Subskrybent kanałów

Najstarsza Kaliska Piesza Pielgrzymka dotarła na Jasną Górę

Ponad 2000 pielgrzymów 381. Kaliskiej Pieszej Pielgrzymki i 27. Diecezji Kaliskiej weszło w poniedziałek wieczorem na Jasną Górę. Do pątników dołączyły dwie grupy rowerowe. Kaliskich pielgrzymów witał na Jasnej Górze biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun. W tym roku pielgrzymka odbyła się pod hasłem: „Wolność”. Kierownikami pielgrzymki byli ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak, a ojcem duchownym – ks. Łukasz Skoracki.

Bp Łukasz Buzun w rozmowie z KAI wspomina swoje pielgrzymowanie na Jasną Górę. – Siedem razy prowadziłem pielgrzymkę będąc zakonnikiem w klasztorze w Wieruszowie. Potem pielgrzymowałem z Włodawy, Warszawy, a także byłem pątnikiem pielgrzymki siedleckiej, która podążała na Jasną Górę 14 dni i to była najdłuższa moja pielgrzymka do Maryi – wspomina biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Podkreśla, że każda pielgrzymka owocuje radością, a przede wszystkim ubogaca wnętrze człowieka. – Cały proces pielgrzymowania jest owocujący. Każdy z nas kiedy jest na Jasnej Górze to czuje radość, która jest wypracowana przez trud pielgrzymi. W drodze pielgrzymi otwierają swoje serca i umysły na Pana Boga, bo jest wspólnota modlitewna, Eucharystia, Słowo Boże. Pątnicy otwierają się także na drugiego człowieka. Poprzez pielgrzymkę człowiek porządkuje swoje wnętrze, a owocem tego jest radość – stwierdził hierarcha.

Ks. Szymon Rybak wskazuje, że pielgrzymka jest czasem niezwykłym. – W tym całym zmęczeniu i trudzie widać Opatrzność Bożą, opiekę Matki Najświętszej i św. Józefa. Pan Bóg działa poprzez ludzi i różne sytuacje. Kiedy rozmawiałem z ludźmi to mówili, że są zmęczeni, że im coś doskwiera, ale nie zrażali się i niosąc swoje intencje do Maryi z ufnością kroczyli dalej – powiedział kierownik pielgrzymki.

Ks. Łukasz Skoracki w swoich konferencjach pokazywał, że warto w swoim życiu naśladować św. Józefa. – W głoszonych konferencjach w większej mierze skoncentrowałem się na św. Józefie, ponieważ obchodzimy Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, a wolność związaną z polską niepodległością potraktowałem jako rzeczywistość duchową. Warto wpatrywać się w ludzi, którzy w momentach całkowitego zniewolenia zachowali wolność serca. Chciałem przekonać każdego, który idzie na pielgrzymkę i siebie samego, że kiedy Bogu ufamy i wierzymy, to nie wszystko musi zmienić się w życiu, abyśmy byli ludźmi wolnymi i szczęśliwymi – mówi ojciec duchowny.

Jako pierwsza na Jasną Górę weszła grupa różowo-niebieska z Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, której przedstawiciele nieśli obraz św. Józefa Kaliskiego. – Aspekt Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego podkreśliło wejście na Jasną Górę z obrazem św. Józefa, który na początku istnienia diecezji kaliskiej peregrynował po wszystkich parafiach i teraz umieszczony jest w kaplicy seminaryjnej. Było to symboliczne przejście św. Józefa do Maryi, czyli z Narodowego Sanktuarium św. Józefa do Narodowego Sanktuarium Matki Bożej – zaznacza ks. Rafał Grzęda.

W tegorocznej pielgrzymce na Jasną Górę w 24 grupach, w tym 8 kaliskich, 13 promienistych i 2 rowerowych, uczestniczyło wraz z pielgrzymami duchowymi ponad 2200 osób.

Już po raz kolejny w pielgrzymowanie włączyła się grupa złota licząca 202 osoby, która codziennie duchowo łączyła się z pątnikami za pośrednictwem Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej. Uczestnicy zostali wpisani na Listę Pielgrzymów Duchowych. Swoje intencje przesyłali telefonicznie i mailem, a były one omadlane na trasie pielgrzymki. Pielgrzymi duchowi brali udział w codziennych Apelach Jasnogórskich o godz. 20.30 w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Pierwsza grupa promienista wyruszyła już 6 sierpnia z parafii św. Marcina w Jarocinie. Pielgrzymi grup kaliskich wyszli 9 sierpnia, a żegnał ich pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała.

14 sierpnia o godz. 9.00 rano pielgrzymi z Kalisza zgromadzą się przed jasnogórskim szczytem, by wraz z pątnikami z Siedlec, Łomży i Płocka uczestniczyć we Mszy św. Potem zostanie odprawiona droga krzyżowa.

15 sierpnia o godz. 17.45 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej Eucharystię będzie sprawował ks. prał. Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Kaliska pielgrzymka należy do nielicznych, które wracają pieszo. Pątnicy w drogę powrotną wyruszą 16 sierpnia po Mszy św. sprawowanej o godz. 6.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

W niedzielę, 19 sierpnia, w Kaliszu powita pątników biskup kaliski Edward Janiak. Pielgrzymkę zakończy Msza św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu pod przewodnictwem pasterza Kościoła Kaliskiego.

Na Jasną Górę dotarła 40. Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej

Na Jasną Górę dotarła 40. Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej. Uczestniczyło w niej prawie 6 tysięcy osób, wśród nich grupy z Ukrainy, Białorusi, Wielkiej Brytanii, USA i Brazylii. Misję duszpasterską pełniło 101 księży, a więc statystycznie na jednego z nich przypadało 58 pątników. Najmłodszy z nich to pięciomiesięczny Antoś z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu.

W poniedziałek rano we Mstowie koło Częstochowy połączyły się wszystkie kompanie 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. Tam mszy świętej polowej przewodniczył biskup Henryk Henryk Tomasik. W koncelebrze uczestniczył również bp Piotr Turzyński. Stamtąd już jako jedna kolumna pątnicy poszli w stronę Przeprośnej Górki. Tam po raz pierwszy ujrzeli jasnogórską wieżę i stamtąd ruszyli w kierunku celu pielgrzymki, czyli kaplicy Cudownego Obrazu.

Wejście radomskich pielgrzymów przed szczyt jasnogórski rozpoczęło się o 15.00. Jako pierwsze w tym roku weszły grupy z kolumny opoczyńskiej. Za nimi poszły dwie kolumny radomskie, a potem starachowicka i skarżyska.

W tym roku pielgrzymom towarzyszyły modlitwy w intencji Polski z racji przypadającej setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Wielu pątników było ubranych w koszulki z napisem: “Bóg, Honor, Ojczyzna” lub “Żeby Polska była Polską”. Grupa 21 wchodząc na Jasną Górę śpiewała hymn “Boże coś Polskę” i niosła 30-metrową flagę biało-czerwoną.

Pątników na wałach jasnogórskich witali biskupi radomscy: Henryk Tomasik i Piotr Turzyński. – To są wspaniali ludzi, bohaterowie, którzy w sercu mają swoją historię życia, wdzięczność. Przyszli ze swoimi intencjami. Są wzorem dla wszystkich. 40. pielgrzymka wpisuje się w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Pamiętam lata 80. ubiegłego wieku. Pielgrzymowały wówczas tłumy wiernych – mówił ksiądz biskup Turzyński.

Dyrektor radomskiej pielgrzymki ks. Mirosław Kszczot powiedział, że dzisiaj musimy umieć korzystać z daru wolności. – Nie możemy gasić w sobie Ducha Świętego. On chce wciąż odnawiać życie w każdym z nas. Cieszę się, że tak wielu księży z naszej diecezji zaangażowało się w pątniczy trud – powiedział ks. Kszczot.

Na wałach jasnogórskich doszło do niezwykłego wydarzenia. Jakub Zasada oświadczył się Izabeli Raban. Ona jest z Wierzbicy, on z parafii Jastrząb. Wszystko odbyło się w oprawie piłkarskiej. Były świece dymne i świetlne oraz olbrzymi baner z pytaniem: „Czy wyjdziesz za mnie?”. – Kocham swoją dziewczynę i chcę być z nią do końca życia – powiedział narzeczony. – To niesamowite, odpowiedź była na tak. Mamy nadzieję, że ślub odbędzie się na Jasnej Górze – powiedziała z kolei pątniczka z Wierzbicy.

W tym roku na trasie 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasną Górę można było – po raz pierwszy – korzystać z mobilnej aplikacji Bonafide. Dzięki niej można było relacjonować przebieg wędrówki, czy znajdować punkty żywieniowe i noclegi na trasie.

W pielgrzymce uczestniczyło 5 835 osób. Misję duszpasterską pełniło 101 księży, 35 kleryków, 5 braci zakonnych i 18 sióstr zakonnych. Nad zdrowiem pątników czuwało 21 lekarzy i 90 pielęgniarek. Na trasie pątniczego trudu byli także wierni z Ukrainy, Białorusi, Wielkiej Brytanii, USA i Brazylii.

Hasłem pielgrzymki były słowa: „Napełnieni Duchem Świętym”. Pątnicy przez 8 dni wędrówki pokonali ponad 200 kilometrów. Pielgrzymka liczyła 45 grup rozłożonych w pięciu kolumnach (I i II radomska oraz skarżyska, starachowicka i opoczyńska). Największą grupę stanowili pielgrzymi z Drzewicy, bo aż 417 osób. Z szacunkowych danych wynika, że w sumie w 39 dotychczasowych Pieszych Pielgrzymkach Diecezji Radomskiej na Jasną Górę uczestniczyło prawie 400 tys. pielgrzymów. Tradycyjnie pątnikom towarzyszyli reporterzy Radia Plus Radom przygotowując codzienne relacje z trasy.

Jasna Góra: co kwadrans dociera kolejna pielgrzymka piesza

Pieszo i na rowerach, od Bałtyku po Podkarpacie, niemal co kwadrans na jasnogórskie błonie docierają dziś tysiące pątników. Obok własnych intencji dominują te za Ojczyznę, o wolność serc Polaków a także za Kościół, Ojca Świętego i o nowe powołania. Przywitaniu z Maryją bardzo często towarzyszy odśpiewanie narodowego hymnu.

– Ty, Maryjo, uczysz nas wolności. W stulecie niepodległości chcemy Ci obiecać: jeszcze Polska nie zginęła – modlili się przed Cudownym Obrazem pątnicy.

Niektórzy w drodze byli aż 20 dni, pokonując ponad 600 km. Odbywali rekolekcje nie tylko idąc, ale również jadąc na rowerze. Zwłaszcza do grup z tak daleka, dołączają cykliści. 120 osób przyjechało np. z diecezji pelplińskiej.
– Oczywiście na rowerze też jest wysiłek, też bolą różne części ciała, ale jest czas na przemyślenia różnych ważnych spraw, to jest Boży czas, za który jesteśmy bardzo wdzięczni – powiedziała jedna z pątniczek. Inny z rowerzystów dodał, że „jeśli nie ma bólu, nie ma też radości, nie może być cały czas dobrze, bo wtedy jest niedobrze”.

