Subskrybent kanałów

IX edycja konkursu Archiwum Wspomnień Jana Pawła II

Trwają zapisy do udziału w IX edycji konkursu dziennikarskiego dla młodzieży Archiwum Wspomnień Jana Pawła II. Zadaniem nastoletnich dziennikarzy jest nagranie 12-minutowego reportażu filmowego o uczestniku Światowych Dni Młodzieży. Ich obchodzenie przez Kościół zostało zapoczątkowane przez Papieża Polaka w 1986 r.

Bohaterem konkursowego reportażu może być zarówno uczestnik przyszłorocznych styczniowych 34. ŚDM w Panamie, jak też wcześniejszych edycji imprezy – zarówno za czasów pontyfikatu Jana Pawła II, jak i jego następców w Stolicy Apostolskiej.

Konkurs ma dwuetapową formułę. Najpierw organizatorzy proszą uczestników o przesłanie do 15 lutego 2019 opisu pomysłu na film wraz z krótkim nagraniem wideo wywiadu z jednym z bohaterów.

Na podstawie nadesłanych materiałów jury wybierze uczestników drugiego etapu, którzy zostaną zaproszeni na warsztaty dziennikarskie do Warszawy. Po ich ukończeniu przystąpią oni do realizacji pracy konkursowej.

Spośród autorów reportaży, jury wybierze laureatów pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca. Zostaną oni zaproszeni na trzydniowy pobyt w stolicy.

W trakcie pobytu w Warszawie wezmą udział w zaplanowanych przez organizatorów wydarzeniach ukierunkowanych na profil konkursu oraz innych atrakcjach (laureaci poprzednich edycji m.in. zwiedzali miasto z przewodnikiem, odwiedzali muzea i oglądali spektakle teatralne). Oprócz tego laureaci otrzymają nagrody rzeczowe.

Konkurs Archiwum Wspomnień Jana Pawła II jest w współorganizowany przez Fundację Wspomagania Wsi oraz Instytut Papieża Jana Pawła II. Więcej informacji na temat konkursu można znaleźć na stronie www.wspomnieniajp2.pl.

W 2019 r. Ekstremalna Droga Krzyżowa po raz pierwszy na ulicach Rzymu

Licząca ponad 40 km trasa Ekstremalnej Drogi Krzyżowej została wytyczona na terenie Wiecznego Miasta. Chętni do odprawienia wielkopostnego nabożeństwa rozpoczną je przy wczesnochrześcijańskiej bazylice św. Pankracego, a zakończą na Placu Świętego Piotra.

– Ekstremalna Droga Krzyżowa staje się coraz popularniejsza w różnych krajach świata, wszędzie tam gdzie pojawiają się Polacy. Dlatego też nie mogło jej zabraknąć w sercu Kościoła. Tak powstał pomysł, by jej trasę wytyczyć praktycznie „pod oknami papieża Franciszka” – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Jarosław Raczak, lider EDK i autor nowej rzymskiej trasy. Choć w Kościele trwa Adwent, prace nad ostatecznym kształtem drogi już trwają tak, aby była ona gotowa na najbliższy Wielki Post.

Trasa rzymskiej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, pierwszej w tym mieście rozpocznie się przy wczesnochrześcijańskiej bazylice św. Pankracego, znajdującej się nieopodal Janikulum i w której posługują polscy zakonnicy, karmelitanie bosi. Przejdzie m.in. w pobliżu Koloseum i czterech tzw. Bazylik Większych, a zakończy się na Placu Świętego Piotra. W sumie będzie liczyła ponad 40 km.

Co dalej z pomnikiem ks. Jankowskiego? Kuria i Prezydent Gdańska zabrali głos

– W przeciwieństwie do wielu, które „wychodzą” poza tereny miejskie, ta Ekstremalna Droga Krzyżowa będzie wiodła przez miasto. Chodzi m.in. o to, aby wśród rzymian dać świadectwo przeżywania tego nabożeństwa, ale przede wszystkim, aby doświadczyć ciszy i spotkania z Chrystusem w wielkomiejskim zgiełku – mówi ks. Raczak. Jak zapewnia lider EDK, pomysł ten, choć jeszcze nie wypromowany, już cieszy się rosnącym zainteresowaniem, m.in. polskich sióstr zakonnych w Wiecznym Mieście.

Oprócz Polski, Ekstremalna Droga Krzyżowa organizowana jest również na ulicach miast w Australii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Islandii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Irlandii, Norwegii, Hiszpanii, Francji, Niemczech, Holandii, Szwajcarii, Austrii, Słowacji, Ukrainie i w Ziemi Świętej. W Rzymie, podobnie jak w Polsce i innych krajach, będzie odprawiana w ostatni piątek poprzedzający Wielki Tydzień, a więc na tydzień przed nabożeństwem Drogi Krzyżowej, sprawowanym w rzymskim Koloseum pod przewodnictwem papieża.

Bułgarska minister: w maju papież planuje wizytę w Sofii, Bukareszcie i Skopje

Wizyta papieża Franciszka w Bułgarii jest „bardzo prawdopodobna” i powinno dojść do niej w maju 2019 r. Podkreśliła to bułgarska minister spraw zagranicznych Ekaterina Zahariewa w wywiadzie telewizyjnym 8 grudnia na zakończenie wizyty w Republice Macedonii. „O ile wiem, papież ma odwiedzić Bułgarię, Macedonię i jeszcze jeden kraj”, powiedziała bułgarska polityk. Choć nie wymieniła go z nazwy, media przypuszczają, że tym trzecim krajem będzie Rumunia, o czym mówiło się od pewnego czasu.

O tym, że Watykan przygotowuje wizytę papieża w Bułgarii, Rumunii i jednym z krajów zachodnio-bałkańskich, mówiło się już po wizycie premiera Bojko Borisowa u Franciszka w maju br. Tym samym celem papieskiej podróży w maju 2019 r. byłyby Sofia, Bukareszt i Skopje. Wizyta papieża Franciszka w Bułgarii była już przedmiotem rozmów prezydenta tego kraju Rumena Radewa z nuncjuszem apostolskim w Sofii, abp. Anselmem Pecorarim.

Powołując się na źródła watykańskie, o przygotowaniach do papieskiej podróży w maju 2019 r. poinformowała także argentyńska agencja Telam. Według tej agencji podróż papieska rozpocznie się na początku maja.

Dotychczas jedynym papieżem, który złożył wizytę w Bułgarii, był w 2002 r. Jan Paweł II. Większość mieszkańców Bułgarii stanowią wyznawcy prawosławia. Katolicy, podobnie jak protestanci, są niewielką mniejszością wśród chrześcijan kraju.

Watykan sonduje możliwość wizyty papieża w Korei Północnej

Już przed miesiącem arcybiskup Bukaresztu i przewodniczący Konferencji Biskupów Rumunii, Ioan Robu, w rozmowie z dziennikarzami w Rzymie powiedział, że w maju papież Franciszek najprawdopodobniej odwiedzi jego kraj. Abp Robu wraz z 16 innymi biskupami katolickimi Rumunii przebywał w Rzymie z wizytą Ad limina. Tymczasem trwają w tej sprawie rozmowy z odpowiednimi urzędami Stolicy Apostolskiej, z władzami Rumunii, a także z rumuńskim Kościołem prawosławnym. W Rumunii był już Jan Paweł II w 1999 r.

