Subskrybent kanałów

Paweł VI i abp Oskar Romero świętymi

„Jezus zachęca nas dzisiaj, abyśmy powrócili do źródła radości, którym jest spotkanie z Nim, odważna decyzja, aby podjąć ryzyko pójścia za Nim, smak pozostawienia czegoś, aby podjąć Jego drogę” – powiedział papież podczas Eucharystii na placu św. Piotra. Wskazał, że tą drogą poszło siedmioro kanonizowanych dzisiaj świętych: Paweł VI, abp Oskar Romero, ks. Franciszek Spinelli, ks. Wincenty Romano, s. Maria Katarzyna Kasper, s. Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa i młody świecki Nuncjusz Sulprizio.

Na początku liturgii prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Giovanni Angeo Becciu i towarzyszący mu postulatorzy podeszli do papieża i poprosili, aby przystąpiono do kanonizacji błogosławionych. Kardynał przedstawił krótkie życiorysy nowych świętych: papieża Montiniego (1897-1978), abp Romero (1917-1980), obrońcy praw człowieka w ojczystym Salwadorze, ks. Francesco Spinelliego (1853-1913), apostoła duchowości eucharystycznej i założyciela Instytutu Sióstr Adoratorek Najświętszego Sakramentu, ks. Vincenzo Romano (1751-1831), opiekuna ubogich, opuszczonych oraz młodzieży, s. Marii Katarzyny Kasper (1820-1898), założycielki Zgromadzeniem Sióstr Ubogich Służebnic Ukrzyżowanego Jezusa, s. Nazarii Ignazii św. Teresy od Jezusa (1889-1943), założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Krzyżowych Kościoła i dziewiętnastoletniego świeckiego Nunzio Sulprizio (1817-1836).

Po odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych papież odczytał formułę kanonizacyjną: „Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni Paweł VI, Oskar a Arnulfo Romero y Galdámez, Franciszek Spinelli, Wincenty Romano, Maria Katarzyna Kasper, Nazaria Ignacia od św. Teresy od Jezusa March Mesa, Nunziusz Sulprizio są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele”. Po tych słowach na placu św. Piotra rozległy się gromkie brawa.

Przy wtórze Psalmu 32 na ołtarz wniesiono relikwie nowych świętych, po czym kard. Becciu podziękował Ojcu Świętemu, w imieniu całego Kościoła „za tę proklamację” i poprosił go o wydanie listu apostolskiego o dokonanej kanonizacji, na co Franciszek odpowiedział: „Tak zarządzamy”.

Z kolei odśpiewano po łacinie hymn „Gloria” i odczytano – kolejno po włosku fragment Księgi Mądrości, następnie po hiszpańsku Listu do Hebrajczyków, wreszcie po łacinie i po grecku fragment Ewangelii św. Marka.

Na frontonie Bazyliki św. Piotra wisiały portrety nowych świętych.

W swojej homilii Ojciec Święty skoncentrował się na czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Mk 10, 17-30) przedstawiającym spotkanie Pana Jezusa z bogatym młodzieńcem. Zauważył, że ten człowiek, z którym możemy się utożsamić, pojmował życie wieczne jako dobro, które można uzyskać o własnych siłach. Myślał w kategoriach popytu i podaży, a Pan Jezus zaproponował jemu historię miłości. Prosi, aby przeszedł od przestrzegania prawa do daru z siebie, od czynienia dla siebie do przebywania z Nim. Również nam mówi „przyjdź i chodź za Mną!”. Nie zadowalaj się przestrzeganiem przykazań, daniem trochę na jałmużnę i odmówieniem kilku modlitw: spotkaj w Nim Boga, który zawsze ciebie kocha, sens twojego życia, siłę, by dać siebie.

Następnie Franciszek zwrócił uwagę na konieczność pozostawienia wszystkiego, co obciąża serce, ogołocenia się z dóbr, żeby uczynić miejsce dla Boga, jedynego dobra. „Nasze zbytnie posiadanie, chcenie nazbyt wiele dławi nasze serce i czyni nas niezdolnymi do miłości” – podkreślił papież i dodał, że „gdzie pieniądze są stawiane w centrum, nie ma miejsca dla Boga i nie ma też miejsca dla człowieka”.

Ojciec Święty podkreślił radykalizm wymagań Jezusa, który daje wszystko i wymaga wszystkiego. Nie chce jedynie okruchów: Wszystko albo nic. Dlatego musimy wybrać miłość Boga lub bogactwa tego świata. „Jezus pyta każdego z nas i nas wszystkich jako Kościół pielgrzymujący: czy jesteśmy Kościołem, który głosi jedynie dobre wskazania czy też Kościołem-Oblubienicą, który dla swego Pana rzuca się w miłość? Czy podążamy za Nim naprawdę, czy też powracamy na drogi świata, jak ów człowiek? Krótko mówiąc, czy wystarcza nam Jezus, czy też szukamy wielu zabezpieczeń świata?” – stwierdził Franciszek.

Kościół ma siedmiu nowych świętych

Papież zaznaczył że bogaty młodzieniec odszedł zasmucony. Wskazał, że smutek jest dowodem niespełnionej miłości. To znak serca letniego. Natomiast serce nieobciążone dobrami, które swobodne miłuje Pana, zawsze szerzy radość, tę radość, której dzisiaj bardzo potrzeba. „Jezus zachęca nas dzisiaj, abyśmy powrócili do źródła radości, którym jest spotkanie z Nim, odważna decyzja, aby podjąć ryzyko pójścia za Nim, smak pozostawienia czegoś, aby podjąć Jego drogę” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że tą drogą poszli święci. Mówiąc o św. Pawle VI podkreślił jego zaangażowanie w głoszenie Ewangelii. Był „prorokiem Kościoła wychodzącego, patrzącego na dalekich i troszczącego się o ubogich. Paweł VI, także w trudzie i pośród niezrozumienia, świadczył z zapałem o pięknie i radości całkowitego naśladowania Jezusa. Dzisiaj nadal nas zachęca, wraz z Soborem, którego był mądrym sternikiem, abyśmy żyli naszym wspólnym powołaniem: powszechnym powołaniem do świętości” – stwierdził papież. Podobnie Arcybiskup Romero porzucił swoje własne bezpieczeństwo, „aby oddać swoje życie według Ewangelii, będąc blisko ubogich i swego ludu, z sercem zwróconym ku Jezusowi i braciom. To samo można powiedzieć o Franciszku Spinellim, Wincentym Romano, Marii Katarzynie Kasper, Nazarii Ignacji od św. Teresy od Jezusa i Nuncjuszu Sulprizio. “Wszyscy ci święci, w różnych okolicznościach, przekładali na swoje życie dzisiejsze Słowo, bez letniości, bez kalkulacji, z żarliwością, by ryzykować i porzucić. Niech Pan pomoże nam naśladować ich wzorce” – powiedział Ojciec Święty kończąc swoją homilię.

Tekst homilii Franciszka znajduje się TUTAJ.

W modlitwie wiernych modlono się: po niemiecku za Kościół: “Niech karmiony łaską sakramentów i wspierany świadectwem oraz wstawiennictwem świętych zawsze jaśnieje pięknem swego Oblubieńca”; po chińsku za ustawodawców i rządzących: “Niech prowadzeni światłem Ducha Świętego i autentycznym poszukiwaniem dobra wspólnego poświęcają się z zapałem budowaniu cywilizacji miłości”; po włosku za prześladowanych chrześcijan: “Niech napełnieni męstwem przez Ducha Świętego i będąc dumnymi z przynależności do Pana Jezusa będą łagodnymi i wytrwałymi świadkami paschalnego zwycięstwa”; po francusku za młodych rozeznających swoje powołanie: “Niech zafascynowani nowością Ewangelii i kierując swoje spojrzenie na Jezusa postanawiają uczynić ze swojego życia całkowity dar miłości”; po angielsku za narzeczonych i młodych małżonków: “Niech będąc wolnymi od wszelkiego egoizmu i mentalności światowej będą otwarci na bezinteresowność i wierność”.

Przed modlitwą Anioł Pański wieńczącą uroczystość kanonizacji papież powiedział m. in.: “Moją pełną szacunku wdzięczność kieruję do delegacji oficjalnych delegacji wielu krajów, które przybyły, aby oddać hołd nowym świętym, którzy przyczynili się do postępu duchowego i społecznego każdego z państw.

Do Rzymu na kanonizację przyjechało ok. 7 tys. Salwadorczyków z kard. Gregorio Rosa Chávezem, biskupem pomocniczym San Salvadoru i dawnym współpracownikiem abp. Romero oraz ponad pięć tysięcy pielgrzymów z Brescii, rodzinnej diecezji Pawła VI.

Wśród reprezentantów państw i organizacji międzynarodowych byli m.in. królowa Zofia z Hiszpanii, prezydenci: Włoch, Sergio Mattarella, Chile, Sebastián Piñera Echenique, Salwadoru, Sánchez Cerén, Panamy, Juan Carlos Varela Rodríguez. Przybyli też wysokiej rangą przedstawiciele Hondurasu, Tajwanu, Ugandy, Kamerunu, Francji, Malty, Księstwa Monaco, Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Zakonu Maltańskiego oraz Kościoła anglikańskiego z Rowanem Williamsem, emerytowanym arcybiskupem Canterbury i 10 arcybiskupów anglikańskich.

