Subskrybent kanałów

Na Plac Staromiejski w Pradze powróciła Kolumna Maryjna

Na Placu Staromiejskim w stolicy Czech ponownie stanęła Kolumna Maryjna. Jest ona XVII-wiecznym wotum wdzięczności mieszkańców Pragi za ocalenie miasta przed szwedzką inwazją w 1648 r. Stanęła w samym centrum stolicy, na Placu Staromiejskim. Obalił ją natomiast w 1918 r. tłum antyklerykalnych radykałów, którzy bezpodstawnie widzieli w tej kolumnie symbol habsburskiej dominacji nad Czechami. Konieczne są jeszcze dalsze prace budowlane, a jej poświęcenie zaplanowano na 15 sierpnia.

Rekonstrukcja szesnastometrowej kolumny z dwumetrową figurą Matki Bożej jest dziełem rzeźbiarza Petra Váňi oraz jego współpracowników. Prace budowlane zaczęły się 17 lutego bieżącego roku. Starania o odbudowę zniszczonego zabytku czeskiego baroku podjęto już w 1918 r.. Udaremniła to jednak burzliwa sytuacja polityczna w międzywojennej Czechosłowacji, a następnie wojna i komunizm. Zaraz po aksamitnej rewolucji w 1989 r. zawiązał się oddolny komitet na rzecz odbudowy Maryjnej Kolumny. Zebrano niezbędne fundusze. W ramach ekumenicznego porozumienia ustalono, że dla równowagi katolicy przywrócą na fasadę sąsiedniego kościoła Matki Bożej przed Tynem złoty kielich, symbol czeskiej reformacji, a protestanci nie będą się sprzeciwiać odbudowie kolumny.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Porozumienia jednak nie dotrzymano. Monumentalny kielich powrócił do katolickiego kościoła, ale niektóre nurty czeskiego społeczeństwa z wielką furią sprzeciwiały się obecności figury Matki Bożej na Placu Staromiejskim. Ostry spór trwał kilka lat. Do jego przezwyciężenia skutecznie przyczynił się prymas Czech kard. Dominik Duka OP, który uroczyście poświęci figurę 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

XI Zgromadzenie Światowej Rady Kościołów przeniesione na rok 2022

Planowane na 2021 rok, w niemieckim mieście Karlsruhe, XI Zgromadzenie Światowej Rady Kościołów zostało przeniesione na rok 2022. Ma to związek z pandemią koronawirusa. Światowa Rada Kościołów powstała w 1948 r. w sierpniu 1948 r. Obecnie zrzesza prawie 350 Kościołów i wspólnot wyznaniowych tradycji protestanckiej, anglikańskiej, prawosławnej, wschodniochrześcijańskiej i starokatolickiej z ponad 110 krajów, liczących łącznie blisko 550 mln wiernych. Kościół katolicki nie należy do Rady, ale od 1965 r. blisko z nią współpracuje.

Najwyższym organem ŚRK jest zgromadzenie ogólne, zbierające się średnio co 7-8 lat. Na co dzień pracami Rady kieruje sekretarz generalny, którym obecnie jest rumuński duchowny prawosławny ks. prof. Ioan Sauca.

O. Waśniowski: św. Józef uczy nas odpowiedzialności za rodziny

Św. Józef uczy nas odpowiedzialności za przyszłość naszych rodzin, za przyszłość naszych dzieci – mówił o. Albert Waśniowski, prowincjał zakonu paulinów w Australii. Mszy św. w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu przewodniczył bp Łukasz Buzun.

Temat czerwcowego spotkania brzmiał „Kościół zawsze czcił i wychwalał św. Józefa, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach – na miesiąc przed aktem zawierzenia Polski i Kościoła w Polsce św. Józefowi”.

Mszy św. przewodniczył bp Łukasz Buzun. Koncelebrowali: biskup kaliski Edward Janiak, biskup kaliski senior Stanisław Napierała, o. Albert Waśniowski – prowincjał zakonu paulinów w Australii, o. Tadeusz Rydzyk i inni kapłani. Modlił się także paulin br. Bruno Kanamis pochodzący z Papui Nowej Gwinei.

Homilię wygłosił o. Albert Waśniowski. Kaznodzieja wskazując na św. Józefa podkreślał, że na przestrzeni dziejów był on czczony i propagowany przez wielu świętych.

Zaznaczył, że święty jest wzorem dla mężczyzn, aby byli prawdziwymi ojcami. – Przychodzimy dzisiaj do męża Bożego, do kogoś kto swoim życiem autentycznie potwierdził to, że jest wybrańcem Boga do największej misji, do tego, aby zaopiekował się Synem Bożym i zadbał o to, aby Jezus Chrystus wraz z Maryją otrzymał środowisko do rozwoju człowieka i Zbawiciela świata – powiedział paulin.

Ubolewał, że w Australii jest potężny atak na rodzinę. Jako przykład podał, że dwa lata temu zatwierdzono tam możliwość zawierania związków małżeńskich między osobami tej samej płci i adopcję dzieci przez małżeństwa homoseksualne.

Dodał, że w każdej szkole w Australii obowiązkiem jest edukacja uderzająca w rodzinę. – Już od pierwszej klasy dzieci muszą uczyć się trzech form rodziny, a więc ojciec i matka, matka i matka, ojciec i ojciec. Ta świadomość jest wpajana nieustannie. Nauczycielom nie wolno mówić o rodzicach jako matce i ojcu, mogą używać sformułowania rodzic lub opiekun – mówił duchowny.

Zaznaczył, że w szkołach wyeliminowano nauczanie religii twierdząc, że Kościół uczy języka nienawiści. – Tym językiem nienawiści ma być to, że mówimy, że Pan Bóg stworzył nas mężczyzną i kobietą, że rodzina to jest ojciec i matka, że dzieci mają prawo do ojca i matki. Te najbardziej podstawowe prawa zostały odebrane dzieciom – kontynuował zakonnik z Australii.

Wskazał, że w Australii wprowadzono aborcję, którą kobieta może wykonać aż do dziewiątego miesiąca. – Rodzice dziecka w ostatnim dniu, w momencie porodu mogą zmienić zdanie i powiedzieć, że nie chcą, aby to dziecko urodziło się i żądają aborcji. W tym momencie lekarz ma obowiązek zabić to dziecko w łonie matki – ubolewał o. Waśniowski.

Przypomniał, że Jan Paweł II przestrzegał ludzi przed cywilizacją śmierci. – W jaki sposób my w dzisiejszych czasach na wzór św. Józefa, patrona rodzin, możemy tworzyć środowisko, w którym mogą wzrastać dobrzy ludzie, święci ludzie, którzy w przyszłości wezmą odpowiedzialność za drugiego człowieka? Tego można dokonać w Kościele poprzez życie modlitwą i sakramentami świętymi – podkreślał kaznodzieja.

Pod koniec Mszy św. biskupi i kapłani zawierzyli św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak przypomniał, że dokładnie 23 lata temu, 4 czerwca, w Kaliszu przebywał Jan Paweł II, który prosił wiernych o obronę rodziny i życia ludzkiego. Biskup prosił też o modlitwę w jego intencji.

O. Tadeusz Rydzyk przekonywał, że trzeba modlić się za Kościół. – Kościół jest mocno zwalczany. Proszę was szczególnie o modlitwę za księży biskupów. Apeluję do ludzi mediów. Jeżeli kochacie Polskę, to nie szkodźcie ojczyźnie, nie atakujcie nienawiścią ludzi Kościoła. Pan Jezus na każdego z nas patrzy i każdy z nas będzie przed Nim zdawał sprawę ze swojego życia. W Polsce jest bardzo dużo nienawiści przez media – ubolewał dyrektor Radia Maryja.

Głos zabrał też br. Bruno Kanamis, paulin pochodzący z Papui Nowej Gwinei, a pracujący w Australii, który wyjawił, że jest wielkim czcicielem Matki Bożej i ze względu na pobożność maryjną wybrał zakon paulinów, gdzie służy Panu Bogu.

Wcześniej w ramach konferencji filipin ks. Dariusz Dąbrowski, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Świętogórskiej z Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Gostyniu, ogólnopolski rekolekcjonista Wspólnoty Świętego Józefa (Societas Sancti Joseph) wskazywał na św. Józefa jako orędownika w różnych sprawach. Zachęcał wiernych, aby poprzez nowennę do św. Józefa przygotowali się do zawierzenia Polski i Kościoła w Polsce temu świętemu, które odbędzie się 2 lipca. Rozmowę z gościem prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Spotkanie transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

Wakacyjne rekolekcje wypoczynkowe nad Bałtykiem

Tegoroczna sytuacja spowodowała odwołanie wielu rekolekcji wakacyjnych. Centrum Edukacyjno-Formacyjne Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, realizując swoją misję, proponuje rodzinny wypoczynek nad Bałtykiem, połączony z możliwością odnowienia życia duchowego.