Wcześniej, bo już pod koniec stycznia 2019, Franciszek uda się do Panamy na Światowy Dzień Młodzieży. Na początku lutego planowana jest podroż papieża do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, natomiast pod koniec marca Franciszek uda się z wizytą do Maroka. Ciągle powtarzają się spekulacje o wizycie papieża w Japonii oraz podróży apostolskiej do Mozambiku w południowo-wschodniej Afryce oraz na Madagaskar.

Rekolekcje Adwentowe – Kościół jest dobry odc. 3 URZĄD I CHARYZMAT

Kościół jest dobry, bo jest w nim i Urząd i Charyzmat. To napięcie które występuje, pomiędzy charyzmatem a urzędem, zawsze było obecne. I jest skarbem Kościoła, gdyż dzięki charyzmatowi Duch Święty wzbudza wiarę, a urząd pozwala uwierzyć dobrze i nie zbłądzić! Zapraszamy na trzeci już odcinek adwentowych rekolekcji.

Tarnowski misjonarz został proboszczem w Moungoundou-Sud

Tarnowski misjonarz ks. Paweł Turek oficjalnie został proboszczem w Moungoundou-Sud w Republice Konga. W uroczystości uczestniczyli bp Leszek Leszkiewicz. Misjonarz jest pierwszym duszpasterzem zamieszkałym na miejscu. Do przybycia kapłana, wiernych odwiedzali kilka razy do roku duszpasterze z parafii oddalonej 40 km.

Podczas uroczystości bp Leszkiewicz nałożył ks. Pawłowi ornat, a miejscowy biskup Bienvenu wręczył mu symboliczny klucz, jako temu, który od tej pory jest gospodarzem wspólnoty parafialnej. Ks. Paweł Turek odmówił publicznie wyznanie wiary i ponowił swoją gotowość budowania powierzonej mu wspólnoty w łączności z biskupem miejsca.

Bp Leszek Leszkiewicz skierował do misjonarza słowa zachęty, by nigdy nie zapomniał, że „on jest dla parafii, a nie parafia dla niego”. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele miejscowych władz, jak również pastor Kościoła ewangelickiego.

Ludzie z radością przyjęli nowego duszpasterza, którego od roku systematycznie poznają. Ks. Paweł przybywając do parafii zastał kościół wybudowany przez francuskiego spirytyna. Zbudował małą plebanię i sale katechetyczne.

Republika Konga: tłumy wiernych modlą się z biskupem z Tarnowa

Doprowadził też do założenia studni głębinowej sfinansowanej przez tarnowskich kolędników misyjnych, dzięki której mieszkańcy mają dostęp do wody pitnej, przynoszonej dotychczas z rzeki. W tych trzech wspomnianych inwestycjach dużą zasługę ma Adam Marek z Tylicza, który jako wolontariusz przez pół roku towarzyszył ks. Pawłowi w podejmowanych pracach.

Po Mszy świętej bp Leszek Leszkiewicz poświęcił fundamenty pod nowy dom katechetyczny.

– Przed misjonarzem stoi wiele wyzwań ewangelizacyjnych, bo wioska, w której żyje około 500 katolików, do tej pory sporadycznie odwiedzanych przez kongijskiego księdza, potrzebuje stałej formacji i dostępu do sakramentów. Biorąc jednak pod uwagę, że ks. Pawła czeka do obsługi duszpasterskiej niemal 40 przyległych wiosek (najdalsza oodalona kilkadziesiąt kilometrów), te wyzwania stają się jeszcze większe. W tym ostatnim zadaniu ks. Paweł posługuje się samochodem terenowym zakupionym przez diecezję tarnowską – podkreśla ks. Krzysztof Czermak, wikariusz biskupi ds. misji, który przebywa w Republice Konga.

Hiszpańscy socjaliści chcą karania klientów prostytutek

Rządząca Hiszpanią partia socjalistyczna (PSOE) zapowiedziała wprowadzenie do przepisów tego kraju nowych regulacji służących zwalczaniu prostytucji. Jednym z nich jest karanie mężczyzn korzystających z usług prostytutek.

Jak poinformowała Altamira Gonzalo z kierownictwa PSOE, ugrupowanie rządzące krajem pracuje już nad dokumentem przewidującym kary finansowe za korzystanie z usług prostytutek. W przypadku osób przyłapanych na relacjach seksualnych z nieletnimi prostytutkami przewidziana została kara pozbawienia wolności.

– Założenia te będą w przyszłości służyć ustawie dotyczącej walki z wykorzystywaniem seksualnym osób żyjących na terenie naszego kraju. Musimy opracować ten dokument w taki sposób, aby egzekwowanie nowych przepisów było skuteczne. Dotychczas wypracowane założenia spotkały się już z pozytywnym odzewem ze strony przedstawicieli rządu Pedro Sancheza – powiedziała Altamira Gonzalo.

Według działaczy PSOE nowe przepisy mają przyczynić się do zamykania domów publicznych w Hiszpanii. Walka z prostytucją ma polegać m.in. na utworzeniu rejestru kobiet świadczących usługi seksualne, przez który państwo będzie kontrolować aktywność prostytutek. Mechanizm ten ma ułatwić identyfikację osób korzystających z usług prostytutek i egzekwowaniu stosownych kar.

Porzucenie psa jest przestępstwem, porzucenie migranta – prawem

Porzucenie psa jest przestępstwem, natomiast porzucenie migranta jest prawem – oświadczył bp Calogero Peri, ordynariusz diecezji Caltagirone. Podobnie kard. Francesco Montenegro z Agrygentu zwrócił uwagę, że zrozumiałe jest wzruszenie wobec cierpienia zwierząt, ale niezrozumiała jest obojętność wobec ludzi – migrantów, którzy cierpią i umierają. To tylko niektóre z wypowiedzi włoskich biskupów z ostatnich dni przeciwko antyimigracyjnej polityce włoskiego rządu.

– We Włoszech, szczególnie przed letnimi wakacjami, publikuje się piękną reklamę: nieludzkie jest porzucanie psów na ulicy i ten, kto to robi, jest karany przez prawo. Natomiast porzucanie na ulicy migrantów lub – jeśli wydaje się to zbyt mocne – „odprowadzanie” ich i zostawianie na ulicy jest zapewnianiem „bezpieczeństwa”, jest zgodne z prawem – ubolewał bp Peri.

– Zrozumiałe jest, i słusznie, że wzruszamy się na widok zwierzęcia, które cierpi. Jest żywą istotą, która zasługuje na szacunek. Ale potem, na przykład, jesteśmy obojętni wobec ludzi – migrantów – których winą jest chęć życia tak jak inni i dlatego cierpią i umierają tysiącami. Albo wobec ubogich, którzy mrą z głodu lub doświadczają przemocy ze strony tyranów, albo płacą cenę za korupcję i bezprawie – wtórował mu kard. Montenegro w homilii wygłoszonej 8 grudnia.

Z kolei ks. Paolo Farinella, proboszcz z Genui postanowił zamknąć kościół św. Torpesa na cały okres świąteczny. W liście do wiernych wyjaśnił, że „Boże Narodzenie stało się teraz wydarzeniem handlowym”, świętem prezentów i zakupów, podczas gdy „obok «ubodzy Chrystusowie» umierają z głodu i zimna w morzu, w chaosie Libii, opłacanym przez Włochy, podsycające wojny plugawym handlem bronią, z którego uzyskują nielegalne zyski”. Wyrzuca się jedzenie, podczas gdy „na tych samych ulicach «Jezus – migrant pośród migrantów» umiera z głodu i zimna” – dodał duchowny.

