Subskrybent kanałów

Jubileusz 60-lecia „Więzi”

19 lutego, środowisko skupione wokół miesięcznika „Wieź” obchodziło jubileusz 60-lecia. Rano Prymas Polski abp Wojciech Polak otworzył w Domu Arcybiskupów Warszawskich jubileuszową sesję „Więzi” pt. „Ocalić patriotyzm”. Po południu Mszy św. w kościele św. Marcina na warszawskiej Starówce przewodniczył abp Kazimierz Nycz.

W atmosferze odwilży 56 roku

Tadeusz Mazowiecki i jego współpracownicy m. in. Janusz Zabłocki zakładali „Więź” wkrótce po Październiku 1956 r., w okresie ożywienia nadziei na reformę ustroju komunistycznego. Już w deklaracji wstępnej do pierwszego numeru – w duchu personalizmu chrześcijańskiego – uznawano osobę ludzką za wartość nadrzędną w porządku doczesnym. Mimo ograniczeń narzucanych przez cenzurę i wynikającej stąd konieczności mówienia „językiem ezopowym”, WIĘŹ ciągle przypominała o „podmiotowości społeczeństwa” i potrzebie rozwoju „demokratycznych form życia politycznego„.

„Więź” od początku była pismem katolickim, a publicystyka religijna zajmowała na jej łamach wiele miejsca. Pragnęła przyczynić się do intelektualnego ożywienia polskiego katolicyzmu, otwarcia go na współczesną kulturę i nową zachodnią myśl teologiczną. Była zafascynowana Janem XXIII oraz ideami Soboru Watykańskiego II i pragnęła te idee przenosić do Polski.

Spór z Prymasem Wyszyńskim

„Więź” Nie wahała się przed krytykowaniem negatywnych – zdaniem redaktorów – zjawisk w polskim Kościele, nawet jeśli oznaczało to wejście w spór z Prymasem Stefanem Wyszyńskim. Programem WIĘZI był „Kościół otwarty”, by użyć terminu będącego tytułem książki Juliusza Eski, wieloletniego zastępcy redaktora naczelnego. Dialog rozwijano z różnymi grupami inteligencji, także laickiej, a w WIĘZI pojawiły się najwybitniejsze nazwiska polskiej kultury.

Ku opozycji demokratycznej

Drogę WIĘZI wyznaczały momenty, kiedy należało dokonać jednoznacznych wyborów, nawet jeśli mogło to grozić likwidacją pisma. Pierwszym takim momentem był Marzec 1968 roku, gdy pismo zajęło wyraźną postawę wobec trwającej kampanii antysemickiej, a następnie otworzyło swoje łamy dla twórców kultury pozbawionych możliwości druku w prasie państwowej.

Po raz drugi przed taką próbą WIĘŹ stanęła po Czerwcu 1976 roku, w okresie antyrobotniczych represji i tworzenia się opozycji demokratycznej. Mazowiecki apelował wtedy do władz o cofnięcie represji, wejście na drogę reform, a w maju 1977 r. został rzecznikiem głodujących w kościele św. Wojciecha współpracowników KOR-u.

Jesienią 1976 roku zorganizowana przez Mazowieckiego sesja o prawach człowieka była wyraźną i doniosłą deklaracją. Egzystencja pisma w tym okresie była mocno zagrożona a swoje przetrwanie zawdzięczało obronie, jakiej wobec władz podjęli się Prymas Stefan Wyszyński oraz abp Bronisław Dąbrowski, ówczesny sekretarz generalny Episkopatu.

Po raz trzeci przed próbą postawy stanęła „Więź” w Sierpniu 1980 roku. Mazowiecki udał się do Gdańska, by służyć radą strajkującym robotnikom. Dobrą pozycję i wysoką wiarygodność w ruchu walki o demokratyczne przemiany zawdzięczała WIĘŹ przede wszystkim Tadeuszowi Mazowieckiemu, a także zespołowi jego współpracowników, którzy udzielali swemu szefowi wsparcia w momentach trudnych decyzji.

Ewolucja pisma

Rok 1981 otwierał nową epokę – „Więzi” bez Mazowieckiego. Założyciel i wieloletni redaktor naczelny odszedł, by służyć „Solidarności”. Chociaż z redakcją pozostawał w kontakcie, to jednak odpowiedzialność za kształt pisma ponosił odtąd zespół kierowany przez Wojciecha Wieczorka. Po krótkim okresie wolności posierpniowej, nadeszły znów czasy trudnej próby: w grudniu 1981 roku zawieszenie pisma na kilka miesięcy, internowanie kilku redaktorów, a później redagowanie miesięcznika w warunkach ostrej cenzury.

Rok 1989 wraz z Okrągłym Stołem, wyborami i powstaniem rządu Mazowieckiego otworzył nową epokę także w dziejach „Więzi”. Pismo pod redakcją nowego redaktora naczelnego Stefana Frankiewicza mogło mówić pełnym głosem i towarzyszyć swoją refleksją budowaniu Trzeciej Rzeczpospolitej.

Podjęto wtedy kluczową decyzję – niezaangażowania się po stronie któregokolwiek z nurtów podzielonej „Solidarności”, utrzymania postawy niezależnego obserwatora i komentatora. Taki wybór zaakceptował Mazowiecki i zgodził się nadal udzielać pismu swego wsparcia przez przewodniczenie Kolegium Redakcyjnemu WIĘZI.

Gdy w 1995 roku Stefan Frankiewicz został ambasadorem RP przy Stolicy Apostolskiej, funkcję naczelnego redaktora „Więzi” objął Cezary Gawryś, a od roku 2001 pełni ją – do dziś – Zbigniew Nosowski. Pod ich kierownictwem pismo podtrzymało i umocniło swą czołową pozycję wśród polskich czasopism kulturalnych.

Katolicyzm krytyczny i ortodoksyjny

Zbigniew Nosowski potwierdza te słowa: „Chcemy współtworzyć katolicyzm współczesny, krytyczny, ale zarazem ortodoksyjny”.

Kluczowym wydarzeniem dla kościelnej tożsamości „Więzi” jest II Sobór Watykański. Twórcy pisma w nim właśnie odnaleźli spełnienie swoich marzeń o Kościele, wyrażanych wcześniej na łamach miesięcznika. Obecni redaktorzy zaś, wychowani już w Kościele posoborowym, kontynuują ten nurt, podejmując takie inicjatywy, jak np. „Dzieci Soboru zadają pytania” – książka i cykl programów telewizyjnych przygotowanych z okazji 30. rocznicy zakończenia Soboru.

Ze środowiskiem „Więzi” trwale związany jest postulat „Kościoła otwartego”. Pod tym tytułem ukazała się w 1963 r., jeszcze w trakcie trwania Vaticanum II, programowa książka Juliusza Eski. Nie prezentował on jednak opozycji Kościół otwarty – Kościół zamknięty. Dla niego otwartość była postulatem moralnym, ewangelicznym wymogiem otwartości na wszystkich ludzi, niezależnie od ich przekonań. Z tej postawy wypływała charakterystyczna dla „Więzi” gotowość do dialogu z chrześcijanami innych wyznań, Żydami, niewierzącymi, sąsiednimi narodami. Tak rozumiana otwartość była i pozostaje obowiązkiem chrześcijanina – mówi się dzisiaj w „Więzi”.

Czytaj także: Kard. Nycz do członków „Więzi”: otwartość nie może być naiwnością

We wczesnych latach sześćdziesiątych, po Październiku, środowisko warszawskiego miesięcznika postrzegane było jako katolicko-lewicowe. Dziś w niepodległej, wolnej Polsce – wedle klasyfikacji Jarosława Gowina z książki „Kościół po komunizmie” – WIĘŹ współtworzy nową centrową formację: „katolicyzm integralny”. „Chcemy przede wszystkim współtworzyć główny nurt życia Kościoła, a nie zajmować się umacnianiem wewnątrzkościelnych frakcji. Tak odczytujemy znaki czasu” – deklarował z okazji 40-lecia pisma Cezary Gawryś.

Dzisiejsza „Więź” podkreśla swoją niezależność wobec partii politycznych, choć bynajmniej apolityczna nie jest. Sytuuje się raczej w opozycji do rządów „dobrej zmiany”. Redakcja stara się jednak, aby zamieszczane tam teksty polityczne nie były analizami partyjnymi, by służyły nie partykularnym interesom, lecz dobru wspólnemu.

Od 2013 r. roku „Więź” wychodzi jako kwartalnik.

Wydawnictwo WIĘZI

Znane jest pod nazwą Biblioteka „WIĘZI”. W pierwszym okresie, w latach 1960-1989, jeszcze w warunkach komunistycznej cenzury, istniała seria książek autorów polskich i zagranicznych redagowana przez WIĘŹ, a wydawana we współpracy ze Społecznym Instytutem Wydawniczym ZNAK w Krakowie. Od 1990 roku Biblioteka „WIĘZI” to wydawnictwo w pełni samodzielne, którym kieruje Paweł Kądziela.

Tematyka książek Biblioteki „WIĘZI” obejmuje religię i kulturę, historię najnowszą i zagadnienia społeczne. W latach sześćdziesiątych XX wieku ukazywały się tu książki najwybitniejszych myślicieli chrześcijańskich, twórców personalizmu i inspiratorów odnowy Kościoła podjętej przez Sobór Watykański II: m.in. Emmanuela Mouniera, Raissy Maritain, Simone Weil, Thomasa Mertona, Dietricha Bonhoeffera, Heldera Camary. Znamienne tytuły autorów polskich z tamtych lat to „Droga katechumena” Jerzego Zawieyskiego, „Chrześcijanin w Trzeciej Rzeszy” Anny Morawskiej, „Kościół otwarty” Juliusza Eski, „Rozdroża i wartości” Tadeusza Mazowieckiego, „Rodowody niepokornych” Bohdana Cywińskiego.

Wśród autorów Biblioteki „WIĘZI” ostatnich lat są zarówno najwięksi polscy teologowie: Wacław Hryniewicz, Stanisław Celestyn Napiórkowski, Jacek Salij, Alfons Skowronek, Henryk Seweryniak, Andrzej Draguła wybitni twórcy polskiej kultury, m.in. Maria Dąbrowska, Jerzy Stempowski, Zbigniew Herbert, Gustaw Herling-Grudziński, Stefan Swieżawski, Juliusz W. Gomulicki, Zygmunt Kubiak, Andrzej Bobkowski, Julia Hartwig, Bohdan Pociej, Jan Józef Lipski, Adam Strzembosz, Marcin Kula, Małgorzata Łukasiewicz jak i utalentowani autorzy młodszego pokolenia: Magdalena Lebecka, Michał Paziewski, Paweł Czapczyk.

Laboratorium WIĘZI

– Laboratorium WIĘZI (laboratorium.wiez.pl) to istniejący od 2013 r. chrześcijański think tank środowiska związanego z kwartalnikiem WIĘŹ. – Chcemy tworzyć w sieci silne centrum opiniotwórcze potrzebne zwłaszcza tym, którzy szukają czegoś więcej niż sporu między „obozem postępu” a „obozem tradycji” – mówi Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny. – Codziennie komentujemy bieżące wydarzenia w Polsce, świecie, Kościele i kulturze – dodaje Nosowski. Wydawcą serwisu jest Towarzystwo WIĘŹ.

