Subskrybent kanałów

Kard. Nycz: obok radosnego „Hosanna!” słyszymy złowrogie słowa przeciwko ochronie życia

Obok radosnego śpiewu „Hosanna!” w procesjach z palmami są też inne spotkania, gdzie padają złowrogie słowa przeciwko ochronie życia i tym wszystkim, którzy próbują go bronić. Ale padają też słowa „ukrzyżuj!” wobec papieża Franciszka, który prowadzi nas do Boga i do człowieka potrzebującego, biednego, uchodźcy – powiedział kard. Kazimierz Nycz w Niedzielę Palmową w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie.

Liturgię poprzedziła tradycyjna procesja z palmami upamiętniająca uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy pięć dni przed Jego ukrzyżowaniem. Kardynał poświęcił też palmy przyniesione przez parafian.

„Dzisiaj Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby tam umrzeć i zmartwychwstać. Wspominając to zbawcze wydarzenie, z głęboką wiarą i pobożnością pójdźmy za Panem, abyśmy – uczestnicząc w tajemnicy Jego Krzyża – dostąpili udziału w zmartwychwstaniu i życiu” – zachęcił na wstępie kard. Nycz.

W słowie na zakończenie liturgii metropolita warszawski przypomniał, że Niedziela Palmowa łączy się z przeżywaniem diecezjalnego dnia młodzieży, który przypada zawsze przez dwa kolejne lata pomiędzy Światowymi Dniami Młodzieży, obchodzonymi co trzy lata w jednym z wyznaczonych przez papieża miast na świecie. Warszawskie obchody diecezjalne odbyły się w sobotę w Świątyni Opatrzności Bożej z udziałem 5,5 tys. młodych ludzi.

Kard. Nycz zaznaczył, że w dzisiejszych czytaniach przytaczane jest zarówno radosne „Hosanna!” towarzyszące opisowi wjazdu Jezusa do Jerozolimy i śpiewane na początku palmowej procesji, ale słychać tego dnia także słowa „ukrzyżuj Go!” nawiązujące do wołania skierowanego do Piłata, aby pozwolił uśmiercić Jezusa.

Zdaniem kard. Nycza, jest to swoisty paradoks, że w czytaniach ewangelicznych obecne są tak przeciwstawne postawy. – Ta jerozolimska droga od „Hosanna!” aż do „ukrzyżuj!” i aż do „Alleluja!” powtarza się w naszym życiu. Powtarzała się przez wieki i także dzisiaj, w różnych miejscach świata, jest i „Hosanna!”, i złowrogie „ukrzyżuj!”, mówione Chrystusowi i Kościołowi – mówił hierarcha.

„Także na ulice polskich miast, w parafiach wychodzą dziś procesje z palmami, ludzie śpiewają radosne „Hosanna!”. Cieszymy się, że Jezus jest z nami. Ale wiemy, że obok tych procesji są inne spotkania, gdzie padają złowrogie słowa przeciwko ochronie życia i tym wszystkim, którzy próbują go bronić” – zaznaczył kard. Nycz.

Jak stwierdził, te okrzyki są często poza granicami kultury, a nawet przyzwoitości. Przytoczył słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II do Polaków podczas pielgrzymki w 1997 r. W Kaliszu papież przywołał słowa św. Matki Teresy z Kalkuty w obronie życia poczętego: jeśli wolno zabić bezbronne dziecko pod sercem matki, to co stoi na przeszkodzie, żebyś ty zabił mnie, a ja zabił ciebie?

„Dzisiaj ta walka trwa i musimy być jej uczestnikami po dobrej stronie” – podkreślił kard. Nycz.

Owego „Hosanna!” na przemian z „ukrzyżuj!” – mówił metropolita warszawski – doświadcza także Piotr naszych czasów, czyli papież Franciszek. – Wtedy, gdy znakomita większość woła „Hosanna!” do papieża, który prowadzi nas do Boga, ale i do człowieka szczególnie potrzebującego, ubogiego, biednego, bezdomnego, uchodźcy – wtedy inni wołają „ukrzyżuj!”. I tak będzie pewnie do końca czasów. Pytanie, po której stronie ja będę? – zwracał się do zebranych kard. Nycz.

Hierarcha zaapelował, aby idąc za słowami wybranymi przez papieża Franciszka na tegoroczny diecezjalny dzień młodzieży („Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30)”), nie lękać się przyjąć Chrystusa. Każdy z nas może te słowa odnieść do siebie. Człowieku XXI wieku, nie lękaj się! Chrystus chce zamieszkać w tobie. To jest nasza odpowiedź na tę wahliwość tłumów, którzy raz krzyczą „Hosanna!”, a za chwilę wołają ”ukrzyżuj!” – podkreślił kard. Nycz.

„Ilu takich ludzi zmieniających poglądy z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, jest w otaczającym nas świecie? A czym nam taka pochopna, niczym nie uzasadniona zmiana, także nie grozi? Nie bój się przyjąć Chrystusa, a będziesz człowiekiem szczęśliwym, uczestniczącym razem z Nim w zbawianiu świata” – podsumował metropolita warszawski.

Kard. Kazimierz Nycz pogratulował także wszystkim uczestnikom i zwycięzcom Ursynowskiego Konkursu Palm. Odbywa się on w parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego tradycyjnie w Niedzielę Palmową w czterech kategoriach: palma duża, średnia, mała i rodzinna.

Zaprzysiężono Radę Młodych Archidiecezji Krakowskiej

W katedrze na Wawelu młodzi świętowali dziś, zapoczątkowany przez Jana Pawła II, Światowy Dzień Młodzieży na szczeblu diecezjalnym. Podczas nabożeństwa zaprzysiężona została powołana po raz pierwszy Rada Młodych Archidiecezji Krakowskiej. Dekrety jej przedstawicielom wręczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

W homilii abp Jędraszewski powiedział, że śmierć Chrystusa na krzyżu nie była ostatnim słowem Jego paschy, ponieważ nastąpiło zmartwychwstanie i zwycięstwo nad złem, grzechem, szatanem i nas śmiercią. – Przemija postać tego świata właśnie wtedy, kiedy ten świat budowany jest przede wszystkim na emocjach, gdzie brakuje fundamentu i stałego odniesienia dla ludzkich postaw – mówił metropolita krakowski.

Zdaniem metropolity krakowskiego słowa powiedzenia „Sic transit gloria mundi” – „Tak przemija chwała świata”, mogą wydawać się słuszne dla ludzi pozbawionych wiary i dalekich od Boga, ale nie dla tych, którzy uwierzyli w Jezusa.

– Kiedy Chrystus umarł, kiedy oddał swojego ducha Ojcu, dla wielu był to moment tryumfu i satysfakcji – mówił hierarcha. – Ale dla nas, którzy wierzymy, że jest on prawdziwe Bożym Synem, w tym momencie kiedy czytamy o ostatnich chwilach Chrystusa, z największą czcią klękamy, wyznając naszą wiarę, że tylko w Nim, Panu naszym Jezusie Chrystusie, jest nasza nadzieja i nasze zbawienie – podkreślił abp Jędraszewski.

Podczas Mszy św. została zaprzysiężona Rada Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej, której przedstawicielom abp Jędraszewski wręczył dekrety nominacyjne. Rada składa się ona z 21 przedstawicieli najważniejszych środowisk młodzieżowych, liderów dekanalnych oraz delegatów największych wspólnot młodych, działających w archidiecezji.

Zadaniem Rady będzie reprezentowanie głosu młodych z archidiecezji, określanie problemów, które zagrażają młodzieży oraz poszukiwanie konkretnych rozwiązań służących ożywaniu młodego ducha w Kościele.

– Postaramy się nie zawieść i z oddaniem służyć Kościołowi. Pragniemy aby nasza praca pomagała młodzieży wzrastać w wierze i nieść ewangelię całemu światu – zapowiedział przedstawiciel Rady Młodych.

Po Eucharystii w ogrodach Wyższego Seminarium Duchownego odbył się wspólny posiłek, podczas którego młodzi mogli spróbować specjalnego menu z zupą panamską oraz koncert uwielbienia. Obchody Niedzieli Palmowej poprzedziło XVI Forum Młodych Ruchu Apostolstwa Młodzieży.

„Przyjaźń jest bezinteresowna” – abp Gądecki o przyjaźni polsko-węgierskiej

Przed tym, by patriotyzm „nie przerodził się w niezdrowy nacjonalizm, ksenofobię czy pogardę dla innych” przestrzegł abp Stanisław Gądecki podczas Mszy św. w katedrze św. Michała w Veszprém na Węgrzech odprawionej w ramach obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. – Prawdziwa przyjaźń nie jest ekskluzywna, zamknięta w swoim własnym gronie, ona otwiera się na innych, kreśląc w ten sposób nowe perspektywy na przyszłość – stwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

W liturgii uczestniczyli prezydenci obu państw: Andrzej Duda i János Áder z małżonkami. Mszę koncelebrowali m.in. prymas Węgier kard. Péter Erdő i przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier bp András Veres.

Swoje przemówienie metropolita poznański rozpoczął od zacytowania po węgiersku i po polsku słynnego przysłowia: „Polak, Węgier – dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki, oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi”. Zastanawiając się, czym jest przyjaźń, hierarcha wskazał, że „kto chce być przyjacielem, ten musi szukać prawdy o sobie i o przyjacielu, a nie jest to łatwe”, gdyż każdy „proces poznawania siebie owocuje nie tylko odkrywaniem swoich zalet, lecz także swoich wad i niedociągnięć”. – Tylko przyjaciel potrafi mówić o nich tak, żeby nas to zmieniało i zachęcało do pracy nad sobą – stwierdził abp Gądecki.

Dodał, że przyjaźń oznacza „szczerość, zaufanie, dzielenie się smutkami i radościami, dodawanie otuchy, niesienie pociechy, wspomaganie przykładem”. – Zakłada ona i rozwija wielkoduszność, bezinteresowność, sympatię i solidarność. Jeśli przyjaźń ma być wierna i szczera wymaga wyrzeczeń, prawości, wzajemności szlachetnych i godziwych przysług. Od przyjaciela oczekuje się w sposób szczególny gotowości do poświęcenia – mówił przewodniczący KEP.

Ponadto prawdziwa przyjaźń „nie pozwala się zniszczyć przez zawiść. Nie ulega ochłodzeniu z powodu podejrzeń. Wzrasta pośród trudności. Przyjaciel nie zdradza, ani nie mówi o mnie źle, nie pozwala też na krytykowanie nas pod naszą nieobecność, występuje w naszej obronie”.

– Przyjaciel jest kimś, kto nas szanuje i jest przez nas szanowany – nie dzięki bogactwu, ale na podstawie jedności myśli. Prawdziwa przyjaźń jest bezinteresowna, gdyż bardziej polega na dawaniu niż na otrzymywaniu; nie szuka własnej korzyści, lecz dobra przyjaciela. Dobrze powiedział o przyjacielu ten, kto go nazwał „połową swojej duszy” – zauważył metropolita poznański, dodając, że przyjaciele „mają wspólny cel”.

