Subskrybent kanałów

Wykus: modlitwa w intencji poległych żołnierzy Armii Krajowej

Coroczne obchody ku czci poległych żołnierzy Armii Krajowej odbyły się 16 czerwca na Wykusie. To wzgórze w kompleksie lasów siekierzyńskich Nadleśnictwa Suchedniów. Położone w połowie drogi między Wąchockiem i Bodzentynem. W okresie II wojny światowej było ono miejscem koncentracji i obozowania największego na kielecczyźnie zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej ”Ponury”.

Mszy świętej polowej przewodniczył opat pobliskiego klasztoru cystersów w Wąchocku o. Eugeniusz Augustyn. Wierni modlili się za poległych. W tym roku mija 30. rocznica pogrzebu „Ponurego”, 75. rocznica powstania zgrupowania „Ponurego” i 100. rocznica niepodległości przez Polskę.

Udział w uroczystościach wzięli m.in. wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek, marszałek Adam Jarubas i poseł Krzysztof Lipiec.

Na Wykus przybyła także Maria Fudala z domu Krogulec. W czasie drugiej wojny światowej była łączniczką zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”. – Dla mnie to święte miejsce. Tu ludzie oddali krew za Polskę. Tutaj Niemcy zabili mojego tatusia, który był gajowym w tych lasach. Niemcy przyjechali, bo chcieli, by wydał im partyzantów. Nie zastrzelili go od razu, tylko katowali. Byłam tego świadkiem. Gdy konał, dobili – wspomina pani Maria.

W czasie wojny chodziła z meldunkami między oddziałami partyzanckimi. – Pomagałam również przy praniu ubrań żołnierzy. Raz tylko widziałam Ponurego, jak siedział w szałasie. Byłam wśród partyzantów, słuchałam ich opowieści – dodała była łączniczka oddziałów AK.

Rafał Obarzanek, prezes Okręgu Środowisko Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” i „Nurt”. – Od 1996 roku, kiedy przejęliśmy opiekę nad tym miejscem, staramy się docierać do ludzkiej świadomości i przypominać bohaterstwo żołnierzy tu walczących – mówił Rafał Obarzanek.

Od lat na Wykus przyjeżdża Aktor Maciej Rayzacher, znany z serialu „Czarne Chmury”. – Byłem tutaj w trudnych czasach PRL. Byli tu także moi koledzy z planu m.in. Anna Nechrebecka, czy Andrzej Szczepkowski, aby uczcić tu poległych – powiedział Maciej Rayzacher.

Pułkownik Artur Barański, dowódca 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej poinformował, że jednostka stara się, by jej patronem został Eugeniusz Kaszyński „Nurt”.

Wykus w okresie II wojny światowej był miejscem koncentracji i obozowania największego na kielecczyźnie zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”, dowodzonych przez majora Jana Piwnika – Ponurego. Pierwsza Msza św. na Wykusie została odprawiona 15 września 1957 roku. Od tego dnia tamtejsza kapliczka, na której ścianach wyryto 123 pseudonimy poległych w czasie wojny żołnierzy jest corocznym miejscem spotkań byłych partyzantów i całego środowiska byłych żołnierzy Armii Krajowej. W 2002 roku na Wykusie poświęcono Partyzancką Drogę Krzyżową. W zamyśle pomysłodawców ma ona stanowić symbol cierpień partyzantów spowodowanych obławami, walkami w chłodzie i głodzie, często nękanych chorobami, a przede wszystkim nieustającą pamięcią o tych, którzy polegli.

Abp Głódź zainaugurował maraton rowerowy Vienna Life Lang Team

W roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, w Gminie Trąbki Wielkie gościła 4. edycja maratonu rowerowego Vienna Life Lang Team. Maraton uroczyście zainaugurował arcybiskup metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.

Start i meta zlokalizowane były na stadionie, nieopodal sanktuarium Matki Boskiej Trąbkowskiej, gdzie wielu uczestników zawodów modliło się wcześniej przed cudownym wizerunkiem Matki Najświętszej. W ten sposób uczczono także 31. rocznicę koronacji obrazu, której dokonał papież Jan Paweł II podczas pamiętnej Mszy dla świata pracy na gdańskiej Zaspie 12 czerwca 1987 roku. W maratonie wzięło udział 730 osób.

Rozpoczynając zawody metropolita gdański nawiązał do słów łacińskiej maksymy: „anima sana in corpore sano” – „zdrowa dusza w zdrowym ciele”. Ksiądz arcybiskup życzył też wszystkim dobrej uczciwej rywalizacji i błogosławieństwa Bożego podczas drogi.

Przygotowane zostały trzy dystanse z pomiarem czasu: Mini (ok. 28 km – 1 runda), Medio (ok. 56 km – 2 rundy) i Grand Fondo (ok. 84 km – 3 rundy). Na wszystkich dystansach rywalizowało kilka grup, a każdą z nich wypuszczał arcybiskup Głódź strzelając z pistoletu i dając tym samy znak do startu.

Na zakończenie maratonu arcybiskup wręczył najmłodszemu zawodnikowi – trzynastoletniemu Kajetanowi puchar metropolity gdańskiego.

Gdańsk: ośmiu nowych diakonów w archidiecezji gdańskiej

W kościele parafialnym pw. św. Jadwigi Królowej w Gdańsku-Oruni Górnej bp Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, udzielił święceń diakonatu ośmiu alumnom piątego roku Gdańskiego Seminarium Duchownego. Liturgia zgromadziła ogromną rzeszę wiernych oraz wspólnotę seminaryjną, kapłanów, jak i rodziny i przyjaciół przyjmujących święcenia.

Na początku, po śpiewie hymnu do Ducha Świętego, biskupa i kandydatów do święceń powitali przedstawiciele lektorów i ministrantów, a po nich uczynił to również ks. kanonik Remigiusz Langowski, proboszcz oruńskiej wspólnoty parafialnej.

We wstępie do Mszy biskup Szlachetka powiedział: – Diakonat to otwarta brama do udziału w kapłaństwie Chrystusa. To również służba naznaczona pokorą, sprawiedliwością, wiernością, a także wypełniona Bożą prawdą i mocą, której przykład dał nam Chrystus.

Po przedstawieniu kandydatów przez rektora Gdańskiego Seminarium Duchownego ks. kanonika Krzysztofa Kinowskiego, szafarz święceń wygłosił okolicznościową homilię. Biskup nawiązując do odczytanej Ewangelii stwierdził”: – Jako uczniowie Chrystusa stajemy się „solą dla ziemi i światłem dla świata”, gdy całym swoim życiem głosimy Jezusa i świadczymy o Nim. Każdy, kto postępuje zgodnie z sumieniem, może być naśladowcą Chrystusa, bo w sumieniu odzywa się głos Boga. Jednak sumienie może ulegać deformacji, a tym samym może błądzić, dlatego potrzebuje stałego odniesienia – wzorca, którym jest Jezus.

– Diakonat to brama do udziału w kapłaństwie Chrystusa. Ci nasi bracia zostaną włączeni w służbę samego Chrystusa, a jest to służba życiu – odkupieńcza i zbawcza. Taka, której celem jest, by nikt nie zginął, ale miał życie wieczne – mówił hierarcha.

Biskup, zwracając się bezpośrednio do kandydatów do święceń kontynuował: – Na mocy święceń będziecie szczególnie uczestniczyć w Chrystusowej służbie dla życia wiecznego, którą realizować będziecie w posłudze słowa Bożego, przekazywania Bożej nauki wierzącym i niewierzącym. Podzielicie Jezusową troskę o zbawienie wszystkich.

– Będzie wnosić prawdziwe światło do życia tych, którzy będą was słuchać. Żeby skutecznie głosić słowo Boże, trzeba nim żyć – rozważać i wcielać w życie. Jako diakoni na mocy przyjętych święceń będziecie pierwszymi sługami miłosierdzia. Ale żeby ta służba przynosiła radość, trzeba się jej całkowicie oddać, nie można być diakonem na pół etatu, nie można służyć sercem podzielonym, bo wtedy doznacie jedynie rozdarcia i poczucia niespełnienia – podkreślił.

Wydźwięk homilii biskupa Wiesława Szlachetki był bardzo zdecydowany. Kaznodzieja podkreślił, że przed młodymi diakonami, a niedługo i kapłanami, stoją ogromne i ważne wyzwania, ponieważ jesteśmy świadkami powracającej fali pogaństwa. – W niektórych środowiskach zamiast uroczystości Wszystkich Świętych obchodzi się Halloween, a w nieodległej gminie Szemud zamieniono Noc Świętojańską na Noc Kupały. W naszym mieście grupa radnych za wszelką cenę usiłuje zmienić Gdańsk, miasto Solidarności, na tzw. miasto tęczowe, usilnie wprowadzając ideologię gender, którą papież Franciszek nazwał „kolonizacją sumień”. Ideologię tę pod płaszczykiem równości publicznie wspiera prezydent miasta, nie szczędząc środków na te cele. Świadczą o tym: prymitywna i demoralizująca ulotka pod przewrotną nazwą „ZdrovveLove” przeznaczona dla dzieci oraz pakiet uchwał, które m.in. podważają kompetencje rodziców w zakresie wychowania dzieci zgodnie ze swoimi wartościami – podkreślił.

