Subskrybent kanałów

„Maryjne Drogi Wolności” prymasa Wyszyńskiego – czytania na tegoroczne nabożeństwa majowe

Instytut Prymasa Wyszyńskiego wraz z Fundacją „Czas to Miłość”, przygotował specjalne czytania na nabożeństwa majowe z okazji Jubileuszowego Roku odzyskania Niepodległości. Wydawnictwo ukazuje się pod patronatem Komisji Maryjnej KEP, Polskiego Radia i Tygodnika Niedziela.

– Dajmy się przeprowadzić „Maryjnymi drogami wolności” wielkiemu miłośnikowi Matki Bożej, Prymasowi Tysiąclecia! Są one aktualne i dziś, będąc programem życia duchowego, moralno-społecznego dla każdego wierzącego i całego Kościoła w Polsce – czytamy w publikacji.

Tekst broszury obejmuje trzydzieści jeden rozważań na każdy dzień maja. Znajdziemy w niej m. in. medytację nad Aktem oddania Matce Bożej, nad Jasnogórskim Ślubami Narodu i wiele prymasowskich homilii.

– Oczekiwanie na ogłoszenie przez Kościół Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego błogosławionym – zbiega się z Jubileuszem 100-lecia odzyskania Niepodległości – dodają autorki z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Podkreślają, że „Jego życie, przebiegało równolegle z historią odzyskiwanej, a potem podtrzymywanej niepodległości. W czasie ogromnego zagrożenia i niszczenia wolności na początku lat pięćdziesiątych”. Prymas przecież: „Wszystko postawił na Maryję!”.

Zwieńczeniem tego programu był złożony na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku Millenijny Akt oddania w niewolę miłości Matce Bożej za wolność Kościoła w świecie, wobec prawie miliona wiernych.

– Ksiądz Prymas i Pasterze ufali, że tym „aktem głębokiej wiary i ufności wyjednają Kościołowi świętemu wolność, a Ojczyźnie macierzyńską opiekę, na nowej wiary tysiąclecie”. Niezwykłość i szczególną doniosłość tego zawierzania wolności Kościoła Matce Kościoła, potwierdził swą Bullą papież Paweł VI w 1966 roku, a na Jasnej Górze w 1979 roku, Jan Paweł II w czasie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny – czytamy.

„Maryjne Drogi Wolności” mogą być istotną pomocą duszpasterską dla księży, katechetów i świeckich, oraz dla tych, którzy pragną poznać maryjne drogi wolności i „oddać się w niewolę miłości Matce Najświętszej”. Otrzymali je wszyscy biskupi podczas 378. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, 13 marca br.

Kraków: dziś rozpoczyna się Festiwal „Misteria Paschalia”

Arcydzieła muzyki renesansu i baroku w wykonaniu najsłynniejszych zespołów i solistów z Wysp Brytyjskich zaprezentowane zostaną w najpiękniejszych krakowskich kościołach podczas rozpoczynającej się dziś 15. edycji Festiwalu „Misteria Paschalia”. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych europejskich festiwali muzyki dawnej. Potrwa do 2 kwietnia.

– Od 15 lat prezentujemy unikatowe na światową skalę interpretacje dzieł największych mistrzów renesansu i baroku. Nie inaczej będzie w tym roku – powiedziała KAI Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego, które jest organizatorem wydarzenia.

Dyrektorem-rezydentem tegorocznej odsłony Festiwalu jest John Butt, dyrygent, uznany badacz dziedzictwa dawnych wieków oraz muzykolog, który specjalizuje się w muzyce brytyjskiej i niemieckiej. Wraz ze swoim zespołem Dunedin Consort zaprezentuje londyńską wersję „Mesjasza” z 1743 r. oraz inne dzieła Handla, a także Purcella.

Do Krakowa powrócą również gwiazdy zeszłorocznej edycji, czyli „Le Poème Harmonique” wraz z charyzmatycznym dyrygentem Vincentem Dumestrem. – Bachowską „Pasję wg św. Mateusza” wykona zaś fenomenalny skład solistów, którym towarzyszyć będą Choir of the Age of Enlightenment oraz Orchestra of the Age of Enlightenment pod batutą Marka Padmore’a – zapowiada Izabela Helbin.

W programie składającym się z dwóch pasm: „Vanitas” oraz „Lachhrimae” można znaleźć także wiele światowych premier i zamówień festiwalu, którymi zainteresowani będą goście z całej Polski. – Na szczególną uwagę zasługuje premierowe wykonanie „Lamentationes” autorstwa Wacława z Szamotuł, które poprowadzi Agnieszka Budzińska-Bennett. Podczas zeszłorocznej edycji gościliśmy ponad 8000 widzów. Szacujemy, że w tym roku frekwencja będzie podobna, ponieważ koncerty cieszą się sporym zainteresowaniem – podkreśla Helbin.

Tegoroczny Festiwal „Misteria Paschalia” odbędzie się między 26 marca a 2 kwietnia. W trakcie ośmiu festiwalowych dni zaplanowano 13 koncertów. Uczestnicy będą mogli wysłuchać głównie brytyjskiej muzyki napisanej przed końcem XVIII w.

Główne pasmo koncertowe „Vanitas” otworzy występ Johna Butta. W Wielki Poniedziałek szkoccy muzycy otworzą festiwal oratorium George’a Fredericka Handla – londyńską wersją „Mesjasza”. W Niedzielę Wielkanocną w Centrum Kongresowym ICE Kraków zespół przedstawi swe premierowe odczytanie „Samsona”. W festiwalowym finale na scenie Sali Audytoryjnej ICE Kraków stanie jeden z najwybitniejszych brytyjskich tenorów – Ian Bostridge.

Natomiast w Wielką Środę odbędzie się pierwsza z przygotowanych na Festiwal „Misteria Paschalia” światowych premier. Muzycy angielscy oraz Chór Capella Cracoviensis zaprezentują niezwykłą rekonstrukcję żałobnych nieszporów według staroangielskiej tradycji.

Z kolei w Wielki Piątek zabrzmi „Pasja wg św. Mateusza” Jana Sebastiana Bacha. Wykona ją jeden z najwybitniejszych brytyjskich zespołów – Orchestra of the Age of Enlightenment, którą poprowadzi, jednocześnie interpretując partię Ewangelisty, tenor Mark Padmore. Zaplanowano również tradycyjny wielkosobotni koncert w Kaplicy św. Kingi w Kopalni Soli w Wieliczce. W położonej 101 metrów pod ziemią solnej sali brytyjski consort wiol Phantasm wraz z wybitną lutnistką Elisabeth Kenny wykona „Lachrimae, or Seven Tears” Johna Dowlanda.

Motywem przewodnim drugiego festiwalowego cyklu będzie elżbietańska melancholia. W ramach cyklu wystąpią m.in. Thomas Dunford z towarzyszeniem sopranistki Lei Desandre oraz Paul O’Dette z solowym recitalem. Dla miłośników muzyki dawnej zagra także gitarzysta Raphael Rogiński, który przedstawi swoją interpretację lutniowych renesansowych dzieł angielskich.

„Misteria Paschalia” to jeden z najważniejszych europejskich festiwali poświęconych muzyce renesansu i baroku. Jego formuła opiera się na prezentacji muzyki związanej z Wielkim Tygodniem i Wielkanocą, wykonywanej przez uznanych mistrzów i najznamienitszych interpretatorów muzyki dawnej.

Szczegółowy program oraz informacje dotyczące wydarzenia można znaleźć na stronie www.misteriapaschalia.pl

Abp Hoser: żaden ból i cierpienie nie są ostateczne

Chrystusowy Krzyż pokazuje, że żaden ból i cierpienie nie są ostateczne. Bóg gotów jest nam przebaczyć wszystkie grzechy – w tym również zbrodnie ludobójstwa czy dzieciobójstwa, o ile zwrócimy się do Jego Miłosierdzia – podkreślił abp Henryk Hoser. W Niedzielę Palmową bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył wieczorem liturgii w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie.

W homilii abp Hoser podkreślił, że przyjmując ludzką naturę i przechodząc przez mękę i śmierć Jezus Chrystus utożsamia się z każdym cierpiącym człowiekiem. – Ten, który jest bez początku i bez końca – nie tylko przyjął kruche ludzkie ciało, ale również pozwolił, by zostało ono przybite do krzyża. Był to drugi stopień ogołocenia Syna Bożego – powiedział duchowny.

Nawiązując do słów Credo w którym wyznajemy, że Chrystus zstąpił do piekieł abp Hoser powiedział, że Ten, który jest nieogarniony, zstąpił na dno ludzkiego cierpienia poznając tym samym los każdego człowieka. – Umierał On z wszystkimi katowanymi ludźmi w całej historii ludzkości: wszystkimi skazywanymi niewinnie na śmierć, tymi którym odmawiano człowieczeństwa, których tak łatwo wydawali na śmierć najbliżsi. Jezus przez to wszystko przeszedł – podkreślił abp Hoser.

Przekonywał, że Bóg w Jezusie nieustannie towarzyszy człowiekowi tam gdzie on jest. – Chrystus idzie z nami w naszych cierpieniach, w naszym bólu, rozpaczy – po to, by wyjaśnić nam pisma, jak uczniom z Emaus, by powiedzieć nam, że zmartwychwstał, że ból i cierpienie nie są czymś ostatecznym – powiedział kaznodzieja.

Podkreślił, że nie ma zła z którego Jezus nie mógłby człowieka wydobyć. Potrzeba tylko naszej skruchy. – Do końca naszego życia, do ostatniego tchnienia Bóg jest gotów przebaczyć nam wszystkie grzechy, w tym również zbrodnie ludobójstwa czy dzieciobójstwa, o ile zwrócimy się do Jego Miłosierdzia – przekonywał abp Hoser.

Na zakończenie przypomniał wiernym, że celem ich ziemskiej wędrówki jest Królestwo Niebieskie, o którym Chrystus mówił Piłatowi. – Bóg otrze tam z naszych oczu wszelką łzę. Nie będzie tam jęku i płaczu, ale niekończąca się radość – przekonywał były ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.

– Wejdźmy zatem w to, co ofiarowuje nam w najbliższych dnia liturgia – zachęcał wiernych abp Hoser tłumacząc, że poszczególne wydarzenia dokonują się w czasie rzeczywistym. – Każdy dzień Wielkiego Tygodnia odtwarza to, co działo się ponad dwa tysiące lat temu, a co powtarza się w losach kolejnych pokoleń. – Niech to będzie dla nas nie tylko szkoła życia, ale również Bożej Miłości i Miłosierdzia – podsumował abp Hoser.

Nowohucka Droga Krzyżowa po raz dwunasty

W Niedzielę Palmową już po raz dwunasty odbyła się Nowohucka Droga Krzyżowa. Wieczornemu nabożeństwo o wyjątkowo patriotycznym charakterze przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Rozważania przygotowane przez metropolitę krakowskiego z racji przeżywanego 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę opisywały nadzieje Polaków na odzyskanie wolności w czasach rozbiorów, przez pryzmat ostatnich chwil Chrystusa.

Hierarcha przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że nie sposób zrozumieć historii narodu Polskiego bez odniesienia do Boga. – Chcemy zatem, jako Polacy, zrozumieć siebie samych. Pragniemy zrozumieć naszą wspaniałą i zarazem tak niekiedy trudną przeszłość, aby umieć iść w przyszłość i budować na pewnych fundamentach. Dlatego dzisiaj chcemy popatrzeć na dzieje Polaków pozbawionych ojczyzny oraz odkryć rolę Kościoła katolickiego w tych trudnych latach – mówił.

Podczas kolejnych 14 stacji Nowohuckiej Drogi Krzyżowej abp Jędraszewski przedstawił historię Polski od decyzji o pierwszych rozbiorach po odzyskanie niepodległości w 1918 r. – Mocarstwa rozbiorowe skazały Polaków na dźwiganie krzyża hańby wynikającego z utraty własnej państwowości. Mieli oni stać się widowiskiem dla świata. Ciągle zawstydzani i upokarzani, co miało wyniszczyć tkankę duchową narodu – kulturę, religię i język. Jednak Polacy nigdy się nie poddali – zauważył metropolita.

Mówiąc o upadku Chrystusa przywołał on powstanie listopadowe, które było wielkim zrywem, ale któremu brakowało mądrego prowadzenia. – Bez przeżycia upadku Chrystusa pod ciężarem krzyża nie zrozumiemy, że i w nasze zmagania wpisane są upadki – nauczał.

Abp Jędraszewski podkreślił jednak, że ten „historyczny krzyż” stał się bramą. – Bramą prowadzącą do wolności. Krzyż przyjęty, dźwigany z godnością, a jednocześnie nadzieją, poprowadził ku zmartwychwstaniu. Zmartwychwstaniu Polski w 1918 roku – podsumował hierarcha, który na zakończenie nabożeństwa wspólnie z wiernymi pomodlił się w intencji ojczyzny słowami ks. Piotra Skargi.