Przypomniał, że „Polaków z Węgrami łączą pradawne więzy braterstwa”. – W X wieku – prawie równocześnie – weszliśmy razem do rodziny narodów chrześcijańskich i połączył nas ten sam chrzest święty. Chrzest Polski miał miejsce w 966 roku, chrzest Węgier w 974 roku. Fakt ten połączył nas z Rzymem i kulturą chrześcijańską. Łączą nas także święci. Św. Wojciech i córka Ludwika Wielkiego, Jadwiga Andegaweńska, koronowana w 1384 roku na króla Polski, apostołka Litwy, święta patronka Polski – wyliczał hierarcha.

Zwrócił uwagę, że łączą nas także wybitni władcy, m.in. Ludwik I Wielki, Władysław III Warneńczyk, Stefan Batory. Łączą nas również „wspólne klęski”, ale i „wspólne zwycięstwa”, a także pomoc jaką Węgry udzieliły Polsce podczas wojny polsko-bolszewickiej, w okresie II wojny światowej, oraz „wspólne doświadczenia związane z życiem pod panowaniem komunistycznym”, w tym masowe oddawanie krwi i przekazywanie lekarstw dla uczestników rewolucji węgierskiej w 1956 r. Łączy nas wreszcie „wspólne odzyskanie wolności” w wyniku Jesieni Ludów w 1989 r.

– W świetle tej wspólnej historii trzeba zabiegać o to, aby Węgry i Polskę łączyła nas nie tylko wspólna przeszłość, ale również wspólna przyszłość – zaapelował przewodniczący KEP.

Swe przemówienie zakończył słowami: „Niech żyją Węgry! Niech żyje Polska!”.

Hiszpania: większe wpływy z podatku, mniej wpłacających

Kościół katolicki w Hiszpanii uzyskał w 2017 r. rekordową sumę 256,21 mln euro z tytułu odpisów od podatków, czyli o 7 mln więcej niż rok wcześniej. Jest to najwyższa suma od 2007, gdy wprowadzono obecny system finansowania Kościołów za pośrednictwem tego rodzaju potrąceń.

Jednocześnie o 1,39 proc. zmalała liczba tych, którzy zadeklarowali przeznaczenie 7 promili od swych podatków na rzecz Kościoła i po raz pierwszy spadła poniżej 34 proc. ogółu podatników (33,54 proc.).

Z danych ogłoszonych przez hiszpańskie władze finansowe wynika, że w 2017 Kościół stracił 234768 deklaracji, co w praktyce oznacza spadek liczby wpłacających o prawie pół miliona, gdyż co najmniej 20 proc. zeznań podatkowych jest wypełnianych wspólnie przez oboje małżonków.

„Nie jesteśmy zadowoleni ani uradowani z powodu tych danych. Musimy dowiedzieć się, co robimy źle, aby potem robić to dobrze” – skomentował te wyniki zastępca sekretarza ds. ekonomicznych Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej Fernando Giménez Barriocanal. Wśród przyczyn tego spadku wymienił brak znajomości przepisów u „nowych płatników, którzy po raz pierwszy mają do czynienia z takimi przekazami pieniężnymi”, „nowe mechanizmy wprowadzone w ubiegłym roku przy wypełnianiu deklaracji, które nie zachęcają do takich odpisów” i nowe elektroniczne sposoby rozliczania się z fiskusem.

Nepal: prześladowania zgodne z prawem

W tej sytuacji przedstawiciel Kościoła poprosił władze finansowe, aby pozwoliły tym, którzy mają trudności z wypełnianiem swych dokumentów, robić to w sposób tradycyjny przez postawienie krzyżyka w rubryce „Kościół” i żeby taka możliwość nie była ukryta przy ostatecznym odkodowywaniu.

Innym powodem odejścia części podatników od Kościoła jest, zdaniem mówcy, koniec kryzysu i poprawa sytuacji gospodarczej kraju. „Niektórzy mogą pomyśleć, że w tych warunkach działalność Kościoła nie jest już tak konieczna” – wyjaśnił wicesekretarz ds. ekonomicznych episkopatu. Podkreślił, że wprawdzie pomoc najbardziej potrzebującym nie jest już tak niezbędna, „to jednak nadal są osoby żyjące w sytuacji wykluczenia, które w dalszym ciągu potrzebują pomocy i Kościół jest po ich stronie”.

Giménez Barriocanal zwrócił uwagę, że Kościół katolicki nie był jedyną instytucją, która doświadczyła spadku deklaracji z odpisami na swoją rzecz za 2016 r. Podobne proporcjonalnie straty odnotowało też szereg innych organizacji i liczba deklaracji, w których nie wskazano ani na Kościół, ani na inne cele społeczne, wzrosła o 600 tysięcy. Jego zdaniem niezbędne jest lepsze wyjaśnienie pracy, wykonywanej przez Kościół i zapoznanie obywateli z działaniem tych mechanizmów, które pozwalają im przeznaczać drobną część ich podatków na te cele.

W 13 spośród 17 wspólnot autonomicznych, na jakie dzieli się Hiszpania, odnotowano wzrost wpływów z tytułu odpisów, podczas gdy odsetek deklaracji zmalał mniej więcej w równym stopniu we wszystkich wspólnotach. Najwyższy procent odpisów na rzecz Kościoła wystąpił w Kastylii-La Mancha – 45,94 proc., następnie w La Rioja – 45,37, Estremadurze – 44,70, Murcji – 43,96 oraz w Kastylii i Leonie – 43,26 proc. Spadek wystąpił w Aragonii, Asturii, Andaluzji i Estremadurze. Natomiast najwyższe wkłady finansowe wniosły Madryt, Barcelona, Walencja, Vizcaya, Sewilla, Murcja i Saragosa.

O ogólnym wzroście środków na rzecz Kościoła zadecydowały przede wszystkim 23672 deklaracje, których autorzy postanowili przeznaczyć na ten cel odpisy powyżej 30 tys. euro. Jest to w dużym stopniu wynik poprawy sytuacji gospodarczej kraju. Łącznie przeznaczenie 7 promili na potrzeby Kościoła zaznaczyło w swych deklaracjach 7 112 844 osoby, co oznacza, że w praktyce było to ponad 8,5 mln mieszkańców kraju, jako że ok. 20 proc. zeznań podatkowych jest wypełnianych wspólnie przez dwoje małżonków.

Jednocześnie o 2,5 proc. – z 60 do 62,5 proc. – wzrosła liczba tych deklaracji, których autorzy wskazali na odpis 7 promili zarówno na Kościół, jak i na inne cele społeczne.

Ruszył proces beatyfikacyjny biskupa Ignacego Świrskiego

Mszą świętą w siedleckiej katedrze zainaugurowano proces beatyfikacyjny biskupa Ignacego Świrskiego. Bezpośrednio po niej miała miejsce sesja otwarcia procesu beatyfikacyjnego. Uroczystościom przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda.

Bp Gurda podkreślił znaczenie połączenia tych dwóch wydarzeń. Powiedział, że jest to świadectwo jedności Kościoła, który bierze doświadczenie z przeszłości i odważnie patrzy w przyszłość, nie zapominając jednocześnie o kształtowaniu teraźniejszości. – To pomaga kształtować ciągłość, której gwarantem jest Pan Historii, czyli Bóg, który zgodnie ze swoją wolą jednoczy wszystkich wierzących. Jest również przyczyną tej jedności – mówił.

Kreśląc sylwetkę bp. Świrskiego, bp Gurda podkreślił, że lata jego posługi pokazały odwagę i radość, z jaką wypełniał swoje powołanie. Z wielkim sercem i zaangażowaniem pomagał wszystkim, którzy tej pomocy potrzebowali. Przypomniał, że Sługa Boży, kardynał Stefan Wyszyński, podczas uroczystości pogrzebowych nazwał Go Bożym Człowiekiem.

Pogrzeb ks. Adama Bartkowicza w Wielką Środę

– Dzisiaj chcemy tego pięknego Bożego Człowieka pokazać całemu światu. Chcemy pokazać, jak odważnie i z radością odpowiadał na Boże powołanie. Jak naśladował Jezusa w dziele pomocy potrzebującym. To wzór dla nas, abyśmy i my mogli stać się świętymi – mówił biskup siedlecki.

W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, rodzina Świrskich, świadkowie, współpracownicy oraz księża wyświęceni przez śp. Biskupa Ignacego Świrskiego a także dziekani, członkowie kapituł, duchowieństwo i wierni.

Bezpośrednio po Mszy św. rozpoczęła się w katedrze sesja otwarcia procesu beatyfikacyjnego. Nastąpiło m. in. zaprzysiężenie Trybunału, w skład którego weszli: delegat biskupa – ks. prałat dr Mieczysław Głowacki, promotor sprawiedliwości – ks. dr Jarosław Ruciński, notariusz – ks. Andrzej Karwowski oraz notariusz pomocniczy – ks. Maciej Majek.

Przysięgę na księgę Ewangelii złożyli także biskup siedlecki i postulator procesu ks. Mariusz Świder. Przysięga dotyczy wiernego wypełnienia powierzonego zadania i zachowania tajemnicy procesu. Podczas pierwszej sesji postulator przekazał członkom Trybunału listę świadków, którzy będą sukcesywnie przesłuchiwani. Od rozpoczęcia procesu bp. Ignacego Świrskiego formalnie można określać Sługą Bożym.

Dzisiaj urodziny najstarszej zakonnicy na świecie

Matka Cecylia Maria Roszak z klasztoru sióstr dominikanek „Na Gródku” w Krakowie obchodzi 25 marca 110. urodziny. Jest obecnie najdłużej żyjącą zakonnicą na świecie. W 2009 r. Instytut Yad Vashem przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Matka Cecylia Maria Roszak pochodzi z Wielkopolski. Urodziła się 25 marca 1908 roku we wsi Kiełczewo koło Kościana. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. To nie było łatwe. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Tam zastała je wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki znalazła się pod panowaniem hitlerowców.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 roku Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli.

Papież napisał poruszający list do rodaków

W 1944 roku s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa. Dominikanki przebywały wówczas w klasztorze klarysek, wyrzucone z macierzystego klasztoru podczas II wojny światowej.

W 1946 roku s. Cecylia została przełożoną wspólnoty. Rok później mniszki powróciły do klasztoru „Na Gródku”. W swoim długim życiu s. Cecylia kilka razy była wybierana jako przełożona lub subprzeorysza. Poza tym była furtianką, organistką i kantorką.

W 2009 r. Instytut Yad Vashem z Jerozolimy przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Sędziwa zakonnica nie opuszcza już łóżka. Jeszcze kilka lat temu, po operacji biodra i kolan, uczestniczyła we wspólnych modlitwach sióstr. Imponowała żywotnością, młodzieńczościa ducha i poczuciem humoru. Zawsze zainteresowana sprawami bieżącymi, życiem Kościoła i świata. Posługując się chodzikiem, odwiedzała chore mniszki. Nieustannie modli się na różańcu w intencjach, które napływają do klasztoru od różnych osób.

Kilka lat temu swoim współsiostrom powiedziała: „Życie jest piękne, ale krótkie”.

