Subskrybent kanałów

W niedzielę rozpocznie się 50. jubileuszowy kurs lektorski

W najbliższą niedzielę 14 października w archidiecezji warszawskiej rozpocznie się już po raz 50. kurs lektorski. Od pół wieku jest z nim związany – najpierw jako kleryk, potem kapłan i opiekun kursu – ks. prałat Wiesław Kądziela, ceniony muzykolog, autor wielu pieśni kościelnych a także duszpasterz lektorów w archidiecezji warszawskiej. Nieprzerwanie od 50 lat prowadzi zajęcia z fonetyki i uczy śpiewu liturgicznego.

Kurs rozpocznie się 14 października godz. 15.00 w kościół seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu. Podczas tego spotkania m.in. zapisy i pierwsze zajęcia.

Choć celem kursu jest przygotowanie do posługi lektora w parafii, to w ciągu pół wieku ponad 400 absolwentów wstąpiło później do seminarium duchownego lub zakonu. Pierwszym absolwentom pod koniec lat 60 XX wieku ówczesny biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej bp Bronisław Dąbrowski miał powiedzieć o zwyczaju „dziesięciny” w Kościele. Nie chodziło o pieniądze, ale w ten sposób wyraził swoje pragnienie, aby 10 proc. uczestników kursu wstąpiło na drogę przygotowania do kapłaństwa. I faktycznie, po latach, pięciu spośród 50 uczestników pierwszego kursu zostało księżmi. W gronie tym są m.in. proboszcz stołecznej parafii Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście ks. Stefan Kotwiński i ks. Marek Rymuza – długoletni katecheta Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie.

Organizowany przez archidiecezję warszawską od 1969 roku kurs lektorski przygotowuje do podjęcia funkcji lektora w liturgii. Uczestniczą w nim głównie licealiści oraz uczniowie ostatnich klas gimnazjum, choć np. w 2015 r. zdarzyła się rekordowa rozpiętość wieku między najmłodszym a najstarszym uczestnikiem wynosząca 66 lat. Najmłodszy miał 14 lat, najstarszy – 80.

Kurs odbywa się w gmachu Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i jest w całości bezpłatny. W programie znajdują się zajęcia z liturgiki, biblistyki i fonetyki, a w ich prowadzenie zaangażowani są również klerycy.

Zajęcia z liturgiki służą lepszemu poznaniu liturgii, jej roli w Kościele. Lektorzy zgłębiają strukturę Mszy św. i znaków liturgicznych. W ramach zajęć z biblistyki poznają postacie i wydarzenia biblijne, po to by lepiej rozumieć sens czytanego podczas Mszy św. słowa Bożego. Natomiast w czasie zajęć z fonetyki ćwiczą umiejętność poprawnego i ze zrozumieniem, czytania lekcji mszalnych.

Na zakończenie kursu nowi lektorzy uczestniczą w rekolekcjach, a szczególnie ważnym dla nich wydarzeniem jest promocja lektorska w uroczystość Chrystusa Króla, kiedy to biskup posyła ich do posługi w Kościele.

Choć inicjatorami kursu byli nieżyjący już ks. Jan Szymborski i wieloletni dyrektor wydziału duszpasterstwa warszawskiej kurii ks. Bogusław Bijak, który przez wiele lat był też opiekunem kursu, to postacią najdłużej związaną z przygotowaniem lektorów do posługi w archidiecezji warszawskiej jest ks. prałat Wiesław Kądziela. Już jako kleryk III roku, a jednocześnie absolwent Wydziału Instrumentalnego Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, zaczął uczyć kandydatów na lektorów śpiewu liturgicznego i po dziś dzień prowadzi ćwiczenia z fonetyki dla kolejnych pokoleń lektorów.

Jak sam przyznaje, kurs lektorski to „zadanie bardzo wymagające i dość trudne teraz, kiedy młodzi ludzie prawie nic nie czytają”, ale zachęca przyszłych lektorów do głośnego czytania, codziennie przez pół godziny i przekonuje: „czytajcie głośno, to wam pomoże w szkole i wystąpieniach publicznych”.

W roku 2017/2018 w kursie lektorskim uczestniczyło 160 ministrantów. Ich promocja lektorska odbędzie się 25 listopada 2018 r. o godz. 16.00 w kościele seminaryjnym.

Bp Pindel do nauczycieli: prowadźcie do Tego, który jest Mądrością

Za cały rok wytężonej pracy podziękował nauczycielom związanym z Stowarzyszenia „Dziedzictwo św. Jana Sarkandra” bp Roman Pindel, który z okazji Dnia Edukacji Narodowej spotkał się w Cieszynie ze społecznością szkolną. Biskup zachęcił pedagogów, by prowadzili uczniów do „Tego, który jest Mądrością”.

Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej, który jest prezesem Stowarzyszenia „Dziedzictwo”, pogratulował nauczycielom uzyskanych stopni awansu zawodowego oraz nagród przyznanych za wybitne osiągnięcia. „Życzę Państwu, by bycie pedagogiem, nauczycielem, było pokorną służbą prowadzenia do Tego, który jest Mądrością, Stwórcą i Zbawicielem. Tego, który daje to, co najbardziej cenne i wartościowe w życiu każdego człowieka – zbawienie. Nieważne jakiego przedmiotu uczycie i w jaki sposób jest on oceniany. Wykonując swoje obowiązki, możecie doprowadzić do tego, by uczeń stał się świętym, wielkim człowiekiem” – podkreślił duchowny podczas spotkania z nauczycielami.

Z kolei wiceprezes Stowarzyszenia Maria Liwczak przypomniała, że wychowanie polega na tym, by kochać i wymagać. „Nie tylko od uczniów, ale również od samych siebie” – dodała.

W uroczystości udział wzięli również ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej, członkowie zarządu Stowarzyszenia, kapłani oraz dyrektorzy szkół i przedszkoli, nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi jednostek oświatowych.

Stowarzyszenie „Dziedzictwo św. Jana Sarkandra” prowadzi katolickie szkoły i przedszkola w Cieszynie i Czechowicach-Dziedzicach. Celem tej działalności jest szerzenie wiary, oświaty, kultury na gruncie katolickim, działalność charytatywna i gospodarcza.

20 sierpnia 1873 r. na Śląsku Cieszyńskim zawiązało się towarzystwo oświatowo-wydawnicze pod nazwą „Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra dla Ludu Polskiego na Śląsku”. Pierwszym jego prezesem był ks. Ignacy Świeży –wybitny działacz i społecznik, autor wielu artykułów i książek.

Kiedy kanonizacja księdza Popiełuszki?

Katolicka Agencja Informacyjna, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Wydawnictwo “Znak” zapraszają na konferencję prasową pt. “Ostatnie godziny życia księdza Popiełuszki. Bohaterstwo i męczeństwo. Kiedy kanonizacja?”, która odbędzie się w środę 17 października w Centrum Medialnym KAI w Warszawie.

Uprowadzenie i brutalne zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki wstrząsnęły Polską. Niewyjaśniona zbrodnia nadal budzi wiele wątpliwości. Milena Kindziuk, autorka książki “Jerzy Popiełuszko. Biografia” opublikowanej przez “Znak”, z dokładnością dziennikarza śledczego rekonstruuje życie, mechanizmy represji i prześladowań oraz okoliczności jego śmierci. Dociera do świadków, przeprowadza wiele rozmów, zdobywa zdjęcia, dokumenty, ustala fakty, aby jak najdokładniej wyjaśnić przebieg zdarzeń. Czy w tej sprawie powiedziano już wszystko?

W konferencji udział wezmą: dr Milena Kindziuk (UKSW), autorka nowo wydanej książki “Jerzy Popiełuszko. Biografia”, ks. prof. Józef Naumowicz (UKSW) – notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Popiełuszki, dr Rafał Łatka (Biuro Badań Historycznych IPN) i ks. prof. Stanisław Dziekoński – rektor UKSW. Spotkanie prowadzi Krzysztof Tomasik, szef działu zagranicznego KAI.

Początek spotkania w środę 17 października o godz. 11.00 w Centrum Medialnym KAI, Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 9 w Warszawie. Akredytacje prosimy zgłaszać do 17 października do godz. 10.00 na adres: sekretariat@ekai.pl

Zakony zbiorą dane statystyczne nt. nadużyć seksualnych

Zakony zbiorą dane statystyczne nt. nadużyć seksualnych wobec małoletnich przez osoby zakonne – poinformował KAI o. Janusz Sok CSSR, przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.

“Przełożeni zakonni włączają się w działania księży biskupów ws. ochrony małoletnich. Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski podjętą na 380. Zebraniu Plenarnym w Płocku również zakony zbiorą dane statystyczne dotyczące nadużyć seksualnych wobec małoletnich przez osoby zakonne.” – zapowiada o. Janusz Sok CSSR w informacji przesłanej KAI.

Episkopat opracuje statystyki dot. nadużyć i dokument o ochronie dzieci

Przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce zapewnia również, że “ochrona dzieci i młodzieży jest dla wszystkich zakonów priorytetem.”