Uczestniczący w nabożeństwie podkreślali, że możliwość przejścia z krzyżem Chrystusa po dzielnicy Krakowa, która w zamyśle komunistycznych władz miała być „miastem bez Boga”, to niezwykłe świadectwo. – Z jednej strony to przeżycie indywidualne, powierzenie Jezusowi swoich obecnych trosk. Z drugiej strony to też wyrażenie wdzięczności i pamięci dla tych, którzy kilkadziesiąt lat temu tak wyraźnie obronili swoje przywiązanie do krzyża i Boga – przyznała pani Maria.

Tradycyjnie wierni przeszli rozważając mękę Chrystusa od pallotyńskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia do Opactwa Cystersów w Mogile. Różne grupy nowohuckiej społeczności na całej trasie niosły Krzyż Mogilski. Nowohucka Droga Krzyżowa była transmitowana na żywo przez Radio Pallotti.FM.

Droga Krzyżowa ulicami Nowej Huty gromadzi co roku tysiące wiernych, którzy chcą przenieść krzyż przez dzielnicę, która w zamyśle władz komunistycznych miała być „miastem bez Boga”. Dają tym samym świadectwo swojej wiary i poczucia przynależności do tego wyjątkowego miejsca.

Gilowice: konkurs na najlepsze palmy wielkanocne

Kilkadziesiąt palm rywalizowało w konkursie na najładniejsze drzewko wielkanocne w Gilowicach na Żywiecczyźnie. Palmy rywalizowały w dwóch kategoriach – drzewkowate i trzpieniowate. Gilowicki konkurs organizowany jest od 1994 roku, a tradycja przygotowywania palm wielkanocnych powstała tutaj w 1925 roku.

Najstaranniej, zgodnie z tradycją, wykonane były palmy przyniesione przez przedstawicieli gilowickich rodzin. Od wieków mieszkańcy podżywieckiej wsi strzegą tajemnicy konstruowania palm i co roku udowadniają, że tradycja budowania wielkanocnych drzewek nie ginie i jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Wszystkie konkursowe palmy musiały być zrobione ręcznie, a do ich wykonania użyto wyłącznie zielonych roślin: bazi, drzewka oliwnego, tui, jałowca, jemioły, jagodnika, cisu, bukszpanu, leszczyny oraz kwiatków i wstążek z bibuły.

Drzewka trzeba było wnieść najpierw do małego XVI-wiecznego kościółka, aby na uroczystej sumie proboszcz parafii św. Andrzeja Apostoła mógł je poświęcić. W odróżnieniu od dawnych lat, kiedy posiadacze ponad 20-metrowych drzewek, nie mogąc się zmieścić w drzwiach, opierali swoje palmy o zewnętrzne ściany świątyni, dziś nikt nie stara się konstruować rekordowo wysokich drzewek.

W Beskidzie Żywieckim dominują dwa rodzaje palm: rozłożyste (babskie) i trzpieniowate (kawalerskie). Gilowicki konkurs organizowany jest od 1994 roku. Sama tradycja przygotowywania palm wielkanocnych powstała tutaj w 1925 roku.

Hiszpania: w Niedzielę Palmową wyruszyły pierwsze procesje pokutne

Jak co roku w Niedzielę Palmową na ulice wielu miast Hiszpanii wychodzą pierwsze ważne procesje pokutne. Najpopularniejszą z nich jest „La borriquita”, która przypomina o wjeździe Jezusa do Jerozolimy. W całym kraju gromadzi ona tłumy ludzi.

„La borriquilla”, wychodzi na ulice miast zwykle przed południem. Jej uczestnicy – costaleros niosą dużą scenę, tzw. „paso”, przedstawiającą triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Oślica po hiszpańsku to „borrica”, stąd nazwa procesji, cieszącej się dużą popularnością szczególnie wśród dzieci. Maluchy ubrane w tradycyjne stroje pokutników, czyli „nazarenos” i spadające im na oczy duże kaptury – capirote, z dumą idą w procesji, mocno ściskając gałązki oliwne. Procesja jest barwna i pełna życia.

Hiszpania: większe wpływy z podatku, mniej wpłacających

W wielu parafiach organizowane są również miejscowe procesje z palmami. Każdy proboszcz stara się o tzw. białą palmę z Elche. Od wieków mieszkańcy tego nadmorskiego miasteczka we wschodniej Hiszpanii przygotowują charakterystyczne wybielane liście palmowe, które trafiają do parafii w kraju i za granicą.

Po południu wychodzą na ulice „pasos”, przedstawiające sceny pojmania Jezusa, modlitwy w Ogrójcu, biczowania czy wyrok Piłata. Wzruszenie i łzy widoczne są zawsze na twarzach, kiedy pojawia się procesja z figurą Matki Bożej Bolesnej.

Niedziela Palmowa otwiera Wielki Tydzień w Hiszpanii. Wiara, pobożność i wiekowe tradycje łączą się z pięknem, sztuką i głębokimi przeżyciami. W tym roku wszyscy z niepokojem spoglądają jednak w niebo, gdyż zapowiadane opady deszczu mogą zniweczyć całoroczne przygotowania do procesji.

Rosja: broń masowej zagłady nazwana imieniem świętego

Znany z niekonwencjonalnych wypowiedzi rosyjski kapłan prawosławny ks. Wsiewołod Czaplin wyraził radość z nadania rosyjskiej broni masowej zagłady imienia o. Aleksandra Pierieswieta – legendarnego zakonnika z XIV w., który miał zginąć w bitwie na Kulikowym Polu w 1380. Na swoim blogu ks. Czaplin zamieścił krótki wpis pt. „Drżyjcie, nasi wrogowie!”

Biskupi katoliccy gotowi do współpracy z Putinem

„Jakże to znamienne, że nasz wojskowy kompleks laserowy otrzymał imię świętego mnicha Aleksandra Pierieswieta, który poległ w walce, zabijając wroga Ojczyzny z imieniem Chrystusa na ustach” – nie krył swego zadowolenia duchowny. „Drżyjcie, nasi zewnętrzni wrogowie!” – dodał. Ostro skrytykował „pseudonauczycieli, którzy w diabelskim zaślepieniu mieszają chrześcijaństwo z pacyfistyczną utopijną brednią budowania «pokoju na całym świecie»”.

Ks. protojerej, który przez wiele lat jako przewodniczący Wydziału Kontaktów ze Społeczeństwem Patriarchatu Moskiewskiego był często wyrazicielem najbardziej skrajnych poglądów rosyjskiego prawosławia, przypomniał, że „mnisi podrywali naród do bitwy z wielokrotnie silniejszymi od nas hegemonami, czyli ówczesnym NATO„. Na świętość chrześcijańską składa się m.in. także świętość wojskowa – zaznaczył ks. Czaplin, a swój tekst zakończył wezwaniem: „Święty wojowniku Aleksandrze, pomagaj naszym żołnierzom i nam wszystkim! Z nami jest Bóg!”.

Św. Аleksander Pierieswiet jest częściowo legendarną postacią z XIV wieku. Niewiele wiadomo o jego życiu – miał być mnichem z klasztoru Świętej Trójcy i św. Sergiusza w Siergijew Posadzie. Brał udział w bitwie na Kulikowym Polu, w której wojska ruskie rozgromiły siły tatarskiej Złotej Ordy. Tam też poległ 8 września 1380. Rosyjski Kościół Prawosławny zaliczył go do grona świętych, wspominając go 22 września (według starego stylu), czyli 5 października według nowego). W sumie jednak bardzo niewiele wiadomo o jego życiu.

Słowo Franciszka na Wielki Tydzień

Do dobrego przeżycia Świętego Tygodnia, a także właściwego przygotowania na październikowy Synod Biskupów o młodzieży oraz Międzynarodowego Dnia Młodzieży, który odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku zachęcił papież przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

Oto słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

Zanim zakończymy tę celebrację pragnę pozdrowić was wszystkich, Rzymian i pielgrzymów, którzy wzięliście w niej udział, a zwłaszcza młodzież przybyłą z różnych części świata, także tych 15 tysięcy, którzy uczestniczyli w spotkaniu przedsynodalnym. Myśląc z wdzięcznością o mojej niedawnej podróży do Peru, pozdrawiam serdecznie wspólnotę peruwiańską mieszkającą we Włoszech.

W całym kraju obchodzono 33. Światowy Dzień Młodzieży

Dzisiejszy Światowy Dzień Młodzieży, który odbywa się na szczeblu diecezjalnym, jest ważnym etapem w drodze do synodu biskupów o młodzieży, wiary i rozpoznaniu powołania, który odbędzie się w październiku bieżącego roku a także w procesie przygotowań do Światowego Dnia, który odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku. Niech w tej drodze towarzyszą nam przykład i wstawiennictwo Maryi, młodej dziewczyny z Nazaretu, którą Bóg wybrał na Matkę swego Syna. Niech Ona idzie z nami i prowadzi nowe pokolenia w ich pielgrzymce wiary i braterstwa.

Niech Maryja pomoże nam wszystkim dobrze przeżyć Święty Tydzień. Od niej uczmy się milczenia wewnętrznego, spojrzenia sercem, miłującej wiary, aby iść za Jezusem na drodze krzyżowej, która prowadzi do radosnego światła Zmartwychwstania.

Zanim odmówimy „Anioł Pański” pragnę serdecznie podziękować kard. Baldisseri, biskupowi Fabene i całemu Sekretariatowi Synodu Biskupów, a także wszystkim współpracownikom, którzy tak bardzo pomogli w czasie tego tygodnia. Bardzo dziękuję.

Przed modlitwą „Anioł Pański” uczestnicy przedsynodalnego spotkania młodych przekazali Ojcu Świętemu dwunastostronicowy dokument, będący owocem ich prac, a który jak zaznaczyli ma służyć całemu Kościołowi.

W całym kraju obchodzono 33. Światowy Dzień Młodzieży

W całej Polsce odbywały się w weekend diecezjalne obchody 33. Światowego Dnia Młodzieży, ustanowionego przez św. Jana Pawła II. W tym roku wydarzeniu towarzyszyło hasło „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Pana”.

Młodzi Polacy przybywali w sobotę lub w Niedzielę Palmową do katedr wraz ze swoimi duszpasterzami, w łączności z papieżem i rówieśnikami z całego globu, w oczekiwaniu na Światowe Dni Młodzieży. Odbędą się one w styczniu przyszłego roku w Panamie. Modlitwom towarzyszyły koncerty i wspólne posiłki młodzieży z biskupami.

Warszawa

Diecezjalny Dzień Młodzieży w Warszawie odbył się już w sobotę 24 marca w Świątyni Opatrzności Bożej. Przybyło pięć tysięcy młodych z ponad 300 parafii. Młodzież przywiozła ze sobą wizerunki maryjne czczone w ich parafiach.

Spotkanie poprowadziła wspólnota ewangelizacyjna „Mocni w Duchu” oraz młodzi z „Młodość – Lubię to!”.

„Nie bójcie się przyjąć Jezusa do waszego życia. To jest sens naszego spotkania – mówił młodym kard. Kazimierz Nycz. – Niech te słowa, prowadzą nas do świąt wielkanocnych, a wszystkich – do głębi wiary. Nie bójcie się, znaleźliście łaskę u Pana” – zachęcał metropolita warszawski.

W homilii bp Michał Janocha tłumaczył, że Wielki Post jest po to, byśmy usłyszeli głos: obudź się. „A my uciekamy w rozrywkę, internet, gry, głośną muzykę, grzech. A Bóg przychodzi tu i teraz. Tylko że nas tu i teraz nie ma” – zauważył.

Przywołał też postać św. Maksymiliana Kolbe, który w obozie w Auschwitz oddał życie za współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. „To obraz sytuacji każdego z nas, który został uratowany na wieczność przez Chrystusa. Chrystus przyjął krzyż żebyśmy mogli żyć na wieki. To jest tajemnica wiary” – mówił bp Janocha.

Młodzi z rąk do rąk podawali sobie olbrzymi krzyż, który przewędrował na ich rękach całą świątynię. Dotykając krzyża modlili się „Jezu, nie chcę się bać”. Potem adorowali Najświętszy Sakrament.

Spotkaniu towarzyszyły „Targi Wspólnot Młodzieżowych”. W specjalnym namiocie obok Świątyni swoje propozycje dla młodzieży przedstawiły działające w archidiecezji warszawskiej instytucje i środowiska.

Światowy Dzień Młodzieży na Placu św. Piotra

Kraków

Podczas Mszy w katedrze na Wawelu abp Marek Jędraszewski powiedział, że kiedy Chrystus umarł, dla wielu był to moment tryumfu i satysfakcji. – Ale dla nas, którzy wierzymy, że jest on prawdziwe Bożym Synem, w tym momencie kiedy czytamy o ostatnich chwilach Chrystusa, z największą czcią klękamy, wyznając naszą wiarę, że tylko w Nim, Panu naszym Jezusie Chrystusie, jest nasza nadzieja i nasze zbawienie – podkreślił.

