Subskrybent kanałów

Katowice: Zaprezentowano nowy, ekologiczny podręcznik do nauki religii

W auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano w sobotę nowy podręcznik do nauczania religii pt. „Dzieci, los Ziemi leży w Waszych rękach”. W treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”.

Powstałą w Peru książkę autorstwa o. Juana Goicochea zaprezentowano dzisiaj w Katowicach. Podejmuje ona problemy ekologii, sprawiedliwości i ochrony stworzenia. Nad polską wersją językową czuwał ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny w archidiecezji katowickiej wraz z pracownikami Uniwersytetu Śląskiego. – Podjęliśmy się tłumaczenia, ponieważ potrzeba takiej refleksji ekologicznej – mówi ks. Kaczmarek, który wraz ze swoimi uczniami przełożył książkę z języka niemieckiego.

– Przede wszystkim chciałem służyć dzieciom, które gromadziły się w mojej parafii, szukałem czy nie ma takiego podręcznika, a skoro nie spotkałem, to sam napisałem, żeby służył dzieciom, żeby je edukował – mówi o. Goicochea o napisanej przez siebie książce.

Na prezentacji podręcznika był także obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który podzielił się swoim doświadczeniem zdobytym w krajach, w których książka powstawała. – Bliska mi jest zarówno Austria, jak i Peru – mówił abp Skworc. – Cieszę się, że dzisiaj reprezentacji tych państw mogę się tutaj dzisiaj spotkać, w tej wspólnej sprawie, jaką jest ekologia. Jest to nasza wspólna sprawa, sprawa wszystkich narodów. Chciałbym podziękować wam za to, że tej sprawie dajecie swoje serce – dodał hierarcha.

O treści książki opowiada ks. Kaczmarek mówiąc, że są w niej rozdziały mówiące o człowieku, jako tym, który jest w centrum świata przyrody. Podkreśla, że książka podejmuje zagadnienia, które są dzisiaj bardzo istotne. Wśród nich wymienia: mobbing, rasizm czy prawa człowieka.

Podręcznik skierowany jest do uczniów klas szkół podstawowych. Podejmuje zagadnienia związane z człowiekiem i ekologią w świetle nauczania Kościoła. W sposób szczególny w treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”. Pierwsze egzemplarze podręcznika trafią do rąk dzieci i młodzieży już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego. Obecnie książka jest wydrukowana w 5 tys. egzemplarzy.

Bp Zając: nie tyle post jest miły Panu, co konkretne czyny

Jeśli post uczy nas pokory, pomaga nam słabym ludziom przyjąć Pana, to bardzo dobrze, ale jeśli post zabiera nam radość i wlewa w serca gorycz to niczemu nie służy – mówił w piątek bp Jan Zając podczas liturgii stacyjnej w kościele ss. Karmelitanek Bosych w Krakowie. Zachęcał, by podejmowany w czasie przygotowań do celebracji Paschy post czemuś służył, a nie istniał sam dla siebie.

– Wszystko jest bez znaczenia, jeśli nie skutkuje dziełami miłości – przekonywał hierarcha, nawiązując do różnorodnych wielkopostnych praktyk, a szczególnie do praktyki postu. – Nie tyle post jest miły Panu, ile raczej konkretne czyny, które w poście się umacniają – nauczał biskup. Zaznaczył, że są to m.in.: miłość, sprawiedliwość oraz solidarność.

Bp Zając kierując swoje słowa do klauzurowych sióstr karmelitanek i zebranych w kościele wiernych wskazywał, że „jeżeli post uczy solidarności z cierpiącymi i ubogimi, jeśli otwiera na miłość braterską, jest jak najbardziej potrzebny, ale jeżeli izoluje w pysze i sprawia, że koncentrujemy się wyłącznie na skrupulatnym przestrzeganiu rytuału – nie ma żadnej wartości”.

Kaznodzieja odwołał się do orędzia papieża na Wielki Post 2018 przypominając, ze „post odbiera siłę ludzkiej przemocy, rozbraja nas i stanowi wielką okazję do wzrastania”. Za Franciszkiem dodał, że poszcząc możemy z jednej strony doświadczyć tego, czego doświadczają ubodzy i głodni, a z drugiej, odczuć, że także ludzki duch powinien odczuwać głód życia Bożego. – Jeżeli będziemy podejmowali dzieło postu, nasze serca będą się rozgrzewały – dodał biskup.

Kościołem stacyjnym trzeciego dnia Wielkiego Postu, tak jak w roku ubiegłym, był kościół ss. Karmelitanek Bosych na terenie parafii św. Mikołaja w Krakowie. W programie nabożeństw stacyjnych odpowiada on rzymskiemu kościołowi pod wezwaniem świętych męczenników Jana i Pawła.

Rzeszów: 6 tysięcy osób na Drodze Krzyżowej

W tym roku, rozważając stacje Drogi Krzyżowej, zwrócimy uwagę na rolę i działanie Ducha Świętego w naszym życiu, a także na narodowe wydarzenia, wśród których na pierwsze miejsce wysuwa się setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości – zachęcał biskup rzeszowski Jan Wątroba w słowach wprowadzenia do rozważań Drogi Krzyżowej ulicami Rzeszowa. W nabożeństwie uczestniczyło około sześciu tysięcy osób.

16 lutego 2018 r. już po raz 23. odbyła się Droga Krzyżowa ulicami rzeszowskiego śródmieścia organizowana w pierwsze piątki Wielkiego Postu.

Tegorocznej modlitwie przewodniczył bp Jan Wątroba. Ponadto w nabożeństwie uczestniczył bp Edward Białogłowski, kilkudziesięciu kapłanów, klerycy, osoby konsekrowane i około sześciu tysięcy wiernych.

Rozważania przygotował ks. Daniel Nowak – dyrektor Wydziału Misyjnego Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. W rozważaniach pojawiły się wątki związane z hasłem tegorocznego roku duszpasterskiego „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” jak również z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Autor rozważań m.in. apelował o narodową solidarność, współpracę i wzajemną troskę. Wychodząc od niepodległości państwowej i narodowej mówił o niepodległości ducha: „Na drodze krzyżowej naszego Zbawiciela uczymy się prawdziwej niepodległości. Nie tej państwowej, ale niepodległości wobec grzechu i zła. To ta wolność czyni nas wartościowymi narzędziami Ducha Świętego”.

Krzyż nieśli kolejno przedstawiciele różnych ruchów katolickich i środowisk. m.in. Duszpasterstwa Młodzieży, służb mundurowych, Rycerze Kolumba, młodzież z Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, rzemieślnicy, służba zdrowia.

Podczas Drogi Krzyżowej o oprawę muzyczną zadbał zespół Ruchu Światło-Życie. Harcerze i członkowie Związku Strzeleckiego Strzelec szli przed krzyżem z pochodniami.

Pierwsza Droga Krzyżowa ulicami Rzeszowa odbyła się w 1996 r. Głównymi pomysłodawcami byli rzeszowscy kombatanci z Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, którzy chcieli upamiętnić ofiary komunizmu. Nabożeństwo rozpoczyna się przy krzyżu – pomniku Ofiar Komunizmu na placu Śreniawitów obok zamku, w którym przetrzymywano, torturowano i mordowano więźniów politycznych.

Krzyż niesiony podczas ulicznej Drogi Krzyżowej nawiązuje do historii lat osiemdziesiątych XX wieku. Został zrobiony w 1981 r. z inicjatywy Zofii Flig – członkini Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Obwodowym Urzędzie Pocztowym i Telekomunikacyjnym w Rzeszowie – jako wotum dziękczynne za podpisanie Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich. Krzyż na co dzień jest przechowywany w kościele farnym w Rzeszowie.

Bp Muskus: ostatnie słowo nie należy do siły i przemocy, ale do miłości

Krzyk słabych i niepełnosprawnych jest dziś zagłuszany czarnymi protestami i kolorowymi okładkami czasopism, które wmawiają cywilizowanemu światu, że przykazanie „Nie zabijaj” w określonych przypadkach nie obowiązuje – mówił bp Damian Muskus OFM. Przewodniczył on Mszy św. odprawionej w Bobrku z okazji 100-lecia posługi sióstr szarytek w tamtejszym Domu Pomocy Społecznej.

„Cicha i oddana służba sióstr miłosierdzia jest odpowiedzią na wołanie biednych, odrzuconych i dotkniętych niepełnosprawnością, którzy potrzebują, by ich dostrzec i docenić wielką wartość ich życia” – mówił w homilii bp Muskus. Odwołał się do zdania Jeana Vaniera, że „krzyk osoby z upośledzeniem wzywa nas do współodczuwania, do rozumienia, do otwarcia się”.

„Ten krzyk jest coraz bardziej zagłuszany czarnymi protestami i kolorowymi okładkami czasopism, które wmawiają cywilizowanemu światu, że przykazanie „Nie zabijaj” w określonych przypadkach nie obowiązuje” – ubolewał hierarcha. Według jego oceny, źródłem takich „karygodnych” postaw jest egoizm i brak jakiejkolwiek wrażliwości na los drugiego człowieka, zwłaszcza bezbronnego. „Źródłem cywilizacji śmierci jest brak serca” – zaznaczył.

„Powszechne dziś dążenie do perfekcji, do zrobienia zawrotnej kariery, niekiedy za wszelką cenę, stwarza realne niebezpieczeństwo eliminacji słabych, którzy ten obraz zakłócają. Egoizm i niezdrowe ambicje stają się budulcem muru dzielącego ludzi” – ostrzegał bp Muskus.