W skład Zespołu Laboratorium WIĘZI wchodzi ponad 60 osób: naukowcy, eksperci, analitycy, twórcy oraz publicyści różnych pokoleń. W zespole Laboratorium WIĘZI znajdziemy m. in. pisarza Jerzego Sosnowskiego, wybitnego historyka Andrzeja Friszkego, czy publicystów Szymona Hołownię i Marka Zająca.

Laboratorium powstało 5 lat temu, gdy miesięcznik WIĘŹ stał się kwartalnikiem. Redakcja zmniejszyła obecność w kioskach, ale postanowiła ją zwiększyć w internecie.

Jubileuszowa oferta

Z okazji jubileuszu 60-lecia Redakcja „Więzi” przygotowała specjalne warunki prenumeraty. Każdy, kto zamówi prenumeratę „Więzi” do końca lutego, otrzyma: kwartalnik Więź (w nowej szacie graficznej), specjalny więziowy notatnik jubileuszowy oraz najnowszą książkę papieża Franciszka „Otwieranie drzwi” (Wydawnictwo WAM).

Kard. Nycz do członków „Więzi”: otwartość nie może być naiwnością

Otwartość i ortodoksja – tak. Ale jak to w praktyce osiągnąć, żeby otwartość nie była naiwnością, próbą ugody z tym światem za wszelką cenę, a ortodoksja była przekazywana w sposób zrozumiały i otwierający się na dzisiejszego człowieka i świat? – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. z okazji 60-lecia kwartalnika „Więź”, odprawionej w kościele św. Marcina na warszawskim Starym Mieście.

Eucharystię z metropolitą warszawskim koncelebrowali m.in. bp Bronisław Dembowski, długoletni rektor kościoła św. Marcina oraz ks. Andrzej Luter, asystent kościelny „Więzi”.

„Przychodzimy tutaj na Eucharystię, która jest dziękczynieniem Panu Bogu za 60 lat pisma i środowiska oraz aby modlić się i dziękować za żyjących członków tego środowiska i za tych, którzy byli jego założycielami, a dziś już ich między nami nie ma” – mówił w homilii kard. Nycz.

Metropolita krótko nawiązał do początków „Więzi”, która powstała na fali tzw. odwilży po Październiku 1956 roku. Przypomniał, że z tym czasem wiązano duże nadzieje, ale okazał się on krótkotrwały.

Jednak zdaniem kard. Nycza, czas ten został bardzo mądrze wykorzystany przez grupę młodej katolickiej inteligencji dla stworzenia środowiska i pisma rozumianego jako „narzędzie działania ewangelizującego i budowania mostów między Kościołem a światem, których ówczesny świat potrzebował”.

Następnie w nawiązaniu do dzisiejszych czytań mszalnych, kard. Nycz przestrzegał, by „idąc drogą wiązania wiary z codziennym życiem i postępowaniem, nie próbując retuszować Ewangelii, nie próbować jej osłabiać”.

– Dlatego, że albo nie dorastamy i próbujemy ją sobie uprościć, albo nam się wydaje, że świat poszedł tak daleko i tak dalece się zmienił, że te słowa brzmią wręcz nieprawdopodobnie, a brzmią bardzo prawdopodobnie, także dzisiaj, gdy sobie z tą konkretną miłością wobec ludzi nie radzimy – mówił kardynał.

Przypomniał też, że u swych początków „Więź” postawiła sobie cel budowania więzi międzyludzkich oraz mostów między wiarą i życiem – „życiem każdego z nas i życiem społecznym, w którym Kościół szuka swojego miejsca i chce zanieść Ewangelię wszędzie tam, gdzie się decydują właśnie sprawy miłości człowieka”.

Innym celem – wskazywał hierarcha – było i jest w środowisku „Więzi” także pogłębianie intelektualne wiary – tak, aby Ewangelia głoszona przez Kościół była „racjonalną odpowiedzią na egzystencjalne, głębokie, ważne pytania, które sobie dziś stawia człowiek”.

To podbudowywanie wiary polskiego katolicyzmu otwartą i odważną refleksją intelektualną – tłumaczył kard. Nycz – realizowało się poprzez bycie z jednej strony „środowiskiem otwartym, mądrze otwartym, a z drugiej strony – ortodoksyjnym, skąd się bierze to złączenie: ortodoksja otwarta”.

Także dziś – wskazał kard. Nycz odnosząc się do słów papieża Benedykta XVI – Kościołowi głoszącemu Ewangelię musi towarzyszyć „pogłębiona racjonalność”. Kościół musi dawać współczesnemu człowiekowi i światu racjonalne odpowiedzi na jego egzystencjalne pytania, a musi to czynić w odwołaniu do całej złożoności człowieka. Jest to także wyzwanie dla samej „Więzi” na następne 60 lat istnienia.

„Ale muszą być spełnione także warunki po stronie świata, do którego idziemy z Ewangelią” – mówił metropolita. Chodzi m.in. o „nieuznawanie za racjonalne tylko tego, co jest sprawdzalne naukowo, empirycznie”. – Dopiero wtedy może nastąpić spotkanie owocujące przyjęciem Chrystusa, owocujące wiarą – mówił kardynał.

– Otwartość i ortodoksja – tak. Pytanie brzmi nie czy tak ma być, ale jak to w praktyce osiągnąć, żeby otwartość nie była naiwnością, próbą pertraktowania i ugody z tym światem za wszelką cenę? A z drugiej strony, żeby ortodoksja była przekazywana w sposób zrozumiały i otwierający się na dzisiejszego człowieka i świat – powiedział hierarcha.

„Więź” jest katolickim czasopismem społeczno-kulturalnym wydawanym w Warszawie od 1958 roku. Zostało założone przez świeckich działaczy katolickich na fali odwilży po Październiku 1956 r. Pierwszym redaktorem naczelnym pisma został Tadeusz Mazowiecki. „Więź” od początku była pismem katolickim, a publicystyka religijna zajmowała na jej łamach wiele miejsca. Pragnęła przyczynić się do intelektualnego ożywienia polskiego katolicyzmu, otwarcia go na współczesną kulturę i nową zachodnią myśl teologiczną. Była zafascynowana Janem XXIII oraz ideami Soboru Watykańskiego II i pragnęła te idee przenosić do Polski.

Historię „Więzi” ugruntowały dwa znaczące momenty. Pierwszym był Marzec 1968 r., gdy pismo zajęło wyraźną postawę wobec trwającej kampanii antysemickiej, a następnie otworzyło swoje łamy dla twórców kultury pozbawionych możliwości druku w prasie państwowej. Po raz drugi przed taką próbą „Więź” stanęła po Czerwcu 1976 r., w okresie antyrobotniczych represji i tworzenia się opozycji demokratycznej. Mazowiecki apelował wtedy do władz o cofnięcie represji, wejście na drogę reform, a w maju 1977 r. został rzecznikiem głodujących w kościele św. Marcina.

W stanie wojennym, od grudnia 1981 do marca 1982, czasopismo było zawieszone. Wcześniej, sierpniu 1980 z pisma odszedł (choć pozostawał z nim w kontakcie) Tadeusz Mazowiecki. W ostatnich latach PRL, w warunkach ostrej cenzury, pismem kierował Wojciech Wieczorek, a w 1989 redaktorem naczelnym został Stefan Frankiewicz. Po jego mianowaniu na ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej (1995), kierowanie „Więzią” przejął Cezary Gawryś, a od roku 2001 Zbigniew Nosowski.

Pod ich kierownictwem pismo podtrzymało i umocniło swą pozycję wśród polskich czasopism kulturalnych. Podejmowano także nowe formy działania, np. produkcję programów telewizyjnych pod firmą Filmoteki „Więzi”. W tym samym czasie rozwinęło się i usamodzielniło wydawnictwo książkowe Biblioteka „Więzi” pod kierownictwem Pawła Kądzieli. Najnowszą inicjatywą środowiska jest chrześcijański think-tank: Laboratorium „Więzi” – Instytut Analiz Społecznych i Dialogu. W latach 1958–2012 „Więź” była miesięcznikiem. W 2013 r. pismo stało się kwartalnikiem.

Warszawa: Wspólnota Sant’Egidio wspomina zmarłych bezdomnych

Wspólnota Sant’Egidio zaprasza na Mszę Świętą w intencji zmarłych bezdomnych, która sprawowana będzie w sobotę 24 lutego w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Warszawie – o godz. 16. Żyli oni i zmarli na ulicach naszego miasta, często samotnie, czasami pozbawieni podstawowej pomocy, nieraz anonimowo.

Eucharystia będzie wyrazem szczególnej pamięci o tych, którzy na co dzień żyli w zapomnieniu. W czasie Mszy Świętej wymieniane będą imiona wielu zmarłych bezdomnych. A dzięki wspólnotowemu archiwum fotograficznemu, będzie można spojrzeć w twarze bliskich przyjaciół Wspólnoty Sant’Egidio, którzy odeszli w ostatnich latach.

„Ta liturgia to nie tylko wyraz naszej pamięci o nich, tak ważnej dla samych bezdomnych i dla nas, ale także naszej niezgody na to, by ktokolwiek umierał w naszym mieście dlatego, że jest bezdomny i pozostawiony sam sobie, zwłaszcza w mroźne zimowe dni” – piszą organizatorzy, apelując o potrzebną nieustannie solidarność z tysiącami osób, które z różnych przyczyn żyją na ulicach polskich miast. Jak podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, pomimo dość łagodnej tegorocznej zimy, od 1 listopada ubiegłego roku w wyniku wychłodzenia organizmu zmarło już 39 osób.

W Eucharystii co roku biorą udział nie tylko członkowie Wspólnoty Sant’Egidio, ale również wielu ubogich i bezdomnych, którzy przychodzą, żeby modlić się za swoich zmarłych przyjaciół. Liturgia jest dla tych osób ważnym znakiem i obietnicą, że o nich również będzie kiedyś ktoś pamiętał.

Po Mszy Świętej w pobliskiej Szkole Podstawowej nr 34 planowane jest wspólne z bezdomnymi oglądanie zdjęć i filmu z tegorocznego obiadu bożonarodzeniowego, na który warszawska Wspólnota Sant’Egidio zaprosiła ponad 400 osób ubogich oraz ciepły posiłek, który zapewnią uczestnicy Festiwalu Nowe Epifanie i Centrum Myśli Jana Pawła II.

Tradycja wspólnej modlitwy w intencji osób bezdomnych narodziła się 35 lat temu w rzymskiej Wspólnocie Sant’Egidio. Stało się to po śmierci Modesty Valenti, która zmarła 31 stycznia 1983 roku w okolicach dworca Termini po tym jak obsługa karetki odmówiła zabrania jej do szpitala, bo była brudna. W Warszawie pierwsza Msza Święta za zmarłych bezdomnych odprawiona została kilka lat temu, po śmierci Jarka, jednego z pierwszych przyjaciół wspólnoty. W tym roku Eucharystie w tej intencji przygotowały również Wspólnoty Sant’Egidio w Poznaniu i Krakowie.

Wspólnota Sant’Egidio, która właśnie świętuje swoje pięćdziesięciolecie, powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju. W Warszawie Wspólnota działa od 10 lat. Jej członkowie spotykają się z bezdomnymi na cotygodniowych „kolacjach na ulicy”, odwiedzają ich na peryferiach miasta oraz prowadzą „Szafę Przyjaciół” – magazyn z ubraniami dla potrzebujących.

