Subskrybent kanałów

Terlikowski: państwo i Kościół powinny żyć w przyjaznej separacji

O tym, jakie powinny być relacje państwa i Kościoła, o różnych obliczach laicyzacji i przyszłości Starego Kontynentu z Tomaszem Terlikowskim rozmawia Michał Jóźwiak z portalu misyjne.pl w wywiadzie przesłanym KAI.

Michał Jóźwiak: W Polsce dużo mówi się o Kościele w kontekście politycznym. Czy Kościół może być bardziej prawicowy lub lewicowy? Czy może zupełnie wymyka się takim kategoriom?

Tomasz Terlikowski: Nie lubię określania Kościoła w kategoriach lewica – prawica, liberalny – konserwatywny. Ten język oznacza polityczną kolonizację chrześcijaństwa, zastosowanie kategorii z jednej rzeczywistości do opisu zupełnie innej. Jest to szczególnie istotne, gdy kategorie lewica – prawica, konserwatywny – liberalny przestają wiele znaczyć nawet w rzeczywistości politycznej. Chrześcijaństwo – to nie ulega wątpliwości – w pewnych kwestiach pozostaje konserwatywne (w klasycznym tego słowa rozumieniu), bowiem broni małżeństwa, rodziny, życia, ale jest też społecznie wrażliwe, kiedyś powiedziałbym: lewicowe, gdy opowiada się po stronie wykluczonych. Jest konserwatywne, gdy sprzeciwia się gender, ale lewicowe, gdy walczy o godność kobiet. Przykłady można mnożyć. Istotne jest także, by pamiętać, że chrześcijaństwo dopuszcza różne rozwiązania społeczne, polityczne i gospodarcze. Można z powodzeniem być chrześcijaninem i opowiadać się za szeroką redystrybucją dóbr lub uznać, że jest ona trwonieniem dóbr i opowiedzieć się za jej ograniczeniem. Można być chrześcijaninem opowiadającym się za podniesieniem lub obniżeniem podatków, a nawet za rożnymi formami rządu. To wszystko pozostaje kwestią wyboru, który jest dopuszczalny wewnątrz chrześcijaństwa. Jeśli coś jest istotne, to tylko to, by polityczne koncepty nie przesłaniały nam Ewangelii.

KAI: Jak powinny wyglądać relacja państwa i Kościoła? Gdzie leży granica wzajemnej ingerencji w kwestie prawa czy wartości? Mamy przykład Bawarii, gdzie prawo nakazuje, aby w budynkach publicznych wisiały krzyże. Rozporządzenie krytykują nawet niektórzy hierarchowie.

– Zacznijmy od Bawarii. Mnie nie przeszkadzałoby takie rozporządzenie, gdybyśmy mieli do czynienia ze społeczeństwem rzeczywiście chrześcijańskim. W takiej sytuacji krzyże na ścianach urzędów byłyby wyrazem realnej wiary społecznej, byłyby odniesieniem do sfery wartości, które są wspólne wszystkim lub przynajmniej większości. Niestety w Niemczech, nawet w Bawarii, tak obecnie nie jest, a krzyż wieszany w urzędzie ma być znakiem przynależności do pewnej cywilizacji, która wprawdzie wywodzi się z chrześcijaństwa, ale nie wyznaje już Chrystusa. Jest to zatem znak pusty, pozbawiony treści, a to oznacza, że nic nie zmieniający.

Premier: akcjonariat pracowniczy może niwelować nierówności społeczne

Jeśli chodzi relacje państwa i Kościoła to moim zdaniem ideałem jest przyjazna separacja, w której państwo nie ingeruje w życie Kościoła/Kościołów i wspólnot wyznaniowych, gwarantując im pełną wolność działania. Z punktu widzenia Kościoła zaś… przyjazna separacja oznacza, że nie próbujemy uzależniać się od państwa, ale zachowujemy wobec niego dystans konieczny choćby do tego, by móc krytykować ludzi władzy, gdy nie wypełniają oni swojej chrześcijańskiej czy choćby ludzkiej misji. Tacy byli wielcy ludzie Kościoła w średniowieczu, by przypomnieć tylko św. Tomasza Becketa czy naszego św. Stanisława, o świętym z pogranicza wieków, czyli św. Tomaszu Morusie nie wspominając. I tacy mamy być my.

KAI: Papież Franciszek w wywiadzie dla francuskiego dziennika „La Croix” mówił o tym, że państwo powinno być świeckie. Zgadza się Pan z tą opinią? Wyczytałem w różnych Pańskich wypowiedziach sceptycyzm w stosunku do postępującej laicyzacji. Może to jednak etap, który musimy przejść, aby obecność chrześcijaństwa nie wynikała z przyzwyczajenia, ale ze świadomego wyboru konkretnych osób? Taką przyszłość przewiduje dla Kościoła choćby Benedykt XVI.

– Termin laicyzacja czy laickość oznacza różne rzeczy w różnych miejscach. Czym innym jest laickość we Francji, a czym innym w Stanach Zjednoczonych. Gdy papież mówi o państwie świeckim, zastrzega, że nie chodzi mu o model francuski, bo tam świeckość znaczy w istocie antykatolickość, czy szerzej – antyreligijność. A ja nie widzę powodu, by akurat ten model miał się stać dominującym w Europie czy – tym bardziej – w Polsce. Nie zgadzam się też z tezą, że laickość musi być etapem na drodze do świadomej wiary jednostek. Tak może być, ale wcale nie musi. Świadoma wiara może rodzić się, i często jest to prostsze, także w społecznościach głęboko przenikniętych wiarą. Afrykańczycy czy Filipińczycy są często o wiele bardziej wierzący niż Europejczycy, chociaż jako żywo nie przeszli przez etap laicyzacji. Obawiam się też, że laicyzacja i bogactwo prowadzą raczej nie do świadomego wybierania wiary, ale do nieświadomego kultywowania niewiary. I to jest obecnie nasz problem.

KAI: Chcąc nie chcąc mamy jednak Europę wielokulturową i coraz bardziej laicką. Jak radzić sobie z tą różnorodnością? Jak katolik powinien się w niej poruszać?

– Ze swobodą i radością, a także widoczną wiarą w życiu. Mamy być zawsze świadkami Jezusa Chrystusa, którzy nie obawiają się świadectwa. Nie zawsze musi to być świadectwo słowa, ale zawsze życia i radości. A gdy trzeba, także walki politycznej. W tej sprawie nic się nie zmienia, niezależnie od tego, w jak bardzo zlaicyzowanym czy różnorodnym świecie żyjemy.

KAI: Na Starym Kontynencie mamy coraz więcej muzułmanów. Polacy w większości się ich boją. Na czym budować z nimi relacje? Jak prowadzić dialog? Dla wyznawców islamu ważną osobą jest Maryja – to może być postać, która łączy, pomaga we wzajemnym rozumieniu. Koran nazywa Ją „czystą”, uznając Jej bezgrzeszność i dziewictwo. Opisuje również scenę Zwiastowania.

– Dialog zawsze musi być oparty na prawdzie. A ta jest taka, że choć w Koranie występują postaci z Biblii, to opowieści o nich są odmienne. Isa/Jezus nie jest nie tylko Bogiem, ale nawet nie umarł na krzyżu, a Jego nauczanie niewiele ma według muzułmanów wspólnego z tym, co przedstawia Ewangelia. Matka Isy jest wprawdzie czystą, ale tej zbieżności słów nie należy uznawać za zbieżność teologiczną. Unikałbym także prostego dialogicznego przyjmowania islamskiego samorozumienia i wpisanego w niego rozumienia innych religii monoteistycznych. Chrześcijaństwo nie jest bowiem, wbrew temu, co powtarzają muzułmanie, religią księgi i nie może się tak definiować. Dlatego byłbym bardzo ostrożny z dialogiem, który często dla muzułmanów jest narzędziem prozelityzmu, nawracania, a nie realnego spotkania. Wszystko to nie oznacza, że nie musimy się porozumiewać, żyć wspólnie czy dogadywać. To jednak niekoniecznie jest jeszcze dialog wiary, a jedynie wspólnota życia.