Biskup zauważył też, że takie miejsca, jak Dom Pomocy Społecznej w Bobrku i pracujący w nim ludzie, są znakiem nadziei, że ostatnie słowo nie należy do siły i przemocy, ale do miłości. „Są głosem ubogich i słabych, upominającym się o poszanowanie ich godności i prawa do życia – pięknego, wartościowego i radosnego mimo wszelkich trudów i cierpień” – dodał.

Dom Pomocy Społecznej w Bobrku powstał w 1884 roku, a od 1918 roku posługują w nim siostry miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, zwane szarytkami. Znajdują w nim miejsce dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną.
Obecnie w domu mieszka i posługuje pięć sióstr – pielęgniarek i wychowawczyń.

Jak przypomniał w homilii hierarcha, są one szczególnie powołane do tego, by „szukać Boga w służbie ubogim i potrzebującym”.

W 1885 roku księżna Maria z Potulickich Ogińska wraz z mężem Bogdanem Ogińskim utworzyła ochronkę dla sierot w swoich dobrach przy dworze w Bobrku. Zaprosili do jej prowadzenia siostry służebniczki. W roku 1918 księżna przekazała opiekę nad zakładem dla sierot Siostrom Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. W Środę Popielcową siedem sióstr przybyło do Bobrka.

Dziś siostry szarytki posługują w tutejszym Domu Pomocy Społecznej oraz pracują jako zakrystianki i organistki w parafii. Prowadzą również grupę Stowarzyszenia Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej.

Święty Krzyż: nocna Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości

Ponad 200 osób – trzeźwiejących alkoholików, doświadczonych nałogiem i ich rodzin – uczestniczyło wczoraj późnym wieczorem w terenowej Drodze Krzyżowej z Nowej Słupi na Święty Krzyż, która jest organizowana w pierwszy piątek Wielkiego Postu. Wydarzenie, któremu przewodniczył bp Jan Piotrowski, włączono w rozpoczęty 11 lutego Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu.

Każdy z uczestników otrzymał drewniany krzyż z napisem: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”.

Organizatorzy podkreślają, że społeczność osób trzeźwiejących bardzo aktywnie włącza się w przygotowanie nabożeństwa. Ich obecność z całymi rodzinami, z przyjaciółmi, wspólna modlitwa i poruszające świadectwa o upadkach i zmaganiu z nałogiem, mają znaczenie nie tylko dla nich samych, ale też dla pozostałych uczestników wydarzenia.

Przy jednej ze stacji mały Staś zaśpiewał poruszającą piosenkę o cierpieniach dzieci wskutek nałogu rodziców; przy innej Ryszard opowiadał o swojej bardzo trudnej drodze do trzeźwości, gdy był kilka razy karany, kilkakrotnie przeszedł odwyk, zniszczył rodzinę, ale dzięki miłości Jezusa wyszedł ze zniewolenia i odbudowuje swoje życie.

W bazylice na św. Krzyżu Mszy św. przewodniczył bp Jan Piotrowski, który poświęcił krzyże niesione przez uczestników nabożeństwa. W homilii biskup podkreślił znaczenie związania swojego losu z Jezusem, który daje siłę i oparcie w sytuacji wychodzenia z nałogu.

W okresie Wielkiego Postu, w diecezji kieleckiej są podejmowane różne inicjatywy trzeźwościowe.

Grupa Lubrzanka organizuje na terenie trzech gmin: Masłowa, Bodzentyna i Górna nabożeństwa Drogi Krzyżowej z modlitwą o trzeźwość. Nabożeństwa odbywają się za każdym razem w innej parafii. Przygotowują je grupy trzeźwiejących alkoholików. Bardzo mocnym akcentem wydarzeń są osobiste świadectwa alkoholików trzeźwiejących.

W parafii Uniejów od trzech lat trzeźwiejący alkoholicy organizują w Wielki Piątek nabożeństwo Drogi Krzyżowej, w tym roku będzie o godzinie 14.00. Sami przygotowują rozważania poszczególnych stacji, przy każdej z nich głoszą dwa lub trzy świadectwa. Do Uniejowa na Drogę Krzyżową przyjeżdżają osoby z okolic Miechowa i Wolbromia.

Uczestnicy starają się rozpropagować inicjatywę, rozdając ulotki profilaktyczne i informacyjne z adresami grup AA, dotyczące duszpasterstwa trzeźwości, rozdają obrazki z modlitwą o trzeźwość.

Chciałbym, żeby walka z handlem ludźmi była podejmowana na całym świecie

Chciałbym, żeby działalność Santa Marta Group, czyli walka z handlem ludźmi i pomoc jego ofiarom, była podejmowana i rozwijała się na całym świecie, na szczeblach lokalnych – mówi w rozmowie z KAI kardynał Vincent Nichols. Przewodniczący Konferencji Biskupów Anglii i Walii kieruje też inicjatywą Santa Marta Group, powołaną przez papieża Franciszka do przeciwdziałania handlowi ludźmi i pomocy ofiarom tego procederu.

Dorota Abdelmoula (KAI): Księże Kardynale, niedawno w Rzymie zakończyła się 5. międzynarodowa konferencja Santa Marta Group, grupy zrzeszającej przedstawicieli episkopatów i służb, zaangażowanych w przeciwdziałanie handlowi ludźmi i pomoc ofiarom. Czy dziś widać już owoce pracy tej grupy, powstałej w 2014 r. z inicjatywy papieża Franciszka?

Kard. Vincent Nichols: Myślę, że tak. Poprzednie konferencje inspirowały nas m.in. dzięki zaangażowaniu uczestników, którzy mówili: chcemy podjąć takie, czy inne działania, by przeciwstawić się handlowi ludźmi. Dziś widzimy, że te inicjatywy zostały podjęte, a zaufanie zostało zbudowane na fundamencie naszych działań, a nie deklaracji. Myślę, że bardzo inspirująca jest też kreatywność, z jaką na wszystkich poziomach podejmuje się edukację dotyczącą handlu ludźmi: mamy przykłady dotyczące zarówno szkół w Nigerii, programów współpracy polskiej i duńskiej policji, czy działalności Kościoła na Litwie.

Na wiele sposobów można dziś pomagać ludziom zrozumieć, czym jest ten proceder i jak można się mu sprzeciwiać – nie tylko pomagając ofiarom, ale też rozumiejąc, że np. światowa gospodarka wykorzystuje dziś ludzi. Z tego wszystkiego coraz bardziej zdajemy i musimy zdawać sobie sprawę.

Jaką rolę odgrywa dziś Kościół w walce z handlem ludźmi?

– Ktoś powiedział podczas konferencji w Watykanie, że zadaniem policji jest koncentrowanie się na prawie i na ściganiu handlarzy, ale jeśli ograniczymy się tylko do tego – dobro ofiar zostanie całkowicie zapomniane. To, czego dziś potrzebujemy, to z jednej strony rygor w ściganiu przestępców, ale z drugiej współczucie i profesjonalna pomoc ofiarom. Te dwa cele muszą być realizowane równolegle, aby nasze działania były kompleksowe, a ich rezultaty – większe.

Czytaj także: Kwitnie handel ludźmi

Ściganie przestępców jest uzależnione od świadectw ofiar. A jeśli ofiary są otoczone odpowiednim wsparciem – powoli stają się zdolne do dawania świadectwa i dostarczania dowodów przeciwko handlarzom. Zatem organy ścigania, sądy i Kościół muszą uzupełniać się w swoich działaniach.

W Watykanie słyszeliśmy świadectwa wielu sióstr zakonnych, które pomagają ofiarom handlu ludźmi, np. kobietom, które były zmuszane do prostytucji. Czy działalność tych zakonów wynika z tego, że na nowo odkrywają one swój charyzmat?

– Dla niektórych zgromadzeń to nie jest nowe odkrycie, np. hiszpański zakon sióstr Adoratorek Najświętszego Sakramentu, zajmuje się taką działalnością od ponad stu lat. Ale dla wielu sióstr, np. w Anglii, zaangażowanie w pomoc ofiarom handlu ludźmi, jest jakby odkryciem nowego życia, niekoniecznie związanego z wcześniejszą pracą zawodową. Wiele sióstr pracowało wcześniej jako pielęgniarki, nauczycielki, czy pracownice społeczne.

Teraz odkrywają nowy sposób służenia tymi samymi zdolnościami i doświadczeniem zawodowym. To one odnajdują, pomagają ofiarom handlu ludźmi i opiekują się nimi. Spotkałem wiele z nich i wiem, że to zaangażowanie daje im prawdziwą radość. Podczas konferencji w Watykanie ktoś powiedział: spotkanie z takimi siostrami odnowiło moją wiarę w zakony żeńskie i w powołanie do życia zakonnego.

Powołanie, to także jeden z tematów tegorocznego Synodu Biskupów, poświęconego młodzieży, który ksiądz kardynał współorganizuje. Jak uczyć dziś młodych ludzi wrażliwości na handel ludźmi, aby nie stawali się jego ofiarami, ani – nieświadomie – go nie wspierali?

– Sądzę, że ważna jest edukacja. Zobaczmy, że dziś wielu młodych ludzi jest dużo bardziej świadomych i zaangażowanych w kwestie ekologiczne, niż ja, kiedy byłem w ich wieku. Są “eko wojownikami”. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku lat będą także walczyć z handlem ludźmi. Mam nadzieję, że z wielką rozwagą będą podchodzili np. do kwestii zakupów, zdając sobie sprawę, gdzie i w jaki sposób zostały wykonane zakupione przez nich towary. Czy towary i usługi, z których korzystają, nie wiążą się z drastycznym wykorzystywaniem człowieka, z niewolnictwem?

