Subskrybent kanałów

Kalwaria Zebrzydowska: rodziny z diecezji bielsko-żywieckiej pielgrzymowały do sanktuarium

Kilka tysięcy osób, uczestniczących 16 września w X Pielgrzymce Rodzin Diecezji Bielsko-Żywieckiej do Kalwarii Zebrzydowskiej, przeszło Dróżkami oraz modliło się wraz z bp. Piotrem Gregerem podczas Eucharystii przy ołtarzu polowym. Biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej przyjął odnowione przyrzeczenia przysięgi małżeńskiej od kilkudziesięciu par oraz zachęcił rodziny do budowania wspólnoty miłości, pomocy, szacunku i przebaczenia na trwałym fundamencie.

W tym roku do Kalwarii rodziny z Podbeskidzia pielgrzymowały pod hasłem „Czas dla rodziny”. Wizytę w kalwaryjskim sanktuarium rozpoczęło nabożeństwo Drogi Krzyżowej od stacji „u Piłata” na szczyt Golgoty. Liczni pątnicy wsłuchiwali się w rozważania pasyjne inspirowane życiem i myślą św. Brata Alberta, przygotowane przez parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej.

Po modlitwie na dróżkach pielgrzymi zebrali się na placu odpustowym od strony Ukrzyżowania, by wziąć udział we Mszy św. polowej. Gości powitał przedstawiciel bernardynów – opiekunów sanktuarium. Zakonnik poprosił pielgrzymów o modlitwę oraz, by czuli się, jak u siebie w domu.

Bp Greger w homilii nawiązał do tematu pielgrzymki i podkreślił, że badania pokazują, że mamy coraz większy problem z tym, by w rodzinie mieć dla siebie czas.

„Chodzi o umiejętność twórczego, dobrze wspólnie spożytkowanego czasu. Ta kwestia stała się przedmiotem dyskusji, a następnie inicjatywy społecznej dotyczącej przywrócenia niedzieli jako dnia wolnego od handlu. Chodzi o to, aby żona i matka rodziny nie spędzała niedzielnego czasu siedząc za kasą supermarketu, ale by miała możliwość spędzenia czasu wspólnie z mężem i dziećmi” – zaznaczył, odwołując się do Listu apostolskiego św. Jana Pawła II poświęconego świętowaniu niedzieli „Dies Domini”.

W dokumencie tym, jak przypomniał biskup, papież wskazał, że pierwszy dzień tygodnia jest także Dniem Człowieka. „To jest dla nas ogromna szansa, ale od nas zależy, na ile potrafimy ją we właściwy sposób wykorzystać. To jest batalia o to, aby rodzina miała więcej czasu dla siebie. Każda wspólnota rodzinna winna być – taka jest jej natura – czytelnym znakiem przymierza” – zaapelował biskup.

„Niech będzie wspólnotą miłości, pomocy, szacunku i przebaczenia. To jest najbardziej przejrzysty znak budowania wspólnoty na trwałym fundamencie. Jeśli o to nie zadbamy, jeżeli zlekceważymy potrzebę dowartościowania czasu, możemy być rozczarowani, a przecież nikt tego nie chce” – wskazał bp Greger, dzieląc się osobistym świadectwem, dziękując Bogu za łaskę przyjścia na świat, wzrastania i dojrzewania w kochającej się rodzinie.

Dary ołtarza podczas liturgii zostały ofiarowane m.in. na dzieła miłosierdzia, prowadzone przez diecezjalną Caritas, związane z troską o rodziny z osobami niepełnosprawnymi.

Pod koniec Eucharystii nastąpiło odnowienie przyrzeczeń małżeńskich. Kilkadziesiąt par małżeńskich odnowiło przysięgę, powtarzając w obecności biskupa słowa zapraszające Boga do swego życia.

Po Mszy św. pod przewodnictwem biskupa odbyło się krótkie nabożeństwo zawierzenia rodzin.

W czasie pielgrzymki schola z Lipnika zaśpiewała „Akatyst ku czci Bogurodzicy”. Swoim świadectwem dzieliło się także małżeństwo z Bielska-Białej, Lidia i Jarosław Tysnarzewscy. Pielgrzymi mogli złożyć podpisy wspierające akcję społeczną „Zatrzymaj aborcję”.

Pielgrzymkę zorganizował Wydział Duszpasterstwa Rodzin.

Kraków: misjonarze na Targach Dobroczynności

Od czwartku na Targach Dobroczynności Veritatis Splendor odbywających się w Krakowie prezentuje się ponad 40 instytucji charytatywnych i społecznych. Dziś krakowianie i przyjezdni mogli zapoznać się z misjonarskim wymiarem okazywania dobra bliźniemu.

Siostry i ojcowie posługujący na misjach o swojej pracy opowiadali zwiedzającym stoiska, zlokalizowane na Plantach przy Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Jak wskazywali bardzo ucieszył ich fakt, że mogą wystąpić obok instytucji działających na skalę globalną.

„Chcemy być znakiem tego, że również pojedyncze osoby mogą realnie pomagać bliźniemu. Przedstawiamy przybywającym naszą codzienność – czyli dzielenie się sercem poprzez ewangelizację i pomoc medyczną, dostarczanie żywności czy choćby poświęcony czas i rozmowę” – powiedziała s. Rita ze Zgromadzenia Sióstr Sercanek, które misje pełni na Jamajce.

Misjonarze mówili także o aktualnych problemach ich działań, w tym o braku kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich, którzy chcieliby swoim powołaniem, talentem czy wykształceniem podzielić się z mieszkańcami obszarów misyjnych.

„Musimy mieć świadomość, że dobroczynność trzeba okazywać przede wszystkim im. Tym wszystkim, którym uwarunkowania lokalne, klimatyczne i historyczne, postawiły w gorszej sytuacji niż nasza” – uwrażliwiał o. Marek, franciszkanin pracujący w Boliwii.

Zwracano jednak uwagę, że przy podejmowaniu dzieł misyjnych nie można zapominać o problemach najbliższych środowisk, a także zakorzeniać tę pomoc w miejscowo działających instytucjach. „To, że na tych targach występują obok siebie organizacje działające w Polsce i za granicą ukazuje jaki powinien być pełny obraz efektywnego działania na rzecz drugiego człowieka w potrzebie” – podkreśliła s. Joanna, misjonarka-klaretynka z Indonezji.

Zakonnica przedstawiła też konkretne przykłady wspierania pracy misjonarzy. „Znam taką panią, która odkłada złotówkę dziennie. Jak mówi to dla niej żadna kwota, ale w perspektywie roku daje to oszczędność, dzięki której duża grupa dzieci będących pod moją opieką otrzyma szklankę mleka dziennie” – opisała.

Jak dodał o. Krupa, oprócz pomocy materialnej niezmiernie istotna jest pomoc duchowa. „Potrzeba modlitwy, zwłaszcza za tych, którzy są z dala od cywilizacji. Duchowe wsparcie ludzi przebywających nawet tysiące kilometrów dalej, sprawia, że misjonarz nie czuje się sam” – przyznał.

Zachęcając do modlitwy, wsparcia finansowego czy też podjęcia samemu dzieł misyjnych, siostry i ojcowie zaznaczyli, że czasem wystarczy się tylko zatrzymać. „Rozejrzeć w koło i dostrzec, gdzie rzeczywiście nasze ręce i zasoby mogą uczynić coś skutecznego. Czy to osobiście czy na przykład poprzez pracę misjonarza. Spróbujmy zatem zatrzymać się w biegu i dostrzec potrzebującego człowieka” – zaapelowała s. Rita.

Sobotni dzień targów zakończy koncert L.U.C oraz mapping 3D na budynku Pałacu Arcybiskupów Krakowskich. Organizatorami Targów Dobroczynności Veritatis Splendor jest województwo małopolskie i Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie.

Zakopane: teologowie z całego świata obradowali nt. aktualności orędzia fatimskiego

Przesłaniem tego spotkania jest uświadomienie sobie na nowo, że objawienia fatimskie nie są jedynie faktem historycznym, ale całemu światu i każdemu z nas są dane tu i teraz – mówi w rozmowie z KAI ks. Marian Mucha SAC, kustosz sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach, podsumowując trzydniowe obrady Międzynarodowego Kongresu Mariologiczno-Maryjnego, który trwa w Zakopanem.

Teologowie, kustosze i współpracownicy maryjnych sanktuariów w Polsce oraz świeccy zaangażowani w popularyzowanie orędzia fatimskiego biorą udział w trwającym w Zakopanem Międzynarodowym Kongresie Mariologiczno-Maryjnym, nt. “Fatima w Bożym planie zbawienia”. Towarzyszą im goście ze świata, m.in. z Egiptu, Włoch i Słowacji, a także rektor sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie ks. Carlos Cabecinhas. W kolejnych dniach obrad, uczestnikom kongresu towarzyszą też polscy hierarchowie, m.in. kard. Zenon Grocholewski, sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński, metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski i bp Henryk Ciereszko, przewodniczący Zespołu KEP ds. Sanktuariów.

Głównym przesłaniem obrad, jest aktualność orędzia Matki Bożej we współczesnym świecie.

– Misja Fatimy będzie trwała tak długo, jak długo będzie na świecie choćby jeden człowiek, który potrzebuje modlitwy. Przesłaniem tego spotkania jest uświadomienie sobie na nowo, że objawienia fatimskie nie są jedynie faktem historycznym, ale całemu światu i każdemu z nas są dane tu i teraz – podkreślił w rozmowie z KAI ks. Marian Mucha SAC, kustosz sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach. Z kolei rektor fatimskiego sanktuarium, ks. Carlos Cabecinhas uważa, że maryjne orędzie jest dziś jeszcze bardziej aktualne, niż sto lat temu.

„Po pierwsze: potrzeba pokoju. 100 lat temu świat stał w obliczu I wojny światowej. Dziś dzieje się to, co papież Franciszek nazywa “III wojną światową w kawałkach” – więc temat pokoju jest bardzo aktualny. Orędzie fatimskie mówi o pokoju, o sile modlitwy o pokój. Benedykt XIV mówił, że Fatima pokazuje, że modlitwa jest potężniejsza od wojsk. Drugim aspektem jest podkreślenie w fatimskim orędziu tego, że Bóg powinien się znajdować w centrum naszego codziennego życia. Dziś Boga się ukrywa, promując taki styl życia, jakby Go nie było. Wobec tego orędzie fatimskie wzywające do postawienia Boga w centrum życia jest całkowicie aktualne” – podkreślił kapłan.