Program wdrażany przez Konferencję Episkopatu Polski dotyczy wszystkich instytucji Kościoła, które pracują z dziećmi i młodzieżą. Chodzi tu min. o wydziały katechetyczne, duszpasterstwo rodzin, Caritas, seminaria duchowne. W środowiskach tych prowadzone będą specjalistyczne szkolenia, także pod kątem przygotowania diecezjalnego programu zapobiegania nadużyciom.

Bielsko-Biała: bielski „Wieczernik” miejsce spotkań ubogich i samotnych

Kilkadziesiąt osób samotnych, ubogich i bezdomnych gromadzą comiesięczne spotkania w „Wieczerniku” w Klubie „Arka” w Bielsku-Białej. Przedsięwzięcie od 18 lat organizują animatorzy związani ze wspólnotą „Miasto na Górze”. Jest wśród nich m.in. Andrzej Sitarz – wyróżniony niedawno nagrodą Ubi Caritas, honorującej działania charytatywne na rzecz potrzebujących w Polsce i na świecie.

Do „Arki”, prowadzonej przez Katolickie Towarzystwo Kulturalne w Bielsku-Białej od kilkunastu lat co miesiąc przychodzi około 50 osób. Podczas spotkania potrzebujący wspólnie się modlą, słuchają konferencji, świadectwa, a także śpiewają z diakonią muzyczną. Wszystko kończy się agapą.

Andrzej Sitarz, który sam wyszedł z uzależnienia i bezdomności, przyznaje, że przeżyty czas trudnych chwil był mu potrzebny, by teraz lepiej służyć innym. „Kiedyś siedziałem w kaplicy i przyszła mi taka myśl, żeby coś dla tych ludzi robić, żebym chodził na dworce, ale nie po to, by razem z nimi pić, lecz mówić, że ich Bóg kocha. To był początek, a potem wszystko jakoś samo się potoczyło” – opowiedział laureat „Nobla polskiej dobroczynności”, jakim jest nagroda Ubi Caritas.

Zdaniem Sitarza, który motywuje innych do zmiany swojego życia, „Wieczernik” jest swoistym spotkaniem z Panem Bogiem przy kawie czy herbacie. „Daje poczucie rodziny tym, którzy jej nie mają. Jest odrzuceniem samotności. Siedzimy koło siebie i gadamy. Czasami, jak w rodzinie, pokłócimy się, a potem znów pogodzimy. Najważniejsza jest jednak modlitwa. Ludzie pragną się coraz więcej modlić” – wyjaśnił Sitarz, który od wielu lat organizuje spotkania ewangelizacyjne i rekolekcje dla osób uzależnionych, bezdomnych i wykluczonych społecznie.

Z diakonią Wspólnoty „Miasto na Górze” od ponad 4 lat współpracuje Caritas diecezji bielsko-żywieckiej wraz z Diakonią Wspólnoty Miasto na Górze. Wspólnie organizują rekolekcje dla osób odrzuconych w noclegowniach i jadłodajniach. W ubiegłym roku w Wielkim Poście rekolekcje takie odbyły się w Andrychowie, Bielsku-Białej i Oświęcimiu pod wspólnym hasłem „Krzyż Nadziei, wbrew nadziei”. Rok temu w Bielsku-Białej odbyła się także pierwsza edycja Światowego Dnia Ubogich.

Abp Ryś: staliśmy się antyświadectwem

– Przy całej różnorodności współczesnej młodzieży, widzimy, że są też punkty wspólne dla wszystkich, jak na przykład rodzina, która dla zdecydowanej większości młodych zawsze okazuje się najważniejsza – zwraca uwagę abp Grzegorz Ryś, delegat Episkopatu Polski na synodzie biskupów poświęconym młodzieży. Abp Ryś podkreśla, że trzeba sobie uświadomić, co dla młodzieży jest ważne – bo to m.in. wskaże miejsca, w których można ją spotkać.

Zdaniem metropolity łódzkiego ten synod uświadamia nam, co młodzi mogą zrobić w Kościele. – Trzeba o tym pamiętać, bo w niektórych rzeczach, jak na przykład w ewangelizacji swych rówieśników, młodzi są niezastąpieni. Przykład 23-letniego Franciszka z Asyżu pokazuje też, że niektóre zmiany w Kościele są w stanie przeprowadzić tylko ludzie młodzi. Starszym brak już otwartości i odrobiny szaleństwa, która jest do tego niezbędna – przypomina abp Ryś.

22-latka o skłonnościach homoseksualnych napisała list do Ojców Synodalnych

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, podzielił się on również myślami, które chce przedstawić w Auli Synodalnej.

– Tak naprawdę potrzebujemy tylko dwóch rzeczy. To znaczy kerygmatu i zaprzyjaźnienia się z młodymi. To zaprzyjaźnienie jest teraz trudne, bo po całej tej serii skandali jesteśmy mało wiarygodni, kiedy mówimy o przyjaźni. Wielu z nas się «zaprzyjaźniło» z młodymi, tak, że «niech Pan Bóg broni». Na synodzie bardzo otwartym tekstem się o tym mówi. Wszyscy jesteśmy przekonani, że nie ma piękniejszego rozumienia miłości, także w wymiarze erotycznym, niż to, które podpowiada Ewangelia i to, co bardzo pięknie Papież nazwał teologią ciała. Ale sami staliśmy się antyświadectwem. Jeśli dziś świat mówi, że seks jest obszarem potrzeb, a nie wyrazem daru osoby z siebie i ma sens z racji na miłość, to te wszystkie przypadki nadużyć pokazują, że sami redukujemy seks do potrzeby i jeszcze ją realizujemy w sposób obrzydliwy i przestępczy – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Ryś. – To jest punkt wyjścia. Wiemy, że mamy w rękach skarb, którym jest teologia miłości, małżeństwa, życia erotycznego, a mamy potężny problem, żeby to w sposób wiarygodny przekazywać i o tym mówić, bo sami staliśmy się antyświadectwem, zderzyliśmy się z własnym grzechem, z własną słabością. Nie wolno udawać, że tego nie ma, nie wolno tworzyć mitów, bo mit zwłaszcza w relacjach z młodymi jest katastrofalny.

Zakończyła się pielgrzymka archidiecezji krakowskiej

Udajemy się w naszych najbardziej szlachetnych i pięknych myślach do Kaplicy św. Sebastiana i wołamy: Święty Janie Pawle II Wielki, módl się za nami! – mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski w Bazylice św. Piotra w Watykanie podczas Mszy św. na zakończenie Archidiecezjalnej Pielgrzymki do grobu św. Jana Pawła II. Pielgrzymka była dziękczynieniem za pontyfikat papieża Polaka.

Na początku liturgii koncelebrowanej przez kard. Stanisława Dziwisza i bp. Jana Zająca, arcybiskup zaznaczył, że celem pielgrzymowania jest nie tylko dziękczynienie za wspaniały pontyfikat Jana Pawła II, ale również modlitwa za papieża Franciszka, Kościół powszechny, poświęcony młodzieży synod biskupów, 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, a także za Kościół w Polsce i w Krakowie.

W homilii nawiązał do trzykrotnego pytania o miłość, jakie Jezus zadał św. Piotrowi. Pierwszy papież musiał na nie odpowiedzieć twierdząco, ponieważ tylko ten, kto kocha Chrystusa może być pasterzem Jego owiec. Ostatecznie Piotr oddał życie za swojego Mistrza. Zginął, powieszony głową w dół, na krzyżu. – Widać tutaj szczególną więź między miłością do owiec, pasterzowaniem i przewodzeniem im, a ostatecznym świadectwem krwi – świadectwem, że kocha Chrystusa i Jego Kościół.

Arcybiskup przypomniał, że w Bazylice św. Piotra, pod baldachimem, który zaprojektował Bernini, znajduje się grób apostoła, a w absydzie stoi krzesło, na którym, według tradycji, siedział św. Piotr, kiedy nauczał w Rzymie. – Ten tron mówi o nauczaniu, o pasterzowaniu i urzeczywistnieniu tego, co mu Chrystus powiedział nad Jeziorem Genezaret: „Paś owce moje”. To stąd, z Rzymu, wyszło nauczanie Piotrowe.

Kościół musi się zmieniać, jeśli nie chce być strażnikiem muzeów

Metropolita krakowski zauważył, że o roli św. Piotra pisał także w swoim poemacie „Kościół” biskup Karol Wojtyła: „To Ty, Piotrze. Chcesz być tutaj /Posadzką, by po Tobie przechodzili…/by szli tam, gdzie prowadzisz ich stopy…/Chcesz być tym, który służy stopom – jak skała raciczkom owiec: /Skała jest posadzką gigantycznej świątyni…”. – 16 lat później sam stał się skałą i posadzką, która daje owieczkom możliwość, by na nim się opierając, miały poczucie siły, bezpieczeństwa i tego, że nie błądzą – powiedział abp Jędraszewski.

