Subskrybent kanałów

Fundacja SPES dofinansowuje badania genetyczne u kobiet po poronieniu

Tarnowska Fundacja SPES rozpoczyna projekt „Poznać przyczynę”. Polega on na dofinansowaniu badań genetycznych u kobiet już po pierwszym poronieniu, w celu przeprowadzenia szybkiej diagnostyki przyczyny straty dziecka i wdrożenia ewentualnego leczenia.

„Wszystko po to, aby dać szansę zaistnieć nowemu życiu już przy następnej ciąży, a rodziców uchronić przed traumą kolejnej straty. Jedna osoba może otrzymać wsparcie w wysokości do 400 zł. Ta kwota może być przeznaczona np. badanie kariotypu, które jest rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, czy pod kątem trombofilii wrodzonej. Decydując się na to badanie pacjentka dodatkowo otrzyma bezpłatną konsultacje genetyczną”- mówi Joanna Sadowska, prezes Fundacji SPES.

Fundacja ma w swoim statucie pomoc rodzicom po poronieniu. „Zależy nam, by była to pomoc realna, stąd propozycja dofinansowania badań. Po pierwszym poronieniu te badania nie są refundowane, a warto je wykonać, bo zwiększa szansę na urodzenie dziecka” – uważa Sadowska.

Aby otrzymać dofinansowanie należy skontaktować się z Fundacją telefonicznie (510 620 392), a następnie osoba dzwoniąca zostanie przekierowana do Laboratorium TEST DNA, współpracującym z Fundacją i tam, po konsultacji telefonicznej, wykona badanie. Dodatkowo w ramach projektu Laboratorium Test DNA daje możliwość przeprowadzenia trzech bezpłatnych konsultacji genetycznych. Na projekt Fundacja przeznaczyła 8 tys. zł.

„To pierwsza edycja projektu, na który mamy zabezpieczone środki. Zależy nam bardzo, aby były kolejne edycje” – podkreśla prezes Fundacji SPES.

Z myślą o nich Fundacja uruchomiła na facebooku bazarek charytatywny, na którym będzie można zarówno licytować podarowane przedmioty, jak i samemu wystawiać rzeczy na aukcje https://www.facebook.com/groups/2876186972498267/

ankiety kai Józef Augustyn SJ: „straszenie Bogiem” nie zatrzyma wiernych w parafiach

Każda złotówka pozyskana w trakcie działalności bazarku charytatywnego zostanie wykorzystana w drugiej edycji programu „Poznać przyczynę”.

Fundacja SPES (Nadzieja)powstała w Tarnowie w lutym tego roku. Jej głównym celem jest pomoc rodzicom, którzy utracili dziecko w wyniku poronienia. Wcześniej działała jako Komitet Budowy Miejsca Pamięci Dzieci Utraconych SPES, który w Tarnowie wybudował Miejsce Pamięci i od czterech lat współorganizuje w mieście pochówki dzieci utraconych. Fundacja pomaga m.in. poprzez upowszechnianie praw rodziców po stracie, pomoc duchową, psychologiczną i medyczną.

Fundacja współpracuje z parafiami i kapłanami. Osoby po stracie dziecka mogą liczyć także na duchowe wsparcie. Co miesiąc w czwarty piątek miesiąca o godzinie 18.00 w tarnowskiej katedrze jest Msza św. w intencji rodziców po stracie dziecka.

Fundacja zapowiada stałe dyżury przed lub po Mszy św. Ponadto Fundacja SPES organizuje rekolekcje dla kobiet po poronieniu oraz po aborcji.

Więcej na temat Fundacji można znaleźć na stronie www.fundacjaspes.pl

Abp Jędraszewski zaprasza do wzięcia udziału w centralnej procesji Bożego Ciała

– Wyjdziemy z Panem Jezusem, obecnym w Najświętszym Sakramencie, na ulice i place królewskiego Miasta Krakowa, aby wyznać naszą wiarę w Boga i prosić o Jego błogosławieństwo – napisał abp Marek Jędraszewski w Zaproszeniu do wzięcia udziału w centralnej procesji Bożego Ciała.

Centralna procesja Bożego Ciała w Krakowie 11 czerwca rozpocznie się o godz. 9.00 Mszą św. sprawowaną przy ołtarzu polowym na dziedzińcu przed katedrą wawelską, po czym drogą królewską przejdzie na Rynek Główny. Przy kolejnych czterech ołtarzach, zbudowanych obok kościołów: św. Idziego, świętych Apostołów Piotra i Pawła, św. Wojciecha i przy bazylice Mariackiej, będzie rozważane Słowo Boże i zanoszona modlitwa w intencjach szczególnie dzisiaj ważnych i aktualnych.

W opublikowanym w piątek na stronie diecezji zaproszeniu, metropolita krakowski informuje, że w tym roku tematyka ołtarzy nawiązywać będzie do hasła roku duszpasterskiego „Wielka tajemnica wiary”. W roku jubileuszu stulecia urodzin św. Jana Pawła II Wielkiego nie zabraknie również refleksji nad jego nauczaniem.

ankiety kai Józef Augustyn SJ: „straszenie Bogiem” nie zatrzyma wiernych w parafiach

Po zakończeniu centralnej procesji Bożego Ciała w Krakowie przed bazyliką Mariacką zostanie odprawiona Msza św., zwłaszcza dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć w Eucharystii na Wzgórzu Wawelskim.

Abp Marek Jędraszewski zaprasza do udziału w centralnej procesji Bożego Ciała reprezentacje wszystkich krakowskich parafii wraz ze swoimi proboszczami i rektorami kościołów, asysty procesyjne, zgromadzenia zakonne żeńskie i męskie, bractwa, stowarzyszenia, wspólnoty, wojsko, ludzi nauki i kultury, władze miejskie i samorządowe, szkoły katolickie oraz młodzież.

– W obliczu wciąż zagrażającej pandemii pamiętajmy o zachowaniu stosownych przepisów państwowych, które stoją na straży naszego bezpieczeństwa, zdrowia i życia – przypomina metropolita krakowski.

Ambasador Izraela: wkład JPII w stosunki żydowsko-katolickie jest ogromny

Na „olbrzymi wkład” Jana Pawła II, który „wyniósł stosunki żydowsko-katolickie na nieznany wcześniej poziom” zwrócił uwagę ambasador Izraela przy Stolicy Apostolskiej. W setną rocznicę urodzin papieża Oren David opublikował artykuł na łamach dziennika „Jerusalem Post”.

Dyplomata przypomniał, że w 1986 r. Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który złożył oficjalną wizytę w synagodze (w Rzymie). Nazwał wówczas wyznawców judaizmu „starszymi braćmi”. Wielokrotnie zabierał głos przeciwko antysemityzmowi, który potępiał jako „grzech przeciwko Bogu i ludzkości”. Poprosił także naród żydowski o przebaczenie za „wszystkie cierpienia zadane przez chrześcijaństwo”.

Za „więcej niż symboliczne” ambasador uznaje to, że stosunki dyplomatyczne między Państwem Izrael i Stolicą Apostolską zostały nawiązane za pontyfikatu Jana Pawła II w 1994 r. po podpisaniu Umowy Podstawowej 30 grudnia 1993 r.

„Historyczną” była również papieska wizyta w Państwie Izrael 21 marca 2000 r., będąca „punktem odniesienia” dla dwustronnych relacji ze względu zarówno na swój oficjalny charakter, jak i wykonane przez Jana Pawła II „symboliczne gesty” przy Ścianie Płaczu i w Jad Waszem – które wywarły „ogromny wpływ na tak wielu ludzi w Izraelu oraz wzrost istotnej świadomości zasadniczych zmian, jakich dokonał Kościół w stosunku do narodu żydowskiego i judaizmu po soborowym dokumencie «Nostra Aetate»” [deklaracji o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich z 1965 r.– KAI].

SERWIS specjalny Jak epidemia wpłynęła na Kościół w Polsce?

Ambasador zauważa, że „pomimo autentycznych rezultatów podjętych wysiłków antysemityzm nadal pozostaje wyzwaniem, któremu wspólnie trzeba stawiać czoła”. Dlatego, „biorąc pod uwagę niefortunną rolę, jaką Kościół odgrywał w przeszłości” w tej dziedzinie, konieczne jest wprowadzanie „Nostra aetate” i kolejnych dokumentów demaskujących i potępiających antysemityzm do świadomości zarówno duchowieństwa, jak i wiernych.

David wyraża zadowolenie z tego, że Stolica Apostolska zamierza przystąpić do Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Upamiętnienia Holokaustu, międzyrządowej organizacji, powstałej w 1998 r., skupiającej 42 państwa. „Tak znaczący krok będzie zgodny z jednoznacznym potępieniem antysemityzmu przez zmarłego papieża Jana Pawła II, jak również obecnego papieża Franciszka, który określił to zjawisko mianem sprzecznego chrześcijaństwem i jego żydowskimi korzeniami” – napisał dyplomata.

Abp Budzik: chcemy inwentaryzacji naszego życia diecezjalnego

– Chcemy zrobić sobie rachunek sumienia czy inwentaryzację tego, w jakim miejscu naszej wspólnej, archidiecezjalnej drogi się znajdujemy. Jakie zadania stawiają obecne czasy ludziom wierzącym i jaka jest nasza wierność Ewangelii – powiedział abp Stanisław Budzik. Metropolita lubelski wręczył nominacje członkom dwunastu komisji III Synodu Archidiecezji Lubelskiej. W prace zespołu są zaangażowani zarówno duchowni jak i świeccy.

Zwracając się do zgromadzonych, abp Stanisław Budzik zauważył, że choć trwająca pandemia uniemożliwiła uroczyste otwarcie Synodu to aktualna sytuacja pozwala na podjęcie pracy w małych grupach. – Postanowiliśmy zaprosić państwa i wręczyć nominacje tak, aby podjąć prace przygotowawcze. Tym samym, gdy nasz Synod się rozpocznie, jego obrady będą mogły przebiegać sprawniej i owocniej – mówił.

Metropolita lubelski przypomniał także znaczenie Synodu Diecezjalnego dla życia lokalnego Kościoła. – Chcemy zrobić sobie rachunek sumienia czy inwentaryzację tego, w jakim miejscu naszej wspólnej archidiecezjalnej drogi się znajdujemy. Jakie zadania stawiają obecne czasy ludziom wierzącym i jaka jest nasza wierność Ewangelii. Co nam dobrze wychodzi, z czym sobie radzimy, jakie mamy środki do dyspozycji, jak się sprawdzają te struktury, które funkcjonują w naszej Archidiecezji. Chcemy sprowokować rozmowy na temat tego jak funkcjonują nasze wspólnoty parafialne, poprzez te w dekanatach, aż do życia diecezjalnego – tłumaczył abp Budzik.

O zasadach prac komisji opowiedział ks. dr Adam Jaszcz, sekretarz Synodu. – Członkami zespołów są osoby, które mają doświadczenie danej dziedziny życia Kościoła. Zespoły synodalne to nie tylko zespoły parafialne i dekanalne, mamy także zespoły na poziomie ruchów i stowarzyszeń jakie funkcjonują w naszej diecezji, swój zespół mają także księża seniorzy i alumni seminarium. Zachęcamy, aby pierwsze spotkania miały charakter modlitewny z adoracją Najświętszego Sakramentu. Przed nami jest przygotowanie projektów uchwał synodalnych, które w przyszłości będą dokumentem roboczym dla ostatniej fazy synodu – mówił duchowny.

płocka Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

W skład wszystkich gremiów synodu zostali powołani księża, jak i świeccy. Wśród tematów prac komisji znalazły się zagadnienia takie jak: powołanie świeckich w Kościele, duchowość i posługa kapłańska, życie konsekrowane, liturgia, katechizacja i ewangelizacja, młodzież, rodzina, miłosierdzie, ekumenizm i dialog międzyreligijny, misje, dialog z kulturą oraz odpowiedzialność za dobra materialne.

