Subskrybent kanałów

Tłumy wiernych na odpuście krzeszowskim

W wielkim odpuście krzeszowskim ku czci Maryi Wniebowziętej wzięło udział kilka tysięcy wiernych z Dolnego Śląska oraz całej Polski. Głównej sumie odpustowej w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, homilię wygłosił biskup Kościoła greckokatolickiego Włodzimierz Juszczak. – To święto ukazuje perspektywę naszego życia. Przeznaczeni jesteśmy do tego, by mieć udział w chwale Zmartwychwstałego Pana. Maryja jest pierwszą z nas, która uczestniczy w tym przedziwnym misterium zjednoczenia człowieka z Bogiem – powiedział bp Kiernikowski we wprowadzeniu do Eucharystii odpustowej.

Na uroczystości obecny był także bp pomocniczy Marek Mendyk, księża z diecezji legnickiej, z Czech i goście z Polski, siostry zakonne oraz wielka rzesza pielgrzymów. Po raz kolejny do sanktuarium przyjechali motocykliści. W modlitwie uczestniczyli także rycerze i damy Zakonu Świętego Grobu Bożego, a także przedstawiciele Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Nie zabrakło też przedstawicieli parlamentu i władz lokalnych.

W homilii pasterz Kościoła greckokatolickiego przybliżył wiernym rozumienie tajemnicy uroczystości Wniebowzięcia NMP w tradycji Kościoła wschodniego. Ukazał też wyjątkowość jej obchodów. – Choć nasze obrządki różnie określają to święto: wniebowzięcie NMP oraz zaśnięcie Bogurodzicy, to chodzi o tę samą prawdę zakończenia życia Maryi i Jej przejścia z duszą i ciałem do wieczności – mówił bp Juszczak. Teologiczne wyjaśnienie obchodów uroczystości oparł na fragmentach Ewangelii, nauczania Ojców Kościoła, tradycji wczesnochrześcijańskiej oraz pism apokryficznych. To wszystko doprowadziło do sformułowania przez papieża Piusa XII dogmatu wiary, który w szczególny sposób wyrażony jest w ikonie Zaśnięcia Bogurodzicy czczonej w cerkwi greckokatolickiej .

Bp Juszczak zwrócił uwagę na znaczenie tej prawdy dla współczesnego człowieka. – To, co dokonało się w Maryi jest przewidziane przez Boga także dla każdego z nas. Staniemy przed Bogiem na sądzie. On będzie otwarciem na życie wieczne. Obyśmy na końcu tej drogi zobaczyli boskie oblicze Zbawiciela i Maryję, która już ogląda Jego oblicze. Drugi wniosek dotyczy godności naszego ciała. Nasze ciało, podobnie jak Maryi, jest przeniknięte światłem. Nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. Ludzkiemu ciału należy się szacunek i ochrona, zarówno w sferze materii, jak i ducha – mówił kaznodzieja. Podkreślił, że ta prawda jest ważna zwłaszcza we współczesnym świecie, który koncentruje się często na sferze materii, ignorując sferę ducha.

Uroczystość Polska zawsze wierna – główne uroczystości odpustowe na Jasnej Górze

– Warto i trzeba, zatrzymując się przy katafalku Maryi, próbować zrozumieć boże prawdy, które przedstawia nam Bóg. Również ikona Matki Bożej Łaskawej, którą czcimy w tym miejscu, zachęca do odczytania bożej prawdy, z którą Bóg zwraca się do każdego z nas. Dzięki temu może łatwiej zrozumiemy boży plan zbawienia i nasze miejsce w nim. Warto brać do ręki Pismo Święte i katechizm i próbować zrozumieć plan Boga, w którym jest miejsce dla każdego z nas. Wówczas może wraz z Maryją będziemy mogli zaśpiewać: „wielbi dusza moja Pana…”

Po Mszy św. odbyła się tradycyjna procesja z ikoną Matki Bożej Łaskawej oraz poświęcone zostały wiązanki ziół i kwiatów. Dla wszystkich gości przygotowano festyn z wieloma atrakcjami. Na scenie przy bazylice odbył się także koncert, podczas którego wspólnie śpiewano pieśni patriotyczne.

Bp Solarczyk w Radzyminie: miłość zwycięża lęk i podziały broniąc daru życia

– Miłość zwycięża lęk i podziały broniąc daru życia. Świadectwem tego są bohaterowie roku 1920, którzy spoczywają w tych mogiłach – powiedział bp Marek Solarczyk podczas uroczystości w Radzyminie. Z okazji 99. rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej przewodniczył on Mszy św. na Cmentarzu Polskich Żołnierzy Poległych w 1920 r. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych i Wojska Polskiego.

W homilii biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej podkreślił, że wraz z darem życia człowiek otrzymuje dar nieba. – Tą, która niesie ten dar i odkrywa go przed człowiekiem jest Najświętsza Maryja Panna. Ona ofiarowuje nam tajemnicę miłości, która zawsze zwycięża, tajemnicę życia, które nigdy się nie kończy i dobra które jest wieczne i które dzięki Bogu będzie wpisane, obronione i zachowane – powiedział bp Solarczyk.

Podkreślił, że ci, którzy w roku 1920 stanęli do walki z najeźdźcą wpisują się w misję Maryi, ponieważ bronili daru życia i miłości w świecie, który próbuje te wartości zniszczyć. – Są oni bohaterami miłości, która wszystko zwycięża -zwycięża lęk, obawy; zwycięża podziały, zwycięża to wszystko co wynika z ludzkiej słabości. Są bohaterami miłości, która potrafi prowadzić do heroizmu – powiedział.

Uroczystość Polska zawsze wierna – główne uroczystości odpustowe na Jasnej Górze

Nawiązując do wizyty papieża Jana Pawła II w Radzyminie, bp Solarczyk zwrócił uwagę, że dzięki tym, którzy 99 lat temu złożyli swoje życie na ołtarzu Ojczyzny, możemy dziś żyć. – Otrzymaliśmy życie, które się nie kończy. Nie zmarnujmy więc tego daru –zaapelował.

Zwrócił uwagę, że są wartości większe, niż te które człowiek sam sobie wytycza, czy te które jest w stanie ogarnąć swoim rozumem i jest gotowy poświęcić dla nich wszystko. Największym dobrem jest życie wieczne – podkreślił.

Po uroczystej Mszy św. na Cmentarzu Żołnierzy Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 roku w Radzyminie odbył się Apel Poległych.

Następnie poszczególne delegacje złożyły wieńce.

Tychy: modlitwa za powstańców w miejscu jednej z bitew I Powstania Śląskiego

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc sprawował Eucharystię w kościele NSPJ w Tychach – Paprocanach, który został wzniesiony jako wotum dla upamiętnienia powstańców I Powstania Śląskiego.

– Jedna z większych bitew I Powstania Śląskiego miała miejsce właśnie tutaj, w Paprocanach – mówił metropolita katowicki podczas Eucharystii w intencji poległych powstańców I Powstania Śląskiego. Dodał, że poświęcony w 1937 r. kościół to świątynia, która była „upamiętnieniem powstańców”.

Abp Skworc przypomniał w homilii, że „droga Górnoślązaków do Polski była okupiona powstańczą krwią”. – Chcemy się modlić za zmarłych powstańców. Trudno jest oszacować liczbę poległych (…). Zachowała się pamięć o nich. Przechowywana w rodzinach (…). Zachowała się pamięć także tutaj, w Paprocanach. Dlatego też trzeba wyśpiewać „Te Deum laudamus” za to miejsce i za tych ludzi. Również za tych, którzy podjęli decyzję: budujemy tutaj kościół – powiedział metropolita katowicki.

Odnosząc się do przeżywanej w Kościele Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zauważył, że patrząc na Maryję widzimy rzeczywistość nieba ale nie możemy zapominać o ziemskiej pielgrzymce. Przytoczył również fragment poezji Cypriana Kamila Norwida, który mówił, że „mamy jedną ręką szukać chleba, drugą zaś nieba”. – Zachęcam was też do tego, abyście jak najczęściej te ręce składali do modlitwy – mówił.

Uroczystość Polska zawsze wierna – główne uroczystości odpustowe na Jasnej Górze

Wierni uczestniczący w liturgii mogli również zapoznać się z plenerową wystawą przygotowaną przez Muzeum Miejskie w Tychach pt. „Idą powstańcy znów na bój… Tychy w okresie Powstań Śląskich i plebiscytu”, która znajduje się na placu przy kościele. Jej celem jest przybliżenie burzliwej i trudnej historii obecnych tyskich dzielnic: Paprocan, Urbanowic i Czułowa.

Również w ramach obchodów setnej rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego zorganizowano VI Miejscki Rajd Rowerowy, który zakończył się w Paprocanach. Miało też miejsce złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą wybuch I Powstania Śląskiego.

