Subskrybent kanałów

Wracają katechezy dla narzeczonych w trybie stacjonarnym w Archidiecezji Krakowskiej

Od 6 czerwca 2020 r. w archidiecezji krakowskiej wraca możliwość organizowania katechez dla narzeczonych w trybie stacjonarnym – głosi opublikowany dziś Komunikat Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie z dniem 6 czerwca 2020 r. przywraca w Archidiecezji Krakowskiej możliwość organizowania katechez dla narzeczonych w trybie stacjonarnym. Zwrócono jednocześnie uwagę na konieczność zachowania wszelkich norm wynikających z ograniczeń wprowadzonych przez władze państwowe w związku ze stanem epidemii.

Dla osób, które z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w katechezach stacjonarnych lub też odczuwają obawę przed zarażeniem, utrzymana zostaje forma katechez online organizowanych przez Fundację Towarzyszenia Rodzinie. Od 22. czerwca 2020 r. zostaje wznowiona także praca poradni życia rodzinnego, do których będą obowiązywały zapisy internetowe poprzez stronę ftrodzinie.pl. Zapisy rozpoczną się po 17. czerwca 2020 r.

WATYKAN Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

– Wyrażamy wdzięczność wszystkim kapłanom, doradcom życia rodzinnego, środowisku psychologów i terapeutów związanych z Fundacją Towarzyszenia Rodzinie, za podejmowanie w czasie trwania pandemii różnych inicjatyw związanych z towarzyszeniem narzeczonym, małżonkom i rodzinom naszej archidiecezji – napisali ks. dr Paweł Gałuszka, Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie oraz dr Urszula Miernik, Diecezjalny Doradca Życia Rodzinnego Archidiecezji Krakowskiej.

„Lekarz lekarzowi” – inicjatywa Zakonu Maltańskiego w walce z Covid-19

Wirusolodzy, immunolodzy, personel oddziałów intensywnej terapii i przedstawiciele rządów odpowiedzialni za politykę zdrowotną spotykają się online na sesjach, których celem jest walka z pandemią koronawirusa. Projekt pod hasłem „Doctor to Doctor” („Lekarz lekarzowi”) zainicjował Zakon Maltański.

Pandemia jest globalna, ale wyzwania mogą być bardzo różne w zależności od kraju. Dlatego do walki z wirusem należy podejść z uwzględnieniem tych lokalnych różnic – czytamy w założeniach nowego projektu. „Inaczej walczymy z pandemią w Europie, a zupełnie inaczej np. w Palestynie czy w Afryce, gdzie ze względu na gęstość zaludnienia czy sposób życia nie można wprowadzić społecznej izolacji” – wyjaśnia Marianna Balfour, rzecznik prasowy Zakonu Maltańskiego.

W ramach projektu jak dotąd zorganizowano lub zaplanowano warsztaty dla pracowników medycznych w: Palestynie, Jemenie, Libanie, Jordanii i w RPA. „Podczas spotkań online uczestnicy mają możliwość zadawania pytań i otrzymywania porad od grupy ekspertów z różnych dziedzin pracujących na froncie walki z Covid-19” – wyjaśnia Marianna Balfour.

Watykan Franciszek oddał do dyspozycji bezdomnych karetkę pogotowia

„Jest to projekt, który gromadzi online ekspertów z krajów europejskich, dotkniętych koronawirusem, takich jak Włochy, ale także z Niemiec i Irlandii, oraz z krajów Bliskiego Wschodu, gdzie istnieje problem gęstości zaludnienia i obozów dla uchodźców. Projekt jest okazją do dzielenia się najnowszą wiedzą na temat zarządzania kryzysem z medycznego punktu widzenia i pozwala zdobyć uczestnikom spotkań wiele praktycznych informacji. Dla tych, którzy pochodzą z gęsto zaludnionych obszarów Bliskiego Wschodu, jak Gaza, Betlejem czy Jerozolima, którzy walczą o wsparcie dla ogromnej liczby uchodźców, jak to się dzieje w Jordanii i Libanie lub borykają się ze skutkami konfliktu jak Jemen, nasza inicjatywa jest bardzo użyteczna, ponieważ dostarcza sprawdzonych sposobów na to, jak zachęcić ludzi do mycia rąk 10 razy dziennie; do używania maseczek i praktykowania jakiejś formy dystansu społecznego nawet w miejscach, gdzie jest to bardzo trudne“ –powiedziała papieskiej rozgłośni Marianna Balfour.

Założony w Jerozolimie w 1113 roku Zakon Maltański gromadzi osoby świeckie. Obecnie działa w 120 krajach, zajmując się głównie działalnością charytatywną. Jest szczególnie zaangażowany w pomoc osobom żyjącym na terenach targanych wojną lub dotkniętych klęskami żywiołowymi, w opiekę nad uchodźcami i dystrybucję leków oraz artykułów pierwszej potrzeby.

E. Bianchi pogodził ostatecznie opuścił Wspólnotę z Bose

W ponad dwa tygodnie po wydaniu dekretu watykańskiego i po kilku próbach nawiązania dialogu ze Stolicą Apostolską Enzo Bianchi – założyciel Wspólnoty Monastycznej z Bose na północy Włoch – ostatecznie opuścił ją wraz z dwojgiem swych najbliższych współpracowników. Według włoskiego dziennika „La Stampa” do ustąpienia przekonał 77-letniego „buntownika” 80-letni o. Bartolomeo Sorge – jezuita, długoletni dyrektor dwutygodnika włoskich jezuitów „La Civiltà Cattolica”.

O decyzji swego założyciela oznajmiła na swej stronie internetowej sama Wspólnota, zaznaczając, że nastąpiło to „nazajutrz po uroczystości Zesłania Ducha Świętego” [31 maja br. – KAI]. Wtedy to odebrała ona wiadomość, iż „jej założyciel razem z br. Goffredo Bosellim i s. Antonellą Casiraghi oświadczyli, że zaakceptowali, w duchu posłuszeństwa pełnego cierpienia, wszystkie rozporządzenia zawarte w Dekrecie Stolicy Apostolskiej z 13 maja 2020 r.”. Dodano, że inny bliski współpracownik E. Bianchiego – br. Lino Breda od razu podporządkował się wspomnianemu dokumentowi, podpisanemu przez kard. Pietro Parolina, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, nakazującemu mu również opuszczenie Bose.

Wspólnota podała również, iż w najbliższych dniach wszyscy oni „będą żyli przez czas, wskazany w rozporządzeniach, jako bracia i siostra Wspólnoty w miejscach innych niż Bose i bractwa Wspólnoty”.

Jednocześnie mnisi i mniszki z Bose proszą swych przyjaciół i gości, „którzy towarzyszyli nam modlitwą i uczuciem w tych trudnych dniach”, aby nie przestawali „wstawiać się za nami wszystkimi wszędzie, gdziekolwiek się znajdujemy i żyjemy”. Jest to prośba o modlitwę „za każdego z nas i za całą Wspólnotę, aby mogła ona nadal kroczyć szlakiem swego charyzmatu założycielskiego, wierna swemu powołaniu jako monastyczna ekumeniczna wspólnota braci i sióstr z różnych wyznań chrześcijańskich, aby nadal dawała codzienne świadectwo Ewangelii wśród mężczyzn i kobiet naszych czasów”.