Watykan sonduje możliwość wizyty papieża w Korei Północnej

Przyjęty przez parlament dekret ministra spraw wewnętrznych Matteo Salviniego ma na celu utrudnianie migrantom przybywania do Włoch i osiedlania się w tym kraju. Jednym z jego skutków jest wykluczenie kilkudziesięciu tysięcy osób z procedur integracji. Włoskie media opisują już pierwsze przypadki wyrzucania na ulicę migrantów z dotychczasowych miejsc pobytu.

Kraków: komunikacja i społeczne oddziaływanie św. Joanny Beretty Molli

Na temat społecznego oddziaływania postaci św. Joanny Molli – matki, która oddała życie za swoje dziecko – rozmawiali w Krakowie uczestnicy ogólnopolskiej konferencji naukowej, zorganizowanej przez UPJPII. Według jej uczestników, święta jest symbolem wszystkich kobiet, które pozostają anonimowe, choć dokonały podobnego, heroicznego wyboru.

Otwierając konferencję, rektor UPJPII w Krakowie ks. prof. Wojciech Zyzak mówił, że heroiczna miłość Joanny do dziecka wypływała z głębokiej wiary. „Nie zrobiła tego, żeby pójść do nieba, ale dlatego, że była matką” – podkreślał kapłan. Sam spotkał się z podobnym przypadkiem w Niemczech, w rodzinie przesiedleńców z Polski.

„Ich córka Monika, będąc w ciąży, dowiedziała się, że ma nowotwór. Zmarła kilka miesięcy po urodzeniu dziecka. Nie była wierząca, ale miłość macierzyńska nie pozwoliła jej zniszczyć życia” – opowiadał. Dodał, że miłość macierzyńska nie jest kwestią wiary ani ideologii. – Codziennie rodzice mówią swoim dzieciom, że kochają je nad życie. Czasem to sprawdza się dosłownie – argumentował rektor papieskiej uczelni.

Dziekan Wydziału Nauk Społecznych ks. prof. Michał Drożdż dodał, że św. Joanna wpisała w swoje życie małżeńskie gotowość do ofiary. „Ona woła do współczesnego świata o szacunek dla życia i ofiarną miłość, która wypływa z głębi ludzkiego serca” – mówił duchowny.

Chrześcijańską koncepcję małżeństwa i rodziny na przykładzie Joanny i Piotra Mollów omówił abp Marek Jędraszewski. Nawiązał do myśli personalistycznej Emmanuela Mouniera i jego książki „Wprowadzenie do egzystencjalizmu”. Przywołał znane fakty z życia Mollów: ich narzeczeństwo, ślub, narodziny dzieci, wreszcie śmierć Joanny. Jak stwierdził, są oni przykładem małżeństwa chrześcijańskiego, które oparte jest na Bożym słowie, na Bogu, który mówi do człowieka.

Ks. dr Krzysztof Białowąs, postulator z Kongregacji ds. Świętych w Watykanie, przypomniał, że aby przeprowadzić proces kanonizacyjny do zeszłego roku funkcjonowały trzy drogi: męczeństwo, droga cnót heroicznych oraz potwierdzenie starożytnego kultu. Nie były one wystarczające do określenia wszystkich rodzajów świętości.

Czwarta z nich to droga dobrowolnego ofiarowania życia za bliźniego z równoczesną akceptacją pewnej przedwczesnej śmierci z intencją pójścia za Chrystusem. „Gdyby Joanna żyła teraz, zostałaby świętą na mocy czwartej drogi, bo jej proces byłby tak poprowadzony. Tymczasem św. Joanna została wyniesiona na ołtarze dzięki swoim cnotom heroicznym” – mówił.

Zauważył ponadto, że święta cieszy się większym kultem w Polsce niż w rodzinnej Italii.

Przypomniał historię życia św. Joanny, która angażowała się w niesienie pomocy biednym i marzyła o pracy misyjnej. Stworzyła sobie listę 11 dewiz życiowych, które można nazwać poradnikiem, jak unikać wszystkiego, co powoduje zgorszenie lub okaleczenie duszy. Jej życie było oparte na praktykowaniu Ewangelii. „Decyzja o ofierze z siebie dla uratowania dziecka była tylko konsekwencją i pieczęcią jej życia. Została kanonizowana za to, jak żyła, a nie za to, jak umarła” – podsumował kapłan.

Dr Agnieszka Guzik z Uniwersytetu Jagiellońskiego mówiła o tym, że Joanna to postać niezwykła i zarazem zwyczajna. „Dążyła do świętości w codziennym życiu, które kochała ponad wszystko” – stwierdziła prelegentka. Zauważyła, że święta cieszyła się z małych rzeczy, budowała poczucie wartości w oparciu o miłość, a odniesienie do Boga było punktem wyjścia i dojścia w jej codziennych decyzjach – argumentowała. Wspominała również zachwyt Joanny nad światem i przyrodą oraz pojmowanie życia chrześcijańskiego jako dogłębnego zaangażowania w pracę, służbę i realizację powołania.

Św. Joanna Beretta Molla urodziła się w 1922 r. we Włoszech. Została lekarzem. Działając w Akcji Katolickiej, niosła pomoc potrzebującym, a także angażowała się w formację młodych dziewcząt, które uczyła oddania i miłości do Boga, co potwierdzała własnym przykładem. W wieku 32 lat wyszła za mąż za Piotra Mollę. Urodziła trójkę dzieci. Gdy była w czwartej ciąży, zdiagnozowano u niej włókniaka macicy. Joanna nie zgodziła się na podjęcie leczenia zagrażającego dziecku. Zmarła tydzień po porodzie w 1962 r.

Jan Paweł II kanonizował ją w 2004 r. W uroczystości wzięli udział m.in. mąż oraz dzieci świętej.

Kielce: 15 ton produktów żywnościowych zebrali wolontariusze Caritas

Ok. 15 ton produktów spożywczych z przeznaczeniem na pomoc świąteczną zebrali wolontariusze Caritas Diecezji Kieleckiej podczas zbiórki żywności, która odbyła się w miniony piątek i sobotę. Z zebranych produktów zostanie przygotowane ok. 2 tysiące paczek, które wkrótce trafią do potrzebujących.

Akcja przeprowadzona została w ponad 70. świętokrzyskich sklepach, z udziałem ok. 1200 wolontariuszy.

– Do oznakowanych koszy trafiały rzeczywiście te produkty, o które prosiliśmy w akcji informacyjnej, poprzedzającej zbiórkę – mówi KAI Renata Kaczmarczyk z kieleckiej Caritas. – Była to żywność pakowana, z przedłużonym terminem ważności, np. mąki, kasze, oleje, konserwy, dżemy, ale też dużo słodyczy i produktów kojarzonych ze świętami. Caritas uzupełni je wędlinami.

Kielczanie okazali się hojni – w stolicy diecezji zgromadzono 8 ton. Natomiast pozostałe 7 ton żywności zebrano w pozostałych kilkunastu świętokrzyskich miejscowościach. Jest to jeden z lepszych wyników osiągniętych w ciągu ostatnich lat w diecezji kieleckiej.