Rozmawiając o historycznym i współczesnym kształcie pobożności maryjnej, uczestnicy kongresu zwrócili uwagę na to, że tegoroczny jubileusz i kanonizacja Franciszka i Hiacynty Marto przyczyniły się do ożywienia nabożeństwa do Matki Bożej. Podkreślali też, że pielgrzymi licznie odwiedzający sanktuaria maryjne na świecie kierują się nie zachętą wynikającą ze 100-lecia objawień, ale osobistą pobożnością i więzią z Maryją.

„Pielgrzymi nie przybywają do Fatimy ze względu na jubileusz, ale na nabożeństwo do Matki Bożej Fatimskiej, które wciąż rośnie – o czym świadczą choćby coraz liczniejsze sanktuaria maryjne na świecie. Najwięcej jest ich obecnie w Brazylii, choć nowe wciąż powstają też m.in. w Polsce” – powiedział ks. Cabecinhas.

Jedną z inicjatyw świadczących o żywym i stale pogłębianym kulcie maryjnym w Polsce jest peregrynacja na terenie polskich diecezji Monstrancji Fatimskiej, połączona z modlitwą o pokój, pojednanie i uzdrowienie. Monstrancja, przy której modliło się w tym roku co najmniej 100 tys. Polaków, zostanie przekazana 24 września fatimskiemu sanktuarium przez pielgrzymów, którzy wyruszą do Fatimy z zakopiańskiego sanktuarium wraz z abp. Markiem Jędraszewskim.

Jak wyjaśnia współautor tej inicjatywy Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia, który również bierze udział w kongresie, monstrancja, wykonana przez gdańskich artystów Mariusza i Kamila Drapikowskich, to wotum wdzięczności Narodu Polskiego, a historia jej pielgrzymowania po Polsce to świadectwo nie tylko głębokiej wiary Polaków, ale też wyjątkowej opieki Maryi nad Polską.

„Pomysłodawcą monstrancji i jej pielgrzymowania est ks. Marian Mucha, ale przebieg tego wydarzenia Matka Boża zaplanowała sama, wskazując miejsca, które chce odwiedzić. Takie, o których ja miałem odwagę jedynie marzyć, a których gospodarze sami dzwonili do mnie pytając, czy mogą przyjąć u siebie jubileuszową monstrancję” – mówi Kiciński. W sumie Monstrancja Fatimska odwiedziła 99 miejsc w Polsce, choć liczba ta nie była zaplanowana przez organizatorów. Setnym będzie sanktuarium w Fatimie.

Trwający w Zakopanem Międzynarodowym Kongresie Mariologiczno-Maryjnym nt. “Fatima w Bożym planie zbawienia” rozpoczął się 13 września – w rocznicę kolejnego objawienia Maryi w Fatimie. Jego uczestnicy nie tylko brali udział w obradach naukowych, ale też odwiedzali miejsca kultu maryjnego na Podhalu, m.in. sanktuaria na Wiktorówkach i Ludźmierzu. Spotkanie zakończą w niedzielę, 17 września wspólną modlitwą w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.

Kraków: czy Boga interesują nasze pieniądze? – konferencja „Biblia o finansach”

Czy Boga interesują nasze pieniądze? Co to znaczy być wiernym zarządcą? Czy trzeba płacić dziesięcinę? Na te pytania szukano odpowiedzi podczas konferencji „Biblia o finansach”, która odbyła się w Domus Mater w Krakowie. Organizatorem wydarzenia była Edukacja Finansowa CROWN.

16 września w Krakowie odbyła się konferencja „Biblia o finansach”. Uczestnicy wzięli udział w wykładach m.in. z zakresu odpowiedzialnego zarządzania pieniędzmi i prowadzenia domowego budżetu. Wysłuchali także kilku świadectw osób, które przeszły przez kurs finansowy.

Uczestnicy spotkania mieli okazję dowiedzieć się, jak świadome zarządzanie finansami wpływa na emocje, zdrowie, relację z drugim człowiekiem oraz Bogiem. – W czasie takiego spotkania słuchacze otrzymują konkretne wskazówki na temat tego, jak wydawać pieniądze, jak je oszczędzać i jak uwolnić się od długu – mówi Artur Kalicki, jeden z liderów Edukacji Finansowej CROWN.

Podkreślił, że problemy finansowe wielu ludzi biorą się przede wszystkim z nieodpowiedzialnego zadłużania się, wynikającego m.in. z przyzwyczajenia do nadmiernie konsumpcyjnego stylu życia.

– Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie najczęściej mają problem z zadłużeniem. Na pewnym etapie popadli w długi i doświadczają zniewolenia finansowego, które ma ogromny wpływ na ich życie – dodał Kalicki.

Jak podkreślił w rozmowie z KAI, zadłużenie bardzo często staje się powodem rozpadu związków. – Ludzie nie mają odwagi do szczerej rozmowy ze współmałżonkiem. Boją się reakcji bliskich osób, dlatego próbują unikać tego tematu, uciekają się do kłamstw. Łatwo popaść w pułapkę – powiedział. Jak dodał, zniewolenie finansowe ma także negatywny wpływ na relacje z dziećmi. – Długi sprawiają, że rodzice, zamiast poświęcać czas dzieciom, szukają sposobów na załatanie finansowej dziury. Biorą nadgodziny, szukają dodatkowej pracy, co istotnie odbija się na relacjach rodzinnych – zaznaczył.

Jedno ze świadectw wygłosił Maciej Syrek wraz z żoną i trójką dzieci. Podzielił się m.in. decyzją o przekazywaniu dziesięciny. – Oboje z żoną myśleliśmy o tym niezależnie od siebie. Kiedy podzieliliśmy się swoimi pragnieniami, zdziwiliśmy się, że jesteśmy tak jednomyślni. Ja byłem święcie przekonany, że moja żona się nie zgodzi, a ona myślała, że ja się nie zgodzę. Tę jednomyślność nazywam takim „małym cudem”. Doświadczamy tego, że Pan Bóg bardzo wyraźnie pokazuje nam, komu powinniśmy przekazać te pieniądze, które przecież tak naprawdę są jego – mówił do zebranych.

Odnosząc się do swojego udziału w Kursie Finansowym CROWN podkreślił, że był to czas przełomowy. – Każdemu polecam ten kurs. Tam nastąpiła przemiana naszego życia. Grupa, w której byliśmy, była dla nas ogromnym wsparciem, także modlitewnym. Ponadto, omawialiśmy różne zagadnienia i tematy, dzieliliśmy się swoim doświadczeniem w zakresie finansów, pracy. To bardzo ważne doświadczenie – zakończył.

Edukacja Finansowa CROWN to działalność edukacyjna, która jest prowadzona zgodnie z wartościami chrześcijańskimi. Jej celem jest pomoc w zarządzaniu finansami. W czasie konferencji i kursów uczestnicy uczą się, jak kształtować nawyki dotyczące wydatków i oszczędności. Podręczniki EF CROWN posiadają imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.

Kolejna konferencja odbędzie się 23 września w Niepołomicach. Więcej informacji oraz zapisy: http://bibliaofinansach.pl

Jasna Góra: ponad 10 tys. osób na Ogólnopolskiej Pielgrzymce Leśników

O konieczności roztropnych działań w gospodarowaniu środowiskiem naturalnym mówił w homilii generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski do uczestników pielgrzymki leśników zgromadzonych na Jasnej Górze. Przybyło ponad 10 tys. pracowników leśnictwa, gospodarki wodnej, parków narodowych, przemysłu drzewnego i szkół leśnych. Wraz z nimi przybyli: minister środowiska Jan Szyszko i dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Do uczestników pielgrzymki oraz Krajowej Narady Leśników w Częstochowie list wystosował prezydent Andrzej Duda. Podkreślił w nim, że środowiska naturalnego nie wolno nadużywać lub niszczyć. Przypomniał że świadoma i odpowiedzialna postawa wobec środowiska przyrodniczego ma w Polsce długą tradycję, gdy wraz z narodzinami nowoczesnego państwa polskiego rozpoczęły się starania, by na całym terytorium II RP jednolita administracja leśna prowadziła racjonalną gospodarkę zasobami polskich lasów w odróżnieniu od niekonsekwentnej, a często rabunkowej, gospodarki zaborców.

Andrzej Duda zaznaczył, ze przeżywany wkrótce jubileusz stulecia odzyskania niepodległości będzie czasem, by piękne postawy polskich stróżów i opiekunów lasów przywołać i przypomnieć. Prezydent zaprosił leśników do włączenia się w obchody świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

List intencyjny wystosował także marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. odprawiona przez bp. Tadeusza Lityńskiego, krajowego duszpasterza leśników.

Zgromadzonych powitał jest przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra, który jest absolwentem Technikum Leśnego w Zagnańsku. Zachęcał leśników do wdzięczności „za naszą Ojczyznę, za piękno natury, za ten polski dom, który dzięki wspaniałej przyrodzie i ludziom dbającym o nią, staje się miejscem kontemplacji samego Boga w jego stworzeniu, ale też pięknie służy człowiekowi”.

Homilię wygłosił o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów. – Wciąż potrzeba nam tej świadomości, o której mówi papież Franciszek w encyklice „Laudato si”, że ziemia jest wspólnym dziedzictwem, którego owoce powinny służyć wszystkim – podkreślił kaznodzieja.

O. Chrapkowski zaznaczył, ze środowiska naturalnego nie wolno traktować bez szacunku, potrzebna jest pokora człowieka. Zauważył, ze praca leśników to odpowiedzialna służba, także odpowiedzialność za dzieło Stwórcy – Dlatego modlimy się tutaj u Niebieskiej Matki, za wszystkich podejmujących ważne, strategiczne decyzje, o mądrość i roztropność, by poprzez właściwe rozeznanie, oraz konkretne decyzje, bronić i chronić środowisko naturalne, chronić polskie lasy, aby nie degradować naturalnego środowiska, bronić i zabezpieczyć także trud wielu pokoleń leśników”.

Kaznodzieja wskazał na wciąż aktualną potrzebę solidarności, której doświadczali i doświadczają poszkodowani przez sierpniowe nawałnice. – To bolesne doświadczenie nagłych zjawisk przyrody stało się jednocześnie okazją do tego, aby odważnie stanąć przy tych, którzy cierpią, okazując im naszą solidarność i niosąc konkretną pomoc zauważył generał paulinów i ocenił, ze ten trudny czas wyzwolił w nas tak wiele dobra i wzajemnej, bezinteresownej pomocy, tak wiele zrozumienia losu nie tylko własnego, ale też i drugiego człowieka, tak wiele konkretnego dzielenia się dobrami materialnymi, duchowym wsparciem, ale nade wszystko własną pracą i darem obecności – mówił.