W tym samym czasie założyciel wystosował wymowny tweet: „Nadchodzi godzina, w której tylko w milczeniu można wyrazić prawdę, ale prawda jest słuchana w swej nagości i na krzyżu, który jest jej tronem. Jezus, aby powiedzieć prawdę przed Herodem, uczynił to w milczeniu: «Jesus autem tacebat» – napisano w Ewangelii”.

internet Siostry z Łagiewnik rapują o Bożym miłosierdziu

Zdaniem włoskiego dziennika br. Bianchiego namówił do podporządkowania się woli Watykanu jezuita o. Bartolomeo Sorge. E. Bianchi „musiał zaakceptować z miłością cierpienie próby”, gdy przeczytał słowa jezuity, iż „bunt i opór wobec decyzji papieża byłyby fatalnym błędem, gdyż w takich przypadkach przyjmuje się krzyż, nawet nie rozumiejąc powodów”. Choć sam o. Sorge przyznaje, że nie zna całej sprawy ze wszystkimi szczegółami, to jednak dostrzega w niej podpis Boży. „Gdy Kościół interweniuje, całuje się rękę Kościoła, który jest naszą matką i nie jest zainteresowany masakrowaniem swego syna. Później zobaczymy owoce, uderzenia są dowodem prawdziwości dzieła Bożego. Dlatego właśnie radzę ojcu [w rzeczywistości Bianchi nie jest kapłanem – KAI] Bianchiemu, by od razu spakował walizki i udał się tam, dokąd go wysyłają i aby uczynił to z radością” – napisał o. Sorge.

Przyznał, że tego rodzaju cios powoduje cierpienie i dodał, że decyzja ta uderza w samego papieża, który „w chwili, gdy jest atakowany, [sam] pozbawia się swego obrońcy”. Ale również to jest jakimś znakiem, nie przypadkiem – stwierdza jezuita, który sam został w swoim czasie usunięty z zakonu. Przypomniawszy też rozwiązanie Towarzystwa Jezusowego przez Klemensa XIV w 1773, duchowny zauważył, że „w Kościele dzieją się bolesne fakty, jak to, co się stało z o. Bianchim lub z nami, jezuitami”. Zaraz jednak dodał, że wszystko to „nie przekreśla uczynionego dobra”, podkreślając, że “trzeba to widzieć oczami wiary, gdyż samym tylko spojrzeniem historycznym nie można tego zrozumieć”.

Według włoskiego jezuity „nie da się wymazać tego dobrego, które uczynił o. Bianchi swym nauczaniem nt. soborowej odnowy Kościoła lub tego, co zrobił na płaszczyźnie ekumenicznej, także swym wyczuciem i wspieraniem dialogu katolików i protestantów”. Jest to ogromny wkład nie do usunięcia – podkreślił o. Sorge. W tym kontekście wezwał on byłego przełożonego z Bose do zaakceptowania tej próby nawet jeśli łączy się to z cierpieniem, dodając, że on osobiście uważa takie próby za „podpis Boga, poświadczający prawdziwość Jego dzieł. Ten podpis to krzyż”.

„I jeśli nawet nie znam konkretnych spraw, to fakt, że Kościół interweniuje specyficzną autoryzacją papieża, jest dla mnie podpisem Boga” – stwierdził jezuita. Wyraził przekonanie, że Wspólnota z Bose „będzie musiała obecnie poprawić niektóre sprawy i «powstać» na nowo trochę tak, jak zrobiliśmy to także my, jezuici, którzy później mieliśmy pięciuset świętych i błogosławionych”.

Siostry z Łagiewnik rapują o Bożym miłosierdziu

Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach wzięły udział w inicjatywie #hot16challenge2. Swoim rapem wspierają medyków i głoszą orędzie o Bożym miłosierdziu.

Tym samym zakonnice odpowiedziały na nominację ich ze strony kleryków saletyńskich. Rap, który nagrały siostry nie tylko wspiera służbę zdrowia, ale również niesie przesłanie o miłości miłosiernej Boga.

W każdej twojej potrzebie Bóg ma łaskę dla Ciebie. Nie chcemy maski, chcemy Twojej łaski. Łaski, łaski, miłosiernej łaski. Jedynym naczyniem, by czerpać łaski jest ufność – tak powiedział Jezus. Nie ma co filozofować albo wciąż się denerwować. Otwórz tylko serce swoje i powiedz: “Jezu ufam Tobie” – rapują siostry z Łagiewnik. W nagraniu zapewniają także medyków o nieustannej modlitwie.

Nagranie całego rapu łagiewnickich sióstr można obejrzeć na kanale YouTube “Faustyna 2016”:

Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach do udziału w akcji nominowały: Wspólnotę Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Waszyngtonie, duszpasterzy z Centrum Formacji Duchowej księży salwatorianów w Krakowie, Wspólnotę Miłości Miłosiernej z Polańczyka, Piotra Pałkę, Pawła Bębenka i Huberta Kowalskiego oraz ks. Rafała Jarosiewicza z ekipą świeckich misjonarzy.

Akcja #Hot16challenge2 polega na nagraniu 16 wersów i nominowaniu do udziału w inicjatywie kolejnych osób, które mają stworzyć swoje nagranie rapu w ciągu 72 godzin. Akcji towarzyszy zbiórka środków na wsparcie lekarzy i szpitali w walce z koronawirusem. Jak podano na stronie www.siepomaga.pl/hot16challenge na chwilę obecną zebrano na ten cel już ponad 3,5 mln złotych.

Wyniki konkursu “Wygraj najnowszą książkę papieża Franciszka”

Drodzy Czytelnicy,

publikujemy wyniki konkursu, w którym do wygrania było pięć egzemplarzy książki Papieża Franciszka „Modlitwa. Oddech nowego życia”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Ojców Franciszkanów Niepokalanów.

Pytanie konkursowe brzmiało:

Co najbardziej Cię inspiruje w nauczaniu i postaci papieża Franciszka?

Zwycięzcami konkursu zostali:

  • Mirosław Micewicz
  • Rafał Orzech
  • Agata Gołdys
  • Monika Wasińska
  • Beata Kandzia

Nagrodzonym gratulujemy, a wszystkich Uczestników zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach.

Egzemplarze książki “Modlitwa. Oddech Nowego życia” wyślemy pocztą, prosimy zwycięzców o sprawdzenie swoich skrzynek mailowych.

 

***

KonkursKonkurs. Wygraj najnowszą książkę papieża Franciszka

Książka „Modlitwa. Oddech nowego życia” to zbiór najważniejszych wypowiedzi Papieża Franciszka o modlitwie. Ma na celu pomóc żyć w osobistej relacji z Bogiem. Modlitwa jest zawsze oddechem nowego życia, otrzymanego na chrzcie, tchnieniem Ducha, który w Jezusie czyni nas prawdziwymi dziećmi Ojca. Nowa książka Papieża to godna polecenia lektura duchowa, a nawet rekolekcje, które odbyte w tym szczególnym dla nas wszystkich czasie przyniosą nową jakość życia – abyśmy, żyjąc na tym świecie, potrafili być zanurzeni w Bożą obecność i zwracali się do Boga całym sercem, wołając „Ojcze nasz”.

Zobacz pełny opis książki.

Internetowa baza chorału gregoriańskiego

Francuskie benedyktynki tworzą w sieci kompletną bazę dźwięków chorału gregoriańskiego. Projekt został uruchomiony w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego i już teraz zawiera 9 tys. godzin nagrań. Ich przygotowanie trwało trzy lata. Udostępnia nie tyko dźwięki, lecz także zsynchronizowany zapis nutowy, oryginalny tekst łaciński oraz tłumaczenie na języki współczesne.