W Mszy św. uczestniczyli reprezentanci Kościoła w Polsce biorący udział w Synodzie Biskupów z abp. Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski na czele. Był też kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski.

Białystok: kościół św. Rocha ogłoszony bazyliką mniejszą

Kościołowi pw. św. Rocha w Białymstoku, będącemu wotum wdzięczności za odzyskanie niepodległości w 1918 r. i zwycięstwo nad nawałą bolszewicką z 1920 r. nadano dziś tytuł bazyliki mniejszej. Decyzję papieską ogłoszono podczas uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio. Eucharystię koncelebrowali abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki, abp senior Edward Ozorowski, białostocki biskup pomocniczy Henryk Ciereszko oraz kilkudziesięciu kapłanów.

Stosowny dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podpisany przez jej prefekta kard. Roberta Saraha odczytał na początku Mszy św. kanclerz Kurii Metropolitalnej Białostockiej, ks. prał. Andrzej Kakareko.

Abp Tadeusz Wojda za pośrednictwem abp. Salvatore Pennacchio wyraził serdeczne podziękowania papieżowi Franciszkowi za decyzję o nadaniu białostockiej świątyni tytułu bazyliki mniejszej. Prosił o przekazanie Jego Świątobliwości wyrazów szczerej wdzięczności oraz zapewnienia o szczególnej pamięci modlitewnej ze strony wiernych archidiecezji białostockiej.

Bazylika św. Rocha jest trzecim w archidiecezji kościołem, któremu przysługuje tytuł bazyliki mniejszej. Dwa poprzednie nadania miały miejsce w latach osiemdziesiątych (białostocka katedra i sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Różanymstoku).

„Po ponad trzydziestu latach możemy ponownie radować się i dziękować Bogu za jego niezmierzoną dobroć. Wyniesienie do godności bazyliki tej świątyni podyktowane jest wyjątkowym jej znaczeniem z punktu widzenia historii, architektury jak i szeroko prowadzonej działalności liturgiczno-duszpasterskiej” – mówił w homilii abp Wojda.

Hierarcha podkreślał, że kościół św. Rocha, jako wotum za odzyskanie niepodległości w 1918 i zwycięstwo nad nawałą bolszewicką z 1920 r., od dawna jest miejscem wielkich celebracji patriotycznych i narodowych, pełniąc w ten sposób ważną rolę w życiu archidiecezji i Podlasia: odznacza się ożywionym życiem liturgicznym, wyrażającym się w celebracji sakramentów, a szczególnie Eucharystii i sakramentu pokuty i pojednania. Od niedawna jest też tam kaplica Najświętszego Sakramentu, w której każdy może adorować Jezusa Eucharystycznego.

Abp Wojda zwrócił uwagę, że zaszczytny tytuł bazyliki mniejszej wyraża szczególną więź kościoła, który go otrzymuje, z kościołami papieskimi w Rzymie, czyli z bazylikami większymi, które są żywą tradycją początków chrześcijaństwa i Kościoła, nauczania Apostołów Piotra i Pawła – świadków życia Jezusa, jak również męczeństwa pierwszych chrześcijan. „Bazylika to symbol wiary i triumfu miłości nad śmiercią, złem i nienawiścią. Dlatego w przeszłości budowano je najczęściej na miejscu pochówku wielkich męczenników, którzy za wiarę oddawali życie, dając w ten sposób żywe świadectwo nadziei pokładanej w Jezusie” – przypominał.

Metropolita białostocki zaznaczył, że to prawdziwy zaszczyt partycypować w tak wielkim bogactwie duchowym pierwotnego Kościoła, którego fundamentem był Piotr. Nawiązując do słów dzisiejszej Ewangelii, w których sam Jezus nawoływał, aby budować dom własnego życia i wiary na skale, a nie na piasku, duchowny zachęcał zgromadzonych do budowania żywej świątyni serc „nie na ulotnym piasku ludzkich spraw i pragnień, lecz na fundamencie trwałym, na skale, którą jest sam Jezus, którą są Apostołowie, którą jest Matka Boża, dla której ta świątynia została zbudowana, którą wreszcie jest św. Roch, patron tej parafii”.

Wyjaśnił, że budować na skale oznacza przede wszystkim „budowanie na Chrystusie i z Chrystusem”, zawierzenie i zaufanie Mu. „Człowiek zawierzający, to człowiek który nieustannie szuka Jezusa, nawiązuje z Nim dialog modlitewny, pozostaje z Nim w intensywnej i głębokiej przyjaźni, który wsłuchuje się w Jego Słowo” – mówił.

Hierarcha wyjaśnił, że pójście za Jezusem oznacza też podjęcie swego krzyża, a każdy, kto buduje dom swojego życia musi mieć również świadomość przeciwności i cierpień jakie mogą się pojawić w jego życiu. Posługując się obrazem ewangelicznym przestrzegał przed „obfitymi deszczami przeróżnych trudności”: niewiernościami, kłamstwami, zazdrością, kłótniami, obmowami, lekceważeniem prawa Bożego i przykazań Bożych, które podmywają fundament szczęścia osobistego, rodzinnego i społecznego.

„W naszym życiu (…) wreszcie mnogą się zrywać wichry pseudo-wolności, liberalizmu, laicyzacji, materializmu, negowania zasad moralnych, złudnego i uwodzicielskiego nowinkarstw, czyż ich nie doświadczamy i w naszej codzienności?” – pytał.

Życzył mieszkańcom archidiecezji białostockiej, aby tytuł, jaki dziś otrzymał kościół pw. św. Rocha w Białymstoku był zawsze „wyrazem ich wielkich duchowych dążeń, nieugiętej wiary na wzór pierwszych chrześcijan, niegasnącej nadziei, która pozwala przezwyciężać wszelkie trudności, oraz nieskończonej miłości, która będzie u podstaw każdego słowa, gestu i czynu”.

Przed udzieleniem błogosławieństwa abp Salvatore Pennacchio przekazał zgromadzonym serdeczne pozdrowienia od papieża Franciszka. Podkreślił, że „bazylika to szczególne miejsce spotkania człowieka z Bogiem i człowieka z człowiekiem. Bazylika to miejsce przyjazne i otwarte”. „Ten dar otrzymaliście dzięki waszym modlitwom, dlatego módlcie się dalej nieustannie. Niech modlitwa pomaga wam wciąż na nowo odkrywać oblicze Pana, pomaga być świadkami Bożej radości i wierności” – mówił.

Dziękując Bogu za wspólną Eucharystię życzył przybyłym wszelkiego dobra, a pracującym w świątyni kapłanom wielu Bożych błogosławieństw, dla jak najstaranniejszego wypełnienia ich zadań duszpasterskich związanych z tytułem „bazylika mniejsza”.

W uroczystościach, wśród licznie zgromadzonych parafian i mieszkańców Białegostoku nie zabrakło parlamentarzystów, włodarzy miasta, służb mundurowych, członków Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, harcerzy, przedstawicieli ruchów i wspólnot działających na terenie parafii oraz pocztów sztandarowych.

Inspiracją do budowy świątyni była istniejąca na wzgórzu św. Rocha kaplica pod tym wezwaniem zbudowana przez Jana Klemensa Branickiego w 1750 r. Białostoczanie wielokrotnie próbowali ten zamiar zrealizować. Niestety ani imperator rosyjski, ani władze niemieckie nie wyrażały zgody. Dlatego tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości
przystąpiono do wznoszenia świątyni jako pomnika tego wydarzenia.

Kiedy w 1925 r. biskup wileński Jerzy Matulewicz powierzył to zadanie ks. Adamowi Abramowiczowi, już w 1926 r. ogłoszono konkurs. Do realizacji wybrano projekt Oskara Sosnowskiego pt. „Gwiazda zaranna” o przesłaniu nawiązującym do Litanii do Matki Boskiej.

Budowę sklepienia nad nawą główną ukończono w 1935 r. W następnym sezonie wzniesiono 78-metrową wieżę, a w 1938 r. na jej szczycie osadzono 3-metrowej wysokości figurę Matki Bożej. Ewenementem jest fakt, że aranżację wnętrza prowadzono także w okresie okupacji hitlerowskiej, pomimo tragicznych wydarzeń w życiu ks. A. Abramowicza i parafian.

Budowę świątyni zakończono w 1946 r., w tym samym roku kościół został konsekrowany. W latach czterdziestych XX w. zainstalowano ołtarze: św. Rocha, według projektu artysty Aleksandra Welsa i Stanisława Bukowskiego, ołtarz maryjny – Matki Bożej Miłosierdzia z „płaskorzeźbami różańcowymi” oraz św. Antoniego z „płaskorzeźbami franciszkańskimi”. Umieszczono także rzeźby dłuta Stanisława Horno-Popławskiego: Serca Jezusowego w ołtarzu głównym; Dobrego Pasterza i Matki Bożej z Dzieciątkiem. Znajdujące się w kościele stacje Drogi Krzyżowej są dziełem artystki Ireny Pławskiej; autorką obrazu Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia jest wileńska malarka Łucja Bałzukiewiczówna.

W ostatnich latach została przebudowana kaplica Matki Bożej Ostrobramskiej i odremontowana kaplica św. Rocha. Przeprowadzono gruntowną przebudowę prezbiterium, montując stalle i dając głównemu ołtarzowi nową, dębową nastawę oraz nową polichromię. Na ściany od strony zewnętrznej nałożono nowe tynki renowacyjne, dokonano remontu wnętrza wieży i jej strony zewnętrznej.