Wspomniał też pierwszą Mszę św., którą papież odprawił 22 października 1978 r. Jan Paweł II rozpoczął homilię od powtórzenia Piotrowego wyznania: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”. W jej dalszej części mówił o tym, kim jest on sam i czym dla niego jest Polska: „Na rzymską Stolicę Piotra wstępuje dzisiaj biskup, który nie jest Rzymianinem. Biskup, który jest synem Polski. Ale z tą chwilą i on staje się Rzymianinem. Tak, Rzymianinem! Także dlatego, że jest synem narodu, którego historia od zarania dziejów i którego tysiącletnia tradycja naznaczone są żywą, mocną, nigdy nieprzerwaną, przeżytą i głęboką więzią ze Stolicą Piotrową. Narodu, który tej Stolicy pozostał zawsze wierny. O, niezbadane są wyroki Boskiej Opatrzności!”. Zwrócił się wtedy również do Polaków: „A cóż powiedzieć do was, którzy tu przybyliście z mojego Krakowa, od stolicy św. Stanisława, którego byłem niegodnym następcą przez lat 14. Cóż powiedzieć?! Wszystko, co mógłbym powiedzieć, będzie blade w stosunku do tego, co czuje w tej chwili moje serce, a także do tego, co czują wasze serca. Więc oszczędźmy słów. Niech pozostanie tylko wielkie milczenie przed Bogiem, które jest samą modlitwą.”

Papież prosił Polaków, aby byli blisko niego i obejmowali go swoją modlitwą. W tej samej homilii padły słynne słowa o tym, aby nie bać się i otworzyć drzwi Chrystusowi. Metropolita krakowski wyjaśnił, że apel papieża trzeba czytać przez pryzmat żelaznej kurtyny. W świetle tego stwierdzenia, Jan Paweł II wzywał do zburzenia muru w imię Chrystusa i dla dobra ludzkości. – Szedł przez świat i burzył tę kurtynę, ale także wszystkie inne – bardziej lub mniej widoczne, które tworzyły historię minionych dziesięcioleci. Szedł do wszystkich z tym samym przesłaniem: Otwórzcie drzwi Chrystusowi!

Arcybiskup podkreślił, że Jan Paweł II, na wzór św. Piotra, dawał przejmujące świadectwo miłości do swoich owiec i do Kościoła. Nawiązał do zamachu na życie papieża i do ostatnich tygodni przed jego śmiercią. – W Wielki Piątek 2005 roku, kiedy nie mógł już wziąć osobiście udziału w Drodze Krzyżowej po Koloseum, w swojej kaplicy wziął krzyż i się do niego przytulał. Zauważył, że gest przytulenia krzyża był swoistym dopełnieniem historycznego momentu, w którym Jan Paweł II na zakończenie Mszy św., inaugurującej jego pontyfikat, podnosił do góry pastorał w kształcie krzyża. Metropolita przypomniał również o czci, jaką papież żywił do Maryi. Objawiało się to podczas trwania całego pontyfikatu i w jego apostolskim zawołaniu: „Totus tuus”.

Kończąc homilię podkreślił, że naszym zadaniem jest przekazywanie nauki i dziedzictwa Świętego Papieża następnym pokoleniom.

Kanclerz Kurii, ks. Tomasz Szopa, podziękował arcybiskupowi za to, że pielęgnuje on pamięć o Janie Pawle II i dzięki temu ułatwia wiernym archidiecezji krakowskiej kształtowanie swojej katolickiej i polskiej tożsamości. Przekazał mu również prezent – kopertę z ostatnich, nieużytych już po wyborze na stolicę Piotrową papeterii kardynała Karola Wojtyły.

Arcybiskup Marek Jędraszewski ze szczególnymi słowami wdzięczności zwrócił się do kardynała Stanisława Dziwisza nie tylko za udział w krakowskim dziękczynieniu za pontyfikat Ojca Świętego, lecz przede wszystkim ze wieloletnią służbę Janowi Pawłowi II w Krakowie i Watykanie.

Pielgrzymka dziękczynna za pontyfikat Jana Pawła II zakończyła wspólna modlitwa przy grobie świętego Papieża Polaka.

Patriarchat Konstantynopola zdjął ekskomunikę z ukraińskich biskupów

Patriarchat Konstantynopola ponownie włączył do Kościoła prawosławnego patriarchę Filareta (Denysenko) i metropolitę Makarego (Maletycza), zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz wiernych tych Kościołów, uważanych za schizmatyckie, gdyż nie uznają ich inne Kościoły prawosławne. Decyzję w tej sprawie podjął Święty Synod Patriarchatu Konstantynopolskiego na dzisiejszym posiedzeniu.

Warto zauważyć, że decyzja Patriarchatu Konstantynopola, podjęta w kontekście procesu przyznawania autokefalii (niezależności) ukraińskiemu prawosławiu, wytrąca Patriarchatowi Moskiewskiemu z rąk argument o przyznawaniu jej „schizmatykom”, którzy oderwali się od rosyjskiego Kościoła-Matki.

Ujawniono fragmenty dialogu Bartłomieja i Cyryla w kwestii ukraińskiej autokefalii

W opublikowanym po obradach Synodu komunikacie ponowiono „podjętą już wcześniej decyzję o przyznaniu autokefalii Kościołowi ukraińskiemu”. Postanowiono ponownie ustanowić w Kijowie klasztor stauropigialny (podległy bezpośrednio patriarsze) – „jeden z wielu, jakie zawsze istniały na Ukrainie”.

Synod postanowił przyjąć „petycje apelacyjne Filareta Denisenko, Makarego Maletycza i ich zwolenników, którzy znaleźli się w stanie schizmy nie z powodów dogmatycznych” i kanonicznie przywrócić obu do ich hierarchicznej i kapłańskiej rangi, a ich wiernych w pełni „przywrócić do jedności z Kościołem”.

Odwołano także prawnie wiążący charakter listu Synodu z 1686 r., który z powodu ówczesnych okoliczności historycznych przyznawał patriarsze moskiewskiemu prawo do wyświęcania metropolity kijowskiego, wybranego przez zgromadzenie duchowieństwa i wiernych swej eparchii (diecezji), który wymieniał patriarchę Konstantynopola jako pierwszego hierarchę w czasie liturgii, potwierdzając tym samym swą kanoniczną zależność od Kościoła-Matki w Konstantynopolu.

Jednocześnie Synod wezwał wszystkie zainteresowane strony, by „unikały przywłaszczania sobie kościołów, klasztorów i innych nieruchomości, a także innych aktów przemocy i zemsty, aby mogły panować pokój i miłość Chrystusa”.

Treść komunikatu znajduje się TUTAJ.

Bp Milewski: Bóg nie mieszka na łące, ale w tabernakulum

Miejscem obecności Boga jest kościół, a nie łono natury. Bóg prawdziwy mieszka w tabernakulum – powiedział bp Mirosław Milewski w Sobowie w diecezji płockiej. Dokonał tam poświęcenia odnowionej, zabytkowej polichromii autorstwa prof. Władysława Drapiewskiego.

Bp Mirosław Milewski 11 października podczas Mszy św. w kościele parafii św. Hieronima w Sobowie dokonał poświęcenia odnowionej polichromii, wykonanej przed II wojną światową przez Władysława Drapiewskiego (1876-1961), jednego z najbardziej znanych twórców ściennego malarstwa sakralnego pierwszej połowy XX wieku. „Mazowiecki Michał Anioł” namalował ją w 1938 roku, w parafii utworzonej w XV wieku, w kościele zaprojektowanym przez słynnego architekta Hilarego Szpilowskiego.

– Ten położony na wzgórzu dom Boży, to dzieło człowieka dla Boga. Od wieków bowiem, od kiedy zaczęto budować kościoły, starano się, aby Bóg miał odpowiednie miejsce do zamieszkania. Aby tabernakulum z Najświętszym Sakramentem, najważniejsze miejsce w każdej świątyni, miało odpowiednią i godną oprawę. Aby to niewątpliwe centrum naszej wiary było otoczone pięknem artystycznym, bo o duchowe troszczymy się my sami, gorliwie adorując miejsce „święte świętych” – zaznaczył hierarcha.

Zwrócił się też do wiernych, aby nie wierzyli tym, którzy na rynkach głoszą, że można modlić się wszędzie, na łące, w lesie czy na plaży. Kto wierzy w Jezusa Chrystusa, w to że On naprawdę umarł na krzyżu i zmartwychwstał trzeciego dnia, i że każdy ksiądz podczas Mszy św., mocą samego Chrystusa, dokonuje przeistoczenia chleba i wina w Jego Ciało i Krew – „ten będzie chciał być jak najbliżej swojego Pana”.

– Miejscem obecności Boga jest kościół, a nie łono natury. Owszem, natura, przyroda, została przez Boga stworzona; parząc na stworzenie powinniśmy widzieć w nim Stworzyciela, jednak najważniejszym miejscem modlitwy dla katolika było, jest i będzie oznaczone czerwoną lampką – tabernakulum. To w nim mieszka Bóg prawdziwy – zaakcentował biskup pomocniczy diecezji płockiej.

Dodał również, że wiedzieli o tym dobrze najeźdźcy, którzy w minionych wiekach napadali na Polskę. Wiedzieli, że aby zniszczyć ducha, trzeba zniszczyć kościół, w którym modlą się Polacy, że w ten sposób godzi się w to, co dla narodu najważniejsze, unicestwia zewnętrzny znak wiary i przywiązania do Boga, „rozprasza” owce. Dlatego każda wojna przynosiła straty materialne w parafiach, powodowane pożarami i zwykłym barbarzyństwem obcych wojsk.