Pomysłodawcą projektu jest amerykański muzykolog i wydawca John Anderson, który przekonał do współpracy benedyktynki z Jouques w Prowansji. W ich kaplicy zainstalował osiem mikrofonów i aparaturę nagraniową. Przez trzy lata 45 mniszek codziennie nagrywało w ten sposób wszystkie swoje modlitwy. Zespół muzykologów i mediewistów synchronizował je z nutami, tekstem i tłumaczeniami. Przygotował też niezbędne wyjaśnienia i komentarze dla mniej obeznanych z tematem.

W zamyśle autorów projektu chodzi tu bowiem o udostępnienie chorału gregoriańskiego jak najszerszemu odbiorcy, bo jak przypomina Anderson, są to podstawy całej muzyki zachodniej. Przyznał, że przez kilka dni towarzyszył siostrom w nagraniach. „Jest to niesłychanie piękne. One spędzają w kościele połowę dnia, modlą się i śpiewają. Robią to codziennie, przez całe swoje życie, które staje się niczym jedna długa pieśń. Modlitwa i śpiew wypełniają im czas, ale także go kształtują” – mówi amerykański muzykolog.

polska Od 1 czerwca nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

Nazwa projektu: Neumz, wywodzi się od słowa „neumy” oznaczającego pierwotny zapis nutowy chorału gregoriańskiego. Baza dźwięków jest dostępna w formie pilotażowej w internecie pod adresem www.neumz.com. W przygotowaniu są mobilne aplikacje. Częściowy dostęp do dźwięków będzie bezpłatny, a pełny za opłatą. Dochód zostanie przeznaczony na utrzymanie filialnego klasztoru benedyktynek w Afryce.

Saletyni nie rezygnują ze Spotkania Młodych w Dębowcu

Hasło „#ODKRYWCY” będzie towarzyszyć 33. Saletyńskiemu Spotkaniu Młodych, które odbędzie się od 8 do 10 lipca. Mimo utrudnień organizatorzy zdecydowali się nie rezygnować z wydarzenia, ale dostosować je do aktualnych warunków. Uczestnicy będą mogli przeżywać SSM razem ze swoją wspólnotą młodzieżową lub pozostając w domu, łącząc się przez Internet ze studiem w Dębowcu.

Temat tegorocznego „Dębowca” – „#ODKRYWCY” nawiązuje do adhortacji papieża Franciszka Christus vivit. W dokumencie skierowanym do młodzieży papież pisze: „On (Chrystus) żyje i chce, abyś żył”. – Wielu młodych ludzi czuje się dziś zagubionych, nie może znaleźć motywacji, żeby żyć z pasją i odkrywać talenty, które otrzymali od Stwórcy. W trakcie spotkania będziemy zachęcać uczestników, aby poznawali plan, jaki Bóg przygotował dla nich – wyjaśnia organizator SSM ks. Piotr Grudzień MS.

Zapisy na spotkanie rozpoczną się na początku czerwca. Uczestnicy będą mogli skorzystać w pełni ze wszystkich propozycji wyłącznie po rejestracji elektronicznej. Dla uczestników niezarejestrowanych dostępne będą jedynie transmisje modlitwy i Eucharystii. Gośćmi tegorocznego „Dębowca” online będą: dominikanin o. Adam Szustak, Monika i Marcin Gomułkowie, Michał „PAX” Bukowski oraz saletyn ks. Karol Tomczak. Szczegóły odnośnie do zapisów i formuły 33 SSM można znaleźć na stronie internetowej.

internet Siostry z Łagiewnik rapują o Bożym miłosierdziu

W Saletyńskim Spotkaniu Młodych mogą uczestniczyć osoby, które ukończyły 14 lat. Organizatorzy zachęcają duszpasterzy i opiekunów grup parafialnych, aby młodzież przeżywała tegoroczny „Dębowiec” we wspólnocie.

W związku z tegoroczną formułą spotkania organizatorzy nie wprowadzają opłat za uczestnictwo. Wydarzenie można natomiast wesprzeć dobrowolną kwotą w akcji crowdfundingowej: https://www.katolikwspiera.pl/odkrywcy. Zebrane fundusze pozwolą na pokrycie części wydatków związanych z SSM.

Saletyńskie Spotkanie Młodych to dobra chrześcijańska muzyka, refleksja i modlitwa oraz ciekawa i twórcza rozrywka. Dla wielu uczestników SSM jest obowiązkowym punktem wakacyjnego wypoczynku, a także okazją do głębokiej refleksji nad wyborem powołania życiowego.

#hot16challenge2 kleryków włocławskiego seminarium

Alumni Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku wzięli udział w #hot16challenge2 i nagrali swój kawałek biorąc udział w ogólnopolskiej akcji. Odpowiedzieli w ten sposób na nominację kleryków z seminarium Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim.

„Nadajemy prosto z serca seminarium włocławskiego, tego które dało światu kardynała Wyszyńskiego” – zaczynają rapować klerycy z Włocławka. „Zadasz sobie to pytanie, dokąd prowadzi ta droga? My po prostu, tu na bicie chcemy wielbić Pana Boga. (…) Dzięki Bogu mamy wszystko, całą radość i nadzieję, nawet, kiedy wokół burza, a na dworze wicher wieje. Pokładamy ufność swoją w naszym Zbawicielu, Panu, On każdego z nas powołał do spełnienia swego planu” – kontynuują klerycy i wykorzystują tę formę przekazu do akcji powołaniowej: „Bóg ci mówi gdzieś po cichu, wstąp w seminaryjne bramy, my nie mamy nic przeciwko i serdecznie zapraszamy”.

Alumni zapraszają też, zgodnie z ideą akcji, do wsparcia służby zdrowia z dobie koronawirusa: „O nas dosyć, no bo w sumie to nie o tym ma być mowa, spotkaliśmy się tu w końcu, żeby wspomóc służbę zdrowia. Zamieszczamy link do zbiórki gdzieś tam w opisie na dole, przelej choćby i złotówkę, zamiast kupić sobie colę. Dawać grosz potrzebującym, to naprawdę ważna sprawa, niech twa lewa ręka nie wie, co w tym czasie robi prawa”.

kościół Pierwszy polski biskup wziął udział w akcji #hot16challenge2

Klerycy włocławscy postanowili rzucić wyzwanie i do udziału w akcji nominowali: seminarium gnieźnieńskie i krakowskie, wspólnotę oazową z Aleksandrowa Kujawskiego z ks. Mariuszem Nowackim oraz grupy muzyczne pielgrzymek

Hot16challenge to wyzwanie polegające na nagraniu 16 wersów i nominowaniu kolejnych osób do akcji, które mają stworzyć swój utwór w 72 godziny. Druga edycja legendarnej rapowanej akcji #hot16challenge2 to nie tylko nagrywanie muzyki, ale również pomoc w walce z koronawirusem. Jest to internetowa zbiórka charytatywna, której celem jest zebranie jak największej liczby funduszy na rzecz personelu medycznego, w celu wsparcia go w walce z koronawirusem, organizowana w serwisie siepomaga.pl.

Co teologia mówi o pandemii – artykuł kard. Kocha

O znaczeniu doświadczenia globalnego kryzysu zdrowotnego spowodowanego pandemią koronawirusa dla naszego zaangażowania w obronę każdego ludzkiego istnienia napisał w artykule opublikowanym na łamach niemieckojęzycznej agencji CNA przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, kard. Kurt Koch. Nosi on tytuł „Godziny prawdy na fundamencie ateizmu” (Stunden der Wahrheit auf dem Felsgrund des Atheismus). Szwajcarski purpurat kurialny jest przekonany, że w czasach kryzysu uwidaczniają się priorytety w naszym życiu ludzkim i w życiu wiary.