KAI: Kolejni papieże (zwłaszcza po Soborze Watykańskim II) namawiają do dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego. Franciszek mówi o „kulturze spotkania”. Czy to dobra droga dla współczesnej Europy?

– To zależy gdzie. Są miejsca w Europie, które zachowują etniczną stabilność i dobrze, by było, by one ją zachowały. Nie ma determinizmu dziejowego i zmiany demograficzne czy etniczne mogą się zatrzymać. Tam, gdzie już do nich doszło, jedynym wyjściem jest dialog i spotkanie, ale mądre, roztropne, integrujące, a także – co konieczne – unikające relatywizmu, który jest śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla Kościoła, ale i dla społeczeństwa.

KAI: Jak będzie wyglądała Europa za 20 lat?

– Przede wszystkim nie jestem prorokiem, więc nie wiem, jaka będzie Europa za lat dwadzieścia. Niewątpliwie bardziej kolorowa, bardziej podzielona, bardziej sfrustrowana. Nic nie wskazuje na to, by miało być coraz lepiej. Ale zawsze możliwe jest, że Pan Jezus wreszcie przyjdzie i wszystko posprząta.

Medycyna na UKSW coraz bliżej

Sejm przyjął w czwartek zdecydowaną większością głosów poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, co oznacza otwarcie drogi do utworzenia wydziału medycznego na UKSW. – To będzie pierwszy wydział medyczny przy uniwersytecie o takim charakterze w Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział KAI rektor UKSW ks. prof. Stanisław Dziekoński.

Dzień wcześniej odbyła się dyskusja nad Sprawozdaniem Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o poselskim projekcie.

Lidia Burzyńska z PiS zapowiedziała głosowanie klubu za przyjęciem projektu ustawy, uzasadniając stanowisko m.in. tym, że UKSW posiada silne i nowoczesne zaplecze laboratoryjne dla badań podstawowych w zakresie nauk medycznych w postaci np. Centrum Anatomii Wirtualnej i Symulacji Chirurgicznej im. Jana Pawła II.

Za przyjęciem projektu była też Platforma Obywatelska. Posłanka PO Kinga Gajewska oświadczyła, że podczas prac komisji nad Ustawą 2.0 zauważono formalne przeszkody uniemożliwiające utworzenie Wydziału Medycznego na UKSW, ale były one jedynie błędem legislacyjnym i zostaną systemowo rozwiązane. „Przekonały nas nie tylko zapewnienia rektora uczelni, ale przede wszystkim mówienie o chęci rozwoju i kształcenia w zakresie medycyny w stolicy i podpisanie już wielu umów z instytucjami” – podkreśliła.

Premier: akcjonariat pracowniczy może niwelować nierówności społeczne

Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawiając pozytywne stanowisko Klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego powiedział: „Wydział Medyczny UKSW, którego utworzenie, moim zdaniem, świadczy o odpowiedzialności za przyszłe losy polskiej służby zdrowia, tworzony na uniwersytecie, który ze wszech miar jest przygotowany do wszechstronnego kształcenia w naukach humanistycznych, w naukach ścisłych, ale również w naukach medycznych na kierunku lekarskim, jest po prostu w Polsce potrzebny”.

Z kolei przedstawiciel klubu Nowoczesnej poseł Marek Ruciński wyraził wątpliwości wobec projektu, zapowiadając jednocześnie, że jeśli tylko przedstawiciele uniwersytetu wraz z posłami wnioskodawcami wyeliminują wątpliwości, Nowoczesna w pełni poprze poselski projekt.

– To będzie pierwszy wydział medyczny przy uniwersytecie o takim charakterze w Europie Środkowo-Wschodniej – mówił KAI już kilka miesięcy temu rektor UKSW ks. prof Stanisław Dziekoński.

Jak dowiaduje się KAI, wzorem dla wydziału medycznego na UKSW jest Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca w Mediolanie (Università Cattolica del Sacro Cuore). Wydziałem medycznym na tej uczelni jest poliklinika Gemelli w Rzymie, która jest oficjalnym szpitalem papieża. UKSW współpracuje ściśle zarówno z Uniwersytetem w Mediolanie jak i polikliniką Gemelli.

Do stworzenia nowego wydziału i jego programu został powołany komitet sterujący, w którym jest m.in prof. Federica Wolf, która odpowiada za kontakty międzynarodowe w Gemelli. Do komitetu należą również prof. Grzegorz Gierelak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, dr n. med. Marcin Maruszewski, dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, dr hab. prof. UKSW Grażyna Gromadzka, dziekan Wydziału Biologii i Nauk o Środowisku UKSW oraz ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW.

„Przygotowanie dokumentacji do otwarcia wydziału medycznego to efekt wielomiesięcznej, wytężonej pracy zespołu ekspertów – zaznaczył w rozmowie z KAI ks. prof. Dziekoński. – Znaleźli się w nim zarówno pracownicy naszego Uniwersytetu, jak i instytucji partnerskich. Robiliśmy przeliczenia i nawet w najbardziej niekorzystnym wariancie dla uczelni, udźwigniemy to finansowo” – zapewnił rektor UKSW.

Abp Ryś do młodych: daj się poprowadzić Bogu!

Kulminacją dzisiejszego Spotkania Młodych „Bierz-mów-a-nie” gimnazjaliści wraz ze swoimi nauczycielami i wychowawcami wzięli udział we Mszy świętej, która odbyła się na placu przed kościołem oo. Jezuitów w Łodzi, a której przewodniczył abp Grzegorz Ryś. „Daj się poprowadzić Bogu! Spróbuj wejść w relację z Nim!” – zachęcał młodych metropolita łódzki.

Nawiązując do fragmentu dzisiejszej Ewangelii, w którym Jezus mówi o zachowaniu czystości kaznodzieja powiedział, że nie ejst prawdą iż wdziedzinie młiści Kościół posługuje się wyłącznie zakazami i nakazami. Wskazywał, że rozmowa z Bogiem o seksie nie może polegac na dociekaniach „odkąd dokąd jest grzech lekki, odkąd dokąd jest już ciężki (…) Jezus mówi – popatrz na serca. Co masz w sercu?” – zauważył metropolita łódzki.

– Czystość, to wolność – podkreślił abp Ryś. – To jest to, że mogę komuś mogę siebie dać w miłości, w wolności. Jezus mówi, nie sprowadzaj seksu do prawa, do przepisu, do nakazu i zakazu. Bo cały sens życia erotycznego bierze się z twojego serca, że wiesz o co chodzi w miłości – tłumaczył abp Ryś.

– Macie wolność w życiu erotycznym, czy przymus wewnętrzny? – pytał. – Jeśli swoje ciało trzymasz we własnych rekach. Jeśli jesteś panem swojego życia erotycznego, to wyrażasz swoją miłość do kogoś podejmując z nim współżycie, okazując mu czułość – wyrażasz miłość. Twoja wolność ma swój punkt dojścia w miłości – dodał metropolita łódzki.

Po liturgii w jezuickiej świątyni odbył się koncert ewangelizacyjny – ostatnia w tym roku szkolnym Uwielbieniowa Łódź Ratunkowa, podczas której młodzi wspólnie poprzez śpiew i taniec uwielbiali Boga.

Zakończenie dzisiejszego – pierwszego w historii Święta Młodych „Bierz-mów-a-nie” – zakończyła wieczorna ewangelizacja młodych na ulicy Piotrkowskiej – głównym deptaku miasta.

Organizatorem łódzkiego Święta Młodych „Bierz-mów-a-nie” jest Wdział Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Łódzkiej oraz Księża Jezuici.

Możdżanów: bp Janiak modlił się w miejscu urodzin bł. s. Sancji Szymkowiak

Biskup kaliski Edward Janiak przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację bł. s. Sancji Janiny Szymkowiak w Możdżanowie k. Odolanowa. Wskazywał, że w dzisiejszych czasach, kiedy w Europie ludzie chcą urządzać życie bez Boga s. Sancja jest przykładem służebnej postawy wobec Pana Boga i ludzi.