W pielgrzymowaniu nie przeszkadza nawet niepełnosprawność. Artur Marcińczyk pielgrzymował pierwszy raz. – Jestem osobą niepełnosprawną, doznałem w drodze ogrom życzliwości. Warto, żeby wszyscy wybrali się chociaż raz w życiu na pielgrzymkę i zobaczyli twarz Matki, żeby tu przyszli. Ja się też bałem, 38 lat, ale strach minął i bardzo zachęcam – powiedział.

W 41. Pieszej Pielgrzymce Diec. Rzeszowskiej przyszło ok. 1,5 tys. osób. W modlitwie pamiętali przede wszystkim o papieżu Franciszku. – Przewodzenie całemu Kościołowi to jest kwestia łaski i mocy Ducha Świętego, ale i wstawiennictwa całego Kościoła a my jesteśmy jego cząstką – powiedział ks. Marek Kędzior, przewodnik jednej z grup.

– Tegoroczne hasło naszej pielgrzymki to „Odnowić oblicze” – powiedział ks. Mariusz Uryniak. Dodał: „chcemy poprzez tą pielgrzymkę odnowić oblicze swoich serc, ale pamiętamy także o tym, że przeżywamy 100-lecie odzyskania niepodległości – te słowa, które nawiązują do słów św. Jana Paweł II, kiedy po raz pierwszy przybył do naszej Ojczyzny, aby ‘odnowić oblicze tej ziemi’. My pielgrzymując chcemy odnowić oblicze swoich serc”.

Z Rzeszowa zgodnie z wieloletnią tradycją, szedł bp Edward Białogłowski, biskup pomocniczy diecezji. W ciągu 10 dni pątnicy przeszli 300 km. W 13 grupach szło 48 księży, 18 kleryków, 9 diakonów i 10 sióstr zakonnych.

W 27. Pieszej Pielgrzymce Diec. Pelplińskiej w 5 grupach wędrowało 965 osób. W zależności od miejsca wyjścia danej grupy pielgrzymi pokonali trasę mierzącą od 360 do 520 km, w ciągu od 11 do 17 dni. Towarzyszyło im hasło: „Z Maryją wolni”.

Szczególne intencje nieśli pątnicy z Kościerzyny. – Dziękujemy Panu Bogu za to, że po zeszłorocznej nawałnicy, która przeszła przez nasz teren, że ludzie zostali ocaleni, wiele dobytków też ocalało. Taki trud, niepokój, nieszczęście spowodowało wiele dobra w sercach całej diecezji, ale też całej Polski, która spieszyła z pomocą – powiedział ks. Antoni Bączkowski.

– Siły bierzemy od Maryi, od Jezusa – powiedziała Bernadeta Żywicka, która przyszła z grupą kaszubską z Kościerzyny. Ona także mówi o wielkiej tegorocznej życzliwości: ludzie na trasie są dla nas bardzo życzliwi, częstują nas obiadami, słodyczami, wszystkim co mają, noclegów udzielają, niesiemy także i ich intencje. Oni są szczęśliwi, że nas przyjmują, a my im za to dziękujemy modlitwą.

Pielgrzymka archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej zgromadziła 130 osób, choć, jak zauważa ks. Janusz Szczepaniak, przez całą pielgrzymkę przewinęło się ok. pół tysiąca osób. Najdłużej szli pątnicy z Pustkowa, którzy przez 20 dni przemierzyli 625 km. Grupa ze Szczecina szła 16 dni pokonując 525 km.

Pan Piotr wyruszył już po raz 22. Jak powiedział „idzie nas mało, ale jest w nas siła wiary”. – Niosą nas z serca napędzone intencje. Jesteśmy przekonani, że wyrzeczenie i ofiara są Bogu miłe, On widzi serce, widzi ofiarę i widzi wysiłek a to prowadzi nas do ufności – zauważył pątnik.

Zapytany o różnice w kolejnych pielgrzymkach podkreślił, że każde rekolekcje w drodze są inne. – Każda pielgrzymka jest inna, różna, począwszy od innej liczebności, po organizację i ludzi. Zaletą jest atmosfera, ludzie się dobrze znają, dużo rozmawiają, jest bardzo wspólnotowo, jesteśmy bardzo zjednoczeni – twierdzi pan Piotr. Dodaje, że pielgrzymka ma i tę zaletę, że w wirze pracy nie widzimy nie tylko drugiego człowieka, ale i piękna otaczającego nas świata: sarenek, kwiatków.

Pątnik podkreśla, że dla wielu udział w pielgrzymce to kwestia prawdziwego wyboru. – Kiedy miałem wakacje to był jeden z ich punktów, teraz to kwestia wyboru, bo na pielgrzymkę poświęcam niemal cały urlop – uważa Piotr.

Stałą intencją pielgrzymki szczecińskiej jest wołanie o nowe i święte powołania.

W 36. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej wędrowało 420 osób, w tym bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diecezji.

„Napełnieni Duchem Świętym”, to hasło 29. Pieszej Pielgrzymki Diec. Drohiczyńskiej. Wzięło w niej udział 589 osób. Ks. Andrzej Falkowski, kierownik pielgrzymki wyjaśnia, że „pod względem duchowym pielgrzymka była próbą przylgnięcia do Ducha Świętego, otwarciem się na Jego dary”.

– Pielgrzymka jest fenomenem dlatego, że dzisiejszy świat mówi, że liczy się wygoda, a pielgrzymka to wyrzeczenie. A jednak jest coś, co pociąga także młodych ludzi. Myślę, że jest to atmosfera, świadomość, że tutaj ludzie stają się dla siebie zupełnie inni niż w codzienności, odkrywają brata i siostrę, odkrywają bliźniego – zauważa kapłan.

– Na pielgrzymkę nie da się nie powrócić – stwierdza Agnieszka, która 23. raz uczestniczyła w „drodze”. – Pielgrzymka daje siłę – podkreśla.

Pielgrzymi, którzy weszli na Jasną Górę przed południem, zgromadzili się na wspólnej Mszy św. o godz. 11.30 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Edward Dajczak, biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Zaapelował, by nie zmarnować trudu pielgrzymki. – Nie możecie „przegrać” Jasnej Góry, nie wolno! Za wiele trudu, modlitwy, intencji i bogactwa pielgrzymkowego. To chwila, w której musi się wszystko „dopełnić”- mówił kaznodzieja.

– Przyszliście na górę jasną i wędrowaliście wiele dni, by tu wejść, a na Górę wchodzi się po to, żeby zobaczyć świat inaczej niż z dołu, a na tej Górze widać świat oczami Tej, która jest pierwszym wzorem Kościoła, w porządku wiary, miłości i zjednoczenia z Panem. Trzeba mieć oczy otwarte na Górze i serce gotowe, żeby chłonąć to wszystko, co jest, żeby nie dać się pokonać zmęczeniu, lękowi i drżeniu nóg, żeby to wszystko zamknąć w pięknych doświadczeniach – podkreślał bp Dajczak.

Pomorze reprezentują dziś pielgrzymki ze Szczecina, Koszalina, Kołobrzegu czy Pelplina, a Podkarpacie – Rzeszów. Przyszły także grupy m.in. z Kielc, Drohiczyna, Włocławka i Sosnowca. Najliczniejszą jest ponad 5 tys. kompania radomska, a najstarszą, bo już 381. kaliska, która także, co należy do wyjątków, wraca pieszo.

Katowice: spotkanie abp. Skworca z młodzieżą z Polski i Niemiec

W Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach miało miejsce spotkanie abp. Wiktora Skworca z młodzieżą z Polski i Niemiec. Młodzi przyjechali z diecezji Essen po dwóch latach od ŚDM.

23 młodych Niemców wraz z 17 Polakami od soboty uczestniczy w spotkaniu w Katowicach. Wspólnie modlą się oraz zwiedzają okolice. Ks. Wojciech Iwanecki, duszpasterz młodzieży archidiecezji katowickiej zwraca uwagę, że młodzież z Niemiec pochodzi z różnych parafii: syryjsko-irakijskich, afrykańskich, polskich oraz niemieckich.

Młodzież odwiedza ważne miejsca kultu w archidiecezji katowickiej. Byli w Piekarach Śląskich, jak i w katowickiej archikatedrze. Udadzą się także poza granice diecezji. Będą m.in. na Jasnej Górze oraz pojadą do Złotego Stoku na zwiedzanie kopalni złota.

– Praca z młodymi w Niemczech jest trochę wymagająca, ale młodzi dobrze współpracują, słuchają mnie, wspólnie idziemy w jednym kierunku – mówi ks. Sylwester Ozioko pochodzący z Nigerii, który na co dzień pracuje z niemiecką młodzieżą.

Młodzież z Niemiec bardzo pozytywnie wypowiada się o Polsce. – Polacy są naprawdę mili, przyjaźni, łatwo się z wami porozumieć – opowiada Chinedu z Niemiec. Dodaje, że zaskoczył go poziom znajomości języków obcych przez Polaków.

Niemiecka młodzież przebywa w Polsce od soboty. W środę wracają do diecezji Essen. Spotkanie jest swego rodzaju powtórzeniem wydarzenia, które miało miejsce podczas Światowych Dni Młodzieży dwa lata temu.

Na Jasną Górę dotarła 37. Piesza Pielgrzymka Kielecka

Blisko 2 tys. pielgrzymów z 37. Pieszej Pielgrzymki Kieleckiej dotarło dzisiaj na Jasną Górę. Za nimi 200 kilometrów i 8 dni marszu. Najdłuższy odcinek liczył ok. 40 kilometrów. Hasłem tegorocznej pielgrzymki było zawołanie „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, które przybliżyło jej uczestników do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej.

– Łza się w oku kręci, nie ma obojętności. Drogą do Maryi idą ze mną rozpacz, odwaga, wątpliwości i radość. Każde z nich walczy o parytet. Wiem już, że najtrudniejsza droga, to droga do poznania siebie – powiedziała KAI Anna z Kielc.

Do rogatek Częstochowy pątnicy wyruszyli dzisiaj, po postoju pod Przeprośną Górką. Tam, zgodnie z tradycją, przepraszali się nawzajem za wszelkie nieprzyjemności, które wynikły w trakcie drogi. Wręczają sobie także kwiaty, niesione później dla Matki Bożej Jasnogórskiej. W tym roku jako pierwsza z 13 grup tworzących PPK weszła grupa zielono-biało-złota, którą tworzą pątnicy z parafii salezjańskiej św. Krzyża w Kielcach.

Po spotkaniu z ojcami paulinami z jasnogórskiego sanktuarium i biskupem kieleckim Janem Piotrowskim, pielgrzymi udają się do kaplicy przed cudowny obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

Przez osiem dni pielgrzymki jej uczestnicy rozważali na trasie znaczenie i rolę poszczególnych sakramentów w życiu Kościoła i rodziny. Dziś zastanawiali się nad postacią Matki Bożej. Ks. Tomasz Siemieniec zaprezentował konferencję pod tytułem „Duch mówiący do Kościołów”.

Podczas Apeli Jasnogórskich pielgrzymi odkrywali postacie świętych i błogosławionych, którzy odznaczyli się również patriotyczną postawą. Było to nawiązanie do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Uczestnicy pielgrzymki zwracali uwagę na to, że te osoby mogą być przykładem dla ludzi współczesnych.