Wśród najważniejszych tegorocznych problemów poruszanych na Pielgrzymce znalazła się sprawa wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, a także zagospodarowanie terenów leśnych po przejściu trąby powietrznej. Mówili przed Mszą św. w rozmowach z dziennikarzami: minister środowiska Jan Szyszko i dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Minister Szyszko zauważył, że Polacy są wzorem dla jednoczącej się Europy, a Puszcza Białowieska jest tego idealnym przykładem. Minister środowiska przypomniał, że dzięki polskiej szkole leśnej, dzięki polskiej szkole ochrony przyrody, odtwarzano to, co niszczyli zaborcy.

„I poprzez odpowiednie użytkowanie na tym malutkim skrawku ziemi odtworzyli to, że występują wszystkie rodzime gatunki roślin i zwierząt tej strefy geograficznej. To jest po prostu niemożliwe do stworzenia – w ten sposób uważają na Zachodzie Europy. A to jest jednak możliwe – przekonywał minister Szyszko.

„Ta pielgrzymka ma wymiar szczególny, bowiem będziemy modlić się o to, aby opamiętała się Komisja Europejska, by powróciła z błędnej drogi, łącznie z tym, żeby opamiętał się Trybunał Europejski i zawrócił z błędnej drogi – stwierdził dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Konrad Tomaszewski wyraził także uznanie dla wszystkich pracowników służb leśnych, którzy ofiarnie usuwają skutki katastrofalnych nawałnic, które przeszły nad Polską w sierpniu.

Polska pod względem posiadanej powierzchni lasów znajduje się w europejskiej czołówce. Zajmują one prawie 30 proc. terytorium kraju, rosną na obszarze ponad 9 mln hektarów. W samych Lasach Państwowych zatrudnienie znalazło ok. 25 tys. osób.

Katowice: święto bierzmowanych

Abp Wiktor Skworc przewodniczył Eucharystii w intencji młodzieży, która przyjęła sakrament bierzmowania. Zgromadzili się oni w sobotę w katowickiej katedrze. – Duch Święty przychodzi do nas, szczególnie w sakramencie bierzmowania. Jest wam potrzebny zwłaszcza wtedy, gdy wchodzicie w dorosłość – mówił do młodych metropolita katowicki.

W katowickiej katedrze Chrystusa Króla zgromadziła się młodzież z archidiecezji katowickiej na „święcie bierzmowanych”.

Eucharystię pod przewodnictwem metropolity katowickiego poprzedziła celebracja poświęcona sakramentom chrztu i bierzmowania zatytułowana „przy źródle wiary”. Została przygotowana przez pracowników Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Katowicach. – Otrzymaliście dary Ducha Świętego. Miejcie odwagę teraz dać świadectwo – mówił do zebranych w katowickiej katedrze ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny.

– Kochani, byliście przy chrzcielnicy – przy źródle wiary, przy źródle odrodzenia – przy nim Bóg uczynił was swoimi dziećmi. W sakramencie bierzmowania Bóg powierzył wam bardzo ważną misję do wykonania: mężnego wyznawania wiary i postępowania według jej zasad – przypomniał zgromadzonej młodzieży ks. Roman Buchta, dyrektor Wydziału Katechetycznego.

– Kiedy na was patrzę to widzę, że mam przed sobą młody Kościół. Młody Kościół, który sprawi, że wiara będzie się pogłębiała, że będzie przekazywana Ewangelia, bo, moi drodzy, jesteście naszymi następcami – powiedział w czasie homilii abp Wiktor Skworc.

Metropolita górnośląski podzielił się także doświadczeniem Kościoła w Kazachstanie. – Byłem w miejscach, w których struktury kościelne od niedawna funkcjonują – mówił. – Tamten młody Kościół rodzi się dzięki ludziom, dzięki misjonarzom – powiedział. – Mam nadzieję, że dzięki Wam, przez Wasze działania, Waszą misję, Duch Święty będzie budował Kościół, tutaj na Górnym Śląsku – dodał.

Nawiązując do odczytanej liturgii słowa, abp Skworc podkreślił, że „Duch Święty przychodzi do nas”. – W sposób szczególny przychodzi w sakramencie bierzmowania. A Kościół wie, kiedy szczególnie jest On wam potrzebny. Zwłaszcza wtedy, kiedy wchodzicie w dorosłość – mówił.

Odnosząc się do Ewangelii mówił do młodych: „Wy jesteście tym domem, który trzeba budować na skale”. – Tą skałą jest Jezus Chrystus – powiedział metropolita katowicki. – Dlatego zachęcam was: budujcie na trwałym fundamencie! – zaapelował abp Skworc.

„Święto bierzmowanych” zostało zorganizowane po raz drugi. Wzięło w nim udział blisko tysiąc osób, które w zeszłym roku przyjęły sakrament bierzmowania. Poprzednia edycja „święta” była połączona z dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży.

Polak proboszczem w Izmirze

Ksiądz z diecezji bydgoskiej ks. Dariusz Białkowski został proboszczem parafii św. Heleny w Izmirze w Turcji. Liturgiczne wprowadzenie odbyło się podczas Mszy św., której przewodniczył ordynariusz archidiecezji izmirskiej abp Lorenzo Piretto.

Nowy proboszcz, wieloletni prefekt Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy oraz duszpasterz młodzieży, po intensywnych przygotowaniach – szkoleniach, nauce języka, poznaniu specyfiki danego miejsca – wyjechał w listopadzie 2016 roku do kraju, w którym 99% mieszkańców deklaruje wyznawanie islamu. To misja polegająca przede wszystkim na umacnianiu wierzących. Tych, którzy pozostali jeszcze w kraju.

– Będąc w Turcji, razem ze współbraćmi – kapłanami odnajdujemy małe wspólnoty, często międzynarodowe. Do miejscowych katolików dołączają ci, którzy z różnych powodów przyjechali z innych krajów. Od jakiegoś czasu do kościoła zaczynają przychodzić młodzi, którzy po 3-, 4-letnim okresie katechumenatu przyjmują chrzest – mówi ks. Białkowski.

Polski ksiądz zaznacza, że w Turcji nie wolno oficjalnie podejmować działań ewangelizacyjnych. Stąd w otwartych kościołach każdego dnia ktoś ma dyżur i w razie potrzeby podejmuje rozmowę i zaprasza na niedzielną Mszę. „Jest to często początek drogi do Chrystusa. Tu, gdzie my nie możemy wychodzić do ludzi, Bóg sam przysyła ich do nas” – mówił proboszcz z Izmiru.

Czytaj także: Katolicy, prawosławni i protestanci we wspólnej modlitwie za ludzi morza

Najważniejszym wyzwaniem dla księdza Białkowskiego jest „wskrzeszenie” wspólnoty parafialnej św. Heleny na Karşıyace, której przewodzi. To duża, półtoramilionowa dzielnica Izmiru. W tym miejscu znajdowała się także największa wspólnota katolicka. Dużą jej część stanowią Lewantyni – czyli ci, którzy przybyli z Włoch i Francji. Przez ponad trzy lata nie było proboszcza na Karşıyace, co spowodowało, że wielu ludzi zaczęło jeździć do innych kościołów.

Ksiądz Dariusz uczy się powoli kultury i mentalności ludzi. Księża pracujący w jego diecezji to osoby z różnych stron świata. Wszystko to daje ogromne możliwości zdobycia doświadczenia, uzmysłowienia sobie, jak wyglądają wiara i praktyki w innych krajach. – Tutaj mamy także bliską współpracę z chrześcijanami innych Kościołów – prawosławnych i protestanckich. Często spotykamy się na wspólnej modlitwie, przy okazji różnych uroczystości i świąt – opowiada ks. Białkowski.

Misjonarze wyjeżdżają do krajów Afryki, tymczasem ewangelizacji – jak przekonuje ks. Białkowski – potrzebuje także ta część Europy. – Tutaj w Azji rodziło się chrześcijaństwo. Kiedy czytamy Dzieje Apostolskie, okazuje się, że większość opisanych wydarzeń rozgrywa się właśnie na terenie dzisiejszej Turcji. Często spotykam się i z tymi, którzy uciekają przed wojną z Syrii, Iraku i tutaj pragną przeczekać trudny czas, by wrócić do siebie i odbudować zniszczone kościoły i wspólnoty – stwierdził kapłan.

Ks. Dariusz przyznaje, że przygotowanie do Eucharystii zajmuje więcej czasu niż w Polsce. „Niedzielne kazanie muszę przygotować po angielsku i włosku, ponieważ w sobotę wieczorem mam parafialną Mszę św. w tym języku, ze względu na dużą grupę Lewantynów włoskojęzycznych. Z kolei z języka angielskiego osoba ze wspólnoty tłumaczy mi kazanie na język turecki” – wyjaśnia polski ksiądz.

Poza tym, ks. Dariusza czeka sporo pracy remontowej w kościele. Od 15 lat nie był wymieniany dach, wewnątrz są zacieki i pęknięcia, trzeba wymalować ściany oraz wymienić nagłośnienie. „To olbrzymie wydatki, a tutejsi wierni to przede wszystkim ludzie, którzy sami borykają się z trudnościami. Dlatego wszelka pomoc materialna jest niezwykle potrzebna” – zauważa ks. Białkowski.

Czytaj także: Nowa nagroda za wybitne zasługi dla misji

14 września w Kościele jest obchodzone święto Podwyższenia Krzyża Świętego, którego odnalezienie tradycja przypisuje św. Helenie, matce cesarza Konstantyna I Wielkiego. Dzień później podczas Mszy św. arcybiskup dokonał uroczystego wprowadzenia ks. Dariusza Białkowskiego na urząd proboszcza parafii. W kościele zebrali się parafianie – Lewantyni i Turcy, zaproszeni goście – wśród nich księża z całej diecezji, protestanccy pastorzy, polscy żołnierze NATO z rodzinami oraz Polacy mieszkający na stałe w Izmirze.

Diecezję bydgoską reprezentowali – ekonom ks. prałat Przemysław Książek oraz dyrektor Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy ks. dr Waldemar Różycki.