Ksiądz Kardynał od początku przewodniczy pracom Santa Marta Group. Jakie jest najważniejsze życzenie Księdza Kardynała, związane z działaniami, które podejmuje ta grupa?

– Chciałbym, by jeszcze bardziej poznano duchowość Santa Marta Group, która jest niezwykle ważna i która w jasny sposób mówi o naszych motywacjach. A są nimi pragnienie pomocy ofiarom i odbudowy godności człowieka. Mam nadzieję, że to pragnienie będzie rosło i zakorzeniało się w różnych częściach świata na co dzień, a nie tylko podczas dużych spotkań. Chciałbym, żeby działalność Santa Marta Group, czyli walka z handlem ludźmi i pomoc jego ofiarom, była podejmowana i rozwijała się na całym świecie, na szczeblach lokalnych. Często przybiera ona postać zaangażowania politycznego, albo gospodarczego, ale w Santa Marta Group przypominamy, że żadne z nich nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest przezwyciężenie tego procederu i zatrzymanie sprzedawania człowieka tak, jakby był on rzeczą.

Dziękuję za rozmowę.

Węgiel dla ofiar ubiegłorocznej nawałnicy

W Brusach w diecezji pelplińskiej odbyło się w piątek symboliczne przekazanie stu ton węgla ofiarom sierpniowej nawałnicy na Pomorzu. To efekt zbiórki przeprowadzonej przez Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Opał pozwoli ponad 320 osobom w cieple przeżyć zimę. Ofiary sierpniowej nawałnicy nadal zmagają się z jej skutkami.

Dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej powiedział podczas uroczystości, że na terenie diecezji zebrano ponad 71 tyś. złotych. Pozwoliło to zakupić po korzystnej cenie sto ton węgla dla poszkodowanych w diecezji pelplińskiej. Trafi on do 84 gospodarstw domowych, powiedział ks. Dariusz Amrogowicz.

Czytaj także: Kopia Jasnogórskiego Obrazu Matki Bożej powróciła na szlak

Rolę obecnej pomocy podkreślił dyrektor Caritas Diecezji Pelplińskiej. Ks. Grzegorz Weis zauważył, że wartością jest to, iż „pomoc ta przyszła nie tylko bezpośrednio po nawałnicy, ale teraz, gdy masowa pomoc gaśnie”. Kapłan dodał, że węgiel trafi do mieszkańców z kilku miejscowości i wpisuje się w długofalową pomoc poszkodowanym, którą prowadzi Caritas Diecezji Pelplińskiej.

Nawałnica przeszła w nocy z 11 na 12 sierpnia ubiegłego roku przez Pomorze. Najwięcej szkód doświadczyło 36 parafii diecezji pelplińskiej, w tym prawie 2 tysiące rodzin.

Lublin: debata „Ratowanie i nieratowanie Żydów w czasie Holokaustu”

O postawach Polaków i Ukraińców wobec Żydów podczas Holokaust debatowali w Teatrze Starym prof. Monika Adamczyk-Grabowska – profesor literatury amerykańskiej i porównawczej z Zakład Kultury i Historii Żydów UMCS, prof. Grzegorz Motyka, historyk, profesor nauk społecznych i były członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej oraz prof. Dariusz Libionka, historyk, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Wydarzenie moderował o. Tomasz Dostatni OP.

Debatę poprzedził pokaz filmu Grzegorza Linkowskiego „Niewygodny” o greckokatolicki arcybiskupie Lwowa Andrzeju Szeptyckim, który podczas II wojny światowej angażował się w pomoc ukraińskim Żydom organizując złożone struktury mające na celu ratowanie oraz informując listownie papieża o Holokauście.

Odnosząc się do filmu prof. Motyka zauważył, że do tej pory nieznane są przypadki, aby polscy hierarchowie Kościoła katolickiego w tak zorganizowany sposób pomagali Żydom w tym czasie.

Prof. Adamczyk-Grabowska nawiązując się do literatury tego okresu mówiącej o rzeczywistości Holokaustu zauważyła: „Nie chodzi o to, że przeciętny Żyd mieszkający przed wojną w Polsce spodziewał się, że Polacy będą masowo ratować, bo każdy zdawał sobie sprawę jakimi to konsekwencjami groziło. Kością niezgody byli raczej ci Polacy, którzy nie musieli donosić, ale jednak to robili”.

Niemniej potwierdziła, że zapiski tego okresu oczywiście odnotowują również bardzo chwalebne i odważne postawy. „Znajdujemy ogromną gamę postaw. Trzeba je wszystkie rejestrować i unikać uproszczeń” – mówiła prof. Adamczyk-Grabowska.

Potwierdzając to prof. Motyka stwierdził, że mówiąc na temat reakcji wobec Holokaustu widzimy ich ogromną gamę wynikającą z indwidualnych cech każdego człowieka.

Prof. Libionka odnosząc się do dyskutowanej szeroko w ostatnim czasie ustawie Instytutu Pamięci Narodowej stwierdził: „Ta ustawa jest bardzo zła i dotyczy całości tematów historycznych. Przenosi punkt ciężkości ze ścigania sprawców zbrodni na ściganie tych, którzy na temat zbrodni wypowiadają się wbrew faktom. Jest to bardzo kontrowersyjne, oddające w gruncie rzeczy prokuratorom, co ma być prawdą, a co nie”.

Organizatorem wydarzenia była dominikańska Fundacja „Ponad Granicami”, która organizuje cykl debat pod hasłem „Polska, ale jaka?”.

Bp Lepa: Wielki Post jest czasem spotęgowanej miłości, przebaczenia i dziękczynienia

– Niech przeżywany przez nas wielki post okaże się wyjątkowym czasem. Czasem szczególnie spotęgowanej miłości, czasem przebaczenia, ale i czasem dziękczynienia za otrzymane łaski, czasem nie prosząc nawet Pana Boga o nie – mówił biskup Lepa.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu wierni z Łodzi pielgrzymowali do kościoła Najświętszego Serca Jezusowego na łódzkiej Retkini, aby tam uczestniczyć we Mszy świętej i wysłuchać Słowa Bożego.

O rozpoznawaniu sensu swego życia i dobrym przeżyciu wielkiego postu, mówił w homilii podczas liturgii stacyjnej ksiądz biskup senior Adam Lepa.

– Wprawdzie w dzisiejszej ewangelii Pan Jezus nie używa słowa sens, ale o to słowo Jemu chodzi. Są pewne sprawy, działania, które są pozbawione sensu – to do nich właśnie nawiązuje Chrystus. Pozbawione są one sensu dlatego, że nie zawsze przygotowujemy się do pewnych działań czy misji. Ten czas wielkiego postu, który dopiero się rozpoczął, jest wyjątkowym okresem zastanowienia się nad sobą również w tym celu, żeby nasze życie było bardziej sensowne. – tłumaczył biskup senior.

Galeria zdjęć (8 zdjęć)

– Wielki Post jest najważniejszą szansą w ciągu roku, żeby chrześcijanin mógł zbliżyć się do Chrystusa, i żeby jeszcze bardziej Go ukochał. A przez miłość do Chrystusa, żeby mógł objąć także miłością drugiego człowieka. A jeśli z kimś zerwał więzi, pogniewał się, żeby mógł się przeprosić, żeby mógł wynagrodzić swoja złą wolę, lub pewne niestosowności! – podkreślił kaznodzieja.

Liturgię stacyjną zakończyła wspólnie odmówiona Koronka do Bożego Miłosierdzia, za którą w czasie pielgrzymowania do Kościołów Stacyjnych, można uzyskać odpust zupełny.

Obrady Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą

Organizowany latem II Kongres Młodzieży Polonijnej i obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – to tematy obrad Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą. Jej członkowie wraz z delegatem KEP do spraw Emigracji Polskiej biskupem Wiesławem Lechowiczem spotkali się w piątek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Celem tegorocznego Kongresu Młodzieży Polonijnej, który wiąże się z jego hasłem: „Wiarą powołani” będzie pokazanie młodzieży polonijnej, na czym polega powołanie wynikające z przyjętej przez nas wiary chrześcijańskiej. „Z tym celem wiąże się też drugi, jakim jest pogłębienie wrażliwości patriotycznej, ze względu na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości” – mówi w KAI bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Emigracji Polskiej. Biskup podkreśla, że temat powołania inspirowany jest zaplanowany na październik Synod Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Młodzież polonijna spotka się w Warszawie w dn. 28 lipca – 5 sierpnia. Pierwsze trzy dni Kongresu upłyną pod znakiem warsztatów i konferencji duszpasterskich, podczas których młodzi będą się wymieniać doświadczeniami uczestnictwa w ruchach, duszpasterstwach i innych inicjatywach kształtujących ich życie duchowe.

Czytaj także: Rozpoczęła się Nowenna w intencji Ojczyzny

W kolejnych dwóch dniach (1-2 sierpnia) młodzież skupi się na patriotycznym wymiarze relacji z ojczyzną. Weźmie udział m.in. w obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Piątek 3 sierpnia będzie poświęcony warsztatom aktywizacji ewangelizacyjnej, czyli wymianie doświadczeń komunikowania swoich więzi z Kościołem i wiarą np. za pośrednictwem mediów społecznościowych. Młodzi zapoznają się także z funkcjonowaniem Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA. Sobota 4 sierpnia będzie natomiast dniem poświęconym kulturze polskiej. Kongres zakończy się w niedzielę 5 sierpnia.