Oto artykuł kard. Kocha w tłumaczeniu na język polski:

Pandemia koronawirusa wywołała szok, który może przypominać katastrofę wielkiego trzęsienia ziemi w Lizbonie w 1755 r., które radykalnie podważyło wiele pewników. W kategoriach religijnych pojawiły się wątpliwości, odnośnie dobroci Boga, a przede wszystkim, co do jego wszechmocy. Straszne cierpienia i śmierć tak wielu ludzi stały się o wiele większym pytaniem o istnienie Boga, niż wszystkie oświeceniowe teorie filozoficzne i traktaty epistemologiczne. „Możesz zaprzeczyć złu, ale nie bólowi i cierpieniu” – napisał Georg Büchner w 1835 r .: „To jest fundament ateizmu”. To nowe credo jest nie do pomyślenia bez Lizbony i jej konsekwencji.

Z drugiej strony, dziś przeciętna reakcja społeczeństwa na koronawirusa jest bardzo różna od reakcji na Lizbonę w XVIII wieku. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje duża niechęć do interpretowania kryzysu koronawirusa w perspektywie religijnej, a pewien brak słów dotyczący kwestii wiary jest zauważalny nawet w Kościołach. Najczęściej słychać przesłanie, że kryzys koronawieusa nie jest w żadnym przypadku Bożą karą. Fakt, że to ponure słowo jest odrzucane przez karzącego Boga, jest już właściwy, ponieważ kryzys koronawirusa, podobnie jak wiele katastrof minionych i obecnych uderza najbardziej w ludzi ubogich i już cierpiących; obecnie ma to miejsce znowu w Afryce, a zwłaszcza w Amazonii. Idea, że Bóg, który jako „Pater pauperum” ma szczególne upodobanie do ubogich, miałby wymyślić wirusa, żeby ukarać ludzkość, a zwłaszcza ubogich, jest rzeczywiście nie do zaakceptowania.

Wraz z odrzuceniem mrocznego przesłania o Bożej karze, nie da się odsunąć kwestii religijnej. Pozostają przynajmniej pytania, w jaki sposób miłujący Bóg może pozwolić na taką plagę jak koronawirus i jak się do niej odnosi oraz jakie przesłanie dla nas, ludzi, jest z nią związane.

Pod tym względem stwierdzam ogólnie, że aby podkreślić dobrą nowinę o miłującym Bogu i zbawieniu, niejako w obliczu cierpienia spowodowanego koronawirusem, jesteśmy natychmiast gotowi pójść na kompromis wobec wszechmocy Boga lub w ogóle odmówić odniesienia do Boga w związku z koronawirusem i odważyć się na religijną interpretację kryzysu. Kto chce jednak hermetycznie oddzielić Boga od groźnych zjawisk w przyrodzie i powodowanych przez nie cierpień ludzi, temu grozi niebezpieczny dualizm w tym sensie, że wszystko, co pozytywne, przypisuje się zasadzie dobra, czyli Bogu, zaś wobec tego, co negatywne przyjmuje się zasadę zła od Złego. Oczywiście, dziś nikt nie myśli o demiurgu, jak we wcześniejszych dualizmach, wręcz przeciwnie, raczej postrzega się cierpienie jako spowodowane przez naturę i obecne w samej naturze, ale z którym Bóg nie jest i nie może być wiązany.

Dlatego przypuszczenie to sugeruje mi, że za tymi nawykami myślowymi kryje się ponownie to założenie, które staje się coraz bardziej akceptowane we współczesnej teologii i które mówi, że Bóg jest zdolny tylko do działania w głębi ducha człowieka, że nie jest związany ze wszystkimi rzeczami fizycznymi i materialnymi ani nie jest w stanie się nimi zajmować. Ta mentalność, która pozwala Bogu działać jednie w duchu, ale nie uznaje człowieka za byt materialny i fizyczny, była powodem, że papież Benedykt XVI wezwał do nowego podejścia do duchowości, trafnie oceniając tę tendencję jako „subtelny nowy gnostycyzm”, który zasadniczo odbiera Bogu i jego władzy materię, a który jest dziś propagowany pomimo wszelkiej pochwały tego, co materialne i fizyczne. Działanie Boga sprowadza się do wewnętrznej subiektywności ludzkiej, nie ma dla niego miejsca w świecie materii, ponieważ świat obiektywny podlega zupełnie innym prawom.

Nie jest jednak jasne, jak przy takich wstępnych decyzjach światopoglądowych można jeszcze mówić w ogóle o cudach, a tym bardziej w sposób wiarygodny o największym cudzie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa po swej śmierci. Mając na uwadze Zmartwychwstanie Pańskie, wtedy też konsekwentnie oczekuje się jedynie boskiego wpływu na ducha i nie można już głosić, że Chrystus żyje, a jedynie mówić o tym że “sprawa Jezusa trwa”. A co z obietnicą życia wiecznego, jako udziału człowieka w zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, gdyby Bóg musiał przestrzegać jedynie praw natury? Czyż nie jest to paradoksalne, gdy takie poglądy wyrażane są w imię wiary, która wyznaje Boga jako Stwórcę nieba i ziemi, wcielenie Jego Syna oraz odkupienie a nawet doskonałość ciała?

O fakcie, że taki gnostycyzm nadal dzisiaj istnieje, świadczy na przykład zarzut teologa oskarżającego papieża Franciszka o udzielenie eucharystycznego błogosławieństwa Urbi et Orbi na placu św. Piotra nazywając go nieoświeconym światopoglądem, ponieważ kryzys koronawirusa przezwycięża się postępem medycyny, a nie prośbą do Boga. Nawet jeśli to proste stwierdzenie teologa może na pierwszy rzut oka wydawać się wiarygodne, okazuje się bardziej fundamentalistyczne, podobnie jak zachowanie tych, którzy zasadniczo odmawiają przestrzegania wszelkich zasad higieny i środków medycznych i oczekują przezwyciężenia kryzysu koronawirusa jedynie przez samą modlitwę. Dla katolika, który kieruje się podstawowym przekonaniem swojej wiary, że łaska zakłada i doskonali naturę („Gratia supponit naturam et perficit eam”), oczywiste jest, że modlitwa nie zastępuje koniecznego poszukiwania skutecznej szczepionki. Jest dla niego też oczywiste, że wszelkie higieniczne i zdrowotne środki ostrożności nie zastępują modlitwy.

Jest to szczególnie prawdziwe, gdy modlitewna prośba opiera się na podstawowym przekonaniu, które Papież Franciszek wyraził w swojej pięknej modlitwie do Maryi, którą napisał specjalnie na maj: „wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że sprawisz aby tak jak w Kanie Galilejskiej, mogła powrócić radość i święto po tej chwili próby”. Ponieważ na weselu w Kanie Galilejskiej Maryja nie prosi o nic konkretnego; nie prosi Jezusa, aby wytworzył wino i w ten sposób dokonał cudu. Maryja widzi swoje zadanie jedynie w powierzeniu trosk ludzi obecnych na weselu Jezusowi, a następnie pozostawiając jego decyzji, co zechce następnie uczynić. W tej zasadniczej postawie Maryjnej jest oczywiste, że wierzący chrześcijanie stoją przed Bogiem w obliczu poważnych trudności, jakie przyniósł koronawirus, przyjmują Jego błogosławieństwo, zwłaszcza błogosławieństwo eucharystyczne, i mają nadzieję oraz wielkie zaufanie do Bożej wszechmocy.