Prymas Polski: nawrócenie i świętość – tylko tak pokonamy kryzysy

„To jest i musi być nasze wspólne przekonanie, że nasze nawrócenie i nasza świętość są rzeczywiście potrzebne dziś całej wspólnocie Kościoła. Tylko w ten sposób będziemy mogli przełamać naszą niepewność i pokonać wszystkie kryzysy” – mówił w niedzielę w Łowiczu abp Wojciech Polak, prymas Polski.

Prymas Polski przewodniczył Mszy św. z okazji 350. rocznicy konsekracji miejscowej bazyliki katedralnej. Jubileusz – jak mówił w homilii – jest okazją do dziękczynienia za wszystkich, którzy na przestrzeni wieków wypełniali ten Boży dom zbudowany w sercu prymasowskiego ongiś Łowicza. Pradawną kolegiacką świątynię, która – jak przypomniał podczas swojego pobytu w Łowiczu papież Jan Paweł II – stała się miejscem wiecznego spoczynku wielu rezydujących w Łowiczu przez wieki arcybiskupów gnieźnieńskich prymasów Polski.

„W kolejnym Dniu Papieskim warto sięgnąć do Jego łowickiego świadectwa” – podkreślił prymas wskazując za papieżem Polakiem na bogatą historię łowickiej ziemi tak hojnie ubogaconej „tradycją chrześcijańską i wiarą ludu, który pomimo dziejowych burz zawsze niezmiennie trwał przy Chrystusie i Jego Kościele”.

„W waszej historii wiary powtórzyło się bowiem z całą swą mocą usłyszane w dzisiejszej Ewangelii wyznanie Szymona Piotra: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. I powtórzyło się również owo ewangeliczne doświadczenie, że właśnie na tym Piotrowym wyznaniu sam Jezus Chrystus buduje swój Kościół, którego żadne przeciwności losu, żadne dziejowe wichry czy burze, żadne piekielne moce, nie są w stanie przemóc, pokonać i zwyciężyć” – mówił abp Polak zaznaczając, że taką kolejność trzeba zapamiętać i zachować – najpierw wyznanie wiary i uznanie w Chrystusie Mesjasza.

„Uznanie ze wszystkimi tego konsekwencjami, by nasz Kościół wznosił się na mocnym fundamencie, którym jest Jezus Chrystus, by w Nim i z Nim rzeczywiście trwał, byśmy nie ulegali nigdy pokusie jakiejś samowystarczalności czy samozadowolenia, by nasz Kościół nie został przez nas samych zniekształcony, wypaczony i zredukowany jedynie do naszych własnych ambicji, wyobrażeń czy pomysłów na życie” – tłumaczył metropolita gnieźnieński, przyznając dalej, że obchodzony jubileusz przypada niewątpliwie w trudnym czasie dla Kościoła. Tym bardziej potrzeba zaangażowania i nawrócenia osobistego i wspólnotowego.

„To jest naprawdę zadanie nas wszystkich. To jest wezwanie, byśmy wszyscy, duchowni i świeccy, powrócili do źródeł i odzyskali pierwotną świeżość Ewangelii. To jest i musi być nasze wspólne przekonanie, że nasze nawrócenie, że nawrócenie każdej i każdego z nas, że nasza świętość są rzeczywiście potrzebne dziś całej wspólnocie Kościoła. Tylko w ten sposób będziemy mogli przełamać naszą niepewność i pokonać wszystkie kryzysy” – wskazał na koniec prymas Polski.

Uroczystość zgromadziła mieszkańców Łowicza, członków wspólnoty parafialnej oraz licznych bractw i stowarzyszeń, osoby życia konsekrowanego oraz zaproszonych gości. We jubileuszowej modlitwie uczestniczyli kanonicy łowickiej Kapituły Katedralnej, duchowni i biskupi z ordynariuszem diecezji łowickiej bp. Andrzejem Dziubą.

Bazylika katedralna w Łowiczu zbudowana została w XV wieku, jednak swój obecny kształt zawdzięcza przebudowie z XVII stulecia. Konsekracji świątyni dokonał 14 października 1668 r. arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Prażmowski. Kolegiata jest miejscem pochówku 12 Prymasów Polski, którzy od 1136 r. często rezydowali w Łowiczu będącym ich własnością.

Gościkowo-Paradyż: 800 osób przyjechało do seminarium na akatyst ku czci Bogurodzicy

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu 13 października wieczorem odbył się akatyst ku czci Bogurodzicy. Wzięło w nim udział ok. 800 osób z różnych zakątków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Wieloletnią tradycją w październiku, miesiącu poświęconym szczególnemu nabożeństwu ku czci Matki Bożej, do Seminarium Duchownego w Paradyżu przybywają liczni pielgrzymi. Wszystko po to, aby wspólnie modlić się akatystem ku czci Matki Naszego Pana. – Jest to piękna forma modlitwy pochodząca z Konstantynopola i do dzisiaj jest przede wszystkim obecna w Kościele Prawosławnym – wyjaśnia ks. Tadeusz Kuźmicki, ojciec duchowny paradyskiego seminarium.

Treść akatystu podzielona jest na cztery główne części, które odnoszą się do wydarzeń: zwiastowania NMP, pokłonu pasterzy, wcielenia i królowania Maryi nad dziewicami. – W czasie tej modlitwy Maryja jest pozdrawiana poprzez piękny śpiew w jej różnych przymiotach, co oddaje naszą wiarę w bogactwo jej osoby. Niesamowitą atmosferę modlitwy tworzą również w zewnętrznym wymiarze świece, które są trzymane przez uczestników akatystu podczas modlitwy. Ta wspólna modlitwa jest bardzo budująca i podnosząca na duchu. Zapraszamy wszystkich chętnych do uczestnictwa we wspólnej modlitwie – tłumaczy ks. Kuźmicki.

Polskiego przekładu dokonano w 1965 roku. Akatyst składa się z 24 strof, które w greckim oryginale zaczynają się od kolejnych liter greckiego alfabetu. Zgodnie ze wschodnią tradycją Akatyst jest śpiewany i słuchany na stojąco.

Akatyst rozpoczął się o różańca, po którym była Msza św. i Akatyst ku czci Bogurodzicy.

Płock: wprowadzenie relikwii bł. Klary Ludwiki Szczęsnej do parafii Ducha Świętego

Relikwie pierwszego stopnia bł. Klary Ludwiki Szczęsnej wprowadził dziś do parafii pw. Ducha Świętego w Płocku bp Mirosław Milewski. – Ta cicha, łagodna i pokornego serca siostra zakonna była bez reszty oddana Bogu i człowiekowi, realizowała miłość w czynie, nie w słowach – powiedział w homilii. Każdy z uczestników uroczystości otrzymał na pamiątkę okolicznościowy folder.

W homilii bp Mirosław Milewski podkreślił, że bł. Klara Ludwika Szczęsna, pochodząca ze wsi Cieszki koło Lubowidza w diecezji płockiej, jest „córką mazowieckiej ziemi, zakonnicą o niezwykłej sile ducha”.

Przypomniał wiernym jej życiorys, w tym decyzję o wstąpieniu do zakonu w 1885 roku, pracę w Zgromadzenia Sług Jezusa, a potem założenie – z inspiracji św. ks. Józefa Sebastiana Pelczara – Zgromadzenia Służebnic Serca Jezusowego, czyli sióstr sercanek. Jego zadaniem była kontemplacja Bożej miłości, objawionej w Najświętszym Sercu Pana Jezusa i szerzenie jej w życiu codziennym. Zwrócił też uwagę, że Klara Ludwika jest jedyną beatyfikowaną kobietą, pochodzącą z diecezji płockiej.

– Oto niedoszła krawcowa, kobieta niemal bez wykształcenia, zakłada zakon, który w swym charyzmacie ma oddawanie czci Sercu Jezusowemu. Już samo słowo „serce” budzi dobre uczucia, jest synonimem miłości i wszystkich pozytywnych rzeczy, które się z nim wiążą. Cicha, łagodna i pokornego serca siostra zakonna mówi całemu światu, że tylko w Sercu Jezusowym można znaleźć niezawodną pociechę, prawdziwą radość i wewnętrzny pokój – powiedział bp Milewski.

Przypomniał też słowa kard. Angelo Amato z Rzymu, wygłoszone 3 lata temu w Krakowie, podczas beatyfikacji Klary Ludwiki Szczęsnej. Hierarcha ten powiedział wówczas, że była ona „autentycznym przykładem miłości do Jezusa i Jego miłosiernego Serca”. To był program jej życia, a jego konsekwencją realizacja słów św. Jana Ewangelisty „Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” (1J 3,18). Bo Błogosławiona ta była bez reszty oddana Bogu i człowiekowi – realizowała miłość w czynie, nie w słowach.

– Nie publikowała na Instagramie kolejnych zdjęć z dziećmi, którym pomaga. Nie ogłaszała światu na Facebooku, że przygarnęła do swojego przytuliska kolejnych ludzi, którzy gorzej radzą sobie w życiu. Nie licytowała się na Twitterze liczbą form pomocy. Owszem, w jej czasach nie było mediów społecznościowych, a od roku 1916 świat bardzo się zmienił, ale nie zmieniło się jedno – to, że prawdziwa miłość powinna wyrażać się czynem, a nie deklaracjami bez pokrycia – podkreślił hierarcha.

