Subskrybent kanałów

Żywiec: modlitwa za pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Satysfakcję z tego, że prawda o bolesnych czasach jest odkrywana i przekazywana młodym wyraził ks. prałat Władysław Nowobilski, który 18 września w żywieckim kościele pw. Świętego Krzyża przewodniczył Eucharystii w intencji poległych i pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Kapłan – jeden z budowniczych słynnego „kościoła jednej doby” na Żywiecczyźnie – wspólnie z innymi oddał hołd żołnierzom NSZ z oddziału kpt. Henryka Flamego, pseudonim „Bartek”, zamordowanym przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa 71 lat temu.

Ks. Nowobilski podkreślił, że wspominanych dziś żołnierzy „Bartka” nie tylko mordowano, ale także przez ponad 70 lat zniesławiano. „Dziś czcimy ich jako bohaterów naszej ojczyzny, którzy nie szczędzili krwi w obronie Polski i naszej świętej wiary katolickiej” – podkreślił emerytowany proboszcz z Ciśca.

W poniedziałkowej modlitwie udział wzięli m.in. rodziny żołnierzy NSZ, samorządowcy oraz młodzież. Wszyscy po Mszy św. przeszli z kościoła pod pobliski pomnik. Z okazji rocznicowych uroczystości złożono kwiaty pod monumentem upamiętniającym żołnierzy Flamego z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych. Odbył się tu apel poległych, a w Miejskim Centrum Kultury zorganizowano recital patriotyczny.

Zgrupowanie żołnierzy VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych, dowodzone przez kpt. Henryka Flamego „Bartka”, było największym ugrupowaniem zbrojnym antykomunistycznego podziemia w Beskidach. W lecie 1946 r. skupiało około 400 dobrze uzbrojonych żołnierzy, którzy działali na terenie dzisiejszych powiatów bielskiego, cieszyńskiego, pszczyńskiego i żywieckiego. Żołnierze przeprowadzili ok. 340 akcji zbrojnych. 3 maja 1946 zajęli miejscowość Wisła, w której przeprowadzili dwugodzinną defiladę w pełnym umundurowaniu.

W połowie 1946 r. Urząd Bezpieczeństwa wprowadził do oddziału swoich agentów, którzy upozorowali przerzut żołnierzy na Zachód. W trzech kolejnych transportach we wrześniu 1946 r. ciężarówkami ze Szczyrku i Wisły zostało wywiezionych w rejon Opolszczyzny około dwustu uzbrojonych żołnierzy NSZ. Żaden z nich nie wrócił, żaden nie dotarł na Zachód. Sam dowódca, który nie wyjechał z innymi, zginął 1 grudnia 1947 r. po wcześniejszym ujawnieniu się. Został zamordowany przez milicjanta strzałem w plecy w Zabrzegu koło Czechowic-Dziedzic.

Po wieloletnich poszukiwaniach szczątki kilkudziesięciu zamordowanych żołnierzy „Bartka” odnaleziono na byłym lotnisku w Starym Grodkowie na Opolszczyźnie. Prof. Krzysztof Szwagrzyk z IPN, zajmujący się poszukiwaniem szczątków „Żołnierzy Wyklętych”, odnalazł w tym rejonie także żołnierskie sprzączki, klamry, ryngrafy i pochodzące z wojskowych czapek orzełki w koronie. Poszukiwania żołnierskich szczątków mają być kontynuowane w kilku innych miejscach.

Bp Nitkiewicz: szkoła katolicka powinna być ściśle złączona z Chrystusem i Kościołem

Szkoła katolicka w realizowaniu swojej misji, powinna być ściśle złączona z Chrystusem i z Kościołem – podkreślił bp Krzysztof Nitkiewicz 18 września podczas uroczystości poświęcenia nowego sztandaru Katolickiego Zespołu Edukacyjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim, prowadzonego przez siostry ze Zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi.

Uroczystość poświęcenia sztandaru Katolickiego Zespołu Edukacyjnego im. św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, założyciela Zgromadzenia, odbyła się podczas Mszy św. w kaplicy domu sióstr franciszkanek.

Uczestniczyli w niej przedstawiciele władz parlamentarnych, oświatowych i miasta. Kaplicę wypełnili uczniowie, nauczyciele oraz rodzice.

Wspólnej modlitwie przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz z udziałem ostrowieckich duszpasterzy.

Biskup w swej homilii podkreślał, że szkoła katolicka daje szerokie, pełne spojrzenie, nie lekceważy tego, co ziemskie i materialne, a jednocześnie troszczy się o ducha, a także przekazuje wiedzę i wychowuje.

– W ten sposób szkoła katolicka formuje dzieci i młodzież, służąc dobru wspólnemu. Zapewne w szkołach publicznych i stowarzyszeniowych jest podobnie. Mamy przecież tylu wspaniałych nauczycieli, a dyrekcje z reguły chętnie współpracują z parafiami. Szkoła katolicka nie może jednak poprzestać na wypełnianiu zaleceń programowych MEN. W realizowaniu swojej misji, powinna być ściśle złączona z Chrystusem i z Kościołem – podkreślił hierarcha.

Zdaniem ordynariusza, to nie znaczy, że w katolickiej szkole ma panować klasztorny rygor, albo trzeba mieć ciągle złożone ręce, bo nie w tym rzecz.

– W szkole katolickiej jest miejsce i na rzetelne zgłębianie wiedzy, i na radość, gwar, na zabawę. Nie można jednak odchodzić od chrześcijańskiej wizji człowieka i świata. Ona musi stanowić punkt wyjścia i być zawsze obecna. Ważne jest, aby słowa i czyny były naznaczone duchem Ewangelii. Ten duch wyraża się w szukaniu prawdy, która najpełniej objawiła się w Chrystusie, we wzajemnej bliskości, w poświęceniu i służbie – podkreślił bp Nitkiewicz.

Po homilii biskup poświęcił sztandar katolickiej placówki edukacyjnej na który uczniowie złożyli uroczyste ślubowanie.

Po Mszy św. na placu szkolnym uczniowie zaprezentowali przygotowany program, mówiący o ich patronie św. abp. Zygmuncie Szczęsnym Felińskim.

Katolicki Zespół Edukacyjny prowadzony przez siostry ze Zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi powstał siedem lat temu i obecnie kształci się blisko 200 uczniów. Edukacja dzieci prowadzona jest według wartości ewangelicznych.

– Z roku na rok chętnych do uczęszczania do naszej szkoły przybywa. Dziś, można powiedzieć, że jest moda na wychowanie w dobrych wartościach, a szczególnie w wartościach ewangelicznych, dlatego rodzice bardzo chętnie posyłają dzieci do szkół katolickich. My nie stawiamy warunków w przyjęciu dzieci, wystarczy chcieć, by dziecko wychowywało się według zasad określonych w statucie naszej szkoły – poinformowała siostra Zofia Kuska, dyrektor szkoły.

W Legnicy rusza Diecezjalna Szkoła Liturgiczna

We wspomnienie św. Stanisława Kostki biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski podpisał dekret powołujący do istnienia Diecezjalną Szkołę Liturgiczną im. ks. Marka Adaszka (w skrócie DSL).

Szkoła jest skierowana do osób powyżej 20. roku życia, zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Udział w zajęciach ma na celu formację liturgiczną osób, które angażują się w parafiach w życie liturgiczne. Po ukończeniu szkoły osoby te będą miały możliwość współtworzenia parafialnych zespołów liturgicznych.

Spotkania odbywać się będą raz w miesiącu. Będą to zajęcia całodniowe, na których podejmowane będą takie zagadnienia, jak obchody roku liturgicznego, ze szczególnym uwzględnieniem Triduum Paschalnego, teologia liturgii Eucharystii, posługi i funkcje liturgiczne, czy Liturgia godzin.

Bp Kiernikowski zachęca, aby z parafii uczestniczyły w zajęciach przynajmniej trzy osoby wyznaczone przez księdza proboszcza. W miarę możliwości powinni uczestniczyć w tych spotkaniach również duszpasterze.

„Ufam, że formacja, którą zaproponuje DSL, będzie jednym z ważnych elementów prowadzących do pogłębienia prawdziwej mistagogii liturgicznej. Wołał o nią święty Jan Paweł II. Wpisuje się też w liturgiczną tradycję diecezji legnickiej, kształtowaną przez moich wieloletnich poprzedników: śp. bpa Tadeusza Rybaka i bpa Stefana Cichego, a także przez śp. ks. Marka Adaszka, wieloletniego wykładowcę liturgiki i ojca duchownego w seminarium. Przez wielu jest on wciąż nazywany ojcem, a od jego zaangażowania w troskę o piękno i głębię liturgii wciąż odwołują się kapłani i świeccy. Dlatego wydaje się czymś dobrym nadać Diecezjalnej Szkole Liturgicznej jego imię” – czytamy w dokumencie.

DSL będzie działała przy Wydziale Duszpasterskim legnickiej Kurii Biskupiej. Dyrektorem DSL bp Kiernikowski ustanowił ks. dr. Dariusza Pudełkę, zaś jego zastępcą p. Irenę Chłopkowską.

Kielce: uroczystości żałobne bp. Kazimierza Ryczana

W Kielcach odbyły się w poniedziałek uroczystości żałobne zmarłego 13 września biskupa seniora diecezji kieleckiej Kazimierza Ryczana. Wzięło w nich udział kilkunastu biskupów, w tym prymas Polski abp Wojciech Polak i kard. Stanisław Dziwisz, którzy modlili się przy trumnie zmarłego wraz z najbliższymi i rodziną oraz koncelebrowali Mszę św. żałobną w kieleckiej katedrze.

