Subskrybent kanałów

Jubileusze u sióstr pasjonistek

Czternaście sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, czyli pasjonistek obchodziło jubileusz swoich ślubów wieczystych. Uroczystość odbyła się w domu macierzystym zgromadzenia przy ul. Sienkiewicza 24 w Płocku. Uroczystej Mszy św. przewodniczył płocki bp Roman Marcinkowski. – „Wciąż trzeba wracać do pierwszego `chcę’” – podkreślił w homilii biskup pomocniczy senior.

Bp Marcinkowski, który przewodniczył uroczystej Eucharystii w kaplicy domu sióstr pasjonistek w Płocku, przypomniał, że zgromadzenie powstało sto lat temu, gdy zakończyła się niewola i Polska odzyskała niepodległość. Właśnie wtedy potrzebny był charyzmat związany z czczeniem męki Pana Jezusa, a zgromadzenie szybko się rozwinęło.

Przytoczył słowa Jezusa z Ewangelii o tym, że „kto chce Mu służyć, powinien za Nim iść”, a więc Go słuchać, być dyspozycyjnym, gotowym na wezwanie, nie obawiać się dawać świadectwo, pogodzić się z własnym losem, a także zgodzić na przyjęcie krzyża – w perspektywie zmartwychwstania.

„Trzeba ciągle wracać do pierwszego `chcę`, starać się być wiernym, mieć więcej czasu dla chorych i potrzebujących, wynagradzać Bogu za Jego miłość – swoją miłością, czynić to, co jest zgodne z wolą Bożą” – zwrócił się do sióstr pasjonistek biskup senior.

W Eucharystii uczestniczyło czternaście sióstr, które w tym roku obchodziły swoje jubileusze. 70. rocznicę profesji zakonnej świętowała s. Leontyna Danel (w przeszłości pielęgniarka w płockim seminarium, obecnie przebywa w domu w Mucharzu koło Wadowic). Sześć sióstr obchodziło 60. rocznicę profesji zakonnej.

W gronie jubilatek z 50. rocznicą ślubów wieczystych znalazły się: cztery siostry, tyle samo obchodziło natomiast 25. rocznicę profesji zakonnej.
Modlono się także za dziesięć sióstr, które z powodu śmierci nie doczekały swoich jubileuszy.

W koncelebrowanej Mszy św. wzięło udział kilku księży. Uczestniczył w niej zarząd zgromadzenia, z przełożoną generalną m. Agnes Jaszczykowską CSP, siostry z różnych placówek, ich rodziny i przyjaciele.

W przeddzień jubileuszowej Eucharystii odbyła się okolicznościowa akademia, przygotowana przez siostry juniorystki pod kierunkiem sióstr Michaliny Chołaj i Reginy Wiedro. Tematycznie nawiązywała do wydarzeń związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

Zgromadzenie Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa (CSP), popularnie znane jako Zgromadzenie Sióstr Pasjonistek, założyła formalnie w Płocku w 1921 r. matka Józefa Joanna Hałacińska. Erygował je bł. abp Antoni J. Nowowiejski. Siostry realizują swój charyzmat poprzez kult cierpiącego Chrystusa, kontemplację Męki Pańskiej w duchu ekspiacji oraz przez modlitwę, ofiarę, pokutę i podejmowanie działalności apostolskiej.

Na świecie jest obecnie około 200 pasjonistek, najwięcej Polek. Przełożoną generalną jest m. Agnes Jaszczykowska. Zgromadzenie posiada 20 placówek w Polsce oraz 10 za granicą: 6 w Kamerunie, dwie w Kanadzie (Montreal, Peterborough), jedną w Rzymie i jedną w niemieckim Ostringen. Dom generalny zgromadzenia znajduje się w Warszawie, natomiast dom macierzysty w Płocku. Pasjonistki pracują jako katechetki, pielęgniarki, opiekunki w domach pomocy, misjonarki. W latach 2018-2021 roku obchodzą jubileusz 100-lecia powstania zgromadzenia.

Pielgrzymi szczyt rozpoczęty

Na Jasnej Górze rozpoczął się pielgrzymkowy szczyt. Aż do uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przybywać będą tysiące pątników. Ci, którzy już zakończyli rekolekcje podkreślają, że choć ze względu na upały, było bardzo trudno, to jednak spojrzenie w oczy Królowej Polski rekompensuje wszystko. Dziś dotarły pielgrzymki: ełcka, bielsko-żywiecka, krakowska. Przyjdzie jeszcze elbląska.

– Jak się tu przychodzi, to człowiek jest przeszczęśliwy, bo się pokłoniło Tej, do której się szło. Było ciężko, bo wiadomo upał, asfalt, ale daliśmy radę. Upały dokuczały, ale pielgrzymka ma charakter pokutny i cieszyliśmy się, dziękowaliśmy za każdy dzień, za każdy ból – mówili pątnicy.

W kompani krakowskiej przyszło ok. 8 tys. osób. Ponieważ początki pielgrzymki związane są z osobą Jana Pawła II i zamachem na jego życie, to wierni szczególnie pamiętali o 40. rocznicy wyboru naszego rodaka na Stolicę Piotrową. Ks. Jan Przybocki, koordynator krakowskiej pielgrzymki, podkreślił, że droga z Wawelu do Częstochowy była podziękowaniem za pontyfikat Jana Pawła II. – Przez 27 lat modliliśmy się o zdrowie, życie dla Ojca Świętego a teraz dziękujemy. On był z nami na tej pielgrzymce, szczególnie w swoim nauczaniu – dodał. Pątnicy rozważali szczególnie słowa Jana Pawła II wypowiedziane na polskiej ziemi: niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. To w kontekście refleksji związanej z Duchem Świętym, bo On, podobnie jak na innych pielgrzymkach, był głównym „bohaterem”.

Ponieważ grupy ełckie i elbląskie pokonują ponad 500 km i są to jedne z najdłuższych pielgrzymek, idą w nich głównie młodzi. To zachęcało do szczególnej modlitwy za młodzież przed synodem biskupów i Światowymi Dniami Młodzieży w Panamie oraz do rozważań o oczekiwaniach młodych np. względem kapłanów. – By wychodzili do ludzi, okazywali to prawdziwe miłosierdzie, a nie ograniczali się tylko do świątyni – mówił Bartek. Zauważył, że „to na pielgrzymce fajnie wygląda, bo ksiądz z nami idzie. Jak np. na plebaniach są obiady, to nasz przewodnik tam nie idzie, tylko z nami spędza czas, jest z ludźmi, je to, co my wszyscy, modli się z nami, tańczy, śpiewa, wtedy buduje się tę prawdziwą więź”.

– Modlimy się o asystencję Ducha Świętego dla tych osób, które będą brały udział w synodzie o młodzieży i już w sposób duchowy przygotowujemy się do Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Mamy nadzieję, że również i z Polski i z naszej diecezji ta młodzież tam po prostu wyruszy – powiedział ks. Łukasz Kordowski, kierownik grup ełckich.

W 26. Pieszej Pielgrzymce Ełckiej przyszło ok. 450 osób. Najwięcej kilometrów pokonali pątnicy z Suwałk, ok. 560 km w 17 dni. Krótsze ok. 500 kilometrowe trasy przeszli wierni z: Ełku, Suwałk, Augustowa, Gołdapi i Olecka, w czasie 15 dni.

Włoska młodzież pielgrzymuje z papieżem w kierunku synodu

– Idziemy 17 dni, ale dla nas to jest normalne, i nie mamy takiej świadomości nawet, że inne grupy mają mniej, że one mają łatwiej – zauważył Jakub Luborecki z grupy Suwałki, który w pielgrzymce szedł po raz czwarty. Dodał, że „zachodzimy tutaj jak do domu, tu odczuwa się ciepło w sercu i coś, co pozwala nam odczuć zrealizowanie celu, osiągnięcie czegoś, do czego dążyliśmy przez dwa tygodnie, pokonując codziennie te trzydzieści parę kilometrów”. Pątnik podkreślił, że „wszystkie modlitwy, które nam ludzie ofiarowywali wraz ze swoją pomocą, właśnie tutaj zanosimy i czujemy, że spełniamy nasze zadanie”.

– W tym roku w sposób szczególny modlimy się za naszą Ojczyznę w 100-lecie odzyskania niepodległości. Dziękujemy, że jesteśmy suwerennym, wolnym narodem – powiedział ks. Łukasz Kordowski, kierownik. Zauważył, że co roku na trasie otrzymują opaski biało-czerwone, które są zakładane 1 sierpnia, żeby upamiętnić rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, ale w tym roku w tych opaskach pielgrzymi też weszli przed tron Pani Jasnogórskiej.

W dymie rac na Jasną Górę weszła 27. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Pątnicy także rozważali tajemnicę Ducha Świętego przypominając sobie, że jesteśmy wszyscy Nim napełnieni. – Wiemy, że ta Osoba jest mało znana, dlatego chcieliśmy ludziom uświadomić obecność Ducha Świętego w życiu i wskazać, że warto postępować w zgodzie z Nim, by prowadzić wartościowe życie – powiedział ks. Damian Koryciński z kierownictwa pielgrzymki.

Wierni szli w 5 członach z: Cieszyna, Czechowic-Dziedzic, Andrychowa, Bielska-Białej i Oświęcimia. W zależności od miejsca wymarszu trasa liczyła od 150 do 180 km pokonywanych w czasie 5-6 dni. W pielgrzymce uczestniczyło 2,6 tys. osób. Do pieszych pielgrzymów dołączyła grupa rowerowa licząca 130 osób.

– Myślę, że każdy przewodnik powie, że pielgrzymowanie jest teraz budowane bardzo mocno nie tyle pod względem ilości, co jakości. Idą ludzie, którzy wiedzą, po co idą, gdzie idą – zauważył jeden z kapłanów.