Bp Nitkiewicz: prześladowcy Jezusa są jednocześnie wrogami Kościoła

Prześladowcy Jezusa są jednocześnie wrogami Kościoła przez którego posługę niesie On człowiekowi zbawienie – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz 24 marca podczas Miejskiej Drogi Krzyżowej w Sandomierzu.

Miejską Drogę Krzyżową, kończącą nabożeństwa pasyjne, poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia w kościele pw. św. Józefa pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza.

Biskup sandomierski, dziękując za udział w Miejskiej Drodze Krzyżowej wszystkim uczestnikom, organizatorom, policji i służbom porządkowym, przypomniał, że Pan Jezus jest nadal wyśmiewany, niesłusznie oskarżany i skazywany na śmierć.

– Dołączyliśmy dzisiaj do Chrystusa dźwigającego krzyż. Podobnie jak przed dwoma tysiącami lat, Jego zmagania mogą wydawać się bezsensowne i skazane na klęskę. On jednak odniósł zwycięstwo, pokonał śmierć i wyrwał ludzkość z mocy szatana. Ta historia stale się powtarza i jeśli poszliśmy śladami Pana Jezusa, jest to właśnie droga prowadzącą do podobnego zwycięstwa w Nim i przez Niego – wskazywał biskup.

Ordynariusz zwrócił uwagę, że Jezus dodaje nam otuchy mówiąc: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.

– Niech to zanurzenie się w zbawczym misterium Chrystusa przyczyni się do nawrócenia naszych serc. Ufam również głęboko, że jest nas tutaj wystarczająco dużo, żeby rozpocząć pozytywne przemiany w rodzinach, w środowisku zawodowym i w naszym mieście. Wszystko bowiem możemy w tym, Który nas umacnia – podkreślił hierarcha.

W nabożeństwie uczestniczyli wierni sandomierskich parafii, kapłani, alumni Wyższego Seminarium Duchownego, siostry zakonne, parlamentarzyści i radni miejscy oraz Rycerze Kolumba. Rozważania i śpiew prowadzili członkowie sandomierskiej wspólnoty ewangelizacyjnej oraz młodzież.

Miejska Droga Krzyżowa należy do wieloletniej tradycji Sandomierza i jest ukoronowaniem nabożeństw pasyjnych odprawianych w okresie Wielkiego Postu.

Abp Jędraszewski: cierpienia są wpisane w istotę Kościoła

Abp Marek Jędraszewski przewodził ostatniej Mszy św. stacyjnej w archidiecezji krakowskiej. – Cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew – mówił metropolita krakowski w sobotę wieczorem do przybyłych do bazyliki św. Floriana.

W homilii zwrócił on uwagę na postawę Kajfasza, który w imię politycznego rachunku skazał Jezusa na śmierć. – Nie liczy się pojedynczy człowiek, ale to, co się da policzyć. Chodziło jednak tak naprawdę o jedno – aby Chrystus przestał nauczać i dokonywać wielkich czynów w imię swojego Ojca. Chodziło o to, żeby położyć kres Jego dalszej zbawczej działalności – mówił.

Jak dodał, Kajfaszowi zabrakło wewnętrznej pokory, chęci słuchania oraz prawdziwego pragnienia zrozumienia tego, co głosił Jezus. – Z góry założył, że Chrystus nie ma prawa dalej działać. Przeważyło u niego czysto ilościowe, logiczne myślenie – powiedział hierarcha, zaznaczając, że takie schematy myślenia odnośnie do wyznawców Jezusa były i wciąż są aktualne.

Przypomniał przy tym, że ostatnim kościołem stacyjnym w Rzymie jest bazylika św. Jana przy bramie Latyńskiej, która wiąże się ze starą tradycją Kościoła, mówiącą o męczeństwie św. Jana Apostoła. Wyjaśnił, że były one spowodowane przez cesarza Domicjana, który nakazał sobie oddawać boską cześć.

– Czynili to wszyscy za wyjątkiem chrześcijan, którzy uważali, że jeden jest tylko Bóg. Cesarz więc uznał, w imię tego samego politycznego myślenia, w imię tej samej logiki, że w takim razie trzeba chrześcijan wytępić – mówił.

W ramach tych prześladowań aresztowano też św. Jana Apostoła, którym miał ponieść męczeńską śmierć poprzez wrzucenie do kotła z wrzącym olejem. – Jednakże nastąpił cud – Jan nie odczuł gorąca rozgrzanego oleju i widząc to cesarz nakazał mu, aby nigdy nie głosił Ewangelii. Skazał go na wygnanie na wyspę Patmos, gdzie jednak Jan napisał Apokalipsę – opisał.

Metropolita wskazał, że w miejscu, gdzie Jan miał zginąć, powstała świątynia, która jest bardzo wymowna dla współczesnych chrześcijan. – Mówi nam ona, że cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew – podkreślił.

Uwrażliwił, że wierzący nie mogą zapominać o chrześcijanach, którzy współcześnie cierpią za Jezusa. – Około trzysta milionów chrześcijan z całego świata jest prześladowanych w imię tej samej logiki i myślenia politycznego: „lepiej, żeby Go nie było”. Lepiej, żeby ich nie było, bo ich obecność jest wyrzutem dla wielkich tego świata i jest oskarżeniem ich nieprawości. Jest jednak też jednocześnie ciągłym i wiernym zwiastowaniem tego Królestwa, którego przyjście swoim nauczaniem obwieszczał Pan Jezus – powiedział na zakończenie abp Jędraszewski.

Bp Mazur: miłość Boga dotyka każdego człowieka

Na historycznym Wzgórzu św. Brunona w Giżycku w wigilię Niedzieli Palmowej, w godzinach wieczornych, odbyło się Misterium Męki Pańskiej, które zgromadziło wiele osób z całej diecezji. „Misterium Męki Pańskiej na Wzgórzu św. Brunona w Giżycku to przede wszystkim ukazanie historii miłości Boga do człowieka” – mówił podczas realizacji Misterium bp Jerzy Mazur, biskup ełcki.

Ks. Mariusz Pawlina, reżyser oraz inicjator Misterium na Wzgórzu św. Brunona w Giżycku, wyrażając wdzięczność za ofiarną pracę całego zespołu powiedział, że wystawienie Misterium w dniu poprzedzającym Niedzielę Palmową i Wielki Tydzień ma na celu wprowadzenie w głębsze przeżycie tych dni, a zwłaszcza Triduum Paschalnego i później Zmartwychwstania. „To, że dzisiaj tak licznie tu się zgromadziliśmy, że tak wiele osób wzięło udział w Misterium Męki Pańskiej, jest dowodem na to, że Bóg żyje w Kościele. Niech ta Męka, którą rozważamy dotknie nasze serca, dotknie i pozwoli lepiej przeżyć Wielki Tydzień.” – zaznaczył.

Jak wyjaśniał organizator, zarówno zaproszenie do uczestnictwa, jak i przydział ról nie ograniczał się tylko do osób wierzących. „To dzieło stało się naszą wspólną sprawą. To tylko Pan Bóg mógł sprawić, że Jego Dobra Nowina o Zmartwychwstaniu rozbrzmiała z tego Wzgórza” – mówił ks. Pawlina.

„Misterium Męki Pańskiej na Wzgórzu św. Brunona w Giżycku to przede wszystkim ukazanie historii miłości Boga do człowieka. Miłość Boga dotyka każdego człowieka, tylko trzeba się na te miłość otworzyć. Życzę, aby ta miłość Boga dotknęła was. A dotykając niech da i zostawi w sercu radość, nadzieję i pokój” – mówił podczas realizacji Misterium bp Jerzy Mazur.

„Jesteśmy tutaj pierwszy raz. Dla nas bycie tutaj i możliwość uczestnictwa w tym wielkim dziele jest mocniejszym uświadomieniem sobie miłości Chrystusa, który umarł za nas na krzyżu, i pogłębianiem naszych relacji z Bogiem. Im więcej trudności w życiu, tym bardziej trzeba zaufać Bogu. W życiu trzeba przejść przez Golgotę i krzyż, aby doświadczyć poranka Zmartwychwstania” – wyznali państwo Alina i Zdzisław Sitkowscy z Ełku.

Na zakończenie bp Jerzy Mazur udzielił pasterskiego błogosławieństwa oraz życzył uczestnikom, aby przeżycie tego Misterium Męki Pańskiej pomogło w osobistym spotkaniu z Chrystusem. „Bądźmy świadkami Chrystusa. To jest dzisiaj nasza misja; nieść innym orędzie zbawienia, nieść Chrystusa Zmartwychwstałego, nieść Boże miłosierdzie” – mówił kapłan.

W powstanie spektaklu zaangażowało się ponad dwustu aktorów-amatorów ze Wspólnoty Ewangelizacyjno – Teatralna przy parafii św. Maksymiliana M. Kolbego w Giżycku. Oprawę muzyczną Misterium przygotował Marcin Pyciak, kompozytor, producent, pianista, wokalista, współtwórca wielu projektów muzycznych. Wystąpił również giżycki Chór Kameralny Cantabile. Patronat honorowy nad Misterium objął bp ełcki Jerzy Mazur SVD i Wojciech Iwaszkiewicz, burmistrz Giżycka.

Warszawa-Praga: Diecezjalne Spotkanie Młodych

Dojrzałość opiera się na wzięci odpowiedzialności za życie drugiego – powiedział do młodzieży bp Romuald Kamiński. W bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na stołecznej Pradze odbył się w sobotę wieczorem ŚDM przeżywany w tym roku na poziomie Kościoła lokalnego. Przyświecało mu hasło „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”. W programie były konferencje, świadectwa oraz uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bp Marka Solarczyka. Zjazd zwieńczył koncert zespołu „Wyrwani z Niewoli”.

W czasie mszy św. homilię wygłosił biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński. Przekonywał w niej młodych, że są ważni w Bożych oczach i kochani. Mówił, że Jezus towarzyszy im na drogach życia. – Bóg nigdy nas nie zostawia samych. On jest z nam w każdej sytuacji i w każdym wydarzeniu czekając na nasze zaproszenie i otwarcie przed Nim swojego serca – przekonywał młodych bp Kamiński.

Podkreślił również wartość wspólnoty jako miejsca i przestrzeni w których człowiek uczy się budowania relacji międzyludzkich. – Dojrzałość w którą wchodzicie opiera się na wzięci odpowiedzialności za życie drugiego – mówił duchowny. Przywołując słowa św. Pawła Apostoła zachęcał młodych by byli wsparciem dla swoich rówieśników. – Do Boga zmierzamy razem a zatem jesteśmy wezwani by wspólnie nieść ciężar życia i pomagać sobie. Bądźcie więc dla drugiego błogosławieństwem a nie przekleństwem – zaapelował

Liturgię poprzedziło spotkanie ewangelizacyjne w czasie którego bp Marek Solarczyk zachęcał młodych do szacunku dla ludzkiego życia i powołania. Nawiązując do nauczania św. Jana Pawła II podkreślił, że każda kobieta jest strażniczką sanktuarium ludzkiego życia. Przez nią ma bowiem uobecniać się tajemnica życia które płynie od Boga – powiedział biskup. Mówiąc natomiast o powołaniu mężczyzny podkreślił, że jego zadaniem jest wnoszenie w życie opanowania i bezpieczeństwo. Poprzez troskę o swoje życie wiary bądźcie wsparciem dla kobiet, które Bóg postawi w waszym życiu – zachęcał młodych bp Solarczyk.