– Dzisiaj o 19.30 na Wałach Jasnogórskich zostanie odprawiona Msza św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego. Wezmą w niej udział również pielgrzymki z Włocławka, Radomia i Sosnowca – zaprasza ks. Jacek Iwan, dyrektor Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki. Podkreśla także dobrą motywację pielgrzymów i rokroczne „odmładzanie” kieleckiej pielgrzymki.

Nowością tegorocznej pielgrzymki była specjalna aplikacja „Bonafide”. Dzięki niej pielgrzymi mieli szybki dostęp do aktualnych komunikatów, codziennych rozważań, pieśni, lokalizacji na trasie.

Wolność pielgrzyma

Co roku pielgrzymi podążający na Jasną Górę wysłuchują wielu kazań. Są w nich zawarte rozważania o sensie wiary, trudzie pielgrzymowania, pokonywaniu własnych słabości, naśladowaniu Maryi.

Uczestnicy pielgrzymki, która wyruszyła w sierpniu ze stolicy po raz 307., też wysłuchali kazania wygłoszonego podczas Mszy św. odprawionej przez metropolitę warszawskiego. Ale w tym roku pojawił się nowy, od dawna niesłyszany wątek. Kardynał Kazimierz Nycz mówił o coraz bardziej powszechnym konformizmie i lęku przed przyznaniem się do wiary. Starsi pątnicy mogli skojarzyć jego słowa ze szczęśliwie minionymi czasami, gdy za panowania PRL ludzie też milczeli, bo nie mieli odwagi przyznać się do wiary, gdyż groziły za to dotkliwe konsekwencje.

Dziś jest inaczej, minęły czasy pierwszych sekretarzy i tajnej policji, a tak jak kiedyś wielu traci odwagę mówienia prawdy i przyznawania się do wiary. Ale – jak powiedział kard. Nycz – wielu boi się nie represji, a poprawności, która wszechwładnie nas opanowuje. I stwierdził, że trzeba mądrości i odwagi, żeby mówić to, o czym człowiek jest głęboko przekonany, a złem jest nie tylko kłamstwo, ale też przemilczenie prawdy. Metropolita warszawski zwrócił uwagę na istotne zjawisko – pozornie wolnemu człowiekowi grozi zniewolenie. Można dodać: tym groźniejsze, że wielu w ogóle nie dostrzega jego istnienia.

Pielgrzymka do Maryi w takich warunkach nabiera nowego, choć znanego z przeszłości znaczenia – jest znakiem wolności, odważnego, wolnego od konformizmu dawania świadectwa o wierze. A pielgrzymi mają najlepszą Mistrzynię – Maryję, która uczy dojrzałej i odpowiedzialnej wolności, dzięki czemu narodowe sanktuarium od wieków jest miejscem, w którym, jak powiedział Jan Paweł II, zawsze byliśmy wolni.

Kalwaria Zebrzydowska: kardynałowie Dziwisz i Jaworski odprawili Mszę św. w sanktuarium

W uroczystość NMP Kalwaryjskiej dwaj kardynałowie: Stanisław Dziwisz i Marian Jaworski odprawili wspólnie Mszę św. w bazylice Matki Bożej Anielskiej w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. „Mam szczególne powody do tego, by w uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej być tutaj. Prośmy, by Ona otaczała nas troską, wsparciem i aby zawsze była z nami” – mówił kard. Dziwisz.

Mszę św. koncelebrowali licznie zgromadzeni kapłani diecezjalni z dekanatu kalwaryjskiego, zakonnicy z pobliskich wspólnot, m.in. karmelici, pallotyni, bonifratrzy oraz bernardyni – gospodarze sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Modlitwom przewodniczyli dwaj kardynałowie: Stanisław Dziwisz i Marian Jaworski.

Jak przypomniał wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II, kard. Marian Jaworski jest mocno związany z Kalwarią Zebrzydowską, gdzie się wychował i przygotowywał do kapłaństwa. „Ma on szczególne prawo, by tu być. Mówimy o św. Janie Pawle II, że był wyjątkowym pielgrzymem, ale równie wyjątkowym świadkiem i pielgrzymem jest ksiądz kardynał Marian” – podkreślał kard. Dziwisz. Wyznał, że i on sam ma szczególne powody do tego, by w uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej modlić się w Jej sanktuarium. „Prośmy, by Ona otaczała nas troską, wsparciem i aby zawsze była z nami” – zachęcał hierarcha.

Kard. Dziwisz wspominał ostatnie chwile życia Jana Pawła II, kiedy to wspólnie z kard. Jaworskim czuwali przy umierającym papieżu. „Ksiądz kardynał Marian przybył jako jego wierny przyjaciel, aby nie tylko go pożegnać, ale również przygotować. Ostatniego namaszczenia udzielił niemal na godzinę przed jego śmiercią” – opowiadał zgromadzonym w świątyni wiernym.

Przywołał też historyczne wydarzenie, kiedy to w dniu odejścia Jana Pawła II, w sobotę rano, kard. Jaworski udał się do Grot Watykańskich, by ukoronować wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. „Korony poświęcił jeszcze Ojciec Święty, a ksiądz kardynał miał szczęście ukoronować Matkę Bożą” – dodał wzruszony.

W kalwaryjskim sanktuarium trwa coroczny odpust Wniebowzięcia NMP, który tradycyjnie przyciąga tysiące wiernych z kraju i zagranicy i należy do największych odpustów maryjnych w Polsce.

Uroczyste obchody odpustu Matki Bożej Kalwaryjskiej odbędą się w piątek. Nieszpory przy kaplicy Domku Matki Bożej odprawi Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Homilię wygłosi bp Leszek Leszkiewicz z Tarnowa. Potem rozpocznie się procesja Pogrzebu Matki Bożej, zakończona Mszą św. przy kościele Grobu Matki Bożej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

Centralne uroczystości odpustowe celebrowane będą w niedzielę. O godz. 6.30 odprawiona zostanie Msza św. przy kościele Grobu Matki Bożej w intencji wszystkich pielgrzymów kalwaryjskich, a po niej odbędzie się uroczysta Procesja Wniebowzięcia NMP. Zakończy ją Msza św., której o 11.00 przy ołtarzu polowym przewodniczyć będzie abp Józef Michalik. Wieczorem odbędą się nieszpory i procesja z figurą Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej po placu Rajskim.

Sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej jest najstarszą i największą w Europie kalwarią. Kalwaria Zebrzydowska była ulubionym miejscem modlitwy św. Jana Pawła II. Od najmłodszych lat Karol Wojtyła przybywał tu ze swoim ojcem z pobliskich Wadowic. Pielgrzymował również jako kapłan i arcybiskup, a także dwukrotnie (w 1979 i 2002 r.) jako papież.

Prawie 6 tys. osób idzie w 40. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Radomskiej na Jasną Górę

Do troski o własne sumienie zachęcał pielgrzymów biskup Henryk Tomasik, który rano 13 sierpnia przewodniczył Mszy św. polowej w Mstowie koło Częstochowy. Tam połączyły się wszystkie kompanie 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. W pątniczym trudzie uczestniczy 5835 osób. To o 800 mniej niż w ub. roku.

W homilii bp Henryk Tomasik dziękował Bogu za dar odzyskania wolności. – Patrzymy w przyszłość, aby to wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością. Św. Jan Paweł II pokazywał nam ten kierunek. A więc mamy miłować i służyć czynem i prawdą – mówił ordynariusz radomski.

Dalej mówił, że „dzisiaj wpatrujemy w Matkę Bożą i uczymy się od Niej ważnej postawy w naszych czasach, czyli postawy wierności, danemu słowu, wierności małżeńskiej, zobowiązaniom przy święceniach”. – Mamy być wierni Bogu w miejscu w pracy, w szkole, w każdej sytuacji. Aby tworzyć dobro, trzeba troszczyć się o własne sumienie. Starajmy się być ludźmi sumienia, nazywajmy po imieniu dobro i zło. Konieczne jest kształtowanie sumienia, aby było ono delikatne i wrażliwie. Dlatego konieczna jest pomoc kierownika duchowego, uznanie zasad moralnych pochodzących od Boga, bez względu na to co mówią i czynią inni. Wówczas sumienie stanie się sanktuarium człowieka. Trzeba uczestniczyć w niedzielnej Mszy świętej. O ten dar prosimy Boga za pośrednictwem Maryi. Pozostańcie wierni temu dziedzictwu – apelował bp Tomasik.

Na koniec Mszy św. bp Tomasik poinformował, że w pielgrzymce uczestniczy 5835 osób. Misję duszpasterską pełni 101 księży, 35 kleryków, 5 braci zakonnych i 18 sióstr zakonnych. Nad zdrowiem pątników czuwa 21 lekarzy i 90 pielęgniarek. Na trasie pątniczego trudu są także wierni z Ukrainy, Białorusi, Wielkiej Brytanii, USA i Brazylii.

Dr Lucyna Wiśniewska, szefowa służb medycznych pielgrzymki powiedziała, że tegoroczne pielgrzymowanie do łatwego marszu nie należało. – To była ciężka trasa z powodu upałów. Mieliśmy dużo pracy. Już drugiego dnia wystąpiła asfaltówka. Odnotowaliśmy wiele schorzeń. Pątnicy chorowali na anginę, naciągnięli mięśni. Mieliśmy także jedno złamanie kończyny. Na szczęścia nie było żadnego przyadku zagrażającemu życie – powiedziała Lucyna Wiśniewska:

Pierwsze grupy 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasnej Górze pojawią się około 15.00. Jako pierwsza wejdzie kolumna opoczyńska.

Szczecińscy pielgrzymi przed Jasnogórską Panią

Ponad pół tysiąca kilometra w nogach w prawie trzy tygodnie. Uczestnicy 34. Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę dotarli w poniedziałek przed Cudowny Obraz.

– To była piękna droga, która myślę, że odmieniła niejedno serce – mówi ks. Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. – Ta droga pozwoliła nam na nowo spojrzeć na nasze życie, codzienność i na nowo odkryć Pana Boga.

16-letnia Karolina przyznaje, że z pielgrzymki wynosi bliższą relację z Panem Bogiem oraz dużo przyjaciół, których poznaje się w biedzie i w trudzie pielgrzymowania.

16-letnia Martyna jest na pielgrzymce już po raz siódmy. – Można tu zaczerpnąć energii do dalszej drogi życiowej – podkreśla pątniczka.

Najbardziej wytrwali pielgrzymi maszerowali prawie trzy tygodnie i mają w nogach 620 kilometrów. Rozpoczęli w Pustkowie nad morzem, największa grupa wyruszyła pod koniec lipca ze Szczecina (przeszli około 500 km). Główną intencją pielgrzymki była modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne.

Wirtualne tabliczki z myślami św. Ojca Pio na rok Jego jubileuszu

W roku 2018, czyli w 100-lecie otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio oraz 50-lecie jego śmierci, obchodzony jest na całym świecie Rok Jubileuszu Ojca Pio. Organizatorem  ogólnopolskich wydarzeń – pod hasłem „Do nieba z Ojcem Pio” – jest Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej. Z tej okazji kapucyni przygotowali wirtualne tabliczki z myślami św. Ojca Pio. Pierwsze z nich publikujemy poniżej. Galeria zdjęć (8 zdjęć)

Uroczystości święta Wojska Polskiego

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbędą się w Warszawie centralne obchody Święta Wojska Polskiego. Biskup polowy Józef Guzdek odprawi Mszę św. o godz. 9.00 w katedrze polowej w intencji Wojska Polskiego. 15 sierpnia przypada 98. rocznica tzw. Cudu nad Wisłą bohaterskiej obrony Warszawy i odwrócenia przez polskich żołnierzy losów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.