Rekolekcje wypoczynkowe mają charakter ciągły (lipiec-sierpień), stąd decyzja, jak długi będzie pobyt w ośrodku, zależy od osób zainteresowanych ofertą.

Centrum położone jest w cichej i malowniczej okolicy na obrzeżach Koszalina, w bezpośrednim sąsiedztwie Wyższego Seminarium Duchownego. W odległości ok. 20 km znajduje się Mielno i piaszczyste plaże Bałtyku. Pośród rozległego zielonego terenu usytuowany jest główny budynek, a przy nim niestrzeżony parking, plac zabaw dla dzieci, ogrody ze ścieżkami rekreacyjnymi oraz modlitewnymi. Do dyspozycji gości w ośrodku są także dwie kaplice. Centrum proponuje pobyt wraz z wyżywieniem typu HB (śniadanie, obiadokolacja), dający możliwość wyjazdu z ośrodka na cały dzień nad morze lub korzystanie z innych atrakcji Pomorza Środkowego.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Wypoczynek w ośrodku ma pomóc także w odnowieniu sił duchowych – po całodziennym wypoczynku nad morzem, codziennie o 20:00 będzie sprawowana Eucharystia z homilią, a po niej wprowadzenie do medytacji o tematyce eucharystycznej oraz możliwość indywidualnej adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Szczegółowe informacje na temat wakacyjnego odpoczynku można znaleźć na stronie ośrodka www.cef.koszalin.pl oraz na stronie www.diecezjakoszalin.pl

Ludźmierz: w najbliższą sobotę XXIII Pielgrzymka Sursum Corda

Zwykle trasę z Krzeptówek w Zakopanem do Ludźmierza pokonywało kilka tysięcy pątników. Już w najbliższą sobotę 6 czerwca na szlak pielgrzymi wyruszą tylko przedstawiciele grup pielgrzymkowych.

Pielgrzymka odbywa się trasą Krzeptówki-Ludźmierz na pamiątkę przejazdu tą drogą Ojca św. Jana Pawła II 7 czerwca 1997 r. – Tegoroczna pielgrzymka, ze względu na panujące ograniczenia w związku z epidemią koronawirusa, ma charakter symboliczny. Na trasie będzie towarzyszyła pielgrzymom TV Podhale, która zapewni łączność przez facebook Telewizji Podhale oraz facebook Sanktuarium Ludźmierskiego – mówi ks. Jerzy Filek, ludźmierski kustosz.

Ludźmierscy duszpasterze i organizatorzy pielgrzymki zapraszają do uczestniczenia w transmisji oraz składania intencji na pielgrzymkę Sursum Corda.

Pielgrzymka rozpocznie się około godz. 7:00 w Sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, zaś około 10 będzie modlitwa – I część Różańca. W samo południe Anioł Pański i II część Różańca. W Godzinie Miłosierdzia zaplanowano Koronkę do Bożego Miłosierdzia i konferencję ks. Wojciecha Węgrzyniaka. O 17:00 ostatnia część Różańca, godzinę później Msza na zakończenie pielgrzymki.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

-Pomiędzy transmisjami z tegorocznej pielgrzymki TV Podhale będzie transmitować materiał archiwalny z pielgrzymek poprzednich. Warto tu wspomnieć, że w tym roku przypada 10. rocznica pierwszej transmisji zrealizowanej przez TV Podhale i była to właśnie transmisja z Pielgrzymki Sursum Corda w 2010 roku. Gratulujemy zatem TV Podhale jubileuszu oraz dziękujemy za 10 lat współpracy! – dodaje ks. Filek.

Intencje na pielgrzymkę można przesyłać na e-mail: 23sursumcorda@gmail.com do piątku, godz. 18:00. Intencje przesłane do tego czasu, będą odczytane podczas modlitwy różańcowej; przez sms na numer 573 476 204 (zwykły koszt smsa). Intencje przez sms można przesyłać także w trakcie trwania pielgrzymki, do godz. 16:00 (przesłane do tej godziny, również będą odczytane). – Intencje można również podawać w komentarzach na facebooku podczas trwania transmisji. Uprzedzamy, że te intencje nie będą odczytywane na głos podczas modlitwy. Modlitwa je oczywiście obejmie – podają w komunikacie organizatorzy pielgrzymki.

Abp S. Szewczuk wzywa do zwalczania wirusa strachu czynną miłością Boga i bliźniego

Jako chrześcijanie możemy zwyciężyć strach czynną miłością. Egzamin z człowieczeństwa zdamy wtedy, gdy nie będziemy po prostu ludźmi, ale gdy zaczniemy działać i wypełniać przykazania Boże – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk w Kanale Pierwszym Telewizji Ukraińskiej.

Strach jest największym urazem duchowym i psychicznym, jaki przeżywamy obecnie – zauważył zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK). Dodał, że jest to ta rana, którą będziemy musieli jeszcze bardzo długo leczyć a za antidotum na to zjawisko uznał on wiarę w Boga. „Człowiek, który wierzy w Boga, ma siłę do pokonania lęku” – podkreślił arcybiskup.

Zwrócił uwagę, że człowiek, wierzący w Boga, „czerpie siłę z sakramentów świętych, aby kochać bliźniego i w ten sposób ma on siłę, aby widzieć w nim nie wroga, kogoś, kto mu śmiertelnie zagraża, ale innego człowieka jako obraz Boga”. Chrześcijanin rozumie, że „ów człowiek jest Bożą obecnością w jego życiu, którą powinien on uznać i coś dobrego dla niej zrobić” – wyjaśnił hierarcha.

Według niego dziś stwierdzamy, iż człowiek współczesny w warunkach pandemii jest opanowany przez strach, który niekiedy może być nawet groźniejszy niż sam atakujący nas obecnie wirus, ponieważ paraliżuje i wypacza stosunki międzyludzkie.

„W naszej sytuacji widzimy, że nie tylko nasz naród, ale także inne państwa przeżywają paniczny lęk przed osobą chorą, a nawet przed tymi, którzy już wyzdrowieli” – nie krył zaniepokojenia zwierzchnik UKGK. Jego zdaniem mamy dziś do czynienia ze zjawiskiem stygmatyzowania chorych na koronawirusa, co stanowi wielki problem, gdyż „dehumanizuje on społeczeństwo, a my nie możemy podejmować stosownych działań”. A skutkiem takiej postawy jest utrata człowieczeństwa – przestrzegł mówca. Za wielką pomyłkę uznał fakt, że niektóre państwa wykorzystują ów lęk jako narzędzie przekonywania ludzi do przestrzegania ograniczeń, związanych z kwarantanną. Według niego jest to „swoiste wzmaganie strachu w społeczeństwach innych krajów”.

Rosja Z powodu koronawirusa zmarł najstarszy biskup Patriarchatu Moskiewskiego

Zwierzchnik UKGK wskazał, że w warunkach obecnej pandemii jego Kościół zaczął zajmować się aktywnie posługą społeczną, będącą przejawem czynnej miłości do tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy lub którzy ucierpieli w zaistniałych okolicznościach. „Nie ulegajcie strachowi. Niech on was nie paraliżuje, nie bądźcie jego niewolnikami” – zaapelował abp Szewczuk. Przypomniał, że „miłość uwalnia od strachu i umożliwia postrzeganie innego człowieka takiego, jakim on jest”.

Ten, kto potrafi kochać i może dostrzec w innym człowieku naprawdę swego bliźniego, jest dziś w stanie pokonać strach i pomóc bliźniemu zachować swe życie i zdrowie – oświadczył arcybiskup. Dodał, że niezależnie od Kościoła, do którego należą, wszyscy powinni być ludźmi i ta świadomość głęboko jednoczy ludzi wierzących i niewierzących.

„Niech miłość do Boga i bliźniego będzie antydotum i prawdziwą szczepionką przeciw wirusowi strachu, który wypełnia dziś nasze serca i społeczeństwo. Jestem przekonany, że lęk i stygmatyzacja chorych nigdy nie będą miały ostatniego słowa, gdyż to ostatnie słowo będzie należało do człowieczeństwa” – zakończył swą wypowiedź abp Szewczuk.