W czasie konferencji proboszcz parafii katedralnej ks. Bogusław Kowalski zwrócił uwagę na nierozerwalny związek Chrystusa z Kościołem. – Nie można powiedzieć Bogu „Tak”, a Kościołowi „Nie”. – Kościół bowiem to sam Jezus, to Jego Mistyczne Ciało. Nie ma zatem poza Kościołem chrztu św., mszy św., ślubu, bierzmowania, rozgrzeszenia czy czytania Bożego Słowa – mówił duchowny przestrzegając jednocześnie przed sprowadzaniem Kościoła to budynku sakralnego.

Podkreślił również wartości sakramentu pokuty i pojednania. – Kiedy upadamy Bóg nie karze nas, ale wyciąga pomocną rękę by nas wydobyć z tego co nas niszczy, co sprowadza na nas śmierć – mówił ks. Kowalski, przekonując, że Bóg kieruje się wobec człowieka logiką miłości. – Wyrazem tego jest męka i śmierć Chrystusa na Krzyżu. On wziął na siebie wszystkie nasze grzechy, nasze zdrady – powiedział kapłan, zachęcając młodzież by nigdy nie zniechęcała się swoimi upadki ale szukała uzdrowienia w sakramencie spowiedzi. – Nikt nie da wam takiego pokoju i takiej radości jak Jezus – podkreślił.

Swoim świadectwem nawrócenia i życia w bliskości z Bogiem podzieli się członkowie Ruchu Światło-Życie oraz Ruchu Czystych Serc. Zjazd zwieńczyła modlitwa uwielbienia i koncert zespołu „Wyrwani z Niewoli”.

Nepal: prześladowania zgodne z prawem

Coraz trudniejsza staje się sytuacja mniejszości religijnych w Nepalu. W kraju, w którym większość stanowią wyznawcy hinduizmu, chrześcijanie, muzułmanie i buddyści są spychani na margines i doświadczają wielu niesprawiedliwości.

Wolność religijną w znacznym stopniu ograniczyła ustawa z 2017 roku przewidująca karę m.in. za nawrócenie na inną religię czy za działalność misyjną.

Pogrzeb ks. Adama Bartkowicza w Wielką Środę

Sytuacja chrześcijan, których w Nepalu jest około 2 milionów, od lat pogarsza się. Znanych jest wiele przypadków, w których trafiają oni do więzień za swoje przekonania. Jednym z wielu problemów są ograniczenia dotyczące pochówków.

Rząd nie zgadza się na przekazanie terenów na cmentarze chrześcijańskie, co już niejednokrotnie doprowadzało do wykopywania szczątek przez radykalnych hinduistów, którzy zanosili je do domów krewnych zmarłych lub pozostawiali porzucone na drodze. Chrześcijanie zmuszeni są często do potajemnego chowania zmarłych w lasach. 

Musimy zweryfikować kształt duszpasterstwa młodzieży

Wnioski młodych ludzi wzywają nas do zweryfikowania obecnego kształtu duszpasterstwa młodzieży i krytycznego spojrzenia na tę część naszej aktywności, którą prowadzimy od lat, a która nie jest adekwatna do współczesnych potrzeb – mówi w rozmowie z KAI kard. Lorenzo Baldisseri. Przewodniczący Sekretariatu Synodu Biskupów podsumowuje zakończone dziś w Rzymie obrady z udziałem młodych ludzi z całego świata i komentuje przygotowany przez nich dokument.

Dorota Abdelmoula (KAI): Księże Kardynale, jakie jest przesłanie dokumentu, który został dziś zaprezentowany w Watykanie?

Kard. Lorenzo Baldisseri: Ten dokument podsumowuje przedsynodalne obrady młodzieży z całego świata, które trwały w Rzymie od poniedziałku, aż do dziś. Jego przesłanie jest bardzo piękne: wyraża to, co młodzi myślą o sobie samych, o Kościele i o świecie.

W pierwszej części, młodzi odpowiadają na pytanie: kim jestem? Dokonują analizy, tego, co znaczy być dziś młodym człowiekiem, m.in. w rodzinie, która często przeżywa kryzysy, zmaga się z trudnościami, od której młodzi się oddalają. W szkole, która jest miejscem spotkania z rówieśnikami i edukacji, ale również zmaga się ze swoimi problemami. Co znaczy być młodym człowiekiem mającym kontakt z Kościołem: jako chrześcijanin, katolik, jako ktoś, kto wyznaje wiarę, lub też często jest od niej daleko.

Polacy na spotkaniu presynodalnym: historyczne wydarzenie!

Dokument odpowiada na pytanie: czego szuka młody człowiek? Co to znaczy, że szuka szczęścia, samorealizacji, przestrzeni dla siebie, jakiej przyszłości pragnie, w jaki sposób chce decydować o swoim życiu?

Druga część mówi o tym, jak młodzi widzą Kościół. Jako instytucję, ale przede wszystkim jako osobę – bo chcą widzieć Kościół przez pryzmat osoby Jezusa i Jego obecności w historii. Jezus zajmuje centralne miejsce w ich myśleniu o Kościele. Aby móc poznać Jezusa, młodzi potrzebują zachęty i możliwości, by sięgnąć po Biblię. Potrzebują osobistego spotkania z tymi, którzy są chrześcijanami, np. z księżmi.

Młodzi opisują to czy i w jaki sposób Kościół odpowiada dziś na ich wołanie i potrzeby. Odnoszą to do konkretnych sytuacji i oczekiwań, które im towarzyszą. Nie brakuje wątpliwości, krytyki, sugestii. W poniedziałek papież po raz kolejny zachęcił ich, by byli szczerzy i mówili to, co myślą, co budzi ich wątpliwości i co chcieliby zasugerować. I to właśnie znajduje się w drugiej części tego dokumentu?

KAI: Jest w niej coś, co może zaskoczyć biskupów, do których jest adresowany?

– Myślę, że zaskakująca jest szczerość i spontaniczność młodych ludzi. I to, że bardzo potrzebują autentyczności i świadectwa. Ludzie wiary i Kościoła muszą być świadkami tego, w co wierzą. Ich wiara musi znajdować odzwierciedlenie w ich czynach, w transparentności i szczerości. Tego chcą młodzi. I to jest wyzwaniem dla dzisiejszego Kościoła.

Z kolei trzecia część tego dokumentu mówi o tym, co Kościół powinien zrobić, w jaki sposób odnowić duszpasterstwo młodych.

KAI: Na czym ta odnowa ma polegać?

– Np. na zmianie języka. Jeśli mówimy o Jezusie, powinniśmy używać języka, jakim młodzi o Nim mówią, a nie posługiwać się skomplikowanymi koncepcjami, których nie rozumieją. Głęboka teologia, owszem, jest konieczna, ale młodzi potrzebują konkretnego, żywego przekazu. Chcą też towarzyszenia im w poszukiwaniu Boga i sensu życia.

Wnioski młodych ludzi wzywają nas do zweryfikowania obecnego kształtu duszpasterstwa młodzieży i krytycznego spojrzenia na tę część naszej aktywności, którą prowadzimy od lat, a która nie jest adekwatna do współczesnych potrzeb.

KAI: Zdaniem Księdza Kardynała Kościół jest dziś gotów, by zmierzyć się z tymi postulatami i zastanowić, w jaki sposób prowadzić dziś młodych do Chrystusa?

– Myślę, że wraz z wydarzeniem, jakim jest Synod Biskupów, Kościół podejmuje wielki wysiłek odnowy duszpasterskiej. A więc przyznaje, że nie ma dostatecznych narzędzi, by przyciągnąć współczesną młodzież. Dziś nie wystarczają miejsca przy parafiach, jak oratoria i kina parafialne ani typowe przestrzenie spotkań, jak np. szkoła.

Naprawdę musimy udać się tam, gdzie są młodzi. A oni nie przebywają dziś, tak, jak niegdyś: w rodzinach – bo szybko je opuszczają. Ani w szkołach, bo tam spędzają tylko kilka godzin dziennie. W miastach uniwersyteckich ich życie wygląda jeszcze inaczej i w tej rzeczywistości musimy stworzyć dla nich przestrzeń, bo inaczej oni zajmą się sami sobą. To nie znaczy, że musimy od razu nocą iść do klubów. Ale, że powinniśmy odkryć te miejsca, w których są młodzi, by być tam razem z nimi.

Kościół musi patrzeć dalej, poza własne mury i otoczenie, poza własną strukturę. Bo młodzi potrzebują dziś towarzyszenia, proszą o liderów o przewodników, którzy będą z nimi szli ramię w ramię. Tymi liderami może być ojciec, ksiądz w parafii, animator, ktoś kto nie zostawi ich na uboczu.

KAI: Wiele mówi się w ostatnich czasach o reformach, podejmowanych przez papieża Franciszka. Czy możemy zaryzykować stwierdzenie, że ta reforma Kościoła dokona się właśnie przez młodych?

– Wierzę w to. Dzisiejsi młodzi staną się wkrótce protagonistami Kościoła i społeczeństwa. Mają więc przed sobą ważne zadania, które chcą podjąć teraz, zaraz. Czasy się zmieniły, dziś wszystko dzieje się szybciej, młodzi prędzej osiągają dojrzałość, a nowe technologie wymuszają na przyspieszone tempo życia. Swoją drogą, w tym nieustannym ruchu trzeba zaplanować momenty wyciszenia, odpoczynku i zatroszczyć się o nie, bo one nie pojawią się same z siebie.

Młodzi w Watykanie przygotują historyczny dokument

Papież Franciszek doskonale wyczuł ten historyczny moment, to poruszenie i tę energię, których jesteśmy świadkami. I w tym znaczeniu mówi o Kościele, który jest w ruchu, który wychodzi. W tym Kościele młodzi są gotowi, by iść dalej i szybciej, niż inni.

KAI: Głosy młodzieży zostały zebrane, większość episkopatów wydelegowała już biskupów, którzy wezmą udział w październikowych obradach Synodu. A co mogą zrobić „zwykli” katolicy, żeby włączyć się w papieskie zaproszenie do debaty o młodzieży i powołaniu?

– Chciałbym, żebyśmy naprawdę byli blisko młodych, którzy są teraz w centrum zainteresowania. Żebyśmy modlili się z nimi i za nich. Żebyśmy na co dzień zaczęli robić coś wspólnie. To zaproszenie do wszystkich: dla ojca, który może dziś zmotywować swoje dzieci, dla biskupa, dla kogoś, kto być może czuje się staro i uważa, że nie nadąża za młodzieżą. Podejmujmy i kontynuujmy wspólne działania, nie tylko z myślą o październiku, ale i dalszej przyszłości.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Tak to się zaczęło… Krótka historia ŚDM

Od 1986 w każdą Niedzielę Palmową Kościół katolicki na całym świecie obchodzi także Światowy Dzień Młodzieży. Co roku odbywa się on na szczeblu parafialnym i diecezjalnym, a raz na dwa-trzy lata, w innym terminie,  jest organizowany w wybranym przez papieża mieście i ma charakter ogólnoświatowy. Najbliższe takie globalne spotkanie odbędzie się w styczniu w Panamie.