– Te uchwały podejmujące programową walkę z chrześcijaństwem i dyskredytacje wartości patriotycznych mają być wprowadzone 28 czerwca. To wszystko dokonuje się na oczach strachliwych i bardzo obojętnych katolików, którzy pozwalają swoją wiarę spychać na margines życia. Wielu spośród tych katolików uwierzyło w kłamstwa, że np. in vitro to metoda leczenia niepłodności, a możliwość zabicia człowieka w początkach jego życia to wolność. To tylko niektóre zjawiska określające nasze czasy, pośród których przychodzi wam głosić słowo Boże – zauważył biskup Szlachetka.

– Bądźcie więc wytrwałymi naśladowcami Jezusa, aby w waszych słowach, myślach i czynach można było Go odnaleźć – zakończył hierarcha.

Po modlitwie po Komunii w imieniu nowo wyświęconych diakonów głos zabrał dk. Maciej Świgoń. Po podziękowaniu Panu Bogu za dar powołania zwrócił się z podziękowaniami do wszystkich, którzy mieli swój udział kształtowaniu powołania nowo wyświęconych oraz tych, którzy przygotowali uroczystość święceń. Szczególne podziękowania skierował pod adresem arcybiskupa metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia, biskupa Wiesława Szlachetki, proboszcza parafii ks. kanonika Remigiusz Langowskiego, rektora seminarium – ks. kanonika Krzysztofa Kinowskiego, prorektora – ks. kanonika Krzysztofa Szerszenia, ojców duchownych: ks. kanonika Jana Uchwata i ks. Wojciecha Langowskiego oraz dyrektora ekonomicznego – ks. kanonika Macieja Sobczaka. Nowi diakoni podziękowali też bardzo serdecznie rodzicom za trud wychowania i kształtowania wiary, wręczając im kwiaty.

Liturgię święceń uświetniła schola parafialna, a okolicznościową dekorację kościoła przygotowały posługujące z oddaniem siostry Serafitki.

Jasna Góra: Pielgrzymka Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa

Na dzisiejsze czasy potrzeba nam jedności, miłości i apostolskiego zaangażowania, wartości, które niesie Jezusowe Serce mówił na Jasnej Górze bp Stanisław Salaterski, delegat KEP ds. Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. O potrzebie rozbudzenia większej miłości do Serca Jezusa oraz konieczności adoracji Go w Najświętszym Sakramencie przypomnieli uczestnicy 33. Pielgrzymki Arcybractwa.

– Jeżeli wartości przyniesione przez Jezusa, przypominane przez Boże Serce, uda nam się wprowadzić w realia polskiego życia, to myślę, że dobrze zagospodarujemy odzyskaną wolność. Polska rzeczywiście będzie iskrą rozpalającą świat wiernością Panu Bogu” – zauważył bp Stanisław Salaterski, delegat KEP ds. Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Na niezwykła aktualność idei Bractwa wskazała też s. Maria Bernadeta Wysocka, wizytka. Zakonnica zauważyła, że współczesny człowiek potrzebuje zatrzymania się „w wirze tego zwariowanego świata”, żeby nabrać ducha, przeżywając jedną godzinę w ciągu dnia w zjednoczeniu z Jezusem. – Potrzeba wynagrodzenia Sercu Jezusa, bo człowiek odchodzi dziś od Boga, wielu nawet nie ma świadomości, ze rani serce Jezusa. My jesteśmy po to, żeby te lukę wypełnić – wyjaśnia s. Wysocka.

Straż Honorowa skupia ludzi pragnących odpowiedzieć na skargę Jezusa w Ogrójcu: „Czy nie mogliście czuwać jednej godziny ze Mną?” i którzy starają się swoim wynagrodzeniem i miłością pocieszać Jezusowe Serce. W tym celu członkowie wspólnoty obierają sobie jedną godzinę w ciągu dnia, aby wśród codziennych zajęć, myślą i sercem towarzyszyć Jezusowi obecnemu w tabernakulum, oddawać Mu cześć, wynagradzać i ofiarowywać swoje życie. Dzięki tej formie pobożności, członkowie Arcybractwa kształtują swoje życie i włączają się w Nową Ewangelizację.

Początki Arcybractwa Najświętszego Serca Pana Jezusa sięgają wieku XIX, zwanego wiekiem Serca Jezusowego. We francuskim mieście Bourgen-Bresse, 13 marca 1863 r. powstała Wspólnota, która już następnego roku została zatwierdzona jako Bractwo, a czternaście lat później jako Arcybractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jej inicjatorką była wizytka – s. Maria od Najświętszego Serca. Pragnęła ona, aby celem Straży było szerzenie czci, uwielbienia i wynagradzanie Sercu Bożemu za grzechy i zniewagi, jakich dopuszcza się świat.

Do Ruchu należą zarówno kapłani i siostry zakonne, jak i świeccy: dzieci, młodzież i osoby dorosłe. Do W rejestrach Arcybractwa figurują zarówno papieże, królowie, jak też osoby proste; intelektualiści i robotnicy, bogaci i biedni. Do Straży Honorowej NSPJ należało wielu błogosławionych, a także świętych. Byli to m. in. bł. Pius IX, św. Jan Bosko, św. brat Albert Chmielowski, św. Jose Maria Rubio i wielu innych.

W Polsce w 2019r. Bractwo obchodzić będzie 150 –lecie istnienia. Obecnie jest w naszym kraju ponad 400 ośrodków Bractwa, głównie w parafiach, seminariach duchownych i zgromadzeniach zakonnych – i jak podaje s. Wysocka – obserwuje się zainteresowanie tego typu duchowością , w ub.r. przybyło siedem kolejnych bractw, do których wstępują także młodzi.

Czerwiec to szczególny miesiąc dla czcicieli Serca Bożego, tym bardziej, że w tym roku przypada 90. rocznica wydania encykliki papieża Piusa XI o powszechnym obowiązku wynagradzania Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Zainaugurowano działalność stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich

16 czerwca br. w katedrze polowej WP w Warszawie, miała miejsce inauguracja działalności stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich.

Przed rozpoczęciem Mszy św., słowo do zgromadzanych w katedrze polowej WP skierował biskup polowy WP Józef Guzdek, który podkreślił, iż rozkazów należy słuchać. Słuchali ich kapelani katyńscy, słuchać mamy ich i my. Św. Jan Paweł II zobowiązał nas do kultywowania pamięci o ofiarach zbrodni komunistycznych. Biskup podkreślił, iż kapelani katyńscy, byli wierni Bogu i Ojczyźnie. Ich postawa powinna być wzorem do naśladowania dla współczesnych.

„Rzeczą znamienną jest, że Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich swoją pierwszą statutową działalność rozpoczyna od Mszy św. Pragniecie, pragniemy z Bogiem rozpocząć działalność, której zakres i znaczenie możemy sobie zaledwie w wielkim zarysie wyobrazić” – podkreślił w homilii ks. płk Zbigniew Kępa – Asystent Kościelny stowarzyszenia. Ks. Kępa kontynuował: „każdego z nas, tu obecnych, różne okoliczności i wydarzenia zainteresowały kapelanami katyńskimi. Dla kogoś z Was, to wujek, kapłan, który zginął w Katyniu. Dla kogoś innego, osoba należąca do dalszej już rodziny. Dla jednego z kapłanów, to współbrat z zakonu, z diecezji. Dla każdego z nas kapelani katyńscy, to duchowni, którzy stracili swoje życie w służbie „Bogu i Ojczyźnie”.

Celebrans zwrócił uwagę na fakt, iż „kapłani katyńscy mieli świadomość powołania przez Boga, wybrania tak jak biblijny Elizeusz, do szczególnych zadań. Poszli oni za głosem powołującego ich Chrystusa. Co więcej odnaleźli powołanie w powołaniu wstępując w szeregi księży kapelanów. Nie mieli takiej możliwości jak Elizeusz, aby pożegnać się z rodzicami i bliskimi. Towarzysząc żołnierzom walczącym o niepodległość Ojczyzny zaatakowanej zdradziecko z Zachodu i Wschodu dostali się do sowieckiej niewoli, zakończonej śmiercią. Byli oni rzeczywiście sługami żołnierzy. Poszli z nimi na front, do okopów. Przeżywali z nimi gorycz klęski. Stali się ich towarzyszami niedoli. Dzielili z nimi niedogodności pobytu w obozach. W tych miejscach spełniali funkcję prorocką ukazując głębszy sens żołnierskiej służby, niewoli i utraty życia ze względu na miłość do Ojczyzny. Zachęcali do wytrwałości, do zaufania Bogu do końca. Organizowali i przewodniczyli modlitwom, potajemnie sprawowali Msze św., spowiadali… A kiedy nadeszła ta dramatyczna chwila, „szli jak owce przeznaczone na rzeź”, według biblijnego wyrażenia. Jakże wtedy ich los upodobnił się do Chrystusa, Tego, który był niewinnym barankiem, który przelał krew na zbawienie świata. Kapłani katyńscy – ci, którzy na mocy święceń byli „alter Christus” przelewali krew, dlatego, że kiedyś z miłości do Chrystusa poświęcili swe życie polskim żołnierzom”.