Trzeba powiedzieć „tak”, dla wszechmocy Boga i to nie bez powodu. Fakt, że dziś nawet w sferze życia chrześcijańskiego istnieje skłonność do ograniczania wszechmocy Boga, aby ocalić Jego miłość, wynika prawdopodobnie z tego, że ludzie mają skłonność do wychodzenia od świeckiej myśli o wszechmocy i dlatego nie patrzą na myśl o wszechmocy, którą daje nam objawienie chrześcijańskie. Albowiem moc, która jest nam ukazana w Jezusie Chrystusie, jest miłością Boga, która sięga aż do cierpienia za nas. Bóg, który jest miłością, jest mocą, jest mocą miłości, której możemy się powierzyć, nawet i przede wszystkim w poważnej potrzebie kryzysu koronawirusa. Miłość nie jest antytezą wszechmocy Boga, ale jej konkretnym sposobem działania, ponieważ nie trzyma się z dala od ludzkiego cierpienia i jęków stworzenia, ale pozwala się jej dotknąć.

Wiara chrześcijańska we wszechmoc Boga głosi nam, że Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem, który sam stał się barankiem i stanął po stronie uciśnionych jagniąt, aby z nimi cierpieć i ich odkupić. W tej bezbronnej miłości pokonał śmierć i dał nam ludziom nowe życie, a zwłaszcza życie wieczne. Ponieważ Bóg jest miłością życia zwracamy się do Niego z naszymi prośbami, tak jak Maryja w Kanie, w czasie ciężkiego kryzysu koronawirusa, wiedząc, że dzięki naszym modlitwom uczyni dla nas to, co najlepsze.

W samym środku kryzysu koronawirusa możemy na nowo doświadczyć piękna i trwałości wiary chrześcijańskiej i to jest prawdziwa pociecha, którą daje nam wiara w tym trudnym czasie.

Z tym znakiem musimy wrócić do idei kary. Ponieważ w Piśmie Świętym często mówi się o karze Bożej, oczywiście w tym sensie, że Bóg pozwala ludziom stawić czoła konsekwencjom ich własnych wykroczeń i że ludzie w tym względzie karzą się, jeśli nie postępują zgodnie z zaleceniami Boga, i dlatego są wezwani do nawrócenia. W tym sensie należy również z religijnego punktu widzenia zapytać, co Bóg chce nam powiedzieć poprzez dzisiejszy kryzys i czego musimy się od niego nauczyć. W każdym razie czasy kryzysu są zawsze godzinami prawdy, które ujawniają priorytety w naszym życiu ludzkim i życiu wiary.

W ten sposób na pierwszy plan wysuwa się lekcja, którą powinniśmy wziąć sobie do serca. W związku z rosnącą liczbą zakażeń i licznymi ofiarami śmiertelnymi spowodowanymi przez koronawirusa, różne rządy pod naszymi szerokościami geograficznymi uciekły się do nadzwyczajnego ustawodawstwa, wprowadziły surowe środki i poważnie ograniczyły wolnościowe prawa ludzi, do czasu ich zawieszenia. Bez przesady można powiedzieć, że od zakończenia reżimów totalitarnych w ubiegłym stuleciu podstawowe prawa i wolności ludzi nigdy nie były tak poważnie naruszone, jak w przypadku obecnego kryzysu koronawirusa.

Ograniczenia te zostały uzasadnione tym, że państwo jest odpowiedzialne za ochronę życia, zdrowia i integralności fizycznej obywateli, a zatem w związku z tym swobody muszą ustąpić przed prawem do życia. Odzwierciedla to wysoki poziom odpowiedzialności, który rządy przyjęły w czasie kryzysu koronawirusa.

Rządy oczywiście podjęły decyzje, które są sprzeczne z wieloma innymi decyzjami i aktami prawnymi, które zostały wprowadzone w życie przed kryzysem koronawirusa. Ogólną tendencją jest to, że prawo człowieka do życia w imię wolności jest coraz częściej kwestionowane. Interwencje medyczno-techniczne w prenatalną fazę życia człowieka, takie jak selekcja w diagnostyce przedimplantacyjnej, są coraz bardziej uzasadniane swobodą badań. Zagadnienie aborcji jest powszechnie postrzegane przez ogół społeczeństwa jako kwestia wolności kobiet, a ta mentalność wpływa na ustawodawstwo. Na tej samej niebezpiecznej linii znajduje się wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 26 lutego 2020 r., w którym „zakaz promowania samobójstw w celach biznesowych” został oceniony jako naruszenie niemieckiej konstytucji, i który uchylił ten zakaz i zdecydował, że człowiek ma prawo do decydowania o własnej śmierci. Katolicki teolog i bioetyk Ralph Weimann słusznie uznał tę decyzję najwyższego niemieckiego sądu za „całkowite pęknięcie tamy”, a tym samym 26 lutego 2020 r. za „ciemny dzień niemieckiego orzecznictwa sądowego”. Czy nie należy pomyśleć, że autonomia człowieka w odniesieniu do jego własnej śmierci, która została uznana tą decyzją sądu, podjęta tuż przed wybuchem kryzysu koronawirusa, została wkrótce potem masowo podważona przez kryzys koronawirusa, który zabija tak wielu ludzi?

Te kilka przykładów potwierdza istniejącą w naszych społeczeństwach tendencję do coraz większego kwestionowania życia ludzkiego w imię wolności, zwłaszcza jeśli chodzi o życie nienarodzonych, niepełnosprawnych, słabych, starych i umierających. Czyż rządy, które w czasie kryzysu koronawirusa przywiązywały tak dużą wagę do życia ludzi i w tym celu masowo ingerowały w prawa do wolności, nie powinny teraz na nowo przemyśleć swojego poprzedniego stanowiska i zrewidować swoich priorytetów w zakresie wolności?

I czy ci biskupi, którzy dobrowolnie przyjęli surowe państwowe ograniczenia wolności, w tym przede wszystkim podstawowe prawo do wolności religii, zakazując publicznych celebracji samej Eucharystii, powinni być pierwszymi, którzy dają pierwszeństwo życiu ludzkiemu, także w innych kwestiach życia społecznego i współistnienia oraz zdecydowanie promować „kulturę życia”, do której wzywał Papież Jan Paweł II i co było tak bliskie jego sercu? Również pod tym względem czasy kryzysu są godzinami prawdy.

Diecezja augsburska chce wypłacić ofiarom pedofilii do 75 tys. euro

Diecezja augsburska w Niemczech będzie w przyszłości oferować więcej pieniędzy ofiarom nadużyć i przemocy. Osoby poszkodowane powinny teraz otrzymać indywidualnie ustalone płatności do maksymalnej wysokości 75 tys. euro.

Jest to rezultat nowych wskazań dotyczących „uznania i wsparcia”, poinformowała diecezja 2 czerwca. Według bawarskiej diecezji odszkodowania nie będą wypłacane z pieniędzy pochodzących z podatku kościelnego.

Augsburg jest drugą diecezją niemiecką po archidiecezji Fryburga Bryzgowijskiego, która posiada stałe wytyczne diecezjalne w tej kwestii. Obowiązują one od 1 czerwca i uwzględniają „fakt, że w wielu przypadkach wykorzystywanie seksualne może mieć długotrwałe konsekwencje zawodowe i zdrowotne”.

Diecezja wypełnia tym samym regulacje w tej sprawie Konferencji Episkopatu Niemiec, która w marcu podjęła decyzję o podwyższeniu wysokości odszkodowań dla ofiar wykorzystywania seksualnego. Na tej podstawie Kościół ma w przyszłości oprzeć się na aktualnej tabeli przepisów prawa cywilnego dotyczących odszkodowań za ból i cierpienie oraz orzeczeń sądowych, co obecnie oznacza kwoty od 5 tys. do 50 tys. euro w każdej sprawie.

radomska Oświadczenie Kanclerza Kurii Radomskiej ws. publikacji w “Rzeczpospolitej”

Diecezja augsburska poinformowała, że zgadza się z decyzją, ale nie chce dłużej czekać na jej wdrożenie. Dla jej nowego ordynariusza, biskupa-nominata Bertrama Meiera ważne jest, aby „osobom poszkodowanym otworzyć perspektywę, o którą wielokrotnie nas prosiły”.