Światowe Dni Młodzieży są inicjatywą „autorską” Jana Pawła II, który – zanim jeszcze rozpoczął swój pontyfikat – znany był m.in. ze swego wielkiego zainteresowania sprawami młodych ludzi i umiał nawiązywać z nimi łatwy i bezpośredni kontakt. I jako zwykły kapłan w parafii, i jako biskup pomocniczy, a potem metropolita krakowski, i wreszcie jako Następca św. Piotra – Karol Wojtyła do końca życia potrafił zachować bliskie i serdeczne związki z młodzieżą, odwzajemniane zresztą na każdym kroku. Nawet w chwili, gdy odchodził do Domu Ojca, powiedział – jak przekazał to później jego sekretarz abp Stanisław Dziwisz: „Czekałem na was, a wy przyszliście do mnie”, mając na myśli tłumy młodych ludzi, którzy towarzyszyli mu w ostatnich chwilach na Placu św. Piotra.

Lekarstwo ożywiające Kościół

Najważniejszy był jednak i jest duchowy wymiar tej inicjatywy papieskiej – co dała ona młodym, na ile pogłębiła ich wiarę, jak wpłynęła na życie Kościoła lokalnego i powszechnego… Można chyba powiedzieć, że Dni ogromnie ożywiły cały Kościół, a dający się zauważyć od wielu lat stały wzrost powołań kapłańskich i zakonnych w różnych rejonach świata stanowi z pewnością ważny owoc tego wydarzenia w wymiarach globalnych.

Zanim doszło do ustanowienia Światowych Dni Młodzieży, odbyły się dwa międzynarodowe spotkania młodych ludzi w Rzymie w latach 1984 i 1985. Pierwsze z nich było częścią kończącego się wówczas Roku Odkupienia, którego wcześniej ustalony program przewidywał, że w Niedzielę Palmową 1984 r. – na tydzień przed oficjalnym zamknięciem Roku – odbędzie się w Rzymie Jubileusz Młodych.

Uroczystości te, trwające od 11 do 15 kwietnia z udziałem ok. 600 tys. młodzieży z całego świata, w tym kilkuset Polaków, były prawdziwą manifestacją wiary i entuzjazmu młodych chrześcijan. 15 kwietnia papież odprawił dla nich Mszę św., udzielił im specjalnego błogosławieństwa i wręczył im Krzyż Roku Świętego, który odtąd – jako Krzyż Światowych Dni Młodzieży – wędruje regularnie przez ich kolejne “stacje”.

Czemu akurat Niedziela Palmowa?

Z palmami rozpoczynamy Wielki Tydzień

Wielki sukces tego wydarzenia, a także ogłoszenie przez ONZ następnego roku Międzynarodowym Rokiem Młodzieży sprawiły, że Ojciec Święty postanowił wprowadzić na stałe coroczne światowe spotkania młodych do kalendarza Kościoła, przy czym miała to być zawsze Niedziela Palmowa. Oficjalnie ogłosił to publicznie podczas spotkania z kardynałami i pracownikami Kurii Rzymskiej 20 grudnia 1984.

Papież wyznał później, że na jego decyzję wpłynęło też wspomnienie procesji w Niedzielę Palmową 1979 r. w Rzymie, a zwłaszcza widok tysięcy młodych ludzi, idących w procesji z dużymi palmami w dłoniach i w ten sposób dających świadectwo wyznawanej wiary.

Tamto światowe spotkanie młodych w Rzymie z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży stanowiło niejako kościelny wkład do tego wydarzenia. Odbyło się ono 30 i 31 marca 1985 r. pod hasłem “Chrystus naszą nadzieją”. Pierwszego dnia na plac św. Jana na Lateranie przed bazyliką przybyli młodzi ludzie z Krzyżem Roku Świętego, a ich koledzy, reprezentujący 9 narodów (w tym jeden Polak), przedstawili kilkugodzinne widowisko, opowiadające papieżowi i wszystkim zebranym o najważniejszych problemach młodego pokolenia.

Zawsze młodzi

Z tej samej okazji (czyli Roku Młodzieży) Ojciec Święty skierował List apostolski „Parati semper” do młodych chłopców i dziewcząt świata (z datą 31 marca 1985) i zapowiedział, że odtąd co roku w Niedzielę Palmową Kościół katolicki obchodzić będzie Światowy Dzień Młodzieży, przy czym w jednym roku obchody mają mieć charakter scentralizowany – w Rzymie, później także w innych miastach i krajach, a w następnym będą obchodzone lokalnie – na szczeblu diecezji, dekanatów i parafii. Oficjalnie Jan Paweł II ustanowił ten Dzień 20 grudnia tegoż roku.

Organizacją każdego dnia zajmuje się ze strony watykańskiej Papieska Rada ds. Świeckich, która 1 września 2016 weszła w skład utworzonej formalnie w tym dniu Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, a ściślej istniejąca od 1986 w jej ramach Sekcja ds. Młodzieży, którą od 24 października 2013 kieruje brazylijski prałat ks. João Wilkes Rebouças Chagas Júnior.

Gdy Dzień obchodzony jest centralnie poza Rzymem, główny ciężar jego organizacji spoczywa na barkach Kościoła lokalnego, zazwyczaj komisji ds. młodzieży lub innego organizmu w łonie miejscowego episkopatu, zajmującego się sprawami młodego pokolenia.

Kalendarium Światowych Dni Młodzieży

I Światowy Dzień Młodzieży odbył się 23 marca 1986 właśnie na tym niższym szczeblu pod hasłem “Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia nadziei, która w was jest” (1 P 3,15).

II Światowy Dzień Młodzieży (11-12 kwietnia 1987 r). przebiegał w Buenos Aires (gdzie przebywał wówczas Jan Paweł II) pod hasłem: “Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam” (1 J 4,16). Te pierwsze poza Rzymem centralne obchody Dnia zgromadziły prawie 1,8 mln z ponad 20 krajów, głównie Ameryki Łacińskiej.

III Światowy Dzień Młodzieży wypadał 27 marca 1988 i przebiegał pod hasłem “Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Obchody odbywały się w poszczególnych diecezjach i parafiach. W Rzymie papież zapowiedział pewną zmianę, a mianowicie, że obchody w następnym roku przebiegać będą najpierw, tradycyjnie, w Niedzielę Palmową (19 marca) w diecezjach i parafiach, a następnie latem – centralne uroczystości w Santiago de Compostela (Hiszpania).

IV Światowy Dzień Młodzieży – w dniach 19-20 sierpnia 1989 miasto św. Jakuba Apostoła – głównego patrona Hiszpanii – przyjęło blisko pół miliona młodych pątników z całego świata. Również papież przybył tam jako pielgrzym, idąc ostatnie pół kilometra z laską i w płaszczu z peleryną z naszytymi na nią muszelkami (był to w dawnych wiekach tradycyjny strój pielgrzymi na południu Europy). Spotkanie przebiegało pod hasłem “Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,6).

V Światowy Dzień Młodzieży odbył się 8 kwietnia 1990 r. pod hasłem “Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami” (J 15,5). Po Mszy św. przed bazyliką św. Piotra w Watykanie Ojciec Święty zapowiedział, że miejscem następnego Dnia będzie nasze narodowe sanktuarium maryjne na Jasnej Górze, które – przypomniał – “od ponad 600 lat jest sercem dziejów narodu polskiego”.

VI Światowy Dzień Młodzieży, którego hasło brzmiało “Otrzymaliście ducha przybrania za synów” (Rz 8,15), miał znów podwójny przebieg. Najpierw, 24 marca 1991 r. odbyła się jego część pierwsza – diecezjalna i parafialna. A później – w dniach 14-15 sierpnia – odbyło się w Częstochowie niezapomniane spotkanie ponad miliona młodych dosłownie z całego świata, w tym po raz pierwszy na dużą skalę z byłych państw komunistycznych, wśród nich z ówczesnego Związku Sowieckiego. Właśnie ich masowy udział był najlepszym bodaj uzasadnieniem celowości tego rodzaju spotkania w Polsce. Tu bowiem było najłatwiej i najtaniej dotrzeć młodym ludziom z Białorusi, Rosji, Ukrainy, krajów nadbałtyckich, a także wielu innych państw do niedawna “realnego socjalizmu”. A ponieważ akurat w tym czasie w Moskwie doszło do puczu wojskowego, który doprowadził wkrótce do rozpadu ZSRR, więc młodzi zza wschodniej granicy wracali do swych domostw jakby w nieznane…

VII Światowy Dzień Młodzieży, przebiegający pod hasłem “Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” (Mk 16,15), odbył się 12 kwietnia 1992 r. i znów miał charakter lokalny.

VIII Światowy Dzień Młodzieży w 1993 r., przebiegający pod hasłem “Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10), odbywał się w dwóch etapach. Najpierw, tradycyjnie w Rzymie i w Kościołach lokalnych w Niedzielę Palmową 4 kwietnia. A później w dniach 14-15 sierpnia w stolicy amerykańskiego stanu Kolorado – Denver zebrało się ponad 700 tys. młodych ludzi z całego świata, głównie z USA.

XI Światowy Dzień Młodzieży – w 1994 r. papież ogłosił 27 listopada 1993 r. jedno wspólne hasło dla dwóch najbliższych Dni: “Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Pierwsze z tych spotkań odbyło się 27 marca 1994 r. w Rzymie i diecezjach.

X Światowy Dzień Młodzieży – spotkanie w dniach 14-15 stycznia 1995 r. w Manili – pierwsze w Azji i pierwsze w styczniu (pora letnia na antypodach) – przeszło do historii Kościoła Powszechnego nie tylko z obu tych powodów, ale również ze względu na największe, jak dotychczas, zgromadzenie ludzi wokół Następcy św. Piotra: według różnych ocen, w stolicy Filipin zebrało się 4-5 mln ludzi. Napływ wiernych był tak ogromny, że trudności z dostaniem się na miejsce mieli nawet kardynałowie i biskupi, mający koncelebrować główną Mszę św. wraz z Papieżem. Innym ważnym wydarzeniem tego Dnia był udział w uroczystościach grupy biskupów i księży z Chin, należących do tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików, kontrolowanego przez władze komunistyczne. Dotychczas ani “patrioci” nie utrzymywali żadnych stosunków z Watykanem, ani Stolica Apostolska nie kontaktowała się z nimi.

XI Światowy Dzień Młodzieży wrócił do obchodów rzymskich i diecezjalnych. Odbył się 31 marca 1996 r. i przebiegał pod hasłem „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68).