Mszę św. sprawowaną pod przewodnictwem ks. płk. Zbigniewa Kępy – notariusza kurii ordynariatu polowego, koncelebrowali: ks. Paweł Rytel-Andrianik rzecznik prasowy KEP, delegat abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP, ks. Robert Figura – przedst. Bp. Tadeusza Pikusa z diecezji drohiczyńskiej, ks. Krzysztof Kosk, delegat kard. Kazimierza Nycza, o. Zenon Styś, przedstawiciel oo. Franciszkanów. Modlili się również prawosławni, przedstawiciele J. Em. Abp. Sawy: ks. Jerzy Kulik, ks. Andrzej Dawidziuk, ks. por. Tomasz Paszko.

W Eucharystii uczestniczyli: Mariusz Śmietanka- z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który odczytał list ministra Jana Józefa Kasprzyka, Sławomir Frątczak- Dyrektor Muzeum Katyńskiego, Maksymilian Sokół-Potocki Zastępca Dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej. Do katedry polowej WP, przybyli krewni i krajanie kapelanów katyńskich z różnych regionów Polski, z: Małopolski, Podlasia, Podkarpacia i Mazowsza. Listy przysłali: Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński, biskupi diecezjalni z Włocławka, Płocka i Drohiczyna oraz biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Pacyfik Dydycz.
Słowa pozdrowienia przesłał Dyrektor Biura Historii i Tradycji Policji Komendy Głównej Policji – nadkom. Krzysztof Musielak.

Po agresji ZSSR na Polskę, w dniu 17 września 1939 r., do niewoli dostało się wiele tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego i funkcjonariuszy służb mundurowych, a wśród nich kapelani wojskowi służby czynnej i rezerwy.

Do tej pory ustalono, że NKWD w kwietniu i maju 1940 r. zamordowało ogółem
33 duszpasterzy WP (26 katolików, 3 prawosławnych, 2 ewangelików oraz 1 grekokatolika
i 1 wyznania mojżeszowego).

17 grudnia 2009 r. zgłoszono 23 kapelanów katyńskich na kandydatów do procesu beatyfikacji męczenników wschodu z okresu drugiej wojny, aby reprezentowali wszystkich Polaków, wywiezionych z obozów w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie i w 1940 r. zamordowanych na terenie ZSRR.

By móc prowadzić działania informacyjne o Kapelanach Katyńskich oraz wesprzeć w pracach Ośrodek Dokumentacji Kanonizacyjnej w Drohiczynie, w odniesieniu do grupy Kapelanów Katyńskich wyznania rzymskokatolickiego, powołano w 2018 roku w Warszawie prywatne stowarzyszenie wiernych świeckich pod nazwą Pamięć Kapelanów Katyńskich.

Cele stowarzyszenia to:

1. Upamiętnianie Kapelanów Katyńskich – duszpasterzy Wojska Polskiego II RP, różnych wyznań i religii, służby czynnej i rezerwy, którzy we wrześniu 1939 r. dostali się do sowieckiej niewoli razem z żołnierzami, byli w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku, gdzie prowadzili tajne posługi religijne dla jeńców i w 1940 r. zostali pomordowani w Katyniu, Twerze, Charkowie oraz w innych miejscach na terytorium ZSRR.

2. Poszukiwanie, kopiowanie i rejestracja na nośnikach magnetycznych różnych archiwalnych dokumentów do biografii Kapelanów Katyńskich, szerzenie wiedzy w społeczeństwie o ich życiu i pracy w garnizonach wojskowych i w parafiach cywilnych w latach 1919-1939 oraz propagowanie informacji o religijnej działalności w obozach sowieckiej niewoli.

3. Gromadzenie funduszy na realizację zadań statutowych, na opracowanie i wydawanie publikacji tematycznych w różnej formie we współpracy z wydawnictwami.

4. Gromadzenie wyodrębnionych środków na dofinansowanie teologicznych prac naukowych
i badawczych dla grupy katolickich Kapelanów Katyńskich, którzy w dniu 17 grudnia 2009 r. zostali zgłoszeni przez ówczesny Zarząd Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Warszawie na kandydatów do organizowanego procesu beatyfikacyjnego męczenników wschodu – komunizmu z lat 1918-1989 w rozdziale druga wojna światowa, którzy w tym procesie będą reprezentowali wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej na polskim narodzie.

5. Działalność kultu religijnego polegająca na zakładaniu i utrzymywaniu znaków kultu, tablic memorialnych, sadzeniu Dębów Katyńskich, udziale stowarzyszenia w uroczystościach religijnych rocznic katyńskich i patriotycznych oraz zbieraniu informacji o kulcie religijnym, jakim naród polski obdarza Kapelanów Katyńskich i wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej.
Biskup polowy WP JE ks. bp gen. bryg. Józef Guzdek zatwierdził statut stowarzyszenia, nadał mu kościelną osobowość prawną oraz ustanowił Asystenta Kościelnego, którym jest notariusz kurii ordynariatu polowego ks. płk prał. Zbigniew Kępa. Stowarzyszenie posiada wpis do KRS.

Bydgoszcz: Salezjańskie Dni Młodości

„Duch, który umacnia miłość” – pod takim hasłem w Bydgoszczy po raz szesnasty zorganizowano Salezjańskie Dni Młodości. Ich głównym celem jest wsparcie działalności Oratorium „Dominiczek”.

Dla tych, którzy skorzystali z zaproszenia, przygotowano wiele plenerowych atrakcji. Dzieci mogły się sprawdzić podczas zajęć sportowych, a także na warsztatach plastycznych. Na scenie nie zabrakło różnorodnych występów – m.in. w wykonaniu zespołu Jamaro Sveto-Nasz Świat, Zespołu Pieśni i Tańca „Płomienie” oraz tancerki baletowej Opery Nova w Bydgoszczy Marty Berezowskiej. – Pracuję przy organizacji Salezjańskich Dni Młodości od samego początku. Skoro od tylu lat cieszą się powodzeniem, to znaczy, że kierunek, jaki obraliśmy, jest właściwy – powiedziała Grażyna Borakiewicz.

Rodzinny festyn, który gromadzi zawsze tysiące uczestników, zorganizowany został przez Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży. – Oratorium to miejsce, gdzie zawsze coś się dzieje. Otwarte dla dzieci, młodzieży rodziców, w którym można ciekawie spędzić popołudnie i wieczór – dodała wiceprezes salezjańskiego stowarzyszenia Bożena Tomaszewska.

W programie zaplanowano również występ Igora Sobierajskiego i Rafała Bladowskiego, wychowanków Kujawsko-Pomorskiego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 dla Dzieci i Młodzieży Słabo Widzącej i Niewidomej im. Louisa Braille’a w Bydgoszczy.

Jak zawsze wszystko rozgrywało się na placu przy kościele św. Marka w największej dzielnicy Bydgoszczy – Fordonie.

Legnica: ewangelizacja miasta pod hasłem „W mocy Ducha”

Jesteśmy uczestnikami misji Jezusa Chrystusa, który głosi Ewangelię. Tak jak On, mamy nieść nadzieję, żeby człowiek mógł wyjść ze swego zagubienia – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski rozsyłając ewangelizatorów w różne rejony miasta. To pierwsza przeprowadzona na taką skalę i w taki sposób ewangelizacja biskupiego miasta. Wzięło w niej udział kilkaset osób, które podzielone na grupy głosiły Dobrą Nowinę przy największych galeriach handlowych, przy legnickim Rynku, w Parku Miejskim i w szpitalu.

Ewangelizacja przygotowywana była przez wiele tygodni. W specjalnym liście skierowanym do diecezjan bp Kiernikowski zapraszał do udziału w tym wydarzeniu. Swoją zachętę skierował przede wszystkim do wspólnot formacyjnych działających w parafiach. – Kościół żyje mocą tajemnicy paschalnej Jezusa Chrystusa, którą na różne sposoby celebruje, poznaje i głosi. Jako uczniowie Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana jesteśmy z jednej strony w drodze do Jerozolimy, na której Pan obwieszcza nam obietnicę zbawienia i odsłania sposób jej realizacji, a z drugiej strony doświadczamy mocy Ewangelii, żyjąc w Galilei naszego codziennej egzystencji. Niosąc w sobie to doświadczenie wiary jesteśmy zaproszeni do misyjnego wyjścia, aby zanieść tajemnicę Chrystusa współczesnemu człowiekowi – pisał biskup legnicki.