Bp Kazimierz Ryczan zmarł w 78. roku życia i 54. roku kapłaństwa po kilkuletniej chorobie nowotworowej.

W poniedziałek żegnali go m.in. biskup kielecki Jan Piotrowski, ordynariusz gliwicki bp Jan Kopiec oraz biskupi pomocniczy z Siedlec, Przemyśla, Gorzowa Wielkopolskiego i Rzeszowa.

O godz. 16.00 ciało zmarłego biskupa zostało przywiezione do Domu Biskupiego przy ul. Jana Pawła II, skąd po modlitwie nastąpiło przeprowadzenie zwłok w orszaku kapłanów do bazyliki katedralnej w Kielcach.

Mszy św. żałobnej w bazylice katedralnej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, a homilię wygłosił bp Jan Piotrowski. Podkreślił wyjątkowość dzisiejszego zgromadzenia, gdyż „na modlitwie wdzięczności nasyconej bez reszty nadzieją chrześcijańską, gromadzi nas osoba śp. ks. bp. Kazimierza Ryczana, który był dobrym, wiernym i gorliwym pasterzem naszej diecezjalnej wspólnoty wiary ponad 21 lat”.

Bp Piotrowski mówił o okolicznościach i trudach posługi pasterskiej zmarłego we współczesnym świecie – „duchowo pięknym i jednocześnie pełnym ludzkich słabości, otwartym na dar Ewangelii i wciąż pełnym obaw o swe interesy, nieraz histerycznie drżącym o utratę swoich różnorakich przywilejów”.

Bp Piotrowski zauważył, że bp Ryczan wejście w tę rzeczywistość oparł „nie tyle na swej sprawności intelektualnej jako wykładowca socjologii religii w KUL, ale wybrał na wskroś ewangeliczny plan swojej posługi”.

Przypomniał także słowa z listu inauguracyjnego bp. Ryczana: „Chciałbym, abyśmy w cieniu krzyża, w zasięgu macierzyńskich oczu Maryi tworzyli wspólnotę wierzących”. Te trzy elementy wyznaczyły „drogę misji” zmarłego, który pozostał „wierny tej ewangelicznej triadzie”. Zawsze bronił obecności Jezusa i Jego krzyża w przestrzeni życia społecznego i publicznego. Na „wzór Maryi, Matki Odkupiciela, kochał Kościół kielecki i jego wspólnotę wiary”.

Z kolei biskupie zawołanie ”W więzach wspólnoty” było niezawodną busolą jego pasterskiej posługi, nauczania i dojrzałości wiary” – mówił bp Piotrowski. Zaznaczył, że bp Ryczan w „swoim przepowiadanym i pisanym słowie był jak prorok, który nie korzysta z zapożyczonej wiedzy, ale czerpie wyłącznie z Bożego skarbca mądrości”. Nazwał go „mistrzem oceny współczesnej rzeczywistości”.

Przypomniał jego gorliwe zabieganie o materialne potrzeby diecezji, seminarium, Caritas, księży emerytów, czy misji. W chorobie i cierpieniu bp Ryczan pozostał „skromny i bezpretensjonalny, wdzięczny za każde odwiedziny i modlitwę” – podkreślił kaznodzieja.

„Kiedyś sam powiedziałeś, że jako biskup kielecki miałeś wielkich i mądrych poprzedników. Dziś ja, twój następca, z całym Kościołem kieleckim mogę powiedzieć, że Twoja osoba jest dla nas zaszczytem i honorem” – zakończył bp Jan Piotrowski.

Dzisiaj do godz. 23.00 potrwa czuwanie w bazylice z udziałem m.in. kapłanów, sióstr zakonnych, alumnów Wyższego Seminarium Duchownego, grup modlitewnych i wspólnot oraz wiernych.

We wtorek o godz. 13.30 nastąpi przewiezienie ciała do kościoła seminaryjnego Trójcy Świętej. O godz. 14.00 ciało bp. Ryczana zostanie przetransportowane do bazyliki katedralnej. Godzinę później rozpocznie się tam Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Łódź: katedralny odpust we wspomnienie św. Stanisława Kostki

W liturgiczne wspomnienie św. Stanisława Kostki, patrona dzieci i młodzieży, w łódzkiej katedrze odbył się doroczny odpust parafialny, który zgromadził uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimanzjalnych z terenu całego miasta.

Liturgii przewodniczył bp Marek Marczak, administrator archidiecezji łódzkiej. Obecni byli także bp Adam Lepa i bp Ireneusz Pękalski, kanonicy kapituły katedralnej oraz księża przybyli wraz z młodzieżą.

W kazaniu ks. Gabriel Kołodziej, dziekan aleksandrowski, przypomniał życie św. Stanisława, które było pełne marzeń i wielkich pragnień dotyczących przyszłości. Tych planów nie podzielał ojciec Stanisława, który widział dla niego zupełnie inną drogę życia, niż droga zakonną. – On niemal od najmłodszych lat, poznając na modlitwie Chrystusa, chciał swoje życie zawierzyć Jemu. Chciał swoje marzenia realizować razem z Chrystusem. Dlatego wsłuchiwał się doskonale w wewnętrzne natchnienia. W to, co działo się w jego sumieniu i sercu – zauważył ks. Kołodziej.

Kaznodzieja zaapelował do młodych licznie zebranych w łódzkiej katedrze, aby pamiętali, że nie wolno nam naszych wewnętrznych pragnień, marzeń bagatelizować i odrzucać! Pamiętajcie, że trzeba nam tej ogromnej przyjaźni z Chrystusem, tej głębokiej modlitwy, aby Boże pragnienia, które rodzą się w ludziom sercu, właściwie odczytać, rozpoznać i realizować – podkreślił.

– Dziś poprzez osobę św. Stanisława Kostki, Chrystus wzywa każdego z nas: „bądź moim świadkiem!”. Dziś, moi drodzy, podziękujcie Bogu za: rodziców, katechetów, kapłanów, za tych, którymi Bóg posługuje się, a oni współpracują z łaską Bożą, i pragną was umacniać dobrym słowem, wiedzą, a nade wszystko wiarą w Jezusa Chrystusa – mówił ks. Kołodziej.

Warszawa: bp Guzdek na młodzieżowym apelu pamięci w 78. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę

Pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie na warszawskim Muranowie odbył się z udziałem młodzieży szkolnej apel upamiętniający 78. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. W apelu uczestniczył bp Józef Guzdek, który poprowadził modlitwę w intencji ofiar sowieckich zbrodni.

Pod pomnikiem zgromadzili się przedstawiciele ponad 50 szkół podstawowych i ponadpodstawowych ze swoimi pocztami sztandarowymi.

Ordynariusz wojskowy podziękował młodzieży za ich obecność i przywiązanie do wartości patriotycznych. – Jestem pod wrażeniem tego lasu sztandarów, pod wrażeniem waszej obecności, że chcecie poznawać przeszłość, po to by budować lepszą przyszłość – powiedział bp Guzdek.

Zachęcał młodzież, aby patrząc na podkłady kolejowe, na których umieszczone są nazwy miejscowości związanych z martyrologią Polaków na Wschodzie, polecała zmarłych Bożemu Miłosierdziu. – Pamiętając o tych, którzy tam polegli, zginęli, zostali zamordowani prośmy o pokój na świecie. Prośmy, tak jak mówił ks. Zdzisław Peszkowski, o przebaczenie i pojednanie, bo te dwie wartości budowane na fundamencie prawdy zagwarantują nam przyszłość – powiedział.

Młodzież szkolna co roku, od 22 lat gromadzi się pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie 17 września lub w okolicach tego dnia. Przez wiele lat w spotkaniach brał udział ks. prał. Zdzisław Peszkowski, jeden z orędowników prawdy o ofiarach Katynia. Apel zorganizowała Fundacja „Golgota Wschodu” oraz „Solidarność” regionu Mazowsze. Apel poprowadzili Halina Kurpińska oraz Andrzej Kropiwnicki.

Różaniec Do Granic: dzieci będą się modlić na Westerplatte

7 października br. (święto Matki Bożej Różańcowej), podczas wydarzenia Różaniec Do Granic, cała Polska wzdłuż granic zostanie otoczona modlitwą różańcową. Archidiecezja Gdańska zorganizuje też Różaniec Do Granic dla dzieci. Najmłodsi z różańcami w dłoniach staną do modlitwy wzdłuż granicy na Westerplatte.

– Bardzo chcieliśmy wziąć udział w tym wydarzeniu całą rodziną, a ponieważ mamy dwójkę małych dzieci trochę trudne by było uczestnictwo z nimi w całym programie, stąd pomysł na zorganizowanie wersji skróconej dla dzieci – wyjaśnia Marta Szagżdowicz z Gdańska, pomysłodawczyni zorganizowania Różańca Do Granic dla dzieci.

Wersja wydarzenia Różaniec Do Granic z udziałem dzieci obejmuje specjalną Eucharystię o godz. 12.00 i Adorację Najświętszego Sakramentu. Po nabożeństwie rodzice wraz z dziećmi przejadą na Westerplatte, gdzie odmówią jedną część Różańca.

