby ludzi. Jesteśmy wezwani, aby przystępować do stołu eucharystycznego z tymi samymi postawami, co Jezus: współczuciem dla potrzeb innych, ufnością w opatrznościową miłość Ojca i odważnym dzieleniem się – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił na zakończenie, byśmy kroczyli „drogą braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata, a która wyprowadza nas poza sam świat, ponieważ jest to droga, która zaczyna się od Boga i powraca do Boga”.

Pełna treść papieskiego rozważania dostępna jest TUTAJ.

Pięciu za wszystkich – rybniczanie nie przerwali tradycji pielgrzymowania na Jasną Górę

ndz., 02/08/2020 - 15:00
Historia zatoczyła koło. Po wojnie pięciu młodych mężczyzn przyszło z Rybnika na Jasną Górę, by podziękować za ocalenie z wojennej pożogi. W tym roku, pięciu kapłanów przyszło z modlitwą za wszystkich, którzy z powodu pandemii nie mogli wybrać się z pielgrzymką do Częstochowy. Pielgrzymka rybnicka od 14 lat jest zarazem pieszą pielgrzymka arch. katowickiej.

Ta pielgrzymka miała być od samego początku wyjątkowa, bo to 75. – jubileuszowa, ale z wiadomych względów zamiast tysięcy pątników, w drogę na Jasną Górę wyruszyło nas pięciu księży – opowiada ks. Paweł Zieliński o samotnym pielgrzymowaniu, podkreślając, że to była trudna pielgrzymka – brakowało wspólnoty ludzi, było poczucie, że z intencjami tysięcy osób, bierze się i ich ból. Oni modlili się za nas, my za nich, to jest krwioobieg Kościoła – tłumaczył.

Szczególna intencja była ta o ustanie pandemii koronawirusa podkreśla ks. Zieliński i przypomina, że Ziemia Rybnicka jest tą, szczególnie dotkniętą epidemią. Modlono się za chorych górników i ich rodziny, o siły dla tych, którzy walczą z zagrożeniem Covid-19.

Zwrócił też uwagę, że dla niego mocnym doświadczeniem było przeżywanie kapłańskiej wspólnoty – Ale jednak to, co mnie bardzo urzeka w naszej pielgrzymce, to te tłumy, śpiewy, wspólnota, a w tym roku niestety nie było tej wspólnoty i dla nas, każdego z księży, było to bardzo ciężkie. Ale doszliśmy, jesteśmy szczęśliwi i zanosimy to wszystko Maryi” – mówił ks. Zieliński.

Za zgodą metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca oprócz ks. Pawła Zielińskiego (od trzech lat głównego przewodnika rybnickiej kolumny), pielgrzymowali: ks. Piotr Piekło, wikariusz w bazylice w Rybniku, o. Dymitr, franciszkanin pochodzący z Rybnika, ks. Radosław Adamiak, który od lat pielgrzymuje z grupą z Pszowa oraz ks. Krzysztof Nowrot, były duszpasterz akademicki w Rybniku.

Kapłani dotarli na Jasną Górę w sobotnie popołudnie, 1 sierpnia, dziś na wspólną Mszę św. dojechali wierni z Rybnika i okolic, wśród nich był Andrzej Dziewior, który od 2003 r. zawsze wchodził do sanktuarium w czołówce pielgrzymki, niosąc krzyż. Dziś także, w mundurze górniczym, przywiózł go ze sobą. W tym roku byłaby to jego 39 piesza pielgrzymka. – To była inna pielgrzymka, nie to co zawsze, wiadomo, pandemia nas rozproszyła – stwierdził emerytowany górnik. Wyjaśnił, że tradycje pieszej pielgrzymki pątnicy starali się zachować w inny sposób. Przez 4 dni trwania tradycyjnej pielgrzymki do czestochowy, tym razem mieszkańcy Rybnika i okolic tylko do Sanktuarium Matki Bożej Pokornej w Rudach – „te same kilometry zrobiliśmy, jakbyśmy szli tutaj do Częstochowy” zauważył i wyjaśniał, że Maryja w swoich objawieniach zawsze prosi o pokutę „dlatego my tak robimy”.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

Od lat w pielgrzymce rybnickiej przychodziło ok. 4 tys. osób.

Tradycja tej pielgrzymki sięga 1946 roku. Wówczas w pieszą wędrówkę z Rybnika na Jasną Górę wraz z trzema kolegami udali się Stanisław Pol i Emil Lesik, by wypełnić śluby, które złożyli w trakcie II wojny światowej, że jak przeżyją, pójdą pieszo do Częstochowy. – „Jak przeżyja, póda piechty do Czynstochowy”- ślubowali, a pielgrzymkę podjęły następne pokolenia.