Życzył wiernym, aby obecność relikwii Klary Ludwiki Szczęsnej stała się dla nich umocnieniem w wierze i kierowała myśl w stronę Królestwa Bożego. Za jej wstawiennictwem niech proszą Boga o to, co u ludzi jest niemożliwe, niech ufają szczerze w jej orędownictwo, niech doda im otuchy w codziennym kroczeniu przez rzeczywistość, a konsekwencją bliskości z błogosławioną Klarą niech będzie „dobre, chrześcijańskie życie”.

W 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża, w XVIII Dniu Papieskim pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”, poprosił też parafian o to, aby włączyli się do akcji zbiórki środków na rzecz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Dzięki temu comiesięczne stypendia otrzymuje 2 tysiące młodych ludzi w Polsce, a w diecezji płockiej są to 54 osoby.

– Dzięki tej akcji mamy w Polsce chrześcijańską młodzież, która może rozwijać swoje talenty, poszerzać swoją wiedzę i zdobywać nowe umiejętności, dla dobra całego polskiego narodu – podkreślił bp Milewski.

Wierni modlili się także o kanonizację bł. Klary Ludwiki i mieli możliwość ucałowania jej relikwii. Ponadto każdy z uczestników uroczystości otrzymał okolicznościowy folder, przygotowany z okazji wprowadzenia relikwii do parafii, zawierający m.in. modlitwę do Błogosławionej.

Relikwie pierwszego stopnia bł. Klary Ludwiki Szczęsnej parafia pw. Ducha Świętego z Płocku pozyskała dzięki życzliwości Zgromadzenia Służebnic Serca Jezusowego w Krakowie.

– Posiadając w parafii relikwie bł. Klary Ludwiki Szczęsnej, współtwórczyni zgromadzenia sercanek, chcemy w XXI wieku odnowić kult Serca Jezusowego. Zostały one przywiezione do naszej parafii w pielgrzymce parafialnej. Relikwiarz ufundowała jedna z rodzin parafii. Na stałe będą one znajdować się przy wizerunku św. Jana Pawła II – powiedział z okazji uroczystości ks. kan. Zbigniew Zbrzezny, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Płocku.

***

Bł. Klara Ludwika Szczęsna urodziła się w 1863 roku, w ubogiej i licznej rodzinie. Ochrzczono ją w rodzinnej parafii Lubowidz. Nie chodziła do żadnej szkoły, ale nauczyła się w domu krawiectwa. Gdy miała 12 lat, zmarła jej matka. Wtedy dziewczynka zaczęła często modlić się do Matki Bożej. W 1885 roku wzięła udział w rekolekcjach w Zakroczymiu, prowadzonych przez kapucyna o. Honorata Koźmińskiego, późniejszego błogosławionego zakonnika, który założył 28 nowych zgromadzeń, w tym wiele bezhabitowych, ukrytych. Ludwika postanowiła wstąpić do zakonu, najpierw skierowano ją do działającego w ukryciu Zgromadzenia Sług Jezusa, którego zadaniem była praca wśród kobiet – służących.

Przyszła błogosławiona była w tym zgromadzeniu do roku 1893, kiedy to ks. Józef Sebastian Pelczar (późniejszy święty) poprosił o. Honorata Koźmińskiego o siostry, które mogłyby prowadzić w Krakowie tzw. przytulisko dla służących. Do tego miejsca trafiła Ludwika, a po roku, z inspiracji ks. Pelczara, założyła nowe zgromadzenie zakonne – 15 kwietnia 1894 roku powstało Zgromadzenie Służebnic Serca Jezusowego, czyli sióstr sercanek. W charyzmacie tego zgromadzenia jest kontemplacja Bożej miłości, objawionej w Najświętszym Sercu Pana Jezusa i szerzenie królestwa miłości Bożego Serca w życiu codziennym.

Klara Ludwika Szczęsna odeszła do Pana w wieku 53 lat, w roku 1916, w wyniku choroby nowotworowej płuc. Pochowana została na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Kościół uznał ją za błogosławioną Kościoła katolickiego 3 lata temu, dnia 27 września 2015 roku, po tym, jak za jej wstawiennictwem 11-letni Michał obudził się ze śpiączki po wypadku samochodowym. Beatyfikacja odbyła się w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie. Klara jest jedyną beatyfikowaną kobietą, pochodzącą z diecezji płockiej.

Diecezja kielecka: XVIII Dzień Papieski

Pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa” trwa dzisiaj w kościołach diecezji XVIII Dzień Papieski. Zbiórki na wsparcie stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia odbywają się we wszystkich parafiach w diecezji kieleckiej.

Podczas Mszy św. odczytywany jest list biskupów wystosowany okazji tego wydarzenia. Polscy biskupi odwołują się w nim do obrazu ojca w nauczaniu Jana Pawła II i zwracają uwagę na kryzys ojcostwa w polskich rodzinach.

Zbiórkom datków do puszek towarzyszą inne wydarzenia.

– Gorącą modlitwą dziękujemy za dar św. Jana Pawła II i jego nauczanie, które jest dla nas drogowskazem życiowym i swego rodzaju testamentem. O godz. 16.30 zapraszamy na Adorację Eucharystyczną i Różaniec dziękczynienia za Ojca Świętego Jana Pawła II – zachęcają duszpasterze z kościoła Chrystusa Króla w Kielcach.

W tej kieleckiej parafii młodzież przez całą niedzielę zbiera do specjalnych puszek ofiary na Fundusz Stypendialny Nowego Tysiąclecia, dla rówieśników z biednych rodzin i w trudnych sytuacjach życiowych. Zamówiono specjalnie z Wadowic „papieskie kremówki”, jest także dostępna płyta z piosenkami ks. Zygmunta Słomskiego, który ostatnio prowadził festyn szkolny.

W Mnichowie k. Jędrzejowa nowy proboszcz ks. Wiesław Kita poświęcił w kościele drewnianą figurę Jana Pawła II, ufundowaną przez jedną z rodzin parafii z okazji 40-lecia wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Apostolską. – Figura utrzymana jest w konwencji drewnianego unikatowego w skali kraju wyposażenia modrzewiowego kościoła – mówi ks. Kita. Przez cały dzień po raz pierwszy w kościele rozprowadzane są kremówki papieskie, a z okolicznościowym koncertem występuje schola.

W Kielcach w parafiach św. Maksymiliana i w parafii garnizonowej stypendyści przygotowali ciasto, by odwdzięczyć się tym, którzy zechcą ich wesprzeć datkami do puszek. Z kolei w Miechowie przed bazyliką kwestują miechowscy harcerze, zbierając do specjalnych skarbonek datki pieniężne na szczytny cel pomocy uzdolnionym uczniom. – Dziś możemy złożyć ofiarę do puszek na rzecz funduszu stypendialnego dla uzdolnionej młodzieży.

Młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy wyjściu z kościoła sprzedaje papieskie kremówki – zachęca ks. Jan Wojtyna, proboszcz.

– Młodzież ze SP nr 2 zaprasza do Centrum Kultury i Wypoczynku o godz. 16.00 na spotkanie teatralne ze św. Janem Pawłem II. Zostaną zaprezentowane teksty Karola Wojtyły „Promieniowanie ojcostwa” oraz przedstawienie pt. „Róża”. Młodzież z wolontariatu przy naszej parafii rozprowadza kremówki. Pozyskane środki będą służyły duszpasterstwu młodzieży – informuje proboszcz w Proszowicach ks. Jan Zwierzchowski.

Z kolei parafia św. Jana Chrzciciela w Skalbmierzu zaprasza na wieczorne zwiedzanie kolegiaty po remoncie posadzki, z możliwością ucałowania relikwii św. Jana Chrzciciela. Zostanie otwarty skarbiec z monstrancjami, kielichami i relikwiarzami. Zainteresowani zobaczą romańskie schody w wieży południowej kościoła, a także stare ornaty. Odbędzie się także koncert organowy w wykonaniu Roberta Basiaka.

Obecnie w diecezji kieleckiej ze stypendium Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia korzysta ok. 50 osób. Liczba stypendystów jest uzależniona m.in. od kwoty zebranej podczas Dnia Papieskiego.

20 października stypendyści Fundacji wraz ze Stowarzyszeniem Zarażę Cię Bogiem i zespołem To On zorganizują modlitewne spotkanie, mające na celu uwielbianie Boga. Wydarzenie odbędzie się w kościele akademickim przy ul. Wesołej 54 w Kielcach.

Koszalin: XVIII Dzień Papieski

Obecność wolontariuszy Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia to w “niedzielę papieską” już tradycyjny widok. Zanim parafianie zakupią kremówki, wrzucają datki na rzecz podopiecznych fundacji – zdolnej, lecz ubogiej młodzieży. Oprócz zbiórki do puszek w niektórych parafiach wychodzący z kościołów mogą także kupić papieskie kremówki, świętowanie połączyć ze spotkaniem przy kawie lub festynem, pójść na okazjonalne koncerty lub spotkanie artystyczne, czy zakupić literaturę.

W niedzielę we wszystkich parafiach diecezji wolontariusze Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia czekają na darczyńców z kartonowymi puszkami z logo akcji. To jeden ze sposobów na uczczenie XVIII Dnia Papieskiego, przeżywanego w tym roku pod hasłem „Promieniowanie Ojcostwa”.

