Subskrybent kanałów

Góra Kalwaria: 1. rocznica ustanowienia sanktuarium św. ojca Stanisława Papczyńskiego (zapowiedź)

W pierwszą rocznicę ustanowienia sanktuarium św. o. Stanisława Paczyńskiego w Górze Kalwarii koło Warszawy, 19 maja o godz. 12.00 zostanie odprawiona uroczysta Msza św. Godzinę wcześniej odbędzie się modlitewny koncert „W hołdzie Maryi Niepokalanie Poczętej” poświęcony postaci założyciela zgromadzenia księzy marianów.

Po Mszy św. zaplanowano piknik przy akompaniamencie zespołu Centrum Kultury Wilanów „Grupa 30+”. Tegoroczna uroczystość będzie także okazją do świętowania pierwszej rocznicy ustanowienia w tym miejscu Sanktuarium św. ojca Stanisława Papczyńskiego.

Dekretem ks. kard. Kazimierza Nycza z 18 maja 2018 roku, w dniu liturgicznego wspomnienia patrona oraz 387. rocznicę jego urodzin, Wieczernik na Mariankach został ogłoszony pierwszym w Polsce i na świecie Sanktuarium św. ojca Stanisława Papczyńskiego.

17 marca 2019 roku, podczas wizyty w Sanktuarium na Mariankach, kard. Kazimierz Nycz mówił, że było wiele podstaw ku temu, by podnieść Wieczernik do rangi sanktuarium. – Grób św. Stanisława przetrwał wieki i była tutaj głęboka tradycja religijnego kultu tego świętego, w związku z tym dzisiaj jest to Sanktuarium. Sanktuarium w pewnym sensie lokalne, diecezjalne, ale przecież św. Papczyński jest znany w wymiarze ogólnopolskim i przybywają tutaj pielgrzymi z całej Polski – stwierdził metropolita warszawski.

Sanktuarium mieści się w kościele Wieczerzy Pańskiej zwanym potocznie Wieczernikiem, który w XVII/XVIII wieku był częścią Nowej Jerozolimy (dzisiejszej Góry Kalwarii) – wielkiego założenia kalwaryjnego stworzonego przez bp. Stefana Wierzbowskiego na wzór Jerozolimy z czasów Chrystusa. Jest to jedyny budynek, który w nie zmienionym kształcie przetrwał do naszych czasów. Tutaj przez 24 lata (1677-1701), aż do dnia swojej śmierci, żył i pracował św. ojciec Stanisław Papczyński. W tym kościele został pochowany i do dzisiaj znajduje się tutaj jego grób. Pielgrzymuje do niego coraz więcej wiernych, prosząc Boga o pomoc w potrzebach duchowych i doczesnych.

W ramach przygotowań do uroczystości od 9 do 17 maja trwa Wielka Nowenna do św. Stanisława w zgłoszonych intencjach. Wielka nowenna poprzedza liturgiczne wspomnienie św. ojca Stanisława 18 maja – w rocznicę jego narodzin.

Księża marianie zapraszają do odwiedzenia Sanktuarium oraz Muzeum św. ojca Stanisława, w którym można lepiej poznać tę niezwykłą postać przy pomocy bogatych materiałów audiowizualnych oraz licznych eksponatów.

Więcej informacji o życiu św. ojca Stanisława Papczyńskiego na stronie www.papczynski.pl Poprzez stronę można też złożyć intencje do nieustającej nowenny lub Mszy świętej za zmarłych.

***

Stanisław Papczyński urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie w rodzinie zamożnych włościan. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Pomimo dużych sukcesów jego życie w zakonie stało się napięte z powodu jego sprzeciwu wobec tendencji łagodzenia reguły przez część zakonników. Coraz intensywniej myślał o założeniu nowego zakonu, który by odpowiadał potrzebom polskiego społeczeństwa. Na własną prośbę został więc zwolniony w 1670 r. ze ślubów i niedługo potem przystąpił do nowego dzieła.

W roku 1671 przywdział biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi i opracował “Regułę życia” dla przyszłego zakonu. W tym czasie napisał też dzieło ascetyczne “Templum Dei Mysticum” dla ludzi świeckich. Był to wynik jego nowatorskiego, jak na ówczesne czasy, przekonania, że nie tylko kapłani i osoby zakonne są wezwani do świętości. Jest to jedno z najwybitniejszych dzieł w literaturze ascetycznej XVII w.

W 1673 r. założył własne zgromadzenie – Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, pracę w parafiach i modlitwę za zmarłych. Miewał wizje czyśćca, w których zmarli prosili go o modlitwę. Sam uczestniczył też jako kapelan w wyprawie przeciw Turkom na Ukrainie i widział, jak żołnierze giną bez przygotowania, a było to stulecie bardzo licznych wojen, toczonych przez Rzeczpospolitą. Sprawa modlitwy za zmarłych była jednym z kluczowych posług jego zakonnego życia.

Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii. Został beatyfikowany w sanktuarium maryjnym w Licheniu 16 września 2007 r. Podczas uroczystości w Rzymie 5 czerwca 2016 r. o. Stanisław Papczyński został ogłoszony świętym.

31 marca 2011 Senat RP przyjął uchwałę, w której podkreślono, że bł. o. Papczyński jest godnym naśladowania wzorem Polaka oddanego sprawom Ojczyzny. “Aktualność Jego moralnego i obywatelskiego nauczania uzasadnia przybliżenie postaci Ojca Stanisława współczesnemu pokoleniu Polaków, a szczególnie młodzieży. Senat Apeluje do środowisk oświatowych o popularyzacje postaci i dokonać Błogosławionego” – czytamy w uchwale.

O. Papczyński jest patronem dzieci nienarodzonych i rodziców, pragnących potomstwa.

Ze Szczecina na Marsz dla Życia do Rzymu

Działacze pro life ze Szczecina są już w drodze do Rzymu. W sobotę wezmą udział w Marszu dla Życia w stolicy Włoch. 50 obrońców życia wyjechało we wtorek rano autokarem ze Szczecina.

Przed marszem uczestnicy pielgrzymki zwiedzą stolicę Włoch. – Spotkamy się też z papieżem Franciszkiem i weźmiemy udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II – mówi Bernarda Korycko.

Ks. Tomasz Kancelarczyk z Fundacji Małych Stópek, która organizuje Szczeciński Marsz dla Życia, przyznaje, że do Rzymu na Marsz przyjeżdżają też przedstawiciele z innych państw. Nie mogło zatem zabraknąć organizatorów największej w Polsce manifestacji w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. W tym roku w kwietniu ulicami Szczecina przeszło kilkanaście tysięcy osób.

– Afirmacja wartości życia od poczęcia do naturalnej śmierci w dzisiejszym świecie, nie tylko w Europie, jest bardzo trudną sprawą, ale myślę, że każdy kto ma wyczucie, widzi też wagę sprawy i że tego nie można odpuścić. Poszczególne demonstracje są bardzo ważne – przyznaje ks. Tomasz.

– Jedziemy bronić najsłabszych, gdzie ich życie jest zagrożone. Nie tylko w Europie, ale i na świecie – dodaje Kamil Baracz, również z Fundacji Małych Stópek. – Zabieramy dla włoskich przyjaciół “Jasie”, czyli modele 10-tygodniowego dziecka w skali 1:1, które obrazują dziecko w 10. tygodniu życia. Bierzemy też biało-czerwone flagi i nasze flagi fundacyjne, żeby zaznaczyć naszą obecność w Rzymie.

Działacze pro life wrócą do Szczecina w niedzielę.

Kęty: pogrzeb krwiodawcy, który w przeszłości odmówił strzelania do Czechów

Kapłani i wierni pożegnali 14 maja w Kętach na Podbeskidziu zmarłego Mariana Kowalczyka, wieloletniego gospodarza wspólnoty parafialnej, prezesa Honorowych Dawców Krwi. To m.in. dzięki jego zaangażowaniu w kęckiej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa powstał przed 20 laty i nadal działa jeden z najprężniejszych w Polsce klubów krwiodawców w Polsce. Zmarły w wieku 73 lat działacz w przeszłości odmówił strzelania do Czechów podczas interwencji w czasie „Praskiej Wiosny”.

W czasie uroczystości pogrzebowych z udziałem licznych kapłanów, wiernych, najbliższej rodziny, krwiodawców z regionu oraz władz samorządowych, proboszcz parafii ks. Jerzy Musiałek ujawnił publicznie nieznane dotąd fakty nt. zmarłego. Jak wspomniał, Marian Kowalczyk marzył o karierze wojskowej i w przeszłości podjął studia w szkole oficerskiej we Wrocławiu. Gdy Ludowe Wojsko Polskie na rozkaz komunistycznych władz rozpoczęło w 1968 roku interwencję w Czechosłowacji st. chorąży Kowalczyk odmówił strzelania do Czechów i zakazał robienia tego swoim podwładnym żołnierzom. Za ten czyn został zdegradowany. Znalazł się bez środków do życia i rozpoczął się najtrudniejszy okres jego życia.

Kazanie podczas Mszy św. wygłosił ks. Jerzy Leśko, były proboszcz kęckiej parafii na osiedlu mieszkaniowym, inicjator powstania parafialnego klubu krwiodawców. Kapłan przypomniał, jak w 1997 roku, gdy Podbeskidzie nawiedziła powódź, Kowalczyk zaangażował się w dzieło niesienie pomocy poprzez dar krwi. Oddawanie krwi stało się w mieście nad Sołą tradycją. Klub wsławił się przed laty akcją, podczas której 518 osób oddało 233 litry krwi. Było to największe tego typu przedsięwzięcie w Europie. Co roku kęccy krwiodawcy zbierają ponad 200 litrów drogocennego daru ratującego życie.

Marian Kowalczyk był także zaangażowany we wspólnotę AA, pisał dla parafialnej gazetki „Głos Serca”.

Zmarł 11 maja br.

Sikórz: ruszył dom dziennego pobytu dla seniorów

W Domu Leonianum „Piękne życie!” w Sikorzu koło Płocka, prowadzonym przez diecezję płocką, rozpoczął działalność dom dziennego pobytu dla seniorów. Osoby starsze mogą w nim przez kilka dni w tygodniu uczestniczyć w zajęciach sportowych, komputerowych czy kulinarnych. Udział jest bezpłatny.

Dom Leonianum „Piękne życie!” działa w Sikorzu koło Płocka od jesieni ubiegłego roku, prowadzi go diecezja płocka. Jest całodobową placówką opiekuńczą dla seniorów. Wychodząc naprzeciw potrzebom społeczeństwa, stworzono w nim także dom dziennego pobytu dla osób starszych z regionu. Zajęcia z seniorami prowadzi czterech opiekunów.

– Seniorzy mogą u nas przez trzy dni w tygodniu uczestniczyć w bezpłatnych zajęciach tematycznych. W poniedziałki są to zajęcia kulinarne, w środę zajęcia sportowe, a w piątki zajęcia plastyczne i komputerowe. Dla stałych uczestników przewidujemy też spotkania integracyjne, wycieczki czy spotkania taneczne – zapowiada ks. Łukasz Nowak, dyrektor Domu Leonianum „Piękne życie!” w Sikorzu.