Pierwszy Synod Diecezji Lubelskiej został zwołany przez biskupa Mariana Leona Fulmana. Odbywał się od 25 do 27 września 1928 r. Jego celem było uporządkowanie prawa diecezjalnego w oparciu o opublikowany wcześniej Kodeks Prawa Kanonicznego.

Przygotowane uprzednio projekty statutów synodalnych zostały odczytane i przedyskutowane na trzech sesjach publicznych w katedrze i podczas czterech zebrań ogólnych w seminarium duchownym. Statuty synodalne, podpisane przez biskupa Fulmana i opublikowane, zaczęły obowiązywać od 31 marca 1929 r.

Kolejny synod został zwołany przez bp. Bolesława Pylaka i przeprowadzony w latach 1977-1985. Przedmiotem jego obrad było osiem szerokich zagadnień z życia lokalnego Kościoła: przepowiadanie słowa Bożego, posługa katechetyczna, życie liturgiczne, kapłani diecezjalni, posługa instytutów zakonnych, apostolat świeckich, struktury duszpasterskie i działalność pastoralna. Mimo, że od jego zakończenia minęły 34 lata, dokumenty na nim uchwalone obowiązują nadal i wiele z nich nie straciło swej aktualności.

Kard. Clemente odwołuje procesję Bożego Ciała

Kardynał patriarcha Lizbony Manuel Clemente ogłosił, że uroczystości Bożego Ciała w stolicy Portugalii odbędą się bez procesji ulicami miasta. Hierarcha, pełniący funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Portugalii, wyjaśnił, że decyzja o odwołaniu procesji została podyktowana wciąż wysokim ryzykiem wystąpienia zakażeń podczas uroczystości religijnej.

Przypomniał, że aglomeracja stołeczna dominuje pod względem przypadków infekcji koronawirusem, a od kilku dni region ten ma ponad 90-procentowy udział wśród wszystkich przypadków zachorowań na COVID-19 na terytorium Portugalii.

Władze archidiecezji Lizbony podały, że przebieg organizowanych w lizbońskiej katedrze centralnych obchodów Bożego Ciała będzie transmitowany przez środki masowego przekazu. Zaznaczyły też, że po zakończonej uroczystości patriarcha pobłogosławi miastu.

W ostatnich dniach kard. Clemente zaapelował do władz państwowych oraz samorządowych o troskę i działania służące wsparciu ubogich w związku z kryzysem wywołanym epidemią koronawirusa. Wskazał na zjawisko nasilania się ubóstwa w Portugalii.

Polacy hojnie odpowiedzieli na apel papieża Franciszka

Papież Franciszek na początku pandemii ustanowił w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych specjalny ogólnoświatowy fundusz solidarnościowy, aby pomóc mieszkańcom krajów misyjnych dotkniętych epidemią koronawirusa. Polacy szybko odpowiedzieli na apel Ojca Świętego. Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce natychmiast uruchomiły specjalną zbiórkę na portalu katolikwspiera.pl. Dzięki wsparciu mediów informacja trafiła do wielu ludzi z wrażliwym sercem.

Papież Franciszek mówił o sytuacji w związku z koronawirusem: „Jedną z rzeczy, której mogliśmy nauczyć się podczas trwania pandemii jest ta, że nikt nie może uratować się sam, o własnych siłach”.

„Te środki zostaną przekazane na bezpośrednią ochronę przed epidemią najbiedniejszych na terenach misyjnych, ale też na wsparcie tych niezamożnych, zazwyczaj bardzo młodych jeszcze struktur misyjnych, instytucji służących duszpastersko i ewangelizacyjnie” – mówi dyrektor krajowy PDM ks. Tomasz Atłas.

Kościół katolicki w Bangladeszu jest zawsze blisko biednych i najbardziej bezbronnych. Wyrażamy naszą wdzięczność, ponieważ nasza wspólnota w archidiecezji Dhaka mogła skorzystać z funduszu ustanowionego przez papieża w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych” – powiedział Agencji Fides ks. Rodon Hadima, krajowy dyrektor PDM w Bangladeszu. Ks. Hadima opisał sytuację: „Z powodu lockdownu narzuconego w całym kraju większość ludzi w Bangladeszu nie ma pracy, pieniędzy na zakup żywności i w konsekwencji cierpi głód. Chrześcijanie i nasze instytucje religijne robią, co mogą, dzieląc się zasobami, aby pomóc rozwiązać tę trudną sytuację, dając cenne świadectwo wiary i dzieląc się miłością”.

Warto podkreślić, że pomimo bardzo trudnej sytuacji wspólnota chrześcijan w tym kraju także chce odpowiedzieć na apel papieża Franciszka. „Jeśli chodzi o specjalny fundusz solidarnościowy ustanowiony przez papieża w ramach PDM, ludność Bangladeszu chce wnieść swój wkład. Wysłaliśmy list z prośbą do wszystkich diecezji i instytucji religijnych, prosząc o ofiary, a wszyscy pozytywnie odpowiadają, przesyłając drobne datki. Mamy nadzieję, że wykonamy naszą misję jako PDM w Bangladeszu. Z drugiej strony chcemy wyrazić naszą wdzięczność, ponieważ nasza społeczność była jednym z beneficjentów tego specjalnego funduszu” – dyrektor krajowy PDM w Bangladeszu.

SERWIS specjalny Jak epidemia wpłynęła na Kościół w Polsce?

Jak podaje Agencja Fides, dzięki specjalnemu funduszowi solidarnościowemu PDM z całego świata wsparcie dotarło już do niektórych krajów Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Pomoc otrzymały siostry klaryski z klasztoru Matki Bożej z Guadalupe w Casablance (archidiecezja Rabat, Maroko). Pięć klarysek pochodzących z Meksyku już dawniej z trudem utrzymywało się dzięki produkcji hostii oraz wytwarzaniu produktów spożywczych sprzedawanych w sieci restauracji. Pandemia doprowadziła do zawieszenia tych inicjatyw i siostry nie były w stanie dłużej same się utrzymywać.
Wikariat apostolski w Puerto Gaitan w Kolumbii będzie mógł zapewnić utrzymanie kapłanom. Podobnie w Liberii, w diecezji Cape Palmas, wysłane dotacje posłużą do zagwarantowania wsparcia duszpasterzom, którzy przez wirusa nie są w stanie zarobić na utrzymanie. W liberyjskiej diecezji Gbarnga zgłoszono dwie pilne potrzeby duszpasterskie wynikające z kryzysu społeczno-gospodarczego: wsparcie księży i katechetów oraz stworzenie programów radiowych informujących w diecezjalnym radiu o koronawirusie.

W diecezji Francistown w Botswanie, gdzie wspólnoty katolickie są bardzo młode, pandemia ma poważny wpływ na duszpasterstwo wspólnot katolickich, z których prawie żadne nie są samowystarczalne. Wysłane dotacje zostaną zatem wykorzystane m.in. do zapewnienia działalności duszpasterskiej w 6 parafiach na obszarach wiejskich.
W diecezji Umzimkulu w Republice Południowej Afryki pandemia wpłynęła na życie ludności, działalność duszpasterską oraz sytuację ekonomiczną parafii, głównie położonych na obszarach wiejskich. Wsparcie z Funduszu pomoże lokalnym parafiom i wspólnotom religijnym w zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

Na apel papieża Franciszka na portalu katolikwspiera.pl, gdzie zebrano 100 tys. zł, odpowiedziały 492 osoby. Część ofiarodawców wpłacała bezpośrednio na konto PDM – w 74 wpłatach przekazało 70 tys. zł. Wpłacały osoby indywidualne różnych stanów, parafie i wspólnoty zakonne. Łączna kwota, jaką dyrekcja krajowa PDM w Polsce przekaże papieżowi, to 170 tys. zł.

Ks. Wojciech Sadłoń SAC: wierzący sprawnie organizowali „domowe Kościoły”

Wierzący sprawnie organizowali swoje „domowe Kościoły” i prowadzili życie religijne w gospodarstwie domowym – zauważa ks. Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK). W odpowiedzi na ankietę KAI o Kościele w Polsce wobec epidemii koronawirusa duchowny ocenił też, że spory o Komunię na rękę świadczą o żywotności trosk religijnych katolików w Polsce.

Publikujemy odpowiedź ks. Wojciecha Sadłonia SAC na ankietę KAI:

1. Czy epidemia COVID-19 pokazała/uświadomiła/ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy pokazała coś ważnego? Czy ten obraz skłania do zadowolenia czy raczej niepokoju?

– Epidemia Covid-19 odsłoniła sprawność organizacyjną, dynamizm życia religijnego Polaków, jego powiązanie z życiem codziennym, zakorzenienie wolności religijnej w naszym kraju a ponad wszystko personalistyczną mentalność katolików.

Epidemia była bez wątpienia sprawdzianem dla całej sieci instytucji katolickich w Polsce. Szybkie reakcje abp. Gądeckiego i sprawne komunikowanie z mediami sprawiły, że organizacje katolickie (przede wszystkim diecezje i parafie) sprawnie dostosowywały się do zaleceń służb sanitarnych. Z zachowaniem autonomii poszczególnych diecezji, ujawniła się w tym w pewnym sensie oddolna spójność pomiędzy poszczególnymi biskupami, duchowieństwem i świeckimi. Instytucja Kościoła wykazała się troską o człowieka i jego życie, jak i również troskę o dobro wspólne, jakim jest całe społeczeństwo. Wydaje się również, że kolejny raz sprawdził się również model finansowania Kościoła a Polsce, polegający bezpośrednio na ofiarności wiernych a nie na centralnych budżetach. Wierni byli w stanie wspierać swoje parafie finansowe również na odległość.

2. Czy okres izolacji, związany nieuchronnie z przeżywaniem liturgii w domu, mógł wpłynąć na pogłębienie wiary i oczyszczenie jej z pewnych zbędnych elementów, czy grozi raczej oddaleniem, uśpieniem, skłonnością do pozostania na wygodnej kanapie?

– Epidemia ujawniła dynamikę życia religijnego katolików w Polsce. Życie religijne w czasie kwarantanny nie zamarło. Kościoły nie zostały zamknięte. Na tym tle, kolejny raz widać żywotność religijną Polaków na tle innych krajów Europy, nie to nie tylko zachodnich. Pojawiły się nowe (innowacyjne) formy modlitwy i korzystania z sakramentów – przede wszystkim za pomocą internetu oraz grupy modlitewne na Facebooku. Katolicy mieli autentyczną potrzebę uczestniczenia przede wszystkim w sakramentach. Świadczą o tym statystyki oglądalności Mszy św. w telewizji i internecie. Inne formy duchowych praktyk nie przyciągały tak jak sama Eucharystia. Ponadto osoby wierzące sprawnie organizowały swoje „domowe Kościoły” i prowadziły życie religijne w gospodarstwie domowym. Spory wokół przyjmowania Komunii św. na rękę czy też Komunii duchowej – niemal niezrozumiałe dla katolików na Zachodzie – według mnie świadczą o żywotności trosk religijnych katolików w Polsce. W pewnym sensie różnego rodzaju „fakenewsy” oraz różnego rodzaju mesjanistyczne interpretacje epidemii również mogą świadczyć o tym, że nie mieścimy się jako społeczeństwo w ramach „żelaznej klatki” ciasnego racjonalizmu.

SERWIS specjalny Jak epidemia wpłynęła na Kościół w Polsce?

Epidemia ujawniła również głębokie pokłady wolności religijnej w naszym kraju. Katolicyzm w sposób oddolny obecnym był w przestrzeni publicznej, również medialnej oraz również brany pod uwagę w rozwiązaniach sanitarnych. Jednocześnie nie posiadał jakiś wyjątkowych praw. Służby administracji państwowej egzekwowały wypełnianie prawa przez organizacje katolickie tak samo jak przez inne sektory życia publicznego w Polsce. Jednocześnie katolicy nie pozostawali bierni w swoich postawach religijnych wobec restrykcji, lecz szukali nowych form wyrazu swojej wiary. W pewnym sensie mieliśmy do czynienia ze skutecznym balansowaniem na granicy niezależności Kościoła katolickiego względem państwa z troską o dobro wspólne, tak jak zakłada to Konstytucja Rzeczpospolitej.