Podczas Mszy św. została po raz pierwszy zaprzysiężona Rada Młodych Archidiecezji Krakowskiej. Zadaniem Rady będzie reprezentowanie głosu młodych z archidiecezji, określanie problemów, które zagrażają młodzieży oraz poszukiwanie konkretnych rozwiązań służących ożywaniu młodego ducha w Kościele.

– Postaramy się nie zawieść i z oddaniem służyć Kościołowi. Pragniemy aby nasza praca pomagała młodzieży wzrastać w wierze i nieść ewangelię całemu światu – zapowiedział przedstawiciel Rady Młodych.

Przemyśl

Ponad 4 tys. osób zgromadziło XXV Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej (SMAP) które od piątku do niedzieli odbywało się w Radymnie. W tym roku przyświecało mu hasło: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

Program wypełniły modlitwy, koncerty, rozważanie prawd dotyczących Ducha Świętego, czytania tekstów biblijnych.

SMAP zakończyła w niedzielę Msza św. na placu przed urzędem miejskim, która zgromadziła kilka tysięcy wiernych – oprócz uczestników spotkania, także mieszkańców miasta i okolic.

W kazaniu abp Adam Szal przestrzegał młodzież, by jedynym oknem na świat nie stał się komputer lub smartfon. – Otwórzcie na oścież drzwi waszego życia, niech wasze przestrzenie i wasz czas będą wypełnione konkretnymi ludźmi, głębokimi relacjami, w których możecie dzielić się autentycznymi i realnymi doświadczeniami w waszym życiu – zachęcał abp Szal, powołując się na orędzie Franciszka do młodzieży.

Tarnów

„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” – te słowa warto powtarzać codziennie – zachęcał młodych biskup tarnowski Andrzej Jeż. W święcie młodych katolików uczestniczyło ok. 4 tys. osób.

Były świadectwa, śpiew, uwielbienie Boga. Wspólne świętowanie w Tarnowie to także modlitwa podczas Drogi Krzyżowej ulicami miasta i Msza św. w parafii bł. Karoliny Kózkówny.

Rano młodzi zgromadzili się w Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Gumniskiej, gdzie wspólnie wielbili Boga i wysłuchali dwóch świadectw. Gość spotkania, Magdalena Kleczyńska zachęcała młodych, by bł. Karolina – dziewica i męczennica stała się ich przyjaciółką.

„Czystość to droga, to styl życia. Dotyczy nie tylko seksualności, ale naszych myśli, intencji. Sprawdzianem prawdziwej miłości jest czystość. Nie poddawajcie się. Przeciwieństwem miłości jest egoizm” – mówiła Kleczyńska, która wraz z mężem należy do Ruchu Czystych Serc, mają trójkę dzieci. Na przyszłoroczne ŚDM w Panamie wybiera się z diecezji ok. 70 osób.

Białystok

„Jezus, który stał się jednym z nas, chce nam pomóc przezwyciężyć lęki, uporządkować zamęt w naszych myślach i uczuciach, aby działać w sposób właściwy i roztropny” – mówił w sobotę do młodych abp Tadeusz Wojda.

Przywołując słowa Franciszka z Orędzia do Młodych na Niedzielę Palmową abp Wojda pytał młodych o ich lęki i obawy. Przestrzegał przed obawami „drugoplanowymi” – że nie są kochani, lubiani, nie akceptowani takimi, jakimi są, a także przed nieustannym retuszowaniem swojego wizerunku i chowaniem się za maskami i fałszywymi tożsamościami.

„Jezus, który stał się jednym z nas, chce nam pomóc przezwyciężyć lęki, uporządkować zamęt w naszych myślach i uczuciach, aby działać w sposób właściwy i roztropny” – mówił, podkreślając, że to jest najgłębsza treść liturgii Niedzieli Palmowej.

Opole

„Drodzy moi młodzi przyjaciele, zróbcie wszystko, aby jak Maryja przyjąć Bożą wolę, wezwanie i powołanie” – mówił w sobotę bp Andrzej Czaja w kościele seminaryjno-akademickim.

„Świat – mówił kaznodzieja – jest na tyle w sobie próżny, pewny siebie, że będzie nas skłaniał do tego, byśmy po swojemu rozeznawali, zostawiając Boga” – stwierdził. Według hierarchy, podpowiedzią w rozeznawaniu woli Bożej mogą być mądrzy ludzie o otwartej tożsamości, a szczególną pomocą są kapłani. „Niestety jest coraz więcej rozeznawania światowego. Papież Franciszek przestrzega przed duchową światowością. Nie zeświecczenie duchowości, ale sakralizacja tego, co światowe. Ze »światowego« czyni się religię. W zdobyczach świata widzi się boga” – przytoczył słowa papieża opolski ordynariusz.

Synod – mówił bp Czaja – który jest przed nami, to wielka szansa dla nas wszystkich. I dla Kościoła, żeby znalazł jak najlepsze ścieżki docierania do was młodych i dla was, byście powiedzieli Kościołowi, czego oczekujecie, abyście podpowiedzieli, jak wam lepiej służyć” – dodał.

Lublin

Procesja z palmami ulicami miasta oraz uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika zwieńczyła uroczystości w diecezji lubelskiej. Rozpoczęły się one w piątek nabożeństwem Drogi Krzyżowej w byłym obozie koncentracyjnym na Majdanku.

Podczas niedzielnej Mszy metropolita lubelski powiedział, że powtarzające się często w Piśmie Świętym słowa „nie bój się” Pan Bóg codziennie kieruje do każdego człowieka i zachęca nas do ufności. Często wątpimy, boimy się, nie ufamy sobie, a Pan chce, abyśmy zmierzyli się z naszymi lękami i obawami.

Zwrócił również uwagę, że żadne życie nie jest przypadkiem. Każdy powołany do niego jest chciany i kochany. Otuchy powinny dodać nam postacie biblijne, a nawet sam Jezus, który będąc człowiekiem także odczuwał lęk.

Niedzielną procesję z palmami do lubelskiej archikatedry poprzedził koncert zespołu Full Power Spirit na KUL.

Katowice

Młodzieży zgromadzonej w katowickiej katedrze towarzyszyły relikwie św. Stanisława Kostki, patrona ludzi młodych. – Macie misję do spełnienia. Teraz nadeszła wasza godzina, losy Ewangelii są dziś złożone w wasze ręce, serca i umysły – zwrócił się do młodzieży abp Wiktor Skworc.

Przywołując hasło roku duszpasterskiego „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, metropolita katowicki przypomniał jak bardzo młodzi zostali obdarowani na chrzcie św. oraz poprzez przyjęcie sakramentu bierzmowania. – Modlimy się o to, abyście dzięki tajemnicy Ducha Świętego upodobnili się do Chrystusa Syna Bożego, bo na tym, moi drodzy, polega cała tajemnica życia chrześcijańskiego – powiedział abp Skworc podczas homilii.

Pod koniec Mszy metropolita katowicki zainaugurował peregrynację relikwii św. Stanisława Kostki, przekazując je przedstawicielom Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Po Mszy św. była okazja do spotkania przy ciepłym posiłku i możliwość oddania krwi w przygotowanym w tym celu autokarze. Zainteresowani mogli porozmawiać z alumnami śląskiego seminarium, którzy przy katedrze rozstawili specjalny „namiot powołaniowy”.

Zakończył się watykański „Synod Młodych”

Wrocław

Prawie tysiąc młodych ludzi świętowało w niedzielę 33. Światowy Dzień Młodzieży w niedzielę na Ostrowie Tumskim. – Wiem, że jesteście wyczuleni na brak szczerości, fałsz o obłudę, dlatego, proszę, zachowajcie tę wrażliwość – mówił do zgromadzonych w katedrze abp Józef Kupny.

Hierarcha zaznaczył, że we współczesnym świecie ludzie boją się być sobą. – Chcą sprostać wymaganiom innych i ciągle dostosowują się do sztucznych standardów. – Nieustannie dokonują retuszowania swoich wizerunków. Chowają się za maskami i fałszywymi tożsamościami. U wielu mamy do czynienia z obsesją na tle otrzymywania jak największej liczby „polubień”. Tymczasem, kiedy spojrzymy na Ewangelię, zobaczymy, że Jezus nie obiecuje nam ani błyskotliwej kariery, ani sukcesu. Nie znajdziemy u Jezusa pustych obietnic, że wszyscy nas polubią, ale obiecuje nam jedno – że zabierze nasz lęk, to wszystko, co nas przytłacza – tłumaczył abp Kupny.

Po Mszy św. Metropolita zaprosił młodzież na posiłek na dziedzińcu swojego domu, a następnie do wzięcia udziału w warsztatach przygotowanych z myślą o nich: języka migowego, łączenia pasji z wiarą oraz uwielbienia Boga tańcem.

W tym czasie każdy mógł skorzystać ze strefy miłosierdzia, gdzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu i gdzie można było się wyspowiadać. Z myślą o szukających swojej drogi życia zorganizowano Vocation Caffe, gdzie młodzi mogli porozmawiać z przedstawicielami zgromadzeń zakonnych, działających na terenie archidiecezji wrocławskiej.

Kalisz

Męka Pana Jezusa nie tylko musi być słuchana, ale żeby odbiła się w naszym życiu, musi być naszym sposobem modlitwy – mówił bp Łukasz Buzun do młodzieży zgromadzonej przy Krzyżu Jubileuszowym na szczycie Kobylej Góry zwanej Górą Krzyża.

– Niech Maryja, która stała pod krzyżem prowadzi nas po drogach doświadczenia Jezusa na drodze naszego życia w modlitwie, Eucharystii, sakramencie pokuty – zachęcał biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Po raz pierwszy młodzież na Górę Krzyża Jubileuszowego pielgrzymowała 16 kwietnia 2000 r. Wtedy pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała dokonał poświęcenia stalowego krzyża, który ma wysokość 20 m. Z roku na rok spotkanie gromadzi coraz więcej młodych ludzi.

Pelplin

Życzenia „odwagi, by żyć wiarą, bez ukrywania i pomniejszania jej” skierował do młodych biskup pelpliński Ryszard Kasyna.

Podczas Mszy św. w sanktuarium Królowej Rodzin w Kościerzynie bp Kasyna zauważył, że „najgroźniejszą chorobą dla człowieka jest samotność”, która rodzi się z własnego wyboru, niekiedy z powodu choroby lub izolacji otoczenia. Natomiast „chrześcijaństwo nie jest światem zamkniętym przed drugim człowiekiem”.

Biskup przekonywał, że „bojaźń czy lęk nigdy nie może mieć ostatniego słowa w naszym życiu, lecz powinna stanowić okazję do zawierzenia Panu Bogu swojego życia”.

Po Mszy św. był wspólny poczęstunek a ostatni akcent obchodu stanowił koncert ewangelizacyjny Dariusza Malejonka z zespołem Maleo Reggae Rockers.

Kielce

Mszę dla młodzieży koncelebrowali w wigilię Niedzieli Palmowej trzej biskupi kieleccy. W homilii bp Marian Florczyk zachęcał młodzież, by dążyła do spotkania z Chrystusem, do spojrzenia w Jego twarz. – Przelotne zobaczenie kogoś w tłumie, na ulicy czy w telewizji nie ma nic wspólnego ze spotkaniem, potrzeba czegoś więcej – chwili rozmowy i spojrzenia w twarz, poznania – tłumaczył w homilii bp Florczyk.

W związku z przyszłorocznymi ŚDM w Panamie biskup kielecki Jan Piotrowski zachęcił diecezjan w komunikacie do otwartości i na tę inicjatywę i materialnego wsparcia młodzieży.

Ełk

Jakże bliskie są nam słowa Jezusa „Wstańcie, chodźmy”. Wstaliście, zeszliście z kanapy, nałożyliście dobre buty i przyszliście do katedry ełckiej. I za to wam dziękuję – mówił w niedzielę do młodych bp Jerzy Mazur.

W homilii przypomniał też dwie postacie: św. Stanisława Kostkę – patrona obecnego roku duszpasterskiego w Polsce i o. Mariana Żelazka – współbrata-werbistę, misjonarza trędowatych w Puri. „To od nich uczcie się miłości krzyża, nie bójcie się stawać pod krzyżem ze swoimi problemami i radościami. To od nich uczcie się właściwie przeżywać cierpienie, zapraszając w nie Boga Miłosierdzia. Bez krzyża nie znajdziecie miłości. W nim człowiek znajduję autentyczna zachętę do dobrego i Bożego życia” – zachęcał biskup.

Na zakończenie bp Mazur spotkał się z młodzieżą na agapie, gdzie uczestnicy dzielili się trudnościami i radościami w życiu wiarą. Biskup zaprosił wszystkich do Suwałk na Diecezjalny Dzień Młodych, który odbędzie się 26 maja.