Obecnie w miejscu narodzin s. Sancji znajduje się leśniczówka, w której od ponad 30 lat mieszkają Dorota i Bronisław Krawiec. Są oni fundatorami figury błogosławionej rzeźbionej w drewnie, która stoi przed domem.
Różaniec, który zakonnica trzyma w prawej dłoni pochodzi z Betlejem, a ofiarowała go kobieta przekonana, że dzięki modlitwie na tym różańcu przeżyła II wojnę światową. Obok figury znajduje się tablica z życiorysem siostry serafitki.

Inicjatorkami uroczystości było Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej, do którego należała s. Sancja. Na wspólną modlitwę dziękczynną do Możdżanowa przybyły s. Serafitki z Poznania, Gdańska i Krakowa. Obecni byli też pielgrzymi z parafii pw. św. Rocha w Poznaniu (Sanktuarium bł. s. Sancji Szymkowiak), gdzie znajduje się grób błogosławionej.

W homilii bp Janiak odwołał się do sentencji s. Sancji „Jak się oddać Bogu to się oddać na przepadłe (do końca)”. – Dzisiaj dziękujemy Pan Bogu za dar takiej wielkiej osoby, która jest dla nas przykładem. We współczesnych czasach mało jest ludzi, którzy chcą służyć, a przecież w rodzinie, przy chorych potrzebny jest rys wrażliwości człowieka – powiedział kaznodzieja.

Dodał, że s. Sancja szczególnie odznaczała się czcią do Najświętszego Sakramentu i stamtąd brała siłę do bezgranicznej miłości – zaznaczył. Prosił wiernych, aby modlili się do bł. s. Sancji. – Za wstawiennictwem tej błogosławionej prośmy o siłę do dźwigania krzyża i nie wstydźmy się żadnych służebnych prac i postaw, bo to jest oznaka świętości – powiedział ordynariusz diecezji kaliskiej.

Dla upamiętnienia spotkania biskup kaliski Edward Janiak, który jest z wykształcenia leśnikiem, zasadził jeden z trzech dębów.

Janina Ludwika Szymkowiak urodziła się 10 lipca 1910 r. we wsi Możdżanów k. Ostrowa Wielkopolskiego jako najmłodsza i jedyna dziewczynka z pięciorga dzieci Augustyna i Marianny. Jej rodzice, ludzie rzetelni, pracowici, głęboko religijni, troszczyli się, by wychować swoje dzieci w duchu autentycznych wartości chrześcijańskich. Z domu rodzinnego wyniosła więc silną wiarę, gorącą miłość Serca Jezusowego, mocne zasady moralne oraz zamiłowanie do pracy sumiennej, systematycznej i poważnego traktowania swoich obowiązków.

Po trzech latach nauki w niemieckiej szkole elementarnej w pobliskiej Szklarce, w 1919 r. rozpoczęła naukę w Żeńskim Liceum i Gimnazjum Humanistycznym w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie w 1928 r. zdała egzamin dojrzałości. Rozpoczęła studia na Uniwersytecie Poznańskim, na filologii romańskiej. Okres studiów charakteryzował się w jej życiu usilną pracą intelektualną, głębokim życiem duchowym i działalnością charytatywno – apostolską.

27 czerwca 1936 r. wstąpiła do zgromadzenia sióstr serafitek w Poznaniu. W zakonie spełniała różne prace: była wychowawczynią, nauczycielką, tłumaczką, furtianką, refektarką. Ciężkie przeżycia, głód, zimno wyniszczyły jej słaby organizm i zachorowała na gruźlicę. 6 lipca 1942 r. roku z radością złożyła śluby wieczyste. Zmarła 29 sierpnia 1942 r., mając zaledwie 32 lata.

Grób jej znajduje się w kościele pw. św. Rocha w Poznaniu i przyciąga wielu wiernych, którzy proszą ją o wstawiennictwo u Boga.

S. Sancja została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II w dniu 18 sierpnia 2002 r. w Krakowie.

Sandomierz: Rada Miasta uczciła jubileusz 200-lecia Diecezji Sandomierskiej

Rada Miasta Sandomierza uczciła dziś w specjalnej uchwale jubileusz 200-lecia Diecezji Sandomierskiej podczas uroczystej sesji, która odbyła się na Zamku Królewskim w Sandomierzu. Jutro w bazylice katedralnej odbędzie się uroczysta Msza z okazji jubileuszu.

W przyjętej jednogłośnie uchwale zapisano m.in., że „Rada Miasta Sandomierza w roku Jubileuszu 200-lecia Diecezji Sandomierskiej świadoma wielowiekowego dziedzictwa naszych poprzedników i odpowiedzialności za jego zachowanie, składa wyrazy uznania i wyraża głęboką wdzięczność: Bogu Najwyższemu, papieżowi Piusowi VII, który 30 czerwca 1818 roku powołał Diecezję Sandomierską”.

Uchwalony dokument został wręczony na ręce obecnego na sesji biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. – Wspominamy szczególnie papieża Piusa VII-więźnia Napoleona, który po zmianie sytuacji politycznej w Europie, usankcjonowanej decyzjami Kongresu Wiedeńskiego, dokonał reformy struktur kościelnych w Królestwie Polskim. Wspominamy także wizytę, jaką przed stu laty złożył w naszym mieście Achilles Ratti – późniejszy papież Pius XI. Nosimy jednocześnie w sercu historyczne odwiedziny św. Jana Pawła II. Za to wszystko wyrażamy naszą wdzięczność Bogu, prosząc aby pomagał nam dalej kroczyć Jego drogami. Aby nas strzegł od upadków i podziałów. Niech nas zawsze inspiruje do dobrego i daje potrzebne do tego siły – podkreślał biskup sandomierski.

Burmistrz Marek Bronkowski zwrócił uwagę na to, że historia miasta i sandomierskiego Kościoła się przenika i jest zapisem żywej wiary i troski o zachowanie wartości patriotycznych i duchowych.

Jutro procesja biskupów, duchowieństwa i bractw diecezji, która przejdzie z siedziby Kurii Diecezjalnej do katedry, rozpocznie główne obchody Jubileuszu 200-lecia Diecezji Sandomierskiej. Mszy św. jubileuszowej przewodniczyć będzie Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Homilię wygłosi abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Po Eucharystii, w ogrodach Wyższego Seminarium Duchownego odbędzie się Piknik Jubileuszowy i rozstrzygnięcie konkursu „Pochwal się swoją parafią” na który wpłynęło ponad 900 prac.

Diecezję sandomierską utworzył 30 czerwca 1818 r. papież Pius VII bullą „Ex imposita nobis”. Jej granice wytyczyły rzeki: Wisła, Pilica, Czarna oraz Góry Świętokrzyskie. Pierwszym biskupem sandomierskim został ks. Szczepan Hołowczyc. W kształcie prawie niezmienionym diecezja przetrwała 174 lata.

W 1981 r. jej nazwa została zmieniona na sandomiersko-radomską. Zupełnie nowy okres w jej dziejach rozpoczął się 25 marca 1992 r. Ojciec Święty Jan Paweł II wydał wówczas bullę „Totus Tuus Poloniae Populus”, mocą której wprowadzono nowy podział administracyjny Kościoła w Polsce.

Z dawnego terytorium diecezji sandomiersko-radomskiej wyodrębniono diecezję radomską ze stolicą w Radomiu. Sandomierz natomiast pozostał siedzibą biskupstwa, któremu przydzielono nowe terytorium. Zostało ono wytyczone przez połączenie czterech odrębnych części należących wcześniej do diecezji sandomierskiej, przemyskiej, lubelskiej i tarnowskiej.

W Łodzi odbyło się Święto Młodych „Bierz-mów-a-nie”!

W centrum Łodzi odbyło się dziś święto młodych zatytułowane „BIERZ-MÓW-A-NIE”, skierowane do uczniów szkół gimnazjalnych oraz tych młodych, którzy w tym roku przystąpili do sakramentu bierzmowania.