Spotkanie rozpoczęło się wspólną modlitwą w Katedrze legnickiej. Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Obecny był również bp Marek Mendyk oraz wielu księży posługujących w seminarium duchownym, w Legnicy i w całej diecezji.

– Ważne jest, byśmy odkryli w swoim życiu tę prawdę, że Pan jest moim dziedzictwem i moim przeznaczeniem – mówił w homilii bp Zbigniew. Odwołując się do postaci proroka Eliasza podkreślił, że jego działalność przypadła na ciężkie czasy. Szerzyło się bałwochwalstwo i niesprawiedliwość społeczna. On występował przeciwko temu nie własną mocą, ale mocą Boga. – Także my mamy wchodzić głębiej w tajemnicę Boga. Mamy zostawiać własne projekty i wchodzić w inne przeznaczenie – mówił bp Kiernikowski.

– Idąc do ludzi zostawmy swoją wizję, dajmy się okryć płaszczem Boga, Ducha Świętego, bądźmy przygotowani na wszystko. Głośmy z mocą, że tylko Bóg pozwala nam żyć w prawdzie. Dzisiaj ludzie potrzebują usłyszeć ten głos. Bądźmy sługami tej tajemnicy – zachęcał na zakończenie.

Po Eucharystii Biskup legnicki wygłosił specjalną katechezę, która poprzedziła rozesłanie. Wyjaśnił w niej min. cel ewangelizacji. – Idąc do ludzi mamy dawać nadzieję tam, gdzie jej brak, by człowiek odnalazł swoje miejsce – mówił.

Wychodząc od fragmentu Ewangelii o uwięzieniu Jana Chrzciciela, bp Kiernikowski podkreślił, że wezwanie Jezusa do głoszenia Ewangelii miało miejsce w konkretnej sytuacji, pośród dramatycznych wydarzeń. – Punktem wyjścia była śmierć Jana i wielki kryzys. Jezus w takiej sytuacji głosi nowe królestwo, dobrą nowinę. On idzie i mówi, że jest coś innego, niż te wszystkie układy, sposoby działania. Przybliżyło się królestwo nie z tego świata. Może być wreszcie wszystko zgodnie z wolą Pana Boga. Do wykonania tego dzieła trzeba posłańca. My mamy być znakiem bożej prawdy dla świata. To właśnie idziemy obwieszczać – zaznaczył biskup.

Po katechezie wszyscy uczestnicy ewangelizacji zostali podzieleni na grupy. W ewangelizacji wzięli udział m.in. przedstawiciele Domowego Kościoła, Szkoły Liturgicznej, Odnowy w Duchy Świętych, Wspólnoty Neokatechumenalnej oraz młodzież, siostry Magdalenki i klerycy legnickiego Seminarium Duchownego, a także wierni z parafii ojców franciszkanów.

Śpiewem, świadectwem wiary i tańcem głosili Ewangelię. Przechodniom rozdawali m.in. fragmentami Pisma Świętego, tekst ewangelii św. Jana, a także słodycze i balony. Był też czas na rozmowy ze spotkanymi ludźmi.

Po ewangelizacji na ulicach Legnicy wszystkie grupy spotkały się przed Kurią biskupią, gdzie odbył się koncert uwielbienia, który poprowadziła Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej.

Pamiątki po ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie na Jasną Górę

Na Jasną Górę przekazane zostały pamiątki po śp. Ryszardzie Kaczorowskim, ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie. Dary przekazały jego córki, wykonując ostatnią wolę tragicznie zmarłego ojca. Wśród orderów jest najzaszczytniejsze polskie odznaczenie Order Orła Białego. Ryszard Kaczorowski zginął 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

– Zawsze miał Polskę w sercu – powiedział o prezydencie Kaczorowskim, podczas przekazywania pamiątek Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. – Jasna Góra to jest miejsce, gdzie swoje odznaczenia, swoje insygnia przekazywali królowie, hetmani, wodzowie, prezydenci Rzeczypospolitej. Dzisiaj dołączają do tego wielkiego polskiego relikwiarza ordery ostatniego prezydenta Rzeczypospolitej na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Ordery, które były wyrazem wdzięczności Rzeczypospolitej dla Jego drogi życiowej, dlatego, że zawsze miał Polskę w sercu, dlatego, że zawsze Polsce służył – podkreślił minister. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wyraził radość, ze pamiątki po tym zasłużonym Polaku „dołączyły do wielkiego, polskiego relikwiarza pamiątek, które stanowią i świadczą o wielkości, dumie i potędze, potędze wolnej Polski”.

Wśród ofiarowanych pamiątek znalazły się: najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej Order Orła Białego – Krzyż z Gwiazdą, Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski I Klasy z Gwiazdą, Krzyż Wielki Orderu papieża Piusa IX nadany prezydentowi przez papieża Jana Pawła II, Order św. Michała i św. Jerzego nadany przez Elżbietę II oraz nagroda BENEMERENTI Ordynariatu Polowego WP.

Mszy św. przewodniczył o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, który przypomniał związki śp. Ryszarda Kaczorowskiego, który wielokrotnie tu pielgrzymował, a swoją służbę Polsce zawierzył Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski.

Homilię wygłosił o. Eustachy Rakoczy, paulin, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości, bliski przyjaciel i kapelan śp. prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. W kazaniu przypomniał sylwetkę ostatniego prezydenta RP na Uchodźstwie, jego oddanie Polsce i umiłowanie Jasnogórskiej Maryi –
„90 lat życia. Każdy dzień Rzeczypospolitej oddany. To Ojciec Ojczyzny – Pater Patriae” – mówił paulin.
O. Eustachy Rakoczy wspominał, że tytuł kapelana prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego był dla niego „największym zaszczytem, jaki Opatrzność postawiła przed nim na ziemi”. Podkreślił także, że przekazanie pamiątek na Jasną Górę było wolą prezydenta Kaczorowskiego. – „14 stycznia 2009 roku powiedział: ‚Ojcze, decyzję podjąłem – moje ordery: Order Orła Białego, Krzyż Wielki Rycerski Piusa i Wielki Krzyż Orderu św. Michała będą na Jasnej Górze’. Panie prezydencie, dzisiaj jestem świadkiem tej ceremonii” – mówił o. Rakoczy.

Jadwiga Jagoda Kaczorowska, córka prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego przypomniała, że po przekazaniu symboli władzy prezydenckiej na ręce Lecha Wałęsy, nazajutrz po tej ceremonii „przyjechaliśmy wszyscy właśnie tutaj, żeby uklęknąć przed tą Matką Boską, która nam tyle pomagała, przez tyle dekad tułaczki” .

Ryszard Kaczorowski był ostatnim prezydentem RP na Uchodźstwie, od 19 lipca 1989 r. do 22 grudnia 1990 r. 22 grudnia 1990 roku, w dniu zaprzysiężenia Lecha Wałęsy na prezydenta III RP, przekazał mu insygnia władzy prezydenckiej. Zginął 10 kwietnia2010r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

„40 lat/40 historii = 1 Papież” – akcja Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

Upamiętnienie osoby i propagowanie nauczania św. Jana Pawła II, a także kształtowanie postawy świadków wiary wśród osób świeckich ma na celu akcja „40 lat/40 historii = 1 Papież”, do udziału w której zachęca Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Inicjatywa skierowana jest do dzieci, młodzieży i dorosłych.

Akcja „40 lat/40 historii = 1 Papież” powstała w związku ze zbliżającą się 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Jej celem jest zebranie świadectw ludzi, na których życie wpływ wywarła osoba i nauczanie św. Jana Pawła II.

„Zachęcamy do wzięcia w niej udziału wszystkich, którzy pod wpływem spotkań z Janem Pawłem II, pielgrzymek Ojca Świętego do Ojczyzny lub Jego nauczania, zmienili swoje życie” – wyjaśnia ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jakie są zasady uczestnictwa w tej inicjatywie? Projekt skierowany jest do dzieci, młodzieży i dorosłych. Prace mogą mieć charakter osobistego świadectwa lub wywiadu. Uczestnicy zgłaszają się za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie www.dzielo.pl. Należy go wypełnić elektronicznie lub wydrukować i dołączyć do formy listownej świadectwa.

Nadesłane do 1 września prace powinny zawierać świadectw osób, na które wpływ wywarło nauczanie, osoba lub osobiste spotkanie ze św. Janem Pawłem II. Może to być historia nawrócenia, zainspirowania do czynienia dobra, wspomnienia szczególnych chwil z pielgrzymek lub spotkań.