Pielgrzymowanie Ślązaków na Jasną Górę ma długą tradycję. Już Jan Długosz (1460) i Grzegorz z Sambora (zm. 1587) pisali o pielgrzymach ze Śląska. Zaborcy, okupanci, komuniści zakazywali tej formy kultu lub uporczywie przeszkadzali, jednak z każdym stuleciem liczba pątników rosła.

Obecność górnośląskich pielgrzymek na Jasnej Górze jest udokumentowana stosunkowo bogato.

Na Śląsku w pierwszych latach XX w. nastąpiło wyraźne ożywienie ruchu narodowego w wyniku działalności Wojciecha Korfantego i innych polskich działaczy. Jednym z elementów wchodzących w skład przeobrażeń politycznych i narodowych były pielgrzymki do miejsc o szczególnym znaczeniu dla polskiej sprawy. Jak podaje ks. prof. Jerzy Myszor badacz historii Górnego Śląska to właśnie w Częstochowie pielgrzymi znajdowali sprzyjający klimat dla uzewnętrznienia swych uczuć narodowych, także wśród paulinów znalazło się wielu, którzy jawnie manifestowali łączność Śląska z resztą ziem polskich, którzy angażowali się w działalność społeczną przed i w czasie akcji plebiscytowej. Właśnie po plebiscycie w 1921 r. na Górnym Śląsku w sprawie przynależności państwowej tych terenów wiele pielgrzymek parafialnych datuje swoje początki.

Bp Mering: uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania

ndz., 02/08/2020 - 14:17
„Proszę Was, Bracia i Siostry, uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania wymierzone w naszego Pana i Jego Kościół” – pisze biskup włocławski Wiesław Mering w apelu do wierzących i wszystkich ludzi dobrej woli w diecezji włocławskiej. W związku z profanacją figury Jezusa Chrystusa w Warszawie, a także pomników będących symbolami narodowymi, hierarcha wystosował apel, który jest odczytywany w kościołach diecezji w niedzielę 2 sierpnia.

Pełna treść Apelu biskupa włocławskiego:

Czcigodni Księża!
Drodzy Diecezjanie Włocławscy!

1. Od lat obserwujemy narastającą w Polsce agresję skierowaną przeciw chrześcijaństwu i jego symbolom: Biblii, sakramentom, świątyniom, figurom. Mimo protestów i apeli te nienawistne działania nie słabną. Próbuje się usprawiedliwić profanacje i wulgarność „tolerancją”, „wolnością twórczą”, zasadą „róbta co chceta”. Bywa, że nawet ludzie w sutannach stają w obronie bezwstydu i chamstwa obecnego na scenach, podczas różnych zgromadzeń.

2. Jako ludzie wierzący o wiele częściej – zamiast pomocy i zrozumienia – doświadczamy pogardy i nienawiści. Wszystko, co chrześcijańskie, wydaje się obrażać oczy i uszy wrogów Chrystusa. Źle dzieje się w Polsce i w świecie, gdzie niejednokrotnie ceną za wierność Bogu jest męczeńska śmierć.

3. Musimy obudzić w sobie świadomość i wolę przeciwstawiania się tym bolesnym zjawiskom! Miejmy odwagę protestować przeciw antychrześcijańskim działaniom; przyznawajmy się do Chrystusa i bądźmy Jego obrońcami!

europa Metropolita prawosławny proponuje zbudowanie nowej Hagii Sophii

4. To, co przed kilkoma dniami wydarzyło się w Warszawie jest naśladowaniem postępowania ludzi, którzy z nienawiści do Chrystusa, zniszczyli Jego figurę w czasie Powstania Warszawskiego. Nie ma też przypadku w fakcie, że profanacja miała miejsce w przeddzień miesiąca sierpnia, tak brzemiennego w ważne dla Polaków rocznice i święta.

5. Proszę Was, Bracia i Siostry, uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania wymierzone w naszego Pana i Jego Kościół. Módlmy się o opamiętanie i nawrócenie bluźnierców oraz przebaczenie ich nienawistnych czynów. Niemało było ich także w Diecezji Włocławskiej, dlatego nie milczmy!

Niech Pan Jezus uchroni nasze serca od nienawiści i równocześnie napełni je męstwem oraz odwagą do obrony tego, co dla nas jest prawdziwie święte!

Włocławek, dnia 31 lipca 2020 r.