XII Światowy Dzień Młodzieży w 1997 r. pod hasłem “Nauczycielu, gdzie mieszkasz? Chodź i zobacz” (J 1,38.46), odbył się najpierw tradycyjnie w Niedzielę Palmową 23 marca, a następnie główne uroczystości – 19-24 sierpnia w Paryżu. 21 sierpnia przybył do stolicy Francji Ojciec Święty, entuzjastycznie – jak zwykle – przyjmowany przez młodych. Obecnych był około miliona osób, czyli ponad dwa razy więcej niż spodziewali się organizatorzy, a w zamykającej to wydarzenie Mszy św. uczestniczyło ok. 1,2 mln osób.

W 1998 r. XIII Światowy Dzień Młodzieży wypadał 5 kwietnia i przebiegał pod hasłem: „Duch Święty was nauczy”.

XIV Światowy Dzień Młodzieży pod hasłem „Ojciec was miłuje” (por. J 16,27) odbył się 28 marca 1999 r. i miał też wymiar zdecentralizowany.

XV Światowy Dzień Młodzieży, przebiegający w roku 2000 pod hasłem: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14), odbył się znów dwuetapowo: najpierw w Niedzielę Palmową (16 kwietnia) na szczeblu diecezjalnym, a następnie w Rzymie w dniach 15-20 sierpnia uroczystości centralne, ogólnoświatowe, jako Jubileusz Młodych w ramach Wielkiego Jubileuszu Roku Świętego w Wiecznym Mieście. Jeśli początkowo liczbę uczestników tego spotkania oceniano na 700-800 tys., to w dwóch ostatnich dniach ( sobota-niedziela), było ich już ponad dwa miliony ze 160 krajów, w tym także niekatolicy, a nawet niechrześcijanie. Jednym z wielkich „odkryć” tych Dni było nieoczekiwane przez organizatorów na taką skalę odrodzenie sakramentu pokuty – do konfesjonałów w rzymskich kościołach i na Tor Vergata, gdzie odbywały się główne uroczystości, ustawiały się ogromne kolejki młodych ludzi, którzy często jakby na nowo odkrywali ten sakrament i głęboko go przeżywali.

XVI Światowy Dzień Młodzieży w 2001 r. wypadał 8 kwietnia i miał znów charakter zdecentralizowany. Przebiegał on pod hasłem: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23).

XVII Światowy Dzień Młodzieży w 2002 r. pod hasłem „Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłością świata” (Mt 5,13-14) znów odbywał się dwuetapowo: najpierw w Niedzielę Palmową 24 marca w diecezjach i parafiach, a następnie w dniach 18-28 lipca w kanadyjskim mieście Toronto. W głównych uroczystościach pod przewodnictwem Jana Pawła II uczestniczyło, mimo deszczu i brzydkiej pogody, ok. miliona młodych ludzi.

XVIII Światowy Dzień Młodzieży w 2003 obchodzony był 13 kwietnia na szczeblu diecezjalnym pod hasłem „Oto Matka Twoja” (J 19, 27).

XIX Światowy Dzień Młodzieży wypadał 4 kwietnia 2004 a jego hasłem były słowa: „Chcemy ujrzeć Jezusa” (J 12, 21). Obchodom w Rzymie po raz ostatni, jak się miało okazać, przewodniczył Jan Paweł II. Już wcześniej ogłosił, że następne centralne obchody Dnia odbędą się w Kolonii (Niemcy) i przebiegać będą pod hasłem „Przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Te słowa mędrców ze Wschodu nawiązywały do szczególnej relikwii, przechowywanej w katedrze kolońskiej – szczątków Trzech Króli.

XX Światowy Dzień Młodzieży w 2005 obchodzono pod hasłem „Przybyliśmy oddać Mu pokłon” (Mt 2, 2) najpierw w Niedzielę Palmową 20 marca w wymiarze diecezjalnym, a następnie na szczeblu centralnym w dniach 16-21 sierpnia właśnie w Kolonii. 2 kwietnia tegoż roku zmarł Inicjator tych spotkań, a 19 tegoż miesiąca nowym biskupem Rzymu został Benedykt XVI i to on przewodniczył temu wydarzeniu. Dni przebiegały pod znakiem spotkania młodych z dwoma papieżami: Janem Pawłem II, który patronował im z góry i z jego następcą, dla którego była to pierwsza podróż zagraniczna od czasu wyboru. Ojciec Święty spotkał się zresztą nie tylko z młodymi, ale także z całym Kościołem w swej ojczyźnie oraz z wyznawcami judaizmu i islamu. Na zakończenie zapowiedział, że następne centralne obchody tego Dnia odbędą się za 3 lata w Sydney – po raz pierwszy na ziemi australijskiej.

XXI Światowy Dzień Młodzieży wypadał 9 kwietnia 2006 i przebiegał pod hasłem „Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce” (Ps 119 [118], 105).

XXII Światowy Dzień Młodzieży – „Abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 13,34), był obchodzony 1 kwietnia 2007, też w wymiarze zdecentralizowanym.

XIII Światowy Dzień Młodzieży pod hasłem „Gdy zstąpi na was Duch Święty, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami” (Dz 1,8) znów przebiegał dwuetapowo: najpierw w Niedzielę Palmową 16 III 2008 w diecezjach i parafiach, a następnie w dniach 15-20 lipca 2008 w Sydney odbyły się jego obchody centralne z udziałem papieża.

XIV Światowy Dzień Młodzieży (5 kwietnia 2009) przebiegał pod hasłem „Złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym” (1 Tm 4,10) i był obchodzony w diecezjach i parafiach.

XV Światowy Dzień Młodzieży (28 marca 2010) miał również wymiar lokalny, a przyświecało mu hasło „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” (Mk 10,17).

XVI Światowy Dzień Młodzieży w 2011, którego hasłem są słowa „Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze” (por. Kol 2,7), znów przebiegały dwustopniowo: najpierw – 17 kwietnia – lokalnie, a następnie na szczeblu ogólnoświatowym w dniach 16-21 sierpnia w Madrycie.

XVII Światowy Dzień Młodzieży – „Radujcie się zawsze w Panu” (Flp 4, 4) – 1 IV 2012; obchody lokalne

XVIII Światowy Dzień Młodzieży – „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19) – najpierw lokalnie 24 marca 2013, a następnie centralnie w dniach 23-28 lipca w Rio de Janeiro. Było to pierwsze tego rodzaju wydarzenie, któremu przewodniczył nowy papież – Franciszek.

XIX Światowy Dzień Młodzieży – „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5, 3) – 13 IV 2014 – obchody lokalne.

XX Światowy Dzień Młodzieży przebiegały pod hasłem „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8) – 29 III 2015, na szczeblu diecezjalnym i parafialnym.

XXI Światowy Dzień Młodzieży w 2016 pod hasłem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7) odbyły się najpierw 20 III – lokalnie oraz w dniach 25-31 VII – obchody centralne w Krakowie. Z tej okazji do Polski przybył Ojciec Święty Franciszek.

XXII Światowy Dzień Młodzieży przebiegał na szczeblu diecezjalnym i parafialnym pod hasłem „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) w dniu 9 IV 2017.

XXIII Światowy Dzień Młodzieży odbywa się na szczeblu lokalnym pod hasłem „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30) – 25 III 2018.

 

Niedziela Palmowa na Lateranie

W bazylice św. Jana na Lateranie byliśmy już w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Przychodząc do rzymskiej katedry również w Niedzielę Palmową w pewien sposób klamrą zamykamy całą nasza wędrówkę.

Kościół na wzgórzu laterańskim dwukrotnie burzony był wskutek trzęsienia ziemi. Kilka razy wnętrze bazyliki doszczętnie trawił pożar. Nie przeszkodziło to wspólnocie Kościoła stale troszczyć się o odbudowę najważniejszej świątyni świata.

Wnętrze bazyliki tworzy harmonię różnych epok i stylów. W niszach filarów nawy głównej możemy dostrzec posągi 12 apostołów autorstwa uczniów Berniniego. Posadzka komateski oraz sufit ozdobiony herbami papieży dodają nieco pałacowego blichtru.

Ołtarz główny osłania gotycki baldachim wykonany za pontyfikatu Urbana V. Pod ołtarzem znajduje się płyta nagrobna papieża Marcina V.

Z kolei ponad ołtarzem, w absydzie zamykającej nawę główną, oglądać możemy bogato złoconą mozaikę z XIII w – dar papieża Mikołaja IV – której centrum stanowi krzyż wysadzany drogocennymi kamieniami. Na lewo od krzyża stoją Maryja, Piotr i Paweł, zaś z prawej strony zbliżają się Jan Chrzciciel, Jan Ewangelista i Andrzej. Dwie mniejsze postacie to Franciszek z Asyżu i Antoni Padewski, wyniesieni na ołtarze niedługo przed powstaniem malowidła.

Czytaj także: Stacje Wielkiego Postu – pielgrzymka szlakiem kościołów stacyjnych

***

W Niedzielę Palmową,  25 marca liturgie stacyjne odprawiane są:

Warszawa: parafia Wniebowstąpienia Pańskiego, al. KEN 101
Poznań: bazylika archikatedralna św. Apostołów Piotra i Pawła, ul. Ostrów Tumski 17
Lublin: archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, Królewska 10

 

***

W ostatnim tygodniu duchowej pielgrzymki stacyjnej po świątyniach Rzymu zapraszamy do udziału w konkursie. Codziennie od czwartku 22 marca do Wielkiego Czwartku 29 marca zamieszczać będziemy jedno pytanie dotyczące rzymskich kościołów stacyjnych, opisywanych na naszym portalu przez cały Wielki Post.

Spośród osób, które udzielą poprawnej odpowiedzi codziennie wyłonimy jednego zwycięzcę, który otrzyma egzemplarz wyjątkowego przewodnika autorstwa Hanny Suchockiej „ Rzymskie pasje. Kościoły stacyjne Wiecznego Miasta”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Rosikon Press.

Dziś pytanie konkursowe brzmi: Który rzymski kościół uznawany jest za pierwszą siedzibę papieży, gdzie znajduje się fragment drewna ze stołu-ołtarza, przy którym według tradycji Eucharystię odprawiał sam św. Piotr?

Odpowiedzi wraz z adresem korespondencyjnym prosimy przesyłać na adres konkurs@ekai.pl. W temacie wiadomości prosimy wpisać „Kościoły stacyjne”. Na odpowiedzi na to pytanie czekamy dziś (niedziela) do godz. 22.00. Laureata dzisiejszego pytania konkursowego ogłosimy jutro, w opisie kolejnego kościoła stacyjnego. Pełna lista laureatów znajduje się >>TUTAJ<<

***

Laureatem sobotniego konkursu został pan Ignacy Nowogrodzki z Lublina. Poprawna odpowiedź na zadanie pytanie brzmi: rzeźba „Madonna del Parto” znajduje się w bazylice św. Augustyna. Wszystkim, którzy znali poprawną odpowiedź gratulujemy i zachęcamy do przesyłania odpowiedzi na kolejne pytania.