Zebrane produkty są obecnie segregowane i rozdzielane do paczek. – Produkty spożywcze zebrane podczas zbiórki znajdą się w paczkach przygotowywanych przez Caritas kielecką dla naszych podopiecznych, którzy kierują do nas wnioski i podania, a kilkaset zostanie przeznaczonych na wigilię dla bezdomnych, organizowaną wspólnie przez Caritas kielecką, Wojewódzki Domu Kultury i Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Odbędzie się ona 24 grudnia – informuje Renata Kaczmarczyk.

Abp Ryś do pielgrzymów: ożywce swoją relację ze św. Janem Chrzcicielem

Jan Chrzciciel mówi: nie jest ważne kim ja jestem, ważne jest kim jest Ten, który idzie za mną! Jan jest takim patronem Kościoła, który – jak wyczytałem kiedyś – jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek kościelnej kariery – mówił abp Grzegorz Ryś o św. Janie Chrzcicielu.

Kulminacją przedostatniego dnia Ekumenicznej Pielgrzymki z Łodzi do Ziemi Świętej była Msza święta celebrowana w pustelni świętego Jana Chrzciciela, w niedalekiej odległości od grobu jego matki, św. Elżbiety.

W homilii metropolita wskazał św. na Jana Chrzciciela. Zwrócił uwagę, że “jak masz mówić, to potrzebujesz najpierw milczeć”. – Jan na tym miejscu doświadczał tego, że Słowo Boga Go czyta, do tego stopnia, ze ostatecznie nie zrozumieć swojego życia inaczej niż przez pryzmat Słowa Bożego – podkreślił.

– Pan Bóg jest cierpliwy – kontynuował arcybiskup. – Wypowiada słowo i czeka na człowieka, na którym to słowo się wypełni. Ale w tym czekaniu Boga istotne jest to, że musi znaleźć człowieka takiego jak Jan, który daje Bogu przestrzeń, daje Bogu czas, daje Bogu miejsce, daje Bogu swoja własną ciszę. Wtedy Bóg ma prawo powiedzieć człowiekowi to, czego od człowieka oczekuje.

Kaznodzieja mówiąc o bliskim krewnym Jezusa podkreślił, że “z tym Janem trzeba trochę ożywić relację, bo jak wrócimy do Polski, to za moment będzie już druga połowa Adwentu, gdzie Jan Chrzciciel jest głównym bohaterem tej części, jest tym, który wskazuje na Baranka, przychodzącego Baranka”. – Zaprzyjaźnijcie się z Janem – zaapelował hierarcha.

Po liturgii pielgrzymi nawiedzili grotę pustelniczą św. Jana Chrzciciela oraz modlili się przy grobie św. Elżbiety.

Pątnicy z Łodzi w Instytucie Jad Waszem

To miejsce ma ogromne znaczenie dla Żydów, którzy upamiętniają tutaj imiona pomordowanych swoich sióstr i braci. Wystarczy pomyśleć o tym milionie dzieci zabitych. To miejsce ma ogromne znaczenie dla Polaków, bo przywraca nam pamięć, że ponad 3 mln Żydów mieszkało w Polsce przed II wojną światową, a przeżyło tę wojnę 280 tys. To jest ogromna wyrwa w dziejach naszego społeczeństwa, naszej kultury i naszego świata. To nie jest tak, ze nic się nie stało – tłumaczył abp Grzegorz Ryś.

Jednym z niezwykle ważnych miejsc dla historii Izraela jak i historii świata jest Instytut Jad Waszem – Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu. Miejsce to powstało po to, aby upamiętnić żydowskie ofiary Holokaustu. To właśnie tam łódzcy pątnicy kroczący już od ośmiu dni po śladach Zbawicie w Ziemi Świętej poznali cierpienie Narodu Wybranego.

W wypowiedzi dla portalu Archidiecezji Łódzkiej metropolita łódzki stwierdził, że pytanie, które dość często wraca, brzmi: czy holokaust jest powtarzalny? Różnie ludzie odpowiadają, ale ja mam w sobie odpowiedź, której udzielił kiedyś jeden z ocalałych: skoro się raz wydarzył, to może się powtórzyć. Kiedy się wydarzał pierwszy raz, nikt nie myślał, że jest w ogóle wyobrażalny. Dlatego takie miejsca, które tak mocno kształtują naszą pamięć są bardzo istotne – podkreślił metropolita łódzki.

Uczestnicy pielgrzymki zwiedzili wystawę stałą, w której można było znaleźć również wątki łódzkie związane z życiem codziennym łódzkiej Gminy Żydowskiej i z Litzmannstadt Getto.

Warto nadmienić, że to właśnie Łódź, będzie gospodarzem 22. ogólnopolskiego Dnia Judaizmu, który obchodzić będziemy w Łodzi 17 stycznia 2019 pod hasłem „Nie przychodzę, żeby zatracać” (Oz 11,9). Już dziś do udziału w tych uroczystościach do centrum Polski zaprasza ksiądz arcybiskup Grzegorz.

Ks. dr Kobus do niepełnosprawnych: kto wierzy ten nie jest sam

– Kto wierzy ten nie jest sam. Takiej wiary, która pozwoli odczuć bliskość Boga i drugiego człowieka życzył ks. dr Zbigniew Kobus – proboszcz katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, podczas spotkania z osobami zrzeszonymi w Towarzystwie Walki z Kalectwem. Integracja, w której uczestniczyło ok. stu osób odbyła się 10 grudnia w hotelu „Mieszko”.

Od sześciu lat kapłan wspiera modlitwą osoby chore na stwardnienie rozsiane i inne schorzenia neurologiczne oraz ich rodziny także podczas dorocznych spotkań podsumowujących działalność stowarzyszenia, którego misją jest m.in. profilaktyka, propagowanie nowoczesnych metod rehabilitacji, organizowanie turnusów, przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu i prowadzenie różnych form pomocy.

– Bóg stał się człowiekiem i to jest najpiękniejsza prawda, która pozwala nadać sensu naszemu życiu, bo przez tę prawdę nabraliśmy nowej godności, a wartości które przekraczają nawet doczesność, prowadzą nas ku wieczności. Dlatego jest to ważne, by przeżywając zbliżające się święta odkrywać istotę Bożego Narodzenia. A istotą jest to, że Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami i tym którzy je przyjęli dało moc, aby stali się dziećmi Bożymi – podkreślił kapłan, przypominając za śp. ks. Tischnerem, że Bóg narodził się w Betlejem i to jest prawda historyczna, ale narodził się także wśród nas, w naszych sercach – powiedział ks. Kobus.

Obecny na spotkaniu Bogusław Nowak, były żużlowiec, trener i działacz społeczny poruszający się od 30 lat na wózku, w rozmowie z KAI powiedział, że nie jest to łatwe, ale łączność z ludźmi wspierającymi się i rozumiejącymi jest budująca.

Bogusław Nowak jako zawodnik czarnego sportu zdobył w swojej karierze najwięcej punktów, jego rekordu jeszcze nikt nie pobił. Był jednocześnie trenerem i zawodnikiem. Trzykrotnie uległ wypadkowi podczas zawodów, ten trzeci okazał się tragiczny w skutkach. Żużlowiec zakończył karierę i porusza się na wózku.