Wydaje mi się, że szeroko rozumiany katolicyzm w Polsce zdał egzamin z epidemii przede wszystkim dzięki personalistycznie ukształtowanej mentalności. Zgodnie z takim podejściem w centrum stoi osoba ludzka. Liczy się człowiek i jego dobro. Ale człowieka rozumiemy relacyjnie, czyli otwartego na Boga i w Bogu znajdujący swoje spełnienie.

3. Czy okres ten zaowocował jakimiś nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi, będącymi w Księdza polu widzenia?

– Jeśli chodzi o oddziaływanie epidemii na przemiany polskiego katolicyzmu, za wcześnie, aby o nich przesądzać. Bez wątpienia jednak będą one miały miejsce w trzech obszarach. Po pierwsze będą przebiegać w kierunku wzmacniania pozainstytucjonalnego zaplecza (co zresztą było domeną katolicyzmu w Polsce w czasie komunizmu). Epidemia możne również wpłynąć na formy praktyk religijnych, w tym przede wszystkim uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. Za wcześnie jednak, aby wyrokować o kierunkach tych zmian. Wreszcie epidemia może wpłynąć na troski najmłodszego pokolenia, które jak wiadomo zaczęło dystansować się od religii. Przed nami na pewno kilka dobrych lat na przyglądanie się temu, jak zmieniać się będzie życie religijne Polaków po epidemii i w nowym globalnym porządku społecznym.

Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor ISKK

Antoni Szymański: wiara pogłębiła się w rodzinach, w których była ważna

W rodzinach, w których wiara jest ważna, ten szczególny okres jeszcze ją pogłębił – stwierdził Antoni Szymański. W odpowiedzi na ankietę KAI o Kościele w Polsce wobec epidemii koronawirusa, polityk i działacz pro-life ocenił, że brak żywego kontaktu z drugim człowiekiem będzie rodził nie najlepsze skutki dla Kościoła.

Publikujemy odpowiedź Antoniego Szymańskiego na ankietę KAI:

1. Czy epidemia COVID-19 pokazała/uświadomiła/ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy pokazała coś ważnego? Czy ten obraz skłania do zadowolenia czy raczej niepokoju?

– Brak jest jeszcze badań na ten temat, stąd możliwe są tylko refleksje na podstawie własnych obserwacji. Dominuje w nich niepokój, że z dużą wewnętrzną łatwością przyjęte zostały drastyczne ograniczenia związane z praktykami religijnymi przez znaczne zbiorowości katolików. W najbliższych tygodniach dowiemy się, na ile zmieniło się uczestnictwo osobiste np. w mszy świętej czy spowiedzi, i czy nie będzie nadużywana formuła obawy przed zarażeniem.

2. Czy okres izolacji, związany nieuchronnie z przeżywaniem liturgii w domu, mógł wpłynąć na pogłębienie wiary i oczyszczenie jej z pewnych zbędnych elementów, czy grozi raczej oddaleniem, uśpieniem, skłonnością do pozostania na wygodnej kanapie?

– Mam wrażenie, że jest tu podobnie jak w relacjach rodzinnych: te, w których więzi są silne, życzliwe i przyjazne wzmocniły się, a te mające problemy, okres izolacji jeszcze pogłębił – świadczą o tym m.in. sygnały o wzroście przypadków przemocy domowej. Tak więc dla osób i środowisk, w tym szczególnie rodzinnych, w których wiara jest ważna, ten szczególny okres jeszcze ją pogłębił. Uświadomił też, że niezależnie od tego gdzie jesteśmy i jak jesteśmy zapracowani, jeśli tylko chcemy, poprzez Internet możemy korzystać z bogactwa Kościoła.

płocka Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

3. Czy okres ten zaowocował jakimiś nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi będącymi w Pana polu widzenia?

– Wydaje się, że okres pozostawania w izolacji domowej sprzyjał uśpieniu inicjatyw. Choć kontakty dzięki Internetowi i mediom były niezwykle ożywione, trudno jednak dostrzec by wyłaniał się z nich silny trend do nowych inicjatyw społecznych w tym ewangelizacyjnych, choć czasu było na to dość. Może to wynik nastawienia na siebie, sparaliżowania strachem i obawami o zdrowie swoje i najbliższych? Ale należy też dostrzec erupcję korzystanie z Internetu przez parafie – to tam przenosi się ewangelizacja. Coraz więcej parafii transmituje msze święte i różne wydarzenia np. rekolekcje, to daje szanse uczestnictwa wielu ludziom.

Z drugiej strony brak żywego kontaktu z drugim człowiekiem będzie rodził nie najlepsze skutki. Zobaczymy niebawem czy np. suma osób korzystających w praktyk religijnych poprzez osobiste uczestnictwo w kościele i poprzez Internet zwiększy się w stosunku do tego co miało miejsce przed pandemią. Jeszcze nie wiemy jak, ale z pewnością doświadczenie ostatnich miesięcy nie pozostanie bez wpływu na życie kościoła.

Antoni Szymański

Józef Augustyn SJ: „straszenie Bogiem” nie zatrzyma wiernych w parafiach

Epidemia ujawnia, że nasze duszpasterstwo skoncentrowane jest na posługach sakramentalnych a mniej na wprowadzeniu w osobiste doświadczenie Boga – stwierdza o. Józef Augustyn. W odpowiedzi na ankietę KAI o Kościele w Polsce wobec epidemii koronawirusa rekolekcjonista ocenił, że swoiste „straszenie Bogiem”, nie zatrzyma wiernych w parafiach.

Publikujemy odpowiedź o. Józefa Augustyna SJ na ankietę KAI:

Czy epidemia COVID-19 pokazała/uświadomiła/ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy pokazała coś ważnego? Czy ten obraz skłania do zadowolenia czy raczej niepokoju?

– Postawy i zachowania duchownych w poszczególnych diecezjach i parafiach w czasie epidemii były zróżnicowane, stąd trudno wyciągać jakieś daleko idące wnioski o całej wspólnocie Kościoła w Polsce. Jako księża raczej dostosowywaliśmy się wiernie do wymagań związanych z epidemią. Tylko nieliczni księża traktowali je jako swoiste „ograniczenie wolności religijnej”, domagając się zniesienia ich w obrębie świątyni. Medialne informacje o pojedynczych zakażeniach w ramach duszpasterstwa oraz nagłaśnianie łamania zasad związanych z epidemią przez niektórych duchownych tonowały ich wojownicze nastroje.

W moim odczuciu, pierwszy najtrudniejszy etap rozwoju epidemii, zdominowany został w duszpasterstwie przez sprawy zewnętrze i formalne: co wolno – czego nie wolno, udzielanie dyspens, znoszenie ich itp. Mało było natomiast działań i inicjatyw na szczeblu krajowym o charakterze duchowym, głęboko modlitewnym. Epidemia ujawnia – jak się zdaje – to, co wielu od lat podkreśla, że nasze duszpasterstwo skoncentrowane jest na posługach sakramentalnych, na nauczaniu moralnym, administracji, mniej natomiast na wprowadzeniu w osobiste doświadczenie Boga, w życie duchowe oraz w osobistą odpowiedzialność moralną. Epidemia niewątpliwie stawia pytanie o duszpasterskie prowadzenie wiernych do dojrzałej wiary, do modlitwy, samodzielnego życia duchowego, dojrzałego sumienia. Czy wówczas, gdy uczestnictwo we Mszy świętej niedzielnej jest niemożliwe z zewnętrznych, obiektywnych racji (jak to miało miejsce w przypadku epidemii) konieczne jest ogłaszanie dyspens, znoszenie ich? Czy dla wiernych nie jest to oczywiste? Mamy – jak się wydaje – za mało zaufania do wiernych, do ich duchowych tęsknot, pragnienia czystości serca.

płocka Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

Nacisk na obowiązki moralne, swoiste „straszenie Bogiem”, lęk przed Jego karą, nie zatrzymają wiernych w parafiach. Zatrzyma ich natomiast pragnienie Boga, kontemplacja Jezusa, rozważanie Jego Ewangelii, tęsknota za prawością sumienia, głód Eucharystii. Niesłusznie wydaje się nam, że musimy ciągle mobilizować wiernych, naciskać na ich kruche sumienia, wzbudzając w nich dodatkowe poczucie winy jakby to, które noszą w sobie im nie wystarczało. Takie „metody duszpasterskie” będą raczej wyganiać ludzi z Kościoła, niż ich do niego przyciągać. Ważniejsze, od przypominania wiernym ich obowiązków, jest nasze kapłańskie świadectwo wiary, szczerej modlitwy, przejrzystość moralna, szacunek do ludzi, wrażliwość na ubogich, postawa pokory.

Nie sprawdzą się – jak sądzę – wróżby pesymistów, że epidemia odzwyczai ludzi od „chodzenia do kościoła”. Osobom, które poważnie traktują życie, rodzinę, więzi przyjacielskie, zaangażowanie zawodowe, epidemia, daje wiele do myślenia. Ona jest wyrazistym znakiem Boga. Przypomina nam, że człowiek nie jest właścicielem swego życia i ono do niego nie należy. „Boże, Ty jesteś Panem wszystkiego i nie ma nikogo, kto by się sprzeciwił Tobie” (Est 4, 17). „W Tobie istnieją przyczyny wszystkiego, co niestałe, trwają niezmienne podstawy wszystkich rzeczy zmiennych, żyją wieczne uzasadnienia wszystkiego, co nieobliczalne i co przemija w czasie” (św. Augustyn).

Józef Augustyn SJ

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. inf. Czesława Wali

Uroczystość pogrzebowa śp. ks. inf. Czesława Wali, budowniczego Sanktuarium Maryjnego w Kałkowie-Godowie, odbyła się 5 czerwca w kościele pw. Trójcy Świętej w Rudniku nad Sanem, rodzinnym mieście, wybitnego duszpasterza, charyzmatycznego kapłana i patrioty.

Mszy św. przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo a koncelebrowali: bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz diecezji sandomierskiej oraz biskup pomocniczy diecezji radomskiej Piotr Turzyński.

Bp Nitkiewicz zwrócił uwagę an to, że Rudnik nad Sanem, w którym urodził się ks. Wala i do którego wrócił na emeryturę po przeszło 50 latach niezwykle owocnej pracy duszpasterskiej, miał być miejscem wytchnienia i oczekiwania na ostateczne spotkanie z Panem Bogiem.

– Tymczasem, pomimo choroby i słabnących sił, ks. Wala dalej pielęgnował zapoczątkowane przez siebie dzieła, koncentrując się na pracy z głuchoniemymi i budowie dla nich, jakże potrzebnego ośrodka. Nic dla siebie, wszystko dla Chrystusa i drugiego człowieka. Taki był do ostatniego tchnienia – powiedział na początku liturgii biskup sandomierski.

Abp Wacław Depo nakreślił w homilii kilka obrazów z życia zmarłego, którego poznał jeszcze jako kleryk sandomierskiego seminarium. Podkreślił pobożność maryjną zmarłego i otwartość serca, która sprawiała, że dzielił się dosłownie ostatnią kromką chleba. Jego głęboka pobożność szła w parze z przejrzystością życia, do tego stopnia, że w domu nie miał nawet firanek.

Arcybiskup wspominał również o największych osiągnięciach ks. inf. Czesława Wali, w tym o budowie Sanktuarium Maryjnego w Kałkowie-Godowie. – Wszyscy dziwili się skąd taki plan, nawet zarzucano mu, że wymyślił sobie sanktuarium. On zawsze mówił, że to jest sprawa Maryi, zawierzył jej i powstało miejsce, które gromadzi pielgrzymów i to jest cudowne – mówił metropolita.

płocka Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

Podczas uroczystości pogrzebowych odczytano list prezydenta RP, którym Andrzej Duda zaznaczył, że ksiądz infułat dawał wszystkim wspaniałe świadectwo życia Ewangelią.