Piątkowe spotkanie Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą, było też czasem podsumowania ubiegłorocznych Kongresów Nowej Ewangelizacji, które odbyły się we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Kolejnym tematem było również omówienie obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, a także refleksja nad potrzebą większej troski nie tylko o Polaków, wyjeżdżających zagranicę, ale też o towarzyszących im księży.

Kontynuacją piątkowych obrad będzie też weekendowe spotkanie Prezydium Polskiej Rady Duszpasterskiej Europy Zachodniej, które potrwa w Warszawie do niedzieli, 18 lutego.

Formacja duszpasterzy związków niesakramentalnych

Propozycje i formuły spotkań dla osób żyjących w związków niesakramentalnych, omawiano podczas spotkania formacyjnego duszpasterzy takich związków w Opactwie Pobenedyktyńskim w Płocku: „Starajmy się pozyskać jak najwięcej osób dla Jezusa” – zachęcał biskup płocki Piotr Libera.

Punktem wyjścia do dyskusji dla duszpasterzy związków niesakramentalnych, odpowiedzialnych za poszczególne rejony w diecezji płockiej, była adhortacja apostolska „Amoris laetitia” papieża Franciszka. Bp Libera zauważył, że pierwsze słowa tego dokumentu: „Radość miłości przeżywana w rodzinach…”, jest niestety dość często zakłócana w Kościele.

„Od dwóch lat trwa w Kościele ożywiona debata, szczególnie jeśli chodzi o rozdział ósmy tej posynodalnej adhortacji. Zmagają się z nią Episkopaty świata, publikując swoje wskazania, albo też, tak jak Konferencja Episkopatu Polski, ciągle pracują nad ich ostateczną wersją” – przypomniał hierarcha.

Zaznaczył też, że Kościół płocki ma swój wkład w te prace: duszpasterstwo związków niesakramentalnych już w nim w przeszłości działało. Jednak obecnie trzeba dokonać „próby wskazania pewnego azymutu”: „Nawet jeśli w tym roku, w tym czasie, nie wyrażają oni chęci otwarcia się na propozycje duszpasterstwa, nie rezygnujmy z podjęcia kolejnego trudu, aby pozyskać jak najwięcej osób dla Chrystusa” – podkreślił bp Libera.

Ks. prof. dr hab. Ireneusz Mroczkowski który przewodniczył komisji zajmującej się rodziną podczas ostatniego 43. Synodu diecezji płockiej (2012-2015) stwierdził, że na niwie pracy duszpasterskiej ze związkami duszpasterskimi trzeba pozyskać do współpracy proboszczów. Oni z jednej strony na co dzień prowadzą regularne duszpasterstwo rodzin, a z drugiej w tej pracy często spotykają osoby, które żyją w związkach nieregularnych.

Teolog dodał, że trzeba określić sposób i styl takiego duszpasterstwa. Właściwą formą jest „towarzyszenie” takim związkom, organizowanie wykładu, ale też modlitwy czy adoracji. Należy zawsze podkreślać, że osoby te nie są na marginesie Kościoła, są w Kościele, żyją łaską chrztu i bierzmowania, mogą się modlić, mogą wzmacniać swoją wiarę, mogą przystępować do „komunii duchowej”, o której mówił papież Benedykt XVI w posynodalnej adhortacji apostolskiej „Sacramentum caritatis”.

Czytaj także: Papież spotkał się z rozwiedzionymi, wiernymi przysiędze małżeńskiej

Ks. Mroczkowski zasugerował też, że tematyka spotkań powinna obejmować takie zagadnienia jak: odpowiedzialność za dzieci z różnych małżeństw, zróżnicowaną winę za rozpad małżeństwa, aspekty prawne dotyczące ważności małżeństwa, wierność małżeńską, komunię duchową, aktywność takich osób w parafii.

W programie spotkania znalazło się także omówienie dokumentów Kościoła, dotyczących duszpasterstwa związków niesakramentalnych i refleksja o sytuacji w diecezji na podstawie wizyty kolędowej.

Z kolei ks. dr Wojciech Kućko, dyrektor wydziału ds. rodzin w płockiej kurii, omówił najważniejsze elementy strony internetowej: www.plockierodziny.pl oraz zamieszczone na niej informacje o związkach niesakramentalnych. Ponadto zaproponował wizerunek Matki Bożej Rozwiązującej Węzły jako Patronki wspomagającej takie osoby.

Duszpasterstwo związków niesakramentalnych zostało reaktywowane w diecezji płockiej w listopadzie 2017 r. Diecezjalnym duszpasterzem związków niesakramentalnych jest ks. kan. Andrzej Redmer, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Nowym Dworze Mazowieckim. Cała diecezja została podzielona na siedem rejonów duszpasterskich: Ciechanów, Mława, Nowy Dwór Mazowiecki, Płock, Płońsk, Pułtusk, Sierpc. Za każdy z nich odpowiada wyznaczony duszpasterz. W tym roku w każdym rejonie zaplanowano po dwa spotkania. W listopadzie planowany jest diecezjalny dzień skupienia dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

Wybrzeże Kości Słoniowej: 4 ludzi religii wśród najbardziej wpływowych

Czterej przywódcy i działacze religijni znaleźli się wśród stu najbardziej wpływowych osobistości Wybrzeża Kości Słoniowej w 2016 roku. Ich wykaz ogłosiło 10 lutego tamtejsze Stowarzyszenie Rad Lobbujących i Spraw Publicznych (ACLA-CI). W tym gronie jest trzech duchownych katolickich i jeden imam.

Najwyższe, dziesiąte miejsce zajął arcybiskup Abidżanu 72-letni kard. Jean-Pierre Kutwa. Święcenia kapłańskie przyjął 11 lipca 1971, a 15 maja 2001 Jan Paweł II mianował go arcybiskupem Gagnoa (sakrę nominat przyjął 16 września tegoż roku), skąd Benedykt XVI przeniósł go 2 maja 2006 na obecny urząd arcybiskupa metropolity Abidżanu. Na konsystorzu 22 lutego 2014 Franciszek włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego. Hierarcha znany jest z dyskrecji i powściągliwości w działaniu, co roku kieruje jakieś przesłanie do różnych znaczących postaci miejscowego społeczeństwa.

Na 27. pozycji znalazł się inny hierarcha katolicki – 65-letni arcybiskup Bouaké w środkowej części kraju, Paul Siméon Ahouanan Djro OFM. Wyświęcony na kapłana 19 lipca 1981, 16 marca 1996 został konsekrowany na arcybiskupa stolicy – Yamoussoukro, po czym 23 września 2006 objął rządy w Bouaké – drugim co do wielkości mieście tego kraju w Afryce Zachodniej.

Czytaj także: Kościół w Brukseli zbiera Biblie dla więźniów

W marcu 2015 prezydent Alassane Ouattara powołał go na przewodniczącego Narodowej Komisji Pojednania i Odszkodowań Ofiar Kryzysów w Wybrzeżu Kości Słoniowej (CONARIV). W czerwcu 2017, pod koniec swego mandatu, podała ona, że przesłuchała 316 954 ofiary kryzysów, jakich doświadczał ten kraj w latach 1990-2017. Przez większość tego okresu arcybiskup regionu, szczególnie dotkniętego napięciami społecznymi i wojskowymi, podejmował się regularnie roli pośrednika między zwaśnionymi stronami.

Niemal zaraz za hierarchą katolickim – na 29 miejscu – ACLA-CI umieściła Cheicka Boikary’ego Fofanę, przewodniczącego Najwyższej Rady Imamów Wybrzeża Kości Słoniowej. W ub.r. poproszono go o mediację z 8,5 tys. zbuntowanych wojskowych, którzy domagali się wypłaty ich zaległych żołdów.

Jako ostatniego duchownego na liście najbardziej wpływowych osobistości kraju na 88. pozycji wymieniono 64-letniego ks. Norberta Erica Abékana, proboszcza parafii Świętej Rodziny w Abidżanie. Jest on głównym egzorcystą archidiecezji abidżańskiej, pionierem ruchu Odnowy w Duchu Świętym, piosenkarzem, duchowym animatorem radiowym, a zarazem znanym z nieugiętego i bezkompromisowego stanowiska w sprawach moralnych i religijnych. W 2011 otarł się o śmierć, gdy uzbrojeni ludzie ostrzelali jego samochód, gdy jechał do radia, w którym miał wzywać skłóconych polityków do większej odpowiedzialności.

Narodowy Program Trzeźwości: edukacja rodzin, udział państwa i Kościoła, zgoda polityczna

Podczas konferencji prasowej w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie zaprezentowano Narodowy Program Trzeźwości. Dokument stanowi pokłosie ubiegłorocznego Narodowego Kongresu Trzeźwości i podobnie jak Kongres opiera się na odpowiedzialności rodziny, Kościoła oraz samorządu i państwa.

Zaawansowana edukacja dzieci, młodzieży i całych rodzin, kampanie społeczne, zdecydowane zmiany w prawie oraz zaangażowanie instytucji kościelnych, państwowych i samorządowych jest potrzebne do skutecznej realizacji Narodowego Programu Trzeźwości. Aby przyniósł on owoce, konieczny jest też długoletni konsensus społeczny i polityczny – stwierdzają eksperci Zespoły KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, autorzy zaprezentowanego dokumentu.

Narodowy Program Trzeźwości (NPT) jest owocem pracy członków Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. Głównym inicjatorem powstania NPT jest prof. Krzysztof Wojcieszek, wykładowca Wyższej Szkoły Nauk Społecznych „Pedagogium” w Warszawie i konsultor Zespołu KEP.