W rozmowie z KAI Nowak opowiedział, że po wypadku przez dwa lata wspierał go kleryk Jerzy Nowicki z Wyższego Seminarium Duchownego w Tuchowie koło Tarnowa, który 9 lat temu zginął w wypadku samochodowym. – To dzięki niemu zrozumiałem, że w życiu nie jest najważniejsza kariera. Na pierwszym miejscu jest duchowość – powiedział były zawodnik Stali Gorzów, który każdego roku w kwietniu bierze udział w pielgrzymce żużlowców z ich kapelanem ks. Andrzejem Szkudlarkiem do sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie.

Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem Oddział w Gorzowie Wielkopolskim działa od 1978 r. Jest stowarzyszeniem społeczno-naukowym, działającym na rzecz osób niepełnosprawnych, w szczególności chorych na stwardnienie rozsiane i inne schorzenia neurologiczne oraz ich rodzin. Stowarzyszenie prowadzi także działalność kulturalną propagując twórczość osób niepełnosprawnych, poprzez organizację koncertów, wystaw czy spotkań autorskich. Prezesem TWK jest Barbara Kadziewicz

Lublin: o kulturze i tożsamości w ramach cyklu “Polonia Restituta”

O polskiej kulturze, o tożsamości i jej budowaniu oraz o ich obecnej kondycji rozmawiali uczestnicy kolejnej odsłony konferencji z cyklu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości”, która odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

Konferencję rozpoczęła Msza św. w Kościele Akademickim KUL sprawowana przez abp. Stanisława Budzika, metropolitę lubelskiego.

Po otwarciu debat rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński mówił: „Kultura była nośnikiem i kodem, który pozwolił przetrwać naszemu narodowi lata niewoli”. Przypomniał o obchodzonym również w tym roku jubileuszu 100-lecia KUL . Przywołał postać ks. Idziego Radziszewskiego, założyciela i pierwszego rektora uczelni, który wyraźnie podkreślał kulturotwórczą funkcję uniwersytetu. „Teraz, świętując nasz Jubileusz podkreślamy, że zmieniły się czasy i warunki, ale nie zmieniła się misja i tożsamość naszego uniwersytetu” – mówił rektor.

Metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik zwrócił uwagę, że na czas narodowej niewoli przypada największy rozkwit polskiej kultury, literatury, muzyki i malarstwa. „Polska kultura wyrosła z korzeni chrześcijańskich pozwoliła zachować tożsamość narodową, przetrwać czas niewoli, przygotować się na walkę, odzyskanie i zagospodarowanie niepodległości” – podkreślał hierarcha.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin również zwrócił uwagę na wkład, który KUL wniósł w polską kulturę. „Zasłużył się w sposób nieoceniony poprzez wkład w polską kulturę oraz obronę tożsamości Polaków. Przez długie lata był to jedyny w Polsce uniwersytet, gdzie prowadzono niezafałszowane przez narzuconą ideologię badania nad polską kulturą, tożsamością i ich chrześcijańskimi korzeniami. To tu znajdowali zatrudnienie, możliwość twórczej pracy i publikowania ludzie usuwani z innych uczelni przez komunistyczne władze za to, że nie chcieli sprzeniewierzyć się prawdzie” – przypominał. Nawiązując do nauczania św. Jana Pawła II powiedział, że każdą kulturę trzeba odnieść najpierw do człowieka, a dopiero w drugiej kolejności odnosić się do wytworów kultury. Podkreślał, że święty patron uniwersytetu wskazywał na fundamentalnie ważną funkcję kultury w życiu każdego narodu i państwa. Według niego łącznikiem między ludźmi są przede wszystkim więzi kulturowe. „Trzeba o tym przypominać w dzisiejszej Polsce i dzisiejszej Europie, która musi przywrócić i ocalić swoją tożsamość kulturową. Inaczej nie będzie Europą” mówił minister Gowin.

Nawiązał również do historii naszego kraju, która stworzyła polską kulturę i tożsamość: „Historia Polski zaczyna się od chrztu, nic więc dziwnego , że kultura polska od początku nosi wyraźne znamiona chrześcijańskie. Pierwszym tekstem, zabytkiem języka polskiego jest pieśń religijna i hymn państwowy zarazem- „Bogurodzica”. Pieśń, która do dziś jest śpiewana i do dziś wzrusza. Zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie, ile pokoleń przed nami uczyło się tych wersów i kiedy pomyślimy o tym, w jakich momentach nasi przodkowie tę pieśń intonowali” – zwracał uwagę polityk.
Odwołał się również do twórczości bp.Wincentego Kadłubka, który przedstawiał koncepcję państwa Lechitów i jako pierwszy nazywa ją „Rzeczpospolita”. Podkreślił też, że Lublin to miejsce dobre do mówienia o kulturze i tożsamości, ponieważ to tu została zawiązana Unia Lubelska, która jest prefiguracją Unii Europejskiej. Związek ten zaowocował również powstawaniem kultury, której nie można już nazwać tylko polską, ponieważ łączyła Polaków, Litwinów, Rusinów, Łotyszów, miała też silne wpływy żydowskie, ormiańskie i tatarskie. Nosimy w sobie te wszystkie tak różnorodne tradycje.

„Musimy uczynić przedmiotem namysłu, jaka dziś jest polska kultura i w czym jest zakorzeniona. Co stanowi fundament tej kultury i tożsamości i jak się on ma do tych podwalin, głównie chrześcijańskich, które położyły minione pokolenia i dzięki którym ostaliśmy się pomimo bycia skazanymi przez sąsiadów na zapomnienie i dziejowy niebyt” – zastanawiał się minister Gowin.

Po wygłoszeniu przemówienia Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wręczył na ręce rektora KUL, ks. Antoniego Dębińskiego symboliczny czek oznaczający dotacje, którymi KUL został objęty w ramach reformy „Konstytucja dla nauki”.

Odczytane zostały również listy od Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz Premiera Mateusza Morawieckiego.
W ramach konferencji odbyły się dwa panele dyskusyjne, których gośćmi byli m. in. Zofia Romaszewska, prof. Szewach Weiss, prof. Leszek Korporowicz, Krzysztof Zanussi, Zygmunt „Muniek” Staszczyk czy prof. Agnieszka Lekka-Kowalik. Prelegenci rozmawiali o wpływie okoliczności i osób na kształtowanie tożsamości oraz znaczeniu dziedzictwa kulturowego dla drugiego stulecia niepodległości RP.

Wydarzeniami towarzyszącymi konferencji były: wystawa „Nasi mistrzowie 1918-2018”, wystawa znaczków pocztowych „Ojcowie Niepodległości” oraz wystawa „Odzyskany blask. Barokowe rzeźby ołtarzowe ze zbiorów Muzeum KUL”.
Projekt “Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” składa się z cyklu 10 ogólnopolskich naukowych konferencji tematycznych, organizowanych w najważniejszych ośrodkach akademickich Polski i podejmujących kluczowe dla społeczeństwa zagadnienia z zakresu szeroko rozumianego życia publicznego, gospodarczego, politycznego, społecznego i kulturalnego.

Zwieńczeniem powyższych dziesięciu konferencji będzie międzynarodowy Kongres w Krakowie, podejmujący problematykę sumienia i odpowiedzialności w życiu publicznym.