„W ciągu przeszło 55 lat posługi duszpasterskiej Ksiądz Infułat dał wspaniałe świadectwo, że dla człowieka kierującego się wskazaniami Ewangelii nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki swojej serdeczności i determinacji potrafił pokonywać największe przeciwności” – napisał Prezydent.

Na zakończenie Eucharystii za posługę ks. inf. Czesława Wali dziękował bp Piotr Turzyński. Odczytano też list od przełożonej generalnej Sióstr Pallotynek Ivete Garlet oraz od Matki Generalnej Zgromadzenia Sióstr Salezjanek Najświętszych Serc s. Ines De Giorgi.

Po Mszy św., ciało ks. inf. Czesława Wali zostało przewiezione do Kałkowa, gdzie odbędzie się dalsza część uroczystości pogrzebowych.

Ks. inf. Czesław Wala urodził się 23 października 1936 r. w Rudniku nad Sanem. Był absolwentem miejscowego liceum ogólnokształcącego. Po maturze przez rok pracował w Urzędzie Gminy. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk Sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego 7 czerwca 1964 r.

Jako wikariusz pracował w Sławnie, a od 1967 r. rozpoczął pracę w Krynkach koło Starachowic. Często pełnił posługę w oddalonej o 9 kilometrów od Krynek wsi Kałków. Dzięki jego staraniom w miejscowości tej powstał punkt katechetyczny oraz kaplica. Dnia 17 października 1971 r., na beatyfikację o. Maksymiliana Kolbego, skromna kaplica przemieniła się w nieduży kościół pod jego wezwaniem. Parafia w Kałkowie została erygowana 1 października 1981 r., a ks. Wala został jej pierwszym proboszczem.

W 1982 r. zrodziła się idea budowy sanktuarium Maryjnego. Mimo przeszkód czynionych przez władze, 22 maja 1983 r. do budującego się kościoła sprowadzono kopię obrazu Matki Bożej z Lichenia. Maryjną świątynię poświęcił w 1988 r. bp Marian Zimałek. Na przełomie lat 1985 i 1986 ks. Cz. Wala wybudował Golgotę Martyrologii Narodu Polskiego.

Po przejściu na emeryturę ks. Czesław Wala zamieszkał w Rudniku nad Sanem, gdzie rozpoczął budowę domu opieki i formacji dla głuchoniemych.

Obchody święta Regionalnego Centrum Łączności

Mszą św. w kaplicy Matki Bożej Zwycięskiej zainaugurowali obchody swego święta żołnierze i pracownicy warszawskiego Regionalnego Centrum Informatyki. Eucharystii, która odbyła się 5 czerwca, przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek, który w homilii dziękował żołnierzom RCI za odpowiedzialną służbę na rzecz polskiej armii.

Zebranych w kaplicy Kompleksu Wojskowego 44 powitał ks. por. Daniel Piejko, kapelan jednostki.

W homilii bp Guzdek podkreślił, że przesyłanie informacji należy do newralgicznych elementów funkcjonowania armii oraz wyraził wdzięczność żołnierzom za ich służbę. – Przekaz informacji oraz troska o ich bezpieczeństwo są jednym z podstawowych warunków rozwoju kraju. Od sposobu przesyłania i zabezpieczenia danych zależy także funkcjonowanie każdej armii. W imieniu dowódców i żołnierzy, którzy korzystają z waszego trudu dziękuję za odpowiedzialną służbę – powiedział. Dodał, że służba w wojskach łączności należy do tych pełnionych na drugim planie, często niewidocznych, jednak niezwykle istotnych w osiąganiu zamierzonych celów w każdej armii.

Bp Guzdek zwrócił uwagę, że jako chrześcijanie jesteśmy zobowiązani do poszukiwania prawdy i głoszenia prawdy. Życzył, aby to właśnie prawda dominowała w miejscach pracy i służby, w życiu małżeńskim i rodzinnym oraz społecznym. – Prośmy Pana Boga, abyśmy nie ulegali emocjom, ale do końca pozostali wierni prawdzie. Bądźmy jej obrońcami i apostołami – powiedział.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Eucharystię koncelebrowali ks. mjr Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz ks. por. Daniel Piejko, kapelan jednostki. We Mszy św. uczestniczyli żołnierze i pracownicy RCI z dowódcą, płk. Markiem Jureckim, który podziękował biskupowi polowemu za sprawowaną Eucharystię. Otrzymane od żołnierzy i pracowników RCI kwiaty, bp Guzdek rozdał paniom pracującym w jednostce.

Regionalne Centrum Informatyki Warszawa jest jednostką wojskową podporządkowaną Dyrektorowi Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni, przeznaczoną do zapewnienia resortowi obrony narodowej wsparcia teleinformatycznego dla potrzeb kierowania, dowodzenia i współdziałania SZ RP w czasie pokoju, kryzysu i wojny w systemie stacjonarnym, we współdziałaniu z mobilnymi komponentami łączności SZ RP oraz z przedsiębiorcami telekomunikacyjnymi.

10 lat temu ks. Popiełuszko został błogosławionym – jak wyglądała Msza beatyfikacyjna?

Dokładnie 10 lat temu, 6 czerwca 2010 r. ks. Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego. Uroczystość odbyła się na Placu Piłsudskiego w Warszawie pod przewodnictwem abp Angelo Amato, ówczesnego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, polskiego Episkopatu, najważniejszych polskich polityków i ponad 200 tys. wiernych z całej Polski. Obecna była Marianna Popiełuszko, matka kapłana-męczennika.

Formułę beatyfikacyjną w postaci listu apostolskiego Benedykta XVI przekazał w języku łacińskim prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Angelo Amato, a po polsku odczytał ją abp Kazimierz Nycz. „On zło dobrem zwyciężył, aż do przelania krwi” – mówił abp Amato, kreśląc w homilii sylwetkę nowego polskiego męczennika.

Mszę św. koncelebrował z prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Episkopat Polski i hierarchowie z zagranicy – w tym m.in. kard. Wiliam Levada, prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Wśród koncelebransów, ubranych w złote ornaty byli m.in. kardynałowie: Stanisław Dziwisz, Józef Glemp, Henryk Gulbinowicz, Franciszek Macharski a także Adam Maida z Detroit (USA) oraz Kazimierz Świątek z Białorusi. Obecny był nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, przewodniczący KEP abp Józef Michalik i sekretarz generalny bp Stanisław Budzik.

W Mszy św. uczestniczyli też m.in. przedstawiciele świata polityki, w tym premier Donald Tusk, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, b. prezydent Lech Wałęsa, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, posłowie i senatorowie oraz kandydaci na urząd prezydenta RP Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński.

Tuż przed Mszą beatyfikacyjną na Placu Piłsudskiego odmówiona została modlitwa różańcowa, której część poprowadziła Matka ks. Jerzego, Marianna Popiełuszko.

Mszę św. rozpoczęła uroczysta procesja do ołtarza, której towarzyszył śpiew Litanii do Wszystkich Świętych. Następnie abp Amato zwrócił się do zgromadzonych pozdrowieniem w języku łacińskim, po czym z krótkim słowem do wiernych zwrócił się abp Kazimierz Nycz.

rozmowa Kard. Nycz: Świat potrzebuje mocnych świadków wiary, a do takich należą męczennicy

Metropolita warszawski powiedział, że wysłuchana została modlitwa milionów wiernych, którzy przez 26 lat od śmierci ks. Jerzego nawiedzali jego grób w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu i modlili się o jego beatyfikację. Przypomniał, że proces beatyfikacyjny rozpoczęty na szczeblu diecezjalnym w 1997 roku został ukończony w Rzymie 19 grudnia ub. roku dekretem Ojca Świętego o męczeństwie sługi Bożego.

„Gaude Mater Polonia! Ciesz się matko Polsko! Ciesz się Warszawo!” – wołał abp Nycz, podkreślając, że „przeżywamy dziś wielki dzień w historii archidiecezji warszawskiej, Kościoła w Polsce i całej naszej Ojczyzny. Oto z woli Piotra naszych czasów, papieża Benedykta XVI zostanie włączony do grona błogosławionych sługa Boży ks. Jerzy Popiełuszko, polski kapłan i męczennik”.

“Kochana mamo księdza Jerzego, dziękujemy za syna, kapłana i męczennika” – tymi słowami abp Nycz zwrócił się do uczestniczącej w uroczystościach beatyfikacyjnych Marianny Popiełuszko. Uczestnicy Mszy powstali z miejsc i nagrodzili matkę kapłana długą owacją.

Metropolita warszawski przypomniał, że dzisiejsza beatyfikacja wpisuje się w III Dzień Dziękczynienia obchodzony w Warszawie i Wilanowie „a dzięki życzliwości księży biskupów także w parafiach całej Polski”. – W ten sposób dziękujemy Bożej Opatrzności za odzyskaną wolność za Konstytucję 3 maja, za Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego. Dla tego narodowego dziękczynienia wznosimy w Wilanowie Świątynię Bożej Opatrzności Bożej. Dzisiaj w sposób szczególny dziękujemy za wyniesienie na ołtarze ks. Jerzego Popiełuszki – podkreślił hierarcha, po czym poprosił papieskiego delegata abp. Angelo Amato o przewodniczenie Mszy św. i obrzędom beatyfikacji.

Podczas obrzędu beatyfikacji abp Nycz, zwracając się do delegata Ojca Świętego, poprosił Benedykta XVI o „włączenie w poczet błogosławionych Czcigodnego Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki”. Następnie metropolita przedstawił życiorys ks. Popiełuszki, prezentujący koleje jego życia i męczeństwa. Abp. Nyczowi towarzyszyli postulatorzy procesu beatyfikacyjnego – ks. dr Tomasz Kaczmarek i o. dr Gabriel Bartoszewski OFMCap.

Następnie formułę beatyfikacyjną w postaci listu apostolskiego Benedykta XVI przekazał najpierw w języku łacińskim prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Angelo Amato, a w języku polskim odczytał ją abp Kazimierz Nycz. Ojciec Święty potwierdził w liście, że spełniając życzenie arcybiskupa warszawskiego i licznych braci w biskupstwie, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, zezwala „aby odtąd Czcigodnemu Słudze Bożemu Jerzemu Popiełuszce, prezbiterowi i męczennikowi (…) przysługiwał tytuł Błogosławionego”.

płocka Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

W formule beatyfikacyjnej stwierdzono także, że święto ks. Popiełuszki będzie obchodzone 19 października, w dniu śmierci kapłana-męczennika.

Następnie chór wykonał uroczyste „Alleluja” oraz odsłonięty został obraz beatyfikacyjny ks. Jerzego, namalowany przez Zbigniewa Kotyłłę. Po chwili do prezbiterium weszła procesja z relikwiami, której towarzyszyła Marianna Popiełuszko i ks. Zygmunt Malacki, proboszcz żoliborskiej parafii św. Stanisława Kostki. Relikwie nieśli diakoni ubrani w dalmatyki w kolorze czerwonym (na znak męczeństwa beatyfikowanego) w otoczeniu osób niosących kwiaty i świece. Chór zaintonował pieśń „Nie daj się zwyciężyć złu, zło dobrem zwyciężaj”.

Abp Amato zamienił kilka słów z Marianną Popiełuszką, a następnie oddał cześć relikwiom, które zostały złożone na niewielkim postumencie pod obrazem ks. Jerzego. Abp Nycz podziękował abp. Amato za ogłoszenie ks. Jerzego błogosławionym.

W homilii abp Amato ze wzruszeniem wspominał swoje kilkakrotne wizyty w muzeum ks. Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. „Potwornie zeszpecona twarz tego łagodnego kapłana była podobna do ubiczowanego i upokorzonego oblicza ukrzyżowanego Chrystusa, które utraciło piękność i godność” – przyznał prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Watykański hierarcha powiedział, że dziś „w obliczu odradzających się prześladowań skierowanych przeciwko Ewangelii i Kościołowi”, tym ponadczasowym przesłaniem, jakie musi rozbrzmiewać w naszych sercach, jest fakt, iż „nowy Błogosławiony był kapłanem i męczennikiem, wytrwałym oraz niestrudzonym świadkiem Chrystusa: on zło dobrem zwyciężył, aż do przelania krwi”.