Prace spełniające te kryteria trzeba przesłać na adres: Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, Skwer ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa.

40 wybranych przez Kapitułę świadectw zostanie opublikowanych w książce „40 lat / 40 świadectw = 1 Papież”, która będzie wewnętrznym drukiem Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Autorzy trzech wybranych przez Kapitułę świadectw otrzymają nagrody rzeczowe.

Organizator opublikuje listę wyróżnionych świadectw 1 października na stronie www.dzielo.pl. Akcja objęta jest patronatem honorowym metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza.

Czeski episkopat przeciwko sztuce Olivera Frljiča

Czeska Konferencja Biskupia wycofała się z patronatu nad brneńskimi obchodami 100-lecia niepodległości Republiki Czeskiej. List do burmistrza drugiego pod względem znaczenia miasta swej ojczyzny – Brna, wyjaśniający powody decyzji biskupów wystosował przewodniczący episkopatu, kard Dominik Duka OP.

Kard. Duka odnosi się do organizowanego w związku z obchodami 100-lecia niepodległości Republiki Czeskiej przez miasto Brno festiwalu Re: publika. Jego władze zwróciły się do poszczególnych biskupów o objęcie tego wydarzenia patronatem. Zaznacza, że przypomnienie utworzenia niepodległego państwa jest postrzegane przez biskupów jako dobra okazja, aby zwrócić uwagę społeczeństwa na to bardzo ważne wydarzenie we współczesnej historii Czech.

Powstaje poradnik duszpasterza migrantów i uchodźców

Natomiast biskupi katoliccy bardzo negatywnie postrzegają pokaz spektaklu teatralnego Olivera Frljiča „Nasza przemoc, wasza przemoc” w ramach Festiwalu Świat Teatralny, który zbiega się z planowanymi obchodami niepodległości Republiki Czeskiej, a który wspierany jest również przez Miasto Brno.

Kard. Duka wyraża przekonanie, że wspomniany spektakl jest zniewagą nie tylko dla chrześcijan, ale także wyznawców innych religii i wszystkich obywateli Republiki Czeskiej. W tej sytuacji Kościół nie może milczeć. Dlatego nie może też objąć patronatem brneńskich uroczystości. Jednocześnie prymas Czech ufa w zrozumienie motywów, dla których biskupi wycofują swoje poparcie dla wspomnianych wydarzeń.

Trekking dla singli w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Na wspólną wędrówkę osób poszukujących współmałżonka do sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej zapraszają na 14 lipca inicjatorzy przedsięwzięcia pod nazwą „Jeden+Jedna Czerna Trek”. W planie całodniowego trekkingu zaplanowano m.in. wspólną modlitwę, Mszę św. agapę oraz zwiedzanie karmelitańskiego sanktuarium niemal w przeddzień święta maryjnego.

Zdaniem organizatorów, wędrówki z grupy Katoliccy Single, wyprawa będzie okazją nie tylko do pogłębienia wiary, ale i wzajemnych relacji. „Kto wie, może ktoś z nas właśnie tam pozna swoją żonę/swojego męża?” – zachęcają i informują, że grupa wystartuje 14 lipca z Krzeszowic. „Następnie przejdziemy razem do Czernej tam i z powrotem pięknym jurajskim szlakiem” – precyzują.

Przypominają zarazem, że warunkiem uczestnictwa w wyprawie, adresowanej do katolickich singli, którzy szukają swojej drugiej połowy, jest możliwość przyjęcia sakramentu małżeństwa.

Można zapisać się, wstępując do grupy Jeden+Jedna Czerna Trek na Facebooku albo poprzez zgłoszenie telefonicznie (660 249 249). Po telefonicznym złożeniu zapisu i na forum grupy będzie można uzyskać dalsze informacje. Udział w Treku jest bezpłatny.

W lipcu ub. roku katoliccy single spotkali się na górskiej wyprawie na papieski Groń w Beskidzie Małym. Single modlili się i biesiadowali w Ślemieniu na Żywiecczyźnie oraz zorganizowali bal karnawałowy w Zembrzycach. Dotychczasowe spotkania zaowocowały już pierwszymi zaręczynami.

Skradziony list Kolumba powrócił do Biblioteki Watykańskiej

Skradziony list Krzysztofa Kolumba o odkryciu przezeń nowego lądu, nazwanego później Ameryką, powrócił  na swoje dawne miejsce. Przekazała go oficjalnie na ręce watykańskiego archiwariusza abp Jeana-Louisa Bruguèsa i prefekta Biblioteki Watykańskiej bp Cesare Pasiniego ambasador USA przy Watykanie Callista Gingrich. Obecni byli także przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i służb śledczych USA.

Według ambasady amerykańskiej zwrócony dokument to spisana w 1493 łacińska wersja raportu, przesłanego przez Kolumba królowi Hiszpanii Ferdynandowi i jego żonie królowej Izabeli. Nie wiadomo, kiedy list został wyjęty z tomu, który w 1854 podarował Watykanowi w spadku rzymski kolekcjoner rękopisów. List został niepostrzeżenie wykradziony z Watykanu i w 2004 kupił go na aukcji w USA kolekcjoner z Atlanty. Sprawę wyjaśnili w ub. roku amerykańscy funkcjonariusze resortu bezpieczeństwa narodowego.

Abp Bruguès powiedział, że ten niezwykle rzadki egzemplarz, sporządzony przez działającego w Rzymie drukarza Stephana Planncka (ok. 1457-1501), przez 40 lat znajdował się w Austrii i ostatecznie trafił do Watykanu w 1921 roku. Dodał, że nie można odtworzyć, kiedy dokładnie ta czterostronicowa „Epistula de insulis nuper inventis” (List o niedawno odkrytych wyspach) został wyjęty z tomu i zastąpiony kopią.

Powstaje poradnik duszpasterza migrantów i uchodźców

W 2004 amerykański kolekcjoner Robert Parsons kupił druk od bukmachera w Nowym Jorku za 875 tys. dolarów (wg ówczesnego kursu ok. 690 tys. euro). Ten z kolei – według relacji ambasady USA – otrzymał list od Marino Massimo De Caro, znanego włoskiego złodzieja książek. Obecnie odsiaduje on karę siedmiu lat więzienia za kradzież czterech tysięcy antycznych książek i rękopisów.

W 2011 Departament Bezpieczeństwa Narodowego USA otrzymał sygnał o prawdopodobnej kradzieży i „podmianie” dokumentu w Watykanie. Z bezpośredniego porównania obu egzemplarzy przez ekspertów w kwietniu 2017 wynikało, że oryginalny jest egzemplarz znajdujący się w Atlancie i należący do nieżyjącego już wówczas Parsonsa. Wdowa po nim, Mary Parsons wyraziła zgodę na przekazanie dokumentu Watykanowi jako prawowitemu właścicielowi. Według „Wall Street Journal”, w sierpniu 2017 adwokat pani Parsons powiedział, że ta decyzja byłaby po myśli jej zmarłego męża.

Wcześniej amerykańscy śledczy wytropili już dwa inne listy Kolumba i spowodowali ich zwrot właścicielom. Jeden z nich pochodził z Biblioteki Riccardiana we Florencji, drugi – z Biblioteca de Calalunya w Barcelonie. Kolumb opisuje w nich m.in. bogactwo przyrody na odkrytych przez siebie ziemiach i wspomina o prawdopodobnie niewyczerpanych zasobach złota.

Jemen na krawędzi katastrofy humanitarnej

Nad setkami tysięcy dzieci zawisła groźba śmierci po tym, jak rozpoczął się atak na strategiczny port na zachodzie Jemenu. Organizacje pomocowe przestrzegały, że jeżeli do niego dojdzie, krajowi grozi katastrofa humanitarna.

W Al-Hudaidzie i jej okolicach mieszka około 300 tys. dzieci. Specjaliści z Organizacji Narodów Zjednoczonych ostrzegają przed chorobami, które mogą zostać spowodowane poprzez brak wody, pozyskiwanej dzięki pompom. Jeżeli zabraknie paliwa do ich napędzania, które dostarczane jest drogą morską cholera i biegunka mogą zebrać krwawe żniwo wśród najmłodszych. W całym kraju według danych UNICEF-u tylko dzięki pomocy humanitarnej żyje 11 mln dzieci.

Biskupi katoliccy przeciwko Trumpowi ws. imigrantów

Atak to zagrożenie nie tylko dla ludzi znajdujących się w strefie walk. Przez portową Al-Hudaidę przechodzi bowiem 70 proc. dostaw żywności i lekarstw dla całego Jemenu. Kraj prawie w całości (bo w 90 proc.) opiera się na importowanych przez organizacje humanitarne produktach – alarmują eksperci z ONZ. Atak przeprowadzony przez siły wspierane przez Arabię Saudyjską powoduje więc ryzyko wystawienia na śmierć głodową ok. 7 mln ludzi.