Po Mszy św. o godz. 10.30 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się uroczystość wręczenia nominacji generalskich, medali i odznaczeń państwowych oraz pożegnanie generałów kończących zawodową służbę wojskową.

W południe na Pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpocznie się uroczysta zmiana posterunku honorowego i ceremonia złożenia wieńca przez prezydenta Andrzeja Dudę pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

O godz. 13.00 na Wisłostradzie odbędzie się Wielka Defilada Niepodległości. Kolumna wojska i przejazd pojazdów rozpocznie się na skrzyżowaniu z ulicą Sanguszki, a zakończy na skrzyżowaniu z ulicą Karową. Centralny punkt defilady, z trybuną honorową, znajdzie się w okolicach Parku Fontann.

Wraz z Polakami w kolumnie przejdą także żołnierze amerykańscy, brytyjscy, rumuńscy i chorwaccy z Batalionowej Grupy Bojowej NATO stacjonującej w Orzyszu. W defiladzie wezmą także udział pododdziały i poczty sztandarowe organizacji proobronnych, klas mundurowych, Szwadronu Kawalerii WP oraz Orkiestry Reprezentacyjnej WP.

Przed widzami zaprezentuje się ponad 200 pojazdów kołowych i gąsienicowych. Rekonstruktorzy zaprezentują się strojach i umundurowaniu od czasów średniowiecza po okres II wojny światowej. Atrakcją będzie także przelot wzdłuż Wisły 100 samolotów i śmigłowców. Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, przelot najlepiej będzie widoczny z wybrzeża Wisły pomiędzy mostami Gdańskim i Śląsko – Dąbrowskim.

O godz. 15.00 na błoniach Stadionu Narodowego odbędzie się piknik wojskowy pod hasłem „Służymy Niepodległej”.

Na Cmentarzu Żołnierzy Wojny Polsko-Bolszewickiej w Radzyminie o godz. 17.00 odprawiona zostanie Msza św. i odbędzie się Apel Pamięci.

Wieczorem o godz. 21.00 bp Józef Guzdek poprowadzi Apel Jasnogórski z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Uroczystości religijno-patriotyczne odbędą się także w przeddzień Święta Wojska Polskiego. 14 sierpnia o godz. 20.00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie przed pomnikiem Poległych w 1920 r. odbędzie się Apel Pamięci. Uroczystości odbędą się także o godz. 21.00 w Ossowie przy krzyżu upamiętniającym śmierć ks. mjr. Ignacego Skorupki.

Kielce: blisko 400 piechurów wkroczyło z Kadrówką do miasta

Blisko 400 uczestników 53. Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej dotarło w niedzielę 12 sierpnia do Kielc. W głównych uroczystościach, które odbyły się na Placu Wolności, wzięły udział najwyższe władze państwowe, wojskowe i samorządowe. Wręczono ordery i odznaki Prezydenta Polski, a przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego złożono kwiaty.

53. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej wyruszył z krakowskich Oleandrów 6 sierpnia. Śladami formacji utworzonej w 1914 r. przez Józefa Piłsudskiego, podążali członkowie grup rekonstrukcyjnych, organizacji strzeleckich, harcerze, żołnierze, a także osoby cywilne. Trasa prowadziła przez Słomniki, Miechów, Wodzisław, Jędrzejów, Choiny i Chęciny. Dewizą tegorocznego marszu było przypomnienie, że bez 6 sierpnia 1914 roku nie byłoby 11 listopada 1918 r.

Na Placu Wolności w Kielcach wręczono ordery przyznane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, medale Pro Patria, Krzyż Sybiracki, oraz nagrody marszowe – dla osób, które pokonały trasę z Krakowa do Kielc po raz trzeci lub po raz dziesiąty.

Na zakończenie przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego położone zostały kwiaty. Wiązanki złożyli minister Jan Józef Kasprzyk, wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Gosiewska i senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Słoń, eurodeputowany Bogdan Wenta, przewodniczący Rady Miasta Dariusz Kozak, wiceprezydent Kielc Tadeusz Sayor i sekretarz miasta Janusz Koza, dowódca Garnizonu Kielce Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych pułkownik Paweł Chabielski, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk Jarosław Molisak i naczelnik kieleckiej delegatury IPN Dorota Koczwańska-Kalita oraz delegacje Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego w imieniu Polonii z Kanady i Australii, Związku Strzeleckiego “Strzelec” i Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych “Jodła”.

– W tym roku, kiedy obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości, chcemy uświadomić, że to, co stało się w listopadzie 1918 r., jest owocem myśli Komendanta Piłsudskiego. Chciałbym, żeby nasz marsz uświadomił, jak ogromne znaczenie miał czyn 6 sierpnia 1914 roku – mówił komendant Marszu, Dionizy Krawczyński.

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a zarazem honorowy komendant Marszu zauważył historyczne znaczenie wydarzenia w kontekście niepodległości Polski. – W Kielcach, gdzie kończy się marsz, tworzyły się zręby Polski. Józef Piłsudski, razem ze strzelcami urzędując w Pałacu Biskupów Krakowskich pokazywał, że Polska żyje i ma prawo do wolności – mówił minister.

Tradycyjnie pod historyczną figurą Najświętszej Maryi Panny przy ul. Krakowskiej piechurów powitał prezydent Kielc Wojciech Lubawski. – Jesteśmy bardzo wdzięczni ludziom, którzy biorą udział w marszu na wzór tego sprzed 104 lat. To oni podtrzymują historię, uczą młodych patriotyzmu – mówił prezydent Kielc.

Na Placu Wolności w Kielcach wręczono ordery przyznane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, medale Pro Patria, Krzyż Sybiracki, oraz nagrody marszowe – dla osób, które pokonały trasę z Krakowa do Kielc po raz trzeci lub po raz dziesiąty.

I Kompania Kadrowa 104 lata temu liczyła 160 żołnierzy. Wyruszyli z Krakowa na ziemie zaboru rosyjskiego w nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 r. Był to pierwszy od czasów Powstania Listopadowego wymarsz wojska w polskich mundurach. Jakkolwiek w sensie militarnym był to raczej epizod, wydarzenie miało duże znaczenie społeczne i polityczne jako wyraz woli walki o niepodległą Polskę. Pierwszy marsz drużyn strzeleckich z Krakowa do Kielc zorganizowano w 1924 r. Przed wojną odbyło się 15 marszów. W PRL przez dziesięciolecia marsze były zakazane. Wznowiono je w 1981 r.

XXVIII Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na doszła na Jasną Górę

XXVIII Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na doszła na Jasną Górę. W tym roku pielgrzymka przebiegała pod hasłem „Napełnieni Duchem Świętym”. Po trzynastu dniach marszu 13 sierpnia pielgrzymi stanęli przed obliczem Czarnej Madonny. U stóp jasnogórskiego sanktuarium poszczególne grupy powitał bp Tadeusz Pikus.

Codzienne pielgrzymkowe konferencje głoszone w grupach, poświęcone były odkrywaniu Osoby Ducha Świętego oraz Jego darów. Działania Ducha Świętego pątnicy mogli doświadczać w sakramentach: codziennej Eucharystii, sakramencie pokuty oraz w sakramencie małżeństwa i kapłaństwa.

Podczas pątniczej drogi dziękowano Bogu za 100-lecie niepodległości Polski. Wśród pielgrzymujących znalazła się wyjątkowa postać, której życie, postawę oraz przykład uczestnicy pielgrzymki rozważali każdego dnia. W drodze do Jasnogórskiej Pani pielgrzymce towarzyszyły relikwie św. Stanisława Kostki. Podczas specjalnego nabożeństwa proszono o dary Ducha Świętego za wstawiennictwem świętego Patrona.

Kierownikiem pielgrzymki, podobnie jak w latach ubiegłych był ks. Andrzej Falkowski. Funkcję ojca duchownego pełnili ks. Zenon Czumaj oraz ks. Andrzej Witerski. Pielgrzymi wędrowali w pięciu grupach, które były prowadzone przez następujących przewodników: grupa bielska – ks. Paweł Hryniewicki oraz ks. Sylwester Falkowski; grupa katedralna – ks. Krzysztof Rzepczyński oraz ks. Michał Sawicki; grupa łochowska – ks. Michał Marczak oraz ks. Piotr Jarosiewicz; grupa konkatedralna – ks. Łukasz Skarżyński oraz ks. Łukasz Grabowski; grupa węgrowska – ks. Grzegorz Konopacki oraz ks. Jarosław Błażejak. Nie można zapomnieć o grupie srebrnej, którą tworzyli pielgrzymi duchowi. Ponad dwu i pół tysięczna grupa osób każdego dnia duchowo towarzyszyła i wspierała pątników.

Swoją posługą pątników wspierali księża, diakoni, siostry zakonne oraz alumni. Wiele osób świeckich angażowało się w pracę służb umożliwiających organizację, bezpieczny przemarsz, porządek, odpoczynek, zdrowie oraz zakwaterowanie.

W pielgrzymce udział wzięło 589 osób. Najmłodsi pielgrzymi to Lena Księżopolska z grupy węgrowskiej oraz Kacper Hryniewicki z grupy łochowskiej którzy mają 1 rok. Najstarszym pielgrzymem był Józef Zarzycki (85 lat) z grupy węgrowskiej.

Przyjęcie przez papieża dzieci z Sahary Zachodniej wywołało gniew Maroka

Przyjęcie przez Franciszka 8 sierpnia około 20 dzieci z Sahary Zachodniej wywołało niezadowolenie i wątpliwości w Maroku, które od dawna uznaje tę byłą kolonię hiszpańską za swój obszar i okupuje jej część. Media tamtejsze zastanawiają się nawet, czy mali goście papieża rzeczywiście pochodzili z Sahary i czy nie były to inne dzieci, jedynie przebrane w stroje z tego regionu. W odpowiedzi na te zarzuty Stolica Apostolska podkreśliła, że zarówno to spotkanie, jak i każda inna audiencja u papieża mają zawsze charakter duszpasterski i religijny, a nie polityczny.

Dając wyraz swemu niezadowoleniu na wieść o wydarzeniu oficjalne marokańskie środki przekazu zaczęły je poddawać w wątpliwość z co najmniej dwóch powodów. Najpierw rządowa agencja prasowa i niektóre media zastanawiają się, czy były to rzeczywiście dzieci saharyjskie, a nie jakieś inne, ubrane w stroje z tych ziem. Drugim powodem do wyrażenia powątpiewania jest fakt, że pierwsza wiadomość o audiencji papieskiej pochodziła nie ze źródeł watykańskich czy innych zachodnich, a nawet nie od Saharyjskiej Służby Prasowej, ale od oficjalnej algierskiej agencji prasowej (APS) i innych tamtejszych mediów.

W tej sytuacji wydział prasowy nuncjatury apostolskiej w Rabacie uznał za konieczne wyjaśnić 11 bm., że stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie Sahary Zachodniej „nie zmieniło się”, dodając, że audiencje papieskie dla różnych osób czy instytucji mają „charakter duszpasterski a nie polityczny”.