Władysław Drapiewski (1876-1961) wykonał polichromie ścienne w 122 budowlach, głównie w kościołach na Mazowszu, w tym w bazylice katedralnej w Płocku. Malowanym postaciom nadał twarze ówczesnych uczonych, a do wizerunku aniołów pozowały mu młode mieszkanki miasta m.in. Mira Zimińska (później po mężu Sygietyńska, współtwórczyni zespołu „Mazowsze”). Swoją twarz nadał Drapiewski św. Piotrowi. W 1938 roku wykonał polichromię w kościele parafii św. Hieronima w Sobowie w diecezji płockiej. Papież Pius XI odznaczył go Krzyżem Laterańskim, a kolejny z papieży, Pius XII – Krzyżem Komandorskim św. Grzegorza.

Polichromia w Sobowie został odnowiona po 80 latach (wcześniej była jedynie zamalowywana). Prace prowadził Sylwester Piędziejewski z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Udało się je wykonać staraniem proboszcza parafii ks. Piotra Ruszczyńskiego, dzięki środkom unijnym, przyznanym przez Urząd Marszałkowski w Warszawie oraz dzięki środkom parafialnym.

Jasna Góra: czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Synodu

– Maryjo, Opiekunko Jezusa i całej Jego młodości! Cały Kościół zatrzymuje się. żeby z niepokojem powiedzieć: „Zgubiliśmy bardzo wielu młodych ludzi. Bardzo wielu z nich nie przyciągamy do Kościoła” – mówił bp Andrzej Przybylski 11 października w rozważaniu podczas Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Tą wieczorną modlitwą rozpoczęło się nocne czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Zgromadzenia Synodu Biskupów w Rzymie nt. młodzieży.

W czuwaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo metropolita częstochowski, abp senior Stanisław Nowak, klerycy i przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, młodzież z ruchów katolickich archidiecezji oraz wierni z archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej.

-Pomóż nam, Maryjo, znaleźć młodych– modlił się bp Andrzej Przybylski i wskazał, że trzeba szukać młodych, jak Maryja szukała Jezusa. Szukać ich w ich świecie. – Szczególny testament zostawił nam św. Jan Paweł II kiedy powiedział „szukałem Was” – kontynuował bp Przybylski.

– Miłości do Boga nie da się narzucić. Miłości do Boga można nauczyć kochając. Diabeł tworzy fałszywą miłość prowadzącą do samotności i depresji – podkreślił bp Przybylski i prosił Maryję, by drogi Kościoła i drogi młodych już nigdy się nie rozeszły.

Po Apelu Jasnogórskim w konferencji duchowej abp Wacław Depo metropolita częstochowski cytował św. Jana Pawła II: „Trzeba na nowo i z wielkim staraniem rozważać naturę i zadanie Kościoła, jego sposób istnienia i działania, nie tylko po to, by coraz lepiej urzeczywistniać żywotną wspólnotę w Chrystusie tych wszystkich, którzy w Niego wierzą i Mu ufają, ale i po to, by urzeczywistniać coraz szersze i ściślejsze zjednoczenie całej rodziny ludzkiej”.

– To jest nasze zadanie – dodał abp Depo i wskazał, że „trzeba patrzeć na Chrystusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”. – Patrzeć na Jezusa i słuchać Jezusa. Spojrzenie na Chrystusa jest warunkiem rozwoju Kościoła. Kłopotem jest, gdy wzrok gdzieś umyka i obiektem kontemplacji staje się coś innego lub ktoś – kontynuował arcybiskup.

Po konferencji czuwanie modlitewne poprowadziło Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej oraz Diecezji Sosnowieckiej.

Czuwanie zakończyło się modlitwą różańcową, którą poprowadzili klerycy WSD Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej oraz Mszą św. o północy pod przewodnictwem bp. Andrzeja Przybylskiego.

Organizatorem czuwania był Referat Duszpasterstwa Młodzieżowego i Akademickiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

O kościele, mediach i społeczeństwie na KUL-u

O wierze oraz kreowaniu wizerunku i postrzeganiu Kościoła przez media debatowano na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podczas konferencji „Kościół, media, społeczeństwo”, która była częścią obchodów 20-lecia lubelskiego dodatku „Gościa Niedzielnego”. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski oraz ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL.

– Pracownicy „Gościa Niedzielnego”, którzy są naszymi absolwentami, są naszą chlubą. To oznacza, że rozumiemy się bez słów i są dla nas rzeczy oczywiste, łatwiej nam korzystać ze wspólnych doświadczeń – mówił podczas otwarcia obrad ks. prof. Andrzej Kiciński, prorektor KUL. Podkreślił również, że sam, jak i wielu studentów i pracowników uniwersytetu, jest czytelnikiem „Gościa Niedzielnego”, którego teksty stale stanowią inspirację.

Sympozjum odbyło się w trzech panelach. Podczas pierwszego z nich na temat wizerunku Kościoła kreowanego przez ludzi Kościoła mówili: prof. Monika Przybysz z UKSW, prof. Artur Paździor z Politechniki Lubelskiej oraz ks. dr Rafał Pastwa, redaktor naczelny lubelskiego „Gościa Niedzielnego”.

Kościół musi się zmieniać, jeśli nie chce być strażnikiem muzeów

Panelistami kolejnej części – o wierze w przestrzeni medialnej – byli: ks. prof. Andrzej Draguła z Uniwersytetu Śląskiego, o. dr Mirosław Chmielewski z KUL oraz o. Rafał Sztejka, duszpasterz akademicki KUL.

Ostatnia część konferencji stanowiła refleksję na temat tego, co media mówią o Kościele. Głos zabrali prof. Iwona Hofman z UMCS, prof. Justyna Szulich-Kałuża z KUL oraz dr hab. Ewa Marciniak z UW.

W referatach poruszano m. in. tematy wizerunku Kościoła w sytuacjach kryzysowych, zasady tzw. ekonomii chrześcijańskiej oraz analizę treści zamieszczanych w mediach społecznościowych przez wybranych przedstawicieli duchowieństwa.

„Gość Lubelski”, który jest dodatkiem do „Gościa Niedzielnego” został wprowadzony do dystrybucji na terenie Archidiecezji Lubelskiej w 1998 r. decyzją abp. Józefa Życińskiego. Był to trzynasty oddział czasopisma w Polsce. Jego pierwszym redaktorem naczelnym był ks. Janusz Kozłowski.

Sandomierz/Tarnobrzeg: Diecezjalne Dni Kultury Chrześcijańskiej (zapowiedź)

Uroczystość ku czci bł. Wincentego Kadłubka, spektakl w wykonaniu uczniów, warsztaty pisania ikon, konkurs wiedzy o św. Stanisławie Kostce, turniej piłki nożnej dla uczniów, wykłady na temat historii i mediów, kiermasz książek i koncert wokalno -muzyczny – złożą się na Diecezjalne Dni Kultury Chrześcijańskiej, które odbywać się będą od 14 do 18 października w Sandomierzu i Tarnobrzegu.

Podczas XVIII Dnia Papieskiego 14 października odbędzie się w Sandomierzu uroczystość ku czci bł. Wincentego Kadłubka. Rozpocznie ją procesja z relikwiami patrona miasta i diecezji z kościoła św. Michała Archanioła do bazyliki katedralnej. Sumie odpustowej przewodniczył będzie bp Krzysztof Nitkiewicz.

Po południu tego samego dnia w tarnobrzeskim kościele pw. Miłosierdzia Bożego, sprawowana będzie Msza św. rozpoczynająca oficjalnie Dni Kultury Chrześcijańskiej. Po jej zakończeniu spektakl pt. „Róża Polska” wykonają uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 im. Jana Pawła II

W poniedziałek w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu – Serbinowie zorganizowany będzie mini warsztat pisania ikon z modlitwą uwielbienia. Poprowadzą go Siostry Wspólnoty Niepokalanej Oblubienicy Ducha Świętego z Jastkowic.

W sali teatralnej wystawione zostanie przedstawienie pt. „Św. Stanisław Kostka – patron dzieci i młodzieży” w wykonaniu uczniów z parafii Chrystusa Króla. Laureaci konkursu wiedzy o św. Stanisławie Kostce otrzymają narody. Będzie tez można obejrzeć film pt. „Święty Jan Paweł II”.

Następnego dnia w SP nr 9 im. Jana Pawła II, w Tarnobrzegu – Dzikowie do południa odbędzie się turniej piłki nożnej dla uczniów klas trzecich szkół podstawowych. Po południu w kościele pw. św. Barbary, będzie można zwiedzać wystawę o kard. Adamie Kozłowieckim – misjonarzu Afryki, uczestniczy ć w prezentacji „Słowa św. Jana Pawła II do różnych narodów”, odmówić różaniec w różnych językach oraz posłuchać recytacji utworów poetyckich oraz pieśni cerkiewnych i gregoriańskich.

W Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega wykład pt. „Kościół tarnobrzeski na drogach do Niepodległej” wygłosi prof. dr hab. Tadeusz Zych. Zaprezentowany też zostanie herb diecezji sandomierskiej

W środę 17 października przed południem w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. prof. Stanisława Tarnowskiego odbędzie się spotkanie z Marcinem Przeciszewskim, historykiem, dziennikarzem, prezesem Katolickiej Agencji Informacyjnej, na temat mediów w służbie człowiekowi.