Zachodnia cześć Jemenu kontrolowana jest przez szyickie bojówki, gdzie od 2004 r. toczą się walki. Kilka lat temu rebelianci zostali potępieni przez ONZ roku za uzbrajanie i wcielanie do bojówek dzieci.

Powstaje poradnik duszpasterza migrantów i uchodźców

Pracujemy nad tym, aby w najbliższym czasie do każdej parafii dotarł poradnik duszpasterza dotyczący migrantów i uchodźców. Takim duszpasterzem jest dziś każdy ksiądz, ponieważ na terenie prawie każdej parafii w Polsce znajdują się uchodźcy, głównie z Ukrainy, choć nie tylko – mówi KAI bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek.

Przygotowanie poradnika duszpasterskiego dotyczącego migrantów i uchodźców było jednym z tematów czwartkowego zebrania Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Jak przypomina bp Zadarko, w Polsce wciąż potrzeba troski o właściwe rozumienie kwestii uchodźców.

– Uciekanie od tematu uchodźców, którzy są i nadal będą się pojawiać w najbliższym czasie jest pewną zdradą Ewangelii i ucieczką od niej. Nauka Kościoła nt. uchodźców jest znana, jednak myślę, że w dalszym ciągu ulegamy pewnej manipulacji i mieszania pojęć uchodźcy i migranta, zwłaszcza migranta ekonomicznego, przychodzącego z Afryki Północnej, czy krajów Bliskiego Wschodu. Zwłaszcza z kultury arabskiej. Tymczasem w tej dużej liczbie przybywających do Europy jest rzeczywiście grupa takich, którym trzeba pomóc i których nie można odrzucić. I nie radzimy sobie z tym – mówi bp Zadarko. Hierarcha podkreśla zarazem, że w pomocy uchodźcom należy wystrzegać się naiwności i bezkrytycznego przyjmowania wszystkich, którzy proszą o azyl, choć strach nie może być jedynym kryterium zastępującym racjonalną debatę w tym zakresie.

– Mamy się prawo bać i lęk jest uzasadniony, bo byłoby naiwnością nawoływanie do otwarcia drzwi na rzeczywistość, o której nic nie wiemy. Proszę pamiętać, że bezpieczeństwo wspólnoty jest bardzo ważne, ale, jak mówi papież Franciszek w ostatnio opublikowanym dokumencie nt. globalnego zjawiska migracji i uchodźców, bezpieczeństwo pojedynczego człowieka jest ważniejsze, niż bezpieczeństwo wspólnoty. Co to znaczy? Że nie wolno w imię bezpieczeństwa wspólnoty, różnie rozumianej, absolutnie skazać pojedynczego człowieka na śmierć. Kryterium ewangelicznego zachowania jest indywidualne podejście do konkretnego uchodźcy, a nie do zjawiska. Trzeba najpierw widzieć człowieka, a potem zjawisko, o tym mówi papież Franciszek – wyjaśnia. Podkreśla też, że odwrócenie tego sposobu patrzenia potęguje strach obywateli. Hierarcha przypomina też stanowisko Kościoła w Polsce w kwestii pomocy migrantom i uchodźcom.

Watykańskie postulaty do Światowego Paktu o Uchodźcach

– Zachowujemy się zgodnie z nauką Chrystusa, który mówi: byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie. Przy czym, raz jeszcze podkreślam, stanowisko to nie jest nawoływaniem do bezmyślnego i bezwarunkowego przyjmowania wszystkich, ale tych, którzy autentycznie potrzebują schronienia, aby ratować swoje życie. Pod warunkiem, że odpowiednie służby, nie kościelne, ale państwowe zadbają o sprawdzenie bezpieczeństwa całego zjawiska i poszczególnych osób, nie tylko pod kątm zagrożenia terrorystycznego, ale również kulturowego – mówi bp Zadarko. Podkreśla, że wpierw potrzebne jest pełne zdefiniowanie polityki migracyjnej Państwa Polskiego, która jest obecnie tworzona, do której będzie mógł się odnieść Kościół.

Odwołując się do przykładu statku Aquarius, na pokładzie którego znajdowali się uchodźcy, którego przyjęcia odmówiły władze Malty i Włoch, przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek zwraca uwagę, że jest to jeden z przejawów kryzysu migracyjnego i uchodźczego, z którym zmaga się cała dzisiejsza Europa i na który nie można odpowiedzieć jedynie poprzez udzielanie pomocy humanitarnej w krajach, które są źródłem kryzysu.

– Nie mamy dziś w całej Europie politycznego rozwiązania, które pomogłoby odpowiedzieć z poszanowaniem godności człowieka i solidaryzując się z potrzebującymi. Takie rozwiązanie powinna sformułować Unia Europejska – mówi, podkreślając, że brak takiego rozwiązania jest źródłem chaosu i sprzecznych zachowań, polityk i wypowiedzi.

Filipiński biskup z wizytą w Polsce

O dialogu chrześcijańsko–muzułmańskim i sytuacji Kościoła na Filipinach opowiadał w Łodzi bp Edwin de La Penia. Ordynariusz diecezji Marawi na wyspie Mindanao przebywa w Polsce w dniach 15-17 czerwca. W sobotę odwiedzi Poznań, a w niedzielę sanktuarium Matki Bożej w Licheniu.

Bp Edwin de La Penia na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. W Polsce opowiada o sytuacji Kościoła katolickiego na Filipinach, o męczeństwie chrześcijan na terenie jego diecezji oraz o współpracy chrześcijańsko-muzułmańskiej.

W pierwszym dniu pobytu w Polsce filipiński biskup odwiedził Łódź, gdzie był gościem metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia oraz wziął udział w konferencji prasowej w domu biskupim.

Jedno z pytań dotyczyło problemów Polaków z otwartością na muzułmanów. – Jestem uchodźcą – tłumaczył biskup z Filipin. – Moja katedra została zniszczona, a sam byłem świadkiem wojny. Chcę świadczyć, że prałatura Marawi została ustanowiona po to, aby pozwolić na braterstwo pomiędzy Chrześcijanami i Muzułmanami – podkreślił.

Wskazał, ze prałatura, którą utworzył Paweł VI, była odpowiedzią Kościoła na bratobójcze walki, jakie toczyły się pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami. Prałatura od 43 lat zajmuje się krzewieniem dialogu chrześcijańsko–muzułmańskiego, a szczególnym miejscem spotkania w dialogu jest szkoła, w której obok siebie uczą się młodzi wyznawcy obu religii.

Ks. Jacek Stryczek organizuje Święto Singla

Abp Ryś przypomniał, że każda ma prawo do wyznawania w wolności swojej religii, lecz aby to zrobić, należy poznać się lepiej, być dla siebie tolerancyjnym, ponieważ uprzedzenia są w sercu, a nie w umyśle.

Wskazał, że dialog międzywyznaniowy jest najważniejszą częścią misji, a dla niego samego głoszenie ewangelii najlepiej wypełnia się poprzez modlitwę ekumeniczną, kiedy spotykają się różne wyznania i potrafią się razem modlić.

Odnosząc się do pytania o powołania kapłańskie na terenie diecezji Marawi, filipiński biskup przyznał, że wielu młodych po zakończeniu szkoły wyjeżdża z tej części Filipin, gdyż jest to teren bardzo niebezpieczny. Powiedział, że aktualnie ma 2 kandydatów do kapłaństwa, a w czasie swojej posługi biskupiej przez 18 lat wyświecił tylko jednego diakona. – W mojej diecezji jest 8 księży i 7 parafii. Jest dużo pracy, ale żaden z księży nie prosi o zwolnienie z obowiązków i nie chce odejść, to bardzo cieszy – podkreślił.

Wieczorem biskup z Filipin celebrował Mszę św. w łódzkim klasztorze dominikańskim oraz spotkał się w klasztornej auli z członkami wspólnoty Vera Icon.

W sobotę ordynariusz diecezji Marawi odwiedzi Poznań, a w niedzielę sanktuarium Matki Bożej w Licheniu.

Ks. Jacek Stryczek organizuje Święto Singla

Znany ze Szlachetnej Paczki, Stowarzyszenia WIOSNA czy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, ks. Jacek Stryczek oraz Wspólnota Indywidualności Otwartych organizuje w Krakowie Święto Singla. Niedzielne wydarzenie ma być odpowiedzią na wezwania papieża Franciszka z adhortacji „Amoris Laetitia”.