Rozdawanie wody przechodniom na ulicy Piotrkowskiej, odwiedziny pensjonariuszy w Domu Pomocy Społecznej „Włókniarz”, prace porządkowe na cmentarzy prawosławnym na „Dołach”, wizyta w Domu Księży Emerytów, wydawanie posiłków w łódzkiej Caritas czy modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia na głównym deptaku miasta, to tylko niektóre z propozycje jakie organizatorzy przygotowali dla uczestników święta młodych.

– Pomysł organizacji tego spotkania zrodził się z obserwacji młodych i ich pragnienia wyjścia do ludzi jako wolontariusze by dzielić się dobrem, które mają głęboko w sercu ukryte – tłumaczy ks. Paweł Bogusz, organizator spotkania. – My chcemy przez to spotkanie dać im przestrzeń i możliwość do tego, aby coś dobrego zrobić, dać coś z siebie dla innych i dla Kościoła, a także pokazać im, że Kościół potrzebuje młodego człowieka i ma dla nich konkretne zadania. – dodaje duszpasterz.

Spotkanie rozpoczęła konferencja ks. Marcina Majdy diecezjalnego duszpasterza Ruchu Światło – Życie, która odbyła się w kaplicy św. Krzysztofa przy kościele oo. Jezuitów w Łodzi. Duszpasterz wyjaśnił uczestnikom spotkania znaczenie i działanie Ducha Świętego, którego otrzymają bądź już otrzymali w sakramencie bierzmowania.

– Tak jak Duch święty uzdolnił apostołów do wyjścia z wieczernika, tak i nas po naszym bierzmowaniu uzdalnia, dodaje siły by iść i służyć ludziom dając świadectwo naszej wiary – podkreślił. Wyjaśnił także znaczenie posług, do których młodzi zostali posłani po konferencji.

– Fajnie jest podawać ludziom kubek z wodą – mówi Patrycja Jóźwiak. – to wyjście do ludzi ale i radość, ze mogę im coś dać – dodaje gimnazjalistka.

– Na początku czułam trochę stres związany z wyjściem na ulicę, by się modlić, ale to po chwili minęło – tłumaczy Edyta Kurowska – uczestniczka koronki na ulicy. – teraz już po modlitwie mogę z radością iść Piotrkowską i cieszyć się że miałam odwagę przyznać się, że wierzę w Chrystusa – dodaje.

Po zakończeniu posług młodzi powrócili na plac przy kościele oo. Jezuitów by tam podzielić się swoim doświadczeniem wyjścia do ludzi i spotkań z nimi. Następnie uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem abp. Grzegorza Rysia, a następnie w Uwielbieniowej Łodzi Ratunkowej.

S. Małgorzata Borkowska OSB nową przeoryszą w opactwie benedyktynek w Żarnowcu

Nową przeoryszę w opactwie benedyktynek w Żarnowcu na Pomorzu została dziś s. Małgorzata Borkowska OSB. Znana publicystka i autorka książek nową funkcję będzie pełniła przez trzyletnią kadencję.

S. Borkowska przeoryszą opactwa została mianowana przez matkę ksienię Faustynę Foryś OSB. „Przeorysza wspomaga ksienię radą i pomocą w obowiązkach przełożeńskich, zastępuje ją w razie nieobecności lub gdy ma przeszkodę. Głównym jej obowiązkiem jest czuwanie nad zachowaniem w domu karności i porządku. (…) Ksieni może również powierzyć jej pewną część swojej władzy” – czytamy na stronie mniszek benedyktynek z Żarnowca.

Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Jest autorką wielu prac historycznych, m.in. „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wieku”, „Czarna owca”, „Oślica Balaama”, „Sześć prawd wiary oraz ich skutki”. S. Borkowska jest tłumaczką m.in. ojców monastycznych i felietonistką.

Opactwo w Żarnowcu było pierwotnie cysterskie – fundatorami klasztoru cysterek w I poł. XIII w. byli cystersi z Oliwy. Pod koniec XVI w. klasztor cysterek został skasowany a ich budynki i dobra zostały przejęte przez benedyktynki. W I poł. XIX w. władze pruskie skasowały klasztor (ostatnia benedyktynka po kasacie zmarła w 1866 r.). Po osiemdziesięciu latach nieobecności benedyktynek w Żarnowcu, zaraz po zakończeniu II wojny światowej, do opactwa przybyła grupa dwunastu mniszek z Wilna, które odnowiły życie zakonne w tutejszym klasztorze.

Do dnia dzisiejszego zachowały się dawne budynki klasztorne; skarbiec klasztorny zawiera zabytki piśmiennicze, m.in. rękopisy z XV wieku, pastorały i bogato zdobiony graduał; szaty i hafty liturgiczne, rzeźby sakralne oraz dawne sprzęty.

Kielce: obchody 74. rocznicy zamachu na agenta Gestapo – Franza Wittka

Udany zamach na uchodzącego za „niepokonanego” szefa siatki agentów Gestapo – Franza Wittka, odbył się 15 czerwca 1944 r. na skrzyżowaniu ulic Solnej i Paderewskiego w Kielcach. 74. rocznicę tej brawurowej akcji, w której poległo kilku żołnierzy Armii Krajowej, uczcili dzisiaj mieszkańcy miasta.

Z ustaleń historyków wynika, że Wittka próbowano zabić 12 razy, dopiero udało się to w 13. zamachu.
Obchody rozpoczęła Msza św. w kieleckiej bazylice, podczas której homilię powiedział ks. Adam Kędzierski, proboszcz parafii katedralnej.

Wspomniał m.in. o bohaterstwie wielu Polaków podczas II wojny światowej i obchodzonej dzisiaj rocznicy.
– Franz Wittek był organizatorem siatki wywiadowczej Gestapo, w której było wielu Polaków. W środowisku, gdzie miłuje się Ojczyznę, człowiek ma szansę wzrastać w miłości do Polski, zaś tam gdzie ludzie zapomnieli o swojej godności, schodzi się na zupełnie inną drogę – mówił ks. Kędzierski.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik upamiętniający wydarzenie, na zbiegu ulic Solnej i Paderewskiego. W tym miejscu 15 czerwca 1944 r żołnierze Armii Krajowej zastrzelili Wittka. Zamachu dokonało sześciu żołnierzy Armii Krajowej: Kazimierz Smolak „Nurek”, Zygmunt Firley „Kajtek”, Jan Karaś „Karol”, Roman Kacperowicz „Szarada”, Jan Likowski „Milcz”, Józef Skoniecki „Bąk”.

W nierównej walce poległ Kazimierz Smolak ,,Nurek’’ oraz żołnierze z jego obstawy: Jan Matejak ,,Arest”, Józef Mojecki ,,Sikorka” i Władysław Malinowski ,,Biały”. Uratował się tylko Władysław Dziewiór ,,Skazaniec”.
W wydarzeniu rocznicowym uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych Jodła, formacje kombatanckie. Bohaterskie czyny Podziemia Niepodległościowego wspominał senator PiS Krzysztof Słoń.

W ramach obchodów Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej zorganizował również spotkanie edukacyjne dla młodzieży szkolnej, na którym uczniowie poznali historię związaną z zamachami na Franza Wittka.
Jak zauważył Marek Maciągowski, dyrektor Ośrodka Myśli Patriotycznej Obywatelskiej, choć operacja była niewątpliwym sukcesem, pociągnęła za sobą serię akcji odwetowych. Zginęło w nich ponad 200 osób.

Bp Balcerek: żyjemy w trudnych duchowo czasach

Żyjemy w czasach bardzo trudnych duchowo. Nie ma w naszym kraju prześladowań religijnych, jak to jest w różnych krajach świata, natomiast jest wielka udręka duchowa. Trudniej znosić tę udrękę, niż prześladowania zewnętrzne – mówił w Poznaniu bp Grzegorz Balcerek. Poznański biskup pomocniczy przewodniczył uroczystościom z okazji przygotowania do jubileuszu stulecia obecności oblatów w Polsce.

Msza św. odbyła się w parafii oblatów Maryi Niepokalanej w Poznaniu z okazji peregrynacji relikwii krzyża świętego.
„Nie ma chrześcijaństwa bez krzyża” – mówił do uczestników liturgii bp Balcerek. Do udręk duchowych naszych czasów zaliczył on tymczasowość i mentalność „myszy komputerowej” „klik – wchodzę, klik – wychodzę”.