Strefę zajęć dla seniorów 60+ udało się zorganizować w ramach programów ASOS Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: „Edukacja Seniora” oraz „Aktywny Senior – Szczęśliwy Senior!”.

Dom Leonianum „Piękne życie!” w Sikorzu działa od jesieni 2018 r. Jest placówką diecezji płockiej. Zajmuje 6 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Składa się z trzech segmentów: Domu Seniora, czyli całodobowej placówki opiekuńczej, domu dziennego pobytu oraz części rehabilitacyjnej. W obiekcie znajdują się też 3 sale konferencyjno-bankietowe. Domem zarządza Fundacja „Leonianum – Piękne życie!”, stworzona z myślą o seniorach. Swoją nazwę wzięła od imienia patrona – bp. Leona Wetmańskiego, sufragana płockiego, błogosławionego męczennika II wojny światowej, którego pasją była praca charytatywna.

Kolejny zamach na katolików, 4 zabitych

Kolejna rzeź katolików w Burkina Faso. Tym razem zaatakowano wiernych, którzy po procesji wracali do swego kościoła z figurą Matki Bożej. Cztery osoby nie żyją.

Do zdarzenia doszło wczoraj, we wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej, w prowincji Bam. Jak podaje lokalna agencja prasowa, uzbrojeni napastnicy zatrzymali kilkanaście osób, które wracały po maryjnej procesji z miejscowości Singa do Kayon. Terroryści pozwolili odejść dzieciom. Zabili natomiast czworo dorosłych i zniszczyli figurę Matki Bożej.

Przypomnijmy, że dzień wcześniej również w Burkina Faso w Dablo islamiści zaatakowali katolicki kościół w czasie niedzielnej Mszy. Z zimną krwią zabili kapłana i pięciu wiernych. Więcej na ten temat TUTAJ.

Zasłonięto pomnik ks. Eugeniusza M. w Licheniu

Dziś zasłonięto stojący przed licheńską bazyliką pomnik przedstawiający Jana Pawła II i byłego kustosza sanktuarium, ks. Eugeniusza M. – Decyzja co do przyszłości pomnika jeszcze nie zapadła, potrzeba na to jeszcze czasu oraz ekspertyz, również jeśli chodzi o kwestie techniczne – mówi w rozmowie z KAI ks. Piotr Kieniewicz MIC, rzecznik prasowy księży marianów.

Informacji o tym, czy zasłonięto również obrazy z wizerunkiem ks. Eugeniusza M., które znajdują się na terenie sanktuarium, nie był w stanie udzielić rzecznik marianów ani kustosz sanktuarium.

Ze względu na klauzulę poufności, rzecznik marianów nie mógł powiedzieć, czy wyrok Stolicy Apostolskiej dotyczący byłego kustosza licheńskiego sanktuarium był związany z wykorzystywaniem osób niepełnoletnich lub przypadku przedstawionego w filmie braci Sekielskich, ani czy np. znanej już z mediów sprawy z dorosłym mężczyzną.

AnalizaStolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Odsłonięty i poświęcony 15 sierpnia 1999 r. przed licheńską bazyliką pomnik przedstawiający Jana Pawła II i klęczącego u jego stóp ks. Eugeniusza M. jest dziełem polskiego artysty, prof. Mariana Koniecznego, autora m.in. pomnika Jana Pawła II w Leżajsku (2002) czy zdemontowanego już pomnika Lenina w Nowej Hucie (1973).

Wkrótce Kościół będzie miał dwie nowe święte i błogosławioną

Ojciec Święty przyjął wczoraj na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu i polecił tej dykasterii wydanie 8 dekretów. Dwa z nich dotyczą cudów za wstawiennictwem dwóch błogosławionych (do kanonizacji) oraz cudu za wstawiennictwem służebnicy Bożej (do beatyfikacji). Ponadto 5 dekretów dotyczy heroiczności cnót.

Jeden z cudów do kanonizacji dotyczy Włoszki, bł. Józefiny Vannini (1859-1911), założycielki zgromadzenia Córek świętego Kamila, zatwierdzonego w 1931 roku przez papieża Piusa XI. Została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II w dniu 16 października 1994 roku.

Drugi z cudów do kanonizacji dotyczy Brazylijki, bł. Siostry Dulce (Marii Rity do Sousa Brito Lopes Pontes) żyjącej w latach 1914 -1992, a beatyfikowanej na plecenie Benedykta XVI 22 maja 2011. Ta brazylijska zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek od Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, która kierowała jedną z największych i najbardziej prestiżowych instytucji charytatywnych w Brazylii- Stowarzyszeniem Dzieł Społecznych. Podczas drugiej wizyty w Brazylii, 20 października 1991 roku Jan Paweł II specjalnie zmienił plan wizyty, aby udać się do klasztoru św. Antoniego i spotkać się z chorą siostrą Dulce.

Data kanonizacji obydwu błogosławionych zostanie ogłoszona podczas planowanego na 1 lipca konsystorza zwyczajnego.

Ponadto jeden z dekretów dotyczy cudu (do beatyfikacji) za wstawiennictwem Włoszki – służebnicy Bożej siostry Łucji od Niepokalanej (w świecie Marii Ripamonti), żyjącej w latach 1909 -1954, zakonnicy ze zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia w Brescii.

Pozostałe dekrety dotyczą heroiczności cnót sług i służebnicy Bożych:

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Włochów, bpa Giovanniego Battisty Pinardi (1880-1962) biskupa pomocniczego Turynu, oraz ks. Carlo Salerio (1827-1870), kapłana Paryskiego Instytutu Misji Zagranicznych i założyciela żeńskiego instytutu zakonnego Sióstr Wynagrodzenia,

Hiszpana, ks. Domenico Lázaro Castro ze zgromadzenia marystów (1877-1935).

Brazylijczyka, o. Salvatore da Casca (w świecie: Erminio Pinzetta) kapucyna (1911-1972).

Oraz Włoszki, Marii Eufrasii Iaconis ( w świecie: Maria Giuseppina Amalia Sofia), żyjącej w latach 1867 -1916, misjonarki w Argentynie, założycielki zgromadzenia Córek Niepokalanego Poczęcia.

Profanacja wizerunku Matki Bożej to przestępstwo

Zarówno rozklejanie plakatów ze sprofanowanym wizerunkiem Ikony Jasnogórskiej, jak i ich publikacja w Internecie, spełniają znamiona przestępstwa obrazy uczuć religijnych z art. 196 Kodeksu karnego – wskazuje w swojej analizie Instytut Ordo Iuris.

W ostatnich tygodniach doszło do licznych profanacji związanych z rozpowszechnianiem zniekształconego wizerunku Matki Bożej, na którym umieszczony został tęczowy logotyp ruchu LGBT. Sprofanowany wizerunek był rozklejany na śmietnikach i szaletach oraz rozrzucany po chodnikach.

W związku z licznymi zgłoszeniami docierającymi do Ordo Iuris, Instytut przygotował analizę dotyczącą prawnej oceny dokonywanych znieważeń. W odpowiedzi na narastającą liczbę aktów chrystianofobii Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris opracowało wzór zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych.

Ordo Iuris wskazuje, że zarówno rozklejanie plakatów ze sprofanowanym wizerunkiem Ikony Jasnogórskiej, jak i ich publikacja w Internecie, spełniają znamiona przestępstwa obrazy uczuć religijnych z art. 196 Kodeksu karnego. Przestępstwo to stanowi występek ścigany z oskarżenia publicznego. Oznacza to, że organy ścigania mają obowiązek z urzędu wszcząć i prowadzić postępowanie.

Co istotne, zgodność art. 196 k.k. z Konstytucją została potwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny, który podkreślił, że „uczucia religijne, ze względu na ich charakter, podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną”.

Również Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że oprócz zapewnienia swobody wypowiedzi konieczna jest także ochrona uczuć religijnych, zaś obowiązkiem państwa jest zapewnienie pokoju religijnego.

Sprofanowany wizerunek Jasnogórskiej Ikony został opracowany przez znaną aktywistkę związaną z ruchami lewicowymi, Elżbietę P. Rozkleiła ona reprodukcję na śmietnikach i szaletach oraz rozrzuciła przy płockim kościele. Miała być to reakcja na aranżację Grobu Pańskiego w jednym z kościołów w Płocku, przypominającą nauczanie Kościoła na temat aktów homoseksualnych.

Po zatrzymaniu aktywistki przez Policję, zniekształcony wizerunek Matki Bożej zaczął być rozpowszechniany w mediach społecznościowych, używany w formie transparentu podczas manifestacji ulicznych oraz rozklejany w różnych miejscach, w tym na śmietnikach, toaletach publicznych czy na murach Sanktuarium św. Faustyny i klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej w Warszawie.

Kard. Krajewski To był akt desperacji!

Na fali profanacji pojawiły się także grafiki w sposób obsceniczny zniekształcające wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Zachowania te uderzyły w znaczną część opinii publicznej, przede wszystkim katolików oraz osoby przywiązane do polskiej tradycji kulturowej. Tym bardziej, że środowiska propagujące sprofanowany wizerunek całkowicie błędnie wskazywały na rzekome nawiązania logotypu ruchu LGBT do symboliki biblijnej, przeciwko czemu zaprotestowały zarówno Konferencja Episkopatu Polski, jak i Forum Żydów Polskich.

„Nie ma żadnych wątpliwości, że profanacja wizerunku Czarnej Madonny spełnia wszystkie znamiona przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Obowiązkiem prokuratury jest zatem prowadzenie postępowania w tych sprawach. Jest to tym ważniejsze, że jesteśmy aktualnie świadkami narastającej w Polsce chrystianofobii, której należy się zdecydowanie przeciwstawić” – skomentował mec. Bartosz Zalewski z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Łódzka kuria ogłosiła zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych

Papieskie motu proprio „Vos estis lux mundi”, diecezjalne „Zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych w praktyce wychowawczo duszpasterskiej” oraz deklarację respektowania dokumentu diecezjalnego, otrzymali wczoraj z rąk abp. Grzegorza Rysia dziekani wszystkich 27 dekanatów archidiecezji łódzkiej. To kolejne konkretne działanie metropolity łódzkiego w dziedzinie ochrony małoletnich w Kościele.

Otrzymane dokumenty przekazane zostaną teraz wszystkim księżom diecezjalnym i zakonnym posługującym na terenie archidiecezji łódzkiej oraz osobom świeckim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowani się w pracę z dziećmi i młodzieżą z ramienia Kościoła.

Odnosząc się do „Zasad…” abp Ryś wskazał na to, że trudny temat grzechów ludzi Kościoła łódzkiego jest tematem otwartym, od którego nie uciekamy, ale idziemy do przodu, chcąc poprzez ten dokument wyjść naprzeciw ludziom Kościoła zaangażowanym w pracę z dziećmi i młodzieżą, by uniknąć trudnych sytuacji oraz późniejszego tłumaczenia się z niewiedzy i nieznajomości prawa i zasad.