Przy okazji niektóre media marokańskie i włoskie sugerują, że Ojciec Święty mógłby odwiedzić ten kraj jeszcze w tym roku, aby być obecnym przy podpisaniu Międzynarodowego Układu nt. Migracji Bezpiecznych, Uporządkowanych i Regularnych. Konferencja międzyrządowa w tej sprawie pod kierunkiem ONZ ma się odbyć w Maroku w dniach 10-11 grudnia br.

Spotkanie papieża z „małymi saharyjskim ambasadorami pokoju”, jak określa ich tamtejsza propaganda, zwróciło uwagę światowej opinii publicznej na Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną (SARD) i jej ciągle jeszcze nieuregulowany status międzynarodowo-prawny.

Franciszek mniej popularny we Włoszech

Wysłannik ONZ ds. Sahary Zachodniej Horst Köhler zabiega o spotkanie rządzącego tym krajem Frontu Polisario z rządem marokańskim jeszcze przed końcem października, gdy wygasa mandat Misji ONZ w sprawie Referendum w Saharze Zachodniej (MINURSO). Przedłużono go 27 kwietnia br. do 31 października tylko na pół roku, podczas gdy wcześniej trwał on cały rok. Polisario wyraziło gotowość do rozpoczęcia rozmów nt. referendum, Maroko natomiast zwleka z udzieleniem ostatecznej odpowiedzi, chce bowiem włączenia do przyszłych rokowań także Algierii.

Papież przyjął około 20-osobową grupkę dzieci z SARD-u na zakończenie środowej audiencji ogólnej 8 sierpnia. „Mali saharyjscy ambasadorowi pokoju” byli ubrani w swej stroje narodowe i mieli w rękach małe flagi swego kraju. Według Saharyjskiej Służby Prasowej (SPS) dzieci znalazły się w Watykanie „wraz z tysiącami osób ze wszystkich stron świata oraz przedstawicielami różnych religii i kultur, aby zostać przyjętymi przez papieża”. SPS podała jeszcze, że Franciszek przywitał swych małych gości „wśród wielkich oklasków i owacji” i zaapelował do wszystkich obecnych a za ich pośrednictwem do ich krajów, „aby prosili o pokój i sprawiedliwość dla wszystkich dzieci świata”.

„Ze swej strony mali saharyjscy ambasadorowie pokoju wykorzystali tę okazję do podziękowania papieżowi i poinformowania go, że należą do umiarkowanej społeczności islamskiej, która chce pokoju, wolności, sprawiedliwości i lepszego współżycia miedzy religiami i kulturami świata” – stwierdzał komunikat SPS.

W spotkaniu dzieci z papieżem wzięli także udział przedstawiciel Frontu Polisario we Włoszech Mih Omar oraz przewodniczący działających w tym kraju stowarzyszeń przyjaźni i solidarności z narodem saharyjskim.

Mali Saharyjczycy przebywali we Włoszech na wypoczynku wakacyjnym, goszczeni przez różne miasta i regiony tego kraju. Oprócz Ojca Świętego przyjęli ich także przewodniczący Parlamentu Roberto Fico oraz burmistrzowie miast, które ich gościły, m.in. Filippo Nogarin z Livorno, David Basilicata z Fara in Sabina i Lorenzo Falchi z Sesto Fiorentino – pierwszego miasta włoskiego, które już w 1984 nawiązało więzi braterstwa z Saharą Zachodnią.

Położona w Afryce Zachodniej na obszarze ok. 266 tys. km kw. i zamieszkana przez niespełna pół miliona ludzi Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna, czyli dawna Hiszpańska Sahara Zachodnia, jest formalnie niepodległa od 1976 r., gdy Madryt wycofał się z tego terenu. W rzeczywistości jednak większa część jej obszaru należy do Maroka, które uważa te ziemie za swoje prowincje południowe. Początkowo roszczenia do części tych ziem wysuwała także Mauretania, ale w 1979 r. zrzekła się ich, a w 1984 r. oficjalnie uznała niepodległość SARD. Główną siłą polityczną kraju jest Front Wyzwolenia Sahary Zachodniej (Polisario), który obecnie ma swoją siedzibę w Algierii.

Obdarte kolana, radość wygranej i poczucie wspólnoty. Wakacje z Caritas na półmetku

Dla niektórych to pierwszy zorganizowany wypoczynek w życiu, a zarazem okazja do nabierania nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Uczestnicy Wakacyjnej Akcji Caritas pochodzą z rodzin, których nie stać na wakacje. Na koloniach wypoczywają dzieci z całej Polski oraz dzieci polonijne z Ukrainy, Białorusi czy Litwy.

W tym roku, w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości, w wielu programach kolonijnych położono nacisk na treści patriotyczne. Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej przygotowała program pt. „Święty Stanisław Kostka oraz wielcy Polacy w drodze do Niepodległej”. Jego celem było uświadomienie dzieciom, jak ważna jest odpowiedzialność za podjęte działania oraz szacunek dla innych ludzi. Organizatorzy starali się w lekki i ciekawy sposób przybliżyć dzieciom ważne wydarzenia z historii Polski i opowiedzieć o ludziach, którzy odegrali ważną rolę w odzyskiwaniu niepodległości.

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej zadbała o rozwój wszechstronnych talentów swoich podopiecznych: –Przed południem dzieci uczestniczyły w konkursach wiedzy oraz warsztatach organizowanych przez wychowawców, do wyboru były warsztaty historyczne, dziennikarskie czy plastyczne – mówi Mateusz Kaczmarek, kierownik kolonii.

Aktywni fizycznie, a nie na Facebooku

„Wakacje z Bogiem”, organizowane przez wychowawców i rodziców uczestników w świetlicy „Pod Aureolą św. Józefa” Caritas Archidiecezji Białostockiej trwały przez cały lipiec. W programie znalazły się m.in. rajd rowerowy, wycieczka do Białowieskiego Parku Narodowego czy eskapada do muzeum.

Wolność we krwi – widowisko NBP na 100-lecie odzyskania niepodległości

Co można robić z ponad trzydziestką dzieci w różnym wieku, pochodzących z różnych środowisk? Konie kraść! Różnice znikają podczas wspólnie organizowanego czasu –opowiada ks. Konrad Węcławski, organizator kolonii– Starsi weszli w rolę dorosłych, chętnie pomagali i opiekowali się młodszymi, a ci drudzy -czując na sobie opiekuńczy wzrok dojrzalszych kolegów- oddali się beztroskiej zabawie – dodał.

Z kolei prawie pięćdziesięcioro dzieci z diecezji siedleckiej wakacje mogło spędzić w stolicy polskich Tatr. Wyjazd miał charakter profilaktyczno-wychowawczy. W cieniu Pienin, pod okiem psychologa i pedagoga, dzieci codzienne brały udział w przygotowanych specjalnie dla nich zajęciach dotyczących m.in. profilaktyki uzależnień i zdrowego stylu życia. Obok tego był czas na rozmowy indywidualne. Dzieci dzielnie zwiedzały Rusinową Polanę, Gęsią Szyję, Kalatówki z Pustelnią Brata Alberta, Gubałówkę, Krzeptówki i Krupówki. 

Podczas wyjazdu dzieci korzystały z telefonów komórkowych tylko  w czasie wolnym: – Po 10 dniach kolonii jedna z uczestniczek podkreśliła, że jest za to wdzięczna, bo dotychczas nie wyobrażała sobie życia bez telefonu, a w szczególności Internetu, Facebooka i Instagrama –przyznał ks. Paweł Wojdat, kierownik turnusu– Tutaj zobaczyła, jak wiele czasu traci na to każdego dnia. Zrozumiała, że te chwile mogłaby poświęcić na przebywanie z rodziną i znajomymi.

Żywa historia dla dzieci polonijnych

W lipcu Sokołów Podlaski opanowało ponad pięćdziesięcioro dzieci polonijnych z terenu Ukrainy oraz Litwy. Część uczestników przyjechała do ojczyzny swoich przodków po raz pierwszy. Dzieci i młodzież uczestniczyli w lekcjach języka polskiego, warsztatach dietetycznych oraz kulinarnych. Zwiedzali także najważniejsze zabytki Warszawy, a w skansenie Wsi Polskiej w Ciechanowcu podjęli się dawnych, zanikających już zajęć gospodarczych. Dzieci z obwodu żytomierskiego na Ukrainie oraz z okolic Wilna mogły spędzić wakacje w Polsce dzięki Caritas Diecezji Drohiczyńskiej.

– Najważniejsze było jednakże nie to, co robiliśmy, ale samo spotkanie z drugim człowiekiem, wspólne spędzenie czasu, bycie „dla kogoś” –podsumowuje ks. Konrad Węcławski z archidiecezji białostockiej– Nie mechaniczne przewijanie newsów portali społecznościowych, ale interakcja z żywym człowiekiem oraz dotykanie rzeczywistości, która nas otacza. Łzy będące skutkiem obdartego kolana, radość wygranej, trudne przyjmowanie przegranej, coraz to nowe doświadczenia budujące nasze „ja”, naszą Wspólnotę. W tym dziele jednoczy nas Chrystus i chwała Mu za to!

Franciszek zachęcił młodych Włochów, by odrzucali zło, a wybierali dobro

Do budowania dobra w swoim środowisku zachęcił papież młodych Włochów podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. Swoją refleksję Ojciec Święty skierował przede wszystkim do ponad 70 tys. młodzieży przybyłej ze 195 diecezji włoskich do Wiecznego Miasta z pielgrzymką przed październikowym synodem biskupów. W swojej refleksji Franciszek nawiązał do drugiego czytania dzisiejszej XIX niedzieli zwykłej (Ef 4,30-5,2), w którym św. Paweł zachęca chrześcijan Efezu do naśladowania Boga, który objawił swoją miłość w Chrystusie.

Papież zwrócił uwagę na słowa Apostoła, który wzywa adresatów jego listu, by nie zasmucali Ducha Świętego. Chrześcijanie otrzymali Go w sakramentach chrztu św. i bierzmowania. Ojciec Święty przypomniał, że w przyrzeczeniach chrzcielnych, ponowionych podczas bierzmowania wyrzekamy się zła i zobowiązujemy do działań na rzecz dobra.

Franciszek wskazał, że wyrzeczenie się zła oznacza mówienie „nie” kulturze śmierci, która przejawia się w ucieczce od rzeczywistości ku fałszywemu szczęściu wyrażającemu się w kłamstwie, oszustwie, niesprawiedliwości i pogardzie dla innych. Dlatego Apostoł Paweł zachęca do usunięcia z naszych serc „wszelkiej goryczy, uniesienia, gniewu, wrzaskliwości, znieważania – wraz z wszelką złością” (w. 31). Papież dodał, że do bycia dobrym chrześcijaninem konieczne jest także przylgnięcie do dobra i czynienie dobra. Wskazał, że życie chrześcijanina nie może być bierne, nie może upływać w obojętności, apatii, letniości. „Taka postawa jest sprzeczna z Ewangelią, i jest także sprzeczna z charakterem was, młodych ludzi, którzy z natury jesteście dynamiczni, entuzjastyczni i odważni” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek: Bóg gwarantem autentycznej wolności

Franciszek zaapelował do młodych, aby czynnie i konkretnie włączyli się w czynienie dobra i interweniowania tam, gdzie szerzy się zło. „Postępujcie drogą miłości! Podążajmy razem ku kolejnemu synodowi biskupów na temat: «Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania». Niech Dziewica Maryja wspiera nas swoim matczynym wstawiennictwem, aby każdy z nas, każdego dnia, swoimi czynami potrafił mówić «nie» złu, a «tak» dobru” – powiedział papież przed modlitwą „Anioł Pański”.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” oraz udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty podziękował młodzieży z diecezji włoskich oraz towarzyszącym jej biskupom, kapłanom i wychowawcom za pielgrzymkę do Rzymu. „Drodzy młodzi, powracając do waszych wspólnot dawajcie waszym rówieśnikom i wszystkim tym, których napotkacie świadectwo radości braterstwa i komunii kościelnej, których doświadczyliście w tych dniach pielgrzymki i modlitwy” – powiedział Franciszek zgromadzonym.