Zastanawiając się, co było powodem tej wielkiej zbrodni, abp Amato powiedział, że jedynie to, iż ks. Jerzy był „wiernym katolickim kapłanem, który bronił swojej godności jako sługi Chrystusa i Kościoła oraz wolności tych, którzy, podobnie jak on, byli ciemiężeni i upokorzeni”. I to właśnie dlatego rozpętał się przeciw niemu „niszczący gniew wielkiego kłamcy, nieprzyjaciela Boga i ciemiężcy ludzkości, tego, który nienawidzi prawdy i szerzy kłamstwo”.

Dodał, że „ksiądz Jerzy nie uległ pokusie, by żyć w tym obozie śmierci”. Ponadto ”przy pomocy jedynie duchowych środków, takich jak prawda, sprawiedliwość oraz miłość, domagał się wolności sumienia obywatela i kapłana”.

„Dlatego ten bezbronny kapłan był śledzony, prześladowany, aresztowany, torturowany a ostatecznie brutalnie związany i, choć jeszcze żył, został wrzucony do wody. Jego oprawcy, którzy nie mieli najmniejszego szacunku dla życia, z pogardą odnosili się nawet do śmierci. Porzucili go, jak niektórzy porzucają martwe zwierzę” – mówił abp Amato.

Kaznodzieja przypomniał, że wiara ks. Jerzego miała silny wpływ na innych. Bardzo często jego spotkania z ludźmi stawały się okazją do modlitwy. „Była też niezłomna i promieniowała w środowiskach oraz w osobach, które spotykał. Nie była w nim czymś dodatkowym, uzupełniającym, lecz stawała się miarą wszystkich jego czynów”.

Abp Amato przypomniał, że sam ks. Jerzy mówił: „Chrześcijaninowi nie może wystarczyć jedynie potępienie zła, kłamstwa, nikczemności, przemocy, nienawiści, zniewolenia; on sam musi być autentycznym świadkiem, rzecznikiem i obrońcą sprawiedliwości, dobra, prawdy, wolności i miłości”.

episkopat Ks. P. Rytel-Andrianik dyrektorem ds. komunikacji zagranicznej

Zwracając się do obecnej przed ołtarzem matki ks. Jerzego, Marianny, powiedział, że „nie wystarczyłoby łez wszystkich polskich matek, aby załagodzić taki ból i mękę”, jaką była śmierć tego kapłana.

Dalej kaznodzieja podkreślił, że ofiara młodego kapłana nie była porażką, gdyż jego oprawcy nie byli w stanie, „nie mogli uśmiercić Prawdy”.

Wysłannik Ojca Świętego powiedział, że „dzisiejsza beatyfikacja jest godnym zapamiętania dniem radości dla waszego narodu”. Dodał, że ta beatyfikacja jest „wielkim darem dla wielkiego narodu, którego księga świętości wzbogaca się o kolejną szczególną kartę”.

„Teraz również wieść o beatyfikacji księdza Popiełuszki roznosi się z Polski na cały Kościół i na cały świat jak zapach wonnego kadzidła” – dodał.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że wielką mocą, dającą silę temu młodemu kapłanowi był Jezus Chrystus, obecny w Eucharystii. Przypomniał, że kiedy ks. Popiełuszko był w wojsku, to szczególnie cierpiał z powodu niemożności przyjmowania tego sakramentu. Bywało i tak, że podstępem zdobywał przepustkę, aby udać się do pobliskiego kościoła i przyjąć Komunię św.

„W obliczu religijnych prześladowań, Eucharystia była dla niego boskim pokarmem, który umacniał go w dawaniu świadectwa wierze” – powiedział.

Przypomniał też jego ewangeliczne świadectwo miłości, nawet wobec prześladowców. Zacytował słowa ks. Jerzego z ostatniej odprawianej przezeń Mszy św. W Bydgoszczy, 19 października 1984 r.: „Módlmy się byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”.

Delegat papieża przyznał, że „takie jest przesłanie, które nasz błogosławiony Męczennik przekazuje nam właśnie dzisiaj”. Bowiem „chrześcijanin przeżywa jako „błogosławieństwo” ubóstwo, smutek, niesienie pokoju oraz prześladowania”.

Następnie ukazał osobę nowego błogosławionego jako wzór dla kapłanów, szczególnie w obecnie obchodzonym przez Kościół Roku Kapłańskim. „Dzisiaj, na zakończenie Roku Kapłańskiego, święta Matka Kościół przedstawia postać nie tylko wzorowego księdza, ale również heroicznego świadka piękna i prawdy Ewangelii Jezusa” – powiedział.

„Zło, niosące ze sobą przemoc, jest znakiem słabości i bezużyteczności. Natomiast dobro zwycięża i rozszerza się siłą swojej słodyczy, współczucia i miłości” – powiedział kaznodzieja.

Dodał, że „ustroje polityczne przemijają tak jak letnie burze, pozostawiając jedynie zniszczenia, podczas gdy Kościół wraz ze swoimi synami pozostaje, aby wspomagać ludzkość darem nieograniczonej miłości”.

Tłumaczenie na język polski homilii odczytał bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas Mszy beatyfikacyjnej ks. Jerzego modlono się m.in. za sprawców śmierci kapelana ludzi pracy, „aby zmarłym Bóg okazał swoje miłosierdzie a żyjącym dał łaskę nawrócenia”. Wśród intencji modlitewnych znalazła się i taka, „aby także w dzisiejszych czasach krew chrześcijan stała się zasiewem nowych świadków Chrystusa”.

Nie zabrakło także wezwania modlitewnego za Ojczyznę „przechodzącą przemiany kulturowe i ekonomiczne, doświadczoną bolesnymi wydarzeniami ostatniego czasu”. Uczestnicy liturgii modlili się, aby pozostawała wierna wartościom, o które walczył i za które oddał życie ks. Jerzy.

SERWIS specjalny Jak epidemia wpłynęła na Kościół w Polsce?

Modlono się za świat pracy i środowiska, z którymi związany był kapłan-męczennik, aby nowy patron wspierał ich i uczył prawego życia w wierności Bogu i Ojczyźnie. Uczestnicy Mszy św. modlili się także, aby „wpatrzeni w nowego Błogosławionego umieli zło dobrem zwyciężać”.

W procesji dary do ołtarza nieśli m.in. związkowcy z „Solidarności”, przedstawiciele służby zdrowia, górnicy i hutnicy, członkowie służb czuwających przy grobie ks. Jerzego oraz mieszkańcy jego rodzinnej parafii w Suchowoli. Ofiarowano m.in. dzwon w hołdzie ks. Jerzemu – jako symbol gotowości w niesieniu pomocy bliźnim, szaty liturgiczne, witraż oraz figurę św. Barbary wykonaną z węgla.

Podczas Mszy odtworzone zostało pozdrowienie przebywającego z pielgrzymką na Cyprze Benedykta XVI do uczestników warszawskich uroczystości. Papież pozdrowił Kościół w Polsce, który – jak zaznaczył – “dziś raduje się wyniesieniem na ołtarze księdza Jerzego Popiełuszki”.

Przemawiając przed modlitwą Anioł Pański papież powiedział, że ofiarna posługa i męczeństwo ks. Popiełuszki “są szczególnym znakiem zwycięstwa dobra nad złem”. – Niech jego przykład i wstawiennictwo budzi gorliwość kapłanów i rozpala miłość wiernych” – powiedział po polsku Benedykt XVI.

Na zakończenie Mszy beatyfikacyjnej głos zabrał abp Kazimierz Nycz. Dziękując Bogu za nowego błogosławionego, wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przybyli na uroczystości oraz śledzili je za pośrednictwem mediów.

Dodał, że towarzysząca Mszy św. słoneczna pogoda „wlewa nadzieję w serca wszystkich dotkniętych klęską powodzi”. – Nie zapomnieliśmy o was w czasie tej uroczystości i będziemy pamiętać tak, jak dotychczas o szukaniu sposobów konkretnej pomocy – zapewnił abp Nycz.

Podziękował za obecność przedstawicielom Episkopatu Polski, kapłanom z całej Polski oraz gościom z zagranicy. Wyraził też wdzięczność wszystkim polskim parafiom za promocję Świątyni Opatrzności Bożej oraz Centrum Opatrzności Bożej. Przypomniał o prowadzonej dziś z okazji Dnia Dziękczynienia w całej Polsce zbiórce na Świątynię Opatrzności. Parafianom kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu abp Nycz podziękował za nieustanną opiekę nad grobem ks. Jerzego.

Po Mszy do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie ruszyła uroczysta procesja z relikwiami bł. ks. Jerzego Popiełuszki, które zostały złożone w Panteonie Wielkich Polaków.

Dziś LEDNICA 2000 – w tym roku #Lednicawdomu

Koronką do Miłosierdzia Bożego, dziś o o godz. 15.00 rozpocznie się Ogólnopolskie Spotkania Młodych LEDNICA 200. Ze względu na trwającą epidemię koronawirusa, gromadzące zwykle kilkadziesiąt tysięcy osób wydarzenie odbędzie się w tym roku ako #Lednicawdomu. “Połączymy się poprzez transmisję online, podczas której będziemy się modlić, śpiewać, wybierać Chrystusa i doświadczać wszystkich elementów Spotkania, które każdego roku gromadzą nas na Polach Lednickich” – zapowiadają współorganizatorzy spotkania, dominikańscy duszpasterze o. Wojciech Surówka OP i o. Wojciech Prus OP.

Tegoroczne spotkanie Lednica 2000 będzie już dwudziestym czwartym, ale pierwszym, które jego uczestnicy będą przeżywać w domu, a nie na Polach Lednickich. W sobotę 6 czerwca nie będzie na nie wstępu. Cały program wydarzenia odbędzie się w Domu św. Jana Pawła II na Polach Lednickich, a uczestnictwo w Spotkaniu będzie możliwe tylko za pomocą transmisji internetowej i telewizyjnej.

Dom św. Jana Pawła to ośrodek duszpasterski wybudowany przez pomysłodawcę i wieloletniego organizatora Lednicy o. Jana Górę OP (1948-2015).

“Dom św. Jana Pawła II jest domem każdego, kto do niego wchodzi. Serce naszego Domu stanowi przeszklona kaplica, z której roztacza się niezapomniany widok na całe Pola Lednickie. Widać stąd replikę krzyża z Giewontu, stacje Drogi Krzyżowej, Bramę-Rybę, dzwonnicę, jezioro Lednica oraz grób Ojca Jana u stóp głazu upamiętniającego 27 lat pontyfikatu św. Jana Pawła II” – przypominają organizatorzy wydarzenia.

W trakcie corocznych Spotkań Młodych na Polach Lednickich ośrodek jest niedostępny dla uczestników. W tym roku będzie więc okazja do zaproszenia do środka wszystkich, którzy tego dnia połączą się przez transmisję ze Spotkania.

Hasłem Lednicy 2000 w tym roku są słowa “Cały Twój”. Hasło to, znane bardziej w łacińskiej wersji „Totus Tuus”, było dewizą i mottem życia Karola Wojtyły, a potem pontyfikatu św. Jana Pawła II. Papież, którego stulecie urodzin przypada w tym roku, kierował w ten sposób swoje myśli do Maryi, oddając się Jej w pełni.