„Brak zdolności zwłaszcza w młodym pokoleniu podejmowania trwałych decyzji. Nie można roztrwonić życia przez niezdolność do podjęcia trwałych decyzji. Iluż w naszym społeczeństwie ludzi samotnych, którzy nie potrafili się zdecydować ani na życie poświęcone Bogu, ani na małżeństwo” – podkreślił bp Balcerek.

Poznański biskup pomocniczy udręką duchową nazwał także nastawienie na wygodę, konsumpcję i przyjemność. „Kapłaństwo, życie małżeńskie jest nierozdzielnie związane z krzyżem, ofiarą, wyrzeczeniem, cierpieniem. Kto odrzuca krzyż ze swojej drogi życiowej schodzi z drogi Chrystusa” – podkreślił bp Balcerek.

Kaznodzieja apelował, by chrześcijanie uczyli się od Matki Bożej właściwego spojrzenia na krzyż. „Ona nie próbowała odrzucić od siebie tego, co Bóg względem Niej postanowił, choć wiedziała, że miecz boleści przeszyje jej serce. To od Niej uczymy się patrzeć na krzyż i cenić go, i przez krzyż jednoczyć się z Chrystusem” – mówił bp Balcerek.

W Polsce trwają trzyletnie przygotowania do obchodów 100-lecia obecności Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Polsce, przypadających w 2020 roku.

Warszawa-Praga: zakończenie Peregrynacji Kopii Jasnogórskiego Wizerunku

Obecność Maryi pomogła nam odnowić wiarę oraz spojrzeć Jej oczami na siebie, swoje życie i ludzi którzy nas otaczają – powiedział KAI bp Romuald Kamiński podsumowując czas peregrynacji Kopii Obrazu matki Bożej Częstochowskiej w diecezji warszawsko-praskiej. Centralne uroczystości pożegnania odbędą się w sobotę 16 czerwca w kościele Najczystszego Serca Maryi.

W ciągu ośmiu miesięcy obraz nawiedził wszystkie parafie i ośrodki duszpasterskie, domy zakonne oraz instytucje diecezjalne i trzy szpitale. – Będzie to dla nas czas dziękczynienia za dobro, które dokonało się w naszych parafiach, rodzinach, w sercach poszczególnych osób – powiedział Marek Solarczyk.

– W przygotowania na przybycie Jasnogórskiego Wizerunku angażowało się mnóstwo osób, zaś sama obecność obrazu gromadziła w kościołach tysiące ludzi – podkreśla bp Kamiński. Wielu wiernych przychodziło do świątyni po długiej przerwie nieobecności w Kościele. Co działo się w serca trudno ocenić. Jednym ze wskaźników dających nam nadzieję może być dużo większa niż zwykle frekwencja przystępujących do spowiedzi i komunii św. – dodaje biskup warszawsko-praski.

Z kolei zdaniem bp. Marka Solarczyka przygotowania do nawiedzenia pokazały wielu osobom, że tych którym zależy na kształcie życia parafialnego jest zdecydowanie więcej niż przypuszczali. Podejmując wspólny wysiłek, ofiarowując swój wolny czas mogli doświadczyć radości którą daje tworzenie prawdziwej wspólnoty – powiedział duchowny.

Henryk Hoser,arcybiskup senior diecezji warszawsko-praskiej zauważył: „Odnawiając nasze przyrzeczenia chrzcielne, oraz Jasnogórskie Śluby Narodu mieliśmy okazję na nowo uświadamiać sobie naszą odpowiedzialność za kształt naszego życia osobistego, rodzinnego, społecznego i polityczne”.

Jutro, (16 czerwca) po uroczystym powitaniu wizerunku o godz. 10.00 przy ulicy Grochowskiej, zostanie on procesyjnie przeniesiony do wnętrza świątyni. Obraz będą kolejno nieśli przedstawiciele poszczególnych stanów Kościoła oraz grupy wiernych – poczynając od osób konsekrowanych poprzez alumnów, małżonków, młodzież, zelatorów Żywego Różańca, Rycerzy Jana Pawła II , członków Wspólnoty Totus Tuus, a skończywszy na kapłanach dekanatu grochowskiego. Symbolicznym gestem wdzięczności będzie złożenie białej róży przed wizerunkiem Maryi przez przedstawicieli każdego dekanatu.

Uroczystej mszy św. będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki, zaś homilię wygłosi bp Jerzy Mazur. Liturgię zwieńczy akt zawierzenia Matce Bożej diecezji warszawsko-praskiej. Dokona go ordynariusz diecezji bp Romuald Kamiński w asyście bp seniorów – abp Henryka Hosera i bp Kazimierza Romaniuka oraz bp pomocniczego Marka Solarczyka.

Obraz nawiedził 185 parafii diecezji warszawsko-praskiej. Do tego wydarzenia wierni przygotowywali się nie tylko organizacyjnie ale również i duchowo. W wielu miejscach odbyły się specjalne rekolekcje i misje parafialne. W innych zaplanowano dni skupienia w ramach bezpośredniego przygotowania, tuż przed przyjęciem kopii Jasnogórskiego Wizerunku.

Od września kopia jasnogórskiego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej będzie peregrynować po diecezji bydgoskiej.

Płock: zabytki sakralne dostępne dla turystów

„Odkryj z nami Płock” – pod takim hasłem Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna po raz ósmy zaprasza mieszkańców i turystów do poznawania zabytków miasta, w tym jego obiektów sakralnych. Spacery rozpoczynają się 16 czerwca, a chętni będą mogli na przykład zwiedzić z przewodnikiem XII-wieczną katedrę czy Muzeum Żydów Mazowieckich.

Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna pod hasłem „Odkryj z nami Płock” od kilku organizuje dla mieszkańców i turystów spacery zabytkoznawcze. To dobra okazja do bezpłatnego zwiedzenia, pod okiem wykwalifikowanego przewodnika, najważniejszych obiektów turystycznych miasta.

Wśród zabytków znajdują się także miejsca związane z kultem religijnym: XII-wieczna katedra przy ul. Tumskiej, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na Starym Rynku nr 14/18, Katedra Kościoła Starokatolickiego Mariawitów przy ul. Kazimierza Wielkiego 27, Liceum Ogólnokształcące im. Marszałka St. Małachowskiego z odtworzoną kaplicą kolegiaty św. Michała czy Muzeum Żydów Mazowieckich przy ul. Kwiatka 7. W programie zwiedzania ujęty będzie także m.in. Szlak Gotyku Ceglanego, który wiódł przez miasto oraz średniowieczny Płock.

Spacery zabytkoznawcze rozpoczynać się będą w weekendy o godz. 12.00. Każdy z uczestników otrzyma Płocki Paszport Turystyczny – to mini przewodnik o Płocku, do którego będzie można zbierać pieczątki w odwiedzanych miejscach. W czasie poprzednich edycji Płock zwiedziło w ten sposób kilkanaście tysięcy osób.

Szczegółowy program akcji „Odkryj z nami Płock” znajduje się na stronie internetowej Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej: www.turystykaplock.eu. Akcja potrwa do 26 sierpnia.

„Szczecińska rowerowa” zaprasza na Jasną Górę

Trwają zapisy na 27. Szczecińską Rowerową Pielgrzymkę na Jasną Górę. Najbardziej wytrwali przejadą ponad 900 kilometrów, bo wystartują już ze Świnoujścia, a zakończą w Zakopanem. Największa grupa pielgrzymów wyjedzie jednak ze Szczecina i zakończy pielgrzymowanie przed Cudownym Obrazem w jasnogórskim klasztorze. Do tej pory na liście jest już około 200 osób. Poprzednie edycje pokazały, że wśród uczestników są także osoby z Warszawy, Śląska, czy nawet z Częstochowy.

Początek pielgrzymki będzie miał miejsce w Świnoujściu 30 czerwca, potem rowerzyści przejadą do nadmorskiego Pustkowa, gdzie znajduje się replika krzyża na Giewoncie. Stąd symbolicznie rozpoczyna się też szlak do Zakopanego pod krzyż właśnie na Giewoncie. 2 lipca pielgrzymka wystartuje ze Szczecina, by 8 lipca dojechać do Częstochowy. Dwa dni później zakończy się w Zakopanem, ale to już dla tych najbardziej wytrwałych.