Z 16 na 17 sierpnia 1919 r. powstańcy zaopatrzeni w broń zdobytą wcześniej w pobliskich Urbanowicach zaatakowali ponad 100-osobową niemiecką baterię artylerii polowej. W wyniku starcia powstańcy wzięli do niewoli blisko 100 jeńców oraz zdobyli działa, karabiny i konie. Niestety nie obyło się bez ofiar śmiertelnych po stronie powstańców.

Kapucyn nowym arcybiskupem Dar-es-Salaam

Ojciec Święty przyjął rezygnację z rządów pasterskich, złożoną przez arcybiskupa stolicy Tanzanii – Dar-es-Salaam , 75-cio letniego kard. Polycarpa Pengo i mianował jego następcą dotychczasowego arcybiskupa-koadiutora 65-cio letniego abp. Jude Thadaeusa Ruwa’ichi OFM Cap.

Nowy arcybiskup-metropolita Dar-es-Salaam, Jude Thadaeusa Ruwa’ichi urodził się 30 stycznia 1954 roku w Mulo-Kilema. Wstąpił do zakonu kapucynów i 25 listopada 1981 roku przyjął święcenia kapłańskie.

9 lutego 1999 roku Jan Paweł II mianował go biskupem diecezji Mbulu. Sakry biskupiej udzielił mu 16 maja 1999 roku arcybiskup Dar-es-Salaam i poprzednik – kard. Polycarp Pengo. 15 stycznia 2005 roku został mianowany biskupem diecezji Dodoma. Urząd objął w dniu 19 lutego 2005 roku. W dniu 10 listopada 2010 roku Benedykt XVI mianował go arcybiskupem archidiecezji Mwanza zaś 21 czerwca 2018 papież Franciszek mianował go arcybiskupem koadiutorem Dar-es-Salaam .

Na terenie liczącej niemal 6 mln mieszkańców archidiecezji Dar-es-Salaam mieszka około 1,8 mln katolików. Posługuje im 300 kapłanów (w tym 91 diecezjalnych). Na jednego księdza przypada około 6 tys. wiernych.

10. rocznica nadania kościołowi w Rudach tytułu Bazyliki Mniejszej

Metropolita katowicki wygłosił homilię w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rudach, gdzie obchodzono 10. rocznicę nadania kościołowi tytułu Bazyliki Mniejszej. Zwracając się do zebranych tam wiernych przypomniał, że „droga do nieba jest naznaczona modlitwą, pracą, służbą i poświęceniem”. Abp Skworc zwracając się do wiernych zebranych w Rudach zauważył, że trzy diecezje tworzące górnośląską metropolię łączą święci i błogosławieni. – Niektóre z nich są jak ewangeliczne miasto położone na górze, łatwe do zauważenia i nawiedzenia, pociągające światłem. Wspaniały jest ów metropolitalny ruch pielgrzymkowy – od Kamienia Śląskiego poprzez Górę św. Anny i Rudy Raciborskie aż po Piekary. Pielgrzymujemy od Matki Bożej Opolskiej do Matki Bożej Piekarskiej, Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, zatrzymując się po drodze u Matki Bożej Pokornej – mówił.

Przypomniał, że dzisiejsza uroczystość jest „apelem skierowanym do każdego z nas, by na co dzień realizować głęboko ewangeliczną myśl poety Norwida: jedną ręką szukać chleba, drugą zaś nieba”. – Chodzi o to, by w codzienności nie zagubić perspektywy wiecznego szczęścia – zbawienia, by nie stracić z horyzontu naszego życia celu ostatecznego – nieba. By być dalekowzrocznym – mówił.

agresja Uczestnicy wyborów Mr Gay podcięli gardło kukle abp. Jędraszewskiego Arcybiskup podkreślił, że naszym przewodnikiem po drogach doczesności ma być Maryja. – Wpatrując się oczami wiary w postać Wniebowziętej, nie możemy zapomnieć o nas – ziemskich pielgrzymach i o ziemi, którą idziemy do celu ostatecznego. Matka Boża Wniebowzięta uświadamia nam, że nie ma innej drogi do nieba jak tylko ta naznaczona modlitwą i pracą, służbą i poświęceniem. Taką drogę aż do wniebowstąpienia przeszedł Jezus i taką drogą szła również Maryja. Takim też winno być i nasze ziemskie oczekiwanie na zjednoczenie z Bogiem w niebie – pielgrzymką przez nieraz nudną i trudną, a nawet wrogą nam codzienność – powiedział.

Uroczystości w Rudach miały charakter metropolitalny. Uczestniczyli w nich biskupi z Katowic, Gliwic i Opola. Sumie odpustowej w 10. rocznicę nadania kościołowi tytułu bazyliki mniejszej przewodniczył oraz homilię wygłosił abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.

Polska zawsze wierna – główne uroczystości odpustowe na Jasnej Górze

– Polska zawsze wierna – przypomniał na Jasnej Górze abp Jan Romeo Pawłowski, specjalny delegat papieża Franciszka na uroczystości Wniebowzięcia, które w tym roku są kolejnym etapem roku jubileuszowego stulecia wznowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską. Abp Jan Romeo Pawłowski, który przewodniczył Sumie Pontyfikalnej na Jasnej Górze, przywiózł z Rzymu specjalne papieskie błogosławieństwo z odpustem zupełnym, dziękczynienie za modlitwę za Ojca Świętego i prośbę o gotowość obrony Boga, chrześcijańskich wartości i Kościoła. W liturgii uczestniczyło ponad 60 tys. pielgrzymów.

– Jestem szczęśliwy, że kolejny etap roku jubileuszowego nawiązania sto lat temu stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską odbywa się na Jasnej Górze, gdzie przybył pierwszy przedstawiciel Ojca Świętego – powiedział obecny Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Podkreślił, że „zawierzamy się Maryi, która prowadzi nas do Jezusa, pamiętamy szczególnie o papieżu Franciszku”. – Nasza więź z Ojcem Świętym dokonuje się dziś przez jego delegata, ale także przez stałego przedstawiciela jakim jest nuncjusz apostolski, jak również poprzez błogosławieństwo i odpust zupełny, którego papież udzielił pielgrzymom w związku z dzisiejszą uroczystością – powiedział abp Pennacchio.

W uroczystościach udział wzięła Ambasador Izraela. – Najważniejszy jest pokój i szczęście dla wszystkich. Tego najbardziej życzę – powiedziała Anna Azari.

W homilii abp Pawłowski przypominał, że pierwszy nuncjusz w odrodzonej Polsce też przybył na Jasną Górę, by Maryi zawierzyć także dopiero co odzyskaną wolność i pozostał z Polakami w Warszawie nawet podczas wojny z bolszewikami w 1920 r. Był umocniony wiarą Polaków, która nie słabnie i teraz. – Polska pozostaje wierna nawet a może zwłaszcza dzisiaj, gdy ludzie źli, sprzysiężeni z mocą zła, poprzez rozliczne układy, powiązania, kalkulacje i judaszowe pieniądze, chcą z Polski i Polaków zrobić pseudonowoczesne społeczeństwo, które odrzuci prawdziwe wartości – mówił abp Pawłowski.

Zauważył, że Kościół to wszyscy ochrzczeni a jego duchowym widzialnym przewodnikiem jest papież i że wszyscy mamy obowiązek bronić za wszelką cenę: prawdy, miłości, życia ludzkiego, rodziny i naszej wiary, a tym, którzy nas prześladują i pozwalają sobie na świętokradzkie niszczenie naszych wartości, na obrażanie i wyśmiewanie Matki Najświętszej, Eucharystii i Kościoła mówimy: „nawróćcie się, bo przyjdzie dzień sądu”. Apelował też byśmy spróbowali poczuć się znowu polską rodziną, gdzie każdy ma miejsce i godność i własne zdanie respektujące drugiego.

Pielgrzymów przybywających na Jasną Górę kaznodzieja nazwał „ludźmi dobra”. Tych ludzi przybyło teraz znaczniej więcej niż rok temu. W pieszych pielgrzymkach dotarło aż 70 tys. osób a na rowerach przyjechało ponad 9 tys.

Zwracając się do pielgrzymów zgromadzonych na Sumie Generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski podkreślał, że w roku setnej rocznicy przywrócenia relacji dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską, które miało miejsce po odzyskaniu przez naszą Ojczyznę niepodległości, „wspominając ten akt dyplomatyczny jesteśmy wdzięczni Bogu za dar wiary przekazywanej w Kościele, która zawsze była dla narodu polskiego ostoją w najtrudniejszych momentach dziejowych i mamy nadzieję, że taką pozostanie obecnie oraz w przyszłości”.

– W tym dniu poświęcamy kwiaty i zioła na znak tego, że Bogu i naszej ukochanej Matce pragniemy oddać to, co najpiękniejsze i najcenniejsze. Dlatego stojąc przed cudowną ikoną Jezusa i Maryi chcemy oddać nasze życie, wszystko to, co się na nie składa, naszych najbliższych, a także z wielką troską pragniemy złożyć jeszcze jeden, przeogromny skarb, jakim jest nasza Ojczyzna – podkreślał o. Generał.