“W tym roku podczas wyjątkowego Spotkania Młodych w naszych domach będziemy śledzić te myśli i właśnie przez Bożą Rodzicielkę zawierzać się, za Jej przykładem, Chrystusowi” – zapowiadają duszpasterze Lednicy 2000. “Maryja całym swoim życiem mówiła Chrystusowi „Tak” – od Zwiastowania, przez Kanę Galilejską aż do Drogi Krzyżowej i Zmartwychwstania. Cała Jej doskonałość polegała na upodobnieniu się do Jezusa, zjednoczeniu się z Nim i poświęceniu się Jemu. To dla nas, młodych, wskazówki na tegoroczne Spotkanie Młodych” – dodają.

młodzi “Oddaję Siebie” – nowa piosenka Siewców Lednicy

Przygotowania duchowe do tegorocznego spotkania miały nietypowy charakter i stały pod znakiem 33-dniowych rekolekcji naprowadzających na właściwe rozumienie hasła “Totus Tuus”. Codziennie o godz. 8.00 na kanale Lednica2000 na Facebooku i na Youtube zamieszczane specjalne materiały video. Rekolekcje prowadzą s. Anna Maciejewska – franciszkanka ze Zgromadzenia Rodziny Maryi z Poznania, o. Wojciech Surówka OP – duszpasterz Wspólnoty LEDNICA 2000, Łukasz Czechyra – videobloger i Adrian Pakuła – ewangelizator i rekolekcjonista.

Co roku Lednica 2000 charakteryzuje się szerokim wykorzystaniem symboli wiary, które przybliżają tematykę danego spotkania. Symbolem XXIV Spotkania Młodych LEDNICA 2000 jest szkaplerz z wizerunkiem Matki Bożej Lednickiej. – Idąc za św. Janem Pawłem II, którego dewizą biskupią i mottem życia były słowa „Cały Twój” [Totus Tuus], pragniemy oddać się w opiekę Matce Bożej. Pójdziemy Jej śladami, aby uczyć się zawierzenia Bogu. Namacalnym znakiem tego aktu jest właśnie przyjęcie szkaplerza – piszą duszpasterze Lednicy.

Spotkanie rozpocznie się Koronką do Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00. Modlitwę poprowadzą członkowie wspólnoty ewangelizacyjnej Siewcy Lednicy. Następnie konferencję o tym, co znaczą słowa “Cały Twój” wygłosi o. Roman Bielecki OP, redaktor naczelny dominikańskiego miesięcznika „W drodze”. Zakonnik będzie w czasie wykładu spacerował po pustych Polach Lednickich, dając w ten sposób wyraz tęsknocie za nieobecnymi fizycznie uczestnikami.

Następnie od godz. 19.00 do uczestników Lednicy 2000 słowa skierują duszpasterze Wspólnoty LEDNICA 2000. Odbędzie się także podziękowanie rodzicom za to, że stali się dawcami życia. Przybierze ono formę zawierzenia Maryi, w trakcie którego uczestnicy symbolicznie schowają się pod płaszczem Matki Bożej. Będzie to także moment przyjęcia szkaplerza lednickiego.

O godz. 20.00 celebrowana będzie msza św. z kaplicy Domu św. Jana Pawła II. Będzie jej przewodniczył prymas Polski abp Wojciech Polak. Homilię wygłosi bp Adrian Galbas SAC, biskup pomocniczy diecezji ełckiej.

W godz. 21.00 nastąpi Apel Jasnogórski, który “przeżyjemy w wyjątkowej łączności Lednicy z Jasną Górą – miejscem, w którym Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński zawierzył Polskę Maryi. My ten gest Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego w tym roku powtarzamy” – poinformowali organizatorzy Lednicy.

muzyka #barkachallenge – artyści dla Jana Pawła II

Pół godziny później abp Polak pobłogosławi szkaplerze – symbol tegorocznego spotkania lednickiego. W tym momencie ledniczanie będą też świadkami widowiska baletowego pt. “Płaszcz Maryi”.

Następnie transmitowane będzie przemówienie papieża Franciszka do uczestników Spotkania Młodych, a po nim uczestnicy będą wspominać Jana Pawła II z okazji 100. rocznicy jego urodzin i pomodlą się Litanią do św. Jana Pawła II, którą poprowadzą Siewcy Lednicy.

Mimo wyjątkowości tegorocznego Spotkania Młodych nie zabraknie stałych elementów, takich jak tańce lednickie czy wspólne śpiewanie lednickich pieśni.

Finałem spotkania będzie tradycyjnie moment przejścia przez Bramę-Rybę jako potwierdzenie dokonanego aktu wyboru Chrystusa. W tym roku będzie on miał niepowtarzalny charakter. “Wszyscy wspólnie, choć symbolicznie, przejdziemy przez Bramę-Rybę, potwierdzając naszą przynależność do Chrystusa. Przez Bramę Trzeciego Tysiąclecia przejdą przedstawiciele wszystkich organizowanych w ciągu roku spotkań lednickich – Lednicy Rodzin, Lednicy Seniora oraz Lednicy Motocyklisty” – zapowiadają organizatorzy.

XXIV Spotkanie Młodych LEDNICA 2000 będzie transmitowane w TV Trwam, na stronie internetowej www.lednica2000.pl oraz w mediach społecznościowych: Facebook “Lednica2000” i YouTube “Lednica2000”.

 

Od dziś kaplica relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki ponownie otwarta

Z okazji 10. rocznicy beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zostanie dziś zainstalowana gablota z przedmiotami, które miał ze sobą ks. Jerzy w dniu swojej męczeńskiej śmierci. Wydarzenie odbędzie się o godz. 11.00 w kaplicy relikwii, która tego dnia zostanie ponownie otwarta dla wiernych.

W pancernej gablocie zobaczyć będzie można m.in. złoty medalik, który miał na sobie ksiądz Jerzy, honorową legitymację odznaki Akcji „Burza”, wezwanie na przesłuchanie do prokuratury, metalowy obrazek Matki Bożej z Dzieciątkiem pochylającą się nad żołnierzem AK, zapalniczkę z napisem “Solidarność”, czy orzełka.

W pierwszej, wcześniej udostępnionej gablocie, eksponowana jest sutanna, w której zginął ksiądz Popiełuszko, uprowadzony i zabity przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 roku. Legendarny kaznodzieja Mszy w intencji Ojczyzny, które sprawował w latach 80. ub. wieku w kościele św. Stanisława Kostki, przy tej świątyni został też pochowany.

W salach dolnego kościoła, mieści się Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki. Założył je ówczesny proboszcz, ksiądz prałat Teofil Bogucki niedługo po męczeńskiej śmierci kapłana W 2004 roku, staraniem kolejnego proboszcza, księdza Zygmunta Malackiego, Muzeum otrzymało nowoczesną, multimedialną formę.

W dziewięciu salach muzealnych znajduje się kilka tysięcy eksponatów, w tym przedmioty osobiste księdza Jerzego, przedmioty związane z jego męczeńską śmiercią, zdjęcia, prezentacje filmowe i dźwiękowe.

Autorzy ekspozycji przedstawiają Błogosławionego jako kapłana, który odpowiedział na otrzymane znaki Boga i przez lata dojrzewał do męczeństwa. Pragnął być księdzem w określonych warunkach historycznych, dla ludzi, których Pan Bóg postawił na Jego drodze. Był świadkiem Chrystusa w trudnych czasach i wielu doprowadził do Boga swoim przykładem.

Dwie gabloty umieszczone w kaplicy relikwii ks. Jerzego Popiełuszki przechowują cenne przedmioty związane z Jego męczeńską śmiercią są odporne na wszelkie naruszenia fizyczne, ognioodporne, z regulowaną wilgotnością i temperaturą, podświetlane.

Takie zabezpieczenie śladów pozwoli im przetrwać, by dalej świadczyć o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i umożliwi ich ekspozycję.

Przedmioty, które są świadkami męczeństwa i śmierci duchownego noszą ślady dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 36 lat. Są poszarpane, pobrudzone, pełne błota. Dzięki wsparciu MKiDN, żoliborskiemu muzeum udało się przeprowadzić ich podstawową konserwację, tak, żeby ochronić tkaniny i zachować wszelkie ślady dramatu.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Od 1984 roku do grobu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, znajdującego się przy kościele św. Stanisława Kostki obok muzeum, przybyły 23 miliony pielgrzymów. Spośród pielgrzymów i turystów z zagranicy najliczniejszą nację stanowią Amerykanie, następnie Francuzi i Hiszpanie – poinformował KAI Paweł Kęska z Muzeum i Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu Księdza Jerzego Popiełuszki.

Kapłan-męczennik wciąż cieszy się niezmiennym kultem. W Polsce jego relikwie są przechowywane w około 990 miejscach, m.in., w kaplicy sejmowej i prezydenckiej oraz w różnych kaplicach więziennych.

Kult kapelana “Solidarności” rozprzestrzenia się także za granicą. Jego relikwie obecne są w 448 kościołach i kaplicach w 61 krajach, m.in. w Wietnamie, Korei Południowej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od 1984 roku czyli daty śmierci ks. Popiełuszki, do żoliborskiego ośrodka dokumentacji zgłoszono 570 świadectw, także ze świata, dotyczących łask otrzymanych za wstawiennictwem ks. Jerzego. 20 z nich posiada dokumentację medyczną.

W Polsce są już 52 szkoły którym patronuje kapłan z Żoliborza. Jego imię nosi już 219 ulic, placów, z czego 5 za granicą, m.in. w Nowym Jorku i Budapeszcie.

Paweł Kęska zwraca uwagę, że polski męczennik pozostaje dla ludzi z całego świata postacią wciąż ważną i uniwersalną, a nie kimś z dawno minionej historii Polski. “Przed rokiem oprowadzałem pielgrzymów z Palestyny, którzy przejęci biografią ks. Jerzego powiedzieli: tak, to będzie nasz patron, patron prześladowanych chrześcijan, bardzo takiego potrzebujemy” – wspomina Paweł Kęska.

Zdaniem popularyzatora, osoba ks. Popiełuszki i jego znaczenie jest wciąż do odkrycia, m.in. dlatego, że wiele materiałów nie zostało do tej pory opracowanych, nie przeprowadzono również kwerend w archiwach, które mogą zawierać cenne materiały dotyczące działalności kapłana oraz tego, jak była ona na bieżąco oceniana.

Kęska wskazuje, że można dokonać kwerend w archiwach Solidarności, Radia Wolna Europa, w niektórych archiwach kościelnych czy choćby w regionalnych archiwach IPN. Zadaniem do zrealizowania jest z pewnością kompleksowe, wieloaspektowe opracowanie zagadnienia roli jaką spełniał kapłan w życiu publicznym. Wyraził przy tym nadzieję na rychłe rozpoczęcie prac z wykorzystaniem nieopracowanych i nieznanych dotąd źródeł.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z przytaczaną przez siebie ewangeliczną zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

Galeria zdjęć (3 zdjęć)

Jak epidemia wpłynęła na Kościół w Polsce?

Epidemia koronawirusa znacznie zmieniła codzienność wielu Polaków. Zmiany nie ominęły również funkcjonowania Kościoła. Redakcja Katolickiej Agencji Informacyjnej przygotowała składającą się z kilku pytań ankietę dotyczącą wpływu epidemii na Kościół w Polsce. Odpowiedzieli na nie biskupi, księża, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, wykładowcy akademiccy.

Czy epidemia ujawniła jakąś prawdę o Kościele w Polsce? Czy obraz ten składania do zadowolenia czy raczej budzi niepokój? Jak okres izolacji i zmiany w przeżywaniu liturgii wpłynęły na wiernych? Czy okres pandemii zaowocował nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi?

 

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdują się w SERWISIE SPECJALNYM KATOLICKIEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ.

 

Abp Skworc zaprasza do modlitwy za maturzystów

W niedzielę Trójcy Przenajświętszej, 7 czerwca br., o godz. 10.30 metropolita katowicki abp Wiktor Skworc będzie celebrował w Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach Mszę św. w intencji tegorocznych maturzystów. Będzie ona transmitowana w Radiu eM oraz w Internecie. Za maturzystów będą modlić się również w tym czasie biskupi pomocniczy.