Dziennie pielgrzymi na rowerach „wykręcą” 90 kilometrów i jak zapewnia kierownik pielgrzymki Sebastian Świłpa, to spacerowe tempo. – Skoro trasę przejechało siedmioletnie dziecko pod opieką ojca i 82-letni mężczyzna to znaczy, że pielgrzymka nie ma barier wiekowych – podkreśla Świłpa.

– Chciałbym zaprosić wszystkich chętnych śmiałków, którzy mają sympatię do dwóch kółek i chcieliby przeżyć z nami tą wspaniałą trasę. Powiem szczerze, że kto przejedzie pierwszy raz tą pielgrzymkę, to zarazi się i będzie tęsknił za tym i co roku będzie chciał powtarzać ten akt religijny – zapewnił Sebastian Świłpa, który gorąco zachęca do udziału.

Zapisy trwają na szczecinska-rowerowa.pl.

Lublin: bezdomni wyruszą z pielgrzymką do MB Krasnobrodzkiej

We wtorek 19 czerwca Caritas Archidiecezji Lubelskiej we współpracy ze Spółką Lubelskie Dworce S.A. oraz Zakonem Braci Mniejszych Kapucynów zaplanował pielgrzymkę dla osób bezdomnych do Głównego Sanktuarium Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie.

Przed wyjazdem z Lublina osoby potrzebujące będą miały możliwość skorzystania z kąpieli oraz śniadania w Domu Spotkania w Dąbrowicy. W Krasnobrodzie uczestnicy pielgrzymki wezmą udział we Mszy świętej oraz wspólnym ognisku.

– Pomysł pielgrzymki jest swoistą kontynuacja działań podjętych wspólnie przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej, Spółkę Lubelskie Dworce S.A. oraz Zakon Braci Mniejszych Kapucynów skierowanych do osób bezdomnych t.j. Wigilii Miłosierdzia oraz Śniadania Wielkanocnego. Wierzymy, że wyjście na przeciw potrzebom bezdomnych, a wierzymy że formacja duchowa jest właśnie taką potrzebą, zaowocuje zmianą w ich życiu – powieział w rozmowie z KAI Mateusz Jocek, rzecznik prasowy Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

Udział w pielgrzymce mogą wziąć wszystkie osoby bezdomne, samotne czy opuszczone. Wystarczy, że pojawią się o godzinie 7:30 w Domu Spotkania w Dąbrowicy.

Kraków: w środę wręczenie nominacji na nowe urzędy i parafie w archidiecezji

W najbliższą środę zostaną wręczone kapłanom archidiecezji krakowskiej nominacje na nowe parafie i urzędy – poinformowało Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej, odnosząc się do nieoficjalnych informacji, które podają media o zmianach personalnych. Jak pisze „Dziennik Polski”, miałyby one dotyczyć m. in. kustosza Sanktuarium św. Jana Pawła II, dyrektora Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz ekonoma kurii.

„W związku z licznymi pytaniami informujemy, że nominacje na nowe parafie i urzędy będą wręczane kapłanom Archidiecezji Krakowskiej, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, w najbliższą środę 20 czerwca. Spotkanie będzie zamknięte dla dziennikarzy. Dopiero po tym czasie zmiany będą upubliczniane” – głosi komunikat Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

„Za wszelkie związane z nominacjami informacje, podawane obecnie przez media, które powołują się na nieznane nam źródła, Kuria Metropolitalna w Krakowie nie ponosi żadnej odpowiedzialności” – doprecyzowano w informacji przesłanej mediom.

W piątek „Dziennik Polski” napisał o zmianach personalnych w archidiecezji krakowskiej. W artykule podano nieoficjalnie, że dotyczą one m. in. budowniczego i kustosza Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie ks. Jana Kabzińskiego. Według „Dziennika Polskiego” dotychczasowe stanowiska mieliby stracić ponadto dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Bogdan Kordula oraz ekonom kurii ks. Wojciech Olszowski.

Rozpoczął się 31. Ogólnopolski Zjazd Rodziny Szkół im. Jana Pawła II

W diecezji siedleckiej rozpoczął się 31. Ogólnopolski Zjazd Rodziny Szkół imienia Jana Pawła II. Gospodarzem tegorocznego dwudniowego spotkania jest Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Radzyniu Podlaskim. Zjazd Placówek, którym patronuje Papież Polak rozpoczął się Mszą św. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza.

– Jan Paweł II otwierał serca młodzieży na Chrystusa i równocześnie starał się otwierać serca całych narodów – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który przewodniczył liturgii – Dlatego powstały szkoły inspirujące się spuścizną świętego Jana Pawła II i jego całym życiem. To są szczególne szkoły. Nie tylko uczą, ale przede wszystkim wychowują na dobrych obywateli i członków Kościoła. Dziś modlimy się za nasze szkoły Jana Pawła II z całej Polski, a także spoza jej granic – podkreślał hierarcha.

W Mszy świętej koncelebrowanej uczestniczyli także biskup siedlecki Kazimierz Gurda oraz wielu kapłanów z diecezji siedleckiej. Podczas uroczystości obecni byli także przedstawiciele szkół noszących imię Jana Pawła II z całej Polski oraz reprezentacja szkoły polonijnej z Litwy.

Po Eucharystii obchody kontynuowane w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Radzyniu Podlaskim. Tam gospodarze miejsca przygotowali część artystyczną, wykłady i świadectwa.

Drugi dzień 16 czerwca Zjazdu wypełnią wycieczki. W programie zaplanowano wyjazd do Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Podlaskich w Pratulinie, Bazyliki Mniejszej w Janowie Podlaskim a także uczestnicy będą mogli zwiedzić znaną w Polsce i na świecie, Stadninę Koni Arabskich w Janowie Podlaskim.
Spotkaniu przyświeca hasło „Idźmy w przyszłość z nadzieją”.

Lublin: „Dzieci moje!” kolejna odsłona wystawy w rocznicę ingresu bp. Wyszyńskiego do katedry lubelskiej

Z okazji 72. rocznicy ingresu bp. Stefana Wyszyńskiego do katedry lubelskiej w gmachu Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie otwarta jest, zorganizowana przez Fundację Nasza Tradycja, wystawa pt. „Dzieci moje!”.

Tytuł wystawy – nad którą honorowy patronat sprawuje abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski – to słowa, którymi 26 maja 1946 roku rozpoczął swe przemówienie ósmy w dziejach diecezji ordynariusz lubelski, po raz pierwszy publicznie zwracając się do swoich diecezjan.

Wyboru tekstów oraz doboru fotografii i dokumentów prezentowanych na wystawie dokonał Piotr Krzysztof Kuty, zaś autorem koncepcji ekspozycji jest Leon M. Budrys. Na trzydziestu sześciu tablicach formatu B1, opracowanych graficznie przez Studio R-ka, prezentowane są fotografie i dokumenty, wśród nich pisma urzędowe, korespondencja i rękopisy, obrazujące głównie wydarzenia z wiosny 1946 roku, związane z nominacją, konsekracją i ingresem bp. Stefana Wyszyńskiego, wspominając także o wybranych przejawach jego posługi biskupiej w kolejnych dwóch latach.

Bogate zbiory udostępnione zostały przez Archiwum Archidiecezjalne Lubelskie, Bibliotekę Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie, Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, Bibliotekę Uniwersytecką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Archiwum Państwowe w Lublinie, Narodowe Archiwum Cyfrowe oraz osoby prywatne.

Motyw przewodni wystawy stanowią fragmenty pierwszych wystąpień bp. Stefana Wyszyńskiego: listu pasterskiego na dzień konsekracji, listu pasterskiego na dzień ingresu oraz przemówienia ingresowego. Za opis posłużyły fragmenty wywiadu, jaki Piotr K. Kuty przeprowadził z nestorem Episkopatu Polski, zarazem konsultantem historycznym wystawy abp. prof. Bolesławem Pylakiem, oraz fragmenty artykułu ks. prof. Piotra Niteckiego pt. „Z Włocławka do Lublina”.