Przypomniał, że 40 lat temu po raz pierwszy na Jasnej Górze stanął następca św. Piotra, Jan Paweł II, który stąd wołał: „trzeba przyłożyć ucho do tego miejsca. Trzeba usłyszeć echo życia całego narodu w Sercu jego Matki i Królowej! A jeśli bije ono tonem niepokoju, jeśli odzywa się w nim troska i wołanie o nawrócenie, o umocnienie sumień, o uporządkowanie życia rodzin, jednostek, środowisk, trzeba przyjąć to wołanie”. – Te słowa pozostają do dzisiaj aktualne, bo właśnie dziś mamy wiele powodów do niepokoju wobec ideologii, które nie tylko sprzeciwiają się prawu i porządkowi Bożemu, który jest najwyższą normą ludzkiego życia i postępowania, ale wręcz chcą wmówić nam, że zaprzeczenie Bożego ładu jest czymś normalnym i nowoczesnym. Czyni się to w imię wolności i tolerancji rozumianej po ludzku. My jednak, ufając w pomoc Bożą i wstawiennictwo Maryi, chcemy zawsze być wierni prawu i wolności, której uczy Jezus Chrystus w Ewangelii – podkreślał paulin.

Podczas Sumy abp Wacław Depo metropolita częstochowski poświęcił zioła i kwiaty, z racji przypadającego dziś tradycyjnego święta Matki Bożej Zielnej. Złożono także przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Ze względu na stulecie wznowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską, Ojciec Święty Franciszek udzielił na dzień 15 sierpnia na Jasnej Górze błogosławieństwa papieskiego, które jest udzielane na wszystkich Mszach św. Błogosławieństwo można uzyskać również słuchając nabożnie transmisji Mszy św. w radiu i telewizji. Do błogosławieństwa dołączony jest odpust zupełny.

Sumę odpustową poprzedziła o godz. 10.00 modlitwa za Ojczyznę.

Wieczorną Eucharystię o 19.00 celebrować będzie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Apel Jasnogórski o 21.00 w Kaplicy Matki Bożej w obchodzone dziś święto Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w niej udział wojskowa kompania honorowa.
Spodziewany jest także udział w nim premiera Mateusza Morawieckiego i Ministra Obrony Narodowej.

W 1919 r. zostały wznowione stosunki dyplomatyczne między Polską a Stolicą Apostolską po ponad 120 latach przerwy. 30 marca 1919 r. Stolica Apostolska w sposób formalny uznała istnienie państwa polskiego, a 6 czerwca 1919 r. prałat Ratti został mianowany Nuncjuszem Apostolskim w Polsce i podniesiony do godności arcybiskupa tytularnego. Listy uwierzytelniające złożył na ręce Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego 19 lipca. 28 października w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie w otoczeniu całego Episkopatu Polski, Achilles Ratti przyjął sakrę biskupią z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego, metropolity warszawskiego.

Abp Szewczuk: żadne wyznanie nie może mieć wyłącznego prawa do Sofii Kijowskiej

Jeśli najstarsza świątynia Ukrainy – sobór Mądrości Bożej w Kijowie (Sofia Kijowska) – zostanie kiedyś udostępniona do sprawowania w niej nabożeństw, to żaden Kościół nie może otrzymać wyłącznego prawa do niej. Taki pogląd wyraził w rozmowie z ukraińskim portalem Cenzor.NET greckokatolicki arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Święta Sofia jest naszą macierzystą świątynią katedralną” – oświadczył zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK). Jednocześnie przyznał, że było to “swoistym odkryciem dla społeczeństwa ukraińskiego, iż UKGK ma również związek” z tym miejscem. Wyjaśnił, że dzieje się tak dlatego, że sobór ten jest kościołem macierzystym dla wszystkich gałęzi chrześcijaństwa ukraińskiego, “wszystkich dzieci Kościoła Kijowskiego [powstałego w wyniku] chrztu księcia Włodzimierza”. Według arcybiskupa większego, wyłączne prawo do posiadania tej świątyni przez “jedną tylko część niegdyś jednego a dziś podzielonego Kościoła kijowskiego jest absurdalne a nawet niebezpieczne”.

W tej sytuacji “nie jesteśmy przeciw otwarciu tego soboru dla nabożeństw, ale chcemy, aby społeczeństwo ukraińskie uświadomiło sobie, że jest to sanktuarium całego narodu” – zapewnił rozmówca portalu.

W tym kontekście przywołał on status quo istniejące wokół bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie, która – jak zaznaczył – jest świętym miejscem dla wszystkich chrześcijan. I dziś istnieje “algorytm, aby zapewnić do niego dostęp wszystkim” – tłumaczył hierarcha. Wyjaśnił, że nikt nie może mieć tej bazyliki tylko dla siebie: ani katolicy, ani prawosławni, ani ormianie czy koptowie i świątynia jest otwarta dla wszystkich. “Sądzę, że jest to bardzo ważny przykład dla Kijowa, nazywanego Drugą Jerozolimą” – oświadczył zwierzchnik UKGK.

agresja Uczestnicy wyborów Mr Gay podcięli gardło kukle abp. Jędraszewskiego

Na pytanie, czy nie byłoby najlepiej, aby Sofia Kijowska pozostała nadal tylko muzeum, gdyż nabożeństwa mogłyby zniszczyć znajdujące się tam tysiącletnie freski i mozaiki, zapewnił, że grekokatolicy podchodzą “z wielką powagą i szacunkiem do wypowiedzi historyków sztuki i ustawodawstwa ukraińskiego”. Przypomniał, że obecnie miejsce to jest własnością państwa, które ma obowiązek troszczyć się o nie i jest oczywiste, że jeśli będzie mowa o ewentualne udostępnienie go do celów religijnych, to właśnie historycy ci i wszyscy odpowiadający za zachowanie stanu tego sanktuarium powinni przedstawić warunki i zasady takiego użytkowania, “a my powinniśmy ich posłuchać”.

“Na razie powiedziano nam, że nie można sprawować tam nabożeństw, gdyż Sofia jest zamknięta w celu restauracji. W naszym wspólnym interesie leży, aby ta tysiącletnia świątynia z jej cudownymi mozaikami i freskami przetrwała” – zakończył rozmowę abp Szewczuk.

Poruszył w niej także szereg innych zagadnień, m.in. rolę Kościoła w życiu społecznym, mówił o rosnącej emigracji i otwieraniu nowych parafii UKGK za granicą, o spotkaniu z prezydentem W. Zełeńskim, o stosunkach swego Kościoła z nowo powstałym Prawosławnym Kościołem Ukrainy i o rozsądnym rozdziale Kościoła i państwa.

Modlitwa o pokój przy grobie Matki Bożej

W Jerozolimie główne obchody uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbyły się w Getsemani. Maryi zawierzono przyszłość pokoju w Ziemi Świętej oraz los prześladowanych na Bliskim Wschodzie chrześcijan. Obchody zakończy wieczorna procesja do Grobu Matki Bożej, gdzie łacińscy katolicy mogą sprawować liturgię tylko raz do roku, właśnie we Wniebowzięcie.

„Na tę maryjną uroczystość do Jerozolimy z roku na rok przybywa coraz więcej pielgrzymów z całego świata” – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Benito José Choque, gwardian franciszkańskiej wspólnoty w Getsemani, która organizuje obchody dzisiejszej uroczystości. Zaznaczył, że pomaga to wiernym odkryć ścisły związek między Maryją, a cierpiącym Jezusem, ponieważ kościół Grobu Najświętszej Maryi Panny znajduje się nieopodal Getsemani. Zgodnie z obowiązującą od wieków zasadą status quo podziemnym kościołem opiekują się mnisi greccy (prawosławni z Patriarchatu Jerozolimskiego) i ormiańscy, a katolicy mogą sprawować tam liturgię tylko raz do roku.

“Wspólnota chrześcijańska Jerozolimy wraz z pielgrzymami z całego świata rozpoczyna obchody Wniebowzięcia maryjną wigilią modlitewną. Kończy się ona procesją do Bazyliki Konania, podczas której niesiona jest figura Maryi i czytane są teksty mówiące o Wniebowzięciu” – oznajmił rozmówca rozgłośni papieskiej. Dodał, że w samą uroczystość kustosz Ziemi Świętej sprawował Eucharystię, której w tym roku towarzyszyła szczególna modlitwa o pokój.

“Cały Bliski Wschód i Ziemia Święta to region bardzo doświadczony, którego mieszkańcy doznają ogromnych cierpień, szczególnie chrześcijanie. Stąd nasze wołanie o pokój i pojednanie. Istniejące napięcia nie wpływają na bezpieczeństwo pielgrzymów. Jako franciszkanie apelujemy do pątników z całego świata, by się nie obawiali i licznie przybywali nawiedzać miejsca święte” – zakończył swą wypowiedź o. Choque.