– Będzie to część chwalebna Różańca – mówi ks. Łukasz Grelewicz, koordynator diecezjalny w Archidiecezji Gdańskiej. – Westerplatte to miejsce, gdzie dokonało się wiele cierpienia, a modlimy się nie po to, by rozpamiętywać rany, ale po to, by dziękować Bogu za Jego zwycięstwo, które już się dokonało i Go uwielbiać, stąd tajemnice chwalebne wydają się najbardziej odpowiednie – podkreśla ks. Grelewicz.

Msza Święta i nabożeństwo w ramach Różańca Do Granic z udziałem dzieci w Archidiecezji Gdańskiej zostanie odprawiona w parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus (ul. Powstańców Warszawskich 52).

– To bardzo symboliczne, że właśnie dzieci odmówią Różaniec w miejscu, gdzie rozpętało się chyba największe piekło XX wieku, to właśnie na Westerplatte rozpoczęła się II wojna światowa. To będzie znak – modlitwa niewinnych dzieci jest jak światło, które rozświetla mrok – mówi Maciej Bodasiński i dodaje – Zachęcamy też inne diecezje, by podjęły ten pomysł i również na swoich terenach umożliwiły rodzinom z dziećmi udział w modlitwie różańcowej na granicach Polski.

***

Różaniec Do Granic będzie miał miejsce wzdłuż granic Polski 7 października 2017 r. Tego dnia, o godzinie 10:30 pielgrzymi spotkają się w 319 kościołach stacyjnych, położonych wzdłuż granicy naszego kraju. Po odprawionej w nich Mszy Świętej udadzą się do „stref modlitwy”, gdzie o godzinie 14:00 rozpocznie się odmawianie Różańca.

Modlitwa różańcowa na granicach jest odpowiedzią na prośbę Matki Bożej o codzienne odmawianie Różańca, którą wyraziła 140 lat temu w polskim Gietrzwałdzie i 40 lat później w portugalskiej Fatimie. W obydwu przypadkach, jako ratunek dla świata Maryja wskazała pokutę i modlitwę różańcową.

Inicjatywa „Różaniec Do Granic” podejmowana jest ze szczególnym wsparciem Mecenasów, chcielibyśmy tu szczególnie wymienić Grupę Energa – dostawcę energii elektrycznej, Fundację „Scalam – prostujemy drogi życia” oraz biuro pielgrzymkowe Renovis. Bez ich wsparcia zorganizowanie tego wydarzenia byłoby niemożliwe.

Szczegóły i zapisy: www.rozaniecdogranic.pl

Facebook

Kontakt dla dziennikarzy:

Agnieszka Kminikowska
tel.: 662 051 858, e-mail: media@rozaniecdogranic.pl

Ostrów Wielkopolski: abp Kowalczyk o dyplomacji watykańskiej

Arcybiskup Józef Kowalczyk, długoletni nuncjusz apostolski w Polsce, emerytowany prymas Polski, gościł 15 września 2017 r. w Ostrowie Wielkopolskim na zaproszenie miejscowego starosty Pawła Rajskiego.

Ks. Arcybiskup wziął udział w spotkaniu na temat dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Przedstawił ewolucję relacji międzynarodowych Stolicy Apostolskiej z innymi państwami, jaka dokonała się za sprawą papieży Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II, organizację watykańskiej służby dyplomatycznej, zwłaszcza Sekretariatu Stanu (zdaniem prelegenta najwybitniejszymi sekretarzami stanu ostatniej doby byli kardynałowie Agostino Casaroli i Angelo Sodano) oraz szczególną misję nuncjuszy apostolskich, szerszą od misji ambasadorów, bo państwowo-kościelną.

Abp Kowalczyk mówił także o funkcji, mało znanej, dziekana korpusu dyplomatycznego, którą sprawuje nuncjusz nie tylko w Polsce, ale także w wielu państwach , m.in. we Francji (laickiej!), Niemczech, a nawet w Unii Europejskiej. Na koniec przypomniał zadania, jakie otrzymał od Jana Pawła II jako nuncjusz w Polsce. Chodziło przede wszystkim o wynegocjowanie i zawarcie konkordatu, przygotowanie nowego podziału diecezjalnego oraz ustanowienia ordynariatu polowego WP. W takim kontekście ujawnił pewne kulisy tworzenia diecezji kaliskiej, mianowicie, że arcybiskup poznański Jerzy Stroba zabiegał, aby stolicą nowej diecezji był Ostrów Wielkopolski, ale wybrano Kalisz z racji jego dawnej tradycji kościelnej i sanktuarium św. Józefa (w Ostrowie ulokowano konkatedrę).

W spotkaniu uczestniczyło ponad 100 osób, m.in. biskupi pomocniczy diecezji kaliskiej: Łukasz Buzun, paulin, i Teofil Wilski (jako emeryt rezyduje w Ostrowie) oraz wicewojewoda wielkopolski Marlena Maląg. Moderatorem spotkania był prof. Jerzy Pietrzak. Nie brakowało pytań z sali. Spotkanie uznano za bardzo interesujące i otwarte.

Zmarł biblista ks. prof. Adam Janusz Frankowski

Zmarł ks. prof. Adam Frankowski, emerytowany biblista, jeden z najstarszych księży archidiecezji warszawskiej, który święcenia kapłańskie przyjął w 1952 r. z rąk Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jego pogrzeb odbędzie się 21 września na Powązkach.

Zmarły w sobotę 16 września w wieku 89 lat emerytowany duchowny w latach 50. XX wieku pracował jako wikariusz-prefekt m.in. w Piasecznie, Aninie, parafii św. Franciszka w Warszawie. Następnie w latach 1957-1965 studiował teologię biblijną w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, gdzie uzyskał tytuł doktor nauk biblijnych.

Po powrocie z Rzymu, od roku akademickiego 1965/66 rozpoczął wykłady na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1982 r. uzyskał habilitację z nauk biblijnych a od 1983 r. kierował katedrą egzegezy Nowego Testamentu na ATK.

Ks. prof. Frankowski jest autorem kilkudziesięciu artykułów naukowych i redaktorem kilku prac zbiorowych. Był redaktorem 9-tomowego cyklu podręczników pt. „Wprowadzenie w myśl i wezwanie ksiąg biblijnych”, wydawanego od 1987 r. przez ATK, a następnie UKSW.

Przez 20 lat pracował nad opracowaniem Biblii Jakuba Wujka w transkrypcji typu „B” (zachowanie języka staropolskiego z zastosowaniem współczesnej ortografii i interpunkcji). Za pracę tę otrzymał Nagrodę Literacką im. Franciszka Karpińskiego.

Ponadto od 1979 r. pracował również w duszpasterstwie akademickim przy kościele św. Anny. 20 lat temu przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Domu Księży Emerytów w Otwocku.

Pogrzeb ks. prof. Adama Frankowskiego odbędzie się w czwartek 21 września o godz. 14.00 w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach.

Rzeszów: 78. rocznica napaści sowieckiej na Polskę

„Kresowi bohaterowie uczą nas, że miłość Boga zawsze łączy się z miłością Ojczyzny” – mówił ks. Sławomir Zych podczas Mszy św. za Ojczyznę w 78. rocznicę napaści sowieckiej na Polskę. Po Eucharystii odbył się marsz modlitewny pod Krzyż Ofiar Komunizmu.

17 września 2017 r., w Światowym Dniu Sybiraka, o godz. 18.30 w kościele św. Krzyża w Rzeszowie została odprawiona Msza św. w intencji Ojczyzny z okazji 78. rocznicy napaści sowieckiej na Polskę. Mszy św. przewodniczył biskup rzeszowski Jan Wątroba.

W koncelebrze uczestniczyło pięciu księży: ks. Władysław Jagustyn – duszpasterz rzeszowskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związku Inwalidów Wojennych i rzeszowskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, ks. Adam Podolski – duszpasterz Okręgu Podkarpackiego Związku Piłsudczyków, ks. Ryszard Tokarz – proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty w Mrowli, ks. Sławomir Zych – adiunkt w Ośrodku Badań nas Polonią i Duszpasterstwem Polonijnym KUL i ks. Stanisław Szcząchor – duszpasterz diecezjalny Związku Strzeleckiego „Strzelec”.

W Mszy św. uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Sybiracy, kombatanci, żołnierze, dyrekcje, nauczyciele i uczniowie szkół oraz kilkanaście pocztów sztandarowych. Podczas Mszy św. na ołtarzu znajdowały się relikwie męczennika komunizmu – bł. ks. Władysałwa Findysza (relikwie zostały wprowadzone do parafii św. Krzyża 17 września 2016 r.).

Homilię wygłosił ks. Sławomir Zych. „Dzisiaj, w niedzielny wieczór, niemal w atmosferze mickiewiczowskich „Dziadów” przychodzimy do świątyni, aby wyznać wiarę w świętych obcowanie i przywołać bohaterskich obrońców Kresów Polski” – mówił ks. Zych. Kaznodzieja przytoczył świadectwa naocznych świadków wydarzeń z 17 września 1939 r., m.in. Karoliny Lanckorońskiej (we wrześniu 1939 r. mieszkała we Lwowie, gdzie wykładała historię sztuki na Uniwersytecie Jana Kazimierza).

Ksiądz Zych, odwołując się m.in. do wypowiedzi ks. Piotra Skargi i kard. Stefana Wyszyńskiego, wiele miejsca poświęcił powinnościom wobec Boga i Ojczyzny podkreślając, że miłość do Boga łączy się z miłością do Ojczyzny: „Miłości Boga i Ojczyzny uczą nas bohaterowie Kresów. (…) Kresowi bohaterowie uczą nas, że miłość Boga zawsze łączy się z miłością Ojczyzny. Krwią potwierdzili to, co napisał wcześniej polski wybitny polityk i mąż stanu Roman Dmowski: Katolicyzm nie jest żadnym dodatkiem do polskości, ale tkwi w jej istocie”.