Wykaz wszystkich wielkopostnych kościołów stacyjnych wraz z linkami do poszczególnych opisów znajduje się >>TUTAJ<<

Zobacz Regulamin konkursów na portalu eKAI.pl

Z palmami rozpoczynamy Wielki Tydzień

Niedzielą Palmową Kościół katolicki rozpoczyna Wielki Tydzień. Liturgia tego dnia jest pamiątką uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy pięć dni przed Jego ukrzyżowaniem. Jak podają Ewangeliści, zgromadzone wówczas tłumy rzucały na drogę płaszcze, gałązki oliwne i palmowe wołając: „Hosanna Synowi Dawida: błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie”. Od 1986 r. w Niedzielę Palmową obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży na poziomie diecezjalnym.

Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem – jako Ewangelii – Męki Pańskiej, zwykle z podziałem na role, według jednego z 3 Ewangelistów: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.

Palmowa, czyli Męki Pańskiej

W Niedzielę Palmową obowiązuje czerwony kolor szat liturgicznych. Mimo to uroczystość ma wymowę radosną, gdyż rozpoczyna ciąg wydarzeń, przez które dokonało się zbawienie świata. Chrześcijańskie tajemnice wiary przenikają się wzajemnie – chwała i radość tworzą nierozdzielną całość z cierpieniem; w męce zapowiedziane jest zmartwychwstanie i zbawienie.

Udział w liturgii Niedzieli Palmowej oznacza zgodę na krzyż, cierpienie z Chrystusem oraz na taką, a nie inną drogę życia. W niektórych parafiach asysta liturgiczna wychodzi na zewnątrz kościoła, a potem procesjonalnie podchodzi do zamkniętych drzwi świątyni, w które następnie kapłan trzykrotnie uderza krzyżem, ukazując w symboliczny sposób, że krzyż otwiera drogę do nieba.

Niedziela Palmowa w obiektywie

Podczas tego obrzędu śpiewa się antyfonę: „Bramy, podnieście swe szczyty, unieście się odwieczne podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały”. Zaraz przy wejściu do kościoła czytana jest Ewangelia o tryumfalnym wjeździe Jezusa do Jerozolimy, a następnie kapłan święci palmy. Później zostają one spalone, a popiołem posypuje się głowy wiernych w Środę Popielcową następnego roku.

Początki świętowania liturgii Niedzieli Paschalnej odnajdujemy w Jerozolimie w IV wieku. W tamtych czasach starano się jak najdokładniej odtwarzać sceny z życia Jezusa. Z upływem lat procesje zostały udramatyzowane – w Egipcie na czele niesiono krzyż, w Jerozolimie biskup reprezentujący Chrystusa wjeżdżał do miasta na osiołku.

Niedziela Pierwszych Kwiatów

W Polsce Niedziela Palmowa nosiła także nazwę Niedzieli Kwietnej, bo zwykle przypada w czasie, gdy pokazują się pierwsze kwiaty. W Niedzielę Palmową po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne. Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata, Judasza itp. chodzili po miastach i wioskach i odtwarzali misterium męki Pańskiej.

Zwyczaj święcenia palm pojawił się w Kościele w XI wieku. Palmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Wtykano także palmy na pola, aby Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.

Niedziela Palmowa w obiektywie

Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Zobacz uroczyste obchody tego dnia w Lipnicy Murowanej, Rabce-Zdroju, Alwerni i katedrze wawelskiej w obiektywie Piotra Tumidajskiego.

Galeria zdjęć (24 zdjęć)

 

„Vidi aquam” – misterium w Solcu Kujawskim

Misterium Męki Pańskiej w Solcu Kujawskim, którego hasłem stały się słowa „Vidi aquam”, przeniosło odbiorców nie tylko do wydarzeń związanych z ostatnimi godzinami życia Jezusa, ale także poprowadziło poprzez ewangeliczne sceny związane z wodą.

Przedsięwzięciu od trzech lat towarzyszy wyjątkowa oprawa techniczna, która polega na interakcji między grą aktorską a licznymi multimediami. Niektóre sceny grane są na żywo, inne zaś wyświetlane na wielkim telebimie usytuowanym na dworcu kolejowym. – To szczególne i jedyne takie widowisko w Polsce – dodał Marcin Mruk, bez którego pracy nad oprawą techniczną i reżyserią spektakl w ogóle by nie powstał.

Pomysłodawca i główny reżyser ks. Łukasz Boruch odwołując się do scen związanych z wodą, podkreślił, że przypomina ona o naszym chrzcie oraz o wylaniu na nas Ducha Świętego. – Misterium pozwoliło nam zobaczyć, że dzieło Jezusa to całość, wszystko w Piśmie Świętym łączy się ze sobą. Na przykład, kiedy Piotr wypiera się Jezusa to tak, jakby zaczynał tonąć. Do niedawna był pewien swego – jak wtedy, gdy chodził z Nim po wodzie. Praca przy misterium to dla mnie okazja do przyjrzenia się słowu Bożemu w zupełnie inny sposób. Realizujemy to z grupą kilkudziesięciu ludzi – każdy ma swoją wrażliwość. Każdy inaczej dotyka Jezusa – a możemy to zrobić, bo jesteśmy ochrzczeni – dodał.

Grupa kuglarsko-ogniowa „Fair Flame” z Soleckiego Centrum Kultury zadbała o oprawę świetlną spektaklu. W widowisku wziął również udział solecki zespół rockowy Roan – pierwszy raz w repertuarze chrześcijańskim. – Misterium pozwoliło mi na pełniejsze przeżycie przedświątecznego czasu i poczucie klimatu Wielkiego Tygodnia – podkreślił lider zespołu Zbigniew Man.

Rolę Jezusa zagrał Damian Łukasik, na co dzień student medycyny. Talenty wokalne pod nadzorem Barbary Michoty-Stangreciak oraz układy taneczne zaprezentowali młodzi artyści z Solca Kujawskiego oraz zespół taneczny Talizman z bydgoskiego Pałacu Młodzieży. W tym roku misterium postanowił wspomóc swoją wiedzą i talentem bydgoski tancerz i właściciel szkoły tańca Paweł Milhausen, który stworzył choreografię do tańca demonów wokół biczowanego Jezusa. Także grupa wokalna Sanctus wykonała śpiewy gregoriańskie. W sumie za przygotowania odpowiedzialnych było ponad sto osób.

Abp Szal: bez wierności nie wytrwamy

Postawa wierności, której wzorem jest Maryja była motywem przewodnim homilii abp. Adama Szala, który przewodniczył adoracji krzyża w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Radymnie podczas Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej (SMAP). Nabożeństwo zostało nazwane „Oddał Matkę – oddał Ducha”.

Metropolita przemyski odwoływał się nie tylko do roli Maryi w życiu Jezusa, ale także do historii Polski. Stwierdził, że Maryja prowadzi nasz naród, którego losy często były związane z tajemnicą krzyża. – Szczególnie pomaga nam walczyć ze złym duchem, z tym co nas paraliżuje i co nas może zniechęcać do dalszej wędrówki – powiedział.

Abp Szal wskazywał, że Maryja całym swoim życiem uczy wierności, a odnosząc się do obchodzonego jubileuszu 100 lat odzyskania niepodległości zaznaczył, że ojczyzna potrzebuje od nas wierności. Stwierdził przy tym, że i my mamy prawo oczekiwać tego samego od ojczyzny.

Hierarcha podkreślił, że bez wierności pojawi się samowola, relatywizm i chaos moralny. – Bez wierności nie wytrwamy – powiedział.

– Jaka jest nasza wierność tym hasłom, które tak uroczyście nieraz powtarzamy, mówiąc, że chcemy być wierni Bogu, że chcemy mieć swój honor, że chcemy być wierni ojczyźnie? – pytał abp Szal.

Na zakończenie kaznodzieja wskazywał, że trzeba z troską patrzeć na ojczyznę i Kościół oraz zachęcał do wierności zobowiązaniom, które wypływają z sakramentu chrztu św. i bierzmowania.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej zgromadziło w Radymnie ponad 4 tysiące osób. W programie są spotkania w grupach, rozmowy na temat wiary i powołania, okazja do spowiedzi, a także koncerty. Wystąpił m.in. zespół TGD.

Spotkanie zakończy w niedzielę przed południem procesja z palmami i Msza święta przed urzędem miejskim. Spodziewanych jest na niej ponad 8 tysięcy osób.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej jest jednym z największych tego typu wydarzeń w Polsce. Organizowane jest od 1994 r. w weekend przy Niedzieli Palmowej w związku z przypadającym wówczas Światowym Dniem Młodzieży w łączności z Ojcem Świętym. W kolejnych latach gospodarzem SMAP-u jest inne miasto archidiecezji. Radymno gości młodzież po raz pierwszy.

Bp Czaja do młodych: zróbcie wszystko, aby przyjąć Bożą wolę

„Drodzy moi młodzi przyjaciele, zróbcie wszystko, aby jak Maryja przyjąć Bożą wolę, wezwanie i powołanie” – powiedział bp Andrzej Czaja w kościele seminaryjno-akademickim w Opolu podczas diecezjalnych obchodów 33. Światowego Dnia Młodzieży. Spotkanie przebiegało pod hasłem „Nie bój się”.

Jako ideał realizowania Bożej woli, opolski biskup wskazał Maryję, która mężnie i odważnie przyjęła, a najpierw jeszcze rozeznała, czego od Niej oczekuje Bóg. „To na Nią wskazuje nam papież jako na wspaniałe natchnienie, przykład rozeznawania i podjęcia woli Bożej. Trudno o lepszy przykład” – przyznał.

Papież w orędziu na 33. Światowy Dzień Młodzieży napisał, że dla wiary zagrożeniem nie jest tylko niewiara, ale też lęk, strach, obawa. „Arcykapłani, faryzeusze, cały Sanhedryn dużo gorzej się zachowali niż Herod po narodzinach Jezusa. Ten przywołał mędrców, aby szukali w księgach informacji o nowo narodzonym Królu” – zaznaczył bp Czaja.

„Świat – mówił kaznodzieja – jest na tyle w sobie próżny, pewny siebie, że będzie nas skłaniał do tego, byśmy po swojemu rozeznawali, zostawiając Boga. Nad tym jeszcze czuwają moce ciemności, żebyśmy tylko nie spojrzeli w stronę nieba, czego Bóg oczekuje. A Boży projekt oznacza dla mnie drogę do szczęścia. Na różne sposoby jesteśmy odwodzeni od tego, żeby nie rozeznawać w codzienności, co jest wolą Bożą. I tak jesteśmy coraz bardziej przemądrzali” – stwierdził.

Według hierarchy, podpowiedzią w rozeznawaniu woli Bożej mogą być mądrzy ludzie o otwartej tożsamości, a szczególną pomocą są kapłani. „Niestety jest coraz więcej rozeznawania światowego. Papież Franciszek przestrzega przed duchową światowością. Nie zeświecczenie duchowości, ale sakralizacja tego, co światowe. Ze »światowego« czyni się religię. W zdobyczach świata widzi się boga” – przytoczył słowa papieża opolski ordynariusz.

Ponadto, zdaniem biskupa, nieodzowną w rozeznawaniu Bożego projektu na nasze życie, Bożej woli i tego, co mamy czynić w codzienności, jest wyciszenie, chwile modlitwy i trwania przed Panem. Ważne jest również zaufanie Kościołowi i zwierzchnikom, biskupom i kapłanom.