+ Wiesław Mering, Biskup Włocławski

Modlitwa o ustanie pandemii w ramach obchodów 4. rocznicy ŚDM w Polsce

ndz., 02/08/2020 - 13:46
W ten weekend na Campus Misericordiae trwają obchody 4. rocznicy Światowych Dni Młodzieży w Polsce. Dziś wieczorem wierni zgromadzą się na modlitwie o ustanie pandemii. W sobotę wieczorem odbyła się uroczysta Droga Krzyżowa, Procesja Światła oraz nocne czuwanie, które rozpoczęło 24-godzinną adorację Najświętszego Sakramentu.

– Widać, że ludzie pamiętają o tych wyjątkowych dniach, które miały tutaj miejsce w 2016 r. Czuć też, że potrzebują się zgromadzić na modlitwie, by w tym niełatwym czasie pandemii, ostrożnie i zgodnie z wymogami sanitarnymi, ale być razem – mówi o. Mariusz Tabor, franciszkanin z Wieliczki.

Niedzielne uroczystości rozpoczną się o godz. 15:00. Dziękczynnej modlitwie za dar Światowych Dni Młodzieży sprzed 4 lat przewodniczył będzie o. Łukasz Buksa – znany franciszkański muzyk i rekolekcjonista.

O godz. 17:00 uczestniczyć będzie można w czuwaniu z grupą muzyczną z parafii w Strumianach. Później odprawiona zostanie Msza św. Po niej nastąpi zakończenie adoracji Najświętszego Sakramentu.

– Będziemy modlić się o ustanie pandemii na całym świecie. Najświętszy Sakrament będzie z nami, wystawiony w monstrancji, którą Ojciec Święty błogosławił młodzież z całego świata zgromadzoną na Campus Misericordiae przed 4 latami. Zapraszamy więc do wspólnej modlitwy – zachęca do udział burmistrz Wieliczki, Artur Kozioł.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu! Światowe Dni Młodzieży w Krakowie trwały od 26 do 31 lipca 2016 r. Do Polski przybyło wtedy około 3 mln pielgrzymów ze 187 krajów.

Większość wydarzeń odbywała się w Krakowie, ale 30 lipca młodzież podjęła pielgrzymkę na Campus Misericordiae w podkrakowskich Brzegach w gminie Wieliczka, gdzie uczestniczyła w nocnym czuwaniu z papieżem Franciszkiem, a kolejnego dnia we Mszy św. na zakończenie wydarzenia. Spotkanie młodych chrześcijan z całego świata przebiegało pod hasłem “Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.

Bp Muskus: tracimy umiejętność patrzenia na świat z Bożej perspektywy

ndz., 02/08/2020 - 13:41
Zatracenie mądrości serca przejawia się w próbach instrumentalizowania Jezusa, wykorzystywania Go w przeróżnych celach: ideowych, politycznych, czy kulturowych. – mówił bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w bazylice Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. Krakowski biskup pomocniczy podkreślał, że utrata „Bożego zmysłu” dotyczy nie tylko laicyzującego się świata, ale również ludzi Kościoła.

W homilii wygłoszonej podczas odpustu Porcjunkuli bp Muskus przywołał postaci Maryi i św. Franciszka z Asyżu, które są przykładem „mądrości serca”, pozwalającej im stawać przed Bogiem w wolności. „Ich serca nie były skrępowane sprawami tego świata, nie były zaprzątnięte szukaniem osobistego szczęścia, nie były zniewolone troską o siebie” – mówił.

Jak dodał, umiejętność patrzenia na świat z Bożej perspektywy jest możliwa tylko dla ludzi, którzy wiedzą, że są ukochani przez Boga i tęsknią do bliskości z Nim. „Bardzo dziś nam tego Bożego zmysłu brakuje. Zatracamy umiejętność patrzenia na świat Bożymi oczami i gubimy mądrość serca, które nie kalkuluje, ale potrafi wielbić Boga i odpowiadać na Jego miłość” – zauważył hierarcha.

Zaznaczył ponadto, że dziś ludzie są „wrażliwi na to, co da się objąć umysłem, na to, co widzą nasze oczy, ale obojętniejemy na Bożą tajemnicę, która jest większa od tego, co mądre i roztropne”. Dodał, że wbrew pozorom nie dotyczy to tylko laicyzującego się świata, ale także ludzi Kościoła, często określających się mianem głęboko wierzących i aspirujących do tego, by być duchowymi przewodnikami dla innych.

„To zatracenie Bożego zmysłu przejawia się między innymi w próbach stawiania siebie na miejscu Stwórcy i tendencji do wyrokowania na temat tych, którzy żyją inaczej” – ocenił. Podkreślił, że przejawia się ono także w próbach instrumentalizowania Jezusa, wykorzystywania Go w przeróżnych celach: ideowych, politycznych, czy kulturowych.