Po Mszy św. zgromadzeni, na czele Związku Strzeleckiego „Strzelec”, przeszli w modlitewnej procesji pod Krzyż Ofiar Komunizmu na placu Śreniawitów. W czasie drogi ks. Stanisław Słowik – dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej i ks. Stanisław Szcząchor odczytywali kolejne wezwania Litanii Narodu Polskiego. Po odśpiewaniu hymnu uczestnicy marszu złożyli pod krzyżem wieńce i znicze.

Organizatorem uroczystości rocznicowych jest Podkarpacki Związek Piłsudczyków w Rzeszowie przy współpracy z parafią św. Krzyża w Rzeszowie, rzeszowskim okręgiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związkiem Strzeleckim „Strzelec”.

Czas dla Stworzenia w Polsce rozpoczęty

CZAS DLA STWORZENIA – SEASON OF CREATION to odpowiedź na apel Papieża Franciszka, aby treści jego ostatniej encykliki przełożyć na praktykę życia chrześcijańskiego. W Polsce zadanie podjęli m. in. uczestnicy Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu i zapraszają w dniach 15.09-15.10.2017 do organizowania eventów w swych parafiach i wspólnotach. Szczególnie cenna jest modlitwa o ochronę świata stworzonego oraz za ofiary ostatnich katastrof przyrodniczych. Honorowym patronem akcji jest Prymas Polski abp Wojciech Polak.

REFA na rozpoczęcie akcji zorganizowało w Krakowie koordynowany przez Kaspra Jakubowskiego rodzinny spacer do kamieniołomu Libana na eksplorację dzikiej przyrody w wielkim mieście, wspólną modlitwę i eko-piknik. Zaś w Toruniu nad brzegiem Wisły odbyła się prowadzona przez o. Stanisława Jaromiego modlitwa za doświadczonych huraganem mieszkańców pobliskich Borów Tucholskich i o pojednanie w konfliktach ekologicznych w Polsce. O. Stanisław uczestniczył też na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w debacie poświęconej psychologii prośrodowiskowej w ramach Zjazdu Polskiego Stowarzyszenia Psychologii Społecznej a na Międzynarodowym Kongresie Religioznawczym prezentował temat „Nowa duchowość uważna na ubogich i stworzenie według Laudato si’”.

Czytaj także: Pierwsze Dni Stworzenia w Polsce

Dla wspólnot i parafii chcących się zaangażować w działania REFA przygotował materiały pomocnicze opublikowane na portalu swiętostworzenia.pl w tym propozycję specjalnego nabożeństwa o ochronę stworzenia z encykliką Laudato si’. Zaś 28.09.2017 organizuje w Krakowie konferencję poświęconą dzikiej przyrodzie naszych miast, która zakończy się specjalną celebracją na łące papieskiej na krakowskich Błoniach. Będzie to podsumowanie kampanii REFA „Oswajamy przyrodę miasta i okolic”. Taki też tytuł ma specjalna publikacja przygotowana dla wszystkich uczestników konferencji i rodzinnych spacerów będąca przewodnikiem po nieużytkach i dzikiej naturze, gdzie m. in. przyrodnicy zachęcają do marnowania czasu z dziećmi i radosnego poznawania niezwykłych miejsc w okolicy.

CZAS DLA STWORZENIA towarzyszy światowemu dniu modlitw o ochronę świata stworzonego, który zwykle jest obchodzony 1 września, równocześnie z analogicznym dniem w Kościele prawosławnym. W tym roku był on wsparty przez wspólne przesłanie Papieża Franciszka i Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja. REFA organizuje akcję już po raz drugi. O ubiegłorocznych obchodach można przeczytać na naszym portalu.

Czytaj także: Eucharystia, gluten i GMO

Dwa lata temu w specjalnym dekrecie Franciszek pisał: „To okazja, aby podziękować Bogu za wspaniałe dzieło, które Bóg powierzył naszej opiece, błagać o Jego pomoc w ochronie stworzenia, jak i Jego przebaczenie za grzechy popełnione przeciwko światu, w którym żyjemy… Upraszam dla tej inicjatywy wstawiennictwa Maryi, Matki Bożej i świętego Franciszka z Asyżu, którego pochwała stworzeń inspiruje tak wiele mężczyzn i kobiet dobrej woli do życia w chwale Stwórcy i poszanowania stworzenia”. Stąd nasze daty celebracji, gdzie w centrum jest święto św. Franciszka z Asyżu – patrona ekologów.

Tablety i komórki nie są odpowiednie dla liturgii godzin

Smartfony i tablety są co prawda praktyczne, ale nie są właściwe dla celów liturgicznych. Podkreślił to prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kardynał Robert Sarah podczas kongresu teologicznego w Rzymie 15 września.

„Te urządzenia nie są przedmiotami poświęconymi i zarezerwowanymi dla Boga; korzystamy z nich dla Boga i ludzi, ale jako z przedmiotów świeckich” – stwierdził kard. Sarah przy okazji konferencji w 10. rocznicę motu proprio Benedykta XVI „Summorum Pontificum”.

Czytaj także: „Summorum Pontificum” – należy wznowić ruch liturgiczny

Zdaniem „watykańskiego ministra ds. liturgii” na modlitwę brewiarzową oraz na nabożeństwo należy wyłączać urządzenia elektroniczne, a najlepiej zostawić je w domu. Tylko wówczas człowiek wierzący może całkowicie skoncentrować się na Bogu i Jego słuchać. Z tego samego względu kard. Sarah jest przeciwny fotografowaniu podczas nabożeństw, „a zwłaszcza, kiedy czyni to kapłan”.

Motu proprio „Summorum Pontificum” Benedykta XVI z 7 lipca 2007 roku prawnie usankcjonowało status „liturgii przedsoborowej”, ale jednocześnie miało na celu wzajemne ubogacanie się dwóch form rytu rzymskiego.

Siostry z Matará w dziele ewangelizacji

Jednym z najbardziej dynamicznych zgromadzeń zakonnych na Ukrainie są greckokatolickie siostry Służebnice Pana i Dziewicy z Matará – należące do powstałej w Argentynie zakonnej rodziny Słowa Wcielonego. Dziś na Ukrainie jest ich czterdzieści, mają 10 domów zakonnych. Wszystkie siostry, to dobrze wykształcone i porwane duchem apostolskim młode kobiety, nastawione na inkulturację Ewangelii, wszędzie tam, gdzie przyjdzie im pracować – a szczególnie wśród młodzieży i ludzi najuboższych.

Każda z nich nosi imię zakonne Maria, z dodatkowym wezwaniem np. Maria Radosna czy od Jezusa. A to dlatego, że oprócz trzech klasycznych ślubów zakonnych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, siostry składają czwarty ślub „macierzyńskiej niewoli Matce Bożej”. Na piersiach każda z sióstr nosi miniaturowy drewniany Krzyż z Matará, utworzony w XVI stuleciu przez jednego z argentyńskich Indian, na którym za pomocą bardzo prostych symboli wyrażone są podstawowe prawdy wiary.


Instytut Służebnic Pana i Dziewicy z Matará ma już prawie 30 lat i skupia 1,5 tys. sióstr w kilkudziesięciu krajach. Jest wspólnotą zakonną na prawie diecezjalnym, założoną przez Ojca Carlos Miguel Buela 19 marca 1988 w San Rafael w Argentynie. Cztery lata wcześniej założył on Instytut Słowa Wcielonego dla kapłanów i braci wiodących życie apostolskie bądź kontemplacyjne. Analogicznie utworzone zostały dwie gałęzie żeńskie: apostolska i kontemplacyjna. Razem z Trzecim Zakonem, skupiającym świeckich, instytuty te tworzą międzynarodową rodzinę zakonną Słowa Wcielonego.

Czytaj także: Warszawskie Siostry wspominały św. Matkę Teresę

– Naszym charyzmatem jest ewangelizacja kultury – deklaruje w rozmowie z KAI s. Maria Hoszowska Makota, przełożona prowincjalna sióstr Służebnic Pana i Dziewicy z Matará (SSVM) na Ukrainie. Wyjaśnia, że zgromadzenie narodziło się za czasów pontyfikatu Jana Pawła II, kiedy Kościół przygotowywał się do wejścia w trzecie tysiąclecie. – Tak samo jak Syn Boży przyjmuje ludzkie ciało, tak my chcemy zanieść słowo Boże do każdej kultury – dodaje. – Realizujemy to poprzez pracę w domach miłosierdzia, katechizację, przekazywanie chrześcijańskiej doktryny, pracę z maleńkimi dziećmi i z młodzieżą oraz z dorosłymi. Siostry nie zapominają o ubogich, ale równocześnie idą do szkół i do uniwersytetów, wydajemy także książki – wyjaśnia.

Inkulturacja na Ukrainie

A pytana, co skłoniło siostry do przybycia na Ukrainę, wyjaśnia, że ich historia tutaj sięga 1999 r. kiedy trzy z nich przyjechały z Argentyny na Ukrainę: Maria Slis, Maria Chrystianka i Maria od Matki Bożej. Dwie z sióstr miały korzenie ukraińskie a jedna włoskie. Siostry przyjęły obrządek wschodni, greckokatolicki. Traktowały to jako warunek inkulturacji zgromadzenia na ziemi ukraińskiej.