Pomysłodawcą projektu jest Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski zarazem stało się współorganizatorem projektu. Koordynatorem merytorycznym jest Akademia Ignatianum w Krakowie. Do realizacji zaproszono czołowe ośrodki akademickie Polski, które dydaktycznie, naukowo czy badawczo zajmują się m.in. Katolicką Nauką Społeczną.

Honorowy Patronat nad obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości w ramach projektu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” objął prezydent Andrzej Duda.

Prymas na konferencji towarzyszącej szczytowi klimatycznemu COP24

Abp Wojciech Polak wziął udział 10 grudnia w konferencji pt. “Safeguarding Our Climate, Advancing Our Society”. Wydarzenie towarzyszyło odbywającym się w Katowicach obradom 24. Sesji Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24).

Konferencję z udziałem naukowców z Francji i Polski zorganizowali wspólnie: Polska Akademia Nauk (PAN), Francuskie Narodowe Centrum Badań Naukowych (CNRS) oraz Papieska Akademia Nauk. Zaproponowane sesje tematyczne dotyczyły wyzwań i etycznych aspektów zmian klimatycznych, obecnej wiedzy i badań naukowych nad zmianami klimatu oraz konsekwencji tych zmian dla społeczeństwa.

Prymas Polski zabrał głos w ramach ostatniej debaty poświęconej dziedzictwu papieża Jana Pawła II. Jak zauważył w swoim wystąpieniu, to właśnie spuścizna myśli papieża Polaka stała się swoistym fundamentem dla opublikowanej w 2015 roku encykliki papieża Franciszka “Laudato si”.

„Dla mnie osobiście najbardziej przejmującym fragmentem tej encykliki jest zarysowana przez papieża Franciszka wizja pogłębiającego się kryzysu klimatycznego, która ma fundamentalne znaczenie dla miliardów ludzi żyjących w tak zwanych krajach rozwijających. Jak zauważył papież, «nie dysponują [oni] innymi możliwościami utrzymania się ani innymi zasobami, pozwalającymi im na dostosowanie się do skutków zmian klimatu czy stawienie czoła sytuacjom katastrofalnym» (LS 25)”.

„Rodzi to i z pewnością nadal będzie rodzić – mówił dalej Prymas – poważne kryzysy w tych państwach, w których z powodu zmian klimatycznych nie można zaspokoić podstawowych potrzeb człowieka. Naturalną reakcją środowiska zwierząt, co słusznie zauważa Franciszek, jest migracja na tereny, które nadają się do życia. Te same mechanizmy pchają miliony ludzi do ruszenia w te części świata, w których po prostu są w stanie przeżyć” – stwierdził abp Polak.

Abp Skworc: ochrona środowiska wymaga odpoczynku człowieka

Metropolita gnieźnieński przypomniał również, że w konwencjach międzynarodowych ludzie ci nie są uważani za uchodźców, bo problem przymusowej migracji rzadko łączony jest z kwestią ekologii.

„Żyjąc w Europie, w miastach, gdzie najczęściej funkcjonują sprawne oczyszczalnie ścieków, coraz doskonalsze spalarnie śmieci i w środowiskach, gdzie segregacji odpadów uczy się już w szkole podstawowej, trudno nam zrozumieć, że gdzieś na świecie problem zanieczyszczeń może zmuszać do tak radykalnych decyzji, jakim jest ucieczka z własnego kraju” – zauważył Prymas dodając, że podnoszone tak często w kontekście kryzysu migracyjnego postulaty pomagania uchodźcom na miejscu muszą uwzględniać również kwestie ochrony środowiska i optymalnego wykorzystania zasobów naturalnych.

„Nie wystarczy w pokojowy sposób zażegnać zbrojne konflikty i doprowadzić do politycznej stabilizacji. Potrzebne są międzynarodowe inwestycje w infrastrukturę i szeroko pojęte odnawialne (tak zwane „czyste”) źródła energii. Najbiedniejsze kraje świata w zdecydowanej większości swoje gospodarki opierają na nieodnawialnych źródłach energii pochodzących z paliw kopalnianych, które na przestrzeni najbliższych dziesięcioleci zostaną wyczerpane”.

„Jeśli nie nastąpi dywersyfikacja źródeł energii, przepaść dzieląca gospodarki krajów rozwiniętych od tych państw jeszcze bardziej się pogłębi, a kryzys migracyjny nie tylko nie zostanie zażegnany, ale znacznie się spotęguje. Nie można zmusić nikogo do życia w środowisku, w którym nie da się żyć. Obowiązkiem zatem wszystkich, a przede wszystkim chrześcijan, jest nieustanne dopominanie się o prawo każdego człowieka do życia i szczęścia w tym świecie, z tego względu, że jest on obdarzony szczególną godnością” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odbywająca się w Katowicach Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24) rozpoczęła się 3 grudnia i potrwa do 14 grudnia. W wydarzeniu uczestniczy około 20 tys. osób ze 190 krajów, w tym politycy, reprezentanci organizacji pozarządowych oraz środowisk naukowych i sfery biznesu.

Watykan sonduje możliwość wizyty papieża w Korei Północnej

Stolica Apostolska prawdopodobnie sonduje możliwość wizyty papieża Franciszka w Korei Północnej. Według południowokoreańskiej agencji Yonhap z 9 grudnia, powołującej się na przedstawiciela kręgów kościelnych, obecnie trwają starania o kontakty na płaszczyźnie roboczej.

Dzień wcześniej – powołując się także na anonimowe źródło – amerykański biuletyn „Voice of America” poinformował, że wizyta papieża w izolowanej przez społeczność międzynarodową Korei Północnej w 2019 roku jest niemożliwa. Powodem ma być wypełniony program papieskich wizyt zagranicznych i trudności w przygotowaniu takiej wizyty. Natomiast informator agencji Yonhap uważa, że mimo to wizyta papieża nie jest wykluczona.

Podczas wizyty w Watykanie w październiku prezydent Korei Południowej Moon Jae-in przekazał papieżowi Franciszkowi ustne zaproszenie od Kim Dzong Una do złożenia wizyty w Korei Północnej. Po tym spotkaniu sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin potwierdził, że Franciszek jest gotów odbyć taką podroż, jednak muszą zostać spełnione określone warunki.

Papież Franciszek odwiedził Koreę Południową w 2014 roku. W ramach tej wizyty sprawował w Seulu Mszę św. w intencji pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Szlachetna Paczka: pomoc o wartości ponad 47 mln zł

W ramach tegorocznego 18. finału akcji Szlachetna Paczka, który odbył się w miniony weekend, wolontariusze przekazali pomoc do prawie 17 tys. rodzin, a łączna wartość pomocy to ponad 47 mln zł. Akcja połączyła tysiące Polaków: wolontariuszy, darczyńców oraz osoby potrzebujące.

W tym roku 12,8 tys. wolontariuszy Szlachetnej Paczki dostarczyło prezenty do 16,7 tys. rodzin w całej Polsce. Prezenty przekazało prawie 600 tys. darczyńców. Pomoc materialną w postaci paczek dla jednej rodziny przygotowywały średnio 34 osoby. Średnia wartość materialna paczki wyniosła ponad 2,8 tys. zł. Łączną wartość tegorocznej pomocy materialnej organizatorzy oszacowali na ponad 47 mln zł.