60 lat ekumenicznego zaangażowania Kościoła katolickiego

Od 60 lat Kościół katolicki jest oficjalnie zaangażowany w ruch ekumeniczny, ale cel pozostaje zawsze ten sam, a wyznacza go dekret Soboru Watykańskiego II “Unitatis redintegratio”: pełna i widzialna jedność wszystkich ochrzczonych. Zwraca na to uwagę ks. Andrea Palmieri, podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dziś przypada 60. rocznica powołania do życia tego urzędu, który w Watykanie jest odpowiedzialny za dialog z innymi wyznaniami.

Ks. Palmieri przyznaje, że przedmiotem ekumenicznego dialogu jest również kształt tej pełnej i widzialnej jedności. Chodzi o to, by zachować to, co jest uprawnioną różnorodnością, ale bez godzenia się na to, co jest sprzeczne z dziedzictwem i doktryną naszej wiary.

„Dialog to nie zacieranie różnic, lecz przyjęcie się nawzajem w różnorodności, pod warunkiem, że ta różnorodność nie jest w jakiś sposób sprzeczna z dziedzictwem i doktryną naszej wiary. Są różnice, które można przyjąć, a pozostałe są przedmiotem refleksji, aby zrozumieć, w jakiej mierze są one nie do przyjęcia – powiedział Radiu Watykańskiemu podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. – Dziś wielkie zagrożenie polega na tym, że tego, kto jest inny traktuje się jako wroga, aby w ten sposób zdefiniować własną tożsamość. Ta nieumiejętność uznania w innym brata, którego mamy kochać, utrudnia wszystkim, również niektórym katolikom, uznanie tego, co już dokonano, i wyrażenie wdzięczności Bogu za przebytą już drogę braterstwa. Z tego punktu widzenia jest to nie tylko kwestia teologiczna, ale również droga w pełnym tego słowa znaczeniu duchowa, aby umieć zaakceptować odmienność jako bogactwo, jako wezwanie do kochania brata, który jest inny. Dlatego właśnie wymiar duchowy jest w ekumenizmie fundamentalny, we wszystkim co się robi. Tu nie chodzi o pewien rodzaj ekumenizmu, lecz o to, co go ożywia, co stanowi podstawy całego dialogu, który prowadzimy z innymi chrześcijanami”.

Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan wywodzi się z Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan, który powstał w 1960 r. jako jedna z komisji przygotowujących Sobór Watykański II. Po zakończeniu obrad kontynuował on swoją działalność w strukturach Kurii Rzymskiej.

historia „Jan Paweł II do władz samorządowych” – Centrum Myśli JPII na Święto Warszawy

To między innymi dzięki Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan na przestrzeni lat relacje pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań zmieniły się z wrogich na braterskie. „Wiemy jak wiele nas dzieli, ale dzięki dialogowi zrozumieliśmy też, że znacznie więcej nas łączy” – mówi bp Brian Farrell, sekretarz Rady.

„Myślę, że bardzo trudno to oszacować jak bardzo idea papieża Jana XXIII, który zapoczątkował pracę Rady w Kurii Rzymskiej wpłynęła na ekumenizm. Na pewno jak na tamte czasy ekumenizm był ideą rewolucyjną, a dziś jest rzeczywistością Kościoła. Wielkim osiągnięciem jest to, że z relacji konfliktu przeszliśmy do wzajemnego zaufania. Podczas ekumenicznego dialogu możemy rozmawiać ze sobą całkowicie szczerze i otwarcie. To mogło się stać tylko przez wzajemne poznanie i zaangażowanie braci i sióstr z różnych Kościołów – powiedział bp Farrell. – Z drugiej strony jeszcze wiele przed nami. Ekumenizm nie powinien być zajęciem dla elit, dla grup ekspertów. W jedności Kościoła chodzi o to, aby zjednoczyły się wszystkie dzieci Boże i dlatego wyzwaniem jest aktywne zaangażowanie w ten proces również świeckich z Zachodu i Wschodu. Rocznica jest świetną okazją żeby podsumować to, co zostało zrobione i zdecydować co należy robić dalej. Jedną z rzeczy, którą na pewno możemy zrobić, to nie zadowalać się tym, co już osiągnęliśmy”.

Bp Lang wzywa W. Brytanię do bronienia podstawowych wolności w Hongkongu

Bp Declan Lang wezwał władze Wielkiej Brytanii do obrony podstawowych wolności w Hongkongu. Jest to reakcja na zatwierdzenie przez komunistyczny reżim chiński projektu ustawy o „bezpieczeństwie narodowym”, którą chce on narzucić temu Specjalnemu Regionowi Autonomicznemu, co spowoduje poważne ograniczania w jego autonomii. Projekt ożywił protesty w Hongkongu, które są brutalnie tłumione.

Ordynariusz angielskiej diecezji Clifton, z siedzibą w Bristolu przypomniał, że Wielka Brytania ma prawny, moralny i historyczny obowiązek obrony podstawowych wolności w Hongkongu. Podkreślił, że jego ojczyzna musi wypełnić swe zobowiązania wobec tego regionu, które wynikają z chińsko-brytyjskiej deklaracji, która doprowadziła do przekazania Hongkongu Chinom w 1997 r., po ponad 150 latach rządów brytyjskich. Hierarcha będący przewodniczącym Departamentu Spraw Międzynarodowych Konferencji Episkopatu Anglii i Walii wskazał, że w celu obrony godności ludzkiej i międzynarodowego prawa należy użyć wszelkich możliwych środków dyplomatycznych.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Wypowiedź bp. Langa została bardzo przychylnie przyjęta przez obrońców praw człowieka w Hongkongu. Wskazano, że jest to bardzo ważna deklaracja solidarności. Zauważano zarazem, że głos brytyjskiego Kościoła zbiegł się z deklaracją premiera Borysa Johnsona, który zapowiedział, że jeśli ta kontrowersyjna ustawa wejdzie w życie, to umożliwi on prawie 3 mln obywateli Hongkongu uprawnionym do brytyjskiego paszportu prawo do życia i pracy w Wielkiej Brytanii. Dzięki 12-miesięcznym odnawialnym wizom pobytowym otrzymaliby oni wszystkie konieczne prawa imigracyjne prowadzące na drogę uzyskania obywatelstwa.

Zwycięstwo aktywistki z zespołem Downa ws. aborcji niepełnosprawnych

Zgromadzenie Irlandii Północnej przyjęło poprawkę sprzeciwiającą się legalizacji aborcji narzuconej jej przez władze w Londynie. Determinującą rolę odegrało zaangażowanie 24-letniej Heidi Crowter, od urodzenia cierpiącej na zespół Downa. Napisała ona list do parlamentarzystów, w którym przekonywała, że wprowadzona przez brytyjskie władze ustawa aborcyjna jest jawnym aktem dyskryminacji osób niepełnosprawnych, takich jak ona.

Decyzja parlamentarzystów przynajmniej na razie nic nie zmienia z punktu widzenia prawa. Jest jednak czytelnym przesłaniem dla władz w Londynie, które w ubiegłym roku narzuciły nowe zasady, wykorzystując do tego poważny kryzys instytucjonalny, jaki targał wówczas Irlandią Północną. Obecne głosowanie pokazało, że Irlandczycy nie są jednak zgodni z tą linią. Dowodzić tego może także fakt, że wszystkie wcześniejsze kampanie mające doprowadzić do „demokratycznego” zalegalizowania aborcji zakończyły się tam fiaskiem. W czasie głosowania podkreślono, że w sprawie legalizacji aborcji Irlandia Północna została „potraktowana z pogardą” przez brytyjski rząd.

Nowe bardzo liberalne zasady aborcyjne weszły w życie w Irlandii Północnej 31 marca. Od tego dnia do 22 maja, jak poinformował minister zdrowia, przeprowadzono tam 129 legalnych aborcji. Najbardziej kontrowersyjny paragraf nowego prawa stanowi, że aborcji można dokonywać bez jakichkolwiek ograniczeń w przypadku każdej niepełnosprawności i każdego upośledzenia dziecka. Także wówczas, gdy nie zagraża to jego życiu. Takim casusem jest m.in. zespół Downa, na który chora jest Heidi Crowter. Stąd właśnie jej batalia, sprzeciwiająca się rzezi niepełnosprawnych dzieci i domagająca poszanowania ich praw. Wskazuje ona, że nie może być tak, że jej kraj łamie jej prawa i dyskryminuje ją, mówiąc, że nie chce jej na tym świecie.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

„Jako osoba z zespołem Downa uważam tę propozycję dla Irlandii Północnej za bardzo bolesną i obraźliwą. Mówi mi ona, że nie jestem taka sama jak inni ludzie, nie jestem godna takiego samego poziomu ochrony prawnej jak ktoś, kto nie cierpi na zespół Downa lub analogiczną nie powodującą śmierci niepełnosprawność” – napisała Crowter w swym liście do parlamentarzystów Zgromadzenia Irlandii Północnej. Wyraziła przekonanie, że prawo powinno stanowić, iż w Irlandii Północnej osoby z zespołem Downa lub inną nie powodującą śmierci niepełnosprawnością są tak samo cenne jak osoby, które nie mają takiej niepełnosprawności, jak ma to miejsce w Republice Irlandii.