Siostra Maria Hoszowska wyjaśnia, że ich założyciel ojciec Carlos Buela, kiedy był jeszcze seminarzystą, w 1968 r. spotkał w Buenos Aires kard. Josyfa Slipyja, który jako zwierzchnik zlikwidowanego w ZSRR Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, spędził 18 lat w sowieckich więzieniach i łagrach. Ojciec Buela był głęboko przekonany, że spotyka człowieka świętego. A kiedy w 20 lat później zakładał instytut Służebnic Pana i Dziewicy z Matará, pomagał mu w tym ordynariusz San Rafael Lew Kruk, który był biskupem rzymskokatolickim pochodzenia ukraińskiego. Opiekował się on także miejscową diasporą ukraińską. Więzi z Ukraińcami i Kościołem greckokatolickim były więc silne.

– Po 10 latach od powstania zgromadzenia nasz założyciel zapragnął, aby siostry misyjne pojechały na Ukrainę – wyjaśnia s. Hoszowska. – Od tego czasu jesteśmy tutaj, otwierając kolejne placówki. Dziś w 10 domach na Ukrainie prowadzimy liczne dzieła apostolskie i charytatywne, m. in. oratoria, katechizację, sierociniec czy dom samotnej matki.

Najpierw siostry posługiwały w seminarium duchownym w Iwano-Frankowsku (dawnym Stanisławowie). Pierwszy swój dom na Ukrainie urządziły w otrzymanej od kogoś, urokliwej starej willi w tym mieście. Stąd wszystko się zaczęło. Do dziś jest tam kuria prowincjalna i dom formacyjny. Mieszka tam 11 dziewcząt tzw. aspirantek, myślących o życiu zakonnym. Niektóre są bardzo młode, inne trochę starsze. Przybysza uderza beztroska, radosna atmosfera, rzadko spotykana w kuriach generalnych. Siostrom służy również sala wykładowa i kaplica, gdzie gromadzą się także wierni z miasta.

Z kolei w leżącym nieopodal a prowadzonym przez siostry domu dziecka pw. św. Mikołaja przebywa 30 dzieci, w różnym wieku. Pracują tam siostry oraz wolontariusze, którzy przyjeżdżają na jakiś czas do pomocy, także zza granicy np. z Czech.

W Iwano-Frankowsku siostry prowadzą także dom samotnej matki. Powstał on jako filia prowadzonego przez siostry domu dziecka. W domu samotnej matki mieszka dziś 6 matek oraz ich dzieci. Głównie małe, ale najstarszy ma 15 lat i jest synem pierwszej dziewczyny w ciąży, która trafiła pod opiekę sióstr. Siostry pomagają matkom wychowywać dzieci, budują razem wspólnotę, wspierają je duchowo.

Marzeniem sióstr jest utworzenie klasycznego gimnazjum w Iwano-Frankowsku, z prawdziwą greką i łaciną. Zdaniem s. Marii Zarwanickiej takie szkoły, kształtujące myślenie „oparte o trwałe fundamenty kultury europejskiej są potrzebne szczególnie dziś, w czasach relatywizmu, gdzie nic nie jest trwałe ani pewne, w czasach kiedy przestaje istnieć kryterium obiektywnej prawdy”.

Siostry mają też dom we Lwowie oraz formacyjny dom dla nowicjuszek na Zakarpaciu a także niedawno utworzony klasztor w Odessie. Jeszcze w tym roku chcą otworzyć dom zgromadzenia w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy, na terenie ogarniętym wojną na skutek rosyjskiej agresji na Ukrainę. Dom w Kramatorsku tworzyć będzie s. Maria Slis, jedna z pierwszych, które przybyły na Ukrainę. – Skoro naszym powołaniem jest modlitwa o jedność i o pokój, to nie może nas nie być tam, gdzie toczy się wojna i gdzie codziennie giną ludzie – deklaruje s. Maria.

W sumie na Ukrainie pracuje 40 sióstr misyjnych Służebnic Pana i Dziewicy z Matará i 6 kontemplacyjnych, jest też 10 aspirantek, 11 postulantek i 3 nowicjuszki.

Trzeci zakon

Wokół ośrodków sióstr służebnic gromadzą się licznie świeccy, a najaktywniejsi z nich tworzą Trzeci Zakon. – Jest to grupa ludzi z różnych zawodów, którzy formują innych świeckich w swoich środowiskach – informuje s. Maria Hoszowska. Wyjaśnia, że członkowie trzeciego zakonu żyją „jednym charyzmatem z nami, a każdy pomaga w tym, w czym może pomóc. Ktoś pomaga materialnie, inni pomagają w misji, np. organizując obozy. Nasze dzieła miłosierdzia nie mogły istnieć bez pomocy członków z trzeciego zakonu”.

Czytaj także: Siostry zakonne z Chin tęsknią za pełną wolnością w wyznawaniu wiary

W Iwano-Frankowsku trzeci zakon liczy 100 osób, w Bursztynie ok. 30, w Stryju 20. W Iwano-Frankowsku jednym z członków jest wybitny uczony prof. Oleh Żernoklejew, dziekan fakultetu historycznego uniwersytetu. Napisał monografię historii trzecich zakonów w Kościele, istniejących przy różnych zgromadzeniach.

Członkowie trzeciego zakonu zajmują się także obroną nienarodzonych, gdyż na Ukrainie aborcja jest dozwolona i często się po nią sięga. Aktywnie uczestniczą w ruchu „Za życiem”. Jest to dynamiczne środowisko na Ukrainie zachodniej, szczególnie w Iwano-Frankowsku. Obrońcy życia w każdy piątek organizują pikiety przed budynkiem szpitala ginekologicznego podczas których modlą się i odmawiają różaniec w intencji nienarodzonych. Raz w roku w największych miastach Ukrainy organizowane są „Marsze za życiem”.

Niezwykły klasztor w Bursztynie

Każde z ognisk prowadzonych przez służebnice żywo promieniuje na zewnątrz. Tak jest na przykład w Bursztynie, 15-tysięcznym miasteczku w Galicji Wschodniej, nieopodal Stryja. Siostry założyły tu swój klasztor 10 lat temu, na miejscu przedwojennego klasztoru polskich sióstr św. Wincentego a Paulo. Choć z dawnego, zakonno-charytatywnego kompleksu pozostały zaledwie chaszcze i ślady ruin, siostry z zapałem przystąpiły do odbudowy, a właściwie budowy swej siedziby od podstaw. Dziś jest to już duży, dwupiętrowy dom, pw. Świętej Zofii Mądrości Bożej – swoją architekturą przypominający polskie, szybko budowane domy rekolekcyjne z lat 80-tych.

Jedną część domu zamieszkują siostry kontemplacyjne i jest to ich główna siedziba na Ukrainie. Zgodnie ze ścisłą regułą, sześć żyjących tam sióstr służebnic nigdy nie opuszcza klauzury, mają też do dyspozycji kaplicę i niewielki ogród.

– Charyzmatem sióstr kontemplacyjnych jest modlitwa i ofiara ze swojego życia – mówi s. Maria Zarwanicka w rozmowie z KAI. Wyjaśnia, że „życie kontemplacyjne nie oznacza egoistycznej dezercji od problemów, które nas otaczają, ale bardziej ukrytą ofiarę, która oprócz aspektu wyrzeczenia się i wynagrodzenia, przyjmuje wymiar dziękczynienia”. Dodaje, że powołaniem sióstr kontemplacyjnych jest nieustanne „omadlanie” wszelkich działań podejmowanych przez siostry apostolskie, a w szczególności modlitwa w intencji odbudowy jedności podzielonego przed wiekami chrześcijaństwa, a także by Europa oddychała oboma swymi płucami: wschodnim i zachodnim. Siostry – choć ukryte przed światem – żywo śledzą czym żyje Kościół i co się dzieje na Ukrainie. To wszystko codziennie powierzają Bogu. Wiele energii zajmuje im modlitwa o pokój i pojednanie, tak potrzebne na Ukrainie, szczególnie w jej wschodniej części.

Siostry kontemplacyjne w Bursztynie, choć żyją za klauzurą, w dwóch sytuacjach są dostępne dla innych. Pierwszą jest codzienna liturgia eucharystyczna, przeżywana wspólnie z siostrami apostolskimi w domowej kaplicy – a przyjść może na nią każdy. Druga, to kiedy w domu pojawią się ubodzy czy potrzebujący. Np. w każdą sobotę przyjeżdżają młode dziewczyny z dziećmi z domu samotnej matki w Iwano-Frankowsku. Siostry kontemplacyjne siadają razem przy stole, jedzą i wspólnie śpiewają. Dzieciaki lgną do sióstr i chcą być na ich rękach. Świętowanie trwa przez wiele godzin.

Drugą część domu w Bursztynie prowadzą siostry misyjne a przewijają się tam setki ludzi. Działa w nim szkoła katechetyczna i dom rekolekcyjny. – W szkole katechetycznej – mówi s. Maria Slis, przełożona domu – uczestniczą 4 grupy dzieci w różnym wieku poczynając od najmłodszych. Dodaje, że w katechizacji najmłodszych (do 6 roku życia) w niedzielę bierze udział ponad 60 dzieci, które przychodzą tu wraz z rodzicami. Równolegle z zajęciami dla dzieci organizowana jest osobna katechizacja dla ich rodziców. – Jest to pokolenie, które nie miało żadnej katechizacji, gdyż jego dzieciństwo upłynęło w Związku Radzieckim. Ludzie ci, mimo, że chodzą do cerkwi, doktryny katolickiej w praktyce nie znają. Wykładamy więc im zarówno katechizm, duchowość, sakramenty jak i historię Kościoła – wyjaśnia s. Maria.