Msza Święta za Jarka i zmarłych bezdomnych
Sobota 24 lutego, godz. 16.00
kościół św. Teresy od Dzieciątka Jezus
ul Tamka 4a

Wiedeńska konferencja na temat antysemityzmu – pozdrowienia od papieża Franciszka

Usilnym apelem o działania przeciwko wrogości wobec Żydów rozpoczęła się 18 lutego w Wiedniu międzynarodowa konferencja poświęcona problematyce antysemityzmu. Do jej uczestników papież Franciszek skierował okolicznościowy list, w którym przypomniał o szczególnej odpowiedzialności za zwalczanie nienawiści wobec Żydów, o potrzebie pamięci o Holokauście oraz o konieczności wzajemnego zbliżenia. „Obojętność paraliżuje i przeszkadza czynić to, co właściwe”, napisał papież. List Ojca Świętego odczytał ks. Norbert Hofmann, sekretarz Papieskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem.

W swoim przesłaniu papież napiętnował obojętność jako „groźnie zaraźliwy wirus naszych czasów” – czasów, „w których jesteśmy coraz bardziej związani z innymi, ale coraz mniej uwagi skupiamy na innych”. Dlatego należy tworzyć „kulturę odpowiedzialności, pamięci i bliskości” oraz budować sojusz przeciwko wszelkiej formie obojętności.

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen z powodu grypy nie mógł osobiście uczestniczyć w konferencji. W swoim liście podkreślił, że wypędzenie i mordowanie Żydów w czasie narodowego socjalizmu pozostawiło w społeczeństwie Austrii „ogromną pustkę”, a zagładę Żydów europejskich jako „horror masowego morderstwa na skalę przemysłową”. Przypomniał jednocześnie, że także i dziś temat antysemityzmu pozostaje aktualny, a wrogość wobec wszelkich mniejszości „niepokojącą częścią współczesnych czasów”.

Dziś szerzy się w Austrii nowy antysemityzm, któremu trzeba stawić czoło, stwierdził Van der Bellen. „Naszym wspólnym zadaniem jest czujność”, napisał prezydent Austrii dodając, że dotyczy to nie tylko antysemityzmu, ale wszelkich form rasizmu i wrogości wobec mniejszości. „Nauką płynącą z Holokaustu jest bezwarunkowe uznawanie praw człowieka i jego godności” i to musi stanowić podstawę społeczeństwa.

Przewodniczący Europejskiego Kongresu Żydów (EJC) Mosze Kantor skrytykował coraz większą ilość ataków antysemickich w Europie. Podkreślił, że ten rosnący antysemityzm jest jednym z centralnych wyzwań dla współczesnego bezpieczeństwa. Zdaniem Kantora nienawiść wobec Żydów nie może mieć miejsca w przestrzeni publicznej, również dlatego, że „plaga antysemityzmu” dotyka nie tylko Żydów, ale także niszczy podstawowe zasady społeczeństw otwartych i demokratycznych.

Dlatego dziś już nie wystarczy tylko „akademicka” analiza różnych form występowania wrogości wobec Żydów, lecz należy się zastanowić nad konkretnymi działaniami. „Nie wystarczy samo tylko mówienie o antysemityzmie, potrzebne są rozwiązania”, apelował przewodniczący EJC i wyraził nadzieję, że konferencja będzie „początkiem końca” antysemityzmu.

Przemówienie otwierające obrady kongresu wygłosił filozof Bernard-Henri Lévy. Podkreślił, że antysemityzm z prawicowego marginesu rozprzestrzenia się, zagrażając sferze polityki i życia społecznego. Jako przykład Lévy wskazał swój kraj rodzinny – Francję – gdzie zamordowano ludzi dlatego, że byli Żydami.

Nawiązując do hasła przewodniego konferencji: „An End to Antisemitism!” (Skończyć z antysemityzmem!) Lévy powiedział, że antysemityzmu nie da się zlikwidować, ale antysemitów można w społeczeństwie osłabiać i marginalizować. „Dla mnie są oni obojętni, dokąd społeczeństwo będzie wyznaczało im miejsce, w którym nikomu nie będą przysparzali cierpień”, skonstatował Lévy.

Zdaniem filozofa, podłoża nowego antysemityzmu nie stanowi nienawiść do Żydów na tle rasistowskim czy chrześcijańskim, lecz antysyjonizm, negowanie Holokaustu i krytykowanie rzekomego zawyżania liczby ofiar Szoah. Lévy podkreślił, że wyraźne odniesienie się do tych zjawisk, obalenie ich za pomocą argumentów i przejście do kontrofensywy, jest zadaniem także dla świata naukowców.

Organizatorami konferencji jest Uniwersytet Wiedeński we współpracy z uniwersytetami Nowego Jorku, Tel Awiwu oraz z Europejskim Kongresem Żydów. Potrwa ona do 22 lutego. Zaplanowana została jako „wezwanie do działań” wobec „coraz większego antysemityzmu na świecie od czasów Szoah sprzed 70 laty”. Jej zamiarem jest nie tylko zbadanie antysemityzmu, ale także „zapobieganie wrogości wobec Żydów dziś i w przyszłości”.

Zaplanowano 16 bloków tematycznych, które zajmą się m.in. badaniem historii antysemityzmu od starożytności do czasów współczesnych, także w chrześcijaństwie oraz islamie. W dzisiejszym panelu pod hasłem „Antysemityzm i religie Abrahamowe” uczestniczyć będzie administrator Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy, abp Pierbattista Pizzaballa, przewodniczący konferencji imamów we Francji, Hassen Chalgoumi oraz argentyński rabin Abraham Skórka, przyjaciel papieża Franciszka jeszcze z czasów Buenos Aires. Czwartym członkiem dyskusji będzie sekretarz generalny Wspólnoty Kościołów Ewangelickich w Europie (GEKE), luterański biskup z Wiednia Michael Bünker.

Referaty wygłosi ogółem 150 osób z USA, Kanady, Izraela, Ameryki Łacińskiej i Australii oraz różnych krajów europejskich. W ramach tzw. Leadership Talks (Rozmów z Przywódcami) zaplanowano spotkanie z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem, szefem austriackich socjalistów Christianem Kernem oraz pełnomocnikiem Unii Europejskiej ds. antysemityzmu Kathariną Schnurbein i przewodniczącym Jewish Agency, Natanem Sharanskym.

Jako owoc konferencji zostanie ogłoszony katalog, zawierający konkretne środki do walki z antysemityzmem oraz przeciwdziałania temu zjawisku na świecie. Katalog ma być adresowany do polityków, dostojników kościelnych oraz społeczeństwa obywatelskiego. Informacje na temat konferencji dostępne są pod adresem: http://anendtoantisemitism.univie.ac.at.

 

Kraków: ks. Waldemar Cisło kolejnym gościem w „Polach Dialogu” (zapowiedź)

Dyrektora Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemar Cisło będzie bohaterem najbliższego spotkania z serii „Gość na Polach”, organizowanego przez PKWP i krakowską redakcję „Gościa Niedzielnego”. Wieczór z jego udziałem odbędzie się w najbliższą środę.

Dyskusja, którą poprowadzi krakowska dziennikarka Monika Łącka, będzie dotyczyć sytuacji Kościoła i prześladowanych chrześcijan.

– Spotkanie kierujemy do szczególnie to tych, którzy chcą pomóc prześladowanym za wiarę, ale jeszcze nie wiedzą jak – mówi Konrad Ciempka z krakowskiego biura PKWP. Według niego, liczne spotkania i prelekcje do młodzieży i osób dorosłych pokazują, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z sytuacji chrześcijan w takich krajach jak m.in.: Irak, Syria czy Pakistan.

– Osobom, które do nas przychodzą, przekazujemy świadectwa wiary tych ludzi, którzy w swoją codzienność mają wpisane, ze mogą stracić życie za wyznawanie swojej wiary. Chcemy być głosem prześladowanych – podkreśla.

Ksiądz Waldemar Cisło jest dyrektorem w Papieskim Stowarzyszeniu PKWP od 2005 roku. Interesuje się dialogiem międzyreligijnym, a zwłaszcza relacjami chrześcijaństwo – islam. Dialogowi międzyreligijnemu poświęcona była jego habilitacja.

W „Polach Dialogu” organizowane są cyklicznie środowe projekcje filmów dokumentalnych, które poruszają zagadnienie prześladowań w konkretnym kraju, spotkania o tematyce społeczno-politycznej oraz Msze Święte w intencji prześladowanych za wiarę.

Projekcjom często towarzyszą dyskusje ze specjalistami z danej dziedziny, które mają pogłębić znajomość aktualnej sytuacji chrześcijan i zrozumieć historyczne podłoża aktualnego stanu. Osoby indywidualne i grupy mogą zwiedzać wystawy tematyczne oraz skorzystać z prelekcji.

Rekolekcje w Krakowie: dla seniorów, ludzi nauki, dzieci oraz młodych i zabieganych

Spotkanie „Bycie samym nie znaczy samotnym” dla seniorów, „ostatniej szansy” dla zabieganych oraz i ćwiczenia duchowe „Odzyskaj ster życia” – to niektóre z propozycji rekolekcji wielkopostnych, które organizowane są w Krakowie przez zgromadzenia zakonne, duszpasterstwa oraz stowarzyszenia katolickie.

Do udziału w rekolekcjach zapraszani są studenci i młodzież, mamy z dziećmi, rodzice, osoby, które chcę odkryć swoje powołanie, a także starsi i samotni. Zainteresowaniem zarówno wierzących jak i poszukujących, cieszą się także rekolekcje prowadzone w internecie.

Krakowscy dominikanie przygotowali trzy propozycje rekolekcji: dla studentów, dla młodzieży oraz tzw. „ostatniej szansy”. Rekolekcje dla studentów będzie głosił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Z kolei „Komu w drogę? Rekolekcje o wspólnocie” dla młodych poprowadzi o. Grzegorz Kuraś OP. Natomiast „Skrzydła niewolnika” to rekolekcje „ostatniej szansy”, podczas których konferencję wygłosi o. Tomasz Gaj OP.

Do lepszego wykorzystania czasu Wielkiego Postu zachęca również Duszpasterstwo Służby Liturgicznej i Ruchu Światło-Życie, które organizuje akcję #BlachnickiNaWielkiPost. Skierowana jest ona do wszystkich, którzy chcą przeżyć ten czas w duchowości ks. Franciszka Blachnickiego. – Celem tej wielkopostnej inicjatywy jest zarówno podziękowanie jak i próba przywrócenia słów już trochę zapomnianych, a przecież wciąż bardzo aktualnych i potrzebnych. SMS-y otrzymywane codziennie przez cały okres Wielkiego Postu są szansą by słowa założyciela naszego Ruchu na nowo przyjąć, przemyśleć i się nimi zachwycić – piszą młodzi. Szczegóły można znaleźć na stronie: blachnickinawielkipost.pl.

W bazylice ojców franciszkanów odbędą się rekolekcje przeznaczone dla seniorów i samotnych pt. „Bycie samym nie znaczy samotnym”, poprowadzi je o. Ryszard Jarmuż OFMconv. W okresie Wielkiego Postu franciszkanie zapraszają także na poranną jutrznię. – Okres Wielkiego Postu to czas wyjścia na pustynię. Jednak pustynia to nie tyle miejsce kuszenia, co przebywania z Bogiem i budowania z Nim bliskiej relacji. Kościół, by stworzyć wiernym jak najlepsze warunki pustyni, wychodzi w czasie Wielkiego Postu z wieloma inicjatywami, którymi są celebracje liturgii stacyjnych, nabożeństw pasyjnych czy rekolekcji. Jako franciszkanie z Krakowa, pragniemy zaproponować praktykę wielkopostną, którą jest codzienna Jutrznia w bazylice św. Franciszka – zachęcają.