– Dotychczas odbyliśmy nabożeństwo pokutne z dużym waszym udziałem. Na tym nabożeństwie wszystko już zostało powiedziane. Teraz interesuje mnie, aby iść do przodu. Stąd nasze „Zasady” – mówił do księży metropolita łódzki.

Hierarcha wskazał, że każdy, kto już widział ten dokument mówi, że jest najobszerniejszy spośród dotąd wydanych przez polskie diecezje. – Zależało nam na tym, żeby dotknąć w tym dokumencie wszystkie środowiska, gdzie istniejemy oficjalnie jako Kościół. Mamy osobno opisane szkoły katolickie, seminarium i formację stałą. Wszystkie możliwe sytuacje, w których ktoś z ramienia Kościoła spotyka się z dzieckiem lub młodym człowiekiem. To jest to, co mamy dziś do zrobienia – mówił arcybiskup.

Rozmowa Ks. Pietruszka: prawda, nawet trudna, wyzwala i służy budowaniu wspólnoty

Abp Ryś zaapelował, aby każdy ksiądz, który otrzyma „Zasady”, zapoznał się z nimi w ciągu tygodnia i odesłał do kurii załączoną do dokumentu deklarację potwierdzającą zapoznanie się z dokumentem diecezjalnym o ochronie małoletnich i niepełnosprawnych, potwierdzając ją własnoręcznym podpisem. Podobnie osoby świeckie pracujące z dziećmi i młodzieżą z ramienia Kościoła, a więc katecheci, organiści prowadzący scholę parafialną, kościelni, animatorzy pracujący z dziećmi w grupach parafialnych, dyrektorzy i nauczyciele szkół czy przedszkoli katolickich, oratoriów parafialnych, a także prowadzący kolonie i zimowiska dla dzieci, po zapoznaniu się z dokumentem proszone będą o podpisanie deklaracji respektowania i przekazanie jej na ręce księdza proboszcza parafii, w której posługują.

Obok „Zasad…” na spotkaniu dziekanów zaprezentowany został także papieskie Motu Proprio „Vos estis lux mundi”, który dotyczy wyłącznie duchownych. W dokumencie papież podkreśla, że Kościoły mają obowiązek stosować się do przepisów i prawodawstwa państw, w których funkcjonują. W tej dziedzinie się nic nie zmienia. – Dokument precyzuje dokładnie to, co dotychczas nie było jeszcze jasne – zauważa metropolita.

Motu Prioprio zostało podzielone na dwie części: pierwsza dotyczy wszystkich duchowny, a druga zasadniczo biskupów i osób, które są z nimi zrównane, a więc kardynałów, nuncjuszy apostolskich i innych wysokich dostojników kościelnych. Mówiąc o części dotyczącej wszystkich księży, arcybiskup zwrócił uwagę na to, że jest tam nowe wymaganie dotyczące przestępstw seksualnych nie tylko wobec młodocianych.

– Ojciec Święty mówi o przestępstwach również w przypadkach do osób zależnych w jakikolwiek sposób, choćby poprzez podległość zawodową czy urzędową. Gdy dochodzi do molestowania jakiejkolwiek osoby przez księdza czy zakonnika, to każdy z księży ma obowiązek doniesienia o tej kwestii do ordynariusza miejsca. Nie wolno mu zostawić tej wiedzy tylko dla siebie – podkreślił abp Ryś.

Przekazane przez metropolitę łódzkiego duchownym i świeckim dokumenty, to kolejny konkretny krok Kościoła łódzkiego w działaniu prewencyjnym, którego celem jest ochrona małoletnich i niepełnosprawnych w Kościele.

Dokument w formie pdf publikujemy TUTAJ.

Gorzów Wlkp.: obchody rocznicy zwierzenia Matce Bożej Fatimskiej

Po raz czternasty ulicami Gorzowa Wlkp. kilkaset osób przeszło w modlitewnej procesji z figurą Matki Bożej Fatimskiej. 13 maja mieszkańcy modlili się za swoje miasto i ponowili zawierzenie Maryi, którego w 1996 roku dokonali miejscowi rajcy.

Po nabożeństwie majowym w kościele pw. Św. Antoniego i Św. Stanisława. Procesja fatimska ruszyła ulicami: Jagiełły, Chrobrego i Mieszka, aż do kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, gdzie został odprawiona Msza św., a miasto po raz kolejny zawierzone Niepokalanemu Sercu Maryi.

Przypomnijmy, że w 1996 roku miasto pod opiekę Matce Bożej Fatimskiej oddali miejscowi rajcy. Kilka miesięcy później radni Marek Surmacz i Tadeusz Horbacz przywieźli z Fatimy kopię figury Matki Bożej, którą umieszczono w kapliczce przy kościele ojców kapucynów. Z czasem stąd zaczęto organizować procesję ulicami miasta.

We wspólnej modlitwie wzięło udział kilkaset osób ze wszystkich gorzowskich parafii. – To zawierzenie ciągle jest do wypełnienia i realizacji bo zdaję się coraz mniej Boga w przestrzeni publicznej i coraz więcej grzechów o charakterze publicznym, zarówno indywidualnych i społecznych. Wiele osób przybywa na to nabożeństwo, aby odmawiać Różaniec na ulicach naszego miasta w którym modli się o nawrócenie grzeszników i swoje własne bo tego nawrócenia potrzebuje każdy z nas – przypomina ks. Zbigniew Kobus, proboszcz parafii katedralnej.

– Maryi chcemy zawierzać wszystkie środowiska, zarówno te, które mają wpływ na kształt życia społecznego naszego miasta, ale też kulturalnego czy edukacyjnego. Jest wiele jest płaszczyzn w których to zawierzenie musi się dokonywać. Chodzi o to, aby nie było to zawierzenie tylko wyrecytowane i zapisane, ale zawierzenia, które ma się ciągle realizować. Wypowiedziane głośno ma szansę rozbrzmiewać w naszych sercach i na nowo może być podjęte – dodaje.

Wkrótce konferencja „Jan Paweł II: Fundamenty demokracji”

Kard. Stanisław Dziwisz, minister Jacek Czaputowicz czy prof. Joseph Weiler ze Stanów Zjednoczonych – to tylko niektórzy prelegenci konferencji: „Jan Paweł II: Fundamenty demokracji”, która odbędzie się 30-31 maja w Warszawie. Wydarzenie, związane m. in. z 40. rocznicą pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, organizuje Fundacja na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej wraz z Katolicką Agencją Informacyjną.

W tym roku przypada kilka ważnych dla Polski rocznic: 40. rocznica pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny Jana Pawła II, 30-lecie odzyskania wolności ale i 20. rocznica przemówienia Jana Pawła II w Parlamencie RP. Z tej racji Fundacja na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej postanowiła zorganizować spotkanie edukacyjne, na które w sposób szczególny zaproszono młodzież licealną.

Odzyskana przez Polskę niepodległość mierzona jest nie tylko zrywami militarnymi. To także osoby, słowa i wydarzenia, które budując historyczną pamięć narodu, z czasem zaowocowały niepodległością i suwerennością. Bez wątpienia jedną z takich znaczących postaci polskiej drogi do wolności był św. Jan Paweł II i jego pierwsza pielgrzymka do Ojczyzny.

Z okazji okrągłej rocznicy 1989 r., który umożliwił budowanie demokracji, warto jest powrócić do papieskiej wizji aksjologicznych fundamentów państwa demokratycznego, porozmawiać o współczesnych relacjach państwo-Kościół, opartych na zasadzie przyjaznego rozdziału, wreszcie zachęcić młodych ludzi do dyskusji o istotnej roli pierwszej pielgrzymki papieskiej do Polski dla odzyskania narodowej suwerenności i budowy państwa wolnego i demokratycznego. Z tej okazji będziemy mogli dyskutować m. in. o polskim modelu obecności Kościoła w sferze publicznej, gwarantującemu pełną realizację zasady wolności religijnej, która jest przecież jednym z podstawowych praw człowieka.

W zaplanowanym na 30 i 31 maja spotkaniu uczestniczyć będą m.in.: kard. Stanisław Dziwisz – były osobisty sekretarz Jana Pawła II, Jacek Czaputowicz – Minister Spraw Zagranicznych, bp Rimanstas Norvilla – Biskup Wiłkowyski, premier Hanna Suchocka – była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, jak również abp Józef Kowalczyk – były nuncjusz apostolski w Polsce i prof. Joseph Weiler z Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego.

Wykładowcy zastanawiać się będą nad wpływem pielgrzymki Jana Pawła II z 1979 r. na proces wyzwolenia Europy środkowo-wschodniej ale też nad polskim modelem konkordatowym i tym, w jakiej mierze wzmacnia on lub osłabia suwerenność RP. Mowa będzie także o wizji zjednoczonej Europy wg Jana Pawła II, Europy, która wobec wciąż nowych wyzwań winna nawiązywać do chrześcijańskich korzeni.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Ukażemy też znaczenie relacji jakie Polska utrzymuje ze Stolicą Apostolską, które dla obu partnerów mają istotne znaczenie.

Ważnym elementem tego spotkania edukacyjnego są wydarzenia przygotowane specjalnie z myślą o młodzieży. Dla nich przewidziano debatę oksfordzką, zatytułowaną „Rozwój oznacza poszerzenie ludzkiej wolności”, która odbędzie się 30 maja. Kolejnego dnia zaplanowano z kolei zajęcia warsztatowe dla młodzieży: „Niepodległość i patriotyzm dziś: czego uczy nas Jan Paweł II?”. Poprowadzi je Przemysław Fenrych z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.
Konferencja odbędzie się 30 i 31 maja Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski przy Skwerze kard. Stefana Wyszyńskiego 6 w Warszawie.

Pełny program publikujemy TUTAJ.

Osoby i delegacje szkół, które chciałyby uczestniczyć w spotkaniu zatytułowanym „Jan Paweł II: fundamenty demokracji”, prosimy o kontakt mailowy: rlaczny@ekai.pl.

Katedry ewangelizują, potwierdzają to neofici

Gotyckie katedry to doskonały sposób na ewangelizację. Przekonują się o tym francuscy biskupi. W ubiegły weekend już po raz 12. zorganizowano w tym kraju Noc Katedr. Z soboty na niedzielę na zwiedzających czekało 40 gotyckich świątyń. Wydarzenia o charakterze kulturalnym łączono z programem religijnym.

Jak zauważa bp Jean-Claude Boulanger, katedry nadal przyciągają rzesze wierzących i niewierzących. Jego katedrę w Bayeux odwiedza co roku ponad milion osób. Wiele diecezji stara się wykorzystać urok gotyckich świątyń dla ewangelizacji. W katedrach pełnią dyżury wolontariusze, którzy wyjaśniają przybyłym sens strzelistej architektury, zawartą w niej symbolikę.