– Warto dołożyć swoją cegiełkę do dobrego dzieła i pomagać ludziom, których nie znamy, a nie tylko najbliższym. Rodzinę mamy na co dzień – mówi pani Maria, która wsparła akcję wrzucając pieniądze do puszki pod kościołem św. Józefa Oblubieńca (zastępującym katedrę na czas remontu).

Koszalinianka uważa, że wdzięczność Polaków wobec świętego papieża-rodaka, nie gaśnie, że jest wciąż żywa. – Serce raduje się, gdy słyszy się, jak jest podziwiany, wszędzie na świecie. Odczuwamy z niego dumę: gdzie tylko się pojawimy, inni kojarzą nas nie tylko z osobami znanymi z mediów, ale przede wszystkim z naszym Janem Pawłem – dodała.

Oprócz zbiórki do puszek w niektórych parafiach wychodzący z kościołów mogli także kupić papieskie kremówki. Są miejsca, gdzie świętowanie połączone było ze spotkaniem przy kawie lub festynem, koncertami, spotkaniami artystycznymi.

W koszalińskiej parafii katedralnej zamiast kremówek na stoliku przed kościołem na wychodzących z niedzielnej liturgii czekały książki z papieskim wizerunkiem. To “Modlitewniki papieskie” autorstwa ks. Henryka Romanika, proboszcza katedry, oraz innych autorów, m.in. abp. Grzegorza Rysia, bp. Józefa Zawitkowskiego, wydane już po raz czwarty, z nowymi tekstami odnoszącymi się do św. Jana Pawła II po jego kanonizacji.

– To, co przeżywamy już 40. rok, to pamięć o niezwykłej łasce Boga, darze papieża z Polski – mówi ks. Romanik o tradycji obchodów Dnia Papieskiego. – A skoro jesteśmy już na etapie spotykania się ze św. Janem Pawłem II żyjącym w niebie, to staramy się wypełniać jego dziedzictwo: pracujemy dla innych, dla młodego pokolenia, dla wychowania ludzi do życia Ewangelią.

Parafianie katedralni uczczą ten dzień także w porze popołudniowej – różańcową procesją wokół remontowanej katedry. Proboszcz zaznacza, że modlitwa o odnowienie matki kościołów diecezjalnych jest poważnym wysiłkiem, robotą duchową. – Będziemy budować w niedzielę, jak normalni katolicy “pracując” w ten dzień od świtu do nocy.

Pierwsze stypendia ogólnopolskiej zbiórki, będącej żywym pomnikiem dla św. Jana Pawła II przyznano na jesieni 2000 r. Otrzymało je 500 młodych zdolnych Polaków, którzy ze względu na trudną sytuację materialną nie mogą w pełni rozwijać swoich talentów. Od 2005 r. jest ich ponad 2 tys. rocznie. W 2018 r. stypendia trafiają również do 75 naszych diecezjan.

To osoby zdolne, z wysoką średnią ocen lub osiągnięciami w jakiejś dziedzinie, pochodzące z małych miejscowości (do 20 tys. mieszkańców) i niezamożnych rodzin (dochód na jednego członka w rodzinie nie przekracza 1470 zł).

Dzień Papieski ze stypendystami FDNT

W parafii św. Jadwigi Królowej w Krakowie stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” przez całą niedzielę organizują atrakcje i zabawy integracyjne dla rodzin. Wszystko w ramach lokalnych obchodów trwającego XVIII Dnia Papieskiego pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”.

Jak podkreśla Karolina Szabat, rzecznik krakowskiej wspólnoty stypendystów, ukazywanie wagi ojcostwa, zarówno tego fizycznego, jak i duchowego jest niezwykle ważne. – Chcemy pokazać jak istotną rolę odgrywa ojciec – zarówno w osobie Boga, jak i ojca rodziny czy kierownika duchowego – tłumaczy.

Na przybywających do parafii św. Jadwigi Królowej (ul. Łokietka 60) do godz. 16:00 czeka wiele atrakcji. – Mamy malowanie twarzy, bańki mydlane czy balonowe zoo, a także loterię oraz fotobudkę – wymienia Szabat.

Jak wskazują korzystający z wydarzenia, warto wspomagać działanie Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. – Pomagamy młodym z uboższych rodzin, by mogli się kształcić. Jan Paweł II zawsze wspierał młodzież, więc powinniśmy czerpać z jego nauczania i wspomóc tą akcję choćby złotówką. Zwłaszcza, że młodzi tak wiele robią w ten dzień dla nas – przygotowana przez nich przestrzeń to naprawdę dobre miejsce na rodzinne spędzenie niedzieli – powiedział pani Ewa, która „Miasteczko Rodzinne” odwiedziła z córką Hanią.

Po popołudniu stypendyści zapraszają wszystkich na przedstawienie nawiązujące do przewodniego hasła Dnia Papieskiego, w całości wyreżyserowane i zagrane przez nich. Wcześniej chętni będą mogli także spotkać się z Anetą Liberacką ze Stacji, która będzie mówić o relacjach w rodzinie, macierzyństwie oraz ojcostwie.

Sami stypendyści cieszą się niezmiernie, że mogą aktywnie włączać się w organizację dnia, w którym tak wyjątkowo wspomina się ich patrona. Robili to także już wczoraj, przygotowując 2. edycję Biegu Papieskiego, tańcząc z krakowianami i turystami belgijkę na Rynku Głównym oraz organizując wieczór modlitewny.

– Mówi się o nas, że jesteśmy „żywym pomnikiem” Jana Pawła II. Chcemy, by rzeczywiście tak było. Dlatego spotykamy się z tymi, którzy nas dziś wspierają i chcemy dzielić naszymi zdolnościami i talentami, które rozwijamy przez cały rok dzięki ich ofiarności – przyznaje stypendystka Asia.

XVIII Dzień Papieski w Krakowie przebiega pod honorowym patronatem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Płock: inauguracja roku akademickiego w katedrze

W bazylice katedralnej płockiej odbyła się dziś inauguracja roku akademickiego, z udziałem przedstawicieli uczelni wyższych z Płocka i diecezji płockiej. Eucharystii z ich udziałem przewodniczył bp Mirosław Milewski: – Przyszliśmy do Nauczyciela dobrego, do Chrystusa, aby zapytać Go o rzeczy dla nas najważniejsze i poprosić o błogosławieństwo dla świata akademickiego – zwrócił się do przedstawicieli świata nauki.

Kazanie podczas Eucharystii wygłosił ks. prał. dr Marek Jarosz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Zwrócił uwagę, że sposób myślenia młodego człowieka z czytanej tego dnia Ewangelii jest obecny w umysłach wielu ludzi: zaczyna się od błędnego przekonania, że zdobyta wiedza odpowiada na wszystkie pytania i prowadzi do radości życia.

Kazanie podczas Eucharystii wygłosił ks. prał. dr Marek Jarosz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Zwrócił w nim uwagę, że sposób myślenia młodego człowieka z czytanej tego dnia Ewangelii jest obecny w umysłach wielu ludzi: zaczyna się od błędnego przekonania, że zdobyta wiedza odpowiada na wszystkie pytania i prowadzi do radości życia.

Dodał, że fragmentaryczną wiedzą wyjaśnia się wiele zjawisk i zgłębia problemy. Kwestionując istnienie dogmatów na terenie religii, ludzi są skłonni zaakceptować ich obecność w nauce, przyznawać taki status twierdzeniom naukowym i ludzkim odkryciom, szczególnie tam, gdzie sprawy dotyczą pytań o człowieka.

– Absolutne traktowanie wiedzy prowadzi do tego, co Jan Paweł II zdiagnozował 20 lat temu w encyklice „Fides et ratio”, że „nauce grozi idolatria i wiara w fałszywe absoluty”. Często skupiamy się na jednostronnym oczyszczaniu religii z błędów i przesądów – to jest konieczne. Zapominamy natomiast, że religia może pomóc nauce w uwolnieniu się od fałszywych bogów – zaznaczył kaznodzieja.

Stwierdził też, że idolatria w nauce wprowadza człowieka w stan ducha, który posiadał bogaty młodzieniec: z jednej strony człowiek jest dumny, że jest kimś lepszym, duchowo stojącym wyżej, gdyż poznał ostateczną prawdę, z drugiej strony dostrzega cechy, w których widoczna jest kruchość, niepewność, poczucie braku czegoś istotnego i niechęć do zmiany.

Ks. Marek Jarosz podkreślił także, że wiedza zawsze musi łączyć się z życiem. Jeśli tak się nie dzieje, człowiek doświadcza pustki. Dopiero „wyjście poza horyzont tego co widoczne, zaplanowane, spodziewane, przenosi człowieka w inny świat”.

Psycholog zaznaczył, że pytanie o szczęście na ziemi i wieczne zbawienie należą do jednych z najważniejszych pytań i pragnień, których nie należy się wstydzić. Człowiek pokłada wielką nadzieję w nauce, ludzkich odkryciach i wspaniałych dziełach, ale ciągle pozostaje z tymi samymi pytaniami o człowieka. Wciąż nurtuje go pytanie, kim jest i dokąd zmierza. Nagromadzona wiedza nie daje ostatecznej odpowiedzi na wiele pytań, ale połączona z postawą wiary pozwala je przeformułować tak, aby odpowiedzi były łatwiejsze.