Zdaniem organizatorów akcja Szlachetna Paczka stała się już tradycją przedświąteczną Polaków. – Ci, którzy uczestniczyli już w finałach Szlachetnej Paczki, podkreślają, że to wydarzenie, któremu towarzyszą wielkie emocje i wzruszenia. Tego dnia naprawdę widać i czuć, jak ważne jest, byśmy się wzajemnie zauważali, otwierali na siebie, dawali – mówiła Joanna Sadzik, prezes zarządu Stowarzyszenia Wiosna, które organizuje Szlachetną Paczkę. – Gdy to robimy, po prostu dzieje się magia – podkreśliła, dodając, że w kolejnych miesiącach wolontariusze będą starać się wrócić do rodzin i pomagać im w pokonywaniu trudności, aby Szlachetna Paczka nie była jednorazową akcją, ale przełożyła się na trwałą zmianę potrzebujących na lepsze.

Szlachetna Paczka: 1,2 mln dzieci w Polsce zagrożonych ubóstwem

W pomoc co roku angażują się ludzie świata polityki i kultury. W tym roku wśród darczyńców znaleźli się m.in. prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, piłkarze reprezentacji polski, siatkarze klubów Plus Ligi, polskie biegaczki, siostry Agnieszka i Ula Radwańskie czy Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, a także szkoły czy uniwersytety.

Akcję Szlachetna Paczka organizuje od 2001 roku krakowskie stowarzyszenie Wiosna. Według organizatorów przez 18 lat działania Paczki łączna wartość pomocy materialnej, przekazanej ponad 170 tys. rodzin w potrzebie przekroczyła ćwierć miliarda złotych.

W ubiegłym roku wolontariusze przekazali pomoc do ponad 20 tys. rodzin, a łączna wartość pomocy wyniosła prawie 54 mln zł.

Staniątki: kupując karpie i świąteczne wypieki można wesprzeć opactwo benedyktynek

Karpie ze stawów znajdujących się w klasztorny ogrodzie, świąteczne pierniczki ręcznie ozdabiane, miody, ciasta oraz przetwory – to tylko niektóre ze świątecznych smakołyków, które można otrzymać od sióstr benedyktynek i wesprzeć 800-letnie opactwo w Staniątkach.

– W tym roku karpie odłowiono po raz siódmy. W ciągu tego czasu zyskały już sobie własną renomę. Mają wyjątkowy smak i są chętnie kupowane. Wszystko za sprawą ekologicznej hodowli, karmienia kukurydzą i pszenicą – powiedziała KAI ksieni klasztoru m. Stefania Polkowska.

– Do nabycia są także aromatyczne pierniczki wypiekane i ozdabiane ręcznie przez nas. Każdy z nich jest zupełnie niepowtarzalny. Mikołaj ma 21 cm wzrostu, są też mniejsze. A także miody, kruche ciasteczka s. Hilarii, różne przetwory, soki, bloki miodowe o różnych smakach, a także świąteczne ciasta – wymieniła, dodając, że siostry są wdzięczne wszystkim darczyńcom za wsparcie i codziennie modlą się w ich intencji.

Siostry żyją z pracy własnych rąk i poprzez pracę zarabiają na utrzymanie siebie i klasztoru, który stanowi ogromne dziedzictwo kulturowe. W zakonnych murach przechowywane są bezcenne zabytki piśmiennicze, a także dzieła sztuki czy przedmioty używane przed wiekami w czasie liturgii.

W przyszłym roku w Staniątkach rozpoczną się prace związane z budową muzeum i biblioteki. Nowoczesny Wirydarz Dziedzictwa Benedyktyńskiego to budynek, który będzie jednocześnie muzeum, biblioteką i czytelnią. Na jego budowę siostry benedyktynki otrzymały unijną dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego w wysokości ponad 7,2 mln zł, 2 mln zł pożyczyło opactwu starosto wielickie, a pozostałe środki pochodzą od darczyńców. Całość projektu oszacowano na 10,6 mln zł.

Po zakończeniu wszystkich prac do dyspozycji zwiedzających zostanie oddane nowoczesne muzeum, a także biblioteka, archiwum, czytelnia wraz z salami edukacyjnymi. Siostry chcą również udostępnić odwiedzającym archiwum i skryptorium. Aby było to możliwe, trzeba wcześniej odpowiednio przygotować i zabezpieczyć bezcenny księgozbiór opactwa. Jest to obecnie aż kilka tysięcy woluminów, w tym unikatowych na skalę ogólnopolską zabytkowych egzemplarzy.

Otrzymane środki pozwolą nie tylko na zbadanie tych dokumentów, ale też odpowiednią konserwację tych najbardziej zniszczonych. Biblioteka wraz z mediateką ma się również stać miejscem tętniącym życiem – tu będą odbywać się wykłady, książkowe kluby dyskusyjne czy spotkania autorskie.

Klasztor mniszek w Staniątkach powstał prawdopodobnie w 1216 r. Ufundował go Klemens Jaksa Gryfita dla swojej córki Wizenny. Do najcenniejszych skarbów klasztoru należą dwie XIV-wieczne rzeźby tronujących Madonn oraz późnogotycka rzeźba Chrystusa Frasobliwego. Ołtarz główny kościoła to wybitne dzieło późnego baroku, udział w jego tworzeniu brał prawdopodobnie architekt włoski Francesco Placidi.

W Staniątkach od stuleci czczony jest cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej. Opactwo staniąteckie, dzięki swej nieprzerwanej historii, zachowało bogaty zbiór zabytków: dokumentów, rękopisów, starodruków, muzykaliów oraz przedmiotów i szat liturgicznych. Obecnie klasztor posiada kilkanaście tysięcy woluminów, w większości nieskatalogowanych i nieprzebadanych – do dziś zachowały się w nim bezcenne zapisy kolęd i pieśni związanych z Bożym Narodzeniem, kancjonały, pieśni w dużej mierze pisane po polsku z notacjami muzycznymi.

Świąteczne produkty zakupić można w opactwie benedyktynek w Staniątkach, szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem: 507 677 825.

Wspomóc opactwo można także wpłacając pieniądze na konto: PKO Bank Polski I Oddział Kraków 49 1020 2892 0000 5802 0118 6170, Opactwo św. Wojciecha SS. Benedyktynek 32-005 Niepołomice, Staniątki 299; Swift Code – BPKOPLPW.

Katowice: ochrona klimatu jest możliwa przez wspieranie społeczeństwa

Na temat możliwości ochrony klimatu poprzez wspieranie działań w społeczeństwie dyskutowali w Katowicach przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk, Papieskiej Akademii Nauk oraz Francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych. W sympozjum uczestniczył także prymas Polski abp Wojciech Polak.

– Podczas tego sympozjum jasno zostały przedstawione fakty naukowe mówiące o globalnym ociepleniu – mówił Hans Joachim Schellnhuber, fizyk i matematyk z Regensburga. Zauważył, że Katowice to niezwykle zurbanizowany obszar Polski, który przechodzi wielkie zmiany. – Potrzebne są jednak następne inwestycje na rzecz ochrony środowiska. To będzie długi i trudny proces – dodał.