Powstało centrum ds. przeciwdziałnia przestępstwom seksualnym wobec nieletnich

Ojciec Święty wyraził wdzięczność za powstanie w Chile centrum ds. przeciwdziałania przestępstwom seksualnym obec nieletnich. Na jego otwarcie przedstawiono wideoprzesłanie, w którym Franciszek apeluje o uczynienie wszystkiego, co w naszej mocy, by ochronić niewinne serce dziecka.

Projekt „Centrum Cuida” powstał we współpracy Katolickiego Uniwersytetu w Chile oraz „Fundacji zaufania”, którą powołały do życia ofiary nadużyć, jakich dopuścił się były już ksiądz Fernando Karadima. Orędzie papieskie zostało przekazane administratorowi apostolskiemu Santiago de Chile i wielkiemu kanclerzowi Uniwersytetu Katolickiego abp. Celestino Aósowi.

“Chcę być obecny w tym dniu, w którym nabiera kształtu «Centrum Cuida». Ma ono nie tylko zajmować się różnymi bieżącymi problemami i zapobieganiem tym czynów, ale również prowadzić prace badawcze i wypracowywać strategię mającą na celu ratowanie coraz większej liczby nieletnich przed tym wszystkim, co jest wyrazem nadużyć, różnych form manipulacji, tego wszystkiego, co w jakiś sposób niszczy ich serca” – powiedział Franciszek. Wyraził uznanie za to, że “wraz ze wszystkimi naukami pomocniczymi, które zamierzacie tu wykorzystać, macie na względzie serce dzieci, serce nieletnich, opiekę nad sercem dziecka”.

agresja Uczestnicy wyborów Mr Gay podcięli gardło kukle abp. Jędraszewskiego

„Centrum Cuida” to instytucja akademicka, której celem jest podjęcie badań naukowych, promocja rozwiązań politycznych oraz rozwój narzędzi zapobiegania i konkretnych działań. Będą w nim pracować naukowcy i profesjonaliści z różnych dziedzin, którzy zajmą się szczegółowymi studiami na temat przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich.

Franciszek: celem naszego życia jest niebo

„Nie dajmy się wciągnąć przez małostkowości życia, lecz wybierzmy wspaniałość nieba” – zachęcił Ojciec Święty w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przed modlitwą „Anioł Pański”.

Papież zwrócił uwagę, że w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Łk 1,39-56) – hymnie Maryi Magnificat szczególną rolę odgrywają dwa czasowniki: wielbi i raduje się. Zaznaczył, że Maryja uczy nas radować się w Bogu, ponieważ czyni on „wielkie rzeczy” (por. w. 49). Natomiast poprzez słowo „wielbi” Maryja ukazuje nam, że jeśli chcemy, aby nasze życie było szczęśliwe, Bóg musi być postawiony na pierwszym miejscu, ponieważ tylko On jest wielki, zaprasza nas do spojrzenia na „wielkie rzeczy”, których Pan w Niej dokonał.

Franciszek przypomniał, że jesteśmy pielgrzymami do domu w niebie, a naszym pocieszeniem jest Maryja wzięta do chwały. Zachęcił, byśmy spojrzeli w niebo, gdzie na którego progu czeka na nas matka. „Pozwólmy, by Matka Boża wzięła nas za rękę. Za każdym razem, gdy bierzemy do ręki różaniec i modlimy się do niej, czynimy krok w kierunku wielkiego celu życia” – powiedział Ojciec Święty.

„Pozwólmy się pociągnąć prawdziwym pięknem, nie dajmy się wciągnąć przez małostkowości życia, lecz wybierzmy wspaniałość nieba. Niech Najświętsza Dziewica, Brama Niebios pomaga nam z ufnością i radością spoglądać każdego dnia tam, gdzie jest nasz prawdziwy dom, gdzie jest Ona, oczekująca nas jako matka” – stwierdził papież na zakończenie swego rozważania.

Treść papieskiego rozważania dostępna jest TUTAJ.

Obchody uroczystości Wniebowzięcia Maryi w krajach hiszpańskojęzycznych

Tajemnicę Wniebowzięcia Matki Bożej czczono w Hiszpanii na długo przed ogłoszeniem przez dogmatu na ten temat przez Piusa XII w 1950 r. Była ona obecna nie tylko w duchowości katolickiej, ale także m.in. w malarstwie, literaturze i muzyce, a z Półwyspu Iberyjskiego przeszła do Ameryki Łacińskiej. Matka Boża Wniebowzięta jest patronką wielu kościołów i parafii w Hiszpanii, szczególnie w regionie Walencji. W bazylice w Elche koło Alicante przedstawiany jest dzisiaj średniowieczny dramat religijny ukazujący zaśnięcie i wniebowzięcie Maryi. Misteri d’Elx cieszyło się tak wielkim uznaniem, że w 1632 r. papież Urban VIII w specjalnej bulli zezwolił, aby rozgrywało się ono wewnątrz świątyni. Zakaz sztuk teatralnych w kościołach wprowadził wcześniej Sobór Trydencki. Misteri d’Elx jest niematerialnym dziedzictwem ludzkości (UNESCO 2001).

Wielu pielgrzymów przybywa dzisiaj również do miejscowości Serradilla koło Cáceres. Znajduje się tutaj piękna rzeźba z 1749 r., nazywana Matką Bożą Dzieci, ukazuje bowiem Wniebowzięcie Maryi w otoczeniu dziesięciu małych cherubinów. Ona sama natomiast przybrana jest w bogato zdobioną szatę, typową dla kobiet z tego regionu. Na Wyspach Kanaryjskich Maryja czczona jest dzisiaj pod wezwaniem Matki Bożej Candelaria, a w Madrycie – jako La Paloma (Gołębica). Bez wątpienia dzisiejsze święto było i jest nadal jednym z najbardziej popularnych w Królestwie Hiszpanii.

agresja Uczestnicy wyborów Mr Gay podcięli gardło kukle abp. Jędraszewskiego

Kult Wniebowziętej w Ameryce Łacińskiej sięga początków ewangelizacji tego kontynentu. Niezwykle uroczysty charakter ma to święto w Cutervo w Peru. Już w 2 lata po założeniu go w 1560 przybyła tam figura Matki Bożej Wniebowziętej, która stała się patronką regionu. Jej święto jest „pierwszym i jednym z najstarszych w całej Ameryce Łacińskiej, obok Vilque i Guadalupe w Meksyku” – twierdzą miejscowi mieszkańcy. Z narodzinami epoki kolonialnej wiąże się również kult maryjny w Paragwaju. Jego stolica powstała 15 sierpnia 1537 r., dlatego nosi ona nazwę Asunción, co po hiszpańsku znaczy „wniebowzięcie”. Matka Boża Wniebowzięta jest patronką kraju a także stolicy Gwatemali. W mieście León w Nikaragui dzisiaj w nocy miało miejsce tzw. „wołanie pokutne”. Mieszkańcy wychodzą tłumnie na ulice, odwiedzają ołtarze przygotowane na placach i przed domami, wołając: „Co jest przyczyną tak wielkiej radości?”. W odpowiedzi padają słowa: „Wniebowzięcie Maryi!”. Ku radości dzieci wszyscy dzielą się przy tym tradycyjnymi słodyczami.

Papież pobłogosławił różańce dla Syrii

Po modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty pobłogosławił różańce przygotowane przez stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, a przeznaczone dla udręczonych wojną Syryjczyków.

Oto słowa Franciszka w tłumaczeniu na język polski:

A teraz proszę was, abyście towarzyszyli modlitwą temu, co zamierzam dokonać: pobłogosławię dużą liczbę różańców przeznaczonych dla braci z Syrii. Z inicjatywy Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” wykonano około sześciu tysięcy różańców. Zrobiły je siostry karmelitanki w Betlejem. Dzisiaj, podczas tego wielkiego święta Maryi, je pobłogosławię, a następnie zostaną rozdane wspólnotom katolickim w Syrii na znak mojej bliskości, zwłaszcza rodzinom, które kogoś utraciły z powodu wojny. Wielką moc ma modlitwa odmawiana z wiarą! Nadal odmawiajmy różaniec w intencji pokoju na Bliskim Wschodzie i na całym świecie. Przed pobłogosławieniem odmówmy “Zdrowaś Maryjo”…

Licheń: obchody uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Kilkanaście tysięcy wiernych zgromadziły dziś w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym uroczystości ku czci Matki Bożej Wniebowziętej. Uroczystej sumie odpustowej o godz. 12.00 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej przewodniczył bp Bronisław Dembowski, biskup senior diecezji włocławskiej. Eucharystię koncelebrował ks. Janusz Kumala MIC, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, który wygłosił homilię.

Uroczystą sumę odpustową poprzedziła modlitwa różańcowa w intencji Ojczyzny. Modlitwie przewodniczył ks. Dariusz Hirsch MIC.