Po południu w kościele pw. MBNP po modlitwie różańcowej w intencji powołań kapłańskich zorganizowany zostanie wieczór poetycko – muzyczny pt. „Ojczyzna – kiedy myślę…” w wykonaniu Młodzieżowego Teatru Amatorskiego Tarnobrzeskiego Domu Kultury orz Mariusza Rysia grającego na organach.

W czwartek, w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. dr. Michała Marczaka odbędzie się kiermasz książki katolickiej Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu.

Wieczorem w Kościele MBNP odprawiona zostanie Msza św. na zakończenie Dni Kultury Chrześcijańskiej. Po niej odbędzie się koncert Macieja Miecznikowskiego pt. „Wyśpiewać 100 Lat Niepodległości”, podczas którego wykonane zostaną najpiękniejsze pieśni historyczne, przeboje filmowe, stare hymny i pieśni religijne.

Honorowy patronat nad Diecezjalnymi Dniami Kultury Chrześcijańskiej objął biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

Chmielnik: ocalona podczas Holokaustu na spotkaniu o Irenie Sendlerowej

Dr Zofia Radzikowska z Krakowa ze Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu oraz red. Marlena Płaska – dziennikarska Polskiego Radia Kielce, były wczoraj gośćmi Spotkań z Kinem o Żydowskich Wątkach w Chmielniku. Spotkanie zorganizowane przez muzeum w synagodze było dedykowane postaci i dziełu życia Ireny Sendlerowej oraz podobnych jej osób.

Młodzież obejrzała film „Dzieci Ireny Sendlerowej” w reż. Johna Kenta Harrisona oraz uczestniczyła w spotkaniu, poświęconym filmowi oraz osobom zaangażowanym w ratowanie Żydów podczas II wojny światowej.

Red. Marlena Płaska od kilkunastu miesięcy realizuje dla Radia Kielce cykl niedzielnych audycji przypominających ratowanie Żydów przez Polaków. Historie dziennikarskie – opowiedziane i pokazane w krótkiej prezentacji z odsłuchem nagrań dotyczyły wydarzeń wojennych, które rozegrały się przede wszystkim na Kielecczyźnie: w Niwkach k. Daleszyc, Pińczowie i Młodzawach Dużych, Starachowicach i Końskich.

Z kolei Zofia Radzikowska z domu Melcer, opowiadała o okolicznościach przetrwania czasu okupacji w Borku Fałęckim, ale i o odradzaniu się życia żydowskiego w powojennej, a szczególnie posolidarnościowej Polsce. Jako nauczyciel akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego, działaczka Solidarności, radna Miasta Krakowa i Rzecznik Spraw Obywatelskich, aktywnie pracowała na rzecz odbudowywania struktur środowiska żydowskiego, działając m.in. w B’nai B’rith Polska czy w Klubie Chrześcijan i Żydów Przymierze. Młodzież z zainteresowaniem wysłuchała relacji nie tylko z mrocznych lat wojennych, ale i tętniącego współczesnym życiem krakowskiego JCC.

Zwieńczeniem wydarzenia był spektakl w wykonaniu członków Dyskusyjnego Klubu Książki dla młodzieży w Osieku, działającego przy Zespole Szkół im. Jana Pawła II. Młodzież w krótkim spektaklu przypomniała Irenę Sendlerową.

Spotkania z Kinem o Żydowskich Wątkach w Chmielniku trwają od 10 do 12 października. Wydarzenie jest połączone z uczczeniem 76. rocznicy deportacji chmielnickich Żydów do obozu zagłady w Treblince. – Poprzez spotkania z filmem, teatrem, literaturą przypominamy tę tragiczną rocznicę, pokazujemy jednak filmy różne, zarówno te poświęcone II wojnie światowej, jak i współczesne kino izraelskie, czy filmy dotykające wątków żydowskich. To pozwala zrozumieć wielokulturowość, z której Polska była dumna – mówią organizatorzy ze Świętokrzyskiego Sztetla.

Wczoraj najmłodsi uczniowie mieli okazję obejrzeć film „Akademia Pana Kleksa” na podstawie utworu Jana Brzechwy. Pisarz był pochodzenia żydowskiego. Wiersze Brzechwy czytał razem z dziećmi kielecki aktor Marcin Brykczyński, który poprowadził też warsztaty aktorskie.

Jutro Świętokrzyski Sztetl przypomni wydarzenia Marca 1968. Będzie projekcja filmu „Marcowe migdały” Radosława Piwowarskiego i spotkanie z debiutującym w tym filmie aktorem – Robertem Gonerą.

W wydarzeniu uczestniczy ponad 400 uczniów z różnych szkół w województwie świętokrzyskim.

Warszawa: pogrzeb mjr. Wacława Sikorskiego ps. „Bocian”

Uroczystości pogrzebowe mjr. Wacława Sikorskiego ps. „Bocian”, żołnierza AK, powstańca warszawskiego i więźnia politycznego PRL odbyły się wczoraj w Warszawie. Mszy św. w katedrze polowej przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. Po zakończonej Eucharystii trumna ciałem została złożona na Cmentarzu Bródnowskim.

Przed rozpoczęciem Eucharystii odczytane zostało pożegnanie, w którym przypomniano drogę życiową mjr. Sikorskiego. Biskup Guzdek podkreślił, że staje przy ołtarzu „z potrzeby serca, chcąc oddać cześć bohaterowi”. – Bohaterów trzeba przeprowadzić na drugą stronę i oddać w ręce Boga, który zapewne wypowie te słowa: „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości mojej” – powiedział.

Homilię wygłosił ks. kmdr. w st. spocz. Janusz Bąk, delegat biskupa polowego ds. duszpasterstwa kombatantów oraz kapelan WiN. – Największym i najważniejszym problemem człowieka i ludzkości jest śmierć. Wielki znak zapytania, który pozwala nam żyć na co dzień tylko dlatego, że o nim nie myślimy. Ale czasem nie można nie myśleć. Tak jest dziś, gdy żegnamy kogoś bliskiego, majora, żołnierza AK i II konspiracji, więźnia politycznego – powiedział.

Jak podkreślił ks. kmdr Bąk, dla chrześcijan śmierć nie oznacza całkowitego unicestwienia. – Jeżeli Bóg sam przeszedł przez ten upokarzający proces, to śmierć ma jakieś głębokie znacznie w architekturze rzeczywistości. Znaczenie to nie na zawsze pozostanie dla nas tajemnicą. Zrozumiemy je, gdy sami przejdziemy przez tę wąską bramę – powiedział.

Kapelan powiedział, że żegna mjr. Sikorskiego z żalem rozstania, ale i nadzieją. – Krzyż Chrystusa promieniem światła kładzie się na jego trumnie. Chrystus po to przyszedł na świat, żeby wszyscy mieli życie i mieli je w obfitości. Istnieje cel naszego życia. Jest nim Bóg. Jeżeli cel, to którędy droga do niego? „Jam jest drogą” – odpowiada Chrystus. Droga ta wiedzie poza śmierć. Bo chrześcijańska logika życia i śmierci jest tylko logiką życia – podkreślił ks. kmdr. Bąk.

Eucharystię koncelebrowali ks. kpt Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego, ks. Piotr Zamaria, wikariusz katedry polowej, ks. Ludwik Wierzchołowski oraz ks. Piotr Powałka. We Mszy św. uczestniczyli rodzina zmarłego, kombatanci, żołnierze Armii Krajowej i mieszkańcy Warszawy. Obecni byli także senator Anna Maria Anders, pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego, Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych i prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN.

– Dokładnie za miesiąc będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości, tej wymarzonej i wytęsknionej przez pięć pokoleń Polaków. Pan Major urodzony w 1925 r. poznał smak wolności. Był tym pierwszym pokoleniem, które zostało urodzone i wychowane w niepodległej Polsce i dlatego tą wartość, jaką jest niepodległość, tak bardzo ukochał i jej pozostał wierny – mówił minister Kasprzyk.

Szef Urzędu ds. Kombatantów podkreślił, że pokolenie mjr. Sikorskiego wiedziało, że w imię wolności, niepodległości i suwerenności warto poświęcić wszystko. – Dziękujemy Panie Majorze za lekcję historii, odwagi i niezłomności. Dziękujemy za to, że przekazywałeś nam wartości, które były fundamentem niepodległej Polski. Że mówiłeś nam o cnocie honoru, męstwa i wrażliwości na los drugiego człowieka. Że mówiłeś nam o konieczności bycia odpowiedzialnym za Ojczyznę i uczyłeś nas etosu bezinteresownej służby Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi – powiedział.