Bogatą ofertę rekolekcji przygotowała także Uniwersytecka Kolegiata św. Anny, wśród nich są propozycje dla dzieci, młodzieży, studentów oraz dla ludzi nauki. Z okazji 800 lat obecności franciszkanów w Ziemi Świętej w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach nauki rekolekcyjne wygłoszą ojcowie franciszkanie z Komisariatu Ziemi Świętej w Polsce. Podczas rekolekcji przed kościołem będzie można nabyć materiały i dewocjonalia z Ziemi Świętej oraz złożyć dobrowolną ofiarę na rzecz pomocy chrześcijanom na Bliskim Wschodzie.

Z kolei jezuici zapraszają na rekolekcje „w życiu codziennym” pt. „Odzyskaj ster życia. Nawiguj ze świętym Jakubem”. Jak wyjaśniają organizatorzy, rekolekcje w życiu codziennym są adaptacją „Ćwiczeń Duchowych” św. Ignacego Loyoli. Tak jak w ćwiczeniach ciała człowiek nabywa sprawności fizycznych, tak ćwiczenia duchowe są sposobem pracy nad sobą i służą rozwojowi duchowemu. -Cel ćwiczeń, jak go określa św. Ignacy, to zdobywanie umiejętności rozeznawania poruszeń duchowych, aby ze wzrastającą łatwością rozpoznawać Bożą wolę i nią się kierować. Podczas rekolekcji można również nauczyć się medytacji nad Słowem Bożym – podkreślają jezuici.

Z kolei krakowskie duszpasterstwo związków niesakramentalnych zaprasza na cykl rekolekcji wielkopostnych, które odbędą się w kościele Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich.

Natomiast księża sercanie zachęcają do uczestnictwa w rekolekcjach „Źródła wiary”. – Jeśli masz w sercu pragnienie ożywienia, pogłębienia lub zbudowania relacji z Panem Jezusem; jeśli chcesz przeżyć „nowe narodzenie” w Duchu Świętym – zachęcamy Cię – „strać” trochę czasu dla Jezusa. Przyjdź, posłuchaj Jego Słowa. Zaproś też na to spotkanie znajomych – zapraszają.

Na portalu Stacja7 ruszyły popularne rekolekcje w sieci z udziałem dominikanina o. Adma Szustaka „Straszne rekolekcje 2”. Kontynuację ubiegłorocznych rozważań nt. Apokalipsy św. Jana można oglądać we wszystkie dni powszednie Wielkiego Postu. Już po raz dziesiąty w Krakowie organizowane są rekolekcje wielkopostne adresowane do mam z małymi dziećmi. W wydarzeniu przygotowanym przez grupę Macierzanka będzie można wziąć udział w kościele św. Józefa przy Rynku Podgórskim.

Natomiast Dominikański Ośrodek Liturgiczny i Wydawnictwo WAM organizują wielkopostną katechezę ks. Krzysztofa Porosły, połączoną z promocją jego nowej książki „Święta codzienność”. Spotkanie „Człowiek ukształtowany przez liturgię”odbędzie się w kapitularzu krakowskiego klasztoru.

Wśród propozycji na Wielki Post są także specjalne rekolekcje powołaniowe dla dziewczyn i chłopców, organizowane przez krakowskie zgromadzenia. Informacje na ich temat oraz o rekolekcjach można znaleźć na stronach internetowych zakonów, parafii i duszpasterstw.

Warszawa: jubileusz 60-lecia „Więzi” (dossier)

Dziś, 19 lutego, środowisko skupione wokół miesięcznika „Wieź” obchodzi jubileusz 60-lecia. Rano Prymas Polski abp Wojciech Polak otworzył w Domu Arcybiskupów Warszawskich jubileuszową sesję „Więzi” pt. „Ocalić patriotyzm”. Po południu Mszy św. w kościele św. Marcina na warszawskiej Starówce przewodniczyć będzie abp. Kazimierz Nycz.

W atmosferze odwilży 56 roku

Tadeusz Mazowiecki i jego współpracownicy m. in. Janusz Zabłocki zakładali „Więź” wkrótce po Październiku 1956 r., w okresie ożywienia nadziei na reformę ustroju komunistycznego. Już w deklaracji wstępnej do pierwszego numeru – w duchu personalizmu chrześcijańskiego – uznawano osobę ludzką za wartość nadrzędną w porządku doczesnym. Mimo ograniczeń narzucanych przez cenzurę i wynikającej stąd konieczności mówienia „językiem ezopowym”, WIĘŹ ciągle przypominała o „podmiotowości społeczeństwa” i potrzebie rozwoju „demokratycznych form życia politycznego”.

„Więź” od początku była pismem katolickim, a publicystyka religijna zajmowała na jej łamach wiele miejsca. Pragnęła przyczynić się do intelektualnego ożywienia polskiego katolicyzmu, otwarcia go na współczesną kulturę i nową zachodnią myśl teologiczną. Była zafascynowana Janem XXIII oraz ideami Soboru Watykańskiego II i pragnęła te idee przenosić do Polski.

Spór z Prymasem Wyszyńskim

„Więź” Nie wahała się przed krytykowaniem negatywnych – zdaniem redaktorów – zjawisk w polskim Kościele, nawet jeśli oznaczało to wejście w spór z Prymasem Stefanem Wyszyńskim. Programem WIĘZI był „Kościół otwarty”, by użyć terminu będącego tytułem książki Juliusza Eski, wieloletniego zastępcy redaktora naczelnego. Dialog rozwijano z różnymi grupami inteligencji, także laickiej, a w WIĘZI pojawiły się najwybitniejsze nazwiska polskiej kultury.

Ku opozycji demokratycznej

Drogę WIĘZI wyznaczały momenty, kiedy należało dokonać jednoznacznych wyborów, nawet jeśli mogło to grozić likwidacją pisma. Pierwszym takim momentem był Marzec 1968 roku, gdy pismo zajęło wyraźną postawę wobec trwającej kampanii antysemickiej, a następnie otworzyło swoje łamy dla twórców kultury pozbawionych możliwości druku w prasie państwowej.

Po raz drugi przed taką próbą WIĘŹ stanęła po Czerwcu 1976 roku, w okresie antyrobotniczych represji i tworzenia się opozycji demokratycznej. Mazowiecki apelował wtedy do władz o cofnięcie represji, wejście na drogę reform, a w maju 1977 r. został rzecznikiem głodujących w kościele św. Wojciecha współpracowników KOR-u.

Jesienią 1976 roku zorganizowana przez Mazowieckiego sesja o prawach człowieka była wyraźną i doniosłą deklaracją. Egzystencja pisma w tym okresie była mocno zagrożona a swoje przetrwanie zawdzięczało obronie, jakiej wobec władz podjęli się Prymas Stefan Wyszyński oraz abp Bronisław Dąbrowski, ówczesny sekretarz generalny Episkopatu.

Po raz trzeci przed próbą postawy stanęła „Więź” w Sierpniu 1980 roku. Mazowiecki udał się do Gdańska, by służyć radą strajkującym robotnikom. Dobrą pozycję i wysoką wiarygodność w ruchu walki o demokratyczne przemiany zawdzięczała WIĘŹ przede wszystkim Tadeuszowi Mazowieckiemu, a także zespołowi jego współpracowników, którzy udzielali swemu szefowi wsparcia w momentach trudnych decyzji.

Ewolucja pisma

Rok 1981 otwierał nową epokę – „Więzi” bez Mazowieckiego. Założyciel i wieloletni redaktor naczelny odszedł, by służyć „Solidarności”. Chociaż z redakcją pozostawał w kontakcie, to jednak odpowiedzialność za kształt pisma ponosił odtąd zespół kierowany przez Wojciecha Wieczorka. Po krótkim okresie wolności posierpniowej, nadeszły znów czasy trudnej próby: w grudniu 1981 roku zawieszenie pisma na kilka miesięcy, internowanie kilku redaktorów, a później redagowanie miesięcznika w warunkach ostrej cenzury.

Rok 1989 wraz z Okrągłym Stołem, wyborami i powstaniem rządu Mazowieckiego otworzył nową epokę także w dziejach „Więzi”. Pismo pod redakcją nowego redaktora naczelnego Stefana Frankiewicza mogło mówić pełnym głosem i towarzyszyć swoją refleksją budowaniu Trzeciej Rzeczpospolitej.

Podjęto wtedy kluczową decyzję – niezaangażowania się po stronie któregokolwiek z nurtów podzielonej „Solidarności”, utrzymania postawy niezależnego obserwatora i komentatora. Taki wybór zaakceptował Mazowiecki i zgodził się nadal udzielać pismu swego wsparcia przez przewodniczenie Kolegium Redakcyjnemu WIĘZI.

Gdy w 1995 roku Stefan Frankiewicz został ambasadorem RP przy Stolicy Apostolskiej, funkcję naczelnego redaktora „Więzi” objął Cezary Gawryś, a od roku 2001 pełni ją – do dziś – Zbigniew Nosowski. Pod ich kierownictwem pismo podtrzymało i umocniło swą czołową pozycję wśród polskich czasopism kulturalnych.

Katolicyzm krytyczny i ortodoksyjny

Zbigniew Nosowski potwierdza te słowa: „Chcemy współtworzyć katolicyzm współczesny, krytyczny, ale zarazem ortodoksyjny”.

Kluczowym wydarzeniem dla kościelnej tożsamości „Więzi” jest II Sobór Watykański. Twórcy pisma w nim właśnie odnaleźli spełnienie swoich marzeń o Kościele, wyrażanych wcześniej na łamach miesięcznika. Obecni redaktorzy zaś, wychowani już w Kościele posoborowym, kontynuują ten nurt, podejmując takie inicjatywy, jak np. „Dzieci Soboru zadają pytania” – książka i cykl programów telewizyjnych przygotowanych z okazji 30. rocznicy zakończenia Soboru.

Ze środowiskiem „Więzi” trwale związany jest postulat „Kościoła otwartego”. Pod tym tytułem ukazała się w 1963 r., jeszcze w trakcie trwania Vaticanum II, programowa książka Juliusza Eski. Nie prezentował on jednak opozycji Kościół otwarty – Kościół zamknięty. Dla niego otwartość była postulatem moralnym, ewangelicznym wymogiem otwartości na wszystkich ludzi, niezależnie od ich przekonań. Z tej postawy wypływała charakterystyczna dla „Więzi” gotowość do dialogu z chrześcijanami innych wyznań, Żydami, niewierzącymi, sąsiednimi narodami. Tak rozumiana otwartość była i pozostaje obowiązkiem chrześcijanina – mówi się dzisiaj w „Więzi”.

We wczesnych latach sześćdziesiątych, po Październiku, środowisko warszawskiego miesięcznika postrzegane było jako katolicko-lewicowe. Dziś w niepodległej, wolnej Polsce – wedle klasyfikacji Jarosława Gowina z książki „Kościół po komunizmie” – WIĘŹ współtworzy nową centrową formację: „katolicyzm integralny”. „Chcemy przede wszystkim współtworzyć główny nurt życia Kościoła, a nie zajmować się umacnianiem wewnątrzkościelnych frakcji. Tak odczytujemy znaki czasu” – deklarował z okazji 40-lecia pisma Cezary Gawryś.