Obficie wykorzystane zostały także fotokopie – dla potrzeb ekspozycji poddane montażowi graficznemu – oryginalnych tekstów z roczników Wiadomości Diecezjalnych Lubelskich z lat 1946-1949. Integralną częścią wystawy jest „Kronika czynności pasterskich J.E. Ks. Bpa Ordynariusza” dzień po dniu opisująca krótką, ale niezwykle bogatą posługę biskupią w Lublinie przyszłego Prymasa Polski.

Do obejrzenia wystawy zachęca ogromny baner wywieszony na gmachu Urzędu Marszałkowskiego, przedstawiający bp Wyszyńskiego bezpośrednio po konsekracji, na tle wieży jasnogórskiego sanktuarium.

Bp Stefan Wyszyński był ordynariuszem lubelskim stosunkowo krótko, jednak pozostawił w niej po dziś dzień trwałe ślady. „Prymas zawsze nosił w sercu diecezję, w której jako młody biskup spędził dwa lata i osiem miesięcy swojego życia” – podkreślił w słowie wstępnym do wystawy abp Budzik, przypominając, iż „w liście skierowanym do biskupa Zdzisława Golińskiego pisanym w odosobnieniu w Komańczy napisał takie słowa: moja droga biskupia zaczęła się dla Lublina… (dla diecezji), którą prawdziwie pokochałem”.

Ekspozycja w Urzędzie Marszałkowskim to kolejna odsłona wystawy, wpisującej się w szereg projektów Fundacji Nasza Tradycja, mających na celu przybliżenie postaci i nauczania Czcigodnego Sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego z okresu posługi biskupiej w diecezji lubelskiej. Wernisaż wystawy miał miejsce przed dwoma laty w archikatedrze lubelskiej. Wówczas to jej otwarcia, w obecności wielu dostojnych gości, dokonał Metropolita Lubelski, a poprzedziła je uroczysta Msza św. w intencji beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Ekspozycja gościła już w wielu świątyniach i instytucjach Lublina, m.in. w lubelskim ratuszu, w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podczas V Kongresu Kultury Chrześcijańskiej, a przed rokiem z okazji 71 rocznicy ingresu bp Wyszyńskiego w Urzędzie Wojewódzkim.

Pragnąc utrwalić i szerzej udostępnić zgromadzone dokumenty oraz fotografie Fundacja Nasza Tradycja w 2017 roku wydała album „Dzieci moje! Biskup Stefan Wyszyński. Ordynariusz Lubelski 1946-1949”, stanowiący pamiętnik ekspozycji. Ponadto w ubiegłych latach nakładem Fundacji ukazał się m.in. kalendarz na rok 2016 z okazji rocznicy ingresu bp. Wyszyńskiego oraz rocznicy lubelskich obchodów Milenium Chrztu Polski, a także – w nakładzie blisko stu tysięcy egzemplarzy – obrazki z modlitwą o beatyfikację Księdza Prymasa z fotografiami ósmego Biskupa Ordynariusza Lubelskiego.

„Autorzy projektów fundacyjnych mają nadzieję, że pogłębią one świadomość związków Prymasa Tysiąclecia z Lublinem, a przede wszystkim przyczynią się do rozszerzenia i pogłębienia kultu Jego Osoby, w oczekiwaniu na oby jak najrychlejszą beatyfikację” – podkreśla Piotr Krzysztof Kuty prezes Fundacji Nasza Tradycja.

Wystawę w lubelskim Urzędzie Marszałkowskim – zrealizowaną przy pomocy Miasta Lublin, PKP Informatyka, Grupy Azoty Puławy, Lubelskiego Węgla „Bogdanka”, PGE Dystrybucja, Kolejowych Zakładów Łączności oraz Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Lublinie – oglądać można do 21 czerwca.

Bp Mazur do misjonarzy: Bądźcie świętymi kochając ludzi do których jesteście posłani

Bądźcie świętymi kochając ludzi do których jesteście posłani – życzył misjonarzom bp Jerzy Mazur. W trakcie Wakacyjnego Zjazdu Misjonarzy, który odbywa się w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie świętowano dziś jubileusze misyjne, kapłańskie i zakonne. Uroczystej liturgii przewodniczył bp Jerzy Mazur wraz z bp Józefem Roszyńskim SVD – ordynariuszem diecezji Wewak na północnym wybrzeżu Papui-Nowej Gwinei.

W homilii bp Mazur zachęcał misjonarzy do całkowitego zawierzenia Bogu, który jest miłością. – Przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi i On nie wybiera zdolnych, ale uzdalnia wybranych – przekonywał duchowny tłumacząc, że świętość do której Jezus Chrystus zaprasza człowieka jest spotkaniem ludzkiej słabości z siłą łaski. – „Nie bójmy się świętości. Nie odbierze wam ona sił, życia ani radości”. – To jest droga miłości jakiej uczymy się od Jezusa Chrystusa – przekonywał bp Mazur nawiązując do adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Gaudete et exultate”.

– Także świat potrzebuje świętych kapłanów, osób konsekrowanych, potrzebuje świętych misjonarzy bo potrzebuje samego Chrystusa – podkreślił kaznodzieja.

Przyznał, że posługa misyjna bywa nieraz trudna. – Czasami pogrążamy się w ciemnościach, trudnościach, problemach – mówił bp Mazur przekonując, że Bóg zawsze towarzyszy człowiekowi swoją łaską. – „Na drodze wiary nie jesteśmy sami”- podkreślił.

Zwrócił uwagę, że tym co pozwala misjonarzowi przechodzić trudności to przede wszystkim pokora. – Nauka Jezusa, którą Zbawiciel przyrównuje do jarzma będzie dla nas słodka i lekka pod warunkiem przyjęcia jej z miłością i prostotą serca. Do tego jak dodał duchowny – potrzeba pozbyć się pychy światowych mędrców i stania się pokornym uczniem i pokorną uczennicą Jezusa.

Zachęcał by punktem odniesienia był Chrystus i święci misjonarze. – Dzielcie się z innymi tym czym sami żyjecie. Niech ludzie, którzy przychodzą do was odchodzą napełnieni nadzieją, miłością, radością, miłosierdziem, pokojem Chrystusowym, uprzejmością. A to są owoce Ducha Świętego. Tego życzę i o to się modlę dla was– podsumował bp Mazur.

W Wakacyjnym Zjeździe Misjonarzy odbywającym się w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie w tym roku bierze udział ok 100 misjonarzy.

Pierwszego dnia poznali aktualną sytuację Kościoła w Polsce, zakres działania wszystkich agend Komisji Misyjnej i aktualne możliwości pomocy, łącznie z tym jak powinni się zachować się wobec zagrożeń i niebezpieczeństw na misjach.

W południe spotkali się z przedstawicielami polskich władz w kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jutro wezmą udział w uroczystościach zakończenia peregrynacji kopii Jasnogórskiego Wizerunku w diecezji warszawsko-praskiej.

Katowice: polscy księża posłani do pracy we Francji, Anglii i Kazachstanie

Z metropolitą katowickim abp. Wiktorem Skworcem spotkali się księża, którzy po wakacjach rozpoczną posługę poza granicami kraju. Trzech z nich pojedzie do Francji, trzech do Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, jeden do Kazachstanu.

– Życzymy księżom, aby szli i owoc przynosili. Mają misję do spełnienia i życzymy, aby misja była owocna – powiedział metropolita katowicki kapłanom, którzy dzisiaj odebrali dekrety posyłające do pracy misyjnej poza granice kraju.

– Posyłamy księży w trzy przestrzenie działalności Kościoła. Jest nią przestrzeń misyjna, to Kazachstan (…). Jest też duszpasterstwo Polonii. Księża są posłani do tych miejsc, gdzie prowadzi się duszpasterstwo Polonii na wyspach brytyjskich – mówił abp Skworc.