Rozpoczynając homilię, ks. Kumala podziękował za wierność w pielgrzymowaniu do licheńskiego sanktuarium 0 od 1852 r. Przypomniał tez, że dokładnie 52 lata temu kard. Wyszyński ukoronował cudowny wizerunek Matki Bożej Licheńskiej koroną papieską. Zaznaczył też, jak wyjątkowa jest dzisiejsza uroczystość. – Widzimy, że cała Polska pielgrzymuje, cała Polska gromadzi się w świątyniach, aby wpatrywać się w wielkie dzieło Bożego Miłosierdzia i Bożej miłości, jakim jest osoba Matki Bożej – powiedział. Zwrócił też uwagę, ze liczna obecność w kościołach w tym dniu to świadectwo – nie tylko wobec rodaków ale też gości z innych krajów.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii wg św. Łukasza dotyczącej nawiedzenia św. Elżbiety przez Matkę Bożą przytoczył słowa św. Jana Pawła II, które papież-Polak wypowiedział w Licheniu w 1999 r. Mówił wówczas, iż licheńskie sanktuarium podobne jest do domu św. Elżbiety, do którego przychodzi Maryja. Dodał, iż to właśnie w sanktuariach Maryja wychodzi naprzeciw ludziom. – Ona chce z nami się spotkać, ująć za rękę, przytulić i poprowadzić do Jezusa Chrystusa. I to widzimy w licheńskim sanktuarium – stwierdził. Podkreślił, że świadczą o tym ludzie stojący przy konfesjonałach i pogrążeni w modlitwie.

Ks. Kumala odniósł się także do 99. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Przypominając, jak ważne było to wydarzenie nie tylko dla kraju ale dla całej Europy, podkreślił, że Polska ciągle musi podejmować różne walki. – Odzyskaliśmy wolność, tę wewnętrzną i zewnętrzną. Ale trzeba być ciągle czujnymi i rozważnymi. A taka rocznica nam o tym przypomina. Bo są ideologie, które zagrażają naszej Ojczyźnie. Wobec tych zagrożeń trzeba stawić opór miłością i wiernością Bożym przykazaniom i świadectwem swojego życia. To jest postawa, której potrzebuje nasza Ojczyzna – powiedział.

Zwieńczeniem wspólnej modlitwy była uroczysta procesja eucharystyczna, w której kapłani, asysta liturgiczna oraz wierni udali się alejkami licheńskiego sanktuarium. W trakcie Mszy św. zostały także poświęcone kwiaty i zioła, gdyż w tradycji ludowej 15 sierpnia obchodzone jest święto Matki Bożej Zielnej.

Smardzewo: koronacja obrazu Matki Bożej

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia w Smardzewie w diecezji płockiej abp Józef Michalik z Przemyśla dokonał koronacji koroną papieską obrazu Matki Bożej Smardzewskiej. Aktu tego dokonał w obecności biskupa seniora Romana Marcinkowskiego i biskupa pomocniczego Mirosława Milewskiego: – Przychodzimy do Maryi, aby odnaleźć siebie – powiedział abp Michalik. W uroczystości uczestniczyło ponad 5 tysięcy wiernych.

Eucharystia koronacyjna sprawowana była przed świątynią parafii św. Stanisława Kostki, a zarazem Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Przewodniczył jej abp Józef Michalik, były wieloletni metropolita przemyski i były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, a koncelebrowali biskupi z Płocka: senior Roman Marcinkowski i pomocniczy Mirosław Milewski.

– Trzeba otworzyć serce i wyciszyć się, aby usłyszeć głos Maryi. Do Niej, do takich miejsc jak to sanktuarium przychodzą ludzie, aby odnaleźć siebie, poznać się wewnętrznie, poprosić o odpuszczenie grzechów. Z takich miejsc odchodzi się umocnionym. Właśnie w takich małych sanktuariach dokona się odrodzenie narodu, jeśli tylko wierni będą żyć Ewangelią i odnową Maryjną – powiedział w homilii abp Józef Michalik.

Gość z Przemyśla zwrócił uwagę, że obecnie ma miejsce atak na Kościół, Polskę, prawa natury. Z trwogą obserwuje się „nowe propozycje wychowawcze” WHO, aby przyjąć tzw. kartę LGBT, czyli już od przedszkola wprowadzać wychowanie seksualne, wychowywać do osiągania przyjemności, do egoistycznego wykorzystania drugiej osoby. „Duchowe pokonanie” zaczyna się od pokonania rodziny, podzielenia i pokonania narodu. Zło już od dawna chce w Polsce pokonać dobro.

– Trzeba stanąć po stronie zwycięskiego dobra. Nie wolno patrzeć na przyszłość pesymistycznie, lecz starać się trwać przy swojej pobożności maryjnej. Zwycięstwo przyjdzie tylko przez Boga i Maryję. W naszych trudnych czasach powinniśmy być twórcami dobra – zachęcił emerytowany metropolita przemyski.

Podczas Eucharystii abp Michalik dokonał koronacji obrazu Matki Bożej Smardzewskiej koroną papieską, pobłogosławioną przez papieża Franciszka 23 maja 2018 r. Korona została wykonana ze srebra, jest w większości jest złocona oraz ozdobiona kamieniami półszlachetnymi. Wykonał ją Tomasz Łukasiuk.

Dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zezwalający na koronację w imieniu papieża, odczytał biskup senior Roman Marcinkowski. Bp Mirosław Milewski poprowadził modlitwę – akt zawierzenia.

Podczas uroczystości zaznaczył on, że przez fakt koronacji Smardzewo łączy się duchowo z sercem katolicyzmu, z widzialną Głową Kościoła, z Ojcem Świętym. Przypomniał, że 15 sierpnia przypada rocznica Cudu nad Wisłą. W pobliżu smardzewskiego sanktuarium spoczywa nieznany żołnierz z 1920 r., z niedalekiego pola bitwy. Wtedy na polach Radzymina, Wyszkowa i Płońska, to Maryja doradzała, jak pokonać zło. Tamte Jej dobre rady przyniosły wolność całej Polsce. Rady Maryi powinny być słuchane w domach, szkołach, na ulicach i w parkach.

– Matko Boża Smardzewska, doradzaj nam nieustannie, aby nikt nie odważył się już lekceważyć prawa Bożego, znieważać naszych symboli i znaków świętych! Matko Boża Smardzewska, doradzaj nam nieustannie, jak budować Polskę, w której każdy jest i chce być bratem, nawet jeśli ma inne patrzenie na świat! Matko Boża Smardzewska, doradzaj nam nieustannie, byśmy w naszym Kościele nie podzielili się, ale byli jedno w prawdzie i miłości! – modlił się bp Milewski

Na zakończenie uroczystości jej gospodarz ks. kan. Henryk Tadeusz Dymek podkreślił, że od tego dnia dzięki koronacji smardzewski wizerunek Matki Bożej stanie się miejscem lepiej znanym i częściej odwiedzanym przez pątników: – Koronacja obrazu Maryi ma wymiar duchowy. Ma sprawić, że będziemy żyć według zasad Królowej Świata. Jest Ona dla nas przykładem wierności i bezwarunkowego zaufania Bogu – podkreślił kustosz Sanktuarium Diecezjalnego Matki Bożej Różańcowej i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Smardzewie.

Przywołał także bp. Piotra Liberę, nieobecnego z powodu pobytu w eremie kamedulskim, który 2015 r. wyraził aprobatę wobec planowanej koronacji obrazu Matki Bożej Smardzewskiej.

Eucharystię w Smardzewie poprzedziła modlitwa różańcowa. W wydarzeniu uczestniczyło ponad 5 tysięcy osób. Byli to m.in. parlamentarzyści, samorządowcy, wspólnota Seminarium Duchownego, duchowieństwo z diecezji, przedstawiciele trzech kapituł, pielgrzymki z diecezji i dekanatów płońskich, członkowie Kół Żywego Różańca, Rycerze Jana Pawła II.

Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił Chór Lira z Nasielska, kwintet Canzona z Płocka, orkiestra dęta z Sochocina.

***

Smardzewo koło Płońska w diecezji płockiej jest siedzibą parafii pw. św. Stanisława Kostki oraz Sanktuarium Diecezjalnym Matki Bożej Różańcowej. Ponad 300 lat temu zbudowano tam drewnianą kaplicę, w której został umieszczony cudowny wizerunek Matki Bożej Smardzewskiej (kopia wizerunku Matki Bożej Bocheńskiej). Od tamtego czasu wierni parafii św. Stanisława Kostki oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości oddawali cześć Maryi w Jej cudownym obrazie. Świadczą o tym liczne wota.

Jednym z najcenniejszych jest wotum ofiarowane w pierwszą niedzielę września 1711 r. przez bp. Ludwika Załuskiego, ordynariusza diecezji płockiej, który przybył wówczas do Smardzewa, aby konsekrować kościół. Podczas tej uroczystości oddał w opiekę Matki Bożej Smardzewskiej i Jej Syna diecezję płocką, całe Mazowsze i Rzeczpospolitą. Był to pierwszy publiczny akt zawierzenia Matce Bożej na terenie całego Mazowsza. Złożone wówczas srebrne wotum przez obrazem słynącym łaskami przetrwało w świątyni do dziś.