Najlepszym świadectwem siły francuskich katedr są neofici. Dorośli, którzy proszą o chrzest czy bierzmowanie często wyznają, że wizyta w takiej świątyni była dla nich chwilą duchowego przebudzenia – mówi bp Boulanger.

– Dla wielu z nich wizyta w katedrze czy innym kościele stała się duchowym doświadczeniem. Dlaczego? Bo te miejsca są przeniknięte wymiarem duchowym – powiedział Radiu Watykańskiemu francuski biskup. – W życiu naznaczonym przez stres i pośpiech wielu naszych współczesnych szuka pokoju wewnętrznego.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Przychodzą tu ze swoimi problemami, chorobami, osobistymi porażkami, trudnościami w rodzinie. I twierdzą, że kiedy zatrzymali się w katedrze, zapalili świeczkę, zstąpił na nich wewnętrzny spokój. Niektórzy mówią wręcz o jakimś świetle. Nie potrafią opisać tego, co zostało im dane. Jest to bardzo tajemnicze. Ja bym powiedział po prostu, że te miejsca to nie tylko kamienie. One oddychają obecnością Boga i są nasiąknięte modlitwą wielu pokoleń, które nas poprzedziły.

„Jan Paweł II: fundamenty demokracji”

Kard. Stanisław Dziwisz, minister Jacek Czaputowicz czy prof. Joseph Weiler ze Stanów Zjednoczonych – to tylko niektórzy prelegenci konferencji:  „Jan Paweł II: Fundamenty demokracji”, która odbędzie się 30-31 maja w Warszawie. Wydarzenie, związane m. in. z 40. rocznicą pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, organizuje Fundacja na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej wraz z Katolicką Agencją Informacyjną.

Poniżej publikujemy program wydarzenia.

30 maja 2019 (czwartek)

10.00 – Otwarcie – Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej

– Powitanie gości – bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

– Wprowadzenie – kard. Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski

– Słowo wprowadzające – Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu RP

Sesja I Przewodniczy ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

10.40 – „Pielgrzymka Jana Pawła II z 1979 r. jako nowy powiew Ducha ku wyzwoleniu Europy środkowo-wschodniej, początek nowej Ostpolitik Watykanu”

kard. Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski senior

11.10 – „Impuls wielkiej zmiany. Co papież chciał w Polsce przekazać nam i światu”

– dr Andrzej Grajewski, historyk, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”

11.40 – Przerwa kawowa

12.00 – „Wpływ pielgrzymki Jana Pawła II na Narody Pobratymcze i upadek komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej” (dyskusja panelowa)

– abp Tadeusz Kondrusiewicz, Metropolita Mińsko-Mohylewski; bp Rimanstas Norvilla, Biskup Wiłkowyski; ks. Sehiej Dmitriew, dyrektor Eleos Ukraina; ks. Marian Gavenda, rzecznik Konferencji Episkopatu Słowacji. Prowadzenie Krzysztof Tomasik (KAI)

13.30 – Debata Oksfordzka Młodych „Rozwój oznacza poszerzenie ludzkiej wolności”

14.45 – Przerwa obiadowa

Sesja II Przewodniczy dr Andrzej Grajewski, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”

15.30 – „Konkordat między RP a Stolicą Apostolską: autonomia i niezależność Kościoła i państwa”

– abp Józef Kowalczyk, b. nuncjusz apostolski w Polsce; premier Hanna Suchocka, b. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej

16.15 – „Polski model konkordatowy – wzmacniający czy osłabiający suwerenność RP?”

(dyskusja panelowa)

– Jacek Czaputowicz, Minister Spraw Zagranicznych RP; bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny KEP; dr hab. Sławomir Sowiński, UKSW; dr Stefan Frankiewicz, b. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej; dr hab. Paweł Borecki, kierownik Katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW. Prowadzenie Marcin Przeciszewski (KAI)

17.45 – Zakończenie, podsumowanie pierwszego dnia obrad

31 maja 2019 (piątek) Sesja III Przewodniczy Marcin Przeciszewski, prezes KAI

09.30 – „Relacje państwo-Kościół w wolnej Polsce: Rozdział ale przyjazny”

– ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, UKSW

10.00 – „Aksjologiczne fundamenty demokracji wg Jana Pawła II”

o. Maciej Zięba OP, Instytut Tertio Millennio

10.30 – „Wizja Europy wg Jana Pawła II” – prof. Joseph Weiler, Europejski Instytut Uniwersytecki

11.00 – „100 lat odnowionych relacji dyplomatycznych między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską”

– Piotr Samerek, MSZ

11.30 – Przerwa kawowa

11.50 – „Przesłanie Jana Pawła II w Polskim Parlamencie – wnioski na dziś”

– Marek Jurek, europoseł, były Marszałek Sejmu RP

12.15 – „Rola suwerennej Polski w Europie wg Jana Pawła II” (dyskusja panelowa)

– dr Piotr Dardziński, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz; dr hab. Paweł Kowal, Polska Akademia Nauk; dr Piotr Nowina-Konopka, b. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Prowadzenie Tomasz Królak (KAI)

12.15 – Zajęcia warsztatowe dla młodzieży: „Niepodległość i patriotyzm dziś: czego uczy nas Jan Paweł II?”

– prowadzenie Przemysław Fenrych, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej

14.00 – Zakończenie konferencji

Zmarł architekt Stanisław Niemczyk – „polski Gaudi”

Zmarł architekt Stanisław Niemczyk, nazywany „polskim Gaudim”, twórca kościołów Górnego Śląska, m.in. świątyni Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach. Pogrzeb światowej sławy artysty, zmarłego w wieku 76 lat, odbędzie się w czechowickim kościele w najbliższą sobotę 18 maja o godz. 12.00.

Urodzony w 1943 r. w Czechowicach-Dziedzicach Stanisław Niemczyk zasłynął jako twórca kościołów budowanych przy dużym współudziale parafian, z charakterystycznymi detalami, powstającymi często spontanicznie na placu budowy. Został wyróżniony Honorową Nagrodą SARP 1998, a w 2000 r. uhonorowany przez Jana Pawła II odznaczeniem Pro Ecclesia et Pontifice.

Niemczyk ukończył Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej. Od 1968 r. pracował w Miastoprojekcie w Tychach, gdzie zasłynął z tworzenia obiektów nietypowych i jednocześnie wyprzedzających swój czas. Jest autorem budynków handlowych, usługowych, mieszkalnych, ale przede wszystkim – niezwykłych kościołów.

Najsłynniejszymi jego projektami są kościół pw. Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach, kościół Ducha Świętego w Tychach oraz tamtejszy zespół klasztoru i kościoła franciszkanów, a także pw. Miłosierdzia Bożego w Krakowie.

Czechowicki kościół przyjeżdżają podziwiać architekci z całego świata. Świątynia jest jedną z ikon polskiej architektury współczesnej. Nagradzany wielokrotnie projekt dotyczy nie tylko samej świątyni, ale także jej otoczenia, znajdującego się w niełatwym dla projektanta miejscu – przy torach kolejowych.

Świątynia powstała na rzucie trójkąta. Charakterystyczne trzy wieże w czechowickim kościele symbolizują minione dwa tysiąclecia chrześcijaństwa, a jedna z nich, zwieńczona krzyżem z pastorału Jana Pawła II, przypomina o wejściu Kościoła w nowe tysiąclecie.

Biskup Ratyzbony przeciw synodowi dla „nowego Kościoła”

„Proces synodalny, który ma zamiar wymyślić Kościół na nowo, wchodzi na drogę zniszczenia. Dzieli on chrześcijan, ćwiartuje Kościół a w końcu psuje nasze społeczeństwo i obciąża wspólnoty ewangelickie” – ocenił biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer.

Członek Kongregacji Nauki Wiary wygłosił w wyższej szkole filozoficzno-teologicznej im. Benedykta XVI w austriackim Heiligenkreuz referat na temat świeckich w Kościele i odniósł się również do tzw. „drogi synodalnej”, którą podczas wiosennej sesji plenarnej podjął niemiecki episkopat. Proces ten, który ma się rozpocząć we wrześniu zakłada – w ramach zwalczania zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich – debatę z udziałem świeckich gremiów i zewnętrznych ekspertów na temat podziału władzy w Kościele, kapłaństwa kobiet, sensowności celibatu i możliwości zmian w katolickiej etyce seksualnej.

„Nie posuniemy się ani milimetr do przodu, jeśli nagniemy sobie odpowiednio historię Kościoła, by potem zezwolić na kapłaństwo kobiet” – mówił bp Voderholzer wskazując, że „Chrystus ze względu na wewnętrzną logikę kapłańskiej posługi świadomie wybrał krąg mężczyzn, by przekazać im władzę apostolską. Nie zrobił tego ze względu na tamte czasy. Wręcz przeciwnie. Zdecydował się w sprzeczności do prawie wszystkich ówczesnych kultur, które znały kapłaństwo kobiet w najrozmaitszych formach.”

Bp Voderholzer odniósł się też do faktu, że postanowienia tzw. „drogi synodalnej” w Niemczech mają być wiążące – taką gotowość zadeklarował pod koniec wiosennej sesji plenarnej przewodniczący episkopatu kard. Reinhard Marx, wskazując, że do debaty o głównych problemach Kościoła zaproszony zostanie Komitet Centralny Katolików Niemieckich oraz eksperci z poza Kościoła. Odnosząc się do tego bp Voderholzer powiedział, że „mapą procesu synodalnego jest Kościół“ ze swoją wiążącą nauką i jednością, która jest ponad czasowa i ponad wszelkimi granicami.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Bp Voderholzer powiedział, że w przysiędze biskupiej przyrzekał „głosić tylko i w całości przekazany przez apostołów depozyt wiary”. „W ten sposób wziąłem na siebie osobiste zobowiązanie – mówił dalej niemiecki biskup –i żadne gremium, żaden komitet i żaden synod nie może zastąpić tego osobistego zobowiązania. Zasada osobowości należy do istoty Kościoła”.

W ubiegłym tygodniu przewodniczący Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich Thomas Sternberg powiedział na antenie kolońskiej archidiecezjalnej stacji Domradio, że na powziętej przez episkopat we współpracy z Komitetem tzw. drodze synodalnej „konieczne są wyniki”. Zaznaczył, że jego organizacja od lat „intensywnie zabiega o diakonat kobiet”. Sternberg zapowiedział, że jeśli jakiegoś problemu nie będzie można rozwiązać lokalnie, „będzie trzeba wysłać do Rzymu jasny sygnał Kościoła katolickiego w Niemczech”.

Chińskie kopalnie w Afryce niszczą środowisko

Areszt i oskarżenie o przemyt złota – taki los spotkał włoskiego karmelitę, który w Republice Środkowoafrykańskiej walczy o dobro lokalnej ludności. Wszystko z powodu prowadzonej przez chińską firmę kopalni złota, stanowiącej zagrożenie dla ludzi i środowiska.