Wskazania ogłoszone w Augsburgu przewidują również przejęcie kosztów terapii i poradnictwa dla par. Ponadto diecezja planuje utworzenie biura towarzyszenia i spotkań. Mają też być wyznaczeni „powiernicy” ofiar. Te osoby nie mogą być pracownikami instytucji kościelnych.

Według niemieckiej agencji katolickiej KNA biskup-nominat Meier, który wkrótce otrzyma sakrę biskupią, wyjaśnił: „Mój czas jako biskupa trzeba będzie mierzyć również tym, jak radziłem sobie z tym mrocznym rozdziałem naszej przeszłości jako Kościoła i tym, co zrobiłem, żeby takie rzeczy nigdy się nie powtórzyły, a także jak pomagaliśmy zranionym w Kościele”.

Arcybiskup Waszyngtonu krytykuje wizytę D. Trumpa w Sanktuarium św. Jana Pawła II

W 41 rocznicę pierwszej wizyty papieża w Polsce (2 czerwca) prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, Donald Trump wraz z małżonką Melanią odwiedzili Narodowe Sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie. Wydarzenie to poprzedziło podpisanie dekretu o zwiększeniu wsparcia USA dla międzynarodowych wysiłków na rzecz wolności religijnej.

Wizytę Trumpa w Sanktuarium św. Jana Pawła II potępił m. in. arcybiskup Waszyngtonu, Wilton D. Gregory – pierwszy w dziejach Afroamerykanin na stolicy biskupiej w Waszyngtonie. Powiedział, że jest to dla niego zaskakujące i naganne, iż jakikolwiek ośrodek katolicki pozwala się tak bardzo nadużywać i manipulować w sposób, który narusza nasze zasady religijne”. Słowa te należy odnieść do odpowiedzialnych za Sanktuarium Rycerzy Kolumba. Hierarcha przypomniał, że nauczanie katolickie wzywa wiernych do „obrony praw wszystkich ludzi, nawet tych, z którymi możemy się nie zgadzać”.

usa Policjanci z Florydy na kolanach modlili się za George’a Floyda

Dzień wcześniej prezydent Trump przeszedł z Białego Domu do kościoła episkopalnego św. Jana, który został podpalony przez protestujących 31 maja. Władze użyły przemocy, by rozproszyć tłum, który zebrał się na placu Lafayette’a naprzeciwko Białego Domu, uniemożliwiając prezydentowi udanie się do tej świątyni. Komentując te działania abp Gregory przypomniał, że święty Jan Paweł II był żarliwym obrońcą praw i godności człowieka. „Na pewno nie zgodziłby się na użycie gazu łzawiącego i innych środków odstraszających, aby uciszyć, rozproszyć lub zastraszyć, jednie po to żeby zrobić zdjęcie przed miejscem kultu i pokoju”.

Około 100 osób, w tym dzieci i ich rodzice protestowało wczoraj w pobliżu sanktuarium św. Jana Pawła II, domagając się pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców zabójstwa w Minneapolis czarnoskórego George’a Floyda (25 maja).

President Donald and First Lady Melania Trump visit St. John Paul II National Shrine

President Donald J. Trump and First Lady Melania Trump visit the Saint John Paul II National Shrine in Washington, D.C.

Publiée par Fox News sur Mardi 2 juin 2020

Abp Gądecki zajmie się sprawą biskupa kaliskiego

Stolica Apostolska upoważniła abp. Stanisława Gądeckiego do przeprowadzenia dochodzenia wstępnego w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa kaliskiego w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony duchownych.

Publikujemy treść komunikatu metropolity poznańskiego w sprawie biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka.

„1. W następstwie formalnego zgłoszenia przekazanego do Stolicy Apostolskiej w dniach 18 i 20 maja 2020 r., Kongregacja ds. biskupów, w oparciu o motu proprio Ojca Świętego Franciszka Vos estis lux mundi (art. 10 §1), pismem z dnia 26 maja 2020 r. upoważniła arcybiskupa metropolitę poznańskiego do przeprowadzenia dochodzenia wstępnego w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa kaliskiego w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony niektórych duchownych.
2. Ta decyzja odpowiada pragnieniu Ojca Świętego Franciszka ochrony osób małoletnich i dochodzenia do prawdy co do postawionych zarzutów.
3. Do czasu podjęcia innych decyzji, Kongregacja ds. biskupów przeniosła na arcybiskupa metropolitę poznańskiego wyłączną kompetencję do zajmowania się sprawami oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej, czy to będących już w toku, czy też nowych.

Poznań, dnia 2 czerwca 2020 roku”.

Abp Jędraszewski do bierzmowanych: Stawiajcie Boga zawsze na pierwszym miejscu

– Bóg jest ponad wszystkim. Jemu mamy służyć, poświęcać swe serca. Aby tak postępować, stawiając Boga na pierwszym miejscu, trzeba dać się oświecić Duchowi Świętemu – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas bierzmowania w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rabie Wyżnej.

Na początku homilii arcybiskup przypomniał, że wśród darów, które otrzymają bierzmowani jest mądrość, pozwalająca właściwie ocenić siebie i świat. W Ewangelii faryzeusze usiłowali pochwycić Jezusa na słowie, pytając, czy należy płacić cezarowi podatki. Odpowiedź Zbawiciela wprawiła zebranych w zdumienie nad jego mądrością. Metropolita przypominał, że trzeba Bogu oddać to, co do Niego należy, a więc cały świat, ludzkie serca i dusze. – Cały sposób naszego myślenia musi polegać na tym, by starać się oddać Bogu najwyższą cześć – podkreślił. Przypomniał, że to Bóg jest najważniejszy i Jemu należy służyć. – Bóg jest ponad wszystkim. Jemu mamy służyć, poświęcać swe serca. Aby tak postępować, stawiając Boga na pierwszym miejscu, trzeba dać się oświecić Duchowi Świętemu. Otworzyć się na Jego łaski po to, żeby w Jego świetle zobaczyć właściwą hierarchię wartości – powiedział arcybiskup.

Zauważył, że pierwsi chrześcijanie doskonale to rozumieli. Stawiano ich przed sądami i oczekiwano, że będą oddawali cześć cezarowi na znak, że uznają w nim Boga. Oni jednak się nie poddawali, wyznając wiarę w to, że jest jeden Bóg i pozostawali przy Nim wbrew wszelkim okrutnym torturom. Metropolita wskazał, że pierwsi chrześcijanie rozumieli, że cezar jest odpowiedzialny za porządek publiczny, ale nie należy mu się część przynależna Bogu.

Arcybiskup przyznał, że przez dwa tysiące lat dziejów Kościoła dochodziło w świecie do konfrontacji o to, komu należy oddać cześć. Przypomniał wiek XX, w którym systemy totalitarne były przekonane, że będą trwać wiecznie, a ich przywódcy są równi Bogu. Przywołał słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że wiek XX stał się na nowo wiekiem męczenników. Metropolita stwierdził, że współcześnie pojawiają się nowe ideologie, które chcą zniekształcić obraz człowieka, zaprzeczając nauce Jezusa. Ważne jest, by chrześcijanie pamiętali do czego się zobowiązali podczas chrztu i bierzmowania: by mężnie wyznawać wiarę i według niej żyć, kochać Boga i drugiego człowieka.