Jak podkreśla ks. Jacek Stryczek, wydarzenie ma być przestrzenią, która umożliwi poznanie kogoś odpowiedniego i rozpoczęcie budowania wartościowego związku. – Papież Franciszek w swojej adhortacji zwrócił uwagę, że pragnienie rodziny jest wyraźne i ogromne wśród ludzi młodych. Wezwanie Ojca Świętego do tego, by pomagać im wychodzić z samotności i budować relacje na całe życie, odebrałem bardzo osobiście. Stąd spotykamy się w niedzielę i nie ukrywamy, że cel jest jeden – matrymonialny – tłumaczy.

Inicjatywa odbywa się pod hasłem „Święto Singla, czyli fajne randki dla fajnych ludzi”. – Nazwa jest nieco przewrotna. Nie świętujemy bowiem tego, że ktoś jest sam. Chodzi o to, że choć co prawda ktoś jest singlem, to jednak wcale nie musi nim być. I w tym chcemy pomóc – wyjaśnia kapłan.

Medycyna na UKSW coraz bliżej

Dodaje, że młodzi ludzie chcą budować związki na całe życie, jednak często nie wiedzą jak to robić i jak znaleźć kogoś właściwego. – Nikt nie ma na czole napisane: „Podchodzę poważnie do życia”. A Kościół to idealne miejsce, by spotkać kogoś żyjącego wartościami, kogo pragnieniem jest budowanie relacji trwałych, a nie w myśl współczesnej zasady bycia z kimś tak długo, jak długo jest z tym kimś dobrze – mówi.

Ks. Stryczek wskazuje, że bycie w związku to wyzwanie, ale też ogromna szansa. – Życie samotne często prowadzi do wygody i lenistwa. Obecność drugiej osoby, która myśli inaczej, poszerza horyzonty, rozwija nas wewnętrznie wymagając pracy nad sobą i sprawia, że w życiu więcej się dzieje. Dlatego apeluję, aby w niedzielę dać sobie szansę na wyjście z samotności – zachęca do udziału w Święcie Singla duchowny.

Wydarzenie odbędzie się 17 czerwca w kościele św. Józefa w Rynku Podgórskim w Krakowie. O godzinie 20:00 odprawiona zostanie Msza św., podczas której kazanie o związkach wygłosi właśnie ks. Jacek Stryczek. Następnie przygotowano Warsztat Podrywu, który będzie wstępem do speed-dating, czyli szybkich randek, po których przewidziano czas na dalsze, dłuższe rozmowy z nowo zapoznanymi osobami.

Szczegółowe informacje o Święcie Singla dostępne są facebookowej stronie wydarzenia.

Kraków: ruszyła akcja „Różaniec dla Afryki”

Diakonia Misyjna Ruchu Światło Życie archidiecezji krakowskiej, która organizuje rekolekcje oazowe w Kenii i Tanzanii, rozpoczęła akcję „Różaniec dla Afryki”. Oazowicze proszą o dwie rzeczy – o różańce, które zabiorą na rekolekcje oraz o modlitwę różańcową.

Rekolekcje według formacji Ruchu Światło-Życie będą prowadzone w Afryce już po raz piąty. Po raz drugi animatorzy z Polski chcą uczestnikom z Kenii i Tanzanii przywieźć różańce. – Wielu Afrykanów nie stać na naszyjniki z krzyżykiem, dlatego bywa, że noszą różańce na piersi jako symbol swojej wiary. Niekiedy taka praktyka wymaga od nich odwagi, gdyż są narażeni na krytykę lub zwyczajne wyśmianie. Jest to też dla nich szansa na dawanie świadectwa – mówi animator Piotr Stopa z Diakonii Misyjnej, który w tym roku po raz kolejny pojedzie z posługa misyjną.

Podczas wszystkich rekolekcji oazowych, także tych w Afryce, jednym z istotnych elementów jest przekazanie uczestnikom duchowości maryjnej, w tym także modlitwy różańcowej. – Z naszego kilkuletniego doświadczenia, wśród wielu katolików istnieje duże niezrozumienie miejsca i znaczenia kultu maryjnego w Kościele. Problem ten potęguje w Afryce ciągła krytyka środowisk protestanckich – dodaje animator.

Uczestnikami rekolekcji będą osoby w wieku studenckim i dorośli. Niekiedy są to osoby z uboższych rodzin. Zebrane różańce mają być upominkiem dla nich, ale także dla tych, do których wyjdą z ewangelizacją. – W zeszłym roku podczas rekolekcji uczestnicy, dzieląc się na małe grupki, odwiedzili pobliski szpital, spotykając się z chorymi. Podarowując im różańce wspólnie się z nimi modlili i dzielili słowem nadziei – mówi Piotr Stopa.

Jeżeli zbierze się większa liczba różańców, trafią one także do miejscowych misjonarzy. Różańce można przynosić do kawiarni Camino przy ul. Stolarskiej 3 do końca lipca.

Rekolekcje oazowe wśród chrześcijan w Kenii i Tanzanii przynoszą bardzo duże owoce. Formuła opracowana przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, została uaktualniona i dopasowana do warunków Kościoła w Afryce. – Spotykamy tam ludzi już zewangelizowanych, ale których wiara jest bardzo młoda. Są plemiona, gdzie żyje jeszcze pierwsza ochrzczona osoba w wiosce. Nasze rekolekcje oraz prowadzona w ciągu roku formacja oazowa wszystko im systematyzują, układają. Uczestnicy zaczynają dokładnie rozumieć, w co wierzą – zauważa organizatorka rekolekcji, animatorka Judyta Sowa.

Podkreśla również, że trwanie w regularnej formacji pozwala zachować wiarę, która narażona jest na silne wpływy protestanckie oraz ze strony miejscowych sekt. Rekolekcje oazowe mają też ich uczyć trwania w modlitwie w ciszy, regularnej lektury Pisma Świętego. – Ważnym elementem jest również Krucjata Wyzwolenia Człowieka – przyrzeczenia trwania w trzeźwości, ponieważ problem alkoholizmu jest tam ogromny – dopowiada J. Sowa.

Kraków: dziś ogólnopolskie czuwanie czcicieli Ojca Pio

Ogólnopolskie czuwanie czcicieli św. Ojca Pio i Grup Modlitwy św. Ojca Pio odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach w nocy z 16 na 17 czerwca. Szesnasta edycja czuwania to jedno z wielu wydarzeń organizowanych przez Krakowską Prowincję Kapucynów w Roku Jubileuszowym św. Ojca Pio.

– Rokrocznie czciciele Świętego Pio gromadzą się, by wspólnie chwalić Boga, zgłębiać duchowość Świętego Stygmatyka oraz powierzać jego wstawiennictwu różne sprawy, które noszą w swoich sercach – mówi br. Mariusz Magiera, rzecznik prasowy Krakowskiej Prowincji Kapucynów. – Sądzę, że kluczowe jest tu słowo „wspólnie”, ponieważ czuwania gromadzą wielkie rzesze ludzi – dodaje. Jego zdaniem, doświadczenie wspólnoty oraz wspólnej modlitwy i duchowej bliskości tak wielkiej liczby ludzi jest dla czcicieli Ojca Pio bardzo ważne.

Stygmaty, które Ojciec Pio nosił na swoim ciele przez 50 lat, stanowią główny temat rozważań tegorocznego spotkania. – Każdy z uczestników będzie mógł uczcić wyjątkowe relikwie świętego: rękawiczkę, którą zakrywał rany dłoni oraz chustę służącą jako opatrunek jego boku – dodaje br. Magiera.

Konferencję na temat „Weź udział w mojej męce – o stygmatach św. Ojca Pio” wygłosi ks. Krzysztof Śliczny, asystent diecezjalny Grup Modlitwy Ojca Pio z diecezji kaliskiej, a br. Antonio Belpiede – kapucyn z Prowincji Foggia, do której należał Ojciec Pio, podzieli się słowem na temat młodości i drogi powołania Świętego Stygmatyka.

Uroczystą Eucharystię o północy odprawi Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz, natomiast świadectwo wygłosi ks. Andrzej Liszka, moderator największej w Polsce Grupy Modlitwy Ojca Pio z Nowego Sącza.

Czcicielom świętego z Pietrelciny towarzyszyć będzie krakowskie Dzieło Pomocy św. Ojca Pio. Wolontariusze organizacji pomagającej osobom bezdomnym zapewniają kawę i herbatę. Wiele Grup Modlitwy św. Ojca Pio wspiera Dzieło organizując zbiórki darów czy np. rozprowadzając przygotowane przez osoby bezdomne zestawy kadzidlane czy ozdoby.

– Wiele z tych osób to nasi darczyńcy, którzy swoimi ofiarami i modlitwami budują Dzieło. Chcemy im się odwdzięczyć najlepiej jak umiemy, a także opowiedzieć, co przez ostatni rok się u nas wydarzyło – mówi Małgorzata Kokot z Dzieła Pomocy św. Ojca Pio.

Jubileuszowy Rok św. Ojca Pio związany jest z 50. rocznicą jego śmierci oraz 100. rocznicą otrzymania przez niego stygmatów.