W kazaniu podczas Mszy św. wieńczącą pielgrzymkę bielsko-żywiecką bp Roman Pindel przypomniał, że w życiu każdego człowieka wierzącego ważną rolę odgrywa modlitwa. Odwołując się do Księgi Proroka Habakuka zauważył, że „po prośbie, po lamentacji, po narzekaniu, musi być czas na uważne czuwanie, na oczekiwanie, na wsłuchiwanie się w to, co może być odpowiedzią Boga, na patrzenie dookoła uważnie na znaki, które Bóg może dawać, jako odpowiedź na naszą lamentację, naszą prośbę, nasze wołanie”.

Włoska młodzież pielgrzymuje z papieżem w kierunku synodu

W Rzymie trwa najazd „pokojowej armii”, jak pielgrzymującą pieszo na spotkanie z papieżem Franciszkiem młodzież określił przewodniczący włoskiego episkopatu. Kard. Gualtiero Bassetti wskazał, że Kościół we Włoszech dawno nie przeżywał takiego fermentu wiary i zaangażowania młodych.

Pieszo do Rzymu dotarł 40 tys. młodych ludzi, którym na pielgrzymim szlaku towarzyszyło 120 włoskich biskupów. Ponadto na spotkanie z papieżem przybyło dodatkowo 30 tys. osób nie tylko z Włoch, ale i innych krajów Europy, które włączyły się w to wspólne pielgrzymowanie ku październikowemu Synodowi Biskupów na temat młodzieży. „To czas wspólnego wzrastanie w wierze i tworzenia wspólnoty młodzieży, która musi widzieć w Kościele swego sprzymierzeńca” – podkreśla kard. Bassetti. Zaznacza, że nigdy wcześniej we Włoszech nie miała miejsca pielgrzymka, która wyruszałaby do Rzymu jednocześnie z wszystkich diecezji, stąd hasło inicjatywy „Przez tysiąc dróg”.

Zlot harcerzy w Gdańsku

Młodzi spotkali się z Franciszkiem na Cyrku Maksencjusza. Papież odpowiadał na ich pytania. W nocy młodzież rozpocznie swe pielgrzymowanie w kierunku placu św. Piotra, gdzie Ojciec Święty odprawi dla niej Mszę. W czasie „białej nocy” w centrum Rzymu będą otwarte kościoły, w których będzie można skorzystać ze spowiedzi. Odbędzie się też cała seria nocnych inicjatyw kulturalno-modlitewnych. Np. w jezuickim kościele Il Gesù swymi świadectwami przebaczenia i budowania sprawiedliwości dzielić będą się młodzi, którzy przeszli przez bandy kryminalne i grupy terrorystyczne.

„Idąc z młodymi ku synodowi chcieliśmy zaproponować inicjatywą, która naprawdę naznacza życie. Młodzież naznaczona jest indywidualizmem i żyje w coraz większym rozproszeniu, stąd potrzeba inicjatyw budujących wspólnotę i otwierających na drugiego człowieka” – mówi ks. Michele Falabretti, odpowiedzialny we włoskim episkopacie za duszpasterstwo młodzieży.

Myślę, że będzie to wyjątkowe spotkanie ponieważ młodzież, która teraz pielgrzymuje dotrze do Rzymu ubogacona w wyjątkowe doświadczenie wspólnej wędrówki. To będzie dodaną wartością, czymś co ubogaci spotkanie z Papieżem, doda mu wyjątkowej energii. Na pewno młodzi będą odczuwali zmęczenie drogą, ale też siłę wyjątkowego wewnętrznego doświadczenia – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Michele Falabretti. – Młodzież oczekuje od Kościoła, że będzie im towarzyszył i wsłuchiwał się w ich głos. To czego na pewno chcą od ludzi Kościoła, to wyraźniejszego świadectwa i większej wiarygodności.

Rozpoczyna się Wielki Odpust na Podkarpaciu

Poświęceniem szat Matki Bożej Zaśniętej i procesją rozpoczęły się w sobotę obchody Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla. W tym roku towarzyszą mu uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

Jak powiedział KAI o. Edward Staniukiewicz OFMConv, duszpasterz w Kalwarii Pacławskiej, w ubiegłym roku sanktuarium podczas odpustu odwiedziło ok. 170 tys. osób. Wielu z nich przyjeżdża samochodami, ale tysiące pielgrzymów przychodzi na to miejsce pieszo 12 sierpnia. Tego dnia o 18.00 Mszy św. przewodniczyć będzie emerytowany metropolita przemyski abp Józef Michalik.

W następnych dniach pielgrzymi będą uczestniczyć w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważać będą pogrzeb Matki Bożej, a 14 – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na całym wzgórzu oraz u jego stóp. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar, nazywaną Cedronem.

13 sierpnia o 18.00 przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stansiław Gądecki wraz z biskupami z metropolii przemyskiej z zagranicy przewodniczyć będą centralnej Mszy św. jubileuszowej. Po niej poświęci pomnik św. Jana Pawła II, który dokładnie 50 lat temu (13 sierpnia 1968 r.) wygłosił w tym miejscu kazanie w czasie jubileuszu 300-lecia Kalwarii Pacławskiej.
Uwieńczeniem tego dnia będzie prapremiera Oratorium Kalwaryjskiego – „Oto Matka Twoja”, utworu skomponowanego specjalnie z okazji jubileuszu 350 lat Kalwarii Pacławskiej.

14 sierpnia o 18.00 Mszy św. przewodniczyć będzie metropolita przemyski abp Adam Szal, który tego dnia udzieli specjalnego błogosławieństwa papieskiego, związanego z rokiem jubileuszowym Kalwarii Pacławskiej. Tego dnia o 23.00 przejdzie procesja z figurą Matki Bożej Wniebowziętej do kaplicy św. Rafała. O północy rozpocznie się Msza św. prymicyjna neoprezbiterów franciszkańskich z homilią o. Mariusza Kozioła – wikariusza krakowskiej prowincji franciszkanów.

Obchody odpustowe zakończy 15 sierpnia o 12.00 suma odpustowa z procesją eucharystyczną pod przewodnictwem bpa Leona Dubrawskiego z Kamieńca Podolskiego.

Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej w Kalwarii Pacławskiej jest jednym z najważniejszych i najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych w Polsce południowo-wschodniej. Opiekują się nim franciszkanie konwentualni, tutaj znajduje się również nowicjat krakowskiej prowincji zakonu. Miejsce to nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia” oraz „Jerozolimą Wschodu”, a w czasie sierpniowego odpustu odwiedzają je dziesiątki tysięcy pielgrzymów.

W poniedziałek oratorium na 350-lecie Kalwarii Pacławskiej

Już w poniedziałek w Kalwarii Pacławskiej zostanie wystawione oratorium „Oto Matka Twoja”. Dzieło krakowskich kompozytorów Piotra Pałki i Pawła Bębenka pod dyrekcją Elżbiety Przystasz będzie można obejrzeć na żywo w TVP3. Okazją jest obchodzony w tym czasie jubileusz 350-lecia Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej – najważniejszego miejsca pielgrzymkowego Podkarpacia.

Utwór składa się z czterech części: Wyrok; Spotkanie Matki i Syna; Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa; Zmartwychwstanie; w każdej  zawartych jest 12 scen. Muzyczne wydarzenie poprzedzi uroczysta Msza św. o godz. 18.00 pod przewodnictwem abpa Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, i odsłonięcie pomnika kard. Karola Wojtyły, który 50 lat temu pielgrzymował do Kalwarii.

W Sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej czczony jest cudowny obraz Matki Bożej, który przywędrował na to miejsce z Kamieńca Podolskiego. Niegdyś przed nim modlili się m.in. królowie: Jan Kazimierz i Jan III Sobieski oraz polscy hetmani i książęta.

Więcej na stronie: www.kalwaria.franciszkanie.pl

Pielgrzymi z Kalisza na rowerach ruszyli na Jasną Górę

175 rowerzystów wyruszyło dzisiaj z Kalisza w dwóch grupach w 17. Diecezjalnej Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę, gdzie dotrą 13 sierpnia wraz z pielgrzymami 381. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 27. Diecezji Kaliskiej.

Pomysłodawcą pielgrzymki rowerowej jest Ireneusz Reder z Akcji Katolickiej Diecezji Kaliskiej. – Wcześniej organizowałem wyjazdy rowerowe po Polsce, a w 2000 r. pojechaliśmy do Rzymu. Potem pojawił się pomysł, aby pielgrzymować rowerami na Jasną Górę. Wtedy uzyskaliśmy aprobatę ówczesnego kierownika pielgrzymki ks. Krzysztofa Ordziniaka i tak to się zaczęło. Grupa rozrosła się i obecnie są dwie: kalisko-pleszewska i jarocińska, w których pielgrzymują rowerzyści z całej diecezji, a nawet spoza – powiedział w rozmowie z KAI Ireneusz Reder.

Grupie kalisko-pleszewskiej przewodzi Ireneusz Reder z Pleszewa, a koordynatorem grupy jarocińskiej jest ks. kan. Andrzej Piłat, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Jarocinie. Wśród pielgrzymów są także ks. Tomasz Kubiak, proboszcz parafii św. Barbary w Magnuszewicach i franciszkanin o. Bartłomiej.

Na rowerach na Jasną Górę podążają ludzie w różnym wieku, począwszy od dzieci 5-letnich. Najstarszy uczestnik liczy ponad 70 lat.

Rowerzyści rozpoczęli pielgrzymkę od Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, której przewodniczył kustosz ks. prał. Jacek Plota. Pielgrzymów powitał i dobrej drogi życzył ks. Szymon Rybak, kierownik 381. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 27. Diecezji Kaliskiej, a homilię wygłosił ojciec duchowny ks. Łukasz Skoracki. Wraz z pątnikami modlił się ks. Sławomir Kęszka, diecezjalny asystent Akcji Katolickiej.