Nowa nagroda za wybitne zasługi dla misji

Kapituła Medalu „Benemerenti in opere evangelizationis”, przyznawanego za zasługi dla misji, na swym piątkowym, pierwszym posiedzeniu wybrała w Warszawie 12 laureatów, których nazwiska poznany na uroczystej gali 13 listopada na Zamku Królewskim. Nagroda została ustanowiona z okazji 50-lecia Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Medal „Benemerenti in opere evangelizationis”, którego pierwsza edycja przypadnie 13 listopada, przyznawany jest w czterech kategoriach: za zasługi w dziele misyjnym; za pomoc modlitewną i duchową misjom; za pomoc materialną i finansową misjom oraz za informację medialną. W każdej z tych kategorii nagroda zostanie wręczona trzem osobom bądź instytucjom.

Ustanowienie nowej nagrody przez przewodniczącego Komisji KEP ds. Misji bp. Jerzego Mazura, spotkało się z olbrzymim zainteresowaniem. Do jej pierwszej edycji zgłoszono aż 108 kandydatów, a dokonało tego 51 podmiotów.

15 września w Centrum Formacji Misyjnej odbyło się pierwsze posiedzenie Kapituły Medalu. Na jej przewodniczącego wybrano bp. Jana Piotrowskiego, a na sekretarza ks. Zbigniewa Sobolewskiego.

Bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji przedstawił założenia przyznawania medalu za wybitne zasługi dla misji. Przypomniał, że w tym roku Komisja misyjna obchodzi 50-lecie swej służby misjom.

Czytaj także: Wolontariuszki ruszyły na misje w Boliwii

Następnie członkowie Kapituły drogą głosowania wyłonili 12 laureatów nagrody, po 3 w każdej z kategorii. – Mamy świadomość, że o wiele więcej z nich zasługuje na uhonorowanie medalem za zasługi dla misji – mówi KAI ks. Zbigniew Sobolewski, sekretarz Kapituły Medalu „Benemerenti in Opere Evangelizationis”. – Ale pamiętaliśmy, że jest to pierwsze spotkanie Kapituły. W następnym roku nagrodzimy kolejnych zasłużonych. Czytając opisy dokonań kandydatów do medalu byłem zdumiony ich ofiarnością, pasją, jaką żywią dla misji. To są ludzie całkowicie oddani sprawie misji. Prawdziwi uczniowie-misjonarze – dodaje.

W skład Kapituły Medalu „Benemerenti in opere evangelizationis”, bp Mazur powołał: abp. Henryka Hosera, biskupa warszawsko-praskiego, wieloletniego misjonarza w Rwandzie oraz b. sekretarza Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, bp. Jana Piotrowskiego, b. szefa Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, ks. Tomasza Atłasa, obecnego dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, ks. prof. Jarosława Różańskiego OMI z misjologii UKSW, s. Dolores Dorotę Zok, przełożoną prowincjalną polskiej prowincji Zgromadzenia Misyjnego Sióstr Służebnic Ducha Świętego (Werbistek), ks. Jerzego Kraśnickiego, dyrektora MIVA Polska, ks. Zbigniewa Sobolewskiego, dyrektora Dzieła Pomocy Ad Gentes oraz Marcina Przeciszewskiego, prezesa KAI.

Uroczystość wręczenia Medalu odbędzie się 13 listopada na Zamku Królewskim w Warszawie, podczas uroczystości upamiętniającej Jubileusz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Asia Bibi kandydatką do Nagrody Sacharowa

Skazana na śmierć za domniemaną obrazę Mahometa pakistańska chrześcijanka Asia Bibi została zaproponowana do prestiżowej Nagrody Sacharowa przyznanej przez Parlament Europejski „za wolność myśli”. Jej kandydaturę wysunęła Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, poinformował 14 września Parlament Europejski. Bibi, matka pięciorga dzieci, została aresztowana w listopadzie 2010 r., rozprawy w postępowaniu odwoławczym wielokrotnie przesuwano w czasie.

Innymi kandydatami do tegorocznej Nagrody Sacharowa są: dziennikarz z Erytrei Dawit Isaak, a także opozycja demokratyczna w Wenezueli, działacz praw człowieka z Burundi Pierre Claver Mbonimpa, nauczycielka i działaczka na rzecz praw człowieka Aura Lolita Chávez Ixcaquic z Gwatemali oraz dwoje liderów prokurdyjskiej partii HDP w Turcji, Selahattin Demirtaş i Figen Yüksekdağ.

Nagroda za wolność myśli nosi imię rosyjskiego fizyka i laureata Pokojowej Nagrody Nobla z 1975 r. Andrieja Sacharowa (1921-1989). Jest przyznawana corocznie od 1988 r. przez Parlament Europejski osobom i instytucjom, które w sposób szczególny działają na rzecz praw człowieka i ochrony mniejszości, poszanowania prawa narodów i wolności duchowej. Wysokość nagrody wynosi 50 tys. euro. Tradycyjnie jest ona wręczana podczas grudniowego posiedzenia Parlamentu Europejskiego przez jego przewodniczącego. Poprzez tę nagrodę europosłowie pragną wspierać prawa człowieka i demokrację na całym świecie.

Czytaj także: O dialogu w podzielonym świecie

Wśród dotychczasowych laureatów Nagrody im. Sacharowa są m.in. były sekretarz generalny ONZ Kofi Annan i były prezydent RPA Nelson Mandela. W 2011 r. nagrodę otrzymało pięciu reprezentantów „arabskiej wiosny” z Egiptu, Libii, Tunezji i Syrii, a w 2012 r. – dwoje irańskich obrońców praw człowieka: adwokatka więzionych opozycjonistów Nasrin Sotoudeh i reżyser Dżafar Panahi. Nie mogli oni osobiście odebrać swojej nagrody, podobnie jak opozycyjna grupa kubańskich kobiet „Damy w bieli”. Przyznaną im w 2005 r. przez Parlament Europejski Nagrodę Sacharowa mogła odebrać dopiero po ośmiu latach, w kwietniu 2013 r., ich rzeczniczka Berta Soler. W 2013 r. Nagrodę Sacharowa otrzymała 16-letnia Pakistanka, walczącą o prawo do edukacji dziewcząt, Malala Yousafzai, która w rok później została laureatką Pokojowej Nagrody Nobla, natomiast w 2016 r. dwie działaczki praw człowieka z Iraku: jazydki 23-letnia Nadia Murad Basee Taha i 19-letnia Lamiya Aji Bashar.

O tegorocznym laureacie zadecyduje 26 października przewodniczący Parlamentu Europejskiego oraz przewodniczący grup parlamentarnych. Nagroda zostanie wręczona 13 grudnia w Strasburgu.

Kalisz: diecezjalna pielgrzymka ministrantów do Sanktuarium św. Józefa

– Ministrant tak powinien postępować, żeby inni patrząc na ciebie jak się zachowujesz, jak się odnosisz do bliźnich trafili do Boga i Jego Kościoła – mówił bp Edward Janiak podczas X Pielgrzymki Ministrantów Diecezji Kaliskiej do Sanktuarium św. Józefa.

Na początku Eucharystii bp Janiak poświęcił różańce, które wszyscy ministranci otrzymali od biskupa.

W homilii ks. Witold Kałmucki nawiązując do Ewangelii wskazywał, że ministranci pełnią swoją posługę w domu Bożym. – Pan Bóg jest obecny w kościele i zaprasza Cię do swojego domu, abyś był blisko Niego – powiedział kaznodzieja, który dodał, że kościół jest domem modlitwy.

Zachęcał ministrantów, aby siebie i swoje rodziny zawierzyli św. Józefowi. – Dzisiaj jesteśmy w domu św. Józefa. Tu jest to miejsce, w którym możemy prosić o wstawiennictwo naszego patrona św. Józefa, żeby pomógł nam budować nasz dom rodzinny, abyśmy czuli się w nim dobrze z naszymi rodzicami i rodzeństwem – zaznaczył diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Wskazywał, że służba ministranta jest powołaniem. – Chrystus jest naszym przewodnikiem i mistrzem. Dostąpiłeś wielkiego zaszczytu tworzenia Bożej rodziny, budowania domu modlitwy dla ludzi w naszych parafiach, którzy szukają pocieszenia i pokrzepienia w spotkaniu z Panem Bogiem. Nie zmarnuj tej szansy – mówił ks. Kałmucki.

Po komunii św., w kaplicy cudownego obrazu św. Józefa Kaliskiego, bp Edward Janiak odmówił akt zawierzenia wszystkich ministrantów temu patronowi. Odmówiono także dziesiątkę różańca w intencji ministrantów i księży – opiekunów. W czasie Eucharystii śpiewał zespół młodzieżowy Tratwa Music Project.

Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa biskup kaliski podkreślał, że ministrant powinien dawać świadectwo swoim życiem. – Wy dajecie świadectwo będąc przy ołtarzu, ale ta służba zobowiązuje. Ministrantowi nie wypada używać brzydkich słów, przekleństw, przezwisk. Ministrant tak powinien postępować, żeby nawet ktoś kto nie wie, że jesteś przy ołtarzu, patrząc na Ciebie jak się zachowujesz, jak się odnosisz do bliźnich trafił do Boga i Jego Kościoła – przekonywał bp Janiak.

Po Mszy św. ministranci udali się pod figurę św. Jana Pawła II, gdzie biskup kaliski modlił się do świętego w intencji powołań w diecezji kaliskiej. Spotkanie zakończono pamiątkową fotografią.

Organizatorem pielgrzymki był ks. Jarosław Kołodziejczak, diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej.

Warszawa: 75. rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych

W środę, 20 września 2017 r. przypada 75. rocznica powołania Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ) – drugiej co do liczebności formacji wojskowej Polskiego Państwa Podziemnego. Z tej okazji w Warszawie odbyły się uroczystości upamiętniające powołanie NSZ. Obchody zainaugurowano Mszą św. w katedrze polowej, której przewodniczył ks. ppłk Mariusz Tołwiński, proboszcz katedry. W południe przy Grobie Nieznanego Żołnierza dokonano zmiany posterunku honorowego i złożono kwiaty. Uroczystości objął patronatem honorowym prezydent Andrzej Duda.

Mszę św. poprzedziło odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego w intencji poległych i zmarłych żołnierzy NSZ. Eucharystia rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Wojska Polskiego.

W homilii ks. Janusz Stępniak nawiązał do słów Jezusa o konieczności budowania „domu na skale”. – Różnica w losach obydwu domów z przypowieści jest wyraźnie uzależniona od sposobu budowy – powiedział. Dodał, że jedynie Boża nauka wprowadza właściwy „porządek prawd”.