Pełna treść papieskiego przemówienia dostępna jest TUTAJ.

Wiemy kto zamordował koptyjskiego biskupa. To były mnich

Były mnich Izajasz (Jesaja, w świecie Wael Saad Tawadros), usunięty ze stanu zakonnego „za niestosowne zachowanie”, przyznał się do zamordowania swego dotychczasowego przełożonego, koptyjskiego biskupa Epifaniusza. Był on namiestnikiem klasztoru św. Makarego Wielkiego w Wadi Natrun w północnym Egipcie. Kilka dni przed tragedią zwierzchnik Kościoła koptyjskiego patriarcha – papież Teodor (Tawadros) II wydał dekret, stwierdzający, iż mnich swymi „niestosownymi działaniami” złamał monastyczny sposób zachowania i życia w ubóstwie, posłuszeństwie i czystości – podały 5 sierpnia na portalach internetowych media egipskie.

11 bm. ogłoszono, że były zakonnik przyznał się przed sądem do popełnienia zbrodni, dodając, że zabił biskupa, uderzając go w głowę żelaznym łomem. Do zbrodni doszło wczesnym rankiem w niedzielę 29 lipca, gdy Epifaniusz udawał się ze swojej celi do kościoła na modlitwy poranne przed liturgią świąteczną.

Władze bezpieczeństwa nie wykluczyły morderstwa i rozpoczęły dochodzenie. Dość szybko podejrzenie padło na byłego mnicha, liczącego 34 lata, który śluby złożył w 2010, przyjmując imię Izajasz od Makarego (Iszaja ‘al-Maqari). 5 sierpnia Koptyjski Komitet Synodalny ds. Monastycyzmu przeniósł go do stanu świeckiego „za poważne złamanie prawa zakonnego”, nie wspominając jednak o zabójstwie. Wezwano go do „okazania skruchy, aby ratował swoją duszę”.

Policjanci wraz z 60 śledczymi przejrzeli obrazy nagrane przez kamery wideo i skontrolowali cele mnichów. Ustalono, że sześciu zakonników było skłóconych ze swym przełożonym – biskupem, odmawiając mu posłuszeństwa. W wyniku długiego przesłuchania poszlaki doprowadziły do Izajasza, który był bardzo zbuntowany. Jeszcze w lutym br. otrzymał polecenie opuszczenia klasztoru na trzy lata, ale pozostali mnisi zaapelowali w jego imieniu o danie mu drugiej możliwości na naprawienie błędów. On jednak nie skorzystał z tej szansy i – jak się okazało – często opuszczał klasztor wbrew poleceniom swego przełożonego.

Znaleziono zwłoki koptyjskiego biskupa. Możliwe morderstwo

Według mediów postępowanie buntowniczego mnicha było „pełne sprzeczności”, co potwierdziły kamery wideo, które pokazały, kiedy naprawdę znajdował się on w klasztorze lub poza nim. Również rozmowy, nagrane w jego telefonie komórkowym, ujawniły „poważne naruszenia”. Wieczorem 4 sierpnia Izajasz usiłował popełnić samobójstwo, wypijając środek owadobójczy, uratowano go jednak po przewiezieniu do szpitala w Damanhurze. Obecnie przyznał się do popełnienia zbrodni, wskazując śledczym narzędzie zabójstwa, które ukrył w jednym z magazynów klasztornych.

Urodzony w 1954 roku w mieście Tanta w północnym Egipcie bp Epifaniusz był z wykształcenia lekarzem. Do klasztoru św. Makarego Wielkiego wstąpił w 1984, w 2002 otrzymał świecenia kapłańskie a od 3 lutego 2013 był jego namiestnikiem. Uchodził za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła koptyjskiego. Jako badacz i naukowiec współpracował przy tłumaczeniu wielu ksiąg biblijnych z greki na arabski. Był uczniem Matty al-Maskina (1919-2006), który jako odnowiciel monastycyzmu koptyjskiego był jedną z kluczowych duchowych osobowości w nowszej historii Kościoła koptyjskinego. Bp Epifaniusz utrzymywał bliskie kontakty duchowe z przyjaciółmi i wspólnotami Kościoła katolickiego, pozostawał w częstym kontakcie z wiedeńską fundacją ekumeniczną Pro Oriente.

Koptyjski klasztor św. Makarego Wielkiego leży na pustyni Sketes między Kairem i Aleksandrią. Założył go w IV wieku wspomniany święty z Aleksandrii i od tego czasu jest on nieprzerwanie zamieszkany przez mnichów.

Podczas audiencji środowej 8 sierpnia patriarcha Teodor II z uznaniem mówił o życiu mnichów koptyjskich. Wyraził nadzieję, że wspólnoty monastyczne „aż do końca świata” pozostaną na egipskiej pustyni i będą mogły przekazywać kolejnym pokoleniom bogactwo swoich duchowych darów. Nie mogą temu zagrozić słabości, błędy, grzechy i zbrodnie pojedynczych osób. „Nad wiarą chrześcijańską czuwa Pan, który nie potrzebuje żadnych innych strażników” – podkreślił patriarcha. Jednocześnie wezwał mnichów, aby nie korzystali z telefonów komórkowych ani z portali internetowych.

Litwa: każde euro wydane na wizytę papieską zostanie rozliczone

Każde euro, wydane z budżetu państwowego na przyjazd Franciszka we wrześniu br., zostanie rozliczone publicznie – zapewnił 10 sierpnia na konferencji prasowej w Wilnie premier Litwy Saulius Skvernelis. Dodał, że dotyczy to wszystkich stron, zaangażowanych w przyszłą podróż papieską, łącznie z Kościołem katolickim. Szef rządu złożył to oświadczenie, gdyż – jak zaznaczył – niektóre instytucje próbują wykorzystać to wydarzenie i proszą o dodatkowe fundusze na inne cele niezwiązane z wizytą papieską

Szef rządu zwrócił uwagę, że podróż Franciszka nie może być okazją do rozwiązywania przez różne organizacje własnych problemów dzięki uzyskaniu finansowania od państwa. Dodał, że wszystkie instytucje, łącznie z Kościołem, muszą przygotować dokładne plany, jak i gdzie zamierzają wykorzystać środki otrzymane od państwa. “Każde wykorzystane euro, przekazane przez państwo Kościołowi, zostanie później rozliczone publicznie” – oświadczył premier.

Już wcześniej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Litwy podało, że różne instytucje i Kościół katolicki uzgadniają własne wydatki związane z wizytą papieską ze środkami od państwa, przeznaczonymi na infrastrukturę, ochronę czy dekoracje. Mimo że niemal wszystkie instytucje przygotowujące przyszłe wydarzenie ogłosiły swoje oceny wydatków, Kościół zamierza przedstawić swoje dane dopiero po wizycie.

Ruszyły zapisy na spotkanie z papieżem na Litwie

Na początku czerwca rząd postanowił przeznaczyć 1,75 mln euro na pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem dwudniowego pobytu Franciszka w tym kraju. Większość tych środków – ponad 1,2 mln – otrzyma Kościół katolicki za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Litewskie MSW przekaże 248 tys. euro Wydziałowi Ochrony VIP-ów. Władze Wilna mają otrzymać 109 tys., a Kowna – 163 tys. euro. Ponadto przeszło 28 tys. euro przeznaczono dla Ministerstwa Zdrowia.

Kościół katolicki zapowiedział, że swój raport finansowy ogłosi dopiero po wizycie papieskiej, obecnie zaś ocenia, że do 1,2 mln euro dotacji rządowej dojdzie jeszcze pół miliona euro uzyskanych z własnych zasobów oraz z różnych fundacji i darowizn.

Władze policyjne oznajmiły, że wystąpiły o dodatkowe środki w związku z pobytem papieża, ale nic nie otrzymały. Mimo to zapewniono, że bezpieczeństwo w tym czasie będzie zagwarantowane, gdyż w tych dniach mniej funkcjonariuszy będzie pracowało w innych częściach kraju a zwiększone siły zostaną przerzucone do miejsc związanych z podróżą papieską. Zastępca głównego komendanta policji Edvardas Sileris oświadczył na początku tego tygodnia, że jego instytucja chciałaby otrzymać dodatkowo co najmniej 600 tys. euro w związku z wizytą.

Papież Franciszek odwiedzi Litwę w dniach 22-23 września, po czym uda się na Łotwę i do Estonii.

Abp Głódź obchodzi 73. rocznicę urodzin

Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź obchodzi dziś 73. rocznicę swoich urodzin. Przed objęciem archidiecezji gdańskiej był biskupem warszawsko-praskim, a wcześniej przez 13 lat, od czasu przywrócenia w Polsce ordynariatu polowego, biskupem polowym Wojska Polskiego. Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: “Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa). Jest jedną z bardziej znaczących osobowości w polskim Episkopacie. W więzieniu i wojsku

Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce w archidiecezji białostockiej. Jako osiemnastolatek poznał smak więziennego chleba. Spędził trzy miesiące w Centralnym Więzieniu Karno-Śledczym w Białymstoku za udział w nielegalnej organizacji i oblanie farbą plakatu propagandowego.

W 1964 r. rozpoczął studia w białostockim Seminarium Duchownym, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska. Przez rok służył w kompanii kleryckiej w 32. Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu oraz rok w Mazurskiej Brygadzie Saperów w Podjuchach koło Szczecina. Miał specjalizację sapera pontoniera.

W czasie służby w Kołobrzegu był w kompanii liniowej. Uczestniczył w ćwiczeniach, wyjeżdżał na poligon. Kompanie kleryckie miały specjalne regulaminy i podlegały szczególnej indoktrynacji politycznej. W każdej drużynie alumnów było dwóch aktywistów młodzieżowych-oficerów politycznych.

Jak wspomina, wraz z innymi alumnami w wojsku przechodził przez płot na Mszę św. do oddalonego o 4 km kościoła w Złocieńcu. Utkwiło mu w pamięci, że w czasie uroczystości milenijnych izolowano alumnów-żołnierzy od kontaktów z hierarchią. Kiedy biskupi przyjechali na uroczystości milenijne do Kołobrzegu, wówczas kleryków wywieziono do Brzyżyna. “3 maja 1966 r. przebywaliśmy na poligonie i tylko z radia tranzystorowego śledziliśmy, w zaciszu lasu, wieczorną relację Radia Wolna Europa z uroczystości na Jasnej Górze” – wspomina abp Głódź.