Dzisiejsza „Więź” podkreśla swoją niezależność wobec partii politycznych, choć bynajmniej apolityczna nie jest. Sytuuje się raczej w opozycji do rządów „dobrej zmiany”. Redakcja stara się jednak, aby zamieszczane tam teksty polityczne nie były analizami partyjnymi, by służyły nie partykularnym interesom, lecz dobru wspólnemu.

Od 2013 r. roku „Więź” wychodzi jako kwartalnik.

Wydawnictwo WIĘZI

Znane jest pod nazwą Biblioteka „WIĘZI”. W pierwszym okresie, w latach 1960-1989, jeszcze w warunkach komunistycznej cenzury, istniała seria książek autorów polskich i zagranicznych redagowana przez WIĘŹ, a wydawana we współpracy ze Społecznym Instytutem Wydawniczym ZNAK w Krakowie. Od 1990 roku Biblioteka „WIĘZI” to wydawnictwo w pełni samodzielne, którym kieruje Paweł Kądziela.

Tematyka książek Biblioteki „WIĘZI” obejmuje religię i kulturę, historię najnowszą i zagadnienia społeczne. W latach sześćdziesiątych XX wieku ukazywały się tu książki najwybitniejszych myślicieli chrześcijańskich, twórców personalizmu i inspiratorów odnowy Kościoła podjętej przez Sobór Watykański II: m.in. Emmanuela Mouniera, Raissy Maritain, Simone Weil, Thomasa Mertona, Dietricha Bonhoeffera, Heldera Camary. Znamienne tytuły autorów polskich z tamtych lat to „Droga katechumena” Jerzego Zawieyskiego, „Chrześcijanin w Trzeciej Rzeszy” Anny Morawskiej, „Kościół otwarty” Juliusza Eski, „Rozdroża i wartości” Tadeusza Mazowieckiego, „Rodowody niepokornych” Bohdana Cywińskiego.

Wśród autorów Biblioteki „WIĘZI” ostatnich lat są zarówno najwięksi polscy teologowie: Wacław Hryniewicz, Stanisław Celestyn Napiórkowski, Jacek Salij, Alfons Skowronek, Henryk Seweryniak, Andrzej Draguła wybitni twórcy polskiej kultury, m.in. Maria Dąbrowska, Jerzy Stempowski, Zbigniew Herbert, Gustaw Herling-Grudziński, Stefan Swieżawski, Juliusz W. Gomulicki, Zygmunt Kubiak, Andrzej Bobkowski, Julia Hartwig, Bohdan Pociej, Jan Józef Lipski, Adam Strzembosz, Marcin Kula, Małgorzata Łukasiewicz jak i utalentowani autorzy młodszego pokolenia: Magdalena Lebecka, Michał Paziewski, Paweł Czapczyk.

Laboratorium WIĘZI

– Laboratorium WIĘZI (laboratorium.wiez.pl) to istniejący od 2013 r. chrześcijański think tank środowiska związanego z kwartalnikiem WIĘŹ. – Chcemy tworzyć w sieci silne centrum opiniotwórcze potrzebne zwłaszcza tym, którzy szukają czegoś więcej niż sporu między „obozem postępu” a „obozem tradycji” – mówi Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny. – Codziennie komentujemy bieżące wydarzenia w Polsce, świecie, Kościele i kulturze – dodaje Nosowski. Wydawcą serwisu jest Towarzystwo WIĘŹ.

W skład Zespołu Laboratorium WIĘZI wchodzi ponad 60 osób: naukowcy, eksperci, analitycy, twórcy oraz publicyści różnych pokoleń. W zespole Laboratorium WIĘZI znajdziemy m. in. pisarza Jerzego Sosnowskiego, wybitnego historyka Andrzeja Friszkego, czy publicystów Szymona Hołownię i Marka Zająca.

Laboratorium powstało 5 lat temu, gdy miesięcznik WIĘŹ stał się kwartalnikiem. Redakcja zmniejszyła obecność w kioskach, ale postanowiła ją zwiększyć w internecie.

Jubileuszowa oferta

Z okazji jubileuszu 60-lecia Redakcja „Więzi” przygotowała specjalne warunki prenumeraty. Każdy, kto zamówi prenumeratę „Więzi” do końca lutego, otrzyma: kwartalnik Więź (w nowej szacie graficznej), specjalny więziowy notatnik jubileuszowy oraz najnowszą książkę papieża Franciszka „Otwieranie drzwi” (Wydawnictwo WAM).

Kościół greckokatolicki rozpoczyna Wielki Post

Kościół greckokatolicki obchodzi dziś Czysty Poniedziałek, który rozpoczyna Wielki Postu. Potrwa on 7 tygodni. W odróżnieniu od Kościoła rzymskokatolickiego, w dniu rozpoczęcia tego okresu nie ma zwyczaju posypania głów popiołem. Obowiązuje natomiast post ścisły. W tym roku chrześcijanie wschodni będą świętować Wielkanoc 8 kwietnia, czyli tydzień po łacinnikach.

Ścisły post od mięsa i nabiału obowiązuje również w Wielki Piątek. Cechą charakterystyczną Wielkiego Postu w Kościele greckokatolickim jest to, że Msze święte odprawia się tylko w soboty i niedziele, a w pozostałe dni inne nabożeństwa pokutne. W środy i piątki jest to Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów, podczas której przyjmuje się komunię świętą, konsekrowaną w niedzielę. W swojej formie przypomina ona liturgię wielkopiątkową w Kościele rzymskokatolickim. W pozostałe dni odprawia się godziny kanoniczne lub akafist do Męki Pańskiej.

Mimo, że w liturgii wschodniej nie ma nabożeństwa odprawiania Drogi Krzyżowej, w niektórych parafiach jest ona również praktykowana.

Wierni biorą udział w rekolekcjach wielkopostnych oraz przystępują do spowiedzi. Obowiązuje ich powstrzymanie się od zabaw i praktykowanie postów. Specyficznym gestem w tym czasie są głębokie pokłony do ziemi, którymi rozpoczyna się i kończy modlitwy na znak uniżenia i pokuty. Pokłonami przeprasza się za przewinienia wobec Boga i drugiego człowieka.

Wielkanoc w Kościele greckokatolickim i innych Kościołach wschodnich przypadnie 8 kwietnia, czyli tydzień po łacinnikach. Różnica w dacie świętowania wynika z posługiwania się w liturgii kalendarzem juliańskim, a nie powszechnym gregoriańskim, ale przede wszystkim z nieco innego sposobu wyznaczania daty Wielkanocy – w Kościołach wschodnich nie może ona wypaść przed żydowską Paschą.

W Polsce Kościół greckokatolicki liczy obecnie kilkadziesiąt tysięcy wiernych Kościół ten jest w jedności z papieżem i uznaje jego prymat.

Abp Jędraszewski pogratulował polskim skoczkom brązowego medalu

Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski pogratulował w poniedziałek polskim skoczkom brązowego medalu zimowych igrzysk olimpijskich w drużynowym konkursie skoków. Polacy zajęli trzecie miejsce w składzie: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Stefan Hula.

Podczas zimowych igrzysk olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczang reprezentacja Polski wywalczyła brązowy medal w konkursie drużynowym. Zwyciężyli Norwegowie, drugie miejsce zajęli Niemcy.

Trzeciego miejsca na podium pogratulował już polskim skoczkom abp Marek Jędraszewski.

„Drodzy Panowie: Stefanie, Macieju, Dawidzie i Kamilu, serdecznie gratuluję Panom zdobycia brązowego medalu olimpijskiego po pięknej i porywającej walce aż do samego końca. Dziękuję Panom, że w tak piękny sposób rozsławiacie imię Polski na całym świecie” – brzmią arcybiskupie gratulacje na profilu archidiecezji krakowskiej na Twitterze.

„Dziękujemy tym samym za godne reprezentowanie naszego kraju, a także ogromną radość, emocje i dumę, jakich skoczkowie narciarscy dostarczyli rodakom podczas zawodów” – napisano ponadto na stronie archidiecezji krakowskiej.

Kraków-Mogiła: powstaje Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów

W opactwie cystersów w Krakowie-Mogile powstaje Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów wraz z biblioteką gromadzącą unikatowy księgozbiór. Obecnie zakończył się pierwszy etap budowy muzeum. Powstałe w 1222 r. w stylu romańsko-gotyckim opactwo jest dziś uznawane za jeden z najwybitniejszych zabytków sakralnych w Małopolsce.

Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów oraz Biblioteka powstają w dawnym pałacu opackim i tzw. przeoracie. Obecnie zakończył się pierwszy etap budowy, który polegał na pracach rozbiórkowo – konstrukcyjnych i budowie systemu osuszania zewnętrznego. Teraz przygotowywany jest przetarg na drugą część realizacji obejmującą prace budowlane wewnątrz i na zewnątrz budynku. Otwarcie muzeum i biblioteki zaplanowano na koniec 2019 r.

– Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów w Mogile będzie obiektem wyjątkowym w skali kraju i Europy. Będzie miejscem nie tylko krzewienia kultury i tradycji cystersów, ale także edukacji historycznej mieszkańców parafii i turystów, którzy z całego świata przyjeżdżają, by pomodlić się przed wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego. Dlatego przy projektowaniu muzeum szczególny nacisk został położony na czasy współczesne. Okres budowy Nowej Huty i losy jej mieszkańców są nierozerwalnie związane z istnieniem opactwa – o. Wincenty Zakrzewski OCist, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium w Mogile. – Prace archeologiczne przyniosły wiele cennych odkryć, które poszerzają wiedzę na temat średniowiecznych początków lokowania cystersów w Mogile i są także potwierdzeniem wyjątkowej wiedzy ówczesnych zakonników, która znacząco wybiegała poza współczesne wyobrażenia o czasach średniowiecza – podkreślił.

Muzeum będzie składać się z trzech pomieszczeń ekspozycyjnych w piwnicach (piec hypokaustyczny, komora przypiecowa, przepust młynówki). W przyziemiu, czyli dawnej kuźni, przygotowane zostaną cztery sale ekspozycyjne i pomieszczenia techniczne, a w parterze dziewięć sal ekspozycyjnych. Prace archeologiczne w tych pomieszczeniach pozwoliły odkryć kanały, zapomnianą klatkę schodową i piec hypokaustyczny, który już w średniowieczu działał jak współczesne centralne ogrzewanie. To średniowieczne urządzenie grzewcze stanie się elementem ekspozycji muzealnej. Włączona zostanie w nią także późnogotycka klatka schodowa, którą odkryli badacze.

W muzeum prezentowane będą unikatowe zabytki pochodzące z księgozbioru mogilskiego opactwa. Wśród nich będzie m.in. cenny rękopis, zachowany w niezmienionej formie, datowany na 1477 rok, który zawiera teksty wykładów prowadzonych w XV w. na Akademii Krakowskiej przez cystersów. Będzie można podziwiać także XV-wieczny inkunabuł autorstwa Mikołaja z Błonia – „Sacramentale”. Egzemplarz ten został wydrukowany we Wrocławiu, niecałe 25 lat po wynalezieniu druku przez Jana Gutenberga.