Sandomierz

Chcę, żeby wasz głos był bardziej słyszalny w parafiach i w całej diecezji. Naprawdę potrzebujemy siebie nawzajem – przekonywał młodzież bp Krzysztof Nitkiewicz. W niedzielę, na Rynku Starego miasta młodzi połączyli się duchowo ze swoimi rówieśnikami zebranymi na placu Św. Piotra wraz z papieżem Franciszkiem. Każda z grup parafialnych przybywała z ozdobną i oryginalnie wykonaną palmą.

Biskup zauważył, że starsi otrzymali od swoich ojców i poprzedników wspaniałe dziedzictwo wiary, na które składają się wartości duchowe i materialne, kultura, pamięć o ludziach, dziełach i wydarzeniach. – Przekazujemy wam, kochani, ten wielki skarb. Nasza pamięć o wielkich dziełach Boga, jakich dokonał On na tej ziemi przez posługę Kościoła, za pośrednictwem biskupów, kapłanów, osoby zakonne, wiernych świeckich, matek, ojców i dzieci, staje się w ten sposób waszym bogactwem. (…) Przekazujemy wam jednocześnie sny i marzenia, których z różnych powodów nie wprowadziliśmy w życie – podkreślał biskup.

***

Od 1986 w każdą Niedzielę Palmową Kościół katolicki na całym świecie obchodzi także Światowy Dzień Młodzieży – w tym roku wypada on 25 marca. Co roku odbywa się on na szczeblu parafialnym i diecezjalnym a raz na dwa-trzy lata są organizowane w innym terminie jego obchody ogólnoświatowe w wybranym przez papieża mieście za każdym razem na innym kontynencie. Najbliższe takie spotkanie globalne zaplanowano na styczeń 2019 w Panamie.

Wielki Poniedziałek – św. Prakseda

Wędrujemy na Eskwilin, w pobliże papieskiej bazyliki Santa Maria Maggiore. Mieści się tu, schowana od ulicy głównej bazylika św. Praksedy.

Jak mówi tradycja, św. Prakseda była córką senatora Pudencjusza i siostrą Pudencjany. Ojciec sprawiedliwie potraktował obie córki i każdej postawił kościół w Rzymie, w niedalekiej odległości od siebie. Prakseda, podobnie, jak jej siostra Pudencjana, zbierała krew po męczeńskiej śmierci pierwszych chrześcijan i zapewniała jej godne przechowanie. Także i one miały zginąć śmiercią męczeńską, choć żadne przekazy na ten temat nie istnieją.

Pierwsze źródła wskazują istnienie kościoła pod koniec V wieku. Zakłada się jednak, że jak w większości kościołów stacyjnych, kult istniał tutaj znacznie wcześniej. Obecny trzynawowy kościół, polecił wybudować w IX w. papież Paschalis. Wówczas usytuowano kościół w taki sposób, że jego fasada nie jest widoczna z ulicy.

Obecna bazylika jest trzynawowa, a nawa główna, nawet gdy wchodzi się tu z boku, wydaje się dość obszerna. Ołtarz i prezbiterium były przerabiane w XVIII w. Podczas tych prac znaleziono wiele relikwii pod ołtarzem głównym, ale zburzono wówczas oryginalne prezbiterium z czasów papieża Paschalisa.

Fot. Luciano Tronati / Wikimedia

Z IX w. pochodzi imponująca mozaika w apsydzie. W centrum przedstawiony jest Chrystus, otoczony wodami Jordanu. Powyżej, wśród chmur, ręka Boga Ojca nakłada Chrystusowi koronę chwały. Wokół Chrystusa widoczne są postacie znane nam już z kościoła św. Pudencjany. Są więc święci: Piotr, Pudencjana, Paweł, Prakseda, Zenon i oczywiście fundator – papież Paschalis I.

W niższej części widzimy Chrystusa jako Baranka Paschalnego, a 12 baranków symbolizuje dusze apostołów. Znajdujemy tu także wyobrażenia dwóch miast: Betlejem i Jeruzalem.

***

W ostatnim tygodniu duchowej pielgrzymki stacyjnej po świątyniach Rzymu zapraszamy do udziału w konkursie. Codziennie od czwartku 22 marca do Wielkiego Czwartku 29 marca zamieszczać będziemy jedno pytanie dotyczące rzymskich kościołów stacyjnych, opisywanych na naszym portalu przez cały Wielki Post.

Spośród osób, które udzielą poprawnej odpowiedzi codziennie wyłonimy jednego zwycięzcę, który otrzyma egzemplarz wyjątkowego przewodnika autorstwa Hanny Suchockiej „ Rzymskie pasje. Kościoły stacyjne Wiecznego Miasta”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Rosikon Press.

***

Dziś pytanie konkursowe brzmi: Jakie wezwanie ma kościół, będący siedzibą sióstr augustianek, którego wygląd przypomina romańską twierdzę?

Odpowiedzi wraz z adresem korespondencyjnym prosimy przesyłać na adres konkurs@ekai.pl. W temacie wiadomości prosimy wpisać „Kościoły stacyjne”. Na odpowiedzi na to pytanie czekamy dziś (poniedziałek) do godz. 22.00. Laureata dzisiejszego pytania konkursowego ogłosimy jutro, w opisie kolejnego kościoła stacyjnego. Pełna lista laureatów znajduje się >>TUTAJ<<

***

Laureatką niedzielnego konkursu została pani Danuta Szelejewska ze Zrębic. Poprawna odpowiedź na zadanie pytanie brzmi: kościół św. Pudencjany. Wszystkim, którzy znali poprawną odpowiedź gratulujemy i zachęcamy do przesyłania odpowiedzi na kolejne pytania.

Wykaz wszystkich wielkopostnych kościołów stacyjnych wraz z linkami do poszczególnych opisów znajduje się >>TUTAJ<<

Zobacz Regulamin konkursów na portalu eKAI.pl

Jakiego Kościoła pragną młodzi? Znamy odpowiedź

Dwunastostronicowy dokument, przygotowany przez młodych i dla młodych jako owoc spotkania przedsynodalnego, to punkt wyjścia do rozmowy z młodzieżą, a nie substytut tego dialogu. Bogactwo myśli i tematów, które przewijają się w tym tekście, to esencja burzliwej i szczerej debaty, którą młodzi delegaci prowadzili w ostatnich dniach w Rzymie i zarazem przegląd tych zagadnień, o których chcieliby szczerze i konstruktywnie rozmawiać w Kościele.

Jak wyjaśniają młodzi autorzy, zredagowany przez nich dokument nie jest ponadczasową refleksją nt. młodzieży, próbą opisania aktualnego stanu rzeczy, dotyczącego życia młodych ludzi. “Nie stanowi on traktatu teologicznego, ani nie ma na celu stworzenia nowego nauczania Kościoła. Jest to raczej opis specyficznych realiów, postaw, przekonań i doświadczeń młodych ludzi na świecie.

Przeznaczony jest on dla Ojców Synodalnych. Ma dać biskupom kompas, który wyznaczy kierunek ku jasnemu zrozumieniu młodych ludzi” – wyjaśniają młodzi we wstępie. Przypominają też, że bazuje on na opiniach zebranych i opracowanych podczas spotkania z udziałem ok. 300 delegatów i 15 tys. uczestników online, którzy obradowali od 19 do 24 marca w Rzymie z woli Ojca Świętego i na zaproszenie Sekretariatu Synodu Biskupów. W obradach brali udział młodzi w wieku 16-29 lat.

Czego pragną młodzi?

Pierwsza część dokumentu, zatytułowana “Wyzwania i szanse młodych ludzi w dzisiejszym świecie”, to próba diagnozy: kim są współcześni młodzi ludzie i jakie zjawiska w świecie mają wpływ na kształtowanie osobowości. Autorzy publikacji piszą m.in. o potrzebie wspólnoty, którą młodzi coraz rzadziej odnajdują w rodzinie, postrzeganej jako “staromodna” i o jednoczesnym pragnieniu młodego pokolenia, aby właśnie w gronie najbliższych krewnych odnaleźć poczucie przynależności i zakorzenienia, którego poszukują w świecie.

”Kościół powinien więc bardziej wspierać rodziny i ich formację. Jest to szczególnie istotne w niektórych krajach, w których brakuje wolności słowa, a młodzi – stanowiący mniejszość – są pozbawieni możliwości uczęszczania do Kościoła i powinni otrzymać wychowanie w wierze we własnych domach, od rodziców” – piszą młodzi. Podkreślają też, że kryzys rodziny, to nie jedyne powszechne zjawisko społeczne, z którym zmagają się jako młode pokolenie i wobec którego często czują się pozostawieni sami sobie. “Seksualność, uzależnienia, nieudane małżeństwa, rozbite rodziny podobnie jak istniejące na szeroką skalę zjawiska społeczne, takie jak zorganizowana przestępczość, handel ludźmi, przemoc, korupcja, wykorzystywanie, kobietobójstwo, wszystkie formy prześladowań i degradacja środowiska naturalnego” – to zjawiska, które, jak mówią młodzi, w realny sposób dotykają ich pokolenia i wobec których chcieliby znaleźć oparcie w Kościele, którego przekaz będzie klarowny, autentyczny i konsekwentny.

Potrzebne wsparcie w budowaniu relacji

Następnie młodzi autorzy zwracają uwagę na trudności ich pokolenia w budowaniu relacji. Podkreślają, że choć w wielokulturowym i zglobalizowanym świecie dostrzegają wiele okazji do budowania dialogu i wzajemnego szacunku, opartych właśnie na różnorodności kulturowej i etnicznej, to jednak w młodym pokoleniu bardzo często przeważa lęk przed brakiem akceptacji i poczucie dyskryminacji – także ze względu na wiarę chrześcijańską. Zwracają przy tym uwagę, że choć wielokulturowość jest dziś postrzegana jako zaleta, to jednak w pewnych aspektach uniemożliwia ona młodym ludziom wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Jako przykład podają kraje, które pomimo chrześcijańskich korzeni odchodzą dziś od wiary w Boga, miejsca, w których chrześcijanie są dziś prześladowani za wiarę oraz sytuacje, w których brakuje poszanowania dla godności człowieka – jak np. w przypadku polityki wobec migrantów i uchodźców, w której wciąż nie osiągnięto globalnego porozumienia.

”W zglobalizowanym i wieloreligijnym świecie, Kościół powinien nie tylko kształtować nowe, ale też rozwijać istniejące już teologiczne wytyczne dotyczące pokojowego i konsekwentnego dialogu z ludźmi innych wiar i tradycji” – piszą młodzi.

Polacy na spotkaniu presynodalnym: historyczne wydarzenie!

O swoich pragnieniach dotyczących przyszłości piszą: “młodzi ludzie marzą o bezpieczeństwie, poczuciu przynależności i spełnieniu. Wielu z nich marzy o życiu lepszym, niż ich rodzin. W wielu miejscach na świecie oznacza to poszukiwanie fizycznego bezpieczeństwa; w innych wiąże się z poszukiwaniem dobrej pracy, albo konkretnego stylu życia. Wspólnym marzeniem młodych ze wszystkich kontynentów jest pragnienie znalezienia miejsca, do którego młoda osoba czuje, że przynależy”.

Z drugiej jednak strony, młodzi nie szczędzą przykładów sytuacji, które pozbawiają ich rówieśników nie tylko tych konkretnych, ale i jakichkolwiek marzeń. Podkreślają, że są pokoleniem, które przytłoczone codziennymi wyzwaniami, nie potrafi już marzyć. “Jesteśmy zbyt zalęknieni i wielu z nas przestaje marzyć. Widać to na przykładzie różnorodnych presji społeczno-ekonomicznych, które w groźny sposób ‘wysysają’ z młodych ludzi poczucie nadziei. Zdarza się, że nie mamy wręcz szans, by kontynuować marzenia” – alarmują.

Podkreślają, że na różne sposoby chcą walczyć z tym pogłębiającym się kryzysem, starając się budować społeczeństwo sprawiedliwe, bezpieczne, dające dostęp do edukacji, zatrudnienia i niwelujące konflikty. Jako młodzi katolicy, chcą to czynić zgodnie z Katolicką Nauką Społeczną i w takim zaangażowaniu upatrują realizacji swojego chrześcijańskiego powołania. Wskazują przy tym na konkretne zjawiska, którym muszą stawić czoła, jak np. emigracja masowa młodych ludzi, zwłaszcza z Afryki, zwiedzionych mitem “lepszego życia na Zachodzie”, czy nasilająca się niezdolność młodych ludzi do podejmowania długofalowych decyzji dotyczących przyszłości.

Internet przestrzenią ewangelizacji

Wypracowany przez młodych dokument dużo miejsca poświęca też nowym technologiom, które stanowią dziś nieodłączny element życia młodych ludzi, dając im zarówno bezprecedensowe możliwości rozwoju, jak i prowokując nieznane wcześniej zagrożenia. Dotyczy to zwłaszcza mediów społecznościowych.