Na postojach rowerzyści codziennie uczestniczą we Mszy św., wsłuchują się w konferencje głoszone przez ojca duchownego i wspólnie się modlą. – Specyfika duchowa pielgrzymki rowerowej jest inna niż pieszej. Jadąc na rowerze indywidualnie odmawiamy różaniec czy inne modlitwy. Wspólnie modlimy się w czasie postojów – tłumaczy Ireneusz Reder.

Rowerzyści pielgrzymują z różnymi intencjami. – W tym roku jadę już po raz ósmy. Późno zacząłem jeździć, kolega mnie namówił, ale jak raz się zacznie to trudno jest zrezygnować. W drodze modlę się za rodzinę, o zdrowie, za dzieci, wnuki. Te wszystkie intencje zawożę przed tron Maryi – mówi Stanisław z Kowalewa.

Po raz pierwszy na pielgrzymkę rowerową wybrała się Arleta. – Zmotywował mnie pan Ireneusz. To jest człowiek godny do naśladowania. Podczas tej pielgrzymki chcę podziękować Matce Bożej za to co było dobre, a także za trudności. Wybrałam taką formę pielgrzymki, ponieważ bardzo lubię jeździć rowerem – powiedziała uczestniczka.

Jutro do pątników dołączy na rowerze biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

Rowerzyści dotrą na Jasną Górę we wtorek, 13 sierpnia, wspólnie z pątnikami 378. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 27. Diecezji Kaliskiej. Pielgrzymów w Częstochowie powita bp Łukasz Buzun.

14 sierpnia po Mszy św. porannej część pielgrzymów powróci do Kalisza, a grupa chętnych wyruszy w dalszą drogę do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Grupie przewodził będzie pomysłodawca Paweł Tarchalski.

Pielgrzymi z diecezji ełckiej dotarli na Jasną Górę

15 dni w drodze. Ponad 500 pokonanych kilometrów w gorących promieniach słońca, ale oni czują się zwycięzcami. Bo dokonali czegoś, co niby dla przeciętnego człowieka mogło być przecież nie do pokonania. Ze śpiewem na ustach. Wymęczeni kilkunastodniowym marszem, ale szczęśliwi i duchowo umocnieni. Witani przez biskupa Jerzego Mazura oraz liczną grupę diecezjan, która dojechała autokarami na wspólną Eucharystię dziękczynną.

W sobotę, 11 sierpnia, na szczyt jasnogórski, do Matki Bożej Częstochowskiej dotarła XXVI Ełcka Pielgrzymka Piesza. W tym roku pątnikom towarzyszyło hasło „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

„To właśnie w sercach pielgrzymów odbija się życie naszej diecezji. Niemal z każdego zakątka diecezji do maryjnego sanktuarium zmierzali, aby budować swoją i naszą wiarę. Dawać świadectwo. Pokonywać własne słabości i ograniczenia” – mówił ks. Marcin Maczan, wikariusz generalny i kanclerz kurii, który razem z pątnikami wyruszył na pielgrzymi szlak.

Pielgrzymi wyruszyli z Ełku 28 lipca, by po przejściu ponad 500 km. pokłonić się Królowej Polski. Największym utrudzeniem były upały, jednak służby medyczne odnotowały tylko kilka omdleń. Pątnicy pielgrzymowali w sześciu grupach. W tym roku w pielgrzymce z diecezji ełckiej na Jasną Górę wzięło udział 450 pielgrzymów, w tym 22 księży, 5 sióstr zakonnych, 7 alumnów WSD, 1 lekarz i 9 pielęgniarek. Grupa z Suwałk szła najdłużej, bo 17 dni i miała do pokonania 560 km, natomiast najliczniejsza była grupa z Pisza, licząca ponad 100 osób. Najmłodsi uczestnicy to roczna Lidzia i dwuletni Dawidek, a najstarszym uczestnikiem był 81 letni pan Leon.

Jak wyjaśnia ks. Łukasz Kordowski, kierownik pielgrzymki, nie statystyki są tu najważniejsze: „Ważne jest to, co nieśliśmy w swoich sercach. Ważne jest to, co dziś przynieśliśmy Matce. Intencje, pragnienia, dziękczynienia, to wszystko co jest treścią naszego życia, codziennych spraw, trudności i radości, właśnie to przez ręce Maryi dziś ofiarowaliśmy Bogu. Trzeba to podkreślić i Bogu dziękujemy za dar wspaniałej gościnności i życzliwości od ludzi, którzy przyjmowali nas na nocleg, podejmowali posiłkiem” – wspomina ks. Łukasz Kordowski.

Ełcka Pielgrzymka Piesza jest jedną z najdłuższych pielgrzymek zmierzających do Częstochowy. „Na stopach pęcherze, ale w sercu ogromna radość” – mówi Weronika Wieczorek, która razem z innymi pielgrzymami z Ełku dotarła do Częstochowy. Była to jej pierwsza pielgrzymka, ale jak zapewnia nie ostatnia.

„Każdy ma wiele swoich prywatnych intencji, z którymi idzie, i które przynosi Matce Bożej, dziękuje za wszystkie łaski z ubiegłego roku, które ona wyprosiła u Jezusa Chrystusa, i prosi o szczęśliwy kolejny rok pod opieką Matki Bożej” – mówi Kuba Luborecki z grupy z Suwałk.

Ojciec Jan Poteralski, podprzeor sanktuarium, witając ełckich pątników wskazywał na Maryję, jako Matkę zatroskaną o swoje dzieci. „Ona przyjmuje nas z miłością i pochyla się nad nami, jak pochylała się nad Jezusem. Ona ogarnia nas swoim matczynym, zatroskanym wzrokiem. Wdzięczni za odzyskanie 100 lat temu niepodległości, obdarowania darami Ducha Świętego, zechciejcie nieustannie wpatrywać się w Maryję, oddawać się jej i naśladować wzór jej życia. To jest najważniejszy, przez wieki sprawdzony szlak wiodący do Boga. Kiedy wrócicie do swoich domów, głoście z odwagą, że Jezus Chrystus jest Panem, a Ewangelia, krzyż, różaniec, to nie są puste słowa. Niech spotkanie z Maryją, która prowadzi do Jezusa, będzie nadzieją godności dziecka bożego. Bądźcie ambasadorami Maryi i Jezusa tam, gdzie jesteście. Wasze hasło zobowiązuje, bo przecież jesteście napełnieni Duchem Świętym” – zachęcał.

Podczas Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu homilię wygłosił bp Jerzy Mazur. „Napełnieni Duchem Świętym przybyliśmy w pieszej pielgrzymce z diecezji ełckiej i wołamy z głębi serca: jesteśmy. Jesteśmy tutaj, jako pielgrzymi, bo zeszliśmy z kanapy i weszliśmy w pielgrzymie buty. Dzisiaj uwolnieni od strachu i lęku, a napełnieni miłością, odwagą, nadzieją i radością, stajemy przed Maryją, naszą Matką i naszą Królową i wołamy: pragniemy żyć w Duchu Świętym. Pragniemy być prawdziwymi uczniami i uczennicami Chrystusa. Pragniemy być świadkami Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego w dzisiejszym świecie” – wyjaśniał biskup.

Biskup ełcki podkreślał znaczenie Maryi jako Matki w życiu każdego człowieka, w czasie trudu pielgrzymowania: „W plecakach pielgrzymich nieśliście nie tylko butelkę wody, kromkę chleba i płaszcz od deszczu, ale nieśliście intencje swoje, najbliższych z rodziny, parafii, diecezji, darczyńców z diecezji i trasy pielgrzymkowej. Nieśliście intencje dziękczynne za Kościół i naszą Ojczyznę, za wolność i niepodległość otrzymaną 100 lat temu. Nieśliście intencje Kościoła ełckiego i Kościoła powszechnego. Wysypcie z plecaka, wysypcie z serca wszystkie intencje. Uczyńcie to z wiarą, że Maryja zawsze nas wysłuchuje, że od Matki nikt nie wychodzi niewysłuchany i niepocieszony”.

Hierarcha zwrócił uwagę, że dzisiaj w życiu ludzi ochrzczonych, jak również we wszystkich środowiskach, w których żyjemy, odczuwany jest widoczny brak życia wartościami ewangelicznymi. „Potrzebujemy radości Ewangelii, radości spotkania się z Jezusem, radości doświadczenia Jego miłości, miłosierdzia. Maryja widząc, czego nam brakuje, idzie z tym do swojego Syna. Prowadzi wszystkich do Jezusa, bo wie, że On nie zawiedzie. Tylko On ma moc przemiany rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Ale także my sami idźmy do Maryi z wielką ufnością i mówmy o swoich lękach, brakach, problemach, trudnościach. Mówmy także o radościach, marzeniach, nadziejach, planach” – wskazywał bp Mazur i zachęcał, aby wpatrywać się w Maryję i uczyć się od niej, jak pokonywać trudności, problemy w drodze do Królestwa Niebieskiego i jak pomagać innym w trwaniu na tej drodze i powrocie na nią: „Bądź święty, nie poddawaj się kłamstwom tego świata: bądź solą tej ziemi! Bądź światłością w tym świecie”.

Pielgrzymom towarzyszyły konferencje związane z poznaniem osoby Ducha Świętego i Jego roli w życiu człowieka, jak również nawrócenie serc oraz dziękczynienie za 100 lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Podczas wspólnego pielgrzymowania, w sposób szczególny pątnicy przygotowywali się do ŚDM, które odbędą się w Panamie. Modlili się również o asystencję Ducha Świętego dla tych wszystkich, którzy wezmą udział w Synodzie Biskupów dot. spraw młodzieży.