“Będziemy modlić się wspólnie o dary Ducha Świętego na czas egzaminów maturalnych oraz o światło i potrzebne łaski w rozeznawaniu powołania i dokonywania życiowych wyborów. Chcemy prosić o pokój serca w tym szczególnym czasie, w jakim tegoroczni maturzyści podejmują egzaminacyjne wyzwania” – napisał abp Skworc w zaproszeniu do wspólnej modlitwy w intencji maturzystów.

Do modlitwy zachęcił także nauczycieli i wychowawców oraz księży katechetów. Wszystkim uczniom kończącym rok szkolny udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

W tym samym czasie biskupi pomocniczy będą przewodniczyć Eucharystii także w tej intencji w innych parafiach archidiecezji katowickiej: bp Marek Szkudło w kościele bł. Karoliny w Tychach, bp Adam Wodarczyk w bazylice NMP i św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich, bp Grzegorz Olszowski w bazylice św. Antoniego w Rybniku. Również te Msze św. będą transmitowane w Internecie.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

“Maturzysto – nie pękaj, ale módl się!” – to będzie hasło tegorocznej pielgrzymki maturzystów. Cztery kościoły, cztery miasta i msze święte w tej samej intencji – mówi ks. Krzysztof Nowrot, duszpasterz akademicki.

– Chcemy wesprzeć maturzystów z uwagi nie tylko na ich egzaminy, zdawane w niecodziennej pandemicznej atmosferze, ale także z uwagi na życiowe wybory, jakie przed nimi stoją – mówi ks. Nowrot. – Tym bardziej potrzeba im darów Ducha Świętego – dodaje.

Do uczestnictwa we wspólnej modlitwie zachęca Piotr Bywalec – maturzysta z państwowej Ogólnokształcącej Szkoły muzycznej II stopnia im. Karola Szymanowksiego w Katowicach.

– W ostatnich dniach zajmuje się głównie powtarzaniem wiadomości i nauką, ale nie jest to moja jedyna aktywność – zaznacza Piotr. – W niedziele będzie okazja, by wspólnie z kolegami i koleżankami pomodlić się o jak najlepsze zdanie matury. W przededniu matur najgoręcej będę się modlił o “zimną głowę” dla nas wszystkich, jak największy spokój oraz satysfakcjonujące dla nas wyniki – podkreśla meturzysta.

Msze święte w intencji maturzystów rozpoczną się w niedzielę o 10:30. Msza pod przewodnictwem abp Wiktora Skworca będzie transmitowana na antenie Radia eM.

Trzech proboszczów z diecezji płockiej w kwarantannie

Trzech proboszczów w diecezji płockiej poddało się kwarantannie, w związku z możliwością zarażenia się koronawirusem. Źródłem zarażenia mógł być ojciec redemptorysta z Braniewa, który przewodniczył odpustowi w parafii pw. św. Leonarda w Łopacinie, w dekanacie ciechanowskim wschodnim.

Zakonnik redemptorysta, który przewodniczył uroczystościom odpustowym w parafii św. Leonarda w Łopacinie (gmina Sońsk), uzyskał dodatni wynik badania SARS-CoV-2. Aktualnie znajduje się pod nadzorem Sanepidu w Braniewie. Sanepid w Ciechanowie ustala obecnie wiernych, którzy mieli kontakt z tym duchownym. W tym gronie byli m.in. proboszczowie sąsiednich parafii Gąsocin i Sońsk.

oświadczenie Trzy przypadki zakażenia koronawirusem u redemptorystów

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ciechanowie zwrócił się do osób, które w dniach 30-31 maja uczestniczyły odpuście w parafii Łopacin i mieli bliski kontakt z redemptorystą (odległość do 2 metrów, np. spowiedź, przyjęcie Eucharystii) o niezwłoczny kontakt z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Ciechanowie, pod numerami telefonów: 23/672-33-13, 506-126-118, 608-361-172. Osoby takie powinny poddać się kwarantannie.

Tym samym po raz pierwszy mogło w diecezji dojść do zarażenia się koronawirusem w kościele, w czasie uczestnictwa w kulcie religijnym.

Dyskusja wokół „biblijnej symboliki” zachowania prezydenta Trumpa

W USA trwa dyskusja nad interpretacją ostatnich religijnych gestów prezydenta Donalda Trumpa i jego małżonki: odwiedzenia historycznego kościoła protestanckiego św. Jana Chrzciciela oraz Narodowego Sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie. Media pokazały prezydenta, który nie wygłaszając żadnego przemówienia, pozuje do zdjęcia podnosząc w górę Biblię.

Te gesty wywołały w Stanach Zjednoczonych skrajnie przeciwne interpretacje. „Jako naród przechodzimy teraz jakby przez test Rorschacha: w jednym symbolu każdy widzi to chce widzieć” – stwierdził pastor Robert Jeffres z Dallas.

Według dziennika „The Guardian” ten symboliczny biblijny gest podzielił już ewangelickich protestantów, jak dotychczas w przeważającej większości popierających prezydenta. Jedni, np. pastor Johnnie Moore, stojący na czele Kongresu Chrześcijańskich Przywódców, widzą w tym powtórzenie biblijnego zdobycia Jerycha za pomocą „Słowa Bożego, które jest mieczem”. Inni zaś – a wśród nich 90-letni telewizyjny ewangelizator Pat Roberston – uważają, że powołanie się na Biblię przez prezydenta nie idzie w parze z jego poglądami dotyczącymi m.in. tłumienia obecnych rozruchów w kraju za pomocą wojska. W podobnym duchu wypowiada się też badacz współczesnej historii amerykańskiego chrześcijaństwa, prof. John Fea z Messiah College, który retorycznie nawołuje: „Czytajcie Jezusa i jego Kazanie na Górze: błogosławieni pokój czyniący, błogosławieni miłosierni”, wskazując tym samym, że nie ma tam mowy o użyciu siły przeciw protestującym.

Waszyngton Arcybiskup Waszyngtonu krytykuje wizytę D. Trumpa w Sanktuarium św. Jana Pawła II

Z drugiej strony, amerykańskie media często cytują wypowiedź rzeczniczki Białego Domu Kayleigh McEnamy, która odniosła „biblijny gest” prezydenta Trumpa do symbolicznych aktów Winstona Churchilla oraz kilku innych prezydentów amerykańskich, którzy jednoczyli kraj w czasie różnych kryzysów. „Churchill, który odwiedzał zbombardowane domostwa w Londynie [w czasie hitlerowskich nalotów w 1940 r.– KAI] posłał bardzo mocny sygnał Brytyjczykom, że jest ich przywódcą. Podobnie George W. Bush, który pierwszy rzucił piłkę baseballową na stadionie Yankee w Nowym Jorku po pamiętnym dniu 11 września 2001 r. Podobnie prezydent Jimmy Carter, który często nosił sweter, aby zachęcać rodaków do oszczędzania energii oraz prezydent George H.W. Bush, który podpisał dokument wspierający niepełnosprawnych, tzw. Disabilities Act w towarzystwie dwóch niepełnosprawnych Amerykanów.

Według niej „prezydent w ten sposób wysłał mocny sygnał tym, którzy wywołują zamieszki, anarchistom, że nie mogą oni liczyć na zwycięstwo i że palenie kościołów (kościół św. Jana Chrzciciela został podpalony, a katolicka katedra św. Patryka w Nowym Jorku także ucierpiała w czasie zamieszek) nie leży w duchu Ameryki.

Warto zwrócić uwagę na fotografie towarzyszące artykułom o tych wydarzeniach. Choć dotyczą raczej wspólnot protestanckich, paradoksalnie na zdjęciach często pokazana jest para prezydencka stojąca przed pomnikiem św. Jana Pawła II w Narodowym Sanktuarium w Waszyngtonie.

Kard. Koch: kiedy w ekumenizmie brakuje celu, trudno iść naprzód

Jednym z największych wyzwań ruchu ekumenicznego jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie jego celu. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać – powiedział kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dziś przypada 60. rocznica ustanowienia tej watykańskiej dykasterii. Z tej okazji kard. Koch udzielił Radiu Watykańskiemu obszernego wywiadu, w którym podsumowuje dotychczasowe dokonania oraz nakreśla aktualny stan ekumenicznych relacji.

RV: 5 czerwca przypada kolejna rocznica założenie Sekretariatu ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ustanowionego przez świętego Jana XXIII w 1960 r., który stał się Papieską Radą w 1988 r. Sześćdziesiąt lat temu kontekst ekumeniczny był zupełnie inny. Jak zdefiniować obecną sytuację ekumeniczną i dzisiejsze wyzwania?

– W 1960 r. ruch ekumeniczny w oficjalnej formie w Kościele katolickim był jeszcze w powijakach. W ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat miały miejsce liczne spotkania i dialogi, które przyniosły wiele pozytywnych rezultatów. Jednakże prawdziwy cel ruchu ekumenicznego, a mianowicie przywrócenie jedności Kościoła, wciąż nie został osiągnięty. Obecnie jednym z największych wyzwań jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie celu ruchu ekumenicznego. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać. Potrzebna jest wspólna wizja, która jest niezbędna dla jedności Kościoła. W rzeczywistości, kolejne kroki można stawiać dopiero wtedy, gdy mamy jasno wytyczony cel.

RV: Droga ekumeniczna jest często definiowana jako „wymiana darów”. Jak w ciągu sześćdziesięciu lat Kościół katolicki zmienił się dzięki ekumenizmowi? Jakie dary nasz Kościół ofiarował innym chrześcijanom?

– Za tą definicją kryje się przekonanie, że każdy Kościół może wnieść własny wkład w dzieło przywracania jedności. Od Kościołów i Wspólnot Kościelnych zrodzonych z Reformacji Kościół katolicki nauczył się przede wszystkim centralnej roli Słowa Bożego w życiu Kościoła, w celebracjach liturgicznych i w myśleniu teologicznym. Ożywiła się w nas świadomość, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego i że ewangelia Jezusa Chrystusa musi być w centrum Kościoła. Od Kościołów prawosławnych, jak wielokrotnie podkreślał Papież Franciszek, możemy nauczyć się wiele o synodalności w życiu Kościoła i kolegialności biskupów. Ze swojej strony Kościół katolicki może wnieść jako szczególny dar do dialogu ekumenicznego dowartościowanie powszechności Kościoła. Ponieważ Kościół katolicki żyje w interrelacji pomiędzy jednością Kościoła powszechnego a wielością kościołów lokalnych, może dobrze zilustrować, że jedność i wielość nie są sobie przeciwstawne, lecz przeciwnie wspierają się nawzajem, również w ekumenizmie.

RV: Ekumenizm dąży do pełnej komunii między wszystkimi chrześcijanami. Co konkretnie zostało zrobione?

– Wszystkie wysiłki i działania ekumeniczne muszą służyć przywracaniu jedności chrześcijan; od czasu do czasu trzeba się upewnić, że faktycznie zmierzają one do tego celu. Jest to szczególnie ważne dla dialogu miłości, to znaczy stałej troski o pielęgnowanie przyjaznych relacji pomiędzy różnymi Kościołami. Dialog ten pozwolił przezwyciężyć wiele uprzedzeń z przeszłości i pogłębił wzajemne zrozumienie. Równie ważny jest dialog prawdy czyli analiza teologiczna spornych zagadnień, które w historii doprowadziły do podziałów. W dialogach teologicznych wyłoniło się z rosnącą jasnością, że to, co nas jednoczy, jest większe od tego, co nas dzieli. Wreszcie, należy przypomnieć jako aspekt podstawowy ekumenizm duchowy, to znaczy głębokie i konsekwentne przylgnięcie wszystkich wiernych do słów kapłańskiej modlitwy Jezusa, „aby wszyscy byli jedno”. Ta modlitwa podtrzymuje w nas żywą świadomość, że jedność Kościoła odpowiada woli Pana.

RV: W tych dniach obchodzimy również 25. rocznicę encykliki św. Jana Pawła II „Ut unum sint”, opublikowanej 25 maja 1995 r. Czy to ważna encyklika dla ruchu ekumenicznego?