Wieczorami w szkole katechetycznej zbierają się – jak mówi się tutaj, „podlotki”, czyli nastolatki a również starsza młodzież. S. Maria informuje, że w szkołach na Ukrainie katechizacja prowadzona jest w formie zajęć z etyki. Mimo, że nie jest to etyka świecka ale o podłożu chrześcijańskim, to wiele pozostaje jeszcze do zrobienia jeśli chodzi o autentyczne formowanie wiary – stąd potrzeba dodatkowej szkoły katechetycznej.

Niezależnie od tego, w tygodniu siostry systematycznie odwiedzają miejscowe szkoły, a przede wszystkim dwa technika: elektryczne, bo jest tu wielka elektrownia z czasów komunizmu oraz gastronomiczne. Prowadzą tam dodatkowe zajęcia katechetyczne w tzw. wychodny dzień, kiedy lekcje są rano, tak aby uczniowie mogli wziąć udział w różnych zajęciach. Raz w miesiącu w każdym z techników siostry organizują wieczór modlitewny do Bogurodzicy, w którym uczestniczą także nauczyciele.

Warto podkreślić, że młodzież na zachodniej Ukrainie, która w przeważającej mierze jest katolicka, na ogół zachowuje wiarę i nie ulega szybkiemu zeświecczeniu. A tereny te są jednymi z najbardziej religijnych w Europie. Cerkiew greckokatolicka pełni tu istotną rolę także w zakresie umacniania ukraińskiej tożsamości. Obie sfery – wiara i patriotyzm – podobnie jak w Polsce, mocno na Ukrainie zazębiają się, a tym silniej w obliczu trwającej od 3 lat rosyjskiej agresji.

Siostry mają też bliski kontakt z młodymi poprzez współpracę z „Proswitą” – założonym 100 lat temu ogólnoukraińskim związkiem młodzieży o silnym podłożu patriotycznym i narodowym. „Proswita” na zachodniej Ukrainie ma silny koloryt religijny: daje formację nie tylko obywatelską czy kulturalną, ale i chrześcijańską. Podczas letnich o obozów w Karpatach codziennie sprawowana jest Msza św., a później odbywają się inne zajęcia, także nauka strzelania, gdyż dziś każdy porządny młody Ukrainiec przygotowuje się do obrony ojczyzny.

Czytaj także: Dwie siostry kombonianki otwierają szpital w Bagandou

Kolejną przestrzeń w domu sióstr służebnic w Bursztynie zajmuje dom rekolekcyjny pw. świętego Jana Pawła II. Papież Wojtyła jest na Ukrainie bardzo popularny, a szczególne wdzięczni są mu grekokatolicy za odtworzenie ich Kościoła po latach komunistycznych prześladowań – kiedy to wszyscy biskupi, większość kapłanów i duża ilość świeckich oddała życie bądź powędrowała do łagrów. Mamy więc do czynienia z młodym, dynamicznym Kościołem, zbudowanym autentycznie „na krwi męczenników”.

Dom rekolekcyjny w Bursztynie znany jest także z prowadzenia 4-dniowych ćwiczeń ignacjańskich, choć w kościele greckokatolickim, podobnie jak w innych Kościołach wschodnich praktyka ta jest niemal nieznana. „Ćwiczenia” prowadzą księża z męskiej gałęzi zgromadzenia Słowa Wcielonego, a jeśli brakuje im czasu, robią to siostry we współpracy ze świeckimi.

Od roku siostry – tuż obok swego domu zakonnego – budują nowy kościół, który podobnie jak ich dom będzie mieć za patronkę św. Zofię. Kamień węgielny poświęcił abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Na razie udało się zbudować fundamenty i podziemia. Siostry proszą o ofiary, także za granicą. Swe prośby kierują też do Polaków, bo – jak zaznaczają – typowo polską gościnność i ofiarność poznały w ubiegłym roku, kiedy przyjechały na Światowe Dni Młodzieży z grupą młodych z Bursztynu i ze Stryja. – Z czasem będzie tu sanktuarium miejsce do którego ludzie będą pielgrzymować, bowiem życie kontemplacyjne przyciąga i współcześni ludzie tego bardzo potrzebują – wyznaje s. Maria Zarwanicka.

Bielsko-Biała: rozpoczęły się „Dni Kromki Chleba Caritas”

Mszą św. w bielskim kościele NSPJ w intencji żyjących i zmarłych darczyńców Banku Chleba zainaugurowano dziś „Dni Kromki Chleba Caritas”. Akcja ma pogłębić wrażliwość na potrzeby ludzi ubogich, przypomnieć o wartości chleba oraz docenić osoby i firmy, które wspierają potrzebujących.

Inaugurującej kampanię Eucharystii przewodniczył diecezjalny duszpasterz Izby Rzemieślniczej ks. Zygmunt Siemianowski, który modlił się w koncelebrze z dyrektorem diecezjalnej Caritas, ks. Robertem Kasprowskim. Właśnie bielsko-żywiecka Caritas opiekuje się m.in. Bankiem Chleba – pierwszą i obecnie jedyną tego typu inicjatywą w Polsce.

Wierni modlili się w intencji piekarzy – żyjących i zmarłych darczyńców Banku Chleba w Bielsku-Białej. W szczególności wspominano zmarłego niedawno, jednego z zaangażowanych w Bank Chleba przedsiębiorców – właściciela piekarni w Straconce, Bogdana Mitryka.

Ks. Kasprowski dziękował konkretnym piekarniom, władzom miasta i urzędnikom, wspomagającym dzieło charytatywne. Po Mszy przedstawicielki parafialnego zespołu charytatywnego częstowały uczestników modlitwy chlebem ofiarowanym przez Bank Chleba.

19 września na terenie diecezji odbędzie się zbiórka produktów spożywczych w sklepach „Biedronka” w ramach akcji „Kromka Chleba dla Sąsiada”.

W sobotę, 23 września, na terenie bielskiego Ośrodka Centrum Sportowo-Szkoleniowego „Rekord” zaplanowano festyn charytatywno-integracyjny. Zostanie rozegrany m.in. charytatywny mecz piłkarski: Reprezentacja Polski Osób Bezdomnych vs. Księża i Przyjaciele Caritas.

Bank Chleba w Bielsku-Białej, choć działał już od 1997 roku, został utworzony formalnie w grudniu 2001 r. Kilkudziesięciu piekarzy z Podbeskidzia w ramach Cechu Rzemiosł Spożywczych i Małej Przedsiębiorczości zapewniło, że każdego dnia będą przekazywali tzw. nadwyżki z wypieków, czyli bochenki, które nie trafiły do sklepów. Lokal na potrzeby Banku przekazał bielski magistrat. Od ponad 13 lat patronat nad tym przedsięwzięciem sprawuje diecezjalna Caritas, która w pewnym momencie uratowała zagrożone absurdalnymi przepisami państwowymi dzieło pomocy.

Rocznie do Banku Chleba przekazywanych jest od 100 do 150 tys. bochenków chleba. Daje to od 300 do 400 sztuk pieczywa dziennie. Z takiej pomocy korzysta około 600 rodzin.

Półmaraton w intencji pokoju

25-letni Faniel Eyob Ghebrehiwet z Wenecji został zwycięzcą pierwszego rzymskiego pół-maratonu „Via Pacis”, rozegranego na dystansie 21,097 km, który pokonał w czasie 1 godziny, 3 min. I 25 sek. Czytaj takżeW Przemyślu pobiegli na rzecz powstającego hospicjum

Miejsca od 2. do 10. zajęli biegacze z krajów afrykańskich: Kenii, Erytrei i Ruandy. Wśród 1609 zawodników było dwóch reprezentantów założonego niedawno klubu Atletica Vaticana. Obydwaj służą w Papieskiej Gwardii Szwajcarskiej. Thierry Roch był na mecie 41., a jego kolega Robin Landolfi zajął miejsce 200. Po starcie na Placu św. Piotra maratończycy minęli rzymską synagogę, meczet oraz kościół waldensów w pobliżu Watykanu. W południe papież Franciszek pozdrowił uczestników biegu, mówiąc: „Życzę, aby ta inicjatywa kulturalna i sportowa mogła sprzyjać dialogowi, współistnieniu i sprawie pokoju”.

Dobre wiadomości i Dobra Nowina – media katolickie w internecie

Informować i ewangelizować, to zadanie jakie od lat Kościół stawia mediom. Dziś jeszcze bardziej potrzebne jest to w internecie, z którego codziennie korzysta nawet połowa ludzi na świecie.

Ewangelizacja

Dawanie świadectwa i inspirowanie, jak w codzienności żyć w zgodzie z Ewangelią, jak być katolickim biznesmenem, przedsiębiorcą, jak tworzyć rodzinę, jak kochać i żyć bardziej to cel twórców międzynarodowego portalu chrześcijańskiego Aleteia, który od 2016 roku ukazuje się także w języku polskim. Aleteia proponuje swoim użytkownikom chrześcijańską wizję rzeczywistości zarówno świeckiej, jak i religijnej, wolną od wszelkich wpływów ideologicznych. Nie reprezentuje żadnego konkretnego kościelnego środowiska. Unika także angażowania się w konflikty społeczne, polityczne czy kościelne. Skupia się na przyjaznym i przystępnym przekazie wiary i wartości chrześcijańskich.