– Pielgrzymka dobiegła końca. Przynajmniej ta w wymiarze drogi pokonywanej codziennie pieszo. Teraz czas na pielgrzymkę duchową. Ta nigdy się nie kończy, codziennie przemierzając kolejne odcinki wiary. Czy na zakończenie tej pielgrzymki potrafisz zaufać i z głębi serca powiedzieć: Maryjo prowadź, bo Ty znasz drogę. Czy ta pielgrzymka przybliżyła cię do Boga, czy nastąpiła zmiana w myśleniu i działaniu, aby Jezusowi z głębi serca powiedzieć: „Jezu, ufam Tobie”, „Jezu, Ty się tym zajmij”, „Jezu, jeśli Ty tego chcesz, ja też tego pragnę” – pytał zgromadzonych pielgrzymów bp Mazur.

Pielgrzymka zakończy się Apelem Jasnogórskim oraz Drogą Krzyżową na Wałach Jasnogórskich.

Duchowe pielgrzymowanie w ramach XXVI Ełckiej Pielgrzymki Pieszej trwało 14 dni. Od 29 lipca do 11 sierpnia w ełckiej katedrze, pielgrzymi duchowi, którzy z różnych przyczyn nie mogli uczestniczyć fizycznie w pielgrzymce, towarzyszyli pątnikom włączając się we wspólną modlitwę poprzez udział w modlitwie różańcowej i Apelu Jasnogórskim. „Była to szczególna formacja i spotkania w modlitewnej łączność z naszymi pielgrzymami” – mówił ks. Marek Janowski, proboszcz parafii katedralnej.

Prymas Polski: wiara manifestowana jedynie na sztandarach niekiedy budzi zgorszenie

„Wiara musi działać przez miłość, inaczej jest martwa. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie” – mówił Prymas Polski podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce.

W homilii Mszy św. celebrowanej 11 sierpnia pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, z okazji 50-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej, abp Wojciech Polak, wzorem kard. Stefana Wyszyńskiego, który przed półwieczem koronacji dokonał, wskazał na Maryję jako nauczycielkę wiary, która dała przykład, jak nie zatrzymywać się tylko na słowach, ale z odwagą podjąć i wypełniać zadania, przed którymi stawia nas Bóg.

„Maryja pokazała nam, że wprawdzie wiara jest trudna i wiele od nas wymaga, ale daje wolność ducha i wolność sumienia. I nie ma takiej siły fizycznej czy politycznej, która zdołałaby przezwyciężyć głos i pragnienie sumień ludzkich” – cytował słowa Prymasa Tysiąclecia abp Polak dopowiadając dalej, że tak rozumiana i przyjęta w pełnej wolności i zarazem posłuszeństwie Bogu wiara domaga się konkretnego świadectwa – musi być widoczna w całym naszym życiu.

„Wiara zobowiązuje. Zobowiązuje do świadectwa miłości. Musi działać przez miłość, inaczej jest martwa; martwa jest sama w sobie. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie, bo nie widać jej tak naprawdę w życiu, nas, wierzących” – stwierdził abp Polak.

Na koniec Prymas modlił się słowami kard. Stefana Wyszyńskiego, które – jak stwierdził – są dziś niemniej aktualne niż przed pięćdziesięciu laty.

„Matko Pięknej Miłości, Pani zawsze wierna, Błogosławiona, któraś uwierzyła, i my, dziś tutaj zgromadzeni, pragniemy Ci przyrzec: Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus. Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.

Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich. Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko. Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.

Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą. Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść. Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składajmy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. Amen” – zakończył Prymas Polski.

Mszę św. koncelebrowali biskupi i przybyli na uroczystość liczni kapłani. Obecny był m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Duchownych i pielgrzymów witał metropolita warmiński abp Józef Górzyński.

Koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Świętolipskiej odbyła się 11 sierpnia 1968 roku. Papieskie korony na skronie Madonny i Dzieciątka Jezus nałożył kard. Stefan Wyszyński wraz z ówczesnym metropolitą krakowskim kard. Korolem Wojtyłą i ordynariuszem warmińskim bp. Józefem Drzazgą.

Prymas Polski w Iławie: każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości

„Każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości. Nie tej znanej z telenowel czy sentymentalnych wzruszeń, ale konkretnej, przebaczającej, zdolnej dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce” – mówił abp Wojciech Polak podczas poświęcenia papieskiej Drogi Krzyżowej na Pojezierzu Iławskim.

Prymas Polski przewodniczył 10 sierpnia Mszy św. w iławskim kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli. Wcześniej metropolita gnieźnieński poświęcił stacje blisko 20-kilometrowej Drogi Krzyżowej, umieszczone w cokołach o niecodziennym kształcie kajaków. Nawiązuje on i upamiętnia dwukrotny pobyt Karola Wojtyły nad pobliskim Jeziorakiem, po którym przyszły papież pływał wraz z młodzieżą właśnie kajakami.

Przypominając te pobyty i jednocześnie wskazując na szczególny wygląd pasyjnych stacji, abp Polak przywołał rozmowę, jaką z inicjatorem lednickich spotkań o. Janem Górą przeprowadził Jan Grzegorczyk. Pytał wówczas dominikanina czy swoimi działaniami nie rozbiera świętego Jana Pawła II na relikwie? Ojciec Góra odpowiedział, że papież traktował siebie zawsze jako dar dla innych i doskonale wiedział, że ludzie mają różne pojemności i różne potrzeby. Jednym więc ratował życie swoimi encyklikami i kazaniami, innym zaś poprzez dotyk swej ręki, pocałunek, modlitwę. Ja próbuję – dopowiedział jeszcze o. Góra – ogarnąć te wszystkie kanały oddziaływania jego świętości.

„Może to upamiętnienie dwukrotnego pobytu Papieża Polaka nad pobliskim jeziorem, upamiętnienie nie w spiżu czy w brązie, nie w pomniku czy wystawionym mu kolejnym popiersiu, ale właśnie w stacjach krzyżowej drogi modlitwy, pozwoli i nam wszystkim, w naszym życiu na otwarcie jeszcze jednego kanału oddziaływania Jego świętości” – mówił w homilii abp Polak.

Przypomniał również, że świętości nie można zamknąć w żadnym pomniku ani pobożnej pamiątce. Nie jest też ona do podziwiania jak bohaterskie czyny czy zasługi. „Świętość jest darem i zadaniem dla wszystkich” – dodał.

Metropolita gnieźnieński wskazał też na wspominaną w czytanej tego dnia Ewangelii postać św. Piotra. Powołany na początku, tak bardzo oddany, że w czasie Ostatniej Wieczerzy zapewniał, że życie odda za Mistrza, gdy przyszła godzina próby, trzykrotnie się Go zaparł. I otrzymał przebaczenie.

Mimo wszystkich trudnych sytuacji – tłumaczył abp Polak – w jego sercu pozostała miłość, której doświadczył. Nie ta znana z telenowel czy z sentymentalnych wzruszeń, ale miłość konkretna, przebaczająca, miłość z krzyża, okupiona męką i śmiercią Jezusa, miłość ukrzyżowana, zdolna dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce. Takiej miłości się przecież nie zapomina. I o takiej miłości – dodał Prymas – przypomina każda Droga Krzyżowa.

„Jej sens nie jest przecież w samym bólu i cierpieniu, ale w miłości okupionej krzyżem, ofiarą i przebaczeniem” – wskazał abp Polak.

Przypomniał również, że św. Jan Paweł II miał łaskę nie tylko dosłownie zjednoczyć się i przylgnąć do tej Ukrzyżowanej Miłości, ale i dać o niej najpiękniejsze świadectwo wobec Kościoła i całego świata, kiedy przed śmiercią, w swój ostatni Wielki Piątek, przyciskając do swej piersi krzyż, niemymi już ustami głosił światu, że być może ludzie dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebują mocy i mądrości, której źródłem jest Chrystusowy Krzyż.

Australijczycy dyskutują o prawie do eutanazji

W Australii trwa walka o cywilizację życia. Wczoraj zakończyła się debata na temat odwołania ustawy, która blokuje poszczególnym terytoriom kraju możliwość legalizacji tzw. wspomaganego samobójstwa.

W 1995 r. Terytorium Północne Australii, jako pierwsze miejsce na świecie, zalegalizowało eutanazję. Zgodnie z konstytucją rząd federalny ma jednak prawo do wprowadzania prawodawstwa, które obowiązuje także terytoria posiadające własny rząd (Terytorium Północne, Australijskie Terytorium Stołeczne, Wyspa Norfolk). Dlatego w 1997 r. wprowadzono ustawę dotyczącą eutanazji (Euthanasia Laws Act), która zablokowała możliwość jej legalizacji w każdym terytorium.

Kryzys humanitarny w Wenezueli

O podpisanie petycji „Powiedz «nie» eutanazji” zaapelował metropolita Sydney, abp Anthony Fisher OP. Hierarcha wezwał wszystkich „oddanych cywilizacji życia i miłości” do przyłączenia się do apelu, aby senatorowie głosowali przeciwko odwołaniu ustawy blokującej legalizację eutanazji.

Petycja zwraca uwagę, że zagraniczne doświadczenia pokazują, że nie ma bezpiecznej drogi do legalizacji wspomaganej śmierci. Podkreśla również sprzeciw Australijskiego Stowarzyszenia Lekarskiego wobec skracania ludzkiego życia.

Poczta wprowadza znaczek z Matką Bożą Świętolipską

Podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce 11 sierpnia zaprezentowany zostanie nowy znaczek wydany przez Pocztę Polską dla upamiętnienia koronacji obrazu Maryi czczonego w tym sanktuarium. Tego dnia znaczek o wartości 2,60 zł, w nakładzie 120 tys. sztuk zostanie wprowadzony do obiegu.