– Umiejętność odpowiadania na ważne pytania w złożony i mądry sposób nie jest proste. Wiele możemy nauczyć się od patrona dnia dzisiejszego – Jana Pawła II. Nie obawiał się odpowiedzi, które niesie ze sobą nauka. Pokazywał, że tam, gdzie kończy się horyzont rozumu, wiara staje się dopełnieniem tego, co nigdy nie może być poznane. Szukajmy mądrości, niech nasza niewiedza umie uwierzyć w to, czego nie widzi i spodziewać się tego, czego jeszcze nie znamy – konkludował rektor seminarium.

W diecezjalnej inauguracji roku akademickiego w Płocku uczestniczyli rektorzy, prorektorzy, dziekani, pracownicy naukowi i studenci uczelni wyższych z diecezji płockiej m.in. z Płocka, Ciechanowa i Pułtuska, wraz z pocztami sztandarowymi, a także stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Po Eucharystii jej uczestnicy, w XVIII Dniu Papieskim, przeszli pod pomnik św. Jana Pawła II przy katedrze, gdzie wspólnie modlono się za wstawiennictwem Świętego. Delegacje uczelni złożyły kwiaty pod pomnikiem, a na zakończenie zaśpiewano „Barkę”.

Wydarzenie było transmitowane przez Katolickie Radio Diecezji Płockiej.

Bardo: epilog pieszej pielgrzymki

W sobotę 13 października br., odbył się Epilog XV Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej. Do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie pielgrzymi wyruszyli z Dzierżoniowa i z Ząbkowic. W bardzkiej bazylice była sprawowana Msza św. pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca.

W homilii biskup świdnicki powiedział: „Dzisiaj wspominamy wędrowanie na Jasną Górę. Zawsze przypominam, że pielgrzymka na Jasną Górę jest największym wydarzeniem w ciągu wakacji, a może i w nawet całym roku duszpasterskim. To są rekolekcje w drodze. To jest czas modlitwy, pokuty” – mówił bp Dec.

Do Barda pielgrzymi wędrowali z dwóch miejsc w diecezji: z Dzierżoniowa i z Ząbkowic. „Pielgrzymowanie jest szczególnym czasem. Uświadamiamy sobie wtedy, że bez Pana Boga ani do proga. Jest to czas przemyśleń, modlitwy, czas spędzony z Panem Bogiem, ale też z drugim człowiekiem. Jest to czas umacniania wiary i relacji z drugim człowiekiem” – powiedział ks. Damian Fleszer, przewodnik grupy ząbkowickiej.

Pielgrzymów jak co roku przywitał o. Mirosław Grakowicz kustosz bardzkiego sanktuarium: „Cieszymy się, że pielgrzymi po raz kolejny przybywają do naszego sanktuarium, żeby tutaj u Matki Bożej złożyć podziękowanie za czas tegorocznego pielgrzymowania” – mówił o. proboszcz.

W tym roku pielgrzymi diecezji świdnickiej po raz 15. wędrowali na Jasną Górę. Pątnicy w ciągu 10 dni pokonali trasę 230 km. Przewodnikami Pieszej Pielgrzymki Świdnickiej na Jasną Górę są: ks. Romuald Brudnowski i ks. Krzysztof Iwaniszyn.

„Brat naszego Boga” wg Karola Wojtyły w wykonaniu niedowidzących aktorów

Tylko trzech aktorów profesjonalnych oraz grupa niewidzących i niedowidzących zostały zaangażowane w projekt teatralny na podstawie sztuki Karola Wojtyły „Brat naszego Boga”. Spektakl odbędzie się w czwartek 18 października w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

Wydarzenie wpisuje się w obchody Dnia Papieskiego i 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Apostolską.
Teatralny spektakl został zrealizowany w ramach projektu „Pełnosprawny – Niepełnosprawny”. Reżyserem sztuki jest krakowski aktor teatralny i filmowy Artur Dziurman, który jest twórcą pierwszego w Polsce Integracyjnego Teatru Aktora Niewidomego. Aktorzy niepełnosprawni występują w większości jego przedstawień. Razem z nimi na scenie grają profesjonaliści.

W spektaklu „Brat naszego Boga” w 20-osobowej obsadzie znalazło się tylko trzech profesjonalnych aktorów. Główną rolę gra Maciej Jackowski – aktor Teatru im. Słowackiego w Krakowie, na scenie WDK zagrają także Magdalena Sokołowska i Iwona Chamiec. Pozostali aktorzy to uczestnicy warsztatów teatralnych prowadzonych przez stowarzyszenie Scena Moliere. Wśród nich są zarówno niewidzący, jak i słabo widzący Premiera odbyła się w kwietniu 2009 roku.

Spektakl jest multimedialnym kolażem – sceny teatralne przeplatane są z sekwencjami filmowymi, łączącymi różne miejsca akcji i płaszczyzny czasowe w dramacie. Zdjęcia powstawały m.in. w opactwie benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu oraz w Parku im. W. Bednarskiego w Krakowie.

W ponadgodzinnym spektaklu są też sekwencje filmowe. Przedstawienie oparte na tekście Ojca Świętego Jana Pawła II jest dostosowane do możliwości percepcyjnych współczesnego widza. Adaptacja dramatu przez reżysera Artura Dziurmana została uwspółcześniona, a język uproszczony.

„Brat naszego Boga” przypomina losy polskiego powstańca, malarza i zakonnika św. brata Alberta Chmielowskiego.

Kraków: obchody 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II

Msza św. z udziałem Episkopatu Polski, odsłonięcie mozaiki w Oknie Papieskim oraz koncert, wystawa i sympozjum naukowe złożą się na program obchodów 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra. Główne uroczystości odbędą się w Krakowie.

Centralnym punktem wydarzeń związanych z papieskim jubileuszem będzie 16 października Msza św. z udziałem polskich biskupów i władz państwowych w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Będzie jej przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, a homilię wygłosi kard. Stanisław Dziwisz.

Tego samego dnia zostanie otwarta wystawa przygotowana przez Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Ekspozycja zatytułowana „Nasz Papież” stanowi dyptyk wprowadzający zwiedzających w świat Karola Wojtyły: poety, filozofa, duszpasterza, ojca soboru oraz w świat Jana Pawła II – papieża, zastępcy Chrystusa na ziemi. W pierwszej części wystawy zaprezentowane zostaną kolejne etapy dojrzewania Karola Wojtyły, poczynając od Wadowic, gdzie przyszedł na świat, a kończąc na Lublinie i Krakowie, gdzie pamięć o jego posłudze kapłana i teologa jest wciąż żywa. Druga część ekspozycji poświęcona jest czternastu encyklikom Jana Pawła II.

Wieczorem na budynku Pałacu Arcybiskupów Krakowskich przy Franciszkańskiej 3 odbędzie się mapping oraz odsłonięcie mozaiki na Oknie Papieskim. Nowy wizerunek papieża został wykonany ze szkła weneckiego techniką mozaiki. Jego autorką jest Magdalena Czeska, artystka z Poznania. Pod Oknem zgromadzą się młodzi ludzie, którzy będą modlić się w intencji synodu biskupów w ramach akcji „Support dla Synodu”. Jubileuszowy dzień zakończy koncert artystów scen polskich pod hasłem „Ojcze Święty, dziękujemy!”.

Następnego dnia w Auli Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego zaplanowano międzynarodową konferencję naukową „Veritatis Splendor” pod hasłem „ Jan Paweł II, który zmienił oblicze świata”. Referaty wygłoszą m.in. kard. Stanisław Dziwisz, kard. Angelo Bagnasco, kard. Stanisław Ryłko, kard. Angelo Scola i prof. George Weigel.
W tym czasie w Wadowicach zostanie otwarta okolicznościowa wystawa, a w kościele św. Piotra Apostoła będzie odprawiona dziękczynna Msza św.

W Sanktuarium św. Jana Pawła II jubileuszowe uroczystości odbywać się będą od 16 do 22 października, kiedy to przypada liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II. W poszczególnych dniach modlić się tam będą przedstawiciele różnych stanów i grup społecznych w archidiecezji krakowskiej.

Abp Muszyński: każdy człowiek jest naszym bratem

Każdy człowiek jest naszym bratem, którego daje nam Bóg – powiedział abp Henryk Muszyński podczas Eucharystii sprawowanej w toruńskiej katedrze. Msza św. była zwieńczeniem odbywającego się w Toruniu 27. Kongresu Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich. Podczas kongresu abp Henryk Muszyński otrzymał Nagrodę Dialogu.

W imieniu biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla zgromadzonych przywitał prepozyt Kapituły Katedralnej Toruńskiej ks. prał. Marek Rumiński. Podkreślił, że Polacy i Niemcy mają wspólne losy. Losy, które nie zawsze były łatwe, ale tym bardziej potrzebny jest nieustanny dialog. Tym orędownikiem dialogu i pojednania jest laureat tegorocznej Nagrody Dialogu abp Henryk Muszyński. – Mur, który upadł nie oznacza, że nie ma między nami murów, one są w naszych sercach, w naszych umysłach, dlatego jako przedstawiciele Kościoła musimy uczynić wszystko, by te mury burzyć – mówił ks. prał. Rumiński.