– Jej znaczenie leży przede wszystkim w fakcie, że po raz pierwszy w historii Papież napisał encyklikę poświęconą ekumenizmowi. Wraz z nią, trzydzieści lat po zakończeniu Soboru, Jan Paweł II przypomniał, że Kościół katolicki „wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenicznych poszukiwań” (UUS 3), i że wszyscy członkowie Kościoła są zobowiązani na mocy wiary do uczestnictwa w ruchu ekumenicznym. Uważam, że na szczególną uwagę zasługuje także inna zaskakująca inicjatywa Papieża. Mając z jednej strony świadomość, że posługa Piotrowa stanowi jedną z największych przeszkód na drodze przywracania jedności, z drugiej zaś strony będąc przekonanym, że posługa biskupa Rzym ma konstytutywne znaczenie dla jedności Kościoła, Papież Jan Paweł II zaprosił całą wspólnotę ekumeniczną do zaangażowania się w „braterski i cierpliwy dialog” na temat prymatu biskupa Rzymu, w celu znalezienia takiej formy jego sprawowania, „która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację”, a mianowicie, że „będzie możliwe wypełnianie uznawanej przez jednych i drugich posługi miłości” (UUS 95-96). Moim zdaniem jest to bardzo obiecująca inicjatywa, która została podjęta przy różnych okazjach przez Papieża Benedykta XVI i Papieża Franciszka.

RV: Od momentu powstania Dykasterii kolejni papieże poczynili wielkie wysiłki w kwestii ekumenicznej. Jak w kilku słowach zdefiniować konkretny wkład każdego z nich?

– Przede wszystkim powinniśmy być wdzięczni, że wszyscy papieże od Soboru, okazali otwarte serce dla dzieła ekumenizmu oraz że zachowana została między nimi niezmierna ciągłość i spójność. Papież Jan XXIII doskonale zdawał sobie sprawę, że przywrócenie jedności chrześcijan ma fundamentalne znaczenie dla odnowy Kościoła katolickiego. Papież Paweł VI znacząco przyczynił się do przyjęcia przez Sobór dekretu o ekumenizmie „Unitatis redintegratio”. Był Papieżem wielkich gestów ekumenicznych, szczególnie wobec Prawosławia i Wspólnoty Anglikańskiej, i był pierwszym Papieżem, który odwiedził Światową Radę Kościołów. Papież Jan Paweł II był przekonany, że trzecie tysiąclecie będzie musiało stawić czoła wielkiemu zadaniu przywrócenia utraconej jedności, i widział niezmierną pomoc w świadectwie męczenników należących do różnych Kościołów, którzy dzięki darowi własnego życia już doświadczyli jedności. Dla Papieża Benedykta XVI ekumenizm, w swym najgłębszym wymiarze, jest kwestią wiary, a zatem podstawowym obowiązkiem następcy Piotra. Dla Papieża Franciszka istotne jest, aby różne wspólnoty kościelne szły razem drogą jedności, ponieważ jedność rośnie gdy podąża się razem. Także on podkreśla znaczenie ekumenizmu krwi.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

RV: Aby uczcić tę podwójną rocznicę, Papieska Rada opublikuje w tym roku Vademecum ekumeniczne dla biskupów. Dlaczego ten nowy dokument?

– Posługa powierzona biskupowi jest posługą jedności w jego diecezji oraz jedności między jego Kościołem lokalnym a Kościołem powszechnym. Lecz ma również istotne znaczenie dla ekumenizmu. Posługę duszpasterską biskupa należy rozumieć szerzej niż tylko posługę jedności jego kościoła, tak, aby obejmowała ona również ochrzczonych niekatolików. Dlatego w lokalnych kościołach to biskupi diecezjalni ponoszą główną odpowiedzialność za jedność chrześcijan. Vademecum ma na celu pomóc biskupom lepiej zrozumieć ich odpowiedzialność ekumeniczną i przełożyć ją na praktykę. Vademecum jest tak zaprojektowane, aby przedstawiać nowo mianowanym biskupom ich szczególne obowiązki wynikające z faktu, że mają oni towarzyszyć wszystkim członkom Kościoła w ich zaangażowaniu w ruchu ekumenicznym.

RV: Inną inicjatywą Papieskiej Rady na tę rocznicę jest publikacja magazynu Acta Œcumenica, który stanowi wzbogaconą kontynuację biuletynu Information Service / Service d’Information wydawanego od ponad pięćdziesięciu lat. Jaki jest cel tego czasopisma?

– Wielu wiernych ma dziś wrażenie, że ekumenizm utknął w martwym punkcie. W dużej mierze wrażenie to wynika z faktu, że nie posiadają oni wystarczającej wiedzy na temat rozwoju i postępu ekumenizmu. Dlatego ważne są działania mające na celu wdrażanie w życie najważniejszych osiągnięć ekumenicznych. Dotyczy to zwłaszcza dokumentów wypracowywanych i publikowanych przez komisje ekumeniczne. Jak wiadomo, nieczytane dokumenty są mało przydatne. Magazyn Acta Oecumenica ma na celu ułatwienie takiej recepcji, poprzez dostarczanie informacji na temat ekumenicznego zaangażowania Papieża Franciszka oraz działalności Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a także poprzez prezentowanie głównych dokumentów dialogów ekumenicznych. Czasopismo chce również wspierać formację ekumeniczną, która ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości.

RV: Ekumenizm realizuje się przede wszystkim w spotkaniach i dialogu. Jak obecny kryzys spowodowany pandemią koronawirusa wpływa na codzienną pracę?

Ekumenizm żyje dzięki dialogom oraz bezpośrednim, osobistym kontaktom. Obecnie nie jest to łatwo osiągalne. Z powodu ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa nie możemy ani przyjmować gości ekumenicznych tutaj w Rzymie ani podróżować w celu spotkania przedstawicieli innych kościołów. Dialogi ekumeniczne napotykają ogromne trudności, gdy są prowadzone zdalnie przy użyciu „biura domowego”. Z drugiej strony, trudna sytuacja tej chwili przyczynia się do zbliżenia pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi, które znalazły się w tej samej łodzi. Było to na przykład widoczne, gdy Papież Franciszek zaprosił wszystkie Kościoły chrześcijańskie, aby przyłączyły się do niego w celu wspólnego odmówienia Ojcze Nasz 25 marca, w intencji zakończenia pandemii. Na list, w którym przesłałem zaproszenie Ojca Świętego do głów Kościołów chrześcijańskich, większość odbiorców odpowiedziała bardzo szybko, wyrażając wdzięczność za tę inicjatywę. To pokazało mi, jak głębokimi stały się w międzyczasie stosunki ekumeniczne oraz jak dalece można je pogłębić w bardzo trudnych sytuacjach. Ale oczywiście będziemy bardzo szczęśliwi, gdy znów będziemy mogli spotykać się osobiście z naszymi rozmówcami i prowadzić dialogi.

RV: Również Ksiądz Kardynał wkrótce będziecie obchodzić rocznicę: 1 lipca 2010 r. został mianowany przez Papieża Benedykta XVI Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Jaki jest bilans tych lat?

– Przede wszystkim jestem zaskoczony szybkim upływem czasu. Uważam, że ta praca nie zawsze jest łatwa, ale bardzo piękna i ubogacająca. Jestem wdzięczny Papieżowi Benedyktowi XVI za powierzenie mi tej funkcji a Papieżowi Franciszkowi za potwierdzenie mnie na niej. Przez wszystkie te lata mogłem brać udział i wnieść mój wkład w różne wydarzenia i liczne inicjatywy ekumeniczne dwóch Papieży. Wiele się nauczyłem i wielokrotnie doświadczyłem, że w pracy ekumenicznej to, co otrzymujemy, jest większe niż to, co możemy dać. Jestem świadomy, że zasadniczo jest tylko jeden sprawca ekumenizmu, którym jest Duch Święty; my, tak zwani ekumeniści, jesteśmy tylko jego instrumentami, mniej lub bardziej słabymi. Dlatego po dziesięciu latach nie sądzę, że należy do mnie robienie podsumowań. Ta skromna rocznica jest raczej stosowną okazją, aby dziękować Duchowi Świętemu i prosić go, by kontynuował ekumeniczną drogę, umożliwiając nam podejmowanie właściwych kroków, które jeden po drugim, będą nas przybliżać coraz bardziej do jedności Kościoła.

Powstanie naukowe opracowanie przypadków pedofilii w archidiecezji Paderborn

Uniwersytet w niemieckim Paderborn przygotowuje niezależne opracowanie przypadków wykorzystywania seksualnego w tamtejszej archidiecezji. Uniwersytet oraz archidiecezja poinformowały 4 czerwca, że opracowanie będzie obejmowało lata 1941-2002, gdy arcybiskupami byli kardynałowie: Lorenz Jäger i Joachim Degenhardt. Ma ono na celu stwierdzenie rozmiaru przypadków wykorzystywania, doświadczenia osób poszkodowanych, konsekwencje dla ich drogi życiowej oraz sposób postępowania wobec nich osób odpowiedzialnych.

Zakrojony na trzy lata program badawczy, którego dwuosobowym zespołem kieruje historyczka Kościoła Nicole Priesching, archidiecezja zleciła już w sierpniu 2019 r. Wikariusz generalny archidiecezji prał. Alfons Hardt zapewnił naukowcom nieograniczony dostęp do akt, a osoby pracujące nad projektem nie będą ulegały sugestiom ze strony archidiecezji. Obok analizy źródeł z archiwów kościelnych i państwowych, w tym akt osobowych i karnych, planowane są też rozmowy ze świadkami. Aby się z nimi skontaktować, wkrótce zostanie wystosowany publiczny apel. Istotną kwestią jest również ustanowienie rady doradczej z udziałem osób poszkodowanych.

Jak powiedziała Priesching, należy ustalić, które kręgi osób w Kościele wiedziały o przypadkach pedofilii, w jaki sposób podejmowano decyzje o podjęciu lub niepodjęciu dalszych działań i w jakim stopniu warunki strukturalne sprzyjały nadużyciom. Zwróciła uwagę, że wszystkie dotychczasowe wyniki badań sugerują, iż instytucje kościelne od dawna nie zajmowały się tą kwestią i nie uznawały w wystarczającym stopniu cierpienia zranionych osób. „Zakres i konsekwencje wykorzystywania seksualnego nieletnich były również niedoceniane przez społeczeństwo jako całość i uznawane za „wyjątkowe postępowanie’” Dlatego też analizowane będą również kościelne, prawne i medyczne debaty ekspertów, które sprzyjały takiej postawie. „Poprzez ten projekt daliśmy w archidiecezji Paderborn dobry wkład w niezależne opracowanie, co jest zgodne również z intencją biskupów niemieckich”, podkreślił ks. Hardt.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Pod koniec kwietnia biskupi katoliccy Niemiec zawarli porozumienie z pełnomocnikiem Bundestagu ds. pedofilii. Na tej podstawie niezależne komisje mają opracować problem wykorzystywania seksualnego w diecezjach w sposób transparentny i ujednolicony. W komisjach mają się znaleźć przedstawiciele diecezji, eksperci naukowi, specjaliści, prawnicy, a także reprezentanci ofiar. Dotychczas niezależne badania w różnym formacie, ale wzorujące się na opracowaniu zleconym przez episkopat Niemiec z września 2018 r. zapoczątkowało 10 spośród 27 diecezji i archidiecezji niemieckich.

Opracowanie episkopatu zatytułowane „Wykorzystywanie seksualne małoletnich przez katolickich księży, diakonów i członków zakonów męskich w obszarze Konferencji Biskupów Niemieckich” zostało przeprowadzone przez interdyscyplinarny zespół naukowców. Wynika z niego, że w latach 1946-2014 w Niemczech 3677 osób było dotkniętych atakami na tle seksualnym, za co oskarżono 1670 sprawców, w większości księży katolickich, co oznacza 4,4 procent ogółu duchowieństwa. Na potrzeby opracowania zbadano około 38 tys. akt.

Subskrybuje zawartość