O tym, że pomysł na nowe medium szybko przypadł do gustu polskim internautom świadczy, że Aleteia.pl szybko trafił do czołówki polskich portali religijnych. Jedynie od 6 sierpnia do 6 września 2017 portal zgromadził 812 tys. unikalnych użytkowników oraz wygenerował 2,3 mln osłon. „Jest w nas tęsknota by o sprawach najważniejszych rozmawiać spokojnie” – przekonywała redaktor naczelna polskiej Aletei Anna Sosnowska na zorganizowanej kilka dni temu w Sekretariacie Episkopatu Polski gali z okazji pierwszej rocznicy istnienia polskiej odsłony portalu.

Z kolei w Krakowie ósmą rocznicę powstania obchodził jezuicki Deon. To pierwszy i najpopularniejszy w Polsce portal adresowany przede wszystkim do odbiorców w wieku „25 plus”, w którym – jak podkreślają twórcy – każdy ma znaleźć „coś dla siebie”.

Czytaj także: Franciszek w orędziu do ludzi mediów

– Misją portalu jest informowanie o znaczących wydarzeniach społecznych oraz interpretowanie tych wydarzeń z punktu widzenia Kościoła, a także komentowanie wydarzeń kościelnych i przybliżanie ich znaczenia – podkreślają redaktorzy portalu Deon.pl. Bycie łącznikiem pomiędzy religią a życiem społecznym nie jest możliwe bez zapewnienia przyjaznego miejsca dla otwartych i inspirujących dyskusji na tematy religijne, społeczne, polityczne i kulturalne, dlatego oprócz aktualności, Deon stawia na komentarze i blogosferę.

Blogowym i publicystycznym stylem wyróżnia się także Stacja7. Platformę założył w 2012 roku Szymon Hołownia. Dziś redaktor naczelną portalu jest Aneta Liberacka, a sama redakcja od niedawana związana jest z archidiecezją warszawską.

Stacja7.pl to ponad sześciuset autorów, w tym biskupi, znani duszpasterze, blogerzy, a przede wszystkim młodzi ludzie, ważne tematy i głośne projekty multimedialne takie, jak internetowe rekolekcje adwentowe i wielkopostne. Ciągle dużą popularnością internautów cieszą się dostępne m.in. na platformie YouTube serie wideo z o. Adamem Szustakiem oraz z wygłoszone w przededniu głównych uroczystości z okazji 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, rozważaniami abp. Grzegorza Rysia.

Stacja7 zaangażowana jest w tworzenie serwisu propagującego Pisma Świętego TwojaBiblia.pl, a jej autorzy od 2016 roku współtworzą Akademię Dziennikarstwa na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.

Kreowanie opinii

Równie popularne, choć skierowane do nieco starszej grupy odbiorców są serwisy internetowe Gościa Niedzielnego i tygodnika katolickiego Niedziela.

Serwis Gosc.pl, podobnie jak jego drukowany odpowiednik, jest serwisem o charakterze opiniotwórczym. Obok informacji świeckich i kościelnych z kraju i zagranicy, specyfikę portalu kreuje grono wyrazistych publicystów i komentatorów. Gość ma również 20 redakcji lokalnych, które przygotowują nie tylko diecezjalne dodatki do tygodnika, ale dbają też o ciekawe i aktualne serwisy lokalne.

19 redakcji lokalnych ma natomiast portal tygodnika katolickiego Niedziela. Serwis kierowany jest także do Polonii na świecie. Dlatego posiada również edycję anglojęzyczną Sunday i włoskojęzyczną Dominica.

Niedziela to również instytucja multimedialna z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym, a także własną serią wydawniczą „Biblioteki Niedzieli”. Popularność zdobywa także prowadzona przez Niedzielę telewizja internetowa, która oprócz newsów publikuje także reportaże, rozmowy z gośćmi, relacje z wydarzeń, konferencje i rozważania modlitewne.

Najnowsze informacje

Tak jak rynek mediów świeckich, tak i media kościelne w dużej mierze czerpią informacje z agencji prasowych. Taką rolę pełni powołana w 1993 roku przez Konferencję Episkopatu Polski Katolicka Agencja Informacyjna. Jej zadaniem jest publikowanie relacji z wydarzeń organizowanych przez polski episkopat. Relacjonuje także wydarzenia ze wszystkich polskich diecezji, a także z Kościoła na wszystkich kontynentach. Szczególną misją KAI jest także tłumaczenie na język polski tekstów papieskich i dokumentów Stolicy Apostolskiej.

Inną agencją, tworzoną przez młodzież zrzeszoną w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, jest Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA. Znaleźć w niej można najciekawsze wydarzenia organizowane przez duszpasterstwa i środowiska młodzieżowe w Polsce.

Na kościelnym rynku medialnym szczególną pozycję ma również portal Opoka. Serwis doceniony jest przez czytelników za ogromną bazę kościelnych dokumentów. Na swoich stronach publikuje też aktualne informacje z Kościoła w kraju i na świecie, stanowiąc przegląd prasy katolickiej w Polsce. Od ubiegłego roku pod auspicjami Opoki działa również serwis newsowy oraz darmowa baza fotograficzna.

Media społecznościowe

Kościelne redakcje obecne są także w mediach społecznościowych. Najpopularniejsze – Twitter, Facebook, Instagram, czy Snapchat – aby przyciągnąć jak największą grupę użytkowników, stale się rozwijają i zyskują nowe funkcjonalności.

Jak podkreśla w rozmowie z KAI ks. prof. Józef Kloch, były rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, medioznawca z UKSW, internet i social media są doskonałym miejscem do pozytywnego, opartego na Ewangelii przekazu. – Dzięki mediom społecznościowym mamy niesamowitą możliwość dotarcia do milionów użytkowników. Jednak Dobrą Nowinę trzeba inteligentnie zaprezentować – wskazuje medioznawca.

Czytaj także: Postprawda i fake newsy uniemożliwiają prawdziwy dialog

Ks. prof. Kloch podkreśla, że w internecie, tak jak w innych mediach, potrzeba dobrych informacji. – Namawia do tego w tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Społecznego Przekazu papież Franciszek, zwracając uwagę na spustoszenie, jakie wyrządzają fake newsy i informacje o złym wydźwięku. Papież zachęca osoby zajmujące się dostarczaniem informacji, aby odbiorcom dostarczać „pachnący i dobry chleb” – mówi ks. Kloch.

Duchowny wyjaśnia, że takim chlebem są wiadomości dobre, które sprzyjają ludziom, napełniają ich ufnością i dają nadzieję. – Papież wręcz wzywa do przerwania tego błędnego koła fake newsów, do niewzbudzania niepokoju, czy lęku i nierozprzestrzeniania złych wiadomości.

Rynek medialny w Polsce dynamicznie rozwija się i próbuje odpowiadać na aktualne potrzeby grupy swoich odbiorców. Podobnie funkcjonują również media kościelne, dla których misja dziennikarskiej rzetelności nigdy nie stała w sprzeczności z apostolatem i ewangelizacją.

W Przemyślu pobiegli na rzecz powstającego hospicjum

Blisko 200 osób wzięło udział w biegu „Przemyska Piątka dla Hospicjum”. Imprezę prowadził redaktor sportowy TVP Przemysław Babiarz. Celem wydarzenia było wsparcie powstającego Centrum Hospicyjno-Opiekuńczego „Betania” im. Św. Łazarza.

Wśród pań 5-kilometrową trasę głównymi ulicami Przemyśla najszybciej przebiegła Anna Wójcik ze Stalowej Woli (czas: 17:56,76). W kategorii mężczyzn najlepszy był Volodymyr Kyts z Ukrainy (16:23,34).

Wydarzenie miało na celu promocję idei, jaką jest utworzenie w Przemyślu hospicjum oraz wsparcie finansowe tego dzieła. – To się udało. Dzięki imprezie o hospicjum zrobiło się głośno. Poza tym dzięki opłatom wpisowym i sponsorom pozyskaliśmy na czysto około 5 tysięcy złotych – powiedział KAI Wiesław Morawski, wiceprezes stowarzyszenia Rycerskie i Szpitalne Bractwo Św. Łazarza z Jerozolimy, które było organizatorem biegu.

Organizacja wiosną organizuje akcję Pola Nadziei, z której dochód również wspiera powstające hospicjum. – Chcemy, żeby jesienny bieg stał się wydarzeniem cyklicznym, tak jak Pola Nadziei wiosną – dodał Morawski.

Patronat honorowy nad biegiem objęli: metropolita przemyski abp Adam Szal i prezydent Przemyśla Robert Choma.

Centrum Hospicyjno-Opiekuńczego „Betania” im. św. Łazarza będzie się mieścić w jednym z pustych budynków po szpitalu wojskowym. Obiekt wymaga jednak dużych nakładów finansowych. Będzie je prowadzić stowarzyszenie katolickie Rycerskie i Szpitalne Bractwo św. Łazarza z Jerozolimy. Otrzymało ono nieruchomość w użytkowanie na 30 lat. Lada dzień ma zostać rozpisany przetarg na prace remontowe obiektu.