Trzecią przestrzenią duszpasterską jest posłanie do posługi we Francji. – Pamiętamy o wielkiej historii tego Kościoła (…). Dzisiaj i on potrzebuje wsparcia. Na prośbę biskupa z Viviers trzech księży zgłosiło się i wyraziło swoją gotowość i aby tam posługiwać.

Arcybiskup Wiktor posyłając kapłanów zapewnił także, że „Kościół katowicki, który posyła, nie zapomina o tych, których posyła”. – Będziemy modlić się i wspierać – zapewnił metropolita katowicki. – Pamiętajcie, że do domu rodzinnego, a jest nim archidiecezja katowicka, zawsze wrócić możecie – dodał na koniec.

Od września siedmiu kapłanów pojedzie do pracy poza granice Polski. Trzech uda się do Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, trzech będzie posługiwało w diecezji Viviers we Francji, jeden kapłan pojedzie do Kazachstanu.

Warszawa: Msza św. żałobna w intencji Barbary Wachowicz–Napiórkowskiej

Biskup Antoni Dydycz, biskup senior diecezji drohiczyńskiej przewodniczył w archikatedrze św. Jana Chrzciciela Mszy św. żałobnej w intencji śp. Barbary Wachowicz–Napiórkowskiej, pisarki, publicystki, harcerki, honorowej obywatelki m.in. Warszawy i Drohiczyna. O godz. 13 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbędą się uroczystości pogrzebowe Barbary Wachowicz–Napiórkowskiej.

– Dla niej przeszłość nie była tylko historią – mówił we wprowadzeniu do Mszy św. bp Dydycz. Hierarcha podkreślił, że sensem jej życia było przekazywanie kolejnym pokoleniom młodzieży „dziedzictwa zakorzenionego w kulturze, Ojczyźnie i wierze katolickiej”.

Przed ołtarzem umieszczony został portret Barbary Wachowicz–Napiórkowskiej, a przed nim kwiaty w jej ulubionym, fioletowym kolorze.

W homilii bp Dydycz przypomniał drogę życiową pisarki, jej ulubionych poetów, związek z ziemią podlaską, a także jej pracę popularyzującą postacie m.in. Tadeusza Kościuszki, Henryka Sienkiewicza, Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Fryderyka Chopina. Przywołał także jej działalność harcerską i cykl książek „Wierna rzeka harcerstwa”, propagujący najważniejsze postacie ruchu harcerskiego. – Zapewniamy, że będziemy szanować i dbać o ten dorobek. Pani Barbaro Ty jesteś ziarnem. Ono pozostanie w ziemi, w alei zasłużonych, ale właśnie po to, aby wydać owoce posilające nasze dusze, umacniające serca i utrwalające w naszej pamięci miłość do Polski, Twojej największej miłości – powiedział bp Dydycz.

O godz. 13 na Cmentarzu Wojskowym w domu pogrzebowym na Powązkach odprawiona zostanie Msza św. i odbędzie ceremonia pogrzebowa.

Barbara Wachowicz urodziła się w 1937 r. w Warszawie. Była absolwentką Wydziału Dziennikarstwa UW oraz Studium Historii i Teorii Filmu łódzkiej filmówki.

Barbara Wachowicz jest autorką biografii wielkich Polaków: Adama Mickiewicza, Henryka Sienkiewicza, Juliusza Słowackiego, Stefana Żeromskiego czy Tadeusza Kościuszki. Stworzyła także serię „Wierna Rzeka Harcerstwa”, w której opisywała najważniejsze postaci polskiego ruchu harcerskiego. Była autorką scenariuszy filmowych i telewizyjnych, słuchowisk radiowych, wystaw i widowisk scenicznych.

W 1997 r. otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 2012 r. prezydent Bronisław Komorowski przyznał jej Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Została doceniona również przez polskie dzieci. Otrzymała od nich Order Uśmiechu. W 2006 r., w przeddzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, została wyróżniona Honorowym Obywatelstwem Miasta Stołecznego Warszawy.

Za swoją twórczość i działalność została wyróżniona również Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Nagrodą Marszałka Województwa Mazowieckiego oraz Nagrodą Województwa Wielkopolskiego.
W 2010 r. biskup polowy Tadeusz Płoski uhonorował ją nagrodą „Benemerenti”, za „trud i oddanie w budzeniu wrażliwości, utrwalanie w społeczeństwie wartości chrześcijańskich i postaw patriotycznych i zapał serca w uczeniu miłości do Boga i Ojczyzny”. W laudacji podkreślano jej zasługi w upowszechnianiu wiedzy i krzewieniu miłości do Ojczyzny wśród młodych pokoleń Polaków.

W 2012 r. otrzymała nagrodę „Totus” Fundacji „Dzieło nowego tysiąclecia”. za propagowanie kultury chrześcijańskiej, patriotyzmu i pięknej polszczyzny, postaw honoru i prawości wśród młodego pokolenia Polaków. Zmarła 7 czerwca w Warszawie w wieku 81 lat.

Dzięgielów: niebawem rusza luterański 69. Tydzień Ewangelizacyjny

„Pragniesz?” – to hasło rozpoczynającego się 30 czerwca br. 69. Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie na Śląsku Cieszyńskim. Ekumeniczne spotkanie nieopodal polsko-czeskiej granicy, organizowane przez Centrum Misji i Ewangelizacji (CME) Kościoła ewangelicko-augsburskiego, należy do jednych z największych w Europie.

Każdego dnia ewangelizacyjne miasteczko namiotowe odwiedzać ma około 2 tys. osób, które w większości przyjeżdżają do Dzięgielowa z całego Śląska. Wydarzenie ma charakter ekumeniczny. Choć organizuje je Kościół ewangelicko-augsburski, adresowane jest do chrześcijan różnych wyznań.

W trakcie Tygodnia Ewangelizacyjnego, który potrwa do 8 lipca, odbędzie się dziewięć spotkań ewangelizacyjnych, sześć koncertów, liczne wykłady, seminaria, warsztaty, zajęcia dla dzieci. Wstęp na wszystkie spotkania i koncerty jest wolny. Wystąpią zespoły: Дія Друга, Pathlife, Joanna Smajdor i Mateusz Walach, 12 kamieni, CME i Warsaw Worship Team.

Spotkania ewangelizacyjne dla młodzieży i dorosłych pod hasłem „Pragniesz? Słuchaj Boga!” poprowadzi ewangelistka Elke Werner z Niemiec, należąca do międzywyznaniowej wspólnoty kościelnej Christus-Treff oraz do organizacji Żydzi dla Jezusa (Jews for Jesus). Jest autorka wielu książek o tematyce biblijnej.

Tegorocznymi wykładowcami w ramach wykładów biblijnych będą: ks. Timothy Hinrichs z USA, Piotr Lorek, ewangelicki teolog i biblista, dziekan i profesor Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej we Wrocławiu; ks. Grzegorz Olek, ewangelicki duchowny, doradca psychologiczno-pastoralny; ks. Adam Podżorski, ewangelicki teolog i duchowny, proboszcz parafii ewangelickiej w Skoczowie i długoletni wykładowca w Szkole Biblijnej w Dzięgielowie.

Spotkania ewangelizacyjne o godz. 17.00 w sobotę 30.06 i w niedzielę 1.07 będą tłumaczone na język ukraiński. W niedzielę o godz. 15.15 Pasza Shvarts z Charkowa, który mieszkał w Polsce 8 lat, poprowadzi spotkanie seminaryjne na temat: „Mity i rzeczywistość życia w obcym kraju”. Zaproszenia w języku ukraińskim na te punkty programu można odebrać w księgarni „Warto” w Cieszynie lub w Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie.

Ze spotkań o godz. 17.00 oraz wykładów o 10.30 prowadzone będą wideotransmisje on-line na stronie www.te.cme.org.pl.
Coroczne tygodniowe spotkania ewangelizacyjne na Śląsku Cieszyńskim mają długoletnią tradycję. Od lipca 1950 roku odbywały się przez 8 lat w Bytomiu-Miechowicach – na terenie Zakładów Matki Ewy von Tiele-Winckler. Potem zaczęto organizować je na terenie Diakonatu Ewangelickiego „ Eben-Ezer” w Dzięgielowie.

Subskrybuje zawartość