Kaznodzieja podkreślił, że żołnierze NSZ, „nie dostosowali się do sytuacji, choć to było łatwiejsze, ale tej prawdzie służyli, jej bronili, za nią składali ofiarę z życia i wolności”.

Eucharystię z ks. ppłk. Mariuszem Tołwińskim koncelebrowali ks. Ryszard Jurak – kapelan NSZ, ks. Andrzej Popielski i ks. Jan Sikorski.

We Mszy św. uczestniczyli Jan Józef Kasprzyk – kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Bartłomiej Grabski – podsekretarz stanu w MON, Karol Wołek – prezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, weterani walk o niepodległość RP z rodzinami, przedstawiciele parlamentu, generałowie WP, liczne poczty sztandarowe przedstawiciele organizacji i środowisk narodowych.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości udali się na Plac Piłsudskiego, gdzie odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego. Na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza złożone zostały kwiaty. Po południu w Centrum Konferencyjnym MON odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń zasłużonym kombatantom uczestnikom walk o niepodległość RP.

***

NSZ były konspiracyjną organizacją wojskową powołaną przez stronników obozu narodowego. NSZ działały w latach 1942-1947 i były drugą (po AK) pod względem liczebności formacją wojskową Polskiego Państwa Podziemnego. W szczytowym momencie NSZ liczyły wg. szacunków różnych historyków od ok. 75 tys. do nawet 100 tys. żołnierzy.

Narodowe Siły Zbrojne powstały formalnie 20 września 1942. Tego dnia został wydany przez płk. Ignacego Oziewicza, rozkaz nr 1/42, w którym zawiadamiał o objęciu funkcji komendanta NSZ. Faktycznie proces formowania NSZ rozpoczął się od lipca 1942 r., kiedy nastąpił rozłam w Narodowej Organizacji Wojskowej i Stronnictwie Narodowym na tle scalenia NOW z Armią Krajową. NSZ zostały utworzone w wyniku połączenia Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy i części NOW, która nie podporządkowała się umowie scaleniowej z AK.

Główne cele programowe NSZ zostały sformułowane w Deklaracji Narodowych Sił Zbrojnych z lutego 1943. Należały do nich przede wszystkim: walka o niepodległość Polski i jej odbudowę z granicą wschodnią sprzed 1939 (ustaloną na mocy traktatu ryskiego z 1921), a zachodnią na linii rzek Odry i Nysy Łużyckiej (tzw. koncepcja marszu na zachód), a także przebudowa systemu sprawowania władzy z wzmocnieniem pozycji prezydenta i senatu, decentralizacja organów administracji w celu rozwinięcia samorządów, wzmocnienie pozycji rodziny w społeczeństwie, a także edukacja oparta na katolickich zasadach etycznych, utworzenie tzw. Katolickiego Państwa Polskiego oraz ograniczona reforma rolna i oparcie gospodarki państwa na własności prywatnej.

Początkowo NSZ prowadziły działania wojenne tylko przeciw Niemcom, następnie zwalczały także Gwardię Ludową, Armię Ludową, Batalionu Chłopskie i partyzantkę radziecką oraz bandy rabunkowe, a w okresie późniejszym brały udział w powstaniu antykomunistycznym, walcząc przeciw Armii Czerwonej i siłom zbrojnym Polski Ludowej.

Oddziały NSZ licznie wzięły udział w Akcji „Burza” i w powstaniu warszawskim, w czasie którego wyróżniły się wyszkoleniem i uzbrojeniem. W boju o niepodległość wsławiły się udziałem w licznych partyzanckich bitwach, walcząc samodzielnie lub wspólnie z oddziałami AK m.in. pod Ujściem, Michałowicami, Olesznem i Radoszycami. Żołnierze NSZ zlikwidowali pod Ożarowem gen. Kurta Rennera (1886 -1943), najwyższego rangą oficerską Niemca zabitego przez polskie podziemie w czasie II wojny światowej.

Brali udział w dziesiątkach akcji uwalniania więźniów z aresztów śledczych Gestapo, a także w akcjach mających na celu obronę ludności cywilnej.

,,Idźcie i głoście’’- Diecezjalne Spotkanie Młodzieży w Serpelicach

Tradycyjnie już 14 września młodzież diecezji drohiczyńskiej przybyła do Seprelic, aby wziąć udział w diecezjalnym spotkani młodzieży. Blisko 1400 osób uczestniczyło w uroczystej Mszy św., której przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. bp Tadeusz Pikus.

Tegoroczne spotkanie dla młodzieży przebiegło pod hasłem ,,Idźcie i głoście”. Młodzież przed przybyciem do Serpelic zgromadziła się w trzech kościołach: katedrze drohiczyńskiej – młodzież dekanatu drohiczyńskiego, łochowskiego, węgrowskiego i sterdyńskiego, w kościele św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach – młodzież z dekanatu siemiatyckiego, brańskiego, bielskiego i hajnowskiego oraz w kościele parafialnym w Sarnakach – młodzież dekanatu ciechanowskiego, sokołowskiego, sarnackiego. W kościołach stacyjnych odbyło się spotkanie modlitewne połączone z katechezą.

Po zakończeniu spotkania młodzież wraz ze swoimi duszpasterzami, katechetami i nauczycielami przybyli do Serpelic. Poszczególne grupy wchodziły na szczyt Kalwarii Podlaskiej odmawiając koronkę do Bożego Miłosierdzia. Odbył się również koncert zespołu Full Power Spirit oraz zostały wygłoszone świadectwa zaproszonych gości.

Głównym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem ks. bpa Tadeusza Pikusa podczas, której zostały poświęcone krzyże przywiezione przez młodzież. Następnie przedstawiciele poszczególnych grup złożyli je na górze krzyży.

Prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzież y Diecezji Drohiczyńskiej odczytał telegram skierowany do Ojca Świętego Franciszka. Wyraził w nim pozdrowienie, wyrazy duchowej łączności z Piotrem naszych czasów. Zapewnił, że Papież może liczyć na drohiczyńską młodzież.

Na zakończenie spotkania, po błogosławieństwie relikwiami Krzyża św., młodzież wychodząc przez Bramę Krzyża otrzymała symboliczne znaki spotkania.

Archidiecezja wrocławska czuwała na Jasnej Górze

Ponad 5 tys. wiernych z całej archidiecezji wrocławskiej przez 12 godzin modliło się w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Czuwanie rozpoczęło się w piątek 15 września o 18.30 Mszą św., której przewodniczył abp Józef Kupny.
Metropolita wrocławski przywołując obchodzony w bieżącym roku jubileusz 300. rocznicy koronacji jasnogórskiego wizerunku podkreślił, iż jako ikona powinien być on przez wiernych czytany, a nie jedynie oglądany czy podziwiany.

Dodał przy tym, iż w centrum obrazu znajduje się prawa dłoń Matki Bożej, która wskazuje na Jezusa, podkreślając, iż dłoń współczesnego człowieka, coraz częściej skierowana jest jedynie ku niemu samemu. – Każdy chciałby być zauważony, doceniony i najważniejszy – mówił abp Kupny, dopowiadając: – Wielu uznaje tylko siebie i własne zdanie za jedyny punkt odniesienia. Innym pozostawiają słuchanie swoich poleceń i wypełnianie ich. Własne zdanie traktują jako święte, a spotykając człowieka o odmiennym punkcie widzenia natychmiast widzą w nim nieprzyjaciela lub wroga. Uważają, że należy go zwalczać stawiając wszystko na szali: „albo ja – albo on”.

W takim myśleniu brakuje miejsca dla wspólnoty. – Kiedy człowiek myśli w kategoriach „albo ja – albo on”, nie ma miejsca dla „my” (razem, wspólnie) – mówił hierarcha, pytając: – Czy nie stąd biorą się problemy w naszych rodzinach, parafiach, miastach i w całej naszej Ojczyźnie, że człowiek zapatrzył się na samego siebie, a przestaliśmy wspólnie patrzyć w kierunku Chrystusa?

W dalszej części homilii metropolita wrocławski przypomniał, że człowiek zapatrzony w siebie samego może również w Bogu widzieć przeciwnika własnego szczęścia. – Często można dziś usłyszeć bądź przeczytać, że Jezus zabiera naszą wolność, chce zabrać nam radość życia – mówił abp Kupny. – Ludzie są przekonani i głośno o tym mówią, że bez Boga człowiek może dopiero doświadczyć pełni szczęścia, bo Bóg człowieka ogranicza. Tymczasem historia uczy, że raj budowany bez Boga prędzej czy później obraca się przeciwko samemu człowiekowi – dodał ksiądz arcybiskup.

Hierarcha przywołał przy tym fragmenty biblijne potwierdzające, że Maryja nigdy nie walczyła o własną chwałę i swoje wywyższenie. – Nie ma w niej nic z postawy, która mówi: „mnie się należy” – mówił abp Kupny, a odwołując się do sceny spod krzyża, opisanej przez św. Jana, kiedy Jezus wypowiedział do swojego ucznia słowa: „oto Matka twoja”, metropolita wrocławski tłumaczył, że jest ona gwarancją, iż nawet jeśli ludzie zapomną o dobru, które człowiek pełni, Bóg będzie o nim pamiętał i nie zostawi go samego.

Rozpoczynając czuwanie przed wizerunkiem Czarnej Madonny ksiądz arcybiskup prosił wiernych, by zapatrzyli się w dłoń Maryi. – W tym jednym geście streszcza się tyle wiary w moc Chrystusa, tyle nadziei w to, że On nigdy o nas nie zapomina i tyle miłości do Tego, który przecież pierwszy nas umiłował i kochać nas nie przestaje.
Dwunastogodzinna modlitwa zakończyła się Mszą św. o 6.00, której przewodniczył bp Jacek Kiciński.

Bp Kaszak w Kalwarii Zebrzydowskiej: musimy powstrzymać mord na nienarodzonych dzieciach

Musimy powstrzymać mord na niewinnych, nienarodzonych dzieciach, które są chore. Kiedy człowiek jest chory, to się go leczy, a nie zabija – mówił w sobotę bp Grzegorz Kaszak, podczas pielgrzymki diecezji sosnowieckiej do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Hierarcha podkreślał, że na Kościele i państwie spoczywa obowiązek troski o kobiety spodziewające się dziecka.