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

„To zagubienie instynktu Bożego dziecka skutkuje pychą i uwikłaniem w bieżące potyczki, które nie mają nic wspólnego z głoszeniem Ewangelii, przeciwnie – przeczą jej i niszczą jej piękno” – dodał.

„Niektórzy ludzie Kościoła, zwłaszcza ci urzeczeni swoją mądrością i roztropnością, muszą zrozumieć, że klimat życia i nadziei tworzą w Kościele ci, którzy potrafią wielbić Pana z prostotą serca; którzy są pilnymi uczniami w szkole mistrzów pokory, jakimi byli św. św. Franciszek z Asyżu i jego naśladowcy” – stwierdził.

Przywołał także znaczenie słowa „porcjunkula”, czyli „kawałeczek, drobna część”. Zaznaczył, że to „nie wspaniała, potężna bazylika, ale maleńka kapliczka” jest jeszcze jednym znakiem, że najpiękniejsze swoje dzieła Pan objawia po cichu, w prostocie.

„Porcjunkula to przypomnienie, że maleńkie części składają się na wielką całość. Takie „porcjunkule” tworzymy w naszych domach i rodzinach, takimi „porcjunkulami” są szpitale, hospicja, domy opieki dla schorowanych i niepełnosprawnych, schroniska dla bezdomnych, domy dla samotnych matek i porzuconych dzieci. Taką „porcjunkulą” jest każdy z nas” – wyjaśniał.

Dodał, że w tych „drobnych częściach” objawia się z całą silą Boża moc. „To są miejsca miłosierdzia, pojednania, przebaczenia, miejsca służby i miłości, która nie szuka swego. Bije z nich czysty blask Ewangelii i to one, te niewielkie, często zapomniane przez świat kapliczki ludzkiego życia, składają się na prawdę o Kościele” – zauważył biskup, dodając, że nie trzeba udowadniać potęgi Kościoła, manifestować jego wpływu na życie społeczeństw ani też usilnie bronić jego idealnego obrazu, na którym nie mają prawa pojawić się żadne rysy, bo „Kościół to my, maleńkie cząstki miłości i dobra, często niewidzialne, czasem lekceważone, ale niezbędne do życia”.

W kościołach i klasztorach franciszkańskich 2 sierpnia obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli. Tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli.

Ewangelizacja na Mędralowej

ndz., 02/08/2020 - 13:27
Na Hali Mędralowej w Beskidzie Żywieckim, na granicy polsko-słowackiej, była kolejnym szczytem górskim, na którym odbyło się 1 sierpnia spotkanie w ramach wakacyjnego projektu „Ewangelizacja w Beskidach”. W tym roku, z powodu obowiązującego reżimu sanitarnego, przedsięwzięcie przybrało formę indywidualnych wycieczek. Przewodnikiem w wędrówkach górskich jest św. Jan Paweł II, a w szczególności jego medytacje zawarte w „Tryptyku Rzymskim”.

Na beskidzkiej hali położonej wysokości 1169 metrów nie było, tak jak w poprzednich siedmiu edycjach przedsięwzięcia, Mszy św. i ewangelizacyjnych dynamik. Odmówiono „Anioł Pański” i dziesiątkę Różańca. Uczestnicy indywidualnych wędrówek otrzymali od organizatorów także fragmenty „Tryptyku Rzymskiego” z odpowiednim cytatem. Tytuły poszczególnych medytacji z tego najsłynniejszego poematu papieża towarzyszą spotkaniom na kolejnych szczytach.

Lista pozostałych w tym roku do zdobycia gór jest następująca: 8 sierpnia – Polica („Sąd”),15 sierpnia – Romanka („Posłowie”), 22 sierpnia –Wielka Racza („Bóg Przymierza”).

duchowość [WIDEO] Wojciech Modest Amaro: Podobaj się Bogu!

„Ewangelizacja w Beskidach” to inicjatywa, która narodziła się wśród wspólnot związanych z rychwałdzkim sanktuarium. Ma być odpowiedzią na wezwanie Kościoła powszechnego do nowej ewangelizacji. Wspólnotami odpowiedzialnymi za projekt są m.in.: Francesco Team, Fraternia Franciszkańska i Krucjata Wyzwolenia Człowieka.

Od ośmiu lat podczas wakacyjnej akcji na kolejnych szczytach beskidzkich pojawiają się ludzie z różnych wspólnot z terenu diecezji bielsko-żywieckiej, archidiecezji katowickiej i krakowskiej. Dotąd w przedsięwzięciu udział wzięło około 5 tys. osób.