W styczniu Chińczycy rozpoczęli wydobycie cennego surowca niedaleko Bozoum w północno-zachodniej części kraju. Do swojej dyspozycji mają 50 żołnierzy. Prowadzone prace górnicze rujnują środowisko. Z tego powodu o. Aurelio Gazzera postanowił udokumentować poczynania firmy. Misjonarz został aresztowany, kiedy próbował sfotografować kopalnię. Żołnierze skonfiskowali jego telefon i samochód. Stosunkowo szybko jednak opuścił areszt, po tym, jak tysiące mieszkańców Bozoum rozpoczęło protest, domagając się jego niezwłocznego uwolnienia.

Rzeka, z której wydobywa się złoto, jest nieocenionym skarbem dla mieszkańców. Jej brzegi zostały naruszone, woda poważnie zanieczyszczona, zmienił się także bieg rzeki, co może skutkować powodziami w porze deszczowej. Mówi o tym bp Mirosław Gucwa, ordynariusz diecezji Bouar, na której terenie znajduje się kopalnia. Aby wyjaśnić sytuację kard. Dieudonné Nzapalainga zorganizował spotkanie z premierem kraju i ministrami odpowiedzialnymi za środowisko. Wzięli w nim także udział polski biskup misyjny i oskarżony misjonarz. O. Gazzera został oczyszczony z zarzutów o przemyt.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich Chińczycy wydobywają złoto legalnie i mają wszystkie państwowe pozwolenia – mówi ordynariusz diecezji Bouar. Bp Gucwa podkreśla, że w zamian za wydobycie złota Chińczycy zaoferowali budowę trzech szkół, szpitalnego oddziału położniczego oraz kilku studni głębinowych wzdłuż obszaru, na którym pracują. Prawdą jest oczywiście, jak twierdził o. Gazzera, że kopalnia powoduje szkody dla rzeki, a koryto zmieniło swój bieg, co może poskutkować powodziami. Firma aktualnie nic z tym nie zrobiła, ale zgodnie z umową, jaką zawarła z władzami Republiki Środkowoafrykańskiej, ma wyrównać wszystkie środowiskowe straty i przywrócić rzece jej pierwotny stan – powiedział polski biskup po spotkaniu z premierem.

Kard. Parolin o postępie w dialogu z Chinami

Po raz pierwszy w historii watykański sekretarz stanu udzielił wywiadu dziennikowi należącemu do Chińskiej Partii Komunistycznej. Dla wydawcy „Global Times” to wyraz „pozytywnego postępu” w relacjach chińsko-watykańskich. Kard. Pietro Parolin wskazuje na konieczność prowadzenia dalszego konstruktywnego dialogu i przesyła braterskie pozdrowienia dla całej chińskiej społeczności, w tym szczególnie dla wspólnoty katolickiej, która, jak mówi, w przeszłości najbardziej wycierpiała i wciąż cierpi.

Wywiad opatrzny jest zdjęciem uśmiechniętego Ojca Świętego i ambitnym tytułem: „Papież Franciszek postrzega Chiny jako wielki naród”. Rozmowę prowadzi ten sam dziennikarz, który przed trzema laty przeprowadził bezprecedensowy wywiad z Franciszkiem na temat Chin. Francesco Sisci jest włoskim korespondentem w Pekinie. Papież mówił wówczas, że Chiny zawsze budziły jego podziw swą wielkością.

Wskazał, że to nie tylko wielki kraj, ale wielka kultura i niewyczerpana mądrość. Obecny wywiad z Sekretarzem Stanu dotyczy przede wszystkim postępów jakie odnotowano w dwustronnych relacjach po podpisaniu we wrześniu ub.r. prowizorycznego porozumienia między Chinami a Stolicą Apostolską i oporów, z jakim zostało ono przyjęte w wielu środowiskach.

Kard. Parolin stwierdza, że podpisane porozumienie nie jest punktem docelowym, tylko punktem wyjścia. „Kanały komunikacyjne działają. Są elementy wskazujące na wzrost zaufania między obu stronami” – mówi watykański dyplomata podkreślając, że pozwala to mieć nadzieję na stopniowe osiągnięcie konkretnych rezultatów. Cytując Franciszka przypomina, że prawdziwy dialog nie oznacza rezygnacji z własnej tożsamości i swych wartości. Zaznacza zarazem, że konkretnych rezultatów nie da się wypracować przy pomocy zaczarowanej różdżki.

„Dla papieża, który jest w pełni świadomy tego, co się wydarzyło także w ostatnim czasie w prowadzonym dialogu najważniejszy jest wymiar duszpasterski” – mówi kard. Parolin. Wskazuje zarazem, że Franciszek dokonał wielkiego aktu zaufania i poszanowania wobec narodu chińskiego i jego tysiącletniej kultury z nadzieją na otrzymanie tak samo szczerej i pozytywnej odpowiedzi.

Analiza Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Watykański sekretarz stanu zauważa, że owocnym terenem współpracy chińsko-watykańskiej może być m.in. wspólne stawianie czoła wielu globalnym wyzwaniom, które trzeba podjąć w duchu wzajemnej współpracy. Wymienia tu m.in. kwestię budowania pokoju, walki z ubóstwem, stawiania czoła wyzwaniom ekologicznym i klimatycznym czy migracji. Kard. Parolin zauważa, że w swych działaniach Stolica Apostolska nieustannie przypomina o konieczności poszanowania ludzkiej godności i poszanowania fundamentalnych praw człowieka, w tym prawa do wolności religijnej. Wskazuje zarazem, że inkulturacja Ewangelii i sinizacja religii mogą się wzajemnie uzupełniać i otworzyć nowe perspektywy dialogu zarówno na płaszczyźnie religii, jak i kultury.

„Głównymi bohaterami na tej drodze są chińscy katolicy, wezwani do pojednania, tak by być autentycznie Chińczykami i w pełni katolikami” – podkreśla kard. Parolin w wywiadzie dla komunistycznego dziennika. Wskazuje zarazem, że dotychczasowe owoce dialogu chińsko-watykańskiego pokazują, że warto iść do przodu z cierpliwością i determinacją, aby razem pokonywać przeszkody istniejące na wspólnej drodze pojednania i dialogu.

Stolica Apostolska wobec wykorzystywania seksualnego małoletnich

Wraz z publikacją 9 maja listu apostolskiego „Vos estis lux mundi” papież Franciszek usprawnił ściganie przypadków wykorzystywania seksualnego, jakiego dopuszczają się księża i zakonnicy, w tym biskupi.

Kościół katolicki ma jasno wypracowane normy postępowania wobec duchownych, którzy dopuścili się wykorzystywania seksualnego małoletnich. Obowiązuje zasada „zero tolerancji” dla tych przestępstw. Podobne procedury, uwzględniające prawodawstwo państwowe, powstają, na żądanie Stolicy Apostolskiej, w Kościołach lokalnych.

Od Piusa XI do Benedykta XVI

Na płaszczyźnie zasad, potępienie tego rodzaju przestępstw było zawsze zdecydowane i jednoznaczne, czego dowodem jest pierwsza instrukcja Świętego Oficjum (przekształconego z czasem w Kongregację Nauki Wiary) z 1922 r. „Crimen sollicitationis”, uzupełniona czterdzieści lat później i wydana z klauzulą poufności. Zobowiązywała ona osoby zaangażowane w proces do zachowania go w tajemnicy, której naruszenie pociągało za sobą automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki (nie spadała ona jednak na ofiarę ani na zeznających świadków). Chciano w ten sposób chronić dobre imię zarówno samych ofiar, jak i oskarżonych, którzy nie zawsze okazywali się winnymi zarzucanych im czynów. Chodziło o to, by strony i świadkowie mogli składać swoje zeznania bez obaw, że szczegóły delikatnej natury wyciekną na zewnątrz. Instrukcja nie zawierała zakazu donoszenia o przestępstwie władzom cywilnym. W praktyce jednak powoływano się na nią, aby tego nie czynić.

Obowiązywała ona do 2001 r., gdy zastąpił ją list apostolski Jana Pawła II „Sacramentorum sanctitatis tutela”, potwierdzający, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. Kierował nią wówczas kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, który w obliczu coraz liczniej pojawiających się na przełomie 2001/2002 r. oskarżeń pod adresem duchownych intensywnie zabrał się do rozwiązywania nabrzmiewającego problemu. On sam zresztą był inicjatorem decyzji Jana Pawła II.

Jeszcze w 2001 roku Kongregacja wydała normy wykonawcze („De delictis gravioribus”) do listu Jana Pawła II. Rok później Stolica Apostolska zatwierdziła wypracowane przez biskupów Stanów Zjednoczonych „Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania małoletnich przez księży i diakonów”. Stanowiły, że „po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza lub diakona przeprowadzone zostanie wstępne dochodzenie”, a gdy „zostaną zgromadzone wystarczające dowody, poinformowana zostanie o tym Kongregacja Nauki Wiary”. Biskup „zwolni oskarżonego z posługi lub też z urzędu kościelnego czy też sprawowanej funkcji, wprowadzi zakaz mieszkania w danym miejscu i publicznego udziału w sprawowaniu Eucharystii, aż do czasu ogłoszenia wyniku procesu”. A jeśli potwierdzi się choćby „pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona”, osoba ta „zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego”. Jeśli natomiast „kara wykluczenia ze stanu duchownego nie zostanie zastosowana, na przykład z powodu podeszłego wieku lub choroby, sprawca czynu powinien żyć w modlitwie i pokucie. Nie będzie mógł odprawiać publicznie Mszy świętej i udzielać sakramentów. Otrzyma polecenie, by nie nosić stroju duchownego i nie przedstawiać się jako kapłan”. Diecezje zostały zobowiązane do stosowania się „do wszystkich przepisów prawa cywilnego w sprawie informowania władz cywilnych o zarzutach” i pełnej współpracy z nimi podczas dochodzenia.

Podobne normy przyjęły inne konferencje episkopatów: Francji, Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Belgii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Brazylii, Afryki Południowej, Australii, Nowej Zelandii, Polski itd.

Po wyborze na papieża Benedykt XVI wielokrotnie w ostrych słowach piętnował pedofilię wśród duchownych. Zwracał uwagę, że należy „ustalić prawdę o tym, co się stało, aby podjąć niezbędne kroki w celu zapobieżenia ich powtórzeniu się, (…) a przede wszystkim niesienia pomocy ofiarom”. Zapowiedział wykluczanie pedofilów z szeregów duchowieństwa i wskazał, że „odpowiedzialni za popełnienie tego zła muszą być postawieni przed sądem”. Podkreślał, że „bycie księdzem jest nie do pogodzenia z nadużyciami seksualnymi”. Na zakończenie Roku Kapłańskiego w czerwcu 2010 r. przeprosił za grzechy nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa i zapewnił, że Kościół uczyni wszystko, co w jego mocy, aby tego rodzaju grzechy i błędy nigdy więcej się nie powtórzyły. Nie ograniczał się jednak do słów. Spotykał się też z ofiarami pedofilii podczas swych wizyt w USA, Australii, na Malcie, w Wielkiej Brytanii.