Od tamtego czasu do Smardzewskiej Pani pielgrzymują rzesze pątników m.in. w diecezjalnej pielgrzymce członkowie Kół Żywego Różańca. 15 sierpnia 2011 r. biskup płocki Piotr Libera ustanowił kościół w Smardzewie Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Po ośmiu latach od tego wydarzenia, na prośbę proboszcza ks. kan. Henryka Tadeusza Dymka i zasięgnięciu opinii kompetentnych gremiów, podjął decyzję o koronacji obrazu Matki Bożej Smardzewskiej.

Sanktuarium w Smardzewie jest siódmym sanktuarium Maryjnym w diecezji płockiej z wizerunkiem koronowanym koroną papieską.

Abp Wojda: Bóg i silna wiara wielokrotnie ocaliły naszą Ojczyznę

„Dzisiejsze święto to dzień dziękczynienia za ocalenie nie tylko od wrogiej Armii Czerwonej, ale od ideologii ateizmu i życia w wolności bez Boga” – mówił abp Tadeusz Wojda podczas Mszy św. w archikatedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku. Metropolita białostocki przewodniczył modlitwie w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego w 99. rocznicę Bitwy Warszawskiej.

Metropolita białostocki podkreślał, że dziś Cud nad Wisłą to historia, która jest nauczycielką życia, a Boża Opatrzność wielokrotnie okazała swą moc w naszej Ojczyźnie. „Dzięki łasce z góry, sile i wierze polskiego żołnierza ustrzegliśmy wiary przodków naszych, opartej na fundamencie krzyża” – mówił.

„Źle by było, gdybyśmy tylko wspominali tamte czasy, ale nie wyciągnęli żadnych wniosków na przyszłość. (…) Do dziś wielu chciałoby, aby zwycięstwu w walce nie przypisywać sile nadprzyrodzonej i wstawiennictwu Maryi. Ale czy można zaprzeczać faktom? Sami bolszewicy, biorący udział w walce stwierdzili: «was się nie boimy, ale z Nią walczyć nie będziemy»” – stwierdził.

Apelując o poszanowanie przeszłości i pamięci narodowej prosił, by patrzeć na tamte wydarzenia nie tylko z perspektywy historii, ale przede wszystkim wiary. „Wciąż działa apokaliptyczny «starodawny wąż», mistrz zamieszania, kamuflażu i kłamstwa, który jak niegdyś przez usta bolszewików krzyczał: «Wy teraz wolni, bo runął Bóg», tak dziś krzyczy w imię rzekomej wolności i demokracji oraz niszczycielskich ideologii, i o dziwo zbiera swoje żniwo” – mówił.

Hierarcha zauważył: „Niektórych dziś drażnią krzyże i inne symbole religijne – w imię wolności wyznania; drażnią pielgrzymki w imię wolności kierowcy i rzekomego bezpieczeństwa na drogach; drażnią kazania o wierze, opartej o Boże przykazania – w imię moralności jako sprawy prywatnej; drażni rodzina jako związek mężczyzny i kobiety – w imię równości tych, którzy myślą inaczej; drażni moralność chrześcijańska, która broni godności człowieka i świętości rodziny; drażni prawda, bo kłamstwo jest wygodniejsze i pozwala korzystać ze złudnej wolności. Jakże wielu w naszym polskim społeczeństwie już się zachłysnęło tą wolnością i zapomniało o słowach św. Pawła: «Tylko nie bierzcie tej wolności do hołdowania waszemu ciału»”.

Abp Wojda wskazywał, że Opatrzność Boża wielokrotnie okazała swoją moc i ocaliła Polskę: „Dziś przed ołtarzem stoi żywy świadek wiary żołnierza polskiego – obraz Matki Bożej Tatiszczewskiej, namalowany w sercu imperium sowieckiego, które swym ateizmem chciało zalać całą Europę i świat” – wyjaśniał wskazując na wyeksponowany w prezbiterium obraz, który towarzyszył powstającej w 1941 r. na terenie Związku Radzieckiego Armii gen. Andersa. „Ona, Matka, która nigdy nie opuszcza, towarzyszyła polskiemu żołnierzowi na licznych frontach wojennych, wspierała go w walce o niepodległość Ojczyzny i otaczała macierzyńskim płaszczem w trudnych momentach. Ta sama Matka Ostrobramska, która broniła i nadal broni polskiego narodu, naszych rodzin i naszej moralności opartej na Ewangelii Chrystusa” – mówił.

Prosił wiernych o nieustanną modlitwę, aby Maryja wypraszała Ojczyźnie mądrych, odpowiedzialnych i roztropnych przywódców. Apelował o umiejętność wyciągania wniosków z przyszłości, aby rodacy umieli rozważnie osądzać teraźniejszość oraz potrafili patrzeć z nadzieją w przyszłość.

Msza św., którą koncelebrowali księża kapelani służb mundurowych zgromadziła dowódców i żołnierzy jednostek Garnizonu Białystok, służby mundurowe wraz z pocztami sztandarowymi, kombatantów, parlamentarzystów, przedstawicieli władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych, harcerzy oraz licznych mieszkańców Białegostoku.

Po wspólnej modlitwie w archikatedrze główne uroczystości odbyły się pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego na Rynku Kościuszki. Po nich na placu przed ratuszem mieszkańcy miasta mogli oglądać pokaz sprzętu wojskowego. Co roku ta prezentacja cieszy się dużym zainteresowaniem białostoczan.

Rano, w cerkwi pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy przy ul. Lipowej została odprawiona liturgia. Jutro (16 sierpnia) o godz. 13.00 będzie można wziąć udział w modlitwie w Domu Kultury Muzułmańskiej przy ul. Piastowskiej 13F, a w niedzielę (18 sierpnia) – w nabożeństwie w intencji Wojska Polskiego w kaplicy ewangelicko-augsburskiej przy ul. Dolistowskiej 17, zaś w niedzielę 18 sierpnia odbędzie się rekonstrukcja Bitwy Białostockiej. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 14.00 na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Pałacowej.

Obraz Matki Boskiej Tatiszczewskiej pochodzi ze zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Jego historia związana jest z wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej, który należał do o. Tadeusza Walczaka, jezuity, kapelana 15. Pułku Piechoty „Wilków”. Obrazek, który miał przy sobie, wypadł mu podczas przesłuchania przez NKWD. Odzyskany w ostatniej chwili przed wyjściem z sali przesłuchań, zaszył go w kołnierzu płaszcza. W 1941 r. o. Walczak przekazał obrazek Piotrowi Sawickiemu, artyście z Białegostoku, z prośbą o namalowanie obrazu.

Obraz Matki Boskiej Tatiszczewskiej towarzyszył polskim żołnierzom na wielu szlakach bojowych – od Syberii, poprzez Irak, Iran, Palestynę, Egipt, aby znaleźć spokojną przystań w kaplicy jezuitów w Londynie. Teraz, dzięki staraniom rodziny Piotra Sawickiego, trafił do Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego w Białymstoku – oddziału Muzeum Podlaskiego. Wizerunek Matki Boskiej Tatiszczewskiej będzie można tam oglądać do 10 września. Następnie obraz wróci do Londynu.

Bp Kamiński w Ossowie: W 1920 roku Polska obroniła Europę przed bolszewickim totalitaryzmem

Żeby Polska była Polską – musieliśmy ją obronić przed pogardą obcych i własnym zwątpieniem – podkreślił bp Romuald Kamiński 15 sierpnia w Ossowie. Zwrócił jednocześnie uwagę, że wtedy byliśmy mocni, gdy szanowaliśmy zasady Boże, na których buduje się cywilizację miłości.

Na Cmentarzu Bohaterów 1920 w Ossowie odbyły się centralne obchody 99. rocznicy Bitwy Warszawskiej zwanej ‘Cudem nad Wisłą’. Zgodnie z tradycją zainaugurowała je modlitwa przy Krzyżu Pamięci ks. Ignacego Skorupki. Uroczystej Mszy św. w kaplicy Cudu nad Wisłą przewodniczy biskup warszawsko-praski.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że rok 1920 była dla Polaków czasem dorastania do wielkiego wyzwania, jakim było wywalczenie granic, obrona polskiej i europejskiej wolności przed idącą od sowieckiego wschodu totalitarną nawałą i odbudowy normalnego życia.
Zaznaczył, że odzyskanie niepodległość Polski i zachowanie jej suwerenności nie było darem obcych mocarstw, ale wynikiem sztuki militarnej Polaków oraz Bożej Opatrzności. – Wolność z łaski nie jest wolnością. Państwo polskie, w takim a nie innym położeniu geopolitycznym, nie jest obcym darem, który można otrzymać za darmo. Żeby Polska była Polską – musieli Polacy ją obronić przed pogardą obcych i przed własnym zwątpieniem” – powiedział biskup warszawsko-praski.