Powstanie Programu było zapowiadane podczas ubiegłorocznego Narodowego Kongresu Trzeźwości. W zamyśle ma on być zarówno darem na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę, jak i propozycją działania.

Narodowy Program Trzeźwości opiera się na przesłankach wynikających z potwierdzonego przez współczesną naukę oddziaływania napojów alkoholowych na poszczególne osoby i społeczności oraz na przesłankach wynikających z personalizmu chrześcijańskiego.

Ignorowanie czy lekceważenie którejkolwiek z poniższych przesłanek powoduje znaczną przewagę szkód, które wynikają z używania napojów alkoholowych przez nieletnich oraz z nadużywania takich napojów przez dorosłych.

Narusza to tożsamość, suwerenność, wolność, zdrowie, rozwój i dobrobyt. Istnieją precedensy historyczne i zjawiska współczesne, które wskazują, że ignorowanie troski o trzeźwość wprost zagraża istnieniu narodu lub bardzo negatywnie wpływa na jego życie duchowe, społeczne, polityczne, ekonomiczne i pozycję międzynarodową.

Diagnoza problemu

Etanol znajdujący się we wszystkich napojach alkoholowych (piwo, wino, wódka i inne), jest taki sam i działa tak samo. Natomiast napoje alkoholowe o największym stężeniu etanolu (np. wódka) są stosunkowo nowe w historii ludzkości, zatem społeczeństwa są dopiero w trakcie zbierania bolesnych doświadczeń i wniosków wynikających z ich używania.

Jednocześnie alkohol stwarza liczne obiektywne zagrożenia związane z jego używaniem, które bardzo łatwo przekształca się w nadużywanie. Nierzadko prowadzi to do rozległych szkód i wielu dramatycznych cierpień. Eksperci uważają alkohol etylowy za najgroźniejszą w skutkach, szeroko stosowaną substancję psychoaktywną (narkotyk), ze względu na kumulowanie się szkód indywidualnych i społecznych.

Niektórzy są bardziej niż inni podatni na uzależnienie od alkoholu lub na inne szkody związane z używaniem tej substancji. Przy określonych społecznych wzorach spożycia (np. tzw. towarzyski przymus picia), skazuje to takie osoby na dramatycznie negatywne konsekwencje osobiste lub rodzinne. Świadomość społeczna związana z wiedzą o tym, kto jest bardziej narażony na szkody alkoholowe, jest zbyt mała i zbyt słabo stosowana w praktyce.

Nawet niewielkie ilości spożywanego alkoholu niosą ze sobą potwierdzone ryzyko (np. wzrost zapadalności na niektóre nowotwory), a większość szkód alkoholowych jest powodowana nie przez osoby uzależnione (zwanych alkoholikami), ale przez nieuzależnionych spożywających alkohol nieostrożnie. Zatem głównym źródłem większości negatywnych konsekwencji używania alkoholu etylowego jest prosty brak umiaru.

Taka sytuacja sprawia, że napoje zawierające alkohol etylowy nie mogą być traktowane jak zwykły towar konsumpcyjny, a formy ich ewentualnego spożywania powinny podlegać ściśle określonym regułom prawnym i kulturowym, zmniejszającym prawdopodobieństwo wystąpienia szkód.

Czytaj także: Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu

Napoje alkoholowe nie są konieczne do życia. Najlepszą indywidualnie i społecznie sytuacją jest pełna abstynencja od alkoholu etylowego. Siła tradycji, potrzeb, obyczajów i nawyków społecznych sprawia, że perspektywa całkowitego usunięcia tej substancji psychoaktywnej z użytkowania wydaje się na chwilę obecną odległa.

Jednak cel w postaci stopniowego ograniczania używania alkoholu jest zasadny, biorąc pod uwagę potwierdzoną naukowo jego wielką szkodliwość. Z każdą ilością spożywanego alkoholu wiążą się określone ryzyka, które powinni znać ewentualni konsumenci. Dlatego stosunek do spożywania tej substancji powinien być określany w oparciu o obiektywne badania naukowe, uwzględniające zarówno aspekty pozytywne, jak i negatywne.

Abstynencja lub umiar

Jak wskazują doświadczenia historyczne, trwała trzeźwość nie może być osiągnięta drogą narzucenia społeczeństwu radykalnych ograniczeń (np. prohibicja) wbrew jego dążeniom, ale może być efektem stopniowego procesu, opartego o zasadę społecznej akceptacji koniecznych ograniczeń.

Wypracowanie trwałej i powszechnej moralnej sprawności w postaci trzeźwości przez wszystkich Polaków jest istotą Narodowego Programu Trzeźwości. Konkretnie oznacza to pełną abstynencję osób nieletnich i szczególnie wrażliwych na szkody alkoholowe. W przypadku dorosłych oznacza to abstynencję lub umiar.

Tego celu nie da się osiągnąć bez praktykowania świadomej abstynencji przez znaczącą część Narodu, bez znaczącego spadku poziomu spożycia napojów alkoholowych oraz bez zmiany obecnych sposobów używania napojów alkoholowych (w kierunku wykluczającym upijanie się oraz zbyt częstą konsumpcję). Radykalne ograniczenie aktualnego poziomu spożycia jest najważniejszym i kluczowym celem pośrednim oraz warunkiem bezwzględnym na drodze do trzeźwości wszystkich.

Polska leży w centrum Europy, w której notuje się największe spożycie alkoholu etylowego na świecie i najwięcej problemów alkoholowych z tym związanych. Nasze wskaźniki spożycia alkoholu na tle innych narodów europejskich są średnie.

Jak piją Polacy?

Polska leży w centrum Europy, w której notuje się największe spożycie alkoholu etylowego na świecie i najwięcej problemów alkoholowych z tym związanych. Nasze wskaźniki spożycia alkoholu na tle innych narodów europejskich są średnie.

Spożycie alkoholu „na głowę” dla osób powyżej 15. roku życia jest w Polsce wysokie (12,5 l) i dwukrotnie wyższe od średniej światowej. W stosunku do całej populacji w Polsce wynosiło ono w 2015 r. 9,41 litra czystego alkoholu na mieszkańca rocznie.

Bardzo wysokie są wskaźniki spożycia w grupie dużo pijących obywateli, którzy używają alkoholu etylowego jak narkotyku (częste upijanie się, wysokie stężenie alkoholu w ciele). Związane są z tym nadmiernie wysokie wskaźniki osób uzależnionych i szkodliwie pijących.

Bardzo duża jest dostępność napojów alkoholowych (geograficzna, ekonomiczna, kulturowa), w tym dla nieletnich. Odsetek sprzedawców naruszających prawo o zakazie sprzedaży napojów alkoholowych nieletnim wynosi w zależności od badań między 35 a 85%. Teoretycznie znacząca część zezwoleń powinna być co roku cofana z tego powodu, a nie jest.

Wpływy przemysłu alkoholowego są ogromne, istnieje też tolerancja dla przypadków łamania prawa dotyczącego alkoholu. Przykładem są liczne nowelizacje ustawy o wychowaniu w trzeźwości, zwłaszcza historia zgody polskiego Parlamentu na picie napojów alkoholowych na stadionach piłkarskich czy zniesienie większości ograniczeń reklamowych. Jest to, zdaje się, jedna z częściej nowelizowanych ustaw.

Z drugiej strony, nadal zbyt mała jest dostępność terapii i rehabilitacji dla osób uzależnionych i członków ich rodzin. Nieznaczny jest też wpływ licznych abstynentów i praktykujących umiar (jest to „milcząca większość” społeczeństwa polskiego) na obyczaje i regulacje prawne w sprawach alkoholu.

Wśród Polaków zbyt mała jest wiedza o naturze problemów alkoholowych i rozpowszechnione są błędne przekonania, czyli uznawanie picia napojów alkoholowych za czynność powszechną, normalną i taką, która nie pociąga za sobą ryzyka; częste jest też opieranie się na mitach i stereotypach dotyczących alkoholu, również w tych grupach społecznych, które z powodów zawodowych powinny wykazywać się większą wiedzą, jak np. lekarze, prawnicy, policjanci, dziennikarze czy wychowawcy.

Szkodliwe wzory spożycia są łatwo przekazywane w kolejnych pokoleniach, obyczajowość jest przesycona złymi nawykami, a sytuację pogarsza dodatkowo wpływ bardzo intensywnego marketingu napojów alkoholowych (reklama, akcje promocyjne, szeroka dystrybucja).

Publicznie znane naruszenia obyczajów alkoholowych, zwłaszcza przedstawicieli elit społecznych, spotykają się z nadmierną tolerancją („alkohol jest dla ludzi”), co utrwala silną pozycję picia w codziennej obyczajowości.

Czytaj także: Bp Tomasik: szukać form wychowania w trzeźwości i ograniczyć dostęp do alkoholu

Zbyt wielu Polaków nie umie używać napojów alkoholowych w sposób minimalizujący ryzyko (kultywują tzw. północno-wschodni model spożycia z akcentem na upijanie się). To sprawia, że zakres i ciężar szkód alkoholowych w Polsce jest wyższy, niż mógłby być przy podobnym poziomie spożycia „per capita” występującym w innych krajach. Ukazują to wyraźnie porównania międzynarodowe (np. wskaźniki w Polsce i we Włoszech).