Zachęcając do głosowania za życiem, wskazała, że nie jest to sprawa partyjna, ale kwestia równości praw i oporu przeciwko dyskryminacji niepełnosprawnych. „Proszę głosować za tym wnioskiem, aby Zgromadzenie Irlandii Północnej mogło powiedzieć światu, że nie zaakceptuje prawa, które próbuje zapobiec narodzinom ludzi takich jak ja; prawa, które sugeruje, że nie mamy takiej samej wartości jak ludzie, którzy nie cierpią na zespół Downa lub inną niezagrażającą życiu niepełnosprawność. Proszę głosować, aby stworzyć klimat, który będzie ułatwiał, a nie utrudniał, rozpoznanie i dostrzeżenie piękna kryjącego się za dodatkowym chromosomem” – napisała swym liście.

Kolejne odkrycia biblistów badających zwoje z Qumran

Nie ustają badania nad odkrytymi w 1947 r. w grotach Qumran fragmentami starożytnych manuskryptów żydowskich. Intrygują one naukowców na całym świecie, ale przede wszystkim tych z Izraela. Agencja Reutera przeprowadziła wywiady z kilkoma z nich, w których mówią o nowych odkryciach związanych ze zwojami.

Pnina Shor z Israel Antiquities Authority opowiada o badaniach genetycznych (DNA) skór, których użyto do pisania manuskryptów. „Do tej pory sądzono, że były to skóry kozie. Jednym z pierwszych odkryć było ustalenie, że do większości manuskryptów użyto jednak skór z owiec. Ponieważ miejsce gdzie powstały znajdowało się na pustyni wiec nie byłoby może w tym jeszcze nic dziwnego, że użyto tam skóry właśnie z tych zwierząt. Nasze zdziwienie wywoła jednak odkrycie materiału DNA, który pochodził ze skóry wołowej, co oznacza, że co najmniej kilka manuskryptów pochodziło z jakiegoś innego miejsca. Skąd i dlaczego? To są pytania zapewne dla dalszych badań” – powiedziała badaczka.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Według niektórych innych naukowców zwoje znalezione w Qumran były dziełem nie tylko działającej tam w początkach naszej ery judaistycznej sekty esseńczyków. Mogły one zostać przywiezione tam z Jerozolimy w celu np. przechowania. To tłumaczyłby także istnienie pewnych różnic jeśli chodzi o tekst w księgach proroka Jeremiasza.

Innym naukowcem badającym manuskrypty z Qumran jest Noam Mizrahi z Uniwersytetu w Tel Avivie. „Prowadziłem badania zwojów znad Morza Martwego, głównie dotyczących treści, języka, cech literackich, właściwie wszystkiego co zostało na nich napisane. Doceniam teraz bardziej element fizyczny – biologiczny tych zwojów. Sam materiał, z którego wykonane są zwoje, jest równie wymowny i informacyjny jak treść tekstu. To było w swoim czasie dla mnie wielkim zwrotem w tych badaniach. Oczywiście prowadzić to może m.in. do odkrycia falsyfikatów, jak to miało ostatnio miejsce w Muzeum Biblii w Waszyngtonie” – powiedział izraelski naukowiec.

Ks. Di Noto: świat jest obojętny wobec pedofilii on line

„Zadziwia całkowita bierność rządów oraz nieskuteczność organów ścigania na całym świecie, w stawianiu czoła globalnemu przestępstwu, jakim jest pedofilia oraz pornografia dziecięca w sieci” – uważa ks. Fortunato di Noto, proboszcz z Avola we włoskiej diecezji Noto, przewodniczący stowarzyszenia Meter, który od 30 lat działa w obronie pogwałconego dzieciństwa.

Duchowny zauważa, że pedopornografia on line prosperuje w niezakłócony sposób, przynosząc ogromne zyski. Zjawisku towarzyszy rodzaj społecznego immunitetu, zmowa milczenia ze strony wielkich mediów, całkowity brak skuteczności podejmowanych do tej pory strategii walki oraz zbyt mała liczba osób zajmujących się zwalczaniem tej formy przestępstw. Dochodzi do tego obojętność opinii publicznej oraz wpływy lobby dążącego do uznania relacji seksualnych pomiędzy dorosłymi a młodocianymi.

Bilans zaangażowania podjętego przez Światowe Obserwatorium przeciwko Pedofilii (Osmocop) działające przy stowarzyszeniu Meter wskazuje na gwałtowny wzrost nadużyć oraz przestępstw seksualnych wobec dzieci do 13. roku życia. Dzieci stają się towarem na sprzedaż. Roczny raport za ubiegły rok mówi o 7 milionach zdjęć, milionie filmów oraz 320 czatach pedopornograficznych. To znaczny wzrost w stosunku do poprzednich lat.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Ponad 30 krajów zostało oskarżonych przez stowarzyszenie Meter. Wśród nich na pierwszym miejscu Haiti, potem Francja i Nowa Zelandia. Na pięciu kontynentach odnotowuje się wzrastający popyt i podaż na dziecięcą pornografię. Istnieją prawdziwe „raje cyfrowe”, gdzie przeznacza się coraz mniej środków na walkę z tym procederem, jest coraz mniej kontroli. Sieci są zarejestrowane jedynie w niektórych krajach, ale usługi i materiały są zapewniane przez inne ośrodki. Mamy do czynienia z przemysłem nie znającym granic. Meter apeluje do sił porządkowych oraz wszystkich państw do współpracy w zwalczaniu tej formy zorganizowanej przestępczości, aby uwolnić dzieci z rąk handlarzy i przywrócić im dzieciństwo.

„Powszechna obojętność jest bardzo niepokojąca, tym bardziej, że mamy do czynienia z problemem światowym, globalnym, który nie jest już do zlokalizowania, ponieważ istnieje i to jest nadużycie rzeczywiste w miejscu, gdzie znajduje się dziecko, ale produkcja materiałów wideo oraz zdjęć wychodzi daleko poza to miejsce i poprzez sieć przemocy rozprzestrzenia się i jest wykorzystywana przez pedofilów oraz propagatorów dziecięcej pornografii na całym świecie – zauważa ks. Di Noto. – Tutaj nie chodzi już o liczby, ale o rzeczywiste ofiary, którymi są kolejne miliony dzieci. Zabiera się im dzieciństwo, niewinność, ale jeszcze poważniejsze jest to, że nigdy nie okaże się wobec nich sprawiedliwości, ponieważ nigdy nie będą zidentyfikowane”.

Potrzeba nam wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego

7 czerwca na placu Piłsudskiego w Warszawie miała odbyć się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. Z powodu pandemii została zawieszona do czasu, gdy w bezpieczny sposób będzie mogło w niej uczestniczyć jak najwięcej osób. – Potrzeba nam wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II – mówi Tomasz Królak, wiceprezes KAI, komentując to wydarzenie.

– 7 czerwca miał być wielkim świętem dla Kościoła w Polsce. Pandemia pokrzyżowała te plany. Myślę, że ten czas nie powinien być przez nas marnotrawiony, to nie powinno być jałowe odliczanie do kolejnej daty – mówi Tomasz Królak. Wiceprezes KAI uważa, że dodatkowy czas powinien być potraktowany jako bonus – okazja do zapoznania się z nauczaniem Prymasa Wyszyńskiego.

– Odnoszę wrażenie, że zarówno Prymas Wyszyński jak i Jan Paweł II, paradoksalnie, nie są dobrze obecni w przestrzeni polskiego życia, a nawet w Kościele – zauważa Tomasz Królak. Wiceprezes KAI proponuje wykorzystać czas oczekiwania na beatyfikację, na lekturą kluczowych pism Prymasa Tysiąclecia oraz głębszą refleksję nad jego nauczaniem. Jako przykład podaje „Dekalog Wyszyńskiego”, którego pierwszy punkt brzmi „Szanuj każdego człowieka, ponieważ jest w nim Chrystus”.

– Myślę, że gdyby politycy, którzy odwołują się do chrześcijańskich korzeni rzeczywiście myśleli Prymasem Wyszyńskim i starali się współmyśleć z nim o polskim życiu społecznym – to życie społeczne i życie polityczne wyglądałoby zupełnie inaczej – twierdzi Tomasz Królak.