Po Mszy św. trumna z ciałem mjr. Sikorskiego została złożona na Cmentarzu Bródnowskim.
***

Wacław Sikorski urodził się 9 lutego 1925 roku. Przed wybuchem Powstania Warszawskiego uczył się w Szkole Wawelberga i Rotwanda, pracował w filii Państwowych Zakładów Inżynierii Ursus. W czasie Powstania służył jako sanitariusz w VI Obwodzie AK Praga. Po jego upadku schronił się w Choszczówce, skąd wrócił do Warszawy w październiku 1944 r. Krótko pracował w Zarządzie Miejskim Miasta Stołecznego Warszawy. W październiku 1944 został wcielony do 9. Pułku Zapasowego Ludowego Wojska Polskiego stacjonującego na Majdanku, a następnie na krótko do 17. Dywizji Piechoty Ludowego Wojska Polskiego i do Wojsk Ochrony Pogranicza. Ukończył Oficerską Szkołę Łączności w Zamościu ze specjalnością radiotelegrafisty.

Po przeniesieniu do Warszawy związał się z podziemną organizacją „Wolność i Niezawisłość” i Państwowym Korpusem Bezpieczeństwa. 28 lipca 1948 r. został aresztowany i oskarżony m.in. o rozpracowywanie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Był więziony w piwnicach budynku Głównego Zarządu Informacji Wojskowej przy ul. Oczki a następnie w więzieniu UB na Koszykowej, gdzie siedział wraz z gen. Antonim Hedą ps. „Szary”, a później do Pawilonu X więzienia na warszawskim Mokotowie. Tam od sierpnia do grudnia 1948 r. był torturowany w celu uzyskania fałszywych, obciążających go zeznań. Przez czas śledztwa ukrywał swoje związki z AK.

Został oskarżony o szpiegostwo i 22 stycznia 1949 r. skazany na karę śmierci. 28 kwietnia 1949 r. na mocy decyzji Bolesława Bieruta ułaskawiono go i zmieniono mu karę na dożywocie. Jesienią 1949 r. wywieziono go z Mokotowa do więzienia w Rawiczu, gdzie zachorował na gruźlicę. Wyrok odsiadywał też we Wronkach i Sztumie.
8 lutego 1956 r. wyszedł na wolność. Po wyjściu z więzienia był obserwowany przez UB, aż do końca 1956 r. Od marca 1956 r. w Hucie Warszawa był pracownikiem fizycznym, później pracownikiem umysłowym. Po siedmiu latach pracy w hucie rozpoczął pracę w biurze projektowym, gdzie pracował 20 lat.

W ostatnich latach był członkiem organizacji WiN oraz Związku Więźniów Politycznych Skazanych na Karę Śmierci w Okresie Reżimu Komunistycznego.

Paweł VI pragnął, aby katolicy byli w polityce

Pragnął, aby w politykę, którą uważał za służbę, a nie zdobywanie władzy, angażowało się więcej katolików. W niej bowiem widział wyższą formę miłości – tak o Pawle VI, którego w najbliższą niedzielę, 14 października papież Franciszek wyniesie na ołtarze mówił prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu.

Odnosząc się do aktualności przesłania Pawła VI kard. Becciu wskazał na jego troskę o obecność katolików w życiu politycznym, co wielu wyznawców Chrystusa wyparło ze swej świadomości. Dlatego brak dzisiaj w polityce ludzi, którzy wnosiliby w nią wartości ewangeliczne. Dodał, że nie chodzi o klerykalizację polityki, ale o ożywienie jej chrześcijańskim duchem, przy pełnym poszanowaniu świeckości państwa.

S. Borkowska OSB: ci, którzy wykorzystywali nieletnich, nie traktowali poważnie Boga

Prefekt Spraw Kanonizacyjnych przypomniał, że Paweł VI jako młody kapłan był założycielem Uniwersyteckiej Federacji Katolików Włoskich (FUCI), która wychowała wielu przyszłych polityków. Stanowili oni grupę osób, która miała duży wpływ na rządy we Włoszech. Przyznał, że po ogłoszeniu encykliki „Humanae vitae” jego popularność bardzo spadła, ale to normalne, gdy „idzie się pod prąd” oczekiwań.

W tym kontekście kard. Becciu wyznał, że papież Franciszek już od początku swego pontyfikatu mówił mu: zobaczysz franciszkomania wcześniej czy później minie, ale to jest przeznaczenie każdego papieża – są wikariuszami Chrystusa, a więc muszą być, tak jak On.

Świdnica: 11 alumnów rozpoczęło naukę w seminarium

11 alumnów rozpoczyna pierwszy rok studiów w Wyższym Seminarium Duchownym w Świdnicy. Eucharystii z okazji uroczystej inauguracji roku akademickiego przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej, bp Ignacy Dec. Podczas akademii inauguracyjnej wykład wygłosił wicepremier Jarosław Gowin.

„W tym roku do naszego seminarium papiery złożyło 11 alumnów, którzy dzisiaj rozpoczynają pierwszy rok akademicki w seminarium. Wszystkich studentów, przygotowujących się do kapłaństwa jest 44” – powiedział ks. dr Tadeusz Chlipała, rektor świdnickiego seminarium. „Dzisiejszy dzień jest okazją do wdzięczności Panu Bogu za tych którzy podejmują drogę formacji, która ma zostać zakończona przyjęciem święceń kapłańskich” – dodał rektor.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. sprawowana w seminaryjnej kaplicy. – W mocy Ducha Świętego zdobywajmy wiedzę i mądrość teologiczną. Mocą Ducha Świętego przemieniajmy nas samych w lepszych uczniów Chrystusa i pomagajmy innym przy nas stawać się lepszymi – mówił w homilii bp Dec.

Po Eucharystii w seminaryjnej auli odbyła się akademia inauguracyjna. Immatrykulacji studentów I roku dokonał ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, Rektor PWT we Wrocławiu.

Wykład inauguracyjny wygłosił Jarosław Gowin, Wiceprezes Rady Ministrów. Podczas wystąpienia Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego mówił o zmianach związanych z wejściem w życie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. – Ta reforma bezpośrednio nie dotyka seminariów duchownych. Pośrednio – poprzez wydziały teologiczne – mówił wicepremier. – Zależny nam bardzo na tym, żeby rozwijały się nie tylko nauki stosowane, ale także nauki humanistyczne, takie dyscypliny naukowe jak teologia, filozofia i wiele innych. To też jest celem reform, które zaczynamy wprowadzać – mówił.

Na uroczystości byli obecni m. in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, rektorzy Wyższych Seminariów Duchownych, przedstawiciele wyższych uczelni i służb mundurowych.

Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, zostało powołane na mocy dekretu bp Ignacego Deca, pierwszego biskupa świdnickiego, 8 maja 2004 roku. Patronem seminarium jest św. Wojciech, biskup i męczennik. Uczelnia afiliowana jest do Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.

Częstochowa: uroczystości pogrzebowe Wojciecha Mścichowskiego, zasłużonego dziennikarza „Niedzieli”

„Podczas każdej Mszy św. Bóg zstępuje na ziemię, aby w swoje miłosierne ręce wziąć całe życie człowieka, a dzisiaj bierze w swoje ręce życie i pracę śp. red. Wojciecha Mścichowskiego” – mówił 11 października bp Andrzej Przybylski. Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przewodniczył w kościele pw. św. Wojciecha biskupa i męczennika w Częstochowie uroczystościom pogrzebowym Wojciecha Mścichowskiego, wieloletniego redaktora i dziennikarza „Niedzieli”, pasjonata fotografii, który zmarł 7 października w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie.

Mszę św. z bp. Przybylskim koncelebrowali: ks. prał. Stanisław Iłczyk, proboszcz parafii pw. św. Wojciecha biskupa i męczennika w Częstochowie, ks. kan. Ryszard Marciniak, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku, ks. prał. Ryszard Grzesik, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Olsztynie k. Częstochowy, ks. gen. Stanisław Rospondek, ks. kan. Wojciech Gaura, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Winownie, ks. Tadeusz Zawierucha, proboszcz parafii pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie, kapelan częstochowskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich i duszpasterz w kaplicy na dworcu PKP w Częstochowie, ks. prał. Jan Batorski, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myszkowie, ks. Krzysztof Szary, przewodnik Pielgrzymki Biegowej z Bytowa, ks. prał. Andrzej Rdest z Cieszyna, ks. Mariusz Frukacz z redakcji „Niedzieli”.

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział przedstawiciele Unii Laikatu Katolickiego, szkół, instytucji kultury, przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych w Częstochowie: Helmut Klabis, dyrektor Zakładu Polskich Linii Kolejowych w Częstochowie, Maciej Siorak, prezes częstochowskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy, redaktorzy i pracownicy tygodnika katolickiego „Niedziela” z redaktor naczelną Lidią Dudkiewicz.

W homilii bp Przybylski wskazał na prośbę Jezusa skierowaną do uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze”. – Śmierć napawa nas trwogą, tak jak napełniła serca najbliższych uczniów. Ta trwoga ma podwójny wymiar. Jest to trwoga wobec niewiadomej, bo są przed nami rzeczy jeszcze zakryte. Drugi wymiar trwogi, to trwoga o to, jak się tam dostać, do nieba – mówił bp Przybylski i dodał, że „miłosierdzie Boga jest tak wielkie, że jak tylko człowiek się poczyna, to Bóg przygotowuje mu miejsce w swoim Domu. A my jesteśmy na pogrzebie człowieka wierzącego”.