W homilii abp Muszyński nawiązując do ewangelicznej historii bogatego młodzieńca, który z powodu swego bogactwa nie był gotowy, by pójść za Jezusem. – Człowiek ma jedno serce i jeśli kocha całym sercem, to niemożliwym jest, by całkowicie kochać Boga i kochać całkowicie bogactwo – mówił. Trzeba poznać swój prawdziwy skarb, inaczej tak jak ów młodzieniec będziemy chodzić zasmuceni. Chrystus staje przed nami, ukazuje nam drogę pewną do Domu Ojca i czeka na naszą odpowiedź. Bóg do niczego nas nie zmusza, lecz w całkowitej wolności proponuje najlepsze rozwiązania dla naszego życia.

– Każdy człowiek jest naszym bratem i to Bóg daje nam tego człowieka jako brata. To jest bogactwo większe niż bogactwo Salomona i wszystkie skarby tego świata – dodał ksiądz arcybiskup. Trzeba zawierzyć Bogu i pójść za Nim, bo u Niego wszystko jest możliwe.

Nagroda Dialogu przyznawana jest osobom zasłużonym na płaszczyźnie dialogu między narodami od 2005 roku. Tegorocznym laureatem jest abp Henryk Muszyński. W piątkowej uroczystości wręczenia nagrody uczestniczyli biskup toruński Wiesław Śmigiel i biskup senior Andrzej Suski. Obecni byli także przedstawiciele władz: prezydent Torunia Michał Zaleski oraz marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.

Rafał Kot: Dla dzieci zawsze trzeba znaleźć czas

O swoim doświadczeniu bycia ojcem dla dwóch synów-sportowców opowiedział były fizjoterapeuta polskiej kadry skoczków narciarskich Rafał Kot. Spotkanie odbyło się w auli im. Zyty Gilowskiej na KUL w ramach lubelskich obchodów XVIII Dnia Papieskiego. – Ojciec musi codziennie poświęcać swoim dzieciom chociaż chwilę – powiedział zakopiańczyk.

Opowiadając o swoich relacjach z synami zwrócił uwagę, że nigdy nie faworyzował żadnego z nich. – Chociaż Maciek dziś jest w światowej czołówce na skoczni, a Kuba odwiesił narty na kołek, to jestem dumny z ich obu. Kiedy forma starszego syna zaczęła się psuć robiliśmy z żoną wszystko, by nie był w tych chwilach sam. Dzieci muszą czuć obecność rodziców w swoim życiu. Dziś spełnia się jako szkoleniowiec i przedsiębiorca, a przede wszystkim, jako młody tata – powiedział fizjoterapeuta.

Rafał Kot wyznał, że o jego zaprzestaniu pracy w reprezentacji narodowej zadecydowała troska o Maćka-młodszego syna. – Na początku cieszyliśmy się z żoną, że obaj jesteśmy w kadrze. Kiedy był jeszcze młody to miał we mnie dodatkowe wsparcie. Z czasem, gdy podrósł a jego pozycja w grupie stawała się stabilna, musieliśmy odciąć pępowinę. Tak, żeby pracował na swój własny rachunek – tłumaczył ekspert TVP.

Zapytany o to jak pielęgnować w dzieciach pasje, stwierdził, że rodzice nie mogą im narzucać swoich wizji i planów. – One muszą chcieć. Osobiście uważam, że trzeba pozwalać dzieciom szukać, tego, co ich interesuje, a potem dać im wybrać. Moi synowie wybrali skoki, co nie do końca pokrywało się z zainteresowaniami moimi czy mojej żony. Ale gdy przeszli pierwsze trudności, jak brak sprzętu czy ciągłe upadki, wiedzieliśmy, że nie dość, że nie możemy zabronić im skakać to jeszcze musimy ich w tym wspierać. Ojciec musi codziennie poświęcać swoim dzieciom chociaż chwilę – wyznał komentator skoków.

Organizatorem przedsięwzięcia jest wspólnota stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, działająca przy Duszpasterstwie Akademickim KUL. Spotkanie odbyło się w Centrum Transferu Wiedzy KUL, w ramach obchodów lubelskiego XVIII Dnia Papieskiego. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji wydarzenia jest „Promieniowanie ojcostwa”.

“Rwanda – na wzgórzach Boga” – serial o misjach mariańskich

Już za tydzień, w niedzielę misyjną 21 października będzie miała miejsce premiera pierwszego polskiego serialu na YouTube o misjach mariańskich pt. „Rwanda – na wzgórzach Boga”. Widzowie zobaczą w nim pracę misjonarzy „od kuchni”. Będą mogli od nich usłyszeć nie tylko o ich pracy, ale także o życiu ich podopiecznych: relacjach rodzinnych, jedzeniu czy szkole. Serial podejmuje też tematy trudniejsze, jak los niewidomych dzieci i pracę z wiernymi po traumie ludobójstwa w 1994 r.

Nie zabraknie także świadectw o działaniu św. Stanisława Papczyńskiego, historii 4-metrowego posągu Jezusa Miłosiernego oraz opowieści o Mszy świętej i tańcu. Mariańscy misjonarze do Rwandy przybyli w 1984 roku, początkowo do Mwange. Po wojnie, w 1996 roku, zaczęli pracować także w Kibeho, Nyakinama, Remera-Ruhondo oraz Ruyenzi. Twórcą serialu jest Paweł Waligóra. Składa się z 12 odcinków, które będą się ukazywać na kanale Pomocników Mariańskich w czwartki i niedziele. Link do zwiastuna: https://youtu.be/W60VTeXBAwc.

„Serial `Rwanda – na wzgórzach Boga` świetnie pokazuje naszą pracę w Rwandzie, w kraju, który leży w środku Afryki. Ukazuje także charakter kraju i narodu, do którego jako marianie zostaliśmy posłani. Zapraszam do jego obejrzenia” – zachęca ks. Ryszard Kusy MIC, przełożony wikariatu rwandyjskiego.

Rusza druga edycja Wolontariatu Syberyjskiego

Z kolei Paweł Waligóra, twórca serialu zaznacza: „Ideą tego serialu była chęć pokazania życia misjonarzy troszeczkę inaczej, niż jesteśmy jako widzowie do tego przyzwyczajeni. Kierowała nami chęć spojrzenia na ich codzienność – radości i smutki, sukcesy i trudności. Osiągnęliśmy to poprzez towarzyszenie im w życiu codziennym i obserwowanie jak służą innym ludziom. Dzięki temu widz ma okazję do innego spojrzenia na Kościół i jego misję”.

Ks. Łukasz Wiśniewski MIC, dyrektor Centrum Pomocników Mariańskich, promotor misji wyraża radość, że możemy informować o dziełach mariańskich misjonarzy w ten nowatorski sposób. “Internet daje nam szansę dotrzeć do większej grupy osób. Obecność marianów w Rwandzie ma ogromne znaczenie, szczególnie w procesie przebaczenia, niesienia pokoju i orędzia miłości. Dzięki niemu Pomocnicy Mariańscy i wszyscy wspierający misje będą mieli szanse zobaczyć, w jaki sposób mariańscy misjonarze ewangelizują i pomagają najbardziej potrzebującym” – mówi dyrektor.

Serial ma 12 odcinków: “W rwandyjskiej rodzinie” (21.10), “Na trzech kamieniach” (25.10), “Przywrócić do życia” (28.10) “Szkolna wyprawka” (1.11), “Niecodzienne zakupy” (4.11), “W sercu jest źle” (8.11), “Być dla ludzi” (11.11), “Na wzgórzu Boga” (15.11), “Broni mnie św. Stanisław” (18.11), “Zginęli, bo byli ludźmi” (22.11), “Msza święta i taniec” (25.11), “Droga do przebaczenia” (29.11).

Zgromadzenie Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP działa od blisko 350 lat. To pierwsza polska wspólnota zakonna. Założył ją w 1670 r. św. o. Stanisław Papczyński, zakonnik, wybitny kaznodzieja i pisarz katolicki, który czcił Niepokalane Poczęcie NMP, zachęcał do modlitwy za zmarłych, szczególnie w czasie wojen, orędował za poczuciem obywatelskiej odpowiedzialności. Dzisiaj marianie posługują w 21 krajach na sześciu kontynentach świata.

Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich jest wspólnotą osób świeckich, które wspierają księży marianów w ich działaniach. O takich projektach jak dożywianie dzieci czy budowa przedszkola w Rwandzie można przeczytać na stronie www.spm.org.pl. Pracę Stowarzyszenia koordynuje Centrum Pomocników Mariańskich, które jest producentem serialu.

Beskid Śląski: bp Pindel poświęcił świątynię, która zastąpiła spalony 5 lat temu kościół

Do doświadczeń, jakie były udziałem uczestników poświęcenia świątyni w Jerozolimie, porównał biskup Roman Pindel historię spalonego i odbudowanego kościoła MB Fatimskiej na Stecówce w Beskidzie Śląskim. 13 października ordynariusz bielsko-żywiecki poświęcił drewnianą świątynię, która zastąpiła tę niemal doszczętnie spaloną w grudniu 2013 r.

W homilii podczas Eucharystii połączonej z poświęceniem świątyni i ołtarza biskup przypomniał historię drewnianego kościoła pw. Matki Bożej Fatimskiej w Istebnej-Stecówce wzniesiono w latach 1957-1958 przez miejscowych cieśli.