Nawiązując do odczytanej wcześniej Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety, bp Kaszak podkreślał, że widzimy w niej Matkę Bożą jako tę, która z pośpiechem udała się w góry, by odwiedzić potrzebującą krewną. „Nie zwleka, nie odkłada na później, bo wie, że Elżbiecie trzeba bardzo konkretnie pomóc. Jest to prawda, na którą powinniśmy zwrócić uwagę w naszym życiu: pomóc kobiecie w stanie błogosławionym” – wskazywał. Biskup przyznał, że ten obowiązek spoczywa przede wszystkim na najbliższych kobiety, bo wiele zależy od właściwej postawy ojca dziecka i jego odpowiedzialności. Ale o kobiety spodziewające się potomstwa, winno zadbać i państwo, i Kościół.

„Dziś nadal, mimo postępu w nauce, w medycynie w biologi, niektórzy zastanawiają się, co – nawet nie powiedzą: kto – jest pod sercem kobiety. Zlepek jakichś komórek? A to jest żywy człowiek, który reaguje, który otrzymał życie od Najwyższego, nie od rodziców, bo oni w tym przekazywaniu życia tylko współpracowali” – mówił kaznodzieja i dodał, że warto o tym pamiętać, bo życie nienarodzone jest, także i w naszym kraju, zabijane.

Bp Kaszak zapowiedział, że w diecezji sosnowieckiej będzie wspierana akcja społeczna „Zatrzymaj aborcję”. „Będziemy zbierali podpisy, aby powstrzymać zabijanie niewinnych, nienarodzinych dzieci, które zostały dotknięte chorobą. Będziemy chronić młodych, niewinnych Polaków” – mówił.

Przytoczył również dane statystyczne, z których wynika, że w 2015 roku dokonano 1040 zabójstw na niewinnych dzieciach, z czego 996 – na podstawie przesłanek eugenicznych. „Dokonano selekcji: jesteś chory, więc ciebie zabijemy. Stajemy wobec bardzo poważnego problemu. Pragniemy dobra, szczęścia dla nas, dla naszych rodzin i naszej Ojczyzny, musimy więc powstrzymać ten rodzaj mordu. Kiedy człowiek jest chory, to się go leczy a nie zabija” – argumentował.

Na zakończenie bp Kaszak prosił Matkę Bożą, „żeby nam dała serce wrażliwe na kobiety w ciąży, żeby nam dała serce przepełnione konkretną troską wobec nich i dzieci nienarodzonych, aby nam się na polskiej ziemi, z Bożym błogosławieństwem, dobrze żyło”.

Po Mszy św. pątnicy z diecezji sosnowieckiej udali się na dróżki Pana Jezusa i Matki Bożej. W pielgrzymce, której przewodniczył biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, uczestniczyły parafie z duszpasterzami, katecheci, siostry zakonne, klerycy i diakoni.

O dialogu w podzielonym świecie

O sztuce budowania dialogu w podzielonym świecie rozmawiali uczestnicy międzynarodowej konferencji „Veritatis Splendor”, która odbyła się w piątek w Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W wydarzeniu uczestniczyli hierarchowie kościelni oraz osobistości ze świata kultury, nauki, religii i polityki. Prelegenci zgodnie podkreślali ogromną rolę Jana Pawła II w budowaniu dialogu międzykulturowego.

W trakcie konferencji przedstawiciele województwa małopolskiego ogłosili drugą edycję Międzynarodowej Nagrody im. Jana Pawła II „Veritatis Splendor” przyznawaną za szczególne zasługi na rzecz budowy dialogu międzykulturowego. Kandydatów do nagrody można zgłaszać do 30 czerwca 2018 roku.

Podczas konferencji kard. Petera Turksona, prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka reprezentował ks. Segundo Tejado Munoz z Watykanu, który odczytał referat kardynała pt. „Uchodźstwo jako ofiara braku dialogu”. Jak podkreślił, powodami ucieczki jest zwykle przede wszystkim lęk o bezpieczeństwo fizyczne i psychiczne. Wskazał także na sposoby sprawowania władzy, które często doprowadzają do tego, że ludność decyduje się na opuszczenie swojego kraju.

– Zamiast twórczej inicjatywy rodzi się podporządkowanie. Stąd poczucie strachu i chęć emigracji – uważa kard. Turkson. – Ucieczka wielu osób spowodowana jest tym, by ustrzec swą wolność intelektualną, duchową, społeczną i religijną przed politykami – dodał.

Zdaniem hierarchy takie zjawisko jest porażką władzy. – Poprzez takie działanie kraj traci osoby młode, mające ducha inicjatywy i wykształcone, przez co tak naprawdę władza ubożeje – uważa kard. Turkson.

Czytaj także: Targi Dobroczynności Veritatis Splendor

Hierarcha wskazał także na potrzebę głębokiego zaangażowania na rzecz dialogu. – Prowadzenie dialogu to nie negocjacje, ale szukanie dobra wspólnego dla wszystkich. Kultura spotkania musi prowadzić do pojednania, które dokonuje się przez przezwyciężenie lęku i przebaczenie – wyjaśniał.

Giacinto Boulos Marcuzzo, biskup pomocniczy patriarchy z Jerozolimy wygłosił wykład pt. „Jak wytrwać w dialogu międzykulturowym? Jego zdaniem dialog jest możliwy, ale nie jest to oczywiste. – Z mojego doświadczenia wiem, że dialog nie tylko jest możliwy, ale jest konieczny i powinien stać się obowiązkiem – podkreślił. Jego zdaniem dla chrześcijan najważniejszy jest dialog międzykulturowy, ponieważ „jest najszerszy i łączy wszystkich Żydów, Muzułmanów i Chrześcijan”.

Według hierarchy kultura to pojęcie szersze niż religia, dlatego to na niej powinno się opierać dialog. – Dialogi wymuszone, uwarunkowane politycznie nie są prawdziwe. Prawdziwy dialog powinien opierać się na rzeczywistości – podkreślił biskup.

W konferencji uczestniczył także patriarcha Grzegorz III Laham, zwierzchnik Grecko-Katolickiego Kościoła Melchickiego, który mówił o tym jak budować i utrwalać dialog w Syrii. Hierarcha powiedział, że pomoc chrześcijan na rzecz muzułmanów również stanowi dialog. Jak dodał, chrześcijanie byli tymi, którzy ochronili język arabski i on do dzisiaj jest przez nich kultywowany.

– Ważne jest, aby śledzić wzajemne wpływy, ponieważ to też stanowi dialog. Jako chrześcijanie dbamy o swoje wartości i prawa, ale to są też prawa muzułmanów. Nie chcemy ich tylko zatrzymać dla siebie- wyjaśniał prelegent. Podał przykład szkoły w Bejrucie prowadzonej przez chrześcijan, w której wśród uczniów jest tylko trzech chrześcijan. – To pokazuje, że te wszystkie szkoły czy szpitale są przestrzeniami dialogu. Ważne abyśmy czuli się częścią społeczeństw, w których żyjemy, a nie tylko podgrupami. Ważne, aby Kościoły o tym pamiętały – zaznaczył patriarcha. Jak dodał, celem chrześcijan w Syrii jest pomoc wszystkim bez względu na wiarę.

Na zakończenie swojego wykładu patriarcha Grzegorz III Laham zapalił świecę i wezwał do modlitwy o pokój w Syrii. – Pokój na Bliskim Wschodzie to nie tylko pokój dla nich. On jest kluczowy dla pokoju na całym świecie. Dlatego jako chrześcijanie musimy o niego walczyć – apelował.

Z kolei Hanna Suchocka, była premier i ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej mówiła o dialogu w polityce Watykanu podczas pontyfikatu Jana Pawła II. Jak podkreśliła, że Jan Paweł II zawsze ukazywał, że dialog jest możliwy i uważał, że tam gdzie jest najtrudniejszy jest najbardziej potrzebny. – Dla Jana Pawła II największą wartością była godność człowieka. Z punktu widzenia godności, każdy człowiek ma pewne, niezbywalne prawa. Ta zasada była podstawą polityki Watykanu podczas pontyfikatu naszego papieża. Wiązało się z tym otwarcie na odmienność oraz dialog, jako obowiązek wszystkich i prowadzony ze wszystkimi – mówiła była ambasador.

Jej zdaniem, Jan Paweł II doskonale rozumiał, że dialog jest środkiem do wzajemnego zrozumienia i może rozwiązać wiele trudności. Dodała też, że dzięki zaangażowaniu politycznemu Jana Pawła II udało się zapobiec wybuchowi wojny pomiędzy Argentyną i Chile pod koniec lat 70. – Do wojny nie doszło, a przywódce zaakceptowali warunki, które wskazał Jan Paweł II. To stanowi przykład zatrzymania konfliktu dzięki pomocy Stolicy Apostolskiej – powiedziała.

– Wiosną 2003 roku, czyli tuż przed wybuchem wojny w Iraku, Jan Paweł II był mocno zaangażowany w to, aby uniknąć rozpoczęcia działań zbrojnych. Spotykał się z najważniejszymi politykami, bo chciał zapobiec sytuacji, której jesteśmy obecnie świadkami– dodała była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej.

Wśród uczestników konferencji była także siostra Rosemary Nyirumbe z Ugandy, która w ubiegłym roku została pierwszą laureatką nagrody Veritatis Splendor przyznawaną przez władze Małopolski. Siostra należy do Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa. Zakonnica prowadzi w Ugandzie szkołę, w której pomaga ofiarom wojny i Armii Bożego Oporu, która jest oskarżana m. in. o porywanie i wykorzystywanie dzieci oraz kobiet.

W swoim wystąpieniu siostra zastanawiała się czy jest możliwy dialog Kościoła i przywódców politycznych. – To wydaje się bardzo trudne, ale aby było możliwe trzeba najpierw nauczyć się słuchać i nie ulegać stereotypom. Dopiero po wyeliminowaniu tego, możemy rozmawiać o tym czym jest dialog” – powiedziała. Prawdziwy dialog jest wtedy, gdy każdy szanuje swojego rozmówcę. – Dobroczynność to nie tylko pomoc, ale to wspieranie ludzkiej godności. Ukazywanie ludziom pokrzywdzonym tego, że ich życie i wolność, rzeczywiście do nich należą – podkreśliła s. Nyirumbe. – Staram się przywracać młodym kobietom ich podmiotowość dlatego wiem, że jest to bardzo trudne – dodała.