Stowarzyszenie katolickie Rycerskie i Szpitalne Bractwo św. Łazarza z Jerozolimy zostało powołane na terenie archidiecezji przemyskiej dekretem abp. Józefa Michalika w 2014 r. nawiązuje ono do tradycji Zakonu Rycerzy i Szpitalników Świętego Łazarza z Jerozolimy (Ordo Militaris et Hospitalis Sancti Lazari Hierosolymitani), należącego do najstarszych chrześcijańskich instytucji szpitalnych.

Celem stowarzyszenia jest uczestnictwo w misji Kościoła i promocja wiary chrześcijańskiej we wszystkich jej aspektach: duchowym, kulturalnym, społecznym i charytatywnym.

Kard. Dziwisz do górali: na was można liczyć

Miniony weekend w parafii św. Krzyża w Zakopanem obfitował w wiele ważnych wydarzeń. W stolicy polskich Tatr gościł kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski, który wspominał wizytę Jana Pawła II na Podhalu w 1997 r. Jego zdaniem górale ciągle odpowiadają na zawołanie Jana Pawła II, że „na was można liczyć”.

– Jestem w Zakopanem w szczególnym czasie, bo mija 20 lat od pamiętnej wizyty Jana Pawła II w tym miejscu. Dziękuję wam, że pamiętacie. Czuję się tu jak w domu. Gratuluję wam przepięknej wystawy na Kasprowym Wierchu, która upamiętnia wizytę Białego Pielgrzyma na tym niezwykłym szczycie – podkreślał kard. Dziwisz. – Myślę, że Jan Paweł II nie może czuć się zawiedziony, bo ciągle odpowiadacie na jego zawołanie „że na was zawsze można liczyć”, które wypowiedział podczas ważnej Mszy św. pod Wielką Krokwią – podkreślał kard. Dziwisz.

Hierarcha wspominał wizytę Jana Pawła II przed rozpoczęciem koncertu „Muzyka na szczytach”, który miał miejsce w zakopiańskim kościele św. Krzyża. Słowo pozdrowienia do emerytowanego Biskupa Krakowa skierował burmistrz miasta Leszek Dorula. Kard. Stanisław Dziwisz jest honorowym obywatelem Zakopanego.

Niedziela w Zakopanem upływa także na dobrej zabawie w tamtejszej wspólnocie parafialnej, bo odbywał się już drugi piknik parafialny. Na wszystkich czekała moc atrakcji. – Wszystkim chciałem serdecznie podziękować za zaangażowanie i to, że mimo pogody przyszli się z nami radować – mówił ks. proboszcz Mariusz Dziuba.

Jako gwiazda parafialnego festynu wystąpił zespół „Jakubowe Muszelki” z Więcławic Starych koło Krakowa. To zespół instrumentalno-wokalny. Jakubowe Muszelki istnieją od 2008 r., na swym koncie mają już trzy wydane płyty. We wrześniu tego roku zespół nagrał teledysk do nowego utworu „Słowo nr 1”.

Festyn rozpoczęła uroczysta Msza św., której przewodniczył ks. prałat Stanisław Strojek, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu i zarazem dziekan nowotarski. Liturgię celebrował także ks. Leszek Mirek, dyrektor „Księżówki”.

Parafia św. Krzyża w Zakopanem obejmuje swoim granicami tatrzańskie szczyty, w tym Kasprowy Wierch. Dwa razy w roku wierni wychodzą na pielgrzymkę na Giewont. 20 lat kościół parafialny nawiedził, przed Mszą św. pod Wielką Krokwią, papież Jan Paweł II.

Nuncjusz w Popowie: w małżeństwie ważne jest przebaczenie

O ważnej roli przebaczenia w życiu małżeńskim mówił wczoraj w Sanktuarium Matki Bożej Popowskiej w Popowie abp Salvatore Pennacchio. Nuncjusz apostolski w Polsce przewodniczył Mszy św. z udziałem par małżeńskich, obchodzących swoje jubileusze małżeńskie. Mszę koncelebrował biskup płocki Piotr Libera. Pary odnowiły podczas Mszy św. przyrzeczenia małżeńskie.

Abp Pennacchio powiedział w homilii, że w małżeństwie trzeba pamiętać o tym, że człowiek nie żyje tyko dla siebie i że ważne w jego życiu jest przebaczenie.

Nuncjusz zaznaczył, że złość i gniew najwięcej szkody wyrządzają człowiekowi, który żywi do innych takie uczucia. Jeśli będą one pielęgnowane, mogą skłonić do szukania zemsty. Dlatego potrzebna jest pokora, która sprawi powściągliwość w gniewie. Trzeba też dostrzec własne braki, grzechy, zło.

Zwrócił uwagę, że sytuacja może się odwrócić i człowiek sam będzie potrzebować Bożego przebaczenia: „Prosić Boga o przebaczenie, gdy samemu się nie potrafi przebaczać, można tylko z wielkim wstydem na twarzy” – wskazał kaznodzieja.

Abp Pennacchio odniósł się też do słów papieża Franciszka z 2014 roku, który mówiąc o sakramencie małżeństwa i życiu rodzinnym stwierdził, że jest ono trudne: człowiek jest przecież niedoskonały, więc w małżeństwie mogą pojawić się kłótnie. Jednak „Sekret polega na tym, że miłość jest silniejsza od chwil kłótni”. Ojciec św. dał też dość prostą receptę, jak odkryć ten sekret – poprosił, aby nie kończyć dnia bez pogodzenia się oraz by używać w życiu małżeńskim trzech ważnych słów: proszę, dziękuję, przepraszam.

„Nikt z nas nie żyje dla siebie – przypomina św. Paweł. Żyjemy dla Boga, w relacji do Boga. Są też dwa najważniejsze przykazania: miłości Boga i bliźniego. Można je również zastosować do naszych relacji z drugim człowiekiem, zwłaszcza, gdy są to tak bliskie relacje jak małżeństwo i rodzina” – zaakcentował przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Polsce.

„Maryja – Pani tego sanktuarium, wzór pokory i łagodności, niech nas każdego dnia wspomaga w byciu wiernymi Chrystusowi” – modlił się arcybiskup.

Podczas Mszy św. odbyło się też odnowienie przyrzeczeń małżeńskich, które poprowadził biskup płocki Piotr Libera. Ponownie powtórzyło je kilkadziesiąt par małżeńskich z parafii Popowo, dekanatu serockiego i diecezji płockiej, obchodzących 60-, 50- i 25-lecie małżeństwa.

Zaprosił je do Sanktuarium Matki Bożej Popowskiej, Matki Nadziei proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Popowie ks. dr Remigiusz Stacherski. Stwierdził on, że uroczystość w Popowie jest wypełnieniem przesłania roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, co z kolei biskup płocki Piotr Libera uzupełnił słowami „W rodzinie i przez rodzinę”.

Na pamiątkę każda z par małżeńskich otrzymała krzyż św. Damiana, które pobłogosławił bp Piotr Libera. Dziękując abp. Pennacchio za obecność w Popowie zaznaczył, że to pierwsza celebracja nuncjusza apostolskiego w diecezji płockiej.

Mszę św. w Popowie poprzedziła modlitwa różańcowa w intencji jubilatów.

Senatorowie upamiętnią 70. rocznicę urodzin bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Podczas 47. posiedzenia Senatu (21-22 września) senatorowie podejmą uchwałę upamiętniającą 70. rocznicę urodzin bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Swoje projekty przygotowały grupy senatorów PO i PiS. W projekcie PO „Senat zwraca się do wszystkich rodaków, podzielających wartości, którym On poświęcił życie, o solidarne współdziałanie w interesie naszej polskiej wspólnoty. Dobrem zwyciężajmy zło, które zagraża Ojczyźnie”. W projekcie PiS Senat „oddaje hołd temu wybitnemu Polakowi i kapłanowi, który odegrał historyczną rolę w najnowszych dziejach Polski”.

Posiedzenie Senatu RP odbędzie się 21 i 22 września. W trakcie prac planowane jest podjęcie uchwały w 70. rocznicę urodzin błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Swoje projekty przygotowały grupy senatorów PO i PiS. W obu przypomina się życiorys, posługę kapłańską tego kapelana „Solidarności”, comiesięczne Msze św. za ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu i tragiczną śmierć z rąk funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa PRL.

W projekcie senatorów PO „Senat zwraca się do wszystkich rodaków, podzielających wartości, którym On poświęcił życie, o solidarne współdziałanie w interesie naszej polskiej wspólnoty”. – Dobrem zwyciężajmy zło, które zagraża Ojczyźnie – apelują senatorowie.

Czytaj także: Bł. ks. Jerzy Popiełuszko skończyłby 70 lat

Przypominają także, że ks. Jerzy wielokrotnie mówił o ludzkiej solidarności, którą rozumiał jako „jedność serc, umysłów i rąk zakorzenionych w ideałach, które są zdolne przemieniać świat”.

W projekcie senatorów PiS „Senat Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd temu wybitnemu Polakowi i kapłanowi, który odegrał historyczną rolę w najnowszych dziejach Polski”.

Senatorowie przypominają, że 14 września 2017 roku przypadła 70. rocznica urodzin bł. ks. Popiełuszki. „Ten wielki Polak i kapłan zginął śmiercią męczeńską bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa tylko za to, że propagował chrześcijańskie wartości, a złu w życiu publicznym przeciwstawiał pokojowe ewangeliczne przesłanie – „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (św. Paweł, Rz 12,21)” – napisano w projekcie uchwały.

Subskrybuje zawartość