Poświęcony w styczniu 1958 stanowił górską kaplicę przynależącą do parafii Dobrego Pasterza w Istebnej. 29 stycznia 1981 stał się kościołem parafialnym i służył wiernym aż do tragicznej grudniowej nocy 5 lat temu, gdy nastąpił pożar, który strawił drewniany obiekt. Zaraz potem ta jedna z najmniejszych parafii w diecezji bielsko-żywieckiej zapragnęła szybko odbudować swój kościół.

„Pożar sprzed kilku lat, trudny do przyjęcia, smutek i przygnębienie, następujące po tym wzajemne pocieszanie się i radość z widocznego budowania przypominają takie doświadczenia, które były udziałem uczestników poświęcenia świątyni w Jerozolimie” – zauważył biskup. Wskazał, że wzniesioną przez króla Salomona w połowie X w. przed p.n.e., zniszczyli podczas najazdu Babilończycy.

„W dniu poświęcenia tej świątyni dziękujemy Bogu wpierw za wcześniejszą świątynię, która spłonęła, ale szczególnie za trud i ofiarność przy budowaniu nowej, przy jej wyposażaniu i upiększaniu. Dziękować i cieszyć się chcemy, jak czynili to Izraelici przy poświęceniu odbudowanej swojej świątyni w Jerozolimie” – podkreślił duchowny.

Nowo poświęcony kościół, który zastąpił spaloną 5 lat temu świątynię na Stecówce w Beskidzie Śląskim, powstał w całości z drewna. Szybko po pożarze parafianie powołali Komitet Odbudowy Kościoła Parafialnego.

W lutym 2014 z inicjatywy Józefa Skrzeka w Katowicach-Panewnikach odbył się koncert charytatywny na rzecz odbudowy beskidzkiej świątyni. Rok później w tym samym miejscu odbyło się kolejne widowisko artystyczne „Serce górala i groń”, nawiązujące do tego, jakie miało miejsce w roku 1997 na Stecówce. Zebrane w trakcie koncertu fundusze wsparły prowadzoną odbudowę.

Szczecin: Pogrzeb Dzieci Utraconych

15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego, czyli tego, które zmarło przedwcześnie. Ten dzień ma być także wsparciem dla rodziców pogrążonych w żałobie. W Szczecinie w sobotę na Cmentarzu przy ul. Bronowickiej w zbiorowym Grobowcu Dzieci Utraconych odbył się drugi pogrzeb Dzieci Utraconych.

Fundacja Małych Stópek, do której należy duchowny, rocznie namawia do nieprzerywania ciąży około stu kobiet. Skupia około 70 wolontariuszy, którzy przez cały rok organizują działania pro-life i pomagają samotnym matkom.

Wieczorem z kolei w parafii św. Rodziny odbyła się Msza święta w intencji rodziców po stracie.

A dziś (niedziela) Koronka do Bożego Miłosierdzia w intencji Rodziców po stracie Dzieci przy Pomniku Dzieci Utraconych na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Z informacji podawanych przez “Fundację Donum Vitae”, która zajmuje się działalnością pro-life, na terenie Szczecina rocznie dochodzi do około 300 poronień, a w całym województwie do około tysiąca (według danych NFZ).

Według polskiego prawa, możliwe jest zabranie ze szpitala ciała dziecka zmarłego na skutek poronienia i urządzenie mu chrześcijańskiego pogrzebu. Również prawo kościelne zakłada, że biskup danej diecezji może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, chociaż te zmarły przed chrztem.

Pierwszy raz Obchody Dnia Dziecka Utraconego zorganizowano w 1988 roku w Stanach Zjednoczonych.

Bp Greger: Maryja była posłuszna słowu Bożemu

„Maryja przoduje wśród tych, którzy słuchają i okazują posłuszeństwo słowu Bożemu” – podkreślił bp Piotr Greger, który 13 października przewodniczył nabożeństwu fatimskiemu w parafii w Bielsku-Białej na Obszarach. Eucharystia, Różaniec oraz procesja zakończyły w tym roku comiesięczne czuwania na pamiątkę objawień, jakie były udziałem dzieci w Fatimie ponad 100 lat temu.

W homilii biskup zwrócił uwagę na rolę słowa Bożego, które, jak podkreślił, jest zawsze pewne, niezawodne, prawdziwe, mądre i najbardziej kompetentne. „Wertując przynajmniej pobieżnie kolejne stronice Pisma świętego, zwracając szczególną uwagę na te momenty, gdzie jest mowa o słowie Bożym, to nie będzie żadnej przesady, jeśli stwierdzimy, że historia zbawienia jest historią słowa!” – dodał i wskazał, że na życie Maryi należy także spojrzeć w optyce słowa Bożego.

„Maryja przoduje wśród tych, którzy słuchają i okazują posłuszeństwo słowu Bożemu. Przecież jej macierzyństwo zaczęło się właśnie od posłuszeństwa wiary. Święty Łukasz na kartach Ewangelii ukazuje wielki kontrast zachodzący pomiędzy małodusznością Zachariasza będącego ojcem Jana Chrzciciela, a bezwarunkową wiarą i posłuszeństwem Maryi, w ich odpowiedziach na posłanie archanioła Gabriela” – stwierdził kaznodzieja i wyjaśnił, że posłuszeństwo słowu Bożemu i otwieranie się na odwieczne Słowo Boga „wyzwala człowieka od grzechów, przywraca pierwotne i utracone przez grzech piękno, nadaje sens naszemu życiu, pozwala poprawnie rozeznać drogę powołania”.

„Maryjo, Matko Słowa Wcielonego, powiedz, jak dziś przemawiać, aby słuchano słów Syna Twojego; jak głosić współczesnemu światu radosną nowinę o zbawieniu” – wezwał biskup.

Po liturgii, wokół świątyni przeszła procesja fatimska.

Parafia „na Obszarach” w Bielsku-Białej była rok temu gospodarzem głównych uroczystości w diecezji z okazji 100. rocznicy objawień Matki Boskiej Fatimskiej. W kościele, którego wieżą jest wznosząca się na 30 metrów i widoczna z wielu zakątków Bielska-Białej, ważąca około tony i pokryta blachą figura Matki Bożej Fatimskiej, bp Roman Pindel zawierzył 13 maja 2017 roku całą diecezję Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny.

Synod: biskupi w małych grupach współpracują z młodymi

Synod Biskupów obradował dziś w małych grupach językowych nad drugą częścią dokumentu roboczego o rozeznawaniu. Dyskusje w grupach językowych będą kontynuowane w poniedziałek, natomiast we wtorek zostaną przedstawione relacje z poszczególnych grup.

Na dzisiejszym spotkaniu ojców synodalnych z dziennikarzami obecni byli m.in. kardynałowie Wilfrid Fox Napier z RPA oraz Juan José Omella Omella z Hiszpanii. Podkreślali dobre doświadczenie współpracy z młodymi uczestnikami synodu, którzy działają na biskupów bardzo stymulująco. To doświadczenie musimy przenieść do diecezji i parafii. Jeśli tego nie zrobimy, żaden dokument synodalny nic nam nie pomoże – powiedział kard. Napier.

Papież do seminarzystów: lud nie wybacza światowości księży

Przyznał on również, że dokument roboczy w zbyt dużym stopniu skupia się na doświadczeniu zachodnim. Tytułem przykładu wspomniał o postawie młodzieży względem wiary. U nas młodzi ludzie nie odchodzą od Kościoła, wręcz przeciwnie szukają Jezusa, Jego pomocy – powiedział południowoafrykański kardynał.

Ojcowie synodalni zwrócili też uwagę na pozytywną rolę samego Papieża, który jest dobrym gospodarzem tego synodu, rozmawia ze wszystkimi uczestnikami, uważnie słucha wystąpień w auli synodalnej zwłaszcza tych, które wygłaszają młodzi czy przedstawiciele wspólnot niekatolickich.

Kard. Omella zwrócił uwagę na uniwersalność poruszanych zagadnień. W ostatecznym rozrachunku dotyczą one ludzkiego serca, które pomimo wszystkich przemian historycznych i cywilizacyjnych się nie zmienia. Gdybyśmy chcieli, to wizerunek człowieka postmodernistycznego znajdziemy już przecież u św. Augustyna – dodał metropolita Barcelony.

Dwaj biskupi chilijscy wydaleni ze stanu duchownego

Ojciec Święty wydalił ze stanu duchownego dwóch biskupów chilijskich: Francisco José Cox Huneeus, emerytowanego arcybiskupa La Serena, członka Instytutu Ojców Szensztackich oraz Marco Antonio Órdenes Fernández, emerytowanego biskupa Iquique – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

W poniedziałek Franciszek przyjmie Andrzeja Dudę

W obu przypadkach zastosowano artykuł 21 § 2 motu proprio „Sacramentorum sanctitatis tutela”, gdy wydalenie ze stanu duchownego jest konsekwencją oczywistych aktów wykorzystywania małoletnich. Decyzja przyjęta przez papieża w ubiegły czwartek, 11 października 2018 r nie pozwala na apelację.

Kongregacja Nauki Wiary już powiadomiła zainteresowane strony, poprzez ich przełożonych, w miejscu ich przebywania. Francisco José Cox Huneeus nadal będzie należeć do Instytutu Ojców Szensztackich – czytamy w watykańskim komunikacie.

Subskrybuje zawartość