– W odniesieniu do Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego można zasugerować tezę, że Polacy nie słuchają swoich wielkich proroków, a przynajmniej na pewno nie na tyle, żeby wyzyskać w znaczący sposób ich ogromny potencjał, który odnosił się również do życia społecznego – zauważa wiceprezes KAI. Proponuje odwołanie się do nauczania kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II szczególnie teraz, gdy narastają spory polityczne.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

– Najłatwiej uchwalić uchwałę sejmową, wyprodukować znaczek, zrobić program w telewizji. Natomiast nam potrzeba wcielania w życie nauk kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II.  Dwaj wielcy prorocy, którzy powinni odzyskać należyte im obywatelstwo w polskiej świadomości, po to, żeby nasze życie wyglądało zdecydowanie lepiej – mówi Tomasz Królak.

Wiceprezes KAI uważa, że jako naród chrześcijański odwołujący się do wspaniałej spuścizny powinniśmy słuchać tych, którzy żyli w naszych czasach. Ich słowa, powinny być obecne w naszym myśleniu i kształtować życie publiczne, które wtedy wyglądałoby zupełnie inaczej – twierdzi Tomasz Królak. – Nie wszystko stracone, przypominajmy sobie o kard. Wyszyńskim i Janie Pawle II – zachęca wiceprezes KAI.

 

Caritas Polska i Nestlé pomagają medykom i seniorom

300 tys. maseczek oraz 270 tys. rękawiczek od firmy Nestlé przekaże Caritas Polska na rzecz pracowników służby zdrowia, a także podopiecznych domów pomocy społecznej, w związku z pandemią koronawirusa.

Niezbędne w walce z epidemią środki ochrony osobistej, przekazane w ramach akcji #WdzięczniMedykom, trafią do pracowników niemal 300 szpitali i placówek ochrony zdrowia w całej Polsce, m.in. w Łodzi, Gnieźnie, Wadowicach, Piekarach Śląskich, Wrocławiu, Toruniu, Elblągu, Cieszynie, Strzelcach Opolskich i Sochaczewie.

– Maseczki i rękawiczki, przekazane przez firmę Nestlé, pomogą chronić pracowników służby zdrowia oraz podopiecznych domów pomocy społecznej w placówkach ochrony zdrowia w całym kraju. Caritas Polska intensywnie działa na rzecz obu tych grup już od początku wybuchu pandemii. Nasza pomoc ma ogólnopolski zasięg i tak będzie również tym razem – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Pomoc zostanie przesłana również do personelu i pensjonariuszy domów pomocy społecznej oraz pacjentów zakładów opiekuńczo-leczniczych prowadzonych przez Caritas diecezjalne na terenie całej Polski.

– Solidarność z tymi, którzy na pierwszej linii walczą z pandemią, ale i z tymi szczególnie narażonymi na jej skutki, jest konieczna. Dlatego jeszcze mocniej wspieramy społeczności, wśród których działamy od lat. Dotychczas, również we współpracy z Caritas Polska, przekazaliśmy ponad milion produktów żywnościowych i wody butelkowanej – mówi Simon Smith, prezes Nestlé Polska i Krajów Bałtyckich i dodaje: – Nie byłoby to możliwe gdyby nie nasi pracownicy, którzy swoją postawą w czasie pandemii dali najlepszy przykład jedności z tymi w potrzebie.

Maski oraz rękawiczki są obecnie dostarczane do Caritas Polska, która przekaże je personelowi szpitali oraz podopiecznym placówek opieki społecznej i ochrony zdrowia w najbliższych dniach.

Najwyższy wymiar wdzięczności

Akcja #WdzięczniMedykom została uruchomiona przez Caritas Polska w odpowiedzi na zapotrzebowanie szpitali i placówek medycznych znajdujących się na pierwszej linii frontu walki z epidemią koronawirusa. Celem inicjatywy podjętej przez największą organizację pomocową w naszym kraju jest dostarczenie potrzebnego sprzętu i wyposażenia dla personelu medycznego do jak największej liczby szpitali i placówek ochrony zdrowia w Polsce.

Do tej pory akcję wsparło 12 partnerów biznesowych Caritas Polska. Poza Nestlé Polska są to: Fundacja Carrefour, firmy Generali i Concordia, Fundacja JSW, Lidl, Gaz-System, AstraZeneca, PWPW, PGNIG, Felicity Estates oraz Fundacja Banku PNB Paribas. Równolegle Caritas Polska uruchomiła zbiórkę pieniędzy dla darczyńców indywidualnych, żeby stopniowo zwiększać zakres i skalę działania.

Łącznie w ramach akcji #WdzięczniMedykom Caritas Polska zebrała od darczyńców na zakup sprzętu i wyposażenia dla polskich medyków ponad 7 mln zł. Środki te pozwolą na przekazanie szpitalom oraz domom pomocy społecznej w całej Polsce m.in. 100 respiratorów, ponad 400 tys. maseczek ochronnych, ponad 50 tys. masek KN95, ponad 270 tys. rękawiczek, 10 tys. kombinezonów ochronnych, 2 tys. przyłbic oraz kilkunastu specjalistycznych łóżek szpitalnych do intensywnej terapii.

Kampanię Caritas #WdzieczniMedykom można wesprzeć:
– przekazując darowiznę na stronie caritas.pl/medycy
– wysyłając SMS o treści MEDYK na numer 72052 (koszt 2,46 zł)
– wpłacając dowolną kwotę na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł MEDYK)

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność́ dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

Trwają jasnogórskie prymicje

Na Jasnej Górze trwa modlitwa wdzięczności nowo wyświeconych kapłanów. Każdego dnia przybywają teraz grupy neoprezbiterów, którzy Maryi Matce Najwyższego Kapłana dziękują za otrzymany dar i powierzają jej swą służbę Bogu i ludziom. Jasnogórskie prymicje to zwyczaj niemal każdej polskiej diecezji.

Ks. Sebastian Kosecki z arch. częstochowskiej podkreślił, że przyjęcie święceń w tym szczególnym dla Polski i świata czasie jest bardzo wymowne.

– Czas pandemii rozpoczął się wtedy kiedy rozpoczęliśmy praktyki duszpasterskie na parafiach i to już było zupełnie nowe doświadczenia, potem nasze święcenia i prymicje, totalnie zamknięte, z pięcioma osobami w kościele. Pan Bóg bardzo mocno przez cały Wielki Post i okres wielkanocny zwracał nam uwagę na to co najważniejsze. To była ogromna łaska, że mogliśmy się skupić na tym, że Chrystus jest najważniejszy – powiedział młody kapłan.

Jasna Góra dla wielu kapłanów jest miejscem rozeznania powołania.

Ks. Mateusz Dembiński wyświęcony 30 maja w Łomży podkreślił, że to „tutaj zrodziła się pierwsza myśl, żeby wstąpić do seminarium”. – Przyjechałem na pielgrzymkę maturzystów w 2013 r. był taki moment, gdy po Apelu zostałem prawie zupełnie sam i spojrzałem w miejsce, gdzie jest Cudowny Obraz i zawierzyłem Maryi całe moje życie, to był ten moment – wyznał neoprezbiter.

Ks. Szymon Kłak z Rzeszowa zauważył, że czas pandemii sprawił, że „święcenia przeżył w duchu wdzięczności, ze spokojem, nie było pompy to pomogło w spokojnym ich przeżyciu”. Dla niego Jasna Góra to wyjątkowe miejsce, w którym stara się być co roku a Maryja jest mu osobistą Patronką drogi powołania. – Wiele Jej zawdzięczam i czuję się Jej dzieckiem – dodaje.

– Ja tu pielgrzymowałem wielokrotnie – mówi z kolei ks. Rafał Jatel z arch. Białostockiej i podkreśla, że „przed pójściem do seminarium pierwszy raz poszedł na Jasną Górę jako pielgrzym i po pielgrzymce złożył papiery do seminarium”.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

– Zostajemy wyświęceni w czasach, które są dość trudne dla Kościoła, natomiast to wcale nie wpływa na to, że nasze kapłaństwo będzie jakoś gorsze. Myślę, że kiedy za kilkadziesiąt lat staniemy przy ołtarzu, to będziemy z wielką radością dziękować Panu Bogu. Ważne, żeby trwać w relacji z Panem Jezusem, bo jeżeli będziemy blisko Niego, blisko Jego Matki, to na pewno krzywda nam się nie stanie – powiedział ks. Piotr Dzierzgowski z arch. białostockiej.

Nowo wyświeceni księża udzielając prymicyjnego błogosławieństwa proszą wszystkich o modlitwę, by „nie byli byle jakimi kapłanami i nie zdradzili Boga i Kościoła”.