“Środowiska cyfrowe mają olbrzymi i niespotykany wcześniej potencjał jednoczenia ludzi pomimo geograficznego oddalenia. Wymiana informacji, ideałów, wartości i wspólnych celów jest dzięki nim bardziej możliwa” – wskazują. Wymieniają jednak także konkretne zagrożenia, płynące z anonimowości i wyizolowania, w jakie popadają młodzi ludzie, nieumiejętnie i nadmiernie korzystający ze zdobyczy technologicznych. Mówią wręcz o “obsesyjnej konsumpcji produktów medialnych” przez młodzież na całym świecie. Jak dodają, mass media zamykają młodych w wąskim kręgu osób podobnych do siebie nawzajem i dążących do tych samych sztucznie wykreowanych ideałów, a tym samym pozbawiają ich własnej tożsamości.

W kontekście nieustannie rozwijających się nowych technologii, młodzi mają dla Kościoła dwie konkretne propozycje. Pierwszą miałoby być stworzenie kościelnego dokumentu, będącego refleksją nad tym, jak wykorzystać najlepiej wykorzystać te technologie dla Nowej Ewangelizacji. Drugą jest zaangażowanie Kościoła w zwalczanie pornografii i nadużyć seksualnych, do których masowo dochodzi w internecie.

Pomóc odkryć sens życia

Młodzi ludzie szczerze mówią też o tym, że dla ich pokolenia – także dla części katolików – część nauczania Kościoła wydaje się dziś niezrozumiała i kontrowersyjna. Dotyczy to m.in. tematów aborcji, antykoncepcji, homoseksualizmu, a także rozumienia małżeństwa i kapłaństwa. Podkreślają, że młodzi katolicy, którzy mają trudności ze zrozumieniem i zaakceptowaniem stanowiska Kościoła w tych obszarach, chcą pomimo wszystko być jego częścią.

Podkreślają też, że wiarygodność Kościoła w oczach młodych jest podważana przez skandale z udziałem jego członków. Z drugiej strony podkreślają jednak, że chcą aby Kościół pomagał im w odnajdywaniu sensu życia i podejmowania kluczowych decyzji dotyczących przyszłości. Jak przykład podają m.in. walkę o prawa kobiet i przestrzeń dla ich pełnego rozwoju zarówno w Kościele jak i szerszym kontekście społecznym. “Istnieją wspaniałe przykłady kobiet, służących zarówno we wspólnotach konsekrowanych, jak też jako świeckie liderki. Jednak dla wielu młodych kobiet te przykłady nie zawsze są widoczne. Rodzi się kluczowe pytanie: w jakich miejscach w społeczeństwie i w Kościele kobiety mogą prawdziwie rozkwitać?” – pytają młodzi, wskazując, że Kościół powinien podjąć szeroką dyskusję i wymianę doświadczeń związanych z tym tematem.

Alarmują też, że młodzi mają coraz więcej trudności z rozpoznaniem postaci Jezusa i, że to w relacji do Niego mogą ostatecznie odkrywać własną tożsamość. Tym bardziej podkreślają potrzebę autentycznych świadków, którzy własnym przykładem zachęcą młodych, jak “zbliżyć się do Jezusa i zakochać w Nim”.

Przykład, nie teoria

W drugim rozdziale dokumentu, zatytułowanym “Wiara i powołanie, rozeznawanie i towarzyszenie”, młodzi zbierają wnioski i opinie dotyczące tego, w jaki sposób, wobec wymienionych wcześniej wyzwań i okoliczności, pomagać młodym w budowaniu szczęśliwego, a więc: zgodnego z własnym powołaniem chrześcijańskim, życia.

Młodzi alarmują, że fałszywy obraz Jezusa, odkrywany bez właściwych przewodników i towarzyszy, zniechęca wielu do naśladowania Go, podobnie, jak zniekształcony obraz chrześcijanina sprawia, że młodzi uważają chrześcijaństwo za “życie według standardów niemożliwych do osiągnięcia”, zwłaszcza w zakresie moralności. Dodatkową trudnością jest coraz powszechniejsze postrzeganie wiary, jako sfery prywatnej, co skutkuje coraz większą liczbą młodych “wierzących, ale nie religijnych” – czyli budujących własny obraz Boga i powinności chrześcijańskich, bez odniesienia do nauczania Kościoła i w oderwaniu od wspólnoty wierzących.

Tak to się zaczęło… Krótka historia ŚDM

Wobec tych zjawisk, autorzy dokumentu proszą Kościół o większą troskę o pojedynczego młodego człowieka i o wrażliwość na fakt, że wielu młodych ludzi traktuje dziś Kościół jako instytucję, czy kompleks budynków, a nie jako wspólnotę.

”Niestety w wielu miejscach na świecie obserwujemy fenomen młodych ludzi odchodzących masowo od Kościoła. Kluczowe dla pójścia naprzód jest zrozumienie tego stanu rzeczy” – piszą młodzi i wyjaśniają, że przyczyną jest m.in. to, że młodzi, którzy oczekują żywego i radosnego świadectwa, często zderzają się ze “wspólnotami, które wydają się martwe”. Potrzeba radosnego i autentycznego świadectwa prawdziwych świadków Chrystusa jest więc dla nich kluczowa, a dopiero za nią następują kolejne potrzeby młodych: bycia zaakceptowanym, obdarzonym zaufaniem i posłanym z misją do swoich rówieśników. Podkreślają, że takie podmiotowe traktowanie wypracowały nowe ruchy i wspólnoty Kościoła, cenione przez młodzież na całym świecie.

Czym jest powołanie?

Młodzi piszą też, że powołanie, to termin, który dla wielu młodych jest abstrakcją i którego nie potrafią odnieść do swojego życia lub, który rozumieją tylko w kontekście powołania do życia konsekrowanego. “Ważne jest by młodzi wiedzieli, że powołanie jest cnotą ich życia, że każda osoba jest odpowiedzialna za to, by rozeznać, do czego Bóg wzywa ją w życiu” – piszą. Zapewniają też, że młodzi podejmą się wyzwania, jakim jest rozeznawanie powołania, choć potrzebują do tego osobistego towarzyszenia w Kościele. Przyznają też, że szczególnym wyzwaniem jest pomoc kobietom w odkryciu ich miejsca we wspólnocie Kościoła.

”Młode kobiety potrzebują dziś przestrzeni, w której, jak Maryja, wypowiedzą swoje ‘tak’ dla powołania. Zachęcamy Kościół do głębszego zrozumienia roli kobiet i do wspierania młodych dziewcząt, konsekrowanych i świeckich, w duchu miłości Kościoła do Maryi” – piszą.

W poszukiwaniu wzorów świętości

Choć świętość wydaje się wielu młodym rzeczywistością nieprzystającą do ich ziemskiego życia, szukają oni takich przewodników, którzy świadczą swoim życiem o tym, jak autentycznie podążać za Chrystusem. Duchowych przewodników definiują jako pełnych wiary chrześcijan, którzy “nieustannie dążą do świętości”, ale też poświęcają uwagę i czas wysłuchaniu i zrozumieniu młodych ludzi oraz wiernemu im towarzyszeniu.

Szczególnie ważne jest dla młodych, aby ich przewodnicy i towarzysze umieli dostrzec w każdym: i w młodych i w sobie samych – “nie człowieka idealnego, ale rozgrzeszonego grzesznika”. Nie chcą autorytetów “na piedestale”, ale przewodników, którzy zrozumieją ich słabości, nie będą ich oceniać, ale pomogą się ich wyzbyć. Mają być oni “towarzyszami podróży”, którzy będą podążali z młodymi ludźmi ramię w ramię. Oprócz osób konsekrowanych, powinni być nimi także świeccy, odpowiednio przygotowani i troszczący się nieustannie także o własną formację duchową.

”Powinni oni zasiewać ziarno w młodych ludziach, nie oczekując jednak natychmiastowych owoców działania Ducha Świętego” – proszą młodzi.

Kościele, gdzie jesteś?

W trzeciej części dokumentu pt. “Działalność formacyjna i duszpasterska Kościoła”, młodzi mówią wprost o tym, jakiego Kościoła pragną.

”Dzisiejsi młodzi ludzie tęsknią za autentycznym Kościołem. Chcemy powiedzieć, zwłaszcza hierarchom, że powinni tworzyć oni transparentną, otwartą, szczerą, gościnną, komunikatywną, dostępną, radosną i interaktywną wspólnotę” – wymieniają. Wyjaśniają, że nie chcą Kościoła idealnego, ale takiego, który uznaje swoją podatność na zranienia i w pewien sposób utożsamia się ze zranieniami swoich członków. Oczekują też Kościoła konsekwentnego w potępianiu zła, przejawiającego się np. w nadużyciach seksualnych i złym zarządzaniem dobrami materialnymi, a zarazem współczującego pokrzywdzonym, cierpiącym i prześladowanym z różnych powodów. Kościoła, który głosi radość Ewangelii nieustannie i przy użyciu różnych, także nowoczesnych środków.

„Bóg jest młody” – odważny, głęboki dialog papieża i młodzieży

Z wdzięcznością dziękują też za inicjatywę Synodu Biskupów nt. młodzieży i powołania, którą odczytują jako osobiste wezwanie do dialogu między “starszym” i “młodszym” Kościołem.Ponawiają też apel o formowanie młodych liderów, powierzania im konkretnych zadań i odpowiedzialności w Kościele, wśród których nie zabraknie troski o ewangelizację rówieśników.

Proszą też, by Kościół wychodził poza własne mury i szukał młodych ludzi wszędzie tam, gdzie są na co dzień. Prośby te nie mają charakteru roszczeniowego, ale są zarazem deklaracją, że młodzi katolicy, którzy czuja się odpowiedzialni za wspólnotę Kościoła i za swoich rówieśników, którzy są daleko od Boga, są gotowi do dawani świadectwa i działania właśnie w tych przestrzeniach, potrzebują jednak większego wsparcia, zrozumienia i modlitwy. Doceniają przy tym różnorodną ofertę duszpasterską Kościoła, a także wykorzystanie m.in. multimediów, sztuki i doświadczenia “gap year” (tzw. “wolnego roku”, na który decyduje się coraz więcej młodych osób, poświęcając ten czas na odkrywanie własnego powołania i służenie Kościołowi).

Zebrane przez młodych wnioski, zostaną włączone do instrumentum laboris Synodu Biskupów, który odbędzie się w dniach 3-24 października w Watykanie. Na zakończenie uroczystości Niedzieli Palmowej (w tym dniu na świecie obchodzony jest 33. Światowy Dzień Młodzieży w wymiarze diecezjalnym), kopię tekstu młodzi delegaci wręczą osobiście papieżowi Franciszkowi na placu Świętego Piotra.

Światowy Dzień Młodzieży na Placu św. Piotra

Do stawania się głosem Jezusa, którego nie da się uciszyć, zachęcił Franciszek w kazaniu podczas sprawowanej na Placu św. Piotra liturgii Niedzieli Palmowej. Była ona związana z przedsynodalnym spotkaniem młodych z całego świata i obchodami na poziomie diecezjalnym 33. Światowego Dnia Młodzieży. Ojciec Święty zauważył, że próby uciszania młodych związane są z dążeniami do manipulowania nimi.

Na wstępie kaznodzieja podkreślił niezwykły charakter dzisiejszej liturgii, która przechodzi od entuzjastycznego „Hosanna” do „Ukrzyżuj Go”. Odzwierciedla ona dzieje radości i cierpienia, błędów i sukcesów, sprzeczności ludzi zdolnych do wielkiego miłowania, ale też do nienawiści. Papież zauważył, że radość rozbudzona przez Jezusa jest dla niektórych powodem irytacji i rozdrażnienia. Wskazał, że w radości tłumów witających Jezusa można dostrzec radość wielu grzeszników, którzy otrzymali przebaczenie oraz odnaleźli zaufanie i nadzieję.

Tak to się zaczęło…
Krótka historia ŚDM

Ojciec Święty podkreślił także zgorszenie tą radością ludzi uważających się za sprawiedliwych oraz „wiernych” prawu i nakazom rytualnym. „Jakże trudno mieć udział w tej radości tym, którzy ufają jedynie we własne siły i czują się lepsi od innych!” – stwierdził mówca. Dodał, że stąd bierze się spreparowany, skonstruowany krzyk „Ukrzyżuj Go!”. Zachęcił do spojrzenia na krzyż w obliczu tych wszystkich głosów, by zastanowić się, co widzi nasze serce? Czy Jezus jest nadal przyczyną radości i uwielbienia w naszym sercu, czy też wstydzimy się Jego priorytetów wobec grzeszników, ostatnich i zapomnianych? – zapytał papież.