Oświadczenie Księża marianie o oskarżeniach dot. kustosza sanktuarium w Licheniu

Z kolei Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej. Nadal zachowano normę tajności samego postępowania.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Za pontyfikatu Franciszka

Nowy papież Franciszek poszedł jeszcze o krok dalej. Jego decyzją 1 września 2013 r. weszły w życie zmiany w watykańskim kodeksie karnym. Były one konieczne, gdyż większość zawartych w nim przepisów opiera się na włoskim kodeksie z 1889 r., przyjętym po podpisaniu w 1929 r. przez Stolicę Apostolską i rząd Włoch Paktów Laterańskich, które powołały do życia Państwo Watykańskie. Ówczesny stan prawny nie przewidywał wielu dzisiejszych przestępstw, w tym związanych z pedofilią.

Dlatego do watykańskiego kodeksu papież wprowadził teraz nowe kategorie przestępstw, między innymi wobec osób niepełnoletnich. Od tej pory w Watykanie karane są: prostytucja, werbowanie i przemoc seksualna wobec nich, pornografia dziecięca i posiadanie tego typu materiałów oraz akty seksualne z udziałem małoletnich. Za nadużycia seksualne grozi do 12 lat więzienia.

Ponadto kompetencje watykańskiego sądownictwa zostały rozciągnięte na instytucje Stolicy Apostolskiej. Oznacza to, że nowym przepisom podlegają nie tylko pracownicy Państwa Watykańskiego, ale także na przykład personel dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej. Obejmują one również pracowników instytucji związanych ze Stolicą Świętą, niezależnie od tego, czy mają one swe siedziby na terenie Watykanu, czy też nie.

Dzięki nowym przepisom w 2015 r. rozpoczął się bezprecedensowy proces karny przeciwko abp. Józefowi Wesołowskiemu. Były nuncjusz apostolski w Dominikanie został oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej i akty pedofilii. Ponieważ z powodu problemów zdrowotnych nie stawił się przed Trybunałem Państwa Watykańskiego, jego proces został odroczony, a wkrótce pozwany zmarł w wyniku ostrego zawału mięśnia sercowego. Wcześniej Kongregacja Nauki Wiary wykluczyła arcybiskupa ze stanu duchownego, ale ze względu na złożoną apelację wyrok ten nie się nie uprawomocnił.

Już trzy tygodnie po swoim wyborze papież Franciszek polecił, aby Kongregacja Nauki Wiary zdecydowanie działała w przypadkach nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich. Postanowił, że Kongregacja ma kontynuować linię obraną przez Benedykta XVI, obejmującą: ochronę dzieci i młodzieży, pomoc dla osób, które w przeszłości były ofiarami nadużyć seksualnych, prowadzenie postępowań karnych wobec winnych oraz zaangażowanie konferencji episkopatów w sformułowanie i aktualizację wytycznych niezbędnych w tej dziedzinie, tak ważnej dla świadectwa i wiarygodności Kościoła.

Za słowami papieża idą czyny. W marcu 2014 r. Franciszek ustanowił Papieską Komisję ds. Ochrony Małoletnich, która doradza mu w sprawach dotyczących zaangażowania Stolicy Apostolskiej w ochronę dzieci i młodzieży oraz opieki duszpasterskiej nad ofiarami nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni. Chodzi zwłaszcza o śledzenie na bieżąco programów ochrony dzieciństwa, o formułowanie propozycji nowych inicjatyw we współpracy z biskupami, konferencjami episkopatu i wyższymi przełożonymi zakonnymi oraz o proponowanie odpowiednich osób do systematycznego wcielania w życie tych inicjatyw – świeckich, zakonnych i księży, mających doświadczenie w dziedzinie ochrony małoletnich, kontaktów z ofiarami, zdrowia psychicznego, stosowania prawa itp. Komisji przewodniczy wspominany kardynał Sean O’Malley z USA, a wśród jej członków jest była polska premier Hanna Suchocka. Utworzenie instytucji, mającej troszczyć się o ofiary, dopełniło dotychczasową działalność Kongregacji Nauki Wiary, skupioną głównie na przeprowadzaniu dochodzeń w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne i karaniu ich sprawców w oparciu o prawo kościelne.

Oświadczenie Kuria Warszawska: ks. Dariusz Olejniczak złożył prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego

W liście z 2 lutego 2015 r. Franciszek wezwał episkopaty i przełożonych zakonnych do współpracy z Komisją. Zalecił w nim wzajemne dzielenie się „najlepszymi praktykami” i programami edukacyjnymi, a także przeprowadzenie szkoleń. „Musimy nadal robić wszystko, co możliwe, aby wykorzenić z Kościoła plagę wykorzystywania seksualnego nieletnich oraz otworzyć drogę pojednania i uleczenia tych, którzy zostali wykorzystani” – napisał papież. Zaapelował do biskupów i przełożonych zakonnych, by byli „gotowi do spotkania z ofiarami i osobami im najbliższymi: są to cenne okazje, by wysłuchać i prosić o przebaczenie tych, którzy wiele wycierpieli”. Sam daje tego przykład: w lipcu 2014 r. spotkał się w Watykanie z grupą sześciu ofiar pedofilii księży z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Do podobnych spotkań dochodziło później niejednokrotnie, choć nie zawsze informowano o tym mediach. Z ofiarami papież rozmawiał również w czasie swoich podróży do Stanów Zjednoczonych, Peru, Chile i Irlandii.

W czerwcu 2016 r. w liście apostolskim „Come una madre amorevole” Franciszek ogłosił, że biskupi reagujący opieszale na poważne przestępstwa duchownych będą usuwani z urzędu. Dotyczy to m.in. przypadków nadużyć seksualnych wobec małoletnich i dorosłych osób niepełnosprawnych. Dzięki temu w prawie kościelnym znalazła się podstawa prawna do ukarania biskupów za tuszowanie przypadków nadużyć seksualnych w swoich diecezjach.

Papież zapowiedział też utworzenie w obrębie Kongregacji Nauki Wiary sekcji sądowej, z własnym personelem, mającą zajmować się osądzaniem biskupów, którzy nie przeszkodzili molestowaniu małoletnich lub je tuszowali. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego pomysłu, gdyż za lepsze rozwiązanie uznał powoływanie każdorazowo osobnego trybunału, z innym składem sędziowskim, dla każdego sądzonego biskupa i ujawnił, że w ten sposób osądzono już kilku z nich.

W grudniu 2016 r. Franciszek wysłał list do biskupów w sprawie obrony dzieci. Wezwał hierarchów do zapewnienia, by już nigdy więcej nie dochodziło do podobnych przestępstw. Zaznaczył, że Kościół „opłakuje nie tylko cierpienie zadane jego najmniejszym dzieciom, ale także dlatego, że zna grzech niektórych swoich członków: cierpienie, historie i ból małoletnich, którzy byli wyzyskiwani seksualnie przez księży. Grzech, który nas zawstydza. Ludzie, którzy ponosili odpowiedzialność za opiekę nad tymi dziećmi, zniszczyli ich godność. Wyrażamy głębokie ubolewanie z tego powodu i prosimy o przebaczenie”. Zaapelował o odwagę w obronie niewinności dzieci, złamanej „pod ciężarem nielegalnej i niewolniczej pracy, pod ciężarem prostytucji i wyzysku”, zniszczonej „przez wojny i przymusową emigrację wraz z utratą wszystkiego, co za tym idzie”. „Tysiące naszych dzieci wpadły w ręce bandytów, mafii, handlarzy śmierci, którzy jedynie pożerają i wyzyskują ich potrzeby” – napisał papież.

We wrześniu 2017 r. w improwizowanym przemówieniu do członków Komisji ds. Ochrony Małoletnich Franciszek przyznał, że Kościół zbyt późno zajął się problemem nadużyć seksualnych, dlatego sposoby zaradzenia problemowi były również spóźnione. Dodał, że uświadomienie sobie problemu opóźniała „dawna praktyka przenoszenia” winnych. Zapowiedział też, że nigdy nie skorzystał i nie zamierza korzystać z prawa łaski w stosunku do takich osób.

Chile, USA, Irlandia

W styczniu 2018 r. papież był w Chile, gdzie jeden z biskupów Juan Barros był oskarżany o krycie nadużyć ks. Fernanda Karadimy. Franciszek bronił biskupa, mówiąc, że badał tę sprawę i jest przekonany, że hierarcha jest niewinny. – Czekam na dowody, by zmienić zdanie – stwierdził, dodając, że w przeciwnym wypadku należy domniemywać niewinność biskupa.

Ostatecznie Franciszek postanowił wysłać do Chile swego wysłannika, abp. Charlesa Sciclunę, który przewodniczy Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. najbardziej poważnych przestępstw (w tym seksualnych) w Kongregacji Nauki Wiary, aby zbadał zarzuty wobec bp. Barrosa. W lutym arcybiskup spotkał się zarówno z ofiarami ks. Karadimy, jak też z przedstawicielami osób domagających się odwołania bp. Barrosa. Pomagał mu ks. Jordi Bertomeu z Kongregacji Nauki Wiary. W sumie zebrali oni zeznania 64 świadków. Efektem ich misji stał się raport liczący 2,3 tys. stron, przekazany papieżowi.

Po zapoznaniu się z nim, w kwietniu Franciszek napisał list do biskupów chilijskich. Przyznał w nim, że „wszystkie zebrane w nich świadectwa mówią bez osłonek, bez naginania ani koloryzowania faktów, o wielu ukrzyżowanych żywotach” i że budzi to we nim „ból i wstyd”. Poprosił „pokornie” biskupów o współpracę i pomoc w rozeznaniu środków, jakie w wymiarze krótko-, średnio- i długoterminowym trzeba będzie podjąć, „w celu naprawienia, na ile to możliwe, zgorszenia i przywrócenia sprawiedliwości”. Przyznał też, że popełnił „poważne błędy w ocenie i postrzeganiu sytuacji, zwłaszcza z powodu braku rzetelnej i wyważonej informacji”. Zapewnił, że pragnie przeprosić „tych wszystkich, których uraził” i wyraził życzenie przekazania im tego osobiście, w najbliższych tygodniach, podczas spotkań z przedstawicielami osób, z którymi rozmawiali jego wysłannicy. Tak też się stało i kilka ofiar ks. Karadimy było jego gośćmi w Watykanie.

Franciszek zaprosił też chilijski episkopat do Rzymu, aby porozmawiać o wnioskach płynących z misji specjalnej. Do spotkania doszło w maju, a po jego zakończeniu wszyscy biskupi Chile złożyli rezygnację na ręce papieża. Niektóre z nich, m.in. bp. Barrosa, zostały już przyjęte przez Ojca Świętego.

Z kolei w czerwcu papież zakazał publicznego wykonywania posługi kapłańskiej emerytowanemu arcybiskupowi Waszyngtonu kard. Theodorowi McCarrickowi, wobec którego wysunięto oskarżenie o molestowanie seksualne małoletnich przed 45 laty. Miesiąc później zaś przyjął rezygnację hierarchy z godności kardynalskiej, nałożył na niego całkowity zakaz sprawowania posługi kapłańskiej i nakazał mu prowadzenie życia modlitwy i pokuty w odosobnieniu, aż do zakończenia wytoczonego mu procesu kanonicznego.