Jasnogórskie prymicje w Kaplicy Matki Bożej to wielkie przeżycie. Pierwsze Msze św. sprawowali już kapłani m.in. z arch. warszawskiej, gnieźnieńskiej, częstochowskiej, arch. białostockiej, diec. sosnowieckiej, świdnickiej, pelplińskiej, łomżyńskiej, rzeszowskiej i tarnowskiej. Modlili się też neoprezbiterzy Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej i Towarzystwa św. Franciszka Salezego.

UKSW ma nowego rektora

Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie wybrało nowego rektora uczelni na kadencję 2020-2024. Został nim ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski.

Ośmioletnia kadencja obecnego rektora UKSW ks. prof. Stanisława Dziekońskiego upłynie 31 sierpnia. Na to stanowisko na kadencję 2020-2024 zdecydowało się kandydować dwóch wykładowców uczelni: ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski i ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

Ostatecznie Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wybrało na to stanowisko ks. prof. Czekalskiego.

Ks. Piotr Czekalski (ur. 1962) ukończył biologię na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1989 r., w tym samym roku uzyskując tytuł magistra teologii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1996 r. obronił doktora z teologii na ATK, a następnie (1997-1998) odbył studia z katechetyki w Instytucie Katolickim w Paryżu. W 2006 r. obronił habilitację z teologii w zakresie katechetyki. Osiem lat później uzyskał tytuł profesora nauk teologicznych.

Od początku kariery naukowej związany jest z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego poprzedniczką była Akademia Teologii Katolickiej. W latach 2010-2016 pełnił funkcję prodziekana ds. naukowych i finansowych Wydziału Teologicznego UKSW, w latach 2016-2020 – prorektorem ds. nauki i współpracy międzynarodowej. Od ośmiu lat wchodzi w skład Senatu UKSW.

studia Komunikacja kultury i religii – nowy kierunek na UKSW

Ponadto w macierzystej diecezji siedleckiej odpowiadał za sprawy związane z katechezą dzieci i młodzieży. Wykładał też w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Przez wiele lat współpracował też z Ministerstwem Edukacji Narodowej jako ekspert oraz z Komisją Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski m.in. jako członek zespołu ds. przygotowania i realizacji matury z religii rzymskokatolickiej oraz zespołu przygotowującego podstawy programowe katechezy.

W swoim programie wyborczym na stanowisko rektora UKSW ks. prof. Czekalski zwracał uwagę na potrzebę nowoczesnej organizacji i zarządzania uczelnią jako wspólnotą badaczy, nauczycieli, doktorantów i studentów oraz pracowników administracji.

Jego zdaniem, konieczne jest unowocześnienie, w tym cyfryzacja, organizacji prowadzenia badań naukowych, przy jednoczesnym wprowadzeniu przejrzystych procedur ich finansowania i upowszechniania oraz systemowym wsparciu pozyskiwania projektów badawczych.

Potrzeba także czytelnych organizacyjnych i finansowych ram dla wspierania badań, zwłaszcza innowacyjnych oraz interdyscyplinarnych; wprowadzenia przyjaznych dla użytkownika systemów komercjalizacji wyników badań i wiedzy; efektywnego wsparcia organizacyjnego w nawiązywaniu kontaktów z jednostkami z otoczenia społeczno-gospodarczego.

nauka UKSW wykorzystuje potencjał naukowy w walce z koronawirusem

Nowoczesne kształcenie powinno być powiązane z popularyzacją wiedzy i nauki oraz promocją dorobku wszystkich badaczy. Nie bez znaczenia jest dbałość o podnoszenie jakości kadr naukowo-badawczych i dydaktycznych.

Nowy rektor będzie także chciał wykorzystania kapitału intelektualnego, jakim dysponuje UKSW, w tym także promowania i wspieranie przedsiębiorczości i pomysłowości: pracowników, studentów, doktorantów oraz absolwentów. Chodzi zwłaszcza o utworzenie platformy wsparcia przedsiębiorczości (inkubator przedsiębiorczości) i przestrzeni dla rozwoju projektów innowacyjnych (start-up).

Ks. Czekalski opowiada się ponadto za dalszym rozwijaniem umiędzynarodowienia UKSW poprzez wzmocnienie dotychczasowych kontaktów międzynarodowych w Europie i w świecie, ale też z większym otwarciem na kraje afrykańskie i azjatyckie.

Jego zdaniem, ważne byłoby też podjęcie misji UKSW na rzecz Polonii, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z naukowcami i badaczami pochodzenia polskiego oraz dążenie do założenia Akademii Polonijnej.

10 rocznica beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki

Z okazji 10. rocznicy beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zostanie zainstalowana gablota z przedmiotami, które miał ze sobą ks. Jerzy w dniu swojej męczeńskiej śmierci. Wydarzenie odbędzie się 6 czerwca o godz. 11.00 w kaplicy relikwii, która tego dnia zostanie ponownie otwarta dla wiernych.

W pancernej gablocie zobaczyć będzie można m.in. złoty medalik, który miał na sobie ksiądz Jerzy, honorową legitymację odznaki Akcji „Burza”, wezwanie na przesłuchanie do prokuratury, metalowy obrazek Matki Bożej z Dzieciątkiem pochylającą się nad żołnierzem AK, zapalniczkę z napisem “Solidarność”, czy orzełka.

W pierwszej, wcześniej udostępnionej gablocie, eksponowana jest sutanna, w której zginął ksiądz Popiełuszko, uprowadzony i zabity przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 roku. Legendarny kaznodzieja Mszy w intencji Ojczyzny, które sprawował w latach 80. ub. wieku w kościele św. Stanisława Kostki, przy tej świątyni został też pochowany.

W salach dolnego kościoła, mieści się Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki. Założył je ówczesny proboszcz, ksiądz prałat Teofil Bogucki niedługo po męczeńskiej śmierci kapłana W 2004 roku, staraniem kolejnego proboszcza, księdza Zygmunta Malackiego, Muzeum otrzymało nowoczesną, multimedialną formę.

W dziewięciu salach muzealnych znajduje się kilka tysięcy eksponatów, w tym przedmioty osobiste księdza Jerzego, przedmioty związane z jego męczeńską śmiercią, zdjęcia, prezentacje filmowe i dźwiękowe.

Autorzy ekspozycji przedstawiają Błogosławionego jako kapłana, który odpowiedział na otrzymane znaki Boga i przez lata dojrzewał do męczeństwa. Pragnął być księdzem w określonych warunkach historycznych, dla ludzi, których Pan Bóg postawił na Jego drodze. Był świadkiem Chrystusa w trudnych czasach i wielu doprowadził do Boga swoim przykładem.

Dwie gabloty umieszczone w kaplicy relikwii ks. Jerzego Popiełuszki przechowują cenne przedmioty związane z Jego męczeńską śmiercią są odporne na wszelkie naruszenia fizyczne, ognioodporne, z regulowaną wilgotnością i temperaturą, podświetlane.

Takie zabezpieczenie śladów pozwoli im przetrwać, by dalej świadczyć o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i umożliwi ich ekspozycję.

Przedmioty, które są świadkami męczeństwa i śmierci duchownego noszą ślady dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 36 lat. Są poszarpane, pobrudzone, pełne błota. Dzięki wsparciu MKiDN, żoliborskiemu muzeum udało się przeprowadzić ich podstawową konserwację, tak, żeby ochronić tkaniny i zachować wszelkie ślady dramatu.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Od 1984 roku do grobu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, znajdującego się przy kościele św. Stanisława Kostki obok muzeum, przybyły 23 miliony pielgrzymów. Spośród pielgrzymów i turystów z zagranicy najliczniejszą nację stanowią Amerykanie, następnie Francuzi i Hiszpanie – poinformował KAI Paweł Kęska z Muzeum i Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu Księdza Jerzego Popiełuszki.

Kapłan-męczennik wciąż cieszy się niezmiennym kultem. W Polsce jego relikwie są przechowywane w około 990 miejscach, m.in., w kaplicy sejmowej i prezydenckiej oraz w różnych kaplicach więziennych.

Kult kapelana “Solidarności” rozprzestrzenia się także za granicą. Jego relikwie obecne są w 448 kościołach i kaplicach w 61 krajach, m.in. w Wietnamie, Korei Południowej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od 1984 roku czyli daty śmierci ks. Popiełuszki, do żoliborskiego ośrodka dokumentacji zgłoszono 570 świadectw, także ze świata, dotyczących łask otrzymanych za wstawiennictwem ks. Jerzego. 20 z nich posiada dokumentację medyczną.