Czytaj także: S. Rosemary Nyirumbe laureatką nagrody „Veritatis Splendor”

Włoski senator Rocco Buttiglione mówił o tym w jaki sposób prowadzić dialog, by był narzędziem pokoju we współczesnym świecie. – Tylko dzięki budowaniu dialogu stajemy się wspólnotą, a narzędziem pokoju jest dialog – mówił prelegent. Dodał, że jak wynika przeprowadzonych badań, chrześcijaństwo w Europie się kurczy, „ale Kościół na świecie rośnie”. Jego zdaniem spotkanie z prawdą i dialog z prawdą jest postawą jakiegokolwiek porozumienia. – Tylko prawda może zjednoczyć. Bez niej nie możemy stworzyć wspólnoty narodowej opartej na miłości, tylko na władzy – tłumaczył senator.

Międzynarodowa konferencja „Veritatis Splendor” odbyła się w ramach Targów Dobroczynności, które w dniach 14-17 września odbywają się w Krakowie. W pierwszej edycji wydarzenia udział bierze 45 fundacji z kraju i zagranicy m.in. z USA, Kenii, Ghany, Madagaskaru i Pakistanu.

Członkowie organizacji prezentują swoją działalność, dzielą się doświadczeniami oraz ukazują sposoby niesienia pomocy potrzebującym. Wśród nich jest Polski Czerwony Krzyż, Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, Caritas Polska, Polska Akcja Humanitarna, stowarzyszenie Sursum Corda, Fundacja Brata Alberta, Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”, Armia Zbawienia, CYNESA – Catholic Youth Network for Environmental Sustainability in Africa, New Hope Organization, Rycerze Kolumba i Fundacja Kiabakari.

Organizatorami Targów Dobroczynności jest województwo małopolskie i Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie.

Wnioski po kongresie poświęconym młodym

Kościół przygotowuje się do przyszłorocznego zgromadzenia Synodu Biskupów o młodzieży. W Rzymie, w piątek, zakończył się kongres poświęcony młodym.

Uczestniczący w nim rektor Instytutu Katolickiego w Paryżu zwrócił uwagę na napięcia, jakie występują w młodym człowieku. Są one czymś normalnym. Trzeba jednak towarzyszyć młodym, aby te napięcia prowadziły ich do rozwoju, a nie do destrukcji – podkreślił ks. prof. Philippe Bordeyne. Odniósł się również do wystąpienia na tym forum przedstawicielki Australii. Poinformowała ona, że w jej kraju główną przyczyną samobójstw wśród młodzieży jest poczucie osamotnienia.

Czytaj także: XX Spotkanie Młodych

„Żyjemy w społeczeństwie digitalnym, gdzie ludziom się wydaje, że są w stałym kontakcie z innymi – mówi ks. Bordeyne. – Jednak w rzeczywistości tylko prawdziwa ludzka wspólnota pozwala na pełne przyjęcie człowieka. Internet, sieci społecznościowe mogą oczywiście pomóc w spotkaniu. Może być to pierwszy krok, ale samo w sobie jest to spotkanie tylko wirtualne, brak w tym cielesności. Kolejna sprawa to szacunek dla słowa. Przyjąć młodego człowieka to znaleźć czas na to, by go wysłuchać. My dziś w Europie jesteśmy zafascynowani małymi dziećmi, tym, co one robią, jak mówią, ale o młodzieży zapominamy. Tymczasem to właśnie młodych trzeba przyjąć, z uwzględnieniem ich rozwijającej się osobowości” – powiedział Radiu Watykańskiemu rektor Instytutu Katolickiego w Paryżu.

W kongresie uczestniczyła też delegatka z Polski Dorota Andrzejewska. „Myślę, że najważniejszym punktem jest praca w grupach, gdzie wymieszani są młodzież, księża, siostry zakonne i świeccy profesorowie. Możemy skonfrontować wizję nas młodych ludzi z wizją tych osób, które mają doświadczenie pracy z nami czy po prostu mają wykształcenie w danej dziedzinie i to jest, jak myślę, bardzo cenne” – powiedziała Andrzejewska.

W „rosyjskiej Golgocie” Polacy modlili się o pokój w Europie

W miejscu stalinowskiej kaźni ponad 20 tys. polskich pielgrzymów modliło się w Butowie 14 września. W tym miejscu zanosili modlitwy o pokój w Europie i na świecie. Kilkudziesięciu Polaków przebywa w stolicy Rosji z pielgrzymką, której intencją jest modlitwa o pokój na naszym kontynencie i na świecie. Jej głównym organizatorem jest ks. Manfred Deselaers, niemiecki kapłan, który osiadł na stałe w Oświęcimiu, by pracować w ramach Centrum Dialogu i Modlitwy na rzecz pojednania.

W cerkwi prawosławnych Świętych Nowomęczenników i Wyznawców Rosyjskich, ofiar stalinowskiego terroru w latach 1937-1938 w podmoskiewskim Butowie polscy pielgrzymi modlili się: o pokój w Ukrainie; o porozumienie między narodami tak aby budować wspólny świat, gdyż wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami; za wszystkie ofiary stalinowskiego terroru; za nas samych, gdyż wszelkie zło, egoizm, zachłanność, brak szacunku do drugiego człowieka rodzi się w naszych sercach; za Kościół prawosławny w Rosji aby potrafił leczyć rany swojego narodu; o miłosierdzie Boże dla wszystkich sprawców zła i świadomość prawdy o dokonanych zbrodniach miłość i pojednanie między Kościołem prawosławnym i katolickim oraz pojednanie i przyjaźń między Polakami i Rosjanami.

Czytaj także: Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą abp. Baraniaka

Ks. Deselaers nawiązując do uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego wskazał, że krzyż jest obecny w historii człowieka, w jego grzechu, niesprawiedliwości i opuszczeniu. Człowiek czuje się często opuszczony przez Boga i ma świadomość absolutnego końca, a której konsekwencją jest absolutna samotność. „My chrześcijanie wiemy, że Bóg – najwyższa miłość nas nie opuszcza, cały czas podąża z każdym człowiekiem, można polegać na nim zawsze i wszędzie. Bóg był na pewno z tymi, którzy zginęli w Butowie. Gdy dzisiaj jesteśmy tutaj i się modlimy to tym samym wskazujemy na obecność Jezusa Ukrzyżowanego. Bóg ma ostatnie słowo a nie sprawcy. Zawsze w ostateczności zwycięża Boża miłość” – powiedział niemiecki kapłan.

Zaznaczył, że dzisiaj włączamy do naszej modlitwy wszystkich zamordowanych w Butowie przez komunistycznych oprawców po osiemdziesięciu latach po dokonanej w tym miejscu zbrodni. Módlmy się za nich, o pokój w Europie, na świecie i aby to się już nigdy nie powtórzyło – wezwał ks. Deselaers.

W Butowie znajdują się dwie cerkwie prawosławne upamiętniające świętych męczenników prawosławnych. Jedna murowana z dwoma poziomami i druga drewniana na terenie cmentarza ponad 20 762 tys. osób 60 narodowości rozstrzelanych przez sowieckie służby bezpieczeństwa NKWD od 8 sierpnia 1937 do 19 października 1938 r. Wśród nich było ponad 1 tys. Polaków. Zabitych zostało ok. tysiąca członków Kościoła prawosławnego, 7 biskupów, 600 kapłanów oraz mnichów i pracowników cerkiewnych. Spośród nich dotychczas kanonizowano 332 osoby.

Międzyrzecz: jutro piąta Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn

Piąta Pielgrzymka Mężczyzn do sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu odbędzie się w sobotę 16 września. Hasłem tegorocznej pielgrzymki będą słowa „Żołnierz Chrystusa zło dobrem zwycięża”. Z uczestnikami wydarzenia spotka się bp senior Adam Dyczkowski.

Podobnie jak w latach ubiegłych uczestnicy pielgrzymki zgromadzą się najpierw przy kościele we wsi Święty Wojciech. Tam o godz. 9.30 odprawią jutrznię i wysłuchają konferencji ks. Stanisława Flisa SAC, a także odnowią przyrzeczenia chrzcielne. Później wyruszą z relikwiami Męczenników Międzyrzeckich do kościoła pod ich wezwaniem.

W sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski o godz. 11.00 zaplanowano konferencję kapelana wojskowego – ks. Jerzego Sucheckiego SAC, a także świadectwa uczestników pielgrzymki. W samo południe żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej zaprezentują musztrę paradną, a o godz. 13.00 bp Adam Dyczkowski odprawi Mszę św. dla uczestników pielgrzymki.

Na pielgrzymkę z roku na rok przyjeżdża coraz więcej osób. – My jako mężczyźni potrzebujemy takiej przestrzeni, która zatrzymałaby nas w tym codziennym pędzie. Warto wiec przyjechać, aby tu się zatrzymać i posłuchać tego, co mówi Pan Bóg. Przecież każdy mężczyzna jest pasterzem, chociażby swojej rodziny. W tej pielgrzymce co roku towarzyszy nam Pierwsi Męczennicy Polski bo oni charakteryzowali się takimi cechami. Potrafili oderwać się od świata i jednocześnie być w tym świecie, aby pociągać innych do Boga – zauważa ks. Robert Patro, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Zielonej Górze.

Po Mszy św. będzie można posilić się wojskową grochówką oraz obejrzeć pokaz sprzętu służb mundurowych: wojska, policji, straży więziennej i straży pożarnej.

Pierwsi Męczennicy Polski to święci Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn. Byli mnichami kamedulskimi, którzy na zaproszenie Bolesława Chrobrego osiedlili się w okolicach Międzyrzecza. Benedykt i Jan pochodzili z Włoch. Mateusz i Izaak dołączyli do nich w Polsce. Krystyn natomiast był kucharzem, który przygotowywał posiłki dla zakonników. Wszyscy ponieśli śmierć męczeńską z rąk miejscowych zbójców w nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. Diecezja zielonogórsko-gorzowska czci ich jako swoich patronów.

Pielgrzymkę Mężczyzn organizuje Wydział Duszpasterski Kurii Diecezjalnej w Zielonej Górze we współpracy z Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu.

Izmir: ks. Dariusz Białkowski objął urząd proboszcza parafii św. Heleny

Ksiądz z diecezji bydgoskiej ks. Dariusz Białkowski został proboszczem parafii św. Heleny w Izmirze w Turcji. Liturgiczne wprowadzenie odbyło się podczas Mszy św., której przewodniczył ordynariusz archidiecezji izmirskiej abp Lorenzo Piretto.