W sierpniu w USA ukazał się raport będący wynikiem prawie dwuletniego śledztwa prowadzonego przez Wielką Ławę Przysięgłych stanu Pensylwania. Wynika z niego, że w sześciu, spośród ośmiu tamtejszych diecezji katolickich 301 księży katolickich dopuściło się w ciągu 70 lat nadużyć seksualnych na ponad tysiącu dzieci. Większość ofiar stanowili chłopcy. Nadużycia obejmują szeroki zakres działań: od molestowania po gwałty, ale w każdym z tych przypadków zwierzchnicy kościelni „woleli przede wszystkim chronić sprawców i samą instytucję” – stwierdzili autorzy opracowania. Podkreślili, że przez całe dziesięciolecia wielu zamieszanych w ten proceder hierarchów było chronionych przed pociągnięciem do odpowiedzialności, a wielu z nich w tym czasie nawet awansowało na wyższe stanowiska. „Dopóki to się nie zmieni, uważamy, że będzie za późno, aby zamknąć rozdział skandali seksualnych w Kościele katolickim” – ostrzegli ławnicy stanowi.

Wrocławska Paweł Kania nie jest już księdzem – oświadczenie kurii wrocławskiej

Do większości nadużyć opisanych w raporcie doszło przed rokiem 2000. Nie stwierdzono natomiast niemal żadnych przypadków po roku 2002, kiedy episkopat USA uchwalił Kartę Ochrony Dzieci i Młodzieży, zobowiązującą biskupów „do odpowiadania natychmiast i ze zrozumieniem ofiarom, do ujawniania nadużyć, usuwania sprawców i podejmowania nieustannych inicjatyw, aby zapobiegać takich czynom”.

„Ojciec Święty dobrze rozumie, jak bardzo te przestępstwa mogą wstrząsnąć wiarą i duchem ludzi wierzących i ponawia wzywa do podjęcia wszelkich starań, aby stworzyć bezpieczne środowisko dla nieletnich i dorosłych niepełnosprawnych w Kościele i w całym społeczeństwie. Ofiary powinny wiedzieć, że papież jest po ich stronie. Ci, którzy cierpią, są dla niego priorytetem, a Kościół chce ich słuchać, aby wykorzenić tą tragiczną makabrę, która niszczy życie niewinnych osób” – oświadczył po publikacji raportu z Pensylwanii dyrektor Biura Prasowego Greg Burke. Jednocześnie biskupi Stanów Zjednoczonych poprosili Stolicę Apostolską o przeprowadzenie wizytacji kanonicznej tamtejszego Kościoła.

20 sierpnia papież ogłosił „List do ludu Bożego”, w którym wezwał do modlitwy i pokuty za grzechy ludzi Kościoła. „Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem wziąć odpowiedzialność za te potworności popełnione przez osoby konsekrowane, duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania, oraz grzechy innych osób” – napisał Ojciec Święty. „Patrząc w przeszłość, nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie i prób naprawienia wyrządzonych szkód. Patrząc w przyszłość, nigdy nie będzie dość tego, co się czyni, aby stworzyć kulturę zdolną do zapobiegania takim sytuacjom, nie tylko, aby się nie powtarzały, lecz także nie znajdowały miejsca na ukrywanie i utrwalanie” – stwierdził Franciszek.

Zauważył, że chociaż większość przypadków dotyczy przeszłości, to jednak „rany nigdy nie ulegają przedawnieniu i zmuszają nas do zdecydowanego potępienia tych potworności, jak również do skoncentrowania wysiłków, aby wykorzenić tę kulturę śmierci”. Zaapelował do ludu Bożego o solidarność z ofiarami tych przestępstw. Każe ona „ujawniać wszystko, co może zagrozić integralności każdej osoby. Jest to solidarność domagająca się zwalczania wszelkich form zepsucia, zwłaszcza duchowego”.

Sprawa nadużyć popełnianych przez duchownych była obecna także podczas IX Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie i papieskiej wizyty w Irlandii, w której przed laty ujawniono skandale nadużyć z udziałem duchownych. Podczas spotkania z władzami tego kraju Franciszek przyznał, że „nieskuteczność władz kościelnych – biskupów, przełożonych zakonnych, kapłanów i innych – w odpowiednim zareagowaniu na te odrażające przestępstwa słusznie wzbudziła oburzenie i jest nadal przyczyną cierpienia oraz wstydu dla wspólnoty katolickiej. Podzielam te uczucia” – zapewnił papież. Zarazem wskazał na wysiłki władz kościelnych, aby zaradzić błędom z przeszłości oraz przyjąć rygorystyczne normy, mające na celu zapewnienie, aby się one nie powtórzyły.

Za ofiary nadużyć Ojciec Święty modlił się w dublińskiej prokatedrze, gdzie pali się świeca im poświęcona, a także w sanktuarium maryjnym w Knock, gdzie prosił Maryję, „by wyjednała uzdrowienie osobom, które zaznały nadużyć i umocniła wszystkich członków rodziny chrześcijańskiej w stanowczym postanowieniu, by nigdy nie pozwolić, aby takie sytuacje się zdarzały”. Przez półtorej godziny rozmawiał też z ośmioosobową grupą ofiar. A podczas Mszy kończącej Światowe Spotkanie Rodzin prosił Boga o przebaczenie za nadużycia, do jakich doszło w instytucjach kościelnych w Irlandii i za brak współczucia przełożonych kościelnych dla ofiar.

Z kolei podczas spotkania z biskupami Irlandii pochwalił ich działania mające na celu uznanie i naprawienia błędów związanych z ochroną dzieci, w tym wyznaczenie rygorystycznego zestawu norm mających na celu zagwarantowanie im bezpieczeństwa. Dodał, że „uczciwość i wiarygodność, z jaką Kościół postanawia podjąć ten bolesny rozdział swojej historii, może stanowić wzór i zachętę dla całego społeczeństwa”.

Również zdaniem ojca Hansa Zollnera, kierującego Centrum Ochrony Dzieci przy Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, Kościół katolicki jest „jedyną instytucją”, która „w rozwiązaniach strukturalnych” stawia czoło pedofilii, będącej przecież powszechnym problemem we wszystkich środowiskach i instytucjach wychowawczych. Na ogół doraźnie rozwiązują one problem pedofilii, gdy takie przypadki się pojawią. „Ale żadne z nich nie rozliczyło się z tego przestępczego procederu w sposób całościowy i systemowy, jak czynią to obecnie wspólnoty katolickie” – dodaje jezuita.

Szczyt przewodniczących episkopatów

Wobec tego, że nie wszędzie na świecie Kościoły lokalne podchodziły z zaangażowaniem do wcielania w życie watykańskich postanowień, Franciszek zwołał na 21-24 lutego 2019 r. spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele z udziałem przewodniczących konferencji biskupich z całego świata, przedstawicieli kurii rzymskiej, wyższych przełożonych zakonnych i ofiar wykorzystywania seksualnego. Szczyt ten miał służyć uświadomieniu sobie przez kościelnych przełożonych dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Dlatego proszono uczestników, by przed przyjazdem do Watykanu spotkali się z ofiarami i wysłuchali ich historii. Za pośrednictwem przewodniczących episkopatów papież chciał dotrzeć do wszystkich biskupów z apelem, by naprawdę przejęli się losem ofiar, postawili na pierwszym miejscu dobro wykorzystanych seksualnie dzieci i z przekonaniem wcielali w życie płynące z Watykanu dyrektywy w sprawie zapobiegania takim przypadkom w przyszłości. Chodziło też o definitywne zerwanie z kryciem sprawców i udawaniem, że „nic się nie stało”, bowiem nawet najlepsze rozwiązania będą skuteczne tylko wówczas, gdy zastosują je w praktyce biskupi diecezjalni i przełożeni zakonni.

Pierwszym owocem watykańskiego szczytu stał się list apostolski motu proprio (a więc wydany z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, wprowadzający przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych, mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym. Nakładają one na konferencje episkopatu obowiązek ustanowienia w ciągu roku łatwo dostępnych dla każdego procedur składania powiadomień o przestępstwach seksualnych w Kościele. Nakazują, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi osoby, której dotyczy zgłoszenie. Złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą się o przypadku wykorzystywania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi).

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, nie można jej także „narzucać żadnych ograniczeń”, które uniemożliwiałyby „zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom”. Władze kościelne są zobowiązane przyjąć i wysłuchać osoby, które twierdzą, że są poszkodowane, traktując je z godnością i szacunkiem oraz oferując im wsparcie duchowe, medyczne, terapeutyczne i psychologiczne, w zależności od potrzeb. Muszą też chronić wizerunek i sferę prywatną tych osób, jak również zachować poufność ich danych osobowych.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Gdy zawiadomienie o przestępstwie seksualnym (lub o utrudnianiu dochodzeń przeciwko księdzu lub zakonnikowi o nie oskarżonemu) dotyczy biskupa, będzie ono kierowane do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie, jak również do Stolicy Apostolskiej – bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego w danym kraju. W tych sprawach należy prowadzić postępowanie we współpracy z Kongregacją Nauki Wiary i innymi dykasteriami watykańskimi (np. w przypadku biskupów obrządków wschodnich – z Kongregacją dla Kościołów Wschodnich, w przypadku zakonników – z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego itp.). Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji), do którego wówczas stosuje się postanowienia dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie, bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii raport o postępie dochodzenia, które powinno się zakończyć w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, któremu jednak w trakcie postępowania przysługuje domniemanie niewinności. Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii wraz ze swoją konkluzją, a także – na wniosek – informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana lub jej prawnych przedstawicieli.

Nowe przepisy zostały zatwierdzone „ad experimentum” na okres trzech lat. Wchodzą w życie 1 czerwca 2019 r.

Ks. Pietruszka: prawda, nawet trudna, wyzwala i służy budowaniu wspólnoty

Przeciwdziałanie zjawisku wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele, edukacja osób pracujących z dziećmi i młodzieżą, przyjmowanie i analiza zgłoszeń dotyczących ewentualnych nadużyć oraz podejmowanie w związku z tym odpowiednich działań – to zasadnicze elementy pracy ks. Rafała Pietruszki, delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży z diecezji sosnowieckiej. Jego zdaniem w Kościele coraz bardziej wzrasta świadomość, że prawda, nawet trudna, wyzwala i służy budowaniu wspólnoty.

Maria Czerska (KAI): Czym zajmuje się delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży?

Ks. Rafał Pietruszka: Delegatem jestem już czwarty rok. Zasadniczo działam w dwóch wymiarach. Pierwszy to szeroko rozumiana prewencja i przeciwdziałanie zjawisku wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele oraz edukacja w tym kontekście środowiska kapłańskiego i katechetycznego. Drugi polega na przyjmowaniu zgłoszeń od ewentualnych ofiar wykorzystywania seksualnego ze strony ludzi Kościoła oraz podejmowanie działań, które w takich wypadkach należy podjąć. Kontakt ze mną jest łatwy. Na stronie naszej diecezji jest mail, telefon. Odbieram.