Przypomniał, że w 1920 roku mocarstwa zachodnie zaoferowały Polakom pomoc w zamian za ustąpienie Naczelnego Wodza, Józefa Piłsudskiego. Zwrócił również uwagę na aktualność przesłania ówczesnych polskich biskupów do papieża, episkopatów świata i całego narodu. – Bolszewizm jest żywym wcieleniem się i ujawnieniem na ziemi ducha antychrysta. (…) Prosim Was dzisiaj o szturm do Boga, o modlitwę za Polskę! Modlitwa niech ocuci sumienie narodów, bo sumienie to w Europie zamarło” – powiedział bp Kamiński podkreślając, że słowa te nie straciły na swojej aktualności.

Podkreślił, że bez Bożej interwencji nie udałoby się w 1920 roku obronić Polski. – Pod Warszawą gen. Tuchaczewski miał do dyspozycji 47 tysięcy żołnierzy i dobre uzbrojenie. Armia Czerwona miała przejść przez „trupa białej Polski” w głąb Europy aby zdobyć świat, zaś wróg na dzień przed bitwą telegramami światu oznajmił zajęcie Warszawy. Sam wódz francuski miał stwierdzić „Dziś pomóc mogą więcej wasze modlitwy, niżeli nasza sztuka wojenna“ – przypomniał kaznodzieja.

Przywołując świadectwa bolszewickich żołnierzy widzących 15 sierpnia na niebie postać Matki Bożej, bp Kamiński powiedział: – „Oto do tej walki włącza się w dniu swego święta Strażniczka Polski, Najświętsza Maryja Łaskawa”. I jak dodał za arcybiskupem Józefem Teodorowiczem – „Cokolwiek mówić czy pisać się będzie o bitwie pod Warszawą, wiara powszechna nazwie ją cudem nad Wisłą i jako cud przejdzie ona do historii”.

Bp Kamiński zaapelował do Polaków o wyciągnięcie wniosków z historii i budowanie dobra Ojczyzny w oparciu i poszanowanie dla wartości chrześcijańskich i szacunek dla ludzkiego życia i jego godności. – Doświadczenia poprzednich pokoleń mówią nam, że wtedy byliśmy mocni, znaczący, budzący respekt i podziw wobec innych, gdy szanowaliśmy zasady Boże, na których buduje się cywilizację miłości! – podkreślił.

– Czy stać nas na to, by wspólnie, zgodnie budować instytucje państwa, bez obrażania Boga, świętych praw i obyczajów, bez niszczenia godności brata swego. Czy jesteśmy gotowi podziękować Bogu i naszej Matce, Strażniczce Polski, za obfitość wyproszonych łask? – pytał biskup warszawsko-praski.

Po liturgii odbył się Apel Poległych i złożenie wieńców. W dolinie Dębów Pamięci odsłonięto kolejne popiersie, tym razem śp. ks. Romana Indrzejczyka.
Po południu uroczystości odbędą się w Radzyminie na Cmentarzu Żołnierzy Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Liturgii o godz. 17.00 będzie przewodniczył bp Marek Solarczyk.

Zakończenie 38. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Płockiej

„Mocni Bożym Duchem” – pod takim hasłem na Jasną Górę dotarło około 1.300 pątników 38. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Płockiej na Jasną Górę. Diecezjan płockich przed tron Matki Bożej wprowadził bp Mirosław Milewski. Szczególnym wydarzeniem pielgrzymki był dzień poświęcony modlitwie za księży i biskupów oraz o powołania kapłańskie i zakonne.

Pielgrzymi z diecezji płockiej wędrowali na Jasną Górę pod hasłem „Mocni Bożym Duchem”, przez 9 dni, w 11 grupach oznaczonych kolorami. Jedna z grup: „miedziana” z Mławy wyruszyła wcześniej i pieszo dotarła także do Płocka. Najliczniejszą była grupa biało-czerwona z Płocka: szło w niej około 180 osób. Pielgrzymi codziennie pokonywali od 20 do 30 km. Łącznie przeszli około 270 km.

Podczas pielgrzymki codziennie uczestniczyli w Mszy św. i wieczornym Apelu Jasnogórskim, korzystali z sakramentu pokuty, słuchali konferencji o Duchu Świętym. Mogli przyjąć szkaplerz Maryjny, podjąć Duchową Adopcję Dziecka Poczętego czy podpisać Krucjatę Wyzwolenia Człowieka (zobowiązanie do abstynencji).

W trzecim dniu pielgrzymki (z Gledzianowa do Wielkiej Wsi) modlili się za biskupów i księży: każdy z pielgrzymów wylosował nazwisko księdza, za którego się modlił. Dzień czwarty był dniem pokutnym, a w szóstym dniu jeden etap pod kierunkiem ks. Wojciecha Nikodymczuka przeszła osobna grupa dziecięca. Poza tym zebrana została taca na budowę kościoła w parafii św. Barbary w Modlinie Twierdzy (Nowym Dworze Mazowieckim) – jej proboszcz ks. kan. Janusz Nawrocki od wielu lat uczestniczy w pielgrzymce płockiej.

W programie pielgrzymki znalazły się też dodatkowe atrakcje: koncert patriotyczny Macieja Miecznikowskiego (znanego z zespołu „Leszcze”) w Kaszewicach, koncert zespołu Głos Wołającego Na Pustyni z Ciechanowa w Wierzchowisku, spotkanie z ks. Łukaszem Nowakiem – dyrektorem Domu Leonianum dla seniorów w Sikorzu koło Płocka. Relacje ze szlaku nadawane były przez Katolickie Radio Diecezji Płockiej.

Głównym przewodnikiem pielgrzymki był ks. Jacek Prusiński, ojciec duchowny w Szkołach Katolickich w Płocku: – Pielgrzymi pragnęli ciszy i rozmodlenia, dlatego pielgrzymce towarzyszyła odpowiednia atmosfera. Pogoda była raczej łaskawa, choć nocami bywało zimno. Chyba najlepiej zapamiętanym wydarzeniem był dzień modlitwy za księży. Otrzymałem wiele sygnałów od pielgrzymów i z zewnątrz, że był on bardzo potrzebny – relacjonował ksiądz przewodnik.

Na Jasną Górę pątnicy weszli z bp. Mirosławem Milewskim, biskupem pomocniczym diecezji płockiej, który kilkukrotnie odwiedzał ich podczas pielgrzymki. Część pielgrzymów uczestniczyła 15 sierpnia w uroczystościach odpustowych ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Około 1.300 pielgrzymom pieszym towarzyszyli pielgrzymi duchowi, którzy m.in. uczestniczyli w codziennej Mszy św. i Apelu Jasnogórskim.

Bp Piotrowski: uczmy się od Maryi Wniebowziętej szacunku wobec każdej osoby i wspólnoty

Uczmy się od Maryi Wniebowziętej uważnego słuchania Słowa Bożego, przebaczenia w duchu pokory i szacunku wobec każdej osoby i wspólnoty oraz autentycznego życia w prawdzie i miłości – mówił dzisiaj w kieleckiej bazylice bp Jan Piotrowski podczas Mszy św. w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

W homilii biskup kielecki przypomniał o posłannictwie i misji Maryi, wspomniał o zadaniach ruchu pielgrzymkowego i zaufaniu pokładanym w Bogu przez Jej wstawiennictwo, szczególnie w tak trudnych momentach dziejowych, jak 1920 rok.

Wspomniał m.in. maryjny kult św. Bernarda, cytując jego modlitwę, przypomniał innych czcicieli Maryi: św. Jana Damasceńskiego, św. Maksymiliana, św. Jana Pawła II czy Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Zauważył głębokie zakorzenienie biblijne myśli o Maryi w przesłaniu Kościoła, który od wieków widział w Niej Tę, która zniszczy głowę węża.

– W Maryi od zawsze Kościół i cała Tradycja widzi Kobietę, która zniszczy głowę węża, który jest uosobieniem wszelkiego zła, niepokoju, zdrady i pychy. On jako kusiciel sprowadził pierwszych ludzi na drogę nieposłuszeństwa Bogu. Zaś Maryja, Matka Jezusa jest Tą, której macierzyństwo przez testament Jezusa z krzyża: „Matko oto syn Twój”, ogarnia całą ludzkość bez wyjątku – stwierdził bp Piotrowski.

Biskup wspominał także zadania i misje pielgrzymek, które przemierzają zakątki Polski, m.in. zakończoną już 38. Pieszą Pielgrzymkę Kielecką, w trakcie której „Maryja w mocy Bożego Ducha była naszą przewodniczką”. – Jej przewodnictwo odnosi się nie tylko do tych, którzy przemierzyli w trudzie tysiące kroków (….), ale i do wszystkich goszczących pielgrzymów, modlących się za nich, robiących właściwe sprawozdania dla mediów – mówił hierarcha.