Artysta plastyk Bożydar Grozdew umieścił na znaczku wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej. Obraz przedstawia Matkę Bożą trzymającą na rękach małego Jezusa i anioły nakładające na głowę Maryi złotą koronę. Scena koronacji odbywa się na tle lipowego drzewa, na którym w XIV wieku, jak głosi legenda, objawiła się Matka Boża.

Cieszący się niesłabnącym kultem od XVII wieku obraz stanowi kopię wizerunku Matki Bożej Salus Populi Romani (Zbawienie Ludu Rzymskiego) z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Został namalowany w 1640 r. przez malarza Bartłomieja Pensa, Belga mieszkającego w Elblągu.

Kryzys humanitarny w Wenezueli

Ubrana w czerwoną suknię i błękitny płaszcz Maryja, trzyma na rękach małego Jezusa, który uważnie i z miłością spogląda wzwyż, unosząc jednocześnie prawą dłoń w geście nauczania i błogosławieństwa, w lewej zaś trzyma księgę. W latach 1640–1658 w sanktuarium odnotowano ok. 600 cudownie wysłuchanych próśb o uzdrowienie.

W 1719 r. obraz został ozdobiony srebrną sukienką, wykonaną przez złotnika Samuela Gräwe z Królewca. Najwyższą jednak formą uznania była koronacja koronami papieskimi 11 sierpnia 1968 r. Dokonał jej prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a w uroczystości brali też udział ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła i biskup warmiński Józef Drzazga.

Sanktuarium w Świętej Lipce to miejsce szczególne dla katolików i prawosławnych, którzy już od XIV w. w tym miejscu otaczali szczególnym kultem Maryję. Od XVI wieku miejsce było ważne również dla ewangelików.

„Złoty wiek” Świętej Lipki rozpoczął się wraz z przybyciem jezuitów w 1631 r. Umieszczony przez nich w kościele obraz szybko zasłynął licznymi łaskami. Odżyły tradycje pielgrzymkowe; przybywali Polacy z różnych stron kraju, zwłaszcza z Mazur, Warmii i Kurpi. Kult Matki Jedności Chrześcijan w sanktuarium nazywanym „Perłą Baroku”, podkreśla również nadany kościołowi w 1983 r. tytuł bazyliki mniejszej.

„Mazowsze” na jasnogórskim odpuście Wniebowzięcia NMP

Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” wystąpi podczas tegorocznej uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze. Na odpust przybywają już i wciąż jeszcze zmierzają tysiące pieszych pielgrzymów, na których, jak zapewnił jasnogórski przeor, Sanktuarium czeka. 15 sierpnia o godz.11.00 sumę odprawi abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Przeor częstochowskiego klasztoru, o. Marian Waligóra, który modlił się z warszawską kompanią w Paradyżu, zapewnił, że Jasna Góra otwarta jest dla wszystkich i już podziękował za pątniczy trud. – Jasna Góra czeka na pielgrzymów. Dzięki waszej modlitwie jest żywym sanktuarium. Bóg zapłać serdeczny za tę więź duchową – powiedział Przeor. Poprosił też o modlitwę „za posługujących na tym świętym miejscu”.

Pielgrzymki piesze w tym roku są okazją do przypomnienia o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej, o darach Ducha Świętego i Jego wielkiej roli w Kościele i w życiu każdego z nas. W związku z jubileuszem 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, rekolekcje są także dziękczynieniem za odzyskaną wolność i modlitwą o jej dobre zagospodarowanie oraz o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny.

Wśród intencji błagalnych pielgrzymi proszą o nowe powołania do życia kapłańskiego i zakonnego na polskiej ziemi. Wołają również w obronie życia i za prześladowanych chrześcijan.

Tropikalne upały są dla pątników jeszcze większą motywacją i mobilizacją, a dla mieszkańców miast, wsi i miasteczek, którzy spotykają pielgrzymów na swych drogach, okazją do wyrażenia wielkiej solidarności i życzliwości. Bp Jacek Kiciński, który kolejny raz przyszedł wraz z kompanią wrocławską, podkreślił, że pielgrzymuje już wiele lat, ale jeszcze z tak z wielką dobrocią ludzi się nie spotkał. – To pielgrzymka dobroci i życzliwości. Te upały może wywoływały zmęczenie, ale wywoływały dobroć serca człowieka – powiedział wrocławski biskup pomocniczy.

Przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, od 1 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybędzie ponad 50. pielgrzymek pieszych a w nich w sumie kilkadziesiąt tysięcy osób. Z samej Warszawy zmierza pięć kompani, w tym prowadzona przez paulinów, jedna z liczniejszych, 307. Warszawska Pielgrzymka Piesza.

Uroczystości odpustowe Wniebowzięcia NMP rozpoczną się tradycyjnie już w wigilię święta. 14 sierpnia o godz. 20.00 Mszy św. dla uczestników pieszych pielgrzymek, głównie z Warszawy, przewodniczyć ma kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Po Eucharystii odbędzie się modlitwa uwielbienia animowana przez zespół „Mocni w Duchu”.

Włoska młodzież pielgrzymuje z papieżem w kierunku synodu

Po Apelu o 21.30 rozpocznie się Droga Krzyżowa Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej.
Czuwanie nocne trwać będzie i w Kaplicy Matki Bożej i w bazylice. W tzw. dużym kościele modlitwę poprowadzi Ewangelizacyjna Piesza Pielgrzymka Salezjańska.

15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia NMP o 8.00 Mszy św. dla uczestników Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej przewodniczyć ma kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a homilię wygłosi o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

O godz. 10.00 rozpocznie się misterium „Tu zawsze byliśmy wolni”, z udziałem Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” oraz uczniów Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Bożej Jasnogórskiej z Częstochowy.

Ingres biskupów poprzedzi główną sumę odpustową, która rozpocznie się o 11.00. Przewodniczyć jej będzie abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Podczas Eucharystii tradycyjnie poświęcone zostaną zioła i kwiaty.

Po Mszy św. odbędzie się koncert Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. „Mazowsze” należy do największych na świecie zespołów artystycznych, sięgających do bogactwa narodowych tańców, piosenek, przyśpiewek i obyczajów. Nazwa zespołu wywodzi się od centralnego regionu Polski – Mazowsza, jednak repertuar “Mazowsza” szybko rozszerzył się o folklor innych regionów. Dziś w dorobku zespołu znajdują się opracowania sceniczne 42 z nich.

O godz. 19.00 odprawiona zostanie Msza św. także z homilią abp. Wacława Depo.

Apel Jasnogórski o 21.00 z racji święta Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w nim udział Kompania Honorowa Wojska Polskiego.

Spisz: bogata oferta kulturalna podczas wakacji

Druga połowa sierpnia to bardzo bogata oferta kulturalna na Spiszu. Rusza tam już VII Festiwal Barok na Spiszu. Pierwszy koncert już 15 sierpnia we Frydmanie koło Nowego Targu.

VII Festiwal Barok na Spiszu rozpocznie się 15 sierpnia o godz. 18 w kościele we Frydmanie. Tematem przewodnim będą “Historie biblijne”. – Ideą powstania była organizacja koncertów muzyki barokowej we wnętrzach urokliwych kościołów na Spiszu, których wyposażenie w głównej mierze pochodzi z epoki baroku – mówi KAI Rafał Monita, pomysłodawca i organizator festiwalu.

W 2018 r. ideą przewodnią festiwalu będą “Historie biblijne”. W dwóch ostatnich koncertach weźmie udział związany z festiwalem zespół Scepus Baroque. 23 sierpnia wystąpi on wspólnie ze słowackim zespołem Le nuove Musiche pod dyrekcją Jakuba Mitrika w programie opartym o muzykę zainspirowaną Pieśnią nad Pieśniami.

Program jest przygotowany specjalnie na tegoroczny festiwal, a jego premiera odbędzie się 23 sierpnia w kościele św. Walentego w Krempachach, gdzie również po raz pierwszy odbędzie się koncert festiwalowy. Na finał organizatorzy serdecznie zapraszają 26 sierpnia do Niedzicy na Psalmy Dawidowe. Zespół Scepus Baroque pod dyrekcją Marcina Szelesta wykona koncert złożony z Psalmów, napisanych po hebrajsku przez barokowego kompozytora włoskiego Salomone Rossiego.

Podczas tegorocznego festiwalu nie zabraknie również zwiedzania pięknych, zabytkowych wnętrz, nie zabraknie również mini wykładów.

VII Festiwal Barok na Spiszu, Niedzica 2018 zrealizowany jest ze środków m.in. Województwa Małopolskiego. Patronat honorowy nad Festiwalem objęli: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałek Małopolski Jacek Krupa i Wójtowie Gmin Łapsze Niżne i Bukowina Tatrzańska. Festiwal został wpisany w wydarzenia ­ Theatrum Musicum – Międzynarodowe Forum Muzyki Klasycznej odbywające się w Krakowie i w Małopolsce podczas miesięcy wakacyjnych.

Zdarte kolana, radość i poczucie wspólnoty. Półmetek wakacji z Caritas

Dla niektórych to pierwszy zorganizowany wypoczynek w życiu, a zarazem okazja do nabierania nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Uczestnicy Wakacyjnej Akcji Caritas pochodzą z rodzin, których nie stać na wakacje. Na koloniach wypoczywają dzieci z całej Polski oraz dzieci polonijne z Ukrainy, Białorusi czy Litwy.

W tym roku, w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości, w wielu programach kolonijnych położono nacisk na treści patriotyczne. Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej przygotowała program pt. „Święty Stanisław Kostka oraz wielcy Polacy w drodze do Niepodległej”. Jego celem było uświadomienie dzieciom, jak ważna jest odpowiedzialność za podjęte działania oraz szacunek dla innych ludzi. Organizatorzy starali się w lekki i ciekawy sposób przybliżyć dzieciom ważne wydarzenia z historii Polski i opowiedzieć o ludziach, którzy odegrali ważną rolę w odzyskiwaniu niepodległości.