Arcybiskup poprosił młodych ludzi, by pamiętali ten dzień jako chwilę otwarcia się na dary Ducha Świętego. Przyznał, że droga podążania za Chrystusem nie jest łatwa. Jezus mówił, że kto chce iść za Nim, musi dźwigać swój krzyż. Metropolita zwrócił uwagę na krzyże wiszące na piersiach kandydatów do bierzmowania. – Nie chodzi o to, by te krzyże były pamiątką. Muszą wam mówić, jak Bóg bardzo ukochał wszystkich ludzi, także każdą i każdego z was. To tłumaczy, dlaczego na tę miłość Chrystusa trzeba odpowiedzieć piękną miłością: ofiarną, czystą, radosną. Zachowajcie te krzyże i weźcie je ze sobą na całe życie, aż do ostatnich waszych dni – powiedział i poprosił, by młodzi ludzie nie rozstawali się z krzyżem. W tym będzie się objawiał dar mądrości Ducha Świętego, który na nich spocznie.

Kraków: koncert przy otwartych oknach na rzecz Hospicjum św. Łazarza

W najbliższy czwartek, w ramach Wirtualnych Pól Nadziei, odbędzie się “Koncert przy otwartych oknach”. Wydarzenie w hospicyjnym ogrodzie dedykowane jest chorym i personelowi placówki.

W kameralnym koncercie wystąpią Lidia Jazgar i Ryszard Brączek, czyli zespół Galicja w duecie. – Muzyka ma moc, szczególnie w wykonaniu Lidii Jazgar: uspakaja, daje radość, wzrusza, przenosi w inną lepszą rzeczywistość, budzi nadzieję – mówi Renata Połomska z Hospicjum św. Łazarza.

Tym wydarzeniem w hospicyjnym ogrodzie rozpocznie się cykl koncertów “Przy otwartych oknach”, do udziału w których, raz w miesiącu, hospicjum będzie zapraszać tych wykonawców, którzy chcieliby się podzielić swoim talentem, uprzyjemnić czas pacjentom i wyrazić uznanie dla medyków.

Czwartkowy koncert z powodu ograniczeń odbędzie się w kameralnym gronie. Oprócz pacjentów w salach i na balkonach oraz personelu, nie będą mogli w nim uczestniczyć ani wolontariusze, ani inni przyjaciele Hospicjum św. Łazarza. – Dlatego tak bardzo zależy nam na tym, żeby to wydarzenie nie przeszło bez echa i wieść o nim, a także o pracy Hospicjum św. Łazarza rozeszła się – wyjaśnia Połomska.

Z powodu epidemii Pola Nadziei w tym roku kwitną tylko w internecie. Cała wiosnę krakowskie hospicjum zachęca ludzi dobrej woli do przyłączenia się i złożenia datku do wirtualnej puszki Pól Nadziei na https://hospicjum.krakow.pl/wirtualna-puszka/ lub wykonania tradycyjnego
przelewu na nr konta: 92 2490 0005 0000 4530 9034 8688 – z dopiskiem:
“Puszka Pól Nadziei”.

Sytuacja w której Hospicjum św. Łazarza nie może prowadzić zbiórki w przestrzeni publicznej powoduje, że z obawą patrzymy w przyszłość i to jak będziemy prowadzić dalej naszą działalność – podkreśla Połomska.

Krakowskie Hospicjum św. Łazarza należy do najstarszych w Polsce. Wyrosło w 1981 roku z prac grupy synodalnej przy nowohuckim kościele Arka Pana. Po zapoznaniu się z działalnością Hospicjum św. Krzysztofa w Londynie, grupa uznała, że także i w Polsce należy zatroskać się o potrzeby zarówno fizyczne, jak i duchowe chorych cierpiących na choroby nowotworowe, niemających odpowiedniej, profesjonalnej opieki w domach rodzinnych i w szpitalach.

We wrześniu 1981 roku zarejestrowano Towarzystwo Przyjaciół Chorych “Hospicjum”. Założycielami organizacji byli zarówno świeccy katolicy skupieni wokół kościoła Arka Pana, jak i lekarze z Instytutu Onkologii w Krakowie. Dom hospicyjny został otwarty w 1998 roku.

Uroczystości Bożego Ciała we Wrocławiu – bez ołtarzy, ale z procesją wokół kościołów

Bez budowania ołtarzy, za to z procesją eucharystyczną wokół kościoła wierni archidiecezji wrocławskiej będą przeżywali Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.

Komunikat trafi dziś do księży proboszczów w całej archidiecezji. Metropolita wrocławski zwraca w nim uwagę, że Msze św. tego dnia mają odbywać się zgodnie ze zwyczajem parafialnym oraz obowiązującymi przepisami prawa państwowego i kanonicznego.

– Zostały wprawdzie zniesione limity wiernych, którzy mogą uczestniczyć w Eucharystii, jednak wciąż obowiązują obostrzenia dotyczące m.in. zachowania dystansu społecznego czy zakrywania ust i nosa – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik metropolity, dodając, że duchowni będą przypominali wiernym o konieczności respektowania tych uregulowań.

Po głównej Mszy św., zgodnie z zaleceniem arcybiskupa ma zostać zorganizowana uroczysta procesja eucharystyczna, która przejdzie wokół świątyni. – Normy dotyczące zgromadzeń poza obiektem kultu pozwalają na to, by w procesji szło nie więcej niż 150 osób, przy czym powinni oni zachowywać stosowny dystans – tłumaczy ks. Kowalski.

polska Od 1 czerwca nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

W tym roku procesje nie będą zatrzymywały się przy czterech ołtarzach. Wierni po przejściu z Najświętszym Sakramentem wrócą do kościoła, by tam odśpiewać suplikacje. Swoistego rodzaju nowością jest zachęta, by takowe procesje zostały zorganizowane nie tylko przy kościołach parafialnych, ale także przy filialnych. Na zakończenie procesji, przed błogosławieństwem wierni mają modlić się o oddalenie epidemii, śpiewając Suplikacje.

Metropolita wrocławski zaleca też, aby w godzinach popołudniowych zaprosić wiernych na nabożeństwo eucharystyczne. Prosi także, aby zachować tradycję procesji przez osiem kolejnych dni od uroczystości Bożego Ciała.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspiera ofiary koronawirusa w Pakistanie

Ponad 5 tys. pakistańskich rodzin chrześcijańskich, najbardziej dyskryminowanych w kraju, otrzyma pomoc żywnościową oraz przeznaczoną na obronę przed koronawirusem od Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Projekt ten wspiera szczególnie sieroty, wdowy oraz bezrobotnych w największych miastach i ośrodkach Pakistanu.

Jak dotychczas odnotowano w tym azjatyckim kraju prawie 65 tys. przypadków koronawirusa, a chrześcijanie należą do najbardziej dotkniętych pandemią, ponieważ przymusowa kwarantanna drastycznie zmniejszyła możliwość pozyskiwania środków na utrzymanie, zmuszając wielu do życia w ciasnych i przeludnionych miejscach. Wiele osób, czytamy w komunikacie stowarzyszenia, „jest rutynowo zatrudniana jako pomoc domowa, personel sprzątający oraz kuchenny, czyli w sektorach, które są najbardziej dotknięte skutkami koronawirusa”. Spora grupa została zwolniona bez uprzedzenia, ponieważ rodziny, w których ci ludzie pracowali, obawiały się zarażenia.