Biskup zaznaczył także, że „bogata symbolika biblijna mówi o wyróżnieniu Maryi i o Jej chwale, ale piękny owoc nowego życia, który daje Ona światu jest zagrożony niebezpieczeństwem i pogardą. Jedynie Boża interwencja zmienia sytuację (…). Zwycięzcą nad śmiercią jest Jezus Zmartwychwstały, dawca nowego życia”.
Rozważał także wezwanie ludzkości – poprzez łaskę chrztu i dar odkupienia – do uczestnictwa w Bożych planach i „przyjaźni z Bogiem, do życia w tej przyjaźni, która daje nam Jezus Chrystus, dawca nowej perspektywy życia”. – Wiara jest łaskawym darem Boga, ale i aktem głęboko wolnym i ludzkim, a zaufanie, jakie okazujemy Bogu nie sprzeciwia się ani wewnętrznej wolności ani rozumowi, który Bóg obdarzył człowieka” – mówił.
– Dziś wszyscy razem, którzy kochamy Polskę, swoją ojczyznę wraz z Maryja możemy śpiewać Magnificat, za wolność, niepodległość, pokój i nadzieję na lepsze jutro – mówił bp Jan Piotrowski.

W Eucharystii uczestniczyły delegacje władz wojewódzkich i powiatowych, służby mundurowe, kombatanci.
Po zakończeniu Eucharystii pododdziały i uczestnicy uroczystości przemaszerowały pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego na Placu Wolności, gdzie rozpoczęła się dalsza część święta. Apel na Placu Wolności poprzedziło złożenie meldunku o gotowości do uroczystości, podniesienie flagi państwowej na maszt oraz odegranie hymnu Polski. Po okolicznościowych przemówieniach, dowódcy Garnizonu Kielce i żołnierze, otrzymają medale i wyróżnienia.
Uroczystość zakończy złożenie wieńców pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego i defilada pododdziałów.

Pozdrowienia dla pielgrzymów na Jasnej Górze

Po modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty pozdrowił między innymi pielgrzymów zgromadzonych na Jasnej Górze.

Oto słowa Franciszka skierowane do pielgrzymów:

Dziś w Częstochowie w Polsce zgromadziło się wielu pielgrzymów, aby świętować Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i uczcić stulecie przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską. Przesyłam pozdrowienia wszystkim zgromadzonym u stóp Czarnej Madonny i zachęcam ich do modlitwy za cały Kościół. Pozdrawiam także obecnych tutaj Polaków.

Ojciec Święty wyraził także swoją solidarność z mieszkańcami Azji Południowo-Wschodniej, dotkniętych klęską ulew monsunowych:

Wyrażam moją bliskość z mieszkańcami różnych krajów Azji Południowej, dotkniętych ulewami monsunowymi. Modlę się za ofiary i przesiedleńców, za wszystkie rodziny pozbawione dachu nad głową. Niech Pan da im siłę oraz tym, którzy spieszą im z pomocą.

Papież pozdrowił także obecne na placu św. Piotra grupy wiernych.

W tym roku znacząco wzrosła liczba pielgrzymów

Aż o ponad 4 tysiące więcej pieszych pielgrzymów niż w zeszłym roku przybyło dotąd na Jasną Górę w tegorocznym „sezonie” pielgrzymkowym, od maja do 15 sierpnia. Tylko na dzisiejszą uroczystość Wniebowzięcia NMP dotarły 64 grupy a w nich 70 tys. osób. To spory wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Znacząco wzrosła też liczba pielgrzymek rowerowych. Przyjechało w nich ponad 9 tys. osób. To o prawie o 2 tys. więcej niż przed rokiem.

Przewodnicy zgodnie podkreślają, że pielgrzymki się „odmładzają”. W niektórych kompaniach aż 70 procent stanowili młodzi. Dla Ani idącej wraz z Warszawską Akademicką Pielgrzymką Metropolitalną „to było 10 dni bez Internetu, bez głupot, bez pożeraczy czasu, dobry czas, by szukać tego co najważniejsze w życiu”.

Sylwia i Przemysław Kostka to nowożeńcy, którzy w strojach ślubnych weszli wraz z pielgrzymką krakowską. – Przyszliśmy do Matki prosić o szczególne błogosławieństwo na naszą nowa drogę. Ja już od lat chodzę z pielgrzymką, chodziłam jako muzyczna, jako porządkowa, jako kwatermistrz, więc nie wyobrażałam sobie, żeby tu nie być. Modlimy się przede wszystkim o zdrowie, o błogosławieństwo i o dzieci – powiedziała Sylwia.

Piotrek Ćwik, porządkowy w I grupie 6 członu krakowskiej pielgrzymki podkreśla, że „to jest duża przygoda, ale łączy to z wiarą, z przemyśleniami i słuchaniem tego, co Bóg chce do niego powiedzieć”.

Miriam i Franciszka byli pierwszy raz na pielgrzymce i śpiewali w grupie muzycznej. – Bardzo nam się podoba i jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Szczerze to myślałam, że będzie to inaczej wyglądało, że nie będzie tak dużego rabanu przy wchodzeniu na Jasną Górę, ale jest super atmosfera i ludzie, błogosławiony czas – powiedziały młode pątniczki.

Na pielgrzymkach bardzo dużo było też rodzin z dziećmi. Ks. Damian Koryciński z pielgrzymki bielsko-żywieckiej podkreślał, że „zauważamy ogromną, w porównaniu z poprzednimi latami, liczbę dzieci, kiedyś jak było jedno dziecko w grupie, to było wielkie wesele”. – W jednej z grup idzie rodzina z 10-ciorgiem dzieci. To pokazuje działanie Ducha Świętego, który chce przypomnieć czym jest rodzina – uważa kapłan.

Pani Maria z grupy 13. wrocławskiej pielgrzymki zabrała w drogę swoją 1,5 roczną córkę Karolcię. – Pielgrzymowałam już wcześniej pięć lat z rzędu, i ta atmosfera jest niesamowita, to żywa wiara, i chciałam ją pokazać córce. Może jest jeszcze trochę mała, ale myślę, że coś zaczerpnie, a później, jak będzie większa, to będzie już więcej rozumieć i też będzie chodzić – powiedziała pątniczka.

Karolina i Rafał wraz z córkami: 11-letnią Kingą i 8-letnią Julią od ponad 15 lat mieszkają koło Londynu. Rodzinnie pielgrzymowali po raz pierwszy – Baliśmy się, trudno było podjąć decyzję, ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Obie były w zeszłym roku u Pierwszej Komunii i chcieliśmy iść wtedy, ale się nie udało. W tym roku postanowiliśmy bukować bilety i nie było już odwrotu – powiedziała p. Karolina. – Było warto – wyznaje krótko Kinga.

Tylko w pielgrzymce warszawskiej prowadzonej przez Paulinów przyszło pół tysiąca małych pątników. 9-letni Janek z Warszawy podkreślał, że „pielgrzymka to wspaniałe wakacje”. – Szedłem śpiewając, modląc się i patrzyłem w stronę Jasnej Góry – powiedział chłopiec.

agresja Uczestnicy wyborów Mr Gay podcięli gardło kukle abp. Jędraszewskiego

W pielgrzymkach idą też ci „młodzi duchem”. Wyjątkowo dużo w tym roku przyszło też seniorów. Wielu szło po raz pierwszy. – Zacząłem w wieku 65 lat, późno, ale pragnienie pójścia na Jasną Górę, by zobaczyć Najświętszą Panienkę odmładza nas wszystkich – powiedział pan Rafał.

Jak podało Biuro Prasowe Jasnej Góry przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w dniach od 1 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły 64 piesze pielgrzymki, a w nich w sumie 70 tys. osób. Z samej tylko Warszawy w ośmiu pieszych pielgrzymkach przyszło na Jasną Górę w sumie 12, 8 tys. pątników. To też więcej niż rok temu.
Najliczniejsze, jak dotychczas, piesze pielgrzymki to: 39. Pielgrzymka Krakowska, w której przyszło 8,5 tys. osób, 308. Warszawska Pielgrzymka Piesza z liczbą ponad 6 tys. pątników i 41. Pielgrzymka Radomska także z ponad 6 tys. osób.

Wzrostem liczby pieszych pielgrzymów mogą pochwalić się m.in.: pielgrzymka krakowska, radomska, kaliska i podlaska.

Najdłuższą drogę do Częstochowy tradycyjnie przeszły: wyruszająca z Helu pielgrzymka kaszubska, która pokonała 638 km w 19 dni oraz pątnicy z grupy pielgrzymki szczecińsko-kamieńskiej wyruszający z Pustkowa. Ich rekolekcje trwały aż 20 dni, pątnicy ze Świnoujścia pokonali 625 km.

W tegorocznym sezonie pielgrzymkowym, od 12 maja do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły: 182 pielgrzymki piesze. Wędrowało w nich 86 tysięcy osób.
Przyjechały 133 pielgrzymki rowerowe, a w nich 9 tys. 100 osób.
W 12 pielgrzymkach biegowych dotarło 330 osób. Przybyły też pielgrzymki: rolkowa, motorowa i konna.

Kolejne pielgrzymki piesze i inne grupy przyjdą na Jasną Górę w kolejnych dniach, na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, która przypada 26 sierpnia.

Subskrybuje zawartość