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej zadbała o rozwój wszechstronnych talentów swoich podopiecznych. – Przed południem dzieci uczestniczyły w konkursach wiedzy oraz warsztatach organizowanych przez wychowawców, do wyboru były warsztaty historyczne, dziennikarskie czy plastyczne – mówi Mateusz Kaczmarek, kierownik kolonii.

Aktywni fizycznie, a nie na Facebooku

„Wakacje z Bogiem”, organizowane przez wychowawców i rodziców uczestników w świetlicy „Pod Aureolą św. Józefa” Caritas Archidiecezji Białostockiej trwały przez cały lipiec. W programie znalazły się m.in. rajd rowerowy, wycieczka do Białowieskiego Parku Narodowego czy eskapada do muzeum.

– Co można robić z ponad trzydziestką dzieci w różnym wieku, pochodzących z różnych środowisk? Konie kraść! Różnice znikają podczas wspólnie organizowanego czasu – opowiada ks. Konrad Węcławski, organizator kolonii. – Starsi weszli w rolę dorosłych, chętnie pomagali i opiekowali się młodszymi, a ci drudzy – czując na sobie opiekuńczy wzrok dojrzalszych kolegów- oddali się beztroskiej zabawie – dodał.

Z kolei prawie pięćdziesięcioro dzieci z diecezji siedleckiej wakacje mogło spędzić w stolicy polskich Tatr. Wyjazd miał charakter profilaktyczno-wychowawczy. W cieniu Pienin, pod okiem psychologa i pedagoga, dzieci codziennie brały udział w przygotowanych specjalnie dla nich zajęciach dotyczących m.in. profilaktyki uzależnień i zdrowego stylu życia. Obok tego był czas na rozmowy indywidualne. Dzieci dzielnie zwiedzały Rusinową Polanę, Gęsią Szyję, Kalatówki z Pustelnią Brata Alberta, Gubałówkę, Krzeptówki i Krupówki.

Podczas wyjazdu dzieci korzystały z telefonów komórkowych tylko w czasie wolnym. – Po 10 dniach kolonii jedna z uczestniczek podkreśliła, że jest za to wdzięczna, bo dotychczas nie wyobrażała sobie życia bez telefonu, a w szczególności Internetu, Facebooka i Instagrama – przyznał ks. Paweł Wojdat, kierownik turnusu – Tutaj zobaczyła, jak wiele czasu traci na to każdego dnia. Zrozumiała, że te chwile mogłaby poświęcić na przebywanie z rodziną i znajomymi.

Żywa historia dla dzieci polonijnych

W lipcu Sokołów Podlaski opanowało ponad pięćdziesięcioro dzieci polonijnych z terenu Ukrainy oraz Litwy. Część uczestników przyjechała do ojczyzny swoich przodków po raz pierwszy. Dzieci i młodzież uczestniczyli w lekcjach języka polskiego, warsztatach dietetycznych oraz kulinarnych. Zwiedzali także najważniejsze zabytki Warszawy, a w skansenie Wsi Polskiej w Ciechanowcu podjęli się dawnych, zanikających już zajęć gospodarczych. Dzieci z obwodu żytomierskiego na Ukrainie oraz z okolic Wilna mogły spędzić wakacje w Polsce dzięki Caritas Diecezji Drohiczyńskiej.

– Najważniejsze było jednakże nie to, co robiliśmy, ale samo spotkanie z drugim człowiekiem, wspólne spędzenie czasu, bycie „dla kogoś” – podsumowuje ks. Konrad Węcławski z archidiecezji białostockiej. – Nie mechaniczne przewijanie newsów portali społecznościowych, ale interakcja z żywym człowiekiem oraz dotykanie rzeczywistości, która nas otacza. Łzy będące skutkiem obdartego kolana, radość wygranej, trudne przyjmowanie przegranej, coraz to nowe doświadczenia budujące nasze „ja”, naszą Wspólnotę. W tym dziele jednoczy nas Chrystus i chwała Mu za to!

Kryzys humanitarny w Wenezueli

Nie ustaje napięcie polityczne w Wenezueli. W kraju pogłębia się ogromny kryzys humanitarny. Tysiące ludzi szuka ratunku w Brazylii i Kolumbii. Caritas Internationalis znajduje się na pierwszej linii niesienia pomocy, jednak władze Wenezueli znacząco blokują działania humanitarne w tym kraju.

„Wenezuela znajduje się na skraju totalnej zapaści ekonomicznej. Rozpoczęty w 2014 r. kryzys przybiera niespotykane rozmiary, a ludzie nie widzą dla siebie żadnej nadziei na przyszłość” – mówi Paolo Beccegato, który z ramienia włoskiej Caritas odpowiada za działania pomocowe w Wenezueli. Wskazuje on, że dyktatorskie rządy prezydenta Nicolasa Maduro doprowadziły do totalnego wyniszczenia tego kraju. „Kryzys w Wenezueli destabilizuje sytuację w całym regionie. Tylko do Kolumbii uciekło, co najmniej 800 tys. Wenezuelczyków” – mówi Beccegato podkreślając, że wspólnota międzynarodowa zamyka oczy na to, co się dzieje w Wenezueli.

Kard. Sako: Irak potrzebuje silnego rządu

„Po pięciu latach nieustannej recesji inflacja osiągnęła 40 tys. proc., na rynku jest o połowę mniej najpotrzebniejszych produktów, a siła nabywcza pieniądza z każdym dniem maleje, wzrasta za to absolutne ubóstwo – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. – Obecny stan rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Jesteśmy świadkami ogromnego kryzysu humanitarnego nie tylko w samej Wenezueli, ale i całym regionie biorąc pod uwagę falę uchodźców, która zalewa sąsiednią Brazylię i Kolumbię. Największym wyzwaniem jest rosnący wskaźnik niedożywienia szczególnie wśród dzieci. Brakuje nawet wody pitnej, nie mówiąc o żywności. Ogromny niepokój budzi też brak lekarstw i odpowiedniej pomocy medycznej. Niestety na sile przybierają epidemie dyfterytu, odry i malarii. Odnotowano nawet przypadki polio. Mówimy więc nie tylko o kryzysie humanitarnym, ale i sanitarnym”.

Tymczasem biskupi Wenezueli wystosowali apel do prezydenta Maduro, w którym wzywają go do przestrzegania praw człowieka oraz położenia kresu trwającym represjom i do zaprzestania arbitralnych sądów. Odnoszą się tym samym do działań podjętych przez prezydenta po rzekomym zamachu na jego życie. Obserwatorzy podkreślają, że był on sfingowany i stanowił jedynie wymówkę do jeszcze większego zaostrzenia represji przeciwko opozycji. Biskupi przypominają, że na władzach kraju ciąży obowiązek realnej troski o dobro obywateli i zapewnienia im godnych warunków życia.

 

Zlot harcerzy w Gdańsku

Zajęcia z photonem, ozobotami i legorobotyka. Gotowanie, gry sprzed 1000 lat i strzelanie z łuku w wiosce słowiańskiej. Warsztaty na temat transplantacji, zdrowych zamienników słodyczy, recyclingu czy ćwiczenia relaksacyjne – to tylko kilka elementów edukacyjnego programu Zlotu ZHP Gdańsk 2018. Ponadto: żeglowanie, wycieczki na Kaszuby połączone ze służbą na rzecz regionu oraz interaktywne gry miejskie w Gdańsku.

W miasteczku zlotowym znajduje się ponad 70 stanowisk, które oferują zajęcia z obszarów nauki i techniki, problemów społecznych, sztuki. Gotowanie, ćwiczenia relaksacyjne, strzelanie z łuku, opowieść o transplantacji, lego robotyka, czy granie na rurkach – to tylko kilka punktów z tego, co proponuje moduł Cywilizacja. Prowadzący zajęcia z pasją opowiadają o swoich tematach, zapraszając uczestników do interaktywnych gier i zabaw.

Program poza terenem zlotu odbywa się m.in. we współpracy z Politechniką Gdańską, gdzie harcerze generują fraktale, wytwarzają diamenty czy programują roboty. W ramach poznawania Gdańska – Miasta Gospodarza, uczestniczą w grach miejskich, które kończą się wizytami w Centrum Hewelianum, Muzeum Gdańska, Europejskim Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej, Narodowym Muzeum Morskim.

W Małopolsce starszymi i niesamodzielnymi opiekuje się Tele-Anioł

Zajęcia na Wyspie Sobieszewskiej to przygoda z naturą. Podczas gier uczestnicy szukają skrzynek geocachingowych za pomocą GPS-u, podążąją za QR-kodami z ukrytymi zadaniami czy biorą udział w questingu, gdzie trasę wyznaczają rozwiązania kolejnych zagadek. Zlot to także zajęcia pożyteczne dla mieszkańców i przestrzeni publicznej Wyspy Sobieszewskiej. Harcerze porządkują teren wokół mozaiki przy informacji turystycznej, budują domki lęgowe dla ptaków czy meble miejskie z palet.

W Zlocie ZHP Gdańsk 2018 bierze udział 14 000 osób, w tym 350 skautów z zagranicy.

Zlot ZHP Gdańsk 2018 jest częścią jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości oraz 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego, który został objęty Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz wpisuje się w program wydarzeń Niepodległa 2018.

 

Bp Hinder: masakra dzieci pokazuje horror wojny w Jemenie

Atak na autobus szkolny pokazuje, że wojna w Jemenie nie rządzi się żadnymi zasadami. Masakra dzieci oddaje cały horror trwającego tam konfliktu. Wskazuje na to zwierzchnik Kościoła katolickiego w Arabii Południowej apelując do wspólnoty międzynarodowej o ukaranie winnych tej okrutnej zbrodni i rzeczywiste budowanie w tym kraju porozumienia pokojowego.