– Jezus, który jest Drogą jest blisko, aby nas prowadzić przez ziemską drogę w stronę nieba. Każdy z nas ma swoją osobistą drogę – podkreślił biskup i wspominając o drodze życiowej zmarłego wskazał szczególnie na ziemię łowicką – Ta ziemia nas jakoś łączyła – podkreślił biskup.

Bp Przybylski porównał życie zmarłego dziennikarza do ewangelicznego rybaka. – Pracował najpierw wiele lat jako dyrektor w Państwowym Gospodarstwie Rybackim w Maluszynie i można powiedzieć zaczynał od połowu ryb, by potem zostać dziennikarzem. Wędrował jako dziennikarz „Niedzieli” i swoją pracą głosił Chrystusa – mówił biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

– Bardzo zasłużył się powołaniu dziennikarskiemu. Jak redaktor i dziennikarz „Niedzieli” służył Jezusowi, który jest Prawdą. Przez wiele lat przygotowywał informacje, które służyły Kościołowi – kontynuował duchowny.

Biskup przypomniał, że śp. Wojciech Mścichowski miał ogromny wkład w promocję „Niedzieli” na Dolnym Śląsku. – Pan Wojciech był też pasjonatem fotografii. Pokazał nam, że fotografia jest po to, żeby ludziom ukazywać piękno, że warto pięknie żyć – podkreślił biskup.

– Jezus jest Życiem. Śmierć to jest próg między tym życiem, a tym wiecznym – dodał bp Przybylski.

Biskup przywołał także dialog św. Augustyna ze swoją matką św. Moniką, która na kilka godzin przed swoją śmiercią zwróciła się do swojego syna, aby nie rozmawiali o tym, co mają już za sobą, ale o tym, co jest przed nimi. – Rozpłynęli się w rozmowie o niebie i o życiu wiecznym. Najpiękniejsza przyszłość jest przed nami. Nie pamiętajmy tylko o przeszłości – mówił biskup i na zakończenie skierował słowa do zmarłego: „Jak już będziesz w niebie, to zrób nam zdjęcie i opisz nam to wszystko, że warto żyć pięknie i iść drogą w stronę nieba”.

Na zakończenie Mszy św. ks. prał. Stanisław Iłczyk podkreślił, że zmarły „nadal będzie ambasadorem naszych parafialnych spraw i wydarzeń” – Śp. Wojciech to był świadek, tego wszystkiego, co działo się w naszej wspólnocie – mówił ks. Iłczyk.

Następnie ks. red. Mariusz Frukacz podkreślił, że zmarły Wojciech Mścichowski miał dwie wielkie pasje. – Był to Bóg, a w Nim Kościół i kapłani oraz człowiek, a w nim misja dziennikarska. Wojtek kochał Boga, ukochał naszą kaplicę redakcyjną, w której zawsze był na Mszy św., albo na modlitwie Koronki do Bożego Miłosierdzia. W niej także modlił się na różańcu. Ukochał też kaplicę na dworcu PKP. Szanował i kochał kapłanów, co jest znakiem na dzisiejsze czasy – mówił ks. Frukacz.

– Wojtek kochał człowieka. W swojej misji dziennikarskiej zawsze był gotów, na posterunku. Po Bogu dla niego największą świętością była rodzina. To także wielkie świadectwo dla nas – kontynuował redaktor „Niedzieli”.

Za życie i dzieło podziękował zmarłemu ks. Krzysztof Szary, przewodnik Pielgrzymki Biegowej z Bytowa. Natomiast w imieniu Unii Laikatu Katolickiego Jerzy Guła przypomniał, że śp. Wojciech Mścichowski wybrał jako motto swojego życia słowa św. Jana Pawła II: „Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności”.

Po Mszy św. ciało zmarłego spoczęło w grobie na cmentarzu komunalnym w Częstochowie.

Wojciech Mścichowski urodził się 1 lipca 1944 r. w Warszawie. Po upadku Powstania Warszawskiego i wysiedleniu przez Niemców, po wielomiesięcznej tułaczce trafił wraz z rodzicami na ziemię łowicką, do wsi Łyszkowice. Ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Chełmońskiego w Łowiczu. Następnie w Olsztynie ukończył Wyższą Szkołę Rolniczą z tytułem inżyniera rybactwa. Przez wiele lat był dyrektorem w Państwowym Gospodarstwie Rybackim w Maluszynie. W 2001 r. zamieszkał na stałe z rodziną w Częstochowie.

Wojciech Mścichowski w 1994 r. związał się z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, gdzie pracował jako dziennikarz i fotoreporter. Bardzo mocno zaangażował się w promocje „Niedzieli” na Dolnym Śląsku, szczególnie we Wrocławiu. Już będąc na emeryturze współpracował z tygodnikiem do ostatnich dni. Z zamiłowania był przyrodnikiem, fotografem, turystą, miłośnikiem tradycji i kultury ludowej. Swoje zdjęcia prezentował na wystawach: „Olsztyn w fotografii” w Gminnym Ośrodku Kultury w Olsztynie k. Częstochowy (2016), „ Łowickie jaskółki” w Bibliotece Miejskiej w Łowiczu (2016), „Śladami Jezusa” wystawionej w łowickiej Bibliotece Publicznej (2015) oraz w Urzędzie Gminy w Olsztynie (2014), „Boże Ciało” pokazanej w Bibliotece Wyższej Szkoły Mazowieckiej w Łowiczu (2015). W „Cafe Skrzynka” w Częstochowie w 2017 r. wystawił 40 fotografii, pokazujących piękno Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Natomiast w Ośrodku Promocji Kultury w Częstochowie w 2015 r. wiosną zaprezentował w slideshow efekty swojego podróżowania w Ziemi Świętej, a następnie obrazy z Jury Krakowsko–Częstochowskiej (a nawet Krakowsko-Wieluńskiej) – świat przyrody, ale też architekturę i przydrożne świątki.

Wojciech Mścichowski swoje prace prezentował także podczas spotkań z młodzieżą szkolną, z członkami stowarzyszeń, m.in. Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich.

Jako dziennikarz był zaangażowany w wiele inicjatyw kulturalnych, oświatowych i społecznych. Należał do Unii Laikatu Katolickiego. Został doceniony jako dziennikarz i pasjonat fotografii i kultury. Wojciech Mścichowski w 2003 r. otrzymał nagrodę redaktora naczelnego „Niedzieli” Medal Mater Verbi, w 2014 r. otrzymał odznakę zasłużonego dla Stowarzyszenia Przyjaciół Miasta Kamieńska, a w 2017 r. statuetkę „Olsztyńskiego Anioła Stróża”, przyznawaną osobom szczególnie zasłużonym dla Gminy Olsztyn, w kategorii: Promocja i Turystyka.

Wojciech Mścichowski zmarł 7 października 2018 r. w Częstochowie w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie.

Katowice – Piotrowice: Spotkanie przedstawicieli duszpasterstwa rodzin

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc wziął udział w środę wieczorem w spotkaniu Duszpasterstwa Rodzin kościelnej metropolii górnośląskiej oraz diecezji zaprzyjaźnionych. Poprowadził je ks. dr Zdzisław Brzezinka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Katowickiej.

Podczas spotkania poruszono kluczowe kwestie związane z funkcjonowaniem duszpasterstw rodzin w poszczególnych diecezjach. Jednym z tematów było towarzyszenie rodzinom w kryzysie. – W naszej poradni posługuje prawie 30 osób starając się pomóc małżeństwom i rodzinom (…). Jest to zespół psychoterapeutów, którzy prowadzą długofalową pomoc trwającą czasami kilka lat – mówi ks. Grzegorz Koss z Sosnowca. – Chociaż potrzeby są o wiele większe niż możliwości – dodaje ks. dr Brzezinka

Uczestnicy zastanawiali się także nad możliwością pozyskiwania zewnętrznych funduszy dla funkcjonowania poradni. Abp Wiktor Skworc zwrócił uwagę na to, że pomoc psychologiczna i terapeutyczna jest zadaniem gminy. – Dlatego ważna jest szeroka współpraca z gminami w tym zakresie – powiedział arcybiskup katowicki.

W trakcie trwania spotkania nie uciekano od trudnych tematów. Jednym z nich jest problem pedofilii. Przedstawiciele poszczególnych diecezji zauważyli, że Kościół jest inicjatorem wielu działań prewencyjnych w tym zakresie.

Poruszono także kwestię zaangażowania w duszpasterstwo rodzin w parafiach. – Trzeba szukać sprzymierzeńców. Naturalnymi są członkowie duszpasterskich rad parafialnych oraz członkowie wspólnot, którzy w procesie formacji, przyjmują odpowiedzialność za innych członków wspólnoty Kościoła – mówił zebranym metropolita katowicki. Do tego głosu przyłączył się ks. Brzezinka zwracając uwagę, że „ważny jest proces dojrzewania, który musi w parafii rozpocząć się od rozbudzenia duchowego parafian, by chcieli się angażować w życie parafii i przynosili owoce”.