Unikat na skalę światową stanowi księga zawierająca XVII-wieczne zapisy nutowe, oprawione w pergamin. Zostały one wydane w Trewirze w 1627 r. przez Joannisa Donfridi. Ten starodruk muzyczny, a częściowo też rękopis to głównie wielogłosowe pieśni maryjne. Do naszych czasów dotrwały tylko trzy egzemplarze księgi: jeden w paryskiej bibliotece narodowej, drugi w Monachium, trzeci – właśnie w opactwie w Mogile.

Na wystawie znajdą się także dzieła sztuki sakralnej, naczynia liturgiczne, obrazy oraz cenne szaty liturgiczne pochodzące z XVII, XVIII i XIX w. i wiele innych pamiątek, które na przestrzeni wieków zgromadzili cystersi. Opowieść o cystersach będą ilustrować m.in. dokumenty klasztorne sprzed około 800 lat. Tematem wystawy będzie duchowość i kultura zakonu cysterskiego. Zwiedzający dowiedzą się też o fenomenie cystersów jako organizacji, która przysłużyła się rozwojowi cywilizacji w Europie. Ukazane zostaną dzieje opactwa w Mogile od jego fundacji aż po czasy współczesne i historia wizerunku Chrystusa Ukrzyżowanego z sanktuarium mogilskiego.

Równolegle z muzeum powstaje biblioteka, która pomieści zbiory dwóch bibliotek klasztornych, znajdujących się obecnie w pomieszczeniach niemożliwych do zabezpieczenia przeciwpożarowego, co stanowi zagrożenie zarówno dla zbiorów jak i dla klasztoru. Biblioteka składać się będzie m.in. z czterech magazynów bibliotecznych. Utworzenie dobrze wyposażonej, ogólnodostępnej czytelni pozwoli na korzystanie ze zbiorów, które nie są wypożyczane.

W nowym muzeum nie zabraknie nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Makieta zabudowań klasztornych wykonana zostanie w postaci wydruku 3D z masy ceramicznej, a specjalne urządzenia pozwolą na podświetlanie modeli tak, by zobaczyć, jak wyglądało codzienne życie za klasztornym murem o różnych porach dnia i roku. Powstanie także opacki ogród ziołowy, a w nim znajdą się rośliny znane z zielnika sprzed kilkuset lat.

Utworzenie Muzeum Cystersów w Mogile wraz z rewaloryzacją otoczenia będzie kosztować 8 mln zł. Prace są współfinansowane z funduszy europejskich w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 oraz z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa w zakresie projektów kluczowych. Muzeum w zabytkowych wnętrzach ma być gotowe do końca 2019 r.

Rycerze Kolumba z Radomia i Kozienic dotarli do Betlejem

Rycerze Kolumba, którzy pieszo pokonują miejsca związane z działalnością Jezusa Chrystusa, dotarli do Betlejem. Do Radomia wracają w najbliższą sobotę.

Przez ostatnie kilka dni wędrowali wzdłuż Jordanu. Szli przez Galileę, Samarię i Pustynię Judzką. Byli też na Górze Kuszenia i dotarli nad Morze Martwe. – Z Jerycha przeszliśmy do Jerozolimy. Dzisiaj dotarliśmy do Betlejem, odwiedzając Bazylikę Narodzenia, a od jutra planujemy zwiedzić Jerozolimę, zaczynając od Góry Oliwnej – opowiada Radiu Plus Radom ks. Wiesław Lenartowicz, kapelan radomskich Rycerzy Kolumba.

W pieszej pielgrzymce po Ziemi Świętej uczestniczy 10 Rycerzy Kolumba z Radomia i Kozienice. Bracia mają do pokonania około 450 km. – Szlak pokonujemy w kontemplacji i modlitewnym skupieniu, docieramy do ważnych ewangelicznych miejsc związanych z życiem i działalnością Jezusa – mówi ks. Lanertowicz.

Pielgrzymka rozpoczęła się 9 lutego w Nazarecie. Dwutygodniową wędrówkę zakończą idąc z Jerozolimy do Emaus.

To kolejny pielgrzymkowy projekt Rycerze Kolumba. W ubiegłym roku przeszli z Rzymu do Krakowa. W 43 dni pokonali 1800 km. Szlak, którym pielgrzymowali, nazwali Via Misericordia – Droga Miłosierdzia.

Relację z pielgrzymowania w Ziemi Świętej można obserwować na Facebooku pod nazwą „Droga Jezusa”.

II niedziela Wielkiego Postu – Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami

W drugą niedzielę Wielkiego Postu (25 lutego) w Kościele w Polsce przeżywany jest Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. W tym roku, w nawiązaniu do tematu roku duszpasterskiego obchodzony jest on pod hasłem „Uczniowie-misjonarze mocą Ducha Świętego”.

Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami zwraca uwagę na fakt, że pierwszym i najważniejszym misjonarzem jest Duch Święty, a misjonarze i ci, którzy z nimi jednoczą się w dziele misyjnym są Jego współpracownikami. Duch Święty wzbudza w Kościele powołania misyjne. Otwiera na potrzeby misji serca kapłanów, sióstr i braci zakonnych oraz wiernych świeckich. To on sprawia, że są gotowi wypełnić Chrystusowy mandat misyjny, porzucić rodzinne strony, swych bliskich i wspólnoty do których przynależą, i iść z Ewangelią do ludzi innych kultur, języków, obyczajów, w miejsca nieraz bardzo odległe.

Duch Święty pobudza serca tych, którym misjonarze głoszą Ewangelię. Przysposabia je do jej przyjęcia. Dzięki Jego światłu i mocy liczni ludzie odkrywają piękno wiary i przyjmują Chrystusa za swego Zbawcę.

Duch Święty działa również w tych, którzy nie wyjeżdżając na placówki misyjne, stają u boku misjonarzy z darem modlitwy, cierpienia ofiarowanego w ich intencjach oraz swymi darami serca. Duch Święty pobudza ochrzczonych i bierzmowanych do realizacji powołania misyjnego, będącego zobowiązaniem wynikającym z ich charakteru.

Konferencja Episkopatu Polski w dn. 22-24 września 2005 r., zdecydowała, że ofiary zbierane do puszek w II Niedzielę Wielkiego Postu są przeznaczone na pomoc polskim misjonarzom poprzez Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. W II Niedzielę Wielkiego Postu hojnie wesprzyjmy ofiarami 2032 misjonarzy i ich posługę ewangelizacyjną, charytatywną, medyczną i edukacyjną.

W ubiegłym roku Dzieło Pomocy „Ad Gentes” dofinansowało 140 projektów zgłoszonych przez misjonarzy, dofinansowało budowę 5 studni głębinowych w Tanzanii oraz szkoły zawodowej dla 250 uczniów w Segerea w Dar es Salaam (Tanzania) oraz udzieliło pomocy finansowej licznym misjonarzom.

Korzystając z okazji ks. bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. misji pragnie serdecznie podziękować wszystkim duszpasterzom zaangażowanym w misyjne dzieło Kościoła. Dziękuje za życzliwość i troskę o misje oraz animację misyjną i modlitwę. Dziękuje za ofiarność, która sprawia, że misjonarze mogą pomagać nie tylko duchowo, ale i materialnie najuboższym z ubogich.

Szczególnie w tym roku, upraszajmy u Ducha Świętego nowe, liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, by nie zabrakło siewców Ewangelii w świecie.

Ks. Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”

Kraków: rozpoczęła się Kapituła Prowincjalna Księży Salwatorianów

W dniach 19-23 lutego w Krakowie odbywa się XXXII Kapituła Prowincjalna Polskiej Prowincji Towarzystwa Boskiego Zbawiciela, czyli księży salwatorianów. Obrady odbywają się pod hasłem „Wejdź do radości twego Pana”.

Ojcowie kapitulni obradują w domu zakonnym księży salwatorianów w Krakowie-Zakrzówku. Kapituła zebrana na sesji jest najwyższą władzą w prowincji. Uczestniczą w niej: członkowie z urzędu (prowincjał i jego rada, przełożeni min. sześcioosobowych wspólnot i przełożeni regionów), delegaci wybrani przez wspólnoty wyborcze oraz reprezentant profesów czasowych.

W związku z przeżywanym rokiem jubileuszowym stulecia śmierci Ojca Franciszka Jordana, kapituła ma być refleksją i podsumowaniem tego, jak jego duchowi synowie troszczą się o dziedzictwo pozostawione przez założyciela zgromadzenia. Motto obrad, które inspirowane jest biblijną przypowieścią o talentach, brzmi „Wejdź do radości twego Pana!”.

W logotypie kapituły umieszczono m.in. liczbę 100, której dwa żółte zera symbolizują dwa talenty, które od założyciela otrzymuje każdy salwatorianin, aby je pomnażać: apostolską tożsamość oraz salwatoriańską duchowość. Otwarte niebieskie drzwi oznaczają bramę nieba, które jest celem i dążeniem zarówno salwatorianów, jak i ludzi, za których są oni odpowiedzialni. Sylwetka Ojca Jordana za drzwiami oznacza przekonanie o jego świętości, że dzień jego śmierci był momentem narodzin dla nieba.

Salwatorianie są międzynarodową wspólnotą zakonną założoną przez Ojca Franciszka Marię od Krzyża Jordana. Żyją według rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, a w szczególny sposób zobowiązują się do apostolstwa.

Salwatorianie prowadzą parafie, wyjeżdżają na misje, szczególną troską otaczają młodzież. Głoszą rekolekcje parafialne, organizują rekolekcje zamknięte w centrach formacji duchowej, publikują książki i multimedia. Pomagają potrzebującym terapii psychologicznej, pracują naukowo, posługują w szpitalach i hospicjach. Są kustoszami sanktuariów i prowadzą pielgrzymki.

Ojciec Franciszek Maria od Krzyża Jordan urodził się w 1848 r. w Niemczech, w niezbyt religijnej, biednej rodzinie. Święcenia kapłańskie przyjął 21 lipca 1878 w kościele dawnego opactwa benedyktyńskiego w St. Peter koło Fryburga. Bezpośrednio po święceniach ksiądz Jordan wyjechał na studia do Rzymu, gdzie pogłębiał swoją wiedzę i umiejętności lingwistyczne, ćwicząc zwłaszcza języki Bliskiego Wschodu. W 1881 o. Jordan założył Apostolskie Towarzystwo Nauczania. Dwa lata później dzieło zostało przekształcone w zgromadzenie zakonne, a Ojciec Jordan złożył śluby i przyjął imię Franciszka Marii od Krzyża.

Zmarł w Tafers w Szwajcarii 8 września 1918 r. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w roku 1942. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato 19 marca 2011 promulgował dekret potwierdzający heroiczność cnót Ojca Franciszka Marii od Krzyża Jordana.

Wraz z Towarzystwem Boskiego Zbawiciela Razem Rodzinę Salwatoriańską tworzą: Kongregacja Sióstr Boskiego Zbawiciela (siostry salwatorianki) oraz Międzynarodowa Wspólnota Boskiego Zbawiciela (salwatorianie świeccy).

W Polsce salwatorianie posługują w 30 miejscowościach, m. in. w Bagnie, Bielsko-Białej, w Krakowie, we Wrocławiu, w Trzebini i Trzebnicy.