„Synod – mówił bp Czaja – który jest przed nami, to wielka szansa dla nas wszystkich. I dla Kościoła, żeby znalazł jak najlepsze ścieżki docierania do was młodych i dla was, byście powiedzieli Kościołowi, czego oczekujecie, abyście podpowiedzieli, jak wam lepiej służyć”- dodał.

Kaznodzieja podkreślił, że Bóg oczekuje od nas przede wszystkim wierności i posłuszeństwa w przymierzu zawartym na chrzcie, a przypieczętowanym krwią Chrystusa. „Nie żyjcie po swojemu, nie żyjcie jak mówi świat. Otwórzcie się na Innego – na Boga samego, na Jego Kościół i pasterzy. Ale też sami podejmijcie trud trwania przed Panem na modlitwie, wsłuchując się w Boże słowo” – prosił.

Opolski biskup wyjaśnił, że to dzięki temu, że Bóg wspomagał Jezusa, On też mógł wypełnić do końca wolę Bożą, która bywa trudna i oznacza nieraz wielki krzyż, ale zawsze jest z myślą o naszym dobru i szczęściu.

„Jesteśmy w stanie udźwignąć największy krzyż, bo Pan wspomaga. Nie stoi z boku i nie patrzy jak sobie poradzimy. Pan wspomaga tych, którzy jak Maryja rozeznawszy wolę Bożą, starają się ją z całą ufnością w sercu podjąć i wypełnić. I tego wam życzę, byście umieli rozpoznać powołanie swoje, a także rozpoznawać w całym życiu swoim, czego Bóg od was pragnie, a wtedy dusza będzie doznawać pokoju i spełnią się słowa Jezusowe, że żyć z Nim będziemy na wieki” – zakończył.

Podczas spotkania Bp Andrzej Czaja wręczył delegacjom z każdej parafii symboliczną świecę, która będzie towarzyszyć parafialnym inicjatywom młodzieżowym, zwłaszcza związanym ze zbliżającym się Synodem Biskupów na temat „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Siedlce: Inauguracja procesu beatyfikacyjnego bp. Ignacego Świrskiego

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda w sobotę 24 marca w katedrze siedleckiej przewodniczył Mszy Świętej rozpoczynającej proces beatyfikacyjny jednego ze swoich poprzedników, biskupa Ignacego Świrskiego. Bezpośrednio po niej miała miejsce sesja otwarcia procesu beatyfikacyjnego. Uroczystości zostały połączone z obchodami Światowych Dni Młodzieży, które odbywają się w poszczególnych diecezjach.

Bp Gurda podkreślił znaczenie połączenia tych dwóch wydarzeń. Powiedział, że jest to świadectwo jedności Kościoła, który bierze doświadczenie z przeszłości i odważnie patrzy w przyszłość, nie zapominając jednocześnie o kształtowaniu teraźniejszości. – To pomaga kształtować ciągłość, której gwarantem jest Pan Historii, czyli Bóg, który zgodnie ze swoją wolą jednoczy wszystkich wierzących. Jest również przyczyną tej jedności – mówił.

Kreśląc sylwetkę bp. Świrskiego, bp Gurda podkreślił, że lata jego posługi pokazały odwagę i radość, z jaką wypełniał swoje powołanie. Z wielkim sercem i zaangażowaniem pomagał wszystkim, którzy tej pomocy potrzebowali. Przypomniał, że Sługa Boży, kardynał Stefan Wyszyński, podczas uroczystości pogrzebowych nazwał Go Bożym Człowiekiem.

– Dzisiaj chcemy tego pięknego Bożego Człowieka pokazać całemu światu. Chcemy pokazać, jak odważnie i z radością odpowiadał na Boże powołanie. Jak naśladował Jezusa w dziele pomocy potrzebującym. To wzór dla nas, abyśmy i my mogli stać się świętymi – mówił biskup siedlecki.

W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, rodzina Świrskich, świadkowie, współpracownicy oraz księża wyświęceni przez śp. Biskupa Ignacego Świrskiego a także dziekani, członkowie kapituł, duchowieństwo i wierni.

Bezpośrednio po Mszy św. rozpoczęła się w katedrze sesja otwarcia procesu beatyfikacyjnego. Nastąpiło m. in. zaprzysiężenie Trybunału, w skład którego weszli: delegat biskupa – ks. prałat dr Mieczysław Głowacki, promotor sprawiedliwości – ks. dr Jarosław Ruciński, notariusz – ks. Andrzej Karwowski oraz notariusz pomocniczy – ks. Maciej Majek.

Przysięgę na księgę Ewangelii złożyli także biskup siedlecki i postulator procesu ks. Mariusz Świder. Przysięga dotyczy wiernego wypełnienia powierzonego zadania i zachowania tajemnicy procesu. Podczas pierwszej sesji postulator przekazał członkom Trybunału listę świadków, którzy będą sukcesywnie przesłuchiwani. Od rozpoczęcia procesu bp. Ignacego Świrskiego formalnie można określać Sługą Bożym.

***

Bp Ignacy Świrski urodził się w Ellern w okolicach Dyneburga na Łotwie 20 września 1885 r. w rodzinie ziemiańskiej jako czwarte spośród sześciorga dzieci Emilii i Michała Świrskich. Po maturze wstąpił do Seminarium Duchownego Archidiecezji Mohylowskiej w Petersburgu, gdzie szybko zauważono jego pobożność, pracowitość i nieprzeciętne zdolności. Po dwóch latach seminaryjnej formacji kleryk Ignacy Świrski zostaje wysłany na studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie uzyskał podwójny doktorat – z filozofii w 1910 i teologii w 1914 r. W Wiecznym Mieście, 28 października 1913 r., przyjął święcenia kapłańskie.

Po powrocie z Rzymu został mianowany wykładowcą Akademii Duchownej i wychowawcą seminarium duchownego w Petersburgu. Następnie, po rozwiązaniu Akademii Duchownej w 1918 r. pracował w Dyneburgu jako dyrektor gimnazjum, a w latach 1919-21 służył jako kapelan w Wojsku Polskim. Ze wspomnień wiemy, że z otrzymanych gratyfikacji dobrowolnie kupował środki sanitarne dla rannych, a gdy ludzie umierali, z braku innych rąk do pracy, sam kopał groby na cmentarzu.

Od 1921 r., przez 18 lat, ks. Świrski był nauczycielem akademickim i kilkakrotnie pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Już wówczas – według świadków – oznaczał się niezwykle wrażliwym sercem i całą swoją pensję, a równała się ona uposażeniu posła, rozdawał biednym. Dnia 3 marca 1942 Niemcy aresztowali wszystkich profesorów uczelni. Uprzedzony o pułapce ks. Świrski do końca wojny ukrywał się w majątku państwa Ziemackich w Zacharyszkach Małych, w parafii Turgiele nieopodal Wilna, pracując jako ogrodnik.

Po wojnie został rektorem seminarium w Białymstoku. Funkcję tę piastował zaledwie kilkanaście miesięcy, gdyż 12 kwietnia 1946 r. Ojciec Święty Pius XII mianował go biskupem diecezji siedleckiej, czyli podlaskiej. Sakry biskupiej udzielił mu Prymas Polski kard. August Hlond 30 czerwca 1946 r. w kościele farnym w Białymstoku. Uroczysty ingres do katedry w Siedlcach miał miejsce 4 lipca tegoż roku.

Lata ponad dwudziestoletniej posługi pasterskiej biskupa Ignacego (1946-1968) przypadają na okres powojenny – niezwykle trudny czas dla Kościoła katolickiego w Polsce. Spośród wielu priorytetów jego pasterzowania, troska o duchową formację kałanów i seminarzystów zajmuje wyjątkowe miejsce. W jednej z konferencji mówił, że „najskuteczniejszą dziś bronią w ręku kapłana w walce z bezbożnictwem jest jego osobista świętość”.

Ponadto wielokrotnie uwrażliwiał swoich kapłanów przed niebezpieczeństwem systemu komunistycznego. Będąc wielokrotnie inwigilowany, podsłuchiwany i przesłuchiwany – jak potwierdzają dokumenty ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej – bp Świrski w relacjach z rządzącymi wykazywał się roztropnością i służył zawsze dobru Kościoła. Teczka biskupa sporządzona przez urzędników Wydziału ds. Wyznań pokazuje walkę biskupa z władzami państwowymi w obronie wiary katolickiej. W jednej z notatek charakteryzujących biskupa, z 1954 roku, komuniści piszą o nim: „Ślepo posłuszny polityce Watykanu i Wyszyńskiego. Nie wierzy w zwycięstwo socjalizmu, nie interesuje się budownictwem Polski Ludowej”.

Jako roztropny pasterz diecezji, biskup Ignacy poświęcił się całkowicie Kościołowi siedleckiemu, troszcząc się przede wszystkim o odnowę życia duchowego swoich diecezjan. Organizował misje ewangelizacyjne i rekolekcje, którym niejednokrotnie sam przewodniczył. Szczególną uwagę zwracał na poziom moralny powierzonego mu ludu, m.in. mocno propagował ideę abstynencji alkoholowej. Wystosował do diecezjan ponad 60 listów pasterskich o różnej tematyce.

Jednak najbardziej rozpoznawalnym elementem jego posługi było nieustanne pochylanie się nad człowiekiem potrzebującym i praktyczna odpowiedź na jego biedę. „Nikogo nie pozostawił bez wsparcia, był zawsze gotowy do poświęcenia i ofiary” – potwierdza jednogłośnie wielu świadków dobroczynności biskupa Ignacego.

Regularnie rozdawał nie tylko pieniądze, ale także jedzenie i odzież. Jego szlachetna postawa niesienia pomocy materialnej i duchowej pokrzywdzonym upodobania biskupa Ignacego do Jezusa – Dobrego Samarytanina. Z jego inicjatywy powstała w Siedlcach kuchnia dla ubogich. Według wielu świadków biskup Ignacy zwykł mawiać z pełną świadomością: „wolałbym się pomylić i dać jałmużnę temu, komu nie powinienem, niż odesłać z niczym pozostającego w rzeczywistej potrzebie”. Niewątpliwie, ofiarna posługa ubogim była charakterystyczną cechą jego pasterzowania.

Bp Świrski zmarł w opinii świętości w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1968 r. w Siedlcach, w obecności biskupa Wacława Skomoruchy, swojego najbliższego współpracownika. W dniu pogrzebu, 28 marca, Prymas Wyszyński w następujący sposób wyraził się o biskupie Ignacym: „Szczególnie jednak pasuje mi do tej postaci miano: Homo Dei – Człowiek Boży. On żył Bogiem, był pełen Boga. Wszystkie kategorie jego myślenia i działania były przejawianiem Boga”.

Przykład naśladowania Chrystusa przez biskupa Ignacego Świrskiego poprzez jego ofiarną i bezinteresowną służbę potrzebującym, odpowiedzialność za drugiego człowieka i wyjątkowa wrażliwość na ludzką biedą, tak materialną, jak i duchową, może stać się inspiracją dla każdego chrześcijanina, jak w codzienności żyć zasadami Ewangelii.

Subskrybuje zawartość