Uczestnicy spotkania zajęli się także ważnym zagadnieniem, które pojawiło się przed kilku tygodniami, a wynika ze zmian wprowadzonych przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego. – Zostało zmienione zaszeregowanie nauk o rodzinie. Są one teraz przesunięte do nauk socjologicznych, co spowoduje, że dotychczasowy system, który pozwalał na prowadzenie studiów przy wydziałach teologicznych, będzie musiał być zmieniony na rzecz wydziałów nauk socjologicznych, co jak gdyby zakwestionuje całą ideę nauk o rodzinie (…). Ta wiedza stanie się teraz mocno „zsocjologizowana” – mówi Paweł Landwójtowicz, dyrektor diecezjalnej poradni rodzinnej diecezji opolskiej

Szczególny akcent padł na fakt, że Kościół jest jedyną instytucją, która przygotowuje bezpośrednio do życia w małżeństwie i rodzinie – poza przedmiotem w szkole – i która wspiera małżonków w procesie rozwoju na różnych etapach życia małżeńskiego i rodzinnego. W tym kontekście poruszono zagadnienie rodzin adopcyjnych. – Już w momencie przygotowywania do małżeństwa zwracamy uwagę i mówimy narzeczonym, że dzisiaj co czwarta para małżeńska nie może mieć dziecka. Jest to coraz większy problem w polskich rodzinach – mówi Barbara Słomian, dyrektor Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego w Opolu. Dodaje, że adopcja jest jedną z form wychowywania. – Rodzina z dziećmi adopcyjnymi jest też pełną rodziną i nie należy przed tą formą uciekać.

– Tematem następnych spotkań będzie strategia działania Duszpasterstwa Rodzin. Chcemy opracować strategię na następne 5 i na 10 lat. Długoterminowy program, w którym pragniemy określić, co chcemy robić – mówi ks. Zdzisław Brzezinka.

Regularne spotkania przedstawicieli duszpasterstw rodzin mają miejsce od maja 2014 roku. Początkowo uczestniczyli w nich przedstawiciele diecezji katowickiej, gliwickiej i opolskiej. Następnie do współpracy włączyły się diecezje: sosnowiecka oraz bielsko-żywiecka. W czasie spotkań omawia się bieżące sprawy duszpasterskie oraz planuje i koordynuje nadchodzące działania.

18. pielgrzymka Rodziny Szkół im. Jana Pawła II przybyła na Jasną Górę

Ponad 14 tys. młodych z ok. 300 placówek z kraju, a także z Białorusi, dziękuje na Jasnej Górze za wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w 40.rocznicę tego niezwykłego wydarzenia. 18. pielgrzymka Rodziny Szkół im. Jana Pawła II odbywa się pod hasłem Dnia Papieskiego „Promieniowanie ojcostwa”.

Abp Mieczysław Mokrzycki ze Lwowa, świadek życia papieża z Polski, podkreślał w homilii, że Jan Paweł II był ojcem zwłaszcza dla młodych ludzi, o których bardzo się troszczył, ale którym stawiał trudne zadania. – Uczył życia nie na skróty, ale według porządku i harmonii jaka wyszła z zamysłu Stwórcy. Uczył życia w odpowiedzialności za siebie i za innych a takie życie odrzuca postawę egoistycznego pragnienia i działania, tylko po to, by zaspokoić swoje życiowe marzenia – mówił kaznodzieja.

Przypominał papieskie słowa, w których Ojciec Święty mówił do młodych, że „muszą od siebie wymagać nawet gdyby inni od nich nie wymagali i że mają więcej być niż więcej mieć”. Abp Mokrzycki podkreślił, że “być więcej” oznacza też odwagę i inicjatywę a nie ucieczkę od trudnej sytuacji. Przypomniał tez autentyzm Jana Pawła II. – Kiedy trzeba było wykazywał błąd, pocieszał i podnosił na duchu, był solą ziemi i światłem wiary. To jego przykład tak świecił, że inni wiarę odkrywali i po jego dobrych czynach przybliżali się do Boga – mówił metropolita lwowski.

Podkreślał, że to jest właśnie to dziedzictwo, które wszyscy powinniśmy pielęgnować. – Mamy być otwartymi drzwiami, by inni mogli do nas nie tylko przychodzić, ale i uczyć się od nas prawdziwej odwagi w podawaniu dłoni i przebaczaniu – podkreślał kaznodzieja. Wskazywał, że „to my mamy wychodzić naprzeciw innym, szczególnie tym, którzy potrzebują mądrości, słowa prawdy, podniesienia na duchu; mamy być solą ziemi, by ludzie widzieli dobre czyny w nas”.

Abp Mieczysław Mokrzycki podkreślał, że „nauka św. Jana Pawła II ma być zapisana nie tylko na sztandarach, ale przede wszystkim w naszych sercach, umysłach i postępowaniu”. -Życzmy sobie, by św. Jan Paweł II żył w nas i działał przez nas – powiedział.

Dla wielu młodych Jan Paweł II to postać historyczna, którą wciąż poznają. – Chciał występować na scenie, ale od Boga dostał powołanie. Był kochającym człowiekiem, myślał o innych, starał się ich zrozumieć. Bardzo dobrze reprezentował nasz kraj i był patriotą – mówili uczniowie z Chorzowa ze Szkoły Podstawowej nr 17. Podkreślali, że ich patron uczy ich, że „nie trzeba się poddawać w nauce, w dążeniu do celu, bo w ten sposób tworzy się siebie i swoją Ojczyznę”.

Pielgrzymce przewodniczy, jak co roku, bp Henryk Tomasik z Radomia, krajowy duszpasterz Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. – Szkoły Jana Pawła II gromadzą się na Jasnej Górze, aby wyznać swoją wiarę, przywiązanie do Matki Bożej i przypomnieć sobie nauczanie swego Patrona – powiedział bp Tomasik. Zauważył, że „tegoroczne spotkanie jest wyjątkowe, ponieważ jest włączone w dziękczynienie z racji 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową”.

W pielgrzymce po raz pierwszy biorą udział uczniowie z Białorusi. Ponad 20-osobowa delegacja przyjechała z polskiej Szkoły Społecznej im. Jana Pawła II w Grodnie. – Poprzez jego osobę uczymy dzieci patriotyzmu, co dla nas jest ważne, bo nie zawsze w rodzinach jest to obecne. Uczymy historii Polski, tradycji a nawet języka polskiego – powiedziała Helena Dubowska, dyrektor polskiej szkoły. Dodała, że „to jest młodzież, która jeszcze nigdy nie była na Jasnej Górze”. – Chcemy pokazać im to święte miejsce, tak ważne dla naszego patrona i prosić Maryję Jasnogórską, by tak jak czuwała nad papieżem, tak czuwała też nad naszą szkołą – powiedziała dyrektor.

Zebrane podczas tegorocznej pielgrzymki środki finansowe trafią na Ukrainę i za pośrednictwem Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK na pomoc dla najbardziej potrzebujących powstańców warszawskich.

Młodzi wypuścili w niebo ponad 300 balonów jako znak uniesienia ich serc do nieba, by jak Jan Paweł II być świętymi.

Tradycyjnie Rodzina Szkół im. Jana Pawła II włączy się w organizację XVIII Dnia Papieskiego, który w tym roku odbędzie się 14 października. Jego widocznym znakiem będzie zbiórka na fundusz stypendialny Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Celem Rodziny skupiającej społeczność szkolną, która za patrona wybrała sobie papieża Polaka jest integracja uczniów oraz propagowanie nauczania św. Jana Pawła II. Idea zrodziła się w 1998 r. w Zespole Szkół Integracyjnych w Radomiu. Uczniowie i nauczyciele należący do Rodziny zobowiązani są m.in. do realizowania w życiu nauczania Jana Pawła II.

Warszawa: prezentacja szaty św. Jana Pawła II z obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000 (zapowiedź)

Ozdobna, kunsztownie wykonana szata liturgiczna, którą Jan Paweł II miał na sobie podczas inauguracji obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (W nocy z 24 na 25 grudnia 1999 r. podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra dokonał w niej uroczystego otwarcia Drzwi Świętych) zostanie zaprezentowana 15 października 2018 r. o godz. 12.00 w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Prezentacji oryginału kapy dokona Roberto Salvagnin z pracowni Atelier X Regio z Wenecji, która wykonała szatę. W spotkaniu udział wezmą również metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz i Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego stara się o przyjęcie szaty w depozyt.

Kapa to pod wieloma względami unikatowy projekt artystyczny. Szata ta jest doskonale zaprojektowana z uwzględnieniem zasad obowiązujących przy tworzeniu strojów liturgicznych, lecz przy jej wykonaniu wykorzystano niepowtarzalny materiał, który mimo imponujących rozmiarów kapy, zapewnia lekkość i zachwyca pod względem estetycznym. Jest to tkanina, przy której powstaniu wykorzystano najnowsze pomysły technologiczne, współcześnie stosowana w przemyśle kosmicznym.

Całość została ręcznie wykonana na specjalne zamówienie we włoskiej pracowni Atelier X Regio z Wenecji, które projektuje i szyje szaty liturgiczne dla hierarchów Kościoła. Przez kilkanaście ostatnich lat pontyfikatu ubierało Jana Pawła II. W atelier pracują nie tylko projektanci i krawcy, ale również teologowie. Każdy symbol umieszczony na szatach liturgicznych ma więc głęboką wymowę liturgiczną.

Subskrybuje zawartość