We Francji i we Włoszech

Święcenia kapłańskie Sławoj Leszek Głódź otrzymał 14 czerwca 1970 r. z rąk bp Henryka Gulbinowicza, po czym pracował duszpastersko w Szudziałowie na Białostocczyźnie. Następnie wśród Polonii w Paryżu, gdzie studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego tamtejszego Instytutu Katolickiego.

Przez dwa lata kontynuował studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, po czym wyjechał do Rzymu, gdzie doktoryzował się w Papieskim Instytucie Wschodnim w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. był pracownikiem nadzwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie, potem zaś krótko pracował w Kurii Arcybiskupiej i Sądzie Arcybiskupim w Białymstoku, był też dyrektorem studium katechetycznego i kapelanem “Solidarności” Regionu Białystok.

W 1981 r. rozpoczął pracę w Watykanie, w Kongregacji Kościołów Wschodnich, gdzie kierował sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. W 1984 r. otrzymał godność prałata. Pełnił też posługę duszpasterską w obozie dla emigrantów z Polski w Pavonie i współpracował z Sekcją Polską Radia Watykańskiego.

Biskup i generał

Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. Ordynariatu Polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Ojca Świętego biskupem polowym Wojska Polskiego. Święcenia biskupie abp. Sławoj Leszek Głódź przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. Nazajutrz – 24 lutego 1991 r. – odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004.

“Ukryta wiara w Wojsku Polskim nigdy nie zamarła, ale po dziesięcioleciach trzeba było powołać kadrę kapelanów wojskowych, zatroszczyć się o kościoły garnizonowe, kaplice, adaptować choćby magazyny na kaplice. Odbyły się pogrzeby wyklętych bohaterów, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, Stefana Grota-Roweckiego, ponowne pogrzeby, np. gen. Władysława Sikorskiego. Opracowany został nowy ceremoniał wojskowy, tekst przysięgi wojskowej, odprawiane były Msze św. z udziałem wojska. Trzeba było przetrzymać falę krytyki i ataki z powodu klerykalizacji wojska’” – wspominał po latach abp Głódź.

Według abp. Tadeusza Gocłowskiego posługa w odradzającym się ordynariacie polowym była jednym z niezwykle ważnych zadań Kościoła w Polsce. – Wymagało to niezwykłej wytrwałości i pasterskiej odwagi na linii Kościół – państwo – mówił abp Tadeusz Gocłowski podczas obchodów 40. rocznicy święceń kapłańskich swego następcy w Gdańsku.

W 1991 r. mianowany został generałem brygady, a dwa lata później – generałem dywizji. W 1995 r. odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a po trzech latach Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tegoż orderu. W 2000 roku został przyjęty do grona Kawalerów Maltańskich w randze kapelana konwentualnego “ad honorem” oraz do grona Zakonu Rycerskiego Bożego Grobu w Jerozolimie w randze komandora z gwiazdą.

Wielokrotnie odprawiał Msze św. na cmentarzach polskich żołnierzy, np. na Monte Cassino i w Katyniu. Wizytował także polskich żołnierzy pełniących misje pokojowe na Bałkanach i Bliskim Wschodzie.

W homiliach wygłaszanych w czasie Mszy św. odprawianych z okazji świąt narodowych: 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada, nieraz bardzo surowo oceniał negatywne zjawiska w życiu społecznym i politycznym.

Na warszawskiej Pradze

17 lipca 2004 r. jako biskup polowy został podniesiony przez Jana Pawła II do godności arcybiskupa „ad personam”. 26 sierpnia tego roku abp Głódź został mianowany przez papieża biskupem diecezji warszawski-praskiej. Jego rządy od samego początku charakteryzował duży wysiłek organizacyjny.

Ważnym dziełem nowego ordynariusza było utworzenie katolickiego tygodnika „Idziemy”, pisma o charakterze popularnym, adresowanego także do osób poszukujących. Pozytywnym echem odbił się list do niewierzących abp. Głódzia pt. “Pokój ludziom dobrej woli” wystosowany przed świętami Bożego Narodzenia w 2006 r.

Abp Głódź powołał także dynamicznie działające na Pradze duszpasterstwo środowisk twórczych i sportu. Wiele wysiłku arcybiskup włożył w starania o beatyfikację bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela sióstr loretanek i słynnego wydawcy prasy katolickiej.

Zbudował i konsekrował wiele nowych świątyń.

Wiele energii abp Głódź poświęcał również obchodom o charakterze patriotycznym i kulturalnym.

W dowód uznania, 17 grudnia 2007 r. abp. Głódź został uhonorowany medalem “Zasłużony dla Mazowsza” za: “niestrudzone angażowanie się w realizację inicjatyw społecznych, kulturalnych i patriotycznych na rzecz społeczności Warszawy i Mazowsza. Wśród najistotniejszych zasług arcybiskupa wymieniono wówczas kultywowanie pamięci i ochrony miejsc walk niepodległościowych, takich jak Rzeź Pragi, Powstanie Listopadowe i Styczniowe, wojna polsko-bolszewicka w 1920 r.

Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu

Abp Sławoj Leszek Głódź po śmierci bp. Jana Chrapka objął przewodnictwo Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Wybrany został 29 listopada 2001 r. Już na samym początku zapowiedział, że uporządkuje wiele spraw w katolickich mediach.

Z jego inicjatywy 9 marca 2005 r. Konferencja Episkopatu Polski promulgowała normy dotyczące występowania osób duchownych w mediach. Dokument ten jest aplikacją na grunt polski szczegółowych zapisów prawa kościelnego w tym zakresie. Deklaracja ta przypomina m.in., że: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik.”.

Dokument przypomina również, że: „Do podjęcia przez duchownego lub osobę zakonną stałej współpracy z rozgłośnią radiową lub stacją telewizyjną wymagana jest zgoda własnego ordynariusza” oraz, że „nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu Kościoła ani sugerować, że jest jego rzecznikiem, jeżeli nie został do tego zgodnie z prawem upoważniony.”

Natomiast wierni świeccy „nie powinni brać udziału w programach czy audycjach przynoszących szkodę wierze lub dobrym obyczajom, tendencyjnie antykościelnych i budzących zgorszenie”.

Z inicjatywy abp. Głódzia w 2003 r. rozpoczęto prace nad założeniem w Polsce Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej Signis. Międzynarodowe “Signis” powstało w listopadzie 2001 roku z połączenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Katolickiego Radia i Telewizji UNDA oraz Międzynarodowej Katolickiej Organizacji Filmu i Audiowizji OCIC. “Signis” jest jedyną uznaną przez Stolicę Apostolską organizacją skupiającą katolickie media audiowizualne. „Signis Polska” została zarejestrowana formalnie w dwa lata później. Jej prezesem zarządu ks. Krzysztof Ołdakowski SI. Radzie KEP ds. środków społecznego przekazu abp Głódź przewodniczył do 2012 r.

Metropolita gdański

17 kwietnia 2008 r. abp Sławoj Leszek Głódź został mianowany przez Stolicę Apostolską nowym arcybiskupem metropolitą gdańskim. Rządy w archidiecezji objął 26 kwietnia tegoż roku.

Ks. infułat Stanisław Bogdanowicz uważa, że abp Głódź bardzo dobrze zna wiernych, z którymi potrafi rozmawiać, rozumie ich język, potrzeby oraz wrażliwość na wspólnotę. On sam mówił, iż „wyznaje teologię obecności”, czyli tego, żeby być przy ludziach i dlatego jeździ często w teren i dogląda sam wszystkiego.

Ks. Bogdanowicz jest przekonany, że „lud archidiecezji gdańskiej szanuje go jako swego arcypasterza ale również jako przyjaciela i wielkiego orędownika ich spraw”. Gdański metropolita jest “zawsze życzliwy, otwarty oraz gościnny. Jest doskonale zorientowany w sytuacji politycznej i społecznej w Polsce oraz na świecie” a także “buduje pomosty między jednostkami a grupami, odrzucając pochlebcze gesty tak zwanej poprawności politycznej”.

Arcybiskup jest osobą, która ma swój pogląd na świat, choć chętnie spotyka się i rozmawia z różnymi ludźmi. Nie ulega jednak łatwo wpływom innych osób, tylko w sposób jasny, zdecydowany i klarowny wypowiada swoje stanowisko – zauważa Adam Hlebowicz, dyrektor Radia Plus w Gdańsku.

Jego zdaniem, nadal charakterystyczną dla abp. Głódzia jest jego dewiza biskupia„Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa), którą obrał sobie obejmując biskupstwo wojskowe. Lata w ordynariacie polowym niewątpliwie odcisnęły swoiste piętno na arcybiskupie, który słynie z tego, że różne funkcje czy polecenia przekazuje w krótki, konkretny, “żołnierski” sposób. – On sam lubi wspominać tamte czasy i ludzi, z którymi współpracował w wojsku – dodaje red. Hlebowicz.

W pierwszych dniach października 2014 r. abp Głódź przeszedł w Warszawie poważną operację. W komunikacie do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej, wydanym 9 października przyznał: „Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą. Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja”.

W kilkanaście dni później wyjaśnił szczegółowo, że z powodu choroby nowotworowej trzeba było usunąć mu cały żołądek. Arcybiskup ujawnił, że o chorobie dowiedział się podczas przypadkowych badań, na miesiąc przed operacją.

Solidarność w modlitwie za ciężko chorego abp. Leszka Sławoja Głódzia wyrazili listownie przedstawiciele niemal wszystkich liczący się w Polsce środowisk, kościelnych, politycznych i kulturalnych oraz inne Kościoły i wyznania.

20 października 2014 r. arcybiskup wyszedł ze szpitala i powrócił do Gdańska. 14 grudnia odprawił pierwszą po swym powrocie publiczną mszę na Starych Szkotach w kolegiacie św. Ignacego Loyoli. „Bóg wam zapłać. Proszę, módlcie się dalej za swego biskupa, módlcie się za chorych, za samotnych, za wszystkich, którzy łaski szczerej modlitwy potrzebują” – mówił wówczas. Od tego czasu bez przeszkód i z równym co dawnej zaangażowaniem pełni swą pasterską posługę. Wykazuje też nie mniejszą aktywność na forum Konferencji Episkopatu.

W Episkopacie

W ramach Konferencji Episkopatu Polski abp Głódź jest współprzewodniczącym Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu oraz należy, bądź należał do licznych gremiów decyzyjnych KEP. W latach 2002–2012 przez dwie kadencje pełnił funkcję członka Rady Stałej W latach 2001–2012 był przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu oraz przewodniczącym Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. W latach 1995–2005 pełnił funkcję delegata ds. opieki duszpasterskiej nad harcerstwem polskim, a w latach 2001–2004 krajowego duszpasterza kombatantów. W 2006 został delegatem ds. Duszpasterstwa Strażaków, a w 2012 delegatem ds. Telewizji Trwam Wszedł w skład Rady Prawnej, Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji oraz Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Ponadto w 2007 został wybrany na współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP a w 2014 na członka Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej oraz Rady Fundacji na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej. Był członkiem Krajowego Komitetu Roku Jubileuszowego 2000, a w 2003 został powołany do Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Objął też funkcję członka Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.

W 1994 został konsultorem Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, a w 1998 członkiem Centralnego Biura do spraw koordynacji duszpasterskiej ordynariatów polowych w Kongregacji ds. Biskupów.