„Drodzy młodzi, radość, którą Jezus w was wzbudza, jest dla niektórych powodem zgryzoty i irytacji, ponieważ młodym radosnym człowiekiem trudno manipulować” – zauważył kaznodzieja. Podkreślił, że zawsze próbowano uciszać młodych, by nie robili „rabanu”, nie zadawali sobie pytań i nie zastanawiali się nad sobą.

„W tę Niedzielę Palmową, obchodząc Światowy Dzień Młodzieży, dobrze jest usłyszeć odpowiedź, udzieloną przez Jezusa faryzeuszom dnia wczorajszego i wszystkich czasów: «Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą» (Łk 19,40). Drodzy młodzi, od was zależy, czy postanowicie wołać, czy zdecydujecie się na niedzielne «Hosanna», aby nie wpaść w piątkowe «Ukrzyżuj Go!» … I od was zależy, czy nie pozostaniecie milczący. Jeśli inni milczą, jeśli my starsi i odpowiedzialni milczymy, jeśli świat milczy i traci radość, pytam was: czy będziecie wołali? Proszę, zdecydujcie, zanim kamienie wołać będą” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

Na progu Wielkiego Tygodnia

Do dobrego przeżycia Świętego Tygodnia a także właściwego przygotowania na październikowy Synod Biskupów o młodzieży oraz Międzynarodowego Dnia Młodzieży, który odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku zachęcił papież przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

„Dzisiejszy Światowy Dzień Młodzieży, który odbywa się na szczeblu diecezjalnym, jest ważnym etapem w drodze do synodu biskupów o młodzieży, wiary i rozpoznaniu powołania, który odbędzie się w październiku bieżącego roku a także w procesie przygotowań do Światowego Dnia, który odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku. Niech w tej drodze towarzyszą nam przykład i wstawiennictwo Maryi, młodej dziewczyny z Nazaretu, którą Bóg wybrał na Matkę swego Syna. Niech Ona idzie z nami i prowadzi nowe pokolenia w ich pielgrzymce wiary i braterstwa” – powiedział papież.

Spotkanie z młodzieżą

Przekazał słowa uznania dla kard. Baldisseriego, biskupa Fabene oraz całego Sekretariatu Synodu Biskupów, za przygotowanie i przeprowadzenie trwającego w minionym tygodniu spotkania presynodalnego młodzieży z całego świata. Przed modlitwą „Anioł Pański” uczestnicy przedsynodalnego spotkania młodych przekazali Ojcu Świętemu dwunastostronicowy dokument, będący owocem ich prac, a który jak zaznaczyli ma służyć całemu Kościołowi.

Polacy na spotkaniu presynodalnym:
historyczne wydarzenie!

– Papież poprosił nas o to, co mówił dziś w czasie kazania: byśmy podnosili krzyk i jako młodzi chrześcijanie nie dali się zagłuszyć światu – mówi w rozmowie z KAI Noemi Sanches z Paragwaju. – To był bardzo prosta chwila, ale taka w której spotyka się Pana Boga. Kiedy podeszłam do papieża, myślałam, o tym, że reprezentuję nie tylko Ruch Focolari, ale wszystkich młodych. I powiedziałam do papieża: popatrz, Ojcze Święty, my młodzi chcemy być odpowiedzialni za Kościół. A papież odpowiedział, nawiązując do kazania: zatem krzyczcie! Krzyczcie! – opowiada Noemi, jedna z młodych osób, która na zakończenie Mszy św. na pl. Świętego Piotra wręczała papieżowi dokument przedsynodalny, przygotowany przez młodych ludzi z całego świata. Jak dodaje, krótkie i serdeczne spotkanie z papieżem nie obyło się bez wzruszeń.

Młodzi zdążyli też opowiedzieć papieżowi o przygotowaniach do Synodu, w które się włączają i zapewnili papieża o modlitwie. Na zakończenie zrobili sobie z papieżem wspólne „selfie”.

 

Dokument, wypracowany podczas spotkania przedsynodalnego z udziałem młodzieży w Rzymie, liczy 12 stron i mówi o tym jak młodzi widzą siebie i otaczający ich świat. Posłuży on jako część instrumentum laboris podczas jesiennego Synodu Biskupów nt. “Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”, który 3-24 października odbędzie się w Rzymie.

Zakończył się watykański „Synod Młodych”

Być może to początek nowego sposobu odczytywania Soboru Watykańskiego II – mówią koordynatorzy zakończonego w sobotę w Rzymie spotkania przedsynodalnego, z udziałem 300 młodych ludzi z całego świata i 15 tys. internautów. Wspólne obrady, do których zaprosił młodzież sam papież Franciszek zaowocowały dwunastostronnicowym dokumentem i wielkim niedosytem, który – jak mówią sami młodzi – jest dobrym znakiem i pokazuje, jak wiele jest wciąż do powiedzenia i do zrobienia.

Inicjatorem spotkania, w którym wzięło udział ponad 300 młodych osób (wieku 16-29 lat), reprezentujących kilkadziesiąt krajów, wspólnot, ruchów, środowisk akademickich i zawodowych, był sam papież Franciszek. “Kościół pragnie słuchać waszego głosu, waszej wrażliwości, waszej wiary; a nawet waszych wątpliwości i waszej krytyki” – pisał do młodych w liście z okazji Synodu Biskupów już w ubiegłym roku i tę myśl, powtarzaną po wielokroć, przypomniał także w ostatni poniedziałek, kiedy przedpołudniem przyjechał do uczestników spotkania przedsynodalnego i spędził z nimi przedpołudnie, inaugurując ich obrady i zachęcając do odważnego i szczerego mówienia o swoich doświadczeniach, wątpliwościach i oczekiwaniach.

”Bądźcie aktywnymi uczestnikami i ważne, byście wypowiadali się otwarcie. Zapewniam was, że wasz wkład zostanie potraktowany poważnie” – mówił, a jego słowa były dla młodych tym bardziej przekonujące, że celem ich spotkania nie była jedynie “debata dla debaty”, ale wspólne wypracowanie dokumentu nt. młodzieży, który wejdzie w skład instrumentum laboris do październikowych obrad Synodu Biskupów nt. “Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

Młodzi odpowiedzieli

Obrady młodych, które trwały od poniedziałku do soboty, były okazją by uczestnicy “zasmakowali” trybu pracy charakterystycznego dla prac synodalnych. Dyskusje w grupach roboczych, a następnie wspólne redakcje kolejnych wersji dokumentu finalnego z jednej strony były okazją do burzliwej wymiany zdań i doświadczeń, z drugiej pokazały, że tematu młodzieży nie da się wyczerpać w kilkudniowym spotkaniu, ani jednorodnym dokumencie.

Dyskusja prowadzona była wokół 15. tematów zaproponowanych przez sekretariat Synodu Biskupów, dotyczących m.in. tożsamości młodych ludzi, podejmowanych przez nich wyborów, postrzegania wiary, Kościoła, przyszłości, wyzwań zawodowych, społecznych, budowania relacji, odnajdywania się w rzeczywistości cyfrowej. Ważnym elementem były głosy internautów, którzy włączali się z dyskusję za pośrednictwem dedykowanej grupy na Facebooku. Takich osób było w sumie ponad 15 tys. Zarówno wśród internautów, jak i wśród obecnych w Rzymie młodych ludzi nie brakowało przedstawicieli innych wspólnot chrześcijańskich, religii i osób niewierzących.

Polacy na spotkaniu presynodalnym: historyczne wydarzenie!

”Myślę, że dodałem do tej debaty ważny głos w imieniu młodych ludzi, którzy nie wiedzą w Boga. Patrzę na Kościół z zewnątrz, nie mogę mówić o głoszeniu Ewangelii, ale mogę pokazać, że my, ateiści i niewierzący też chcemy pomagać ludziom, budować jedność poprzez dialog z tymi, którzy wierzą w Boga. Cieszę się, bo odkryłem, że jako osoba niewierząca mam te same pytania i te same wątpliwości, jakie stawiają sobie moi wierzący rówieśnicy” – mówił Sandro Bucher, dziennikarz ze Szwajcarii, reprezentujący młodzież niewierzącą w Boga. Młodzi i towarzyszący im koordynatorzy, byli zgodni co do tego, że oprócz konkretnych postulatów i wniosków płynących z rozmów, ważnym przesłaniem była zgodność młodzieży, która pomimo różnych realiów codziennego życia, ma podobne potrzeby, marzenia i obawy.

”Najpotężniejszym przesłaniem, jakie wybrzmiało z tej debaty młodych ludzi jest wg mnie pragnienie współpracy i wspólnego działania w Kościele. Zaskoczyła mnie piękna współpraca wszystkich uczestników dyskusji. W tych młodych ludziach jest tyle radości i entuzjazmu, że nie możemy o tym milczeć i nie przekazać tego dalej. Od początku jest dla nas jasne, że ta wspólna praca i słuchanie siebie nawzajem nie jest tylko dla nas, ale ma wybrzmieć na zewnątrz, w całym społeczeństwie” – podsumowywała w rozmowie z KAI Briana Santiago, Amerykanka, która koordynowała internetową część debaty przedsynodalnej.

W młodzieżowym spotkaniu wzięło udział aż czworo Polaków: Karolina Błażejczyk z Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, Ania Kupiszewska związana m.in. z duszpasterstwem młodzieży archidiecezji lubelskiej, s. Judyta Bajuk nazaretanka i Maciej Klimasiński, reprezentujący młodych pracowników służby zdrowia. W Rzymie chcieli podzielić się m.in. doświadczeniami przebudzenia, jakie w Polsce nastąpiło po ŚDM w Krakowie, osobistym zaangażowaniem w Kościele (w przypadku Ani i Karoliny, to m.in. działalność KSM) jak niełatwymi i pytaniami, wykraczającymi poza wąsko rozumiane duszpasterstwo młodzieży.

”Mam bardzo konkretne oczekiwania, być może zbyt bezpośrednie. Chciałbym usłyszeć, co Kościół ma do powiedzenia ludziom młodym, którzy mają przed sobą całe życie, ale chorują np. na śmiertelną chorobę, która całkowicie przekreśla ich plany. Czyli: moim pacjentom” – mówił Maciej Klimasiński.

Dokument ma zainspirować

Dokument, który wypracowali podczas obrad młodzi ludzie liczy 12 stron. Jak wyjaśniają młodzi autorzy, zredagowany przez nich tekst nie jest ponadczasową refleksją nt. młodzieży, próbą opisania aktualnego stanu rzeczy, dotyczącego życia młodych ludzi. “Nie stanowi on traktatu teologicznego, ani nie ma na celu stworzenia nowego nauczania Kościoła. Jest to raczej opis specyficznych realiów, postaw, przekonań i doświadczeń młodych ludzi na świecie. Przeznaczony jest on dla Ojców Synodalnych. Ma dać biskupom kompas, który wyznaczy kierunek ku jasnemu zrozumieniu młodych ludzi” – wyjaśniają młodzi we wstępie.

Podzielony na trzy części tekst najpierw opisuje rzeczywistość, w jakiej żyją dziś młodzi i czynniki kształtujące ich osobowość, następnie omawia kwestie wiary, powołania i towarzyszenia w Kościele, widziane z punktu widzenia młodego człowieka, na końcu zaś dokonuje swoistego przeglądu narzędzi i inicjatyw Kościoła, które mogą pomóc młodym ludziom stawać się świadomymi, zaangażowanymi i odpowiedzialnymi chrześcijanami. Wszystko opisane prostym i szczerym językiem młodych.

Jednym z najbardziej wyrazistych postulatów jest potrzeba Kościoła, który w szczery i autentyczny sposób jest blisko młodych ludzi. ”Dzisiejsi młodzi ludzie tęsknią za autentycznym Kościołem. Chcemy powiedzieć, zwłaszcza hierarchom, że powinni tworzyć oni transparentną, otwartą, szczerą, gościnną, komunikatywną, dostępną, radosną i interaktywną wspólnotę” – wymieniają. Wyjaśniają, że nie chcą Kościoła idealnego, ale takiego, który uznaje swoją podatność na zranienia i w pewien sposób utożsamia się ze zranieniami swoich członków.

Tak to się zaczęło… Krótka historia ŚDM

Oczekują też Kościoła konsekwentnego w potępianiu zła, przejawiającego się np. w nadużyciach seksualnych i złym zarządzaniem dobrami materialnymi, a zarazem współczującego pokrzywdzonym, cierpiącym i prześladowanym z różnych powodów. Kościoła, który głosi radość Ewangelii nieustannie i przy użyciu różnych, także nowoczesnych środków.

Nowym technologiom młodzi poświęcają relatywnie dużo miejsca w opublikowanym tekście. Nie tylko tłumaczą jak z ich perspektywy wyglądają szanse i zagrożenia związane z tzw. wirtualną rzeczywistością, ale wprost proszą Kościół, by pomyślał nad wydaniem dokumentu nt. wykorzystania najnowszych technologii w służbie ewangelizacji.