Autobus wiozący dzieci został ostrzelany wczoraj w kontrolowanym przez rebeliantów północnym Jemenie. Według Czerwonego Krzyża to właśnie dzieci są głównymi ofiarami. Zginęły 43 osoby, w tym 30 dzieci w wieku od sześciu do czternastu lat, a ponad 50 dzieci jest rannych.

Dowództwo sił koalicyjnych oświadczyło, że atak, który miał miejsce w Saada, był legalną operacją wojskową skierowaną przeciwko tym, którzy dzień wcześniej ostrzelali miasto Dżizan. Został przeprowadzony w myśl międzynarodowego prawa humanitarnego.

Poświęcono kamień węgielny pod Muzeum Ratowania Dzieci Żydowskich

Rzecznik opozycyjnego do koalicji sunnickiej ruchu Huti, Mohammed Abdul-Salam stwierdził, że atak okazał „wyraźną pogardę dla życia osób cywilnych”.

Atak na autobus szkolny pokazuje, że w Jemenie sieje się przemoc i dokonuje masakr w żadnej mierze nie przejmując się losem bezbronnej ludności cywilnej” – podkreśla bp Paul Hinder. Wskazuje, że takie zbrodnie, jak zamach na dzieci nie mogą pozostać bezkarne. „Dyplomacja musi w końcu podjąć zdecydowane działania, brakuje zaledwie czterech tygodni do rozpoczęcia rozmów pokojowych, a w kraju trwa regularna wojna” – wskazuje hierarcha. Przypomina, że ludzie cierpią ponieważ władze Jemenu drastycznie ograniczają dostarczanie żywności i lekarstw przez międzynarodowe organizacje pomocowe, w tym Caritas.

Tymczasem UNICEF publikuje dramatyczny raport mówiący o cierpieniu jemeńskich dzieci. Szacuje się, że od 2015 roku zabitych w tym kraju zostało 2400 dzieci, a ponad 3700 zostało rannych i okaleczonych. Organizacja apeluje do wspólnoty międzynarodowej o położenie kresu tej przerażającej katastrofie. Przypomina jednocześnie, że w Jemenie ataki na szkoły, szpitale i ośrodki dla uchodźców są na porządku dziennym.

Św. Klara – patronka dziennikarzy i pracowników TV

Św. Klarę z Asyżu, mistyczkę i założycielkę kontemplacyjnego zakonu klarysek, wspomina Kościół katolicki 11 sierpnia. Wraz ze św. Franciszkiem dała ona początek wielkiej rodzinie zakonu franciszkańskiego. Oboje byli niezrównanym przykładem duchowej przyjaźni i radykalnie ewangelicznego życia. Święta jest patronką dziennikarzy i pracowników telewizji.

Św. Klara urodziła się w 1194 r. w zamożnej rodzinie mieszczańskiej. Rodzice kilkakrotnie próbowali wydać ją za mąż, ale Klara zafascynowana przykładem św. Franciszka, chciała prowadzić życie podobne jak on. Mając 17 lat uciekła z domu i z rąk św. Franciszka przyjęła zgrzebny habit zakonny. Wkrótce dołączyło do niej kilka innych kobiet. Razem utworzyły przy kościele św. Damiana pierwszy klasztor, którego przełożoną została Klara.

Święta dbała szczególnie o to, by zakon zachował swoją specyfikę, to znaczy skrajne ubóstwo i prostotę życia. Miała ogromne nabożeństwo do Męki Pańskiej i Eucharystii. Przez swoją modlitwę i osobiste zabiegi sprawiła – jak przekazują podania – że w 1240 i 1241 r. Saraceni odstąpili od oblegania Asyżu.

Klara zmarła w 1253 r. i w dwa lata później została ogłoszona świętą przez papieża Aleksandra IV.

Relikwie Świętej spoczywają w Asyżu, w bazylice pod jej wezwaniem. Z kilkunastu pism jakie pozostawiła po sobie wynika, że doświadczała stanów mistycznych, choć przeżywała je w sposób niezwykle dyskretny.

Dziełem św. Klary jest kontemplacyjny zakon klarysek, które tworzą modlitewne i pokutne “zaplecze” dla apostolskiej działalności franciszkanów. Obecnie na świecie jest ponad 10 tysięcy żyjących w klauzurze sióstr. W Polsce w 5 klasztorach żyje ich ok. 120. Papież Jan Paweł II kanonizował 16 czerwca 1999 r. w Starym Sączu bł. Kingę, księżną, która ufundowała klasztor klarysek w Starym Sączu, a po śmierci męża sama do niego wstąpiła. Ponadto Kościół czci dwie inne polskie klaryski: bł. Jolantę, rodzoną siostrę św. Kingi i bł. Salomeę, która w 1245 r. sprowadziła zakon do Polski.

W 1958 r. papież Pius XII ogłosił św. Klarę patronką telewizji. Dlaczego wybór padł na świętą z Asyżu, wyjaśnia jej żywot, napisany przez Tomasza z Celano. W dzień Bożego Narodzenia, matka Klara została sama w celi, gdyż zachorowała i ubolewała, że nie może brać udziału w śpiewaniu oficjum na cześć Pana Jezusa. Wówczas usłyszała melodie rozbrzmiewające w kościele św. Franciszka – psalmodię braci, ich śpiew, dźwięk organów w oddalonej świątyni. Zobaczyła nawet sam żłóbek Pana. Gdy nazajutrz rano przyszły jej współsiostry, powiedziała im, że dzięki łasce Jezusa słyszała i widziała wszystkie obrzędy, jakie dokonywały się tej nocy w kościele św. Franciszka.

Przewodniczący episkopatów Europy spotkają się w Poznaniu

Przewodniczący episkopatów Europy spotkają się w Poznaniu. W dniach 13-16 września odbędzie się tam doroczne zgromadzenie plenarne Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Wiceprzewodniczącym tego gremium jest abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Tematem obrad będzie „Duch solidarności w Europie”.

Z uczestnikami zgromadzenia ma się spotkać Andrzej Duda, najprawdopodobniej podczas kolacji w sobotę, 15 września. Na obradach tradycyjnie będzie obecny prefekt Kongregacji ds. Biskupów kard. Marc Ouellet.

Wstępny program spotkania przewiduje, że w czwartek 13 września odbędzie się jego sesja otwierająca. Nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przeczyta list od papieża Franciszka. Katolickich biskupów naszego kontynentu pozdrowi także prezes Polskiej Rady Ekumenicznej bp Jerzy Samiec z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W tenatykę obrad wprowadzi przewodniczący CCEE kard. Angelo Bagnasco z Włoch. On też będzie przewodniczył wieczornej Mszy św. w poznańskiej farze z udziałem wolontariuszy Caritas i innych katolickich dzieł charytatywnych.

Synod Biskupów nt. Amazonii: ewangelizacja i troska o ludność tubylczą

Drugi dzień zgromadzenia, piątek 14 września, rozpocznie poranna Msza odprawiona pod przewodnictwem kard. Ouelleta, który następnie zabierze głos podczas obrad. Po nim ks. Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego podsumuje kwestionariusz wypełniony przez europejskie konferencje biskupie. Po jego wystąpieniu zatytułowanym „Europa: solidarność w formacji sumień i społeczeństwa” nastąpi dyskusja podczas dwóch sesji roboczych: przedpołudniowej i popołudniowej. Tego dnia wybrany zostanie także nowy sekretarz generalny CCEE po 10 latach sprawowania tej funkcji przez prał. Duarte da Cunhę z Portugalii. Biskupi odwiedzą wystawę historyczną w centrum „Brama Poznania”, a także wezmą udział w nieszporach w katedrze, odprawionych przez kard. Ouelleta, w których udział wezmą osoby konsekrowane, oraz w koncercie muzyki polskiej w auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Porannej Mszy w sobotę 15 września przewodniczyć będzie wiceprzewodniczący CCEE kard. Vincent Nichols z Wielkiej Brytanii. Trzy sesje robocze tego dnia dotyczyć będą „solidarności w Europie i misji Kościoła”. Głos zabiorą: nuncjusz apostolski przy Unii Europejskiej abp Alain Lebeaupin, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) abp Jean-Claude Hollerich i stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Radzie Europy prał. Paolo Rudelli. Gościem zgromadzenia będzie prał. Bruno Marie Duffé, sekretarz Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, który przedstawi priorytety działań tego nowego urzędu kurii rzymskiej. Wieczornym nieszporom w katedrze z udziałem nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii i katechetów przewodniczyć będzie abp Hollerich. Stanie się to okazją do upamiętnienia 1050-lecia diecezji poznańskiej.

W niedzielę 16 września przewodniczący episkopatów Europy odprawią pod przewodnictwem abp. Gądeckiego uroczystą Mszę św. w katedrze, po której spotkają się z członkami rad archidiecezjalnych.

Dzień później, 17 września, kard. Bagnasco i abp Gądecki podsumują obrady zgromadzenia podczas konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Rada Konferencji Biskupich Europy (CCEE) powstała w 1971 r. Obecnie w jej skład wchodzą 33 konferencje episkopatu z naszego kontynentu, reprezentowane przez swych przewodniczących, oraz pojedynczy arcybiskupi i biskupi z kraków, gdzie nie ma konferencji biskupich: Cypru, Estonii, Luksemburga, Mołdawii, Monako, jak również greckokatolicki biskup mukaczewski z Ukrainy.