W Polsce są już 52 szkoły którym patronuje kapłan z Żoliborza. Jego imię nosi już 219 ulic, placów, z czego 5 za granicą, m.in. w Nowym Jorku i Budapeszcie.

Paweł Kęska zwraca uwagę, że polski męczennik pozostaje dla ludzi z całego świata postacią wciąż ważną i uniwersalną, a nie kimś z dawno minionej historii Polski. “Przed rokiem oprowadzałem pielgrzymów z Palestyny, którzy przejęci biografią ks. Jerzego powiedzieli: tak, to będzie nasz patron, patron prześladowanych chrześcijan, bardzo takiego potrzebujemy” – wspomina Paweł Kęska.

Zdaniem popularyzatora, osoba ks. Popiełuszki i jego znaczenie jest wciąż do odkrycia, m.in. dlatego, że wiele materiałów nie zostało do tej pory opracowanych, nie przeprowadzono również kwerend w archiwach, które mogą zawierać cenne materiały dotyczące działalności kapłana oraz tego, jak była ona na bieżąco oceniana.

Kęska wskazuje, że można dokonać kwerend w archiwach Solidarności, Radia Wolna Europa, w niektórych archiwach kościelnych czy choćby w regionalnych archiwach IPN. Zadaniem do zrealizowania jest z pewnością kompleksowe, wieloaspektowe opracowanie zagadnienia roli jaką spełniał kapłan w życiu publicznym. Wyraził przy tym nadzieję na rychłe rozpoczęcie prac z wykorzystaniem nieopracowanych i nieznanych dotąd źródeł.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z przytaczaną przez siebie ewangeliczną zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

Galeria zdjęć (3 zdjęć)

Biskup i pracownicy kurii nagrali #hot16challenge

Bp Marian Rojek oraz pracownicy zamojsko-lubaczowskiej kurii wzięli udział w #hot16challenge2 i nagrali swój kawałek biorąc udział w ogólnopolskiej akcji. – Nie damy się wirusowi. Pan Jezus nas uzdrowi! – śpiewają w refrenie artyści.

Nagranie jest odpowiedzią na nominację Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi z Łabuń. Obok Księdza Biskupa wystąpili również kanclerz kurii i rzecznik prasowy diecezji ks. dr Michał Maciołek, s. Teresa Sobótka z Wydziału Ekonomicznego oraz pracownik Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego ks. dr Piotr Spyra, który jednocześnie jest producentem nagrania.

W jednej z zwrotek Kanclerz Kurii zachęca, nie tylko do finansowego wspierania medyków, ale i do rozważenia oddania swojego życia na służbę Bogu i Kościołowi. – Chcemy również was zachęcić, aby nie tylko modlitwą, lecz ofiarą wspomóc tę inicjatywę czystą. A jeśli chcesz dołączyć do lekarzy dusz ludzkich, to manatki pakuj bracie, bo seminaria puste – rapuje ks. Maciołek.

internet Siostry z Łagiewnik rapują o Bożym miłosierdziu

– Wszystkim którzy, włączyli się i włączą się w tę inicjatywę szczęść Boże! Niech to wszystko będzie na chwałę Bożą i pożytek każdego człowieka – powiedział bp Marian Rojek. Jednocześnie biskup zamojsko-lubaczowski nominował do stworzenia podobnego filmu księży pracujących w miejscowej katedrze oraz duszpasterzy: ks. Grzegorza Bartko i ks. Jerzego Frankiewicza.

Akcja #hot16challenge to wyzwanie polegające na nagraniu 16 wersów i nominowaniu kolejnych osób do akcji, które mają stworzyć swój utwór w 72 godziny. Druga edycja legendarnej rapowanej akcji #hot16challenge2 to nie tylko nagrywanie muzyki, ale też pomoc w walce z koronawirusem. Jest to internetowa zbiórka charytatywna, której celem jest zebranie jak największej liczby funduszy na rzecz personelu medycznego, w celu wsparcia go w walce z koronawirusem, organizowana w serwisie siepomaga.pl.

Bp Grzegorz Suchodolski: Pierwsze kroki kieruję na Jasną Górę

Z modlitwą wdzięczności i zawierzenia przyjechał na Jasną Górę bp Grzegorz Suchodolski, przeżywając tu swoje „biskupie prymicje”. – Chcę zawierzyć Matce Bożej wszystkich, z którymi do tej pory szedłem i tych, którzy będą mi powierzeni – podkreślił biskup pomocniczy diecezji siedleckiej. Bp Suchodolski święcenia biskupie otrzymał 1 czerwca i jak zaznaczył, na Jasnej Górze pragnie zawierzyć Maryi nowe zadania.

Duchowny był dotychczas proboszczem parafii katedralnej, a wcześniej wieloletnim dyrektorem Krajowego Biura Światowych Dni Młodzieży i sekretarzem generalnym Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków2016. Organizował udział polskiej młodzieży i polskich biskupów w siedmiu edycjach ŚDM, a ósme organizował jako sekretarz generalny KO ŚDM 2016 w Krakowie.

Bp Suchodolski przypomniał, że Jasna Góra przed każdym takim spotkaniem, w ciągu 21 lat jego pracy, była miejscem rozesłania dla organizatorów grup, koordynatorów diecezjalnych ŚDM, duszpasterzy młodzieży i wyjeżdżających pielgrzymów. Zwrócił też uwagę, że już wcześniej, bo w 1991 r., polskie sanktuarium i doświadczenie jasnogórskie, były niezwykle ważne w historii spotkań papieża z młodymi, ponieważ właśnie tutaj po raz pierwszy zostało ono w pełni otwarte na wymiar międzynarodowy. – To jest Dom Matki, więc ona nauczyła nas w jaki sposób przygotować się na przyjęcie Jezusa, w Eucharystii, w znaku krzyża – zauważył.

galeria Święcenia biskupie ks. Grzegorza Suchodolskiego

Bp Suchodolski wyraził nadzieję na budowanie żywego Kościoła z młodymi dla dobra kolejnych pokoleń, korzystając też z doświadczeń Światowych Dni Młodych i z doświadczeń ludzi, którzy te wydarzenia współtworzyli. – Nie ucieknę od młodych, chociaż zadań będzie więcej także w innych obszarach, ale młodzież jest zawsze głęboko w moim sercu – zapewniał siedlecki biskup pomocniczy.

W miejscu, w którym hasłem Światowych Dni Młodzieży było: „Otrzymaliście ducha przybrania za synów” proszę o młodość ducha – mówił w rozmowie z KAI bp Suchodolski.

Bp Grzegorz Suchodolski jako hasło swojego posługiwania wybrał słowa „Głosić Jezusa Chrystusaˮ. Nawiązują one do napisu, jaki widnieje na Krzyżu Światowych Dni Młodzieży. Również herb biskupi zawiera znaki ŚDM. Znajdują się w nim krzyż Światowych Dni Młodzieży i wyobrażenie Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodzące z ikony „Salus Populi Romani” („Ocalenie Ludu Rzymskiego”).

Kardynał Woelki: Droga Synodalna musi pozostać katolicka

Metropolita Kolonii kard. Rainer Maria Woelki zamierza nadal uczestniczyć w Drodze Synodalnej, dialogu na temat reform, rozpoczętym przez Kościół katolicki w Niemczech. „Musimy wspólnie z wzajemnym szacunkiem dążyć do jedności”, podkreślił niemiecki purpurat na łamach tygodnika „Die Tagespost”. Ważne jest przy tym – dodał – aby nie wykluczać stanowisk wynikających z tradycji kościelnej.

W ubiegłym tygodniu biskup pomocniczy Kolonii Dominikus Schwaderlapp poinformował na łamach tego samego tygodnika, że wycofuje się z prac w jednym z czterech forów synodalnych. Jego zdaniem forum „Życie w udanych związkach” w „kwestiach zasadniczych przeczy” katolickiej moralności seksualnej. Jednocześnie zadeklarował, że chce nadal uczestniczyć w pracach Drogi Synodalnej.

Kard. Woelki w rozmowie z „Die Tagespost” podkreślił, że ważne jest, aby Kościół zachował swoją tożsamość i nie rozpłynął się w niepostrzeżenie w dowolności. „Kościół katolicki musi pozostać katolicki”, stwierdził zdecydowanie arcybiskup Kolonii i tłumaczył, że zawsze w Kościele muszą zachodzić zmiany, aby mógł on z nową świeżością odpowiadać na znaki czasu.