Mój Wielki Tydzień

Mój Wielki Tydzień

Ewa Monastyrska

Od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Wielkanocnej, czyli wszystko, co dzieci chciałyby i powinny wiedzieć o wydarzeniach i celebracji Wielkiego Tygodnia. Dzień po dniu, prowadzeni przez autorkę, młodzi czytelnicy przeżywają ten najważniejszy dla katolików czas, „ten jeden tydzień, który zmienił dzieje ludzkości, […] który sprawił, że ból i smutek zamieniły się w szczęście i miłość”. Co działo się podczas Ostatniej Wieczerzy? Jak wygląda celebracja Wielkiego Piątku? Dlaczego święcimy pokarmy? Warto wiedzieć, warto czytać wraz z dziećmi. Ostatni rozdział książki poświęcono Niedzieli Miłosierdzia Bożego – świętu ustanowionemu w 2000 roku przez św. Jana Pawła II.

Cena detaliczna: 9,90

Numer ISBN: 978-83-7502-597-2

Format:  105 x 148 mm

Stron: 72, Oprawa: miękka

KUP KSIĄŻKE WYDAWNICTWA PROMIC

 

Misja ze Szczecina do Afryki: adopcje na odległość i edukacja dzieci

Już około 360 dzieci jest objętych adopcją na odległość w Kenii i innych krajach Afryki. To efekt m.in. dwóch wyjazdów szczecińskich katechetów i księży do kenijskiego Kipsing. Druga misja wróciła z Afryki.

Dzieci ze szkoły w Kipsing i Isiolo otrzymały piórniki z pełnym wyposażeniem, słodycze, ale także utrzymanie na dalszą edukację w przedszkolu i szkole w Kipsing. W nowo otwartym przedszkolu przebywa obecnie 80 dzieci w dwóch oddziałach. Placówka jest utrzymywana przez katechetów, szkoły, indywidualne osoby i sponsorów z Zachodniopomorskiego.

Adopcja na odległość to stypendium na sfinansowanie edukacji dziecka w Afryce. Roczne utrzymanie w zależności od tego czy jest to tylko edukacja, czy również internat, waha się od 30 do 150 dolarów.

Po lutowym wyjeździe do Kenii adopcją objęto 60 osób. Są to często sieroty będące ofiarami walk plemiennych w Afryce.

Dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej ks. dr Paweł Płaczek podczas pobytu w Kenii ochrzcił 19 dzieci objętych już adopcją na odległość. Tłumacząc ideę pomocy, przytaczał też myśl św. Jana Pawła II o tym, że lepiej zawsze być człowiekiem niż posiadać.

– To, co sobie uświadamiam coraz bardziej, to konkretna pomoc, jakiej możemy udzielać na miejscu. Oni tego potrzebują, są związani ze swoją kulturą, krajem, a nie są na pewno winni tak potwornej biedy, jaką mogliśmy zobaczyć. Pomagajmy, bo to nas na pewno uszlachetnia – dodaje ks. dr Płaczek.

Siostra Maria Wirginia to przełożona sióstr felicjanek w Kenii uważa, że podstawowa forma pomocy to modlitwa, która otwiera drogi i może otwierać też serca wielu osób żyjących w Afryce. – Można też wspierać działalność misjonarzy przekazując ofiary. W Kipsing jest problem braku wody, która nie jest powszechnie dostępna, a niezbędna do życia. Jest też problem z edukacją. Mamy wiele możliwości, żeby wpływać na zmianę codziennej sytuacji ludzi, którzy żyją w bardzo trudnych warunkach – uważa s. Maria Wirginia. Dziś wspólnota w Kenii to około 80 sióstr, na początku ich pracy 35 lat temu było ich jedynie pięć.

Z końcem stycznia dziewięć osób, w tym pięciu księży, wyleciało z Berlina do Kenii w ramach akcji „Piórnik i cukierek dla szkoły w Kipsing”. Zabrali ze sobą ponad 700 piórników z pełnym wyposażeniem i ponad 21 tysięcy dolarów. Na miejscu uczestnicy misji zaopatrzyli też mieszkańców afrykańskiej miejscowości w 250 kilogramów fasoli oraz tonę kukurydzy. To wystarczy uczniom z miejscowej szkoły na trzy miesiące.

Celem wyprawy jest pomoc m.in. w edukacji uczniom szkoły w Kipsing. Akcji, którą organizuje Wydział Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Szczecinie, patronuje Radio Szczecin. W adopcję na odległość zaangażowało się też ponad 70 szkół Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Uczniowie, sponsorzy, szkoły z Zachodniopomorskiego zebrali w sumie ponad sześć tysięcy piórników. Poza uczniami w kenijskich Kipsing i Isiolo, otrzymają je dzieci z innych afrykańskich krajów.

Ksieni klarysek w Krakowie: ewangeliczny radykalizm bł. Salomei jest wciąż aktualny (rozmowa)

Życie bł. Salomei, wyjątkowej kobiety, księżnej i pierwszej polskiej klaryski, wciąż jest inspirujące – przekonuje s. Joanna Długa OSC, ksieni Klasztoru Sióstr Klarysek w Krakowie. W rozmowie z KAI przełożona klasztoru podkreśla, że piastowska księżniczka sprzed wieków może być dziś wzorem patriotyzmu oraz właściwego korzystania z dóbr doczesnych. W Krakowie rozpoczyna się 19 lutego nowenna miesięcy w Jubileuszowym Roku 750-lecia śmierci bł. Salomei.

Magda Dobrzyniak (KAI): Co wiemy o bł. Salomei? Kim była ta, jak o niej mówimy, księżniczka, która odrzuciła koronę królewską i wybrała ubóstwo?

Joanna Długa OSC: – Bł. Salomea była córką księcia Małopolski Leszka Białego i ruskiej księżniczki Grzymisławy oraz starszą siostrą Bolesława Wstydliwego. Mając zaledwie kilka lat, weszła na scenę życia politycznego, ponieważ przyrzeczono jej rękę Kolomanowi, synowi króla Węgier Andrzeja II. Układ ten miał gwarantować panowanie węgierskie w Haliczu. Młodzi małżonkowie zobowiązali się od początku do życia w dziewiczym małżeństwie. Kiedy owdowiała, jako młoda, bo trzydziestoletnia kobieta, powróciła do Polski, na dwór swojego brata.

Cztery lata później w Sandomierzu przyjęła habit św. Klary, tym samym stając się pierwszą polską klaryską. Pierwszy klasztor powstał w Zawichoście, gdzie Salomea sprowadziła siostry z Pragi. Jednak ze względu na brak bezpieczeństwa, po kilku latach, Salomea razem z siostrami przeniosła się z Zawichostu do klasztoru w Skale, gdzie w 1268 roku zmarła w opinii świętości.

KAI: Wydawać by się mogło, że postać z tak dalekiej przeszłości niewiele może powiedzieć współczesnemu człowiekowi. Na czym polega więc aktualność przesłania bł. Salomei?

– Życie tej wyjątkowej kobiety może i dziś być dla wielu inspiracją. Przede wszystkim odkryła, że na miłość odpowiada się miłością: całkowitą, pełną oddania i rezygnacji z siebie. Widzimy to w różnych momentach jej życia: od wczesnych zaręczyn i posłania przez rodziców na Węgry, poprzez życie małżeńskie, później jako wdowa i wreszcie jako ta, która odrzucając koronę królewską wybrała ubóstwo.

Dziś staje ponownie przed nami i uczy nas wartości życia, czystości, wierności w małżeństwie i zakonie. Uczy służby ubogim, właściwego korzystania z dóbr doczesnych, jak pieniądz, bogactwo, majątek. Może nas także inspirować do tego, w jaki sposób przeżywać swój patriotyzm. Jest wzorem wytrwałości, odwagi, modlitwy, miłości i pokoju.

KAI: Do udziału w nowennie miesięcy zaprosiły Siostry różne grupy i stany w archidiecezji krakowskiej. Czy to oznacza, że Salomea jest świętą dla wszystkich? Komu dziś może ona patronować?

– Choć nowenna miesięcy skierowana jest głównie do wiernych archidiecezji krakowskiej, to do udziału w niej zapraszamy wszystkich, którym bliska jest bł. Salomea i wartości, którymi żyła. Jesteśmy przekonane, że bł. Salomea może być patronką dla narzeczonych, małżeństw i rodzin, bo sama dała przykład czystego i wiernego życia; dla wychowawców i nauczycieli, gdyż sama włożyła wkład w wychowanie św. Kingi i bł. Jolanty. Może być patronką dzieł i posług na rzecz ubogich, bo sama taką posługę pełniła. Jest przykładem dla młodzieży, która może od niej uczyć się, jak żyć wartościami dobra, piękna i czystości. Biznesmeni, prezesi wielkich firm czy też korporacji mogą uczyć się od niej zarządzania i właściwego używania pieniędzy. Rządzący i wszyscy, którym droga jest nasza Ojczyzna mogą mieć w bł. Salomei wzór miłości do Ojczyzny.

KAI: Jakiego patriotyzmu możemy się od Salomei uczyć?

– Odpowiedź zawarta jest w słowach modlitwy, którą będziemy odmawiać w czasie nowenny miesięcy. Brzmi ona następująco: Panie, któryś w bł. Salomei pochodzącej z królewskiego rodu Piastów, dał nam wzór miłości kraju ojczystego, udziel za jej wstawiennictwem naszej Ojczyźnie łaski pokoju i zgody wewnętrznej, wierności Bogu, Ewangelii i Kościołowi Świętemu, a nas umocnij na drodze zdobywania koniecznych nam wartości moralnych – wierności w małżeństwach, poszanowania życia dzieci, trzeźwości i pracowitości, abyśmy przez to zapewnili sobie Twoje błogosławieństwo na życie doczesne i wieczne.

KAI: Za murami klasztoru na Grodzkiej w Krakowie trwa nieustanna modlitwa, najważniejsza misja sióstr klarysek. Czy ona pozostaje niezmienna, czy też aktualizuje się i dostosowuje do czasów współczesnych?

– Naszą misją jest modlitwa i ona jako taka pozostaje niezmienna. Zmienia się, a może lepiej powiedzieć: poszerza się, jej zakres. Przybywa osób, intencji i spraw do omadlania, do przedstawiania ich Bogu. Wielość intencji, ich liczba stale rośnie. Widać, że ludzie bardzo potrzebują modlitwy, wstawiennictwa przed Bogiem. Poza tym nieustannie modlimy się w aktualnych sprawach Kościoła, świata, naszej Ojczyzny.

KAI: Kto prosi Was o modlitwę?

– O, bardzo różne osoby! Trudno tu wszystkich wymienić, tym bardziej, że intencje do modlitwy docierają do nas różnymi drogami: od e-maila, poprzez telefon, list lub osobiste prośby przy naszej furcie klasztornej. Modlimy się za każdego, kto o modlitwę prosi dla siebie lub dla kogoś innego. Modlimy się też za tych, którzy o tę modlitwę nie proszą, ale my wiemy, że jej potrzebują, bo każdy człowiek potrzebuje modlitwy, czyli łaski Bożej, którą ona przynosi. Szczególną modlitwą otaczamy też naszych dobroczyńców oraz wszystkich, którzy modlą się w naszym kościele i są lub byli kiedykolwiek związani z naszą wspólnotą.

KAI: Charyzmat św. Klary, historia jej nawrócenia i przyjaźni ze św. Franciszkiem odsłaniają niezwykłe piękno i radykalizm Ewangelii. Czy ta droga jest pociągająca dla współczesnych kobiet? Czy surowość życia nie odstrasza?