Watykan Franciszek oddał do dyspozycji bezdomnych karetkę pogotowia

Program antykryzysowy obejmuje również wykorzystanie radia oraz mediów społecznościowych do rozpowszechniania informacji użytecznych dla obrony przez ryzykiem zarażenia. W kościołach zostaną rozdane wiernym maseczki ochronne. Kapłani, siostry zakonne, katechiści, pracownicy diecezji oraz wolontariusze zostaną wyposażeni w środki ochrony osobistej.

Stowarzyszenie udzieli także wsparcia finansowego 70 księżom archidiecezji w Lahaurze, 4 z głównego seminarium Redemptoris Mater w Karaczi oraz 4 z seminarium św. Franciszka Ksawerego w Lahaurze poprzez ofiary na odprawienie Mszy.

Oświadczenie Kanclerza Kurii Radomskiej ws. publikacji w “Rzeczpospolitej”

Wyrażam szczery żal wobec zdarzeń, które mogły mieć miejsce i krzywdy osób, które ich doświadczyły. Ufam, że ustali je i wyjaśni postępowanie prokuratorskie i sąd kościelny – napisał w przesłanym KAI oświadczeniu kanclerz kurii diecezji radomskiej ks. Edward Poniewierski. Odniósł się w ten sposób do opisanej przez “Rzeczpospolitą” sprawy ks. Stanisława S. W prokuraturze od ub. roku toczy się śledztwo w sprawie molestowania seksualnego, którego kapłan – legenda radomskiej Solidarności – miał się dopuszczać w latach 80. Duchownego mają obciążać zeznania dziewięciu osób.

Poniżej tekst oświadczenia:

Oświadczenie

Zapoznałem się z artykułem na temat Diecezji Radomskiej zamieszczonym w „Rzeczpospolitej” i potwierdzam, że przekazałem autorowi wszelką wiedzę, jaką dysponuję w opisanej sprawie. Wyrażam też szczery żal wobec zdarzeń, które mogły mieć miejsce i krzywdy osób, które ich doświadczyły. Ufam, że ustali je i wyjaśni postępowanie prokuratorskie oraz kanoniczne.

Mając jednak wzgląd na oba te postępowania dobrze jest powstrzymać się od wszelkich komentarzy na ten temat, mogących mieć wpływ na obiektywny przebieg tych postępowań, podjętych już wcześniej przez Księdza Biskupa.

Radom, 2 czerwca 2020 r.

Ks. Edward Poniewierski
Kanclerz Kurii Diecezji Radomskiej

Papież wsparł aukcję charytatywną na rzecz szpitali w Lombardii

Papież Franciszek przekazał fanty na aukcję charytatywną organizowaną przez watykańskich sportowców. Dochód z niej zostanie przeznaczony na wsparcie szpitali w Lombardii, czyli regionie najbardziej dotkniętym epidemią koronawirusa we Włoszech. Zbiórka „We Run Together” ruszy 8 czerwca na cyfrowej platformie aukcyjnej www.charitystars.com.

„Jak przystało na watykańską inicjatywę aukcja ma też swą łacińską nazwę «Simul currebant»” – wyjaśnił Radiu Watykańskiemu kard. Gianfranco Ravasi. Kierowana przez niego Papieska Rada ds. Kultury patronuje temu charytatywnemu wyścigowi, w który obok sportowców zrzeszonych w Athletica Vaticana włączyli się też znani olimpijczycy i mistrzowie wielu dziedzin sportu.

„Podobnie jak muzyka sport jest językiem uniwersalnym, dlatego też chcemy wykorzystać go do czynienia dobra” – podkreśla kard. Ravasi. Wyznaje, że jest poruszony zainteresowaniem, jakie Franciszek okazał tej inicjatywie, spotykając się mimo pandemii z osobami w nią zaangażowanymi, jak i hojnością Papieża, który przekazał na aukcję wiele przedmiotów. Wylicytować będzie można m.in. używany przez Ojca Świętego długopis, czy specjalnie spersonalizowany dla niego rower, w kolorach Stolicy Apostolskiej i Argentyny.

polska Od 1 czerwca nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

Ponadto na aukcję trafią medale, koszulki, buty, rakiety do tenisa i inny sprzęt ofiarowany przez sportowców różnych dziedzin. Wylicytować będzie można również wspólną kolację z olimpijczykami czy rejs jachtem z mistrzami żeglarstwa. Cały zysk z aukcji zostanie przekazany na wsparcie szpitali w Bergamo i Brescii, które przez ostatnie miesiące były na pierwszej linii frontu, gdy chodzi o walkę z koronawirusem we Włoszech.

Podobizna uśmiechniętego Jana Pawła II wita ubogich w Watykanie

Uśmiechnięty św. Jan Paweł II wita ubogich, którzy w Watykanie korzystają z pomocy Urzędu Dobroczynności Apostolskiej. Na ścianie okalającej dziedziniec tej instytucji zawieszono marmurowy relief z podobizną Papieża z Polski.

Relief ma kształt dysku o średnicy 85 cm. Jest dziełem hiszpańskiego rzeźbiarza Augusto Dueũasa, który wykonał go z marmuru z Carrary. Płaskorzeźba została poświęcona przez jałmużnika papieskiego. Przypomniał on, że w 1988 roku dzięki staraniom Papieża Polaka w Watykanie został otwarty dom dla bezdomnych, Dar Maryi, którym opiekują się siostry Misjonarki Miłości. „Dlatego dobrą rzeczą jest, że to właśnie jego podobizna znajduje się u wejścia do urzędu, którego dewizą jest miłosierdzie” – powiedział kard. Konrad Krajewski.

Fot. VaticanNews

#barkachallenge – artyści dla Jana Pawła II

Polscy górale zachęcają do tworzenia nowych aranżacji znanych pieśni religijnych. Najlepsze zostaną zaprezentowane na wyjątkowym koncercie. Inicjatywa #barkachallenge to hołd, jaki artyści składają św. Janowi Pawłowi II z okazji 100. rocznicy jego urodzin.

#barkachallenge to zupełnie inny challenge niż wszystkie do tej pory, to jest dobrowolny challenge, do którego zaprasza nas sam Jezus, za pośrednictwem naszego ukochanego Ojca Świętego – zaznaczają polscy górale, którzy nowymi aranżacjami piosenek religijnych, oazowych czy pielgrzymkowych chcą uczcić 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II.

Na kanale Barka Challenge na YouTubie opublikowano „Barkę” w nowej aranżacji Bogusława Nawary. Oprócz muzyków z zespołu Gooroleska w nagraniu udział wzięli: Zespół HALNY z Niedźwiedzia, Sebastian Karpiel-Bułecka, Izabela Szafrańska, Gabriela Szyszka, Edyta Golec, Sądecki Chór Gospel, Rafał Brzozowski, Andrzej Karpiel Replon, Andrzej Krzeptowski. Teledyski z nową aranżacją „Barki” ilustrowane są zdjęciami z drona z miejsc bliskich dla Jana Pawła II jak Wadowice czy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Wideo przygotowała Fundacja Skrzydła Wiary.

Młodzi Stypendyści FDNT nagrali “Barkę”

Celem inicjatywy #barkachallenge jest przygotowanie nowych aranżacji piosenek związanych z Jezusem, Maryją czy św. Janem Pawłem II. – Dzielmy się nimi między sobą, niech Jan Paweł II będzie z nami dużo dłużej niż tylko w jeden dzień – zachęcają pomysłodawcy inicjatywy. Nagrania oznaczone hashtagiem #barkachallenge można udostępniać do końca lipca. Najlepsze aranżacje zostaną zaprezentowane na Jasnej Górze podczas koncertu zaplanowanego na 15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o symbolicznej godzinie 21.37.

Subskrybuje zawartość