Dużo miejsca poświęcają też trosce o swoich rówieśników, którzy z różnych przyczyn są daleko od Kościoła. Przedstawiają ich sposób myślenia, trudności i wątpliwości, które oddalają ich od wiary, proponują konkretne obszary i zagadnienia, w których z ich perspektywy potrzebny jest jasny głos Kościoła.

”Bardzo mnie poruszyło ich poczucie odpowiedzialności za młodych ludzi, którzy są poza Kościołem, którzy Pana Boga nie spotkali, albo są na niego obojętni, zamknięci, którzy są pogubieni w swoim życiu i którzy z poczucia bezsensu wpadają np. w uzależnienia. Naprawdę, poruszyło mnie to, że nie tylko papieżowi zależy, ale że również nam zależy na naszych rówieśnikach” – mówiła jeszcze w czasie trwania obrad Ania Kupiszewska, a jej obserwacje znalazły swoje odzwierciedlenie w treści dokumentu.

Kopię tekstu młodzi wręczyli w Niedzielę Palmową papieżowi Franciszkowi. Stanie się ona częścią instrumentum laboris do październikowych obrad Synodu Biskupów. Przede wszystkim jednak, jak podkreślają młodzi, ma to być punkt wyjścia do dalszych rozmów z młodzieżą, a nie substytut tego dialogu. I zarazem przegląd tych zagadnień, o których chcieliby szczerze i konstruktywnie rozmawiać w Kościele.

Pierwsza Msza św. dla niewidomych w Kielcach

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w zorganizowanej w Kielcach po raz pierwszy Mszy św. z audiodeskrypcją – z przeznaczeniem dla środowiska osób niewidzących i niedowidzących. Było to prawdopodobnie pierwsze tego typu wydarzenie w diecezji kieleckiej.

Jak wyjaśnia Aneta Winiarska – Syska z Centrum Duszpasterskiego Wesoła 54, działającego przy kościele akademickim, osoby niewidzące lub słabo widzące mają bardzo ograniczone możliwości dotarcia do kościoła. Chcieliśmy im pomóc, stąd ta pierwsza wspólna Msza – mówi KAI Winiarska–Syska.

Jasna Góra: już wkrótce specjalne oznakowania dla niewidomych

Beata Zielińska jest osobą niewidomą, jej mąż to niedowidzący organista z Piekoszowa, 19-letni syn z zespołem Downa, cierpi na autyzm, chodzi o kulach lub z pomocą wózka. Wolontariusze z Centrum starają się pomagać w transporcie tej rodziny i im podobnych do kościoła. Wsparciem objęty jest także m.in. niewidzący informatyk Piotr Franiek, który dzięki zbiórce społecznej, przeprowadzonej z inicjatywy wspólnoty, otrzymał tandem i uczestniczył w rowerowej pielgrzymce na Jasną Górę.

Jak mówi ks. Rafał Dudała, duszpasterz akademicki, wielką radością dla tych osób stała się Niedziela Palmowa spędzona razem i na specjalnej Mszy św. z audiodeskrypcją. – Niewidzący nie wiedzą, że np. ksiądz jest w czerwonym ornacie, że stoi przy krzyżu, że w danej chwili rozkłada ręce. To było specjalnie im mówione – wyjaśnia.

Po Mszy św. osoby niewidzące zostały zaproszone do prezbiterium, gdzie mogły dotknąć ołtarza, kielicha, czy innych paramentów liturgicznych. Potem była wspólna agapa.

Inicjatywa ma być kontynuowana za pośrednictwem specjalnych radyjek, umożliwiających wprowadzenie formy opisowej dla osób nieopuszczających domu.

 

Abp Ryś: pokażmy Jezusowi, że idziemy za Nim!

Pokażmy Jezusowi, że idziemy za Nim! Za tym Królem, który jest skuteczny! Który na progu wielkiego tygodnia daje nam słowo: złóżcie broń, opróżnijcie wszystkie swoje arsenały, przestańcie się zbroić na siebie nawzajem i uwierzcie, że to jest sposób, aby zbudować sensowne relacje, by doznać bezpieczeństwa, które daje Pan! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Podczas Mszy świętej w łódzkiej katedrze, która uwieńczyła spotkanie młodych w ramach 33. Światowego Dnia Młodzieży abp Ryś mówił w homilii o o wjeździe Jezusa do Jerozolimy i o Męce Pańskiej.

– Wchodzimy za Jezusem do Jerozolimy za naszym łagodnym Królem. Za naszym Zwycięzcą! To, że jesteśmy tutaj tak licznie zebrani, to że szliśmy przez to miasto z radością, ze śpiewem, z oklaskami, z uwielbieniem to jest dowód na to, że Jego uznajemy za zwycięskiego – za tego Króla łagodnego. Tego Króla na osiołku uznajemy za zwycięskiego. Jeśli tak uważamy, to na ten tydzień złóżmy broń! Przestańmy się na siebie nawzajem zbroić! – apelował w homilii metropolita łódzki.

Nawiązując do fragmentu Męki Pańskiej metropolita łódzki tłumaczył młodym: po to czytamy Mękę Pańską dzisiaj, aby zobaczyć kto tak naprawdę wtedy wygrał. Jezus przegrał czy wygrał? Młodzi! Jezus przegrał czy wygrał? Piłat przegrał czy wygrał? Kajfasz przegrał czy wygrał? Z kim chcecie być w tej ewangelii męki? Po czyjej stronie chcecie być? Z kim chcecie wygrać, a z kim przegrać? – pytał abp Ryś.

W łódzkich obchodach 33. Światowego Dnia Młodzieży udział wzięło blisko 2 tys. młodych ludzi, którzy przyjechali do Łodzi z różnych miast i miasteczek archidiecezji łódzkiej.

Bp Solarczyk do młodych: zaufajcie Bogu i Jego obietnicom

Zaufajcie Bogu i Jego obietnicom. Tylko Jego miłość jest wieczna – zaapelował do młodych bp Marek Solarczyk ostrzegając, przed propozycjami współczesnego świata, które są ulotne, a gwarancje sukcesu i szczęścia bez pokrycia. W Niedzielę Palmową, w czasie której w Kościele obchodzony jest Światowy Dzien Mlodziezy na poziomie diecezji, Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży poprowadził drogę krzyżową, która przeszła ulicami stołecznego Gocławia. Nabożeństwo poprzedziła msza św. w sanktuarium św. Ojca Pio.

W rozważaniach drogi krzyżowej bp Solarczyk zachęcał młodych ludzi by zawierzyli swoje życie Bogu i dali Mu się prowadzić. – Nie porzucajcie Jezusa odchodząc do tych, których słowa są ulotne, siły słabe, a gwarancje sukcesu i szczęścia zbyt często bez pokrycia. – Dajcie się poprowadzić drogą wiary i poznawajcie Tego, którego miłość jest wieczna i jest źródłem świętości – zaapelował

Nawiązując do kolejnych upadków Chrystusa zwrócił uwagę na przyczyny kryzysów u młodych ludzi wśród których, jak stwierdził – jednym z najbardziej dotkliwych jest doświadczenie samotności. – Powstrzymajmy te dramaty! Wysłuchajmy innych, tych blisko nas i tych, których Bóg stawia na naszej drodze – zachęcał wiernych bp Solarczyk przekonując, że Jezus posługuje się ludźmi by dotrzeć do serca człowieka. – Pomagajmy zatem młodym zrozumieć Życie Boga, bo tylko wówczas będą mogli zrozumieć swoje życie! – zaapelował.

Podkreślając wartość Bożego prawa oraz szacunku dla dziedzictwa przodków przestrzegł młodych przed pychą wyrażającą się w samowystarczalności i odrzucaniem pouczeń innych. – Nauczmy się korzystać z naszej wolności i doceńmy wszystkich, którzy prawdziwie troszczą się o nasze dobro – zachęcał duchowny. Ostrzegł, że przeciwnym wypadku grozi człowiekowi porażka i upadek.

Zatrzymując się nad postawą Szymona z Cyreny, bp Solarczyk podkreślił wartość wspólnoty. – Jezus wysyłał swoich apostołów po dwóch by umacniało się ich doświadczenie wspólnoty, rozwijały kolejne rozmowy i ewangelizacyjne wysiłki. Niech więc nasze parafie, wspólnoty religijne, rodziny, przyjaźnie dadzą szansę młodym na przeżycie takich tajemnic – zaapelował bp Solarczyk.

Przestrzegł również przed osądzaniem drugiego człowieka. – Zanim wypowiemy słowa oskarżenia wobec naszego bliźniego, a może nawet będziemy bliscy przekreślenia jego wartości i odmówimy mu prawa do poprawy, posłuchajmy słów Jezusa, który wzywa nas do miłosierdzia, do podania dłoni potrzebującemu – zaapelował biskup.

Zwrócił również uwagę na wartość świadectwa wiary. – Każdy człowiek, a szczególnie młody, otrzyma nieocenione wsparcie kiedy najpierw my złożymy ręce do modlitwy, przebaczymy urazy, nie będziemy nazywać naszych grzechów chwalebnym efektem ludzkiej wolności i z tęsknotą będziemy poszukiwali ojcowskich ramion Boga w łaskach sakramentów – mówił duchowny.

Nabożeństwo poprzedziła msza św. w sanktuarium św. Ojca Pio. W homilii bp Solarczyk podkreślił, że pokój którego człowiek pragnie jest owocem Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

Przekonywał, że wbrew ludzkim doświadczeniom oraz opiniom świata, Bóg nieustannie towarzyszy człowiekowi na drodze życia. – By tego doświadczyć trzeba Mu zaufać, tak jak to uczynił Chrystus na Krzyżu – powiedział bp Solarczyk.

Zwrócił uwagę, że najbardziej widocznym znakiem Bożej obecności w ludzkim życiu są sakramenty.

Bp Czaja do par niesakramentalnych: miejcie świadomość bliskości Boga

„Tego szczególnie wam życzę, by zawsze żywa była w was świadomość bliskości Boga, Jego wsparcia, że Bóg łaski nie skąpi i jest wierny” – powiedział bp Andrzej Czaja w opolskiej katedrze podczas nabożeństwa pokutnego dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

Czas Wielkiego Tygodnia, to zdaniem ordynariusza, szansa zmobilizowania się do pełnego czerpania z Bożej łaskawości. „Boża łaska jest nieustanna, nie jest czymś przemijającym czy chwilowym, dlatego nigdy jej nie zabraknie. Chciejcie mieć tego świadomość. O łasce w Piśmie Świętym pisze się często w powiązaniu ze słowem wierność. Bóg jest łaskawy i wierny” – zaznaczył.

Opolski biskup prosił, aby wszyscy wzięli sobie mocno do serca, że łaska Boża zawsze nam towarzyszy. „A im trudniej, tym Pan Bóg bardziej wspiera. W chwilach próby i ciemności tym bardziej. Miejcie więc tę świadomość bliskości Boga” – podkreślił.

Kaznodzieja zachęcił, aby świadomie przeżyć dni Wielkiego Tygodnia, Triduum Paschalnego i Białego Tygodnia Wielkanocnego. „Trzeba się zatrzymać i podjąć wysiłek rozważania męki Pańskiej, kontemplacji poszczególnych tajemnic, stacji Drogi Krzyżowej, adoracji krzyża i Najświętszego Sakramentu. W krzyż trzeba się szczególnie wpatrzyć. W nim cierpienie, zbawienie i miłości nauka” – wyjaśnił.

Każdy z uczestników nabożeństwa pokutnego otrzymał artykuł ks. Marka Gilskiego pt.: „Po adhortacji Amoris laetitia – drogi miłosierdzia dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych”. Lektura tego tekstu ma pokrzepić tych, którzy nie mogą korzystać z sakramentów. „Kościół zna także inne ścieżki czerpania z Bożego miłosierdzia i przyjmowania Jezusa” – powiedział bp Czaja.

Jednym z takich sposobów jest męczeństwo, także białe. „Jeżeli wyznaję w swoim środowisku życia mężnie wiarę, to nieraz się narażam na szykany, wyśmianie, wzgardzenie, ale to jest droga zyskania Bożego miłosierdzia. Jeśli dla Jezusa, nie patrząc na konsekwencje staję przed innymi i przyznaję się, że jestem Jego uczniem i w Niego wierzę” – stwierdził.

Innym środkiem jest jałmużna, czyli dzielenie się tym, co wypracuję z tymi, którzy są w większej potrzebie. „Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu – czytamy w Księdze Tobiasza” – przytoczył słowa z Biblii biskup.

Ponadto, z Bożego miłosierdzia można czerpać pełniąc uczynki miłosierdzia, opiekując się rodzicami w chorobie i starości, przebaczając i darując innym winy, upominając grzeszników, codziennie czytając Pismo Święte, a także powstrzymując się od sądów i ocen innych.