Odznaczenia:

Postanowieniem prezydenta RP Lecha Wałęsy z 18 grudnia 1995 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, zaś postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2 listopada 1998 Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego orderu. Z nadania prezydenta RFN Horsta Köhlera w 2005 otrzymał Wielki Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

W 2010 otrzymał tytuł doctora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Został odznaczony Komandorią Missio Reconciliationis (1999), medalem „Milito Pro Christo” i dyplomem „Benemerenti” (2005), Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2005), Medalem Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (2008), a także Złotym Krzyżem Związku Piłsudczyków RP (2009). Otrzymał nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii” (2014).

W 2000 został członkiem zakonu bożogrobców w randze komandora z gwiazdą, a także zakonu maltańskiego w randze kapelana konwentualnego ad honorem.

Redakcja „Tygodnika Solidarność” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2009.

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II chciał, by Matka Boża królowała także w Praszce

„Liczące dwadzieścia wieków dzieje Kościoła to również historia szczególnej obecności Matki Chrystusa w pielgrzymowaniu ludu Bożego do wieczności” – mówił w homilii kard. Stanisław Dziwisz, który 12 sierpnia przewodniczył uroczystościom Odpustu Kalwaryjskiego Zaśnięcia Matki Bożej na Kalwarii w Praszce.

Uroczystość rozpoczęła się procesją z kaplicy Domku Zaśnięcia Matki Bożej na szczyt Kalwarii.

Msze św. z kard. Dziwiszem koncelebrował m. in. abp senior Stanisław Nowak. Na uroczystości przybyli przedstawiciele bractw i stowarzyszeń: Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie wraz ze swym Zwierzchnikiem w Polsce Józefem Dąbrowskim, Bracia Kurkowi z Krakowa, Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej.

Podczas uroczystości kard. Stanisław Dziwisz podarował złotą różę Kalwaryjskiej Matce Bożej Zawierzenia.

W homilii kard. Dziwisz nawiązując do tekstu Ewangelii wskazał na Golgotę, gdzie dopełniła się ofiara Syna Bożego, Zbawiciela świata. – Dotarł On na to wzgórze jako skazaniec. Wcześniej został okrutnie ubiczowany i zmuszony do dźwigania krzyża, do którego miał zostać przybity i został przybity na Golgocie pośród dwóch również ukrzyżowanych łotrów – mówił kard. Dziwisz.

– Trudno sobie wyobrazić bardziej wstrząsającą scenę. A jednak od dwóch tysięcy lat powracają do niej kolejne pokolenia uczniów Jezusa Chrystusa, dla których kontemplacja opisanego w Ewangelii wydarzenia staje się lekcją o niepojętej i bezgranicznej miłości Boga. Bez miłości bowiem nie można pojąć tego, co się dokonało na Kalwarii. Przejmującym symbolem ukrzyżowanej Miłości Boga-Człowieka jest Jego przebite Serce, będące dla nas źródłem życia, nadziei i zbawienia – kontynuował hierarcha i dodał: „Na Golgocie zostało przebite jeszcze jedno serce. To było Niepokalane Serce Maryi”.

Cytując słowa z Ewangelii św. Jana: „Niewiasto, oto syn Twój”, „Oto Matka twoja”. „I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” kardynał podkreślił, że słowa te to „biblijny fundament wspaniałej rzeczywistości, zapisanej także w obrazie i tytule Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia, która doznaje szczególnej czci na Makowym Wzgórzu w Praszce”.

– Wierzymy, że spełniając nieprzerwanie wolę swego ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Syna, Maryja wypełnia w niebie swoje posłannictwo wobec każdej i każdego z nas. Zostaliśmy Jej na zawsze zawierzeni. Ona uczestniczy w naszych osobistych oraz zbiorowych radościach i smutkach, w naszych cierpieniach i nadziejach. Świadomość Jej obecności i pomocy stanowi istotną część naszego doświadczenia wiary, że nasz los, nasza teraźniejszość i przyszłość jest w ręku „nieśmiertelnego Króla wieków” – Syna Bożego i Syna Maryi – kontynuował kardynał.

Były osobisty sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał, że Sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia nawiązuje bezpośrednio do sławnego kalwaryjskiego Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego na Podbeskidziu. – Kalwaria Zebrzydowska zwana pierwszą polską Jerozolimą, od ponad czterystu lat przybliża pielgrzymującym do niej wiernym Święto Miasto, w którym umarł i zmartwychwstał Jezus Chrystus – mówił kard. Dziwisz.

– Wielkim pielgrzymem kalwaryjskiego Sanktuarium stał się święty Jan Paweł II. Urodzony w pobliskich Wadowicach, od dzieciństwa wędrował do tego szczególnego miejsca i nigdy tego wędrowania nie poprzestał. Obarczany coraz większą odpowiedzialnością w Kościele, zawierzał Chrystusowi i Jego Matce wszystkie najważniejsze sprawy związane ze swoją pasterską służbą. Wędrował po kalwaryjskich dróżkach i podobnie jak Maryja szedł za niosącym krzyż Zbawicielem. To była dla niego lekcja miłości i wierności, źródło nadziei i pokoju.- mówił kard. Dziwisz.

– Mogę dziś zaświadczyć jako wieloletni osobisty sekretarz Metropolity Krakowskiego, że Kalwaria odgrywała istotną rolę w jego duchowym życiu, w jego sposobie przeżywania trudnych spraw, w jego stylu służby. Kardynał Karol Wojtyła powracał zawsze z Kalwarii wewnętrznie umocniony, gotowy stawiać czoło wyzwaniom, przed jakimi stawał Kościół pełniący misję w totalitarnym i bezbożnym systemie – kontynuował purpurat.

Kard. Dziwisz przypomniał, że 19 sierpnia 2002 r., podczas pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej św. Jan Paweł II pobłogosławił wierną kopię obrazu Matki Bożej i wypowiedział znamienne słowa: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. – Życzenie i pragnienie serca Ojca Świętego stało się rzeczywistością. Kalwaryjska Matka Boża Zawierzenia króluje na tym wzgórzu, a dziś złożyliśmy Jej w darze złotą różę – symbol naszej wdzięczności za Jej nieustanną pomoc i opiekę, której doświadcza ta ziemia – mówił kard. Dziwisz.

– Przykład Maryi, Matki Jezusa, a także przykład życia, służby i świętości Jana Pawła II zachęca nas, byśmy kroczyli drogą naszego osobistego powołania i na tej drodze dążyli do zjednoczenia z Bogiem, czyli do świętości. Na co dzień dociera do nas wiele informacji, wiele propozycji, wiele recept na szczęśliwe życie. Jedna propozycja jest prawdziwa. Jest ona zapisana w Ewangelii. Jeżeli chcemy być szczęśliwi, pójdźmy za Jezusem. Przyjmijmy Jego Ewangelię jako program naszego życia i służby. On nam nigdy nie obiecał, że będziemy mieli łatwe życie. Obiecał nam tylko jedno: że pozostanie z nami na zawsze, aż do skończenia świata – zaapelował do licznie zgromadzonych wiernych i kapłanów kard. Dziwisz.

– Trapią nas na co dzień różne problemy życia osobistego, rodzinnego i społecznego. Nie ulegajmy zniechęceniu. Nie poddawajmy się rozpaczy. Jest przecież zawsze z nami żywy Bóg, Pan wszechświata. To przecież On dzierży nasze losy. To przecież u Jego tronu oręduje za nami Matka Syna Bożego, a także rzesza Świętych, wśród których dostrzegamy jakże nam bliskiego św. Jana Pawła II.- zakończył kard. Dziwisz.

Na zakończenie uroczystości odbyło się poświęcenie kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny, gdzie w jej górnej części znajduje się ołtarz Nawiedzenia św. Elżbiety i bł. Bartolo Longo, tam też zostały umieszczone jego relikwie oraz dolna część z ołtarzem Narodzenia i Męczeństwa św. Jana.

Bł. Bartolo Longo był świeckim tercjarzem dominikańskim, który zawierzył swe życie Maryi, Matce Bożej Różańcowej, oraz założył poświęcone Jej Sanktuarium w Pompejach. Urodził się 10 lutego 1841 r. w Latiano, w południowych Włoszech. W Kolegium Ojców Pijarów otrzymał gruntowne wykształcenie a następnie rozpoczął studia prawnicze uwieńczone doktoratem. Ulegając wpływom antykatolickim swojej epoki, stracił wiarę. Dzięki wsparciu duchowemu o. Alberta Redente odnalazł drogę do Boga. Ten powrót radykalnie odmienił jego życie. Porzucił znakomicie zapowiadająca się karierę prawniczą, oddając się wyłącznie głoszeniu Ewangelii i dziełom miłosierdzia. Swoją działalność misjonarską rozwinął szczególnie w Pompejach, gdzie podjął się katechizacji mieszkańców i rozpoczął krzewienie tradycji modlitwy różańcowej. Bł. Bartolo Longo realizował wielkie dzieła miłosierdzia; zakładał sierocińce, żłobki, szkoły, tworzył domy opieki dla dzieci więźniów oraz warsztaty pracy dla lokalnej młodzieży. Dzięki niemu powstało w Pompejach zupełnie nowe miasto – miast Królowej Różańca Świętego. To On zapoczątkował Modlitwy Różańca XV sobót, nowennę Pompejańską i Suplikę, które dziś odmawiają miliony wiernych na całym świecie. Zmarł 5 października 1926 r., trzymając w ręku różaniec, który towarzyszył mu zawsze w wszędzie. 26 października 1980 r. Święty papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.

Początki Sanktuarium w Praszce i Kalwarii Praszkowskiej sięgają 1988 r. Wówczas powstała parafia Świętej Rodziny. Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii został ks. Stanisław Gasiński, pochodzący z archidiecezji krakowskiej. W czasie jego duszpasterzowania powstały w tej miejscowości dwa kościoły: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej i kościół św. Rodziny, a na rozległym stoku Makowego Wzgórza zbudowano „Golgotę” i kaplice, które stanowią zaczątek tzw. Praszkowskiej Kalwarii.

19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej poświęcił wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej dla kościoła Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej w Praszce. Ojciec Święty powiedział wówczas: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. 15 września 2002 r. abp Stanisław Nowak konsekrował kościół Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej na Makowym Wzgórzu. Kościół ten został ogłoszony sanktuarium maryjnym dekretem Metropolity Częstochowskiego 11 października 2002 r. Oficjalne erygowanie i poświęcenie Kalwarii odbyło się 13 września 2004 r.

Dekretem z dnia 6 października 2011 r. abp Nowak ustanowił Sanktuarium Pasyjno-Maryjne na Kalwarii w Praszce. 13 marca 2014 r. Episkopat Polski zebrany na 364. Zebraniu Plenarnym w Warszawie wyraził swoje nihil obstat, przychylając się do prośby abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, i poparł inicjatywę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi.

Następnie abp Wacław Depo nadał 10 sierpnia 2014 r. Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej Kalwaryjskiej tytuł „Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia”.

18 marca 2015 r. papież Franciszek pobłogosławił w Watykanie korony dla Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. 25 marca 2015 r. metropolita częstochowski abp Wacław Depo podniósł rangę sanktuarium, nadając mu nazwę „Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce”.

Koronacji obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi dokonał 12 września 2015 r. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

Subskrybuje zawartość