KAI: Na czym konkretnie polega prewencja i edukacja?

– Prowadzę, a właściwie prowadzimy – bo zaangażowany jest w to cały zespół – cykle szkoleń dla księży, katechetów i nauczycieli szkół katolickich. W zasadzie przeszkoliliśmy już wszystkie osoby odpowiedzialne za pracę z dziećmi i młodzieżą w naszej diecezji.

Ja sam jestem psychologiem i psychoterapeutą. Od lat pracuję w Diecezjalnym Centrum Służby Rodzinie i Życiu, wieloprofilowej poradni rodzinnej zatrudniającej grono specjalistów duchownych i świeckich. Jako delegat biskupa korzystam ze wsparcia tego zespołu, mam możliwość konsultacji. Szkolenia prowadzimy w grupie – oprócz mnie jest np. psycholog, pedagog i prawnik, specjalizujący się również w prawie kanonicznym, co w przypadku księży jest ważne. Przedstawiamy problem wykorzystywania nieletnich z możliwie wielu perspektyw, uwrażliwiamy, mówimy o skutkach traumy itp. W praktyce te cykle szkoleń to zasadnicza część obowiązków w ramach funkcji delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży.

KAI: A drugi aspekt działalności? Czy zgłaszają się do księdza ofiary wykorzystania przez duchownych?

– W ciągu ostatnich 4 lat, w czasie gdy jestem delegatem, w naszej diecezji miały miejsce 3 przypadki zgłoszeń wykorzystania seksualnego małoletnich. Wszystkie dotyczyły osób powyżej 15 roku życia. W jednym przypadku było to nadużycie fizyczne, natomiast w innych przypadkach, mówiąc językiem Kodeksu Karnego – namawianie do innych czynności seksualnych. Dwa z wyżej wymienionych dotyczyły osób duchownych, a jeden osoby świeckiej.

O innych przypadkach nie wiem, choć usiłowałem się dowiedzieć. Nikt mi jednak nie zgłaszał jakichś spraw z przeszłości. Oczywiście jako psycholog, który szkolił się na okoliczność pracy z ludźmi z doświadczeniem traumy, mam świadomość, że takie sytuacje mogą wyjść po latach – kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu. Proces ujawniania się ofiar nie jest prosty, zależy od rozmaitych okoliczności. Być może są więc w naszej diecezji jeszcze przypadki, o których nie wiemy.

KAI: Co robi ksiądz w sytuacji otrzymania zgłoszenia?

– Jeśli sprawa dotyczy osoby poniżej 15. roku życia, z samego faktu otrzymania takiej informacji mam obowiązek zgłosić ją prokuraturze i policji. Jeśli dotyczy osoby powyżej 15. roku życia – nie mam takiego obowiązku, chyba, że okoliczności wskazują na poważne nadużycie np. zachowanie może mieć znamiona gwałtu. W innych rodzajach okoliczności mam natomiast obowiązek poinformowania skrzywdzonej osoby, także rodziców, bądź opiekunów prawnych, że przysługuje jej prawo zgłoszenia oskarżenia organom ścigania. Gdy do takiego zgłoszenia dochodzi, wszystkie informacje zebrane przez mnie w tzw. procesie wstępnym służą jako dowody w ewentualnym procesie karnym. Ewentualnie też ja występuję w sprawie karnej jako świadek.

Oświadczenie Księża marianie o oskarżeniach dot. kustosza sanktuarium w Licheniu

Zadaniem delegata jest przeprowadzenie procesu wstępnego, czyli ustalenie, czy wniesione oskarżenie może być prawdopodobne. Obowiązują tu procedury określone wytycznymi watykańskimi i Konferencji Episkopatu Polski.

Musimy przede wszystkim dbać o ofiary. Nie możemy dopuścić do tego, by sprawca miał nadal z ofiarą kontakt. W przypadku księdza jest on odsuwany od pracy z dziećmi i młodzieżą z uwagi na sam fakt podejrzeń. To jest ważne – nie czekamy aż się wyjaśni, czy jest winny czy nie. Odsuwamy go nie tylko ze względu na ofiarę, z którą wiąże się oskarżenie, ale również z uwagi na inne osoby, które mogły być zagrożone oraz po to, by nie dochodziło do kolejnych nadużyć. Niestety doświadczenie pokazuje, że zwykle wokół jednego sprawcy ofiar jest więcej.

By przekonać się o prawdopodobieństwie oskarżenia, delegat musi odbyć rozmowę z ofiarą, z delikatnością i szacunkiem. Przy rozmowie musi być obecny psycholog. Jeśli osoba małoletnia nie skończyła 15 lat, przesłuchanie musi się odbyć co najmniej za zgodą rodziców. Badamy okoliczności sprawy, nie tylko w kontekście relacji sprawcy z ofiarą; staramy się sprawdzić, czy nie doszło do wykorzystania innych osób.

Ofiarom proponujemy pomoc, wsparcie psychologiczne czy ewentualną terapię w naszym Centrum. Mamy taką możliwość, ponieważ jesteśmy przeszkoleni do pracy z osobami z doświadczeniem traumy. W tym zakresie współpracujemy też z innymi diecezjami, zwłaszcza częstochowską i katowicką. Ta pomoc jest oczywiście bezpłatna.

KAI: Czy delegat ma czekać, aż ofiara zgłosi się z oskarżeniem, czy też w jakiś bardziej aktywny sposób powinien starać się zorientować, czy małoletnim w diecezji nie dzieje się krzywda?

– Każdą sprawę traktujemy bardzo poważnie. Zdecydowanie wystarczy, by było to oskarżenie publiczne, np. wiadomość, że o jakimś księdzu źle się mówi, w szkole, na Facebooku itp. Dziś w mediach społecznościowych mamy duże możliwości wyrażania siebie. Internet daje złudne poczucie anonimowości, co sprawia, że wielu młodym młodym łatwiej jest mówić o trudnych rzeczach na takim forum. Trzeba być na to wrażliwym.

Z mojego doświadczenia terapeutycznego wiem, że czasem ofiary ujawniają swoją krzywdę w najbardziej niespodziewanych momentach. Każda taka informacja, również „facebookowa”, gdy do nas dotrze, jest przez nas sprawdzana.

KAI: Czy w przypadkach, z którymi miał ksiądz do czynienia, sprawcy wykorzystania zostali skutecznie odsunięci od pracy z dziećmi i młodzieżą?

– Tak. Osoba świecka nie pracuje w żadnej instytucji kościelnej. Obaj księża zostali skutecznie odsunięci od pracy z dziećmi i młodzieżą. Jeden został przeniesiony do stanu świeckiego.

KAI: Jakie dla pracy delegata jest znaczenie wsparcia zespołu specjalistów?

– Bezcenne. Odpowiednia ocena sytuacji, poradzenie sobie z nią, udzielenie fachowej pomocy – to wszystko wręcz wymaga pracy zespołowej. Sam delegat, ksiądz, który np. ma wykształcenie tylko teologiczne, powinien się otaczać zaufanymi specjalistami, z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem – pedagogicznym, psychologicznym, prawnym.

KAI: Widzi ksiądz efekty swojej pracy?

– Tak. Minęły już 4 lata i widzę, że świadomość w związku z tą problematyką się zmienia, ewoluuje, szczególnie w myśleniu starszych księży. Podczas moich pierwszych publicznych wystąpień odczuwałem ogromne napięcie ze strony słuchaczy. Miałem wrażenie, że to co mówię odbierają jako chęć zniszczenia wspólnoty, atak na świętość Kościoła, w którym przecież takie rzeczy nie mogą się dziać. Po tych kilku latach pracy i doświadczeń widzę zmianę. Księża dopuszczają już do siebie myśl, że takie rzeczy niestety się zdarzają i że jeśli ja o tym mówię, to nie dlatego, że jestem ich wrogiem, tylko właśnie dla dobra Kościoła.

Analiza Jan Paweł II na ławie oskarżonych

Czuję, że zyskałem większe zaufanie. Raz zdarzyło się nawet, że jeden ksiądz zadzwonił do mnie z informacją, że o jakimś innym księdzu „źle się mówi” i warto to sprawdzić. Mamy coraz większą świadomość, że mówienie prawdy, nawet trudnej, jest czymś co wyzwala i w istocie buduje wspólnotę.

***

Ks. Rafał Pietruszka – teolog, psycholog, psychoterapeuta, socjoterapeuta; absolwent Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Ukończył specjalistyczne szkolenie 4 letniej Szkoły Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowie rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, dwuletnie Studium Socjoterapii Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego w Krakowie, Studium Psychoterapii Młodzieży rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne oraz specjalistyczne szkolenie międzynarodowego Stowarzyszenia NEST – The New Experience for Survivors of Trauma. Certyfikowany psychoterapeuta uzależnień behawioralnych, rekomendowany przez Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii. Doświadczenie zawodowe zdobył m. in. odbywając staż zawodowy na oddziale Psychiatrii i Psychoterapii Kliniki GCM w Katowicach. Duszpasterz, rekolekcjonista. Zajmuje się psychoterapią indywidualną dorosłych i młodzieży, pomocą psychologiczną, socjoterapią.

To był akt desperacji!

Aktem desperacji nazwał jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski przywrócenie elektryczności w rzymskim budynku zajmowanym przez ubogich. 11 maja purpurat osobiście zerwał pieczęcie z licznika i włączył dopływ energii elektrycznej dla mieszkających tam ponad 400 osób, w tym licznych dzieci. Prąd został odcięty 6 maja z powodu zwłoki w zapłacie za usługę dostawy energii.

Według watykańskiego dziennika, ten „humanitarny gest został dokonany ze świadomością możliwych konsekwencji”, w przekonaniu, że „trzeba coś było zrobić dla dobra” tamtejszych rodzin. Kardynał zadeklarował, że jest gotów zapłacić ewentualną grzywnę.

Brak prądu od wielu dni powodował m.in. niemożliwość przechowywania żywności w lodówkach. Ponadto mieszkańcy budynku nie mają już także ciepłej wody. Otrzymywali oni pomoc z Watykanu w postaci opieki medycznej, lekarstw i wyżywienia, informuje dziennik „L’Osservatore Romano”.

OświadczenieKuria Warszawska: ks. Dariusz Olejniczak złożył prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego

– Mówimy o ludzkim życiu i jesteśmy w centrum Rzymu. O niemal pięciuset osobach pozostawionych samym sobie, o rodzinach, które nie mają dokąd pójść, o ludziach, którzy walczą o przetrwanie – tłumaczył polski purpurat swe działania.

Według włoskich mediów, mieszkańcy budynku zajmują go nielegalnie. Firmom dostarczającym prąd i wodę zalegają na kwotę 300 tys. euro (1,3 mln zł).

Media nazwały już polskiego kardynała „Robin Hoodem papieża”.

Subskrybuje zawartość