Główne obszary szkód

Główne ujemne skutki braku trzeźwości Polaków to zwłaszcza:

– liczne szkody zdrowotne, w tym: nowotwory, choroby układu krwionośnego, nerwowego, trawiennego, marskość wątroby, choroby trzustki, Płodowy Zespół Alkoholowy (FAS);

– śmiertelne zatrucia, wypadki, samobójstwa, utonięcia, zamarznięcia;

– ciężkie naruszenia prawa (w tym zabójstwa, bójki, napady, przemoc domowa);

– obniżenie wydajności w pracy, zniszczenia mienia publicznego i prywatnego, koszty przestępstw, awarii i katastrof, straty z powodu nadumieralności i inwalidztwa;

– duża liczba osób uzależnionych (między 640 tysięcy a milionem obywateli) i bardzo duża grupa osób szkodliwie i ryzykownie pijących – ok. 3 mln;

– kilkumilionowa (4-5 mln) rzesza osób współuzależnionych (w tym ok. 1 mln dzieci) wykazujących zaburzenia zdrowotne, psychiczne i rozwojowe, ogromnie obciążonych stresem;

– bezpośredni i decydujący wpływ na przemoc domową, także wobec dzieci (ok. 70% przypadków);

– rozpad więzi rodzinnych i znaczący wpływ na liczbę rozwodów;

– większość przypadków bezdomności i duży wpływ na chroniczne bezrobocie wielu osób;

– duży zakres strat rozwojowych ludzi młodych (straty o różnorodnym charakterze, od biologicznych po psychologiczne i duchowe);

– znaczne koszty usuwania szkód alkoholowych (np. koszty leczenia) na poziomie znacznie przekraczającym wpływy z obrotu napojami alkoholowymi;

– niezdolność do miłości oraz popadanie w drastyczny kryzys duchowy, moralny i religijny.

Niemal wszystkie te straty mogą ulegać istotnemu ograniczeniu w przypadku postępu w zmniejszaniu średniego spożycia, a zwłaszcza zmiany wzorów używania alkoholu w Polsce. Są wśród nich i takie, które można wyeliminować prawie całkowicie, jak np. FAS.

Czytaj także: Narodowy Kongres Trzeźwości odczytujemy jako szansę!

Trudne do oszacowania są natomiast takie szkody, jak ogólne osłabienie życia duchowego, dezintegracja wspólnot lokalnych, zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa publicznego czy straty kulturowe. Społeczeństwo, przy tak wysokim poziomie problemów występującym w naszym kraju, jest jako całość słabsze i mniej suwerenne wewnętrznie.

Zasadnicze cele Narodowego Programu Trzeźwości

Zasadniczym celem jest trzeźwość Narodu. Ze względu na głęboko zakorzenione zwyczaje alkoholowe w życiu społecznym oraz wywoływaną przez nie destrukcję osób i grup społecznych, należy realistycznie przewidywać czas realizacji Narodowego Programu Trzeźwości, obejmujący jedno pokolenie (25 lat), aby utrwaliła się zmiana postaw. Natomiast szczegółowe plany jego realizacji i aktualne priorytety powinny być formułowane corocznie i poddawane systematycznej ocenie.

Wśród celów edukacyjno-kulturowych jest rozpowszechnienie niezbędnej wiedzy na temat szczegółów działania alkoholu. Wiedza ta powinna być nagłaśniana wśród konsumentów napojów alkoholowych, w określonych grupach zawodowych i wśród decydentów i liderów społecznych.

Istotne jest też budowanie wystarczającego poparcia społecznego i zgody narodowej wokół koniecznych rozwiązań problemów alkoholowych i nadanie najwyższych priorytetów tej zmianie.

Konieczne jest ponadto przemiana dotycząca używania alkoholu w świadomości i obyczaju Polaków, przezwyciężenie normy „pije się” – rezygnacja z dominacji „narkotycznego” używania alkoholu w kulturze życia codziennego.

Ważne jest następnie dojście do realnej abstynencji dzieci i młodzieży do 21. roku życia, osiągniętej przy aktywnym udziale odpowiednich grup dorosłych, jak rodzice, duszpasterze, nauczyciele i urzędnicy.

Potrzebna jest też zmiana sposobu spożywania napojów alkoholowych przez Polaków tak, aby alkohol nigdy nie był używany w charakterze silnego narkotyku, czyli używanie bez nadużywania i upojenia, rozsądniejsze wzory korzystania z alkoholu.

Ponadto potrzebne jest wykluczenie picia z wielu szczególnie wrażliwych sytuacji życiowych i zawodowych, jak np. praca zawodowa, kierowanie pojazdami, ciąża i karmienie piersią, opieka nad dziećmi i inne, zgodnie ze stale aktualizowaną wiedzą.

Wreszcie należy dążyć do obniżenia rocznego spożycia alkoholu na mieszkańca przynajmniej do połowy średniej światowej, czyli nie więcej niż 6 litrów. Istotne jest też stanowcze przeciwdziałanie wszelkim formom naruszania prawa i przemocy na tle alkoholowym.

Autorzy Narodowego Programu Trzeźwości postulują też faktycznie zapewnienie wszystkim osobom dotkniętym problemami alkoholowymi odpowiedniej pomocy z wykorzystaniem wiedzy naukowej i programu Dwunastu Kroków AA. Chodzi tu zwłaszcza o lepszą dostępność do dobrych usług terapeutycznych, objęcie profilaktyką i terapią członków rodzin osób uzależnionych, w tym współmałżonków i dzieci czy pomoc dla dorosłych dzieci alkoholików (DDD/DDA).

Trzeźwościowy potencjał

Polska ma tradycję historyczną społecznego budowania trzeźwości od około XVII wieku, opartą na wysiłkach wybitnych działaczy (św. o. Stanisław Papczyński, bł. ks. Bronisław Markiewicz, kard. Stefan Wyszyński czy ks. Franciszek Blachnicki). Nasz kraj charakteryzuje przewaga liczebna dorosłych abstynentów nad pijącymi problemowo, a przynajmniej znaczna przewaga umiarkowanie pijących. W znacznej części społeczeństwa, w tym u niektórych autorytetów społecznych, ocena trzeźwości jest wysoka.

Kościół katolicki, inne kościoły i związki wyznaniowe wykazują stałą troskę o trzeźwość. Na terenie kraju w ciągu roku odbywa się tysiące duszpasterskich inicjatyw trzeźwościowych, między innymi: pielgrzymki, rekolekcje i spotkania modlitewne.

Działają kościelne ruchy abstynenckie (np. Krucjata Wyzwolenia Człowieka57 i Ruch Światło Życie („Oaza”), katolickie bractwa trzeźwościowe, Stowarzyszenie Wesele Wesel, harcerstwo, Dziecięca Krucjata Niepokalanej). Funkcjonuje aktywna sieć grup samopomocowych (kilka tysięcy grup AA i kilkaset grup Al-Anon). Działają liczne stowarzyszenia i kluby abstynenta.

Nasz system prawny uznawany za modelowy w skali europejskiej, jednak zbyt słabo wykorzystywany w praktyce, ma tradycje sięgające początków niepodległej Polski. Niestety, liczne nowelizacje zdeformowały to prawo. Istnieją za to precyzyjnie zdefiniowane obowiązki samorządu i rządu, istnieje prawna możliwość oddolnych działań obywateli. Ustawowo przewidziane są zasoby finansowe samorządów przeznaczane na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych.

Istnieje sieć instytucji systematycznie działająca na obszarze problematyki trzeźwościowej, zarówno samorządowych, rządowych, jak i pozarządowych. Wspominają o nich sprawozdania i rekomendacje Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Czytaj także: Przesłanie Narodowego Kongresu Trzeźwości

Istnieje wreszcie grupa specjalistów z zakresu terapii uzależnień i profilaktyki z wysokimi kompetencjami, pracująca w oparciu o tzw. polski model rozwiązywania problemów alkoholowych, co wydatnie zwiększyło skuteczność terapii uzależnień. w ostatnich latach zgromadzony zostało duży zasób doświadczeń praktycznych i programów lokalnych – każda gmina przygotowuje własne rozwiązania.

Znaczący, chociaż nadal niewystarczający, jest zasięg szkolnych programów profilaktycznych. Zbudowany jest system ich oceny i rekomendacji. Nieograniczony jest dostęp do fachowej literatury naukowej oraz zasad sformułowanych w Narodowych Programy Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a opracowanych przez ekspertów na zlecenie Ministerstwa Zdrowia.

Wszystkie te zasoby wymagają ochrony, wzmacniania i propagowania. Polacy mają prawo je znać, doceniać i wykorzystywać. Zwłaszcza jednak dorobek prawno-organizacyjny wymaga stałej uwagi i naprawy, gdyż jest, jak się wydaje, przedmiotem stałego nacisku ze strony różnych środowisk, które nie są zainteresowane rozwiązywaniem polskich problemów alkoholowych.

Szczegółowe sposoby realizacji

Początkiem Narodowego Programu Trzeźwości jest jego proklamowanie wraz z pozyskaniem autorytetów społecznych, lokalnych i ogólnopolskich. Konieczna jest praca „metapolityczna” dla osiągnięcia tego celu, spotkania dla uzyskania konsensusu społecznego, edukacja elit politycznych, wzbudzenie społecznego zainteresowania tematyką trzeźwości.

Kolejnym etapem jest ustanowienie odpowiednio umocowanego prawnie stałego zespołu ekspertów, zainteresowanych środowisk, kluczowych instytucji kościelnych, państwowych, samorządowych i pozarządowych. Jego celem powinno być zaplanowanie i cyklicznie monitorowanie etapów Narodowego Programu Trzeźwości.