Laureat Nagrody Nobla i odkrywca mechanizmu powstawania dziury ozonowej Mario Molina zauważa z kolei, że „dzisiejsze spotkanie dało jasny obraz tego, że ziemia gwałtownie się ociepla”. – To nie jest kwestia tego czy w to wierzymy, czy nie. To się dzieje. I od nas zależy jak szybko podejmiemy działania, aby ten proces zatrzymać. Nie możemy sobie pozwolić na opóźnienia – mówił.

W spotkaniu wziął także udział prymas Polski, abp Wojciech Polak. Podkreślił, że Kościół w Polsce wspiera odbywający się Szczyt Klimatyczny. – Dbamy o to, aby [Szczytowi Klimatycznemu] towarzyszyły wydarzenia religijne – powiedział. – Ma też miejsce codzienna modlitwa – dodał.

Zauważył, że podczas dzisiejszego sympozjum poruszane były tematy związane z nauczaniem św. Jana Pawła II. – Staraliśmy się zwrócić uwagę na dziedzictwo nauczania św. Jana Pawła II, (…) na to co jest dla nas dzisiaj zobowiązujące – powiedział abp Polak.

Przypomniał, że papież mówił, iż kwestie klimatyczne są wezwaniem moralnym. – Chodzi więc o zmianę naszej postawy. To możemy jako ludzie wierzący usłyszeć i ku temu mamy nasze serca zwrócić – dopowiedział.

W sympozjum zorganizowanym przez Polską Akademię Nauk, Papieską Akademię Nauk oraz Francuskie Narodowe Centrum Badań Naukowych wzięli udział badacze, naukowcy oraz przedstawiciele duchowieństwa. Podczas trwania konferencji przedstawiono naukowe dowody m.in. na ocieplanie się klimatu oraz szukano sposobów na eliminację tego zjawiska, także tych, proponowanych przez nauczanie papieskie.

Małe Ciche: dominikanie po roratach serwują śniadanie dla uczniów

Ojcowie dominikanie w Małem Cichem na Podhalu zapraszają codziennie po roratach dzieci i młodzież na obfite śniadanie.

Roraty u ojców dominikanów w kościele w Małem Cichem na Podhalu zaczynają się zawsze o godz. 6.00. Eucharystię poprzedzają godzinki. Podczas liturgii światła w świątyni są cały czas wygaszone, a górale w rękach trzymają tradycyjne świece, dzieci przynoszą zaś lampiony. Proboszcz o. Artur Musialski zachęca też wszystkich do indywidualnych wezwań podczas modlitwy wiernych.

Po Eucharystii dominikanie zapraszają uczniów i młodzież na wspólne śniadanie na plebanię. Na najmłodszych parafian czekają różne specjały. Jest świeży chleb, różne serki, krem czekoladowy i oczywiście herbatka, którą zaparzył o. Sylwester. W poniedziałek był dodatkowo miód zostawiony w niedzielę przez podhalańskich pszczelarzy.

Przy stole nie brakuje rozmów o tym, co dzieciaki czeka w szkole. Mali górale dzisiaj rozważali też kwestię pogody, czy śnieg na tyle się utrzyma, by móc już zrobić bałwana. Jedno jest pewne, że w Małem Cichem działa już znana stacja narciarska. – Po roratach może nie tylko na śniadanie, ale i na wyciąg – śmieją się dominikanie.

Duszpasterstwo ojców dominikanów w Małem Cichem to bardzo prężnie działający ośrodek duszpasterski. Ojcowie współpracują z zakonnikami na Wiktorówkach. Dominikanie na Podhalu zapraszają na śniadania podobnie jak inni współbraci w klasztorach w Polsce, np. w Krakowie, Warszawie. W Grodzie Kraka śniadania organizowane są dla studentów.

Bp Libera: sztuka otwiera nadzieję na Boski ogród

Mszą św. w bazylice katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny I Prywatne Liceum Plastyczne im. Władysława Drapiewskiego w Płocku rozpoczęło obchody 25-lecia istnienia. – Sztuka ma wciąż otwierać oczy ludzi na nadzieję Boskiego ogrodu – powiedział do społeczności szkoły biskup płocki Piotr Libera. Przyjął także jubileuszowy medal „Pro Patria et Arte”.

Bp Piotr Libera zwracając się do społeczności płockiej szkoły plastycznej zaznaczył, że jej patronem jest prof. Władysław Drapiewski, twórca polichromii w katedrze, a przy tym „artysta – świadek bliskich związków wiary i sztuki”.

Przypomniał, że twórcy szkoły zapisali w jej programie, że pragnie ona realizować „model nauczania i wychowania opartego na wartościach cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej”. Zastanawiał się też, czym byłaby sztuka i wychowanie do sztuki bez wiary i innych wartości, bez ich znajomości, naśladowania, kontynuacji.

Kaznodzieja odwołał się do postaci św. Ambrożego, którego postać mistrz Drapiewski umieścił w kopule bazyliki katedralnej. Był on ambitnym, młodym człowiekiem, pragnącym zrobić szybko karierę i zyskać sławę. Jednak Pan Bóg miał dla Ambrożego inny plan: został on biskupem Mediolanu, twórcą tzw. liturgii ambrozjańskiej, Ojcem Kościoła. Głosił kazania i katechezy, a nie mowy polityczne, jak pierwotnie zakładał.

Biskup płocki interpretował, że słowo Boże niesie obietnicę, że przyjdzie czas, kiedy biblijna ziemia święta zamieni się w ogród. Głusi usłyszą słowa Pisma, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć.

Uznał też, że jest to słowo nadziei, na którym wyrosła cywilizacja: na to, że świat nie jest światem chaosu, pustki czy bezsensu. Że zarówno cała natura, jak i ludzkie dusze zostały stworzone na to, by być uporządkowanym ogrodem. Że porządek w tym ogrodzie zapewniają: sprawiedliwość, dobro, piękno. Że wprawdzie ludzie często porządek i piękno ogrodu niszczą, ale „Bóg daje nadzieję jego naprawienia”.

– Pamiętajcie, że człowiek ma przekształcać świat w ogród i wracać do Boskiego ogrodu, którego bramy ponownie otworzył nam, jak carskie wrota we wschodniej liturgii, swoim narodzeniem Chrystus. I że sztuka ma w tym dziele do odegrania ważną rolę – ma wciąż otwierać oczy ludzi na nadzieję Boskiego ogrodu, na jego piękno – zaakcentował bp Libera.

Część oficjalna jubileuszu odbyła się w Sali Barokowej Muzeum Diecezjalnego im. bł. abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego w Płocku. Przedstawiciele szkoły wręczyli tam medale „Pro Patria et Arte” – jeden z nich otrzymał bp Piotr Libera, w uznaniu „przewodnictwa duchowego” dla szkoły.

Poza tym uczniowie I Prywatnego Liceum Plastycznego im. Władysława Drapiewskiego i Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego zaprezentowali okolicznościowy program literacko-muzyczny.

Z okazji 25-lecia ukazała się również monografia „Szkoła z kulturą. Zarys dziejów i osiągnięć I Prywatnego Liceum Plastycznego im. Władysława Drapiewskiego w Płocku w latach 1993-2018” autorstwa Marka Mroczkowskiego. Przed budynkiem szkolnym posadzony został Dąb Jubileuszowy. Zorganizowano też spotkanie absolwentów i nauczycieli.

Subskrybuje zawartość