– Nie, nie odstrasza. Skoro jesteśmy w tym miejscu, już tyle wieków, to znaczy, że są ciągle nowe dziewczęta, kobiety, które w tej formie życia odkrywają swoje powołanie. W naszym klasztorze są obecnie 33 siostry, więc jak widać to nie jest mała liczba, która mogłaby sugerować nasze wymieranie, ale pokazuje, że ten styl życia nadal jest aktualny, jak Ewangelia, którą żyli nasi założyciele: św. Franciszek, św. Klara i jej pierwsza naśladowczyni na ziemiach polskich – bł. Salomea.

KAI: Co Siostrę pociągnęło do tego, by swoje powołanie realizować według tradycji duchowej pozostawionej przez św. Klarę?

– Pociąga zawsze Bóg, który porusza w wiadomy tylko sobie sposób serce osoby powołanej. Trudno to wytłumaczyć, bo powołanie jest tajemnicą serca, czyli relacją miłości z Bogiem, którą się zgłębia i nieustannie odkrywa. Na mojej drodze powołania najpierw stanął św. Franciszek, to najpierw jego odkrywałam. Później św. Franciszek podprowadził mnie do św. Klary, tak iż pociągnęła mnie ona swoim radykalizmem życia w każdym wymiarze. I zdecydowałam się na wybór tej właśnie drogi i tego stylu życia.

KAI: Jak możemy zdefiniować „mistykę ubóstwa” i dlaczego jest ona tak ważna w waszej codzienności?

– Mistyka ubóstwa – to widzenie głębsze, szersze i pełniejsze życia według Ewangelii, którą jest sam Jezus Chrystus, ubogi i pokorny. Św. Klara w jednym ze swoich listów do św. Agnieszki z Pragi pisze tak: „O błogosławione ubóstwo! O święte ubóstwo! O miłe Bogu ubóstwo!”. Ma na myśli nie tylko styl życia, ale Osobę Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który ubogi leżał w żłobie, ubogo żył i też jako ubogi zawisł na krzyżu. Co więcej, zechciał być biednym i ubogim, aby ludzie odczuwający brak pokarmu niebieskiego stali się w Nim bogaci przez posiadanie królestwa niebieskiego. Dlatego ubóstwo jako styl życia i ubóstwo jako Osoba, Jezus ubogi i pokorny, stanowią centrum naszej codzienności.

KAI: Czy dla ludzi w świecie ubóstwo może stać się wartością, stylem życia?

– Jeżeli rozumie się „mistykę ubóstwa” jako drogę do ewangelicznego upodobnienia do Jezusa, to odpowiedź jest oczywista: tak! Ubóstwo to styl życia, który wybiera każdy według swojego stanu życia, w tym miejscu go odczytuje i tam czyni z niego konkret. Musimy pamiętać, że nie chodzi o wirtualne ubóstwo, czyli będące „gdzieś tam”, ale o dokonywanie wyborów, które po pierwsze za punkt odniesienia mają Jezusa; po drugie są konkretną formą rezygnacji z rzeczy niekoniecznych, zbędnych. Po trzecie są wyjściem ku drugiemu człowiekowi i udzieleniem mu rzeczywistej pomocy, w sytuacji, w której się znalazł. Jest to też postawa serca – pokora. I na koniec: świadomość, że największe bogactwo i inwestycja to Królestwo niebieskie, które posiądą tylko ludzie ubodzy, czyli tacy, którzy potrafią ubogacać innych.

KAI: Na czym polega radość życia według surowych reguł św. Klary i bł. Salomei?

– Radość życia? Na pewności serca, że jest się na drodze i w miejscu najlepszym dla mnie. A z tego wypływa pewność bliskości i miłości Jezusa, nawet wobec tak surowych reguł życia, jak to pani określiła. Warto tu sprecyzować, że oczywiście nie chodzi tu o odczucia emocjonalne radości, bo uczucia są zmienne, wspomniana radość życia to doświadczenie dużo głębsze, bo wewnętrzne, którego doświadcza się nawet pośród codziennego trudu. Kluczem jest wierność i żywa wiara.

Caritas kielecka pomagająca tysiącom ludzi w regionie – apeluje o 1 procent podatku

Blisko 560 tys. zł w 2017 roku i pomoc dla ok. 350 tys. potrzebujących – taki był efekt przekazania 1 procenta podatku dla Caritas kieleckiej, największej organizacji pozarządowej w regionie, która prowadzi hospicja, domy opieki społecznej, pomaga rodzinom, niepełnosprawnym, starszym, dzieciom i młodzieży.

Caritas zachęca do przekazania 1 procenta podatku na tę szeroką działalność.

– Dzięki zaufaniu, jakim obdarzają nas darczyńcy, możemy realizować ważne cele społeczne. Zebrane środki przeznaczamy głównie tam, gdzie człowiek jest dotknięty szczególnym cierpieniem, a więc na działalność hospicyjną oraz leczenie i rehabilitację dzieci i starszych – informuje ks. Stanisław Słowik, dyr. Caritas kieleckiej.

W 2017 r. dzięki 1 procentowi, hospicjum stacjonarne w Kielcach uzyskało blisko 59 500 zł, a hospicjum w Miechowie – ponad 61 tys. zł. Największa kwota została skierowana na leczenie i rehabilitację dzieci i dorosłych – ponad 234 tys. zł. Wsparcie uzyskane tą drogą pomogło także ofiarom klęk i zdarzeń losowych, pacjentom objętym opieką Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie oraz inne potrzeby, np. świetlice środowiskowe.

– Wszystkie środki uzyskane tą drogą pozostają w diecezji kieleckiej – zastrzega ks. Krzysztof Banasik, wicedyrektor Caritas kieleckiej.

Tarnów: Caritas przygotowała 50 tys. baranków

Prawie 50 tys. baranków z cukru trafi do parafii diecezji tarnowskiej w ramach Wielkanocnego Dzieła Caritas. Kościelna organizacja charytatywna przygotowała także ponad 30 tys. świec paschalnych. Nabywając je możemy pomóc ludziom chorym.

W Wielkim Poście, baranki i świece będą rozprowadzać członkowie Parafialnych Oddziałów Caritas we wszystkich kościołach diecezji  tarnowskiej. Sugerowana ofiara składana przy tej okazji wynosi 5 zł. Część pieniędzy pozostanie w parafiach na cele charytatywne, a reszta zasili fundusz, z którego Caritas diecezjalna będzie pomagać chorym.

Dzięki Wielkanocnemu Dziełu Caritas pomoc otrzymują chorzy i cierpiący. W tym roku Caritas myśli szczególnie o samotnych i starszych. „W każdym tygodniu ktoś zwraca się do nas o pomoc w zakupie  leków, środków opatrunkowych czy sprzętu medycznego potrzebnego w rehabilitacji. W ubiegłym roku przekazaliśmy prawie 400 tys. zł na  pomoc  chorym i cierpiącym. Duża część tych funduszy pochodziła z  ofiar zebranych w czasie Wielkiego Postu” – mówi ks. Zbigniew Pietruszka, dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej.

O tym, że warto pomagać, Caritas chce także uczyć najmłodszych. W ramach Jałmużny Wielkopostnej przygotowano 34 tys. papierowych skarbonek. Będą one rozdawane w szkołach na katechezie i w kościołach. „Zachęcamy uczniów, by wrzucali do skarbonek drobne datki. Dzięki tym groszom i złotówkom będzie można pomóc wielu chorym” – dodaje ks.
Pietruszka. Akcji towarzyszy hasło „Dar juniora dla seniora”. Pod koniec Wielkiego Postu, dzieci przyniosą skarbonki do kościoła. Fundusze w całości pozostaną w parafiach.

Bp Solarczyk: bądźcie dla innych Arką ocalającą ich życie

Bądźcie dla innych Arką ocalającą ich życie – zaapelował do wiernych bp Marek Solarczyk. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu przewodniczył on uroczystej mszy św. w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika, która była kościołem stacyjnym w stolicy. Jej odpowiednikiem w Rzymie była bazylika św. Jana na Lateranie.

– Kolejne dni w które wpisane są konkretne świątynie wyznaczają nam etapy z których jedne możemy sobie wyobrazić a inne po prostu odkrywamy – powiedział bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.

W homilii zachęcał on do otwartości na wymiar duchowy by stając wobec symboli i znaków religijnych dostrzegać żywą obecność Boga który nieustannie działa. – Poprzez Eucharystię Jezus mówi do każdego z nas: Jestem w twoim życiu. Chcę je napełnić swoją łaską, swoją mocą, swoim błogosławieństwem – jakkolwiek to rozumiesz, czy na jakimkolwiek etapie swojego życia jesteś – mówił kaznodzieja.

– W tym znaku chleba i wina życie każdego z zostaje ofiarowane Bogu przez posługę kapłana by w tym co wydawałby się zwyczajne, codzienne – usłyszeć słowa Chrystusa: „To co jest twoim życiem jest moim życiem ofiarowanym Ojcu byś mógł w tym uczestniczyć” – tłumaczył bp Solarczyk.

Podkreślił, że poprzez wierność Bogu człowiek jest zaproszony do wspierania innych na drodze wiary. Jako przykład przywołał postać Noego. – Przez to co przeżywamy mamy tę samą misję którą otrzymał Noe aby do w tym co jest Arką naszego życia stworzyć pewną przestrzeń dla innych by mogli się dołączyć, by mieli szansę odkryć to co Bóg wpisał w ich życie – powiedział duchowny.

Dziś kościołem stacyjnym jest parafia Bł. Władysława z Gielniowa.

Kard. Zenari: w Syrii więcej osób umiera z powodu braku opieki medycznej

Jest rzeczą sprawdzoną, że więcej osób umiera z powodu braku odpowiedniej opieki medycznej, niż z powodu walk, czy wybuchu bomb – powiedział nuncjusz apostolski w Syrii odnosząc się do tragicznej sytuacji tamtejszej służby zdrowia. Kard. Mario Zenari dodał, że problem pogarsza fakt, iż według danych Światowej Organizacji Zdrowia dwie trzecie personelu medycznego opuściło ten kraj.

Przypomniał także, że każda wojna przynosi śmierć w wyniku rosnącego ubóstwa i coraz trudniejszych warunków życia. „Ci, którzy mieli kiedyś pracę – stwierdził – mogli nawzajem sobie pomagać. Teraz z powodu jej braku nie ma nawet i takiego wsparcia”. Zdaniem nuncjusza apostolskiego w Syrii prawie 70 procent ludności żyje w skrajnej nędzy. Jeżeli ktoś zachoruje musi leczyć się sam, nie może liczyć na żadną pomoc.

Czytaj także: Papież: Jeśli gaśnie w nas miłość, szukajmy pomocy w modlitwie, poście i jałmużnie

Wobec tych wyzwań Kościół w Syrii, we współpracy ze Stolicą Apostolską i przy pomocy Papieża, postanowił wesprzeć trzy szpitale, dwa w Damaszku i jeden w Aleppo, aby mogły funkcjonować i przyjmować wszystkich potrzebujących bez wyjątku. Akcja jest częścią projektu „Otwarte szpitale”.

Jeśli ktoś jest ubogi, drzwi zostaną przed nim otwarte i zostanie mu zapewniona najlepsza opieka, bez względu na to, czy ma na imię Piotr, czy Mohammed – podkreślił kardynał Zenari. Wszyscy będą mile widziani, bez względu na różnice religijne. Mimo, że to tylko kropla w morzu potrzeb i nie możemy w ten sposób rozwiązać zagrożeń sanitarnych, chcemy cały czas być znakiem miłosierdzia Papieża i Kościoła w Syrii – dodał.

Subskrybuje zawartość