Następnie trzeba rozpocząć edukację publiczną prezentującą Program i jego znaczenie, w tym pozyskanie przedstawicieli mediów i świata kultury, uruchamianie działań sieciowych, opartych na współpracy wolontariuszy. Konieczna jest mobilizacja w Kościele do zaangażowania na płaszczyźnie formacji osobowej i społecznej, a przede wszystkim modlitewnej do realizacji Programu.

Edukacja powinna być dalej rozwijana w sposób bardziej specjalistyczny i dotyczyć konkretnych problemów alkoholowych i metod ich rozwiązywania. Nie można zapominać o dokonywaniu systematycznej diagnozy problemów alkoholowych, również na poziomie najbardziej lokalnym.

Faza intensywnych działań to z kolei ograniczenie dostępności napojów alkoholowych (w tym w drodze przygotowanych edukacyjnie i zaakceptowanych społecznie zmian legislacyjnych, od poziomu Sejmu do poziomu gminy, np. zezwoleń na obrót napojami alkoholowymi na danym terytorium, ograniczenia marketingowe, zwłaszcza reklamy, ograniczenia lobbingu, wpływ poprzez ceny i podatki).

Następnie konieczna jest aktywna promocja medialna i środowiskowa dojrzałej i świadomej abstynencji oraz kampanie przeciw pijaństwu elit, nacisk społeczny na gremia polityczne i elity zawodowe, zmiany w prawie utrudniające pijaństwo w pracy, specjalistyczne programy interwencyjno – profilaktyczne w wybranych środowiskach zawodowych o zwiększonym ryzyku problemów alkoholowych.

Wreszcie potrzebne jest wzmocnienie prawa ograniczającego dostępność napojów alkoholowych dla osób nieletnich i równolegle inwestowanie w rozwój programów profilaktycznych, przygotowanie nauczycieli do roli profilaktyka – tak, aby objąć różnymi formami pracy wszystkich młodych ludzi, a także praca edukacyjna z całymi rodzinami.

Utrwaleniem oddziaływania Narodowego Programu Trzeźwości będzie przede wszystkim wprowadzanie w życie nowych skutecznych programów profilaktycznych, których głównym celem będzie uczenie dzieci, młodzieży i dorosłych dojrzałej sztuki życia we wstrzemięźliwości. Najistotniejsza wydaje się praca na rzecz rodzin, czyli środowisk, w których dokonuje się największa ochrona przed spożywaniem alkoholu.

Aby Narodowy Program Trzeźwości mógł zacząć działać, musi być rezultatem konsensusu poszczególnych środowisk zawodowych, elit społecznych i decydentów politycznych – tak, aby naturalnie zachodzące w demokratycznym kraju zmiany rządzących i sposobów określania taktyki polityki społecznej nie powodowały przerwania realizacji długofalowej strategii Programu.

Prawie 19,5 tys. km tras Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

Blisko 19,5 tys. km długości liczą trasy tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. W całej Polsce pątnicy mają do wyboru prawie 40 szlaków. Po raz pierwszy będą też mogli przebyć Ekstremalną Drogę Krzyżową na rowerze.

369 tras o łącznej długości ponad 19,2 tys. km, nie licząc szlaków w woj. podlaskim, skąd na razie brak ostatecznych danych – tak przedstawia się marszruta tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Po raz pierwszy wytyczona też została trasa rowerowa, z Opalenicy do Konarzewa w archidiecezji poznańskiej (długość trasy, to 82 km, a EDK wyruszy nią 9 marca). Ekstremalne Drogi Krzyżowe są w tym roku organizowane także w Stanach Zjednoczonych (3 trasy w Chicago o łącznej długości 128 km), a także w 8 krajach europejskich oprócz Polski: w Czechach, Austrii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwajcarii, Islandii a także na Słowacji.

Czytaj także: Przejdą 50 km w ciszy – Ekstremalna Droga Krzyżowa na Hel

„Ekstremalna Droga Krzyżowa to prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony” – czytamy na stronie edk.org.pl, gdzie znajdują się również szczegółowe informacje, wraz z datami nabożeństw, przypisanymi do konkretnych tras.

Ekstremalna Droga Krzyżowa organizowana jest od 2009 r. Pomysł zrodził się podczas spotkań Męskiej Strony Rzeczywistości, z inicjatywy ks. Jacka Stryczka, prezesa Stowarzyszenia WIOSNA. Ideą tego nabożeństwa jest samotne pokonanie w nocy odcinka ponad 40 km, rozważając Mękę Pańską, opisaną w 14 stacjach Drogi Krzyżowej. Motto tegorocznych rozważań brzmi „Droga Pięknego Życia”.

Chiny: ponad 48 tysięcy ochrzczonych w ciągu roku

W kończącym się w Chinach kontynentalnych roku ochrzczono ponad 48 tys. osób – podaje stowarzyszenie Faith Cultural Society. Nie są to dane kompletne, ponieważ wiele wspólnot katolickich żyje w odległych regionach wiejskich, z których ciężko uzyskać dane statystyczne. Czytaj także: Chiny: ponad stu chrześcijan skierowano na reedukację

Jak czytamy w sprawozdaniu sporządzonym na podstawie tych danych przez agencję Fides, nawet w Tybecie, który zdominowany jest przez buddyzm, w zeszłym roku ochrzczono 11 osób. Świadczy to o wielkim zapale ewangelizacyjnym i misjonarskim w całych Chinach. Organizacja Faith zachęca wszystkie wspólnoty do dbania o archiwa, które pomogą opowiedzieć potem historię ich samych i całego Kościoła.

Nowy rok chiński rozpoczyna się 16 lutego.

Sobota u świętego Augustyna

Uczestnicy starożytnej pielgrzymki stacyjnej w sobotę po Popielcu gościli w bazylice św. Tryfora na Polach Marsowych. Dziś w jej miejscu mieści się bazylika św. Augustyna. To jedna z pierwszych renesansowych świątyń Wiecznego Miasta, której perłą jest wyjątkowe malowidło Caravaggia.

Madonna pielgrzymów, Caravaggio, Wikimedia

Wzniesiona w 1483 roku bazylika znajduje się przy jednej z głównych rzymskich arterii prowadzących na plac św. Piotra. Zgodnie z oczekiwaniem inicjatora budowy świątyni – papieża Sykstusa IV – miała być ona domem dla przybywających do Wiecznego Miasta pielgrzymów.

Wyjątkowym kultem darzona jest w tym miejscu św. Monika, matka św. Augustyna – biskupa Hippony i doktora Kościoła, której relikwie znajdują się w jednaj z kaplic. Grób samego Augustyna znajduje się na północy Włoch, w Pawii, w kościele augustianów.

W prawej nawie znajduje się z kolei rzeźba Matki Bożej „Madonna del Parto”, patronki kobiet spodziewających się dziecka. To ponoć jeden z najpopularniejszych wizerunków Madonny wśród mieszkanek Rzymu, o czym świadczą chociażby liczne wota. Modlą się tutaj o pomyślny przebieg ciąży i zdrowie dla potomstwa.

Figura Madonny, patronki rodzących – Fot. Lalupa / Wikimedia

Wyjątkową wartość sztuki sakralnej posiada fresk Rafaela, przedstawiający proroka Izajasza ze zwojem pisma w ręce. Jednak na szczególną uwagę zasługuje w tej świątyni malowidło Caravaggia „Madonna pielgrzymów”. To jeden z piękniejszych obrazów słynnego malarza, w którym zachwyca poza typową dla artysty grą świateł, piękno twarzy Maryi i plastyczna poza oddających jej cześć pielgrzymów.

Czytaj także: Stacje Wielkiego Postu – pielgrzymka szlakiem kościołów stacyjnych

 

***

 

W piątek, 16 lutego liturgie stacyjne odprawiane są:

Warszawa: parafia Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, ul. Domaniewska 20
Kraków: kościół ojców reformatów, ul. Reformacka
Poznań: kościół akademicki ojców dominikanów, ul. Kościuszki 97/99
Lublin: parafia Matki Bożej Różańcowej, ul. Bursztynowa 20
Łódź: parafia Najświętszej Eucharystii, ul. Popiełuszki 9

***

Zapraszamy do przesyłania zdjęć z sprawowanych w polskich miastach liturgii stacyjnych. Stwórzmy wspólnie wielkopostną galerię, która złoży się na duchową mapę największych polskich miast. Zdjęcia kościołów stacyjnych prosimy o przesyłanie na adres mailowy: ekai@ekai.pl. W wiadomości prosimy o umieszczenie zgody na wykorzystanie fotografii:

Wyrażam zgodę na nieodpłatną publikację niniejszych fotografii przez Katolicką Agencję Informacyjną Sp. z o.o. na portalu internetowym www.eKAI.pl, bezterminowo, z zastrzeżeniem oznaczenia fotografii w następujący sposób: ….. (np. imię i nazwisko, inicjał, nazwa instytucji).

Zamość: jutro początek 23. Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego SACROFILM

Msza św. pod przewodnictwem bp. Mariana Rojka, prelekcje, pokazy filmów oraz spotkania z twórcami złożą się na 23. Międzynarodowe Dni Filmu Religijnego SACROFILM, które odbędą się w dniach 17-22 lutego 2018 w Zamościu. Wśród zaproszonych gości będą m.in.: Krzysztof Zanussi, ks. prof. Marek Lis, Piotr Kotowski, o. Marek Kotyński, Łukasz Kot oraz przedstawiciele festiwali religijnych z Włoch i Francji.