Jezusa można przyjmować także w osobie przybysza, uchodźcy, migranta, dziecka – czy to poprzez adopcję czy urodzenie nieplanowanego lub chorego potomka oraz przyjmując posłańców Boga – kapłanów. „Myślę, że kiedy papież woła o to rozeznawanie, może to od tego trzeba zacząć, żeby swojego proboszcza zaprosić poza czasem kolędowym do stołu i porozmawiać. To będzie zarazem przyjęcie Jezusa w domu, a gdy jeszcze to będzie omodlone, to Boży Duch będzie działał” – dodał i przypomniał, że Jezus jest obecny zawsze, gdy dwóch lub trzech gromadzi się w Jego imię, np. podczas modlitwy domowników.

Bp Pindel do młodych: zamiast liczyć „polubienia”, radujmy się z łaski u Boga

Około 10 miesięcy przed Światowymi Dniami Młodzieży w Panamie młodzi ludzie z Podbeskidzia uczestniczyli w diecezjalnych obchodach Niedzieli Palmowej w katedrze w Bielsku-Białej. Bp Roman Pindel, który szedł wraz z młodymi w procesji palmowej, zachęcił młodych, by czerpali siłę z wiary w to, że znaleźli łaskę u Boga i nikt nie może ich odłączyć od miłości w Jezusie Chrystusie.

Diecezjalne obchody Światowego Dnia Młodzieży rozpoczęły się kolorową procesją z palmami, która przeszła z kościoła pw. Trójcy Świętej do bielskiej katedry. Obok młodych ludzi z różnych zakątków diecezji, w procesji szli biskupi – Roman Pindel oraz Piotr Greger, a także kapłani i diakoni. Na czele niesiono repliki znaków ŚDM – ikony i krzyża.

W homilii bp Pindel przypomniał, że po ŚDM w Krakowie papież wytyczył swoistą mapę drogową, pozwalającą się lepiej przygotować przed kolejną odsłoną światowego spotkania młodych – zaplanowaną na styczeń 2019 roku w Panamie. Za Franciszkiem biskup powtórzył, że na drodze przygotowań towarzyszy nam Matka Boża i słowo Boże związane z Maryją.

Odnosząc się do słów „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30) – hasła przewodniego obecnych obchodów Światowego Dnia Młodzieży w wymiarze diecezjalnym – kaznodzieja zachęcił do namysłu nad znaczeniem sentencji wypowiedzianej do Marii Panny przez anioła w chwili zwiastowania.

„To ‘nie bój się’ dobrze świadczy o tym, który te słowa słyszy. Bo to oznacza, że ten człowiek wierzy, że dla niego Bóg jest Bogiem, nie idolem. Bo to oznacza, że Bóg nie jest dla niego elementem jakiegoś magicznego myślenia lub jakąś hipotezą. ‘Nie bój się’ – mówi Bóg do wszystkich wybranych, którzy doświadczają Jego bliskości, realnej relacji i poważnego traktowania. To oznacza, że jesteś ważny w oczach Boga. On ma dla ciebie najlepsze zamiary” – wyjaśnił hierarcha i nawiązując do orędzia papieża na 33. ŚDM w diecezjach, przypomniał, że Piśmie Świętym znajdujemy 365 razy wyrażenie „nie bój się”, ze wszystkimi jego odmianami.

Za papieżem biskup zauważył, że młodzi obsesyjnie gromadzą jak największą liczbę „polubień”. „W mojej młodości psychologowie tłumaczyli, że dla przeżycia dnia potrzeba pięciu ‘głasków’ – dobre słowo, zauważenie. Dziś liczymy ‘polubienia’” – zauważył duchowny i zachęcił, by próbować sobie odpowiedzieć o przyczynę codziennych, paraliżujących i oddalających od relacji z innymi lęków.

„Trzeba, żebyśmy zobaczyli te nasze lęki w świetle słowa wypowiedzianego do Maryi, ale i do nas: Raduj się, bo Bóg jest z tobą. Znalazłaś bowiem łaskę u Pana. Tak mówi Bóg do każdego młodego człowieka, choć wiele okoliczności może wskazywać, że nam coś zasłania Boga, że jest nieobecny. Nie widzimy, że On jednak pochyla się, że jest nami zainteresowany zgnębionym na duchu, poniżonym, opuszczonym” – zaznaczył biskup.

„Tak mówi Bóg do tego, któremu wydaje się, że nikt go nie lubi, że nie ma żadnego followersa. Może nie wierzy w swoje możliwości. Znalazłeś łaskę u Boga. Trzeba tylko, żebyś się zatrzymał i wziął do serca to słowo: jeżeli Bóg z nami któż przeciwko nam” – zwrócił uwagę ordynariusz, cytując Pawłowe słowa z Listu do Rzymian. „Nic nas nie może odłączyć od miłości Chrystusa. Nawet jeśli tej miłości nie odczuwamy” – zapewnił i zaznaczył, że papieskie przesłanie dla młodzieży wpisuje się w tematykę Synodu Biskupów pod hasłem „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Duchowny wspomniał także, że w diecezji trwają przygotowania do wdrożenia nowego sposobu podejścia wobec sakramentu bierzmowania. „Chodzi o takie podejście, w którym bierzmowanie jest pretekstem: przejdziemy jakby przez bierzmowanie po to, aby zostać w Kościele, aby włączyć się do jakiejś grupy modlitewnej, wspólnoty, ruchu. Chodzi o to, by dalej trwać i angażować się w życie Kościoła” – wytłumaczył, zachęcając wszystkich, którzy wierzą i potrafią się dzielić wiarą, by zaangażowali się w parafiach przy animacji grup.

Podczas modlitwy wiernych młodzi ludzie apelowali do rówieśników, żeby nie pozwalali, „aby przebłyski młodości gasły w mroku zamkniętego pokoju, w którym jedynym oknem na świat jest komputer i smartfon”.

Światowy Dzień Młodzieży, przeżywany w Niedzielę Palmową w wymiarze diecezjalnym, zainicjował Jan Paweł II w 1986 r. Papież chciał, by w Niedzielę Palmową młodzież całego świata obchodziła swoje święto w diecezjach, w łączności ze swoimi biskupami. Jednocześnie co dwa-trzy lata obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży w wybranych miastach świata. W 2019 r. piętnaste tego typu spotkanie odbędzie w Panamie.

Abp Ryś: pokażmy Jezusowi, że idziemy za Nim

Pokażmy Jezusowi, że idziemy za Nim. Za tym Królem, który jest skuteczny i który na progu Wielkiego Tygodnia daje nam słowo: złóżcie broń, opróżnijcie swoje arsenały, przestańcie się zbroić i uwierzcie, że to jest sposób, aby doznać bezpieczeństwa, które daje Pan – mówił abp Ryś.

Niedziela Męki Pańskiej, zwana w tradycji Niedzielą Palmową, to dzień, który rozpoczyna w Kościele obchody Wielkiego Tygodnia. Podczas Mszy św. w łódzkiej katedrze, która uwieńczyła spotkanie młodych w ramach XXXIII Światowego Dnia Młodzieży, w homilii abp Grzegorz Ryś nawiązał do Ewangelii opowiadających o wjeździe Jezusa do Jerozolimy i Męce Pańskiej.

– Ważne, że kiedy wchodzimy w Wielki Tydzień, powinniśmy na jego progu odłożyć broń. Wchodzimy za Jezusem do Jerozolimy: za naszym Zwycięzcą. To, że jesteśmy tutaj tak licznie zebrani i że szliśmy przez miasto z radością, śpiewem, uwielbieniem, to dowód na to, że Jego uznajemy za zwycięskiego – za Króla łagodnego. Jeśli tak uważamy, to na ten tydzień złóżmy broń. Przestańmy się na siebie nawzajem zbroić – apelował w homilii metropolita łódzki.

Chrystus jest Księciem Pokoju. Pokoju rozumianego w zupełnie inny sposób niż czysto po ludzku, dlatego ucząc się od Niego, mamy być do Niego podobni. – Na tego mam takiego haka, a na tamtego – innego. Na kolejnego nie mam, ale mam pieniądze, więc go przekupię. Tak chcecie żyć? – pytał arcybiskup. – Tak nikt nie chce żyć. Zatem przestań się zbroić. Przestań się rozglądać wokół siebie za kijem, żeby móc dowalić jednemu czy drugiemu i żeby świat był ułożony tylko pod ciebie. Ciągle musisz szukać broni na każdego, który się koło ciebie rusza. Może zrób na odwrót: twórz ten swój arsenał i wyrzuć tę broń, dzięki której masz poczucie bezpieczeństwa – tłumaczył hierarcha.

Nawiązując do fragmentu Męki Pańskiej, metropolita wyjaśnił młodym: po to czytamy Mękę Pańską dzisiaj, aby zobaczyć, kto tak naprawdę wtedy wygrał. – Jezus przegrał czy wygrał? Piłat przegrał czy wygrał? Kajfasz przegrał czy wygrał? Z kim chcecie być w tej ewangelii męki? Po czyjej stronie chcecie być? Z kim chcecie wygrać, a z kim przegrać? – pytał abp Ryś.

Podczas liturgii odśpiewana została Męka Pańska wg relacji św. marka, którą przygotowali i zaprezentowali klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi pod dyrekcją ks. Grzegorza Kopytowskiego.

Jak szacują organizatorzy, w tegorocznych obchodach XXXIII Światowego Dnia Młodzieży w Łodzi udział wzięło blisko 2 tys. młodych ludzi, którzy przyjechali do Łodzi z różnych miast i miasteczek Archidiecezji Łódzkiej. Nie było by to możliwe, gdyby nie zaangażowanie i zapał katechetów i duszpasterzy w parafiach.

Bp Śmigiel do młodych: Kościół jest waszym domem

Dobrze, że tu jesteście. Pamiętajcie, że Kościół jest waszym domem – powiedział bp Wiesław Śmigiel do młodych diecezji toruńskiej zgromadzonych na diecezjalnych obchodach 33. Światowego Dnia Młodzieży. Spotkanie młodych z całej diecezji dobyło się w Toruniu.

Koncerty, katecheza, świadectwa, modlitwa uwielbienia, modlitwa wstawiennicza, spowiedź i Eucharystia wypełniły radosny czas spotkania młodych z całej diecezji.

Po zawiązaniu wspólnoty bp Wiesław Śmigiel pozdrowił w, która zgromadziła się wraz z duszpasterzami w kościele akademickim pw. Ducha Świętego w Toruniu. Zachęcił do odważnego wyznawania wiary i bycia świadkiem Bożej miłości.

Spotkanie rozpoczął koncert zespołu kleryków toruńskiego seminarium „Synowie”. Po koncercie młodzież wysłuchała świadectwa Szymona ze wspólnoty „Góra Błogosławieństw”, który podzielił się doświadczeniem spotkania z żywym Bogiem i przemiany swojego życia. W trakcie modlitwy uwielbienia animowanej przez zespół „Sunday Worship” świadectwo swojego nawrócenia wygłosił Bartek Krakowiak z Warszawy, znany z akcji „Z buta do Maryi”. Bartek po swoim nawróceniu wybrał się w pieszą pielgrzymkę z Polski do Medjugorie.

Dalszą część spotkania wypełniła adoracja Najświętszego Sakramentu, sakrament pokuty i modlitwa wstawiennicza. Przez cały czas posługę w konfesjonale pełnił także bp Wiesław Śmigiel.

Drugim etapem diecezjalnego spotkania młodych była uroczysta procesja z palmami ulicami Starego Miasta, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Po dotarciu do katedry Świętych Janów młodzież uczestniczyła w Eucharystii celebrowanej przez kilkudziesięciu kapłanów. Przewodniczył jej bp Śmigiel. – Kościół jest waszym domem. Nigdy o tym nie zapominajcie – mówił biskup na rozpoczęcie Mszy św..

W homilii nawiązując do wydarzeń Wielkiego Tygodnia bp Śmigiel zaznaczył, że jest to czas trudny, ale pełen nadziei. – Wielki Tydzień to piękny czas. Smutny z jednej strony, ale piękny czas. Czas głębokiej zadumy, rekolekcji i czas ogromnej szansy, bo każdy z nas w Wielkim tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie – mówił bp Wiesław. – Otwórzcie swoje serca na moc Słowa Bożego, na łaskę Pana i bądźcie świadkami miłości Jezusowej i Jego mocy – zachęcił biskup.

Przed błogosławieństwem młodzież podziękowała księdzu biskupowi za jego obecność i troskę oraz prosiła, by zawsze był z nimi, bo potrzebują pasterza, ojca i przyjaciela. Po Eucharystii wszyscy udali się na ciepły posiłek.
W organizację spotkania włączyło się wiele wspólnot zrzeszonych w Diecezjalnym Duszpasterstwie Młodzieży KOTWICA, którego duchowym opiekunem jest ks. Dawid Wasilewski.

Subskrybuje zawartość