Nowy proboszcz, wieloletni prefekt Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy oraz duszpasterz młodzieży, po intensywnych przygotowaniach – szkoleniach, nauce języka, poznaniu specyfiki danego miejsca – wyjechał w listopadzie 2016 roku do kraju, w którym 99% mieszkańców deklaruje wyznawanie islamu. To misja polegająca przede wszystkim na umacnianiu wierzących. Tych, którzy pozostali jeszcze w kraju.

– Będąc w Turcji, razem ze współbraćmi – kapłanami odnajdujemy małe wspólnoty, często międzynarodowe. Do miejscowych katolików dołączają ci, którzy z różnych powodów przyjechali z innych krajów. Od jakiegoś czasu do kościoła zaczynają przychodzić młodzi, którzy po 3-, 4-letnim okresie katechumenatu przyjmują chrzest – mówi ks. Białkowski.

Polski ksiądz zaznacza, że w Turcji nie wolno oficjalnie podejmować działań ewangelizacyjnych. Stąd w otwartych kościołach każdego dnia ktoś ma dyżur i w razie potrzeby podejmuje rozmowę i zaprasza na niedzielną Mszę. „Jest to często początek drogi do Chrystusa. Tu, gdzie my nie możemy wychodzić do ludzi, Bóg sam przysyła ich do nas” – mówił proboszcz z Izmiru.

Najważniejszym wyzwaniem dla księdza Białkowskiego jest „wskrzeszenie” wspólnoty parafialnej św. Heleny na Karşıyace, której przewodzi. To duża, półtoramilionowa dzielnica Izmiru. W tym miejscu znajdowała się także największa wspólnota katolicka. Dużą jej część stanowią Lewantyni – czyli ci, którzy przybyli z Włoch i Francji. Przez ponad trzy lata nie było proboszcza na Karşıyace, co spowodowało, że wielu ludzi zaczęło jeździć do innych kościołów.

Ksiądz Dariusz uczy się powoli kultury i mentalności ludzi. Księża pracujący w jego diecezji to osoby z różnych stron świata. Wszystko to daje ogromne możliwości zdobycia doświadczenia, uzmysłowienia sobie, jak wyglądają wiara i praktyki w innych krajach. – Tutaj mamy także bliską współpracę z chrześcijanami innych Kościołów – prawosławnych i protestanckich. Często spotykamy się na wspólnej modlitwie, przy okazji różnych uroczystości i świąt – opowiada ks. Białkowski.

Misjonarze wyjeżdżają do krajów Afryki, tymczasem ewangelizacji – jak przekonuje ks. Białkowski – potrzebuje także ta część Europy. – Tutaj w Azji rodziło się chrześcijaństwo. Kiedy czytamy Dzieje Apostolskie, okazuje się, że większość opisanych wydarzeń rozgrywa się właśnie na terenie dzisiejszej Turcji. Często spotykam się i z tymi, którzy uciekają przed wojną z Syrii, Iraku i tutaj pragną przeczekać trudny czas, by wrócić do siebie i odbudować zniszczone kościoły i wspólnoty – stwierdził kapłan.

Ks. Dariusz przyznaje, że przygotowanie do Eucharystii zajmuje więcej czasu niż w Polsce. „Niedzielne kazanie muszę przygotować po angielsku i włosku, ponieważ w sobotę wieczorem mam parafialną Mszę św. w tym języku, ze względu na dużą grupę Lewantynów włoskojęzycznych. Z kolei z języka angielskiego osoba ze wspólnoty tłumaczy mi kazanie na język turecki” – wyjaśnia polski ksiądz.

Poza tym, ks. Dariusza czeka sporo pracy remontowej w kościele. Od 15 lat nie był wymieniany dach, wewnątrz są zacieki i pęknięcia, trzeba wymalować ściany oraz wymienić nagłośnienie. „To olbrzymie wydatki, a tutejsi wierni to przede wszystkim ludzie, którzy sami borykają się z trudnościami. Dlatego wszelka pomoc materialna jest niezwykle potrzebna” – zauważa ks. Białkowski.

14 września w Kościele jest obchodzone święto Podwyższenia Krzyża Świętego, którego odnalezienie tradycja przypisuje św. Helenie, matce cesarza Konstantyna I Wielkiego. Dzień później podczas Mszy św. arcybiskup dokonał uroczystego wprowadzenia ks. Dariusza Białkowskiego na urząd proboszcza parafii. W kościele zebrali się parafianie – Lewantyni i Turcy, zaproszeni goście – wśród nich księża z całej diecezji, protestanccy pastorzy, polscy żołnierze NATO z rodzinami oraz Polacy mieszkający na stałe w Izmirze.

Diecezję bydgoską reprezentowali – ekonom ks. prałat Przemysław Książek oraz dyrektor Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy ks. dr Waldemar Różycki.

Jasna Góra: jutro 35. pielgrzymka Ludzi Pracy

Pod hasłem: „Matka sprawiedliwości społecznej nauczycielką miłosierdzia” na Jasnej Górze w sobotę i niedzielę (16-17.09) odbędzie się 35. Pielgrzymka Ludzi Pracy. Po raz pierwszy zorganizowana została w 1983 r. przez bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, kapelana i obecnie patrona NSZZ Solidarność dla robotników Huty „Warszawa”.

Rok później, uczestnicy pielgrzymki przybyli z wielu rejonów Polski i modlili się podczas uroczystej Mszy. św. o dobrą i godną pracę oraz o właściwe traktowanie pracowników.

Najważniejszym punktem będzie niedzielna Msza św. celebrowana pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego, krajowego duszpasterza Ludzi Pracy z homilią bp. Romana Pindla z diec. bielsko-żywieckiej.

W tym roku organizatorami pielgrzymki jest „Solidarność” Podbeskidzie. Jak zaznacza Marek Bogusz, przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności związkowcy są organizatorami, ale do udziału zaproszeni są wszyscy ludzie pracy: pracownicy oraz pracodawcy.

Spotkanie na Jasnej Górze rozpocznie się w sobotę 16 września o 17.00 od złożenia kwiatów pod pomnikiem bł. ks. Jerzego. O 19.00 Mszy św. dla pielgrzymów na szczycie przewodniczyć będzie bp Roman Pindel, który także poprowadzi o 21.00 Apel Jasnogórski w kaplicy cudownego obrazu.

O 21.45 Drogę Krzyżową na wałach poprowadzą przedstawiciele „S” Podbeskidzia. O północy Mszy św. koncelebrowanej w bazylice przez duszpasterzy ludzi pracy przewodniczyć będzie ks. prał. Józef Oleszko, który wygłosi też homilię. Po Mszy św. rozpocznie się czuwanie modlitewne przygotowane przez „S” Podbeskidzie.

W niedzielę o godz. 7.00 rozpocznie się Droga Krzyżowa na wałach, a o 9.15 Różaniec ze szczytu poprowadzi ks. prał. Oleszko. O 10.00 pieśni maryjne zaśpiewają „Grojcowianie”. O 10.40 głos zabierze Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, a o 11.00 rozpocznie się na szczycie uroczysta Msza św. pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego, z homilią bp. Romana Pindla.

Duchowym przygotowaniem do pielgrzymki była peregrynacja obrazu Matki Bożej Solidarności, który nawiedził niektóre parafie w diecezji bielsko-żywieckiej oraz w Beskidach. Wizerunkowi Matki Bożej Częstochowskiej Robotników towarzyszyły relikwie bł. Jerzego Popiełuszki.

W 1984 r. artysta z Podlasia, malarz Artur Chaciej wykonał obraz nazwany „Matką Boską Robotników Solidarności”. Obraz ten ma niezwykłą historię. Powstał z inicjatywy ówczesnego przewodniczącego podziemnego Zarządu Regionu w Białymstoku, Stanisława Marczuka. Obraz wykonano w trzech kopiach różnej wielkości. Najmniejszy z nich otrzymał na własność bł. ks. Jerzy Popiełuszko i w prywatnej rozmowie stwierdził, że dla niego jest to Matka Boska Solidarności.

Związkowcy z podlaskiej „Solidarności” największy z obrazów przekazali podczas II Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę w 1984 r. jako symbol spotkań u stóp Czarnej Madonny. W obawie przed represjami ze strony SB, przewieziono go pod osłoną innego obrazu z wizerunkiem świętego. Robotnicy chcieli, by umieszczona na tle biało-czerwonej flagi Matka Boska Częstochowska nosiła nazwę „Solidarności”. Obraz przez kilka lat był przechowywany na Jasnej Górze, by potem towarzyszyć kolejnym regionom w Pielgrzymkach Ludzi Pracy.

Tegoroczna pielgrzymka będzie wyjątkowa także ze względu na 70. rocznicę urodzin bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Kapelan Solidarności widząc w Maryi najlepszą Orędowniczkę w maju 1982 roku, poprowadził na Jasnej Górze Drogę Krzyżową dla robotników Huty Warszawa. W roku następnym na pielgrzymce świata pracy było już 4 tys. robotników. Idea ks. Jerzego przerodziła się w coroczną ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy. Gdy padł zamęczony przez oprawców komunistycznych ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się spotęgował.

Pielgrzymki wrześniowe stawały się głównym wydarzeniem, podczas którego ludzie pracy, zwłaszcza skupieni pod sztandarami „Solidarności” mieli jedyną okazję by zamanifestować swą jedność i determinację w walce o wolność Ojczyzny, godność człowieka pracy i prawa pracownicze. Widzieli to ówcześni przywódcy i protestowali przeciw tym pielgrzymkom, ale ich uczestników to jeszcze bardziej mobilizowało do większej stanowczości. Nigdy jednak pielgrzymki Ludzi Pracy nie traciły charakteru religijnego. Były bezkrwawą walką o prawa człowieka, walką poprzez modlitwę za wstawiennictwem Królowej Polski.

Konferencja Episkopatu Polski, ze względu na trudną sytuację robotników, powołała 7 maja 1980 roku Komisję ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Jej przewodniczącym został bp Herbert Bednorz z Katowic.

Wydarzenia związane z powstaniem NSZZ „Solidarność” oraz wprowadzeniem stanu wojennego, zdynamizowały duszpasterstwo w poszczególnych diecezjach. Prace komisji koordynował później kard. Henryk Gulbinowicz, a od 1992 roku abp Tadeusz Gocłowski, następnie delegatem Episkopatu ds. Ludzi Pracy był zmarły kilka dni temu bp Kazimierz Ryczan. Obecnie funkcję tę pełni abp Józef Kupny z Wrocławia.

Subskrybuje zawartość