„Nie mam nic przeciwko polityce kościelnej”, podkreślił kardynał. Tłumaczył, że jeśli jest to rozumiane w taki sposób, że większość wypiera „opozycję”, jest to świadectwem niezrozumienia, że Sobór Watykański II (1962-1965) postrzega Kościół jako wspólnotę („komunię”), a nie jako parlament. W najbliższym czasie powinno chodzić o to, aby „przy wszelkich słusznych różnicach” wszyscy przyczyniali się do utrzymania jedności. Taka jest misja Chrystusa.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

Kard. Woelki skrytykował, że dla wielu Droga Synodalna nie jest drogą z otwartym zakończeniem, ale projektem, którego rezultatem musi być: zniesienie obowiązkowego celibatu, diakonat dla kobiet oraz sprowadzenie katolickiej moralności seksualnej do zdania: „Nie powinny być kwestionowane dobrowolne stosunki seksualne między dorosłymi, niezależnie od ich rodzaju”. Dla tych ludzi każdy wynik poniżej tego wyznaczonego celu byłby frustrujący, uważa arcybiskup Kolonii. Wyjaśnił jednocześnie, że ze strony biskupów byłoby nieodpowiedzialne umacnianie ich nadziei, mimo iż wiadomo, że nie zostaną spełnione.

Po intensywnej debacie biskupi katoliccy Niemiec zdecydowali wiosną 2019 r. o podjęciu Drogi Synodalnej – procesu dialogu nad reformami wewnętrznymi. Główne tematy zaplanowanego na dwa lata dialogu, to władza, moralność seksualna, forma życia księży oraz rola kobiet w Kościele. Biskupi pragną osiągnąć wspólne stanowisko w tych kwestiach we współpracy ze świeckimi katolikami oraz ekspertami zewnętrznymi.

Ujawnienie skandalu pedofilskiego wywołało „trzęsienie ziemi” w Kościele katolickim w Niemczech. Po zbadaniu dokumentów z lat 1946-2004 okazało się, że 4,4 proc. księży wykorzystywało seksualnie małoletnich. Przez długi czas Kościół raczej starał się tuszować te fakty, niż je wyjaśniać. To wszystko spowodowało kryzys zaufania do Kościoła i nasilenie się głosów wzywających do przeprowadzenia reform.

Najbliżsi pożegnali Jerzego Pilcha

Uroczystości w kieleckim zborze ewangelicko – augsburskim oraz na cmentarzu komunalnym tylko w gronie najbliższych – rodziny i przyjaciół – taka była ostatnia droga zmarłego 29 maja Jerzego Pilcha – wybitnego pisarza, publicysty, felietonisty, dramaturga i scenarzysty. Prochy zmarłego, zgodnie z jego życzeniem, spoczęły na cmentarzu komunalnym w Kielcach, gdzie mieszkał w ostatnich miesiącach życia.

Uroczystości pogrzebowe, które odbyły się 4 czerwca, sprawował pastor Wojciech Rutkowski, proboszcz parafii Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Kielcach-Radomiu. W rozmowie z KAI pastor podkreślał, że pisarz nie życzył sobie przemówień, kwiatów, zniczy, oficjalnych pożegnań i obecności mediów. Niemniej zjawiła się grupka przyjaciół, był także wieniec w biało-czerwonych barwach.

Kazanie wygłosił pastor Rutkowski. Przyznał, że nie wolno mu „wychwalać zmarłego”, bo on by sobie tego nie życzył.

Osiągnął sukces, sięgnął po sławę, ale wciąż był zwykłym człowiekiem. Nie stał się jakimś idolem, czy wzorcem. Nie wylansował żadnej nowej mody. Gdy czytałem jego felietony utkwił mi w pamięci pewien drobiazg – opis zmagań związanych ze zdejmowaniem folii z płyt CD. Pomyślałem sobie wtedy: „Wielki pisarz, sławny człowiek, a zarazem świadom jakichś swoich słabości. Co więcej, nie ukrywa ich”. Bo taki był. Nie bał się przyznać do czegoś, z czym sobie nie radzi albo nie potrafi. Ale z drugiej strony z piórem radził sobie fenomenalnie – mówił pastor.

Swą chorobę Jerzy Pilch nazwał „Bożym darem” – i żył z nią. Pastor zauważył, że śp. Pilch „był człowiekiem walki. Walczył ze swoimi słabościami i nie poddawał się”. Zwłaszcza w szczególnie trudnym dla niego czasie, gdy choroba przykuła go łóżka. Dzięki poświęceniu i troskliwej opiece żony Kingi jego stan zaczął ulegać poprawie, wszyscy mieli nadzieję, gdy 10 marca ponownie zaczął się samodzielnie poruszać.

Pastor zauważył, że choć Pilch nieraz zmagał się z Bogiem, był On ważny w jego życiu, podobnie jak Biblia. – Dla niego zadawanie Bogu pytań, a co się z tym wiąże, poszukiwanie Jego woli w swoim życiu, było czymś naturalnym. Biblia nie była jedynie wspaniałą i mądrą książką, która wypada intelektualiście, by ją mieć, a nawet przeczytać. On znał ją i starał się w miarę swoich skromnych, człowieczych sił, wprowadzać jej treść w codzienność – podkreślał pastor Rutkowski.

Pisarz do końca żył planami na przyszłość, nie tylko pracą nad książką. – Przygotował bramki i stół do cymbergaja. Zebrał stosowną ilość drobnych monet, by móc poświęcić się tej rozrywce z bliskimi. Ale zmarł na dzień przed planowanym turniejem – mówił pastor. Podkreślił, że zmarły był pojednany z Bogiem i gotowy na Jego spotkanie. – Jego odejście dla nas jest pożegnaniem z wielkim pisarzem, kochanym mężem, wyjątkowym człowiekiem, chlubą polskich luteran. Ale jest też i dla nas pytaniem o to, czy i my, tak jak brat nasz Jerzy, jesteśmy na to gotowi? – zapytywał retorycznie pastor Rutkowski.

wspomnienia Zwierzchnik polskich luteran: Pilch opowiadał o nas jak nikt inny

Jako jedyny z gości głos zabrał Tomasz Bujok, burmistrz Wisły, miasta z którego pochodził Jerzy Pilch. Uczynił to jednak dopiero na cmentarzu. Samorządowiec przyznał, że decyzja pochówku w Kielcach była dla mieszkańców Wisły, skąd pisarz pochodził – „zaskakująca” i że miasto dołoży wszelkich starań, aby dobrze poznać dzieło pisarza i upamiętnić go. Na uroczystości pojawiła się delegacja klubu Cracovia. Trener zespołu Michał Probierz mówił, że Jerzy Pilch był największym fanem tej krakowskiej drużyny.

Na pogrzebie zjawiła się też grupka artystów – przyjaciół Pilcha, m.in. Grzegorz Turnau, Jan Nowicki, z żoną Anną – mieszkający w Kielcach. Pilch miał mówić, że to za przykładem aktora przeniósł się do Kielc. Był również aktor Andrzej Grabowski.

Dla wielu pochówek w Kielcach był decyzją zaskakującą, być może nawet niewiarygodną. Ale tak chciał. W naszym mieście mieszkał od grudnia ubiegłego roku. Zaczął je poznawać. I gdyby nie zerwana nagle nić jego żywota, z pewnością zakochałby się w tej ziemi – uważa pastor Wojciech Rutkowski. – Szybko zaczynał zachwycać się Kielcami. Szczególnie spodobały mu się dwa miejsca: Park Miejski im. Stanisława Staszica, o którym mówił, że jest: „fantastycznie depresyjny i wybitnie melancholijny” oraz Cmentarz Stary na którym zapragnął zostać pochowany. Jestem pewien, że gdyby było mu dane pożyć jeszcze kilka lat, to z pewnością jego poznawanie naszego miasta przerodziło by się w miłość do tego miejsca – mówi pastor.

Jerzy Pilch – wybitny pisarz i laureat Nagrody Literackiej Nike zmarł wieczorem w piątek 29 maja w Kielcach, w wieku 68 lat.

Urodził się w 1952 roku w Wiśle. Był cenionym polskim pisarzem, publicystą, felietonistą, dramaturgiem i scenarzystą filmowym. Wielokrotnie nagradzany – Laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1989) za tom poetycki “Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej”, nagrody Paszport „Polityki” (1998) za powieść “Bezpowrotnie utracona leworęczność” i Nagrody Literackiej „Nike” (2001) za powieść “Pod Mocnym Aniołem”. Na zamówienie Teatru Narodowego napisał komedię “Narty Ojca Świętego” (2004). Był także wieloletnim publicystą „Tygodnika Powszechnego”.

Pilch od lat zmagał się z chorobą Parkinsona, która była m.in. przyczyną jego przeprowadzki do Kielc.

Subskrybuje zawartość