Ojciec Pio urodził się 25 maja 1887 r. jako Francesco Forgione w Pietrelcina. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu kapucynów otrzymując imię Pio. Mimo słabego zdrowia i ascetycznego trybu życia skończył studia teologiczne i w 1910 r. w katedrze w Benewencie otrzymał święcenia kapłańskie. W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi młodego kapucyna pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia.

Wkrótce po ich otrzymaniu do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego mszach św. Ponadto zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej.

Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

Metodyści włączają się w obchody stulecia niepodległości Polski

Polscy metodyści z radością włączają się w ogólnonarodowe obchody stulecia niepodległości Polski. Podczas swej 97. Konferencji Dorocznej, jaka odbywa się w dniach 14-17 czerwca w Kraplewie koło Ostródy przyjęli oświadczenie, w którym stwierdzili, że ich radość ma swoje uzasadnienie także w tym, że „wraz z rodzącą się Niepodległą Polską, w granicach nowo powstałego Państwa Polskiego rodził się Kościół Metodystyczny, który już niebawem będzie obchodził 100. rocznicę działalności”.

– Z całą stanowczością podkreślamy, że byliśmy i jesteśmy cząstką naszego narodu, cząstką świadomą swojej odrębności wyznaniowej, ale jeszcze bardziej świadomą swej wierności narodowi i Państwu, w którym żyjemy, dla którego i w obronie którego nasi współwyznawcy walczyli i ginęli w obozach koncentracyjnych i na wszystkich polach walki w latach okupacji nazistowskiej – napisali uczestnicy Konferencji Dorocznej.

Uczestniczą w niej wszyscy duchowni ordynowani, wchodzący w skład Zgromadzenia Duchownych, oraz delegaci świeccy – po jednym z każdej parafii, a także osoby przewodniczące stałym komitetom kościelnym, kaznodzieje miejscowi prowadzący zbory i osoby zaproszone imiennie przez przewodniczącego Konferencji.

Oto pełny tekst Słowa Metodystów na 100-lecie Niepodległości Państwa Polskiego:

My ewangelicy – wyznania metodystycznego – obradujący w Kraplewie k. Ostródy na 97. Konferencji Dorocznej, która jest najwyższym zgromadzeniem synodalnym naszego Kościoła, z radością włączamy się w ogólnonarodowy nurt obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

Radość nasza ma swoje uzasadnienie i w tym, że wraz z rodzącą się Niepodległą Polską, w granicach nowo powstałego Państwa Polskiego rodził się Kościół Metodystyczny, który już niebawem będzie obchodził 100. rocznicę działalności.

Jesteśmy dumni z tego, że na apel ówczesnego premiera i ministra spraw zagranicznych, Ignacego Jana Paderewskiego, o pomoc dla powstającej ze zgliszczy Polski, jako jedna z pierwszych organizacji społecznych w USA odpowiedział Episkopalny Metodystyczny Kościół Południa.

Pierwsi misjonarze tego Kościoła, po przybyciu do Polski, od roku 1920 włączyli się w akcję zakładania szkół, otwierania domów dziecka, szeroko pojęte dzieło niesienia pomocy społecznej osobom najbardziej potrzebującym.

Głoszone przez metodystów hasła społeczne i religijne, a także apele o odnowę moralną i religijną, powoli, ale systematycznie, trafiały do serc Polaków, co w konsekwencji zaowocowało powstaniem Kościoła Metodystycznego w Polsce. Kościoła, który głosi m.in., że nie ma innej Ewangelii jak Ewangelia społeczna. Ideom tym byliśmy i jesteśmy wierni aż po dzień dzisiejszy.

Dziś, kiedy w niektórych obszarach życia społecznego szerzą się różnego rodzaju nacjonalistyczne i ksenofobiczne postawy, wyrażamy swój zdecydowany i stanowczy sprzeciw wobec wszelkich form propagowania ideologii i poglądów mających na celu nienawiść i pogardę dla drugiego człowieka, odbieranie mu prawa, co do jego tożsamości obywatelskiej.

Z całą stanowczością podkreślamy, że byliśmy i jesteśmy cząstką naszego narodu, cząstką świadomą swojej odrębności wyznaniowej, ale jeszcze bardziej świadomą swej wierności narodowi i Państwu, w którym żyjemy, dla którego i w obronie którego nasi współwyznawcy walczyli i ginęli w obozach koncentracyjnych i na wszystkich polach walki w latach okupacji nazistowskiej.

Naszym społecznym przekonaniem jest wiara w równość wszystkich ludzi w wypełnianiu obowiązków, jakie nałożył na nas nasz Stwórca. Naszą społeczną zasadą jest dążenie do rzetelności i prawości ludzi walczących z własną ułomnością, z własnymi grzechami i przywarami. Dlatego naszą zasadą w relacjach międzyludzkich jest traktowanie wszystkich ludzi jak bliźnich – jak przyjaciół, jak braci.

My, polscy ewangelicy – wyznania metodystycznego – możemy powiedzieć, że w miarę naszych skromnych możliwości staraliśmy się o zjednoczenie społeczne naszych współobywateli, że rzetelną pracą dawaliśmy i dajemy dowód umiłowania Ojczyzny, że w miarę sił naszych praktykujemy zasady naszej wiary nie tylko na własny użytek, ale dla dobra społecznego.

Jako metodyści wdzięczni jesteśmy Bogu, że tu – w Kraju nad Wisłą – jawnie i legalnie, bez jakichkolwiek przeszkód możemy prowadzić swoją służbę i przyczyniać się do upowszechniania ducha tolerancji wyznaniowej, religijnej i społecznej. W tej atmosferze tolerancji i wzajemnego poszanowania odrębności poglądów religijnych pragniemy nadal pracować i praktykować naszą wiarę.

W 100-lecie niepodległości Państwa Polskiego Kościół nasz zapewnia, iż w rozumieniu swego posłannictwa pragnie on nadal być i pozostać twórczym elementem życia narodowego, żywą cząstką społeczeństwa budującego swą Ojczyznę na zasadach sprawiedliwości społecznej, równości i pokoju. Kierunek zaś swej drogi upatrujemy we wskazaniach Pana Kościoła, Jezusa Chrystusa, który jest dla nas Drogą, Prawdą i Życiem.

Świadomi najwyższych wartości ewangelicznych, wśród których wizja wyzwolonej i odrodzonej ludzkości zajmuje jedno z naczelnych miejsc, będziemy wiarą, modlitwą i czynem wspierać zmagania o trwałe zwycięstwo pokoju, sprawiedliwości, wolności i praw człowieka w naszym Kraju.

Wzywamy wszystkich w Polsce do modlitw w intencji Ojczyzny, ludzkości i trwałego pokoju w dniu Narodowego Święta Niepodległości, w niedzielę, 11 listopada 2018 roku.

„Przeto naśladujmy to, co należy do pokoju i społecznego budowania!” (List do Rzymian 14, 19).

Konferencja Doroczna Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Rzeczypospolitej Polskiej

Kraplewo, dnia 14 czerwca 2018 roku

Watykańskie postulaty do Światowego Paktu o Uchodźcach

Solidarność, miłość i kultura spotkania, jak również konieczność poszanowania przez migrantów praw i zwyczajów krajów ich przyjmujących – to postulaty Stolicy Apostolskiej, które przedstawił w Genewie jej stały obserwator przy ONZ abp Ivan Jurkovič.

Watykański dyplomata trzykrotnie zabrał głos na sesji konsultacyjnej dotyczącej przygotowania Światowego Paktu o Uchodźcach. Powołując się na papieża Franciszka abp Jurkovič apelował o zmianę globalizacji obojętności w globalizację solidarności. Wyraził jednocześnie radość z tego, że w pakcie znalazły się jasne sformułowania dotyczące postawienia godności i praw osoby ludzkiej w centrum działań. Podobnie cieszy fakt, że dokument uznaje i docenia działalność kościelnych organizacji pomocowych – zaznaczył duchowny.

Biskupi katoliccy przeciwko Trumpowi ws. imigrantów

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej zgłosił również konkretne poprawki do przygotowywanego Światowego Paktu o Uchodźcach. Aby zafunkcjonował on w sposób efektywny musi zachować swoją nieupolitycznioną naturę i nie stać się polem do walki dla różnych interesów politycznych – mówił hierarcha.

Abp Jurkovič wskazał także, że ważne jest podkreślenie obowiązków i odpowiedzialności migrantów, jak i konieczności poszanowania przez nich dziedzictwa kulturowego i praw państw ich przyjmujących. W tym kontekście nie można mówić o zwykłej tolerancji, ale jak powiedział papież, o zmierzaniu w stronę postaw promujących kulturę spotkania i braterstwo – podkreślił watykański dyplomata.

Subskrybuje zawartość