„Tematem wiodącym 23. edycji Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego SACROFILM będzie prawda. Zaś punktem odniesienia w jej poszukiwaniu, nauczanie św. Jana Pawła II, zawarte w encyklice „Veritatis splendor”. Duchowy patron SACROFIMLU, nasz Wielki Rodak, jest apostołem prawdy we współczesnym świecie, nie tylko dlatego, że widzi jej fundamentalne znaczenie dla życia człowieka, ale także z tej racji, że jest ona zagrożona.” – pisze w słowie wstępnym do przeglądu ks. Wiesław Mokrzycki, dyrektor MDFR SACROFILM.

Jak podkreśla ks. Mokrzycki, na problem prawdy w życiu konkretnego człowieka i społeczeństw, będzie można spojrzeć w świetle religii monoteistycznych – chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. „Od wielu lat zamojski przegląd filmowy jest miejscem spotkań religii monoteistycznych. W imieniu Organizatorów zapraszam i zachęcam do skorzystania z oferty programowej tegorocznego Sacrofilmu.” – dodaje.

11 lutego o godz. 18:00 biskup zamojsko-lubaczowski ks. Marian Rojek odprawi w katedrze Mszę Św. w intencji uczestników i organizatorów SACROFILMU. Inauguracja festiwalu odbędzie się 17 lutego.

Podczas Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego SACROFILM zostanie wyświetlonych 9 filmów m.in.: „Aureola od Stanisława do Karola” i „Sprawa Chrystusa”. Wśród zaproszonych gości będą: Krzysztof Zanussi, ks. prof. Marek Lis, Piotr Kotowski, o. Marek Kotyński, Łukasz Kot oraz przedstawiciele festiwali religijnych z Włoch i Francji.

Patronat honorowy nad 23. edycją SACROFILMU objęli: biskup diecezji zamojsko- lubaczowskiej ks. Marian Rojek, Prezydent Miasta Zamość – Andrzej Wnuk, prof. Krzysztof Zanussi, dr Stanisław Wieczorek – rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu.

Kraków: już blisko 5 tys. osób wsparło akcję „Wyślij pączka do Afryki”

Od Tłustego Czwartku trwa 6. edycja akcji „Wyślij pączka do Afryki” prowadzonej przez Fundację „Kapucyni i Misje”, która ma wesprzeć projekty misyjne w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie. Dzięki zaangażowaniu przedszkoli, szkół, cukierni, parafii oraz blisko 5 tys. indywidualnych darczyńców udało się już zebrać ponad połowę potrzebnej kwoty.

Ofiarność przyjaciół misji kapucyńskich do dnia dzisiejszego przyniosła kwotę 286 269 zł. Część projektów, które ma wesprzeć inicjatywa już zostało podjętych.

– W Afryce już ruszyła budowa przedszkola dla dzieci w Bocaranga, powstaje ogródek zabaw dla dzieciaków w Bam w Czadzie, a projekt dożywiania dzieci w Ndim i Ngaoundaye został już w pełni opłacony – informuje Diana Bonowicz z Fundacji.

W akcję włączyły się żłobki, szkoły podstawowe, licea i szkoły wyższe (na chwilę obecną łącznie 192 placówki edukacyjne i wciąż zgłaszają się nowe), parafie, klasztory, cukiernie oraz 4832 indywidualnych darczyńców, którzy przez stronę www.paczek.kapucyni.pl zakupili „wirtualnego pączka”.

– Przyłączenie się do naszej akcji niesie wartość wychowawczą i uczy praktykowania miłosierdzia. Wyrabia nawyk dzielenia się z ludźmi potrzebującymi, uwrażliwia na krzywdę drugiego człowieka oraz uczy współdziałania w grupie – podkreśla br. Jerzy Steliga OFMCap, prezes Fundacji.

Głównym dniem akcji był Tłusty Czwartek, ale wpłat można dokonywać przez cały Wielki Post aż do Świąt Wielkanocnych. Numer konta do przelewów tradycyjnych to: 26 1240 4533 1111 0010 5274 9794 (z dopiskiem „Pączek dla Afryki”).

Rok temu inicjatywę „Wyślij pączka do Afryki” wspomogło 250 szkół i przedszkoli oraz 60 cukierni i parafii. Udało się wtedy pozyskać ponad 413 tys. zł.

W Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie pracuje jedenastu polskich misjonarzy kapucynów. Ich obecność tam, często wykracza poza zadania związane z posługą kapłańską. Kapucyni dokarmiają osierocone, niedożywione dzieci, kopią studnie w wioskach, w których nie ma dostępu do bieżącej wody oraz budują szkoły, bo jak twierdzą, edukacja jest jedyną szansą na zmianę w sercu Afryki.

Kraków: wyjątkowa Droga Krzyżowa przy kopii Całunu Turyńskiego

W każdą niedzielę Wielkiego Postu przy kopii Całunu Turyńskiego na wystawie w Sanktuarium św. Jana Pawła II odprawiane będą nabożeństwa Drogi Krzyżowej. – Dzięki naszej Drodze Krzyżowej można dużo dowiedzieć się zarówno o Męce Pańskiej, jak i o samym Całunie – mówi autor rozważań Krzysztof Sadło. Na co dzień jest przewodnikiem na wystawie „Kim jest Człowiek z Całunu?” przy Sanktuarium na Białych Morzach w Krakowie.

Każdej stacji towarzyszyć będą dwa fragmenty Pisma Świętego: starotestamentalna zapowiedź i ewangeliczna scena ukazująca jej wypełnienie w męce Chrystusa. – W tekstach każdej stacji starałem się ukazać zbieżność, jaka zachodzi pomiędzy tym, co możemy przeczytać w Słowie, a tym, co możemy zobaczyć na Całunie – podsumowuje autor.

Nabożeństwo składać się będzie z 14 stacji, ale ich tytuły i treść będą różnić się od tego, co znane jest z typowej Drogi Krzyżowej. Zostały stworzone dla odzwierciedlenia zapisu biblijnego na temat pasji Chrystusa. Stąd obok „Upadku Pana Jezusa pod Krzyżem” pojawią się „Trzygodzinna Agonia Pana Jezusa na Krzyżu” i „Zmartwychwstanie”.

– Ostatecznie jednak nie o wiedzę tutaj chodzi, a o doświadczenie, o doprowadzenie człowieka do osobistego spotkania z Chrystusem – relacjonuje Krzysztof Sadło. – Pytaniem, które będziemy stawiać, nie jest pytanie o autentyczność Całunu, ale o to, dlaczego stało się to, co Całun pokazuje, czyli dlaczego Jezus umarł i jaki to w ogóle ma związek z moim życiem – dodaje.

Drogi Krzyżowe z Całunem Turyńskim odbywały się z licznym udziałem wiernych również w roku ubiegłym.
Wystawa „Kim jest Człowiek z Całunu?” została przygotowana przez Zgromadzenie Księży Legionistów Chrystusa we współpracy z Fundacją „Othonia” oraz Centrum Jana Pawła II. Prezentuje historię powstania Całunu Turyńskiego, naukowe dowody na autentyczność płótna i jego zgodność z ewangelicznymi opisami Męki Chrystusa.

Na co dzień na wystawie przyjmowani są indywidualni pielgrzymi oraz grupy, którym proponowana jest konferencja o Całunie. Prezentacje o Całunie przeprowadzane są także w parafiach, szkołach i wspólnotach.

Licheń: rekolekcje z abp. Wojciechem Polakiem, Prymasem Polski

Z udziałem abpa Wojciecha Polaka, Prymasa Polski, w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym przeżywają rekolekcje pracownicy Kurii i Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie. Dwudniowe spotkanie skupione jest wokół osoby bł. bpa Michała Kozala, biskupa pomocniczego włocławskiego w latach 1939-1943, który podczas II wojny światowej zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau. W ten sposób Prymas Polski, abp Wojciech Polak, pragnie przypomnieć heroiczną postawę błogosławionego.

„Te rekolekcje odbywają się kilka dni przed setną rocznicą święceń kapłańskich bł. bpa Kozala, a ponieważ jego osoba łączy trzy diecezje metropolii gnieźnieńskiej – Gniezno, Włocławek i Bydgoszcz – stąd refleksja w oparciu o osobę błogosławionego. Myślę, że to nie jest postać ważna tylko dla duchownych czy przygotowujących się do kapłaństwa, ale przemawia także do nas wszystkich. Dlatego chcemy dziś przypomnieć postać tego wielkiego Polaka” – wyjaśnił Prymas Polski.

Temat przewodni rekolekcji stanowią słowa „Będziecie moimi świadkami” zaczerpnięte ze świadectw osób, które przeżyły gehennę obozu koncentracyjnego w Dachau. Rozważania natomiast prowadzi ks. Artur Niemira, kanclerz kurii diecezjalnej we Włocławku.

„Bł. bp Michał Kozal jest postacią, która pokazuje, że miłość posunięta do granic heroicznego świadectwa, możliwa jest w życiu każdego człowieka – kapłana, osoby konsekrowanej, człowieka świeckiego. Wierność Chrystusowi przemienia serce człowieka, co na drodze wielkopostnego nawrócenia jest bardzo ważne, a jednocześnie daje moc do tego, aby Chrystusa naśladować, by być Jego świadkiem w codzienności” – powiedział ks. Niemira.

W rekolekcjach uczestniczy ok. 30 pracowników Kurii i Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie – księży, sióstr zakonnych oraz osób świeckich. Od 2014 roku rekolekcje mają charakter wyjazdowy i organizowane są w różnych miejscach kultu maryjnego w Polsce. W tym roku, w kontekście ubiegłorocznego Jubileuszu 50. rocznicy koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Licheńskiej, miejscem ich przeżywania zostało wybrane Sanktuarium Maryjne w Licheniu Starym.

Subskrybuje zawartość