Na czele Rady stoi obecnie arcybiskup Genui kard. Angelo Bagnasco, a dwoma wiceprzewodniczącymi są: kard. Vincent Nichols, arcybiskup Westminsteru i abp Stanisław Gądecki, arcybiskup Poznania – to oni tworzą Prezydium CCEE. Sekretarzem generalnym CCEE jest prał. Duarte da Cunha z Portugalii, a jego zastępcą ks. Martin Michalíček ze Słowacji. Sekretariat CCEE ma swą siedzibę w Sankt Gallen w Szwajcarii.

Pożegnanie gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego

– Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości – mówił podczas Mszy św. pogrzebowej w intencji gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich, biskup polowy Józef Guzdek. Po Mszy św. sprawowanej w kościele pw. św. Karola Boromeusza, urna z prochami generała spoczęła w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu na Powązkach.

Zbigniew Ścibor-Rylski był uczestnikiem walk w czasie II wojny światowej, bohaterem Powstania Warszawskiego, za swoje zasługi i waleczność został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Wojennym Virtuti Militari i wieloma innymi odznaczeniami. Po wybuchu Powstania Warszawskiego walczył w Zgrupowaniu „Radosław” w batalionie „Czata 49”.

Przeszedł cały szlak bojowy i brał udział w walkach na Woli, w Śródmieściu i na Mokotowie. Należał do grupy inicjatywnej utworzenia Muzeum Powstania Warszawskiego, a później wchodził w skład Rady Honorowej budowy Muzeum.

W homilii bp Guzdek podkreślił, że gen. Zbigniew Ścibor-Rylski przez 101 lat pisał księgę swojego życia. – Dziś, w dniu pogrzebu, odczytujemy tę księgę – niezwykle bogatą, zawierającą wiele wątków. Warto do niej sięgnąć, aby odkryć, że dwa słowa: „dobry” i „wierny” najpełniej opisują jego życie i jego dokonania – powiedział.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że śp. gen. Ścibor-Rylski „był człowiekiem dobrym, lubianym i szanowanym nie tylko przez towarzyszy broni z Armii Krajowej czy z powstania warszawskiego”. – Nigdy nie wynosił się ponad innych. Był otwarty na spotkanie ze wszystkimi. Sympatię i uznanie zyskał także w oczach wielu ludzi młodych, którym wytrwale przybliżał wydarzenia z września 1939 roku, czasu okupacji niemieckiej i powstania warszawskiego. Tę dobroć zdradzał delikatny uśmiech, nie schodzący z jego ust, a nawet łagodny tembr głosu – powiedział. Dodał, że dobrocią dzielił się bliźnimi.

Biskup polowy przypomniał drogę życiową i szlak bojowy zmarłego generała. Podkreślił, że gen. Ścibor-Rylski pozostał wierny przysiędze wojskowej i w czasie II wojny światowej walczył w kampanii wrześniowej, a następnie włączył się w podziemny ruch oporu. – Był także uczestnikiem heroicznego boju o zrzucenie niemieckiej niewoli jakim było powstanie warszawskie. Za męstwo i heroiczną wierność wojskowej przysiędze został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari – powiedział.

Bp Guzdek: krew powstańców woła o wierność Bogu i troskę o Ojczyznę

Bp Guzdek podkreślił, że gen. Ścibor-Rylski aktywnie działał na rzecz upowszechnienia pamięci i wiedzy o Powstaniu Warszawskim wśród młodego pokolenia i niemal do końca życia uczestniczył w rocznicowych obchodach wybuchu powstania. – Z żalem rozstajemy się z Tobą, żołnierzu, którego życie streszcza się w dwóch słowach: „dobry” i „wierny”. Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości. Będzie nam brakowało Twojego uśmiechu i pogody ducha, opanowania i optymizmu. Będzie nam brakowało, twojej dobroci i przykładu wiernej służby Ojczyźnie – powiedział. Dodał, że w dniu pożegnania „poprzez zasłonę smutku przebija się jutrzenka chrześcijańskiej nadziei”.

Zmarłego w wieku 101 lat generała żegnali rodzina, przyjaciele, wojsko, kombatanci i mieszkańcy Warszawy. Obecni byli wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, były prezydent RP Bronisław Komorowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.

Po Komunii odczytany został list od prezydenta Andrzej Dudy, który przypomniał, że gen. Ścibor-Rylski był wybitnym „dowódcą kampanii powstańczej”. „Dwukrotnie odznaczony Orderem Virtuti Militari. Był zmuszony, by po wojnie ukrywać tożsamość, bo w nowej odwróconej rzeczywistości to, co zasługiwało na nagrodę jako najwyższa zasługa, traktowano jako winę i obciążenie. Generacja „Motyla”, bo taki pseudonim nosił zmarły, zamiast rozwinąć barwne skrzydła, musiała kryć się w szarej rzeczywistości” – odczytał słowa prezydenta Dariusz Gwizdała, wiceszef BBN.

W imieniu kolegów zmarłego pożegnała wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, Halina Jędrzejewska. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że gen. Ścibor-Rylski kochał ludzi, a zwłaszcza młodzież. – „Motyl” miał cechę niezbyt często spotykaną – kochał ludzi. Było to widoczne nie tylko w czasie powstania, kiedy starał się chronić swoich żołnierzy przed niepotrzebnym ryzykiem utraty życia, ale i w okresie powojennym. Zdarzało się, że zupełnie obcy ludzie zwracali się do niego z prośbą o pomoc. Jeżeli tylko mógł, pomagał. „Motyl” kochał młodzież, miał do niej ciepły, serdeczny stosunek. Wielokrotnie mówił nam, że o młodzież trzeba dbać, wspierać, jak tylko jest to możliwe, dbać o jej rozwój. Młodzi darzyli naszego generała szacunkiem, sympatią – powiedziała.

Słowa pożegnania wypowiedziała także prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem nawet śmierć generała jest symboliczna. – Jakaś tajemnica tkwi w tej śmierci 3 sierpnia. Mógł umrzeć 1 sierpnia, ale nie chciał zasłaniać swoją osobą tych uroczystości, które zawsze z nami obchodził. Jak zawsze, był pokorny – powiedziała.

W imieniu rodziny gen. Ścibor-Rylskiego pożegnał wnuk Maciej Kopański.

Po Mszy św. urna z prochami gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego została odprowadzona i z ceremoniałem wojskowym złożona w grobowcu rodzinnym.

Generała pożegnali jeszcze Bronisław Komorowski, minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca rady miasta, gen. dyw. st. spocz. Wiesław Grudziński i Waldemar Strzałkowski.

Zbigniew Ścibor-Rylski urodził się 10 marca 1917 r. w Browkach na Ukrainie, po zdobyciu Kijowa przez Wojsko Polskie wraz z rodziną wrócił do Polski. Po maturze wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa, którą ukończył jako prymus w 1939 r. Otrzymał przydział do I Pułku Lotniczego Warszawa Okęcie, który w dniu 6 września 1939 r. został ewakuowany na południowy-wschód i dołączył do samodzielnej grupy operacyjnej „Polesie” pod dowództwem gen. Franciszka Kleeberga. Brał udział w walkach pod Mrozami, Łęczną, Adamowem, Kockiem.

Po kapitulacji został wywieziony do Kielc, następnie do obozu w Stargardzie, a stamtąd na roboty w Horoście, Strossdorfie i Piritz, skąd udało mu się uciec. Po przybyciu do Warszawy 1 września 1940 r., wstąpił do ZWZ, gdzie otrzymał przydział do grupy przyjmowania zrzutów. 20 czerwca 1943 r. został wysłany do Kowla, gdzie dowódcą okręgu był płk Bobiński ps. „Luboń”. Po powołaniu 1 stycznia 1944 r. 27. Wołyńskiej Dywizji AK został dowódcą II kompanii 50 pułku pp. Batalionu „Sokoła”. Przeszedł cały szlak bojowy dywizji. W lipcu 1944 r. został wezwany do Warszawy, 1 sierpnia 1944 r. otrzymał przydział do batalionu „Czata-49”, zgrupowania „Radosław”. Walczył na Woli, Muranowie, Stawkach i Starym Mieście. W całej kampanii był trzykrotnie ranny.

Po wojnie wyjechał do poznania i zaprzestał działalności konspiracyjnej. Pracował m.in. w Biurze Samochodów Remontowanych „Motozbyt”, jako kierowca w Poznańskim Przedsiębiorstwie Transportowym. W 1956 został inspektorem technicznym w Zjednoczonych Zakładach Gospodarczych INCO. Na emeryturę przeszedł w 1977 r.

W sierpniu 1984 został członkiem Obywatelskiego Komitetu Obchodów 40 rocznicy Powstania Warszawskiego. Na przełomie sierpnia i września 1989 powstała grupa inicjatywna Związku Powstańców Warszawskich. Na funkcję prezesa powołano Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. Pełnił od 1990 do chwili śmierci,

Był aktywnym członkiem Komitetu Budowy Pomnika Powstania Warszawskiego, organizował środowisko „Czaty-49”. Był członkiem Komitetu Budowy Pomnika Państwa Podziemnego AK, członkiem Rady Kombatanckiej przy Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Rady Kombatanckiej przy Prezydencie RP. Brał udział w pracy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Od 2006 r. był członkiem Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari. 7 maja 2005 r. został mianowany na stopień generała brygady w stanie spoczynku. Brał udział w corocznych obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, jako prezes Związku Powstańców Warszawskich.

W 2012 r. IPN ujawnił, że gen. Zbigniew Ścibor-Rylski współpracował po wojnie ze służbami komunistycznymi. Zarzucono mu m.in., że w oświadczeniu lustracyjnym zataił swoje związki ze służbami PRL. W 2016 r. rozpoczęto proces lustracyjny, przerwany jednak został w listopadzie tego samego roku z uwagi na zły stan zdrowia oskarżonego. Zmarł 3 sierpnia 2018 r. w Warszawie w wieku 101 lat.

Subskrybuje zawartość